Blog > Komentarze do wpisu

Ronaldo i dziewczyna z Kabulu

On triumfował globalnie – w prestiżowym plebiscycie „France Football” na najlepszego gracza roku na boiskach Europy. Ona triumfowała lokalnie – w plebiscycie największego w kraju dziennika „Berlingske” (i jednego z najstarszych na świecie, istnieje od 1749 roku!), ale wybiła się wysoko ponad sport, przyznano jej tytuł Duńczyka Roku. Nie mogłem się oprzeć, żeby złączyć ich felietonowo w „Gazecie” w parę. Efekt przeczytacie tutaj.

poniedziałek, 11 grudnia 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/12/12 21:39:30
@Rafal
Dobrze, ze o takich historiach mozna jeszcze gdzies przeczytac. Dlaczego nie piszesz czesciej o pilce kobiet?
-
2017/12/13 21:47:26
Bo bardzo rzadko oglądam. Od święta, gdy są mistrzostwa świata albo turniej olimpijski. A jak napisałem o moich ulubienicach;
rafalstec.blox.pl/2015/06/Japoneczki.html
to na mnie niektóre koleżanki krzyczały, że 'Japoneczki' jest obraźliwie protekcjonalne, nie chciały pojąć, że jak tak z czułości;-)
-
2017/12/14 10:01:15
Rałale, fantastyczny tekst. Świetne zakończenie. Dziękuję!
-
2017/12/15 13:07:49
Również tak uważam. Mało, że świetny to i szlachetny, z bardzo ładną i udaną kombinacją myślową w postaci "3000 mil do nieba".

Zrobię tu odstęp, bo powyższy tytuł (również w powiązaniu z historią chłopców wypływających ze Świnoujścia) nie skłania do dowcipów, lecz do zadumy przede wszystkim.

O! I tutaj mam nadzieję mogę już sobie pozwolić na żarcik.

Ja najchętniej obejrzałbym jednak komedię romnatyczną, albo nie, lepiej melodramat, no w każdym razie opowieść o miłosnym zwiazku dwojga protagonistów felietonu, powodującym wewnętrzne rozdarcie Cristiano pomiędzy uczuciem do samego siebie i uczuciem do drugiej osoby, która jako jedyna w kosmosie wzbudza w nim nie do zduszenia podziw. Mógłby ją np. poznać w szpitalu, jak składa mu nogę po kontuzji, a potem po tej zielonej łące biegli by do siebie.

Widzicie to? On z jednej strony, ona z drugiej, po środku piłka. On, ona i piłka. On do niej (do piłki oczywiście) zachrzania jak alien vs predator, ona dostojnie (włosy piłkarki łopoczą na wietrze), wszystko w zwolnieniu, w tle ładna muzyka. I teraz zależy, bo jeśli komedia romantyczna, to Nadia dobiega pierwsza i przejmuje piłkę na rulecie, zaś Krystain wjeżdża w nią chamskim wślizgiem. Jeśli melodramat albo japońska kreskówka (japońska kreskówka też mogaby być interesująca), to dziewczyna z Kabulu przejmuje piłkę na rulecie i przeskakuje nad wślizgiem, muzyka przechodzi w najbardziej patetyczny fragment i ona patrzy na leżącego, umorusanego Ronaldo z wyższością, zaś na jego twarzy zaczyna się rysować wstyd.
-
2017/12/15 15:35:25
@stanisław
Ja bym to połączył z konwencją "neo-noir" i piłką, która jest brudna. Czyli dwa wątki - miłosny i kryminalny. Miłość paląca jak ogień, przed którą nawet tak duże ego nie znajduje ucieczki, a w tle podatki, szwindle, powiązania mafijne.
-
2017/12/15 18:44:33
Najbardziej pociąga mnie wizja sceny, w której biegną ku sobie po łące. Ta scena gwarantuje, że film byłby udany - nawet jeśli byłby nieudany, często zdarzają się nieudane filmy, które są udane dzięki jednej udanej scenie.
-
2017/12/16 01:17:14
Najtrudniejszym elementem takiego filmu byłoby pewnie negocjowanie gaży dla NIEGO.
-
2017/12/16 21:30:09
Młody Marlon Brando jako Cristiano, Sophia Liten z początków kariery jako Nadia, Łomnicki niewinny czarodziej jako Messi oraz Gustaw Holoubek jako Zinedine Zidane. O taką bym walczył obsadę.
-
2017/12/16 21:32:09
Sophia Loren oczywiście.
-
2017/12/17 00:43:53
I Buczkowski jako Kucharski (taki epizod związany z wątkiem potencjalnej sprzedaży Lewandowskiego do Realu, do której oczywiście nie dochodzi).