Blog > Komentarze do wpisu

Co łączy Lewandowskiego z Bayernem

Polski napastnik znalazł się w tej samej sytuacji, co monachijski klub. Nie tyle znów został królem strzelców Bundesligi czy jakimś tam zwykłym władcą absolutnym, ile wszechcesarzem pomnożonym przez Thanosa, a nawet braci Yina i Yanga.

Wicelidera klasyfikacji snajperów – akurat zapomniałem nazwiska, ten taki z Freiburga – wyprzedził o 14 bramek. Tylko raz zdarzyło się, że najlepszy goleador tych rozgrywek miał większą przewagę nad konkurencją. Gerd Müller w sezonie 1971/72 nastrzelał 40 goli, aż 18 więcej od kolejnych piłkarzy w rankingu. Słowem, Robert Lewandowski, podobnie jak cały Bayern, resztkę Bundesligi rozdeptał. Można oczywiście panowanie wydłużać, potwierdzać, próbować rozwalić Borussię Dortmund wyżej niż 6:0, ale to nie jest zdobywanie kolejnego szczytu. Mówiąc brutalnie, z pewną przesadą – stagnacja.

Kariera Lewandowskiego na poziomie krajowym to ciąg absolutnie, niemal nieprzerwanie zwycięski. Indywidualnie wygląda to tak:

Robert Lewandowski, król

A w wymiarze drużynowym wygląda to tak:

Robert Lewandowski, mistrz

Kiedy więc dzisiaj patrzyłem na finał Ligi Mistrzów siatkarzy i zerkałem na wynik meczu piłkarskiego w Monachium, to sobie myślałem, że Lewandowskiego – faceta nastawionego na własną karierę, on po golach nie całuje klubowych herbów – Bundesliga musi inspirować mniej więcej tak, jak Bayern inspirował dzisiejszy mecz ze Stuttgartem, przerżnięty 1:4. Tutaj napisałem szerzej o tym, co się wokół niego dzieje, teraz dodam tylko, że choć nie wierzę w transfer do Realu Madryt, to też trudno mi sobie wyobrazić, by napędzała go perspektywa zdobycia czwartego tytułu króla strzelców Bundesligi i siódmego (!) tytułu mistrza Bundesligi. Ta kraina została już podbita i splądrowana.

Naprawdę - jeśli nie jesteś Tottim, który nie chce zwiedzać innych podwórek, to w tych okolicznościach trudno ci się nie wiercić.

