Wpisy z tagiem: rzuty karne

czwartek, 20 września 2012

Liga Europejska, a w niej czarna magia

Uwaga, uwaga, fundamentalistycznych racjonalistów kategorycznie odmawiających wiary w dżudżu, jasnowidzenie i inne gusła uprasza się o wyłączenie odbiorników, uroczyście ogłaszam, że napatoczył mi się przed oczy niepokojąco wiarygodny iluzjonista.

Sądzicie, że umie bronić rzuty karne Diego Alves, sławny z tego powodu na trawach hiszpańskich? Sądzicie, że umie je bronić Samir Handanović, popularny na trawach włoskich? To spójrzcie na Jego Nietykalność Matiasa Omara Degrę, 29-letniego argentyńskiego bramkarza AEL-u Limassol, który od roku z niewielkim okładem traktuje strzelających mu z 11 metrów na dwa sposoby, oba okrutne - albo wyciąga rękawice tam, gdzie frunie piłka, albo zmusza ją, żeby pofrunęła poza bramkę. Od tamtej pory do dzisiejszego wieczoru rozmaici śmiałkowie zasadzali się na niego siedmiokrotnie. I wszyscy kończyli tak samo marnie, chyba pole siłowe wytwarza najemnik przeklętych Cypryjczyków czy inną cholerę. Polecam zwrócić uwagę, że Jego Nietykalność Matias Omar Degra nie zawahał się używać czarnej magii również w ostatnich minutach grania, gdy przeciwnik nie miał już szans wrócić do życia:



Zakładam, że już się domyśliliście, dlaczego wrzucam ten wstrząsający film. Otóż parę chwil temu lewy obrońca Borussii Mönchengladbach Oscar Wendt - zimny Szwed, wszystko jak trzeba - też miał czelność zamachnąć się na bramkę chronioną przez Jego Nietykalność. Był mecz Ligi Europejskiej, samobójca wziął zamach w 96. minucie, choć w minutach wcześniejszych naoglądał się mnóstwa heroicznych parad Jego Nietykalności. Oczywiście przywalił w poprzeczkę, Cypryjczycy urwali rywalom cenny punkt.

To już, psiakrew, osiem KOLEJNYCH rzutów karnych, z których Jego Nietykalność wyszedł cały i zdrowy. Między słupkami Limassol nie puścił jeszcze ANI JEDNEGO.

Stara refleksja Diego Maradony - mawiał, że jedenastki marnują tylko ci, którzy odważą się je wykonywać - nabiera nowego wymiaru.

Archiwum
Tagi