Blog > Komentarze do wpisu

Jak znieść piłkę nożną drugiej dekady XXI wieku

Manchester City

Tak mi się nieprzyjemnie w życiu splątało, że obu bohaterom moich najdawniejszych chyba fascynacji filmowych – reżyserom Romanowi Polańskiemu i Woody’emu Allenowi – zarzucono, iż są przestępcami seksualnymi. Oskarżano ich w najłagodniejszej wersji o molestowanie, w najgorszej o pedofilię. Musiałem się zatem mierzyć z dylematem, czy ze względów etycznych nieodwołalnie skreślić ich jako artystów, czy przeciwnie, oddzielić sztukę od życia i delektować się ich twórczością pomimo ponurego tła. Chyba każdy, komu nie jest wszystko jedno, miewał w życiu podobne rozterki.

Filmów obu mistrzów nigdy nie przestałem pochłaniać, ale równocześnie śledziłem i śledzę wszystko, co pozwala zbliżyć się do prawdy. Czytam świadectwa, zeznania, wspomnienia. Odkrywając przy okazji hipokryzję, może także dezorientację kulturalnych elit: oto Roman Polański, który kobiety krzywdził seryjnie i został skazany przez sąd, nadal cieszy się w środowisku powszechnym szacunkiem, sympatią i współczuciem (bo nie może kręcić w Hollywood), natomiast na Woody’ego Allena, który został przez sąd dwukrotnie uniewinniony (choć domniemana ofiara niekoniecznie kłamie, raczej nią zmanipulowano, tutaj opowieść jej brata), spada ostracyzm. Na fali kampanii #MeToo zrywają z nim kolejni artyści.

Nie chcę wnikać w szczegóły, gigantów kina przywołuję tylko dlatego, że przykry dysonans poznawczy, który towarzyszył mi podczas obcowania z ich dziełami, teraz coraz częściej prześladuje mnie, gdy oglądam piłkę nożną. Wspominałem w niedzielnej notce o niesmaku, jaki poczułem, gdy w odstępie kilku godzin tytuły mistrzowskie we Francji oraz Anglii zdobyły kluby rządowe, finansowane przez reżimy znad Zatoki Perskiej. Obiecywałem do tematu wrócić i wróciłem, malując w „Gazecie” przerażający krajobraz ukryty za triumfami Manchesteru City, sponsorowanego przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Krajobraz mniej znany niż katarski, schowany za Paris Saint-Germain, lecz równie lub wręcz bardziej mroczny, odpalanie umieszczonego tam wideo zalecam wyłącznie czytelnikom o mocnych nerwach.

Nie zamierzam wyjękiwać z siebie naiwniutkich tez, jakoby futbol schodził na psy, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że zawsze stanowił wycinek rzeczywistości jak każdy inny, więc miewał jasne i ciemne strony – mundiale organizowali Mussolini i junta argentyńska, potęgę radzieckich klubów budował zbrodniarz Beria, dzięki stalinizmowi powstała mityczna węgierska złota jedenastka, futbolem bawili się kolumbijscy narkobaronowie, sam miałem trudną relację z Milanem Berlusconiego etc. Nie ma też powodu, by akurat dzisiaj sport miał być, w przeciwieństwie do innych dziedzin życia, nieskazitelny, i nie wiadomo, kto właściwie miałby zapobieć przejmowaniu PSG lub Manchesteru City przez ludzi podłej reputacji – skoro każdy może kupić dom towarowy w Paryżu lub osiedle luksusowych rezydencji w Londynie, skoro kapitał przelewa się globalnie, ponad granicami, to nie sposób ukryć też klubów sportowych. Sam zresztą irytowałem się na pomysły, by piłkarze ze względu na Putina zbojkowali tegoroczny mundial, ponieważ wymagalibyśmy wówczas od nich, żeby stworzyli elitę wyjątkowych wrażliwców, którzy dla szlachetnych celów poświęcają więcej niż reszta ludzkości. Wszak kraje zachodnie wciąż robią z Rosją interesy.

Zarazem czuję jednak, że szczyty futbolu wzbierają krwawym pieniądzem ponad miarę, zalewają nas zewsząd. Gdzieniegdzie ich właściciele biorą wszystko, jak w Paryżu, Manchesterze czy Londynie, a gdzieniegdzie zakradają się na koszulki lub inne eksponowane miejsca, jak w Barcelonie, Madrycie, Monachium oraz setkach innych klubów. Alternatywa powoli przestaje istnieć – o ile oczywiście mówimy o poziomie Ligi Mistrzów z przyległościami.

Robi się niedobrze, po głowie coraz częściej telepie się pytanie, jak na ten trend reagować. Jak oglądać brudną piłkę nożną.

Na razie nie umiem przestać. Męczy mnie to, ale nie umiem. Jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, brzmi minimalistycznie. Interesuj się. Sprawdzaj, co pod spodem. Pisz nie tylko o golach. Niech wszyscy poczytają. Nie udawaj, że pachnie fiołkami, lecz niuchaj za smrodem Ligi Mistrzów jak za występkami filmowców z oscarowych nocy i Cannes.

środa, 18 kwietnia 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/04/18 18:03:24
No ja przestałem oglądać Ligę Mistrzów. MŚ w Rosji pewnie obejrzę, MŚ w Katarze - raczej nie.

Moim zdaniem to już doszło do takiego punktu, że zawrócić się tego nie da.
-
2018/04/18 18:11:42
@airborell
No widzisz, a Ja się jaram Ligą Mistrzów z sezonu na sezon bardziej.
-
2018/04/18 18:48:40
@Rafał
Jak zwykle poruszasz tematy, trafiając w sedno...
.........................
Należę do pokolenia, które dojrzewało w okresie rewolucji obyczajowej lat 60-ych (Polański i Allen wchodzili wtedy w dorosłe życie), wchodziłem w życie dorosłe w okresie gierkowskiego unowocześniania kraju, już jako ojciec (podobnie jak Twój) przeżywałem rewolucję lat 80-ch i stan wojenny, zachłysnąłem się możliwościami jakie stworzył proces demokratyzacji i otwarcia naszego kraju na cywilizację europejską w latach 90-ch, a na stare lata musiałem się zderzyć ze skutkami rewolucji mediów społecznościowych.
Świat nigdy nie był czarno-biały i ci, którzy w nim żyli też tacy nie byli pomimo, że niektórzy próbują nam to wmówić. Każdy z nas i na własny rachunek musiał się zmierzyć z otaczającą go rzeczywistością i każdemu z nas wychodziło to raz lepiej raz gorzej. Nawet tym, których podziwialiśmy/podziwiamy.
Tylko w internecie każdy jest taki jakim chciałby być i wielu jest takich, którzy zrobią wszystko, żeby ten "świąteczny" wizerunek zbrukać, wytykając słabości od których sami nie są wolni.
Sport był, jest i mam nadzieję, że zawsze będzie światem, w którym rządzą przejrzyste i równe dla wszystkich reguły (chyba od zawsze z wyjątkiem warunków finansowych), światem trochę jak z bajki, dziecięcych marzeń... - nawet jeżeli nie zawsze dobrze się kończą. Dla mnie od zawsze był i jest odskocznią od nie zawsze idealnej rzeczywistości.
Dlatego pamiętając o tym, że również w sporcie jak w życiu nie wszystkie zmiany kształtujące warunki jego funkcjonowania "są na lepsze", warto o nim pisać i go przeżywać.
Jednego jestem pewien... - nawet gdyby w trakcie mojego życia świat miał się zmienić jeszcze parę razy, to i tak zawsze będę (niestety już tylko) kibicem.
-
2018/04/18 20:34:38
Poczepiam się jeszcze trochę ;), bo dzisiaj po przeczytaniu tego tekstu naszła mnie myśl przeciwstawna do tej wczorajszej. Z jednej strony, tak jak pisałem pod poprzednią notką mam wrażenie, że, ujmując to bardziej ściśle, zjawisko finansowania europejskiego futbolu przez firmy czy państwa podcierające sobie tyłek europejskimi wartościami nie nastało wraz z wejściem szejków do MC i PSG tylko sporo wcześniej i nie do końca rozumiem to hierarchizowanie, kto podciera sobie bardziej. Z drugiej strony (ale zaraz będzie burza) myślę sobie: o co tak naprawdę to oburzenie? Przyznam szczerze, że nie znam się na sytuacji w ZEA i Katarze, nie wiem jakie prawa człowieka są tam łamane i jak mocno, natomiast wiem, że żadna licząca się międzynarodowa organizacja nie nałożyła sankcji na te kraje w związku z łamaniem praw człowieka (mylę się?). Żadna znana mi gałąź biznesu nie bojkotuje firm z tamtego regionu, ani z żadnego innego, który łamie prawa człowieka, a jest ich, z tego, co mi się wydaje, dużo więcej. Ktoś pod poprzednią chyba notką napisał, że piłka nożna, czy sport w ogóle, jest odbiciem rzeczywistości - to, co dzieje się w rzeczywistości dzieje się i w piłce. Czy protestujemy przeciwko temu, że Emirates i Qatar Airways latają z polskich lotnisk? Czy komuś może zdarzyło się zerwać więzi towarzyskie z kimś, kto poleciał tymi liniami? Czy na stacji benzynowej ktoś pyta, czy aby ropa, którą tankuje, nie jest z Zatoki Perskiej? Może za głupi na to jestem - niech mi więc ktoś wytłumaczy czemu, skoro nie robimy (jak sądzę) powyższych rzeczy, ma nam przeszkadzać, że ktoś taki sponsoruje klub X czy Y? Nie zadaję tego pytania, żeby sobie ulżyć w dylematach moralnych - LM oglądam naprawdę sporadycznie, a jakby mi ktoś zakazał oglądać całkiem to bym się jakoś mocno nie zmartwił. Mundial, w jakiejś tam dawce, na pewno obejrzę. I ten i przyszły. Skoro cały świat wie, że Katar kupił sobie mundial za łapówki i nic z tym nie robi to czemu mi ma to przeszkadzać?
-
2018/04/18 20:41:26
@xavrasw
Przecież o tym jest ta notka:
rafalstec.blox.pl/2018/03/Jak-kopnac-w-tylek-Putina-noga-Lewandowskiego.html

I niektóre zdania z dzisiejszej.
-
2018/04/18 20:46:00
@rafal

Ale o czym konkretnie?
-
2018/04/18 20:47:50
@xavrasw
Właśnie o tym, choć nie tylko.
-
2018/04/18 20:51:48
xavrasw
Skoro cały świat wie, że Katar kupił sobie mundial za łapówki i nic z tym nie robi to czemu mi ma to przeszkadzać?

