Blog > Komentarze do wpisu

Kolinda

Kolinda Grabar-Kitarović

Fajne imię. Oryginalne, 99,999 proc. ludzkości nigdy nie słyszało, żeby ktoś się tak nazywał. Super pasuje do piłkarskiej reprezentacji Chorwacji, która też jest fajna, oryginalna i super, ponieważ zdobyła srebro mundialu, a maleńkie kraje zazwyczaj nie fruwają na pułapach medalowych.

Kolinda akurat też przyleciała z Chorwacji - do Rosji, dzielnie kibicować z trybun piłkarzom Chorwacji, jest w końcu prezydentem ich kraju, krąży też wzruszająca informacja, że sama opłaciła podróż do włości Putina, pomimo pełnionej funkcji. Piszę, że „krąży”, bo w internecie mi mignęło, a nie chce mi się sprawdzać.

Prawie nikt nie sprawdza. Lepiej podejrzeć zdjęcia Kolindy - z plaży, atrakcyjne, jeszcze fajniejsze niż imię. To też kluczowy aspekt zjawiska, chodzi o tzw. „cycki” - przepraszam za wyrażenie, zbiorowo się tak określa sami wiecie jaki typ obrazkowych internetowych przyciągaczy. Foty półnagiej Kolindy są wprawdzie fejkowe, ale tego też nikt nie sprawdza, zresztą gdyby po sprawdzeniu okazały się fejkowe, to przyjemności mniej. Jedna fejkowa fota mniej czy jedna więcej, co za różnica, przecież przed chwilą hulały po tzw. portalach społecznościowych filmy z chorwackich ulic w ekstazie wywołanej mundialowym sukcesem i nikogo nie obchodziło, że filmy tak naprawdę pokazują zabawę w hiszpańskiej Pampelunie.

Kolinda zrobiła więc karierę, furorę nawet. Rozbłysnęła na gwiazdę, reklamuje Chorwację prawie jak piłkarze - jako pani prezydent nowoczesna, dynamiczna, sympatyczna, naturalna, niewyniosła, spontaniczna, w niej jest samo dobro.

Tak się przypadkiem składa, że wiedziałem o jej istnieniu już wcześniej. O Kolindy poglądach, politycznej karierze i stylu. Zdaję sobie też sprawę, dlaczego nacjonalizm lgnie do sportu, zwłaszcza do dyscypliny rozbudzającej namiętności silne jak piłkarskie, wizyty Chorwatki na trybunach doskonale rymowały mi się ze wszystkim, co dotarło do mnie wcześniej. Ale wątku politycznego ciągnąć nie chcę. Kogo interesuje, niech sobie sprawdzi, nie będę skręcał z roli prostego dziennikarza od opisywania sportowych fikołków, nawet jeśli poglądów Kolindy - pani prezydent Kolindy - nie lubię i odczuwam wewnętrzną potrzebę ich zwalczania, to oddam tę misję mądrzejszym. Zwłaszcza że uwierają mnie teraz nie jej przekonania i działalność, lecz dołująca bezrefleksyjność tłumu, który uległ urokowi nie wiadomo czego.

Foty fejkowe, nikt nie wie, co pani prezydent myśli o tym i o owym, nikomu nie chce się sprawdzić, nikt nie poświęci kropelki potu - przeciwieństwo heroicznie wycieńczonych chorwackich piłkarzy - żeby dowiedzieć się, co go zachwyca, co podaje dalej, co lajkuje i propaguje, uwielbiają Kolindę lewaki i prawaki, kochają liberały i faszole, oklaskują demokraci i zwolennicy twardorękich rządów większości nad mniejszością. Idealna definicja poznawania świata przez tzw. portale społecznościowe, które skutkuje potem, w chwilach ważniejszych niż mundialowe, kompletną bezradnością w konfrontacji ze złożonością rzeczywistości.

Wylądowałem na Okęciu, więc nie zdążę spisać kilku kolejnych planowanych akapitów (zresztą iPad pada), ale mniej więcej się wygadałem. Mistrzostwa były fascynujące, a Władymir i Kolinda umiejętnie to wykorzystali, poza Francją zatriumfowała jeszcze władza - rosyjska i chorwacka.

poniedziałek, 16 lipca 2018, rafal.stec
Tagi: MŚ 2018
Komentarze
2018/07/16 21:19:56
O Kolindzie przed Mundialem (wstyd się może przyznać) nie wiedziałem nic. Nie wiedziałem nawet kto jest Prezydentem Chorwacji i że ma na imię Kolinda. A na trybunach widziałem naturalną, roześmianą i cieszącą się sukcesami swoich piłkarzy kobietę. Wczoraj w strugach deszczu zachowywała się tak naturalnie jak mała dziewczynka baraszkująca w upalny dzień w fontannie. I taki obrazek zapamiętam nawet jeżeli jest to niejedyny charakterystyczny dla niej.
P.S.
Generalnie dla mnie obraz polityka fetującego sportowy sukces najczęściej kojarzy się ze starym powiedzeniem "wystroił się (wygląda) jak stróż w Boże Ciało"... - wydaje mu się, że zachowuje się jak kibice, a jest śmieszny jak Ważniak ze Smerfów. Z naszych najlepiej sobie w takiej sytuacji radził (dla wielu obrzydliwy) Tusku.
-
2018/07/16 23:37:25
Mała dziewczynka baraszkująca. Umieram, i to boleściach.
-
2018/07/17 00:34:07
@Rafał
Nie spotkałem swoim życiu wielu ludzi jednowymiarowych, a tych których spotkałem nie zaliczam do swoich przyjaciół, czy nawet znajomych. Wręcz przeciwnie, wszyscy, którzy byli warci poznania, byli malowani nie tylko różnymi farbami, ale i przez różnych malarzy, często nawet z różnych epok. Jedni potrafili zachować wewnętrzną spójność, innym to różnie wychodziło.
Nie wiem nic o Kolindzie, być może wszystko co robi to zwykły pijar i nie wykluczam, że powinna być malowana w kolorach czarnych lub ciemnych. Ale nawet takim ludziom nie odmawiam prawa do przeżywania radości sportowego sukcesu.
Na mnie zrobiła wczoraj wrażenie osoby autentycznie cieszącej się z sukcesu rodaków i nawet jeżeli porównanie trąciło infantylizmem, to jednak nie powinno chyba boleć. No chyba, że ktoś odmawia kobietom prawo do przeżywania sukcesu własnych piłkarzy, ale od lat wiem, że Ty do "ktosiów" nie należysz.
P.S.
Czytałem w necie, że niektórzy uznali, że wczoraj Prezydent "tuliła się" do półnagich facetów, przypomniano nawet jej roznegliżowane zdjęcia z plaży (zdaniem niektórych fałszywki z gry politycznej). Osobiście takich skojarzeń oglądając relację nie miałem, chociaż nie wykluczam, że moje porównanie mogło być podświadomą reakcją na ten hejt.
-
2018/07/17 08:21:59
Szukałem tych kontrowersji na temat Kolindy i się trochę doszukałem.
Wspiera aborcję, prawa LGBT, o globalnym ociepleniu powiedziała że to "współczesna broń masowego rażenia".
Wiele lat pracowała na rzecz zbliżenia Chorwacji do UE.
Gdy mąż używał służbowego samochodu do celów prywatnych, zapłaciła za to. Podobno do Rosji latała klasą ekonomiczną.

