Blog > Komentarze do wpisu

Real Madryt. W podróży ku nieskończoności

W Cardiff przeżyłem z bliska swój jedenasty finał LM. Nigdy wcześniej nie widziałem tylu przybyłych gości - łatwo było uwierzyć szacunkom gospodarzy, którzy spodziewali się nawet 200 tys. fanów Juve i Realu. Nigdy nie widziałem też całego śródmieścia całkiem zamkniętego, wyłączonego z ruchu, by pomieścić wszystkich celebrujących święto piłki. Wszędzie w centrum czułem ścisk jak w tramwaju w godzinach szczytu, w knajpach patrzyłem, jak kelnerzy wykreślają kolejne wyjedzone dania, na ulicach wysłuchiwałem jazgotu kibicowskich przyśpiewek w promieniu wielu kilometrów od stadionu. Nie doświadczyłem też tylu kontroli, nie widziałem tylu mundurowych, nie mijałem tylu barierkowych szańców, złączonych w kolejne okalające scenę finału pierścienie bezpieczeństwa.

Było w tym smutne świadectwo epoki przepojonej lękiem przed terroryzmem, ale też radosny dowód namiętności do futbolu, którą odczuwałem nawet bardziej niż podczas poprzednich finałów, też monumentalnych.

Działo się w nich na wszelkie możliwe sposoby. Od bezbramkowych klinczów zakończonych rzutami karnymi (2003); przez dreszczowce wyjęte z fantazji zbyt wybujałej, by mogła istnieć (2005); po wieczory aż do przesady zdominowane przez triumfatora (2011). Nigdy jednak nie uderzyła we mnie moc, jaką Real Madryt zademonstrował dzisiaj w drugiej połowie.

Przychodzi mi do głowy jedynie inauguracyjne 45 minut spektaklu ze Stambułu - pamiętam, jak w przerwie upewniałem się, czy najwyższym finałowym rezultatem w dziejach rozgrywek było 7:3 - ale sami wiecie, że Milan został potem za karę wysadzony w powietrze. Nawet Barcelona według Pepa Guardioli, gdy zabawiała się na Wembley z Manchesterem United, nie pozbawiła mnie złudzeń aż do tego stopnia. Być może dlatego, że nigdy nie wierzyłem, by akurat żołnierzy Alexa Fergusona, dopóki dychają, dało się wziąć do niewoli. A może po prostu zawodzi mnie pamięć?

O finale w Cardiff na gorąco napisałem tutaj (przestrzegam przed ewentualnym bałaganem w tekście, dopadły mnie kłopoty techniczne), na blogu wyznam jedynie, że w Cardiff autentycznie zbaraniałem (choć jako oglądacz futbolu głupieję bardzo rzadko). Nie umiałem sobie wyobrazić, że obecne Juve można zrównać z murawą. Prorokowałem wprawdzie, że im dłużej będzie trwał mecz, tym większą przewagę zyska Real, ale przez „dłużej” rozumiałem dogrywkę, nie drugą połowę.

Czasami odnoszę wrażenie, że madrycki klub kadrę utrzymuje nie 20-, 30- czy 50-osobową, lecz zmierzającą ku nieskończoności. Dzisiaj znów o tym pomyślałem - gdy podali składy, gdy przeczytałem, że James Rodriguez nie zasłużył nawet na fotel rezerwowego. Być może tego właśnie było trzeba, by obronić panowanie w Lidze Mistrzów. Klubu tak bogatego w talent i pieniądze, że nawet w 18-osobowej kadrze na mecz nie mieści piłkarza za 80 mln euro, który gdzie indziej, nawet w firmach ze światowego szczytu, mógłby mieć status megagwiazdy.

sobota, 03 czerwca 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/06/04 00:22:59
Real był dziś absolutnie fe-no-me-na-lny. Bezdyskusyjnie najlepsza drużyna w Europie. Bezdyskusyjnie najbardziej niesamowity debiut trenerski XXI wieku.

Juve powyżej oczekiwań w pierwszej połowie, zdecydowanie poniżej oczekiwań w drugiej.

Chwilo trwaj!
-
2017/06/04 00:36:17

Real w drugiej połowie przypominał Lance'a Armstronga i Chrisa Froome'a podczas wysokogórskich rzezi na Tour de France.

Juventus kolejny raz pokazał, że nie potrafi wygrywać finałów, dlatego po Vidalu i Pogbie zaraz straci Dybalę. Te wszystkie przysłowiowe puchary śmietnika nic nie znaczą bez triumfu w Europie. Kogo to obchodzi, czy Juventus zdobył mistrzostwo 33 czy 35 razy.

-
2017/06/04 01:59:01
A już zaczynałem się zastanawiać, czy Otwojastara nie ma trochę racji i w pierwszym, pomeczowym komentarzu nie pojechałem trochę po bandzie ("nie popadłem w przesadę").
Ale chyba nie, chociaż dwa razy w trakcie meczu Real mnie zaskoczył.
W pierwszej połowie ostrożnością z jaką zaczął mecz. Miałem wrażenie, że bardzo obawiał się straty bramki i zamurowania własnej bramki przez Juventus. To chyba faktycznie było jedyne zagrożenie jakie Juve dzisiaj mogło stworzyć.
A w drugiej... - jak zdominował mecz! Symptomatyczny był wzrok Buffona - jeszcze przy stanie 3:1 - z jednej strony widziałem w nim żal, a z drugiej całkowitą bezradność. Bezradność drużyny, która jeżeli nie wypunktuje raz/drugi z kontry i nie przejmie kontroli nad własną bramką, nie ma żadnego pomysłu na wygrywanie.
Ten finał będzie się pamiętało...
-
2017/06/04 05:30:22
@gobokke

Juventus kolejny raz pokazał, że nie potrafi wygrywać finałów

Niby racja, ale mam wrażenie, że akurat w tym roku nawałnicy Realu w drugiej połowie nie przetrzymałby żaden zespół. Inna sprawa, że gol na 3:1 chyba nie przystoi takiej defensywie, a i przy pierwszej straconej bramce stać ich było na więcej.
-
2017/06/04 09:38:59
Widze, ze generalnie nie ma dyskusji nad czerwienia dla Cuadrado. A przeciez zachowanie Ramosa to juz klasyka.
1 polowa zapowiadala jeden z lepszych finalow LM w ostatnich latach. 2 sprowadzila mnie na ziemie. Nie wiem co sie wydarzylo w szatni Juve, ale cos musialo, ze NAGLE przestali grac w pilke. I to nie chodzi o wielkosc Realu, ale fatalna defensywe Wlochow. Przeciez nawet z rozpedzonym Bayernem lepiej to wygladalo.
Cieszy 5 ZP dla Ronaldo. A Juve? No coz, obawiam sie, ze jeszcze bede wspominac ten final z rozrzewnieniem. Pep, Jose i Conte ogarna druzyny i nie wiem czy dla Juve znajdzie sie miejsce chociazby w 1/4 LM. Smutna prognoza, ale cos tak czuje.
-
2017/06/04 10:22:22
Nie wiem, czy Ciebie pamięć myli, czy nie, ale ja pamiętam, że w finale Barca - MU stawiałem na spacerek Hiszpanów. Zresztą Barca - Juve - też jakoś przewidywałem łatwe zwycięstwo Barcy.

