Blog > Komentarze do wpisu

53 miesiące miodowe

Adam Nawałka w pewnym rankingu jest już trzeci, za Kazimierzem Górskim i Antonim Piechniczkiem. Ale cały czas nie zgnuśniał, dlatego tym razem cotygodniowy felieton poświęciłem temu, jak staje się trenerem włoskim. Przeczytacie go tutaj.

niedziela, 25 marca 2018, rafal.stec
Komentarze
2018/03/26 11:34:14
(...) Tak więc Michałowi Pazdanowi wyrosły dredy, ale nie były to dredy zwyczajne, o jakich marzył Radosław Majdan na emeryturze i jego życiowa partnerka. Agenci Profesora Nawałki wykradli z laboratorium Marvela tajną przez poufną recepturę mechanicznych ramion Doktora Octopusa, zaś Michał został wyposażony w piłkarską broń pozwalającą mu ścigać przeciwników po całym boisku bez opuszczania pozycji środkowego obrońcy. W spowitej bladoniebieskim światłem sali huczały inkantacje o brzmieniu niezrozumiałym dla zwykłych śmiertelników: "musimy mieć plan na to spotkanie", "najważniejsza jest konsekwencja" i "nikogo nie można lekceważyć!", głos czarodzieja technokraty złowieszczo odbijał się echem od ścian i dudnił na trzydziestym trzecim piętrze bunkra zbudowanego na rubieżach Arłamu. Japoński szpieg rażony nagłym, przeszywającym lękiem spadł z dachu, prosto na przytrzymujących drabinę Senagalczyka i Kolubijczyka. Profesor ryknął po włosku: "trzy-cztery-trzy!" i z jednego z dwudziestu ośmiu wielkich kotłów tworzących skomplikowany wzór na podłodze przypominającej kształtem szachownicę, wyskoczyła wielka i naga czworonożna Piszczek-Błaczykowski bestia. Na jej ciele nie było żadnych blizn. Tętniła pierwotną mocą i siłą. Rozpostarła biało-czerwone skrzydła, wzbiła się ku szklanemu sufitowi i ów szklany sufit przebiła, ruszając w pogoń za rywalami, ku Moskwie. Wtedy Nawałka podszedł do stojącego w centralnej części laboratorium urządzenia wyglądającego na wielki inkubator. To miało być jego największe dzieło, najznakomitsza - w jego założeniu - idea, pozwalająca rządzić światem przez kolejne dekady. Profesor postanowił rozmnożyć Lewandowskiego tak, żeby z jednego Lewandowskiego powstało dwóch Lewandowskich. Dwóch terminatorów, dwie maszyny, dwaj królowie złodziei! Wcisnął czerwony guzik, a ciemność nocy za oknem przeszyła błyskawica. Laboratorium wypełniły kłęby gryzącego dymu, zaś chwilę później wysoki dźwięk otwieranego kokpitu X-Winga. "Robert!!! zawołał Profesor, a kiedy dym nieco opadł i zaczęła się przed nim wyłaniać postać: "Robert!!?" - zapytał powtórnym krzykiem Nawałka - "Na miłość boską to ty!!?", "Nie" - odpowiedział stojący (...)"

Nawałka - pierwsze pokolenie
-
2018/03/26 12:54:34
Prawda, rozmnożenie Lewandowskiego byłoby najbardziej doniosłym cudem od wydarzeń w Kanie Galilejskiej.
-
2018/03/26 16:03:08
(...) naprzeciw Profesora zawodnik. Jego rude, naelektryzowane włosy utworzyły wokół głowy oślepiającą aureolę. Młodzieniec z łobuzerskim błyskiem w oku przywdziewał czerwoną koszulkę z napisem CCCP, skrojoną według wzoru z 1982 r.
- Adaś - przecież to ja. Nie poznajesz? - rzekł rudowłosy.
- O k..... to niemożliwe! - wypalił trener reprezentacji Polski, zdejmując jednocześnie szybkim, zamaszystym ruchem rewolwerowca okulary z nosa.
- Ja ........ - pomyślał Profesor Nawałka - ktoś musiał podmienić probówki. (...)

