Blog > Komentarze do wpisu

Patriotyczny obowiązek

Dopiero w ostatnich dniach dotarło do mnie, że należałem do głupców przekonanych, iż ustrój, w którym żyjemy, będzie w naszym kraju trwał wiecznie.

Bo najbardziej atrakcyjny z istniejących (choć są państwa urządzone lepiej, nawet znacznie lepiej), dający się w razie potrzeby poprawiać w ramach ustalonych reguł, wsparty na fundamentach nie tyle świętych dla każdego, ile oczywistych dla każdego (praworządność, trójpodział władz). Niby widziałem, co się dzieje na świecie. Śledziłem, jak rzeczywistość kwestionuje tezy Fukuyamy o triumfalnym pochodzie demokracji liberalnej mającej być kresem ideologicznego rozwoju ludzkości (kto jej skosztował, miał nigdy nie zechcieć czego innego). Ale podświadomie sądziłem, że nas to już nie dotyczy. Komuna była, komuna się zawaliła, nic choćby zbliżonego do niej już nie wróci. Podstawowe wartości zostaną tu na zawsze, jak powietrze, jak wynalazek koła, jak internet.

Stosunkowy spokój utraciłem – także wskutek coraz silniej żrących nastrojów społecznych – dopiero niedawno, choć przeciw rozmontowywaniu państwa prawa demonstruję od początku, byłem pod Sejmem w grudniu 2015 roku, spacerowałem spod Sądu Najwyższego pod Senat w piątek. Sprawy publiczne tak pochłonęły moją jaźń, że od ponad tygodnia nie blogowałem, co mi się zasadniczo nie zdarza. Do gazety wciąż klawiaturowałem regularnie – praca jest praca – ale tu, gdzie stukam dla frajdy, jakoś mi się nie chciało. Chwilowo czułem, że dzieją się sprawy ważniejsze niż piłka nożna czy inny sport.

W sporze czysto politycznym czuję się nieswojo. Za poprzednią władzą nie przepadałem, czasami wręcz serdecznie nie znosiłem (dopiero obecna uczy ją doceniać, tyle że obecna uczy doceniać wszystkie poprzednie, nawet tę z lat 2005-07). W aktualnym parlamencie nie ma partii, na którą głosowałem, zresztą już w poprzednich kadencjach czułem się tam światopoglądowo reprezentowany w znikomym wymiarze. I generalnie nienawidzę tej przeklętej, prymitywnej jak maczuga dychotomii, która nakazuje dzielić Polaków na dwa obozy. Nie, obozów sprzeciwiających się władzy jest bezlik, w nocy z piątku na sobotę zdzierałem gardło pod Senatem obok osób, z którymi politycznie nie łączy mnie literalnie nic. Bo to był protest obywatelski, nazwy partii nie miały dla nas żadnego znaczenia.

Ilekroć napiszę cokolwiek o sprawach publicznych – nawet pojedyncze słowa, na Twitterze – czytam przeraźliwie nużące, podane jak rozkaz jęczenie, żebym nie wtrącał się w politykę. To głupie, bo do polityki nie sposób się nie wtrącać, ona dotyczy każdego. To często bezczelne, bo podparte nieuzasadnioną ani słowem tezą, że akurat dziennikarz sportowy „nie powinien”, bez podania kompletnej listy zawodów, których przedstawiciele „nie powinni” i właściwie dlaczego „nie powinni”. To wreszcie przepojone hipokryzją, bo oburzeni sami „wtrącają się” notorycznie i często anonimowo, co więcej, wcale nie przeszkadza im, gdy dziennikarz „miesza się” (inny popularny czasownik) do polityki, przeszkadza wyłącznie ujawnienie niesłusznych poglądów. Kto ujawni słuszne, słyszy chrumknięcie pełne aprobaty.

Tak czy owak nie o politykowanie już idzie, dzisiaj wyrażanie protestu jest obywatelską powinnością. Wszędzie, w każdy dostępny sposób. Trzeba paranoicznego umysłu, by uwierzyć, że wszelkie możliwe międzynarodowe instytucje pilnujące standardów państwa prawa zawiązały spisek, żeby zniszczyć Polskę. Bronić ubeków i wdów po ubekach, odstawionych od koryta wichrzycieli, terrorystów, zdrajców, nakręconej tłuszczy, dzicz, obrońców pedofilów czy kto tam jeszcze sprzeciwia się oddaniu całego wymiaru sprawiedliwości w ręce jednego człowieka, nie zauważając, że to mąż stanu prawy i szlachetny.

Teraz idę demonstrować. Wybierałem się na Legię, ale patriotyczny obowiązek to patriotyczny obowiązek.

sobota, 22 lipca 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/07/22 19:36:55
Manifestacyjnie nie będę polemizować z tezami tego tekstu! ;)
Też mi się nie chce blogować. Częściowo mogę zwalić na urlop.
-
2017/07/22 20:32:11
Dodam komentarz jako osoba, która ciężko pracuje żeby godnie żyć i przedstawię co widzą zwykłe szaraczki. Otóż każda rozmowa o sądach kończy się tym, że najlepiej jakby wysadzić w powietrze to towarzystwo wzajemnej adoracji. NIKT nie ma dobrych skojarzeń z sądami, procesy wygrywają ludzie "ważniejsi". Prawda jest mało istotna. Sądy kojarzą się z uniewinnieniem osoby kradnącej miliony i zamykaniu dzieciaka za batonik. Nikt z tych ludzi nie będzie bronić sądów. Sędziowie sami sobie na to zasłużyli. Jeśli nie pozwalają na reformy, nie wpuszczają młodych to należy to wszystko rozwalić i zbudować od podstaw.
To co się dzieje nie jest na zawsze. Ile razy zmieniali już przepisy emerytalne? Za dwa lata są wybory, normalni ludzie wtedy się wypowiedzą co sądzą o władzy. I wcale się nie zdziwię jak znowu wybiorą tych oszołomów. Bo poprzednia władza kradła, ta kradnie i dzieli się z innymi za pomocą 500 plus. Oni dostali mandat żeby robić te głupoty i robią to czego ludzie się spodziewali.

Demokracja to taki system, w którym głos idioty jest równy głosowi mędrca. Ja uważam, że trzeba uszanować każdy wynik wyborów. Niestety protestujący obecnie przeciwko rządzącym uważają, że demokracja jest dobra tylko wtedy, gdy wygrywa ich opcja.
-
2017/07/22 20:47:39
Napisales, ze partia, na ktora glosowales nie dostala sie do sejmu. Czyli prawie wiadomo, ale nie napisales w koncu na kogo glosowales, a to ciekawe. Jestem prawie pewien, ze na Razem. Jesli tak, to to by dopiero byla komuna. Mam awersje do politykow, ktorzy chca podnosic podatki i rozdawac pieniadze ludziom wg swojego uznania.
-
2017/07/22 21:18:42
Bardzo mnie cieszy że nie głosowałeś na żadną z tych partii... Bo to oznaka mądrości, nie ma Polski dwóch obozów! Nienawidzę jak ludzie wybierają mniejsze zło. Ja też nie wybierałem tych partii, bo wszystkie są nie obywatelskie.
-
2017/07/22 21:31:30
Instytucjom zachodnim nie zależy na silniej Polsce.

www.youtube.com/watch?v=48eT3AS46EM&t
-
2017/07/22 22:06:14
Za dwa lata są wybory, normalni ludzie wtedy się wypowiedzą co sądzą o władzy.

Są albo nie są, zależy co Prezes zarządzi.

Skoro można przegłosować wygaszenie kadencji Sądu Najwyższego czy Krajowej Rady Sądownictwa, bo się nie podoba większości parlamentarnej, to równie dobrze można sobie przegłosować w trzech czytaniach podczas jednego posiedzenia wydłużenie kadencji Sejmu do ośmiu lat. Bo przecież suweren zdecydował, komu chce oddać władzę, po co go pytać drugi raz.

Mam awersje do politykow, ktorzy chca podnosic podatki i rozdawac pieniadze ludziom wg swojego uznania.

Ja tylko w trybie sprostowania pragnę napisać, że Razem chce obniżać podatki. Jakiemuś 90% społeczeństwa.

-
2017/07/22 22:10:42
@sztanmaly ma sporo racji. Im bardziej Kaczyści świrują tym bardziej nienawidzę PO-PSL. Bo to PO-PSL przez osiem lat pracowało na zwycięstwo PiSu. Osiem lat propagandy sukcesu i zamiatania problemów pod dywan lub udawanie, że ich nie ma. A i teraz ich narracja opiera się na podpinaniu się pod nastroje słusznie oburzonych podczas gdy chodzi im tylko o dorwanie się do władzy żeby paść siebie i swoich kolesi. Nie dociera do nich że muszą mieć alternatywny projekt zmian w Państwie. Grają na straszenie PiSem. A już to licytowanie się na 500 plus gdy grunt się zapalił pod nogami było wyjątkowo słabe i żałosne. A nagrania z Sowy tylko dopełniły obrazu. Tak to oni zgotowali nam ten los. No i mamy dyktatorka Ministra Wojny i Panią Beatę. A najgorsze jest to, że zaczyna mi to wszystko wisieć. Miałem trochę do czynienia z politykami. U jednego nawet pracowałem jakiś czas i powiem Wam, że już nigdy w żadnego nie uwierzę. W równość obywateli przed sądami też nie niezależnie od tego czy PiS przeprowadzi swój zamach na nie czy wszystko zostanie tak jak było dotychczas.
-
2017/07/22 22:55:01
"Razem chce obniżać podatki. Jakiemuś 90% społeczeństwa."
Ja tylko w trybie sprostowania pragnę napisać, że podatki ostatecznie płacą konsumenci. Mógłby Pan podać punkt programu Razem mówiący o obniżeniu wydatków budżetowych = obniżeniu podatków?
-
2017/07/22 22:55:08
"Dopiero w ostatnich dniach dotarło do mnie, że należałem do głupców przekonanych, iż ustrój, w którym żyjemy, będzie w naszym kraju trwał wiecznie."

Otwieranie oczu bywa bolesne. Aż boję się pomyśleć, jak Pan, jako patriota, przyjmie do wiadomości oczywisty fakt, że nie tylko ustrój, ale sama nasza państwowość także wieczna nie będzie, choć może nieco bardziej żywotna.

@szatanmaly
Tak z ciekawości - na czym opiera Pan swoją opinię o sądach? Doświadczenie osobiste/kogoś z otoczenia? Pytam przede wszystkim dlatego, zainteresowany, skąd ma Pan znajomych, którzy kradli miliony i zostali uniewinnieni. Bo przecież nie opiera się tu Pan na spekulacjach i krzykliwych nagłówkach kolorowych gazet, prawda?

"Niestety protestujący obecnie przeciwko rządzącym uważają, że demokracja jest dobra tylko wtedy, gdy wygrywa ich opcja"

Taka, pobieżna, ocena, jest lekką kpiną. Po pierwsze, wszelkie demonstracje są nadal w tym kraju legalne, i jeśli grupa ludzi czuje potrzebę publicznego zaprezentowania własnych poglądów, to ma do tego prawo. Czy legalnie urządzone manifestacje destabilizują funkcjonowanie rządu i państwa, tak jak zwolennicy obecnie obowiązującej opcji starają się wmówić? Nie wydaje mi się.
Po drugie - wydaje mi się, że redaktor Stec zawarł to w tekście ale przypomnę - ta dychotomia myślenia dzieląca kraj na dwa obozy jest fałszywa i głupia. Nie wiem, jak Pan przyjmie do wiadomości, że niezadowolenie z działań obecnej władzy, mogą wyrażać także ludzie którzy na nią głosowali, tudzież nie głosowali wcale. A ich motywy mogą być dalekie od ideologicznej niechęci, czy też zwykłego niezadowolenia z wyników wyborów.
-
2017/07/22 23:14:09
"Niestety protestujący obecnie przeciwko rządzącym uważają, że demokracja jest dobra tylko wtedy, gdy wygrywa ich opcja"
Zwykle się protestujący protestują przeciwko rządzącym/decyzjom rządzących, które... nie są ich opcją.
-
2017/07/22 23:25:11
@kaleb86
To nie tylko PO-PSL, to trend mocno światowy. A przynajmniej Europejski + USA. Świadczy o tym Brexit, świadczy Trump na Tronie, przeczy nieco wynik wyborów we Francji.