sobota, 12 maja 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/05/12 20:39:40
Niby o tym wiemy, ale to zestawienie bije po oczach. Bundesliga stała się dla Roberta jak letnia woda, wyzwaniem takim jak lekka bryza dla żeglarza. Oczywiście może dalej kolekcjonować tytuły mistrzów i wicemistrzów, królów i wicekrólów, ale brak nowych wyzwań oznacza dla każdego sportowca powolny zjazd.
Dotychczas miałem poważne wątpliwości, czy Robert powinien z Bayernu odchodzić. Dzisiaj myślę, że stoi przed dylematem, czy dożywać do sportowej emerytury delektując się przeszłością i pozycją na lokalnym podwórku, czy szukać nowych wyzwań, które go dodatkowo nakręcą, jeżeli nawet jest to związane z dużym sportowym ryzykiem.
Ostatnie tygodnie i dzisiejszy mecz przekonały mnie, że czas Roberta w Bayernie mija.
W starciu z Realem zawiodła cała drużyna z wyjątkiem Riberriego i Jemsa, a nagonka poszła na Lewego. I to nie najistotniejszy był dziennikarski hejt, czy teksty wypowiadane przez "jaja kobyły" piłkarzy Bayernu, ale wypowiedzi lub wymowne w tej sytuacji milczenie kolegów z drużyny, którzy z wyjątkiem Mullera jednoznacznie pokazali, że z Robertem im nie po drodze.
Nie podlega najmniejszej wątpliwości, że Robert w realizacji swoich sportowych marzeń na drużynę nie może liczyć. Dotychczasowe ruchy Zarządu nie wskazują żeby w składzie mogło dojść do jakiś poważnych zmian, a współpraca z drużyną będzie układała się tak jak w dzisiejszym meczu; - Robert nieszukający na siłę strzału, tylko zagrywający do lepiej ustawionego Tolisso i Alcantara walący na oślep w bramkarza, zamiast odegrać do wychodzącego "na pustaka" Roberta.
Daleki jestem od teorii spiskowej, że to zagranie to miała być lekcja dla Roberta, ale Alcantara strzelił samobója Zarządowi. Po dzisiejszym meczu w rozmowach z Robertem to Zarząd może sobie tylko pomachać papierkiem/kontraktem, a Robert ma bardzo silny argument, że z drużyną na osobistą satysfakcję to liczyć nie może, nawet na taką jak wyrównanie rekordu "Bombera".
-
2018/05/12 20:47:07
Myślę, że Lewandowski powinien zwrócić się o unieważnienie obecnego kontraktu z Bayernem jako podpisanego pod przymusem, podstępem, ewentualnie sfałszowanego. Przecież zdając sobie sprawę z tego, o czym Rafał pisze, nie wiązałby się dobrowolnie z Bayernem do roku 2021.
-
2018/05/12 21:00:20
@alp
Myślisz, że drużyna daje zarządowi sygnał "wymieńcie wreszcie tego Polaka na kogoś, przy kim będzie można postrzelać"?
BTW cały czas się zastanawiam, jaką megawymianę w stylu amerykańskim musieliby agenci zorganizować, żeby wszyscy byli zadowoleni.
-
2018/05/12 21:04:22
@alp67
Tak to już jest w życiu sportowca, że największa gwiazda obrywa rykoszetem za porażkę teamu, tym bardziej gdy sam zagra znacznie poniżej swojego poziomu. Nie mogę zgodzić się, że drużyna nie pomaga mu w odnoszeniu sukcesu. Oglądałeś dwumecz z Realem? IMO najlepszym zawodnikiem dwumeczu był James, czyli najnowszy zakup Bawarczyków. Lewy strzeliłby co miał i Puchar Mistrzów byłby na wyciągnięcie ręki. Choć Polak jest napastnikiem wybitnym, to w ostatnim czasie kuleje w najważniejszych starciach. Euro 2016 czy końcowe fazy ligi mistrzów to nie były najlepsze spotkania Lewego. Kiedyś podobny problem miał CR7. Może Polak też odpali? Mam nadzieje, że już za miesiąc.
-
Gość: airborell, 95.160.242.*
2018/05/12 22:34:06
Jeszcze jedno. Lewy miał naprawdę mnóstwo opcji. Mógł pozostać w Dortmundzie, gdzie co roku miałby wyzwanie pt. Bayern. Mógł się przenieść do Anglii, czy nawet do Realu - już w 2013 taki transfer był opcją.

Wybrał scenariusz najbezpieczniejszy. I jeszcze go potwierdził przedłużając kontrakt.

Jeśli nie było gentleman's agreement "przedłużasz kontrakt, a my się zgadzamy na odejście w razie jakiejś superoferty" to ktoś tu jest niepoważny.
-
2018/05/13 01:06:34
@airboell
Myślę że kolega jest mocno niesprawiedliwy. Gdy Lewandowski przedłużał kontrakt, trenerem Bayernu był Carlo Ancelotti, a sam klub miał mocarstwowe ambicje.

Co się zmieniło? Wiele. Już Guardiola żegnał się z duetem Robbery w bardzo napiętych stosunkach, Francuz nie omieszkał nawet głośno krytykować podejścia Hiszpana do zawodników(czytaj: do niego) i wychwalając tak lepszego w tej kwestii Włoskiego następcę. Nieco rok później Carletto, po raz pierwszy w karierze, został zwolniony w trakcie sezonu, przez niezadowolenie tej samej pary podstarzałych skrzydłowych, do których dołączył Muller - mający jako reprezentant Niemiec dużo do powiedzenia w szatni, pomimo że jego forma od 2 lat śmiało w pagon może iść z Benzemą. Niedawno ogłoszono też nowego trenera Bayernu - i po erze Louisów van Gaaalów, Heycnkessów, Pepów i Ancelottich, nastał Niko Kovac. Facet który wsławił się niezłymi wynikami w Eintrachcie, oraz kompletą klapą z repą Chorwacką. I tyle.