Nawałka - pierwsze pokolenie

@rafal.stec

Obawiam się, że jakkolwiek laboratorium Nawałki wyprzedza pod względem technologii i wiedzy resztę Polski o wiele lat świetlnych, to nie dysponuje ani wystarczającą mocą ani finansami, aby sklonować Lewandowskiego. Może być natomiast tak - nawiązując do kilku Twoich poprzednich felietonów dotyczących szkolenia i filozofii rozwoju piłkarskiego świata za naszą zachodnią granicą - , że Lewandowskiego skopiowali już Niemcy, zaś na germańskich zielonych polach rosną młodzi Robertowie. Jedyna nadzieja w Bońku, ale tak naprawdę to nie wiadomo ;-)
-
2018/03/26 18:04:17
Taka wymiana poglądów, na tak pasjonujący mnie temat, a ja nie potrafię "przeskoczyć" logowania na stronie Wyborczej. Ale nadrobię.
Na razie więc podrzucę kamyczek (świeżutki) na równie pasjonujący temat... - podwórkowej myśli szkoleniowej.
Kaziu Węgrzyn (skądinąd onegdaj zupełnie niezły grajek) podsumowując wraz z innymi byłymi piątkowy mecz reprezentacji uznał, że eksperyment ustawienia z trzema obrońcami trzeba kontynuować "bo może na MŚ trzeba będzie jakiś mecz wygrać" (cyt. z pamięci). Z wrażenia, że może nas dotknąć taka katastrofa omal nie zemdlałem!
-
2018/03/26 21:24:07
Niestety substraty ma nasz Chemik słabsze niż 2 lata temu ...
-
2018/03/27 10:14:06
@alp67

Mam nadzieję, że już sobie poradziłeś, ale jeśli nie, to spróbuję streścić, żeby ci zaostrzyć apetyt (mam nadzieję, że gospodarz nie będzie miał mi za złe): (i) najpierw autor wchodzi do laboratorium Nawałki i przygląda się jego eksperymentom. Interesujące, że trener jawi mu się jako wybitny naukowiec (choć nie koniecznie szalony) i czarodziej jednocześnie; (ii) potem Kronikarz wchodzi na mury polskiej twierdzy nie do zdobycia, wskazując, że wprawdzie w niektórych miejscach widać dziury i pęknięcia, ale generalnie jest to konstrukcja coraz mocniejsza; (iii) następnie jedzie za Profesorem Nawałką do Włoch, gdzie ten podobno się wychowywał; (iv) tam razem analizują systemy gry ze środkowymi obrońcami i inne innowacje all'italiano, przeróżne gambity szachowe; (v) na koniec wracają razem na Stadion Śląski i spotykają się z Górskim, Piechniczkiem i Strejlauem.

Odblokuj ten dostęp, bo dzisiaj widzę jest już nowy tekst o japońskiej i koreańskiej tiki - tace. Będzie o czym gadać ;-)

@drexler22

To malutkie one on one.