Przecież nikt nie mówi, że ma ci przeszkadzać. Autor też nie. On pisze o swoich dylematach. I wyjaśnia je kwestią skali.
-
2018/04/18 21:30:10
@rafał

Aż sobie kliknąłem, bo pomyślałem, że może mi coś umknęło - wydaje mi się, że jednak nie - tam rozmowa była o czymś innym: o wysługiwaniu się innymi w celu zaspokojenia swoich postulatów moralnych. A tu mówimy o własnym radzeniu sobie z nimi. A ja w zasadzie piszę o czymś jeszcze trochę innym: o relacji pomiędzy moralnym dyskomfortem a praktyką życia codziennego - w skrócie można by to sprowadzić do tego, że opisywany przez Ciebie dylemat można rozciągnąć na każdy aspekt naszego funkcjonowania - od oklepanego "jestem przeciw dręczeniu zwierząt, ale jem mięso" po wszechobecne "jestem przeciwko łamaniu praw człowieka, ale cały sprzęt w domu mam z Chin i przyległości". I, to chyba najważniejsze, a nie napisałem, o świadomości swojego sprawstwa w tych procesach. To znaczy świadomości tego, że, o ile nie urzeczywistniasz właśnie kariery na miarę Lenina czy co najmniej Martina Luthera Kinga, to jest ono całkiem zerowe.
-
2018/04/18 22:53:02
Właśnie obejrzałem mecz... - Napoli lepsze od początku przegrywało z Udinese 0:1 i 1:2, żeby ostatecznie wygrać 4:2. Przy bramce na 2:2 asystował Zieliński, a bramkę na 3:2 strzelił Milik i nic dziwnego, że kiedy w 73 minucie schodził z boiska żegnało go gromkie Milik, Milik.
Mecz oglądało się świetnie i wcale nie przeszkadzało mi, że Napoli (ponoć) finansuje Comorra. Może dlatego, że nie odpowiadam za cały świat, tylko za siebie i za to jak się w nim odnajduję.
-
Gość: simek, *.cpe.netcabo.pt
2018/04/18 23:31:38
@xavrasw, ależ absolutnie nie można rozumować na zasadzie "skoro nikt na Katar nie nałożył sankcji, to chyba nie jest tam tak źle" bo przecież wiadomo że na tym świecie są równi i równiejsi i dopóki możni tego świata robią dobry biznes z danym krajem, to temu krajowi nic nie grozi. Izrael mógłby sobie co tydzień spuszczać atomówke na Palestyńczyków, Arabia Saudyjska mogłaby co chwila przeprowadzać inwazję na Jemen i Zachód się nawet nie zająknie co do sankcji, bo to są nietykalne państwa. Za to jak podskakiwał Irak czy Libia, to natychmiast trzeba było jechać wprowadzić tam demokracje lufami karabinów.
Sprawiedliwości w polityce międzynarodowej nie było, nie ma i nie będzie, bo to gra interesów, a nie bezstronny sąd, gdyby ktoś serio traktował prawa człowieka i wyciągał z tego konsekwencje, to od lat Katar, ZEA i Arabia Saudyjska mógłyby handlować tylko same ze sobą.
-
Gość: f.wspanialy, *.dynamic.gprs.plus.pl
2018/04/18 23:44:35
Panie Redaktorze,

Trochę trudno mi zrozumieć, że można było przełknąć Mussoliniego, Berię, argentyńskich generałów i kogo tam jeszcze, a arabskie pieniądze wywołują odruch wymiotny. Czy to kwestia upodobań estetycznych?
-
2018/04/19 02:15:37
Panie F. Wspaniały,

Łatwo czy trudno, nie będę się starał zrozumieć, jak Pan przełykał to wszystko - moja pamięć nie sięga aż tak głęboko, źle bym się czuł z wyrokowaniem. Ale życzliwie przyjmuję, że owszem, to kwestia pańskich upodobań estetycznych.
-
2018/04/19 08:15:36
@simek

Nie neguję, że tam jest źle i tak nie rozumuje - chyba nie zrozumiałeś do końca intencji mojego wpisu. Cała kwestia dotyczy tego czy dylemat moralny Autora jest logicznie ukorzeniony (no wiem - logika z moralnością to kiepskie zestawienie) w świecie, w którym: a) wszyscy lub prawie wszyscy milcząco akceptują sytuację w ZEA/Katarze, b) sami żyjemy pośród produktów wytwarzanych przez na pewno nie "ludzi wolnej pracy". To, że sprawiedliwości nie ma na świecie to nie podlega dyskusji, powiedziałbym, że to truizm wręcz.
-
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/04/19 09:48:57
-
2018/04/19 09:50:38
Mussolini i Videla zepsuli jedne mistrzostwa świata, pieniądze z Kataru, Emiratów czy Rosji niszczą cały system europejskiej piłki.

To nawet nie o to chodzi, że ta kasa jest brudna. Chodzi o to, że jest jej tak dużo (bo szejkowie mogą sobie na to pozwolić), że niszczy rywalizację.

Tu jest zdumiewające zestawienie redaktora Leskiego: b.leski.pl/index.php/2018/04/15/4348/ Zdumiewające nie tyle ze względu na pozycję lidera ekstraklasy, ale na to, że największa dominacja liderów jest akurat w trzech z pięciu największych lig.

Po co budować ciekawą i perspektywiczną drużynę w takiej Francji, skoro realnie możesz walczyć o tytuł wicemistrza, a jak raz na ileś tam lat hegemonia PSG zostanie przełamana, to przyjdzie i zabierze Ci najlepszych piłkarzy? Co więcej, to rzutuje na sytuację w innych krajach. Bayern musi być hegemonem w Niemczech, jeśli chce walczyć na równych prawach z hegemonami z innych krajów w LM.

Pilka jest na coraz wyższym poziomie, ale ta piłka staje się zabawką paru klubów. I nie doskoczy się do tego grona przez mądrą politykę transferową i wychowywanie talentów, jak było możliwe jeszcze piętnaście lat temu.
-
2018/04/19 11:22:39
@airborell

A w tej kwestii to pełna zgoda. Też z tego powodu odpuściłem oglądanie piłki klubowej. Skoro taka Borussia miała przez kilka lat genialnego trenera i trafiała prawie z każdym transferem, a i tak co sezon była okradana z najlepszych zawodników, aż w końcu rozszabrowano ją do tego stopnia, że nie potrafi wskoczyć do 16-tki LM to znaczy, że żaden klub spoza obecnego grona nie ma szansy się przebić. Przynajmniej dopóki nie nałożą bana na tego typu finansowanie, co w najbliższej przyszłości na pewno się nie stanie.
-
2018/04/19 11:32:43
@Grzespelc
Cały problem z sankcjami polega na tym, że nie zawsze są doskonałe bo nakładający je muszą uwzględniać skutki retorsji i to nie tylko te bezpośrednie ze strony tych na których są nakładane, ale także pośrednie ze strony własnych społeczeństw, dotkniętych skutkami sankcji czy retorsji. Może dlatego często są mało skuteczne w krótkim czasie i szybko o nich zapominamy.
A bojkot sportowej imprezy nie dość, że realizowany jest cudzym (sportowców) kosztem, to trochę przypomina mi reakcję przedszkolaka, który obrażony na cały świat zabiera zabawki i wychodzi z piaskownicy lub na złość mamie odmraża sobie uszy. Może dlatego premier Wielkiej Brytanii kiedy pojawiły się takie pomysły natychmiast wykluczyła możliwość bojkotu MŚ.
Nie widzę najmniejszego powodu żeby obrażać się na piłkę, czy na piłkarzy. Przeżyłem wielką olimpiadę bez udziału naszych sportowców i nie chcę podobnego przeżycia doświadczać po raz drugi. A sami sportowcy, którym odbiera się marzenia za cudze grzechy?
Nie przekonuje mnie nawet przykład berlińskiej olimpiady. Czyż zwycięstwa Owensa nad "rasą panów" nie były niezamierzoną zapowiedzią roku 45? Mamy w niej też nasz polski udział.
Natomiast jest coś co możemy zrobić. To presja na działaczy we wszelkiej możliwej formie, żeby w pogoni za kasą takich decyzji nie podejmowali, lub mieli odwagę zmienić gospodarza wielkiej imprezy.
P.S.
Byłem zszokowany występem w Korei wspólnej drużyny obu Korei. Jeżeli miałoby to jednak okazać się maleńkim kroczkiem w kierunku procesu pokojowego, a być może w przyszłości stopniowych przemian demokratyzujących Koreę Północną, to inicjatorom pomysłu należy się pomnik.
-
2018/04/19 12:16:40
"pieniadze niszcza rywalizacje"

rywalizacja odbywa się na szczytach jakości futbolowej.

w Ameryce nikt nie narzeka, ze NBA zabija rywalizacje w koszykowce, NFL w footballu, a NHL w hokeju czy MLB w baseballu.

problem Eurppy jest taki, że nadal nie ma własnej NBA, i to mimo iż rywalizacja w ligach krajowych, jak zostało powiedziane, prawie nie istnieje.

gdzie istnieje rywalizacja ligowa ?

o rety, tam gdzie największa kasa ! w Anglii. tytuł City w tym roku zdobyło nie kasą, bo nie ma przewagi personalnej czy zaplecza nad rywalami, ale wspaniałą grą w piłkę, która była/jest efektem pracy najlepszego trenera piłkarskiego na świecie z zespołem pomocników oraz zestawem niezwykle uzdolnionej młodzieży.

moze się mylę, bo historia obchodzi mnie szczątkowo, ale czy AC milan nie odnosił swoich najwięskzych sukcesów za pieniądze pana Berlusconiego, cieszącego się ugruntowaną reputacją ?

czy wobec tego należy je pomniejszyć ?

