Blog > Komentarze do wpisu

Brudna niedziela

Manchester City, Paris Saint-Germain, PSG

I oto nastał dzień wspólnego świętowania w obu państwowych klubach finansowanych brudną – krwawą – mamoną znad Zatoki Perskiej. Mistrzem Anglii zostały właśnie Zjednoczone Emiraty Arabskie, natomiast mistrzostwo Francji odzyskał Katar, wyjąwszy króciutką przerwę panujący tam już od dłuższego czasu.

Nie myślcie, że wciskam wam publicystyczną hiperbolę. Manchester City należy do wicepremiera emirackiego rządu, a w Paris Saint-Germain prezesuje minister rządu katarskiego. Obie mierzone miliardami inwestycje służą celom dyplomatycznym i interesom azjatyckich dyktatur, za oboma stoją reżimy na potęgę gwałcące prawa człowieka. I w obu panuje specyficzny klimat – szejkowi Mansourowi przez dziewięć lat posiadania City ledwie raz (!) zachciało się wpaść na mecz, a Al-Khelaifi twarzą klubu uczynił niejakiego Neymara, któremu nie zachciało się wpaść na stadion nawet dzisiaj (leczy kontuzję w Brazylii), gdy paryżanie rozgrywali ligowy szlagier z Monaco i zdobywali tytuł.

Do tematu jeszcze wrócę, bo coraz bardziej dławi mnie hektolitraż cuchnącego szmalu zalewającego futbol. A zdaję sobie sprawę, że wcześniej czy później wyłoni się z niego triumf w Lidze Mistrzów.

Na razie chciałem tylko podzielić się minirefleksją: choć kluby, które zaraz wymienię też niekiedy wchodzą w brzydkie konszachty, to cieszę się, że wciąż istnieje hiszpański (prawie) mistrz z Barcelony, w którym prezesa wybierają w głosowaniu kibice, bawarski w każdym calu niemiecki mistrz Bayern, a także włoski wszechmistrz Juventus, należący od dekad do rodziny Agnellich. Cholera wie, ile to jeszcze potrwa.

niedziela, 15 kwietnia 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/04/16 00:13:47
Jak wszyscy pamiętamy, już dwa tysiące lat temu pewien Rzymianin tłumaczył, że pecunia non olet. Tylko, że on dorobił się na toaletach publicznych, a niektórzy nie zauważają, że niektóre pieniądze śmierdzą jakby bardziej.
-
Gość: byniolus, 79.133.206.*
2018/04/16 01:57:26
Jakie to ma znaczenie skad sa pieniadze, to tylko sport, rozrywka, Zreszta w dzisiejszych czasach wiekszosc wielkich pieniedzy jest brudnych.
-
2018/04/16 12:32:10
Dlatego nigdy nie będę kibicował takim klubom - super hiper potęgom, powstającym w 5 minut i nakręcającym transferowe, finansowe wariactwo.
-
Gość: stanislaw414, *.devs.futuro.pl
2018/04/16 12:42:54
Przypomnę pod tym wpisem słowa Guardioli, które padły w trakcie konferencji, na której trener City motywował przywdziewanie żółtej wstążki unosząc się wolnościowo nad Pirenejami, gdy został skontrowany zarzutem hipokryzji opartym o świadczenie usług właścicielom z niewolnego kraju:

"Każdy kraj decyduje o tym, jak chce funkcjonować. Jeśli dana osoba zdecyduje się w nim żyć, to jego sprawa. Urodziłem się w kraju z demokracją i staram się pielęgnować ten stan."

(BTW czy on próbował prostować potem lub w jakiś sposób tłumaczyć to stanowisko?)