Wczoraj niby miało być inaczej, bo Juve jak nigdy silny, perfekcyjny itd. A jednak przedmeczowo stawiałem na Real (wywróżyłem 3-1).
2 połowa - nie wiem, co się wydarzyło w szatni Juve, ale zapomnieli grać w piłkę.
Tyle gadania o tych niestraconych bramkach, żelaznej obronie, a wszystko się rozsypało w konfrontacji z Realem.

ps. Gdybanie/nigdy się nie przekonamy - stawiam orzechy, że gdyby podmienić Juve wczoraj na Bayern/Barcelonę, to Real by sobie tak nie pojeździł z przeciwnikiem.
-
2017/06/04 11:25:41
Gdzie jest ten wiejski trolik co przez pol zywota bredzil, ze Ronaldo nie potrafi grac w meczach o stawke i Real powinien go sprzedac, no gdzie ? :)))Chyba zapadl sie pod ziemie ze wstydu i zakopal sie sam zywcem zwlaszcza jak PSG bez Zlatana nawet ligi nie potrafilo wygrac nie mowiac o LM, a United z nim z miejsca wygrali 3puchary lol. Ronaldo w brutalny sposob rozprawia sie z trollami, kariera piekniejsza od najwiekszych gwiazd porno czapki z glow, wysunal sie na prowadzenie w pojedynku z Messim a to oznacza ze jest GOAT.

Juve postawilo na zlego konia, a reczej szkape z fatbojem Higuainem nie wygrywa sie finalow, simple as that, do tego kolejny fatboj na obronie Barzagli to sa brokuly, ktorymi zywi sie taki pilkarski gladiator jak Ronaldo.



-
2017/06/04 11:28:27
To mówicie, że Juve ma świetną obronę hehe. Dwa finały i 7 goli w plecy. Mówiłem po meczu Barcy że spokojnie można im wsadzić kilka goli (Iniesta, ręka Chelliniego etc) No ale co to ja się nie naczytałem jaka to skala. A potem Casemiro strzela prawie z połowy lol
-
2017/06/04 11:43:41
"Real nie kontroluje nigdy, Juve kontroluje zawsze" - nie tym razem :D
-
2017/06/04 11:46:17
"To mówicie, że Juve ma świetną obronę"

A co, ma złą?
-
2017/06/04 12:22:13
Trudno myśleć o wygraniu ligi mistrzów jeśli wystawia się 36letniego obrońcę w podstawowym składzie (Barzagli)
-
2017/06/04 12:22:39
@maj.or

Real kontra Juve, a Ty o Barcy. To jest chyba a-logiczne lub diagonalne zagranie, ale tak naprawdę to nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że byłoby łatwiej, gdybyś wyznał miłość do Cristiano. Dusisz to w sobie i stąd ten cały jad.
-
2017/06/04 12:47:32
"Trudno myśleć o wygraniu ligi mistrzów jeśli wystawia się 36letniego obrońcę w podstawowym składzie (Barzagli)"

To prawda, spójrz tylko na tego 39-letniego obrońcę w składzie Milanu w 2007 r., 37-letniego w składzie Interu w 2010 r. i 34-letniego w Realu w 2002 r. Nie da się wygrywać LM z takimi zawodnikami.
-
2017/06/04 13:31:44
@gobokke
Mnie. Jeśli szósty z rzędu triumf w czwartej najlepszej lidze w Europie ma w Pańskiej opinii status pucharu śmietnika, to strach pomyśleć, co sądzi Pan o swojej własnej pracy zawodowej, która - jak zgaduję - nie obfituje w laury trofeopodobne.

@qjaf
Tutaj: www.meczyki.pl/ramos_jednak_nadepniety,77917,twitter.html znajduje się nagranie, które sugeruje, że Cuadrado nadepnął. Chciałbym w tej sprawie poznać - o ile to możliwe - konkluzywną prawdę, ponieważ chciałbym wiedzieć, czy Ramos naprawdę został nadepnięty czy jest niehonorowym oszustem.

@the-truth
Na kogo, Pańskim zdaniem, ma postawić Juve, by wygrać finał za rok?

@maj.or
Nie, oczywiście, że nie. Juve ma jedną z najgorszych obron w Europie, podobnie jak Barcelona jeden z najgorszych ataków (bo przecież w ćwierćfinale nie strzeliła nawet ćwierć bramki). A ponadto, Casemiro strzelił prawie z własnego pola karnego.



-
2017/06/04 14:24:06
(...) - Rok temu przyniosłeś mi Złote gacie, dziś chcesz obdarować Złotymi kalesonami, jutro przyniesiesz kolejną Złotą kulę, skarpety lub pierścień, ale musisz wiedzieć, że ja nigdy nie będę wierna wyłącznie tobie Kristianosie - rzekła Nike. - Nie znajdziesz o pani na świecie nikogo piękniejszego, bardziej uzdolnionego i waleczniejszego niż ja. - odpowiedział bliźniaczy brat Achillesa, zaciskając po kryjomu pięści i powstrzymując płacz. - Wracaj do przyjaciół, którym tyle zawdzięczasz, pozdrów mojego kochanego Odyseusza, przekaż wyrazy uznania kapitanowi Czarno-białych piratów, a Ramosowi rzeknij, że odbieram mu skrzydła... - Pani, zostań... - Ronaldo z trudem wydobywał z siebie głos, lecz zanim zdążył myśl skończyć, bogini zniknęła wśród mgły.

KONIEC

Potrójnie złoty. Iliada - historie.
-
2017/06/04 14:48:08
@Stanisław

KONIEC

Nareszcie ;)
-
2017/06/04 14:54:30
No w finale obrona Juve to był Lol, do przerwy Real oddał jeden strzał hehe a i tak był gol:)
-
2017/06/04 15:07:31
@up
No i?
-
2017/06/04 15:53:02
Parafrazując jeden z ostatnich artykulow autora, o Zelaznej / Starej Damie, Real w 2 polowie zafundowal jej jesien średniowiecza.
-
2017/06/04 16:50:27
@major
Jeśli przez 45 minut Real oddaje 1 strzał, to znaczy że obrona funkcjonuje b.dobrze. Problemem Juve nie była obrona, która wykazała się kilkukrotnie (na wźlizgu wybita Bale'owi setka, algo Barzagli(chyba on) wyciągający Isco piłkę zza pleców.

