Blog > Komentarze do wpisu

Okruchy polskiej poezji

Piotr Zieliński, Napoli, MŚ 2018

Co ja poradzę, że wśród polskich piłkarzy wcale nie Lewandowski kręci mnie najbardziej? A przede wszystkim – co ja poradzę, że z jego powodu czuję nieustający niedosyt? Poniedziałkowy felieton do „Gazety” przeczytacie tutaj.

poniedziałek, 20 listopada 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/11/20 12:26:36
"Dlatego w mojej prywatnej galerii sław madryckiego Realu Cristiano Ronaldo zawsze będzie maleńki przy Zinédinie Zidanie"

Howgh
-
2017/11/20 15:38:17
Co tam Lewandowski i inne gwiazdy w obliczu tego, że polski futbol stracił właśnie jednego z najoryginalniejszych taktyków XX wieku.
-
2017/11/20 22:57:27
Autor boi się pisać hymn, zaś czytelnikowi drżą serce i dusza, nawet podczas lektury owego pół hymnu - jaki został ukuty - pół felietonu. Niewątpliwie jest tak, iż zdarza się Zielińskiemu stwarzać światy niedostępne innym polskim piłkarzom, o których nie śniło się nadwiślańskim kibicom.
Pozostaje mieć nadzieję, że młodzieniec w Rosji opublikuje swój pierwszy tomik poezji. Na razie napisał kilka wierszy. Niektóre raziły niedojrzałością ("Ukraina"), inne zaskakiwały niezwykłą głębią. Moim ulubionym utworem jak na razie pozostaje ten zatytułowany: "Pod Czarną Górą".

Chłopak ma dwadzieścia trzy lata, najwyższy czas, żeby odplił na dobre. Chopin w jego wieku miał już za sobą występ przed carem Aleksandrem I, zaś Robert Schuman w swojej recenzji jednego z dzieł artysty pisał ponoć: "Panowie, czapki z głów!"

Wiele bym dał, iżby aktualny car Rosji zachwycił się Zielińskim w równym stopniu co Aleksander I Fryderykiem, a Kronikarz mógł po Mundialu 2018 napisać nie na poły hymn, na poły felieton, lecz zawezwać nas do pokłonu przed mistrzem.
-
2017/11/21 12:18:10
Od dawna (bo chyba tak można to określić w zmieniającym się z dnia na dzień świecie piłki) jestem fanem Zielińskiego, o którym na blogu już kilkakrotnie pisałem w komentarzach (ostatnio pod poprzednim wpisem szanownego autora). I podobnie jak Stanisław nie mam nic przeciwko temu, żeby wreszcie na MŚ upublicznił "pierwszy tomik swojej poezji".
Myślę, że Piotr jest typem perfekcjonisty. Takim ludziom ciężko przychodzi udowodnienie swoich umiejętności. Ciągle są z siebie niezadowoleni, uważają, że można "to" zrobić lepiej. W konsekwencji brakuje im odrobiny luzu, żeby w pełni pokazać swoje możliwości.
Napoli to chyba dobre miejsce dla jego rozwoju. Po pierwsze - może podpatrywać Hamsika, którego jest zmiennikiem (idealny wzór dla dziesiątki), a po drugie - trener, który nie przejmując się słabszymi występami konsekwentnie daje mu 20 minut regulaminowego czasu gry, nawet w sytuacjach kiedy ważą się losy meczu.
Szkoda tylko, że Napoli prezentuje zupełnie inną filozofię gry (grę na wygrać - do której Piotr jest stworzony) niż reprezentacja (gająca na nie przegrać) i że w piłkarskiej talii Nawałki (jak to kiedyś napisałem w komentarzu) taka karta jak dziesiątka nie istnieje.
"Ale tak na prawdę (i jak sobie z tym Zieliński poradzi) to nie wiadomo", jak często puentuje swoje komentarze Stanisław.
P.S.
Dzisiaj być może będziemy mogli kolejny raz "sprawdzić" Piotra. Już ostrzę sobie zęby na starcie Napoli - RB Lipsk.