;)
-
2018/07/17 10:20:08
@enderp
Pominąłeś, że część edukacji odebrała na zgniłym zachodzie w imperialistycznej hameryce. Ewidentna agentka obcych sił.

xD
-
2018/07/17 10:42:48
Oraz jest polityczką nacjonalistycznej partii, wspierała chorwackich zbrodniarzy wojennych, mówi że jest fanką piosenkarza gloryfikującego ustaszy i mającego na Zachodzie bana za faszyzm. I była "nieprzyjemnie zaskoczona", że dzieci z Dubrownika zjadły wrogie serbskie czekoladki.

Dla każdego coś miłego.
-
2018/07/17 11:05:25
U nas z podobnych powodów niektórzy ruskich nie jadają...
-
2018/07/17 11:12:29
@airboell
Ja też lubię Thompsona ;p szczególnie "kletva kralja zvonimira".

Z tymi "chorwackimi zbrodniarzami wojennymi" masz na myśli jakiś konkretnych, czy ogół walczących Chorwatów generalizujesz jako zbrodniarzy wojennych?
-
2018/07/17 11:14:46
Ale nawet mnie trudno sobie wyobrazić sytuację, w której PAD mówi że jest nieprzyjemnie zaskoczony, że dzieci zjadły czekoladki z Niemiec.
-
2018/07/17 11:16:15
"Z tymi "chorwackimi zbrodniarzami wojennymi" masz na myśli jakiś konkretnych, czy ogół walczących Chorwatów generalizujesz jako zbrodniarzy wojennych?"

Mam na myśli tych, którzy byli sądzeni przed trybunałem w Hadze:

www.balkaninsight.com/en/article/zagreb-ngo-calls-president-to-step-down-11-27-2017
-
2018/07/17 11:41:49
@airboell
Dziękuję. Bo łatwo się pogubić wśród tych postaci, jedna instancja daje 25 lat, kolejna uniewinnia, ciężkie to sprawy. By nie szukać daleko, poza ową szóstką, w skład JCE miało wchodzić jeszcze trzech innych, ale zostali kompletnie uniewinnieni.

