Blog > Komentarze do wpisu

Narodowy. Stadion, który wzbudza strach

Byliście trochę rozczarowani, że Polacy nie zasypali Rumunii workiem goli już w inauguracyjnym kwadransie? Że nie fruwali jak natchnieni i długo dobierali się do rywala, zamiast czym prędzej zafundować wam paradę atrakcji?

Wybaczcie im, oni tworzą reprezentację kraju, z którego piłkarzom przez całe dekady wpajano, że są stworzeni do kontrataku. I przez dekady nigdy nie zetknęliśmy się - także my, kibice - ze zjawiskiem z sobotniego wieczoru: oto nawiedza nas rywal z zasłużoną renomą solidnego europejskiego średniaka, by zasłaniać bramkę pięcioma obrońcami, otoczyć pole karnego gęstymi zasiekami, przetrwać i może jakimś cudem samemu wymodlić pojedynczą udaną akcję.

Tak zachowywali się Rumuni. Z ich planu gry ewidentnie wynikało, że wizytę na Stadionie Narodowym traktują jak wyprawę na Santiago Bernabéu, Camp Nou czy do innej - język futbolu jest przepojony patosem - katedry piłki nożnej.

Istnieją w Europie obiekty, na które kibice przychodzą zazwyczaj nie tyle dla emocji – napięcie wywołuje niepewność o wynik meczu – ile dla czystego relaksu, delektowania się widowiskiem z gwarantowanym pomyślnym zakończeniem. Bo sprzyjają drużynom zbyt mocnym, niemal nietykalnym zwłaszcza na własnym boisku. Wygraną masz właściwie w cenie biletu.

Do przywołanych kolosów upodabnia się Narodowy. Obiekt nie klubu, lecz reprezentacji kraju, która rozgrywa w Warszawie wszystkie najważniejsze mecze. I od startu eliminacji Euro 2016 zabawia się tu na całego. 2:0 z Niemcami, 2:2 ze Szkocją, 4:0 z Gruzją, 8:1 z Gibraltarem, 2:1 z Irlandią, 4:2 z Islandią (jedyny towarzyski), 3:2 z Danią, 2:1 z Armenią, 3:1 z Rumunią. Zwycięska seria przybrudzona tylko jednym remisem, z oszałamiającą średnią 3,33 gola na mecz.

Oszałamiającą dla nas, przytłaczającą i onieśmielającą dla przyjezdnych. Do utraty bramki Rumuni każdym wykonanym na boisku gestem okazywali Polakom respekt. Albo nawet strach. Obawiali się zwłaszcza Roberta Lewandowskiego, który powoli przejmuje Narodowy na własność. Rządzi tam jak na podwórku, hasa pod ulubionym trzepakiem, grający przeciw niemu kumple potrafią go co najwyżej kopnąć w kostkę. W ostatnich siedmiu rozegranych tu meczach strzelił 15 goli.

Tym razem dawał początkowo występ dość bezbarwny, cała drużyna też. Jego szturchali, drapali i szarpali, wszystkich Polaków trzymali w gęstym ścisku. Im dłużej jednak trwał mecz, tym częściej paliło się na rumuńskim polu karnym. A groźnie podawał nie tylko Piotr Zieliński, od lat lansowany na nowego Deynę, ale również Krzysztof Mączyński, bodaj najładniej ilustrujący doskonałą pracę Adama Nawałki - średniak z tzw. ekstraklasy tak perfekcyjnie wmontowany w reprezentację, że w sobotę, zanim uziemiła go kontuzja, szukał w sobie wewnętrznego Toniego Kroosa.

Wiem, przesadzam, zresztą Polak gra inaczej. W trakcie pisania ujrzałem w wyobraźni piłkarza Realu Madrytu, bo rozum mąci mi zbitka „Narodowy jako Santiago Bernabeu”. Zbyt często chadzam na stadion, na którym kibic nie czuje stresu, lecz spokojnie czeka, aż rozpocznie się goleada. Satysfakcja gwarantowana.