A Real Madryt hojnie traktowany przez reżim i z nim sympatyzujący ?

A Liverpool, którego kibice winni są tragedii na Heysel ?

i tak mozna wyliczać. gdyby chcieć wszystko to honorować, pamiętać i mieć wobec tego wyrzuty sumienia, to trzeba by oglądac mecze klęcząc na grochu i w papierowej torbie na głowie, a potem podpisać petycje, aby wszystkie mecze piłkarskie rozpoczynać minutą ciszy z powodu historii róznych niegodziwości i wstydów z nią związanych.

don't blame the game

gra jest czysta, w ostateczności zawsze chodzi o honorowa rywalizację na boisku, bo dzięki niej ludzie są lepsi, dzieciaki mają idoli, świat jest piękniejszy.

jesli wiec w grę wchodzą brudne pieniądze, to - jak i Goethego - zła pragnąc dobro czynią.

dzieciak nie rozumie, dlaczego tata każe nie oglądać City albo Neymara w koszulce PSG, bo grają za toksyczne pieniądze. dla niego to tylko piłka. I ta piłka nie gwarantuje powodzenia interesom właścicieli sejfu.

poza tym, jesli ktoś zarzuca rosyjskim pieniądzom, że są złe, to na czym opiera swój program ?

rosyjscy oligarchowie dorobili się na prywatyzacjach rozmaitych. szemranych, ofk, ale w Polsce było inaczej ? tyle że skala inna, bo kasa mniejsza do podziału.

czy gdyby pan Chodorkowski wszedł ze swoimi miliardami w futbol, to też byłaby to brudna kasa ?

kasa z ropy ? problem tutaj byłby wtedy, gdyby kraje bogaące się na surowcach naturalnych oszukiwały swoich kontrahentów, a z tego co wiadomo, to raczej bywa na odwrót.

toksyczna kasa szejków ? gangsterów ?

pretensje można mieć do prawodawców, któzy np wciąż tabuizując narkotyki, prostytucję czy hazard przycyzniają się do powstawania fortun tych, którzy za łapówki dla polityków, prokuratorów i sędziów kręcą biznesy na tych polach.

I LUDZI tzreba winić, za LUDZI trzeba by się wstydzić, bo przecież to oni nabijają kabzę bonzom przestępczego światka. Nie pal zioła, nie chadzaj na córy Koryntu, nie graj w ruletkę - świat bedzie lepszy, moze piłka będzie czystsza , kasa czysta ?

wybieraj tylko uczuciwych polityków, mimo ze tacy nie istnieją, więc nie chodź na wybory, niech się sami wybierają, co sytuacji nie zmieni, ale efekty tego stanu rzeczy wyrzutów sumienia nie ukoją w obu przypadkach ?

można się nieźle zakręcić.
-
2018/04/19 13:13:54
@wpp
"w Ameryce nikt nie narzeka, ze NBA zabija rywalizacje w koszykowce, NFL w footballu, a NHL w hokeju czy MLB w baseballu."

Oh gosh, this is f..... utterly irrelevant. For starters, have you heard of a salary cap?

"problem Europy jest taki, że nadal nie ma własnej NBA, i to mimo iż rywalizacja w ligach krajowych, jak zostało powiedziane, prawie nie istnieje"

Koncepcja Stanów Zjednoczonych Europy może być bardzo kusząca, ale w praktyce jeszcze do tego bardzo daleko. Poza tym wierzysz, że paneuropejska liga z klubów (samych potentatów) z obecnych lig w kształcie takim a nie innym będzie jakimkolwiek lepszym tworem? Pogratulować optymizmu.

"A Real Madryt hojnie traktowany przez reżim i z nim sympatyzujący ?

A Liverpool, którego kibice winni są tragedii na Heysel ?

i tak mozna wyliczać. gdyby chcieć wszystko to honorować, pamiętać i mieć wobec tego wyrzuty sumienia"

Najlepiej powrzucać wszystko do jednego wora pod wspólnym mianownikiem "wyrzuty sumienia", aby nie dało się o jakichkolwiek oddzielnych sprawach dyskutować. Pochodzenie pieniędzy czy zapewnienie bezpieczeństwa przy imprezie masowej, jeden pies.
-
2018/04/19 14:15:09
"A Liverpool, którego kibice winni są tragedii na Heysel ? "

Ło k***, to jest dopiero niskich lotów bait. Cały post to poszukiwanie atencji, ale ta linijka to już jakiś wyższy level.

Jeśli pieniądze są tak moralne, kolega przyjąłby ich trochę za przywilej zachowania milczenia? To co, robimy zrzutkę? tylko nie jestem pewien komu ją wysłać, przecinkowi, czy redaktorowi by wreszcie trolla zablokował.
-
2018/04/19 14:24:07
Jak znieść piłkę nożną drugiej dekady XXI wieku? Znośmy ją dzielnie jak minister Jarosław Gowin, czyli głosujmy, przepraszam, oglądajmy ale się nie cieszmy!
-
2018/04/19 16:16:29
@0twojastara

Lepiej byś podał linka do tej wtyczki, którą tu kiedyś reklamowałeś...
-
2018/04/20 10:06:22
Piłkę nożną wybiłem sobie z głowy wiele lat temu. Współczuję tym, którzy się nią fascynują. Dlaczego?
1. Bo nie lubię być oszukiwany.
Oszustwa (także w sporcie) zdarzały się, zdarzają się i będą się zdarzać. Można jednak przeciwdziałać skali tych oszustw. Piłka nożna robi w tym względzie najmniej.
2. Pojawia się problem superklubów.
Bayern nie pasuje do Bundesligi. Real i Barcelona nie pasują do ligi hiszpańskiej. Klubów nie pasujących do swoich lig jest więcej. I jakieś wnioski powinny z tego płynąć.
Superkluby są bogate i są poza konkurencją w swoich ligach. Owszem, może się pojawić jakiś pojedynczy wyskok klubu innego niż superklub, ale jest pewne, że ten wyskok nie powtórzy się w następnym sezonie.
Jeśli piłka kopana chce choć trochę otrząsnąć się z dominacji superklubów, powinna iść w kierunku play-off. Jedynie ten system (wzorem fazy play-off LM) daje szansę (daleką od gwarancji) naruszenia prymatu superklubów. Oczywiście po zadbaniu o uczciwość (patrz pkt 1).
A co do nieładnych pieniędzy i politycznych dylematów...
Nie chce mi się rozwiązywać problemu "Od braku ilu włosów zaczyna się łysina?". Czy Rosja już powinna być wyłączona ze sportu, czy jeszcze nie? Czy jeszcze odebrać złote medale "z rąk" Putina, czy już ich nie odbierać?
"Reszta świata" ma zbyt duży wpływ na decyzje, żeby przejąć się wartościami, które do niedawna były wartościami większości Europy. Przecież Polska świadomie dołącza do tej "reszty świata", więc o co ten szum?
Ciekawy jest przykład Polańskiego. Ciekawy, bo jest bardzo wiele państw, w których czyn Polańskiego mieści się w granicach prawa i granicach obyczajowości. To nie jest usprawiedliwienie dla Polańskiego. To jest po prostu fakt.
Reprezentacje nie powinny mieć dylematu "Czy grać w MŚ w Rosji" dopóki Rosja jest członkiem FIFA. Gdyby MŚ zaplanowano w Korei Północnej, też powinno się grać, bo przecież Korea jest członkiem FIFA. A że obok giną ludzie... Ludzie ginęli, giną i będą ginąć, a igrzyska odbywały się, odbywają się i będą się odbywać. Hitler najpierw zrobił igrzyska, a dopiero później zrobił rzeź. Znalazłyby się przykłady odwrotne: najpierw rzeź, a później igrzyska. Skala rzezi nie ma znaczenia. Rzeź 1.000 ludzi jest rzezią i rzeź 10.000.000 ludzi jest rzezią.
Nieładne pieniądze? Pieniądze zawsze są śliczne.
Kryterium "Kto zapłaci więcej - ten ma" wydaje mi się dość sensowne.
Nie mam żadnych wątpliwości, że Polański robi świetne filmy. Oglądałem je, oglądam i będę oglądał. Na mecze MŚ'18 też popatrzę, o ile będą dostępne w otwartej tv. Rywalizacja międzypaństwowa ma jeszcze jakiś sens.
-
2018/04/20 11:43:31
@martin.slenderlink

salary cap, owszem, ale wtedy kiedy będzie Superliga.

jakie chcesz mieć salary cap w La Liga, gdzie Real i Barca mogą wydać na pensje 100 mln [dla równego rachunku], a Sociedad czy Vigo 20 mln ? krakowskim targiem ?

