Blog > Komentarze do wpisu

Roma - Barcelona. Cztery myśli nieuczesane

Roma - FC Barcelona

Jak zaćwierkałem na Twitterze: AS Roma i Barcelona jedynie potwierdziły, że Liga Mistrzów to jeden z najgenialniejszych wynalazków ludzkości. Nigdy nie pojmowałem narzekań na nią, nigdy mnie nie nudziła, jęczeć może tylko ten, kto nie patrzy na boisko albo nie rozumie, co się tam dzieje. Ja wariuję na sam dźwięk hymnu, czasami się boję, że umrę w wieczór z Champions League od nadmiaru wrażeń.

Dzisiaj spoglądałem na murawę w Manchesterze, bo tylko tam miała prawo wydarzyć się sensacja, do Rzymu zajrzałem dopiero w końcówce. Dlatego podzielę się jedynie czterema niespójnymi refleksjami – nablogować muszę, inaczej nie umiem.

1) Dzisiejsze 3:0 dla Romy to najbardziej sensacyjne zmartwychwstwanie w Lidze Mistrzów od 2004 r. Kiedy w minionym roku Barcelona brała odwet na Paris Saint-Germain za czterobramkową klęskę, to jej wyczyn w całej swej niesamowitości wyglądał na logiczny – fantastyczni piłkarze dokonali fantastycznego. Dlatego w poszukiwaniu analogii należy się cofnąć do Deportivo La Coruna z czasów trenera Javiera Irurety, które po porażce z Milanem 1:4 odpowiedziało wynikiem 4:0. Aż wstyd się przyznać, ale i wówczas, i teraz wszystko tłumaczyłem sobie postawą faworytów, którzy rywali zwyczajnie zlekceważyli – a potem nie zdążyli się już ocknąć. Dlaczego „wstyd się przyznać”? Ano dlatego, że trochę to ujmuje zasług bohaterom.

2) Wiosna 2018 uczy nas, że nie ma żadnego sensu wymachiwać wynikami z Ligi Mistrzów, by udowodnić wyższość jednej ligi krajowej nad inną. Kibice wdają się w takie awantury notorycznie, więc po wyeliminowaniu przez Sevillę Manchesteru United, niósł się po internecie rechot, że piąta/szósta/siódma drużyna z Hiszpanii pobiła wicelidera z Anglii. Co zwolennicy tego miażdżącego argumentu powiedzą teraz o zwycięstwie Romy, która we Włoszech traci 21 punktów (!) do Juventusu, nad Barceloną, która bawi się w krajowej Primera Division jak chce?

3) Już dzisiaj prawie na pewno wiadomo, że jeśli za kryterium siły przyjmować dorobek z lig krajowych, to półfinały Champions League będą obsadzone marnie jak nigdy. Roma traci do lidera 21 punktów, Liverpool – 17 pkt., Real Madryt – 15 pkt. Choć może nie wypada przesądzać, że ci ostatni wyrzucili już z rozgrywek Juventus? A może i Bayern powinien uważać z Sevillą?

4) Odpadł sensacyjnie i bezdyskusyjnie Pep Guardiola, odpadła sensacyjnie Barcelona. Katalonia została dzisiaj zburzona.

wtorek, 10 kwietnia 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/04/10 23:46:03
@Rafał
No to obaj przejechaliśmy się na dzisiejszym wyborze... Na szczęście jutro wybieram sercem i trzymam kciuki za Roberta.
-
2018/04/10 23:47:15
Mit zalozycielski Romy Palotty. Sprzedac najlepszego pilkarza za smieszna kwote i awansowac do pofinalu 1 raz od 30 lat...
Nic to, gdyby Barca GRALA w tym meczu. Determinacja i konsekwencja Romanistow to jedna sprawa, ale betonowa wizja futbolu trenera Barcy to inna para kaloszy. Na co on u diabla liczyl??? Watpliwe, zeby jakis mecz wzbudzil wieksze emocje, wlaczajac to nawet MS.
-
2018/04/10 23:59:39
"czasami się boję, że umrę w wieczór z Champions League od nadmiaru wrażeń"
Nie powinno być: Czasami mam nadzieję, że umrę w wieczór CL od nadmiaru wrażeń? Teoretycznie rozważam oczywiście, nikomu śmierci nie życzę ALE to nie byłaby najgorsza śmierć... zwłaszcza dla takiego piłkarskiego freak'a jak Pan.

-
2018/04/11 00:04:01
"Wiosna 2018 uczy nas, że nie ma żadnego sensu wymachiwać wynikami z Ligi Mistrzów, by udowodnić wyższość jednej ligi krajowej nad inną."

Zawsze wiedziałem że liga Dżibuti jest k... najlepsza.
-
2018/04/11 00:15:49
@jotkas
Umrzeć w trakcie meczu i nigdy nie poznać wyniku?

Brawo Roma. Świetnie zagrali. Roma - Sevilla to byłby finał marzeń.
-
2018/04/11 00:24:31
Też nic z tego nie rozumiem. Przebieg meczu w Rzymie dosłownie mnie zszokował.

Gdybym jednak musiał ukuć dla tegorocznej Ligi Mistrzów jakąś regułę, która tłumaczyłaby sens tego wszystkiego, to chyba brzmiałaby ona: tchórzostwo nie popłaca.

Zdjął Unai Emery Cavaniego w drugiej połowie spotkania z Realem, przyjął dwa gole.
Nie podjął nawet próby zdobycia bramki Manchester United w rewanżu z Sevillą, to zrobiła to za niego Sevilla.
Nie chciał iść na wymianę ciosów Guardiola w pierwszym spotkaniu z Liverpoolem, to otrzymał trzy ciosy.
Chciała się przespacerować Barcelona w Rzymie, to została rozjechana.

Ps. Przed chwilą przeczytałem na twitterze, że teraz to już nie ma wątpliwości, że Ligę Mistrzów znowu wygra Real. Najprawdopodobniej tak będzie. Ale w kontekście dzisiejszych wydarzeń tekst "nie ma wątpliwości, że..." wydaje mi się jakoś wyjątkowo nietrafiony.
-
Gość: c19asso, *.gliwice.vectranet.pl
2018/04/11 00:34:40
Panie R edaktorze tylko Romie sedziowie nie pomagali.
-
2018/04/11 00:42:48
@qjaf
O tym jutro napiszę do GW szerzej. Najbardziej niesamowite w wyczynie Romy jest to, że dokonała go akurat teraz.

@jotkas
Obie wersje tego zdania chyba są OK.


@otwojastara
A ja podejrzewam, że nie masz pojęcia o lidze Dżibuti. Szkoda - ciekawe rozgrywki.
-
Gość: , *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/04/11 00:46:31
A czy to był pierwszy przespacerowany mecz Barcelony? Oni na to wiosenne człapanie zapadają już nie pierwszy sezon.
-
Gość: c19asso, *.gliwice.vectranet.pl
2018/04/11 01:01:22
Co w czasie meczu myślał sobie trener Barcelony? Te decyzje zadecydowały.
CYTAT Z gazeta.pl haaaaaaa
chyba Valverde za słaby a może . . .
Ta Barca jest słaba !?
Jakby Busquets był w pełni sił, jakby w Rzymie była dobra pogoda, jakby choć raz sędzia pomógł, no i obrońcy Romy za dobrze bronili.
nie ma bardziej hipokrytycznego klubu na świecie.
-
Gość: MaciO, *.internetia.net.pl
2018/04/11 01:25:53
Zawsze cieszy gdy wygrywa słabszy. Może powtórka z sezonu, gdy w finale spotkało się Porto i Monaco? Jak pisał ktoś wcześniej, finał Sevilla - Roma byłby niezły!
-
2018/04/11 07:18:18
Sevilla- Roma finał marzeń, ale w LE. Nie róbmy sobie jaj podczas pogrzebu.
1/2 Klopp kntra Bayern i Roma - Real. To Byłyby ciekawe widowiska. Jurgen zna Monachijczyków jak własną kieszeń, a fani Barcelony mieli by rozdarte serca.
-
2018/04/11 07:42:00
Ja usilnie promuję powtórkę finału z 1984, nawet o tym szerzej naskrobałem po nocy :)
-
2018/04/11 07:50:10
Jeszcze tylko Real i Bayern zbiorą oklep i będzie idealnie :)
Nie znoszę CL w obecnej i w planowanej postaci i cieszy mnie zawsze jak ktoś superklubom wkłada kija w szprychy (nawet jak to jest drugi garnitur superklubów).
-
2018/04/11 09:26:07
Między ostrożnością a tchórzostwem jest bardzo cienka granica i Valverde od miesięcy ją stale przekracza. Mając taką przewagę w lidze nie rotować składem? Mając taki wynik i tak ofensywną Romę nie zaatakować? Narzekano na Lucho, że bywa szalony, ale serio, jakby chciała Barca defensywnego, tchórzliwego nudziarza, to by sobie wzięli Mourihno. Z Messim wykręciłby jeszcze lepsze wyniki w lidze. Do tego czytanie spotkań, każdy widział, jak sobie nie radził Roberto, jak do fizycznej gry był kupiony Paulihno, jak Suarez od 3 lat (!) nie strzelił gola na wyjeździe w LM. Valverde jeszcze nie wie, co go czeka, ale zajeżdżeni piłkarze przeżyją koszmar na mundialu i w następnym sezonu już tak mu nie będą ufać. A jak Real wygra LM (oczywiście wygra i to z łatwością), to Valverde przed dymisją uratuje tylko wygrana w LM. w kolejnym sezonie, co przy jego taktyce rozkładania sił przy małej kadrze (hehe) nie ma prawa się udać. No ale jedni przygotowują formę na wiosnę w Lidze mistrzów a jedni na luty w Pucharze Króla.


