Blog > Komentarze do wpisu

Karny Aspasa. I psychopaci

MŚ 2018

Rzuty karne wygrywają ci, którzy wytrzymują psychicznie. Decydują nie tyle ściśle technicznie kompetencje, ile zdolność do działania w specyficznych okolicznościach. To wiedza elementarna, poparta twardymi danymi: w trakcie meczu piłkarze mają z jedenastu metrów 85-procentową skuteczność, w serii podogrywkowej, gdy napięcie rozsadza żyły, spada ona do 76-procentowej. Wiadomo też, że łatwiej znieść presję, gdy kopnięciem zapewniasz drużynie zwycięstwo (92 proc.), niż wtedy, gdy musisz ocalić ją od porażki i przedłużyć nadzieje (tylko 60 proc.). „Times” cytuje naukowców twierdzących wręcz, że szczególnie nadają się do tej roboty regularni psychopaci – chorobliwie pewni siebie, narcystyczni, wyłączający emocje.

Hiszpanie podchodzili dzisiaj do każdego karnego jak do boju o ocalenie, ponieważ uchodzili za bezapelacyjnych faworytów i już samo wydłużenie meczu do 120 minut było ich klęską. Rosjanie natomiast za każdym razem chwytali wspaniałą szansę, ponieważ remis był z ich perspektywy wyczynem niemal heroicznym.

Mieliśmy zatem do czynienia z przypadkiem ekstremalnym, sporą przewagą jednych nad drugim przed rozgrywką teoretycznie wyrównaną. Czy raczej mielibyśmy do czynienia, gdyby nie fantastyczny atut Hiszpanów – otóż nigdzie indziej, w żadnej reprezentacji uczestniczącej bądź nie uczestniczącej w mundialu, nie znajdziemy tylu graczy wybitnie oswojonych z presją, wielkimi futbolowymi wieczorami, najtrudniejszymi wyzwaniami podejmowanymi na największych stadionach. Przecież ją tworzą zasadniczo wyczynowcy zatrudnieni w obu klubach madryckich oraz Barcelonie, od dekady kolekcjonujących trofea uporczywie, sezon w sezon. Przywykli, że gdy dadzą ciała, to wali się świat.

Ciekawi mnie zatem, skąd wziął się pomysł, by ostatniego karnego – często najtrudniejszego z najtrudniejszych, obarczonego ledwie 60-procentową skutecznością – oddać Iago Aspasowi. Facetowi z Celty Vigo, który presję widział tylko w telewizorze, nigdy nawet nie zajrzał do Ligi Mistrzów, nie mówiąc o wiosennych rundach Ligi Mistrzów? Wiem, strzela karne regularnie, ale strzela byle komu i w byle meczach, a gdy w minionym sezonie musiał zmierzyć się z rywalem z najwyższej półki, to w meczu z Realem Madryt Keylora Navasa nie pokonał... Nie sensowniej było wybrać inną kolejność? Wyznaczyć kogoś innego? Dani Carvajal czy Sergio Busquets, którzy przeżyli na boisku prawie wszystko, aż do tego stopnia nie umieją kopać z 11 metrów?

Nie chcę się nad Aspasem znęcać (zresztą nie mam pewności, że czyta blog „A jednak się kręci”), Hiszpanie i tak schrzanili sprawę wcześniej – nawet gdyby grali bez trenera, nawet jeśli zjawiskowy z piłką u nogi Isco nie umie się od niej oderwać wystarczająco szybko, by nadać tempo akcji, to tworzą, powtórzmy, najbardziej doświadczoną drużynę narodową na planecie, jako jedyni na mundialu przystąpili do gry niepokonani od czerwca 2016 roku, powinni się ze słabą Rosją rozprawić wbrew wszystkiemu. Niestety, odstawili na Łużnikach sabotaż, wyglądało to niemal jak świadome wywoływanie skandalu, moja gazetowa korespondencja z Moskwy jest w sporej mierzy zapisem tortur towarzyszących gapieniu się na tę wyzutą z idei tuptaninę. Trochę szkoda, że Andrés Iniesta rozstaje się z reprezentacją w meczu zawstydzającym, bodaj najgorszym hiszpańskim od dekady (tylko on, Sergio Ramos i David Silva przetrwali od złotego Euro 2008), przypominającym, że nawet w kraju wychowującym tłumy znakomitych graczy trzeba nieustannie wymyślać swój futbol na nowo.