Co do czekoladek, wygląda to oczywiście absurdalnie. Ale jak ogółem jestem globalistą, tak rozumiem niewygaszone antagonizmy wcale niedawnej wojny, siłą rzeczy bardziej nacjonalistyczne klimaty. To nie Katalonia, gdzie w d... się poprzewracało z dobrobytu, na czym wypłynęli populiści, robiąc kariery i zamęt w kraju. Te bałkańskie antagonizmy niestety są realne, i niestety prowadzą także do złych, czy absurdalnych konkluzji. Konia rzędem dla kogoś, kto się w tym odnajdzie.
-
2018/07/17 11:50:34
"trudno sobie wyobrazić sytuację, w której PAD mówi że jest nieprzyjemnie zaskoczony, że dzieci zjadły czekoladki z Niemiec". - Może zjadły niechętnie?
...........
Bałkany to tygiel etniczny, religijny. Od prawieków to jedna z głównych tras migracyjnych wędrówek ludów Azji do Europy. I to przez wieki nie były pokojowe wycieczki. Przez ostatnich trzysta lat ścierały się tam interesy upadającego imperium Ottomańskiego oraz Rosji i Austrii (Niemiec) walczących o schedę. I każdy manipulował tymi różnicami, wykorzystując historyczne resentymenty dla swoich politycznych celów.
Reżim Tito nad tym zapanował, ale w Jugosławii dominowali Serbowie. Nic dziwnego, że jak upadł, to wszystko pieprznęło i do głosu doszły historyczne zmory.
P.S.
Staram się zrozumieć, co nie znaczy, że pochwalam. Haga jest dobrym miejscem do zapewnienia choćby minimum przyzwoitości.
-
2018/07/17 12:28:19
Z pewnością uśmiecha się do nacjonalizmu, choć odnotujmy jednocześnie, że robi to bardzo sprytnie, na tyle akurat, żeby nie za bardzo przegiąć. Z tego co przeczytałem, z jej inicjatywy powstała komisja do spraw wyjaśnienia zbrodni o Jasenovacu (chorwacki obóz koncentracyjny), można też podnieść, iż oficjalnie nie toleruje skrajnie nacjonalistycznych wybryków w czasie meczów drużyny narodowej, zaś gdy w czasie kwalifikacyjnych zawodów pomiędzy Chorwacją a Włochami na murawie pojawiła się swastyka - huknęła bardzo mocno w stół. Z drugiej strony zdaje się, że - niby przypadkowo - daje się sfotografować z ustaszowską flagą czy też dziękuje Argentynie za wsparcie dla chorwackich uciekinierów po II - ej wojnie, którzy znaleźli tam schronienie, zaś wiadomo, że baranki do Ameryki Płd. raczej nie wyfruwały. Zasadniczo jeden z lepszych Machiavellich obecnych czasów, zaś jej aktywność podczas MŚ idealnie się w ten obraz wpisuje. @Alp, kochany kolego! Pisząc to co piszesz, piszesz dokładnie to, co ona chce, żebyś napisał (jestem pewny, że to dostrzegasz, tylko się trochę zacietrzewiłeś, bo nikt nie lubi nie mieć racji) i już z tego tylko powodu powinna ci się włączyć wielka czerwona lampa. Kolinda prawdopodobnie cieszy się w sposób naturalny z dokonań drużyny narodowej (w końcu nacjonalistka), ale poza tym, uprawia - znakomity i skuteczny skądinąd - marketing polityczny, który ma przykryć opinii publicznej wszystkie jej ciemne sprawki czynione przy innych okazjach, a których jest doskonale świadoma. Uważam, że polityk może iść na wydarzenie sportowe, ale o jego klasie będzie świadczyło to, że potrafi pozostać względnie w cieniu, a nie pchać się do szatni czy występować z orędziem (MŚ w siatkowej 2015). Ale mam też słowo do @Rafała i innych dziennikarzy - Piszesz, że jesteś od fikołków i to nie jest Twoja rola uświadamiać, ale swoim wczorajszym wpisem przecież to właśnie zrobiłeś, poddałeś w wątpliwość i to już jest dobra robota, za którą Cię zawsze szanujemy. Równolegle (ale dlaczego dopiero wczoraj?) inni rzetelni dziennikarze sportowi zaczęli tłitować o kontrowersjach. Wasi obserwujący idą w tysiące i dla wielu z nich (w tym podpisanego) stanowicie autorytety. Dlaczego reagujecie z opóźnieniem, gdy show tej Pani trwa już dosyć długo, a finał mundialu stanowił jedynie jego spektakularne zwieńczenie (?) Swoją drogą sportowi dziennikarze sportowymi, ale gdzie jest reszta czwartej władzy (?) Żeby nie można było znaleźć w polskiej prasie żadnego kompleksowego artykułu w temacie pani prezydent? (nota bene, w "Guardianie" również nie znalazłem, dominują migawki zaaranżowane przez Kolindę). Linkuję przy okazji do tekstu, jaki znalazłem w GW (magazyn świąteczny), ale - z całym szacunkiem - uważam, że jest napisany trochę na kolanie:

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,23672005,kogo-polak-patriota-zazdrosci-chorwatowi-prezydent-kolinda.html

414

ps dla jasności, to i ja miałem wcześniej mgliste pojęcie o Kolindzie, choć jej zachowanie z zasady i od początku wzbudziło we mnie bardziej wzmożoną czujność i rezerwę niż sympatię
-
2018/07/17 13:13:02
@Stanisław
Przecież my się w zasadzie zgadzamy. Napisałem: - Nie wiem nic o Kolindzie, być może wszystko co robi to zwykły pijar i nie wykluczam, że powinna być malowana w kolorach czarnych lub ciemnych", co uzupełniłeś: - "znakomity i skuteczny skądinąd - marketing polityczny".
I oczywiście trochę "się zacietrzewiłem" i nawet podałem przyczynę (zarzut tulenia się do półnagich facetów).
-
2018/07/17 14:39:53
Po przegranym finale... ucałowała puchar.
-
2018/07/17 14:57:35
Foty fejkowe, nikt nie wie, co pani prezydent myśli o tym i o owym, nikomu nie chce się sprawdzić, nikt nie poświęci kropelki potu, żeby dowiedzieć się, co go zachwyca, co podaje dalej, co lajkuje i propaguje, uwielbiają Kolindę lewaki i prawaki...

To mnie już od kilku lat cholernie intryguje - jak to jest, że mając całą wiedzę świata w kieszeni circa about 90% społeczeństwa (obojętnie jakiego - chociaż nasze na bank jest w czołówce) ma to w dupie i daje się nabierać na takie proste tricki (abstrahuję tutaj od tego, co Kolinda ew. przykrywa - słabo się znam na polityce bałkańskiej). I wbrew pozorom nie robią tak wyłącznie ludzie słabo wykształceni - znam całkiem sporo dosyć dobrze wykształconych, którzy by pewnie zalajkowali nie wiedząc (i nie sprawdzając) co lajkują. Wszyscy drą łacha z widzów TVP wczytanych w paski, ale widzowie Polsatu i TVN reprezentują praktycznie dokładnie taki sam poziom. To znaczy nie intryguje mnie wrodzona niechęć do myślenia (to może być uwarunkowane genetycznie i kulturowo) czy brak elementarnej logiki (to jest akurat uwarunkowane naszym systemem edukacji) - intryguje mnie ta nieodparta potrzeba uzewnętrznienia się ze swoimi poglądami (lajk to też pogląd) w sytuacji, w której nie ma się bladego pojęcia o meritum sprawy - skąd to się k...a bierze?
-
2018/07/17 15:10:18
Ze wszystkich stron konfliktu reaktywowanego po rozpadzie to właśnie Chorwaci szybko zostali okrzyknięci jako "nasi". Zwłaszcza kiedy Serbów poparli Rosjanie a za Bośniakami stanął świat muzułmański. Chorwaci od samego początku mogli liczyć na wsparcie logistyczne, Jankesi przymykali oko chorwackie naloty na serbskie pozycje, pomimo wprowadzenia zakazu lotów. Serbskie samoloty strącano bez litości. Z resztą o czym ja piszę, niektóre ofensywy Chorwatów były de facto dowodzone przez Amerykanów. Dziś Grom i JWK prowadzą wspólne szkolenia, o ile wiem razem działaliśmy pod Hindukuszem, jesteśmi cichym kołem zamachowym wprowadzania ich sił specjalnych do świata NATO. Nigdy nie odpowiedzą za żadną zbrodnie (tak na bośniakach jak i zwłaszcza na serbach), za żaden brudny deal którymi ta wojna przecież stała. To właśnie przez Chorwację szła przecież spora część pomocy dla przegrywających bośniaków, lwia część nigdy nie miała tam dotrzeć.

