Blog > Komentarze do wpisu

Bo nasza, polska

ekstraklasa

Jedynie słuszną puentą bieżącego sezonu tzw. ekstraklasy była kombinacja zwycięstwa Lecha nad Legią z niezdolnością Jagiellonii do pokonania Wisły Płock, dzięki czemu znów zasłużylibyśmy się dla rozwoju piłki nożnej – warszawski klub obroniłby mistrzostwo kraju, więc obok „zwycięskiego remisu” pojawiłaby się słownikach „zwycięska porażka”. Idealnie podsumowałaby rozgrywki, w których wszystkich parzy pozycja lidera, a najlepiej gra drużyna w ogóle niesklasyfikowana, czyli KS Presja. Ulegał jej notorycznie każdy, kto zajrzał na podium lub choćby usłyszał, że się wyróżnia, że ma szanse na tytuł lub europejskie puchary. I wnet zaczynał seryjnie przegrywać lub w najlepszym razie niewygrywać.

Doprawdy szkoda, że Legia nie podkreśliła dzisiaj swojej dominacji w Polsce porażką w Poznaniu. I że znów jej bohaterem nie był bramkarz Arkadiusz Malarz. Ileż ładniejsza byłaby to kompozycja! Choć niedokończenie meczu rozstrzygającego o tytule to też klamra zamykająca sezon logiczna, adekwatna do wszystkiego, co działo się wcześniej.

Nie zamierzam obwieszczać, że liga wyłoniła najsłabszego mistrza w historii, bo niemal co roku diagnozujemy, że wyłoniła najsłabszego mistrza w historii, jej mistrz jest najsłabszy w historii z definicji, aż trudno mi uwierzyć, iż ledwie dwa lata temu Legia potrafiła wyeliminować z pucharów lizboński Sporting i toczyła równorzędną walkę z Ajaxem Amsterdam. To musiała być pomyłka, urojenie, dzisiaj tzw. ekstraklasa kojarzy mi się raczej z niedawnym szlagierem w Białymstoku, gdzie drużyny lidera i wicelidera zaserwowały mecz złożony niemal wyłącznie z kopnięć bez sensu, mecz potworek wywołujący traumę, gniot niemożebny nawet jak na nadwiślańskie standardy. Okropne, że nie można go odzobaczyć.

Nie, recenzować mi się polskiej kopaniny nie chce, przywołam tylko twarde dane.

Otóż mistrz Polski strzelał średnio 1,46 gola na mecz, wicemistrz – 1,49, trzecia drużyna w tabeli – 1,43. Szukajcie innego takiego turnieju na świecie, a ja wam obiecuję, że nie znajdziecie.

Mistrz zdobywał przeciętnie 1,89 pkt. na kolejkę. Szukajcie innej takiej ligi, a ja wam obiecuję, że nie znajdziecie.

Mistrz przegrał aż 30 proc. meczów. Szukajcie innej takiej ligi, a podejrzewam, że nie znajdziecie.

Mistrza nie można było udekorować tam, gdzie zdobył tytuł, bo nie zgodzili się „kibice”, czyli chuligani, których nasz futbol jest zakładnikiem. Ponieważ lubią dymić, to w każdy weekend zmuszają sędziego do przerywania gry – zwłaszcza w meczach rekomendowanych jako hitowe. Szukajcie innej takiej ligi, a przypuszczam, że będzie trudno znaleźć.

O mistrzostwo znów do ostatniej kolejki musiał walczyć klub, który w rankingu finansowym miażdży całą konkurencję, a naciskał na nią wicemistrz, który generuje przychody – wyjąwszy transfery –  14 razy (!) niższe. Szukajcie innej takiej ligi, a przypuszczam, że będzie trudno znaleźć.

O mistrzostwo rywalizowali trener dotąd niskoligowy, który debiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej (Ireneusz Mamrot, wyjęty z Chrobrego Głogów, spędził tam siedem lat), z trenerem, który nigdy wcześniej nie pracował z seniorami (wylany już Romeo Jozak), i trenerem, który wcześniej udzielał się wyłącznie w futbolu kobiecym i młodzieżowym (Dean Klafuric). Szukajcie innej takiej ligi, a podejrzewam, że nie znajdziecie.

Wobec rozstania Leszka Ojrzyńskiego z Arką Gdynia najdłużej zatrudnionym trenerem w lidze będzie Gino Lettieri, który dopiero za dziewięć dni będzie obchodził ledwie 12. miesięcznicę objęcia posady w Koronie Kielce. Szukajcie innej takiej ligi, a podejrzewam, że nie znajdziecie.

A właściwie to nie szukajcie podobnych kuriozów, skoro podziwiamy je na własne oczy, u siebie, w rozgryweczkach, który zasługują na jeden tylko komplement, zresztą mój ulubiony – tzw. ekstraklasa to najfajniejsza liga na świecie, bo nasza, polska.

niedziela, 20 maja 2018, rafal.stec
Tagi: ekstraklasa
Komentarze
Gość: Gość, 95.160.157.*
2018/05/20 20:16:11
Leszek Ojrzyński opuścił Arkę :)
-
2018/05/20 20:25:38
Drugiej takiej ligi w cywilizowanym świecie nie ma co szukać.
Mistrzostwo świętowane w podziemiach - bo "kibice".
Liga Mistrzów po 20 latach świętowana przy pustych trybunach z Realem - bo "kibice"


Teraz czekamy na wypowiedzi decydentów nt - co trzeba zrobić, by pozbyć się menelstwa z polskich stadionów. Na pewno jak zwykle wygłoszą sporo mądrych słów i rad. Najdłuższa telenowela III RP.
-
2018/05/20 20:30:01
Mignęła mi dziś informacja, że Napoli jest pierwszą drużyną w historii, która zdobyła 90 pkt w sezonie i nie zdobyła scudetto.
Tak jakoś mi się to kojarzy ze słusznie minionym sezonem ekstraklapy.
-
2018/05/20 20:37:33

"mecz złożony niemal wyłącznie z kopnięć bez sensu, mecz potworek wywołujący traumę, gniot niemożebny nawet jak na nadwiślańskie standardy"

