Blog > Komentarze do wpisu

Podróże kształcą [2010-18]

Zaria Balti, Gandzasar Kapan

Lech Poznań był dzisiaj o sekundy od dogrywki z Gandzasarem Kapan, który leży w południowej Armenii i liczy 45 tys. mieszkańców, natomiast Górnik Zabrze – o pięć minut od dogrywki z Zarią Bielce, która jest położona na dnie tabeli ligi mołdawskiej. W naszym futbolu trwa epoka wielkich odkryć geograficznych.

W wymiarze sportowym są to odkrycia na miarę naszych możliwości. Wielki mają walor edukacyjny, zachęcając młodzież do wypraw palcem po mapie na rubieże zwłaszcza wschodnie i południowe – bliżej nierozpoznane, nie tak modne jak zachodnie metropolie, wręcz egzotyczne. Najnowsze wędrówki nie zakończyły się pełnym sukcesem, ponieważ Lech i Górnik ostatecznie awansowały dzisiaj do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Europy. Skuteczniej kształcą klęski, bo to jednak zawsze ciekawe sprawdzić, z kim nasi aż tak przerżnęli. Z dobrych źródeł wiem, że nawet odporni na wiedzę gimnazjaliści podróżują wówczas nie tylko palcem po atlasie, ale nawet wzrokiem po encyklopedii.

Objaśnijmy to na przykładzie: gdyby dzisiaj Górnik nie wydrapał remisu w Bielcach, młodzież być może doszperałaby się, że pomieszkuje tam największa w Mołdawii polska diaspora.

Antologia odkryć zakończonych pełnym powodzeniem musi kiedyś powstać – za każdym odpadnięciem z pucharów kryje się fascynująca historia ludzkich losów, razem stanowią idealny materiał na gruby tom, od którego nie sposób się oderwać. Służę wstępnym szkicem i listą wybitnie zasłużonych, jako kronikarz z zacięciem podróżniczo-geograficznym obiecuję też rzecz aktualizować:

2017

FK Qəbələ. Leży w: Azerbejdżan. Odkrywca: Jagiellonia Białystok.

Sheriff Tyraspol. Leży w: Mołdawia, także stolica samozwańczej republiki Naddniestrza. Odkrywca: Legia Warszawa.

2016

Shkëndija Tetowo. Leży w: Macedonia. Odkrywca: Cracovia.

2015

Omonia Nikozja. Leży w: Cypr. Odkrywca: Jagiellonia Białystok.

2014

Ungmennafélagið Stjarnan. Leży w: Islandia. Odkrywca: Lech Poznań.

2013

Żalgiris Wilno. Leży w: Litwa. Odkrywca: Lech Poznań.

2011

Irtysz Pawłodar. Leży w: Kazachstan. Odkrywca: Jagiellonia Białystok.

2010

Qarabağ Ağdam. Leży w: Azerbejdżan. Odkrywca: Wisła Kraków.

czwartek, 19 lipca 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/07/19 23:22:22
Widziałam II połowę Lecha. Wyglądali jakby faktycznie byli na długim, wakacyjnym wyjeździe miesiąc przed startem ligi, a na mecz przyszli świeżo po całodniowej wycieczce po tym ładnym wzgórzu (widocznym ze stadionu) i okolicach.
Może więc podróże kształcą nie tylko kibiców, także piłkarze potrzebują tych spektakularnych eksploracji nietypowych destynacji. Urlopy i obozy pewnie nie dostarczają wystarczającej dawki ciekawostek podróżniczych.
Zresztą, szkoda nerwów, przecież i tak priorytetem jest wiadomo co.
-
2018/07/20 06:32:14
Bielce to nie tylko stolica polskiej diaspory w Mołdawii, ale także właśnie o nich Isa Kremer śpiewała "Mein sztetele Belz" (co na polski przetłumaczono myląco jako "Miasteczko Bełz", gdyż Bełz leży zupełnie gdzie indziej. Tam jeszcze polscy piłkarze nie dotarli).