Ja raczej nie wymagam lub nie chcę narzucać postawy, polegającej na odmowie pracy dla tego rodzaju pracodawców (choć w Europie jest pewnie wciąż sporo klubów, które mogłyby zaspokoić wielkie ambicje zawodowe wybitnego trenera czy piłkarza, a i kasą sypnąć taką, żeby ustawić ród na trzydzieści pokoleń do przodu), ale k.... wymagałbym, że ktoś o takiej pozycji jak Guardiola potrafiłby powiedzieć np. "Świat jest skomplikowany. Tak, spółka w której pracuję należy do biznesu z ZEA, ale jeśli mnie pytacie o to, jakie jest moje stanowisko wobec naruszania praw człowieka, jest ono jednoznaczne". Przecież - przy pozycji jaką ma - nie zwolniliby go z dnia na dzień. To nie jest jakiś podrzędny menadżer, trzęsący się o utrzymanie najbliższych, który powinien obawiać się powiedzieć czegoś choćby delikatnie "niepoprawnego". Z drugiej strony zauważyłem - nie mam czasu weryfikować czy to rzetelna informacja - że gościu razem z tym samym biznesem rządzącym w City, kupił na spółę klub Girona w Pimiera Division. Ciekawi mnie - tak literacko - czy ów wrażliwiec, wolnościowiec, pełnokrwisty demokrata, może inteligent (?) budząc się nad ranem lub nie mogąc zasnąć (każdy miewa takie chwile) nie rozmyśla czasem, ze sprzedał duszę, ale jestem skłonny przyjąć hipotezę, że mając na początku wątpliwości, całkowicie je wyparł i zasłonił wizjami osobistych marzeń, które stały się dlań najważniejsze.
-
2018/04/16 13:08:14
Raczej klasyczne wyparcie w imię tzw. wyzwań. No i łagodzenie wewnętrznych bolączek sprawą katalońską. Gdyby to był jakiś szef trującego koncernu i np. starał się, sadząc drzewa, przykryć inne szkody środowisku, nazywałoby się to green washing - w tym przypadku to takie Catalonia washing delikatne. W ogóle to zastanawiam się, jak to się działo z niektórymi prominentnymi kibicami City - pomijam jakiegoś Gallaghera, którego hit stał się stadionowym hymnem, ale np. ciekawi mnie, czy inni, jak np. zmarły w styczniu Mark E. Smith aż tak entuzjastycznie reagowali na rodzącą się potęgę niebieskiego Manchesteru za kasę wiadomo jaką.

Oczywiście Anglicy przy całej swojej rezerwie pewnych rzeczy są świadomi i jakieś tam obawy wyrażają. I już, a jakże, dyskutuje się nad kwestią: co się stanie w niebieskim Manchesterze, kiedy taka kasa nagle pójdzie w cholerę (bo przecież wszystko możliwe). I oczywiście mówi się o infrastrukturze, o tym, co się zmieniło na samym dole - szkolenia, system, itd. Długofalowy model, poczucie związku z klubem vs. model "najemnika", bo przy tym ostatnim nie da się wygrywać itd. Natomiast niesmak żaden w publicznej przestrzeni się w nadmiarze nie pojawia. Pojawia się dopiero na samym dole, kiedy autobus City wjeżdża na wrogi teren Anfield.
-
Gość: grzespelc, *.dynamic.chello.pl
2018/04/16 20:25:26
I to wszystko w kraju, który ze dwa stulecia żył z pracy niewolników na podbitych terytoriach. Ale o tym już powoli się zapomina.
-
2018/04/16 22:06:06
Do tematu jeszcze wrócę, bo coraz bardziej dławi mnie hektolitraż cuchnącego szmalu zalewającego futbol. A zdaję sobie sprawę, że wcześniej czy później wyłoni się z niego triumf w Lidze Mistrzów.