Real i Barca mają sobie od ust odejmować, żeby słabeusze mogli "rywalizować" ? kto to weźmie na poważnie ?

rywalizacja moze i będzie bardziej "wyrównana" ale co będzie z jej jakoscią ? to silne zespoły, zrobione za setki milionów pchają futbol naprzód i piszą historię, podnoszą jakość gry i jej urodę na niespotykaną wcześniej skalę.

rywaliazację to masz w polskiej lidze, podoba ci się to co widzisz ? do tego prowadzą komunistyczne przesądy : bogaty ma się zniżać do biednego, bo wtedy będzie uczciwie.

świat nie był, nie jest i nie będzie "uczciwy". jak będziesz miał na koncie 10 mln euro, to nie będziesz mieszkał w kawalerce, tylko w pałacu na Lazurowym Wybrzezu, nie będziesz stołował się w Macu, tylko rezerwował w najlepszych restauracjach. nie wymjagaj od bogatych klubów piłkarskich poświęcenia, które niczemu nie służy i którego w życiu codziennym sam byś nie zrealizował.

nie masz kasy, to się nie pchaj do poważnej rywalizacji, tak to dzisiaj działa i ktokolwiek smęci o tym, ze "oj, powinno być inaczej", "oj,jak to źle", "oj, jak umiera rywalizacja", zdradza wyraźne objawy naiwności.

"Superliga lepszym tworem ?"

oczywiście, że tak.

sądzisz, że Pittsburgh penguins byliby szczęsliwi, gdyby nie grali w NHL, ale w Lidze Stanu Pensylwania ? Albo Yankees grając w Lidze Okręgu Nowy Jork zamiast w MLB ?

takie kluby jak Bayern, Real czy Barcelona w swoich ligach nie mają nic do udowodnienia, te kluby są zmęczone cotygodniowym graniem z karzełkami i wiecznym korespondencyjnym wyścigiem między sobą.

gdyby nie Liga Mistrzów, to futbol na kontynencie stałby w miejscu,byłby martwy od wielu sezonów.
-
2018/04/20 11:50:56
"pochodzenie pieniedzy czy zapewnienie bezpieczenstwa jeden pies"


tematem wątku było to, ze piłka jest nie do zniesienia, bo... kasa szejków i rosyjskich oligarchów.

I ze trzeba się za to wstydzić.

dlaczego nie trzeba się wstydzić za inne rzeczy zwiążane z futbolem ? są mniej dotkliwe i przykre od pieniędzy ?



-
2018/04/20 11:58:47
"cały post to poszukiwanie atencji"

na pewno nie twojej, jako ze z twojej strony moze mnie spotkać najwyzej brak kultury i dziecinada.

"robimy zrzutke ?"

tylko czy wasze budżety to wytrzymają ?

"by wreszcie trolla zablokowal"

może najpierw sformułuj akt oskarżenia.

I opanuj tę płaczliwą histerię, dorośnij w końcu, spróbuj być mężczyzną i zachowuj się jak przystało, człowieku.
-
2018/04/20 12:17:30
"jesli pilka chce sie otrzasnac z dominacji superklubow"

no właśnie, dlaczego ta dominacja miałaby być czymś złym ?

powtórzę : Amerykanie dawno temu zrozumieli, że bogate organizacje powinny tworzyć własną ligę, a reszta niech sobie gra miedzy sobą. Dlaczego w Ameryce nikt na taki system nie narzeka, a w Europie miałoby to być czymś złym ?

rozumiem - tradycje itp., ale świat się rozwija, sytuacja dojrzewa, nie można wciąz stać w miejscu i szukać rozwiązania tam, gdzie go nie ma.

"oszustwa w sporcie"

kto kogo oszukał w piłce ?

"czy Rosja juz powinna zostac wyłaczona ze sportu"

a za co ? ale serio, bez wykrętów i ogolników ?

są jakieś dowody na "przemysł dopingowy" w Rosji, poza zeznaniami rosyjskiego uciekiniera na Zachód ?

jesli znaleźli się rosyjscy sportowcy złapani uczciwie na dopingu - zawiescić. Ale dlaczego cały rosyjski sport ma ponosić konsekwencje ?

a może przypadki Marion Jones, lance'a Armstronga, Justina Gatlina i paru innych tuzów powinny być przyczynkiem do wykluczenia Ameryki ze sportu ? dlaczego nie ?

aha, nie ma żadnego skruszonego naukowca, który by powiedział, że istnieje "przemysłowy doping" w USA :] tak jakby nieprzemysłowy był tańszy. cóż, może po prostu CIA ma znacznie lepszy budżet od FSB.

"a ze obok gina ludzie..."

ludzie giną, panie @repres, w Iraku, LIbii czy Syrii, gdzie wojnę rozpętała Ameryka pod rękę z Francją i Wielką Brytanią.

podczas legalnego oderwania się Krymu od Ukrainy - nikt nie zginął !

byli tam ukraińscy żołnierze i nie podjęli walki. Rosjanie też nie walczyli. zdecydowało referendum, które wygrała opcja secesji, a raczej : powrotu do macierzy, co nie dziwi, gdyż gros mieszkaców Krymu stanowią Rosjanie.

ale żeby wiedzieć, jak Rosjanie krymscy podchdzili do swojego uwikłania w ukraińskość, to trzeba by było tam być, rozmawiać, mieć znajomych. byłeś ? miałeś ? masz ? czy jednak bazujesz na propagandzie medialnej ?

jak to jest, akceptujesz to co się dzieje w Iraku, Libii zy Syrii, ale boli cię, ze "ludzie będą ginąc..." obok Korei czy Rosji, które nie prowadzą żadnej wojny zaczepnej ?

w Donbasie jest konflikt, zapewne Rosja wspiera rosyjskojęzyczną ludnośc tego regionu, ale to nie mieszkańcy Donbasu są stroną agresywną.

agresywne są wojska Kijowa, a pzede wszystkim najemnicy z Azowa, Ajdaru, Prawego Sektora i innych nacjonalistycznych, ba - faszyzujących, bojówek i band, ktore jeżdzą na wschód Ukrainy, żeby zabijać rosyjskojęzycznych obywateli.

dziwisz się im, ze chcą odłączyć się od Ukrainy ? Rosji, ze wspomaga ich logistcyznie ?

niech Kijów da Donbasowi autonomię albo pozwoli od odłączenie w stronę Rosji i konflikt będzie rozwiązany.

wiele negatywnych rzeczy można powiedzieć o polityce Rosji, ale obarczanie jej winą za Krym czy wojnę w Donbasie, to po prostu ABSURD ! dla każdego kto choć trochę zna fakty i potrafi je połączyć w sposób logiczny.

LOGIKA tylko tyle. żadnych sympatii czy antypatii. Fakty i logika. Czyli to, za co można zostać "ruskim trollem".

jesli cos jest tutaj smutnego, to własnie to - powtarzanie głupstw i oskarżanie o "trolling" każdego, kto potrafi te głupstwa zdemaskować.
-
2018/04/20 12:21:15
PS : wersja oficjalna VADA : tysiace fiolek z próbkami pobranymi od amerykańskich sportowców [lata 1990-2016] na okolicznośc dopingu - zostało utraconych z powodu nieostrożności sprzątaczki, która potrąciła szafkę i fiolki się stłukły.

OFICJALNA !!!

i kto tu powinien być wykluczony ze sportu ?
-
2018/04/20 12:30:30
"Łaził i łaził, aż wyłaził...". Oczywiście słyszałem, że w PZPS źle się dzieje. Ale, że aż tak, żeby go przyjąć???
-
2018/04/20 14:13:26
@wpp
"salary cap, owszem, ale wtedy kiedy będzie Superliga.

jakie chcesz mieć salary cap w La Liga, gdzie Real i Barca mogą wydać na pensje 100 mln [dla równego rachunku], a Sociedad czy Vigo 20 mln ? krakowskim targiem ?"

Z lig krajowych takich a nie innych chcesz wyjąć po kilka drużyn, wyznaczyć dla nich nowe zasady (mniej "wygodne" niż w ich krajach) i zrobić coś na zasadzie NBA w USA? Zastanawiałeś się, czy to jest możliwe w momencie, kiedy UE nie jest państwem federacyjnym, pomijając już Brexit? Czy ta dyskusja jest w ogóle produktywna? Gdzie jest Stanisław? On by Ci może pomógł. Ja jestem za słaby z tej dziedziny, żeby się wymądrzać.

Moje pytanie, czy powstanie lepszy twór, odnosiło się również, a może przede wszystkim, do uwarunkowań. Bajać i marzyć to sobie można zawsze i wszędzie, bo fantazja, fantazja, fantazja jest od tego...

Ciekawi mnie również, jaki to byłby pułap wynagrodzeń w tej Superlidze :).
-
2018/04/20 15:32:17
@martin.slenderlink

o Superlidze mówił głośno np. Karl Heinz Rummenigge.

zatem, ja mogę być ignorantem w sprawach technicznych, ale on chyba wie, o czym mówi ? gdyby Superliga była nie do przeprowadzenia, w związku z kształtem organizacji Europy, to chyba sam prezes Bayernu i przewodniczący ECA, o czymś takim by nie mówił ?

ja się mogę wygłupić, najwyżej dowiem się czegoś nowego, więc cena będzie znikoma, ale jemu chyba nie wypada ?