Znaczy, są całkiem obiektywne przesłanki by się z tego statku zabierać, ponieważ nie żegluje on w dobre strony - rozkapryszeni piłkarze zwalniają trenerów, podstarzała para Robbery trzęsie szatnią, a zarząd decyduje się na wariant oszczędnościowy, bo jak widać nawet Tuchel odmówił.

Jeśli zaś chodzi o dowcipy z unieważnieniem - jest coś takiego jak Prawo Webstera, o możliwości przedwczesnego wykupienia kontraktu, nawet jeśli klub zapiera się zawodnika nie sprzedać - zatem niech się kolega nie martwi, jeśli Lewy chce, to przed 2021 się wyrwie.
-
2018/05/13 02:40:56
Na podstawie prawa Webstera nie wcześniej niż zimą 2020 zdaje się. A w kontrakcie nie było klauzuli, że obowiązuje tylko wtedy, jeśli Bayern będzie trenował trener Światowej Sławy.

Ja rozumiem, że są obiektywne przesłanki, żeby się zawijać. I jest obowiązujący kontrakt. A Bayern nie jest klubem, który akceptuje wymuszanie transferów przez piłkarzy - i RL o tym wie.
-
2018/05/13 09:59:23
" Bayern nie jest klubem, który akceptuje wymuszanie transferów przez piłkarza"... - i dlatego udając dobrego gospodarza, postanowił ustawić Roberta do pionu rękami mediów, byłych i obecnych piłkarzy???
Nie sądzę, żeby belferskie metody sprowadzania do parteru, pruski dryl mogły zastąpić pomysł na europejski sukces drużyny. To, że zarząd takiego pomysłu nie ma, staje się co raz bardziej widoczne.
-
2018/05/13 10:48:09
Nie rozumiem sensu tych dywagacji.
Robert gra w jednym z najlepszych klubów świata, z którym może walczyć o najwyższe tytuły. Co z tego, że nie wygrał LM? Niech ją wygra w następnym sezonie. Niemożliwe? Pewno, że możliwe. Wystarczy, że sędziowanie będzie uczciwe.
Trzeba się pogodzić z faktem, że krajowe ligi są zdominowane przez kluby-potentatów finansowych, więc rozgrywki ligowe staną się (a właściwie już są) nudne. W niektórych ligach będzie jeden potentat, w niektórych będzie ich 2, a w niektórych 3. Na więcej raczej się nie zanosi.
Jakoś nie mogę pojąć oczekiwań, że Lewansowski zagra w Realu. "Nowe wyzwania"? Bo w lidze hiszpańskiej są 2 kluby, które walczą o mistrzostwo? To ma być to "wyzwanie"? A może, zamiast fascynować się rywalizacją sportową, zaczniemy się fascynować rywalizacją na wysokość kontraktów? "E tam, za Lewandowskiego płacą tylko 30.000.000 euro, a za Neymara 200.000.000 euro. To jest dopiero wyzwanie dla Roberta!" Czyli sami stawiamy sprawę w dziwny sposób, a później sami się oburzamy na sposób stawiania spraw.
Zatem na czym ma polegać owa osobista satysfakcja Lewandowskiego? Na wyższych zarobkach?
Gdyby kolejny krajowy tytuł nie był wyzwaniem, to NFL czy NBA już dawno byłyby rozwiązane "z powodu braku wyzwań".
-------------------------------------------------------
Czytam felieton, czytam wypowiedzi dyskutantów i wciąż nie mogę pojąć, o co Wam wszystkim w tej piłce nożnej chodzi?
Trochę prowokacyjnie:
Jest jak jest. W ligach krajowych są kluby-potentaci. Gdzie dostrzegacie sens klubowych rozgrywek w tej grze? Czy ligi krajowe mają jeszcze sens, czy jednak należy stworzyć europejską (a może nawet "światową") Ligę Najwyższą? Bo jeśli zdobycie kolejnego mistrzostwa Niemiec przestaje być wyzwaniem, przestaje dawać osobistą satysfakcję...
-
2018/05/13 11:23:57
@airboell
Zawodnik który ukończył 28 lat może już po 2 latach kontrakt zerwać. Wypadałoby jakoś to okienko lub następne. Lewy ostatni kontrakt podpisał w grudniu 2016. Pytanie jak to formalnie jest liczone, w wypadku umów podpisywanych poza okienkiem.