Problemem Juve, było to, że nie byli w stanie utrzymać inicjatywy. I nie dziwota, mając w środku Khedirę, niekulawego piłkarza, ale zbyt słabego na Real, a na przeciwko najlepsza pomoc obecnie na świecie. Casemiro był MVP spotkania, a Kroos z Modriciem też rozegrali świetne zawody.

Zgodzę się, że to "czyste konto" Juve przed finałem, było trochę szczęśliwe, bo FCB(i nie tylko ona) mogła Turyn napocząć. Ale nie napoczeła, a cieżko wysnuć zarzut, by Juve dostało się do finału szczęśliwie i niezasłużenie.

@qjaf

Bo nie ma nad czym, już było po meczu. Zresztą, dla mnie Ramos co prawda zagrał oscarowo, ale Cuardado zasłużył na kartkę, wykazując się skrajnym kretynizmem. Pal licho to popchnięcie, ale po kiego nadepnął mu na stopę?

@fidelrulez
Nie bój się, będzie nowy sezon, będzie Odyseja ;P ja się nie mogę doczekać xD

@higuain
Ludzie znowu zaczynają, a to mocno niesprawiedliwe jest. Zarówno Squawka i WhoScored są zgodne, że z Juve lepszy na boisku wczoraj był tylko Mario. Czepiać należy się Khedira, Pjanicia, Dybali, ale stare memy nie śpią. W epoce odgrzewanych kotletów, panują wręcz nad wyobraźnią kibicowską(czy też nad żałosną imitacją tej wyobraźni).

Ja za to zapytam się, - gdzie był ten wielki zdobywca i multimedalista, Dani Alves? Bo wielkiego meczu wczoraj nie zagrał.
-
2017/06/04 17:43:04
@maj.or
Najwyraźniej nie rozumie Pan ironii. Trudno, postaram się wyobrazić sobie, że ma Pan sześć lat i nadal uważa pluszowego misia za magicznego przyjaciela, który obroni Pana przed muchami-gigantami (nawiasem, określenia "lol" i "hehe" ułatwiają mi zadanie). Chodziło mi o to, że od każdej lub prawie każdej reguły są wyjątki. Twierdzenie, że obrona Juve jest słaba, ponieważ zagrała w tym sezonie jeden bardzo słaby mecz jest świadczy o poziomie inteligencji osoby twierdzącej dokładnie tak samo jak twierdzenie, że atak Barcelony jest słaby, ponieważ zagrał w tym sezonie dwa bardzo słabe mecze. Przepraszam, ale nie potrafię na tym forum wklejać obrazków, więc już prościej nie dam rady Panu wytłumaczyć.
-
2017/06/04 18:15:26
@qjaf "Widze, ze generalnie nie ma dyskusji nad czerwienia dla Cuadrado. A przeciez zachowanie Ramosa to juz klasyka."
Już to zostało wspomniane, ale Ramos prawdopodobnie został nadepnięty, czego podejrzenie było już w transmisji jak złapał się za stopę. Sędzia liniowy to widział, więc ciężko sobie wyobrażać inną reakcję głównego.
-
2017/06/04 18:26:03
@stpauli -"Chodziło mi o to, że od każdej lub prawie każdej reguły są wyjątki"


Podpowiem: z regułami i wyjątkami nie chodzi o to, że reguły mają wyjątki, tylko że istnienie wyjątku potwierdza istnienie reguły (bo skoro jest wyjątek od reguły X, to tym samym musi istnieć reguła X). To częsty błąd popełniany zwłaszcza przez osoby, które lubią pouczać w necie.

Pozdrawiam
-
2017/06/04 18:44:00
@maj.or
Nie. Żeby udowodnić, że coś jest "wyjątkiem" to trzeba najpierw udowodnić istnienie reguły.
-
2017/06/04 19:07:39
Ja tak się zastanawiam nad wielkością trenerską Zidane'a. Wielki piłkarz wchodzi jako debiutant na ławkę trenerską w ciągu półtora roku zdobywa 2 razy Ligę Mistrzów. Czy jest tak znakomitym trenerem, czy Real to piłkarski samograj? Ciężko mi się w tym temacie wypowiedzieć, ale rzucam jako zagadnienie do dyskusji.

PS Z drugiej strony konkurencja w piłce na szczycie jest tak duża, że osoba niekompetentna na tak eksponowanym stanowisku by się nie utrzymała.
-
2017/06/04 19:25:37
@vince
To trochę jak z pytaniem czy di Matteo jest większym trenerem niż Ancelotti i Villas-Boas, bo z tą samą drużyną...
-
2017/06/04 21:15:54
@vince
Rozumiem że jak ktoś piłkę ogląda od 2-3 lat, to jeszcze bzdury o samograjach mogą funkcjonować. Ewentualnie jeśli jest się kiepskim dziennikarzem sportowym, jako taki uwielbiającym jednowymiarowe drużyny które koncentrują się na jednym aspekcie gry(np pressing, ostatnio modny) i zachwyca się na "strategią i wizją i konsekwencją" takiego zespołu, który niezależnie przeciw komu występuje, gra to samo, z różnym wynikiem. Tacy dziennikarze uskutecznili kretyński mit o "nie przeszkadzającym gwiazdom" trenerze Vincent del Bosqe, ignorując jak jego następcy bardzo skutecznie, nie wiedzieć czemu, przeszkadzali jego piłkarzom, wszak wystarczyło tego nie czynić, i olewając wygrany Mundial tak i Euro.

Zizou w tym sezonie rotował piłkarzami i ustawieniami, inaczej wychodząc na Seville, inaczej na Napoli, inaczej na Bayern, inaczej na Atletico, inaczej na Barcelonę itp. To nie facet który przez 5 lat męczył 4-3-3 niezależnie od logiki i faktycznych potrzeb.

@bartoszcze
... grał strasznie crapowatą piłkę, na szczęście rywale byli wyrozumiali i z uporem godnym lepszej sprawy marnowali dogodne sytuację oraz rzuty karne?
-
2017/06/04 21:20:18
Ostatnim trenerem, który zdobył 2 tytuły Pucharów Mistrzów z Realem był Vincente del Bosque. Zidane wszedł do Panteonu sław Realu. Tego nie osiągnęli z tym klubem Mourinho, Ancelotti czy Heynckes.
-
2017/06/04 21:44:50
A wcześniej tylko za czasów di Stefano w latach 50, gdy Real miażdżył konkurencję.
-
2017/06/04 23:42:57
"Podpowiem: z regułami i wyjątkami nie chodzi o to, że reguły mają wyjątki, tylko że istnienie wyjątku potwierdza istnienie reguły (bo skoro jest wyjątek od reguły X, to tym samym musi istnieć reguła X)."

