Wpisy z tagiem: Barcelona
środa, 04 kwietnia 2012
Półwysep Iberyjski przysłania już z wolna całą futbolową Europę, w minionym sezonie upchnął w półfinałach obu pucharów sześć klubów (Barcelona, Real Madryt, FC Porto, Braga, Benfica Lizbona, Villarreal), a w tym sezonie ma szansę na siedem (Barcelona, Real Madryt, Athletic Bilbao, Valencia, Atletico Madryt, Sporting, Benfica). A nawet jeśli, co nad wyraz prawdopodobne, Chelsea wyeliminuje tę ostatnią, to ze znaczącym udziałem iberyjskim (Mata, Torres, Meirelles, Bosingwa, Ferreira). Tak, piłka nożna mówi dziś po portugalsku i hiszpańsku. Przede wszystkim po hiszpańsku, bowiem „Furia Roja” jest aktualnym mistrzem kontynentu i mistrzem świata, a za chwilę jako faworyt rozpocznie Euro 2012. Jeśli panowanie utrzyma, czyli weźmie złoto trzeciej kolejnej imprezy mistrzowskiej, wzniesie się fantastyczną passą na poziom dostępny w przeszłości tylko dla Brazylii. Po wieczorach jak ostatni tracicie resztki nadziei, że na szczycie wreszcie drgnie, wy, którzy drgnięć pragniecie? A może właśnie powinniście zacząć wierzyć w nieubłagane prawa fizjologii? I kibicować hiszpańskim klubom? Wyobraźmy sobie - nadzwyczajnej giętkości umysłowej to nie wymaga - że finał Ligi Mistrzów staje się sceną dla El Clasico, a w finale Ligi Europejskiej mierzą się piłkarze z Bilbao z piłkarzami z Valencii. Następnie przypomnijmy sobie najważniejszych ludzi selekcjonera Vicente del Bosque. W bramce staje Casillas (Real Madryt), który rezerwowego z naturalnych względów nie potrzebuje, a przed nimi biegają lub siadają gotowi do akcji w rezerwie (wyliczam z pamięci, mam nadzieję, że wybór nie wywoła przesadnych kontrowersji): Ramos (Real), Pique (Barcelona), Puyol (Barcelona), Alba (Valencia), Iraola (Athletic Bilbao), Arbeloa (Real), Javi Martinez (Athletic), Busquets (Barcelona), Xabi Alonso (Real), Fabregas (Barcelona), Mata (Chelsea), David Silva (Manchester City), Xavi (Barcelona), Iniesta (Barcelona), Muniain (Athletic), Llorente (Athletic), Soldado (Valencia), Torres (Chelsea). Pogrubiłem trzy nazwiska, bowiem wszyscy pozostali przeżyją krańcowo intensywny sezon klubowy, zakończony ostatecznym starciem w międzynarodowych rozgrywkach pucharowych. A jeśli dołożymy do obłożonych maksymalnym wysiłkiem Matę oraz Torresa, czyli prawdopodobnych półfinalistów Champions League (i wciąż walczących w Pucharze Anglii...), to okaże się, że jedynym kadrowiczem zwolnionym z wycieńczającego łapania wszystkich srok za ogon był David Silva z Manchesteru City. Ba, także do ostatniego etapu Copa del Rey nie dotrwali hiszpańscy średniacy, którzy drużyny narodowej nie zasilają, lecz Barcelona oraz Athletic Bilbao, dostarczające ponad połowę z wyżej wymienionych. Słowem, ziszczenie się zaproponowanego scenariusza - chyba nie tylko moim zdaniem dość realne - sprawiłoby, że tytułu broniliby na mistrzostwach Europy wyłącznie ludzie ekstremalnie wyeksploatowani sezonem klubowym. Wyciskający maksimum z mięśni, ścięgien, stawów i - last but not least - głów w skrajnych przypadkach do 25 maja, czyli finałowego wieczoru w Copa del Rey. Nazajutrz sparing z Serbią rozegra - przebywająca już wówczas na przedturniejowym zgrupowaniu - reprezentacja Hiszpanii. Na-za-jutrz. Cztery dni później kolejny, z Koreą Płd. A potem jeszcze towarzyska wprawka z Chinami i ruszają właściwe igrzyska, inaugurowane gdańskim przebojem z Włochami. Hiszpańscy bohaterowie, zwłaszcza ci proweniencji barcelońskiej, od lat tłuką się po największych stadionach po ostatnie dni sezonu. I potem nie tylko nie słaniają się na nogach, ale jeszcze dokopują się do złota. Teraz może jednak dojść jeszcze jeden czynnik destabilizujący - niewykluczone, że w kadrze spotkają się gwiazdorzy Barcelony i Realu, których właśnie ostro poróżniło El Clasico. El Clasico najwyższej rangi, bo pierwszy raz w historii wieńczące Ligę Mistrzów. Już Jose Mourinho zadba, żeby nie był to mecz przyjaźni...
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Plebiscytami na najlepszych piłkarzy świata zawładnęli kilka lat temu i nie zanosi się, by prędko odpuścili. Na tle konkurencji są jak Real i Barcelona wśród klubów, a jeszcze zbuntowali się przeciw ewolucji futbolu. O czym napisałem felieton - jest tutaj. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A tu klikam natrętnie
Ferajna z sąsiedztwa
Niezbędnik inteligenta
Serwisy Sport.pl
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||