Blog > Komentarze do wpisu

Szczury na Legii

Legia Warszawa - Dudelange

W trakcie spożywania dzisiejszego gniota z Łazienkowskiej - wakacje mam, po jaką cholerę na to patrzę?! - przypomniało mi się, jak przed dekadą zacząłem nieco śmielej przyznawać się do pomysłu, żeby zlikwidować polską piłkę nożną. Nabrałem odwagi, bo odkryłem istnienie Ruchu dla Dobrowolnego Wyginięcia Ludzkości.

Szczegóły swojej wizji podałem wówczas w felietonie. Na amatorskie gierki delikwentów szczególnie opornych oczywiście przymknąłbym oko. Nie chciałem totalnego zakazu, myślałem raczej o finezyjnym eksperymencie inżynierii społecznej - szeroko zakrojonym zohydzaniu uprawiania futbolu przy równoczesnym zachwalaniu innych sportów, co z czasem wsparlibyśmy ustawą o rozwiązaniu klubów, rozbiórce stadionów, przymusowej reedukacji relacjonujących kopaninę dziennikarzy etc. Skosić równo z trawą, byle ostrożnie i stopniowo, bez uwieszania u portfeli podatników setek tysięcy bezrobotnych, którym nie wystarczyłoby kompetencji - od menedżerskich po etyczne - na zarządzanie jarzyniakiem. Aktywistami Ruchu dla Dobrowolnego Wyginięcia Ludzkości kieruje przekonanie, że ludzie uświniają planetę i bez nich wyglądałaby ona ładniej. Mną kierowało silne przekonanie, że ludzie polskiej piłki uświniają polski sport i bez nich wyglądałby on ładniej.

Od tamtej pory (nie)wiele się zmieniło, a ja zmieniłem zdanie. Skoro nadwiślańskie plemiona tę tandetę utrzymują swoimi portfelami, to znaczy, że piłka nożna jest sensem ich życia. A sensu życia nie wolno nikomu odbierać. Kombinuję więc, jak nam wszystkim pomóc.

I tak sobie myślę, że gdyby nie zasada, że na szczurach wolno przeprowadzać eksperymenty, a na piłkarzach tzw. ekstraklasy nie wolno, być może stosunkowo łatwo udałoby się nam doprowadzić do letnich sukcesów polskich klubów w europejskich pucharach. Wtedy potrzebowalibyśmy jeszcze tylko móc umieścić ligowców w warunkach laboratoryjnych.

Wyjaśnię to na przykładzie. Oto firmy farmaceutyczne, które stale wykorzystują szczury jako obiekty doświadczalne przy opracowywaniu nowych antydepresantów, w jednej z popularnych procedur umieszczają setkę osobników (każdego osobno, aż tyle ze względu na wiarygodność statystyczną) w szklanych rurach wypełnionych wodą. Zwierzęta podejmują wciąż na nowo rozpaczliwe i daremne próby wspięcia się po ściankach i wyjścia z naczynia, ale po 15 minutach większość się poddaje i nieruchomieje. Unoszą się po prostu na powierzchni, zobojętniałe na to, co je otacza.

Wtedy bierze się kolejną setkę szczurów, umieszcza się je w rurach, ale wyławia się je po 14 minutach, tuż przed, nim poddadzą się rozpaczy. Suszy się je, karmi, pozwala nieco wypocząć - po czym znów wrzuca się je do rur. I tym razem większość szczurów szamocze się przez 20 minut i dopiero wtedy rezygnuje. Skąd te dodatkowe 6 minut? Ponieważ pamięć sukcesu z przeszłości powoduje wydzielenie w mózgu jakiejś substancji biochemicznej, która daje sierściuchom nadzieję i spowalnia nadejście rozpaczy.

Eksperyment trwa dalej, a ja nie zamierzam tłumaczyć, o co chodzi, ponieważ interesuje mnie tylko do tego etapu.

Wyobraźmy sobie teraz piłkarzy z tzw. ekstraklasy wrzuconych w środku lata do europejskich pucharów - wyglądają i reagują jak szczury w rurach, najpierw szamotanina, a następnie bezruch i zobojętnienie. Legia wytrzymała dzisiaj w remisie zbliżoną ilość minut, Luksemburczycy zasunęli jej decydującego gola w 61. minucie.