-
2017/11/21 12:41:21
@alp61
"Myślę, że Piotr jest typem perfekcjonisty. Takim ludziom ciężko przychodzi udowodnienie swoich umiejętności. Ciągle są z siebie niezadowoleni, uważają, że można "to" zrobić lepiej. W konsekwencji brakuje im odrobiny luzu, żeby w pełni pokazać swoje możliwości."

Myślę, że to dość dobry opis jego charakteru. Chociaż typowy "janusz" tego nie zajarzy zbytnio i będzie traktował to jak wymówkę "wiecznie młodego i zapowiadającego się" ("bo w kadrze nie pokazał nic!"). Cóż, prawo "janusza". Tak już bywa, że Zielińskiego i tak będą równać z Kapustką, Wszołkiem czy Wolskim, jeśli chodzi o potencjał i jego wykorzystanie.

"w piłkarskiej talii Nawałki (jak to kiedyś napisałem w komentarzu) taka karta jak dziesiątka nie istnieje"

Ależ w Napoli też nie zawsze był zmiennikiem Hamsika. Ależ w Napoli rzeczony Sarri również wytykał braki w zaangażowaniu defensywnym nie raz i uzależniał od tego występy Piotrka i ustawiał go różnie na boisku. Jeszcze jakiś rok temu, w którymś z wywiadów twierdził właśnie, że na "dziesiątce" czy "za napastnikiem" mu nie wychodziło i "lepiej radzi sobie jako pomocnik cofnięty troszkę głębiej". To się całkiem niedawno pozmieniało. A to, że to potem ludzie interpretują jako "konsekwentnie dostaje coraz mniej czasu na grę", to jeszcze insza inszość.

Chciałem też zwrócić uwagę na ostatni mecz z Meksykiem. W pierwszej połowie miał inną pozycję niż w drugiej po zejściu Linettego chyba. Warto obejrzeć sobie akcję z 73. minuty (mecz jest dostępny na TVP) i popatrzeć, w którym miejscu jest na boisku. Z zadań się raczej wywiązywał. Nie chcę go chwalić przesadnie, ale od niedawna jest dla Nawałki bardzo przydatny bez względu na warianty gry.
-
2017/11/21 12:55:25
@ martin.slenderlink
Możesz mieć rację. Mi trochę przeszkadza własny punkt widzenia na piłkę, zgodnie z którym za najskuteczniejszą grę defensywną uważam niewypuszczanie rywala z jego własnego pola karnego. No ewentualnie odbiór, ale dopóki piłka jest na połowie rywala.
P.S.
To, że w ostatnim okresie Piotr poprawił grę defensywną jest bezdyskusyjne.
-
2017/11/21 13:04:55
W Napoli też nie ma miejsca dla dziesiątki. Jest, jak napisałem w felietonie, mezzala, na której Zieliński zresztą odżył w Empoli.
-
2017/11/21 13:18:06
O, czyli nawet Hamsik nie biega jako trequartista, więc ten temat jakby bezzasadny. Chyba że dycha to jeszcze coś innego. Nie wiem, czy się nie pogubiłem w tej calcio-nomenklaturze.
-
2017/11/21 13:28:46
Tak, nie ma w Napoli trequartisty. W ich systemie w drugiej linii role są inaczej podzielone. I wymagają od wszystkich wszechstronności, choć prawy półskrzydłowy Allan ma więcej obowiązków obronnych niż lewy półskrzydłowy Hamsik. Truchtający między nimi Jorginho też nie jest defensywnym pomocnikiem, tylko cofniętym rozgrywającym (tzw. regista).
-
2017/11/21 13:48:04
No tak, system systemem, a jeszcze są szczegółowo dookreślane role. Od biedy więc Zieliński na obu pozycjach: mezzala/regista może grać. Chyba wcześniej nawet częściej wchodził jako ten drugi w Napoli. Dopiero od niedawna mam wrażenie, że stał się zmiennikiem Hamsika. A jak to ma wyglądać w kadrze, to... przecież zależy od wielu czynników, choćby od formy skrzydłowych.