PiS wygrał wybory, wraz z nie tak pewną wygraną Dudy, ale tak ogromną przewagę, dał im kryzys uchodźczy.
-
2017/07/23 00:33:37
@ytuch
Miałem pecha, bo zdarzało się tu, że cierpliwie odpowiadałem na wszystkie Twoje stalowo logiczne pytania, a kiedy wreszcie zadawałem własne, to nie dostawałem odpowiedzi. Tak to bywa na forach, nie wraca się do wszystkich wątków zawsze. Może teraz mi się uda, z pytaniem trochę obok. Czy ekonomię uważasz za naukę ścisłą? Tylko poprosiłbym, poza 'tak' lub 'nie', o uzasadnienie.
Cholernie mnie to ciekawi, z góry przepraszam, jeśli jestem zbyt wścibski.
-
2017/07/23 00:37:12
"Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" mówiła stara Pawlakowa do syna, wciskając mu granat do kieszeni gdy się wybierał na rozprawę o kota z Kargulem...
Z sądami problem jest taki, że po wyroku zawsze połowa jest niezadowolonych bo przegrała, a nawet ci, którzy wygrali nie zawsze są zadowoleni, bo w ich osobistym odczuciu powinni wygrać więcej. I to nie tylko w sprawach cywilnych, bo oczywiście każdy siedzi "za niewinność", a prawdziwi przestępcy biegają wolni. Prokuratorzy też łażą sfrustrowani, bo w ich ocenie oskarżony powinien dostać więcej. Jeżeli jest się z czego cieszyć to faktem, że sprawa się skończyła, ale to głównie radość prawników i to często "pyrrusowa", bo o satysfakcję zawodową w takiej sytuacji trudno. Dlatego tak łatwo jest rozbudzić emocje i nimi zamanipulować.
To co jest istotą dzisiejszego problemu to totalne zawłaszczanie władzy. Zaczęło się od służby cywilnej (wiadomo urzędników swoich trzeba mieć), spółek skarbu państwa i manipulacji w biznesie (kasa) a nacjonalizacją w przemówieniach już śmierdzi, szkoły (rząd dusz i przygotowanie zdyscyplinowanych kadr), a kończy się zawładnięciem sądownictwa (dyscyplinowanie i eliminacja opornych).
A najgorsze jest to, że pod hasłami z komuną, postkomuną i łże-elitami walczy się bolszewickimi metodami... - przykłady z książeczek szkoleniowych dla początkujących czekistów można mnożyć.
Jeżeli ktoś się jeszcze łudził, że do to tylko debata nad kształtem demokracji to od czwartku nie powinien mieć żadnych złudzeń. Szczeniacki triumfalizm, ziejące nienawiścią twarze, "mordy i kanalie", które padły z trybuny sejmowej, pozbawiają resztki złudzeń.
Istotą demokracji jest dialog, nawet nie dwubiegunowość, ale jak słusznie wskazuje Otwojastara, ścieranie się w dyskusji różnych opcji. Powszechny brak zrozumienia tego i nieumiejętność rozmawiania ze sobą, jest dowodem największej klęski wszystkich polityków ostatnich 25 lat.
P.S.
Zazdroszczę Ci Rafale, ale podzielam opinię Władka Frasyniuka, że to już nie jest czas pokolenia PRL, "beneficjentów i ofiar" przemian. Nasz czas się skończył, lub łatwo jest nas przenieść w "stan spoczynku". To jest czas Twojego pokolenia i ludzi młodszych. I tylko od Was zależy czy będziecie musieli przechodzić tą samą drogę, czy to co się zaczęło na wybrzeżu potraficie pchnąć dalej.
-
2017/07/23 00:50:52
"To głupie, bo do polityki nie sposób się nie wtrącać, ona dotyczy każdego." - Owszem, ale można po prostu o niej nie mówić.
"To często bezczelne, bo podparte nieuzasadnioną ani słowem tezą, że akurat dziennikarz sportowy nie powinien,(...)" - a teraz nasza wcześniejsza wymiana zdań:
ja: Jest Pan najlepszym w Polsce dziennikarzem sportowym. Dziennikarzem sportowym - niech przy tym Pan pozostanie.
Serdecznie pozdrawiam
Pan: Dziękuję. Ale zarazem czuję się zobowiązany przyznać, że nigdy nie uważałem się za dziennikarza sportowego, byłem po prostu dziennikarzem. Zresztą opublikowałem mnóstwo tekstów na inne tematy.
Również serdecznie pozdrawiam
Nie uważam żebym był wobec Pana, jak Pan to ujął "bezczelny", więc nie życzę sobie wrzucania mnie do jednego wora z innymi.
A teraz najważniejsze. Nie wiem jakie pobudki kierowały innymi sugerując nie wypowiadanie się o polityce, ale mam nadzieję, że takie jak moje - mające na celu Pana dobro. Mianowicie nie chciałbym, aby Pana rzetelna wiedza merytoryczna była brana poprzez pryzmat polityczny. Bo było "a Stec to ten dziennikarz sportowy", a może być "a Stec to ten lewacki dziennikarz sportowy". Zdecydowanie wolę to pierwsze.
A na koniec powiem, że ja też nie kochałem ani poprzednich rządzących, ani nie kocham obecnych, natomiast kocham dobre pomysły na Polskę, z którejkolwiek części politycznego spektrum by nie pochodziły.
pozdrawiam
-
2017/07/23 00:51:52
Podobno wszystko ma swój sens, widocznie więc Polska musi przejść i przez tę ZARAZĘ, by jednak docenić ćwierćwiecze po upadku komuny (rzecz jasna ze wszystkimi jego ułomnościami).

Chociaż... Czy naród, który wpycha swoje państwo w łapy takiej postaci (przecież nie nowej na rynku i nie anonimowej), oraz jej kumpli jest zdolny do wyciągania wniosków?
Ja ów naród dawno podejrzewałem o jakieś dziedziczne obciążenie czymś ciężkim, tylko nie spodziewałem się, że to jest aż tak daleko posunięte.

PS. Zaniedbania i patologie PO-PSL NIE ZWALNIAJĄ Z MYŚLENIA, a już na pewno nie do tego stopnia, by wpychać swoje państwo w łapska ewidentnie zafascynowanego totalitaryzmami infantylnego frustrata-nieudacznika, który niebezpieczne - i postępujące - objawy zdradzał od początku swego istnienia na scenie politycznej.
Tu większą rolę wydaje się grać wieczne mentalne uzależnienie od kleru. Niestety.

Poza tym wspomniana koalicja nie jest jedynym winowajcą, bo niby gdzie w tym kraju jest lewica?
-
2017/07/23 00:53:33
Ja tylko w trybie sprostowania pragnę napisać, że podatki ostatecznie płacą konsumenci.

PIT i CIT płacą "konsumenci"?

Mógłby Pan podać punkt programu Razem mówiący o obniżeniu wydatków budżetowych = obniżeniu podatków?

Nie wiem skąd się Panu wzięło to "równa się".

Razem po prostu uważa, że podatki powinny być progresywne, czyli że Robert Lewandowski powinien odprowadzać państwu większą część swojego dochodu niż pielęgniarka czy kasjerka. Progresja podatkowa, w Polsce nota bene zdemolowana przez poprzedni rząd PiS (oraz Leszka Millera, który wprowadził podatek liniowy dla przedsiębiorców, wykorzystywany jako obejście progresji) jest częścią standardu cywilizacyjnego typowego dla cywilizacji Zachodu, gdy podatki liniowe mają w krajach typu Rosja czy Białoruś.
-
2017/07/23 00:58:35
@arthy

Niby dlaczego dziennikarz sportowy ma się nie wypowiadać o polityce, w dodatku na swoim blogu? Specjalizacja zawodowa ogranicza go intelektualnie, lub w jakiś inny sposób?

Poza tym Polska dotarła do takiego punktu, że każdy głos sprzeciwu wobec draństwa, które się na niej odbywa jest ważny i potrzebny.

-
2017/07/23 01:11:17
@arthy
Nie uważam żebym był wobec Pana, jak Pan to ujął "bezczelny", więc nie życzę sobie wrzucania mnie do jednego wora z innymi.

Też nie uważam, żeby był Pan wobec mnie bezczelny, ale nie życzę sobie, żeby mi Pan wmawiał, że wrzucam Pana do jakiegokolwiek wora.

Nie wiem jakie pobudki kierowały innymi sugerując nie wypowiadanie się o polityce, ale mam nadzieję, że takie jak moje - mające na celu Pana dobro. Mianowicie nie chciałbym, aby Pana rzetelna wiedza merytoryczna była brana poprzez pryzmat polityczny.

Najpierw pisze Pan, że miał na celu moje dobro, a potem doprecyzowuje, że nie chciałby Pan, żebym był odbierany jakoś tam, np. przez pryzmat polityczny. To nie moje dobro, to Pana 'chciałbym'. Fakt, dziennikarze od sportu zazwyczaj boją się ujawniać publicznie, co myślą o wielu sprawach publicznych. Albo mają te sprawy w dupie. Ja nie mam. I moje 'dobro' to być uczciwym wobec siebie, a nie schlebiać możliwie jak największej grupie odbiorców.
-
2017/07/23 01:29:49
Właśnie wysłałem e-mail do Prezydenta. Temat: konstytucja. Treść: 3 x veto.
Zachęcam do korespondencji.
-
2017/07/23 01:31:04
Dla ułatwienia podaję adres: listy@prezydent.pl
-
2017/07/23 01:47:59
@rafal.stec
Przepraszam. Przeoczyłem, ale też nie jestem najlepszą osobą do odpowiedzi na tak postawione pytanie.
Przyznam, że nigdy nie interesowałem się taką klasyfikacją, więc nie wiem czy jest "nauką ścisłą".
Wydaje mi się, że pytanie dotyczyło bardziej "czy hipotezy ekonomiczne są weryfikowalne za pomocą doświadczeń?", "czy jeśli jednostki postępują autonomicznie i (zwykle/głównie) nieracjonalnie to da się efektywnie* przewidzieć efekty działania społeczeństw?", a może nawet "czy można stworzyć sensowne* modele?", "czy istnieją prawa tak pewne* jak prawo ciążenia?".
Proszę wybaczyć, ale odpowiedź będzie pokrętna:
1. Według klasyfikacji tych, którzy się klasyfikacjami zajmują nie jest nauką ścisłą.
2. Ludzie nie postępują racjonalnie* (Kahneman) i zachowanie konkretnego człowieka jest trudne do przewidzenia. Podobnie nie jesteśmy w stanie przewidzieć zachowania konkretnego atomu. Jednak jesteśmy w stanie przewidywać i opisać formalnie zachowania w skali makro - wiemy jak się zachowa grupa atomów np. w żelaznym pręcie. Istnieją zjawiska, które można modelować i testować hipotezy ich dotyczące.
3. Fizyka - nauka o fundamentalnych właściwościach wszechświata.
Chemia - nauka o oddziaływaniach między elementami materii (część fizyki).
Biologia - nauka o wyjątkowych strukturach chemicznych (część chemii).
Nauki społeczne (w tym ekonomia) - część biologii.
Jeśli fizyka, chemia i biologia są "naukami ścisłymi" to wydaje się, że jest to istotna przesłanka, że nauki społeczne też mogą być.
4. Teraz pytanie czy ekonomia jest na tyle rozwinięta by być na etapie "nauki ścisłej"? Prawo popytu i podaży wraz z paradoksem Giffena wydaje się tak "ścisłe" jak prawo powszechnego ciążenia wraz z prawami Einsteina. Czy wszystkie "prawa" i "teorie" ekonomii zasługują na bycie prawami, a nie tylko "hipotezami"? Pewnie nie.

