Blog > Komentarze do wpisu

Polska - Senegal. Na mundialu wszyscy grają jak o życie

Kaługa, wizyta przy okazji Polska - Senegal na MŚ 2018

Naparzanka rozdryblowanych Meksykańców z rozbałaganionymi Giermańcami była jednym z najfajniejszych meczów, jakie oglądałem z trybun, ale najbardziej na mundialu podobała mi się na razie wyprawa do Kaługi.

Do Senegalczyków w ogóle bym nie dotarł, gdybym zdesperowany nie zaczął łazić od prywatnego samochodu do prywatnego samochodu, aż dwiema setkami rubli przekonałem właściciela jednego z nich, byśmy wspólnie poszukali ośrodka tak nowego, że nie uwzględnia go Google Maps; do Moskwy nie zdołałbym wrócić, gdyby nie dwóch studentów mieżdunarodnego biznesu - jeden Gruzin, drugi Ormianin, ależ obśmiali lokalny uniwerek - którzy odwieźli mnie pod drzwi zdezelowanego autobusu; potem w pociągu zapoznałem się z całym wagonem, wmuszano we mnie wysooktanowy sok jabłkowy (wszyscy z jednego kartonu ciągnęliśmy), na popitkę miałem rumianek przyrządzony dzięki zamontowanemu w kącie samowarowi. Wyobrażacie sobie przyjemniejszą wycieczkę za miasto? Ja nie umiem.

Ale przejdźmy do kwestii zasadniczej, czyli nadawanego we wtorkowe popołudnie filmu Polska - Senegal. Prawie wszystko, co piszę, wysyłam na Wyborcza.pl, więc tu postanowiłem chociaż usypać mały sześciopak:

1) Dzięki wypadowi do Kułagi powstał reportażyk o naszych rywalach, którzy zaszyli się w kosmosie. I sprawiają wrażenie drużyny mało afrykańskiej, zresztą sami oznajmili na początku rozmawiania, że o artykułu o klasycznym subsaharyjskim chaosie raczej nie napiszę. Tekst przeczytacie tutaj.

2) Nie mogłem nie wyklawiaturować ody do Kuby Błaszczykowskiego, który na inaugurację mundialu zagra 100. mecz w reprezentacji. Nikt nie ma tylu żyć co on, to najbardziej ikoniczna postać reprezentacji Polski ostatnich kilkunastu lat. Cotygodniowy felieton do „Gazety” znajdziecie tutaj.

3) Zanim przyleciałem do Rosji, razem z Michałem Szadkowskim pogadaliśmy dłużej z Błaszczykowskim w Arłamowie - wywiad jest tutaj, mnie najbardziej ujął fragment o telepatycznym porozumieniu z Łukaszem Piszczkiem.

4) Napisało mi się również o Robercie Lewandowskim, wydał mi się dość ważny. Temat: w zagranicznym klubie robisz za płatnego wyczynowca, który realizuje zlecenia, w drużynie narodowej jest wznioślej - wypełniasz misję, którą żyją miliony rodaków. To ogólna teoria względności futbolu, której kapitan reprezentacji nie obali ani w Bayernie, ani w Realu Madryt. Całość tutaj.

5) Na naszego supernapastnika zasadzi się niejaki Kalidou Koulibaly, mój ulubiony obrońca minionego sezonu ligi włoskiej. No więc dowiedziałem się w Kałudze, że zanim wielkolud z Napoli zaczął grać dla Senegalu, to ojczyzny rodziców prawie nie odwiedzał. Ale rodacy do takich jak on mają szczególną słabość - tutaj przeczytacie, dlaczego.

6) Naczelną obserwację mam na razie taką, że uczestnicy MŚ podobni do nas - bez dorobku, z aspiracjami - chyba również tak myślą, bo na rosyjskich boiskach nie tyle grają, ile toczą wojny. Islandczycy z Argentyną, Meksykanie z Niemcami czy Szwajcarzy z Brazylią, a także Peruwiańczycy i Duńczycy zasuwali tak, jakby jutra nie było, w tempie obłędnym, spotykanym jeszcze chyba tylko w późnych rundach Ligi Mistrzów, w której teoretycznie uprawia się futbol o zdecydowanie większej intensywności niż w rywalizacji drużyn narodowych. To nie są bezrefleksyjnie powtarzane komunały, mundial naprawdę stanowią wyzwanie ponad wszystkie inne, na rosyjskich stadionach to widać, słychać i czuć. O tym poczytacie tutaj.

Ciekawe, czy po Polakach też zobaczymy, że grają jak o życie. Ja cały czas uważam, że rządzi reprezentacją najlepiej i najciężej pracujący trener, odkąd śledzę ją jako dziennikarz, że tworzą ją najlepsi, najbardziej przytomni i profesjonalni w tym okresie piłkarze, że generalnie przez minione lata ani razu ta grupa nie zawiodła. Nie wiem kluczowego: jak są przygotowani oni, jak przygotowani są rywale.

wtorek, 19 czerwca 2018, rafal.stec
Tagi: MŚ 2018
Komentarze
2018/06/19 09:47:15
Ja cały czas uważam, że rządzi reprezentacją najlepiej i najciężej pracujący trener, odkąd śledzę ją jako dziennikarz, że tworzą ją najlepsi, najbardziej przytomni i profesjonalni w tym okresie piłkarze, że generalnie przez minione lata ani razu ta grupa nie zawiodła. Nie wiem kluczowego: jak są przygotowani oni, jak przygotowani są rywale.

Też mam takie wrażenie. Dlatego, jeśli miałbym obstawiać jak będzie, to obstawiłbym, że raczej nie będzie tego paraliżującego spięcia gaci, które można było oglądać w meczach z Koreą (2002) i Ekwadorem (2006) - liczę, więc na to, że (niezależnie czy wygrają czy przegrają - tego też nie umiem wytypować) będzie się to dało w końcu oglądać.
-
Gość: wielmozny.pan.przecniek, *.oxylion.net.pl
2018/06/19 12:23:22
Rosjanie to przemili ludzie, od zawsze podzielam tę aktualną obserwację pańską.

warto zauważyć, ze Australia wyrównała z Francją, Islandia z Argentyną, Szwajcaria z Brazylią, a Tunezja z Anglią.

faworyci strzelają na 1-0, a underdogi im się odstrzeliwują, co dowodzi tego, ze faworytom masowo szwankuje koncentracja, bo mają aspiracje mistrzowskie, więc wchodzą w turniej ostrożnie i rozkładają siły tak , aby starczyło do końca. nie chodzi przy tym o siły cielesne, ale o siły psychiczne, świeżość mentalną, trudno grać od początku do końca z max napięciem, bo taki balon pęka w najmniej właściwym momencie. Trzeba balon pompować miarowo, wtedy jest szansa, że peak osiągnięty zostanie w 1/8 albo 1/4 i starczy do medalu.

A Tunezja czy Australia i tak odpadną wcześniej.

Niemcy mają chyba wewnętrzny problem, już na poziomie selekcji wyszło kuriozalnie, kiedy powołania nie dostał Sane. potem czołowi gracze hajlujący z tureckim dyktatorem i wygwizdywani za to przez własnych kibiców. A po meczu z Meksykiem wzajemne oskarżenia : trener zawodników o kiepską grę, a oni trenera o marną taktykę. jakby nie te cyrki, to ta porażka z Meksykiem wyglądałaby jak klasyczny żółwiowy niemiecki start na mundialu

tak jakoś rzucało sięw oczy, ze nie ma swieżej krwi w tym zespole, nie ma osobowości piłkarskiej, a bohaterowie sprzed 4 lat są zmęczeni, ale w sumie jak Hiszpanie zaczynali od porażki, to też nikt nie podejrzewał, jak daleko mogą zajść. wszystko czego nie mieli nagle znaleźli, kiedy widmo upokorzenia zajrzało im w oczy.

Anglicy są jak facet, który nigdy nie może wyjśc z domu, bo jak już znajdzie lewy but, to prawy mu zginie, a jak prawy znajdzie, to lewy się zapodzieje, a jak ma oba, to gubi spodnie.

jak mieli światowego formatu drugą linię, to nie mieli skrzydeł i nie miał kto goli strzelać, teraz ma kto gole strzelać, ale nie ma postaci wybitnych w drugiej linii, a jak nawet są postaci i ma kto gole strzelać, to na bank zawali sprawę bramkarz albo trener okaże się wybrakowanym.

cięzko im będzie kreować grę z zespołami, które nie będą chciały piłki i zmuszą ich do dłubaniny w grze pozycyjnej i nie bedą robić takich gaf jak przeciętniacy tunezyjscy.

Brazylia, imo, była lepsza niż wynik meczu który zagrała. widać, ze tam jest spory potencjał, a komentatorzy meczu ze Szwajcarią nie zauważyli chyba, ile szczęścia piłkarskiego dopisało tym drugim, gdyby żółci parę razy lepiej nastawili celownik albo ktoś nie trącił cudem piłki, to Szwajcaria mogłaby niezły worek goli wytaszczyć z tego meczu. jasne, "gdyby", ale w kontekście potencjału zespołu, to istotne ile kreuje pozycji, ile wygrywa pojedynków, ile ma dobrych okazji. bo wykorzystywanie ich to kwestia czasu, liczy się to, ze umieją je kreować.

"trener Argentyny zapowiada zmiany w składzie"

ale żadnych zmian w taktyce : rygiel obronny i schemat ofensywny, w którym nie ma zagrożenia ze strony bocznych obrońców, a akcja zaczyna się od momentu, gdy piłka trafi pod lewą nogę Messiego. rywale sa już wtedy ustawieni., gotowi i całym zespołem zgrupowani na przestrzeni od 15 do 30 metra. powodzenia, Argentyno. z golami będzie kłopot, zalezeć bedą od ilości i jakości błędów rywali, ale i Argentynie trudno będzie nastrzelać. w sumie, dla niezaangażowanego kibica albo taktyczny cymes albo śmiertelna mordęga.

-
2018/06/19 15:24:55
Jeśli fizycznie są dobrze przygotowani, to nawet mając na uwadze Szpakowskiego (tfu... 3 X w lewo) plamy nie dadzą.
-
2018/06/19 15:51:55
Zobaczyłem skład Polaków i się przeraziłem.