Dzisiaj też wszystko wszystkim pasuje, naród katolicki, na wakacje można pojechać, w piłke grają, prezydent się fajnie uśmiecha. A to że po bośniackich i serbskich wioskach do dziś się dzieci ustaszami straszy? Kogo to obchodzi.
-
2018/07/17 15:11:11
czy pani prezydent reklamowała nacjonalizm w inny sposób niż nosząc strój w barwach narodowych ?

czy pani prezydent swoje poglądy CZYNEM jakimś wspiera ? zabiła kogoś ? sterroryzowała ?

Mam znajomego Ukraińca, który jest banderowcem tzw., i cierpliwie mi tłumaczy, że dla niego banderyzm oznacza walkę o wolnośc Ukrainy, a jak ja ciągle wspominam Wołyń, to jemu opadają ręce, bo jego to kompletnie nie obchodzi, kiedyś zaś ja mówię, że mnie nie obchodzi wolnościowa doktryna banderyzmu,a obchodzi Wołyń, to i jemu ręce opadają.

dochodzę więc do wniosku, że skoro nie jestem Ukraińcem, to powinienem się zamknąć, bo nie zrozumiem nigdy postawy tego faceta.

inni chcą mówić o dawnej Jugosławii, mimo że nigdy tam nie mieszkali. Powodzenia:]

btw, ktokolwiek wierzy, ze w Rosji mozliwa jest demokracja liberalna, ten jest naiwny i nie zna rosyjskiej historii oraz mentalności społecznej, a kogo obrzydzenie na obecną władzę skręca, ten powinien sobie przypomnieć, co tam się działo tuż po 89. Rosjanie pamiętają i dlatego pan Władymir ma dzisiaj 80 % poparcia i to bez fałszowania wyników wyborów, chyba że w drugą stronę, żeby nie tworzyć niekorzystnego wrażenia.

pani prezydent Chorwacji, o ile kojarzę, nie wysłała wojska do Iraku, pod pozoroem "posiadania przez Irak broni chemicznej" [generał Powell] i powodując śmierć już ponad miliona ludzi, nie zniszczyła Libii pod pretekstem jej "wyzwalania", nie wszczęła wojny w Syrii, aby wymusić siłą przeprowadzenie rurorciągu z paliwem, dozbrajając terrorystów i morderców za pomocą odrzynania głów, zwanych "dzielną opozycją", to nie ona wydała 5 mld dolarów na zamach stanu na Ukrainie, który zdestabilizował 50 mln kraj i doprowadził do chaosu rządów nacjonalistów, prywatnych armii oligarchów i otóż - neobanderyzmu w postaci coraz bardziej wulgarnej.

O kolonialnym barbarzyństwie, od którego Francja, Anglia czy Hiszpania, nigdy się nie odcieły, a wręcz kontynuują za pomocą "misji stabilizacyjnych" i łupienia Afryki, nie wspominam, bo i tak już mi się nóz w kieszeni otworzył.

Taka refleksja bezrefleksyjnego tłumu, bo nie zauważyłem, zeby refleksyjna elita kiedykolwiek krytykowała bandytyzm Zachodu, jednocześnie roniąc łzy nad głodem w Afryce i śmiercią na Bliskim Wschodzie. NIGDY. Taka ich "refleksja".

Mnie nie przeszkadza uśmiechnięty prezydent Francji, który jeszcze niedawno opowiadał, ze francuski kolonializm był dla Algierii darem bogów, chociaż pewnie przeciętny Algieryczyk dałby mu za to w twarz.

Poglądy może mieć dowolne, liczą sie czyny. Dopóki prezydent Chorwacji nie najedzie Iraku albo nie zorganizuje zamachu stanu na Ukrainie - wypraszam sobie obsobaczanie jej i flekowanie za "poglądy" przy jednoczesnym demonstrowaniu ślepoty na zbrodnie krajów zachodnich, popełniane przez polityków, których uwaza się za "wolnościowych" i daje prawo do beztroskiego uśmiechu i radości.

cytując klasyka : znaj proporcje, mocium panie.

-
2018/07/17 15:12:13
*rozpadzie Jugosławii rzecz jasna

pozdro ;)
-
2018/07/17 15:49:25
"do dzis sie dzieci ustaszami straszy"

własnie : do dziś.

co ma dziś wspólnego z zamierzchłą przeszłością ? I co konkretnie powiedziała pani prezydent ?

to nieuczciwe, zarzucać jej najgorsze, a nie zacytować ani jednej wypowiedzi, żeby wiadomo było NIE co pani prezydent "myśli", ale do czego konkretnie krytyk się chce przyczepić.

najlepiej zjechać bez dania racji.

strzelić gola uprzednio wiążąc bramkarzowi ręce za plecami i torbę na głowę zakładając.

I tu przypomina mi sie skecz KMN. Rzecz się dzieje w starożytnym Rzymie, gdzie władca skazuje jakiegoś nieszczęśnika na walki gladiatorskie, daje mu kilka wariantów do wyboru, biedak decyduje się na walkę z grzechotnikiem.

na to władca : związać mu ręce i nogi.

skazaniec : ale jak ja się będę bronił, jesli będą miał związane ręce i nogi ?!

władca : nie broń się, atakuj.