* Proszę wybaczyć uproszczenia (również w miejscach bez gwiazdek). Proszę uznać tę wypowiedź na nieoficjalną ;). Zdecydowanie proszę poszukać lepszego rozmówcy do tego tematu albo zaprosić mnie na wino/herbatę i porozmawiać twarzą w twarz. Gdy mówię nie staram się być przesadnie... ścisły.
-
2017/07/23 02:11:27
@airborell
"PIT i CIT płacą <<konsumenci>>? "
Tak.
1. Czym się różni CIT od VAT? (Poza kwestiami technicznymi typu jak się wylicza itp.)
2. Kto płaci VAT?
3. Kto płaci akcyzę za benzynę?
4. Czy ceny polskich produktów byłyby wyższe, niższe czy bez zmian gdyby zlikwidować PIT?

"<<Mógłby Pan podać punkt programu Razem mówiący o obniżeniu wydatków budżetowych = obniżeniu podatków?>>
Nie wiem skąd się Panu wzięło to <<równa się>>. "
Rząd nie ma własnych pieniędzy tylko te, które zabierze obywatelom.
Wydatki budżetowe mogą być sfinansowane z szeroko rozumianych podatków (CIT, VAT, PIT, akcyzy, abonamenty TV, koncesje, mandaty, obniżenie siły nabywczej pieniądza - inflacja, wywłaszczenia) oraz kredytów (dopiero raty będą płacone podatkami).
Oczywiście są jeszcze surowce naturalne (jeśli polska miedź "należy do wszystkich" to sprzedaż jej odbiera mi prawo do niej - płacę podatek, tyle że w miedzi), a także możliwość indywidualnych dobrowolnych wpłat. Można jeszcze zamiast zbierać podatki to wziąć kredyt i ogłosić bankructwo.
Z tego co mi wiadomo Razem nie proponuje żadnego z 2 ostatnich rozwiązań, więc operuje w świecie gdzie "obniżenie podatków równa się obniżenie wydatków budżetowych".

"Razem po prostu uważa, że podatki powinny być progresywne"
Być może. Nie oceniam. Zainteresowała mnie Pana informacja, że Razem jest za obniżeniem podatków. Mam wrażenie, że jest jednak za podwyższeniem podatków.
-
2017/07/23 09:34:25
@ytuch

Proponuje wejść na stronę Razem i odnaleźć kalkulator podatkowy Razem.
90% Polakow zarabia ponizej 5tys brutto miesiecznie. Razem proponuje obnizenie stawki PIT dla wszystkich ponizej tych zarobkow i podwyzszenie dla tych zarabiajacych wiecej.
Przy okazji przypominam, ze PiS uruchomił program 500+ a wiec wieksze rozdawnictwo bez podwyzszania podatkow. Czyli da sie.

Ja mam pytanie do wszystkich zwolenników reformy PiSu.
Co ta reforma zmienia Waszym zdaniem? Jak poprawi działalność sądów i wymiaru sprawiedliwości? Jak ułatwi ludziom dostep do sądów i zagwarantuje lepsze orzekanie?
-
2017/07/23 09:34:37
"Sędziowie sami sobie na to zasłużyli. Jeśli nie pozwalają na reformy, nie wpuszczają młodych to należy to wszystko rozwalić i zbudować od podstaw. "

Co to za bzdury. Jak sędziowie nie pozwalają na reformy? Przecież każdy rząd reformuje sądownictwo, to że często bez sensu to już inna sprawa. A średnia wieku sędziów to ponoć 39 lat, nowi sędziowie przychodzili cały czas, to się zmieniło dopiero za PISu.
-
2017/07/23 10:13:24
@antropoid
Zagrożenie objęciem władzy przez ewidentnie zafascynowanego totalitaryzmami infantylnego frustrata-nieudacznika nie nakłada na wszystkich zdrowo myślących obowiązku głosowania na PO-PSL. A tak właśnie myśleli: miejmy wyebane na Polske, a i tak muszą na nas zagłosować. Tak musimy przejść tę ZARAZĘ przy czym dla mnie ZARAZA to wszystkie obecnie będące w parlamencie partie plus SLD.
-
2017/07/23 10:27:09
W USA nie ma demokracji. Prezydentem został kandydat, który dostał mniej głosów a sędziów do Sądu Najwyższego USA wybiera prezydent z błogosławieństwem senatu.
Kiedy pikieta redaktorów GW pod ambasadą USA?
-
2017/07/23 10:29:33
@szatanmały
Szanuję wynik wyborów, a na manifestacje chodzę zaprotestować nie przeciwko temu, że rządzi PIS, lecz przeciwko konkretnym zmianom, które osłabiają a nawet niszczą i państwo i demokrację.

Celem wprowadzanych "reform" nie jest usprawnienie działania instytucji państwa (który punkt nowych ustaw sądowych gwarantuje np. przyspieszenie rozpatrzenia sprawy, możliwość załatwiania w sądach spraw elektronicznie, gwarancje, że nie będę siedział w areszcie miesiącami bez postawienia zarzutów?). Celem zmian jest tylko wprowadzenie swoich ludzi, więc PIS tak zmienia przepisy, by swoim ludziom to ułatwić, łamiąc przy tym prawo i standardy demokratyczne i nie przejmując się tym, jak to wszystko będzie działało. Liczy się tylko, że będzie działało pod ich nadzorem.

Zauważcie przy tym, że wszystkie zmiany wiążą się także z obniżeniem kryteriów, które dotychczas obowiązywały w instytucjach państwa. Od trybunału (porównajcie dorobek naukowy dawnych i obecnych członków), przez telewizję, sądy, służbę cywilną (rozwiązana, bo panowały tam za wysokie wymagania:), spółki skarbu państwa. A teraz do MSZ będą przyjmować osoby ze znajomością jednego języka!!! Dotychczasowym minimum było trzy.
-
2017/07/23 11:06:11
Sędziowie sami sobie na to zasłużyli. Jeśli nie pozwalają na reformy, nie wpuszczają młodych to należy to wszystko rozwalić i zbudować od podstaw.
Co do reform to już wypowiedział się kolega Leuthen. Ja dodam, że mam wśród znajomych kilku sędziów po 30-tce i takich sędziów, wbrew temu, co twierdzi obecna propaganda, jest dosyć wielu - można wygooglować jak się chce. Czemu takich starych? Bo musieli skończyć studia, aplikację i mieć kilka lat doświadczenia jako asystent sędziego, referendarz, radca czy adwokat. Sędzia, w przeciwieństwie do posła, musi mieć solidne wykształcenie.

Przy okazji przypominam, ze PiS uruchomił program 500+ a wiec wieksze rozdawnictwo bez podwyzszania podatkow. Czyli da sie.
Jasne, kurwa, czarodzieje - było gówno, a zrobili chleb. Obecne 500+ jest z kredytu, a to za chwilę będzie z Twojego (też) dodatkowego podatku płaconego w benzynie, Vacie lub czym tam jeszcze. Przy braku kontroli sądów będą mogli wprowadzić podatek nawet od srania w niedzielę.

@meritum
Cóż, w zasadzie to się musiało tak skończyć. Ja głosuję od 1997 roku (pierwszy raz głosowałem za obecną konstytucją). I w zasadzie od początku głosuję na mniejsze zło, tyle tylko, że co wybory to mniejsze zło jest coraz większe - w trakcie ostatnich chciałem splunąć sobie samemu w pysk za to, na kogo głosuję. Wynika to z chyba ogólnie znanego już faktu, że regułą selekcji do polskiej polityki jest selekcja negatywna - w zasadzie nie ma już w niej ludzi, którzy są zainteresowani jakimkolwiek ulepszaniem tego Państwa, są tylko ludzie, którym nie udało się gdzie indziej. Od wejścia do Unii ten obraz był trochę zamazywany, bo część kasy była redystrybuowana przez Unię - część tego, co nasi dzielni politycy by pokazowo przejebali trzeba było oddać do Brukseli, a stamtąd wracało już jako kasa pod konkretny projekt, nad którą była przynajmniej iluzja kontroli - nie można było robić wałów na chama. Jednak trend wskazywał, że prędzej czy później do władzy dojdzie taki skład, który już będzie miał kompletnie w dupie jakąkolwiek rację stanu (nie wiem czy w ogóle jest uzasadnione używanie tego zwrotu w odniesieniu do Polski) i idąc po bandzie zaora tą całą naszą demokrację. Demokrację, której przez prawie 30 lat większość tego narodu się nie nauczyła (albo, patrząc z innej perspektywy, to rządzący przez te prawie 30 lat nie nauczyli większości narodu demokracji). Dlatego, choć kibicuję z całego serca i zazdroszczę zapału tym, którzy demonstrują, niespecjalnie widzę szansę na jakiekolwiek pozytywne rozwiązanie tej sytuacji. Bo nawet jak jakimś cudem teraz Adrian zostanie Andrzejem (naiwnością jest w to wierzyć) to i tak kierunek tych zmian nie ulegnie odwróceniu. Niezależnie od tego czy za 2 lata wybory będą i kto w nich wygra.
-
2017/07/23 11:28:30
"Przy okazji przypominam, ze PiS uruchomił program 500+ a wiec wieksze rozdawnictwo bez podwyzszania podatkow. Czyli da sie. "

Da się. Potencjalny krach zwali się na poprzednią ekipę, jako że nasi wybory i tak oskarżają o wszystko Tuska. A gminy i urzędnicy ledwie wyrabiają by te pieniądze zbierać i rozdawać. Ile inicjatyw należało wstrzymać, bo 500+ ma pierwszeństwo i kształtuje budżet? A kogo to obchodzi.

"Poza tym wspomniana koalicja nie jest jedynym winowajcą, bo niby gdzie w tym kraju jest lewica?"

Lewica w tym kraju nie istnieje. Nie ma prawa. Ostatnie lata propagandy, że lewica = komunizm, a komunizm to tylko w ZSRS był, zrobiły swoje.
-
2017/07/23 11:28:45
@podatki

Sprawa podatków nie jest taka prosta i śmiem twierdzić, że to jaka jest stawka i czy jest ona liniowa czy progresywna to akurat ma małe znaczenie w całej kwestii. Podstawowe znaczenie ma podejście do ich płacenia. Współczesny świat oferuje takie możliwości dla ludzi, którzy mają trochę więcej kasy, że jak nie będą chcieli tych podatków zapłacić w Polsce to ich nie zapłacą. Nie chcę mi się sprawdzać gdzie płaci podatki Robert Lewandowski, ale jeżeli robi tak jak większość Polaków zarabiających podobne, a nawet sporo niższe pieniądze (tak od 500.000 zł rocznie wzwyż) to nie płaci ich w Polsce. Gadanie o progresywnej skali podatkowej 40-50% stawce dla najbogatszych jest więc czystym populizmem - tych pieniędzy i tak polski budżet nigdy nie zobaczy. To, że w Polsce w ogóle ktoś takich argumentów używa wynika tylko i wyłącznie z tego, że krzywą Laffera zna może z 2-3% Polaków - mniej więcej tyle samo albo trochę mniej niż tych, którzy wiedzą po co jest trójpodział władzy i co to jest jazda na zakładkę. Najpierw powinno się zadbać o to, żeby ludzie płacący te podatki widzieli ich ekwiwalentność w postaci usług publicznych, dopiero potem można próbować w taki czy inny sposób próbować zmieniać podejście ludzi do Państwa i podatków, a na samym końcu ewentualnie gmerać przy ich stawkach. Tylko takie podejście jest mało populistyczne (lub jak kto woli - atrakcyjne marketingowo), więc z założenia nierealne.
-
2017/07/23 11:35:38
@lider4
Bardzo ładnie zastosowałeś PRL-wski chwyt dyskusyjny odwracania kota ogonem znany też po hasłem "a u was biją murzynów".
Żeby jednak trzymać się bezpośredniego powodu tego wpisu pozostańmy przy sądach. W USA jest tak wiele barier zabezpieczających wolności obywatelskie i własność obywateli przed dyktaturą, że ludzie czują się generalnie bezpiecznie. Taką barierą są na przykład niezawisłe sądy i nieusuwalni sędziowie. Żaden prezydent ani jego minister nie może sędziego usunąć, przesunąć, czy zabrać mu sprawę. Więc kiedy sędzia prowadzi sprawę obywatel kontra państwo nie musi się obawiać, że straci pracę, gdy jego wyrok nie spodoba się politykom. A np. w Polsce gdy wyrok w sprawie obywatel przeciwko państwu nie spodoba się Zbigniewowi Ziobro to minister sprawiedliwości, wedle nowych przepisów, może się pogniewać na takiego sędziego i zacząć utrudniać mu życie i karierę. Następny sędzia, który będzie rozpatrywał twoją sprawę przeciwko urzędowi państwowemu już się zastanowi, czy opłaca mu się wyrokować na twoją korzyść. Ma dzieci, kredyt na mieszkanie do spłacenia więc lepiej sobie nie robić problemów.
-
2017/07/23 11:51:17
Dzień dobry,

Dzisiejsze protesty są nie tyle przeciwko "komuś" ale przeciwko "czemuś", tak powinny być rozumiane i interpretowane.