Inaczej kończysz po hiszpańsku, jako własna karykatura. I nawet nie masz psychopaty, który porządnie walnie z decydującego karnego.

niedziela, 01 lipca 2018, rafal.stec
Tagi: MŚ 2018
Komentarze
2018/07/01 22:04:25
Między 85% a 76% aż tak wielkiej różnicy nie ma, przy czym pamiętajmy, że bramkarze mają rozpracowane karne rywali, więc właściwie trzeba strzelać inaczej niż zawsze:)

Nie strzeli Koke i Aspas i rzeczywiście, oni presji na co dzień nie mają. Ramos strzelił wręcz nonszalancko. Czekam na grę Hiszpanów z dwoma napastnikami, stali się karykaturą swojego stylu, a co ciekawe potrafią przecież w klubach z Madrytu grać inaczej. Tymczasem męczą bułę Xaviego bez Xaviego.

Zaryzykuje, że gdyby przeszli na 2 napastników i tylko 1 DMa od razu to coś by jednak wsadzili.

W ogole taktycznie to te mistrzostwa leżą: Nawałka, Sampaoli, Loew, Hierro - niby ogarnięci trenerzy/gracze, a tu taki zonk.
-
2018/07/01 22:08:33
To jest akurat ironia losu, że decydującego karnego zmarnował gość, który jako jedyny z Hiszpanów sprawiał wrażenie zainteresowanego wygraniem tego meczu przed serią karnych.
-
2018/07/01 22:29:29
dla fana hiszpańskiej pilki koszmar oglądać coś takiego. jednak całe szczęście, że Messi nie wybrał Hiszpanii, bo to pewnie byłaby jego wina.
-
2018/07/01 22:36:11
W samą porę, właśnie Modrić karnym prawdopodobnie pogrzebał Chorwację...

Baggio opowiadał, że przed swoim pamiętnym czuł się psychicznie dobrze, ale był wykończony. Osobiście widziałbym różnicę między skutecznością "zwykłych" karnych a tych z serii po 120 minutach w zmęczeniu. Przecież w dogrywkach też często pudłują, teraz Luka, Robben w finale LM, a ten drugi do rysopisu narcystycznego psychopaty pasuje jak ulał.

Ale że brak emocji pomaga karne strzelać wydaje się niepodważalne. Względnie brak mózgu, Balotelli przecież jest jednym z najlepszych egzekutorów.
-
2018/07/01 22:47:54
Coś niesamowitego, chyba widzieliśmy historyczne samozaoranie Duńczyków.
-
2018/07/01 22:48:46
@twojastara
Pogrzebałby gdyby nie trafił tego karnego w serii :) a było blisko.
-
2018/07/01 23:00:16
@bartoszcze
Większość z nich fatalnie karne wykonywała ;) Luka IMO właśnie do karnych się nie nadaje, uwielbiam gościa, dałbym Złotą Piłkę za całokształt, ale do takich momentów średnio się nadaje. 10 lat temu to Luka zaczął pudłowanie karnych z Turcją.
-
2018/07/01 23:05:29
To jest do sprawdzenia, ale była kiedyś na MŚ w serii karnych skuteczność poniżej 50%?