Po meczu z Senegalem przyjmuję, że wręcz przeciwnie. Abstrahując od debiutantów, zupełnie przyzwoicie pokazał się Kownacki, a co drugie dotknięcie piłki przez Zielińskiego w drugiej połowie wprawiało mnie w zachwyt. Cieszyło mnie, że wreszcie troszeczkę lepiej przedstawiał się defensywnie. Myślę, że komponentów wbrew pozorom jest coraz więcej i są coraz ciekawsze i jednocześnie coraz mniej - jakby to powiedzieć - jednoznaczne i oczywiste. Przegrana - o dziwo - w ogóle mnie nie zasmuciła, ale czekam na dzisiaj. Jeśli dziś nie wygrają, chyba zaniepokoję się.
-
2018/03/27 10:48:55
@Stanisław
Miejżesz litość i nie przyprawiaj o zawał. Z Senegalem jeszcze nie przegraliśmy...
-
2018/03/27 11:10:57
To dzisiaj nie z Japonią?
-
2018/03/27 11:14:59
Porozmawiamy, gdy zobaczymy wynik. Jeśli wygramy, to jak dla mnie możemy ich lekko nie odróżniać. Przy przegranej lub kaszaniarskim remisie rozpoczynamy krucjatę na rzecz szerzenia wiedzy o ewidentnych różnicach pomiędzy Japończykami a Koreańczykami. I to z obu części półwyspu.
-
2018/03/27 11:48:35
To jest rewanż pełną gębą (no dobra, półgębą) za mundialeiro z 2002 r. ("na początek zero dwa z Koreiros"). Japonia może mniej się różni od Korei niż Senegal od Nigerii (P. Czado miał o tym ostatnim zestawieniu notkę), ale póki co lepiej dać sobie siana z Japonią i ładnie się zrewanżować za tę ogromną krzywdę, która "szybko ustawiła" sytuację w grupie" niczym stracona szybko bramka "ustawiająca mecz". Jerzy Dudek na pewno będzie obgryzał paznokcie.
-
2018/03/27 17:16:47
@Stanisław
Serdeczne dzięki.
" następnie jedzie za Profesorem Nawałką do Włoch, gdzie ten podobno się wychowywał;" - to by wiele wyjaśniało. Na pewno fascynację catenaccio pomimo, że sami Włosi dawno sobie już tą archaiczną taktykę odpuścili. Ale cóż? Sam Boniek kiedyś żalił się, że "Adaś" jest uparty i trudno mu coś wyperswadować.
Komponentów jest faktycznie więcej niż stara się nas o tym przekonywać PMŚ (oczywiście skrót od podwórkowa). Obawiam się jednak, że Nawałka jak zwykle "poleci" wieloletnim trenerskim doświadczeniem... - w końcu najbardziej podobają nam się piłkarze (filmy), które już widzieliśmy.
P.S.
Moje problemy z Wyborczą trochę jeszcze potrwają. Tak namieszałem, że już im się nic nie zgadza. Pewnie jak próbuję się zalogować, to włącza się im antyhakerski alarm. Muszę poczekać na swojego osobistego informatyka, który niestety ma w tej chwili chorobę w rodzinie i w związku z tym teściową na karku.
-
2018/03/28 00:24:31
No to dzisiaj możemy być wszyscy zadowoleni. Jest wynik.
Mistrzowie zagrali jak mistrzowie. Pewnie i dostojnie, ale jakby mniej żwawo niż drużyna w składzie na Nigerię.
Mnie najbardziej cieszy przebieg dzisiejszego spotkania. Dopóki graliśmy ofensywnie (w nowym ustawieniu) wszystko szło jak z płatka. Jak w drugiej połowie Nawałka zamieszał ustawieniem wracając do korzeni, to niemal skończyło się to katastrofą.
Dzisiejszy mecz potwierdził też, że możemy mieć drużynę. O bramkę możemy być spokojni. Od dawna wiadomo, że nazwiska na bramkę Nawałka może losować z kapelusza. Ale równie dobrze (no może nie aż tak) może być w polu. Wystarczy przywrócić w reprezentacji rywalizację - likwidując podział na reprezentantów i "dublerów" (obrzydliwe), zapomnieć o ulubionych filmach i sięgnąć odważnie do zaplecza, a można zbudować wyrównaną drużynę, której skład można elastycznie kształtować w zależności od rywala i sytuacji meczowej. A na pewno nie musimy jechać na MŚ szpitalem (z połamańcami/bez formy i salą reanimacyjną z pełnym wyposażeniem). Jeżeli zapomnimy o zasadzie "Peszko (nazwisko dowolne) mnie nigdy nie zawiódł" - cyt. z Profesora, to może się okazać, że to niektórzy regularnie powoływani mogą mieć problem z załapaniem się na turniej.
P.S.
Dziwią mnie wysokie pomeczowe oceny Mączyńskiego, w/g mnie najsłabszego ze wszystkich defensywnych pomocników, którzy grali w dwumeczu.
-
2018/03/28 01:12:11
@alp67
"Jak w drugiej połowie Nawałka zamieszał ustawieniem wracając do korzeni, to niemal skończyło się to katastrofą."