Nie dajcie - proszę - wciągnąć się dzisiaj w dyskusję, że PO i PSL, PIS, RAZEM, ekonomia - nieekonomia, że podatki liniowe, nieliniowe, złodzieje, złodzieje, jedni kradną drudzy kradną, że to wszystko przez tamtych poprzednich lub jeszcze poprzednich, a Schetyna 2 Ostania krew i sędzia postczłowiek komunista ukradł pendriv'a. Jak dacie się wciągnąć w wir tak prowadzonej rozmowy, to umknie Wam to co najważniejsze, a być może niewidzoczne dla oczu (zrymowało mi się za Małtym Księciem).

Dzisiejsze protesty nie są także przeciwko reformowaniu wymiaru sprawiediwości. Za nic w świecie nie dajcie sobie tego wmówić. Na marginesie tylko dodam - nie chcąc wchodząc w detale, gdy chodzi o wartości podstawowe -, że Sąd Najwyższy jest najlepiej i najbardziej sprawnie działającym sądem w Polsce, zaś sędziowie którzy w Sądzie Najwyższym zasiadają są najbardziej światłymi i najdoskonalej wyszkolonymi prawnikami ze wszystkich wykonujacych jakikolwiek zawód prawniczy w tym kraju. Zawarte w procedowanej ustawie o SN rozwiązanie, żeby "wyciąć" dzisiejszy skład Sądu Najwyższego i uzależnić powołanie doń sędziów od decyzji politycznej rządzu lub nie-rządu z motywacją odwołującą się do "konieczności reformy wymiaru sprawiedliwości", możnaby było porónwać do propozycji, iżby definitywnie wyrzucić z rozgrywek drużynę regularnie grającą z powodzeniem w Lidze Mistrzów dlatego, że w A klasie kopacze sprzedali mecz albo dwa.

Rację ma też @leuthen. Wymiar sprawiedliwości jest cały czas reformowany. Pomyślcie o dostępie do informacji KRS, elektronicznej Księdze Wieczystej, rejestrowaniu audio-wideo rozpraw (zamiast żmudnego protokołowania), biurach obsługi interesanta, czytelniach akt itd. Pomyślcie o wprowadzeniu (bo to jest wprowadzone i zupełnie przyzwoicie zaczyna działać) alternatywnych metod rozwiązywannia sporów, pomyślcie o mediacjach.

Czy można usprawnić działanie sądów? Oczywiscie, że można. Czy można dyskutować o obniżeniu opłat sądowych i prostszym udzielaniu społeczeństwu pomocy prawnej z urzędu? Oczywiście, że można. Czy należy dyskutować o usprawnieniu postępowań, wprowadzeniu instytucji sędziego pokoju do najprostszych spraw? Oczywiście, że można! A teraz pokażcie mi jeden przepis w proponowanych ustawach, który odnosiłby się do powyższych problemów i posłuchajcie proszę co mówi prof. Łętowska.

Dzisiejsze protesty nie są przeciwko racjonalnemu reformowaniu wymiaru sprawiedliwości dla dobra obywateli, ale przeciwko dewastacji podstaw demokratycznego państwa prawnego, którego fundamentem jest trójpodział władz. Gdy chodzi o skutki dewastastacji tychże podstaw, odsyłam z kolei - jeśli dotrwaliście do tego fragmentu mojego komentarza - do wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara i tak - retyretyrety o jezujezu - do tekstów Galopującego Majora.

Na koniec zaś muszę dla uczciwości wyznać, że jestem adwokatem. Ale mój rozpaczliwy protest naprawdę nie wynika z tego, że jestem częścią jakiegoś w mordę układu, tylko z tego, że po prostu świat teorii i praktyki prawa, który w sobie noszę nie pozwala mi zaakceptować kłamstw, którymi zalewana jest opinia publiczna.

W tym miejscu wznoszę trzy palce w górę oraz "Wolność kocham i rozumiem" - podśpiewuję i dodaję sobie otuchy recytując Asnyka do muzyki Preisnera (jestem prosty - strasznie mnie to rusza).

Oczywiście - jak zawsze - jestem otwarty na dyskusję.

stanisaw414 (szaraczek, nikt mmiej i nikt więcej)
-
2017/07/23 12:08:22
@Stanisław

Nie ma specjalnie co dyskutować. Jakbym wierzył, to bym napisał "Amen".
-
2017/07/23 12:19:26
Wszyscy (najczęściej z lenistwa - zwanego brakiem czasu) dokonujemy "wyboru mniejszego zła". To normalne. Gorzej, że najczęściej nie dokonujemy wyborów personalnych, ale między szyldami, ewentualnie pomiędzy nazwiskami z pierwszych stron gazet (tzw. liderzy/jedynki), pod które podczepione są całe stada miernych, biernych, ale wiernych. To ułatwia potem liderom/jedynkom rządzenie.
A później skutki widzimy w Sejmie i Senacie oraz w mediach. Nawet ględzić nie potrafią z głowy czyli z niczego, tylko lecą z gorzej lub lepiej wyumianej kartki.
........................
"średnia wieku sędziów to ponoć 39 lat". I to jest optymalna średnia dla zawodów prawniczych, zwłaszcza dla sędziów może nawet minimalna, gdzie jak w żadnym innym liczą się nie tylko wiedza i praktyczne umiejętności, ale również doświadczenie zawodowe i życiowe.
.........................
"krzywa Laffera". Ale pojechałeś! Wykształciuchów chcesz z nas zrobić?
.........................
Wczoraj wysłałem e-maila trochę pod wpływem impulsu, sam mając wątpliwości czy to ma sens. Ale dostałem odpowiedź:
"Potwierdzamy odbiór listu nadesłanego na skrzynkę poczty elektronicznej Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Dziękujemy i uprzejmie informujemy, że list został przekazany do rejestracji.
Zapewniamy, iż niezwłocznie zapoznamy się z treścią e-maila. Jednak z uwagi na dużą liczbę korespondencji do Kancelarii Prezydenta RP, odpowiedzi udzielone będą zgodnie z kolejnością wpływania. Prosimy o cierpliwość.
Jednocześnie zachęcamy do korzystania ze strony internetowej Kancelarii Prezydenta RP: www.prezydent.pl, gdzie znajdą Państwo wszelkie informacje dotyczące działań, stanowisk i wypowiedzi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz członków kierownictwa Kancelarii.
Wiadomość została wygenerowana automatycznie i prosimy na nią nie odpowiadać."
Zaczynam namawiać przyjaciół i znajomych na korespondowanie. Oczywiście pozostawiając im wybór mniejszego zła.
-
2017/07/23 12:37:41
Ja tu sie z Panami generalnie zgadzam, zwlaszcza w kwestii rozdzielenia aktualnych protestów od polityki. Bardzo mi sie to podoba, bo jest skuteczniejsze.
Nie podoba mi się jednak krytykowanie 500+, bo to retoryka z cyklu "jak są źli to wszystko co zrobili jest złe" a to zwyczajnie nie prawda.
Mówienie, ze sie zadluzamy jako panstwo by go sfinansowac, w momencie gdy w budzecie jest nadwyzka na polrocze, to troche strzelanie sobie w stope.
Prawda taka, ze PiS zrobil wiecej dla najbiedniejszych w tym kraju niz ktokolwiek od 89r. Krytykowanie ich od tej strony to woda na młyn dla ich zwolenników.
Smutne, ze wszystkie te dobre zmiany przeprowadzone zostały nie po to zeby ludziom pomoc tylko zeby zyskac ich poparcie.
Teraz sie trzeba skupic na krytyce zawlaszczania panstwa a nie na krytyce programu praktycznie likwidujacego problem glodu wsród dzieci w Polsce.
-
2017/07/23 12:43:18
@Stanisław
"Dzisiejsze protesty są nie tyle przeciwko "komuś" ale przeciwko "czemuś" - Bingo!!!
Uzasadnienie - perełka! Pochwała dla SN w pełni zasłużona. Osobiście wiele zawdzięczam w pracy zawodowej (nie pracowałem w zawodzie prawniczym) temu, że jak miałem trudny problem do rozwiązania starałem się dotrzeć do uzasadnień SN, dotyczących problemu.
P.S.
Asnyka już z Tobą podśpiewuję. Cieszę się z twojego szybkiego powrotu do zdrowia.
-
2017/07/23 12:47:48
@v.o.n.n.e.g.u.t 23.07.2017
"Proponuje wejść na stronę Razem i odnaleźć kalkulator podatkowy Razem.
90% Polakow zarabia ponizej 5tys brutto miesiecznie. Razem proponuje obnizenie stawki PIT dla wszystkich ponizej tych zarobkow i podwyzszenie dla tych zarabiajacych wiecej. "
Łącznie proponuje podniesienie wydatków = podniesienie podatków. Zmienia się tylko struktura wpłat. Nie oceniam czy korzystnie czy negatywnie. Protestuję jedynie przed twierdzeniem, że można zwiększać wydatki bez zwiększania podatków.

[Opinia] Pozycjonowanie się na 90% społeczeństwa jest bardzo rozsądne. Dziwię się, że nie proponują finansowania budżetu tylko z VATu. Ciekawe jakby wyglądał kalkulator VAT w wydaniu Razem? Nie jesteś firmą? VAT cię nie dotyczy - przecież VAT płacą tylko firmy. ;)

"Przy okazji przypominam, ze PiS uruchomił program 500+ a wiec wieksze rozdawnictwo bez podwyzszania podatkow. Czyli da sie. "
Każdy wydatek musi zostać pokryty przez jakiś podatek. Teraz lub w przyszłości.
-
2017/07/23 12:57:03
@stanisław414
Jestem pod wrażeniem. A rzadko bywam.