O, i na tym polega polemika w wydaniu tutejszym. Bez podania argumentów, ale za to z przytupem.

na pytanie o argumenty, odpowiedź : poszukaj sobie sam :]

tak jakby to były jakieś teksty nie pozostawiajaće cienia wątpliwości, które same się w zarzuty składają, których nie trzeba opatrzyć komentarzem opisującym własne zastrzeżenia.

śmiech na sali.

Kolinda, trzymaj się.

z daleka.

-
2018/07/17 16:16:33
Ja tam Kolindzie niczego nie zarzucam, nawet kobiety specjalnie nie znam. Widzę w niej po prostu "produkt" który jest naturalną konsekwencją ponad dwudziestu lat takiej a nie innej polityki zachodu w regionie. Przy każdym bałkańskim zamieszaniu to Chorwaci od początku występowali jako głos NATO/UE, dziś zbierają tego owoce. Im żadnych zbrodni nikt nie będzie wypominał. Na pewno nie teraz, Bośniacy naturalnie dryfują w stronę coraz bardziej nieprzewidywalnej Turcji, Serbowie wiążą się coraz mocniej z Rosją (bo jakie opcje im zostały na stole? Grecy?), Albańczycy bili, biją i bić będą w lżejszych kategoriach wagowych. Europa nie pozostawi bałkanów bez "swojego" gracza, a lepszego niż Chorwacja na tę chwilę nie ma. Czarnogórcy to jednak nie ten potencjał.
-
2018/07/17 17:03:01
@alp67
No chyba, że ktoś odmawia kobietom prawo do przeżywania sukcesu własnych piłkarzy, ale od lat wiem, że Ty do "ktosiów" nie należysz.

Dedykuję literkę 'k' w alfabecie:-) Zrobię zresztą jeszcze wieczorem notkę z praoma linkami.

@stanislaw414
Dlaczego reagujecie z opóźnieniem, gdy show tej Pani trwa już dosyć długo, a finał mundialu stanowił jedynie jego spektakularne zwieńczenie
Dlatego, że na pierwszym miejscu dla korespondenta z działu sportowego jest jednak sport. Próbuję zajmować się też innymi sprawami, ale zajmuję się na tyle, na ile dam radę. Dlatego, że przez 54 dni i tak pisałem nieprzyzwoicie dużo, na granicy swoich możliwości wydolnościowych (jak sobie porównuję np. z kolegami z zagranicy, to żaden nie wylewa połowy liter wylewanych przeze mnie i Michała Szadkowskiego). Dlatego, że jestem pochłonięty tysiącem rożnych mundialowych historii, nie wszystkie wyłapuję, skalę kariery Kolindy zauważyłem właściwie dopiero podczas międzylądowania w Mińsku (białoruskim) - to spontanicznie powstało i na szybko, w trakcie lotu do Warszawy.
-
2018/07/17 17:06:42
Fałszywy charakter polityka to nie jest jakaś aberracja, powiedziałbym że wręcz przeciwnie. Paradowanie w narodowych barwach po sejmowych gabinetach i nie tylko, klejenie się do triumfującej reprezentacji, "spontaniczne" uściski dłoni przy okazji bramek z Rosyjskim premierem, nie są szczególnie odkrywcze - iluś tam podobnych co dużą imprezę się tak lansuje, z różnym skutkiem. Nie jest to jakiś ewenement. Trąci myszką, ale nie każdemu musi przeszkadzać.

Nacjonalistyczne poglądy są raczej niezbędne by uzyskać obecnie w Chorwacji większość, jak u nas deklaracja poglądów lewicowych oznacza balansowanie na granicy progu wyborczego. Takie obecnie reguły gry.

Kwestie Bałkańskie to sprawy cholernie skomplikowane i wielowątkowe - nigdy, przyznam, głębiej się weń nie wgryzłem, świadom ogromu informacji do przetrawienia, i potrzeby znakomitej dawki krytycyzmu, by jakąś rzeczywiście wartościową opinię ukłuć. Tak gdzieś po 2-3 latach studiów. Albo więcej.

Oczywiście można podejść do sprawy prościej, jak makak, założyć że Chorwaci w trakcie wojny najwidoczniej nie ginęli, a Serbowie zbrodniarzy wojennych, takich jak ta parka odsiadująca wyroki w Piotrkowie, nie mieli.

Pytanie - pobieżna i "łatwa" rzeczywistość, czy skomplikowana ale bliższa prawdzie? Fajnie byłoby zawsze móc wybierać tą drugą, tylko czy życia starczy? Dobrze zatem przynajmniej nie wybierać tej pierwszej.

Rzecz w tym, iż, odpowiadając nieco na rozważania @xavrasa, wszyscy mamy skłonność do faworyzowania informacji, przyjmowania za fakty to co nam się podoba, bez weryfikacji. I to dotyczy każdego, bez wyjątku. I może się objawiać w bardzo różny sposób. Przykładowo, we mnie pierwsza iskierka sympatii dla Kolindy zapaliła się czytając ten tekst powyżej, a nie podczas tych wszystkich występów - ponieważ po jakże szumnym wstępie Rafał wyskoczył wręcz z dziecinnym fochem, pokrzywdzonego dziennikarza sportowego co tylko o sporcie może pisać, wiec sami sobie państwo odnajdą argumenty potwierdzające moją tezę - co śmierdzi niemal Macierewiczem, wystrzałami w Smoleńsku, i postawą "wiem, ale nie powiem co wiem, i mam bardzo dojrzałe powody ku temu". To we mnie powoduje odruchową irytację. I mogę wyłącznie podziękować stanisławowi i airboellowi za bycie bardziej rzeczowymi od gospodarza.

Szczęśliwie nie zniszczyłem przez ten czas świata żadnym lajkiem głównie dlatego że nie mam w zwyczaju rozdawać lajków, głosował w kolejnych wyborach w Chorwacji też nie będę miał okazji. mimo wszystko nie wydaje mi się b Kolinda ugrała na mundialu aż tak dużo. Choć na pewno nie straciła.

