Blog > Komentarze do wpisu

Duszę drogo sprzedam

Wszyscy już żyją mundialem i zaglądają, co tam za kotarą u reprezentantów Polski piszczy, więc mało kto zauważył, że w futbolu wybuchła niedawno wojna domowa. Choć może bardziej adekwatnie zabrzmi - wojna handlowa. Cotygodniowy felieton do „Wyborczej” przeczytacie tutaj.

PS Czy zwycięzcy konkursu związanego z finału Ligi Mistrzów naprawdę nie chcą otrzymać „Piłkomatyki”? Przypominam, że ogłosiłem ich pod notką o książce.

poniedziałek, 04 czerwca 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/06/04 07:58:48
"żyjemy bowiem w złotej erze futbolu niebotyczny poziom gry, bajeczni wirtuozi boiska, Liga Mistrzów bardziej pasjonująca niż kiedykolwiek"

Nie można się z tym zgodzić. Poziom gry jest coraz słabszy (co wykaże wkrótce mundial). W osławionej Lidze Mistrzów w półfinałach gra defensywna była beznadziejna (średnia bramek 5 na mecz jak w A-klasie), w finale gra bramkarza była też beznadziejna (to już była C-klasa), a wirtuozów też chyba nie jest za dużo, bo zejście Salaha w finale w zasadzie zakończyło mecz. Dla porównania proponuję obejrzenie skrótu meczu MU-Inter z roku 1999 (wtedy, żeby strzelić gola to trzeba było się jednak namęczyć).
www.youtube.com/watch?v=3ZzHvFh0X9M

Statystyki LM 2017/2018:
Neymar był faulowany średnio raz na 23 minuty (6 goli)
Messi był faulowany średnio raz na 44 minuty (6 goli)
Lewandowski był faulowany średnio raz na 50 minut (5 goli)
Salah był faulowany średnio raz na 85 minut (10 goli)
Ronaldo był faulowany średnio raz na 98 minut (15 goli)

Teraz widać dlaczego Ronaldo strzela tyle goli. Maradona miał jednak trudniejszych przeciwników.
www.youtube.com/watch?v=W-iAfZv67gM
-
2018/06/04 12:59:23
@Kikut
Dziwne kryterium. W/g niego najwyższy poziom na Euro 2016 był w meczach naszej reprezentacji, tylko 4 strzelone bramki, a najlepszą drużyną wszech czasów byli Włosi grający catenaccio. Nie można też zapomnieć o Grekach sprzed paru lat na Euro. To dopiero była jazda!
-
2018/06/04 13:55:24
@kikut5

Naprawdę, ostatnio poziom tu spadł na łeb i szyję, a wnioski i argumentacje są coraz bardziej z kosmosu. Zrzucę to na hajp mundialowy, może po nim wróci blog do normy.

Dorzucę statystykę dryblingów z LM:
Neymar: 7.3 udane na mecz 3.3 straty, faulowany 4 razy na mecz
Messi: 3.7 udane na mecz, 3.1 straty, faulowany 1.9 razy
Lewy: 0.7 udane na mecz, 1.7 straty., faulowany 1.7
Salah: 2.2 na mecz 1.8 straty, faulowany 0.8
Ronaldo: 1.7 na mecz 0.8 straty. faulowany 0.9 na mecz

za WhoScored

Czy kolega widzi korelację między ilością podejmowanych dryblingów, a częstotliwością fauli? Tylko Lewy nieco się tu włamuje, a średnia nabiła mu Sevilla, gdzie był solidnie przekopany, szczególnie w rewanżu(4 faule)

jeśli zaś chodzi o gole:
Neymar 7 występów 630 minut 6 goli.
Messi 10 występów 783 minuty 6 goli
Lewy: 11 występów 955 minut 5 goli(oj, nie wyszła ta edycja polakowi)
Salah: 13 występów 931 minut 10 goli
Ronaldo 13 występów 1170 minut(100% możliwych) 15 goli.