Tzn. w której dokładnie minucie zamieszał ustawieniem w taki sposób, że wrócił do "korzeni"? Masz na myśli wejście Kędziory? Czy może akurat Milika? Przecież bramki równie dobrze mogli Polacy stracić w pierwszej połowie po błędach ciut gorzej wykorzystanych przez przeciwnika, a bramka kontaktowa Koreańczyków to po prostu idealny z ponad 25 metrów strzał. Tak jak 3-4-3 nie musi być wcale kompletnie ofensywnym ustawieniem, jakkolwiek miałoby wyglądać na papierze, tak i przy tym systemie były już pewne oznaki nieprzystosowania niektórych zawodników (nie ma sensu robić przykrości niektórym i wytykać palcem). Zejście z boiska Glika było chyba istotniejsze od samej korekty formacji.
-
2018/03/28 01:34:47
@Martin
Od zejścia Glika to się zaczęło, ale chyba kluczowe było zejście Romanczuka. Straciliśmy kontrolę w środku pola na 20/30 metrze pod bramką i cofnęliśmy się za głęboko.
A wcześniejsze akcje Koreańczyków, to ich przewaga techniczna i szybkościowa. W perspektywie MŚ obaj nasi sparingowi rywale wykazali, że z tym będziemy mieli na turnieju problem. Zwłaszcza, że nasi grupowi rywale (wszyscy!) będą mieli w tym aspekcie nad nami przewagę, może nawet większą niż sparingowi. Z techniką niewiele możemy już zrobić, ale nad szybkością nasi zawodnicy powinni przez te 2 miesiące solidnie popracować.
-
2018/03/28 12:29:54
Dziwią mnie wysokie pomeczowe oceny Mączyńskiego, w/g mnie najsłabszego ze wszystkich defensywnych pomocników, którzy grali w dwumeczu.

Mnie z kolei dziwią zachwyty nad Romańczukiem. Akurat dane mi było oglądać na żywo i Mąka zaprezentował się na tle Romańczuka jak profesor. Może w destrukcji Romańczuk był poprawny, ale przez 50 minut grał tyłem do bramki przeciwnika. W pewnym momencie było widać jak Lewy mówi mu, żeby się odwrócił ;)

Co do straconych bramek to już od początku drugiej połowy widać było zmianę w układzie sił - praktycznie Koreańczycy nie wypuszczali nas z połowy - bramki były kwestią czasu. To, że wpadły po zejściu Glika to wg mnie nie był akurat efekt tej zmiany. Chociaż fakt, że Glik na środku prezentował się lepiej od Pazdana. Ale może też dlatego, że boki miał lepiej zabezpieczone niż potem Pazdan.
-
2018/03/28 13:46:09
Siłą tej kadry jest to, że nawet kiedy gra beznadziejnie - jak wczoraj w II połowie - potrafi zdobywać gole.
Jeśli chodzi o grę z przodu, to nawet nie stwarza jakoś więcej sytuacji niż np. za Fornala.
Ale często je wykorzystuje.
-
2018/03/28 14:35:20
@stanislaw414
Interesujące, że trener jawi mu się jako wybitny naukowiec

No jednak nieprawda, takich recenzji tam nie dawałem ani nie zamierzałem dawać. Nie zgnuśniał, wciąż kombinuje - ale czy wynalazł wielkie rzeczy, nie wiadomo.
-
2018/03/28 20:49:30
W SAMO OKIENKO
krytycznie o polskim futbolu
Kadra na słodko czyli im gorzej tym lepiej ?
28.03.2018 rbwisniewski edytuj wpis
Mistrzostwa Świata 2018 majaczą już na horyzoncie, więc jako kibic reprezentacji (na dobre i na złe) zastanawiam się jak wybrańcy Nawałki zaprezentują się na rosyjskim turnieju. Odczucia co do stanu kadry mam mocno mieszane. Dlatego bardzo dziwi mnie potężne i wpływowe grono "cukrowników" Adama Nawałki. Odnoszę wrażenie, że większość z komentatorów i ekspertów wypowiadających się na temat gry naszej reprezentacji nadal jest pod wpływem "haju", jakim biało-czerwoni uraczyli nas w trakcie Euro 2016. Drużyna pracowała niczym dobrze zaprogramowana machina obronna, skutecznie wybijając z głów strzelanie bramek gwiazdorom z Niemiec czy Portugalii. W ataku było już skromniej - Polacy aplikowali rywalom po jednej bramce, licząc na dowiezienie 1:0 do końca. Ze Szwajcarią jeszcze się udało, ale na Cristiano i spółkę już nie wystarczyło. Naród po latach posuchy ogarnęła euforia. Głosy nielicznych krytyków pobrzmiewały nieśmiało i wstydliwie. I to jest zrozumiałe. W zgiełku propagandy sukcesu, jakim był awans do najlepszej ósemki w Europie łatwej było dołączyć do kibicowskiej fiesty, niż być odsądzanym od czci i wiary malkontentem.
-
2018/03/28 21:13:16
@up