@xavrasw
Faworyzowanie informacji, efekt Duninga-Krugera, masa innych błędów poznawczych, polane to sosem z systemu edukacji, który, jak słusznie zauważyłeś, krytyką informacji się nie zajmuje. No chyba że na etapie studiów, a i to nie zawsze.

Tu fajna rzecz w temacie: www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc

-
2018/07/17 17:31:55
@twojastara
pokrzywdzonego dziennikarza sportowego co tylko o sporcie może pisać

Bzdura. Uroił sobie pan 'pokrzywdzenie'. Piszę se na blogu, o czym mi się zachce, a o tym mi się nie zachciało - z różnych powodów, także dlatego, że wolałem, by po retweetowaniu i lajkowaniu ludzie sami poszukali. I skądinąd wiem, że zadziało. Jestem zadowolony, pełen sukces.
-
2018/07/17 18:19:11
@0twojastara

Smiale tezy mi pan przypisujesz. Jakies cytaty bezposrednio z moich wypowiedzi na ich poparcie?

Z jednej strony apelujesz o dostrzeganie wielowymiarowosci problemu, a z drugiej bezlitosnie szufladkujesz.
-
2018/07/17 19:11:57
@rafal
Ok, uroiłem sobie, nigdy wszak Pan tematu "o sporcie może wypowiadać się każdy, niezależnie od stanu wiedzy, ludzie zajmujący się sportem są krytykowani gdy poza dyscyplinę się wychylą" nie podejmował ;)

To zresztą szczegół. Meritum jest dla mnie, iż brak poparcia argumentami ciężkiego oskarżenia, nie potrafię podciągnąć pod środek stylistyczny. Nawet jeśli jego propagatorski sukces jest porównywalny z ptaszęcą wesołością Kolindy z medalu piłkarzy.

@makak
"Dzisiaj też wszystko wszystkim pasuje, naród katolicki, na wakacje można pojechać, w piłkę grają, prezydent się fajnie uśmiecha. A to że po bośniackich i serbskich wioskach do dziś się dzieci ustaszami straszy? Kogo to obchodzi."

Nawoływanie do niechęci wobec jeden ze stron konfliktu, sugerujące że druga jest święta i pokrzywdzona. Tak jakby morderców z dużą łatwością nie szło znaleźć na dowolnym konflikcie zbrojnym, po wszystkich stronach. Co więcej, mam z Modriciem, Rakiticiem, i całą resztą -ićów nie sympatyzować, bo wychowali się w piekle wojny, będąc bajtlami słyszeli o śmierci bliższych lub dalszych członków rodziny? Podobnie zresztą z Kolarovem, Maticiem, z drugiej strony, gdyby ktoś Serbskich zbrodniarzy przywołał? Może sobie Pan wskazywać winnych, ale po boiskach nie biegają, zapewniam.

Jeśli zaś chodzi o sympatię dla kopaczy Chorwackich - raczej widziałbym ją w postawie boiskowej, i fakcie że to jednak post-komunistyczne bratnie słowiańskie dusze, a gdyby na ich miejscu byli Serbowie, podobnie polski neutralny kibic kibicowałby w finale Serbom. I nie wynika to z żadnych stref wpływów.

-
2018/07/17 19:42:29
@0twojastara:

"Nacjonalistyczne poglądy są raczej niezbędne by uzyskać obecnie w Chorwacji większość, jak u nas deklaracja poglądów lewicowych oznacza balansowanie na granicy progu wyborczego. Takie obecnie reguły gry."

To nie jest żadne usprawiedliwienie, a wręcz przeciwnie.

"Oczywiście można podejść do sprawy prościej, jak makak, założyć że Chorwaci w trakcie wojny najwidoczniej nie ginęli, a Serbowie zbrodniarzy wojennych, takich jak ta parka odsiadująca wyroki w Piotrkowie, nie mieli."

Stawiasz jakiegoś chochoła. Generalnie opinia w Polsce, i większości tzw. Zachodu, odpowiedzialność Serbów za zbrodnie w wojnach w b. Jugosławii nie podlega dyskusji (i słusznie), tymczasem odpowiedzialność Chorwatów za czystki etniczne w Bośni i Hercegowinie, a także w Krainie w 1995 (za które odpowiada bezpośrednio państwo chorwackie) jest rozmywana i zawsze się dla nich znajdują jakieś usprawiedliwienia. Bo mają takie fajne morze, no i dobrych piłkarzy.
-
2018/07/17 19:56:08
A dyskutujemy tutaj o chorwackich pomocnikach czy o Pani Prezydent?

I nigdzie nie napisałem ani słowa idealizujących tak Serbów jak i ich udział w wojnie. Podczas tego konfliktu nie brakowało momentów gdzie Chorwaci wcale im nie ustępowali, zarówno jeśli chodzi o "grzanie" konfliktu jak i zbrodnie wojenne które były jego naturalnym następstwem. Chorwatów jednak nikt nie bombardował, ba lepiej, emerytowani amerykańscy generałowie sami sie brali za dowodzenie na najtrudniejszych odcinkach. Już widzę NATOwskich i ONZetowskich żołnierzy prowadzących amerykańskich oficerów na rozprawy w Hadze, choćby w charakterze świadków. W sumie do takich ruchów to chyba trzeba byłoby poczekać aż USA łaskawie samo istnienie tego ciała uznają, na dzień dzisiejszy sądzenie tam obywateli amerykańskich jest niemożliwe.