Albo Nawałka jest geniuszem, albo zwariował.
-
2018/06/19 16:01:57
No, obrona taka bardziej karłowata na mecz z ludźmi o parametrach z NBA.
Przy okazji pozdrowienia dla wszystkich, którzy w Japonii widzieli outsidera... :)
-
2018/06/19 16:35:47
No to wystąpimy w historycznie najsilniejszym składzie! Obyśmy tylko nadążyli za Senegalem i się nie zasapali.
I już się w grupie namieszało.
Japończycy, którzy zgodnie z gromkim chórem ekspertów ("jaja kobyły", trenerzy i "znafcy" - ciekaw jestem, czy oni tak mają, czy tylko głupieją w zderzeniu z optymizmem medialnych sprzedawców reklam) mieli dostarczyć rywalom komplet punktów i z workiem goli wrócić na kwitnienie wiśni (czy tym podobne atrakcje), właśnie spuścili Kolumbijczyków. Dla nas to nic przyjemnego, bo w kolejnym meczu nasz rywal grał będzie o życie (niektórzy być może w sensie dosłownym), a w następnym Japończycy być może o historyczny awans.
Po raz kolejny potwierdziło się prawo Murphego/Parkinsona: - "co się ma spieprzyć, na pewno się spieprzy".
-
2018/06/19 16:54:46
@alp
Więcej w tym raczej zasługi Kolumbii, która w 3 minucie uznała, ze poradzi sobie w 10-ciu ;p

@airboell
mam podobnie, choć takie optymistyczne 4-4-2 z Milikiem "który na pewno nie zagra" dało historyczny mecz z Niemcami. Ale jak patrzę na parę Pazdan-Cionek którą ma asekurować będący po kiepskim sezonie Krycha(na szczęście ostatnio lepiej wyglądał) to lekko mnie mrozi.
-
2018/06/19 16:54:47
@alp
Więcej w tym raczej zasługi Kolumbii, która w 3 minucie uznała, ze poradzi sobie w 10-ciu ;p

@airboell
mam podobnie, choć takie optymistyczne 4-4-2 z Milikiem "który na pewno nie zagra" dało historyczny mecz z Niemcami. Ale jak patrzę na parę Pazdan-Cionek którą ma asekurować będący po kiepskim sezonie Krycha(na szczęście ostatnio lepiej wyglądał) to lekko mnie mrozi.
-
2018/06/19 17:44:05
No to na razie wynik gorszy niż cały ten mecz. Senegal też nie chciał trafić w bramkę, to ich Cionek wyręczył.
My mamy w ogóle jakiś atak?...
-
2018/06/19 17:49:32
Jedziemy do domu. Piszczek i Milik katastrofa. Lewandowski i Błaszczykowski też nic nie pokazali. Zieliński jak zwykle szybko zniknął z pola widzenia. Jędrzejczyk powinien grać a nie łamaga Cionek. Krychowiak durna strata i kartka.
-
2018/06/19 18:00:21
Co z tego, że wychodzimy skrajnie ofensywnym składem, skoro napastnicy nie tylko mają rozgrywać piłkę, ale jeszcze wyprowadzać ją z własnej połowy. Co ztego, że gramy z "10" skoro ustawiona jest jeżeli nie jako forstoper to jako skrajnie defensywny pomocnik i musi rozgrywać piłkę z 40 metra przed bramką rywala.
Nic dziwnego, ze są niewidoczni!
P.S.
Cionek zgodnie z oczekiwaniami... - powolny i niepewny.
-
2018/06/19 18:25:42
Kompletna katastrofa! Krychowiak do butiku!

Grzegorz Krychowiak otworzył własny butik w Warszawie
11.06.2018 16:52
Reprezentant Polski Grzegorz Krychowiak, tuż przed mundialem w Rosji postanowił oderwać się nieco od piłki nożnej i zajął się nowym biznesem. W Warszawie otworzył swój pierwszy butik. Co będzie można kupić u piłkarza?
-
2018/06/19 18:33:14
Przepraszam za wcześniejszy komentarz - jednak słabo wyciągam wnioski z przeszłości. Jednak jest to, co zwykle.
-
Gość: tomasol, *.olsztyn.vectranet.pl
2018/06/19 18:59:13
Wiele jestem w stanie zrozumieć, przegrać zawsze można. Ale czy my się znowu ośmieszamy i kompromitujemy? Nawałka zapłacił za swoje asekuranctwo i konserwatyzm.
-
Gość: tomasol, *.olsztyn.vectranet.pl
2018/06/19 19:00:04
*Czemu my się znowu
-
2018/06/19 19:06:02
Ten mecz to jest jakaś abstrakcja. Po Arabii Saudyjskiej, jesteśmy najgorszą drużyną na mundialu. Mam nadzieję że mimo strzelonej bramki Krychowiak nie wystąpi w następnym meczu.To był sabotaż,co ten chłopak wyprawiał.Podania na 3 metry w tył i długie piłki do nikogo.Plus asysta. Dramat.
-
2018/06/19 19:23:21
Na mundialu wszyscy grają jak o życie


Dziś już wiemy, że nie wszyscy. Nasi dzisiaj głównie się rozglądali, zaprezentowali najgorszy z możliwych pakiet - niechęć do biegania z niechęcią do myślenia. Chyba nie ma sensu wyżywać się nad pojedynczymi graczami w sytuacji, gdy totalnie zawiedli niemal wszyscy.

PS. Szpakowski musi odejść...
-
2018/06/19 19:24:21
Ale się porobiło... - od pierwszej minuty po losowani faworyci do wyjścia z grupy po pierwszych meczach bez punktu.
Senegal! Polemizując z hurra optymizmem po losowaniu, miałem wątpliwości czy nie lekceważymy Senegalu. Po pierwszych meczach w grupie można stwierdzić jedno. Ta drużyna ma wszystko, żeby wyjść z niej z pierwszego miejsca. Dzisiejsze zwycięstwo i to pomimo, że odniesione przy naszej pomocy, na pewno ich nakręci.
Miałem dzisiaj trzy życzenia. Wbrew swoim obawom, z którymi dzieliłem się na blogu w trakcie przygotowań i epopei selekcyjnej, najpierw trzymałem kciuki za nasze zwycięstwo. Potem za remis. W końcu za honorową bramkę. I chyba złośliwość losu sprawiła, że strzelił ją ten, który sprokurował nam drugą. I to jest dla mnie promyk nadziei. Widoczna po "żarcie" boiskowa wściekłość Krychowiaka, być może pozytywnie nakręci całą reprezentację.
P.S.
Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Nawałka wszystkie swoje rysunki (nad którymi tak ciężko pracował) może wywalić do kosza. I być może dzisiejszy mecz go do tego zmobilizuje. Tylko co może wykręcić z tak "udanej sekcji" nie mam pojęcia.
P.S.
-
2018/06/19 19:42:20
Szczęsny - to nie jest bramkarz na wielkie imprezy
Cionek i Bednarek - niech wracają do kraju
Pazdan - jako tako
Piszczek - znowu zawalił przy bramce (tak zwany stały fragment gry)
Rybus - przynajmniej się starał
Krychowiak - robota w butiku czeka
Zieliński - gwiazda Serie A pokazała czego nie potrafi
Błaszczykowski - emerytowi trzeba grzecznie podziękować
Grosicki - tradycyjnie bez ładu i składu
Lewandowski - może buty czyścić Lubańskiemu, Lacie, Bońkowi, Deynie itd.
Milik - prokurator czeka
Kownacki - chłopak walczył chociaż
Bereszyński - za krótko grał
Nawałka - na razie gorszy od Engela i Janasa
-
2018/06/19 19:42:40
Absolutnie nic sie nie stalo, bo Kolumbia gra gorzej niz my i...:D
-
2018/06/19 20:02:44
Najgorsze, że porażka z drużyną, która nic wielkiego nie pokazała, po strasznie głupich golach, które sami sobie wbili.
-
2018/06/19 20:07:47
Ło kurde, ale przecinek będzie miał używanie xD

Alp w sumie też już ma, i cóż, Nawałki nie da się wybronić, wystawienie Milika to akt sabotażu.

Pozytywem dziś był Krychowiak, nie tylko za bramkę, zaskakującym pozytywem był Pazdan, plusik dla Kownackiego. Neutralnie oceniam Lewego, Rybusa i Grosickiego. Newralgiczne elementy selekcji Nawałki, znaczy Milik, Cionek i Szczęsny, zawiodły dziś najbardziej. Debiutanta Bednarka mi szkoda, ale niestety też zawalił.

Jeszcze nie koniec, i w sumie dobrze ze Kolumbia też się zamotała. jak się z tego podniosą, to będzie szacun.
-
2018/06/19 20:31:07
@ 0twojastara
"Pozytywem dziś był Krychowiak"
To jest na poważnie? Przecież on zagral dno dna.To ma być 10tka? Podanie do przodu oprócz długiej lagi w przód nie istniało,najdłuższe podania celne były albo do stoperów bądź do Zielińskiego.To jest kpina a nie występ tak "klasowego" piłkarza.
-
2018/06/19 20:34:30
@up
To jest defensywny pomocnik. Jak szczęsnemu dadzą trykot z dychą, to też będziesz od niego oczekiwał prostopadłych podań? Z zadań obronnych Krychowiak wywiązywał się ponadprzeciętnie. Strach mnie bierze, jakim wynikiem skończyłby się mecz bez jego wkładu w przerywanie groźnych akcji Senegalu.
-
2018/06/19 20:42:19
Forma formą, ale problemem była taktyka. Chyba pierwszy raz Nawałka się tak kompletnie wyłożył taktycznie. I przyznaję że nie rozumiem dlaczego. Odpowiedzialność go spętała?
-
2018/06/19 20:55:28
@airborell
Rozwin, prosze. Dlaczego Polacy wylozyli sie "taktycznie", a nie np "mentalnie"?
-
2018/06/19 21:00:37
A co spętało piłkarzy? Zwrócił ktoś uwagę na Lewandowskiego przed meczem? Oglądałem w gronie ok. 10-osobowym i wszyscy byli zgodni, że nigdy nie wyglądał na tak spiętego. Po pierwszym gwizdku nie lepiej, aż się chciało pwiedzieć: "stołek dla pana...".
Milik - załamujący. W ciągu kilku sekund zrobił coś, czego nie da się wytłumaczyć słabszą formą sportową. Najpierw zepsuł akcję podając bez sensu do Senegalczyka, po czym ją odzyskał, po równie kiepskim zagraniu rywala, na widok tego Grosicki włączył swoje "turbo" i poszedł lewym skrzydłem do kontry - i co zrobił Milik? Zamiast mu podać, odwrócił się d...ą, stanął, rozejrzał się - i znowu podał rywalowi... W Neapolu z czymś takim nie powąchałby nawet ławki rezerwowych.
Chyba wszystkich zżarła trema, ten Senegal był absolutnie do ogrania, a dzięki nam został pierwszą afrykańską ekipą, która zdobyła w Rosji punkty...
-
2018/06/19 21:14:47
Brawo Senegal pokazal wielu marnym kopaczom miejsce w szeregu. Z Polskiej kadry z 2-3 zlapaloby sie do podstawowej jedenastki Senegalu. 2lata temu na Euro wiedzialem, ze wyjda z grupy bo byli pilkarsko lepsi od tych dziadow z Ukrainy z Rotanem czy drwali z Irlandii. Od tego czasu wiekszosc zdziadziala czy zasiedziala sie na lawce a nowe nasienie jak bednarek gowniarek czy kownacki pokazalo na ME mlodziezowych swoja moc.Teraz jednak trzeba przyznac, ze Senegal jest pilkarsko lepszy dosyc pierdolenia pismakow i mediow, ze Senegal nie zrobil niczego by wygrac. Bullshit to on obnazyl ta zalosna defensywe bez Glika, a przez gros meczu Polandia nawet nie mogla pryknac. Jak na druzyne z Afryki zagrali mega dojrzale, madrze i solidnie z tylu, z przodu mieli 3-4 zadla w tym Mane i mieli tego nie wykorzystac na tle tych "atletow" z tylu z Cienkim na czele. Bez jaj. Czapki z glow przed Senegalem. Ci rezerwowi, ktorych tam maja byli w Polsce mega gwiazdami w pierwszej jedenastce jak Kouyate czy Keita a u nas Krysia biega sobie z dyszka w kadrze jest takie gowno jak Goralski... Japonce i Kolumbia sa jednak zdecydowanie do ogrania i powinny zdecydowanie lepiej lezec Polakom. Nie rozumiem tego smecenia nad Milikiem, byl moze ciut slabszy niz inne slabiaki. Nie od dzis wiadomo, ze Milik to nie Ronaldo i potrzebuje jakis sensowny serwis a nie dostal niczego. Moze media tez zamiast pompowac balonik i pierdolic jakies glupoty o polskim Napoli o ktorym dowiedzialem sie tydzien przed mundialem ,powinny jednak mowic o dwoch rezerwowych z Napoli, ktorzy maja powazny problem z udzwignieciem big games, z prostego powodu przewaznie ogladaja je z lawki.
-
2018/06/19 21:22:06
A ruskie grają do przodu i strzelają gole. Hasają, a nie człapią i nie gapią się jeden na drugiego wzrokiem pt. - zrób coś, to może i ja coś zrobię.
Chyba trzeba im będzie oddać ranking.
-
Gość: antropoid, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/06/19 21:37:34
@smęcenie nad Milikiem?


A smęcenie nad Cionkiem?
Co takiego zawalił w tym meczu, by stawiać go poniżej przeciętnej oceny całej drużyny?
Strzał-szmata, niecelny, którym Senegalczyk trafił go w nogi myląc bramkarza, to nie jest zawiniony gol.
-
2018/06/19 22:00:26
@antropoid

Wprowadzanie piłki z obrony. I pierońsko groźna strata.