Takie pytanie do człowieka z branży - jaki procent spraw sądowych, stanowią pieniacze i ludzie próbujący na lukach prawnych wyłudzać pieniądze? Otóż słyszałem iż to całkiem pokaźna grupa, a każdy wniosek musi być rozpatrzony ustawową drogą, tz. sprawa wniesiona po raz któryś w miesiącu przez takiego typa,zajmuje w rozpatrywaniu tyle samo czasu i uwagi co sprawy faktyczne, pomimo tego że panowie/panie prawnicy dobrze wiedzą z kim mają do czynienia.
-
2017/07/23 12:58:00
@kaleb

Może i wszystkie partie to zaraza, ale na pewno nie taka sama.
-
2017/07/23 12:58:52
Demokracji nie wolno sprowadzać jedynie do wyborów. "Wrzuć głos i spadaj. Odwal się od władzy, która została demokratycznie wybrana" - taką tezą nas karmiono i karmi się nas nadal. Demokracja to nieustanna kontrola władzy przez obywateli. Każdej władzy: i "naszej", i "ich".
Władza deprawuje! Zapomnieliśmy o tym. Pan X/Pani Y, który(a) władzy i PanX/Pani Y, który(a) władzę zyskał(a), to (najczęściej) zupełnie różne osoby.
Demokracja i wartości demokratyczne nie są dane raz na zawsze, bo nic w zyciu nie jest dane raz na zawsze. O wszystko, co dostajesz od zycia, dbaj, bo możesz to stracić. Dbaj nieustannie. Dbaj o żonę/męża, o dzieci, o rodziców, o swoje miasto, o swój klub sportowy, o swój kraj, o przyjaźń z innymi krajami, bo to wszystko możesz stracić.
Nie zadbaliśmy o demokrację i dziś mamy tego skutki.
Z ludzi, którym gorzej się wiodło zrobiliśmy "lumpów", "alkoholików", "patologię", "nierobów". I zawsze znalazł się jakiś przykład ("Przepijają zasiłki"), żeby tymi ludźmi pogardzać.
Mnie nie martwi jakiś, pożal się Boże, "demon" przy władzy. Mnie martwią Ci, którzy tego, pożal się Boże, "demona" popierają - ludzie, którzy "przepijają 500+". Naprawdę przepijają? Wierzycie w to? A może nawet podacie "przykład swojego sąsiada, który wczesniej pił bełty, a teraz pije wódkę czystą".
Nie zadbaliśmy o demokrację. Nie zadbaliśmy o siebie wzajemnie. No to przyszedł Dobry Pan, który "zadba o wszystko i wszystkich". I zadbał! Teraz wystarczy, że powie "Oni - liberałowie/zdrajcy/dżenderowcy/ateiści/komunosędziowie/łżeelity/uchodźcy...(wpiszcie sobie kogo chcecie) - chcą Wam to zabrać". A przecież człowiek jest w stanie oddać wiele wolności za bezpieczeństwo. Czy aby do reszty nie ogłupiło nas "niebezpieczeństwo terroryzmu", w imię którego pozwalaliśmy i pozwalamy władzy na niemal wszystko? A władza skrzętnie to wykorzystuje.
Bajkę o "zgniłym Zachodzie" opowiadano mi tysiące razy. Dziś ta bajka jest słuchana z wypiekami na twarzy. Zachód znów jest "zgniły", a "My na taką zniliznę nie pozwolimy!". Zachód znów "spiskuje przeciwko nam".
Wschód nie spiskuje, bo tam też Dobry Pan zadbał o kopanego przez pseudoelity człowieka.
Umieszczaliśmy się na Wschodzie kopiąc ludzi, którym się gorzej powiodło i umieszczamy się na Wschodzie, gdy ci ludzie dokopują tym, którzy im kopali.
Może już pora przestać sobie wzajemnie dokopywać, a zacząć nieustannie dokopywać władzy (ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej), która była, jest i będzie w jakimś stopniu zdeprawowana? Dziś deprawacja władzy ustawodawczej i wykonawczej staje się skrajna. Od czasu likwidacji Trybunału Konstytucyjnego władza ustawodawcza i wykonawcza może wszystko. Nawet karę śmierci mogą wprowadzić. Myślicie, że nie znajdzie ona zwolenników? "Śmierć wrogom Ojczyzny!" wystarczy.
I bądźmy wreszcie uprzejmi zauważyć, że nawet jeśli ktoś "przepije 500+", to 450 zł wróci do budżetu w formie podatków, więc realnie będzie to zaledwie 50+.
Myślę, że tych, którzy owego 500+ nie przepiją jest o wiele, wiele więcej niż tych, na których wydajemy (realnie) 50+. Tylko że dobre przykłady nie działają u nas na wyobraźnię.
Jeśli wyjdziemy zwycięsko z walki o demokrację, bądźmy uprzejmi zauważyć, ze Polska jest dobrem wszystkich obywateli. Badźmy też uprzejmi zauważyć, że Unia Europejska jest dobrem wszystkich Europejczyków. Wstępowaliśmy do niej, bo "gra interesów" miała dla nas niewielkie znaczenie. O wiele większe znaczenie miały wartości, które Unię Europejską stworzyły. Zyskamy nawet wtedy, gdy w jakiejś "grze interesów" nie osiagniemy sukcesu. Uczmy się, bo oni od nas niewiele dobrego mogą się nauczyć. Bo czego my ich ("zgniły Zachód") możemy nauczyć, a czego możemy się nauczyć od nich?
-
2017/07/23 12:59:01
@ytuch
Pomijasz takie kwestie jak uszczelnienie opodatkowania, ktore PiSowi sie o dziwo udalo a ktore Razem tez proponowalo, albo kwestie przetransferowania z jednych wydatkow na inne. Przeciez ja nie podaje argumentu o wyczarowaniu pieniedzy z powietrza, tylko finansowaniu z podatkow żłobków zamiast stref ekonomicznych, gdzie do fabryki Mercedesa doklada sie krocie.
Wychodzi tez ze absolutnie nie znasz programu Razem a sie wypowiadasz w tej kwestii.
Razem wyraznie jest przeciwna zwiekszaniu VATu bo jest wiekszym obciazeniem dla biedniejszych. Stawka na rzeczy codziennego uzytku jest moze i mniejsza niz dobra luksusowe ale w ostatecznym rozrachunku VAT stanowi wiekszy % wydatków w budzecie osob biednych niz w budzecie osob bogatych.
-
2017/07/23 13:07:55
Nie podoba mi się jednak krytykowanie 500+, bo to retoryka z cyklu "jak są źli to wszystko co zrobili jest złe" a to zwyczajnie nie prawda. Mówienie, ze sie zadluzamy jako panstwo by go sfinansowac, w momencie gdy w budzecie jest nadwyzka na polrocze, to troche strzelanie sobie w stope.

@finansowanie 500+
Nawet zakładając, że ta nadwyżka to nie zwykły zabieg księgowy (zwrot należnego VATu w grudniu, likwidacja VATów-7K dla części przedsiębiorców) to skąd masz pewność, że ta nadwyżka idzie na finansowanie 500+. Jakieś dowody? Coraz większe zadłużanie się jest faktem - planowany deficyt budżetowy na ten rok jest rekordowy - mam podać linki?

@sens 500+
Nie jestem imbecylem, który w obecnej sytuacji demograficznej negowałby sensowność jakiegokolwiek programu wspierającego dzietność. Pytanie czy musi on mieć konstrukcję cepa? Dawanie ludziom kasy bez jakichkolwiek warunków, bez jakiejkolwiek kontroli jej wykorzystania (czy choćby w minimalnym stopniu ta kasa służy dzieciom, na które została przyznana) jest właśnie takim cepem. Gdyby to 500+ było ukryte w dofinansowaniu żłobka/przedszkola/darmowych obiadów dla dzieci/ refinansowaniu pomocy szkolnych - czymkolwiek, co ma jakikolwiek związek z jakimś rozwojem czy inwestycją w przyszłość to, uwierz mi, sam bym się do PiSu zapisał albo im ulotki gratis nosił.
-
2017/07/23 13:08:56
@ v.o.n.n.e.g.u.t
Teraz się trzeba skupić ... nie na krytyce programu praktycznie likwidującego problem głodu wśród dzieci w Polsce" - W zasadzie się z Tobą zgadzam, chociaż mam wątpliwości czy 500+ cel ten w każdej sytuacji osiąga i problem rozwiązuje.
Program adresowany do dzieci w trudnej sytuacji ekonomicznej był w Polsce niezbędny. Ale nie podobają mi się uproszczenia i ograniczenia ideologiczne. Osobiście wolałbym, żeby program był zaadresowany do każdego dziecka (również singli samotnych matek) pozostającej w trudnej sytuacji materialnej i finansowane z niego były nie tylko uzasadnione potrzeby materialne, ale i jego rozwój społeczny, intelektualny tak, żeby w życiu dorosłym nie trzeba mu było pomagać. Urawniłowka jest łatwiejsza w realizacji, ale program dostosowany do konkretnej sytuacji dziecka byłby bardziej skuteczny.
Natomiast mieszanie zamachu na konstytucyjny trójpodział władz z programem 500+ też uważam za niedopuszczalny.
-
2017/07/23 13:18:00
@up
Czym innym jest nominalne zmniejszenie podatków - stawki można ustalić na dowolnym poziomie, a czym innym realne. "Uszczelnienie opodatkowania" to zwiększenie realnego opodatkowania w kierunku opodatkowania nominalnego. Na przykład zmiana podatku abonamentowego na TV z wysokiego, którego prawie nikt nie płaci na niższy, ale ze skuteczniejszym sposobem egzekucji jest realnie podniesieniem podatku.

"Wychodzi tez ze absolutnie nie znasz programu Razem a sie wypowiadasz w tej kwestii. "
Wypowiadam się głównie o tym, że podniesienie wydatków MUSI oznaczać realne podniesienie podatków. No i jeszcze w kwestii tego kto ostatecznie podatki płaci.

"Razem wyraznie jest przeciwna zwiekszaniu VATu bo jest wiekszym obciazeniem dla biedniejszych."
Dziwię się, że Razem (a może raczej komentujący tutaj) widzi, że w przypadku VAT podatek płacą konsumenci, a w przypadku CIT i PIT już nie, ale może się mylę. Może gdzieś to przyznaje? Proszę o informacje.
-
2017/07/23 13:26:46
@xavrasw
Ten deficyt to był planowany przed informacją o wplywach z podatkow.
O przesuwaniu wyplat VATu mozna bylo mowic w marcu, teraz to ewidentnie kwestia zwiekszenia wpływów z VAT.

Nie rozumiem tez tego płaczu, ze nikt nie kontroluje na co ludzie wydaja 500+
Pierwsze badania wskazuja, ze te pieniadze wydawane sa wlasnie na dzieci. Masz jakies dane, ze jest inaczej?
Poza tym urzednicy maja mozliwosc wstrzymania wyplat jezeli otrzymaja informacje o zlym wydawaniu srodkow.
-
2017/07/23 13:31:37
@up
Zalinkuj, proszę, te badania oraz informację o wstrzymywaniu wpłat.
Nie płaczę nad 500+ jako takim (nawet w tym kształcie jaki jest obecnie). Płaczę nad tymi, którym 500+ przesłania trzeźwy osąd w innych kwestiach (nie piszę o Tobie, żeby była jasność).
-
2017/07/23 14:04:58
Chciałem tylko przypomnieć że 500 + w pierwotnej wersji miało wpłynąć na poprawienie demografi w pl. Oczywiście nic to nie dało, bo nie mogło dać, więc zrobili z tego program przeciw biedzie. Ale rząd nie jest od likwidowania biedy przez rozdawanie kasy tylko przez zapewnienie warunków, żeby obywatel mógł zapracować sobie sam na jedzenie. Na razie takich ruchów że strony PiS nie widzę.
-
2017/07/23 14:30:13
@xavrasw

Nie ma mnie w domu wiec na chsile obecna wrzucam to, ale pamietam jeszcze jeden raport profesora z UW bodajze
m.money.pl/wiadomosci/artykul/500-biedni-polacy-zwolnienia-ubostwo,174,0,2216878.html

Co do mozliwosci urzednikow - to sa zapisy prosto z ustawy :)
-
2017/07/23 14:33:58
@czacha
Już nie przesadzajmy. Mimo wszystko program 500+ jest dość młody a zrobienie pary dzieci chwilę trwa, szczególnie jeśli ciąża nie trafi się bliźniacza. Rozliczać program z wpływu na demografię, to będziemy mogli dopiero za lat kilka-naście.