Od dwudziestu lat tworzy się "historia" tej wojny w której to ogarnięci szałem Serbowie postanawiają pozabijać wszystkich (całkowicie niewinnych) Bośniaków, z czasem postanowili pozabijać też Bogu ducha winnych Albańczyków, a Chorwaci w tym czasie byli... no nie wiem. Takimi Słoweńcami, którzy po rozbrojeniu resztek Jugosłowiańskiej armii siedzieli u siebie. Nie popełniali zbrodni, nie łamali ustaleń traktatów, nie wchodzili w taktyczne sojusze z najbardziej krwiożerczymi serbskimi bojówkami, nie handlowali bronią. 300 000 Serbów ostatecznie zostało ZMUSZONYCH opuścić teren Chorwacji, zostawiając domy, ziemię, de facto cały dobytek. O jakiejkolwiek restytucji mienia rzecz jasna nie ma mowy, do dnia dzisiejszego. Obywatele serbskiego pochodzenia (zostało niewielu) są szykanowani, tak przez aparat państwowy jak i przez znaczną część społeczeństwa - akurat ten fragment za Amnesty International. Ja osobiście Pani Kolindy nie uważam za jakieś wielkie objawienie, zdolna polityk ze sprawnym działem PR, która zręcznie wykorzystuje taką a nie inną sytuacje międzynarodową. Osobiście się nawet z jej pojawienia cieszę, może taki wpis jak ten sprowokuje coponiektórych do poszeparania za informacjami i wyrobieniem sobie własnego zdania na, było nie było, świeże i drażliwe tematy.
-
2018/07/17 19:57:38
@Otwojastara
Z tym "fochem" to zdecydowanie przegiąłeś. Nasz Gospodarz swoimi felietonami i polemiką z naszymi komentarzami zdecydowanie sobie na to nie zasłużył. Wręcz przeciwnie, jak słusznie zauważył Stanisław wielu z nas nie byłoby stale obecnych na blogu, gdyby nie jego aktywność i sposób w jaki pisze nie tylko o sporcie. To dlatego jesteśmy tu nawet jeżeli nie wszystkie opinie Autora podzielamy.
-
2018/07/17 20:05:08
@Makak
"Chorwatów jednak nikt nie bombardował". - Przeczytaj coś o historii Modrić-a, były takie teksty w okresie Mundialu.
-
2018/07/17 20:13:08
Przy całym szacunku dla cierpień mieszkańców Dubrovnika i innych chorwackich miejscowości, Serbskie lotnictwo i artyleria to nie ta skala i nie ten rozmach co NATO. O konsekwencjach politycznych nie wspominam. Zwłaszcza że większość dostępnej amunicji Serbowie i tak musieli słać do Krainy.
-
2018/07/17 20:44:14
Nie rozumiem, dlaczego w kraju, w którym wprowadzono oficjalny kult zbrodniarzy wojennych (tzw. żołnierzy wyklętych i NSZ) zarzuca się komukolwiek z zagranicy, że gloryfikuje zbrodniarzy wojennych.

Lepiej już zostawcie ten tema, bo wolę już jak przecinek pisze o piłce, bo wtedy trzyma jeszcze jakikolwiek kontakt z rzeczywistością, luźny ale jednak.

Z kolei po wypowiedzi kolegi Makaka widzę, że lansujący kłamstwa o wojnie w Hiszpanii, że obie strony winne itp., mają swoich naśladowców. Nie, człowieku, ktoś kogoś napadł.
-
2018/07/17 20:44:38
@Makak
No tak... - jak fakty nie pasują do teorii, to trzeba polecieć skalą. A następnie można się obrazić...
-
2018/07/17 21:01:08
@alp67

Na serio nie widzisz różnicy między ostrzałem artyleryjskim na pół gwizdka (z braku śroków, okolice Sarajewa chłonęły już w tamtym momencie każdą ilość materiałów wojennych) prowadzonym przez Serbów a zmasowaną kampanią lotniczą największego mocarstwa na Ziemi? Amunicji starczyło na Vukovar, potem Serbom rura zmiękła.

W sumie dokładali jeszcze z powietrza, aż do wprowadzeniu zakazu lotów przez NATO. Niestety od tego momentu w pełni legalne były jedynie bombardowania chorwackie.

Widzę że coniektórzy mi tu przypisują mocno proserbskie sympatie, tak więc gwoli wyjaśnienia, główną odpowiedzialność tak za wybuch wojny jak i za WIĘKSZOŚĆ zbrodni obarczam właśnie ich. Ale nie mogę się zgodzić na rozmywanie wyczynów Chorwatów, którzy na wielu polach w niczym Serbom nie ustępowali.

-
2018/07/17 21:19:14
Szkoda że nie ma edycji postów, "niestety" z drugiego akapitu mogłem (i powinienem) sobie darować.

I tak odnośnie jak to "ktoś, kogoś napadł", w wielu regionach dzisiejszego Państwa Chorwackiego nie jest wcale tak prosto określić kto i kogo (a już na pewno dlaczego). Zwłaszcza że spora część ludzi niegdyś tam żyjąca (od wieków) już nigdy nie nazwie tych terenów domem. I świadom jestem tego że za 300 000 wyekspediowanych w świat Serbów trzeba było przyjąc przynajmniej tyle samo własnych uchodźców.
-
Gość: 0twojastara, *.opera-mini.net
2018/07/17 21:38:19
@airboell
"To nie jest żadne usprawiedliwienie, a wręcz przeciwnie."

Bardzo bym się chciał zgodzić. Ba, z etycznego punktu widzenia jak najbardziej się zgadzam. Ale wskaz mi polityka, który odnosi sukcesy bez mówienia tego co publika chce usłyszeć.

"Stawiasz jakiegoś chochoła."

To była karykatura, pewnie dlatego tak wygląda. Skróty myślowe spraw których nie idzie skracać, wyglądają głupio.