Uuu, surowa ocena :) Dobre. Na jesień w pucharach zaskoczymy, spokojnie.
-
2018/05/20 21:14:52
Za coś jednak dzisiejszy mecz w Poznaniu można pochwalić... - telewizja wytrzymała i nie pokazała kibolskiej trybuny. Tak trzymać przy wszystkich relacjach ze stadionów.
A teraz czas na sankcje.
Myślę, że wszystkich zadymiarzy zidentyfikowano (czasu, żeby się porządnie przygotować do tego było dość) i w ciągu kilku/kilkunastu dni dowiemy się wszyscy o realnych, a nie pozorowanych karach.
A dalej to już sprawa Związku. Chętnie bym usłyszał, że Lech został wycofany z europejskich rozgrywek, ukarany rundą bez kibiców na własnym stadionie (sami wywiesili baner, że mają dosyć), a piłkarze, którzy będą chcieli odejść z klubu będą mogli rozwiązać kontrakt nawet bez jego zgody.
Jutrzejsza dymisja Zarządu klubu wydaje mi się w świetle przedmeczowych i meczowych okoliczności oczywista.
P.S.
Pyrki do felietonu znakomicie dobrane. Widać, że "to nasze polskie..." itd., jak u Barei.
-
2018/05/20 21:42:01
Mimo iż obrzydliwe było zakończenie sezonu przez kumatych Lecha to myślę, że dobrze się stało. Lech nie chciał dekoracji Legii u siebie bo bał się zadymy. Położył uszy po sobie i ma: i zadymę, i nieuchronną karę. Niech to będzie przykład dla innych, że ustępowanie kibolstwu kończy się podwójną katastrofą. Stracili szacunek własnych kibiców za przegraną, szacunek kibiców z całej Polski za odwołanie fety, a zadymy nie uniknęli. Stracili wszystko.
A Legia? Doczłapała do tytułu. Widocznie stan nieustannego zarządzania kryzysowego jej służy, jeszcze tylko brakuje żeby weszła do LM.
Pół żartem: Jozak chyba postawił trafną diagnozę, że jego piłkarze grają jak panienki bo zatrudnienie specjalisty od futbolu kobiecego dało Legii tytuł...
-
2018/05/20 21:59:30
Aż człowieka zaczyna nachodzić podejrzenie, że poza Legią tytułu tej ogórkowej ligi nikt po prostu nie chce.
Zupełnie jakby to obciach był...
-
2018/05/20 22:45:54
Nasza polska liga to wdzięczny temat do kpin i z tym nie zamierzam polemizować. Nie mogę oprzeć się jednak wrażeniu, że idealnie odzwierciedla ona stan Polski, gdzie jest i modernizacja (stadiony, opakowanie rozgrywek), ale i niedomagania naszego kraju (działalność zarządcza prezesów, zachowanie niektórych grup kibicowskich).
Dodatkowo finansowo ukazuje nasz potencjał ekonomiczny (różnice w stosunku do niektórych bogatszych krajów, gdzie profesjonalna piłka jest ważna, a także wyjazdy zagranicę młodych dopiero dobrze rokujących piłkarzy).

Myślę, że nasza tzw. ekstraklasa nie byłaby lepsza nawet gdyby Legia zdobyła tytuł 2 miesiące przed końcem rozgrywek, strzelając po 3 gole w meczu i rywalizując tylko z bogatymi Lechem czy Lechią. Maksymalnie stać nas tylko na jedną drużynę w fazie grupowej Ligii Europy. I to chyba się nie zmieni, nie dogonimy nigdy lig z europejskiego topu 5.
-
2018/05/20 23:32:47
To jest liga sadomasochistyczna, tak w oglądaniu popisów piłkarzy, jak i w sposobie jaki wsparcie klubom okazują zatroskani kibice.

Myślę że w dyskusji nt. kibicowskiej bandyterki, pomija się bardzo ważne aspekty. Zadajemy często bardzo głupie pytania typu "jak oni wnieśli race i kominiarki na trybuny" gdzie odpowiedź jest oczywista i sama się wręcz narzuca. Zastanawiamy się, jak po zadymie którą wywołało pół tysiąca pseudokibiców, policja łapie 3-4 w porywach do 6. A przecież, ponownie, odpowiedź jest oczywista - tych 3-4 to ten sam typ człowieka, który wyskoczył na zeszłorocznej "fecie" Legii i został sprowadzony do parteru przez faktycznych ochroniarzy Legii. Na takiej chryii też znajdzie się paru, którzy kumaci nie są, polecieli tylko z flow, bo bardzo zakumać pragną. I w sumie dobrze, bo gdyby żaden się taki nie trafił, to jeszcze trzeba by słomki ciągnąć.

Ludzie piłki nie chcą z tą zarazą walczyć. Bo i jakimi narzędziami, jeśli oficjalna ochrona regularnie nie wykonuje swojej pracy, podobnie zresztą policja. Zamiast sarkać, należy się zastanowić dlaczego te dwie instytucje wypadają w tej walce tak słabo. A gdy już dość oczywisty wniosek się pojawi, pozostaje machnąć ręką - bo skąd wziąć zastępczych ochroniarzy i policjantów? Z zagranicy? Dopiero rozpętałaby się otwarta wojna.

Zamiast zatem załamywać ręce, należy spojrzeć prawdzie w oczy. I przestać wmawiać dzieciom w szkołach, że bycie grzecznym się opłaca. Opłaca się, to być bandytą.

Ps. nawiasem, jak już tak przy bandytach i wspaniałym działaniu policji, to największy sukces polskiej policji w III RP idzie właśnie za kraty przez 700 wyłudzonych tysięcy.

Ps2 - skoro tym razem głównie o Lechu, to ostatnio namierzyłem ciekawego twitterowicza, który całkiem bez ceregieli wyraża publiczne poparcie dla choćby przekopania piłkarz Sportingu przez bandytów mieniących się kibicami. I generalnie są tam wyłącznie "prawilne treści". Dziś to powód do dumy, nie ma co się kryć, przecież nie jest tak, że, zawsze sprawna i przedsiębiorcza, policja zacznie cię obserwować czy cuś.
-
2018/05/21 00:06:34
@twojastara
należy się zastanowić dlaczego te dwie instytucje wypadają w tej walce tak słabo

Co do ochrony to rozumiem, ale co do tej policji to mógłbyś jednak przedstawić tę analizę? Bo jakoś tych oczywistych wniosków nie widzę.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2018/05/21 00:08:16
Super! Ekstraklapa skończyła się kompromitacją. Ale co tam, za chwilę mistrzostwa Gaspromu. Lewandowski strzeli ze dwie. Potem walnie focha, bo go do Hiszpanii nie puszczą ( będzie czym grzać łamy gazet przez całe wakacje). A po wakacjach? No coż... Naszych "ekip" już w pucharach nie będze ale ruszy najlepsza liga mistrzów, gdzie ogromne pieniądze z jeszcze większymi pieniędzmi biją się o puchar z wielkimi uszami. A gawiedź ma ubaw i się tym emocjonuje, udając, że to jest emocjonowanie się sportem... Aaa... No i jeszcze najwspanialsza liga świata też ruszy, gdzie w sumie ci sami z jeszcze innymi rosjanami i szejkami będą się bić o, tzw "top 4". Taa...
-
Gość: Katarzyna Konopka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/05/21 00:11:23
Dodajmy- Lechią, która zakończyła tegoroczny sezon ekstrafarsy na 13.miejscu, niemal do samego końca broniąc się przed spadkiem...
A co do kibolstwa- obawiam się, że może ten problem społeczny doprowadzić do polskiego Hillsborough. Wiem, teraz mamy stadiony wyższej jakości niż to było 10 czy 20 lat temu, jednak zawsze może dojść do jednego na milion splotu różnego rodzaju okoliczności. To może być zła organizacja meczu, spóźniona ewentualna interwencja służb.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2018/05/21 00:32:46
Ale ale, patologienpiłkarskie to nie tylko nazza specjalność. Już nie będę cytował słynnego i ulubionego powiedzenia- wytrychu
naszych miszczów pióra "w Anglii sobie poradzili". Czy sobie poradzili, i jak sobie poradzili to temat na inną dyskusję. W każdym bądź razie, jak donoszą media we Włoszech skandal. A dokładnie w Turynie, gdzie podczas świętowania mistrzostwa fani ( kibole?) świętowali mając ze sobą trumny (atrapy/rysunki tychże) piłkarzy Napoli. Skandal!
-
2018/05/21 01:01:02
@bartoszcze
Co prawda jest powyżej, ale jeśli prosisz jaskrawiej. Przytoczę opowiastkę kumpla. To prawdziwy szaleniec, chodzi na Konwiktorską. Ma normalną pracę i w ogóle, ultrasem nie jest. Ale chodzenie na Polonię to jest sport ekstremalny, przyznasz. Asysta policji jest tam bodaj na każdym meczu(co przy imprezie masowej jest zrozumiałe). Raczej nie bywa goręcej, ale raz, opowiadał, było. Grupy kibicowskie odeskortowały kordony policji, kolega miał pecha, trafił mu się kordon bardzo Legijny. Przegonili ich konkretnie(w sensie narzucili tempo wręcz biegane), a jak ktoś nie wyrabiał, to dostawał pałą na rozpęd. Wszystko w akompaniamencie międzyklubowych docinek. Przyjemnie, profesjonalnie.