Bardziej, myślę, chodzi o te wesołki które tworzy FC Holywood. Jeśli piłkarze maja więcej do powiedzenia niż trener, coś jest mocno nie tak. Zresztą Robbery dostało w nagrodę kolejny rok kontraktów, co znakomicie obrazuje długofalową strategię Bayernu.

Poza tym Bayern zachowuje się mocno świńsko, Lewandowski im poszedł bardzo na rękę, gdy przechodził z Borussi. Swoje dla klubu zrobił. To nie Dembele, który po jednym sezonie strajkuje w lesie.

@repes1
"Czytam felieton, czytam wypowiedzi dyskutantów i wciąż nie mogę pojąć, o co Wam wszystkim w tej piłce nożnej chodzi? "

Jestem pewien, ze jak kolega bardzo się postara, to zrozumie. Na chwilę obecną kolega nie stara się ani trochę.
-
2018/05/13 11:51:22
Kol. Otwojastara, poczekam na konkrety.
Jakie to niby "wyzwania" (poza wygraną w LM) mają czekać na Lewandowskiego w piłce klubowej?
-
2018/05/13 12:15:36
@Repres
Na pewno słyszałeś o syndromie wypalenia zawodowego. Dotyka on również tych, którzy odnoszą zawodowe sukcesy, a perfekcjoniści przeżywają to nawet głębiej. Sportowcom też się to zdarza...
Najlepszym lekarstwem są "nowe wyzwania", kolejne cele. Właśnie dlatego, że Robert w Bundeslidze osiągnął wszystko co było do osiągnięcia nie jest już ona dla niego wyzwaniem. Pozostają rozgrywki europejskie, ale dzisiejszy Bayern sukcesów nie gwarantuje pomimo, że ma potencjał. Zarząd nie ma pomysłu na sukces (jego większość decyzji to decyzje na przetrwanie, a w drużynie nie dość, że nie ma przywództwa, to na dodatek naturalne wewnętrzne tarcia w szatni zostały upublicznione, co utrudnia, a być może nawet uniemożliwia koncentrację na grze o sukces. W takiej sytuacji często panaceum staje się zmiana otoczenia.
Masz rację, że może poza angielską inne ligi w zakresie wewnętrznej rywalizacji nie wiele więcej mogą zaoferować niż Bundesliga, ale dają szansę sprawdzenia się w innych warunkach, potwierdzenia, że nie jest się aktorem jednej sztuki.
P.S.
W latach 70-tych pewien baca, za wybitne osiągnięcia w rozwoju pogłowia owiec dostał skierowanie na wczasy do Szczecina. Oczywiście nie odmówił sobie wizyty w jednym z pierwszych w kraju lokali ze striptizem. Natychmiast po powrocie kazał swojej Jagnie wleźć na stół i się rozebrać. Obejrzał ją sobie bardzo dokładnie z różnych stron, a następnie westchnął: - pikna to ty jesteś, zgrabna to ty jesteś, żebyś ty jeszcze obca była...
-
2018/05/13 13:22:37
podwórko Bayernu Lewandowskiemu nie wystarcza, co oznacza, że Lewandowski czuje się dostatecznie dobry, żeby na większym podwórku sie bawić.

są 2 większe : Real i Barcelona

czyli, innymi słowy : z grubsza to samo, co w Bayernie plus 2 x Gran Derbi, a zważywszy na to, jak Lewandowski wypada w wielkkich meczach, to te Gran Derbi może oglądac z ławki rezerwowych, bo Barcelona ma Suareza, a Real nie cacka się nawet z Bale'em, którego kupił za cięzkie pieniądze

PSG ma takie samo podwórko jak Bayern, więć raczej w gre nie wchodzi.