"bajać i marzyć"

a ja uwazam, że ta superliga jest całkiem blisko. za duże pieniadze wchodzą w rachubę, zeby najlepsze kluby Europy, oraz możni sponsorzy, telewizje, reklamodawcy, wszyscy co chcą się na wielkiej piłce lansować, zarabiać i sprzedawać swoje brandy, przegapili takie kokosy.

próby sztucznego regulowania rozgrywek krajowych, żeby Bayern, Real czy Barca utraciły częśc swojej wiodącej pozycji, to byłby/będzie tylko strzał w stopę miłośników komunistycznej urawniłowki. Przyspieszy powstanie superligi, zamiast mu zapobiec, bo nikt chyba nie wierzy w to, że potentaci zgodzą się na dyktat "wyrównujących szanse" stronników słabeuszy.

w Hiszpanii wszystkie inne kluby niż Real i Barca, chciały ponoć strajkować, nie godząc się z tym, że te dwa rekiny zjadają cały tort finansowy. Nie wiem, jak to ostatecznie rozwiązano, ale czy Celta Vigo, Leganes albo Sociedad naprawdę sądzą, że Real I Barcelona mają zarabiać kasę, która ma być podzielona po równo między wszystkich ?

im więćej takiej komuchy w myśleniu ligowego planktonu, tym większe zniechęcenie możnych do dalszej zabawy z nimi, która i tak z roku na rok ma coraz mniejszy sens sportowy.

"pułap wynagrodzeń"

cóż, pewnie wysoki, zwłaszcza, że zapewne kasa do podziału byłaby większa, bo pod rozgrywki takiej elitarnej ligi wszyscy z poważną kasą chcieliby się podłączyć.

inne ligi mogłyby przecież dalej sobie funkcjonowac, w czym problem ? nie chcesz oglądać najlepszyhc ? oglądaj egzotykę.

kluczowe pytanie : dlaczego jest taki opór wobec superligi, skoro ligi krajowe, jak sami piszecie, nie dają się już oglądac, bo "umarła rywalizacja" ? przecież to nawewt by było lepiej dla wszystkich, gdyby te rekiny pływały sobie w osobnym basenie i nie "zabijały rywalizacji", która bez rekinów będzie przecież frapująca : rany, kto mistrzem Niemiec : Koeln czy Hertha ?! jakie to ciekawe, jak się denerwuję z emocji ! prawie jak @twojastara na widok mojego posta ;']

litości, sam wiesz, ze to nierealne. tytuł mistrza Niemiec w Bundeslidze bez Bayernu mało kogo obejdzie, poza tymi paroma procentami lokalsów. Kogo obchodzi kto wygra 100 metrów bez Bolta ? może jakichś ortodoksów i nerdów, czyli grupkę, a z grupki fanów, to żadna ZAWODOWA liga nie wyżyje, zwłaszcza w tak kosztownym sporcie jakim jest piłka nożna.
-
2018/04/20 15:52:10
"I opanuj tę płaczliwą histerię, dorośnij w końcu, spróbuj być mężczyzną i zachowuj się jak przystało, człowieku."

To się fachowo nazywa "przeniesieniem". Przypomnę tylko że nie dyskutujemy o tym jak tu podpadasz pod straszliwy ostracyzm społeczny "grupy trzymającej władze" co tak strasznie cię nie lubi, i tak strasznie cie atakuje bo cie lubi, i jaki tu jesteś nielubiany i łojezu, ale jakże to walczysz o postęp i rozwój pomimo tych strasznych przeciwności.

"PS : wersja oficjalna VADA : tysiace fiolek z próbkami pobranymi od amerykańskich sportowców [lata 1990-2016] na okolicznośc dopingu - zostało utraconych z powodu nieostrożności sprzątaczki, która potrąciła szafkę i fiolki się stłukły. "

Jakieś źródło? Takie poważne? jak pogolowałem, to wyskakują gównie reddity i wykopy, nie wspominając że z datą 2016.
-
2018/04/20 16:29:51
Osobiście nie widzę żadnych przeszkód prawnych, żeby Superligę zacząć już dziś.

Przypominam, że w NHL i NBA są drużyny z _dwóch_ państw o różnych porządkach prawnych. I jakoś to nie przeszkadza.
-
Gość: grzespelc, *.inet-siec.pl
2018/04/20 18:38:14
Ja tam nie chcę. No chyba, że byłby jakiś system spadków i awansów, ale to by wymagało jeszcze jakiejś drugiej struktury poniżej, np. 6-8 grup regionalnych.
-
2018/04/20 19:09:44
@airborell
"Przypominam, że w NHL i NBA są drużyny z _dwóch_ państw o różnych porządkach prawnych. I jakoś to nie przeszkadza."

No właśnie, ale wciąż tylko dwóch, ale OK, KHL przecież jest de facto rosyjską, więc może nawet w jednym państwie się da. Tylko ten pułap będzie ciekawym zagadnieniem.
-
2018/04/20 19:50:04
@all - blokowanie w Bloxie realizuje się przez Tampermonkey + Killfile (alternatywnie dostępne jako rozszerzenie dla Chrome).
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2018/04/21 08:49:25
@Przecinek
Szanowny Przecinku.
Moja wypowiedź nie jest ani "o Rosji", ani "przeciw Rosji". Jest o piłce nożnej w XXI wieku, z refleksją, która dotyczy całej ludzkości.
Ale skoro już wszedłeś na temat Rosji...
Przenieś się oczami wyobraźni do roku 1936. Jest Olimpiada (uparcie będę twierdził, że słowo "olimpiada" stało się od dawna synonimem zwrotu "igrzyska olimpijskie") w Berlinie. Wkrótce Niemcy "pokojowo", bez ofiar wejdą do czeskich Sudetów i nie będą mieć już innych roszczeń terytorialnych w Europie.
I tak "pokojowo" będzie do czasu aż przestanie być pokojowo.
Nieśmiało przypomnę, że Ukraina, jeszcze jako republika radziecka, była członkiem ONZ, czyli miała podmiotowość międzynarodową w granicach, które obejmowały Krym i Donbas. "Rewizja granic" w Europie to jednak zjawisko dość groźne, prowadzące do wojny.
Wstaw w swoją wypowiedź w miejsce "Rosja" słowo "Niemcy", przenieś się do 1936 roku i sam przeczytaj, co napisałeś.
To taka refleksja historyczna.
------------------------------------------------------
Nie mam nic przeciwko superklubom. Stąd w mojej wypowiedzi implikacja: "Jeśli..., to...".
NBA byłaby fajnym wzorem, gdyby nie rozgrywki krajowe.
Kiedyś byłem przeciwnikiem europejskiej Superligi w piłce kopanej. Uważałem, że koncentracja mocnych klubów w 4-5 europejskich krajach zaszkodzi piłce. Jednak poszło to w tym kierunku i już(!) nie ma sensu temu przeiwdziałać. Hiszpania, Anglia, Francja, Włochy i Niemcy podzielą się tą grą. Będzie jakieś bliższe i dalsze zaplecze. My będziemy tym "najdalszym" i trudno. Superklubom, w których zawodnikom i tak trudno o jakiś związek emocjonalny z mistrzostwem kraju, oderwą się od lig krajowych, bo te przestaną być dla nich atrakcyjne.
W piłce kopanej ten rozbrat superklubów z resztą świata potrwa dość długo, ale chyba nastąpi w tym wieku.
W innych grach zespołowych, jeśli chcą się rozwijać, ten rozbrat powinien być szybki.
Igrzyska, emocje, związek uczuciowy kibiców-"konsumentów" piłki kopanej przenoszą się z poziomu "patriotycznego" ("polski/szwajcarski/angielski/czeski klub", "klub z mojego miasta") na poziom "zapisania się do którejś z europejskich trup cyrkowych". Czy to źle? Chyba nie.
Czy to źle, że część Polaków kibicuje Barcelonie, część - Realowi, część - Bayernowi? Chyba nie.
------------------------------------------
Pytasz "kto kogo w piłce oszukał?" Obejrzyj dowolny mecz. Oszustwo za oszustwem jedynie z tego powodu, że "sędzia nie widzi", że konsekwencje oszustwa są mikre. To odpychanie się rękami, podstawianie nóg, trzymanie za koszulkę,...
"Męska gra"? Ja nie mam nic nawet przeciwko kopaniu się po jądrach, ale pod warunkiem, że będzie to wpisane do reguł gry. Niech symbolem tego oszustwa będzie "ręka Boga". Może ten przykład przemówi? A może skok Glika na nielubianego przeciwnika przemówi? Może złamana noga przemówi?
Oglądaj piłkę w wykonaniu kobiet. Tam prawie nie ma fauli, prawie nie ma oszustw. Czyli można. Wystarczy chcieć i przestrzegać reguł.
Jakoś nikt nie brał się za przestępców z FIFA aż do czasu, gdy wzięli się za nich Amerykanie. Też nie przemawia?
Wrócę do przykładu NBA. Albo lepiej do NFL. To doskonale zorganizowane przedsiębiorstwo nie może sobie pozwolić na oszustwa, bo odwróciliby się od niego kibice, a w konsekwencji odwróciłaby się telewizja, czyli źródło pieniędzy. Kluby działają wspólnie i nie do pomyślenia jest, żeby jeden klub wyrolował drugi, przy pomocy sędziów. W USA przedsiębiorca-oszust... jest wypraszany z dobrego towarzystwa i nikt nim nie robi interesów. Władze ligi mają ogromne możliwości oddziaływania na kluby i mają ogromny autorytet, bo są odpowiedzialne za wspólny, uczciwy biznes. To kwestia pewnej kultury prawnej.
Prawo stanowi się łatwo. Kulturę prawną wypracowuje się przez pokolenia. Polska jest świetnym przykładem tego, że samo prawo bez kultury prawnej... Piłka nożna też jest tego świetnym przykładem.
-
2018/04/21 08:50:43
Powyższa wypowiedź jest moja. Zapomniałem się zalogować.
-
2018/04/21 10:14:03
W USA przedsiębiorca-oszust...