To akurat straszna bzdura. Wyjątek sam w sobie nie może potwierdzać istnienia reguły. Jeśli hipotetycznie założę, że regułą jest, że major ma zawsze rację, po czym spojrzę na powyższy post, to post ten sam w sobie nie będzie potwierdzać żadnej reguły. Będzie jedynie stanowić dowód tego, że przynajmniej czasami major racji nie ma. Czy istnieje reguła, wg której major ma zawsze rację, tego na podstawie powyższego postu stwierdzić nie będę w stanie.

To częsty błąd popełniany zwłaszcza przez osoby, które lubią pouczać w necie.
-
2017/06/05 07:14:14
@maj.or

Doceniam Pańskie poczucie humoru. Przytacza Pan wyjątek (bardzo słaby mecz w obronie) i stawia Pan tezę, że obrona nie jest bardzo dobra (opatrując tę tezę wybitnie intelektualną eksklamacją "lol"), a gdy ktoś zwraca Panu uwagę, że wyjątek nie neguje reguły, Pan odkrywa Amerykę, że wyjątek potwierdza regułę. Zapytam więc wprost: czy Pańskim zdaniem - biorąc pod uwagę cały sezon LM - obrona Juve jest dobra czy nie? Pytam, ponieważ najwyraźniej nie dorastam do Pańskiej prywatnej logiki.
-
2017/06/05 07:49:57
@leuthen - nie rozumiesz co to reguła, podpowiem linkiem michalgorecki.pl/2013/08/co-oznacza-wyjatek-potwierdza-regule/


@stPauli - wyjątek neguje regułę, dlatego jest wyjątkiem. Gdyby wyjątek nie negował reguły byłby regułą. Gdy już pan to zrozumie, to wówczas może pan spróbować argumentować o tym, czy przykład gry Juve z finału jest reprezentatywny, skoro jest tak mała próba. Potem może pan pomyśleć o wagach, korygujących wynik przy większej próbie. Słowem, można bronić tezy o świetnej obronie Juve, ale trzeba kilka rzeczy rozumieć, zamiast wC" co drugim poście utożsamiać brak intelektualizmu z używaniem słowa Lol.
-
2017/06/05 11:23:41
Majorze, skończyłbyś ten niskich lotów trolling. Palnąłeś głupotę na wstępie, którą teraz maskujesz linkując artykuły mądrzejszych. Prawda jest taka, że obronę Juventus ma dobrą i dyskusja nad sensownością powiedzenia o wyjątkach tego nie zmienia. A już na pewno nie gol Casemiro po szczęśliwym rykoszecie. Hehe.
-
2017/06/05 11:55:52
Zadziwiające, jak długo można dyskutować o sprawach oczywistych. Zwłaszcza, że posługując się logiką Majora można byłoby udowodnić nawet twierdzenie, że ziemia jest płaska.
Jakość obrony Juve jest bezdyskusyjna. Co więcej nie tylko gra obrony, ale gra obronna całej drużyny to najwyższa jakość i to gra nie tylko pod własną bramką. Potwierdziła to pierwsza połowa.
Czasami zapominamy tylko, że w piłkę gra się tak, jak rywal pozwala. A w drugiej połowie Real zagrał perfekcyjnie i nie pozwolił Juve na nic. Zwłaszcza po trzech minutach (bramki Ronaldo), które Juventusem wstrząsnęły.
Nie jestem pasjonatem zawiłości taktycznych. Ale chciałbym być w szatni Realu w trakcie przerwy i usłyszeć co powiedział Zidane swoim piłkarzom i jakich słów użył, że po przerwie Juve już tylko mogło patrzeć jak Real gra w piłkę, a desperackie pojedyncze próby odwrócenia losów meczu tylko obnażały jego słabość.
Bo nie mam wątpliwości, że piłkarzy nie musiał motywować, a to co zrobił to korekty w środku pola, którego jeszcze niedawno jako zawodnik był jednym z piłkarskich królów.

-
2017/06/05 15:00:04
@twojastara - ja jednak będę się upierał, że dobra obrona nie dostaje w finale 4 bramek. Przypomina się fapanie nad Pirlo i Włochami, którzy potem wyszli i dostali 4 gole w finale od Hiszpanów. Kto wie
-
2017/06/05 16:19:49
Napisałem sobie w myślach (już nie tylko), takie zdanie:

"Obrona Juve jest nie do przejścia, poza finałami LM, gdy traci na wartości."

Zdanie jest prawdziwe (chyba), ja to się ma do twierdzenia o żelaznej, ostatniej, niezdobytej fortecy?
-
2017/06/05 17:20:48
@Major
Po prostu wymień z dziesięć lepiej broniących drużyn, nawet tyle wystarczy, żeby zniszczyć forumowych awanturników, żałośni są.
-
2017/06/05 17:36:38
@all
To jest dyskusja o aksjomatach. Pan @maj.or uznaje, że liczy się finałowy występ. Słaba obrona traci 4 gole w finale, słaby atak AS Monaco czy FC Barcelony nie strzela słabej obronie bramki. Zgodnie z tak przyjętym założeniem rzeczywiście Juventus ma obronę słabą.

@maj.or w odpowiedzi do linka:
Ad. 2 <<Parkowanie zabronione w niedziele>>. Taki znak oznacza, iż istnieje reguła mówiąca, że wolno parkować w inne dni tygodnia.
Błąd logiczny (łac. non sequitur "nie wynika").
Przykład:
Nie wolno parkować od poniedziałku do soboty. Parkowanie zabronione w niedzielę.
Co wynika z tekstu napisanego kursywą? Czy zdania są ze sobą sprzeczne?
-
2017/06/05 18:55:59
@ytuch - Twoje zdania kursywą nie dotyczą wyjątku, serio to z tym wjątkiem potwierdzającym regułę to elementarz (negacja twierdzenia nie może potwierdzać twierdzenia, tylko istnienie twierdzenia, bo gdyby nie było twierdzenia to nie byłoby i negacji tego twierdzenia, wiec skoro negacja twierdzenia jest to jest i twierdzenie)

Co do obrony Juve, powiedzmy że okazała się przereklamowana, tak jak przereklamowany okazał się atak Barcelony w tej edycji LM. Kto oglądał mecze z Malagami ten wie:)

PS samo sobie winni kupując Higuaina hehe
-
2017/06/05 19:06:47
Gdyby podejść do tematu humorystycznie znalałazłoby się kilka drużyn (w 10 meczach:)) w tej edycji LM, które straciło mniej bramek w meczu z Realem niż Juventus: Borussia Dortmund dwukrotnie ; Sporting Lizbona dwukrotnie; Legia Warszawa; SSC Napoli dwukrotnie; Bayern Monachium; Atlético Madryt dwukrotnie. Ale czy w przekroju całego sezonu ich obrony były lepsze? Porównanie do meczu finałowego w Kijowie moim zdaniem bardzo trafne, Włosi do tego meczu grali nadspodziewanie dobrze, jednak walka w finale przegrana była w głowach i nogach. W sobotę, tak jak 2 lata temu, było podobnie. Brakło mentalności zwycięzców.
-
2017/06/05 19:30:14
@maj.or
wyjątek neguje regułę, dlatego jest wyjątkiem.