Liga Angielska : cóż, pytanie który z najlepszych zespołów chciałby dzisiaj modelować system pod Lewandowskiego, poza tym ze City najpewniej odpada w przedbiegach ? tam wszyscy najlepsi mają odpowiednich napastników. mogą mówić o Lewandowskim w samych superlatywach, ale jak przyszłoby do realnej wizji zamiany Lukaku na Lewego albo nawet Girouda na lewego, to by się okazało, ze Lewandowski nie jest im potrzebny

po prawdzie, Reale, Barcelony i Bayerny są robione po to, zeby wygrywać w Lidze Mistrzów. czy Lewandowski myśli, że Ronaldo albo Messi są w lepszej sytuacji od niego ? że na codzień w Hiszpanii mierzą się z jakimis kosmicznymi wyzwaniami ?

imo, jesli o coś chodzi Lewandowskiemu, to o to, ze jego gole w Bayernie nie są tak nagłaśniane jak gole Ronaldo w Realu czy Mesiego w Barcelonie, że Real i Barca to inny świat jak chodzi o marketing sportowy, że to Real i Barca pobudzają wyobraźnię kibiców, że tam bije serce serca piłkarskiego świata.

jak Bayern wygra LM, to ten akurat stan rzeczy w ogole się nie zmieni. moze sobie wygrywać nawet co roku, a i tak Real czy Barca będą sercem piłkarskiego świata.

miał idealną szansę w półfinale LM, mógł przekonać do siebie Real, ale sam to zepsuł. nie dośc, że zasugerował Bayernowi, ze jest za dobry dla nich, to za moment okazało się, ze to Bayern jest raczej dla niego za dobry, skoro w dwóch najważniejszych meczzch sezonu facet odstaje poziomem nawet od będącego jedną nogą na emeryturze Ribery'ego.

Lewandowski źle to rozegrał taktycznie. Teraz nie dośc, ze nie pójdzie do żadnego Realu, to jeszcze w Bayernie będzie niekoniecznie chciany. najgorsze dla Lewandowskiego, że nie tylko dlatego, bo zrobił klubowi afront, ale dlatego ze w sensie sportowym nie stanął na wysokości zadania w momencie próby.

nie sprostał presji. zawodnik wysokiej klasy po jednym słabym meczu, w rewanżu wychodzi max zdeterminowany, skoncentrowany i odwraca karte. Po tym się takiego zawodnika poznaje. Lewandowski w tyym drugim meczu miał pełne spodnie, ta presja weszła mu do głowy, nie poradził sobie z nią. na jego nieszczęście wszyscy to widzieli i rozumieli.

teraz Lewandowski ma opinię gracza niezdolnego do gry na wysokim poziomie w meczach na swiatowym szczycie.

ergo : każdy zespół, który ma ambicje grać mecze na światowym szczycie nie będzie chciał Lewandowskiego. A Lewandowski mający ambicje rozgrywania meczów na swiatowym szczycie, nie zechce grać w żadnym zespole o aspiracjach niższych.
-
2018/05/13 13:41:58
Szczerze powiedziawszy, nie zostałem zaskoczony.
"Wewnętrzne tarcia w druzynie, które zostały upublicznione" z pewnością powoduję, że kilkunastu (wydawałoby się) dorosłych facetów nie potrafi rozwiązać "problemu" na poziomie "plotka.pl"? Mogę nawet zrozumieć, że dwudziestoparuletni młodzieńcy nie potrafią tego "problemu" rozwiązać, ale nie mogę pojąć, że nie zaradzą temu dorośli mężczyźni (trenerzy, zarząd).
Jestem z trochę innej epoki. Klub to dla mnie (było) coś więcej niż kolor koszulek + pieniądze. Klub to też ludzie - symbole klubu. Mogę zrozumieć chęć awansu do lepszego klubu. Ale jeśli jest się już w jednym z najlepszych klubów, jeśli może się walczyć o najwyższe zaszczyty...
Dziwi mnie "wypychanie" Roberta poza Bayern przez kibiców i dziennikarzy, którzy następnie dziwią się, że "wszystko na sprzedaż".
"Kolejnym celem" miałoby być mistrzostwo Włoch czy Rosji? A może mistrzostwo Polski z Legią i awans tego klubu do ćwierćfinału LM? Mówimy o sporcie czy o niesnaskach towarzyskich na poziomie piaskownicy?
Życzę Robertowi, żeby wygrał LM w Bayernie. Tego samego życzę Bayernowi, bo już znudziło mnie sędziowskie przepychanie Realu i Barcelony. To wciąż jest "nowe" wyzwanie.
Nie mylmy "wypalenia zawodowego" z "brakiem wyzwań", bo tych drugich w sporcie nie brakuje.
-----------------------------
Nie zostałem zaskoczony odpowiedzią, bo byłem pewny, że nikt nie podejmie dyskusji o sensie wygrywania mistrzostwa Niemiec czy mistrzostwa Hiszpanii, czyli o absurdzie, do jakiego doszła klubowa piłka nożna na poziomie krajowym (i to obojętnie, jakiego kraju). Jeśli mistrzostwo Niemiec przestało być atrakcją dla Bayernu..., coś zaczyna być "nie tak".
-
2018/05/13 15:04:28
Nie martw się na zapas, repes, Kovac ma wszystko by to mistrzostwo wreszcie przegrać.
-
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/05/13 16:25:51
"Bayern nie gwarantuje sukcesu w LM"