Oczywiście, z samojebką miał zwyczajni pecha.
-
2018/06/19 22:03:23
Skład w meczu o wszystko:
=======Kownacki=====Lewandowski======
Grosicki=======Zieliński=======Bereszyński
=============Góralski==============
Rybus=====Pazdan===Glik=====Jędrzejczyk
=============Fabiański=============
-
2018/06/19 22:20:20
Jak zadko, nie zgadzam się z ocena Rafała (jakoby problem leżał w tym, ze nacieralismy nieśmiało). Polacy byli słabsi technicznie (te odskakujace piłki przy przyjęciach...) i fizycznie (zwłaszcza szybkościowo, ale tez wzrost, siła). Oprócz tego przeciwnik doskonale rozpracował nas taktycznie (w odróżnieniu od @Airborella widzę tu jedynie powtórkę z Danii).

@wroblon, @antropoid
Jeżeli chodzi o czynniki mentalne, to tez często tak tłumaczyłem przyczyny naszych porażek, ale tym razem nie widzę powodu do takiego tłumaczenia.

Ja w ogóle nie jestem szczególnie zaskoczony - i Senegal i Kolumbia wydawały mi się drużynami średnio stojącymi lepszymi piłkarzami i to się na razie potwierdza. Jedynie ta przegrana w szachy taktyczne może rozczarowywać (ale już Dania...)
-
2018/06/19 22:23:51
@lordroy
rzadko*

Zawstydzony:/
-
Gość: 0twojastara, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/06/19 22:33:24
Dajcie spokój z genialnym planem taktycznym Senegalu, zaplanowali nie tworzyć praktycznie żadnych okazji i że strzelimy sobie gole za nich?
-
2018/06/19 22:56:36
Ale naszych rozpracowali dobrze. Chociaż w sumie gramy tak na tyle długo, że już każdy wie. W trójce trochę ruszyło, a tu nagle prezent dla rywala, który nic wielkiego nie grał. Ogólnie chyba niektórzy się spalili, bo nie grali na swoim normalnym poziomie.
-
2018/06/19 22:58:55
@Twojastara

Dlaczego zaraz musiał być genialny? Okazalo się, ze do rozpracowania polskiej taktyki w ataku proste środki wystarcza. Wystarczyło się cofnąć, naciskać 3 zawodnikami Polaka przy piłce (mnóstwo takich strat na skrzydłach na przykład) i Polska praktycznie nie stworzyła sytuacji. W ataku Senegal tych przejęć piłki nie umial wykorzystać bo to jednak nadal średnia drużyna jest.
-
2018/06/19 23:00:04
Widzę, że cała Polska jest ekspertem od przygotowania, selekcji i taktyki :D

Co nam po dwóch napastnikach i trzech teoretycznie ofensywnie zorientowanych pomocnikach, skoro nikt nie chodził do przodu (a jak chodził, to piłkę podawał rywalom)? Przy takim nastawieniu to trzeba było grać 1-4-2-3-1, może wynudziliby pierwsze w turnieju 0-0.

-
2018/06/19 23:12:47
@lordroy

Fartowny gol po rykoszecie dla nas, i Senegal, który absolutnie nie umiał grać pozycyjnego, byłby doń zmuszony, my zaś gramy kontry. I nagle Nawałka znowu geniuszem.
-
2018/06/19 23:22:44
@up

Problem w tym, że do tej 38. minuty Polska nie miała ani jednej sytuacji, z której mógł paść taki fartowny gol - i o tym chyba pisze kolega.
-
2018/06/19 23:25:05
@0twojastara

Żeby choć tylko on miał na koncie głupią stratę, grożącą golem... Na tle drużyny nie wyróżniał się negatywnie.


@bartoszcze

"skoro nikt nie chodził do przodu..."

No właśnie. Psu na budę "ofensywne ustawienie", skoro jak idzie do przodu X, to Y się nie kwapi i na odwrót.
Jak wtedy, gdy poszła długa piłka do Milika i wszyscy stanęli 40 i więcej m. od bramki, uznawszy, że jej nie dogoni, a dogonił i zagrał w pole karne...
-
2018/06/19 23:26:25
@Dania

Dania grała ze dwa poziomy wyżej od Senegalu.
-
2018/06/19 23:28:16
@xavras
do tej 38. minuty Polska nie miała ani jednej sytuacji, z której mógł paść taki fartowny gol

Pamiętam główkę Grosickiego i strzał Lewego z powietrza z linii pola karnego.
-
2018/06/19 23:49:33
"Parówkożercy" mówię nie!
I nie dlatego, że przegrał mecz na własne życzenie (selekcja do składu wyjściowego, ustawienie i zadania dla piłkarzy, pomysł na mecz, schemat), ale dlatego, że jak wynika z jego pomeczowych wypowiedzi, niczego z przebiegu meczu nie zrozumiał.
Odyseja rehabilitacyjna Glika w mediach, przemienia się w tęsknotę za Glikiem w meczu z Kolumbią, deskę ostatniego ratunku. To może być gwóźdź do trumny naszego udziału w Mundialu. Obawiam się, że jego wstawienie do obrony zwolni Nawałkę z myślenia.
@xavrasw
Ja odebrałem komentarz Otwojastara jako kpinę.
P.S.
Pomeczowe wypowiedzi "znafców" słyszałem tylko wyrywkowo. Ale zszokowało mnie jak łatwo i bez zająknięcia przeszli z "mamy potencjał piłkarski na co najmniej ćwierćfinał" do "piłkarze zawiedli". Panowie eksperci, zawiedli niektórzy "zaufani" i niektóre wizerunki marketingowe... - nie piłkarze.
P.S.
Muszę przeprosić Michała Pazdana za wcześniejsze opinie o nim. Występ zdecydowanie na plus.
-
2018/06/20 00:00:15
Też myślę, że powrót Glika nie rozwiąże większości naszych problemów, bo on też nie jest dobry w rozegraniu. Pewnie takiego klopsa, jak Bednarek, by nie zrobił, ale Bednarek drugi raz też nie zrobi, za to lepiej gra piłką. Nie żebym twierdził, że Glik nie powinien grać.
Kontuzja Kuby chyba zmusza nas do dalszej gry trójką. Ale groźny jest jak wiadomo Cuadrado i jakoś czuję, że to nie jest dobre ustawienie przeciwko niemu. Za to bez Sancheza w środku Kolumbia nie będzie monolitem, więc może uda się to wykorzystać.
-
2018/06/20 00:48:21
@Grzespelc
Nie mogę zrozumieć żalów za Kubą. Przecież on od pierwszej minuty pozorował grę, unikając jak ognia bezpośredniego kontaktu z Senegalczykami. A już go jakiś dogonił i się o niego ledwo otarł, to natychmiast zaliczał glebę. W wywiadzie który Kuba (wyrwało mu się) udzielił na dwa dni przed meczem Rafałowi, nie ukrywał, że jego aktualna gra polega na lepszym ustawianiu się i współpracy z Piszczkiem. Wystarczyła trochę słabsza dyspozycja meczowa Łukasz i prawe skrzydło nie istniało.
Dla mnie wyjście z Kubą i Milikiem było większym błędem niż Cionek jako lider obrony.
-
2018/06/20 00:56:51
Nie podzielam tak krytycznej opinii, w dodatku nie ma go kim zastąpić, no chyba że przesunie się Kownackiego, ale to trzeba też grać w obronie.
-
2018/06/20 01:27:25
"nie ma go kim zastąpić"... - kolejny błąd Nawałki. Selekcyjny.
Od dawna krytykuję Nawałkę za brak umiejętności rotowania składem, co ograniczyło rywalizację w drużynie i doprowadziło do zabetonowania podstawowego składu. Jeszcze przed wyjazdem na Mundial drwiłem, że "na zaufaniu to się nawet nie można powiesić" oraz oparcie selekcji o wizerunek piłkarski. Ale nawet przez myśl mi nie przyszło, że rekonwalescentami wyjdzie w pierwszym składzie na znacznie silniejszych fizycznie i szybszych Senegalczyków.
-
2018/06/20 01:34:31
@alp
Któż jest tym niepowołanym wspaniałym prawym skrzydłowym?
-
2018/06/20 01:50:42
@Otwojastara
A skąd mają być, jeżeli od czterech lat gramy tym samym żelaznym składem przy prawie nieistniejącej rotacji w trakcie meczu?
Biorąc pod uwagę wyselekcjonowany skład reprezentacji na MŚ myślałem przed meczem, że wyjdziemy z Piszczkiem i Bereszyńskim na prawej stronie, a Kuba (w razie potrzeby) ewentualnie da zmianę jak rywal będzie już podmęczony.
P.S.
Oczywiście miało być: - wizerunek medialny piłkarza.
-
2018/06/20 01:56:34
Senegalczycy może i silniejsi fizycznie, może szybsi, ale wciąż nie widzę, czym by się u nich zachwycać, skoro mimo tych walorów gole musieli im sprezentować Polacy, którzy na dodatek znów niemal nie stosowali pressingu, chyba jako jedyni obok Arabii Saudyjskiej? (pytajnik, bo nie widziałem wszystkich meczów).
-
2018/06/20 07:32:10
Rok 2018 polska piłka odkrywa, że nie wygrasz meczu, gdy mentalnie jesteś tak spięty. Nawałka pomylił sie w ustawieniu, ale winą jego i całego sztabu jest fakt, że ci piłkarze wyszli na boisko kompletnie wystraszeni.

Z Kolumbią mega fart Polsk, że ta przegrała, będą miejsca na kontry.
-
Gość: Lordroy, 188.189.77.*
2018/06/20 08:10:22
@antropoid

No ale właśnie nikt się nie zachwyca (przynajmniej nie ja). Średnia drużyna wygrała z jeszcze sredniejsza.

@Bartoszcze i inni

Do pierwszej bramki Polska tez grała bardzo zle, mimo wysokiego posiadania to Senegal kontrolował mecz. Za każdym razem kiedy idiotycznie traciliśmy piłkę i nasi nie nadążali z powrotem pachniało bramka tylko szczęśliwie Senegal się gubił. A do przodu nie graliśmy nie dlatego, ze się baliśmy tylko dlatego ze nie umieliśmy sobie poradzić z (nie tak znowu genialnym) pressingiem Senegalczyków. Naprawdę nikt nie zwrócił uwagi na potrajanie zawodnika z piłka, który zazwyczaj w tych sytuacjach się gubił?