Dzięki w każdym razie za odpowiedź.
-
2017/11/21 14:13:59
Wcześniej Zielu był zmiennikiem Allana, ale niedomagał w defensywie. Teraz po prawej zmiennkiem jest Rog, Zielu czyha za Hamsikiem.
Registą nie bywał. Tam z Jorginho miał rywalizować Valdifiori (też zabrany z Empoli), ale nie dał rady, już go nie ma, jest Diawara.
-
2017/11/21 14:32:27
Tak czułem, że coś pokręciłem. Ułomna pamięć. Dziękuję panu redaktorowi za sprostowanie. Tym dziwniej w tym kontekście te nie tak dawne Liverpoolowe spekulacje wyglądają. Ciężko sobie wyobrazić, gdzie go tak naprawdę ten Klopp widział. Przecież tam jest zatrzęsienie w drugiej linii i to nawet po wyeksportowaniu Coutinho.
-
2017/11/21 15:22:40
Ciekawe, czy dzisiaj w ogóle zobaczymy go na boisku w tym "być albo nie być" tej jesieni (bo potem już tylko wypada im czekać na ekipę Guardioli i "honorową" postawę na zimnym wschodzie. To niezły fart, że jeszcze nie są za burtą.
-
2017/11/21 16:06:44
"Tym dziwniej w tym kontekście te nie tak dawne Liverpoolowe spekulacje wyglądają."

O Zielińskim w Liverpoolu była mowa rok temu, przed kupnem Wijnaldium, gdy Miller był przeznaczony na lewego obrońcę, gdy Grujić miał kontuzję (chyba już wtedy miał), gdy Coutinho grał jako lewy skrzydłowy, a nie 8 i pół, jak teraz. No i oczywiście przed kupnem Oxa i Keity. W pomocy LFC miał właściwie 4 grajków na 3 miejsca. Rok temu było miejsce dla Zielińskiego, teraz niekoniecznie. Choć latem znowu może być miejsce, jeśli odejdzie Coutinho, Can, Miller i Grujić.
-
2017/11/21 16:21:50
Jeszcze przed tym sezonem czytałem podobne teksty dziennikarskie. I to nie jako odgrzewany kotlet, a jakieś nowe "snucie".
-
2017/11/21 17:13:36
Że niby po roku Napoli miałoby sprzedać Zielińskiego? Hm...
-
2017/11/21 17:31:04
Paradoks Napoli polega na tym, że oni nie grają dzisiaj o 'być albo nie być' - nie da się bardziej otwarcie powtarzać, jak LM jest nieważna. I Zieliński może zagrać za Hamsika, a Diawara za Jorginho (choć Sarri zamykał treningi i w ogóle zatajał). Tam mają obsesję scudetto, wszystko inne to drobniaki.
-
2017/11/21 18:08:05
Nie zaglądałem parę godzin na bloga, a tu taka ciekawa dyskusja. Ale może i dobrze, że mnie nie było, bo nie miałem okazji się wygłupić.
Dla mnie te rozważania, niuanse taktyczne w ustawieniu i roli w zespole to trochę dzielenie skóry na niedźwiedziu. Z resztą jak przyjrzymy się dziesiątkom, to każda jest trochę inna, a na to, że za takie są powszechnie uznawane składa się dominujący zespół umiejętności i predyspozycji, które umożliwiają im pełnienie roli kreatora gry, głównie ofensywnej. Na to nakładają się konkretne zadania meczowe ustalane przez trenera... - z jednych wywiązują się lepiej, z innych jakby trochę mniej.
Oczywiście trener klubowy ma możliwość szlifowania detali na codziennych treningach i w warunkach meczowych przez 11 miesięcy w roku. Selekcjoner na jednym/dwóch treningach przedmeczowych może tylko lepiej lub gorzej dobrać zawodników do zadań i postarać się, żeby wszyscy (na ile to możliwe) grali w tą samą grę.
-
2017/11/21 18:49:12
Siedzę i czekam też na tę eksplozję Zielińskiego ale im dłużej czekam, tym bardziej widzę, że to pewnie będzie stopniowo narastająca dojrzałość - bez oszołamiających fajerwerków, lecz z pewną dozą uspokajającego "jakoś to będzie, w końcu w składzie jest Zieliński".
Ale z tyłu głowy, mam niekończącą się listę rozgrywających kreowanych na liderów reprezentacji Polski, którzy nigdy nie doszli do takiej pozycji, że sięgnę ostatniego ćwierćwiecza z okładem nie całkiem chronologicznie: Rudy, Brzęczek, Czerwiec, Nowak (Piotr), Bukalski, Wojciechowski, Piekarski, Wieszczycki, Zdebel, Szymkowiak, Surma, Burkhardt, Mila, Garguła, Iwański, Drumlak, Majewski, Goliński, Roger, Obraniak i pewnie znalazłoby się jeszcze kilkunastu lepszych czy gorszych. Naprawdę nie chciałbym by Zieliński wpisał się na tę listę.
-
2017/11/21 18:54:20
Bo chyba ostatnim/jedynym, który na takie miano zasłużył był Deyna. A to było wcześniej.
-
2017/11/21 18:59:19
Ech..Szymkowiak..Te jego wypieszczone prostopadłe podania w Wiśle plus strzały z dystansu i z wolnych..Uwielbiałem to oglądać.Taki krakowski Pirlo.
-
2017/11/21 19:44:29
Nowak IMO w 1995-96 doszedł. Tyle że on był już wtedy u schyłku kariery i do tego męczyły go kontuzje, ale taki mecz z Anglią na Wembley to był jeden z większych indywidualnych popisów polskiego piłkarza jaki pamiętam.
-
2017/11/21 19:56:00
@rafal.stec