@v.o.n.n.e.g.u.t
Z tego co czytam, nadwyżka wynika też z mniejszych wydatków publicznych niż zaplanowane, z przesunięcia w czasie tych wydatków.
-
2017/07/23 14:42:01
Program ruszył ponad rok temu. Także jak najbardziej możemy oceniać jego skutki. Według danych GUS liczba urodzeń w pl zwiększyła się nieznacznie. Rządzący o tym wiedzą dlatego sieją propagandę o likwidacji głodu i wśród dzieci.
A nawet jeśli np za 5 lat liczba urodzeń w pl zacznie wzrastać to wtedy powiesz ze dzięki 500 +? Chyba żartujesz?
-
2017/07/23 14:44:01
@czacha-dymi
ten program nigdy nie miał zwikeszyc dzietnosci. Piszacy go to wiedzieli (lekki inside).
Socjolodzy i politolodzy tez to wiedzieli.
Dla politykow to byl pomysl na zdobycie kapitału politycznego, zas te uzasadnienia o dzietnosci byly potrzebne bo w naszym kraju kazdy program socjalny jest krytykowany.
500+ to uukryty podatek progresywny. Glupio rozwiazany, ale jak widac w komentarzach rowniez tutaj, inaczej sie nie dalo, bo rowniez biedni maja syndrom sztockholmski - nie podwyzsze podatkow bogatym chociaz nigdy bogaty nie bede.
-
2017/07/23 14:55:48
Nie chcę mi się sprawdzać gdzie płaci podatki Robert Lewandowski, ale jeżeli robi tak jak większość Polaków zarabiających podobne, a nawet sporo niższe pieniądze (tak od 500.000 zł rocznie wzwyż) to nie płaci ich w Polsce. Gadanie o progresywnej skali podatkowej 40-50% stawce dla najbogatszych jest więc czystym populizmem - tych pieniędzy i tak polski budżet nigdy nie zobaczy.

Ależ dokładnie wiadomo, gdzie płaci podatki Robert Lewandowski. Płaci je w kraju, w którym mieszka i zarabia, czyli w Niemczech. I płaci, wraz z podatkiem solidarnościowym, 50% podatku.

A jakby spróbował nie zapłacić, to skończy tak jak pewien znany działacz jego klubu.
-
2017/07/23 15:43:03
@czacha
Nie jest to rzetelna ilość danych. Mniejsza/większa dzietność jest również kształtowana przez inne czynniki. Pytanie jak długo program się utrzyma, i czy w ogóle będziemy mogli oceniać go pod tym względem. Niemniej, zgadzam się z tezą, że cała gadka o dzietności była w tym programie najmniej istotna. Ta najbardziej istotna, to chęć zdobycia głosów.

" Rządzący o tym wiedzą dlatego sieją propagandę o likwidacji głodu i wśród dzieci. "

Ciężko nazwać to propagandą, to akurat się udało.

Nie wiem, co powiem za 5 lat, przyznaję.

@V
"500+ to uukryty podatek progresywny."

Za gupi chyba jestem. Rozumiem, że 500+ miało rozruszać konsumpcję, ale o wyjaśnienie już takiej korelacji, to bym poprosił.
-
2017/07/23 15:53:21
@0twoja
Podatki płacą wszyscy, w tym biedni jednak rzadziej, beneficjentami programu są głównie biedni bo dostaja dodatek na pierwsze dziecko i bo częsciej maja wielodzietne rodziny. Czyli de facto po przeliczeniu w kieszeni biednych z tego programu zostaje wiecej hajsu. Czy zabierzesz bogatym wiecej czy mniej im oddasz - dwie strony tej samej monety
-
2017/07/23 15:53:33
Pytanie jak długo program się utrzyma,'

Ten kto pójdzie na kampanię z hasłem likwidacji tego programu nie ma szans na wygraną.
Choć twierdzę, że PiS nie wygrał dzięki temu. Politycy różne cuda obiecywali i nic z tego nie wychodziło. Ale jak już taki program jest to nie da się go tak po prostu zamknąć.
Zresztą 500 miało dać pisowi większość konstytucyjną, ale ten chytry plan się nie powiódł.
Pisowi wygrana dała tylko i wyłącznie polityka antymultikulti. Jeśli tzw opozycja będzie za przyjmowaniem to PiS może spać spokojnie przez 100 lat.
-
2017/07/23 16:09:16
@antropoid
Nie twierdzę, że każda partia jest zarazą, twierdzę, że zarazą są obecne partie parlamentarne. A PO jest winna tego, że rządzi PiS i tego im wybaczyć nie wolno i nie można pozwolić o tym zapomnieć i podłączać im się pod zwykłych ludzi, którzy chodzą bronić SN.

@stas
Piękny wpis, uważam tylko, że lepiej byłoby, żeby protesty odpolitycznić wizualnie - dać sobie spokój z transparentami KODu i partyjnymi tylko wtedy będzie widać, że protesty są przeciwko temu co politycy robią z Państwem, a nie że po drugiej stronie stoją "odsunięci od koryta" - Ci dla dobra sprawy powinni swoje robić w sejmie, a nie lgnąć do tłumu i udawać, że są jednymi z szaraczków. Nie są! Są za to współodpowiedzialni za cały ten burdel!
-
2017/07/23 16:10:13
@szatanmaly
Sędziowie sami sobie na to zasłużyli. Jeśli nie pozwalają na reformy, nie wpuszczają młodych

Średnia wieku sędziów to 38 lat, przy czym z uwagi na tok edukacji w zasadzie niemożliwe jest być zostać sędzią przed ukończeniem 27-28 lat. To wpuszczają młodych, czy nie?
A o reformach decydują politycy, nie sędziowie. Tylko że politycy robią reformy, od których nie jest lepiej. Po najnowszej też zresztą nie będzie.

PS Jeśli te myśli poruszono po drodze, cóż, nie nadążyłem z czytaniem.
-
2017/07/23 16:27:24
@twojastara
Takie pytanie do człowieka z branży - jaki procent spraw sądowych, stanowią pieniacze i ludzie próbujący na lukach prawnych wyłudzać pieniądze?

Pieniacze to margines marginesu. W każdym sądzie znanych jest kilku, może kilkunastu.
Jeśli chodzi o luki prawne... tu pytanie co się ma na myśli. "Luką prawną" przytkano sąd ochrony konkurencji i konsumentów - sprawy o uznanie za niedozwolone pojedynczych klauzul w regulaminach (wnoszone seryjnie, żeby zarobić na kosztach za każdą z nich). Słyszę - choć nie zetknąłem się osobiście - o dużej ilości spraw o tzw. 40 euro, czyli zryczałtowaną opłatę windykacyjną (przewidzianą prawem unijnym). No i masowa windykacja spraw (przedawnionych lub nie), która nie przechodzi już przez e-sąd lub wyszła z e-sądu do zwykłych sądów, ale dotyczy rzeczywistych długów - w tej chwili circa połowa spraw na wokandach.

@vonnegut
Z ostatnich danych wynika, że przychody (w tym VAT) są mocno ponad planem, ale nie wiadomo, ile VAT czeka do zwrotu. Jednocześnie wydatki są mocno pod planem, czyli na razie nadwyżka polega trochę na tym, że mamy kasę na koncie, ale nie zapłaciliśmy czynszu i kredytu ani nie kupiliśmy jeszcze dziecku butów.
-
2017/07/23 16:27:27
@kaleb

Chyba opacznie zinterpretowałeś moje słowa o niezwalnianiu z myślenia i bierzesz mnie za adwokata PO, którym nie jestem.
-
2017/07/23 16:34:08
@bartosze
Vat sie zwraca w ciagu 90 dni. O jakim wstrzymywaniu vatu mowisz? Chetnie poczytam jakas analize, jak dotad zaden moj znajomy ekonomista nie potrafil podac innej przyczyny nadwyzki niz uszczelnienie VAtu i walka z karuzelami. Podwyzszenie kar w kodeksie i odgorne polecenie by sie slupic na duzych firmach zrobily swoje.
-
2017/07/23 17:02:20
@bartoszcze
Dzięki ;)

@v.o.n.n.e.g.u.t
Rozumiem tłumaczenie, ale zwrot o "podatku progresywnym" nadal jawi mi się lekkim nadużyciem, w wypadku programu socjalnego.

Ja i Bartoszcze zwróciliśmy uwagę na mniejsze wydatki publiczne, aniżeli były zaplanowane. Pytanie jakie są tego przyczyny i jaki będzie miało to wpływ na bilans końcowy.

Ale zgadzam się, że i tak zbyt wiele miejsca poświęcamy akurat temu zagadnieniu. Pocieszam się myślą, że powodem jest brak konieczności prowadzenia dyskusji na temat: "czy PiS faktycznie narusza podstawy praworządności ostatnimi działaniami", ponieważ, przynajmniej tutaj, nikt nie poddaje tego pod wątpliwość.
-
2017/07/23 17:13:04
@vonnegut
VAT teoretycznie zwraca się w ciągu 90 dni. W zeszłym roku do listopada były rekordowe wpływy z VAT, po czym nagle w grudniu nastąpiło gigantyczne tąpnięcie i OIDP nie wykonano planu rocznego. Dlaczego? Bo wypłacono wstrzymywane zwroty VAT lub ich część (ponad 3 mld) oraz zwrócono awansem część VAT, który mógł spokojnie poczekać do bieżącego roku (żeby teraz mieć lepsze wyniki).
Do tego dochodzą mechanizmy, które można nazwać "antykaruzelowymi", ale w dużej mierze polegają na tym, że płacisz cały VAT z góry i występujesz o zwrot tego, co w zeszłym roku byś od razu odliczał (duża część budowlanki przeszła na taki system). Póki co cierpliwie czekam, czy nagle nie zobaczymy drastycznego spadku wpływów z VAT.
-
2017/07/23 17:40:01
@airborell
Świetnie się orientujesz w finansach Lewego - nie będę wnikał z jakiego tytułu ;) Mimo to, nadal nie widzę związku z dyskusją w kwestii podatków. W Polsce case'a a'la Hoeness nie było i, moim zdaniem, jeszcze trochę nie będzie. A nawet jeśli to jest jeszcze cała masa zamożnych ludzi, którzy w przeciwieństwie do Lewego/Hoenessa/Messiego i innych piłkarzy (siłą rzeczy mocno namierzalnych jeśli chodzi o źródła i wysokość dochodów) mogą przepuścić kasę przez łańcuszek firm w różnych krajach. Jakoś nie słyszałem, żeby polski zgłaszał się po Panama Papers, dlatego nie wierzę, że zjawisko optymalizacji podatkowej nagle zniknie i wszyscy rodacy się grzecznie zrzucą na 500+ i inne kiełbaski wyborcze.
-
2017/07/23 17:51:45
" Pocieszam się myślą, że powodem jest brak konieczności prowadzenia dyskusji na temat: "czy PiS faktycznie narusza podstawy praworządności ostatnimi działaniami"... - i nikt już nie odsyła Rafała do pisania o sporcie.
A swoją drogą to ciekawe skąd prawicowym reformatorom przyszło do głowy odgrzewanie hasła z głębokiej komuny: - "literaci do piór"?
-
2017/07/23 18:21:22
@ytuch
Dzięki. To miało być pytanie wstępne, po którym zadam następne - sformułowane w zależności od odpowiedzi - o to, czy Twoim zdaniem istnieje uniwersalny, najbliższy ideału system ekonomiczny, o redystrybucję, itp. Żeby zrozumieć odmienny od mojego (prawdopodobnie) sposób myślenia o tych sprawach. Ale faktycznie, chyba nie najlepsze miejsce, ciągnęłoby się to kilometrami, zwłaszcza że z oczywistych przyczyn mam cholernie intensywny okres w pracy, nie mam czasu tu co chwilę zaglądać.
W każdym razie dzięki jeszcze raz.
-
2017/07/23 19:28:48
"iż ustrój, w którym żyjemy, będzie w naszym kraju trwał wiecznie."