Ma Pan absolutną rację (nie rozumiem, dlaczego dopiero teraz to dostrzegłem). Przecież z następujących zdań "Barcelona z reguły strzela przynajmniej jedną bramkę" oraz "w trzech z dziesięciu meczów Barcelona nie strzeliła żadnej bramki" wynika w sposób arcykonkluzywny zdanie "trzy mecze negują pozostałe siedem, więc Barcelona nigdy nie strzela żadnej bramki". Jezu, jaki jo gupi!

Ponadto, jest oczywistym, że grając w finale Ligi Mistrzów drużyna, która dysponuje 14 pełnowartościowymi (na poziomie Ligi Mistrzów) zawodnikami, ma znacznie więcej sił niż grając w ćwierćfinale. A Juve jest tak słaby, że w finale stracił więcej bramek niż w ćwierćfinale. Jezu, jaki ten Juve gupi!

Po przeczytaniu Pańskiego tekstu przez kilka godzin myślałem intensywnie o wagach korygujących wynik przy większej próbie. Jako żem gupi, tom zadzwonił do swojego wykładowcy z logiki, ale on też nie zrozumiał. Jezu, jaki łon gupi!

Słusznie, że się Pan upiera, iż dobra obrona nie dostaje czterech bramek w finale. Dokładnie tak samo jak wybitny pisarz nigdy nie popełnia żadnego słabego dzieła. Jezu, jaki ten Vargas Llosa, który popełnił Pochwałę macochy, gupi!

Nie mogę się doczekać, gdy wymieni Pan - na jednym wdechu - co najmniej dwadzieścia drużyn, które bronią lepiej niż Juve. Podpowiadam pierwszą: Ajax Amsterdam (tylko dwa stracone gole w finale europejskiego pucharu). Dobra, podpowiem jeszcze drugą: ŁKS Łódź (0,5 gola na mecz w swojej lidze, przy średniej Juve 0,71).

Co trzeba zrobić, aby być tak wyedukowanym jak Pan? Zapisać się do Prawa i Sprawiedliwości czy ukończyć z wyróżnieniem Dolnośląską Wyższą Szkołę Edukacji we Wrocławiu?
-
2017/06/05 20:25:03
"Co do obrony Juve, powiedzmy że okazała się przereklamowana, tak jak przereklamowany okazał się atak Barcelony w tej edycji LM. Kto oglądał mecze z Malagami ten wie:) "

Reasumując tą błyskotliwą wymianę myśli, końcowym wnioskiem jest, że nikt z grubsza, lub może z reguły, nie umie grać w piłkę. Real widocznie jest wyjątkiem. Czy negującym azali potwierdzającym reguły, pozostawiam sumieniu każdego z czytających do rozstrzygnięcia.
-
2017/06/05 20:46:48

@dyzio_zet

Porównanie do meczu finałowego w Kijowie moim zdaniem bardzo trafne, Włosi do tego meczu grali nadspodziewanie dobrze, jednak walka w finale przegrana była w głowach i nogach. W sobotę, tak jak 2 lata temu, było podobnie. Brakło mentalności zwycięzców.

Moim zdaniem jest zasadnicza różnica, która wynika z drabinki turniejowej . Włosi mogli być wykończeni fizycznie trudami turnieju.
Juventus też został zdeklasowany fizycznie, ale dopiero po przerwie, kiedy piłkarze Realu wyglądali na takich, co łyknęli sobie magiczny napój druida Panoramiksa.
-
2017/06/05 20:59:28
Albo w szatni Juve podczas przerwy koncert dał Kakofonix :)
-
2017/06/05 20:59:59
Albo w szatni Juve podczas przerwy koncert dał Kakofonix :)
-
2017/06/05 21:33:53
A) "Twoje zdania kursywą nie dotyczą wyjątku"
Jak to? Przecież z linkowanego artykułu:
B) Parkowanie zabronione w niedziele. Taki znak oznacza, iż istnieje reguła mówiąca, że wolno parkować w inne dni tygodnia.
Które zdanie A czy B jest nieprawdziwe?

"negacja twierdzenia nie może potwierdzać twierdzenia, tylko istnienie twierdzenia",
bo gdyby nie było twierdzenia to nie byłoby i negacji tego twierdzenia, wiec skoro negacja twierdzenia jest to jest i twierdzenie"
Jaki jest związek tego zdania z tematem?
SJP PWN: wyjątek odstępstwo od obowiązującego prawa, przyjętego zwyczaju, przepisów
-
2017/06/05 22:07:09
@stpauli - dalej pan nie rozumie, co znaczy reprezentatywna próba i czym się różni średnia arytmetyczna od średniej ważonej (hint: to jak w szkole z tymi jedynkami z kartkówek i z całogodziinych sprawdzianów)

@twojastara - reasumując, obrona Juve dała sobie sttrzelić kuriozalne bramki w najważniejszym meczu od 2 lat:)

@ytuch - Twoje drugie zdanie kursywą, nie pierwsze) Skoro wyjątek to odstępstwo od przepisu, to istnienie danego wyjątku musi potwierdzać istnienie danego przepisu.