...zostaje prezydentem.
-
2018/04/21 10:47:33
Nie znasz biznesu w USA. Na pewnym poziomie "słowo droższe pieniędzy". Czy tam nie ma oszustów? Oczywiście, że są. Ponoszą jednak znaczne konsekwencje.
No cóż, tam też lud wstał z kolan przeciw elitom. Całe szczęście, na krótko. Pokolenia wypracowały pewne standardy demokratyczne, stabilność instytucji.
Zauważyliście, że słowo "elita" nabrało negatywnego znaczenia? Smutne jest to zeszmacenie języka polskiego.
-
2018/04/21 13:01:38
@Repres
"Władze ligi mają ogromne możliwości oddziaływania na kluby i mają ogromny autorytet, bo są odpowiedzialne za wspólny, uczciwy biznes. To kwestia pewnej kultury prawnej". - Pełna zgoda.
A tą tworzymy my wszyscy; - działacze, piłkarze, kluby i media. To co wszyscy możemy zrobić, to skończyć z filozofią Kalego... - jak nasi kopią to nic nie było/takich fauli się nie gwiżdże a jak nas kopią, to urwał mi/mu nogę, żółtko na bank, a nawet można dać czerwo. Czy to nie codzienny tekst w mediach piłkarzy, ekspertów, dziennikarzy i nas kibiców na stadionach i w dyskusjach pomeczowych.
Musimy skończyć z podziałem na my - oni, Kopydłowo - Gwizdołki. Przestać być Kargulem i Pawlakiem na swoim podwórku.
Czasami myślę, że wielu z nas chętnie ogląda nie tylko LM i LE ale nawet rozgrywki innych lig, bo wtedy łatwiej o obiektywizm, można skoncentrować się na cieszeniu się piłką. Oczywiście, jeżeli się nie jest zagorzałym fanem np. Realu czy Barcelony.
-
2018/04/21 13:20:19
"to sie fachowo nazywa..."

nie wiem, jak się nazywa, wiem że dyskusja z tobą nie ma sensu, bo jak widać anonimowośc rozzuchwala cię do zachowań, które w realu raczej by ci instynkt samozachowawczy wyperswadował.

"jaki tu jestes nielubiany"

nie zależy mi na twoim albo waszym lubieniu, bo w wirtualnej przestrzeni jest to postulat śmieszny oraz żałosny.

znacznie mniej śmieszne jest to, ze bezpostawnie sugerujesz komuś "poszukiwanie atencji" albo "trolling"

jestem na tyle zręczny, że "atencję" mogę sobie znaleźc na każdym forum jakie mi się przykaprysi, a więc w efekcie nigdzie jej nie muszą szukać.

a "trolling", to zarzut wymagający dowodów, a ty ich nie posiadasz, nawet sienie fatygujesz by je wymyślić. I jeszcze apele do admina, zeby mnie zbanował.

właściwe określenie na to, co robisz, to : szczujnia.

I to gdzie : na jakimś forumku, na którym chodzi przecież o wymianę poglądów. skąd takie osobiste zaangażowanie, skąd taka personalna niechęć, ty już nawet z poglądami nie dyskutujesz, tylko atakujesz wprost ad personam.

"jakieś źródło ?"

z tego, co czytalem jes to wersja oficjalna. jesli okaże się, ze to bzdura : odszczekam.

zresztą, nie o to tutaj generalnie chodzi, a o to, ze mamy do czynienia z psuciem sportu przez politykę oraz z nieucziwością, co odpowiedzialnośc zbiorowa jest wbrew jakimkolwiek normom prawnym i standardom.
-
2018/04/21 13:40:15
@repres1

rozumiem o co ci chodzi, ale uwazam, ze to jest nietrafiona analogia.

jak chodzi o Krym, to odbyło się tam referendum, a przyczyną całego zamieszania był zamach stanu na Ukrainie, w wyniku którefgo do władzy doszły partie zwiążane z ruchami nacjonalistycznymi.

już na początku urzędowania nowego Parlamentu ustawowo zniesiono język rosyjski jako urzędowy na Ukrainie, a partie takie jak Swoboda czy Prawy Sektor zapowiedziały "rozprawę z ruskim wschodem Ukrainy"

o Donbasie już pisałem. Termin jakiego używają media "rosyjska inwazja" jest głupi, ponieważ to prorosyjski Donbas jest atakowany przez wojska rządowa i armie najemników za oligarchiczne pieniądze, a nie on atakuje ! to pomieszanie pojęć.

I teraz, powiedz mi, proszę, jakie tutaj widzisz analogie do 1936 roku i działań III Rzeszy ?

co do Superligi, to też, ofk, rozumiem twoje argumenty, nie odmawiam im racji, przecież nie o to chodzi, a o podzielenie się róznymi punktami widzenia na dane zagadnienie.

moim zdaniem, ten "rozbrat superklubów z resztą świata", o którym piszesz w perspektywie przyszłości - już nastąpił.

można petryfikowac istnieją układ albo zmienić zasady.

sądze, ze - owszem - istnieje grupa kibiców, którzy są związani emocjonalnie z klubami, ale wydaje mi się, ze już 90 % [ostrożnie licząc] widowni, to ludzie, którzy po prostu chcą dobrej rozrywki, za to chcą płacić, to ich obchodzi.

noszą koszulki Barcelony, kupują pamiątki Realu, ale bez wiązania się z nimi emocjonalnie. kupują produkt, co oczywiście dziś już jest banałem, ale od tego własnie banalnego "odkrycia" droga wiedzie ku nowym zasadom organizacji futbolowych rozgrywek klubowych.

"oszustwo za oszustwem"

no tak, ale ty opisujesz elementy futbolu, które istniały w nim zawsze : symulowanie fauli, gapiostwo czy fizyczna niemożliwosći widzenia wszystkiego przez sędziów, faule w taki sposób wykonywane aby nie było widać itd.

gdyby zwać je "oszustwami", to trzeba by chyba dojśc do wniosku, ze piłka nigdy nie była czysta ?

wg mnie, to sa stałe fragmenty gry, natura piłki nożnej, a może nawet częśc jej urody ?

"przestępcy z FIFA"

w porządku, ale tam chodziło chyba o to, ze dali organizację MS za łapówkę ? bo najpierw piszesz o symulantach boiskowych, potem o sędziach niedowidzących, a na koniec o łapówkarzach. to są, wg mnie, trochę inne sprawy, nie łączą się ze sobą, a w twoim wywodzie niebezpiecznie blisko siebie istnieją.

no właśnie, widzisz : gdyby powstała jakaś Superliga można by zorganizować to jakoś inaczej, od nowa, może w taki sposób, który i tobie się spodoba.

ofk,, masz rację, ze w ligach amerykańskich oszustów się nie toleruje, że kultura prawna itd. ale też fakt, że zbiera się w tych ligach porządne towarzystwo. Nie tak jak w ligach europejskiej piłki, gdzie jeden golec z drugim golcem ustawi sobie mecz, bo w normalnych warunkach nie jest w stanie dopiąc budżetu.

golców lepiej unikać, jak mówił Oscar Wilde "jest tylko jedna grupa ludzi, którzy mówią wiećej o pieniądzach niż ci, którzy je mają : ci, którzy ich nie mają"

-
2018/04/21 14:26:02
"z tego, co czytalem jes to wersja oficjalna. jesli okaże się, ze to bzdura : odszczekam. "

Ale gdzie czytałeś? Prosiłem przecież o źródło.

"jestem na tyle zręczny, że "atencję" mogę sobie znaleźc na każdym forum jakie mi się przykaprysi, a więc w efekcie nigdzie jej nie muszą szukać. "

Ach, ta logika....

Szkoda tylko że zręczności brakuje by kogokolwiek kiedykolwiek do swojego punktu widzenia przekonać, ale nie o to przecież chodzi, nie?

Nawiasem te teksty o szczuciu możesz sobie darować, raczej podejrzewałbym twoją "zręczność w poszukiwaniu atencji" o rezultaty tak pięknego odzewu. Podobnie wszelkie insynuację do mojego zachowania - niedawno twierdziłeś że płaciłbym by oglądać Twoje posty, wczoraj wirone dał link do wtyczki na moja prośbę ;) tak bardzo celne są wszelkie twoje interpretacje mojej osoby.

Ale zgodzę się z jednym te wymiany uprzejmości do niczego nie prowadzą(szczególnie że wtyczka dostępna), zatem, przypomnę meritum tego posta: możesz podać źródło?
-
2018/04/21 20:22:32
Wystarczy cofnąć się o 50 lat.