Równo 50% na pewno było w słynnej serii ARG-JUG w 1990, kiedy skusił Maradona, ale i tak uratował go Goycoechea.
-
2018/07/01 23:13:04
@0twojastara Robben wlasnie jest pilkarzem, ktory czesto psychicznie wymieka, chocby dwukrotnie zmarnowane sam na sam z Casillasem w finale mundialu, jego o psychopatie bym nie posadzal ;) Z pilkarzy najbardziej oczywistym psychopata w ostatnich 20 latach byl Zidane, co zreszta wg mnie potwierdzil jako trener. A analizowalem sobie jego zachowanie, bo w ostatnich latach zainteresowalem sie tematem psychopatii. CR7 tez ma sklonnosci psychopatyczne, dodalbym jeszcze do tej grupy Xabiego Alonso, Xaviego, Suareza, Pirlo, Zanettiego i oczywiscie Balotellego, choc on akurat ma duze sklonnosci autodestrukcyjne, ktore sprawiaja ze jest bardziej zlym psychopata niz tym dobrym.
-
2018/07/01 23:21:34
@air

Nie wiem jak na mundialu, ale największa parada faila na wysokim poziomie, to będzie pamiętny finał PE Steauy z Barceloną. Zdaje się że 25% wykorzystanych. 2-0 po 4 seriach.

@dolus
Nie wiem czy Zizou jest "Psychopatą" ale nerwy przy karnych wykazywał stalowe, wiec jeśli używasz w tym rozumieniu tego terminu, to masz absolutną rację. Karne strzelał na Euro 96, mundialu 98, euro 2000, euro 04, mundialu 06. I wszystko trafił. Jeszcze ta panenka na finał.

Piro.... hmm.. też jest panenka, ale pamiętam jak jednak mocno nie wytrzymał, w finale LM 2005.

Zatem jeśli rozpatrujemy "psychopatię" przez pryzmat stalowych nerwów, to ok. I rzeczywiście jako trener Zizou takimi się również wyróżniał. Jeśli jednak termin idzie dalej, to w sumie bardzo byłbym ciekaw argumentacji ;)
-
2018/07/01 23:29:44
Też się dziwiłem, że Luka strzela. Dałbym Rebicowi albo Rakiticowi. Często czy karny się uda widać po minie i rozbieganych oczkach strzelca. Luka był zestrachany jak Messi podczas hymnu. Drugi karny też trochę fartem.
-
Gość: Lordroy, 188.188.94.*
2018/07/01 23:35:22
@twojastara @airborell

Poza MS to pamietam mecz o wejście do Premier League pare lat temu (to jest mecz o największa kasę w futbolu, zdaje się), gdzie w pierwszej serii karnych zmarnowane zostały wszystkie, albo bardzo blisko.

Jak ktoś pamięta to niech mi przypomni...
-
2018/07/02 00:16:45
Ta połówka jest jeszcze łatwiejsza teraz. Od kilku turniejów przewidywałem, że Chorwacja w końcu musi coś osiągnąć, mają już 1/4, ale warunki są sprzyjające nawet na finał, o ile uda się przepchnąć Kolumbię...
-
2018/07/02 00:24:18
Kolejna ironia losu - Modrić wykorzystał tego karnego, którego wykonał dużo gorzej niż pierwszego, po prostu tragicznie.
Nogi musiał mieć z waty - ale się wturlało... :)
-
2018/07/02 00:31:30
@airborell

To jest do sprawdzenia, ale była kiedyś na MŚ w serii karnych skuteczność poniżej 50%?