Aha i ja nie jestem krytykiem Nawalki za całość, wręcz odwrotnie. Natomiast wyglada mi na to, ze polska drużyna taktycznie została rozpracowana, bo mniej więcej gra to samo od lat (o tym mówił tez trener Danii), a nowym ustawieniem nie gramy jeszcze za dobrze. To się zbiegło ze słabsza forma klubowa większości drużyny. Tyle
-
2018/06/20 08:39:05
Tak już na spokojnie. Porażka w sumie zasłużona bo drużyna zapłaciła za swoje własne błędy. Ale... Mam wrażenie, że najgorzej wypadł w tym wszystkim Nawałka. Wybór piłkarzy okazał się jednak błędny. Do zmiany po przerwie była już połowa składu a może i więcej (Piszczek, Błaszczykowski, Cionek, Milik, Zieliński, Krychowiak). Ale największym problemem była dziwna taktyka, która się utworzyła po zejściu Kuby. Nie wiem co to miało być, bo nie było to ani 4-4-2 ani 3-5-2. Piszczek na prawym skrzydle został sam a już wcześniejsze mecze sparingowe i ustawianie go w tej pozycji pokazywały, że sobie nie radzi. Piszczek ma w ogóle zniżkę formy (oby nie ostateczną) ale zmuszenie go do samotnej walki z 2-3 Senegalczykami dobiło go całkowicie. Zmiana na Bereszyńskiego nic już nie mogła dać, bo w na boisku powstała dziwaczna asymetria. Na lewym skrzydle wciąż było 2 graczy (Rybus, Grosicki) - momentami nawet 3, kiedy schodził tam Pazdan, na prawym 1. Do tego w środku biegał Krychowiak próbujący być też środkowym obrońcą (których było już 3). Wobec praktycznej nieobecności Zielińskiego i Milika powstała wielka dziura w środku i na prawej stronie, której lewa strona nie ratowała, bo Grosicki był w tym ustawieniu nie wiadomo kim - ani skrzydłowym ani napastnikiem (tych i tak było 2). Powstał chaos, nie wiadomo było kto gdzie gra - druga stracona bramka z tym absurdalnym podaniem Krychowiaka jest tego efektem. On naprawdę nie bardzo miał co z tą piłką zrobić. Wybrał fatalne rozwiązanie ale, co najgorsze, nie było chyba już innego. Jedyne co się dało ugrać to rzuty wolne - jeden strzelał Lewandowski, po drugim padła bramka. Cała reszta taktyki na ten mecz to jedna wielka porażka i efektowne samobójstwo.
Co jeszcze straszniejsze, Senegal wcale nie był w tym meczu jakoś wybitny. Oni do Cionkowego gola byli równie przestraszeni jak Polacy, wystarczyło popatrzeć na ich twarze i reakcje na sytuacje meczowe. Też się bali i trzęśli portkami, dopiero potem zaczęli grać konsekwentniej i na luzie.
-
2018/06/20 08:44:48
@Lordroy
Ponieważ wymieniłeś i mnie - odnosisz się do hipotetycznej możliwości rykoszetu przed 38 minutą, czy do braku zaangażowania z przodu?
-
2018/06/20 08:48:39
@furtianludwik
On naprawdę nie bardzo miał co z tą piłką zrobić

I tu jest pytanie - jeżeli nie masz co z piłką zrobić, to czemu kopiesz ją na aferę do tyłu zamiast do przodu?
-
Gość: Lordroy, 188.189.77.*
2018/06/20 08:59:53
@Bartoszcze

Do zaangażowania z przodu. Moja teza jest taka, ze Polacy nie dali rady grać do przodu bo kombinacja braku umiejętności i właściwie dobranej taktyki przez Senegal (nawet _do tylu_ nie byli w stanie podac celnie). Ty wydajesz się uważać, ze polskim piłkarzom się nie chciało pobiec do przodu i gdyby tylko im się zachciało, nagle zaczęliby celnie podawać _do przodu_. Plus, ze wcześnie stracona pechowa bramka ustawiła mecz;) Wybacz jeśli gdzieś przekręciłem twoje poglądy, ale w takiej wersji jak powyżej zupełnie się z nimi nie zgadzam.
-
2018/06/20 09:24:04
@Lordroy
Ty wydajesz się uważać, ze polskim piłkarzom się nie chciało pobiec do przodu i gdyby tylko im się zachciało, nagle zaczęliby celnie podawać _do przodu_.

Odróżnijmy starannie kwestię chodzenia do przodu i celnego podawania.
Teoretycznie mieliśmy w składzie pięciu zawodników zorientowanych ofensywnie (2 napastników, dwóch prawie-skrzydłowych i Zielińskiego). I niestety, jak przychodziło co do czego, to nie było komu grać w przodzie.

Kwestia dokładności podań czy w ogóle wyboru podań w pewnych sytuacjach (miałem czasem wrażenie jakby mieli zaplanowane schematy, w które nie szli) to inna para kaloszy. Umiejętności raczej nie stracili..

PS IMHO 38 minuta to nie jest "wcześnie".
-
2018/06/20 09:29:56
Chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego po porażkach zawsze musi panować taka histeria. Starali się, robili co mogli, ale nie wyszło. Wczoraj byli słabsi od rywala, ale to nie jest tak, że przegrali z San Marino. My też nie jesteśmy mistrzami świata. Rozumiem krytykę, ale po co to rozdzieranie szat...

PS. Szczęsny można powiedzieć, że zaliczył hattricka na mistrzostawach: karny i czerwo, kontuzja, a teraz to wyjście. Wg mnie zawalił na równi z Krychowiakiem. Szkoda, że nie grał Fabiański.
-
Gość: Lordroy, 188.189.77.*
2018/06/20 09:48:33
@Bartoszcze
PS IMHO 38 minuta to nie jest "wcześnie".

Cieszę się ze chociaż tu się zgadzamy. Polacy grali zle również do 38 minuty.

Nie miał kto grać z przodu ponieważ nie dali rady Senegalczykom. Nie potrafili się przebić. Bo byli słabsi piłkarsko a Senegalczycy wiedzieli jak zneutralizować ich atuty.

Kiedy piszesz o braku utraty umiejętności to masz na myśli Krychowiaka z Sewili czy tego piłkarza co się w średnim klubie w Anglii do składu nie łapie? Milika sprzed 2 kontuzji czy po? Pazdana gwiazdę euro czy tego pana, który miał słaby sezon w słabym mistrzu słabej ligi? Itd

Dobra dla odmiany popracuje.
-
2018/06/20 09:57:36
@ furtianludwik
Z większością obserwacji się zgadzam. Pytanie, kiedy Nawałka zamierzał zmieniać Błaszczykowskiego, zakładając że nie doznałby urazu. Bo po tym, co się działo na boisku po jego zejściu, wygląda na to, że chyba miał biegać przez 90 minut. Ewentualnie miał zejść 10 min. przed końcem i schodząc dostać aplauz za 100-tny mecz, a w końcówce to już nasi mogli biegać do woli, gdzie chcieli. Mnie też ten Pazdan na lewym, Grosicki nie wiadomo gdzie i Piszczek dostający jedynie górne piłki od Zielińskiego, mocno zaskoczyli. Najbardziej chyba szkoda szybkości Grosika, bo stracił on w tym ustawieniu swój atut, czyli szybkość na skrzydle. Taki paradoks - ściągasz gracza z prawej, a tu robi się bałagan na lewej i na środku, w każdej strefie. Tylko na prawej bez zmian - po ściągnięciu jednego z dwóch graczy, pozostaje jeden, czysta matematyka.

@bartoszcze
"jeżeli nie masz co z piłką zrobić, to czemu kopiesz ją na aferę do tyłu zamiast do przodu"
Bo z jakiegoś niezrozumiałego powodu masz wbite do głowy, że podanie do bramkarza czy ostatniego obrońcy jest bezpieczne i tak trzeba grać, jak się chcesz utrzymać przy piłce. Nieważne, co się tam z tyłu dzieje, nieważne, że ani bramkarz, ani obrońca się nie spodziewają, że im rąbniesz piłkę, z którą we dwóch nie będą wiedzieli, co zrobić, nieważne, że jedynie niebiorący dotąd udziału w akcji chłop jest w stanie zorientować się, co się święci. Ważne, że grasz "bezpiecznie". Dopóki ktoś nie uświadomi naszym, że podanie do tyłu (szczególnie podanie do tyłu za wszelką cenę z przeciwnikiem na plecach) to nie zawsze najlepsze rozwiązanie, będziemy często świadkami takich sytuacji. Że o Irlandii Płn. nie wspomnę.
Oczywiście, ktoś z pola mógłby ruszyć 4 litery do Krychowiaka widząc, że szuka on sposobu na "bezpieczne" pozbycie się piłki. Ale skoro nikt nie ruszył albo Krychowiak nie widział lepszych opcji i uznał, że nie może się obrócić, żeby kopać do przodu, to jeszcze pozostał aut w okolicach połowy boiska, być może wybijany z nadzieją, że a nuż któryś skrzydłowy jednak złapie tę piłkę albo chociaż będzie próbował. Jakoś Senegalczycy z wyrzutów z autu szczególnie groźni nie byli.

Nadzieja w tym, że to wszystko, o czym piszemy, da się stosunkowo łatwo poprawić - skorygować ustawienie, przyjąć kilka żelaznych założeń taktycznych, jeszcze raz porozdzielać zadania na boisku, szczególnie w obliczu zmian i roszad. Skoro nasi zagrali źle, to już teraz może być tylko lepiej. Przecież jak się gra w piłkę nie zapomnieli.
-
2018/06/20 10:12:53
Polubiłem ten Senegal. Trener (wyglądał jak Predator-Minotaur) przytomnie ich ustawił i nastawił), drużyna wykorzystała atuty (szybkość, siła fizyczna), zminimalizowała słabości (technika, prezycja podań, ruch na na małej przestrzeni), była w nich - choć też zaczęli spięci, prawie tak jak Polacy - odwaga i rozwaga, gorąca dynamika i zimna krew. Zasługują na wyjście z grupy H, a kto jeszcze zasługuje (bo jednak Japończycy grali 11 na 10, więc nie wiadomo, ile są warci), to pokaże drugi mecz. Polacy powinni go zacząć bez Milika, z Bereszyńskim, z Bednarkiem i z wkurwem na samych siebie.
Jeżeli Polacy się podniosą po wtopie i otrząsną z szoku (większej niż wtopa i szok Argentyny czy Niemców, bo tamci grali z lepszymi drużynami niż Senegal, ale przecież oni też muszą się podnieść i otrząsnąć, taka jest podstawowa umiejętność drużyny z charakterem), to Kolumbia pozostaje w zasięgu, tak jak w zasięgu był Senegal (nie tak trudno byłoby wygrać ten mecz, jeszcze mniej trudno zremisować go 1;1, bo druga bramka dla Senegalu to arcypopis piłkarskiego papractwa wyjątkowy, a więc względnie rzadki). A jeśli się nie podniosą, to prosta sprawa: przerzucam sie na kibicowanie Senegalczykom z ich kosmiczno-mitologicznym trenerem w czarnym gajerze.
-
2018/06/20 10:52:05
Po co sobie strzępić klawiaturę? Ola Sieczka na sport.pl ładnie to wszystko opisała. Może gdyby Adam Nawałka poczytał, to przestałby być taki figo-fago, kamienna twarz, strateg-geniusz, co wie, ale nie powie, bo go czasem obcuchy rozpracują i konfy prasowe może by chociaż ciekawsze były.

Tymczasem obcuchy rozpracowali. Doskonale wiedzieli, co mogą nasze mitycznie "groźne skrzydła", doskonale wiedzieli, co może zrobić z piłką Piszczek, itd. itp. A w środku przecież Grzesiu z Piotrkiem mieli sami załatwić sprawę, ofensywny Milik ich przecież wesprze. Dotąd trenera broniłem, ale po tym meczu, abstrahując od wszechobecnego przejścia ludu (zwłaszcza ludu dziennikarskiego) z bieguna ćwierćfinałowego na biegun histerii, trochę mi się odechciało.
-
2018/06/20 10:58:38
@martin.slenderlink
Dzięki za info, faktycznie świetna robota.
-
2018/06/20 11:07:00
Od zawsze uważam, że piękno futbolu polega na tym, że potężną rolę gra w nim przypadek (gdy rywale są na podobnym poziomie), a poważne teorie i analizy do meczu można mnożyć w nieskończoność.

Sędzia boczny zezwala Niangowi wrócić na boisko 20 sekund wcześniej albo 20 sekund później i już nie tracimy drugiej bramki. I już jest przyzwoicie.
Piłka trafia w stopę Cionka o 5 cm w innym miejscu i nie ma pierwszej bramki. I już w ogóle jest fajnie. Nawałka jest ponownie solidnym strategiem, który przepchnął groźny Senegal 1:0, zawodnicy otrzymują już inne noty itd.
:)

Ale skoro już się bawimy w dolepianie teorii do faktów to uważam, że wystawienie Milika na Senegal było błędem. Prawdopodobnie założenie było takie, że skoro z tyłu bez Glika jest słabiej niż miało być, to maksymalnie napieramy do przodu.
Ale to nie zagra z wybieganymi, atletycznymi Senegalczykami. Dwóch "niewalczaków" Milik i Zieliński to za dużo.