Nie chce wskazywać palcem, bo tak samo jest w Poznaniu, Krakowie, wszędzie. Nie chcę też generalizować, bo są policjanci którzy świetnie wykonują swoją pracę, taki przypadek, że bydłem stadionowym na ogół się nie zajmują. Do pewnego też stopnia rozumiem, że niezręcznie jest ganiać za kolegami z klatki/szkoły/pracy.
-
2018/05/21 07:08:31
@twojastara
Przytoczę opowiastkę kumpla.

Eh. Chodziło mi raczej o myśli typu:
"Zastanawiamy się, jak po zadymie którą wywołało pół tysiąca pseudokibiców, policja łapie 3-4 w porywach do 6."
"Ludzie piłki nie chcą z tą zarazą walczyć. Bo i jakimi narzędziami,"
"Opłaca się, to być bandytą."

I jeśli dobrze rozumiem Twój tok rozumowania - policja nie wykonuje dobrze swojej pracy w zakresie walki ze stadionową chuliganerią, bo to skryci lub jawni kibice Legii, Lecha, Ruchu czy Wisły. Tyle że czemu na Legii tak modne jest wypominanie Widelca? Wtedy trafili na policyjnych kibiców Polonii, czy jak?
-
Gość: Matviej, *.play-internet.pl
2018/05/21 08:29:46
Idę o zakład, ze jeszcze mundial sie nie skonczy a juz dla niektorych druzyn skonczy sie sezon w Europejskich pucharach :)
-
2018/05/21 09:12:59
@bartoszcze
Źle rozumiesz. Policja niejednokrotnie źle wykonuje swoją pracę, bo ma więcej powiązań ze stroną przeciwną, niż wypadałoby. Różnej maści.

"Eh. Chodziło mi raczej o myśli typu":
a) strzelam że dla Ciebie to normalne, że banda matołów robi rozpie**dol na zamkniętym obiekcie, regularnie ci sami, i regularnie nieuchwytni?
b) bo jakimi? Jak ma kolega jakieś przełomowe, to niech się podzieli. Ochrona i policja raczej nie poprawi znacząco swoich osiągów.
c) a nie opłaca się? wielki sukces polskiej policji co prawda idzie teraz możliwie siedzieć, ale co się nażył ponad stan przez niemal bite trzy dekady to jego. I jeszcze żeby zeznania masy na cokolwiek się przydały, przecież pruszkowskich oczyszczono z zarzutów wszystkich, jak jeden mąż. No, trochę posiedzieli, ale niezbyt długo.

Jeżeli kolega ma inną opinię, i jest przekonany, że policja sprawuje się znakomicie w walce ze stadionową bandyterką, to niech podzieli się na czym to rozumowanie opiera. Moje jest takie, że do tego typu zadań oddelegowuje się, nieładnie mówiąc, szrot policyjny, gości którzy mentalnie nie różnią się przesadnie o tych których mają łapać. Może jestem tu niesprawiedliwy, ale mam w okolicy jedną "akademię" i jak czasem patrzę jakie zakazane gęby, to jakoś ufności w ową instytucję nie nabieram.
-
2018/05/21 09:33:28
@twojastara
Eeee. Ale uporządkujmy sobie to trochę, bo kiedy robię skróty Twojej wypowiedzi, to do każdego fragmentu piszesz co innego.

"Ludzie piłki nie chcą z tą zarazą walczyć. Bo i jakimi narzędziami, jeśli oficjalna ochrona regularnie nie wykonuje swojej pracy, podobnie zresztą policja. Zamiast sarkać, należy się zastanowić dlaczego te dwie instytucje wypadają w tej walce tak słabo."

No i teraz z Twoich dalszych postów, wynika, że policja wypada słabo bo:
- ma więcej różnej maści powiązań ze stroną przeciwną, niż wypadałoby
- do tego typu zadań oddelegowuje się, nieładnie mówiąc, szrot policyjny