Teraz wyobraźmy sobie, że wyjmujemy ich z europejskich pucharów tuż przed zbadanym uprzednio momentem krytycznym i postępujemy jak ze szczurami - suszymy, karmimy, dajemy nieco odpocząć, po czym znów wrzucamy na boisko. Skoro wytrwałość szczurów zwiększa się o około 37 proc., to dlaczego wytrwałość naszych ligowców miałaby się nie zwiększyć o tyle damo? Może ci, którzy wytrzymaliby w wysiłkach do 61. minuty, teraz wytrwaliby do 84.? To byłby ładny początek budowania lepszego jutra.

czwartek, 09 sierpnia 2018, rafal.stec
Komentarze
Gość: kikut5, *.dynamic.chello.pl
2018/08/09 23:14:31
Polski futbol nie istnieje. Mundial i europuchary to pokazały.
-
2018/08/10 00:16:28
Wlasnie obejrzalem skroty, przejrzalem noty, zerknalem w statystyki. Calego meczu nie widzialem, wiec musze dopytac ludzi ktorzy te widowisko mieli przyjemnosc obejrzec w calosci. Chyba na swoj sposob nie chce uwierzyc.

Pytam na powaznie.

Czy Legia Warszawa przegrala u siebie z mistrzem Luksemburga bedac zespolem gorszym, zespolem ktory momentami dawal sie zamknac na wlasnej polowie, zespolem ktory szukal swoich szans po kontrach?

-
2018/08/10 01:09:50
Ja byłbym ciekaw innego eksperymentu - gdyby tę samą drużynę, z tym samym budżetem przenieść do zagranicznej ligi, przekazać ją choćby Słowakom.
To mogłoby być bardzo interesujące.
-
Gość: , *.finemedia.pl
2018/08/10 02:27:07
@Rafał
Przecież ten eksperyment nasza kopana ćwiczy na nas od połowy lat 80-ych. To działa. I to jak!
Raz na jakiś czas sukcesik. A to awans na turniej narodowy, a to do fazy grupowej europejskiego pucharu, wyjście z grupy, jakiś ćwierćfinalik i patrz... - nawet cały mecz Legii dzisiaj wytrzymałem.
@Makak
Na wszystkie Twoje pytania odpowiedź brzmi: - tak!
A mogło być jeszcze weselej, tylko chłopaki z Luksemburga tak się rozluźniły, że pudłowały na potęgę. W drugiej połowie zmarnowali co najmniej 3 setki.
I żebyś nie miał żadnych wątpliwości... - filary (oba) reprezentacji też grały. Luksemburczycy przechodzili przez nich dzisiaj, łatwiej niż mi nóż przechodził przez masło przy robieniu kolacji.
P.S.
Nie rozumiem tylko pretensji do Prezesa (komentarz pod poprzednim wpisem autora). Przecież ten facet zasługuje na pomnik, że chce to jeszcze finansować.
-
2018/08/10 02:29:16
Chyba się nie zalogowałem.
-
2018/08/10 02:35:41
@Makak
Jeszcze jedno. W niskim pressingu przebili nawet reprę. 42% posiadania piłki. Było "klawo jak cholera".
-
2018/08/10 04:31:49
www.sport.pl/pilka/7,65042,23772168,legia-warszawa-dudelange-michal-kucharczyk-zapisalismy-sie.html#Z_MT2

Tutaj link do wywiadu z Kucharczykiem, krytykuje taktyke. Sila rzeczy taka wypowiedz jest bezposrednim strzalem w trenera (chocby tymczasowego). Znajac polskie realia nie zdziwilbym sie gdyby sfochowana druzyna grala na zwolnienie Vuko. Zapomnial Kuchy ze taka wypowiedzia wali tez bezposrednio po kolegach z zespolu jak i po samym sobie.

,,Przegrywalismy dlugie pilki.''

W meczu z polamatorami z LUKSEMBURGA. Ciezko tu cos sensownego napisac.

@Alp
Dzieki, nie chcialem wysuwac pochopnych wnioskow odnosnie wydarzenia ktore na zawsze zapisze sie w historii naszego futbolu. Wiekopomna data.