Ponownie, poza Lewym, który wychodzi że miał słaby sezon w LM, większa ilość występów, minut, okazji do zdobycia gola, przekłada się, niesamowite, na większą ilość bramek.
-
2018/06/04 18:29:42
Ronaldo w 13 meczach został 12 razy sfaulowany... Trudno w to uwierzyć, bo to ponoć najgroźniejszy napastnik na naszej planecie i obrońcy powinni go szczególnie pilnować... I to jest ten wspaniały poziom Ligi Mistrzów... Śmiech na sali...
Serie A w latach 90:
www.youtube.com/watch?v=GkjakPZ_034
Jak pilnowani byli brazylijski Ronaldo i Batistuta i ile razy byli faulowani w meczu? Kiedyś liga włoska była na poziomie wyższym niż dzisiejsza Liga Mistrzów.
-
2018/06/04 19:57:13
@kikut
Wiem że trochę karmię trolla, ale może raczej kiedyś sędziowie mieli inne wytyczne, przyzwalali na to, co dziś uważamy za brutalność. Nawet się zgodzę, że napastnikom łatwiej strzelać przez to gole i bić rekordy strzeleckie, tyle że to tylko drobny wycineczek całego obrazka. Jak patrzę na tempo gry współczesne, i meczów z lat 90-tych, to niestety XX wieczni piłkarze zostaliby rozjechani samym tempem i intensywnością rozgrywanego spotkania z XXI wieku. Ich jedyną bronią mogły być wyłącznie te rozpaczliwe i brutalne faule, możliwość wykoszenia lepszego piłkarsko rywala.Do tego dochodzi zwyczajna kultura piłkarska, gdzie jeszcze na przełomie wieków udana interwencja obrońcy często kończyła się wybiciem na pałę, gdzie dziś mocno pracuje się nad utrzymywaniem piłki nawet przy ciężkim pressingu i mocne jej szanowanie, także obrońcy winni zręcznie futbolówką operować. Ba, powoli wymaga się tego od bramkarzy.

Polecam zmienić hobby na rugby. Tam niezawodnie wysoki poziom od lat.
-
2018/06/04 20:06:49
Uwaga. Skuteczność gry obrońców mierzy się ilością fauli.
Kikut 5 era drwali, wycinków się skończyło. Teraz o skuteczności gry defensywnej decyduje współpraca między zawodnikami, antycypacja działań przeciwnika. Wyprzedzenie, przejęcie i wyprowadzenie piłki. Era fauli, wywalenia w aut dawno się już skończyła. Chyba że oglądasz tylko polska ekstraklape :).
-
2018/06/04 20:17:21
Poczytajcie trolle komentarze pod filmikiem. Nauczycie się czegoś.
-
2018/06/04 20:41:41
Tym niemniej jak o wyniku ważnych meczy przesądza 2 razy z rzędu babol bramkarza, to chyba nie świadczy to o wysokim poziomie rozgrywek, przynajmniej jeśli chodzi o bramkarzy. I może tu tkwi tajemnica rekordów strzeleckich.
-
2018/06/04 20:52:36
Komentarze na jutubie, najlepsze źródło wiedzy ;) Można posiać niezwykłe umiejętności, choćby czytania statystyk xD oraz imponujące polemiczne zdolności, w postaci ignorowania tych fragmentów wypowiedzi adwersarza, które rozmontowują światopogląd.

Kikut, tak bardziej serio, czym dla Ciebie jest faul? Ja przywykłem że potocznie mówi się na to "przekroczenie przepisów" czyli coś co poza ramy piłki jako takiej wychodzi. I coś co z piłki należy eliminować. Natomiast faul w wypadku interwencji obrońcy, oznacza to ze jest spóźniony, nie wykonał poprawnej interwencji.