Co do sił ligi hiszpańskiej i braku nudy. Zapowiada się kolejny superpuchar Europy jako pojedynek 2 hiszpańskich drużyn. Za kilka miesięcy znowu więc usłyszymy jak to jest bardzo nudne, bo przecież Roma, Liverpool itd.

pzdr Galopujący Major
-
2018/04/11 10:20:49
To się mogło udać tylko bez Tottiego. Niestety.
Eusebio Di Francesco wyrasta na kolejnego maga calcio (czy jak wolą polskie pismaki catenaccio). Już w pierwszym meczu Roma grała dobrze. Przegrała za wysoko. W drugim załatwiła Barcelonę ustawieniem 3-5-2.
Atletico, Chelsea, Barcelona! Pięknie to wygląda.

Guardiola kolejny raz się ośmieszył. Został zdeklasowany. Gol na 1:0 po faulu.
Dobrze, że znalazł się odważny sędzia, który przerwał to pajacowanie.
Ciekawe, czy kiedyś spadnie na Pepa jakakolwiek krytyka?

Odnoszę wrażenie, że Roma i Lazio w tym sezonie wzajemnie się inspirują. Stąd takie dobre wyniki w Europie.
-
2018/04/11 10:31:15
Złoty dotyk Midasa-Monchi'ego już zaczął w Romie działać? ;)
W Sevilli podobno wszystko czego dotknął zamieniał w złoto - ładnie spieniężył nawet naszego Krychowiaka. Na razie nie można mówić o jakiś spektakularnych transferach do/z klubu, co jest jego specjalnością, ale jeżeli miałyby właśnie nadchodzić lepsze czasy dla rzymskiego klubu, to niewątpliwie będą one łączone z osobą dyrektora sportowego.
Fascynujące jest wyszukiwanie osób/zdarzeń/miejsc, które wpływają na bieg futbolowych wydarzeń. Sam redaktor wskazywał tutaj osobę N'golo Kante jako brakujące ogniwo służące do wygrywania Premier League - najpierw w Leicester, potem Chelsea.
W tym sezonie jeszcze pewnie Roma "złota" w LM nie wygra....chociaż tak naprawdę to nie wiadomo (cyt. za Stanisławem)
-
2018/04/11 10:55:48
"Tak naprawdę to nie wiadomo" czy finał Sewilla-Roma to dla każdego byłby finał marzeń, ale na pewno byłaby to mega sensacja.
Chociaż Bartoszcze (jak to prawnik) już wynalazł casus, żebyśmy nie mieli wątpliwości, że wszystko już było. Tylko patrzeć, a za chwilę Stanisław "poleci adwokatem", naciągnie rzeczywistość jak gumę od majtek i okaże się, że na tym poziomie LM to wszystko jak nie spełnienie marzeń, to sensacja.
P.S.
A tak na serio, to po wczorajszych meczach nadal nie mogę dość do siebie.
-
2018/04/11 10:56:18
Za literówkę przepraszam.
-
2018/04/11 12:07:47
Za samo podejście (także już w pierwszym meczu) Romie się należało.
Barcelona musi dalej szukać swojego Zidane'a, który zmusi zblazowany gwiazdozbiór do zapieprzania cały sezon.
Bo od jakiegoś czasu wyglądają, jakby PD i zlanie Realu (o czym inni wielcy póki co tylko marzą) wystarczało im do osiągnięcia błogostanu.
-
2018/04/11 12:28:16
Mnie ciekawi czy po takim wyniku w Lidze Mistrzów wreszcie zaczną ten klub rozwijać, a nie wyprzedawać najlepszych graczy? Granica zarobkowa powinna zostać przesunięta, bo zatrzymanie obecnych asiorów to podstawa żeby szli do przodu. Bo przecież już przed pokonaniem Barcy mówiło się że Alisson do Realu, Dzeko EPL albo Real, Radja do EPL. Wcześniej wypstrykali z klubu takie nazwiska jak Salah, Pjanic, Marquinhos i wielu innych. Tak się na dłuższą metę nie da silnego klubu zbudować.

@maj.or

Co do tego poziomu lig, to można się o wiele rzeczy spierać, ale chyba akurat to że La Liga w ostatnich kilku latach jest najsilniejsza, nie ma nikt wątpliwości.
-
2018/04/11 13:18:10
krajowe ligi gra się systemem kazdy z kazdym,. Liga Mistrzów to dwumecze - to są dwie rózne dyscypliny sportu.

btw, niech krajowe ligi wprowadzą fazę pucharową i system best-of-3 albo best-of-5, to się przekonamy, kto tam naprawdę jest najlepszy.

Roma już w pierwszym meczu górowała nad Barcą determinacją, poziomem energii i agresywnościa, ale skoro wbiła sobie 2 samobójcze, to cóż począć.

w sumie, ten gol już w 6 minucie był kluczowy.

Barca wygrywa w cuglach PD, odpada fatalnie z LM w 1/4, pytanie czy ten jeden mecz ma określić jej aktualną sytuację i powodwać zmiany. wg mnie, boczni obrońcy zawiedli z Romą, w obu meczach, wygląda na to, ze Iniesta, jakkolwiek ciagle potrafi zagrać asystę roku, tez już dryfuje w stronę MLS. w lidze hiszp. w ligowym maratonie da sie to jakoś ukryć, w dwumeczu widać było już wyraźnie, że jegomośc nie trzyma tempa.

-
2018/04/11 13:33:15
"Guardiola kolejny raz sie osmieszyl. zostal zdeklasowany" @ gobokke

odwązne słowa.

zwłascza po meczu, którego wynik wypaczyli sędziowie. wszyscy, cały stadion, eksperci w telewizji i prości kibice widzieli, ze w 43 minucie City zdobyło gola na 2-0,a sędziowie oślepli i ogłuchli, na dodatek wysłali Guardiolę na trybuny, a wiadomo,że ten młody team potrzebuje obecności swojego coacha, komunikacji na migi i werbalnej.

na czym niby polegać ma w tej sytuacji "ośmieszenie się Guardioli" ?

City zagrali jedną z lepszych połówek w tym sezonie, prowadzili 1-0, 2-0 sędzia im zabrał, gdyby wrócili na drugą połowę z wynikiem 2-0 i Guardiolą przy linii, to spiewka byłaby inna.

poza tym, ja tam kibicem niczyim nie jestem, ale gracze Liverpoolu momentami grali w szczypiorniaka na własnym polu karnym, na dodatek jest akcja w ktrej obrońca Liverpolu oburącz zatrzymuje Sterlinga, za co powinien być od razu karny, nawewt Vladimir Smicer, die hard fan Liverpoolu przyznał, ze karny był ewidentny. A sędzia stoi obok i zero reakcji :]

cest la vie, City trafili na wyjątkowo źle dysponowanby skład sędziowski i nie pomoze to, że pan sędzia główny pocieszał osobiście Otamendiego, po jego kiksie, który skutkował 2 golem dla Liverpoolu.

btw, ten kiks Otamendiego, to też "ośmieszenie się Guardioli" ?

like I said : dwumecz, to zupełnie inna zabawa niż liga i 38 meczów w sezonie. Liverpool okazał się lepszy, ale zupełnie nie zgadzam się z opinią, ze Guardiola się "ośmieszył".

albo że został 'zdeklasowany"

City zresztą też, jeszcze przed rewanżem wyszła informacja,że dają mu nowy kontrakt, znów wyższy niż rok temu.

"dobvrze ze znalazl sie odwazny sedzia ktory przerwal to pajacowanie"

say what ? "pajacowanie" ? cóż, skoro używasz już tego określenia, to pajacowaniem zajmował się w tym mezu wyłącznie pan sędzia.

wszyscy to widzieli, realizator chyba z 10 razy przez cały mecz pokazywał powtórkę z 43 minuty i od razu po nich twraz zadowolnego z siebie sędziego, który wyglądał jak dzieciak, który właśnie wybił szybę i jest mu strasznie głupio i wstyd, więc pokrywa to udawanym dobrym samopoczuciem.

City na 2 połowę wyszli z podciętymi skrzydłami, to było widac. Liverpool nie zrobił zadnych korekt, grał to samo, co w 1 połowie, a wyglądał znacznie lepiej. trudno tego nie powiazać z krecią robotą pana sędziego. a te dwa gole, to jej konsekwencja. fajnie, ze strzelili, zachowali się jak rutyniarze, ale nawet Klopp nie cieszył się zbyt hałaśliwie, za dobrze wiedział, ze dostał prezent i nie wypada denerwować stadionu, choćby z szacunku dla swojegto starego rywala Pepa, który został oszukany i nie pozwolono mu przegrać w uczciwy sposób.
-
2018/04/11 13:36:20
W Romie szaleństwo, byle tylko w półfinale nie wyglądała jak nierozstawiony tenisista, który w wielkim szlemie eliminuje Federera, czy Nadala, a w następnej rundzie nie istnieje na korcie.
Bo drugiego tak lekceważąco nastawionego rywala, jak Barcelona już nie znajdzie.
-
2018/04/11 13:39:34
btw, warto zwrócić uwagę na pewien stały element gry w piłkarstwie - minę Messiego po przegranym meczu.