A po Górniku, dla którego zeszłoroczne czwarte miejsce było ponad stan, a który osłabił się odejściem trzech kluczowych piłkarzy, nic innego się nie spodziewałem.
-
2018/07/20 10:58:50
To czego nie kumam, to że przecież nasze kluby przecież od lat mają problemy z tego typu egzotyką, zresztą nieprzypadkowo są obok tych drużyn rozstawiane. Skąd zatem to wieczne rozczarowanie?
-
2018/07/20 11:32:31
@Otwojastara
Może dlatego nasz nowy selekcjoner najbliższego współpracownika szukał aż w Jarocie. W końcu najważniejsze to, żeby mieć w sztabie ludzi z sukcesami.
-
2018/07/20 14:23:03
@alp
Robisz się monotematyczny, ktoś zarzuci dowolny temat, a Ty pocisk po selekcjonerze xD
-
2018/07/20 16:12:22
@Otwjastara
Fakt. Sam to czuję, ale trudno nie być monotematycznym, jak po nawałce szykuje nam się katastrofa (takie naprzód z powrotem).

-
2018/07/20 16:44:25
"Skąd zatem to wieczne rozczarowanie"
A dlaczego właściwie mamy nie być rozczarowani? Jeśli nie będziemy rozczarowani, to oni całkiem popadną w samozadowolenie z siebie samych. Co roku ta sama śpiewka: sezon za szybko (do niedawna za późno), puchary za szybko, forma szykowana na listopad, a tu trzeba grać w lipcu, za daleko, za gorąco, za wysoko, za drogo, za duże koszty, za małe korzyści, niezgrany skład, zbyt wielu odeszło, zbyt mało przyszło (lub odwrotnie), a tak w ogóle, to priorytetem są rozgrywki krajowe - i szafa gra, kasa na koncie, jakiś puchar w gablocie raz na dziesięć sezonów, może nawet mistrzostwo, jeśli się Legia akurat potknie o własne nogi, no czegóż chcieć więcej. A my kibice mamy nie być rozczarowani, gdy trzecia lub czwarta drużyna naszej ligi ledwo ledwo przechodzi (dosłownie i w przenośni) dwumecz z drużynami armeńskimi czy mołdawskimi.
Dziś rusza liga, a ja będą ją oglądać ze świadomością, że większość z tych drużyn byłaby szczerze wdzięczna, jakby im dać święty spokój, niczego nie wymagać i najlepiej w sumie nie oglądać (tylko te pieniądze z tv jakoś pasuje przytulić...), bo my tu, Panie, mamy ligę na miarę naszych możliwości, na nasze polskie warunki doskonałą, szczególnie w "skupianiu się na rozgrywkach ligowych".
Ja pamiętam mecz Widzewa z Neftczi, gdzie wbiegłam przed telewizor po kwadransie od rozpoczęcia meczu, a tam już było 3:0 dla naszych. A tu włączam II połowę Lecha i się w chwilę robi 0:2, a ja pędem sprawdzam, czy Lech wygrał 2:0 u siebie czy 1:0, bo może oni już odpadli i nie ma sensu oglądać. A jak wyglądała koronkowa akcja, dzięki której padł pierwszy gol? Dwóch (!) stoperów patrzyło, jak atakujący zgrywa piłkę klatką (!) do kolegi w polu karnym. I co? I nic, znaczy gol dla nich. Przecież takie ślamazarstwo i gapiostwo nie powinno przechodzić nawet w naszej przesławnej i superpriorytetowej lidze. Ale przechodzi i to mnie wkurza.
I tak, wiem, że Lech miał problemy logistyczne. Ale sezon jeszcze nie zdążył się zacząć, to się można jeszcze w miarę szybko zregenerować po wydłużającym się locie, a już na pewno nie trzeba z tego powodu popełniać takich błędów. Jak się chce grać na stojąco, to też trzeba to potrafić, inaczej się biega bez ładu i składu za uciekającą piłką i znikającymi z pola widzenia rywalami.
Ale mnie wkurzyli, no.
-
2018/07/20 19:24:30
@letniewo
Ja tam szczerze myślę, że to nie kwestie motywacji, czy jej braku, tylko faktyczny poziom polskiej piłki klubowej. Myślę że ogólny poziom profesjonalizmu w polskim klubie jest porównywalny do klubu Azerskiego, stąd tez całkiem podobne wyniki. Finansowo też to z grubsza tak wypada, teraz gdy za piłkarzy perspektywicznych lub mniej(tzw no name) płaci się 15 mln, to porównajmy sobie to z wydatkami, co ja gadam, z budżetami niektórych ekstraklasowych klubów.