-
2018/08/10 04:34:40
Szkoda ze nie ma opcji edytowania postow. Wiekopomna to raczej chwila ;). Eh, niewazne....
-
2018/08/10 07:12:47
Homo Deus, świetna lektura, polska piłka jest zaprzeczeniem postawionych w niej tez.
-
2018/08/10 11:11:56
Legia jest na równi pochyłej. Przykro na to patrzeć.
-
2018/08/10 11:39:27
Niemal co roku w tej śmiesznej Legii mamy zmianę szkoleniowca na wstępie sezonu, po początkowej "degrengoladzie i nieakceptowalnych wynikach". Rok temu tak wyleciał Magiera, 2 lata temu Gang Albanii, cofamy się dalej i Czerczesow luzuje Berga w podobnych okolicznościach.

Efekt? Co roku "niedopuszczalne wyniki" są coraz bardziej niedopuszczalne, i niech nikomu się nie wydaje, że klęska z Luksemburgiem to szorowanie po dnie, bo są jeszcze Andory, Gibraltary, itp. Potencjał na przyszły rok jest.

Nie widzę też powodu by walić w Mioduskiego, bo Leśny w tym aspekcie lepszy nie był. Czy może jakoś szczególnie wyróżniać Mioduskiego, bo większość prezesów polskich klubów jest równie beznadziejna.

Natomiast bardzo jestem ciekaw, jak wyglądają te coroczne letnie rozmowy kwalifikacyjne z trenerami, których efektem jest iż rokrocznie drużynę przygotowuje niewłaściwa osoba. Myślę że (absolutnie niemożliwe) upublicznienie takiej rozmowy zarządu z potencjalnym pracobiorcą, wyjaśniłoby bardzo wiele.

Nawiasem rorpier#$% mnie jak czytam, iż Legii nie stać na FdBoera - bo cały milion rocznie kosztuje. Klub z ponad 100 mln budżetem nie stać by 1% przeznaczyć na trenera, więc oddajmy drużynę pod opiekę trenera kobiet, dobrze zrobi, panie, dobrze zrobi, będzie pan zadowolony. No i jeszcze podniesiemy pensję takim Czukwu i innym wynalazkom, by nas jeszcze bardziej na przyzwoitego trenera nie było stać.
-
2018/08/10 12:02:06
Na Franka de Boera forsy nie ma, ale na kontrakt dla Eduardo jest. Jeszcze weselszym przypadkiem jest Jedrzejczyk, 200k pln miesiecznie. I podobno zakaz grania. Fantastyczne nawiazanie do jednej z najpiekniejszych tradycji polskiej pilki, czyli,,klubu kokosa''. Osobna kwestia pozostaje czy Holender w ogole chcialby do Polski przyjsc...

-
2018/08/10 12:18:03
Właśnie dlatego Legia ma cudaka, a nie prezesa.
Wydawać kasę, to jeszcze nie znaczy być prezesem.

Może niech trochę odpuszczą z tą napinką na tytuły w kraju i zaczną grać młodzieżą z akademii, tylko z sensownym trenerem. Lepiej wydać kasę na takiego, który coś z tej młodzieży zrobi, niż na zagraniczne odpady (i trenerskie wynalazki), które ledwie wygrywają słabiutką ligę, a potem w pucharach wypadają tak samo jak tubylcy, albo i gorzej.
Jakby na boisku byli za karę.
-
2018/08/10 12:54:21
@antropoid
Akurat majstra, a przede wszystkim europejskich popisów, to odpuścić nie mogą, bo Darek znów musiałby ze swoich dokładać, zasypać dziurę.