żadnej histerii, żadnych łez, żadnej goryczy, żadengo rozczarowania.

spokój. nawet po 0-3 z Romą. facet jest absolutnym zawodowcem. przegraliśmy, licyz się następny mecz, o tym zapominamy minutę po zakończeniu.

jasne, coś tam powie mediom, ze jest źle, ze tak bardzo chciał, że próbował, że załamka, bo taka jest procedura, ale ten chłód 15 sekund po gwizdku jest prawdziwym wykładnikiem jego stanu ducha.

zawodowiec 100 %.

nie da się odwrócić dokonanego, nie da się nic zmienić, po co w ogole o tym myśleć ? przegrałem, jutro idę na trening, a w sobotę gram w lidze i ten mecz tylko mnie obchodzi.

ciekawe, ma to z natury czy musiał wyćwiczyć na treningu mentalnym ?
-
2018/04/11 13:42:55
@antropoid

Gra się tak jak przeciwnik pozwala

Mi się wydaje że to nie było lekceważenie. Nie wierzę w lekceważenie aż do 80 minuty. Już po 10 minutach powinno się ono skończyć nawet jeśli występowało.

Poza tym Roma zapracowała na szacunek nie tylko dwumeczem z Barceloną, ale i wygraniem grupy śmierci. Trochę za dużo tego wszystkiego żeby składać to na karb lekceważenia przez przeciwników, farta czy przypadku.
-
2018/04/11 13:43:15
"btw, niech krajowe ligi wprowadzą fazę pucharową i system best-of-3 albo best-of-5, to się przekonamy, kto tam naprawdę jest najlepszy. "

Popieram ;)

@antropoid

Bardzo możliwe że na 1/2 przygoda Romy się zakończy, ale obraźliwym jest sprowadzenie ich triumfu do "zlekceważenia" przez Barcelonę. Wygrali grupę z Chelsea i Atletico, w obu meczach z FCB zaprezentowali klasę i charakter. Z kolei Barcelona na wiosnę gra słabo i to nie pierwszy ich tak słaby występ - choćby niedawny mecz z Sevillą, kazy kto oglądał, przyzna że te dwa spotkania mają bardzo wiele wspólnego.
-
2018/04/11 13:45:30
całus Dżeko dla De Rossiego przed podejściem do karnego.

[w 1 meczu Rossi był figurą tragiczną, interweniując wbił całkiem efektownego samobója, ale gdyby nie interweniował piłka spadłaby prosto pod nogi gracza Barcy i miałby idealną pozycję na gol]

dzika radość Manolasa po 3 golu

po ostatnim gwizdku : zapłakana z emocji twarz małego chłopca na trybunach, z twarzą niemal wciśniętą między barierki.

piękno futbolu.
-
2018/04/11 14:38:58
Nie było żadnego lekceważenia, tylko taktyczna bezradność trenera, którego cały pomysł na grę to zabezpieczenie tyłów dwoma pivotami i niech Messi zrobi resztę. Ale sam Messi wprowadzi ci drużynę do 1/4 (Juve w grupie, Chelsea), ale już nie dalej. Bo od ćwierćfinałów grają drużyny, które potrafią go zneutralizować, a Barca nie ma Marcelo czy Ramosa, który powiezie do finału. Po meczu z Atletico powiedział Michael Cox, ze to jedna najbardziej jednowymiarowych Drużyn Barcy od lat i ma rację. Bez wsparcia Messiego będzie to drużyna mistrza jesieni i odpadania w kwietniu.
-
2018/04/11 16:27:40
"zabezpiecznie tylow i niech Messi zrobi reszte - taktyczna bezradnosc"

?

nawet taka "bezradnośc" na Romę, przy 4-1 zapasie z 1 meczu, powinna wystarczyć.

Barca nie dlatego odpadła, ze messi nie strzelił, ale dlatego że dała Romie strzelić 3 gole.

i specjalnie go Roma nie "neutralizowała" : miał 2 albo 3 wolne z dobrych miejscówek, spudłował wyraźnie wszystkie, miał też ze 3 otwarte strzały z pola karnego, ale bił albo panu Bgu w okno albo prosto w bramkarza, niczym trampkarz na treningu. Messi był wczoraj nie w sosie, ale to nie była zasługa szczególnie ścisłego krycia Romy, on takie krycie puszcza lewą dziurką od nosa, bo ma to na codzień.

jak jest w formie dnia, to ma 3 akcje i 2 gole i właśnie z powdu tej efektywności jest wybitnym napastnikiem; jak nie ma formy dnia, to ma to, co wczoraj miał, czyli najpierw nie mozę znaleźc bramki, a potem znajduje tylko bramkarza, bo lepiej znaleźć coś niż nic, a bramkarz przyciąga uwagę jaskrawymi kolorami odzienia.

tam nie ma zdrowia i siły w drugiej linii, Busquets po kontuzji i zdaje się powoli past prime, Iniesta - wg mnie, najważniejszy zawodnik Barcelony w okresie prosperity w LM, powoli wkracza w smugę cienia, a kluczowego potencjału siły ducha nie ma w tym zespole od czasu odejścia Carlesa Puyola i Mascherano.

dodać do tego indywidualne błędy w kryciu i gotowe.

zresztą, łatwo wyciągać takie generalnie wnioski po spektakularnej porażce, ale nie przypominam sobie, zeby ktoś pisał o "bezradnośći trenera" po tym jak Barca wyeliminowała Chelsea i w drugim meczu to nie "sam Messi" wygrał.

inna rzecz, ze kto pisze o "lekceważeniu" ten się, wg mnie, myli tylko odrobinę. Jak jesteś Barceloną i masz zaliczkę 4-1, to po prostu masz prawo wyjśc na boisko z przekonaniem, ze tego wieczora nie stanie ci się nic złego, ze jesteś na tyle doświadczony i wyszkolony, że żaden rywal ci nie straszny, a zwłaszcza Roma.

lepiej by było wyjśc z nastawienem, ze jest 0-0 i gtramy o życie, ale nawet w profesjonalnej piłce na najwyższym poziomie grają tylko ludzie i nie da się ich zaprogramować na takie czy inne nastawienie, jeśli sytuacja na tablicy wyników tego przekazu nie czyni wiarygodniejszym niż się wydaje.

Roma - to brzmi heretycko, ale why not ? - możliwe, iż miała łatwiej : 1-4, co mamy do stracenia ? gramy na maxa i zobaczymy, co się stanie. oba warianty spotkały się w pół drogi :]

-
2018/04/11 16:52:42
"zwłascza po meczu, którego wynik wypaczyli sędziowie. wszyscy, cały stadion, eksperci w telewizji i prości kibice widzieli, ze w 43 minucie City zdobyło gola na 2-0,a sędziowie oślepli i ogłuchli"

To po kolei. Guglujemy przepisy do gry w piłkę nożną, szukamy ustępu o spalonym. Czytamy:
" jakakolwiek część głowy, ciała czy nóg znajduje się na połowie przeciwnika
(wyłączając linię środkową), i
jakakolwiek część głowy, ciała lub nóg jest bliżej linii bramkowej drużyny
przeciwnej niż zarówno piłka, jak i przedostatni zawodnik drużyny przeciwnej."

Pole karne rywala, to chyba jego połowa. Jeśli zaś chodzi o linię spalonego, wyznacza ją bramkarz LFC, który wyszedł do dośrodkowania. To co nie ulega wątpliwości, to że Mane był na spalonym.

Jedziemy dalej.

"Zawodnik nie osiąga korzyści, jeśli przebywając na pozycji spalonej,
otrzyma piłkę od przeciwnika, który w sposób rozmyślny zagrywa piłkę
(poza rozmyślną paradą obronną).
Parada obronna ma miejsce wtedy, gdy zawodnik próbuje wybić piłkę lecącą
do bramki lub bardzo blisko bramki i używa do tego jakiejkolwiek części ciała
z wyłączeniem rąk (poza bramkarzem we własnym polu karnym)."

Poza tym zarówno Karius i Milner mają obok piłkarzy City i swobodnie można podpiąć to pod udział w akcji: "Zawodnik(...)może być ukarany jedynie wtedy, gdy jest aktywny w grze poprzez: przeszkadzanie przeciwnikowi poprzez:
utrudnianie przeciwnikowi zagrania lub możliwości zagrania piłki
przez wyraźne zasłonięcie mu pola widzenia, lub
atakowanie przeciwnika w walce o piłkę, lub
ewidentną próbę zagrania piłki, która znajduje się blisko niego i próba
ta ma wpływ na przeciwnika, lub
wykonywanie ewidentnych działań, które jednoznacznie wpływają
na możliwość zagrania piłki przez przeciwnika" - w wypadku Kariusa jak byk gracz City uczestniczy a akcji, walcząc z nim o górną piłkę.