Aha, ze wstępnych szacunków wynika, że w rankingu FIFA reprezentacja Polski wkrótce wystrzeli na siódme miejsce. Na Narodowym strach będzie miał jeszcze większe oczy.

sobota, 10 czerwca 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/06/10 23:01:54
Mnie ten mecz wyjątkowo wynudził. Rumunia bardzo słaba, nie stanowiła żadnego zagrożenia (oczywiście gol całkowicie przypadkowy). Jeżeli chodzi o polską drużynę, to indywidualnie momentami fantastycznie (Mączyński, Zieliński, Robot Lewandowski, prostopadłe podania, przyjęcie Grosika po jednym z takich podań itd.), ale generalnie to chłopaki postanowili wygrać ten mecz spacerem i to się udało dzięki temu, że Rumuni panikowali. Rafał pisze o świetnych podaniach w pole karne, ale one żadko kończyły się groźnymi strzałami. Raczej Rumunii przy byle okazji dawali nam karnego. Ile my w ogóle oddaliśmy strzałów (nawet nie mówię o strzałach w światło bramki)?

Oczywiście, może być też tak, że się przyzwyczaiłem do dreszczowców fundowanych nam przez polską drużynę i jak nie ma choć trochę niepewności to się nudzę.
-
2017/06/10 23:05:51
Wszystko fajnie, ale pod koniec można było lekki stresik odczuć. Gol trochę z niczego, ale nie aż tak przypadkowy - jedna z całkiem sporej liczby akcji które przeprowadzili Rumuni w końcowych fragmentach spotkania. Lepiej wytrzymali trudy meczu? Wątpię. Mając 3 gole w plecy, uznali że nie ma czego bronić? Dziwne że mając 1-2 do tyłu, tak nie uważali.

A może.... może do przejęcia inicjatywy, i tworzenia wcale Realnego zagrożenia, zachęciły ich absurdalne zmiany Nawałki? Pierwszy raz chyba widziałem zespół który wysoko wygrywa, a trener wprowadza na boisko kolejnych napastników, jakby faktycznie byli potrzebni. I to kosztem piłkarzy środka pola! Pod koniec najbardziej odpowiedzialnym zawodnikiem środka pola był Krychowiak, który zaczął na ławce, i tylko przez fatalną kontuzję Mączyńskiego wyszedł na murawę. Zagrał, cóż, jak zawodnik rezerw, grających gdzieś w 3 lidze francuskiej.

Ogółem to co z kadrą robi Nawałka podoba mi się, momentami(także dzisiaj) nawet bardzo, ale momentami(także dzisiaj) łapię się za głowę. No naprawdę jestem ciekaw, czym kierował się Nawałka, zdejmując Zielińskiego ( z Linettym jeszcze Ojro U-21 się wytłumaczy, ale słabo), a pozostawiając na boisku potłuczonego Kubę i oddychającego rękawami Grosickiego. No nie ogarniam.
-
2017/06/10 23:27:01
Też przyznam, że kompletnie tych zmian nie rozumiałem. Zwłaszcza konwersacja Milika z Teodorczykiem po wejściu tego drugiego na boisko (twarze wyrażające jakąś gigantyczną niepewność, że o co chodzi, jeden coś drugiemu przekazał, ale niezbyt chyba czytelnie) była znamienna. Mam na te zmiany tylko jedno wytłumaczenie - Rumuni już niczym nie zagrożą, więc trzeba dać pograć kilku piłkarzom i sprawdzić, jak będą realizowali nie do końca wygodne założenia taktyczne. A co, taki Mandżukić to nie musi harować na całym boisku? Tak obstawiam.
-
2017/06/10 23:45:38
"2:0 z Niemcami, 2:2 ze Szkocją, 4:0 z Gruzją, 8:1 z Gibraltarem, 2:1 z Irlandią, 4:2 z Islandią (jedyny towarzyski), 3:2 z Danią, 2:1 z Armenią, 3:1 z Rumunią"

Poza Niemcami, same potęgi. Rzeczywiście pasuje do Bernabeu hihi
-
2017/06/10 23:58:10
To, że wpuścił Milika i Teodorczyka jestem w stanie zrozumieć (obaj ostatnio byli poniżej swojego szczytu formy, więc warto ich zobaczyć), a żaden z nich (a zwłaszcza ten drugi) w kadrze na skrzydle grać nie będzie. To czego ja nie rozumiem to dlaczego w takim razie nie ściągnął RL.

