Blog > Komentarze do wpisu

Pociąg do Hollywood

Wystartowała moja ulubiona liga piłkarska. Liga, w której trenerzy, prezesi i dyrektorzy sportowi nie zorientowali się jeszcze, że polskie piłkarstwo jest na dnie – skupują coraz więcej naszych graczy, uzbierali ich już 16, prawie wszystkich powystawiają w podstawowych składach. Felieton do poniedziałkowej „Gazety” znajdziecie tutaj.

Przy okazji wklejam też dłuższy piątkowy kawałek o tajemnicy pucharowych klęsk Legii, Lecha i reszty – o tym, dlaczego Polska leży w Europie. Bo żadne rytualnie powtarzane przyczyny zapaści polskiego futbolu (niezależnie od ich słuszności) niczego w tym przypadku nie wyjaśniają. Tekst przeczytacie tutaj.

niedziela, 19 sierpnia 2018, rafal.stec
Komentarze
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/08/19 22:32:29
Fiat firmą funkcjonującą przejrzyście? To przestali już robić machloje na podatkach?
-
2018/08/19 23:24:31
"skażona odruchami ultradefensywnymi, skłonna do zerozeryzmu, uzależniona od taktycznej dłubaniny, zaludniona boiskowymi gangsterami, dla których nie istnieją chwyty zbyt brudne, żeby się do nich uciekać. Tylko faule, krętactwo i zimna kalkulacja."- Sam tak miałem (kiedyś się nawet tym na blogu chwaliłem) i ciągle pomimo, że trochę pooglądałem w minionym sezonie Napoli, Romy, Sampdorii w lidze, a także włoskie drużyny w europejskich pucharach trudno mi się z tego stereotypu wyrwać.
A przecież faktycznie było co pooglądać.
Jeżeli Rafał twierdzi, że to nowy "trynd" (a o piłce włoskiej wie na pewno wiele,wiele więcej niż ja, to ja mu wierzę.
P.S.
Na dzisiejszy wieczór miałem zaplanowaną Sampdorię, ale ponieważ z wiadomych przyczyn mecz został odwołany zdecydowałem się na Spal... - chciałem obejrzeć Cionka, zweryfikować papiery ligi włoskiej dla obrońcy (o których pisałem na blogu przed Mundialem) ze swoimi pomundialowymi opiniami na temat jego przyszłości w kadrze.
Fakt rywal nie był zbyt wymagający, ale gra na wyjeździe jest zawsze dla obrońcy dodatkowym wyzwaniem. Tiago grał na prawej obronie, nie popełnił błędu (może parę razy zagrał jak na mój gust zbyt bezpiecznie do tyłu na obwód), ale grał przez cały mecz niezwykle pewnie. I sam już nie wiem... - traktować go poważnie jako kandydata do reprezentacyjnej obrony, czy skreślić?
-
2018/08/20 08:53:31
@alp
Po Cionku się jedzie jak kiedyś po Boenischu - po "obcym elemencie" najłatwiej.
-
2018/08/20 10:58:05
a Juventus dalej swoje :)
-
2018/08/20 13:47:57
Marzy mi się taki blogowy wpis na start sezonu jak zwykł praktykować waść Okoński o Premier League...
-
2018/08/20 23:49:42
Właśnie BVB uciekła w Pucharze spod topora i to dwukrotnie... - zdobywając wyrównującą bramkę w 96 minucie i zwycięską w 120. Nie wiem w co grali przez pełne 130 minut, ale najbardziej to przypominało grę w "zbijaka" z desperacko broniącym się rywalem. Obijali rywali w polu karnym seriami, a bramki padły po jedynych dwóch strzałach, których bramkarz musiał bronić.
Bramkę stracili też w konsekwencji obicia rywala tylko, że na własnej połowie.
Gdyby nie charakterystyczna łatwość w natychmiastowym odzyskiwaniu piłki po stracie, mogli ten mecz przegrać wysoko.
-
2018/08/21 10:15:54
Blamaż w w eliminacjach tegorocznych pucharów może jednak polskiej piłce wyjść na dobre. Właśnie możemy się na Gazeta.pl dowiedzieć ile polskie kluby wydały w ostatnich dwóch latach na pośredników transferowych. Szkoda tylko, że nie pokazała jaki to jest procent budżetu klubowego.
Warto byłoby, żeby media sportowe podłubały trochę w budżetach klubowych. Taka dyskusja może znacznie bardziej pomóc naprawie polskiej piłki, niż relacje z personalnych przepychanek. Tylko pyskówki znacznie łatwiej się relacjonuje i lepiej się sprzedają a to, że są nie na temat albo wręcz służą odwróceniu uwagi od istoty problemu, to już inna bajka... - a może ta sama?