Z całej Twojej "wypowiedzi" najbardziej podoba mi się: 28.03.2018 rbwisniewski edytuj wpis
-
2018/03/28 22:28:27
@rafal.stec

Prawda, pszprszam.
-
2018/03/29 14:01:18
"glosy nielicznych krytykow pobrzmiewaly niesmialo i wstydliwie"

o !

'zgielk propagandy sukcesu"

hehe

"latwiej bylo dołączyć do fety niz byc odsądzanym od czci i wiary malkontentem"

hehe

"drużyna pracowala niczym dobrze zapropgramowana machina obronna"

no ale tu się nie zgodzę. wciąz uprasza się o powtórkę meczu ze Szwajcarią od momentu wyjscia na 1-0 Polaków. Przecież ta "machina" została rozjechana przez szwajcarski atak i bramkarz wyciągnął 3 albo 4 setki nie licząc pomniejszych.

z Portugalią to samo. jak tylko Polska strzeliła, to Portugalia natychmiast przejeła grę i przyszło jej to z łatwością. zdobyli gola na 1-1 i znów cofnęli się. tak grał ich trener, minimalizował ryzyko do przesady.

gdyby chociaż chodziło o cofnięcie się celem stworzenia sytyuacji korzystnej do wyprowadzenia kontry, niczym drapieżnik który poczuł krew. Co jednak gdy zdobyczną piłkę oddaje do tyłu i rozgrywa "dziadka' ?

w istocie, nic się w tej grze nie zmienia, Polska ma Lewandowskiego i niewiele ponad niego.

z zazdrością polscy kibice mogą patrzeć na inne zespoły, które mają zawodników - przy całym uznaniu dla Roberta - bardziej kreatywnych.

Polsce przydałby się taki SOn z Korei, który umie dryblować jak mało kto, albo Mane czy Duńczyk Eriksen co umie wystawiać piłki na czyste pozycje golowe a sam grozi strzałami z dyatansu. o zawodnikach tego typu z contenderów światowych w ogóle nei wrto wspom,inać, bo nie ma nawet co marzyć o nich.

Polska wierzy w Lewandowskiego i to mówi samo za siebie.

jakby Polska miała mieć sukces, to by wierzyła w Zielińskiego, bo to on ma potencjał, by choć zbliżyć się do poziomu Eriksena. niestety, ma też chyba jakieś blokady, bo wciąż swoje możliwości prezentuje raczej z rzadka i pozostaje nadzieją, zamiast się zacząc realizowac.

no a jesli zamiast Sona polska ma swojego infantylnego "turbogrosika", to mozna się ttylko uśmiechnąc.

w środku pola Krychowiak, który w ogole nie gra ostatnio, bo się nie nadaje do żadnego systemu, który preferuje ofensywnie zdolnych defensywnych pomocników. jak pisałem, ze to gracz na którego nie można liczyć w kreacji ofensywy, to tez byłem zakrzykiwany.

wspomnieć mozna też mecz z Niemcami [1-3], kiedy to Niemcy zupełnie Polaków zdominowali, kiedy wychodzili na 2-0. póki grali serio - rządzili.