@grzespelc
Sęk w tym, że akurat ostatni rekord strzelecki był wałkowany do ćwierćfinału, potem rekordzista pokusił się tylko o jednego gola po przyjęciu ręką, słusznie nieuznanego. Z baboli skorzystali akurat ci którzy nie nastrzelali się przesadnie w tej edycji ;p zresztą, na boga, to dwa mecze, ile takich baboli uświadczyłeś w ostatniej dekadzie LM?
-
2018/06/04 21:27:06
Oglądam właśnie mecz Włochy-Holandia... Poziom katastrofalny... Tymczasem komentatorzy mówią, że Holandia i Włochy mają wielu bardzo dobrych piłkarzy... Szkoda, że nie będzie ich na mundialu... No i komentatorzy śmieją się z rankingu FIFA, bo według nich Holandia i Włochy są w nim za nisko (odpowiednio 19 i 20)... Ja też się śmieję z tego rankingu... Bo uważam odwrotnie niż komentatorzy...
-
2018/06/04 21:51:16
Nie wiem dlaczego, dyskusja toczy się wokół jednego zdania autora, które nie budzi najmniejszych wątpliwości. Takiego poziomu piłki jeszcze nie było! Przynajmniej od połowy lat sześćdziesiątych, co zaświadczam własną pamięcią. I do dzisiaj dumny jestem, że to nasza reprezentacja wbijała gwóźdź do trumny defensywnej kaszanie, odsyłając po fazie grupowej do domu Mistrzów Świata, grających swoje zabijające piłkę catenaccio.
Tymczasem felieton jest o zmaganiach dwóch finansowych ośmiornic, którym z jednej strony zawdzięczamy rozwój piłki, ale z drugiej taki kociokwik, że czasami nie wiadomo czy oglądamy jeszcze zmagania piłkarskie, czy grę interesów finansowych.
A przecież to tylko gargantuiczne ośmiornice na samym szczycie piłkarskiego łańcucha pokarmowego, a do tego mamy większe i mniejsze ośmiornice na wszystkich szczeblach ligowych rozgrywek aż do ośmiorniczek na najniższych poziomach lokalnych.
Doszło do tego, że w powszechnej narracji o piłce, sport równoważy (a czasami zaczyna nawet dominować) dyskusja o budżetach, spekulacjach transferowych, zarobkach i wydatkach piłkarzy i ich partnerek. Gra w reklamach staje się równie ważna jak trening czy gra w piłkę. Niektórym to się nawet podoba tak bardzo, że namawiają nas nas na pasjonowanie się grą w pieniądze, zamiast grą w piłkę.
P.S.
Nawałka odniósł pierwszy sukces. Po czterech latach utrwalania podziału na "reprezentantów, dublerów i obserwowanych" doprowadził do tego, że już nawet kręcona przez media kilkumiesięczna telenowela pt. "Rywalizacja o mundial" nikogo nie kręci. Trudno się z resztą dziwić... - kogo kręci awans z obserwowanego na dublera, poza samymi zainteresowanymi. Dzisiejsze nominacje zostały przyjęte jeżeli nie z aplauzem to z pełnym zrozumieniem. Oby to nie było pyrrusowe zwycięstwo.
-
2018/06/04 22:50:48
@grzespelc
Bostońska klinika która przebadała Kariusa, stwierdziła że grał całą drugą połowę ze wstrząśnieniem mózgu. IMO to go dość mocno rozgrzesza.

Za rezerwowego bramkarza Bayernu też jakoś nie ręczę, ale gdybologizuję że Neuer takiego błędu by nie popełnił.
-
2018/06/05 00:56:22
No, skoro sam lekarz-specjalista stwierdza, że miały u niego miejsce zaburzenia wzrokowo-przestrzenne po doznaniu wstrząśnienia, to ciężko, żeby nie rozgrzeszało. Odległość wystawionej nogi Benzemy, potem tor lotu piłki... wygląda to bardzo logicznie.
-
2018/06/05 01:10:08
@Otwojastara
A twierdziłeś, że Ramos to aniołek. Nadal myślisz, że nie zasłużył na kartkę?
-
2018/06/05 11:22:20
@alp
Zlituje się, za to że został przewrócony przez van Dijka?
-
2018/06/05 12:58:07
@Otwojastara
Sorry, jeżeli przekręciłem.