Reasumując - absorbowany przez rywala Karius, wychodzi do piłki wykonuje paradę obronną, która w wyniku rykoszetu trafia do znajdującego się na spalonym Mane, sędzia słusznie nie uznaje bramki, jest odsądzany od czci i wiary przez telewizyjnych ekspertuff którzy nigdy chyba nie pokusili się o lekturę przepisów, no i dlatego że nazywa się Lahoz.

;)
-
2018/04/11 17:32:26
Messi nie okazywał żadnych emocji po meczu bo ma za małe IQ żeby zrozumieć co właściwie tak naprawdę się stało.
A City przegrało na własne życzenie tracąc dwie bramki w drugiej połowie, i nawet gdyby sędziowie podarowali im jeszcze trzy gole to i tak nic by nie zmieniło.
-
2018/04/11 19:31:04
Oczywiście, że taktyczna bezradność. Valverde po prostu nie potrafił wpaść na pomysł, który zrobił Lucho, gdy identycznie jak Roma zaatakował Barcę Bayern Guardioli tak ogromnym pressingiem. Posłać kilka długich piłek za plecy obrońców do szybkich napastników na skrzydle. No ale wtedy musiałby zrezygnować z podwójnego zabezpieczenia na prawym skrzydle z Roberto, który sobie od miesięcy nie radzi (i wypadł z z kadry Hiszpanii), a być może obok Dembele wprowadzić nawet Paco zamiast wolnego Suareza. Ba, jestem przekonany, że zmiennicy gryźliby trawę.

Messiego neutralizowali poprzez agresywne podwajanie, potrajanie, a n nie miał komu podać poza ociężałym Suarezem. W 1/4 LM nie jesteś w stanie rozmontować drużyny atakując ledwie dwoma zawodnikami. Z Chelsea, sceptycy pokazywali na furę szczęścia przy słupkach Williana i megababolu obrońcy, a w rewanżu wiadomo - Barcelona jest królem Camp Nou zwłaszcza z tak słabo dysponowanym bramkarzem Chelsea.

Zgadzam się, co do Iniesty - jest dobry na ligę hiszpańską, na LM jest już fizycznie za słaby. Busquets grał z bólem na tabletkach, bo Valverde nie potrafi grać be 2 pivotów. Czekam na tego Griezmana i środek z Messim i Coutihno, bo innych pomocników Barca nie znajdzie.

-
2018/04/11 19:38:32
Sorry, że trochę offtopicznie, ale znalazłem właśnie kolejną złotą myśl sędziego Wójcika: Gdyby nie pomyłka sędziego, byłoby 2:0,  a Josep Guardiola nie zostałby odesłany na trybuny - przyznaje arbiter międzynarodowy Ryszard Wójcik, którego zapytaliśmy o losy rywalizacji Manchester City z Liverpoolem. -  Ale o czym byśmy wtedy rozmawiali przez tydzień? - pyta przewrotnie.

Mam lepszy pomysł: przepchnijmy sędziowskimi szwindlami Legię do półfinału LM - gadania będzie na 30 lat. A sędziego Wójcika rekomenduję do nowego składu SN - nada się idealnie.
-
2018/04/11 19:56:10
@0twojastara
Przyznam, że nie analizowałem tej sytuacji tak dokładnie, ale na pierwszy rzut oka wyglądało mi to na taką interpretację.
-
2018/04/11 21:26:45
Co tam w tym Madrycie?!
-
2018/04/11 21:40:24
Gdyby jeszcze w Madrycie Juventus dokonał cudu, to jak mu nie kibicuję - życzyłbym mu tego pucharu.
-
2018/04/11 22:21:05
Ok, nie wiem, jak to się skończy, ale póki co w tej kolejce LM wygląda to tak: Włochy-Hiszpania 6:0
-
2018/04/11 22:50:40
Jednak 6-1.
Szkoda... Znowu te obmierzłe gęby w półfinale.
Ale ponoć nic nie trwa wiecznie.
-
2018/04/11 23:18:35
Spokojnie, to tylko taki tease and denial. Chwilowa ulga dla publiki ze strachem w oczach, a potem w 1/2 dwumecz umoczą (najlepiej na Anfield). City trochę rozczarowało, takie blade i bezzębne w ofensywie i to w obu meczach, z przebłyskami tylko w drugim, ale jednak zneutralizować coś takiego, taką maszynę z przekroju całego sezonu (De Bruyne tak sam z siebie chyba by źle nie podawał), to duży sukces. I to mi wskazuje na nieśmiałego faworyta tegorocznych rozgrywek. Może i porównywanie siły lig krajowych na podstawie LM nie ma sensu, ale na podstawie konfrontacji z City już cokolwiek powiedzieć się da, mimo że "biedakom" zostaje jedynie Puchar Ligi i EPL na pocieszenie, czyli (by Guardiola's standards) zbyt wiele nie ugrali w tym sezonie. Mistrzem Anglii to nawet Leicester był.
-
2018/04/12 00:52:24
Nigdy nie ukrywałem, że nie lubię gry na faule, których się nie gwiżdże. I o to miałem głównie pretensje do sędziego w pierwszej połowie, a nie o nieuznaną bramkę we wczorajszym meczu Liverpool - City.
Ale to na co sedzia pozwalał Sevilli w dzisiejszym meczu przeszło moje wyobrażenia. Przecież piłkarzy Sevilli zupełnie nie interesowała piłka, tylko brutalnie grali w kości. Tam już w pierwszym kwadransie powinno być kilka żółtek, a i z jedna bezpośrednia czerwona by się przydała. Inna rzecz, że Sevilla świetnie rotowała przy faulowaniu, a sędzia w tym się zupełnie pogubił.
Nic dziwnego, że w końcu zrobiła się z tego podwórkowa bijatyka, a nie ćwierćfinał LM.
-
2018/04/12 08:50:07
Sport ma sens tylko wtedy, gdy przestrzega się reguł.
Pomyłki sędziów nie powinny być "elementem gry". Nawiasem mówiąc, to samo dotyczy fauli.
Jest XXI wiek i inne gry zespołowe coraz lepiej radzą sobie z w/w problemami.
Nie rozumiem i nie zrozumiem, dlaczego piłka kopana broni się przed weryfikacją wideo. Nie jest to narzędzie doskonałe, ale bardzo pomocne, które właściwie kończy dyskusję. Sędzia podejmuje decyzję i albo kamery pokazują błąd sędziego, albo utrzymywana jest jego decyzja. Dość proste.
Nie narzekają futboliści amerykańscy, nie narzekają siatkarze. Dlaczego mieliby narzekać piłkarze?
Koszty? Przy pieniądzach, które krążą w piłkarskiej LM - minimalne.
Przerwa w grze? Na początku byłyby dłuższe, ale po pewnym czasie sędziowie nauczyliby się z tego korzystać sprawnie. Lepsze takie przerwy niż przerwy po faulach.
Jakieś dyskusje by się toczyły, bo ideału nie można osiągnąć, ale byłoby tych dyskusji i "skandali" znacznie, znacznie mniej.
Gdyby do tego umożliwić sędziom "samoweryfikację", byłoby mniej arogancji.
Nie przypominam sobie ostatnio jakiegoś skandalu sędziowskiego w NFL. Może był. Nie przypominam sobie ostatnio jakiegoś skandalu sędziowskiego w PLPS. A kiedyś było tego sporo.
-
2018/04/12 10:38:13
A już Lewandowski to na pewno nie będzie tego dwumeczu mile wspominał.
-
2018/04/12 10:52:23
@repres1

Nie byłem przekonany do tego systemu VAR, ale doświadczenie przeprowadzone w Ekstraklasie dowiodło, iż jest to rozwiązanie znakomite. Któryś z dziennikarzy (chyba Michał Kołodziejczyk) napisał na TT, że to dosyć niesamowite, iż system ów z powodzeniem wystartował w Polsce, a brakuje technicznego wsparcia w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów.

@karny w meczu Real - Juventus

Swoją drogą przypuszczam, iż przy tej akurat sytuacji, VAR nie pomógłby za wiele. Moim zdaniem nie sposób jednoznacznie stwierdzić po na powtórkach, czy był faul czy go nie było. Gdybym był sędzią, chyba bym jednak odgwizdał jedenastkę. Wydaje mi się, że decyzję w tym kierunku łatwiej obronić.

@alp67

"naciągnie rzeczywistość jak gumę od majtek i okaże się, że na tym poziomie LM to wszystko jak nie spełnienie marzeń, to sensacja"

W znakomitym filmie Wajdy pt. "Bez znieczulenia" jest taka scena, w której główny bohater (świetny jak zawsze Zapasiewicz) otrzymawszy pozew rozwodowy udaje się do zespołu adwokackiego po poradę (adwokata gra z kolei młody wówczas stary Stuhr) i na naturalny sprzeciw wobec twierdzeń przedstawionych w pozwie uzyskuje odpowiedź mniej więcej taką: "Wie Pan, z doświadczenia Panu powiem, że udowodnić to można wszystko". Scena jest świetna, teza do dyskusji kapitalna. Ja zająłbym w tym kontekście stanowisko umiarkowane: udowodnić można wiele, choć jednak nie wszystko. Z kolei wobec wyniku meczu Roma - Barca w miejsce dowodzenia winy zaproponowałbym jednak odwołanie się do siły wyższej. Są rzeczy niewytłumaczalne, wyjęte - jak napisał wczoraj wieczorem Rafał - z Archiwum X.