A jakiś klub gwarantuje? Czy jest coś, czego ja nie wiem o tych rozgrywkach?
-
2018/05/13 16:43:47
@grzespelc
Weś nie strugaj gupa, kurrrła, nie widzisz że ta cała LM to jedna wielka ustawka?
-
2018/05/13 18:27:53
ta cała LM to jedna wielka ustawka

OIDP finał jest ustawiony pod LFC?
-
Gość: , *.netburg.pl
2018/05/13 19:15:22
@bartoszcze

"OIDP finał jest ustawiony pod LFC?"

Nie, całe rozgrywki i finał są ustawione pod Mo Salaha :)
Nawet oficjalna strona UEFA miała u siebie zwycięzcę finału :)
To się nazywa poprawność, przy której chowają się wszelkie festiwale filmowe, konkursy piosenki, czy wybory miss.

Dla całkowitej pewności, robię sobie oczywiście jaja.
-
2018/05/13 19:16:21
Znów mnie pod ten netburg zwaliło
-
2018/05/13 21:07:25
"Bayern nie gwarantuje sukcesów w LM' - faktycznie to było niezbyt trafne określenie. Poprawniej byłoby: - dzisiejszy Bayern nie daje szansy na sukces w LM. I jest to smutna rzeczywistość, bo jeszcze rok/dwa lata temu taką szansę dawał.
A czymś zupełnie innym są "pomyłki sędziowskie", wyniki "losowania par"... - czasami trudno oprzeć się wrażeniu, że zaczynamy żyć "pod kopułą gromu", w wirtualnym świecie reżyserowanym przez oglądalność, interesy marketingowych ikon i ich sponsorów.
Pieniądz zawsze rządził światem, nawet światem sportu. Ale mam wrażenie, że jeszcze nigdy tak bezczelnie. Przynajmniej mnie, pamiętającego czasy kiedy w sporcie krążyły znacznie mniejsze pieniądze trudno jest się oprzeć takiemu wrażeniu.
I nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo chciałbym się mylić!
-
2018/05/14 07:48:12
alp67
Jak to dzisiejszy Bayern nie daje szans na sukces w LM? Dopiero co odpadli w półfinale po wyrównanym boju z hegemonem rozgrywek. Dodatkowo sam wspominałeś o nieciekawym sędziowaniu. Więcej szczęścia i to Bawarczycy graliby w Kijowie.

Oczywiście zawsze można stwierdzić, że obecnie szanse na sukces w LM daje tylko Real Madryt i po części będzie to prawda, skoro będą grać czwarty finał w pięciu kolejnych edycjach, ale nie wydaje mi się, aby to skłaniało Messiego do przenosin na Bernabeu.
-
2018/05/14 09:11:57
Polskiej piłce Lewandowski nic nie dał w zasadzie.

Polskie kluby - żadnych sukcesów Lewandowskiego
Polska reprezentacja - żadnych sukcesów Lewandowskiego