Te 28 lat (licząc od 06.1989 do 07.2017) to i tak cud. Że aż tak długo. Zawdzięczamy go w dużej mierze rozbiciu, w latach 90. tego obozu politycznego, który dziś znamy jako PiS.
Jeżeli porównamy sobie współczesną sytuację z tym, co działo się w polskim życiu społeczno-politycznym w XVII czy XVIII wieku, podobieństw jest dużo. Spory dzielące wtedy Polaków zostały na 200 lat zamrożone - najpierw przez trzech zaborców, potem przez hitlerowskie Niemcy, potem przez ZSRR - by po 1989r. powrócić ze stopniowo rosnącą siłą.
Teraz wypowiem herezję: może zamiast jednego (wszak na Komorowskiego i Dudę głosowało po 8 milionów ludzi) to powinny być dwa kraje.

Czemu, do cholery, dobrzy Polacy, którzy twierdzą, że należy powiesić Donalda Tuska, mają się męczyć z dobrymi Polakami, którzy uważają Donalda Tuska za porządnego polskiego patriotę?
-
2017/07/23 20:10:13
Tniemy na pół od Gdańska w dół. Ci od dudy jako katolicy biorą wschód a od komora zachód i granice z tymi złymi Niemcami. Ciekawe na jakim etapie byliby jedni i drudzy za 10 lat?
-
2017/07/23 20:23:06
@ czacha-dymi
Jeszcze ciekawiej mogłoby być, gdyby odwrotnie, Ci od Komora wzięli wschód.
-
2017/07/23 20:32:42
Z dudowymi jest problem. Nie lubią ani Niemców ani Rosji. Powinni się może przenieść na Węgry.
-
2017/07/23 20:42:46
@rafal.stec
" czy Twoim zdaniem istnieje uniwersalny, najbliższy ideału system ekonomiczny"
To akurat proste pytanie - nie. Tak jak nie istnieje uniwersalny system moralny.
Fascynujące jest dla mnie zawsze jak często ludzie są w stanie poświęcić fragment własnego dobrobytu byle innym nie było za dobrze.
Są jednak w ekonomii uniwersalne prawdy - wydatki budżetowe = podatki; podatki najlepiej zarabiających są płacone przez tych, którzy od nich kupują itd.
Po ustaleniu wspólnej bazy wiedzy można się w nieskończoność spierać na ideologie - wolność czy równość itd.
Dlatego staram się w takich dyskusjach ustalić wspólną wiedzę (dopytać jeśli czegoś nie znam, polecić jeśli rozmówca nie zna), następnie określić swoje ideologie i wartości, a potem sprawdzić jaki rezultat dany pomysł może uzyskać w zdefiniowanej funkcji oceny.
-
2017/07/23 20:45:11
@czacha-dymi @alp61
A Wolne Trójmiasto jako polski Hong Kong?
-
2017/07/23 21:53:50
@up
I z jaką tradycją. Już widzę te sztandary: "nawet Batory na nie złamał" xD
-
2017/07/23 23:23:51
@ alp61

"Jeszcze ciekawiej mogłoby być, gdyby odwrotnie, Ci od Komora wzięli wschód."

Podoba mi się ten pomysł. Gospodarkę czy edukację jeden rząd może psuć, inny naprawiać. A wyciętej Puszczy Białowieskiej nikt nigdy - do końca świata - nie przywróci.
Nawet przyjmując wersję najbardziej pesymistyczną: Tusk - zdrajca, co ma krew na rękach, Kaczyński - dyktatorek, co chce być Orbanem, a potem Łukaszenką, Wałęsa - agent ubecki, Macierewicz - agent sowiecki, Komorowski - straszny buc, Ziobro - regularny psychopata etc., etc., to i tak jeszcze gorszy od nich wszystkich (jako siewca apokalipsy nieodwracalnej i najbardziej bezpośredni niszczyciel Polski) jest pan minister Szyszko.
-
2017/07/23 23:32:12
@ytuch
To się uspokoiłem. Musiałem nie zrozumieć - albo nadinterpretować, albo Ty nieprecyzyjnie podawałeś - sensu poprzednich wpisów.
-
2017/07/24 00:07:41
Przepraszam. Postaram się poprawić. Przyznaję, że balans między precyzją, a zwięzłością jest dla mnie dość problematyczny. :)
-
2017/07/24 00:26:02
A Stanisław prosił nas żebyśmy nie zajmowali się dzisiaj sprawami, o których możemy jeszcze dyskutować bez końca i wielokrotnie się pokłócić (faktycznie może poza Puszczą), a sam daję niezły koncert zajmowania się pierdołami...
Na szczęście przypomniałem sobie dwie scenki z najwcześniejszego dzieciństwa. Ojca zamykającego się w pokoju z radiem, żeby w tajemnicy przed dziećmi (wiadomo, dzieciaki mogą się wygadać) dowiedzieć się coś na temat poznańskiego czerwca, a później Budapesztu i dziadka, zasiedziałego od wieków na mazowieckiej wsi, który na stole w kuchni miał radio (nikt nie miał prawa go nawet dotknąć (żeby nie przezakresować), słuchającego co wieczór Głosu Ameryki. Nie bardzo mogłem zrozumieć czego dziadek słucha, bo głos cały czas zanikał i głównie słychać było świsty, gwizdy i charczenie. Dziadek chyba specjalnie się tym nie przejmował, cały czas kręcąc gałką. Dziadek chyba niczym się nie przejmował, bo i tak od pamiętnego plebiscytu (też "3 x tak") z okazji każdych wyborów zamykali go profilaktycznie na kilka dni, jako element źle oddziaływający na "zdrową wiejską społeczność".
Trudno mi sobie wyobrazić powrót do przeszłości bez niezawisłych sądów, ale w Szuflandii miedzy maluchami nie chciałbym umierać. Pamiętacie ostatnią scenę filmu, tę już z pociągu i krzyk: - "tylko nie na malucha"?
-
2017/07/24 02:16:29
@Stanisław

Ponieważ wiem, jak lubisz filmowe porównania, sparafrazuję tylko słowa Marlona Brando do Roberta de Niro po premierze drugiego Ojca Chrzestnego: dobrze to napisałeś.

A nawet cholernie dobrze, kolego mecenasie.

Od siebie dodam tyle tylko, że odesłałbym wątpiących nie tylko do wypowiedzi RPO, ale również (a może nawet przede wszystkim) do pięknego piątkowego przemówienia sędziego SN Stanisława Zabłockiego w Senacie. To było mistrzostwo świata - proste słowa, fakty, świetnie rozłożone akcenty, zero fałszywej nuty. Gdybym był zwolennikiem "reformy", po wysłuchaniu tego wystąpienia natychmiast ruszyłbym z flagą pod Sejm. Niestety TVP Info skwapliwie pominęła to w swojej relacji na żywo.

Twoją ocenę SN zasadniczo podzielam. Wprawdzie zdarza mu się wydawać dziwne lub rozbieżne orzeczenia, ale to faktycznie jest chyba ostatni sąd w tym kraju, za który bym się brał. NSA też trzyma poziom, ale na rozprawę czeka się tam 2 lata, a SN jest w porównaniu z nim całkiem szybki.
-
2017/07/24 10:57:02
Dziękuję Panie Prezydencie.
-
2017/07/24 11:07:10
@alp61

Ano, podziękować Panu Prezydentowi wypada. Szkoda tylko, że trzecia z ustaw prawdopodobnie zostanie podpisana.
-
2017/07/24 11:45:41
@ Fidelrulez
Tego (czy Prezydent jej nie zawetuje) jeszcze nie wiemy, chociaż można się tego spodziewać.
W oświadczeniu Prezydenta dla mnie kluczowy dla przeszłości jest zarzut braku konsultacji przy przygotowaniu i uchwalaniu ustaw. Jeżeli w trakcie przygotowania projektów Prezydentowi uda się "posadzić przy jednym stole" dwubiegunowy układ polityczny, wytonować nastroje i "zmusić go" do merytorycznej dyskusji nad rozwiązaniami, to demokracja wygra. Zwłaszcza, że w aktualnej sytuacji Prezydent może mieć po swojej stronie zarówno sędziów SN, byłych członków Trybunału Stanu, KRS, środowisko prawnicze i co może najważniejsze rozbudzoną świadomość obywatelską.
To nie będzie łatwe, ale możliwe.
A ustawę o sądach powszechnych można poprawić również przygotowując nowe ustawy i wprowadzić do niej poprawki równocześnie z uchwalaniem nowych ustaw.
-
2017/07/24 12:03:18
Dzień dobry,

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze do mojego ostatniego komentarza i chciałbym się odnieść do treści dzisiejszego oświadczenia Prezydenta.

Nie można zapomnieć, iż nie została zawetowana ustawa trzecia zmieniająca ustawę prawo o ustroju sądów powszechnych i niektórych innych ustaw.

Z powyższej ustawy wynika po pierwsze -, iż Minister Sprawiedliwości (czyli Ziobro) może odwołać w terminie 6 miesięcy od dnia jej wejscia w życie wszystkich (których zechce) prezesów sądów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych (art. 17 ustawy zmieniającej).

Po drugie, z powyżeszej ustawy wynika również, iż Minister Sprawiedliwości (czyli Ziobro) ma w istocie dyskrecjonalną i nieograniczoną innymi bezpiecznikami (jakimi wcześniej były opinia ogólnego zromadzenia sędziów sądu oraz opinia Krajowej Rady Sądownictwa) władzę w zakresie powołania nowych osób na te stanowiska, zgodnie z art. 1 pkt 6) ustawy zmieniającej.

Czy zmiana prezesów sądów powszechnych na ludzi powołanych przez Ministra Sprawiedliwości usprawni działanie tychże sądów i uczyni je bardziej otwartymi i sympatycznymi dla przeciętnego obywatela? Hihihaha (proszę mi wybaczyć to sformułowanie).

Więc oczywiście mogło być gorzej, presja miała głęboki sens i nie mam złudzeń, iż to ona doprowadziła do zawetowania ustawy o KRS i SN przez Prezydenta. Ale czy dziękować i czy się cieszyć, to napradę nie wiem. Sądy powszechne - gdy ta trzecia ustawa zostanie podpisana - będą w rękach Ministra Sprawiedliwości, a trójpodział władz bardzo istotnie naruszony.

-
2017/07/24 13:00:55
@alp61

W oświadczeniu Prezydenta dla mnie kluczowy dla przeszłości jest zarzut braku konsultacji przy przygotowaniu i uchwalaniu ustaw.

Właśnie to mnie trochę też martwi. Nie chciałbym, żeby sprawa skończyła się tak, że przeprowadzone zostaną jakieś fasadowe konsultacje, a potem do Sejmu wpłynie w gruncie rzeczy taki sam projekt. Dla mnie skandaliczny sposób procedowania tych ustaw to ważki argument za wetem, ale dużo istotniejszy jest ten, że niektóre rozwiązania w nich zawarte są po prostu niedopuszczalne i prace nad nimi nie powinny być nigdy kontynuowane, w żadnej formie.

Jeżeli w trakcie przygotowania projektów Prezydentowi uda się "posadzić przy jednym stole" dwubiegunowy układ polityczny, wytonować nastroje i "zmusić go" do merytorycznej dyskusji nad rozwiązaniami, to demokracja wygra.

Oczywiście. Ja wierzę, że to może się udać i będę kibicował takiej inicjatywie Prezydenta, jeśli się pojawi. Wprawdzie biorąc pod uwagę stopień wzajemnej niechęci obu obozów i sądząc po sposobie, w jaki w tym tygodniu obie strony "debatowały" w Sejmie i w Senacie, myślę, że będzie z tym cholernie ciężko, ale może wakacje przyniosą jakieś ostudzenie nastrojów.