W ilu meczach o stawkę reprezentacja Polski strzelała gole, gdy na placu gry byli jednocześnie Milik i Zieliński ?
Wychodzi mi, że w jednym (może ktoś skoryguje).
Z Kazachstanem (!). U siebie (!!)
-
2018/06/20 11:27:21
@bartoszcze - Krychowiak mógł podawać do przodu, być może, ale ustawiony był tak, że każde podanie do przodu było już "zasłonięte" przez Senegalczyków - na prawym skrzydle samiuteńki Piszczek, wrzutki do przodu już i tak były tracone a defensywny pomocnik z zasady nie boi się wycofać piłki, bo i czegóż miał się bać? Nagłego senegalskiego sprintu, gapiostwa Bednarka i nieporozumienia ze Szczęsnym? A jednak wszystkie te czynniki zaistniały jednocześnie i wyszedł klops i to potworny. Nie chcę usprawiedliwiać Krychowiaka, bo błędów popełniał wielką ilość ale w tej sytuacji całe ustawienie drużyny było beznadziejne.
@letniewino - też myślę, że Kuba miał biegać jak najdłużej ale wyszło jak wyszło - a to co wyszło - tego się nie da nawet rozrysować na papierze a jednak miało miejsce na boisku.

Co zrobić dalej? Wygrać (i nie bawić się w grę na remis) z Kolumbią. Pewnie nie zagra Cionek, obstawiam że nie będzie też Błaszczykowskiego i Milika. Może będzie 3 pomocników (Krychowiak, Linetty/Góralski, Zieliński) a z przodu Lewandowski sam wspierany przez Grosickiego i... no właśnie znów nie wiadomo co z prawą stroną. Bereszyński? Peszko? (demoniczny śmiech), chyba że jakaś rotacja z Grosikiem po prawej, Rybusem na lewym skrzydle a za Rybusem Jędrzejczyk?
-
2018/06/20 11:30:45
"Teoretycznie mieliśmy w składzie pięciu zawodników zorientowanych ofensywnie"... - faktycznie teoretycznie.
Tylko:
- dwóch zawodników, którzy przez swoich trenerów klubowych byli sprawdzani w meczowych minutach; - jeden stopniowo wprowadzany do gry (może na jesień będzie gotowy), a drugi wręcz testowany w barażach przy rozstrzygniętym wyniku (2 parominutowe wejścia) czy w ogóle do gry się jeszcze nadaje;
- jednego, który od lat "pojawia się i znika", tylko wczoraj miał akurat dzień kiedy znikał na znacznie dłużej;
- kreatora gry ofensywnej, który tracąc połowę swojej wartości został cofnięty do defensywy pomimo, że wszyscy wiedzą, że defensywnych pomocników mamy lepszych i też potrafiących rozegrać piłkę na "daleki wypierd";
- jednego, o którym cała Europa (okazało się, że nie tylko) wie jak odcinając go od podań wyeliminować zagrożenie. Wczoraj (z przyczyn wyżej podanych) nie miał nawet możliwości uwolnić się poprzez rozegranie szybkiej piłki.
Do tego wyszliśmy do gry powszechnie znanym schematem na nie przegrać, asekuracyjnie z tyłu, a jak coś wleci z przodu to nawet wygramy. Ten schemat został całkowicie wyczerpany w meczu z Danią.
A na dodatek rywal za cholerę nie chciał umożliwić nam realizacji "narodowego stylu gry" z kontry skrzydłami (jaką rolę do odegrania w tym stylu ma kreator gry w środku pola od dwóch lat nie skumałem), bo zamiast nas atakować wolał się przyglądać jak bezproduktywnie wymieniamy piłkę z tyłu i zagrywamy na "daleki wypierd" do nieistniejących skrzydeł. A jak już się ruszał do przodu to zgodnie z duńskim patentem, grając w wolnych przestrzeniach pomiędzy liniami i zawodnikami.
Już po 15 minutach było widać, że niezbędne są korekty i personalne, i w ustawieniu i rozegraniu. Wszystko wiedzący/widzący Nawałka z miną Czyngiz Chana spanoramował nawet wzrokiem z za linii bocznej (nie ze wzgórza) pole walki i jak zwykle niedecyzyjny nie zrobił nic. Jak wyjaśnił na pomeczowej konferencji "mieliśmy (och, ta zasłona dymna liczbą mnogą) rozpracowanego rywala, pomysł na mecz, przygotowane schematy, szczegółowy plan, każdy zawodnik wiedział co ma zrobić", tylko nie wyjszło (tego już nie powiedział, tylko blekotał o analizie i wyciąganiu wniosków.
W moim przekonaniu ostra ocena światowych mediów naszego wczorajszego występu jest w pełni uzasadniona, a wyjaśnienia Senegalczyków "jak to zrobili" Nawałkę wręcz ośmieszają.
P.S.
W ciągu godziny po meczu (w/g internetów) spadła o 30% liczba optymistów mundialowych. Proszę mnie do nich nie zaliczać, bo (co chyba na blogu powszechnie wiadome) z krytyką w ostatnich latach się nie ukrywałem, co najwyżej chowałem się za niedosytem z osiąganych sukcesów. Wczoraj niestety wszystkie uwagi krytyczne, które wcześniej podnosiłem, się skumulowały.
-
2018/06/20 11:54:57
Następny mundial z udziałem Polski za 16 lat.
-
2018/06/20 12:01:28
Wczorajszy mecz jako żywo przypominał nieszczęsne starcie z Ekwadorem - też było posiadanie piłki, z którego kompletnie nic nie wynikało, prócz kretyńskiego komentarza w TVP, o świetnym "cierpliwym" budowaniu akcji. Różnice tylko takie, że reprezentacje z Afryki nie należą do bramkostrzelnych, Senegal był od tamtego Ekwadoru bardziej niemrawy w wykańczaniu akcji, więc gole Polacy strzelili sobie sami, no i był ten honorowy.

Teraz z kolei zaczęło się pompowanie na mecz "o wszystko", który oby nie zakończył się blamażem, bo jeśli Kolumbia się obudzi, to ma z przodu znacznie więcej jakości i opcji rozegrania ataku od Senegalu.

Zaś sytuacja Polski coraz bardziej kojarzy się z Radwańską - coraz więcej rywali wie, że wystarczy na nią "wsiąść" i zaczynają się plątać nogi, a wachlarz pomysłów topnieje.

Co do korekt personalnych, nie wiem, czy Nawałka nie powinien przemyśleć wystawienia innego bramkarza. Szczęsny junior mimo talentu jest jakiś niefartowny w mistrzostwach. Dziwne, pochopne decyzje, nieporozumienia z obrońcami, to już zaczyna być norma.
-
Gość: sztruksowy, *.play-internet.pl
2018/06/20 12:04:00
Uważam że (hehe) ustawienie Lewandowskiego na szpicy należy już odłożyć do lamusa.
Jeśli jest on wystawiany na szpicy, to do grobowej deski zawsze i wszędzie pilnować go będzie 2-3 obrońców i nie zdziała już niczego, choćby nawet grał i w swoim wymarzonym Realu, takie ustawienie jest już oklepane w jego przypadku i nie ma na chwilę obecną uzasadnienia.
Jest piłkarzem genialnym, lecz jego geniusz może być wykorzystany inaczej, przecież nie musi na wiek wieków zostać wysuniętym napastnikiem. Czy nie byłoby z niego więcej pożytku, gdyby przesunąć go nieco w tył, gdzie miałby o wiele więcej miejsca choćby do rozgrywania piłki do np dwójki napastników wysuniętych przed nim i skąd mógłby razić uderzeniami z dalszej odległości, co przecież potrafi?
-
2018/06/20 12:05:07
PS. Szkoda tego Salaha, któremu mundial się zaczął - i skończył. Przyjechał tuż po urazie, takim samym jak Glika, ale przynajmniej ganiał i walczył o piłkę, było go widać, w przeciwieństwie do naszej ultragwiazdy, która prócz wygolonego pioruna na głowie i strachu w oczach nic nie pokazała.
-
2018/06/20 12:09:17
@sztruksowy

W przypadku Lewandowskiego mecz z Senegalem jest tylko fragmentem większej całości, czyli tegorocznej wiosny. Wczoraj wyglądał dokładnie tak samo, jak w czterech ostatnich meczach Bayernu w LM.
Czyli w ogóle nie wyglądał.
-
Gość: MG, *.dynamic.chello.pl
2018/06/20 12:19:53
Tak. Analiza Alpa wydaje mi się najbardziej trafna. I piszę to z perspektywy zadeklarowanego "wiercy" w umiejętności Nawałki i boiskową siłę naszej reprezentacji. Mocno się wczoraj zderzyłem z ziemią. Ja zrekapitulowałbym te wywody przedmówcy następująco: (1) Mieliśmy powtórkę z rozrywki na euro w fazie grupowej, lecz nie pucharowej - tym razem nie wyszło, bo Senegal to nie Irlandia Płn., podczas gdy to jest gra na: kto pierwszy zrobi klopsa, a myśmy zrobili dwa. (2) Drużyna taktycznie została zorientowana na grę bardzo asekuracyjną (jak w grupie na euro), a personalnie wyszła w składzie bardzo ofensywnym. Jak sobie z tym chybionym ustawieniem nie poradziła, pokazała pierwsza połowa (i 4-4-2 bądź 3-5-2 miało tutaj wtórne znaczenie). (3) Dodatkowym - ale ważnym - mankamentem tego ustawienia było oddanie walkowerem taktycznego meczu o to, kto będzie miał możliwość do grania z kontry. Pokazaliśmy słabość (a przede wszystkim niedostatek pomysłów i schematów) w grze pozycyjnej, dając sposobność do gry z kontry rywalowi, który to chciał uzyskać. Inna rzecz, że Senegal umiejętnościami gry z kontry nie powalał na kolana i bez naszych klopsów nic by nie ustrzelił, ale to już była słabość rywala, która przy braku tychże dwóch klopsów z naszej strony mogła przy całej tej złej taktyce przynieść nam zwycięstwo 1:0 i euforię po strzale ze słabego fragmentu w 86 minucie gry. Tym razem jednak klopsy zaważyły.
-
Gość: MG, *.dynamic.chello.pl
2018/06/20 12:23:46
stałego, a nie słabego fragmentu :) choć błąd znamienny dla wisielczego nastroju
-
2018/06/20 12:46:32
@Krychowiak
To jest lekki absurd, że czepiacie się tego podania - primo, gdy je Krycha wykonywał, nie wiedział że Senegalczyk właśnie został wpuszczony, secundo Bednarek miał gdzieś połowę tej drogi do piłki co Senegalczyk

Nie wiem o czym myślał niedawny debiutant Bednarek, ale że mógł być zahukany, nie ogarnąć co się dzieje, jestem w stanie przyjąć. Dlaczego zaś Szczęsny, po raz kolejny zdecydował się na szalony wypad, miast wydrzeć się do Bednarka "Twoja" i spier#$lać do bramki, pozostaje dla mnie niewyjaśnioną zagadką. To jak ten gość ocenia sytuacje, jest naprawdę fascynującym ewenementem: otwarcie Euro '12 - szalony wyjazd i czerwona z karnym. Otwarcie Euro '16 - szalony wyjazd, gdzie przefiknął się przez obrońców, stworzył jedyną chyba groźną sytuację dla Irlandii i zakończył mecz z urazem. Kolejny mecz otwarcia, i niespodzianka, kolejny szalony wypad z bramki Szczęsnego, z którego nie ma korzyści, a są wyłącznie kłopoty. W klubie to samo, czerwona z Bayernem w identycznym dzikim stylu. Dlaczego wiecznie przepychany jest Szczęsny, kosztem Fabiana który jednej takiej kretyńskiej wpadki nie ma w karierze, pozostaje dla mnie zagadką.

@ola sieczka
Z reguły fajnie dziewczyna rozpisuje mecze i tu też jest podobnie - widać jak sensowny plan ma Senegal na zatrzymanie naszych. Środkiem nic nie zrobią, ta gra po obwodzie to żart, wypchnąć na boki, przeciążyć skrzydła i spokój. To że Senegal nie miał sam pomysłu na atak, ostatecznie nie było jakimś problemem.