Chyba tylko raz, w 2006, w meczu 1/8 pomiędzy Ukrainą i Szwajcarią. 3 wykorzystane karne na 8 prób. Równe 50% było np. w 1994 roku w meczu Bułgaria-Meksyk.
-
2018/07/02 08:20:17
Psychopatia psychopatią, ale szczerze mówiąc wczoraj widziałem bodaj dwa (i pół - Ramos) dobrze wykonane karne (łącznie). Wzorzec z Sevres stanowi dla mnie finałowa seria z 2006 roku (nawet strzał Trezegueta był nie do obrony, a zabrakło dosłownie kilku centymetrów) oraz ewentualnie jedenastki Zambii z finału PNA z WKS - bronić mógł Buffon czy inny Barthez, ale równie dobrze na poprzeczce można by było powiesić ręcznik, miałby tyle samo do powiedzenia, całość sprowadzała się wyłącznie do osoby strzelca.
-
2018/07/02 10:29:11
Ktoś tu pisał, że mental nie ma znaczenia jak się nie ma techniki. A tu proszę drwale z Rosji wczoraj wyrzucili za burtę wirtuozów z Hiszpanii. Nie widziałem, żeby jakiś Rosjanin na trybunach lamentował z powodu stylu jaki prezentuje Sborna. Wręcz przeciwnie.
Czy Polska mogła tak grac? Jak najbardziej. Niestety Nawałka posłuchał takich fachowców jak jeden tutaj i chciał z gówna ukręcić bat. Skonczyć się to musiało jak skończyło.
Mało kibiców z Rosji obchodzi, że może nie wejdą do Euro. Teraz się cieszą i żyją chwilą.
Mało Greków obchodziło po wygraniu ME, że kiepski styl. Oni mieli swoje dni chwały, które wspominają do dziś i mało ich obchodzi opinia innych, że to antyfutbol.
Każdy woli brzydko wygrać, niż pięknie przegrać.
-
2018/07/02 10:43:23
Ja wiem że jestem monotonny, ale śmieszy mnie do łez drużyna, która wymienia 1114 podań w tym 1006 celnych (whoscored), a jedyne co jej wpada to samobój. No nie można grać w piłkę pstrykając sobie w bok.

Czy tylko ja miałem w ostatnim kwadransie wrażenie, że Hiszpania chce grać dogrywkę? Teza brzmi na szaloną, ale grali tak, jakby naprawdę nie chcieli strzelić gola, tylko Sowietów zabiegać na śmierć i dobić zwłoki na koniec. No i kto by pomyślał, że zawodników Czerczesowa nie uda się zabiegać...
-
2018/07/02 10:48:39
@koziolek
Czy tylko ja miałem w ostatnim kwadransie wrażenie, że Hiszpania chce grać dogrywkę?

Też tak pomyślałem, że skoro nie mogą skruszyć muru, to spróbują w karnych licząc na własną lepszą technikę i de Geę na bramce.
-
2018/07/02 11:47:12
Modric nie wytrzymał nerwowo. Najpierw beznadziejny karny w dogrywce, a potem równie beznadziejny karny po dogrywce (Schmeichel pechowo nie wybronił tego strzału w środek bramki po ziemi). Ktoś tam skłamał, że Modric to najlepszy piłkarz chorwacki w historii i to go chyba usztywniło.
-
2018/07/02 12:30:32
"mental bez techniki"

ja mam mental, ale nie mam techniki.
proszę mnie powołać do rep Polski w trybie natychmiastowym.
oraz paru innych koszykarzy, bokserów, kolarzy itp.
moze też ogramy jakąs Hiszpanię.

"czy Polska mogła tak grac ? jasne"

wiedziałem, że jak Polska przegra, to próby szycia alibi będą absurdalne, ale żeby do tego stopnia ?

Hiszpania miała 80 % posiadania piłki, oddała 24 strzały, w tym 9 w bramkę, to że Rosja przetrwała nie jest zasługą tego, ze dobrym była "drwalem", ale dlatego, ze Hiszpania nie zrobiła swojej roboty we właściwy sposób.

a z Rosji taki 'drwal", ze jak trzeba było strzelic gola na 1-1, to oni go zdobyli. A Polska przeciw Kolumbii czy Senegalowi ? fakty są dobitne.

w grupie "drwale" nabili 8 goli, Polacy nawet ośmiu dobrych podań do przodu nie mieli w całym turnieju. Eriksen sam miał wczoraj 5 strzałów na bramkę, Rosjanie 9 razy strzelali na bramkę Hiszpanów, Polacy w całym turnieju oddali pewnie z 8 strzałów. O czym ty, wy, w ogóle opowiadacie ?

jesli Rosjanie, strzelajacy 9 goli na turnieju, są "drwalami", to Polacy nawet do szczotki ryżowej się nie nadają.