Więc ja jednak uprzejmie zapytam, jakimi narzędziami dysponuje i powinna się posługiwać prawidłowo działająca policja? Bo Twoja ocena jej pracy opiera się a) na braku efektów, b) na odczuciach estetycznych, c) na, well, anegdotach.
Wyjaśnisz może, czy sprawa Widelca to wynik powiązań, czy ich braku, etc?
Jak wygląda prawidłowe postępowanie policji, kiedy pięciuset zakrywających twarz matołów wywołuje zadymę?
-
2018/05/21 10:04:50
@bartoszcze
Po co? Najwidoczniej jest fajnie. Co się będę rozpisywał. Teoretycznie można tych ludzi złapać i odkryć im twarze. Zgaduje że kolega sugeruje, że prawo polskie gwarantuje im bezkarność, a przykładem ma być wyżej wspomniana sprawa. Kolega, zdaje się, prawnik, więc chyba wie o czym mówi. Tylko nie wiem dlaczego po tym czepia się myśli o tym że bandytyzm jest opłacalny.
-
2018/05/21 10:09:19
Zaskoczenie i zdziwienie. A nawet szok.
Bo któż mógł przewidzieć...? Przecież było tak wiele meczów, podczas których nie działo się nic złego. Nie ma sensu wciąż wracać do incydentów z przeszłości.
Po co ta cała histeria? W sezonie rozegrano setki meczów i chyba tylko 2 zostały zakończone z powodu burd na trybunach. Nawet finał Pucharu Polski udało się dokończyć - wystarczyło przewietrzyć Stadion Narodowy.
Piłka nożna to męska gra, w której nie ma miejsca dla mięczaków.
Piłka nożna wyzwala ogromne namiętności, więc nie należy oczekiwać, że te namiętności będą trzymane w ryzach. Piłka ma wyzwalać te namiętności. To sport, w którym wręcz wskazane jest dawać upust miłości do swojego klubu. A że każdy czai się, żeby Naszą Miłość skrzywdzić...
"Śmierć wrogom Ojczyzny!" Czy jest ktoś, kto nie uważa, że wrogom Naszej Ojczyzny nie nalezy się śmierć? A przecież czego jak czego, ale wrogów to nam nie brakuje.
W klubowej piłce nie jest u nas inaczej. Klubowi może zabraknąć dobrych kopaczy, dobrego trenera, pieniędzy, ale wrogów Naszemu Klubowi z pewnością nie zabraknie. Każdy, kto chce zabrać punkty, mistrzostwo i puchary Naszemu Klubowi (które - wiadomo - się należą) to przecież wróg.
Prezydent mojego, dość dużego miasta postanowił odrodzić w nim piłkę kopaną. W mieście są 2 kluby, które nie darzą się wybujałą sympatią. Ostatnio na Rynku odbywały się manewry dwóch grup kibiców. Nawet czwarta liga (zwana dla zmyły "trzecią ligą") potrafi wyzwalać namiętności. Nie trzeba kopaczy za miliony. Nie trzeba stadionów za miliardy. Wystarczy chcieć!
Jedni mają dylemat "Utworzyć szpaler, czy nie tworzyć szpaleru?", a my mamy dylemat "Przerwać tym ch... świętowanie, czy...?" - a właściwie nie mamy tego dylematy - "Przerwać!". Tamci (od dylematu ze szpalerem) to miękkie faje. My jesteśmy prawdziwi twardziele.
Uszkodzone stadiony się naprawi (podatnik albo zrozumie, albo się nie zainteresuje) i znów przystąpimy do gry Bo przecież 99% meczów nie trzeba przerywać. A może Legia znów awansuje do fazy grupowej LM? Dla takiego wydarzenia warto to wszystko kontynuować i nie psuć pustymi trybunami. Przecież w piłkę gra się dla ludzi.
Na każdą sprawę można spojrzeć z dwóch stron: jest prawda czasu, o którym mówimy i prawda ekranu, która mówi: "Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera". I robimy przebitkę zająca na drzewie albo nawet wstawiamy tam tam psa, żeby się odszczekiwał swoim wrogom.
------------------------------------
Piszesz, Rafale, o "średniej punktów na jeden mecz", "średniej goli na jeden mecz" i jeszcze coś. Przecież świadczy to o wyrównanym poziomie naszej ligi i o tym, że każdy mecz jest meczem walki. Każdy mecz rodzi niesamowite emocje. Nikt nie może być pewnym swego. To chyba dobrze, no nie?
Jakże nudna jest Bundesliga, w której od tygodni wiadomo, kto jest mistrzem.
Czemu się zatem czepiasz? Zdecyduj się: albo niska "średnia punktów", albo nudna liga, w której nie ma o co walczyć, bo wszystko jest z góry wiadome i nie ma w niej żadnych wyzwań.
-
2018/05/21 11:02:30
Tak już w oderwaniu od ostatnich wydarzeń (choć dzisiejsze wejście Policji do siedziby Wisły to chyba jakaś ironiczna puenta tego sezonu...), to z powyższym artykułem skojarzyło mi się używane nagminnie przez kinomanów różnej maści, w jeszcze różniejszych mediach powiązanych z kinem, stwierdzenie "jak na nasze warunki" lub "jak na polskie warunki". Używa się tego w recenzjach oraz komentarzach dotyczących polskich filmów. Czasem jest to napisane wprost, czasem w mniej lub bardziej zawoalowany sposób, ale generalnie chodzi o to samo - choćby jakiś konkretny polski film pod kątem kryteriów obiektywnych wydawał się zły i pasowałoby nazwać to wprost, to po przefiltrowaniu go przez nasze legendarne warunki wychodzi na to, że jest całkiem dobry. Może historia się nie trzyma kupy, ale jak na nasze warunki, to w sumie jest całkiem niezła, bo nie mamy tak profesjonalnego zaplecza scenopisarskiego jak Hollywood. Zdjęcia są niezbyt, ale jak na nasze warunki nie ma co narzekać, bo przecież wszystko widać. Aktorstwo drewniane, ale jak na nasze warunki, to całkiem z nim dobrze, bo mogło być gorzej (tu pojawia się najczęściej lista polskich telenowel, jako przykładów gorszego aktorstwa). Dźwięk jest do niczego, ale jak na nasze warunki trzeba przyznać, że przynajmniej soundtrack to klasa sama w sobie.
Mam wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za wygląd polskiej piłki (zarówno pod kątem poziomu sportowego, jak i całej organizacji) też zostali dopadnięci przez syndrom "naszych warunków". I oni jak sobie podsumują cały sezon, to im wyjdzie, że jak na nasze warunki, to było całkiem dobrze.
-
2018/05/21 11:44:40
@twojastara
Teoretycznie można tych ludzi złapać i odkryć im twarze.

Ja bym jednak posłuchał jak to zrobić praktycznie. Gdyż, jak wiadomo, dobry, profesjonalny i niemający powiązań policjant powinien dać radę, prawda?

Najwidoczniej jest fajnie.

Aczkolwiek jak masz walić chochoły zamiast podawać argumenty, to faktycznie chyba zostawię Ci wolne na dyskusje z przecinkiem.
-
2018/05/21 11:51:16
skoro kibice Lecha Poznań nie życzyli sobie upokorzenia ceremonią dekoracji Legii na ich stadionie, to trzeba było to uszanować.

jak się na tzw chama idzie, to trzeba ponosić konsekwencje swojego uporu. a kibice mają takie, a nie inne formy wyrażania sprzeciwu.

narzucanie ludziom tzw pięknej tradycji oklaskiwania zwycięzców na własnym stadionie, to dowód braku kontaktu z rzeczywistością i zaiste pogardy dla ich wrażliwości [bo to jednak o wrażliwośc chodzi, a ona nie jest zarezerwowana dla miłośników opisów przyrody w "Nad Niemnem"].

a policji bitej przez kibiców, jakoś współczuć nie umiem, mając w pamięci butę i agresję funkcjonariuszy wobec pokojowo protestujących przeciwników nacjonalizmu [zwłaszcza wobec kobiet], faszyzmu i bandyckiej PISowskiej władzy dewastującej rządy prawa.

a poziom sportowy polskiej ligi... ludzie najczęściej pękają ze śmiechu widząc braki techniczne w grze z piłką, niezdolnośc do wymiany 5 z rzędu celnych podań na połowie rywala, strzały panu Bogu w okno. mnie najbardziej bawią defensywne wpadki. gra w obronie polskich ligowców, to jest materiał na komedię z podkładem muzyki z Benny Hill Show.

dalibóg, nie rozumiem ludzi, którzy - nie z profesjonalnego obowiązku - pasjonują się taką chałą. życie jest za krótkie, żeby taką marnację czasu uprawiać.