@maj.or

Odpisałem Ci w osobnej korespondencji, wyluzuj (wiem, wiem, łatwo powiedzieć). Mnie znacznie bardziej zszokowała porażka kilka lat temu Barcelony 0:7 z Bayernem Monachium (wtedy również piłkarze byli do bani i źle ustawieni?) i przypominam, że w następnym sezonie Katalończycy okazali się najlepsi. Poza tym, weźże lewicowo dostrzeż, że skazywani na porażkę maluczcy pogonili hegemona. Wiem, że wewnętrznie jesteś uradowany, tylko trudno Ci to przyznać ;-) BTW dlaczego przestałeś się wczoraj modlić w ostatniej minucie meczu na Santiago Bernabeu?

@0twojastara

Wyjaśnij mi proszę tę sytuację ze spalonym przeciwko City, jak 4 - letniemu dziecku. Wstyd się przyznać, ale czytam twój wywód i nie rozumiem.
-
2018/04/12 10:53:18
Z tym Messim jest coś na rzeczy - poza momentami, kiedy świętuje gola rzeczywiście przypomina zimnego androida, nawet kiedy czasem protestuje u sędziego, też nie widać na twarzy jakichś specjalnych emocji. Jakby odbębniał jakiś ceremoniał.



@0twojastara @salvatore82

Nie mam zamiaru obrażać Romy (akurat należy do trójcy włoskich klubów, którym kibicuję), po prostu od jakiegoś czasu nie mogę się oprzeć wrażeniu, że rywali spoza topu LM Barca próbuje odfajkować - zwłaszcza na wyjazdach. Jakby pewna swej potencjalnej przewagi uznawała, że z przeciwnikami z drugiego szeregu wszystko u siebie odrobi, albo na wyjeździe obroni.
-
2018/04/12 11:18:04
@414
To po kolei. Akcja zaczyna się w momencie interwencji bramkarza(w akcji uczestniczy gracz City, walczący o piłkę, więc tu zaczynamy), nawet tu realizator zatrzymał powtórkę. Strzelec gola, Mane, jest na spalonym(linię wyznacza noga bramkarza, przedostatniego gracza, nie "ostatniego obrońcy") a jedyny sposób by zagrana do niego piłka nie była spalonym, to rozmyślne zagranie piłkarza LFC, nie może to być interwencja obronna, lub rykoszet. mamy interwencję obronną i rykoszet, w wyniku których piłka trafia do Mane, jest zatem spalony.

Jeśli ktoś jest ciekaw, jak wygląda takie "rozmyślne zagranie" do rywala, to polecam pierwszy gol Chorwatów na EURO '12, względnie gol Rooneya z ćwierćfinałowego dwumeczu United - Porto z LM 08/09 (przecięte niechlujne podanie do bramkarza)

Pomogłem?

@antropoid
Dobrze im to idzie, trzeci ćwierćfinał pod rząd.
-
2018/04/12 11:25:33
@0twojastara

Tak, dziękuję.
-
2018/04/12 11:40:04
Ps. nie wiem dlaczego z Sane robię cały czas Mane. ;p
-
2018/04/12 11:45:46
Dobrze im to idzie, trzeci ćwierćfinał pod rząd.


A za rok znów będą uważani za faworytów do finału - ciekawe, czy wtedy wreszcie zaczną po boisku biegać, czy 4 rok z rzędu będą spacerować.
-
2018/04/12 11:46:35
Do jakiego Mane znowu? Barwy zmienił na pięć minut? Dwie literówki z rzędu (nie "pod rząd") to za dużo trochę - ktoś ma w grupie na MŚ Senegal, a ktoś inny Niemców. Niby wszyscy wiedzą, ale z początku człowiek ma wrażenie, że o innym meczu mowa.

@Barsa w CL
To raczej jest kwestia: Barsa w ogóle tu i teraz. O ile Valverde zapewne poleci za tragiczną taktykę na ten mecz, to siła Barcelony w lidze w dużej mierze wynika z kłopotów Realu i nie jest to tak mocna drużyna, jak wskazuje tabela La Liga. Od początku zresztą nie była (niech ktoś sobie przypomni oczekiwania kibiców na sezon), a tytuł (albo dwa trofea) w tym sezonie należy uznać za sukces przy tym stanie posiadania (ja wiem, że transfery, że żadna bieda ich przecież nie dopada itd., ale to nie jest drużyna, która może sobie już pozwalać na swobodne dominowanie/kontrolę gry na boisku rywala w 1/4 CL i to od kilku sezonów - jakkolwiek złośliwi mogą wytknąć, że nigdy nie mogła, a kontrolowali sędziowie). Nawet jeśli gadki o lukach w słynnym "DNA" są przesadzone, a i przy generowaniu solidnego trzonu w postaci wychowanków zawsze były grube transfery, to jednak La Masia przestaje "produkować" w minimalnie niezbędnym wymiarze. Nie chcę pisać, że wahadło wyraźnie jest teraz pod tym względem na korzyść Realu, bo do tego trzeba trochę więcej riserczu, ale coś na rzeczy jest. Może to i zdarta płyta, ale...
-
2018/04/12 11:47:42
@0twojastara
Przepraszam, za długo mi ostatnio pisanie idzie, w zbyt wielu oknach jednocześnie ;). Nie było pierwszej części posta.
-
2018/04/12 11:58:29
Potencjał to Barcelona ma, tylko chyba mają tam w składzie deficyt wojowników, takich mentalnych skurczybyków, co to jak nie idzie potrafią resztę postawić do pionu.
-
2018/04/12 12:12:05
@Stanisław
Zgoda. Zwłaszcza, że trafiłeś mnie na miękkie Zapasiewiczem i Stuhrem. A i mój żart (takie odniosłem wrażenie) przyjąłeś tak, jak na to zasługiwał.

@Otwojastara
Nie wdaję się z Tobą w polemiki na tematy regulaminowe, bo wielokrotnie czytając Twoje komentarze na blogu i Disqusie u Darka Wołowskiego przekonałem się, że w te klocki jesteś znacznie lepszy ode mnie. Ale muszę przyznać, że Twoje dodatkowe wyjaśnienia dla Stanisława, rozwiały moje wszelkie wątpliwości... - mógł, czy powinien odgwizdać spalonego, które miałem w trakcie meczu.
-
2018/04/12 12:19:39
Teoretycznie mają i wojowników, choćby taki Suarez potrafi przeć do przodu niczym tur i wyszarpywać gole umiał meczach, w których nie mieli nawet przewagi. Przecież od kilku lat już nie wypatrują w swojej szkółce "najlepszych z możliwych piłkarzy", a raczej patrzą, żeby nie był zbyt wątły i słaby, nacisk jest wyraźnie na fizyczność. A co do mentalnej kwestii - przecież już w 2013 roku przy niepowodzeniu w przebiegu spotkania (zgoda, to nie była obecna Roma, a rozpędzona maszyna z Bawarii) widać było całkowitą załamkę. Myślę, że bardziej im brakowało tej słynnej "kontroli" akurat w tym meczu z tym rywalem (a choćby i te wszystkie wytykane palcem kółeczka Xaviego). Przede wszystkim jednak ofensywnego nastawienia, żeby strzelić - strzelasz 2 i Roma może sobie nawet pięć rypnąć.
-
2018/04/12 13:34:08
"sedzia slusznie nie uznaje bramki i jest odsadzany od czci i wiary przez telewizyjnych ekspertuff"

no Graham Poll, prawda ?

"referee Antonio Lahoz and his assistant, Pau Devis, who made the error which had a massive impact on this game.

The assistant flagged for offside BUT the ball had been played forward by Liverpool's James Millner"

wygląda na to, że wg wybitnego arbitra o renomie już historycznej, przepis cytowany poniżej może być spełniony, ale w momencie, gdy piłka dociera do zawodnika atakującej drużyny BEZ potrącenia przez rywala.

jesli rywal potrąca, to znaczy, że własnie on jest autorem podania i automatycznie spalonego nie można zagwizdać, ponieważ ustaje okolicznośc wyznaczająca go.

ale co tam wie sędzia Wójcik, co tam wie Graham Poll, co tam wie Pep Guardiola... sami ignoranci, których nalezałoby zbadać alkomatem.

istnieje w ogóle jakiś autorytet, który swoja opinię podbudowuje reputacją i nazwiskiem, a nie nickiem z internetu, który uznaje, ze Lahoz @ Devis podjeli słuszną decyzję ?

czy Juergen Klopp powiedział, ze Lahoz podjął słuszną decyzję czy moze wybrał dyplomatyczne milczenie ?

błąd sędziego widoczny był drugim wydarzeniem na Ziemi widocznym z Księżyca, zaraz po Murze Chińskim, ale jak widać niektórzy komentujący wyorbitowali jeszcze dalej w kosmos.