@Stanisław

Więc oczywiście mogło być gorzej, presja miała głęboki sens i nie mam złudzeń, iż to ona doprowadziła do zawetowania ustawy o KRS i SN przez Prezydenta. Ale czy dziękować i czy się cieszyć, to napradę nie wiem. Sądy powszechne - gdy ta trzecia ustawa zostanie podpisana - będą w rękach Ministra Sprawiedliwości, a trójpodział władz bardzo istotnie naruszony.

Ja właśnie bałem się, że Prezydent zawetuje tylko ustawę o SN i osłabi w ten sposób siłę i determinację protestów, a jednocześnie wyeliminuje tylko część problemu, jaki stanowią przepchnięte akty prawne. Teraz niby również ustawa o KRS została zawetowana, ale tak jak piszesz - dalej zostaje bubel w postaci ustawy o ustroju sądów powszechnych. Czy uda się zmobilizować ludzi, żeby dalej protestowali i żądali kolejnego weta? Oby.

W tej kwestii mam też takie prywatne spostrzeżenie, że jedną z przyczyn zgłoszenia weta akurat do tych dwóch ustaw było to, że dramatycznie zwiększałyby one kompetencje Ziobry w stosunku do władzy sądowniczej, a Prezydentowi pozostawiałyby w zasadzie rolę listka figowego. Chyba urażona ambicja podziałała tu w równie dużym stopniu, co wzgląd na zagrożenie dla trójpodziału władzy i innych wartości demokratycznych (w dzisiejszym wystąpieniu co chwila padało: Prokurator Generalny to, Prokurator Generalny tamto; dla odmiany trójpodział władzy, niezależność sądów i niezawisłość sędziów chyba nie zostały nawet wymienione). Przy ustawie o ustroju sądów powszechnych ta kolizja interesów Prezydenta i Ziobry jest dużo mniejsza, i po części tym tłumaczę sobie brak weta akurat w odniesieniu do tej ustawy.

Co do radości, to powinniśmy chyba poczekać z nią do momentu, aż Sejm podejmie uchwałę w sprawie odrzucenia prezydenckiego weta. Teoretycznie PiS może skaperować Kukiza i pozbierać sejmowy plankton, żeby mieć w tej sprawie wymaganą większość. No ale tu już Prezydent nie ma nic to powiedzenia.
-
2017/07/24 13:12:31
@ Stanisław
Chyba jednak jest za co podziękować...
Prezydent zdał egzamin dojrzałości pomimo, że wielu chyba już w to nie wierzyło. Zapowiedź rzecznika znamy, ale tak naprawdę to jeszcze nie wiadomo co Prezydent zrobi z trzecią ustawą. Może jeszcze zgłosić weto, lub odesłać ją do Trybunału Konstytucyjnego, celem zbadania konstytucyjności cytowanych przepisów. Może wreszcie (o czym pisałem) wyżej próbować ją naprawić przy okazji przygotowywania nowych ustaw.
Nie zapominajmy też, ze weta mogą być w Sejmie odrzucone, chociaż w aktualnej sytuacji większych szans na to nie widzę.
Do końca chyba nie wiemy co Prezydent myśli. To co wydaje się najważniejsze to zarzut braku konsultacji przy przy pracy nad ustawami i marzy mi się, żeby był on rozumiany szerzej, jako zarzut do procesu legislacyjnego w aktualnej praktyce ustawodawczej.
Najważniejszy będzie najbliższy okres, czas pracy nad ustawami, który pokaże na ile Prezydentowi wystarczy umiejętności i determinacji na wprowadzenie tego o czym mówi w oświadczeniu, a to co może w tym przeszkodzić, to postępowanie w/g zasady "moja prawda jest najmojsza".
Prezydent ma szansę zatrzymać autorytarne zakusy, utrwalić fundamenty demokracji, ale będzie mu potrzebne wsparcie wszystkich, którzy chcą żyć w normalnym kraju.
P.S.
Chyba nie masz wątpliwości, że byłem/jestem za trzykrotnym wetem.
-
2017/07/24 13:23:51
@ Fidelrulez
Masz rację. Ryzyko fasadowych konsultacji i przepchnięcia forsowanych zmian po "zrobieniu ładniejszego makijażu" ciągle istnieje. Na pewno zwiększać je będzie dalsze buzowanie emocji wśród polityków i środowiska prawniczego, a ograniczać rozbudzona świadomość obywatelska.
-
2017/07/24 13:33:52
Przestrzegam przed wczesnymi zachwytami nad obecnie urzędującym.
Kaczystom się nie wierzy, tak jak bolszewikom - tam nic nie przechodzi bez "konsultacji".
-
2017/07/24 13:59:26
Jakkolwiek muszę zwrócić honor - nie wierzyłem nawet w takie działanie - to jednak stoję na tym samym stanowisku, co kolega Antropoid. Mnie to wygląda jak taki eksperyment Pawłowa tylko przeprowadzany na społeczeństwie - zmusza się kijem psa, żeby sam odgryzł sobie łapę, a jak się zbyt zaciekle broni to daje się mu pół kiełbaski i zmusza do odgryzienia tylko pół nogi i sprawdza, co zrobi.
Każda z tych ustaw, jak napisał Stanisław, znosi trójpodział władzy. Może ta niezawetowana, w przeciwieństwie do obu pozostałych, tak ewidentnie nie łamie konstytucji. Właściwą reakcją (nie histeryczną czy totalnie opozycyjną) powinna być dalsza kontestacja tej niezawetowanej ustawy - chodzi o wysłanie rządzącym czytelnego i mocnego sygnału, że pewnych rzeczy (takich jak znoszenie trójpodziału władz czy obchodzenie zapisów konstytucji zwykłą ustawą) się po prostu nie robi nigdy i w żadnym wypadku - bez takiego mocnego sygnału za kilka miesięcy najdalej będzie powtórka z historii (tylko już przy zwykłych sądach sterowanych przez Ziobrę). Niestety, ale kreatury w typie wiadomo kogo uznają tylko argument siły, dlatego bardziej niż z tej zasłony dymnej PADa będę się cieszył z konkretnych kroków podjętych przez Timmermansa.
-
2017/07/24 14:36:23
Tu się nie ma co zastanawiać. Typki u władzy rzucające bez żenady "gorszym sortem", "kanaliami" itp. określeniami w stosunku do opozycji zasługują wyłącznie na potężnego kopa w zadek.

Zresztą i bez tego dotychczasowa kariera w polityce mówi wszystko.
-
2017/07/24 15:22:24
@vonnegut
Proszę, akurat do naszej dyskusji:
twitter.com/rafalhirsch/status/889470398471045120
-
2017/07/25 00:12:48
@bartosze
Ale przeciez to jest dowod jedynie na to, ze zwroty sa mniejsze a nie ze panstwo przytrzymuje pieniadze z Vat.
Karuzele polegały właśnie ma wyludzaniu zwrotów. Walka z nimi sprowadza się do zmniejszenia wypłat.
Generalnie za ten temat ręki sobie uciąć nie dam, bo w budowlance się zmienił system rozliczania vat, a ja specjalistą nie jestem, ale nikt dotąd mi jasnych dowodów na kreatywną ksiegowość rządu nie pokazał. Przedstawiony twitt nim rownież nie jest :)
Aczkolwiek ciekawy, dzieki!
-
2017/07/25 01:09:58
Od paru godzin zastanawiam się czy dalej polemizować. Przekonała mnie jednak rywalizacja na orędzia i to już po spotkaniu premiera i marszałków z Prezydentem, zacietrzewienie (w dzisiejszych wypowiedziach) niektórych osób z obu stron politycznego sporu i ich język wojny, zdrady, zacietrzewienia i zwykłej manipulacji...
Mogę się mylić, ale dla mnie nadzieją jest dialog, obu stron sporu, chociaż on może być katastrofą dla wielu polityków myślących w kategoriach "kto kogo". Porozumienie jest tylko wykluczone w sprawach złamania/naruszenia fundamentalnych reguł demokracji.
Po orędziu Premiera nie mam wątpliwości, że własna partia (liderzy) wypowiedziała Prezydentowi wojnę. Ale czy wypowiedziała mu cała prawica? - Gołym okiem widać, że nie i że, część prawicy jest zniesmaczona cynicznym populizmem rządzących i to ona zmobilizowała Prezydenta do próby wyrwania się na samodzielność. Po drugiej osi sporu też nie wszyscy są liberałami, a glosują tylko według kryterium "mniejszego zła", z czego wcześniej sobie żartowałem.
I nie mam wątpliwości, że "gra w swoich" się dopiero zaczyna, a to "kto kogo" wcale nie jest jeszcze przesądzone. Jeżeli jest szansa na pchnięcie przemian do przodu, to powinniśmy wspierać merytoryczne działania Prezydenta. Wspierać z ograniczonym zaufaniem. Pomoc mu będzie niezbędna.
Inaczej nie będzie się ścigać dzisiaj z lepszą przeszłością, ale wrócimy do wyścigu z ubiegłego tygodnia.... - dzisiaj z ponurą przeszłością.
-
2017/07/25 11:50:51
@alp
Nie jestem przekonany, choć chciałbym aby Twoja ocena sytuacji była prawdziwą. Naprawdę chciałbym, żeby Duda okazał się człowiekiem z charakterem, oraz poczuciem odpowiedzialności za rodaków, i demokrację w tym kraju. Postaram się mieć taki obraz rzeczy na uwadze.

Nadal jednak myślę sobie, że może być to oszukańcza gra. 1 z 3 ustaw przeszły. To powoduje rozluźnienie nastrojów, bo przecież mogło być gorzej, jest to prawie zwycięstwo. Prawie. Efektem przyjęcie tej 1 ustawy jest akceptowalne(a nie powinno być), miast tego zajmujemy się rzekomymi konfliktami na szczycie, poleceniami prezesa(nawiasem, jeśli to potwierdzić, to niezła heca, że prezes wysyła głowie państwa "ultimatum"), orędziami pani premier(która ma zamiar wykonywać wolę "zwykłych polaków" czyli popleczników, gdzie wola wyrażana przez pozostałych Polaków nazywana jest "ulicą". I tak delikatnie. Dlaczego nie "rynsztokiem?) i innymi przejawami domniemanego konfliktu. Domniemanego, bo gdyby PiS nie przejął się zawetowaniem ustaw, wzbudziłoby to podejrzenia, nawet jeśli takie weto było skonsultowane i zaplanowane.

Oczywiście teoria jest nieco spiskowa, przyznaję.
-
2017/07/25 12:11:13
@ Otwojastara
"...choć chciałbym aby..." - tak, chyba wszyscy tak mamy. Lubimy jak słońce świeci, ale nie za mocno, żeby otaczali nas ludzie mądrzy, ale nie przemądrzali, a nawet jakby trochę głupsi, to przynajmniej pogodni i weseli.
Dlatego (podzielam Twoją ostrożność) warto kierować się zasadami mędrców wschodu: - "parasol noś i przy pogodzie".
-
2017/07/25 15:10:58
@vonnegut
To był namacalny przykład jak "wynik na VAT" jest podatny na różne manewry (jeśli problemem są tylko karuzele, skąd taki skok grudniowy).
Nie traktuję tego jako ostatecznego argumentu, cierpliwie czekam na rozwój sytuacji (dziś zresztą widzę w mediach analizy danych o VAT w kontekście zwrotów).
-
2017/08/05 13:15:28
Co by nie mówić - sukces autora. Wpis o polityce, z innej bajki, a połączył skuteczniej i wyzwolił masę bardziej konstruktywnych komentarzy, niż wpisy o Barcelonie, Realu, czy innych football-owych wojnach.