-
2018/05/21 11:53:57
@bartoszcze
Zostaw. I zrób zrzutkę na policyjnego erasmusa do Portugalii. Wspominałem o 50 bandziorach którzy wparowali w kominiarkach do szatni Sportingu? Połowa ma już postawione zarzuty. Gupia ta policja, co nie wie, że nie da się.
-
2018/05/21 12:50:04
"Ja bym jednak posłuchał jak to zrobić praktycznie" - po prostu zrobić!
Nikt mnie nie przekona, że przy pomocy współczesnych środków technicznych nie można wyeliminować wnoszenia na stadion rac, czy innych środków niebezpiecznych, tak jak wczoraj skonfiskowano "oprawę" Legii. Nikt mnie nie przekona, że nie można było np. przed wczorajszym meczem przeprowadzić rewizji w pomieszczeniach na stadionie, w których "fankluby" przechowują sprzęt "uatrakcyjniający" widowisko sportowe. Nikt mnie nie przekona, że nie można było przy pomocy kamer zarejestrować dokładnie zachowań na kibolskiej trybunie od momentu, gdy wszedł na nią pierwszy troglodyta. Nikt mnie nie przekona, że np. wywieszony przed zadymą baner "mamy ..... dosyć" nie naruszał przepisów o zgromadzeniach publicznych. Nikt mnie nie przekona, że maska, czy szalik na ryju i kaptur na łbie to nie jest dowód na bezpośrednie uczestnictwo w rozróbie. Nikt mnie nie przekona, że nie można na bieżąco monitorować "kibolskich" kontaktów w internecie... - przecież to kopalnia dowodów w sprawie. I nikt mnie nie przekona, że nie można było wczoraj sektora otoczyć kordonem, poprosić grzecznie "fanów" Lecha o pojedyncze podchodzenie do wejścia (poczekać nawet kilka/kilkanaście godzin żeby się namyślili), a następnie odstawić na dwie doby na dołek, a stamtąd bezpośrednio do Sądu, a po rozprawie bezpośrednio dostarczyć "śwerzonkę" do pudła.
O wyeliminowaniu współpracy pracowników klubu i ochrony z kibolami nie warto wspominać, bo to można rozwiązać przy pomocy kodeksu pracy, nie mówiąc już o przepisach o pomocnictwie(?). Trzeba tylko chcieć!
P.S.
Wczoraj chwaliłem media za sposób pokazania meczu... kiedy wy wreszcie zrozumiecie, że puszczanie scenek z zadym je nakręca, ze "szczeniactwo" siedzi właśnie przy piwie, odtwarza sobie filmiki, które telewizja im podrzuca od rana i przechwala się swoim "bohaterstwem"?
I kiedy wreszcie media przestaną usprawiedliwiać zadymiarzy??? - Przecież takie teksty w relacjach i komentarzach wydarzeń jak zrozumienie dla baneru "mamy kurwa dosyć" jest zwyczajną zachętą/usprawiedliwieniem tego co się wczoraj wydarzyło.
-
Gość: Katarzyna Konopka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/05/21 13:01:42
Piłkarska Ekstraklapa jest disco polo polskiego sportu. Bardzo niski poziom, z sezonu na sezon coraz niższy, A i tak ludzie ją kochają. Mogą drużyny z europejskich pucharów odpaść w czerwcu, mogą finałowi sezonu towarzyszyć burdy na stadionach, czasami także na ulicach, ale i tak najwyższe gaże są porównywalne z zarobkami prezesów spółek Skarbu Państwa.
-
2018/05/21 19:10:35
@letniewino
Nie jest łatwo zachwycić mnie publiczną wypowiedzią. Tobie się udało.

Nasza niemoc to właściwie moc... jak na nasze warunki. :)

Niejaki Wilfredo Leon mieszkał sobie 2 lata w Rzeszowie. Zawodowo grać w siatkówkę nie mógł (karencja), więc trenował z rzeszowską młodzieżą. Po 2 latach już mógł zawodowo grać. Gotów był grać w Resovii za połowę pieniędzy, które zaoferował mu Zenit Kazań. Nic z tego nie wyszło. Okazał się za drogi... jak na nasze warunki. No i zbił Resovię w finale LM. Dla Resovii srebro LM to był i tak sukces! Największy z możliwych do osiągnięcia... jak na nasze warunki. :)

Niewinny zwrot ("jak na nasze warunki"), a tak wiele wyjaśnia.
Dziękuję za umilenie mi dnia.
-
2018/05/21 19:20:05
@twojastara
Połowa ma już postawione zarzuty. Gupia ta policja, co nie wie, że nie da się.

Miszczostwo logiki: skoro w przypadku X da się, to znaczy że w przypadku Y na pewno też.
-
2018/05/21 19:51:34
@bartoszcze
Nie panie kolego, mówmy o A B C D E F G H I J K etc. (zabraknie liter) przypadków gdy "nie dało się". Fascynująca praca, która nie wymaga wyników.

Jakby spoko, jeśli akceptujesz bylejakość, to jest Twoja sprawa i ok. Ja nie oczekuje cudów. Ale 100% bezkarność ludzi którzy łamią prawo będąc filmowanymi z dziesiątek kamer na obiekcie publicznym jest dla mnie absurdem.

jeżeli dla Ciebie nie, chciałbym dowiedzieć się jakie masz na to argumenty. Bo identyfikowanie z kamer jest trudne? Nie wszyscy wywrotowcy mają zawsze twarze zakryte. Nie miała też ta przedszkolanka ze Szczecina, którą policja gracko i błyskawicznie zidentyfikowała za jej wywrotową działalność, gdy jak kto głupi, przytrzymała sektorówkę bo ktoś ją poprosił. Wobec przedszkolanki można było zadziałać błyskawicznie, ale wobec bandytów obiektywnie rzecz biorąc się nie da.
-
2018/05/21 21:16:56
@twojastara
Yup.
Policja portugalska taka dobra, bo zatrzymała 23 sprawców, przy polskiej czepiłbyś się, dlaczego 27 jeszcze jest na wolności.
I pewnie zupełnie przypadkiem pominąłeś, że napastnicy w Lizbonie zostali zatrzymani dzięki przysłaniu policji pod ośrodek, a nie podczas akcji na stadionie. Oraz że policja dysponowała nagraniami robionymi z dość bliska oraz zeznaniami pokrzywdzonych, a nie tylko ogólnym obrazem grupy
Podobnie jak zupełnie przypadkiem ignorujesz wszystkie nawiązania do Widelca, gdzie zatrzymano setki mniemanych sprawców, tylko ze skazaniami gorzej.

Ale zamiast tego wolisz sadzić chochoły o tym, że ja coś akceptuję, bo nie masz realnej odpowiedzi na pytanie "jak zatrzymać 500 osób na stadionie, a jeśli nie zostaną zatrzymane na miejscu - jak zidentyfikować konkretne osoby w grupie 500 zamaskowanych". I tak, zatrzymać przypadkową jednostkę jest łatwiej, niż zorganizowaną grupę, tak samo jak łatwiej się zatrzymuje przypadkowego ćpuna niż dilera.
-
2018/05/21 22:42:04
I tak, zatrzymać przypadkową jednostkę jest łatwiej, niż zorganizowaną grupę, tak samo jak łatwiej się zatrzymuje przypadkowego ćpuna niż dilera.

No chyba że ta zorganizowana grupa zakłóca np. miesięcznicę smoleńską - to wtedy jakoś dają radę. No fakt, nie są to łysole o grubych karkach i jak się ich pałami stłucze to nikt się specjalnie za nimi nie wstawi. A jak to tak zlać klientów KKS?