-
2018/04/12 13:34:32
* np. Poll
-
2018/04/12 13:52:25
"Valverde nie potrafil wpasc na pomysl"

bronił 3 bramek przewagi, w sezonie jego taktyka dała Barcy mistrzostwo w La Liga, przy minimalnych stratach bramkowych [zdaje się 1 gol tracony na więćej niż 2 mecze], sprawdziła się takze w LM, nawet w tym pierwszym spotkaniu z Romą.

wg mnie, po prostu Barca nie dorównała Romie intensywnością i determinacją. tu już żadna taktyka nie pomoże, jeżeli rywal chce bardziej, wchodzi na najwyżśze obroty, a samemu nie jest w stanie mu tego dnia dorównać.

"z Chelsea fura szczescia i megababol"

idąc tym tropem trzeba by uznać, że i Roma nie może narzekać na brak szczęścia przy tym 3-0, te zachowania zazwyczaj dość pewnych obrońców Barcelony były poniżej kategorii juniorskiej, a nie na poziomie profesjonalnym w czołowym klubie świata i za taka pensję jaką dostają.

"Valverde nie potrafi grac bez dwoch pivotow"

trochę nie rozumiem : w czym problem ? bronił dużej zaliczki, ta strategia dawała mu sukcesy przez cały sezon, a na dodatek to są zawodnicy, którzy bez kłopotów przechodzą do ataku; w La Liga 3-0 z Realem, 17 meczów wygranych bez straty gola, w LM 3 puszczone gole w 9 meczach, ostatnie 2 mecze, to 3-0 na Chelsea i 4-1 z Romą, przy czym mam wrazenie, że i ten jeden gol dla Romy był raczej wynikiem dekoncentracji chwilowej Barcy niż jakiś szczególnych usiłowań rywala - mając takie wyniki zmieniłbyś coś w momencie, gdy wychodzisz na mecz z zaliczką 4-1 ? :]
-
2018/04/12 14:44:43
@wpp
"trochę nie rozumiem : w czym problem ? bronił dużej zaliczki, ta strategia dawała mu sukcesy przez cały sezon, a na dodatek to są zawodnicy, którzy bez kłopotów przechodzą do ataku;"

Problem w tym, że pomijając nawet 43-57% posiadania, a odsetek się odwracał sporymi fragmentami (jakiś fan Barsy do tego aż tak strasznie przywykł, vs. Roma, niczego nie ujmując zwycięzcom trudnej grupy?), nie dawało mu to żadnej kontroli i poza początkiem meczu nie było przechodzenia do ataku za bardzo. Było to więc proszenie się o katastrofę bez zmian mających na celu Romie wybić z głowy awans. W tym problem, igranie z ogniem - tak to sobie można grać z Realem na Bernabeu, kiedy wszyscy są ostrzy jak brzytwa i stawka zbyt wyraźna, a nie z Romą przy zaliczce 4:1 - już lepiej zgłodniałych gry wpuścić niż kurczowo trzymać się czegoś, co nie działa. Jak pisał wyżej maj.or, granica pomiędzy ostrożnością a tchórzostwem bywa cienka, ale tutaj ją było jednak widać. Treneiro musi reagować. Tutaj to było: "a może uda się dowieźć", kiedy trzeba było uderzyć. Jak się tyłek zaczął palić przy 3:0 było już za późno. Rok temu zawzięcie obsmarowałeś Unaia, a teraz chyba dla hecy bronisz Ernesto ;).
-
2018/04/12 15:10:51
"no Graham Poll, prawda ?"

Wspaniały sędzia angielski, plotki chodzą że był kandydatem do finału mundialu w Niemczech, przynajmniej on sam tak twierdzi. Niestety, pogrzebał swoje szanse precedensową sprawą, gdy potrzebował aż trzech żółtych kartek, by odesłać Chorwackiego piłkarza do szatni ;)

"ale co tam wie sędzia Wójcik"

Zacytujmy sędziego Wojcika: " Ale o czym byśmy wtedy rozmawiali przez tydzień?"

Poważny człowiek. Nawiasem, szukając cytatu, natknąłem się na insynuacje poważnego sędziego Wójcika sprzed roku, odnośnie rewanżowego meczu Realu z Bayernem. A tam, zabawna sprawa, sędzia Kassai najpierw pomylił się na korzyść Bayernu, doprowadzając do dogrywki, by dopiero w dogrywce pomylić się na korzyść Realu. Gdybym szukał teorii spisgowych, stwierdziłbym, że poważny sędzia Wójcik ma uraz do Realu o gola zdobytego ręka przez Raula z Leeds. Wspominał że sprawdził w przerwie, a kolejne 45 minut były najgorsze w karierze.

"co tam wie Pep Guardiola"

Ha, ten ten dla mnie upadł do poziomu Mourinho - kiedyś Portugalczyk insynuował że sukcesy Guardiola zawdzięcza sędziom, teraz Pep gracko wchodzi w jego buty, węszy spiski, wyzywa sędziów, no i też wspomniał o feralnym zeszłorocznym ćwierćfinale, twierdząc że Vidal został odesłany niesłusznie(sic!). Ciekawe, bo wówczas Vidal powinien być odesłany pół meczu wcześniej. Ten sam zabawny casus, co wcześniej Wójcik. Z tym to ma dobre powody by być nieobiektywnym, wszak znowu w wielobramkowej kompromitacji wiosennej "pierwsze skrzypce" grają sędziowie, a nie rywal, zajechana kadra i zła taktyka.

Ale dość o autorytetach, których jakże łatwo podważyć, takie są to potężne autorytety, nie powinniśmy skupić się na przepisach? Czy niektórzy naprawdę potrzebują takiego "Boryny" by mówił im co mają myśleć, bo sami myśleć nie potrafią?

Pierwsze co nie ulega wątpliwości, to że Lahoz jak najbardziej miał podstawy by gola nie uznać, a na dowód mam zacytowane przepisy, do których jakoś niewiele autorytetów potrafi się odnieść. Dalej pozostaje kwestia interpretacji, IMO Lahoz postąpił słusznie, jeśli ktoś zapiera się z inną interpretacją, to oczywiście może, polecam tylko przy tym zachować jakieś podstawowe zasady kultury - Guardioli się to nie powiodło, przecinek z tymi orbitalnymi przytykami też klasycznie zawodzi.

I jeśli tak bardzo domagamy się doskonałego sędziowania, czas spojrzeć na pierwszego gola dla City - Sterling fauluje obrońcę LFC, chyba Van Dijka, City odzyskuje piłkę, która natychmiast(ze 2 sekundy minęły) trafia do niepilnowanego Sterlinga. Niepilnowanego, bo jego obrońca nie zdążył zebrać się z ziemi. City, dzięki faulowi, ma przewagę 2vs1, wykorzystują ją i obejmuje szybkie prowadzenie. O tym podyskutujemy, czy nie, bo nie ma autorytetu do zacytowania?

Podobnie autorytety ze wczoraj, twierdzące że "sędzia powinien kierować się duchem gry, nie gwizdać takich karnych jak w końcówce meczu w Madrycie". Jaka szkoda że większość z tych autorytetów nie zechciała się wypowiedzieć nt. nieprawidłowo nieuznanego gola Isco. Cóż, ten widać "nie był z duchem gry".
-
2018/04/12 15:13:12
*Raula w meczu z Leeds ;)
-
2018/04/12 15:26:50
Last, but not least - nawet zakwalifikowanie obu bramek City jako prawidłowych(a obie są do podważenia) nie daje klubowi z manchesteru nawet dogrywki, i nikt nie powiedział, że do takowej doprowadziliby.
-
2018/04/12 15:33:07
@0twojastar
No, ale Guardiola w ostatnich wejściach nie wypowiada się w ten sposób, że dogrywkę by to dało - mówi po prostu o "big impact" w meczach, w których może to wpływać na przebieg gry, wspominając może przy okazji o (jego zdaniem) spalonym przy golu na Anfield - ot takie narzekanie, tak jakby Klopp nigdy w wywiadach (ligowych) nie narzekał, jak go krzywdzą sędziowie i jego zawodników. Raczej nie padło z ust Guardioli zdanie, że przegrali przez sędziego, chyba pogratulował Kloppowi. Mou chyba nie był nigdy skłonny komplementować swoich rywali z ławki jako "top-class manager" w takich sytuacjach. Już nie przesadzajmy. Stworzył maszynę, która mu się zacięła i doznał chwilowego ataku furii. Się ciut zreflektował mimo wszystko.
-
Gość: 0twojastara, *.opera-mini.net
2018/04/12 16:02:37
@martin
Może przesadzam, ale dla mnie wyciąganie mocno naciąganych historii sprzed roku jednak o czymś świadczy.

Mou komplementował tylko tych, którzy mu nie zagrażali, fakt. Tak czy inaczej, Guardiola IMO mógłby przyjmować porażki z większą klasą, gdy odpadał z jednego z angielskich pucharów całkiem niedawno, też urządził dziką awanturę.
-
2018/04/12 16:04:18
no tak - Poll out, Wójcik out, Guardiola out, Smicer out. zarabiają miliony, mają miejsce w historii futbolu, odnosili sukcesy rangi światowej, ale na przepisach się nie znają.