@makak
W mojej cholernie pobieżnej znajomości konfliktów bałkańskich gdzieś pobrzmiewa iż Serbowie dość lekceważąco podchodzili do międzynarodowych gróźb o bombardowania. Jakkolwiek śmiesznie dziś to brzmi, zdaje się że mocno byli ufni w techniki maskujące, i byli przekonani że samo lotnictwo im guzik zrobi, a w każdym razie nie tak wiele. Nie było to tak oderwane od rzeczywistości, bo choć w wojsku opinie o znaczeniu lotnictwa przez lata były różne, to była dopiera pierwsza wojna, którą lotnictwo wygrało samo. I mean że Serbowie się nieco tu przeszacowali, i to również jest część składowa efektu. Ale mogę się mylić, nie wątpię że wiedza kolegi jest najprawdopodobniej większa, że kolegę temat ciekawi.

Bardziej niż potencjalne sympatie pro-serbskie, przeszkadzają mi te skróty myślowe, każące stwierdzić że jedni bombardowani byli, a drudzy nie. Gdzie należy napisać że jedni bombardowani byli, a drudzy bardziej. Można podkreślać barwnie tą różnicę, ale jednak nie pomijać tego typu rzeczy. Ale progres widzę wyraźny, czepialstwo miewa czasem pozytywne skutki.

@alp
Pewnie że wpadam tu poczytać Rafała, ale to nie oznacza iż będę mu szczędził krytyki, gdy IMO zasługuje.
-
2018/07/17 22:04:14
Nie chcę się nadmiernie sprzeczać, ale wydaje mi się, że postawienie w tej dyskusji problemu kto kogo i jak napadł lub mordował podczas wojny, a kto miał mniejsze lub większe prawo się bronić, nie prowadzi nas w dobrym kierunku. Najważniejsze jest chyba, że pani prezydent zdaje się populistycznie odwoływać (tak interpretują to specjaliści) do niewygasłych nacjonalistycznych emocji, cynicznie je podgrzewa, bo można na tym zbić kapitał polityczny i wplata w swoją strategię reprę piłkarską. Tak jak mam prawo krytykować tego rodzaju praktyki w Polsce, tak mogę powiedzieć, że nie podoba mi się to w Chorwacji. Figurę retoryczną, że u nas nie lepiej, zatem nie mamy prawa się wypowiedzieć, odrzucam z przyczyn formalnych.
-
2018/07/17 23:06:17
@Otwojastara
Nie chodzi o krytykę, chociaż na blogu wolę polemikę, tylko o formę.
-
2018/07/18 01:10:05
@0twojastara

Serbowie się nie bali ani sankcji, ani bombardowań, ani jakichkolwiek innych konsekwencji ze strony zachodu. Pod samym bokiem mieli żołnierzy tego samego zachodu do których można było bezkarnie strzelać co wielokrotnie robiono. Ostatnim aktem tej tragedii, na którą składały się po równo: brak jakichkolwiek REALNYCH aktów prawnych jak i kompletnie od czapy założenia samej misji, miał swój finał w Srebrenicy. Straszny los Holendrów, serce się kraje.

Belgrad od początku grał na brak woli politycznej zachodu do pójścia na całość, konsekwentnie podbijał stawkę aż przelicytował. Wynik samych działań zbrojnych był wiadomy od samego początku, także dla samych Serbów. Mieli całkiem niedawno okazję zaobserwować co zostało z irackiej armii i infrastruktury po zaledwie dwóch miesiącach bombardowań. Wynik mógł być tylko jeden, zadecydowało poparcie opinii publicznej USA do przeprowadzenia takiej akcji. To tak w mojej opinii rzecz jasna :D.

II WŚ, taki mój mały konik, czasem czytam, czasem wpada wykład podczas dłuższej trasy samochodem. Jednego dnia, świeżo po zwalczeniu sporego tomiska nt bałkańskich partyzantek, postanowiłem na świeżą jeszcze w głowie "geografię" i "socjologię" nałożyć całą historię ostatniej wojny. Sporo wiem, a jak nie wiem, to wiem gdzie szukać. Jeśli ktoś szuka wiedzy, linków, bibliografii, z chęcią coś podsunę.

Za niektóre skróty myślowe przepraszam, czasem zapominam że polski internauta ma wątpliwą przyjemność napotykać się na różnego rodzaju gamoni spod znaku "kosovo je srbija". Reakcje alergiczne jak najbardziej zrozumiałe.

Z ciekawostek:
Najbardziej wojowniczym kontyngentem w Bośni byli.... skandynanowie, chętni do bitki oficerowie byli sporym problemem dla niektórych polityków. To między Duńczykami a Serbami doszło do najprawdopodobniej jedynej bitwy pancernej (co prawda dwóch czołgów ale jednak) Zachód vs Serbia. Czytelników uspokajam, Leopard górą ;).

-
2018/07/18 01:50:15
A teraz już może nie do twojejstarej ale do ogółu.

A czy jest coś złego w tym że polityk przyjeżdża się ogrzać przy piłkarzach repry? A gdyby do naszych na finałowy mecz przyjechał Duda, walnąć selfiaka z Lewym i zbić piątkę z atmosfericiem. Co wtedy? On już ma poglądy akuratne i może? A jak nie może to dlaczego?

To dla Równowagi, a gdyby do grających o złoto Hiszpanów przyleciał premier tego kraju? Ten (wg wiki) jest akurat Socjalistyczej Partii Robotniczej, myślę że może prędzej. A może jednak nie....

Na polityków podejrzliwym okiem patrze na co dzień, w mojej opinii areny sportowe, w ramach poprawy komfortu odbioru widowiska, powinny być wolne od takich widoków.
-
2018/07/18 19:18:59
"Nacjonalistyczne poglądy są raczej niezbędne by uzyskać obecnie w Chorwacji większość, jak u nas deklaracja poglądów lewicowych oznacza balansowanie na granicy progu wyborczego. Takie obecnie reguły gry."

To nie jest żadne usprawiedliwienie, a wręcz przeciwnie.


No tylko gdyby nie one to byśmy tu o Kolindzie nie dyskutowali, tak jak nie dyskutujemy o Sierakowskim i jego tekstach :D