Dla porównania Grzegorz Lato jest dwukrotnym medalistą MŚ i był królem strzelców na mundialu.
-
Gość: kibic z W-wy, *.dynamic.chello.pl
2018/05/14 10:52:42
Gdyby wstawić Roberta w miejsce Grześka do reprezentacji Górskiego, Gmocha czy Piechniczka, to wynik raczej nie byłby gorszy niż 2x trzecie miejsce. Obydwaj sąwybitni i zasłużeni dla polskiej piłki. Robert niemal sam wygrał eliminacje na Euro 2016 i szczególnie na WC 2018. Lewandowski jednak trafił na czas braku środka pola w polskiej piłce, który to stan trwa dziesiątki lat. Swoją drogą kiedyś skrzydłowych nazywało się napastnikami, a teraz pomocnikami.
Co do ostatniego meczu fakt Thiago nie podał, ale Robert strzelał aż siedem razy w tym meczu na moje oko drużyna grała na niego cały czas no i nie strzelił, sorry Winnetou. Jakby nie przestrzelił karnego parę kolejek temu też miałby te 30 bramek (to tylko liczba, nie wiem czemu magiczna). Ja Roberta nie winię, ale nie winiłbym też całego bez wyjątku otoczenia. Rok temu w ostatniej minucie ostatniego meczu nie strzelał głową (może 10% szansy by było, miałby Torkanone współnie z Aubą), lecz podał główką do Kimmicha.
Zwróćcie uwagę, że również J. Boateng jasno dał wywiad, że gra w Bayernie już go nie kręci, bo zdobył wszystko co się dało i już ma dość.
Generalnie mam nadzieję, że jednym z elementów gry Roberta na zmiennika w ataku będzie jego świeżość w Rosji. Jeśli dojdzie odbudowany Milik możemy mieć szanse.
-
2018/05/14 15:44:20
Lewy AD 2018...., co tu dodać..
Najlepszy dla mnie był w zeszłym sezonie, ale głupią kontuzją sam się niestety wykluczył z najważniejszych gier.
Wiosna nie należała do niego, widać było pewien zjazd formy. Za dużo się działo w kuluarach i to było widać w grze.
Paradoksalnie też Lewy wyglądał lepiej nie mając zmiennika (choć nie wiadomo jak długo by ten trend potrwał) Odkąd przyszedł Sandro W. , Robert zaczął się słabiej prezentować na boisku, tak jakby część koncetracji z niego zeszła.
Zobaczymy co dalej, źle że zaczął palić mosty, ale to jeszcze można naprawić - jak np.dziękując drużynie za wsparcie po zdobyciu armaty lub poprzez oficjalny komunikat nt. przyszłego sezonu + miła integracja podczas fety....
Parę zabiegów PR-owych i może być lepiej.

Z jednej strony miażdząca krytyka spadła na gościa, który wygrał majstra, może wygrać puchar, wygrał indywidualne trofeum, zameldował się w 1/2LM. Niejeden gracz chiałby mieć taki sezon, a zdrugiej strony to pokazuje wymagania i skalę oczekiwań.
Teraz chłop musi się zmierzyć z tym, że w wymarzonym Realu nie zagra.
Jak nie tam to gdzie?
Jak Włosi - to tylko Juve, ale tam wciąż może pójść za dwa lata ;-) , oni lubią dojrzałych gości i coś jeszcze by z niego wycisnęli serwując burratę z rana , a na kolację penne :)
Hiszpania ? ten pociąg już odjechał
Anglia - hmm - prawdopodobnie nie byłby tam gwiazdą nr 1, ale zakładam, że po tegorocznym zwycięstwie Liverpoolu w LM, żaden klub z Anglii nie wygra LM przez kolejne 3 sezony :), więc nie ma po co iść.
Co więc zostało?
Ponaprawić zwęglone mosty i szukać kolejnych szans grając w Bawarii.

-
Gość: histerrry, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/05/16 12:23:38
Mam już dość tego ciągłego wychwalania lewego ;)
-
2018/05/18 12:47:26
Hehe, Lewandowski podpisując taki kontrakt chciał sobie zagwarantować stabilizację i duże pieniądze. Teraz może się wściekać, błagać i robić co mu się podoba, ale jeśli Bayern Monachium nie będzie chciał go sprzedać, to go nie sprzeda.
Prawda jest taki klub ma swoje zasady i nie sprzedaje najlepszych zawodników: po pierwsze by nie osłabiać siebie, po drugie by nie wzmacniać rywali.
Trudno byłoby znaleźć zastępstwo dla Lewego dlatego Bayern go nie puści czy to do Realu, czy gdziekolwiek indziej.
Ja zapraszam na blog o piłce nożnej gdzie można poczytać wiele interesujących artykułów.