"Lahoz mial podstawy"

nie miał podstaw. skoro Millner dotykał piłki jako ostatni, zanim trafiła do Sane, to znaczy ze spalonego nie mogło być.

jesli sedziowie obaj tego nie widzieli, to znaczy że zrobili we dwóch błąd, a to gorsze niż zbrodnia, jak mawiał klasyk.

ale ty piszesz coś innego, sugerujesz mianowicie, ze sędziowie widzieli, ale inaczej zinterpretowali przepisy : w ten sposób pogrążasz tych sędziów, bo jesli widzieli, że Millner przeciął podanie, to nie mieli żadnego powodu, a nawet prawa, gwizdać spalonego.

błąd z okazji niedowidzenia : można zaakceptować, choć sędziowie dostają wypłatę za to, zeby widzieli, a nie na odwrót.

błąd z powodu ignorancji : to powód by ich po prostu odsunąc od prowadzenia meczów.

"Sterling fauluje"

ostra walka ciało w ciało to nie faul. to ze pan Virgil nie wytrzymał fizycznego kontaktu jest jego kłopotem.

Smicer powiedział,że Virgil zachował się nieprofesjonalnie, bo po prostu przestal grać, stanał i czekał na reakcję sędziego, który uznał że wszystko jest w porządku. dlatego stracił piłkę, a nie dlatego, ze był faulowany.

zresztą, tu można dyskutować o interpretacji całego zdarzenia przez sędziów : tu tak.

przy okazji gola Sane - nie ma dyskusji, zdobyty został prawidłowo.

"sedzia powinien kierowac sie duchem gry"

I niektórzy tak postępują. wczoraj sędzia mógł dać N'Zonzi z Sevilli czerwoną kartkę 20 min przed końcem meczu, ale nie dał, bo uznał, tak ja to widzę, ze w ten sposób odebrałby nadzieję Sevilli.

gdyby faul był nie na 'drugą żołtą" ale na wprost czerwoną pewnie by się nie wahał.

podobnie rzecz się ma z karnymi, które "można podyktowac, ale czy koniecznie trzeba ?"
-
2018/04/12 16:05:04
Fascynujące, komputer wskazywał że jestem zalogowany, a jednak nie.

Panie Stec, może wrócimy do wcześniejszego systemu, gdzie wszyscy muszą być zalogowani, ostatnio nawet pan zawiódł w temacie i usuwał własny komentarz, by wstawić z powrotem, już nie jako "gość".
-
2018/04/12 16:08:31
"granica miedzy ostroznoscia a tchorzostwem bywa cienka"

"lepiej wpuscic zglodnialych"

ty byś posadził - nie wiem : Rakitica, Busquetsa, Iniestę, Suareza - i wpuścił ławkowiczów do gry ? :]

żaden trener tego nie zrobi, przegrana 0-3 najmocniejszym składem, to nie jest powód do chluby, ale gdyby wystawił rezerwowych i przegrał 0-4, to byłby idiotą stulecia.

mozna ofk powiedzieć, że "a jakby wygrał, to by był wizjonerem" - wiem :]

rzecz w tym, że są pewne granice rozsądku, których się nie przekracza. nawet Rene Higuita bronił piętami tylko lekkie strzały w srodek bramki.
-
2018/04/12 16:18:50
"no tak - Poll out, Wójcik out, Guardiola out, Smicer out. zarabiają miliony, mają miejsce w historii futbolu, odnosili sukcesy rangi światowej, ale na przepisach się nie znają. "

Pamiętasz jak Jerzy Engel, i niemal wszyscy telewizyjni eksperci przez lata upierali się że bramkarz jest nietykalny w polu bramkowym, gdy w gruncie rzeczy przepis wyszedł z użycia dobre pół dekady wcześniej? Jeśli nie więcej?

Twierdzili tak, ponieważ za ich czasów, ich sportowej/trenerskiej aktywności, takie były istotnie przepisy. Nowych nie znali.

Zatem dwóch emerytowanych ponad dekadę temu sędziów, naprawdę może nie być na bieżąco z obecnymi przepisami. Świetnym dowodem jest ten Włoski były arbiter, uparcie twierdzący że faulu na Lucasie nie było. Jak jest się obiektywnym jak Guardiola(znaczy bezpośrednio zaangażowanym, gdyby ktoś nie załapał), to faktyczne karny jest z kapelusza.

Natomiast, przez kategorycznymi stwierdzeniami, przecinku, polecam naprawdę choć okazjonalną lekturę przepisów, a nie powoływanie się na Boryny. Tak broniłeś wartości "posiadania własnych niezależnych opinii, wchodzenia w polemiki, ścierania poglądów ku rozwojowi" a teraz gdy argumentów ci brak, a przepisy nie sprzyjają, zastrzegasz to cenzusem majątkowym? Wstyd. Zasady sprzedane i to za cudze pieniądze.
-
2018/04/12 16:56:12
to że Engel rzekomo się mylił implikuje pomyłkę Polla ? :]

przecież Poll i inni podają konkretną wykładnię konkretnego przepisu, wskazują w którym miejscu sędziowie zrobili gafę. można dyskutować w sposób merytoryczny.

"okazjonalna lektura przepisow"

z nia czy bez, jest rzeczą oczywistą, że kiedy podanie zostaje przecięte przez gracza drugiej drużyny, to ustaje okolicznośc wyznaczająca spalonego. to się akurat nie zmieniło i jeszcze długo zapewne nie zmieni.

nawet realizator transmisji znał ten przepis, bo zatrzymywał każdą z 10 powtórek tej sytuacji na Millnerze dotykającym piłki, uznając że to jest moment decydujący o ocenie zajścia.

zresztą, litości... przecież sami piłkarze znają przepisy !

co innego, gdy dyskutują o tym, czy faul był na karnego albo czy była ręka w polu karnym, ale tutaj nie chodziło o interpretację, bo ona jest oczywista, chodziło o to, by sędziemu otworzyć oczy, bo możliwe, że po prostu nie widział zdarzenia i nie dostrzegł zachowania Millnera.

nikt chyba do w ogole nie brał i nie bierze pod uwage, że Lahoz widział co zaszło, ale zinterpretował to w taki sposób, w jaki ty sugerujesz, ze uczynił. nikt nie sugeruje nawet takiej kompromitacji sędziego :]

"argumentow ci brak

no własnie :]]

"zastrzegasz to cenzusem majątkowym"

bo pieniądze sa moralne.

"powolywanie sie na Boryny"

ja mam dokładnie taką opinię jak Poll, Smicer czy Wójcik. powiedziałem o tym w pierwszym poście. nie miałem wątpliwości, jak tylko pokazano powtórki, na których Millner przecina podanie. oglądałem mecz w stacji, w której było dwóch komentatorów i trzech ekspertów, żaden nie miał wątpliowści, że sędzia zawalił sprawę. nawet Smicer, który z zasady kibicuje Liverpoolowi :]
-
2018/04/12 16:59:56
"sędzia powinien kierować się duchem gry...". - Czy ktoś widział to dziwadło na boisku?
Od kilkudziesięciu lat wypatruję tego cudaka... - i nic. Próbowałem na naszych lokalnych boiskach, europejskich, czasami nawet zerknę na inne kontynenty... - pucha. Okulary mam do niczego, czy co?
Co raz częściej odnoszę wrażenie, że to, podobnie jak "serducho", rodzaj zaklęcia, które pozwala nieudacznikom funkcjonować w poważnej piłce, albo alibi próbujące wyłgać się z oczywistych błędów czy niedyspozycji meczowej.
-
2018/04/12 17:05:46
@wpp
"ty byś posadził - nie wiem : Rakitica, Busquetsa, Iniestę, Suareza - i wpuścił ławkowiczów do gry ? :] "

Suareza i Busquetsa zwłaszcza. Iniesta do 65 minuty maks - może być Andre Gomes, tylko wcześniej. Wiadomo, co znaczy zdrowy Busquets, ale na prochach to bym sobie go darował. Oczywiście, że gadka jest po fakcie, nie aspiruję do katalońskiej ławki trenerskiej. Oni nie kontrolowali przebiegu gry w żaden sposób, trener musi reagować, minimum intensywności jest niezbędne, wymiana ciosów od tamtej padaki byłaby dużo korzystniejsza dla Barcelony. Alcacer wszedł za późno.
-
2018/04/12 17:20:46
"z nia czy bez, jest rzeczą oczywistą, że kiedy podanie zostaje przecięte przez gracza drugiej drużyny, to ustaje okolicznośc wyznaczająca spalonego. to się akurat nie zmieniło i jeszcze długo zapewne nie zmieni. "

No przecież masz jak byk wyżej cytowane, kiedy przecięcie przez gracza drużyny przeciwnej ma wpływ na spalonego, a kiedy nie. istnieją chyba granice wyparcia.