Pozdrawiam
-
2017/06/05 22:15:08
@ytuch

W sprawie obrony Juventusu major może się mylić, ale podany przez Ciebie przykład jest do luftu. Nie idź tą drogą.
-
2017/06/05 22:18:35
@fidelrulez
W sprawie Juventusu może mieć rację, ale w sprawie "wyjątków potwierdzających regułę" nie może. Co z chęcią postaram się wyjaśnić, choć jeśli to prawda, że przykład "jest do luftu" to moje zdolności dydaktyczne są mizerne.
-
2017/06/05 22:48:49
@maj.or
Może chociaż zgodzimy się, że nazwanie jakiegoś zdarzenia "wyjątkiem od reguły A" nie oznacza, że "reguła A" jest prawdziwa?
Zgodzimy się, że "pszczoła, kształt, pszenica to wyjątki kiedy piszemy sz po spółgłosce. Wynika z tego, że istnieje jakaś reguła mówiąca, iż po spółgłosce piszemy rz! " jest absurdalne?
To z istnienia reguły "rz" oraz z istnienia zapisu słowa "pszczoła" możemy wywnioskować, że "pszczoła" to wyjątek, a nie odwrotnie.
To nie "wyjątek potwierdza regułę" tylko zgodne z prawdą nazwanie czegoś wyjątkiem wymaga istnienia reguły.

PS. Zapewne ciekawy blog, który Pan podlinkował nie wydaje mi się najlepszym materiałem do nauki logiki. Sugerowałby wyszukać "wnioskowanie dedukcyjne" + nazwa jakiejś uznanej polskiej politechniki.

-
2017/06/05 23:24:25
@ytuch

Nie czuję się na tyle kompetentny, by formułować niezawodne twierdzenia dotyczące działania zasad i wyjątków od nich. Mam zresztą wrażenie, że ciągnąc ten temat trochę nadużywamy cierpliwości gospodarza tego bloga. Tak więc, żeby nie przedłużać, powiem tylko, że jeżeli mówilibyśmy o prawie (czyli o określonych regułach postępowania), to przywołany przez Ciebie zapis:

Nie wolno parkować od poniedziałku do soboty. Parkowanie zabronione w niedzielę.

nie miałby racji bytu. Tzn. nikt by tego tak nie napisał, bo całość oznacza, że w ogóle nie wolno parkować i nie ma sensu rozbijać tego na dwa zdania. Tu autor bloga ma rację - jeśli napiszesz tylko "Parkowanie zabronione w niedzielę", to na tej podstawie KAŻDY prawnik powie Ci, że parkowanie w pozostałe dni jest dozwolone. Innymi słowy, da się odtworzyć treść zasady (reguły) na podstawie wyjątku. Natomiast oczywiście masz rację, że żeby był wyjątek, najpierw musi być jakaś (niekoniecznie wysłowiona wprost) zasada. Tyle ode mnie, EOT.
-
2017/06/05 23:34:10
Kolega fidelrulez ładnie to wytłumaczył. Od siebie dodam, że odkodowanie reguł możliwe jest niejako w dwie strony: od strony samej reguły i od strony wyjątku.

Wyjątek nie potwierdza prawdziwości logicznej danej reguły/twierdzenia, wyjątek tylko potwierdza, że dana reguła /twierdzenie w ogóle istnieje.

-
2017/06/06 01:59:18
@major
No dobrze, daj chociaż dziewieć lepiej broniących drużyn niż Juve. Błagam, uznaj, że zasługuję na odpowiedź.
-
2017/06/06 02:09:49
" przykład gry Juve z finału jest reprezentatywny, skoro jest tak mała próba. Potem może pan pomyśleć o wagach, korygujących wynik przy większej próbie."
"dalej pan nie rozumie, co znaczy reprezentatywna próba i czym się różni średnia arytmetyczna od średniej ważonej"

Nie w moją stronę co prawda skierowane, ale jakże cenne słowa. Przetłumaczę na język zrozumiały, dla innych użytkowników - osoba formująca takie zdania, Zastrzega sobie wysoką subiektywność podczas wygłaszania obiektywnych ocen. Ocena wszak nie jest wypadkową całego materiału badawczego, a jedynie tych fragmentów, które recenzentowi pasują pod tezę którą ukuł wcześniej. Jest to zabieg w obecnej epoce post=prawdy popularny i modny. Co prawda jest ok 1-2% spotkań sugerujących że Juventus ma jednak nie tak dobrą obronę, to świętym prawem wolności słowa, jest fałszować rzeczywistość, i my wszyscy powinniśmy to uszanować.

-
2017/06/06 07:24:14
@maj.or
Przecież przyznałem, że nie rozumiem. Czy Pan zarabia na życie formułowaniem takich odkrywczych tez? Jeśli tak, czy mógłby mi Pan uświadomić, że Juventus nigdy nie wygrał La Ligi (bo coś kojarzę, że przynajmniej raz wygrał)?

PS. Czy Pan mógłby odpowiedzieć na którekolwiek konkretne pytanie któregokolwiek z współdyskutantów? Czy - przeciwnie - jest Pan tak gargantuicznie wyedukowany w tej swojej partii/wyższej szkole (niepotrzebne skreślić), że się Pan brzydzi zniżaniem do żenująco niskiego poziomu udzielania odpowiedzi na ścisłe pytania?
-
2017/06/06 11:49:18
Zastanawiam się czy to się dalej rozwinie, bo mamy pomiary wartości pisarstwa Llosy i wojnę o kurs logiki.
Niemniej:
Nie wolno parkować od poniedziałku do soboty. Parkowanie zabronione w niedzielę.
nie zawiera reguły i wyjątku, tylko dwie reguły (lub jedną wyrażoną w sposób pokrętny). Wyjątkiem byłoby np. "z wyjątkiem dostaw towaru między 06.00 a 08.00", przy czym oczywiście taki wyjątek ma sens tylko jeżeli istnieje reguła zakazująca parkowania (tylko wtedy jest wyjątkiem).

-
2017/06/06 13:51:03
@fidel
"Tzn. nikt by tego tak nie napisał, bo całość oznacza, że w ogóle nie wolno parkować i nie ma sensu rozbijać tego na dwa zdania."
Nieprawda. Prawo powstaje przyrostowo. Poza tym nie interesuje mnie czy ktoś by tak napisał czy nie. Ważne, że przykład pokazuje bezsensowność wpisu na blogu.

"KAŻDY prawnik powie Ci, że parkowanie w pozostałe dni jest dozwolone. "
Nieprawda. Tylko w systemie prawnym w którym obowiązuje reguła * "co nie jest zakazane jest dozwolone".
Tylko w takim systemie niepotrzebny jest wyjątek o niedzieli by wiedzieć, że w sobotę można parkować. Wyjątek nie "potwierdza regułę" tylko nic o regule nie świadczy.
-
2017/06/06 14:22:12
Wiecie co? Jeśli jesteśmy przy wyjątkach, to wszyscy jesteście wyjątkowi i wyjątkowe są wasze argumenty. Mało tego, wyjątkowa jest także obrona Juve. Wyjątkowa, bo zasadniczo nie do przejścia i wyjątkowa, bo padająca w finałach. Wyjątkowo postanowiłem sobie się wyrącić, choć zasadniczo być może nie powinienem.