"Paradoks Napoli (...) nie da się bardziej otwarcie powtarzać, jak LM jest nieważna."

Ale w zeszłym sezonie jarali się przecież dwumeczem z Realem w LM nieprawdopodobnie. Przestało ich to kręcić czy nie kręciło tak naprawdę i wcześniej?

@leuthen @martin

Ale - waszym zdaniem - lepiej byłoby dla Ziela (i dla nas), żeby poszedł do Liverpoolu, czy żeby został w Napoli?

@furtianludwik

Nie masz racji, żaden z wymienionych przez Ciebie nie miał takiego błysku jak Zieliński. Niesamowicie imponuje np. tą obunożnością. Podchodzi do zagrań lewą jak do zagrań prawą i do zagrań prawą jak do zagrań lewą..., aż się zakręciłem.

@grindavik

Lubiłem Szymkowiaka i mogę się zgodzić, że na nasze - szczególnie ówczesne - warunki, możemy go nazwać krakowskim Pirlo, choć z drugiej strony to jakby oksymoron.
-
2017/11/21 20:01:42
@airborell

Nowak tam wtedy śpiewał na dwa głosy z Markiem
Citko. Jeden z lepszych meczów w mrocznych czasach, prawda.
-
2017/11/21 20:25:11
@stanisław
"żeby poszedł do Liverpoolu, czy żeby został w Napoli?"

Gdyby Klopp widział dla niego jakąś rolę i wierzył w potencjał, jak w przypadku Piszczka czy Błaszczykowskiego, to może lepiej, żeby poszedł. Znając jednak klimat angielski, w tym prasę oczekującą fajerwerków z miejsca, bo w przeciwnym razie już lista najgorszych transferów danego okienka czeka, to może niech najpierw w aktualnym klubie wywalczy mocniejszą pozycję. Tym bardziej, że w LFC w tej drugiej linii nie ma jakiejś biedy. Więc nie wiem, bo nie wiem, co siedzi w głowie Kloppa. Nie mam nawet pojęcia, czy Klopp by go widział na tej samej pozycji co Sarri. To nie jest jakiś box-to-box walczak jak Emre Can. To nie jest też jeszcze "czarodziej" na tym poziomie co Coutinho.
-
2017/11/21 20:30:34
@stanislaw414
Ale w zeszłym sezonie jarali się przecież dwumeczem z Realem w LM nieprawdopodobnie. Przestało ich to kręcić czy nie kręciło tak naprawdę i wcześniej?