Polska nie dorównuje technicznie ani Kolumbii ani Senegalowi. Nie ma w grupie Niemców, druzyny która celuje w mistrostwo, więc w grupie gra zazwczaj dośc przeciętnie i przy max szczścia mozna jej urwać punkt, nie będzie Ukrainy, drużyny z kraju podzielonego wewnętrznym konfliktem.

wszyscy rywale Polski będą grać jak o życie, zapewne nigdzie nie nastąpi collapse, choć niektórzy mają nadzieję, ze Senegal się rozpęknie. Problem w tym, ze Polska z Senegalem gra pierwszy mecz, więc szanse na to, ze rywal zacznie pokłócony i sfrustrowany są znacząco mniejsze.

Polska na pewno straci element zaskoczenia. jej taktyka jest już rozpracowana.

na tzw sukces Polski na ME złożyło się kilka czynników i tylko jednym z nich, na niższym poziomie procentowym, była klasa własna drużyny. Reszta - szczęście, problemy rywali, korzystne układy, wybitna postawa bramkarza zostawionego przez obrońców samemu sobie, nadmiar ostrożności trenerów rywali - to dary, dary losu.

Polska rep Polskiej reep nie równa, ale warto wspomnieć, ze w poprzednich mundialach te starcia z odmiennymi kulturowo reprezentacjami nie kończtły się zbyt dobrze. ich technika jest dla PL kłopotem.

wg mnie, zadaniem head coachów rywali powinno być rozbicie polskiej obrony na atomy, sprowadzane gry do serii akcji jeden na jeden. Polacy nie umieją tak bronić. kto ma takich graczy, a mają wszyscy rywale, powinien wykorzystać to do max.

głowna zaleta Polaków jest taka, że nie robią głupich błędów. braku kreatywności w ataku i braku szybkośc i zwrotności w obronie nie da się jednak w ten sposób zbalansować.
-
2018/03/31 01:13:48
Tak, tak, to już znamy - wszyscy lepsi od nas, nawet jeśli zajmują niższe miejsca, strzelają mniej goli, a Lewandowski przereklamowany, nawet jeśli ładuje w eliminacjach 16 goli (tyle, co cała Islandia i prawie tyle, co cała Anglia) i zostaje królem strzelców.
-
2018/03/31 13:11:46
przecież decyduje matchup, a nie miejsce w rankingu :]

"wszyscy lepsi od nas"

jesli Niemcy, Szwajcaria, Portugalia, to "wszyscy".

a że Kolumbia i Senegal są zespołami lepszymi technicznie od Polski, to co w tej opinii jest bulwersującego ?

co ja ci poradzę na to,że w MS nie grają Armenia albo Azerbejdżan i polscy piłkarze nie za bardzo mają nad kim górować swoimi walorami piłkarskimi ?

"Lewandowski przereklamowany"

primo, napisałem że tacy jak Eriksen czy Son są bardziej kreatywni od niego, czy to dowód na to, ze Lewandowski od razu jest "przereklamowany" ? a właśnie takiego kreatywnego piłkarza Polsce brakuje, Lewandowskiego już ma.

"zostal krolem strzelcow"

a ty myślisz,że dlaczego napisałem ze "Polska ma Lewandowskiego i niewiele ponad to" ?

tak więc, uprasza się o opanowanie nerwów, gdyż prowadzą one do wypowiedzi histerycznych i komicznych zarazem.
-
2018/03/31 15:22:39
Ukraina też była lepsza technicznie, a 30-35 latkowie z jej środka pola mieli dać naszym drewniakom szkołę futbolu ;)

Cóż, dziś klęska Ukrainy jest zawiniona jej sytuacją wewnętrzną, gdzie Kolumbia może uchodzić za wzór, wszak dopiero co zakończyła trwającą od pół wieku wojnę domową, w ich ślady zaraz pójdzie Senegal, który zakończy separatystyczne zapędy MFDC ciągnące się on nędznych 35 lat, które pochłonęły kilka tysięcy ofiar. Ukraina winna się uczyć, kto wie, i piłkarze na tej nauce skrzydeł dostaną, i przestaną ssać, pomimo wieku tak zaawansowanego jak rzekomej cudownej techniki ;)
-
2018/04/01 00:10:47
1. Jak dla mnie Lewandowski jest bardzo kreatywny. Wiele goli w reprezentacji sam sobie kreuje. Przez dekady polscy kibice usychali z tęsknoty za kimś równie kreatywnym.