Rosjanie umieją wymienić parę podań, przeprowadzić jakąs akcję, Polacy gubią się na etapie podstawowym.

I mental nie ma tutaj żadnego znaczenia, tylko umiejętności. wtedy mental jest rzeczą istotną, bo sprzyja stosowaniu ich umiejętności, sprzedwaniu ich w grze. sugestia, ze Polacy mają umeijętności, tylko byli mentalnie zablokowani jest niepoważna.

kto ma te umiejętności ? wszystkich ich zweryffikowała gra w klubach. Poza Lewandowskim czy Piszczkiem, to są popychadła, dalekie tło albo wieczne prospekty [Zieliński], zawodnicy sympatyczni.

dlatego ja do nich nie mam pretensji, ale do tych, którzy robili z tego zespołu coś, czym nigdy nie był.

"kazdy woli brzydko wygrac niz pieknie przegrac"

Polska brzydko przegrała.

a pięknych przegranych dłużej się pamięta niż brzydkich zwycięzców. Brazylię z 82 się wspomina do dziś, Brazylię z 94 zapomniano, i słusznie.

ci piękni po prostu nie umieją inaczej grać. ci brzydcy to cynicy, po trupach do celu. to są odpowiedniki łobuzów, którzy nie mogąc znieść oczywistych przewag konkurenta w wyścigu o rekę białogłowy, oblewają go kwasem albo tną nożem, żeby zwiększyć szanse dla swojej wrodzonej brzydoty.

piłka nożna na poziomie zawodowym ma wdzięk tylko wtedy, kiedy w jej uprawianiu jest coś z artyzmu, powiedział pewien mądry facet i ja się z nim zgadzam.

piłka w której wszyscy grają antyfutbol, bo nikt nie ma talentu i instynktu pięknej gry dla goli i radości tworzenia, to sport skazany na wyginięcie.

dlatego : NIE, nie lepiej jest brzydko wygrać. Lepiej brzydko wygrać, to motto dla tłuszczy i hołoty, po trupach do celu, bez krzytyny fantazji. jak żyją, jak i myślą, tylko co to za życie ?

jesli sensem rywalizacji jest wygrana, to piękna wygrana jest jej nadsensem.


-
2018/07/02 12:42:44
@pięknie przegrać


Jeszcze trzeba to umieć.
Niestety Polacy na każdym nowożytnym mundialu przegrywają w stylu, który podaje w wątpliwość sens ich udziału w turnieju.
-
2018/07/02 12:49:30
@ wielmozny.pan.przecinek

Bardzo nie lubię mieszania pojęć, w szczególności określanie mianem "antyfutbolu" (i synonimów w rodzaju "brzydkiej gry") stylu nastawionego na taktykę czy przygotowanie atletyczne, a już zwłaszcza na elementy wolicjonalne.

Zgodzę się z tezą, że taki finał z 2010 roku to była porażka futbolu, w trakcie którego to meczu zawodnicy byli bardziej zainteresowani nogami rywala niźli piłką, ale nie pozwolę szargać Greków z 2004 roku, Chelsea di Matteo czy choćby wspomnianej Brazylii z 1994. W piłce nożnej jedynym kryterium ocennym są bramki, nie ma odrębnych punktów za styl. Wypaczeniem futbolu jest więc dla mnie "nurkowanie" (czyli oszukiwanie), eliminowanie rywala w drodze fauli etc. czy choćby to, co zrobiła wczoraj Hiszpania - a mianowicie symulowania zainteresowania skierowaniem piłki całym obwodem za linię bramkową - ale nie stawianie trzech linii zasieków obronnych i nastawianie się na jedną kontrę tudzież stały fragment w czasie meczu, gdyż te również stanowią element tego sportu.