@Senegal kontrolował mecz
Nie, Senegal nie dopuszczał do groźnych sytuacji. Kontrolowała mecz to taka Belgia, Hiszpania pokaże co oznacza kontrola meczu z Iranem. Od sensownej obrony i czyhania na błędy, do "kontroli" to jeszcze kawał drogi.

twitter.com/11tegen11/status/1009121243193364480

twitter.com/Caley_graphics/status/1009121845260505090

Dwa różne modele, lekko inne wyniki, IMO na pierwszym drugi gol niedoważony, bo taka sytuacja to jakieś 0.90 xG

Bez tego absurdalnie straconego gola, wychodzi że Senegal nie stworzył sobie więcej niż my. I wcale jakoś nie zagrał super:

twitter.com/11tegen11/status/1009127725028773888

@liderzy
Niestety, ich brak. Rzecz także w tym, że tak kadra na Euro była w szczycie - niemal wszyscy w formie i zdrowi. Tutaj Glik wypadł, Milik już dawno wypadł i jeszcze nie wrócił, Błaszczykowski również nie w pełni sił, Piszczek ewidentnie pod formą. Lewandowski też poza wolnym i jednym rajdem, za bardzo do piłki się nie pokazał. Zawsze 2-3 tych piłkarzy ciągnęło resztę podczas meczu. Tym razem jeden Krychowiak, który kreatywnym piłkarzem nie jest, nie wystarczał.

Szansę miał Zieliński, kilka jego podań byłoby odrobinę celniejszych i nastroje mielibyśmy weselsze. Niestety, w blogowym pojedynku Zielu - Eriksen górą Duńczyk, choć sam rozegrał raczej marne zawody.
-
2018/06/20 12:50:15
mówiłem wam.

z kompromitująco niecelnych i bezmyślnie głupich podań oraz juniorskich strat większości polskich graczy można nakręcić niezły mixtape z muzyczką z Benny Hill Show. presja, mało miejsca, mało czasu i wychodzi na jaw, kto umie grac w piłkę, a kto nie potraf. A Senegal pressował rzetelnie i uczciwie, nabiegał się i nawyprzedzał, więc swoje uzyskał, przy czym sam też nie zagrał żadnego wybitnego meczu w ofensywie.

Polska nie ma środka pola, nie wykonała żadnego kreatywnego podania w pobliżu pola karnego Senegalu, jedyne 2 udane akcje, to przechwyt, rajd i wolny Lewandowskiego oraz wolny na gol po blędzie obrony. Trudno być optymistą po takim pokazie piłkarskiej niemocy.

wpisy na forach sugerują,. ze Polakom się nie chciało, bo reklamy, bo po sezonie, bo to, bo śmo. Bzdury wierutne. Chciało im się, ale nie byli w stanie nic zrobić, bo są po prostu słabi. A jeśli jako jednostkom brak im piłkarskej, technicznej jakości, to jako zespół nie będą w tym wzglęzie lepsi. Oni to wiedzą najlepiej, ale co mieli mówić : dajcie spokój, my niewiele umiemy, przeceniacie nas ?

I teraz nagle się wszyscy budzą. wyniki z ME zaćmiły niektórym realia, bo kompletnie zlekceważono SPOSÓB w jaki zostały one osiągnięte. A już wtedy widać było, ze pod presją Polska wymięka. Potem 4-0 w Kopenhadze, tłumaczone "słabszym dniem". Stąd teraz wielkie zdziwienie, i sugestia, ze wtedy chcieli, a teraz nie chcą i to jest cały problem. Janusze futbolu nigdy nie zrozumieją.

Senegal strzela na 1-0, rozgrywa z tyłu trójką obrońców, a Polska ustawiona od 40 metra czeka na rozwój wypadków. Pod koniec meczu to samo, 1-2, a Polska stoi i czeka. Zmiany bez cojones. bez umiejętności zagrania vabank. Kunktatorstwo. Senegal atakuje każdą piłkę, POlska nie odpowiada tym samym.

Oto cały Nawałka z Ekstraklapy. światowiec w wyglądzie, ale prowincjusz w myśleniu o futbolu. Jaki trener, taki zespół. I to było widać na ME. o ile ktoś przebił się przez to wymodlone 1-1 ze Szwajcarią i "aaaj-jakby-nie-ten-karny" z równie kunktatorską Portuygalią.

ale Jak o tym mówiłem, to byłem "trollem". dzieki, bracia w wierze, dzisiaj widzę jest nas wiećej. lol.

-
2018/06/20 13:03:32
"ale Jak o tym mówiłem, to byłem "trollem". dzieki, bracia w wierze, dzisiaj widzę jest nas wiećej. lol. "

A to akurat prawda, wysypało ostatnio trolli xD
-
2018/06/20 13:14:22
O problemach z rozgrywaniem piłki i niechlujstwie technicznym pisze się (także na tym blogu) od lat - więc skończ z tym pozowaniem na wieszcza, bo to trochę śmieszne, podobnie jak Twoje niecierpliwe przebieranie nogami w oczekiwaniu na każdą wpadkę (żeby dowalić), albo robienie z Danii Brazylii Europy, a z Eriksena - Pelego.

Każde dziecko, jeśli trochę zorientowane w futbolu, wie, że Polska to nie wirtuozi i żeby był wynik wszystko musi w danym momencie zagrać na full.
Podobnie jak wiadomo, że Polska z ME 2016 i z wczoraj, to nie ta sama drużyna, w ogóle nie ma porównania, począwszy od samego tylko zapieprzania po boisku.

A reguły na sukces w mistrzostwach żadnej nie znajdziesz - błyskotliwa Holandia z 88 pojechała na mundial w 90 jako bity faworyt nawet do złota i była cieniem samej siebie, nie wygrała meczu, ledwie wygrzebała się z grupy po 3 remisach (w tym dość szczęśliwym z Egiptem...), by zaraz odpaść po wpadnięciu na RFN, a typowany na króla strzelców Van Basten (jedna z "9" wszech czasów) nie wepchnął piłki do bramki choćby raz.
Do finału dotoczyła się za to Argentyna - najnudniejszy i najdenniejszy finalista jakiego pamiętam.
-
2018/06/20 13:19:18
PS : najgorszy możliwy wynik Kolumbii. nie dośc, że Polska musi teraz oba mecze aby awansować, to jeszcze drugi gra nie z Japonią, która mogłaby się asekurowac, ale z Kolumbią, która rzuci na szalę wszystko, co ma, a wiadomo że ma lepszych piłkarzy. I zapewne drugi raz szybkiej czerwonej kartki nie wyłapie.

face it : rywale przeczytali Polaków. JUż wiedzą jak grać. Senegal skopiował dokładnie taktykę Danii z Kopenhagi.

Kolumbia też zaraz będzie wiedziała, albo już wie.

Polska musi coś wymyślić, a biorąc pod uwagę zasoby kadrowe, to jedyne co może ją uratować, to ostra gra wysokim pressingiem, na pograniczu faulu, odbiór piłki i wykonanie ataku kontrującego.

niestety, patrząc na tych błędnych rycerzy z meczu z Senegalem, jakoś trudno to sobie wyobrazić.

Polish football's coming home. Miało być jak nigdy, a jest jak zawsze. żeby było lepiej, selekcję piłkarzy w Polsce trzeba zaczynać od chłopaków z jajami. Nie od przyprowadzonych do akademii piłkarskiej czy szkółki maminsyków za pieniąze tatusia.

nawet musi być charakter, bo bez niego żaden talent nie zrobi z młodziaka piłkarza wysokiej klasy. Zidane walnął z głowy, Maradona uprawiał kung fu na boisku, Boniek pyskował każdemu. Wszyscy do czegoś doszli.

niektórz śmieją z pajacowania Neymara na boisku.

rety, polski kibic powinien modlić się, zeby taki Zielinski miał fantazję i tak popajacował, jak Neymer, bo to by znaczyło,że będzie z niego klasa gracz, bo ma pewnośc siebie, arogancję nawet, finezję która zawsze musi się ocierać o kicz. A ten co ? "wart 100 mln !" a przez cały mecz podaje do nikogo, chowa się, a jak już dogra, to na spalonego. zadnego wygranego pojedynku, żadnej technicznej wituozerii, żadnej kiwki, żadnego zagrania pokazujaćego senegalowi : jesteśmy lepsi od was, nie boimy się was. Tylko chowanie d. po krzakach. gdzie on wart jest "100 mln !" ? na treningu ? kto zapłaci 100 mln za takie coś ? kiedy on chce wreszcie dojrzeć ? Erikson, Verratti czy De Bruyne są w podobnym wieku i odgrywają kluczowe role w czołoych zespołach swiata i naprawde są warci 100 mln.I każdy z nich na boisku mową ciała pokazuje absolutne zaufanie dla własnego talentu.

Polak nie lubi pyskaczy i arogantów. Rzecz w tym,ze tylko tacy odnoszą sukcesy, bo wierzą w swoje umiejetności i mają patologiczne aspiracje udowodnić wyższośc nad rywalem. A jak nie odnoszą, to grzecznośc nie chroni ich przed kibicowską krytyką i upokorzeniem.

p. Janda o ROn aldo "Nie znam się na piłce, ale podoba mi się u tego chłopaka ta bezczelnośc i przekonanie, ze jest lepszy od wszystkich innych"

I takich cech charaklteru trzeba szukać już w wieku juniorskim. ba, w p;iłkarskim beciku.

-
2018/06/20 13:21:10
@0twojastara
"gdy je Krycha wykonywał, nie wiedział że Senegalczyk właśnie został wpuszczony"

A powinien, bo zawodnik Senegalu wszedł na boisko, zanim Grzesiu kopnął piłkę. Trudno - on się akurat zrehabilitował ładną ucieczką ze spalonego i wbiciem gola. I winy straty gola było u niego jakieś 33,33 procent.

Nie można wystawiać drużyny pseudoofensywnej - tj. ofensywnej na papierze. Krychowiak, który nie chce być DM, Zieliński, który nie za bardzo zna swoją rolę (przecież defensywnym też nie jest w ścisłym sensie) - wcale go przy tym nie zamierzam usprawiedliwiać. W tej drużynie nie ma nawet prostego podziału zadań, więc skąd ma się wziąć potem wymienność pozycji, jak gdzie indziej, gdzie wyjście środkowego obrońcy do przodu powoduje popłoch u rywala (niech ktoś mi przypomni, jaka to drużyna/jaki mecz z tego mundialu). Żeby improwizować kreatywnie, trzeba wiedzieć od czego się odchodzi i jaki schemat łamie.
-
2018/06/20 13:31:28
@antropid

najpierw piszesz, ze o problemach Polski wszyscy wiedzieli, a potem oznajmiasz, ze drużyna z wczoraj, to "nie ta sama co z ME".

otóż właśnie : ta sama. dokładnie ta sama.

a ja na nikogo nie pozuję, ja tylklo 63 razy napisałem : obejrzyjcie raz jeszcze mecz z Niemcami [1:3], kiedy Polska do stanu 0-2 była zdominowana w sposób bezdyskusyjny, a nawiązała grę jak Niemcy mieli 2-o, dominację i osiedli na laurach; obejrzyjcie raz jeszcze 1-1 ze Szwjacarią od stanu 1-0 dla Polski - zobaczycie dokładnie to samo; a potem 1-1 z Portugalią, od stanu 1-0 do 1-1. ja Portugalia siadła, goniąc wynik, to Polska zmalała o dwa numery.

a p[otem mecz z Danią, o którym mwóiłem, ze jest wykładnikiem polsklich możliwości, a nie jakieś pojedynki z mocarstwami a';a Kazachstan czy Dolny Karabach albo nawet Górny.

i byłem "trollem". wszyscy wiedzieli, ale ja byłem "trollem". chcesz więc powiedzieć, ze nazywaliście mnie "trollem", a w duchu zgadzaliście sie ze mną ?

not bad.

ciebie i innych zaćmił wynik z ME : awans z grupy, 7 pkt, remis z Niemcami, odpadnięcie z późniejszym mistrzem Europy, wygrane eliminacje.

zapomniałeś o STYLU i SPOSOBIE. o interpretacji faktów.