1967 najwspanialszy sezon w historii klubu Celtic Glasgow zdobył wszystko, co było do zdobycia, zwyciężył w lidze, zdobył Puchary Ligi, Szkocji oraz Glasgow. 25 maja na Estádio Nacional w Lizbonie w finale Pucharu Europy The Bhoys w znakomitym stylu odnieśli historyczne zwycięstwo nad Interem Mediolan 2:1. Ofensywna gra Celticu triumfowała nad stylem catenaccio i stał się pierwszym klubem z Wysp Brytyjskich, który zdobył to trofeum. Warto zauważyć, że w całej historii tego pucharu Celtic pozostaje jedynym zdobywcą trofeum, którego wszyscy gracze urodzili się w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od miasta siedziby klubu. Później jedynie Steaua Bukareszt zbliżyła się do tego osiągnięcia.
-
2018/04/22 09:15:55
Przecinku.
Piszesz: "jak chodzi o Krym, to odbyło się tam referendum". Fakt: po wejściu wojsk niemieckich do Sudetów nie odbyło się tam referendum. Tu nie trafiłem z analogią.
W Polsce było kiedyś tak: mniejszość chciała ze Związkiem Radzieckim, a większość chciała ze Związkiem Radzieckim trochę mniej. No to urządzono referendum i okazało się, że jednak większość chce ze Związkiem Radzieckim bardzo.
Rozumiem, że każda prowincja może przeprowadzać referendum, do "którego państwa chce należeć?" i takie referendum jest ok.
Ciekawe jakie byłyby wyniki referendum w Czeczeni.
Mam wrażenie, że nie akceptujesz art. 127. § 1. polskiego kodeksu karnego ("Kto, mając na celu (...) oderwanie części obszaru (...)Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.).
Którą jeszcze zbrodnię akceptujesz? Zabójstwo (od 8 lat pozbawienia wolności, a więc trochę lżejszy kaliber), jeśli dotyczy złej teściowej ?
A może art. 27 naszej Konstytucji jest niefajny ("W Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski.")? Nie pomyślałem, że uchwalający naszą Konstytucję byli aż takimi nacjonalistami.
Ale my tu o piłce nożnej.
Piszesz, że piłka od dawna była oparta na oszustwie. Z tym się zgadzam. Tylko, że teraz dysponujemy narzędziami, które pozwalają te oszustwa usunąć, ale jakoś opornie to idzie. Rozumiem ten mechanizm oporu. W dziwowisku nie jest ważne, czy czarownica naprawdę jest czarownicą. W dziwowisku jest ważne, żeby ta osoba fajnie fajczyła się na stosie. Ludzi to bawi, a więc nie zawracajmy sobie głowy duperelami.
-
2018/04/22 10:03:29
Post pod postem, ale nie ma możliwości modyfikacji.
Rozumiem, że przykład z kobiecą piłką nożną (prawie nie ma fauli) nie przemawia, bo to ma być "męska gra". No to może inaczej.
Wczoraj obejrzałem mecz futsalu (czy jak to się tam nazywa). Grała chyba Barcelona z Interem. Grali mężczyźni. Nikt nikogo nie przewrócił. Prawie nie było fauli.
W piłce nożnej naprawdę nie chodzi o przewracanie przeciwnika. Chodzi o kopanie piłki. No to trzeba tak karać za przewracanie przeciwnika, żeby nie opłacało się przeciwnika przewracać.
Kiedyś ograniczenia prędkości na drodze nie miały sensu, bo nie było narzędzi do kontroli. Dziś te narzędzia są.
Kiedyś sędzia mógł nie zauważyć albo zauważyć nie chciał. Mógł też widzieć coś, czego nie było. I nie było narzędzi do kontroli sędziego albo narzędzia były wielce niedoskonałe. Dziś problem z narzędziami znika.
Może jednak warto postawić na uczciwość?
Ileż to było w siatkówce pretensji, że "piłka nie dotknęła bloku"... Dziś sami blokujący odradzają trenerowi zgłoszenie wideoweryfikacji, przyznają się do dotknięcia piłki i nawet pokazują sędziemu, że podjął dobrą decyzję. Można? Można! Wystarczy chcieć.
-
2018/04/22 10:47:25
@xavrasw
"żaden klub spoza obecnego grona nie ma szansy się przebić"
Atletico, PSG, Chelsea czy Manchester City się przebiły.
Nawet Leicester zostało mistrzem. :)
-
2018/04/22 11:43:32
@Repres
"...piłka od dawna była oparta na oszustwie. Z tym się zgadzam." - to teza przynajmniej dyskusyjna.
Świat organizmów żywych od tych najprostszych po te najbardziej złożone jest oparty na rywalizacji o wszystko. Im bardziej złożone organizmy tym więcej i bardziej złożonych obszarów rywalizacji. Rywalizacji często brutalnej dążącej nawet do unicestwienia rywala, zawsze jednak w/g reguł jednakowych dla rywalizujących.
Z oszustwem mamy dopiero do czynienia, kiedy jedni zaczynają łamać reguły kosztem rywali. Jedni pod wpływem emocji wywołanej rywalizacją, co szybko jest eliminowane przez samych rywalizujących. Inni bo inaczej nie potrafią, bo znaleźliby się poza rywalizacją.
W piłce nożnej często się to zaczyna od trenera, który nie potrafi nauczyć grać w piłkę, ale chcąc wygrywać ze swoją drużyną wrzeszczy w trakcie meczu na swoich "chłopaków": - nie daj mu przejść. Ci "nienaumiani" też chcą wygrywać.
Z tym sobie też można byłoby poradzić, wystarczy - jak - piszesz - tylko chcieć.
Jednak piłka nożna to we współczesnym sportowym świecie chyba największy obszar globalnej rywalizacji. Dziś nie tylko rywalizacji sportowej. W piłce rywalizują nie tylko piłkarze, ale także kibice, różnej maści działacze, media i ich pracownicy, biznes i ich pośrednicy (firmy reklamowe) a nawet państwa... - wszyscy którzy chcą w cieple sportowego sukcesu poprawić swój wizerunek, ogrzać "swoją dupę". Realizują oni swoje własne cele, w/g własnych reguł, a reguły rywalizacji sportowej są gotowi w każdej chwili naginać tak, żeby ich interesom nie szkodziły.
Widząc to, może dlatego dochodzimy do przekonania, że piłka nożna to jedno wielkie oszustwo. I może dlatego tak trudno jest z nim skończyć. Bo chyba nie wszyscy zainteresowani chcą chcieć.
P.S.
Wczoraj mogliśmy obejrzeć Puchar Hiszpanii. Sewilla próbowała ponaginać trochę piłkarskie reguły. Wygrała piłka 5:0!
-
2018/04/22 11:43:57
"ale gdzie czytales ?"

jak widać, tam gdzie reszta świata. było to dawno temu, a nie zwykłem notować w kapowniku kazdej strony jaką odwiedzam w sieci.

poza tym, istotą rzeczy jest tutaj fakt nagonki na rosyjskich sportowców, której źródła tkwią w polityce.

"nie o to przeciez chodzi, nie ?"

zgadłeś. nie o to chodzi.

polemika polega na wymianie zdań, punktów widzenia i argumentów. To czy ktoś kogoś przekona, to rzecz kompletnie nieistotna.

zresztą, jak chcesz badać : czy ktoś kogoś przekonał ? chcesz do głowy ludziom wchodzić ? jak ?

wystarczy, że kogoś nie lubisz jako człowieka, zeby traktować wszystkie jego argumenty jako nietrafione, niecelne i głupie. Nie zastanawiasz się nad ich sensem : nie lubisz autora i to determinuje twoją ocenę.

możesz też dac się przekonać, ale zachować to dla siebie. Powód : ambicja. Nie przyznasz się przed innym, że mogłeś się mylić, a ktoś inny mógl mieć rację.

powodów moga być setki. dlatego "przekonanie kogoś" nie ma sensu jako wykładnik wartości polemicznej argumentów.

poza tym, jest wielu takich, którzy tylko czytają, nie piszą sami. skąd wiesz, co oni myślą ?

jaki jest więc sens twojego pseudozarzutu, ze "nie przekonałem nikogo do swojego zdania" ?

poza tym, są takie "zdania", które maja na tyle mocną logiczną strukturę, albo ich rywalki są na tyle rachityczne, ze nie trzeba im certyfikatów od osób trzecich.

"niedawno twierdziles ze placilbym"

nie twierdzilem. to ty napisałeś, ze "brakowało ci" moich postów.

przyjałem to z pewnym zakłopotaniem, bo mnie twoich w ogóle nie brakowało. Teraz zaczynam podejrzewać, ze brakowało ci nie tyle moich postów, ile mojej tzw osoby, żeby zacząć tutaj zacząc jakąs nagonkę, jakby był co najmniej rosyjskim lekkoatletą.

"mozesz podac źrodło"

nie mogę, ponieważ go nie pamiętam. ale jak zdązyłeś się przekonać, reszta świata korzystała z tego samego. Może oni coś wiedzą.

a jesli to był fake i dałem się wpuścić : nie będzie żadnych problemów z wyegzekowaniem ode mnie wyrazów skruchy i zawstydzenia.

-
2018/04/22 11:58:41
@repres1

wyniki referendum na Krymie nie są zaskoczeniem i nie mogą być. gros ludności tam mieszkajaćej, to Rosjanie, którzy zawsze sercem, duchem i umysłem byli w Rosji.

nie mam żadnych oporów, by ci przyznać rację, ze Rosja wykorzystała sytuację, ale trudno abstrahować od okoliczności : zamach stanu w Kijowie, który zasadniczo zmienił sytuację prawną, bo jak mozna honorować rząd, który powstał w wyniku siłowego wysadzenia z siodła dotychczasowego legalnego rządu ? potem : agresywne zachowania nowej władzy, nacjonaliści zapowiadający Krymowi i Dobasowi "drugi Wołyń" - wobec takiej sytuacji, co lepsze ? czekać na rozlew krwi czy zrobić secesję, wcielić rosyjski kulturowo, mentalnie i tożsamościowo Krym do Rosji i zrobić to bez jednego wystrzału ?

moim zdaniem, ruch Rosji zapobiegł wojnie i rozlewowi krwi.