Mogę się zgodzić z tezą, że piękna-artystyczna przegrana jest lepsza od brzydkiego-nieprzepisowego zwycięstwa, ale w żadnym razie nie zgodzę się z tezą o przewadze pięknej-technicznej klęski nad rzekomo-brzydkim-bo-taktycznym-bądź-walecznym zwycięstwem.

Wczoraj oglądanie transmisji rozpocząłem jako kibic Hiszpanii (mam tak, że niemal zawsze kibicuję przeciwko gospodarzom), a pod wpływem boiskowych wydarzeń skończyłem trzymając kciuki przeciwko nim.
-
2018/07/02 12:51:56
@antropoid
Wolą niepięknie nie przegrać, niż pięknie przegrać :)
(a potem i tak nie wychodzi)
-
2018/07/02 13:05:49
@wpp

Odnoszę wrażenie, że Twoi adwersarze stawiali inną tezę, niż ta, którą skutecznie obaliłeś. Mówili mianowicie, że skoro porównanie umiejętności czysto piłkarskich man-to-man Polaków z Rosjanami wypada korzystnie dla Polski [założenie], to z dobrym przygotowaniem mentalno-taktycznym, jak na przykład dobrze opracowane schematy ataku bazujące na grze zespołowej, Polacy mogliby osiągnąć co najmniej tyle, co Rosjanie [teza].

Naprawdę nikt nie twierdzi, że Polska zagrała równie dobrze co Rosja na tych mistrzostwach, a wydaje mi się, że tak zrozumiałeś tezę. Założenie opiera się zaś na wynikach z klubów piłkarzy obu reprezentacji podczas całego sezonu, a nie na tym, co pokazali na MŚ. Fakt, że Polacy mieli może 8 dobrych podań do przodu (nie wiem gdzie Ty widziałeś ich aż 8) nijak tego założenia nie obala.
-
2018/07/02 14:08:28
"ja mam mental"

A dowodem na to jęki i płacze: "jakiemu to ostracyzmowi podlegam, jak to grupa trzymająca władzę[w komentarzach] mnie ciśnie", plus dowodzące ciężkich kompleksów wieczne podkreślenia "widzicie, widzicie, miałem rację!" najczęściej gdy tej racji brak, względnie jest mocno dyskusyjna.

Nie dziwnego że Eriksen awansował na człowieka o stalowych nerwach i instynkcie killera, którym się wczoraj jakoś nie pochwalił - przecinkowy "mental" zależy od przecinkowej sympatii. Wiadomo zatem, kto go ma najwięcej.

-
2018/07/02 16:29:41
`: NIE, nie lepiej jest brzydko wygrać. Lepiej brzydko wygrać, to motto dla tłuszczy i hołoty, po trupach do celu, bez krzytyny fantazji. jak żyją, jak i myślą, tylko co to za życie ? `
powiedz to Grekom. Na pewno się przejmą twoim wywodem :).

Wszyscy tu, prócz ciebie oczywiście, chcieliby żeby Polska wygrała ME w stylu Grecji. I w d.... by mieli czy świat będzie pamiętał o tym sukcesie czy nie.
-
2018/07/02 16:33:55
ciekawostka
Władimir Granat, który wczoraj wszedł w przerwie meczu Hiszpania Rosja za Żirkowa, nie wykonał żadnego podania przez ponad 75 min. Sztuka...
-
2018/07/02 18:42:42
@kikut
akurat karny Modricia już w serii był bardzo cwany, wykonał te same ruchy jak wcześniej, i "Szmajkel" poleciał tak jak wcześniej. Stalowych nerwów nie ma, ale głowę na karku już owszem.