I dzisiaj najwyżej możesz powiedzieć, ze mnie bawi jak Polska przegrywa. Nie bawi mnie, ale kiedy wydrwiona jednostka triumfuje nad tłumem - to jest widok piękny , a ja jestem estetą.
-
2018/06/20 13:33:08
Że pseudoofensywna na papierze, to raz. Że takiego 4-1-3-2 nie zagraliśmy NIGDY wcześniej - to dwa. To po co były sparringi, skoro w najważniejszym meczu wystawiamy ustawienie kompletnie nieprzetestowane, przy czym WIADOMO, że Zielu nie lubi i nie umie grać w dwójce na środku pomocy?

Dawno nie przypominam sobie takiego ustawienia taktycznego Polski, przy którym jedyna myśl była: WTF? I mam nadzieję że Nawałka opowie kiedyś o co mu chodziło.

A najgorsze jest, że jak zobaczyłem ten skład to pomyślałem, że nas rozjadą - tymczasem w sumie rozjechaliśmy się sami.
-
2018/06/20 13:35:55
@martin
No będą to dwie sekundy między jedną główką Pazdana, główką Senegalczyka, a dopiero zagraniem Krychowiaka. Unagi mu się widać nie włączyło/zawiesiło przez te dwie sekundy.

To troszkę jak obwiniać Żewłaka o gola z Irlandią - no podał w światło bramki, ale w 99,9% sytuacji nie ma z tego problemu. Tutaj proporcje są podobne, komunikacja na linii Bednarek Szczęsny zadziałaby i nie ma o czym gadać.
-
2018/06/20 13:37:54
klasyczne zaklinanie realiów, czyli dyskusje ekspertów : Kowalski powinien za Nowaka grać. trener zrobił błąd zamieniając Malinowskego na Wiśniewskiego. Trzeba było powołać Wujasińskiego. itd.

jakby tam na ławce albo poza kadrą pozostali jacyś Casemiro czy Marcelo, a nie od sztancy odbite klony Krychowiaków, Rybusów czy Grosickich.
-
2018/06/20 13:37:57
Niestety jakiś czas temu pisałem, że to mogą być nasze mistrzostwa. Jednak od tamtej pory wiele się zmieniło. Najważniejsze to to, że nasze największe nadzieje nie graja w klubach. Przed ME Błaszczyk, Piszczek rządzili w Borussi, Krycha w Sevilli, był zdrowy Glik. Teraz żaden z nich nigdzie nie rządzi. Zieliński i Milik tak jak byli są rezerwowymi. Szczesny zmiennik Buffona, a Fabiański właśnie spadł z ligi angielskiej. Grosik zaplecze premier. Mówiąc krótko zawodnicy z ME nie zrobili żadnych postępów. Wręcz przeciwnie. Na jakiej podstawie nadmuchano ten balon przed MS?
Dużo winy jest Nawałki. Nikt mi nie powie, że przez całe zgrupowanie nie było widać, że Milik czy Błaszczykowski są bez formy ( a dlaczego mieliby być???) , że Rybus i Grosik przez cały mecz nie są w stanie wspólnie zagrać akcji. Potrzebne są dwie zmiany w składzie za Milika i Błaszczyka i liczyć na cud.
Eksperci już robią to co najlepiej nam wychodzi: liczą, układają tabele w zależności od następnych wyników :)
-
2018/06/20 13:42:21
@wpp
Czekam aż inni pseudoksperci wypomną mi że Real jest g... przereklamowany i zawsze o tym wiedzieli i powtarzali mi, a ja, zagłuszony 3 LM z rzędu nie dopuszczałem do wiadomości, że jak drużyna przez lata wygrywa, to jest zła. Wystarczy jedna porażka w LM i zabawa się zacznie, a poziom argumentów będzie podobny jak Twoje.

Na tej zasadzie, można prześladować dowolny zespół czy sportowca, bo każdemu się wreszcie noga powinie, a 'zgnębiona jednostka" będzie mogła wreszcie zatriumfować.

Gdyby Polska była choć w połowie tak słaba jak twierdzisz, nie czekałbyś na szpilkach tych 4 lat, by wreszcie "triumfować". A triumfuj sobie na zdrowie. kto wie, może na kolejne 4 lata poczekasz? ;)
-
2018/06/20 13:53:52
Co pisałem 9 czerwca? I kto się zna na piłce?

Mecze Polski w ostatnich dwóch wielkich imprezach - bilans: 8 meczów, 6 bramek strzelonych, 5 bramek straconych.
Nasza defensywa była naprawdę świetna, natomiast ofensywa niestety słaba. Czy coś się zmieniło od tamtej pory? Niestety jeżeli już to na gorsze.
W defensywie mamy problem ze środkiem obrony (brak Glika, Pazdan bez formy), z defensywną pomocą (chimeryczny Krychowiak, Linetty po prostu słaby) i Piszczkiem, który nie umie dokładnie przypilnować rywala.
W ofensywie Błaszczykowskiemu brakuje zdrowia, Grosickiemu powtarzalności, Zielińskiemu charyzmy i pracowitości, a Lewandowskiemu mocnego wsparcia ze strony drugiego napastnika (Milik nie robi postępów).
-
2018/06/20 13:57:07
Co pisałem 9 czerwca i kto się zna na piłce?

Mecze Polski w ostatnich dwóch wielkich imprezach - bilans: 8 meczów, 6 bramek strzelonych, 5 bramek straconych.
Nasza defensywa była naprawdę świetna, natomiast ofensywa niestety słaba. Czy coś się zmieniło od tamtej pory? Niestety jeżeli już to na gorsze.
W ofensywie Błaszczykowskiemu brakuje zdrowia, Grosickiemu powtarzalności, Zielińskiemu charyzmy i pracowitości, a Lewandowskiemu mocnego wsparcia ze strony drugiego napastnika (Milik nie robi postępów).
W defensywie mamy problem ze środkiem obrony (brak Glika, Pazdan bez formy), z defensywną pomocą (chimeryczny Krychowiak, Linetty po prostu słaby) i Piszczkiem, który nie umie dokładnie przypilnować rywala.
-
2018/06/20 14:02:48
@wpp

1. Ja się nieraz zgadzam z tym , co piszesz (nawet podziwiam, że chce Ci się tyle pisać) pod warunkiem, że z uniesienia tymi wysokimi lotami nie wpadasz w korkociąg flekowania wszystkiego co polskie, bez względu na wszystko.

2. Jeśli Polska z ME i wczoraj to ta sama drużyna, a "styl i sposób" gry z Niemcami na ME jest "be", to już wiem, że nie mnie zaćmiło, za tę wiedzę dziękuję.

3. Dobra, po co te mecyje, po prostu zacznij zbiórkę na pomnik dla jednostki szybującej ponad tłumem - ja się dorzucę.
-
2018/06/20 14:09:10
@0twojastara

To troszkę jak obwiniać Żewłaka o gola z Irlandią - no podał w światło bramki, ale w 99,9% sytuacji nie ma z tego problemu.


Pod warunkiem, że się gra na boisku, a nie na takim karczowisku, jakie było wówczas w Belfaście.
Bezmyślność Żewłakowa bezapelacyjna, tym bardziej, że to nie był desperacki wślizg i ratowanie sytuacji w ostatniej chwili, tylko przemyślane zagranie w światło bramki, kłania się piłkarskie abecadło.
-
2018/06/20 14:27:06
@up
Ano. A abecadło jest takie że liczy się efekt.

Oczywiście Żewłak mógł podać wówczas poza światło bramki, tak jak Krycha wycofać ociupinkę celniej - wina jakaś jest, ale minimalna. I bramkarza to z myślenia nie zwalnia.
-
2018/06/20 15:26:21
Nie bardzo wiem, dlaczego wszystkie baty za gola na 0-2 spadają na grzbiet Krychowiaka.
Pomysł owszem, dziwaczny, ale przecież po jego zagraniu piłka była nasza, konkretnie we władaniu Bednarka, który mógł z nią zrobić wszystko - tylko nie to, co zrobił.
A raczej czego nie zrobił, bo zamiast gałę wy...ić w kosmos, po prostu ją zostawił i zajął się sędziowaniem...
Zachowanie dalece bardziej kuriozalne niż Krychowiaka.
Widziałem powtórki w kilku zagranicznych stacjach i w każdej z nich okrzyki zdumienia, śmiech komentatorów rozlegały się nie po główce Krychy, tylko po tym, jak Bednarek zostawił piłkę Niangowi.
-
2018/06/20 15:58:43
@antropoid
No nie wszystkie.
Rozwinęliśmy w dyskusji akurat ten wątek.
Nie czytałem w sumie żadnej wypowiedzi Bednarka co miał na myśli w tej sytuacji, natomiast głęboko się dziwię Szczęsnemu.
-
2018/06/20 16:04:50
Egipt odpadnie, Maroko już odpadło, choć w atakach wyglądało o niebo lepiej od Senegalu. Portugalia - cień drużyny z pierwszego meczu, ale miała furę farta.
Też potrzebny do sukcesów.

Na Nigerię i Tunezję również bym nie stawiał, Afryce zostaje Senegal, choć jako jedyny z tej piątki grał do tej pory tylko ze Świętymi Mikołajami i dopiero go zweryfikują na poważnie.
-
2018/06/20 16:09:23
@bartoszcze

1. Możliwe, sorry, nie czytałem wszystkich postów.

2. Też mnie zastanawia przypadek Szczęsnego, głównie powtarzające się kłopoty z komunikacją z obrońcami.
-
2018/06/20 17:03:51
@Antropoid
Jeżeli dobrze pamiętam informację wyczytaną po losowaniu grup, Senegal przez 2 lata w afrykańskich rozgrywkach nie poniósł porażki, a tam też potrafią grać w piłkę. Większość zawodników reprezentacji to piłkarze, którzy wychowali się i grają w europejskich klubach - liderzy w czołowych ligach, a więc z dyscypliną taktyczną też nie powinni mieć kłopotów... - wczoraj to udowodnili, nie tracąc głowy po objęciu prowadzenia tylko konsekwentnie grając swoje.
Dla mnie już po losowaniu byli najsilniejszą drużyną w grupie. Jeżeli w niedzielę wygrają z Japonią mogą na turnieju sporo namieszać.
-
2018/06/20 17:07:07
@wpp
"Polsce trzeba zaczynać od chłopaków z jajami. Nie od przyprowadzonych do akademii piłkarskiej czy szkółki maminsyków za pieniądze tatusia."

Z tym muszę się stety lub niestety zgodzić.
Brakuje nam w drużynie takiego sukinkota , w typie Chielliniego, Ramosa czy Diego Costy, który potrafi wyzwolić dodatkową energię w zespole, kiedy zupełnie nie idzie, kiedy trzeba się obudzić, kiedy nie grając swojego futbolu mimo to wpływasz na końcowy wynik.

Wymieni powyżej nie zawsze grają fair, nie zawsze chcę coś takiego oglądać, ale efekt ich odziaływania na team, kiedy nie idzie, a kończy się zwycięstwem lub wyprowadzeniem z równowagi przeciwnika jest wart każdej kasy.