Licząc na więcej wyjątkowych wpisów i komentarzy,

regularne 414
-
2017/06/06 16:08:31
Stachu, Ty jesteś regułą. A nawet Regułą.
-
2017/06/06 17:18:30
Ciekawy watek. Mialo byc o meczu, zas konczy sie na logice i zasadzie sprzecznosci. Twierdzenie i jego negacja nie moga byc jednoczesnie prawdziwe. Polska mistrzem Polski, jak to w niegdysiejszych przyspiewkach sfrustrowanych kibicow.
-
2017/06/06 17:57:42
@ytuch

Przeczytałem to, co napisałeś, i odechciało mi się jakiejkolwiek dyskusji z Tobą. Ever. Ty po prostu przyjmujesz do wiadomości, że możesz nie mieć racji.
-
2017/06/06 17:58:10
@ytuch

* nie przyjmujesz
-
2017/06/06 18:50:43
@fidel
Jeśli uznaje Pan, że gdy oponent nie przyzna Panu racji to nie ma sensu z nim rozmawiać "Ever", bo "Ty po prostu przyjmujesz do wiadomości, że możesz nie mieć racji." to faktycznie nie będzie dyskusja możliwa.
Nie widzi Pan w tym zabawnej ironii? :)
-
2017/06/06 19:37:17
Ups, powieliłem literówkę.

@bartoszcze
Czyli do określenia czy dany zakaz parkowania jest wyjątkiem potrzeba znajomości reguł. :) Skoro już znamy reguły to co "wyjątek potwierdzi"? :)
-
2017/06/06 20:02:26
Mam podejrzenia, że to taka intryga księcia Siedmiogrodu. Wiadomo, że Real to największy rywal jego Steauy. Real, który zmierza do nieskończoności plus! O czym jest notka? O podróży królewskich w tym kierunku. O czym jest następna notka (zbrodniczo nietknięta)? O super-Odyseuszu i jego tandemie z Kristianosem. O czym rozmawiamy? O obronie Juve, a tak naprawdę o regułach i wyjątkach. Nawet szef dał się podejść...
Ktoś tam w Cieniu nie może się powstrzymać od słynnego "hihi", od złowieszczego "hehe".
-
2017/06/06 21:12:55
tak, to formalnie bardzo interesujące... dla odświeżenia proponuję wszystkim przejście do kolejnego z ćwiczeń logicznych - załóżmy że obrona Juventusu faktycznie jest słaba, bo w jednym (ale najważniejszym) meczu mocno dała ciała. czy automatycznie oznacza to, że Mario Mandzukic jest geniuszem techniki, bo w jednym (ale najważniejszym) meczu idealnie uderzył z trudnej pozycji?
-
2017/06/06 21:29:20
ytuch zlituj się. Nawet zakładając, ze ten potworek słowny, tak po wielokroć przeklejany, znalazłby gdzieś miejsce, to będzie najprawdopodobniej końcówka teleekspresu.

Jest tak jak napisał bartoszcze, - zapisałeś rozbitą na dwa bezsensowne zdania regułę. Wyjątkiem od niej, mogą być np. pojazdy uprzywilejowane.

Wróćmy do początku, bo przerzucając się kwiecistością, meritum zdaje się umykać:
"Ad. 2 <<Parkowanie zabronione w niedziele>>. Taki znak oznacza, iż istnieje reguła mówiąca, że wolno parkować w inne dni tygodnia.
Błąd logiczny (łac. non sequitur "nie wynika").
Przykład:
Nie wolno parkować od poniedziałku do soboty. Parkowanie zabronione w niedzielę.
Co wynika z tekstu napisanego kursywą? Czy zdania są ze sobą sprzeczne?"

Zdania nie są sprzeczne, ale przecież to niczego nie dowodzi. Może poza wandalizmem, bo w pierwszym wypadku, najwidoczniej część tabliczki ktoś urwał. W drugim przypadku, nie wolno parkować(zakładając że ktoś dokleiłby drugą tabliczkę, zamiast wymienić na "zakaz parkowania"). Pierwszy przykład nadal występuje w jednym zdaniu: "Parkowanie zabronione w niedzielę". Oczywiście zakładając że dopisujemy sobie do tego zdania losowy shit(jak w przykładzie drugim) to wtedy znaczy coś innego, ale tak długo jak występuje jako jedno zdanie, jego znaczenie jest oczywiste - możliwość parkowania we wszystkie dni tygodnia poza wymienionym. Nie udowodniłeś że pierwszy przykład można rozumieć inaczej. Udowodniłeś wyłącznie, że pod dopisaniu erraty, zdanie może zmienić znaczenie. Co rozumie, myślę, siedmiolatek.

"Nieprawda. Tylko w systemie prawnym w którym obowiązuje reguła * "co nie jest zakazane jest dozwolone"."

Jestem naprawdę zainteresowany dokładnym opisem systemu prawnego, stojącego w sprzeczności z tym powyżej. mam na myśli oczywiście przykład faktyczny, nie "hipotetyczny" czy "literacki" albo inny wymyślony. Jakaś sekta się znajdzie? Boje się że i to może nie spełnić kryteriów.

Natomiast "wyjątki potwierdzające regułę" nie potwierdzają prawdziwości reguły, ale istnienia reguły, albo przynajmniej jej rozpowszechnienia. Jej istnienia w świadomości społecznej. Nie oznacza że reguła musi być faktycznie prawdziwa, ale tu wkraczamy na jeszcze bardziej grząski grunt, czyli różnicę między prawdą i fałszem, która potrafi wcale nie być tak oczywista.
-
2017/06/06 22:33:02
@ormondroyd

A niech mnie kule biją. Przeszliśmy do rozważań o regule potwierdzającej regułę albo wyjątku potwierdzającym wyjątek. I to wychodząc do reguły od wyjątku albo od wyjątku do reguły.

Ale gdy jesteśmy przy Mandżukiciu (czy Mandżukiczu?), to to jest tak naprawdę Huron Magua z "Ostatniego Mohikanina" i tak zasadniczo jest bardzo zły, ale wyjątkowo, absolutnie wyjątkowo, normalnie raz na całą o nim opowieść, jego brutalne miłosne uczucie przynosi piękne owoce.

Nie mniej - wracając do Realu - w bajce o Chorwatach, to Luka jest Sokolim okiem, bez dwóch zdań. To Luka jest zasadniczo najbardziej pracowitym, uczciwym i pomocnym Argonautą. Aha, od tej reguły, wyjątków nie widzę.
-
2017/06/06 23:34:04
@ytuch

Już tam lepiej nie filozuj. Na tym blogu przyznawałem dyskutantowi rację nie raz, nie pięć. Tobie też bym przyznał. Ale Ty zabrnąłeś już w takie logiczne meandry, że nawet Potrójnie Złoty by Cię z tych tarapatów nie wyciągnął, więc daruj, ale dam sobie spokój. Zresztą już Ci wcześniej napisałem, co o tym myślę, a mądrej głowie dość dwie słowie.
-
2017/06/06 23:41:23
@0twojastara

"Jestem naprawdę zainteresowany dokładnym opisem systemu prawnego, stojącego w sprzeczności z tym powyżej."