Żeby nie było - nie czepiam się - w sumie mi to zwisa. Na polskie stadiony nie chodzę i nigdy nie pójdę, bo tam prawo działa tylko teoretycznie - w rzeczywistości to są enklawy rządzące się swoimi prawami. Jak ktoś tam wchodzi to robi to na własne ryzyko. W sumie nie wiem czemu tego nie piszą na biletach ;)
-
2018/05/21 23:20:21
@Bartoszcze
"Jak zatrzymać 500 osób na stadionie"... - napisałem, ale nie zauważyłeś. Wystarczyło zamknąć sektor w kotle, a po kilkunastu godzinach sami poprosiliby o zatrzymanie.
Licytujecie się o interpretację szczegółów, a kibolskie życie leci swoim tokiem.
Kibole Legii uznali, że w Poznaniu są dobrze pilnowani (jakby lepiej niż Lechici), to zrobili kipisz w Kutnie, kiedy zadowolona z siebie policja uznała, że spieszą się na mistrzowską galę.
Symboliczne kary uznano powszechnie za surowe, klub uznał, że swoje obowiązki wykonał wzorowo, premier wydaje zdecydowaną walkę kibolom chwaląc ich za patriotyzm demonstrowany na trybunach, policja się naradza i będzie się naradzała dalej, liga i PZPN pewnie także, a przygotowania do meczu reprezentacji w Poznaniu lecą pełną parą i spalona murawa na pewno będzie na mecz gotowa.
Trzeba będzie jeszcze kogoś ukarać... - jakąś bileterkę, paru gimbusów, którzy z głupoty za wcześnie zdjęli szalik i będzie można zacząć dzielić włos na czworo, a problem z kibolami w piłce wykorzystać do wewnętrznych rozgrywek personalnych (Tuzimek już zaczął przypieprzając Bońkowi za "ciałokształt", bo za sam Poznań to nie było jak).
Będą MŚ, jednorundowe występy naszych przedstawicieli w Pucharach, przygotowania ligowców do nowego sezonu i temat jak zwykle się rozpłynie w powodzi bieżących ważnych spraw. Znudzone twarze Piłkarzy Lecha na ławce rezerwowych na początku zadymy są dowodem, ze oni nie mają najmniejszych wątpliwości jak cała afera się zakończy.
I Ty chyba też nie sądzisz, że Liga i Związek dojdą np. do wniosku, że parę klubów zasłużyło w tym sezonie na to, żeby nowy rozpocząć wyłącznie z rodzinami z dziećmi na trybunach, a "fani" wrócą dopiero jak się sami wyczyszczą.
-
2018/05/21 23:37:30
@alp
Fakt, nie zauważyłem :)
Natomiast nawet jeżeli, to i tak zostają takie drobiazgi jak:
- kto ma zamknąć sektor i jakie siły są niezbędne do zatrzymania w sektorze 500 rozwydrzonych
- odstawienie, nawet sukcesywne, 500 ludzi na dołek, to spora zabawa logistyczna, a potem trzeba im jeszcze postawić indywidualne zarzuty oparte na dowodach - nie bez powodu przywoływałem ten cholerny Widelec; i nie, posiadanie na ryju kominiarki nie jest dowodem niczego więcej, jak posiadania na ryju kominiarki, czy nam się to podoba, czy nie.

Większość Twoich uwag w zasadzie powinna dotyczyć ochrony czy jak to nazwiemy, a nie że policja nic innego nie będzie robić jak tylko przeszukiwać stadiony.
-
2018/05/22 00:33:48
@Bartoszcze
"Posiadanie na ryju kominiarki" jest dowodem co najmniej chęci ukrycia współudziału w łamaniu porządku publicznego "czy nam się to podoba, czy nie". To nie kwestia interpretacji tylko faktów.
-
2018/05/22 00:52:02
@alp
Tylko, widzisz, nie ma przestępstwa "chęci ukrycia współudziału w naruszaniu porządku publicznego", więc nie można za to zatrzymywać, co do zasady.
Można za udział w bójce czy zbiegowisku, ale w pewnej chwili pojawia się problem "jak udowodnić że facet nr 451 podczas zadymy biegał, rzucał, niszczył, a nie spokojnie stał czy siedział w sektorze". Etc etc...
Z bandziorami w Lizbonie było o tyle łatwiej, że kogo złapano na miejscu, a nie powinno tam być (zwłaszcza zamaskowanego), był z automatu podejrzany o współudział w ataku - ale na skazanie trzeba poczekać, zwłaszcza jeśli się nie przyzna.
-
2018/05/22 01:23:22
@Bartoszcze
"nie ma przestępstwa "chęci ukrycia współudziału w naruszaniu porządku publicznego"... - baner z wulgaryzmem, race, wtargnięcie na boisko, zagrożenie bezpieczeństwa na stadionie, doprowadzenie do przerwania masowej imprezy to pryszcz? To nie jest naruszenie porządku publicznego?
Myślisz, ze ta młoda para, i ten dzieciak patrzący na ojca, których pokazała telewizja jak "impreza zaczynała się rozkręcać" też tak myśleli?
-
2018/05/22 01:28:26
@bartoszcze
"Policja portugalska taka dobra, bo zatrzymała 23 sprawców, przy polskiej czepiłbyś się, dlaczego 27 jeszcze jest na wolności"

W kwestii personalnej gdybologii kolega wykazuje imponującą wyobraźnię, szkoda że w innych sprawach już jej nie pozostaje.

To fajna zabawa. Też się pobawię. Stwierdzę że kolega umyślnie i z premedytacją ominął post alpa. Bo burzy tezę. I jak, fajnie?

Choć to oczywiście nie jest porównywalne, kolega włożył mi w usta słowa i dopisał do nich brzydką interpretację. Ja zaś dopisałem brzydką interpretację do faktu.

Pobawię się dalej - jeśli nie mam odpowiedzi tu i teraz, jak przeprowadzić udaną transplantację serca, to nie mam prawa ocenić negatywnie lekarza któremu 20 pod rząd pacjentów zmarło? Bo z taką sytuacją mamy do czynienia. I taki jest poziom argumentu.

Odniosłem się do Widelca - rozumiem że prawo, niezawodnie, bandziorów chroni. Bardziej odnieść się nie mogę, bo mało tam konkretów - z jednej strony setka wypuszczona, z drugiej reszcie nadal toczą się postępowania, a przynajmniej w 2016 się toczyły.

Dużo napisał alp, dorzucę pomysł który rzuciłem podczas ruchawek w Katalonii - policjanci powinni być uzbrojeni w kamery. Dziś każdy smartfon ma możliwość nagrywania, nie jest to futurystyczna technologia. Gdzieś na zachodzie(nie pamiętam gdzie, w Holandii czy Stanach) nawet testowano takie urządzania, by monitorować prace policjantów i by dostarczał potencjalnego materiału dowodowego. Tak, tak, już widzę "za duże koszty" (choć obaj nie znamy kosztów) itp. itd.

Druga sprawa, to prawo, na które zwracasz uwagę - wnoszenie kominiarki na imprezę masową powinno być traktowane jak wnoszenie broni. Łamanie zakazu stadionowego winne być karane gardłowo. I dobrze że wspominasz ten cholerny Widelec - sprawa sprzed lat 10-ciu. Dekada by policja, prokuratura, ktokolwiek, zaproponował poprawki które wyłuskiwanie tej zgrai pomogłoby. Nie była to błoga dekada, pozbawiona podobnych incydentów. A motywacji jakby zabrakło.

Słuchaj, nie prowadzę tu Vendetty odnośnie niegodnej policji, której personalnie nie cierpię, ponieważ, jak zapewne mi nie uwierzysz - tak nie jest. Niskie zdanie w tej konkretnej sprawie bierze się z efektów - nie jednostkowych, tylko bardzo konsekwentnych. Możesz oczywiście dalej sprowadzać dyskusję do jakiś moich domniemanych niechęci, to takie dość prawnicze zagranie odwrócenia uwagi od meritum. Choć może przeceniam wyrachowanie, może masz zwyczajnie znajomych/rodzinie w policji i drażni cię pojazd po instytucji.

Last but not least - wspominasz o Widelcu, jako trudności w przyklepaniu kumatym wyroku. Ale jeśli chodzi o kwestie organizacyjne i logistyczne, to wyłapanie prawie tysiąca ludzi okazało się tam wcale możliwe. Dlaczego zatem niemożliwym jest zatrzaśnięcie kotła na stadionie?
-
2018/05/22 08:27:59
@twojastara
"W kwestii personalnej gdybologii kolega wykazuje imponującą wyobraźnię"

Uczę się od kolegi, ale jeszcze mi daleko.