Poza tym Legijna akademia to żart. Gdyby mieli opierać się na wychowankach, walczyliby o utrzymanie.
-
2018/08/10 13:19:04
Pewnie jak wszystkie "akademie" w tym kraju - więc wątpię.
-
2018/08/10 14:08:39
@makak87
Jeszcze jedną rzecz trzeba dodać, żeby nie tworzyć złudnego obrazu, że Dunderświśnie postawili jakieś ciężkie warunki. Otóż nie, oni popełniali momentami tak żenujące błędy, że gdyby grali przeciwko drużynie piłkarskiej, to ta skarciłaby ich przynajmniej kilkoma golami.
-
2018/08/10 15:11:07
W drugim meczu z rzędu czerwona kartka i jeszcze do tego karny. W Ekstraklasie byłoby to niemożliwe, bo przecież przeciw Legii czerwonej czy karnego nie wolno. A potem zdziwienie, że w pucharach sędziowie inaczej gwiżdżą...
Sezon w pełni, a oni dalej nie wiedzą, kto będzie trenerem i szukają piłkarzy. A potem się dziwić, że ten bałagan - który nic nie kosztuje, bo na początku sezonu można przegrywa,c, a i tak zostać mistrzem dzięki fantastycznemu systemowi - się tak kończy. No fakt, mogą jeszcze wygrać rewanż i awansować, a na wiosnę znowu wygrać ligę o jeden błąd sędziego.
-
2018/08/10 15:37:39
Z drugiej strony czego się spodziewać w pucharach po drużynie, która w drodze po tytuł w tak słabej lidze przegrała niemal 1/3 meczów, a większości jej występów zwyczajnie nie dało się oglądać.
Zresztą tak samo jak innych.
Szczególnie latem, na początku rozgrywek, tzw. Ekstraklasa jest wyjątkowo niestrawnym produktem. Przynajmniej 90% spotkań wywołuje wrażenia podobne, jak borowanie w zębie bez znieczulenia. Tu się czeka jak na zmiłowanie już nie na gole, a na same sytuacje do ich strzelenia, więc co się potem dziwić, że w pucharach, gdzie rywale prezentują wyższe tempo i większy pressing, odbijają się od kogo popadnie.
-
2018/08/10 17:25:30
Mam w sobie coś takiego, nie wiem skąd to się wzięło, ale jest i we mnie siedzi, że jak ludzie chórem w kogoś uderzają a drwią, to muszę się postawić po przeciwnej stronie, choćbym w tym samym chórze wcześniej z nimi śpiewał. Odpowiem Wam wtedy wszystkim słowami poety: "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?". Nie wiem czy ta fraza jest do końca trafna w ramach mowy obrończej, bo wynikałoby z niej, że po stronie komentowanej drużyny piłkarskiej świeci pustka. Z drugiej strony, po pierwsze miałem zamiar symetrycznie zaśmiać się z Was, po drugie zaś celna jak najbardziej, bo przecież na każdym początku była próżnia, chaos, a co najmniej jajko, a jeśli początek to i nadzieja w sercu. Trzeba po prostu cierpliwie poczekać na nowy Wielki Wybuch, który się zdarza raz na jakiś czas. Zobaczycie już pierwsze iskry w Dudelange. Legia się pozbiera, przejdzie Luksemburczyków (a przypomnijmy, że to zadanie niełatwe, skoro z owymi bestiami nie potrafili wygrać tacy Francuzi czy Senegalczycy), i jeszcze będziecie na jej cześć peany piać, kiedy będzie rozpruwała przeciwników w fazie grupowej Ligi Europy, niewierni Tomasze! Teraz powiecie, że nie ma racjonalnych podstaw, żeby tak sądzić, że brak trenera, myśli przewodniej, a zawodnicy słabi. A ja Wam odpowiem, że tak, być może, i co z tego? Nie takie rzeczy w futbolu..., ale tak naprawdę to nie wiadomo.
-
2018/08/10 17:41:26
Tak samo, jak nie wiadomo, czy ta próżnia (piłkarska) na pewno nie drwi sobie z kibica.

Wygląda jakby drwiła.
-
Gość: makak87, 46.235.152.*
2018/08/10 17:53:59
,,Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie,,
-
2018/08/10 18:19:40
@Stanisław
"Wielki wybuch"? - Mi to co oglądamy od ponad trzydziestu lat bardziej kojarzy się z rozbłyskiem gwiazd znikających w czarnych dziurach.
-
2018/08/10 18:24:38
,,Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie,"

Jest bardziej złowieszcze tłumaczenie przedmiotowej frazy:

"Jeśli walczysz z tzw. ekstraklasą, uważaj abyś nie stał się tzw. ekstraklasą"
-
2018/08/10 18:36:33
@alp67

Brawo! To jest kierunek myślenia, który chciałbym tu implenetować. Czarna dziura! Zjawisko fascynujące i nieodgadnione zarazem, obszar, którego nie można opuścić...
-
2018/08/10 18:39:47
@makak

Ależ ten kosmita się do Ciebie uśmiecha głuptasie i pragnie przyjaźni. Obejrzyj "Mój przyjaciel wróg", a dowiesz się, że będziesz musiał wychowywać jego dziecko...
-
2018/08/10 19:42:40
A ja się tak zastanawiam, czy to może nie jest całkiem dobre skojarzenie muzyczne. Niektóre frazy bym wręcz włożył prezesowi w usta, zwłaszcza kiedy kolejny raz porzuca koncepcję "trenera na lata". Jeszcze żeby Legia jako zespół tak myślała o tu i teraz i coś z minuty na minutę bezkompromisowo konstruowała - tak, tak, w marzeniach.