Wtedy nie mieli tak realnej, gigantycznej szansy na scudetto
-
2017/11/21 20:42:57
Ale babola dzisiaj strzeliłem. Czasami mi się taka zbitka zdarza. Połapałem się dopiero jak zacząłem szukać meczu Napoli - Lipsk. Przepraszam i proszę o wyrozumiałość.
-
2017/11/21 22:41:42
Przynajmniej z Mertensem jakaś "chemia" jest. Najpierw w Serie A, teraz w LM. Można to pudło wcześniejsze na prawie pustą wybaczyć, chociaż już drugi raz podniósł piłkę w ten sposób w ostatnim czasie - wcześniej z Meksykiem. Występ raczej na plus.
-
2017/11/22 00:21:16
Druga zdecydowanie, a w pierwszej też był pożyteczny.
-
2017/11/22 11:00:18
No i trochę zamieszania w powyższej calcio-dyskusji powinien spowodować fakt, że wczoraj w drugiej połowie w zasadzie na pozycji Insigne się znalazł Zieliński. Zdecydowanie z przodu. Allan za Insigne przecież wszedł, a potem Rog za Hamsika. Zieliński zagrał więc co najmniej na dwóch pozycjach. Co najmniej, bo w zasadzie na początku miałem wrażenie, że tylko strony zmienił, bardziej z przodu zdawał mi się grać dopiero po wejściu Roga, chociaż to może mało logiczne wrażenie, bo Allan też wcale z przodu nie biegał po wejściu. Mam wrażenie, że lekkie zmiany systemu też były. Ciekawe, co na to fachowy (napisane bez cienia ironii) red. Stec ;). Pewnie i tak zajęty.
-
2017/11/22 11:49:40
@martin.slenderlink

Obejrzałem wczoraj drugą połowę Napoli-Szachtar, swoją drogą częściowo zmotywowany tutejszą dyskusją. Trzeba przyzyznać, że niezwykle jest Napoli wciągające. Odnośnie taktyki, to moim nieuzbrojonym okiem emocjonalnego laika było tak, że jak zszedł Insigne (na marginesie: ma przyszłość reprezentacja Włoch, bez dwóch zdań), to z przodu nikt go nie zastąpił jeden do jednego, a Allan zasadniczo wzmocnił drugą linię. Z kolei jak Rog wszedł za Hamsika, Zielu zmienił strony i przeszedł z prawej, gdzie był wcześniej nominanie przypisany - na lewą, jakby za Hamsika, a na prawą wskoczył jednocześnie Rog. Atakował Zieliński z głębi pola, co widać i przy pierwszej - przestrzelonej - sytuacji i przy drugiej, nieprzestrzelonej.

Po wczorajszym meczu nie mam raczej wątpliwości, że Napoli to najlepsze miejsce dla rozwoju naszego początkujacego poety, szczególnie w zakresie kreatywności młodzieńca. Podobała mi się też bardzo reakcja trenera Sarriego po jego bramce i kolegów z Napoli, gdy schodził z boiska. Ważne niuanse. Sarri pokazywał, że takiego Piotrka chce - nieustannie myślącego, natchnionego demiurga (charaktersytyczny gest z palcami wskazujacymi obu rąk skierowanymi ku głowie). Koledzy przywitali go przy ławce w wyraźną satysfakcją nawet nie tyle ze strzelonego gola, ile z tego, że Zielińskiemu wyszło znakomite zagranie wymazujące z kajetów poprzedzające je pudło. Widać, że drużyna go lubi i naprawdę liczy na jego rozwój, a on lubi tę drużynę i nie chce zawieść kolegów.
-
2017/11/22 11:59:07
Sam Zieliński twierdził, że grał na pozycji Insigne (z grubsza pewnie, szczegóły taktyczne pewnie tylko Sarri zna). Rog chyba jednak biegał tam, gdzie Hamsik - po lewej.
-
2017/11/22 12:11:10
@martin.slenderlink