Co do wczoraj, to cóż, taktycznie zostaliśmy przeczytani przez Senegal , a pewność siebie, bezczelność i agresja została chyba w szatni, bo na boisku niewiele tego widziałem.
-
2018/06/20 17:36:14
@alp67

Ja też się liczyłem z ew. porażką, tylko po zupełnie innym meczu, nie sądziłem, że nasi od pierwszego gwizdka zaprezentują taki bezład i bezwład, biegunowo odległe od mundialowej "walki o życie". Mimo takiej postawy naszych gole padły przypadkowe i kuriozalne, dlatego piszę, że Senegal niczym specjalnym mnie nie zachwycił, przeegzaminuje go dopiero Japonia, bardzo interesująco się to starcie zapowiada, Afrykanom życzę wygrania wszystkich meczów w grupie :)
-
2018/06/20 17:45:28
@alp
Po popisach Anglii podtrzymuje zdanie że zwycięzca naszej grupy spokojnie może myśleć o ćwierćfinale. mentalnie chyba jedna drużyna która zaprezentowała się słabiej od nas - wyrównujący gol Tunezji załamał ich jak naszych drugi babol, po niezłym początku nie umieli odnaleźć rytmu do końca meczu, grając przeciw słabszemu rywalowi. Dzieciaki.

Po wpadce Kolumbii nawet pozwoliłem sobie na marzenie, że tym triumfatorem grupy będzie Polska - cóż, Nawałka wyszedł z dyskusyjną taktyką(na hurra), dyskusyjną selekcją(Milik), i jeszcze Piszczek z Błaszczykowskim zagrali najgorsze spotkanie w kadrze ever i poszło się kochać. Szczególnie to ostatnie jest dołujące, prawe skrzydło "Dortmundzkie" stanowiło o sile tej kadry ponad pół dekady, popisy Grosickiego i Rybusa po drugiej stronie zazwyczaj były wyłącznie uzupełnieniem, dodatkiem. natomiast trzeba się powoli oswajać, z kadrą bez obu panów.
-
Gość: fidelio, *.unknown.vectranet.pl
2018/06/20 18:22:20
@antropoid
"Nie bardzo wiem, dlaczego wszystkie baty za gola na 0-2 spadają na grzbiet Krychowiaka.
Pomysł owszem, dziwaczny, ale przecież po jego zagraniu piłka była nasza, konkretnie we władaniu Bednarka, który mógł z nią zrobić wszystko - tylko nie to, co zrobił. "

Kolego, obejrzyj sobie może powtórkę, bo memoria fragilis. Otóż po zagraniu Krychowiaka (które było aberracją, gość dostał piłkę na środku pola i będąc nieatakowanym wyjebawszy ją bez oglądania się jakby raziła prądem) piłka przeleciała NAD bezradnym Bednarkiem i sprowokowała NIE-SZCZĘSNEGO do desperackiego wybiegnięcia z bramki. Krychowiak nie zagrał ANI do Bednarka, ani do Szczęsnego, zagrał gdzieś pomiędzy nich, a dokładnie do NIANGA dzięki czemu został MAN OF THE MATCH bo do gola dołożył asystę. Krychowiak był reżyserem tego spektaklu rodem z najlepszych odcinków Monty Pythona.
-
2018/06/20 18:45:45
@ Antropoid
Senegal z kompletem punktów? Jeżeli potrafimy to wykorzystać, to byłoby naprawdę niezłe.
-
2018/06/20 22:14:05
Dobra, posypuję głowę popiołem, Hiszpania miała zero kontroli w meczu z Iranem xD No, może przesadzam, ale spotkania na pewno nie kontrolowała ;)

@fidelito
Spokojnie, kolega widział, nie musisz tłumaczyć jak krowie na rowie, że nic nie rozumiesz.
-
2018/06/20 23:06:39
@fidelio

Kolego, ja się staram unikać komentowania zagrań, których nie widziałem przynajmniej raz, więc zamiast mi to sugerować, spróbuj lepiej wyjaśnić zachowanie Bednarka, który w kluczowym momencie pogoni za piłką nagle z niej zrezygnował i swoje zainteresowanie skierował na... No właśnie, na co/na kogo?

Nie chce mi się już nad nimi wszystkimi znęcać, fakt faktem, że absurdalnych zachowań naszych reprezentantów w tym jednym meczu starczyłoby na całą I kolejkę we wszystkich grupach.
-
2018/06/20 23:41:23
Nasz gospodarz stara się nie umrzeć... - nie wcale nie z powodu wczorajszego meczu. Jeszcze wczoraj na łamach Wyborczej zamieścił pomeczową relację trafnie wskazując na przyczyny porażki, dzisiaj zaś z samego rana próbuje nastroić odrobiną optymizmu, podkreślając, że nadzieja tkwi w liderach, którzy wczoraj co prawda nas zawiedli, ale wielokrotnie dowodzili, że trudnych chwilach zawsze mogliśmy na nich liczyć. Co prawda można wątpliwości mogą budzić niektóre nazwiska (moje oczywiście budzi Milik i Błaszczykowski) ale sama diagnoza jest trafna.
Okazuje się, że Rafał od paru godzin próbuje przeżyć w subtropikalnym Soczi. Chyba faktycznie musi mu być ciężko, skoro Brazylijczycy uciekli z niego przed meczem dzień wcześniej niż planowali.
Jeżeli w Soczi trudno wytrzymać poza klimatyzowanymi pomieszczeniami, to w części może tłumaczyć wczorajszą postawę naszej drużyny. Oni faktycznie wczoraj wyglądali, jakby chwilę przed meczem zakończyli górski trening u Wagnera (był przed laty taki trener naszych złotych siatkarzy).
Ale to oczywiście nie tłumaczy naszego sztabu. Chociaż trudno się dziwić, że w zimie im się tam bardzo podobało.
@Otwojastara
Dwie godziny temu wpadłem na chwilę do Disqusa, żeby zobaczyć o czym "plotkujecie" i stwierdziłem, ze tak jak ja macie problem z oglądaniem dzisiejszych meczy bez dygresji związanych z wczorajszym naszym występem. Tak to nie był łatwy dzień.
Dzięki za gościnę.

-
2018/06/21 06:09:42
W okresie przygotowawczym zamiast dać odpocząć piłkarzom Nawałka zarządził ciężkie treningi i skutki widzieliśmy we wtorek. Czy z Kolumbią znowu zobaczymy zdechlaków?
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2018/06/21 08:17:42
Hiszpanom we wczorajszym meczu najbardziej brakowało Manuela w bramce.
-
Gość: fidelio, *.unknown.vectranet.pl
2018/06/21 09:30:01
@alp67
"Jeżeli w Soczi trudno wytrzymać poza klimatyzowanymi pomieszczeniami, to w części może tłumaczyć wczorajszą postawę naszej drużyny. Oni faktycznie wczoraj wyglądali, jakby chwilę przed meczem zakończyli górski trening u Wagnera (był przed laty taki trener naszych złotych siatkarzy). "

Wczoraj wilgotność w Soczi wynosiła 86%.
-
Gość: fidelio, *.unknown.vectranet.pl
2018/06/21 09:44:09
@antropoid
"Kolego, ja się staram unikać komentowania zagrań, których nie widziałem przynajmniej raz, więc zamiast mi to sugerować, spróbuj lepiej wyjaśnić zachowanie Bednarka, który w kluczowym momencie pogoni za piłką nagle z niej zrezygnował i swoje zainteresowanie skierował na... No właśnie, na co/na kogo?"


Zrezygnował bo piłka była adresowana nie wiadomo do kogo. Uznał, że to podanie do Szczęsnego. Zwłaszcza, że ten ruszył z bramki w stronę piłki. I tak chyba było w istocie bo Szczęsny we wczorajszym wywiadzie powiedział, że Krychowiak tłumaczył że nie chciał zagrać zbyt mocno żeby przypadkiem nie przelobować bramkarza. Zasadniczo za podanie odpowiada podający. Na powtórce wyraźnie widać, że Krychowiak nie patrzy w ogóle gdzie adresuje piłkę, patrzy w dół. Amatorka.
-
2018/06/21 16:28:23
W grudniu z udarem wylądowałem w szpitalu. Nasz znakomity sztab medyczny zajął się mną natychmiast i już następnego dnia wspomagany środkami farmakologicznymi podniosłem się z łóżka, a kolejnego rozpocząłem zabiegi rehabilitacyjne. Formę odbudowali mi tak błyskawicznie, że po dwóch tygodniach wypisali mnie ze szpitala dzięki czemu mogłem jeszcze uczestniczyć w ostatnich przygotowaniach do Wigilii.
Do stołu wigilijnego zasiadłem o własnych siłach, gromkim głosem wraz z pozostałymi odśpiewałem kolędy, nożem i widelcem zjadłem śledzia, a dwoma widelcami karpia. I nawet nie zadławiłem się ością. Co więcej zaszalałem i wypiłem mały kieliszek dobrze zmrożonej wódeczki do śledzia i lampkę wina do karpia, żeby rybki nie pomyślały, że je psy kąsają.
Prawda, że ta relacja (przysięgam niekoloryzowana!) jest identyczna jak główny ton narracji o naszych przygotowaniach do już kolejnego meczu???
Tylko, że ja nie musiałem przepychać się z dwumetrowymi osiłkami do wigilijnego stołu, ani ścigać się kto pierwszy zje karpia.
-
2018/06/21 20:05:19
Piłka nożna to gra biegowa dla atletów. Jak dotychczas nie widzieliśmy jakichś wirtuozów, efekty daje fizyczność połączona z maksymalnym zaangażowaniem i mentalem. Drużyny które pokonały faworytów (Senegal, Meksyk), uzyskały "zwycięski remis" ze zdecydowanym faworytem (Szwajcaria, Islandia, Australia) lub po świetnej walce odpadły jak Peru czy Iran bazują na doskonałym przygotowaniu motorycznym i sile. Gwiazdy typu Neymar kasowane są w chwili kontaktu z piłką. W naszej kamandzie fizycznie nie odpadali jedynie Krychowiak, Bednarek, Lewy i Pazdan. Nie szło patrzeć jak Kuba, Piszczu, Zielu czy Grosik odbijali się od Senegalczyków. Do tego dochodzi mental a właściwie jego brak, oni się bali. Milik wolał oddać gdziekolwiek byle uniknąć kontaktu (może uraz w głowie jeszcze świeży).
Chorwaci pukną Argentynę, howgh.
-
2018/06/21 21:16:30
Chorwacja i Polska. Jaka przepaść.
-
Gość: Lordroy, 188.189.80.*
2018/06/21 21:30:13
Jest kilka analogii z polskim meczem. Chorwacja za bardzo sytuacji nie stwarza, Argentyną moze przegrac po indywidualnym błędzie, ale to Chorwacja prezentuje się znacznie pewniej, a Argentyną wydaje się bezradna.
-
2018/06/21 22:00:23
Argentyna i Polska - jakie podobieństwo...
Kto by pomyślał, że akurat oni wezmą z nas przykład w graniu do własnej bramki.
Żal patrzeć, szczególnie na Messiego, który od pierwszego meczu wygląda, jakby kompletnie nie wierzył w to co robi.
-
2018/06/21 22:03:59
Jakich konkretnie? Co Panu najtrudniej przyjąć?

- Mój osobisty kontakt z mistrzostwami świata trwa od 1966 roku. Wtedy oglądałem pierwszy mundial w telewizorze, oczywiście czarno-białym. Od tamtego czasu widziałem setki mundialowych meczów rozegranych w przeróżnych turniejach w rozmaitych miejscach, jeśli chodzi o geografię. I muszę powiedzieć, że takiego kuriozalnego meczu jak Polska - Senegal nie widziałem nigdy wcześniej.

Aż tak?

- Oczywiście. Przecież Senegal do tej pory nie wie, jak on ten mecz wygrał. Pierwsza bramka: Świętymi Mikołajami zostają Piszczek i Cionek. Druga bramka: Świętymi Mikołajami zostają Krychowiak, Bednarek i Szczęsny. Kuriozum. Niech mi pan wierzy, co najmniej od 1966 roku, czyli od 52 lat, czegoś takiego na mistrzostwach nie było.
-
Gość: Lordroy, 188.189.80.*
2018/06/21 22:25:52
@antropoid

W sumie gorzej niż Polska. Argentyna się na koniec rozsypała, Polska jednak nie.

I to chamstwo Argentyńczyków. Bardzo mi na to smutno było patrzyć, bo od dawna im kibicuje...