To może być dla niektórych szok, ale przebiec 100 metrów w mniej niż 10,35 sek może być dla większości niemożliwe, nieważne ile by wysiłku w to nie włożyli. I to że trafiają się typy które wyrabiają się w sekundzie mniej, tego naprawdę nie zmieni.
-
2018/07/21 12:51:46
Że Górnik się będzie męczył, to było wiadomo po osłabieniach. Ale że Lech z drużyną armeńską to się nie spodziewałem, nawet po tym przelocie.
-
2018/07/21 22:38:16
o to po Mundialu powrót do szarej rzeczywistości. :)
Tam widowiska, tu męka.
Ja czuję po tym wszystkim taki przesyt futbolu, że chyba zacznę oglądać od września.
-
2018/07/22 20:26:35
@0twojastara

Że są typy, które biegną setkę w 9,35 ? Kurde, chyba mnie coś ominęło ;)

@nowy selekcjoner

Nie chcę nikogo molestować, ale przydałby się jakiś wpis Gospodarza w temacie, bo jestem ciekaw Waszych opinii. Chyba, że Alp pociągnie dłużej temat i nie trzeba będzie wpisu :D
-
2018/07/22 22:47:25
@ xavrasw
Czekam na jutrzejszą konferencję prasową, ale nawet po niej nie spodziewam się zbytniego wysypu dziennikarskich wypowiedzi w mediach. W końcu kto chce być odcięty od źródeł informacji przez PZPN. Jeżeli Kandydatura Woźniaka na trenera bramkarzy poruszyła tylko Tuzimka (wiadomo, że jemu rzadko coś się w ostatnich latach podobało), a kandydatura trenera, który dotychczas prowadził z sukcesami Jarotę i Kleczew wydaje się oczywistą na drugiego trenera reprezentacji, to trudno oczekiwać, że ktoś zacznie rzetelnie oceniać wujka Kubusia.
Na razie mamy winnego MŚ... - Lewandowski, wybitnego trenera... - Nawałkę, na którym Wujek będzie się wzorował, a po LN będziemy mieli "sukces" PZPN przebudowy drużyny, albo okaże się, że najważniejsze są eliminacje do kolejnego Euro. No i zawsze będzie można wrócić do z niewiadomych przyczyn zarzuconej strategii... - "reprezentacja skoro nie potrafi wygrywać, powinna być oknem promocyjnym dla młodych polskich piłkarzy, żeby mogli się pokazać i wyjechać za granicę zarobić pieniążki" (cytat za Tubą PMS z 2012 r.).
P.S.
Otwojastara wrzucił wynik mierzony na 10 metrów i pomnożony przez dziesięć. Na boisku setki przebiec się nie da, a w ciągu swojego bogatego życia nie słyszałem, żeby ktoś piłkarzom mierzył setkę w korkach na trawniku. Ale niektórym takie medialne sensacje się podobają.
-
2018/07/23 02:35:34
@xavras
Och, ze startu lotnego w sztafecie na pewno się zdarzyło ;p
-
2018/07/23 12:21:37
Zaczęło się!
"We współczesnej historii polskiego futbolu nie było selekcjonera, który osiągnął jako trener tak mało, jak Jerzy Brzęczek. Ale może trzeba traktować to jako atut?" (Paweł Czado).
Proponuję rekrutować na uczelnie wyższe tych z niskim ilorazem inteligencji, a na dziennikarzy autorów paru tekstów opublikowanych w gazetce gminnej lub zakładowej. Noble i Pulitzery polecą jak z rogu obfitości.
-
2018/07/23 13:47:17
"My też byśmy tak chcieli"... - tym razem w roli łaskawcy nie Nikoś Dyzma, tylko Boniek i Brzęczek.