2. Nerwy (a u niektórych być może histeria) to będą podczas mundialowych transmisji. Na forum trzeba się oszczędzać :)

Poza tym nerwy i histeria to raczej rodzeństwo malkontenctwa, w rodzaju: "Wygraliśmy grupę? Eee, co to za grupa...". "Dobry wynik z Niemcami (lub innym potentatem)? Przecież nie grali na poważnie..." etc. etc.

Takie antypatyczne malkontenctwo do porzygu, wyłażące z każdego postu i nie mające nic wspólnego ze zdrowym dystansem/krytycyzmem.
-
2018/04/01 13:56:59
"Ukraina też byla lepsza technicznie"

co więcej, było to widoczne na boisku. o jej porażce zadecydowały inne czynniki.

"dzis porazka Ukrainy jest zawiniona"

nie dziś, ale już wtedy była.

"Kolumbia po wojnie domowej"

a] Kolumbia PO, a Ukraina W TRAKCIE - dostrzegasz róznicę ?
b] w Kolumbii ta wojna miała swoje apogeum w okolicach 2002 roku, na Ukrainę trafiło w momencie zapalnym

c] wojna ukraińska znacznie bardziej dotykała społeczeństwa,podziałów językowych, etnicznych, narodowościowych, w Kolumbii bardziej chodziło o politykę i ekonomię

d] o tym ze w kadrze Ukrainy do głosu dochodzą podziały związane z konfliktem w obrębie tego państwa - donosiły media, ja nie zakładałem podsłuchów, a na prywatnego detektywa mnie nie stać, bo wszystko wydaję na kobiety i operę, a resztę przepuszczam



-
2018/04/01 14:11:21
@antropoid

1] Eriksen potrafi z drugiej linii zagrać podanie na gol przy zagęszczonej strefie obronnej rywala, Son potrafi minąć nawet dwóch rywali w akcji jeden na jeden przy ustawionej obronie przeciwnika i podać - to są dla nich akcje firmowe; takiej kreatywności Robert Lewandowski nie przejawia zbyt często.

dlatego napisałem, ze Polska potrzebuje takich graczy, Lewandowski nie mozę robić wszystkiego sam : kreowac, podawac z drugej linii, kiwać i jeszcze wykańczac takich akcji, nawet gdyby wszystko to potrafił robić na najwyższym poziomie.

Polskiej rep. po prostu brakuje jakości ofensywnej, zresztą - na każdej pozycji.

na ME przecież wszyscy widzieli, co soę działo. Lewandowski zbierał krytyczne opinie za to, ze nie strzela goli, a nie stzrelał dlatego, że musiał się cofać i walczyć, bo pomoc nie potrafiła rozegrać piłki

ile goli udalo się Lewandowskiemu strzelić w ME ? sądzisz, ze teraz polska rep. ma większy potencjał i Lewandowski będzie mógł się skupić na zdobywaniu bramek ?

2] cenne zalecenie

"nerwy i histeria to rodzenstwo malkontenctwa"

nigdy bym tak o tym nie pomyslał.

"malkontenctwo do porzygu"

wolę okreslenie : zdrowy krytycyzm. w piłkarsko liczących się krajach media uprawiają go, wobec reprezentacji, bezustannie.

u nas państwo drodzy uprawiacie gombrowiczowskie upupianie idoli ludu pracującego miast i wsi.

rep Polski, na moje oko, wygląda jak przeciętny polski Żurawski w Celticu : brawurowy początek, a potem schodami w dół.

naprawdę, czy można nie być podejrzliwym i krytycznym wobec zespołu, którego 80 % wartości stanowi jeden piłkarz ?

co to za zespół ?

to tak jakby Mc Cartney zaczał grać z zespołem Bajm. parę kawałków pewnie by uratował, ale wiara w to, ze będzie z tego hit byłaby nadmiarem patriotycznego wzmożenia.
-
2018/04/01 14:12:49
warto też dodać, ze polscy piłkarze i pan trener zaczeli występy w reklamach piwka.

historia zawsze powtarza się jako farsa.
-
2018/04/01 14:13:43
"minac dwoch w akcji jeden na jeden'

cóż, powiedzmy, że umie ich... przedryblować