"bo pieniądze są moralne"

Traktuje to jako niskich lotów bait, bo nikt nie może być tak głupi.
-
2018/04/12 20:08:13
Nie należy liczyć na to, że wideiweryfikacja zlikwiduje wszelkie problemy sędziowania. Wystarczy, że zlikwiduje ich zdecydowaną większość.
--------------------------------------------------------
Pozwolę sobie zacytować bardzo ciekawą (moim zdaniem) wypowiedź jednego z dyskutantów portalu GW:
ml24039 napisał(a):
"Problemem jest sam rzut karny, który jest pomysłem sprzed co najmniej 100 lat gdy zawodnicy biegali luzem, a podstawą gry były dryblingi. Wtedy sytuacje gdy zawodnik wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem, a właśnie minięty przez niego przeciwnik podcinał go i zapobiegał bramce były częste. Dlatego karny był rekompensatą za tę 100% pozycję. Obecnie praktycznie to się nie zdarza, zdarza się za to często, że przepis o karnym jest wykorzystywany do wymuszania karnego i rozstrzygania w ten sposób wyniku meczu. Ileż to razy widzimy jak w polu karnym zawodnik "idzie po karnego" i biegnie do przodu, a po byle dotknięciu go pada często teatralnie jak rażony piorunem. To powinno być surowo karane ale najlepszym rozwiązaniem byłoby zniesienie karnego w formie jakim jest obecnie".
Więcej: www.sport.pl/pilka/7,64946,23258940,liga-mistrzow-kontrowersyjny-rzut-karny-dla-realu-madryt.html#Z_BoxSportLink
---------------------------------------------------
Wciąż powtarzam, że piłka nożna nie powinna być grą kontaktową. Jakoś w koszykówce da się stosować zasadę "braku kontaktu". Piłka bardzo wiele traci właśnie przez kontaktowość, bo ta została przekształcona w zwykłe chamstwo i oszustwo.
-----------------------------------------------------
Chamstwo z piłki należy usuwać (o oszustwie nawet nie ma co dyskutować). Zdaję sobie sprawę, że nie będzie to łatwe. Chamstwo do piłki przylgnęło i zapuściło korzenie bardzo, bardzo głęboko. Czy można by zacząć od drobiazgu: zakazu plucia. Naprawdę, da się spędzić 45 minut bez plucia, wyjść na przerwę, wycharakać się (ile dusza zapragnie) w toalecie i wrócić na kolejne 45 minut gry bez plucia.
-
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/04/13 00:04:37
1. Tydzień temu rozmawiałem z kolegą o tym, że LM staje się nudna, bo ciągle wygrywają ci sami. Pora więc posypać głowę popiołem i zacząć znów oglądać. Brawa dla Romy, choć to i tak zespół z tej samej zgranej piątki krajów.
2. Zważywszy na wysokość, na jakiej obrońca miał nogę, jestem zdziwiony dyskusjami nt. zasadności karnego dla Realu.
-
2018/04/13 11:37:05
"moze byc Andre Gomes"

który jest tak zablokowany mentalnie, że boi się własnego cienia :]

ostatecznie : wg mnie, Valverde wybrał wariant optymalny.

"istnieja chyba granice wyparcia"

jest praktyka boiskowa, w której takie sytuacje były, i zazwyczaj są, rozstrzygane na korzyśc atakującego zespołu.

"nikt nie moze byc tak glupi"

jak będziesz miał ząb [koniecznie : mądrości] do wyrwania, to idź do kowala, zrobi ci to za darmo, załapiesz się między jednym koniem, a drugim.

ja pójdę do dentysty, godnie zapłacę za sterylne warunki i znieczulenie. a dokuczliwą świadomośc głupoty takiego postepowania na pewno uda mi się jakoś wyprzeć.

-
2018/04/13 11:41:33
ponoć Iniesta odchodzi z Barcy tego lata. grać będzie w Chinach za ciężką kasę.

teraz pytanie, czy na mundial pojedzie, bo Hiszpania mieć moze szansę nawet na mistrzostwo.
-
2018/04/13 11:52:49
Teraz takie czasy, że więcej ekip mieć może szansę na mistrzostwo.
-
2018/04/13 13:50:06
@wpp
"który jest tak zablokowany mentalnie, że boi się własnego cienia :]"

Ty i te Twoje hiperbole. Zmiana Iniesty na Gomesa i tak była najmniej istotna, bo najbardziej zachowawcza wynikająca jedynie ze zmęczenia tego pierwszego. Odniosłem się jedynie do tego, że nawet ta za późno. Gomes jest samokrytyczny i wylał żale w jednym wywiadzie, wielkie cuda. To też rola trenera, żeby taki zawodnik "zablokowany" nie był. Trybuny na Nou Camp często są krytyczne i Gomes nie jest pierwszym i ostatnim. Mecz był w Rzymie poza tym.

"ostatecznie : wg mnie, Valverde wybrał wariant optymalny"

Prawie jak Nawałka na ME, tylko tamten miał żwawszą ławkę, no nie? Tu nie chodzi o wariant, a o reakcje na to, co się dzieje. Valverde nie reagował, patrzył i liczył, że dowiozą. Bo przecież Messi na boisku, z niczego zrobi akcję.
-
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2018/04/13 14:41:20
Ta nowa piosenka Krawczyka o Lewandowskim to ordynarny plagiat:
www.youtube.com/watch?v=anlquv-IRIU
-
2018/04/13 14:46:32
"ostatecznie : wg mnie, Valverde wybrał wariant optymalny"

Według mnie, ten mecz, czy może samą ligę mistrzów, przegrał wcześniej. W la lidze. Mając naprawdę solidną zaliczkę punktową, do tego stopnia nie ufał zmiennikom, że nawet na drużyny z dołu tabeli, posyłał nafaszerowanych painkillerami Busquetsa i Pique. I rzępolił do bólu tych samych piłkarzy. Materiał musiał w końcu nie wytrzymać.

Bardziej to wina zarządu, który do takiej kadrowej sytuacji doprowadził, ale myślę sobie że jak Vermaleen mógł wskoczyć za kontuzjowanego Umtitiego i prezentować się nieźle, to później i w paru spotkaniach mógł Pique zluzować, dać mu doprowadzić zdrowie do względnego ładu.
-
2018/04/13 23:19:51
@0twojastara

Ciekawa sytuacja z tym spalonym/niespalonym ManCity:Liv
Kluczowa jest definicja rykoszetu.
Czy rykoszetem jest KAŻDE nieumyślne odbicie piłki ?
Milner WIDZI piłkę nadlatującą (choć przez ułamek ułamka sekundy), wykonuje DO NIEJ minimalny ruch (choć instynktowny) i nieumyślnie zagrywa ją W KIERUNKU PRZECIWNYM do tego, z którego przyleciała (żadna tam obcierka!)

No ciekawa sytuacja. Ja nie nazwałbym tego rykoszetem, ale może jest w przepisach definicja. Nie chce mi się szukać :) ...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2018/04/14 08:58:16
żeby w ogóle rozpatrywać zagranie Milnera jako rykoszet, to musiałoby to być po zagraniu gracza Man City a nie po interwencji bramkarza
-
2018/04/14 14:05:38
@martin.slenderlink

a dlaczego valverde nie skorzystał z twojej rady ? bo śmiało można założyć,że nie był na tyle niegramotny, by nie rozważać podobnego wyboru ?

moja teoria jest taka, że zna swoich graczy lepiej niż ty czy ja, więc wstawiał ich do gry, bo zdawał sobie sprawe, że należą oni do tego typu zawodników, którzy bez rytmu meczowego do niczego się nie nadają, choćby nawet dzięki temu wyzdrowieli.

wątpię też, by nie konsultował z nimi swoich decyzji. to profesjonalna piłka, czołowy klub świata, wątpię by trener miał zapędy autorytarne. szatnia by go wyrzuciła po 10 meczach, żeby nie zdązył nabroić.

"Valverde liczyl ze dowioza"

a ty wierzyłeś, ze Roma zdobędzie tę trzecią bramkę ? :}
-
2018/04/14 14:10:07
"przegral wczesniej. w la lidze"

jesli nawet tak było, to żeby zrobić odpowiednią korektę musiałby dostać jakiś sygnał ostrzegawczy.

a tutaj : 3-0 z Chelsea, 3-1 z Leganes, 4-1 z Romą, wyglądało na to, ze wszystko jest w porządku.

moze zatem nie działał tak irracjonalnie i beztrosko, jak mozna sądzić z twoich/waszych interpretacji ?
-
2018/04/14 14:14:13
@22drexler

a gdybyś musiał podjąc decyzję w tej sytuacji, dałbyś City gola czy jednak spalonego ogłosił ?

[w sumie, ciekawe jak to wygląda w codziennej praktyce, bo ja odnoszę wrażenie, ze jednak sędziowie zwracają uwagę na to, kto ostatni dotykał piłki w takich sytuacjach i wedle tego całą rzecz interpretują]
-
2018/04/15 01:07:07
Śmierdziało trzecią na kilometr już po tym, jak Ter Stegen ratował zespół w jednej podbramkowej sytuacji, ale było minęło, swoje trener już oberwał, nie znam przyszłości Valverde i nie chce mi się zbytnio zgadywać, co z nim dalej.

Co zgadłem za to w "jasnowidzu", to moje, dziś np. mogę dodać sobie kolejny punkcik za Romeo ;). Pewnie nie tylko ja.