@czacha
W sumie ładny fragment wybrałeś, ja personalnie miewam problemy ze zmuszeniem się do przeczytania całości interpunkcyjnych wywodów, zatem, cóż ,nie zmuszam się ;) ale cytat ładny, w którym kolega, tak zawsze wyczulony na wszelkie docinki pod własnym adresem, propagujący zdrowe zasady dyskusji, między wierszami wyzywa pół bloga od "tłuszczy i hołoty". Bo jak wiadomo, jeśli nie zgadzasz się z przecinkiem, to jesteś podludziem. Aż samo ciśnie się pytanie, czego nasz kolega tak uporczywie szuka w tak kiepskim towarzystwie?
-
2018/07/02 18:45:31
@czacha-dymi

Zgłaszam zdanie odrębne! Owszem, taktyczno-siermiężno-antytechniczne zwycięstwo Polski by mnie bardzo ucieszyło, ale takie finezyjno-artystyczno-techniczne ucieszyłoby dużo bardziej. A różnica pomiędzy tymi radościami nie zmieściłaby się w nawet najobszerniejszej d... i stanowczo jej tam nie mam.

Nawiasem - sceptycyzm Wiel. P. , wobec wyników ME nie jest mi obcy. Mnie też się ta drużyna nie podobała. Winiłem trenera za tchórzostwo nieustające [pragmatyzm, ktoś powie], za naiwność w meczu z Portugalią [a może ostrożność i szacunek do przeciwnika], a już przede wszystkim niewymienienie bramkarza na karne, gdy była jeszcze wolna zmiana, a Fabiański w tym elemencie wypadł ze Szwajcarami tak słabo [lojalność wobec sprawdzonych rozwiązań można by to nazwać]. Ktoś powie, że przecież uzyskaliśmy równie dobry wynik co Włosi i lepszy od Hiszpanii, ale kto inny doda, że taki sam jak Islandia i gorszy niż Walia. Mitologizowanie tamtego występu uważam za przesadzone, sztuczne i... aj, no dobrze, błąd językowy to to jest, ale trudno - mitomańskie.

I dlatego stanowisko Wiel. P. , całkowicie rozumiem - naprawdę czas tamten turniej odmitologizować. To, co zaprowadziło nas do ćwierćfinału, to może nie było wyłącznie szczęście, ale też nie był to splot zdarzeń pokroju wirtuozów futbolu zarządzanych przez geniusza, jak to wielu teraz maluje.
-
2018/07/02 18:51:17

Bardzo dobry tekst. Sam już nie mogę słuchać, jak ludzie związani całe życie z piłką wygadują, że seria rzutów karnych to jakaś loteria.
-
2018/07/02 18:54:02
@Otwojastara
Od lat wczesno-szkolnych miałem problem z przecinkami. Albo stawiałem ich za mało, albo za dużo, albo właziły tam gdzie nie trzeba. Więc przestałem się nimi przejmować.
-
2018/07/02 19:12:54
0twojastara

Czego szuka, to akurat dość wyraźnie widać - w jego e-laboratach zazwyczaj nie brakuje sformułowań z gatunku: "a nie mówiłem", "tylko ja jeden...", czasami zdarza się też coś o "jednostkach szybujących ponad tłumem". Całkiem możliwe, że jego pokój jest gabinetem luster.
Trzeba się po prostu pogodzić z obecnością geniusza na forum i cieszyć każdą chwilą.
-
2018/07/02 19:31:30
@Antropoid
Masz wyjątkowe poczucie humoru... - podziwiam.
-
2018/07/02 20:47:16
@alp67

Czymś się trzeba ratować po występie naszych.
-
2018/07/02 22:30:01
@koziolek

Daj spokój z tą zmianą bramkarza na karne, przecież Tytonia nie powołał.

Nie ma co się zachwycać Rosją, przecież Hiszpania męczyła się z Iranem i Marokiem już, to nie był wyróżniający się zespół na tym turnieju. A Rosjanie niby strzelili 9 bramek, ale wystarczy przypomnieć sobie, komu, a Urugwaj wrzucił im 3.

No i powtarzam - nie taka słaba Japonia, jak ją malowano. A Kolumbia może pokazać, że mieliśmy silną grupę nie tylko na papierze.