Czekaj, bo się pogubiłem - znaczy się szmal Abramowicza cuchnie mniej niż ten arabski czy Ci się zapomniało, że oni już wygrali LM?
-
2018/04/17 00:13:10
Ostatnio wygląda na to, że każdy szmal cuchnie, zwłaszcza cudzy. Niektórzy nawet jak pociągnęli nosem, wyrywają się, żeby przekazać go na jedynie słuszny cel i to pomimo, że jeszcze przed chwilą uważali, że im się należy jak psu micha.
Mnie również nie podobają się różne przekręty związane z finansowaniem współczesnej piłki, upowszechniające się podporządkowanie reguł sportowych "złotemu cielcowi", o czym wielokrotnie w komentarzach dawałem wyraz.
Ale nie dajmy się do końca zwariować. We współczesnej piłce i wokół niej kręcą się olbrzymie pieniądze i wielu chce z nich "coś" uszczknąć dla siebie. Ścigajmy ich, ale róbmy to w sposób, który nasza cywilizacja wypracowywała przez ponad dwa tysiące lat. I nie wkładajmy do jednego worka, ponieważ inaczej zostanie tylko spalona ziemia.
-
2018/04/17 09:28:25
@up

Podejście koncyliacyjne nie jest mi obce, ale, wiesz, rozróżnianie natężenia smrodu rosyjskiego vs arabskiego to jest taka trochę zabawa w szambie. Poza tym z tego się rodzi dosyć niebezpieczne zjawisko bagatelizowania mniejszego skurwysyństwa. Ty mówisz o niewkładaniu do jednego worka, to zaraz pewien delikwent powie, że pieniądze są moralne (nie jestem przekonany, że to był bait tak a propos) i weź mi teraz taką moralność zestaw z parą Abramowicz-Chodorkowski.
Jeszcze jedna rzecz: o jakim ściganiu piszesz? Jak Ruscy otruli (albo i nie, bo to nigdy do końca nie wiadomo) Skripala to zaczęto bredzić o bojkotowaniu mundialu, ale jakoś nikt się nie zająknął, że Angole mogliby zacząć od zablokowania aktywów choćby takiego Abramowicza, które mają u siebie.
-
2018/04/17 11:14:51
@ xavrasw
Może i jest to trochę "zabawa w szambie", gdyby nie dość powszechna reguła: - cudze pieniądze śmierdzą, a swoje jakby trochę inaczej". Wrzucony przez Ciebie przykład Abramowicza też niezbyt ładnie pachnie mi odpowiedzialnością zbiorową, pomijając już skutki ewentualnej retorsji i obustronnej eskalacji działań.
Moim zdaniem każdy taki przypadek powinien być "ścigany" indywidualnie, zgodnie z obowiązującymi regułami prawa i jego ocena powinna być zindywidualizowana oraz oparta na dowodach, a nie na poszlakach.
Ale myślę, że Rafał we wpisie porusza problem naszej moralności

-
2018/04/17 11:21:03
urwało mi...
Myślę, że Rafał we wpisie porusza problem naszej podwójnej moralności i osobistej tolerancji w sytuacji, gdy osiągamy szeroko rozumiane korzyści. I w tym kontekście komentowałem, że niektóre pieniądze śmierdzą nam jakby mniej.
-
2018/04/17 12:00:44
@xavrasw
" (nie jestem przekonany, że to był bait tak a propos)"

Cóż, pozostaje mi się zgodzić. Regularnie nie doceniam potencjału ludzkiej głupoty.
-
2018/04/17 12:19:25
@xavrasw
Czekaj, bo się pogubiłem - znaczy się szmal Abramowicza cuchnie mniej niż ten arabski czy Ci się zapomniało, że oni już wygrali LM?

Chyba się czepiasz, przecież ilekroć mogę, to przypominam, że biznesową karierę Roman zaczął od kradzieży pociągu. Ale szamba przybywa - wczoraj była jedna Chelsea, jutro może być Katar kontra ZEA w finale, ja zdecydowanie czuję różnicę.
A natężenie smrodu, owszem, może mieć różną skalę, tak jak hierarchizujemy np. dyktatury albo zbrodnie. Czym innym jest kaprys pojedynczego Abramowicza, czym innym przejmowanie futbolu przez krwawe monarchie absolutne znad Zatoki Perskiej, a jeszcze gorzej zrobiłoby się, gdyby Barcelonę kupiła Korea Północna. Co oczywiście nie sprawia, że w rosyjskiej Chelsea zaczyna pachnieć fiołkami.
-
Gość: grzespelc, *.inet-siec.pl
2018/04/17 15:20:55
Nie kupiła Korea, ale sponsoruje Azerbejdżan. No ale pan Rysiu powiedział, że wszystko było ok, więc...
Im dalej w las...
Szkoda tylko tej pięknej dyscypliny, ale myślę, że ona zawsze się obroni.
-
2018/04/17 19:16:56
Szkoda tylko tej pięknej dyscypliny, ale myślę, że ona zawsze się obroni.