"nie akceptujesz art. 127"

jestem dolnoślązakiem. I trudno było mi go akceptować, gdyby w Warszawie władzę siłą przejęli faszyści, dorwali się do pół milioina sztuk broni, po kraju zaczełyby grasować zbrojne hufce mające za cel mordowanie dolnoślazaków, zaś nowy Sejm zaczałby swoje obrady od uchwały wedle której dolnoślazak nie ma prawa mówić po polsku, a np powinien szczekać albo kwakać.

sam bym agtitował na rzecz autonomii Dolnego Slaska od reszty Polski, a najlepiej za autonomią w obrębie Niemiec.

prawo na Ukrainie zostało złamane w momencie obalenia siła legalnego rządu. powstała anarchia. a Rosja powiedziała : jak anarchia, to my bierzemy nasz Krym, zanim faszysci z Azowa, Ajdara czy Prawego Sektora przyjdą tam i wymordują wszystkch Rosjan.

uważasz, ze to oburzające ?



-
2018/04/22 12:04:50
PS : w Ukrainie miała już miejsxce np POmarańczowa Rewolucja. Przejęły wówczas władzę siły polityczne sympatyzujące z Zachodem.

Rosja nic z tym nie zrobiła, bo odbyło się to w sposób cywilizowany i z poszanowaniem dla reguł współżycia. Nie ruszyła Krymu, nie było buntu w Donbasie.

niestety, Majdan doprowadził do przewrotu zupełnie innego charakteru, na co Rosja już musiała reagowac.

wyobraź sobie,że na Litwie faszyści i nacjonaliści obalają siłą legalny rząd i mówią : a zaczniemy nasze rządu od delegalizacji języka polskiego, a polską mniejszośc zabijemy.

Co wg ciebie powinien zrobić wtedy polski rząd ?

[bo ja uważam, ze polskie czołgi powinny grzać silniki, gdyż państwo narodowe, które wypowiada wojnę mniejszosći narodowej na swoim terenie zamieszkująćej, automatycznie wypowiada wojnę także ich państwu, co wymaga intwerencji zbrojnej w celu zapobiżenia ludobójstwu]

[jesli zgodzisz się ze mną, to czy zgodzisz się także z tym, ze Rosja miała takie prawo w stosunku do Krymu i Donbasu ?]
-
2018/04/22 12:15:08
"wystarczy, że kogoś nie lubisz jako człowieka, zeby traktować wszystkie jego argumenty jako nietrafione, niecelne i głupie. Nie zastanawiasz się nad ich sensem : nie lubisz autora i to determinuje twoją ocenę. "

Tak bez wątpienia bywa, ale jak to mówią "po owocach ich poznacie". Fakty są takie, że grzecznie i dwukrotnie zapytałem o źródło rewelacji o domniemanym zbiciu fiolek. Zapytałem, bo kto wie, może faktycznie tak było, przecież mój stosunek do ciebie nie może determinować faktów. Zapytałem raz i drugi. Raz i drugi wykręciłeś się od odpowiedzi, i mam uwierzyć że "nie pamiętasz" gdzie była informacja którą się tu pochwaliłeś całe 2 dni temu, oraz że najwidoczniej nie zapisała ci się w historii wyszukiwania. Naprawdę, nie muszę do tego dopisywać żadnych osobistych komentarzy, sprawa mówi sama za siebie.
-
2018/04/22 12:15:11
"dysponujemy narzedziami ktore pozwalaja oszustwa usunac"

może : niedopatrzenia ? błędy ? gafy ? kiksy ? :]

rozumiem, ze chodzi ci o mozliwość korygowania tych błędów za pomocą zapisu video ?

jest to logiczne, ale sadzę też, że musi mieć jakieś sensowne zasady, bo przecież nie można każdej akcji analizować osobno, zatrzymywac bez przerwy gry i cofać jej albo wracać do momentu, w którym została zastopowana.

nie pamiętam, który to był mecz w ostatnich tygodniach, ale w przeciagu 10 minut mozna było odnotować przynajmniej 8 sytuacji, na tyle kontrowersyjnych, że widownia buczała, piłkarze protestowali, a trenerzy bili rekordy nerwowych podskoków tuż przy linii bocznej.

gdyby 8 razy w ciągu 10 minut zatrzymać grę, by sprawdzić jak było i podjąc decyzję [kto miałby to robić ? śedzia główny ? komisja ? komisja konsultująca się z sędzią głównym ?], to te 10 minut by trwało 20 minut. Mecz dzisiaj ma 90 minut plus 5 doliczonych. Jak dalece można go przedłużyć i co z płynnością gry ?

dochodzi też kwestia samej natury gry, którą większośc kibiców akceptuje, a której częscią są te własnie błędy, czy jak chcesz : oszustwa.

ofk, przy wszystkim : w pełni zgadzam się z tobą, że jest to pole do potencjalnych nadużyć i możliwych wypaczeń, więc przydałoby się coś z tym zrobić.

ale np. jak ofk wiesz, Premiership nie zdecydowała się na wprowadzenie VAR od przyszłego sezonu.

nie ma sensu dyskutowac z faktem, może warto pomyśleć o tym : dlaczego podjęto taką decyzję ?

dla oszustw czy dla ocalenia ducha gry ? a może celem dopracowania zasad stosowania systemu elektronicznej weryfikacji ?
-
2018/04/22 12:23:03
"post pod postem ale nie ma mozliwosci modyfikacji"

nie przejmuj się drobiazgami :]

ja też ogladam futsal, czasami z bliska, bywałem na meczach u sąsiadów z Południa.

to trochę inna gra, na innym podłożu, ograniczony charakter walki fizycznej jest tak wpisany w kulturę gry i warunkowany m.in faktem, ze upadek na podłogę to trochę inna para kaloszy niż na murawę.

"dzisiaj sa narzedzia do kontroli, wiec moze warto postawic na uczciwosc'

zawsze warto na nią stawiać.

myślę, ze doczekamy się realizacji twoich postulatów, ale to bedzie na tyle duża zmiana,ze musi być odpowiednio przygotowana, ścisle obwarowana zasadami i regułami, no i wymaga wielu testów.

a i tak coś czuję, ze jak te zmiany wejdą w życie i piłkarze nie bedą nurkować, symulować, pomyłki sędziowskie będą naprawiane, a przekroczenia całym obwodem linii bramkowej przez piłkę niezawodnie wychwytywane, to łza się w oku nam zakręci za tamtymi [tymi] czasami, bo czyż piękno nie tkwi w niedoskonałości ? :]
-
2018/04/22 12:23:58
Barca - Sevilla 5:0 w finale Pucharu Krola.

a niektórzy mówili, że trener zamęczył swoich piłkarzy i stąd 0-3 z Romą ;]
-
2018/04/22 12:27:04
PS : A Zlatana Szwecja nie chce w kadrze na MS.

"za duży indywidualista, druzyna musiala by zmienic system pod niego"

yup :] gdyby to był zawodnik wpasowujący się w układ zespołowy, to byłby bezcenny ze swoją umiejętnością zdobywania goli z niczego. a tak : jak nie ma poczucia i świadomości, że zespoł chodzi pod jego dyktando, to te błyski wirtuozerii jakoś mu się nie chcą przytrafiać. wszystko w głowie siedzi.
-
2018/04/22 16:15:56
"Weź tabletkę, weź tabletkę... " - Ciekawe czy pomogłaby na blogowe pieprzenie.
-
2018/04/22 18:11:20
@alp
Może pomogłaby dotrzeć do źródła ;)
-
2018/04/22 18:23:49
Hm? "Do źródła"? - Obawiam się, że moglibyśmy się znaleźć w samym środku burzliwej debaty w piaskownicy, z chwilami przerwy/wytchnienia na siusianie w piasek.
-
2018/04/23 19:37:22
@Autor

Każda sensowna odpowiedź jest minimalistyczna. Należy zacząć od siebie i postępować zgodnie z własną wewnętrzną prawdą. Niezależnie, czy prowadzi to do bojkotu piłki czy do umocnienia fascynacji nią. Najważniejsze, aby każdy z nas miał poczucie, że nie okłamuje samego siebie. Dlatego nie mogę oglądać mundialu w Rosji, ale nadal mogę oglądać Ligę Mistrzów (mimo że obecność Gazpromu, a nade wszystko kara finansowa dla FC Basel za to, że aktywiści Greenpeace rozwiesili kilka lat temu na jego stadionie podczas meczu transparenty "Gazprom, don't foul the Arctic", są nie do pogodzenia z pryncypiami demokracji liberalnej). Niestety, nie potrafię sensownie uzasadnić, dlaczego ww. zdarzenie nie wywołało we mnie chęci bojkotu. A skoro nie wywołało, to - zgodnie z wewnętrzną prawdą - oglądam, choć nie jestem z tego dumny ani przesadnie szczęśliwy.
-
2018/04/23 22:46:31
Dziś, przez przypadek obejrzałem skrót meczu Stali Mielec z Odrą (chyba) Opole (przepraszam za ewentualny błąd, ale już od dawna nie znam się na piłce; kiedyś byłem w stanie wymienić wszystkie wyniki mś od 1930 roku do 1986 roku). Sędzia odgwizdał 2 rzuty karne za dotknięcie ręką napastnika przy piłce. Bardzo mi się te decyzje podobały. Powinny uczyć rozumu. "Trzymaj łapy przy sobie. Straciłeś równowagę? To rymsnij na murawę, ale nie łap się przeciwnika".
Jesli w tym kierunku pójdzie piłka, może do niej wrócę.