Może ktoś lepszy ma soundtrack? To może być niezła zabawa.
-
2018/08/10 20:38:53
"Jestem przekonany, że przyczyną porażki jest blokada mentalna. Niektórzy nie radzą sobie z presją mówił trener Legii Aleksandar Vuković na konferencji prasowej po spotkaniu" - I jak tu się nie śmiać? A może trzeba zacząć płakać?
-
2018/08/10 20:40:03
Alez Stanislawie, ja tego dzieciaka juz adoptowalem dawno temu, ze wszystkimi ulomnosciami. Kocham, wspieram, wierze bezgranicznie. Chociaz tutaj bardziej bym siebie widzial w roli zony alkoholika. Regularnie zwodzonej, oklamywanej, wysmiewanej, czasem bitej, borykajacej sie z problemami finansowymi (ilez to ja forsy przetracilem na bukmacherce stawiajac na pewne zwyciestwa z dentystami z Islandii itp.). I jak ta zona caly czas wierze ze cos sie zmieni... kiedys...

-
2018/08/10 20:41:55
Ja tam lubię sobie patrzeć na te wyniki w perspektywie. Był płacz nad dzieciakami z Zabrza ze przegrali z NoNejmami, teraz te nonejmy skopały Feyenoord 4:0. Treczyn z Latalem też są na niezłej drodze do LM, zremisowali na wyjeździe z Red Star Belgrad. Nie ma już słabych drużyn.

Legioniści jeszcze z Luksemburgiem nie odpali, gdyby to pewnie będzie koszmarna drama. Podobna do tej z RB Salzburga, gdy kilka lat temu właśnie z tym samym klubem Austriacy odpadali(sic!). W zeszłym sezonie za to dotarli do półfinału LE. W najciemniejszym tunelu można znaleźć drogę.

Ba, dorzućmy więcej. Klęska RBS z Luksemburgiem trafiła się na samym początku kadencji Roberta Schmita, wydawałoby się że powinni gościa na kopach zwolnić. Półtora roku później, z tym samym trenerem, RBS grało sparing z Bayernem, roznieśli wcale podstawowy(nie całkiem, ale w większości) skład Bawarczyków 3-0, a Guardiola nie mógł się nachwalić Austriaków za najlepiej założony pressing z jakim spotkał się w karierze. Sezon RBS skończyło z dubletem, kosmiczną przewagą 18 pkt, i bilansem bramkowym z 75 golami na plusie, i ogółem 110 trafieniami w 36 spotkaniach.

Więc może miast tej dorocznej dramy, która projektowi "trenera na lata" nie służy, podchodzić do meczów w pucharach inaczej, spokojniej? Czy to że po jednej wpadce trener jest totalnie spalony, jest czymś normalnym, a to że w RBS postawiono na gościa który na sam początek przegrał z Luksemburgiem(a potem trafił do Bundesligi) jest złe?

Jeśli zaś chodzi o muzyczny motyw, polecę klasykiem:
www.youtube.com/watch?v=dQw4w9WgXcQ

-
2018/08/10 20:45:36
Errata - Roger Schmidt ;)
-
2018/08/10 21:47:54
@Rick

Teh ultimate lol. I faktycznie pasuje zwłaszcza w kontekście wyznania Makaka.
-
2018/08/10 22:37:49
@Otwojastara
Możesz mieć rację... - wrzućmy na luz. A taki "wielki wybuch" jak Salzburga biorę w ciemno.
-
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/08/16 20:50:26
Bankructwo Legii zbliża się wielkimi krokami.
A to wszystko to nie przypadek. To klątwa 13 tytułu. Po 13 rozleciała się Wisła, to i Legia teraz się rozleci. Ruchu i Górnika nie dogoni nigdy.