Myślę, że właśnie obserwujemy jej schyłek.
-
Gość: Przemek, *.sta.asta-net.com.pl
2018/04/17 20:58:51
Zainspirowany tekstem postanowiłem posprawdzać, na ile krwawe i opresyjne są reżimy. No i faktycznie, można się zbulwersować.

W takim Dubaju 95% mieszkańców to imigranci z niemal 200 krajów świata, tworząc niepowtarzalną kulturowo, otwartą i bardzo postępową mieszankę, będącą awangardą świata arabskiego i nie tylko. Wolność gospodarcza - imponująca. Jesteśmy daleko za murzynami, yy.. arabami. Owszem, można się przyczepić do ograniczonych praw kobiet (ale wiem z pierwszej ręki, że Polki czują się tam o wiele bezpieczniej niż w Polsce), zakazu krytyki króla, czy trudnych warunków pracy hinduskich imigrantów (ale i tak jest to praca marzeń dla młodych chłopaków z Kerali), jednak nie wpadajmy w przesadę. Zaraz przecież możemy dorzucić opresyjny hiszpański reżim duszący wolnościowe plany Katalonii, Węgry czy Polskę, a co ;)
-
2018/04/17 21:01:39
Schyłek jest dlatego, że parafrazując klasyka (Rafała, ale bardziej jednak Churchilla) "piłkarze zarabiają tak wiele, robiąc tak niewiele".
-
2018/04/17 21:14:48
Pipes, piłkarze robią może niewiele, ale sami zarabiają na siebie. W przeciwieństwie do wielu innych podobnie ustawionych.

Btw. oto okazuje się, że i w Polsce pracują niewolnicy. Sprawdzić, czy aby te stocznie nie dają potem na sport...
-
2018/04/17 21:19:02
@Przemek

Prawa człowieka nie są tematem, z którego warto robić sobie żarty.

Link do rzetelnej info na stronie Amnesty International:

www.amnesty.org/en/countries/middle-east-and-north-africa/united-arab-emirates/report-united-arab-emirates/
-
2018/04/17 23:18:02
Ale przecież jeszcze przed chwilą Barcelona biegała z Katarem na boisku, a Real nadal na piersi nosi dumne Fly Emirates. Bayern ma napisane na stronie partnerów - Hamad International Airport (Qatar), a United - Commercial Bank of Qatar i Emirates NBD. Ja się nie znam na tym wszystkim, ale coś mi się zdaje, że największe piłkarskie kluby już dawno zaprzedały duszę (arabskim) pieniądzom. A jak nie arabskie to przyjdą inne. To nie jest tak, że w Chinach się szczególnie przejmują prawami człowieka...
-
Gość: Przemek, *.sta.asta-net.com.pl
2018/04/19 12:14:50
@Stanislaw414

Proszę poczytać co na rzetelnej stronie Amnesty International piszą o Polsce, Węgrzech czy Hiszpanii ;)
-
2018/04/19 14:56:01
@Przemek

Może zróbmy tak, bo to uprości sprawę: niech Pan wskaże jakąś informację lub materiał Amnesty International dotyczący Polski, Węgier lub Hiszpanii, który Pan uważa za nierzetelny (może najprościej Polski, ponieważ nietrudno będzie ustalić niesporny stan faktyczny) z uzasadnieniem, zaś ja następnie chętnie się do tego odniosę. Dodatkowo, prosiłbym o podanie źródeł informacji, z których Pan czerpie wiedzę o przestrzeganiu praw człowieka na świecie.