Możliwe, szczególnie jeśli sam Zieliński tak twierdzi. Odtwarzam z pamięci i na podstawie najbardziej tkwiących w niej sytuacji, przy których było widać, że Zielu atakował z głębi, z lewej strony, a od bramki za każdym dzielił go inny, bardziej wysunięty do przodu zawodnik Napoli. Przynaję, że przeoczyłem gdzie biegał po wejsciu Rog ani nie mam pewności gdzie biegał Allan, bardziej wydedukowałem swoje tezy z miejsca (miejsc) gdzie widziałem Piotra.
-
2017/11/22 12:15:06
Co do rozwoju - zgadzam się. Nigdzie się nie powinien ruszać przynajmniej w zimowym oknie. Skoro trener widzi w nim piłkarza cokolwiek dość uniwersalnego, mimo że nie zawsze prezentującego wyżyny umiejętności, to powinien z tym klubem jeszcze chwilkę poromansować (chemia to plus). Inna sprawa, że starzeje się pewien Andres w takim jednym klubie (pomińmy to pretensjonalne "więcej niż", zwłaszcza w tym napchanym petrodolarami świecie), więc po co Liverpool, skoro z marzeń się kiedyś zwierzył sam zainteresowany ;). Kto wie, kto wie, ale na pewno zmiana z top 3 Serie A na top 6 EPL (tak obstawiam przynajmniej) i przebijanie się do nowego składu, to nie jest jakieś cudowne posunięcie transferowe, z całym szacunkiem dla osiągnięć historycznych LFC.
-
2017/11/22 14:36:32
@martin.slenderlink

Mam - potwierdzoną - info, że po zejściu Insigne, Zieliński od razu poszedł na lewe skrzydło, a Hamsik lewej strony nie opuścił, tylko przeszedł - zdaje się - na owo półskrzydło. Pozostaje jeszcze pytanie, co się stało z prawą stroną, gdy Zielu zmienił miejsce po wejsciu Allena. Musiało być tak, że jak Sarri zdjął Insigne, to bardziej z przodu zostało dwóch (Mertens, Callejon), a w środku zagrało czterech, patrząc od prawej: Allan, Diawara, Hamsik, Zieliński. Pierwsza część wypowiedzi jest sprawdzona (przypłacona lekkim wstydem za postawienie na publicznym forum pytania, które znawcy tematu uznają za dowód braku odpowiedniego poziomu futbolowej świadomości, ale co tam: kto pyta, nie błądzi), druga nie.
-
2017/11/22 16:15:39
@stanisław
"tylko przeszedł - zdaje się - na owo półskrzydło"

Skąd przeszedł? To raczej jego nominalna i zarazem rzeczywista pozycja w tym ustawieniu. Mógł się bardziej angażować w ofensywę/defensywę, ale to raczej nie on zmienił pozycję na boisku po zejściu Insigne. Chyba że "półskrzydło" to coś więcej niż próba polskiego odpowiednika włoskiego słowa "mezzala". Trochę jestem skonfundowany tym "półskrzydłem". To taki co gra na zewnątrz (patrząc względem środka) a de facto nie jest skrzydłowym? No to mezzala.

@"forum"
Hm. Cóż tam za pundity siedzą, że taka wzgarda od razu? To forum włoskie/anglojęzyczne/polskie? Mogłeś oglądać nieuważnie, nie zapamiętać, nie mieć dostępu do wideo z meczu i co tam jeszcze.
-
2017/11/22 17:00:39
@Martin
W pierwszej połowie grał na półprawej i chyba nie za dobrze się czuł. W drugiej przeszedł na półlewą, często wymieniając lu dublując pozycję z Hamsikiem i dobrze i razem szło. A jak został sam to dostał dodatkowego powera.
I pełna zgoda. Sarri kombinuje trochę z ustawieniami i zadaniami Piotra, ale to mu tylko wyjdzie na dobre. Z przenosinami nie ma co się spieszyć.
@Stanisław
Jeżeli nie oglądasz Napoli, to Cię namawiam... - na prawdę warto. Jest tylko jedno ryzyko. Może Ci zbrzydnąć Legia.