-
2018/07/23 14:30:43
@alp
Ale nie myl doświadczenia z kompetencjami, zdolnościami czy talentem.

Weźmy Bilicia, którego chciała spora część komentujących(ja również) - przed objęciem Chorwacji w 2006 miał doświadczeni z kadrą U-21(2 lata) i pół roku w Hajduku. Jeszcze mniej niż Brzęczek. Weźmy Górskiego - z Legią kolejno 2-3- i 5(po tym zwolniony), z Gwardią 6 i 14(spadek z ligi i zwolnienie). Poza tym doświadczenie z kadrą juniorów. Nie są to jakieś szczególne sukcesy, a obaj panowie zapisali się złotymi zgłoskami - Górski, wiadomo, a i kadra Bilicia w latach 2006-12 budziła respekt.

Dla mnie zasadniczą wadą Brzęczka, jest to, iż nie miał styczności z pracą sztabu szkoleniowego repy inaczej niż piłkarz. I to tyle. Można mieć sukcesy i autorytet niczym Fabio Capello, i wyniki jako selekcjoner niczym Capello.
-
2018/07/23 16:30:53
@Otwojastara
Trochę uszczupliłeś doświadczenie Górskiego. Przed objęciem reprezentacji pracował w 5 klubach, dwukrotnie prowadził młodzieżową reprezentację oraz dwukrotnie był w sztabie trenerskim pierwszej.
Natomiast ze sztabem trafiłeś. Po raz kolejny mamy najazd Wilkowyji na Sejm. Tym dziwniejszy, że mieliśmy "znakomity sztab", który przez pięć lat współpracował z wybitnym trenerem (gdzieś nie tak dawno czytałem/słyszałem opinię, że z najlepszym w historii naszej piłki) i do trenera bez doświadczenia, dodajemy ludzi jeszcze z mniejszym.
Jeżeli to nie dziwi to tylko dlatego, że jest to powszechna polityka kadrowa. Nominatowi bez doświadczenia (merytorycznego przygotowania nie zamierzam oceniać), niepewnemu swoich kompetencji i umiejętności, pozwalamy dobrać swoich, żeby na tle wiedzy i umiejętności dotychczasowych pracowników nie wyszedł na idiotę. Do pracy nic nie wniosą, ale będą posłusznie wykonywać najgłupsze polecenia. Sprawność kierowania i autorytet przełożonego zagwarantowany.
-
Gość: alp67, *.finemedia.pl
2018/07/23 16:34:27
P.S.
PZPN każdemu nowemu członkowi sztabu powinien jeszcze wręczyć wraz z nominacją ukaz Piotra I... - ten o tym jak powinien zachowywać się podwładny w stosunku do przełożonego.
-
2018/07/23 22:29:58
@alp
Wiki upiera się że tylko 4, a ja przyznam, Marymont Warszawa i KS Lublinianka ominąłem z szacunku. I nie wiem dlaczego miałbym je widzieć wyżej niż Raków Częstochowa.
-
Gość: fadiga, 195.116.150.*
2018/08/09 12:33:12
Zapraszam do ligi head-to-head w fantasy premier league.
Kod: 2575317-585321