"policjanci powinni być uzbrojeni w kamery (..)
wnoszenie kominiarki na imprezę masową powinno być traktowane jak wnoszenie broni (..)
Łamanie zakazu stadionowego winne być karane gardłowo"

Od początku pytałem, co policja robi źle z posiadanym instrumentarium. No i koniec końców wszystko się sprowadza do "powinna mieć większe możliwości, niż ma".
I nie, nie zamierzam robić z policji świętych. Po prostu myślę sobie o grupie 500 rozwydrzonych i zastanawiam się: w jaki sposób pacyfikować ich siłowo, jakie siły i środki są do tego potrzebne? Jeśli tylko izolować, to ilu ludzi potrzeba do takiego izolowania? Gdzie te siły powinny być wcześniej zlokalizowane? A jeśli uda się izolować, to w jaki sposób później identyfikować? (Obrazy z kamer bywają różne, to nie hollywoodzkie filmy z "powiększ, wyostrz, obróć, zastosuj filtr, mamy go".) Żeby egzekwować sankcje od konkretnej osoby, trzeba jej przypisać konkretne zachowania, albo tolerować pewnego rodzaju odpowiedzialność zbiorową "byłeś na sektorze, masz... pecha". Tyle że z tym drugim wariantem to można się w Strasburgu przejechać.

jeśli chodzi o kwestie organizacyjne i logistyczne, to wyłapanie prawie tysiąca ludzi okazało się tam wcale możliwe. Dlaczego zatem niemożliwym jest zatrzaśnięcie kotła na stadionie?

Bo tam kordony i inne środki były przygotowane zawczasu. Jak akapit wyżej - zastanów się ilu policjantów potrzeba, żeby skutecznie odizolować sektor, gdzie ci policjanci mają się znajdować wcześniej (na ulicach masz na to miejsce).

@alp
"baner z wulgaryzmem, race, wtargnięcie na boisko, zagrożenie bezpieczeństwa na stadionie, doprowadzenie do przerwania masowej imprezy to pryszcz? To nie jest naruszenie porządku publicznego?"

Please, nie dryfujmy. Pytałeś o "chęci ukrycia współudziału w łamaniu porządku publicznego". Porządek publiczny można naruszać na dziesiątki sposobów, ale w każdym przypadku niezbędne jest powiedzenie "ten oto Malinowski naruszył porządek publiczny w ten sposób, że" (trzymał baner, rzucał race, wbiegał na murawę). Dopóki nie ma rzeczywistego współudziału, to nie ma za co karać, za same chęci się w Polsce nie karze.
Samo założenie kominiarki na meczu jest wykroczeniem, podobnie jak wniesienie alko, przebywanie poza sektorem albo niewykonanie poleceń ochrony - tyle że jak zobaczysz 10 gości w kominiarkach, którzy potem schowają się na chwilę w grupie i kominiarki zdejmą, to życzę powodzenia w identyfikowaniu, którzy z nich te kominiarki rzeczywiście mieli, a w konsekwencji - komu przywalić za to grzywnę i inne sankcje.
-
2018/05/22 09:20:58
@ repres1
Bardzo dziękuje za miłe słowa, ale - jak wspomniałam - prawa autorskie do naszych warunków posiada Autor Zbiorowy, szczególnie aktywny w ocenach dotyczących naszej kinematografii. Ja tylko grzecznie cytowałam, bo mi myśl przewodnia mocno pasowała do tematu ;)
(A Leona to w ogóle podziwiam za ciągły i niezmącony zapał do grania u nas. Jak na nasze warunki to już rzecz niespotykana - żeby TAKI sportowiec sam się o to prosił i nie odpuszczał. I się jeszcze z tego powodu szczerze radował).
-
2018/05/22 11:39:04
@bartoszcze
"Bo tam kordony i inne środki były przygotowane zawczasu."

I teraz pytanie za milion dolarów - Poznańscy kibole zawczasu uprzedzili, że do rozpier#$lu może dojść, info doszło do władz ekstraklapy, które ze strachu odwołały dekorację. Nie są to dostateczne przesłanki, by kordony i inne środki przygotować zawczasu?
-
2018/05/22 12:24:24
@twojastara
I mieli profilaktycznie stworzyć kordon wokół boiska, czy wokół poszczególnych sektorów? Formalnie za bezpieczeństwo na meczu odpowiada organizator, który ma zatrudnić odpowiednio liczną służbę porządkową (na ten mecz nie mniej niż ok. 280 osób).
Also: nie pytaj mnie o plan ochrony tego konkretnego meczu, bo go nie znam i nie wiem kto jakie decyzje podejmował w tym zakresie.
-
2018/05/22 12:33:44
@Bartoszcze
W tym swoim prawniczym dzieleniu włosa na czworo zapominasz o współudziale w przestępstwie/wykroczeniu, pomocnictwie, podżeganiu do popełnienia czynu zabronionego. Równie dobrze mógłbyś twierdzić, że facet który wszedł do banku założył maskę wyciągnął kij (o poważniejszej broni już nie mówiąc) bo przyszedł tylko po to, żeby pobrać dziesięć zł kartą z bankomatu.
Interpretując fakty, materiał dowodowy niezbędne jest kierowanie się nie tylko literalnym przepisem, ale i doświadczeniem wynikającym z podobnych zdarzeń. Jeżeli ktoś wchodzi na stadion z maską, kijem bejzbolowym, wnosi materiały pirotechniczne to na pewno nie ma wątpliwości, że wchodzi on z zamiarem naruszenia przepisów porządku publicznego, a przynajmniej godzi się z popełnieniem czynu zabronionego i ukryciem tego faktu. Każda inna interpretacja jest dla mnie (nie zawodowca, ale absolwenta wydziału prawa) idiotyzmem prawniczym.
Wszystkie okoliczności, które podnosisz w swojej argumentacji prowadzą do jednej generalnej konkluzji; - nie róbmy nic, bo to trudne, bo literalne zapisy czynią to niemożliwym do wyegzekwowania, a ich doprecyzowanie doprowadzić może do ograniczenia swobód obywatelskich (to już w domyśle), bo nie wiadomo ile to może kosztować. Nie zapominaj, że prawo ma przede wszystkim chronić zwykłego obywatela, a nie przestępcę przed karą.
I nawet przez chwilę nie pomyślisz, że na co dzień sam je ograniczasz, bo nie wpuścisz nie/znajomych w maskach i z kijami w garści na rodzinnego grilla czy imieniny żony.
O kosztach i ewentualnych efektach finansowych (których tak naprawdę nikt nie zbilansował) patrząc na pustki na naszych nowoczesnych stadionach szkoda gadać.
Anglicy chyba nie narzekają na straty po wyeliminowaniu bandytyzmu na stadionach?
Jedno jest pewne, że słysząc takie argumenty kibole tarzają się po podłodze rycząc ze śmiechu i mają nas wszystkich za kompletnych idiotów.
P.S.
1) A mnie dalej interesuje czy Poznań w kontekście ostatnich wydarzeń gwarantuje nam bezpieczeństwo na meczu reprezentacji i czy zasłużył na wyróżnienie jego przeprowadzenia.
2) Jak słyszałem ustosunkowanie się klubu do nałożonych bardzo łagodnych kar (dlaczego tylko w ramach odpowiedzialności zbiorowej objęto nimi rodziny z dziećmi), to od razu przypomniałem sobie jak klub kazał zawodnikowi przepraszać Starucha za to, że dostał od niego z plaskacza. I to w obecności ochrony i w świetle jupiterów! Możecie mi wyjaśnić dlaczego?
-
2018/05/22 13:32:24
@alp67
"Wszystkie okoliczności, które podnosisz w swojej argumentacji prowadzą do jednej generalnej konkluzji; - nie róbmy nic, bo to trudne, bo literalne zapisy czynią to niemożliwym do wyegzekwowania, a ich doprecyzowanie doprowadzić może do ograniczenia swobód obywatelskich (to już w domyśle), bo nie wiadomo ile to może kosztować."