Może w Korei, albo nie wiem, dawno, dawno temu, przed wynalezieniem logiki i koła.
-
2017/06/07 11:21:59
Już się tak nie kłóccie o te reguły i wyjątki, bo każdy z Was ma trochę racji.I Ytuch i major i twojastara.Pewne jest jedno- stracenie 4 goli w finale LM z najbardziej utytułowaną historycznie drużyną świata nie daje przesłanek do odrzucenia hipotezy, że obrona Juventusu jest mocna.
-
2017/06/07 11:49:15
4 goli w finale LM z najbardziej utytułowaną historycznie drużyną świata nie daje przesłanek do odrzucenia hipotezy, że obrona Juventusu jest mocna.

True.
-
2017/06/07 12:34:23
@grindavik
Tytulatura nie ma znaczenia.
-
2017/06/07 21:43:24
@twojastara
Polskie organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa - do każdego działania musi je upoważniać konkretny przepis prawa.

@fidelrulez
"Już tam lepiej nie filozuj."
Przyznam Panu rację - nie ma sensu dalsza dyskusja. Już zrozumiałem dlaczego się nie dogadamy. Pozdrawiam.
-
2017/06/07 22:04:29
@twojastara
"jego znaczenie jest oczywiste - możliwość parkowania we wszystkie dni tygodnia poza wymienionym"
Nie. Oznacza zakaz parkowania w niedzielę. Proponuję eksperyment. Napiszmy do profesorów prowadzących logikę matematyczną z pytaniem:
Czy zdanie "zakaz parkowania w niedzielę":
A) Oznacza, że nie można parkować w sobotę.
B) Oznacza, że można parkować w sobotę.
C) Nie mówi nic o parkowaniu w sobotę.

Będzie to niestety odwołanie do autorytetu, ale postawi w pewnym świetle to czy "jego znaczenie jest oczywiste - możliwość parkowania we wszystkie dni tygodnia poza wymienionym". Co Pan/Pani na to? Może Pan/Pani wybrać tych, których zdanie Pan/Pani szanuje najbardziej.
-
2017/06/08 01:10:37
@ytuch
Zakładam że wszystko poza organami państwowymi spod tego prawa jest wyjęte. Tak, sprzecznie zapewne z zasadami logiki matematycznej, można wnioskować.

Proszę napisać. Tylko prywatnie, nie wiem dlaczego chce Pan kogokolwiek do tego mieszać. Albo lepiej wybrać się do alma mater i załatwić sprawę. Tylko proszę dokładnie opisać sytuację: "na blogu sportowym, jakieś typy których na oczy widziałem, nie kończyły tego kierunku co ja(...)" proszę dokładnie opisać co profesor panu na to powiedział, i jaką minę miał.

By nie narażać Pana na śmieszność, podam oczywistą odpowiedź C.

Tyle że nadal nie ma to przesadnie wiele wspólnego z meritum, niestety.

Przypomnijmy treść sporną: "Parkowanie zabronione w niedziele. Taki znak oznacza, iż istnieje reguła mówiąca, że wolno parkować w inne dni tygodnia"

Słowoklucz - ZNAK.

Samo zdanie mówi tyle ile jest napisane - oczywistość którą potwierdziliśmy wcześniej. Informacja, że znajduje się na znaku, daje nam bezcenny kontekst - to znaczy iż napisanie takiego znaku nie było bezcelowe. Znak, jest w tamtym miejscu, z takim napisem, ponieważ w innym przypadku ludzie parkowaliby tam. Na szybo dwa powody przychodzą mi na myśl - albo parkowanie powszechnie jest dozwolone i mamy casus już znany i opisany, albo parkowanie jest powszechnie dozwolone w niedzielę wyłącznie i znak, zakaz ów rozszerza. W obu przypadkach, jest wyjątkiem potwierdzającą którąś z tych reguł.

Oczywiście, zgodnie z tonem zajęć z logiki, powinniśmy popłynąć dalej, zapuścić się w meandry absurdu, logice najwidoczniej niezbędne, wszak z czegoś wziął się dowcip o "Żyrafie, Słoniu, Lodówce i Królu Lwie, zwołującym zebranie zwierząt". Według klimatu logicznego, możemy przyjąć, że znak jest wynikiem błędu, przypadku, albo nie jest elementem żadnego systemu prawnego, do którego można by go odnieść.

Tyle że powstaje wówczas problem - przestaje być wyjątkiem.

Jeżeli chce Pan udowodnić, że wyjątki nie potwierdzają reguł, to obawiam się że musi Pan podać wyjątek który tego nie czyni(obawiam się że może to być trudne) a nie walczyć z wyjątkiem, zwracając uwagę że w absurdalnych i niespotykanych okolicznościach przestaje być wyjątkiem.

Natomiast jeśli chciał Pan udowodnić, iz odpowiednio obudowane zdania, nie oznaczają tego co na ogół oznaczają, to ma pan oczywiście rację - tyle że nie negowałem tego, jak i praw siedmiolatka do dostrzeżenia tej prawdy.

Pozdrawiam.

-
2017/06/11 06:34:42
"By nie narażać Pana na śmieszność, podam oczywistą odpowiedź C. "
Cieszę się. Do tej pory czytałem, że "wyjątek potwierdza regułę". Pana opinia jest oczyszczająca. Zgodna z tym co pisałem cały czas, a sprzeczna z opiniami anegdotycznymi. :)
-
2017/06/11 06:44:11
@0twojastara
"jego znaczenie jest oczywiste - możliwość parkowania we wszystkie dni tygodnia poza wymienionym."
"By nie narażać Pana na śmieszność, podam oczywistą odpowiedź C. "
Cieszę się, że zmienił Pan/Pani zdanie. To dowód, że ta rozmowa miała sens. :) Przyjemnie dyskutować z ludźmi, którzy nie obrażają się na inne zdanie i potrafią przyznać komuś rację. Pewien obrażony komentator mógłby od Pana/Pani się uczyć. Pozdrawiam.
-
2017/06/11 23:30:37
@ytuch

Pewien obrażony komentator mógłby od Pana/Pani się uczyć.

Skończ już te dziecinne wycieczki pod moim adresem i zajmij się czymś poważnym.