Nie przeczytałem na razie niczego takiego u Bartoszcze, co by do tej konkluzji prowadziło. Można co najwyżej stwierdzić, że za bardzo broni policji. Diabeł tkwi w szczegółach, jakkolwiek silne nie byłoby pragnienie większości ujrzenia wielofunkcyjnej pałki tonfa na tyłku kibolskim. Poza tym co konkretnie chcesz "wyegzekwować"?
-
2018/05/22 14:34:39
A w przypadku identyfikacji jak zareaguje klub? Wytoczy sprawcom sprawę o o rekompensatę, czy tutejszym zwyczajem pokornie odcierpi kary, a potem znów wpuści ich na trybuny?
-
2018/05/22 14:48:16
@alp
"zapominasz o współudziale w przestępstwie/wykroczeniu, pomocnictwie, podżeganiu do popełnienia czynu zabronionego"

A może nie tyle zapominam, ile mam świadomość, że odpowiedzialność za współudział ma swoje zasady, których nie ma sensu tu referować?

"facet który wszedł do banku założył maskę wyciągnął kij (o poważniejszej broni już nie mówiąc) bo przyszedł tylko po to, żeby pobrać dziesięć zł kartą z bankomatu"

Biorąc pod uwagę, że nie ma generalnego zakazu zakładania masek w miejscach publicznych, ani posiadania w takich miejscach broni - do momentu, w którym rozpocznie próbę dokonania rozboju (wejdzie w fazę usiłowania), jego zachowanie jest zgodne z prawem. Zaskoczony?

"Interpretując fakty, materiał dowodowy niezbędne jest kierowanie się nie tylko literalnym przepisem"

Nie wykraczając poza granicę nullum crimen sine lege.

"Jeżeli ktoś wchodzi na stadion (1) z maską, (2) kijem bejzbolowym, (3) wnosi materiały pirotechniczne"

1) przygotowanie do wykroczenia z art. 57a ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - brak karalności
2) przestępstwo z art.59 w/w ustawy
3) przestępstwo z art.59 w/w ustawy

Kurczę, jako absolwent mógłbyś jednak odświeżyć zasady stosowania prawa karnego i sięgnąć do tych paru przepisów określających czyny zabronione oraz zasady odpowiedzialności?

"prawo ma przede wszystkim chronić zwykłego obywatela"

Przestępca też jest obywatelem. I, widzisz, łatwo dojść do sytuacji w której niewinnego obywatela potraktujesz jak przestępcę. Zgadzasz się być tak potraktowany w imię ogólnego bezpieczeństwa?
-
2018/05/22 20:36:52
@Bartoszcze
Fakt. Do nowej ustawy nie zaglądałem chyba nigdy. Znałem ją tylko z omówień i to pobieżnie. więc zachęcony zajrzałem do świeżo zaktualizowanej... i cholera, nic nie rozumiem!
- art.57a - kto używa elementów odzieży lub przedmiotów uniemożliwiających lub utrudniających identyfikację - podlega karze ograniczenia wolności lub grzywnie nie mniejszej niż 2000PLN
art. 59 - wnoszenie/używanie materiałów pirotechnicznych lub pożarowo niebezpiecznych - podlega karze ograniczenia wolności, grzywnie 180 stawek dziennych lub pozbawienia wolności od 6 m-cy do 5 lat
Wynika, że jednak można nie tylko przeciwdziałać, ale i karać i za maski i za race (wszczynanie bójek, niepodporządkowanie się poleceniom ochrony i policji, cz wulgaryzmy sobie darowałem), trzeba tylko chcieć udowodnić winę.
P.S.
Uwagi o tęsknocie za pałującą policją mógłbyś sobie darować osobie mojego pokolenia, które było pałowane (np. lata 60-te tylko za siedzenie w krzakach z dziewczynami i palenie papierosów), a i później było też wesoło.
-
2018/05/22 20:51:11
@alp
Nawet nie tyle chcieć, co być w stanie udowodnić winę konkretnej osobie.

PS o pałującej policji to nie ja!
-
2018/05/22 21:33:38
@Bartoszcze
Sorry. Jakoś zbił mi się Martin (komentujący naszą polemikę) z Tobą.
...
Myślę, że jednak jak się chce to i czasami (może nie zawsze) można udowodnić. Kiedyś o tym pisałem, że przez całe życie starałem się kierować zasadą, że skuteczny jest ten, który jeszcze nie wie, że się nie da. Zwłaszcza, że "się nie da" najczęściej jest usprawiedliwieniem zaniechania działań.
Zawsze mnie to drażniło, a jak usłyszałem przedstawiciela Lecha, który stwierdził, że co prawda nie udało im się powstrzymać wniesienia rac na stadion, ale niedzielny mecz był sukcesem klubu, to mi się nóż w kieszeni otworzył.
-
2018/05/22 21:40:36
Ja nie pisałem o Twojej osobistej tęsknocie! ;)
Ta tonfa po prostu wyłazi z większości komentarzy w interwebsach. Myśl o zbawczej (metaforycznie rzecz ujmując) tonfie jest taka słodka przecież, wparowują i już jest spokój z kibolstwem.
-
2018/05/22 23:23:51
@Martin
Częściowo się trudno z Tobą nie zgodzić.
Faktycznie jest wielu takich, którzy jak coś im się nie podoba, to oczekują/żądają, że ktoś zrobi za nich "porządek". Więcej, ktoś zrobi tak, żeby im było dobrze, żeby było po ichniemu. I wielu takich, którzy uważają, że wystarczy przepałować, osądzić, wsadzić, przypieprzyć finansowo i obudzą się w swoim raju. Ostatnio widzimy to niemal na co dzień...
I są tacy, którzy mają obowiązek zrobić porządek, ale chowają się za paraliżującym "się nie da", ukrywając za tym banerem swoją niekompetencję, swoje intelektualne lenistwo, a często również swoje interesy.
A na dodatek w aktualnej sytuacji, jest wielu takich, którzy obawiają się, że przy okazji walki z kibolstwem, niektórym ktosiom wpadnie do głowy pomysł ograniczenia swobody organizacji zgromadzeń, publicznej wypowiedzi. Wolą więc odpuścić temat, rozwodnić (w końcu kibolstwo to margines), niż ryzykować, że ktosie nabiorą wprawy w posługiwaniem się narzędziami ustawy, czy nie daj Boże, pod szyldem walki z kibolstwem przeprowadzą zmiany w przepisach, które doprowadzą do ograniczenia obywatelskich swobód.
W sumie mamy żabę, której nikt nie chce wziąć do dzioba.
-
2018/05/23 09:37:31
@letniewino
Jeśli pozwolisz, będę cytował Twój felietonik w innych dyskusjach. Oczywiście podając, że to cytat.
-
2018/05/23 14:12:19
@repres1
Pozwalam, a i Autor Zbiorowy raczej procesu nie wytoczy ;)