Osobiście zamiast Teodorczyka wolałbym obejrzeć takiego Rybusa (wiadomo, że w tej chwili to na tyłach kadra ma większe dziury) i obawiam się, że brak zmian w obronie oznacza, że Nawałka uznał, że lepszych niż ci, którzy zagrali, nie ma i wraca do scenariusza z Euro (w obronie gramy podstawowymi zawodnikami do upadłego).
-
2017/06/11 00:02:40
"Byliście trochę rozczarowani" itd... - pełne dwa akapity. Od razu poczułem się jak armata, do której ktoś podpieprzył amunicję.
P.S.
O tym, ze Nawałka nie potrafi grać większą ilością zawodników i dokonywać zmian nie mam wątpliwości od dawna. Robi na mnie wrażenie trenera, który ma przemyślany wieloaspektowo, ale jeden plan na mecz, a próba jego skorygowania (również pod względem kadrowym) w oparciu o bieżącą sytuację boiskową są dla niego zadaniem na wiele bezsennych nocy. Dzisiejsze zmiany (poza oczywistą Krychowiaka za Mączyńskiego) były równie sensowne jak skład wyjściowy w meczu towarzyskim ze Słowenią. Ale na ten temat pojechałem na ostro bezpośrednio po tamtym meczu.
-
2017/06/11 00:03:55
No, dzisiaj Zieliński trochę "powąchał" Deyny.
A gol Lewego imponujący. Ostatni, który tak fruwał, to miał chyba ksywę "Air" :)
-
2017/06/11 00:09:09
@ Lordroy
Pełna zgoda. Pewnie wielu z nas miało takie same refleksje. Zwłaszcza, że jak Rumuni trochę pocisnęli to w linii obrony widać było panikę.
-
2017/06/11 00:16:57
@ Antropoid
Zieliński będzie lepszy! Nie mam w tej kwestii najmniejszej wątpliwości pamiętając całą karierę Deyny.
A "perełeczka" Roberta mnie też bardzo ucieszyła. Patrząc na wzruszenie jego i Ani myślę, że taka bramka była mu chyba bardzo potrzebna.
-
2017/06/11 00:53:52
@alp

He, he - "Lewy" czarował na boisku, a "Lewa" na trybunach :)
-
2017/06/11 01:02:59
do przywołanych kolosów upodabnia się Narodwy


Byłoby fajnie, gdyby nie skończyło się to na obecnym pokoleniu piłkarzy, ze szczególnym uwzględnieniem RL.
-
2017/06/11 09:13:14
Czy ktoś oprócz mnie nie wytrzymał komentarza Hajty? :)
-
2017/06/11 09:28:16
Hajto to jednak ciezki przypadek. nawet Borek nie wytrzymywal tego komentarza miejscami, poprawiajac swego towarzysza:-)
-
2017/06/11 09:29:52
@bartoszcze
Miałam gorzej. W nerwowej końcówce rzuciłam kilka haseł, które Hajto po paru sekundach niemal dosłownie powtórzył. Poczułam się jak jego bratnia dusza powiązana z nim telepatycznie na poziomie podświadomości...
-
2017/06/11 10:55:49
@letniewino
A mi się w nocy śniło, że szmuglowałem papierosy do Niemiec.
-
2017/06/11 11:17:03
@bartoszcze @letniewno @nibeusz
Jak dla mnie to już przestało być śmieszne, a stało się bardzo irytujące bo zwyczajnie zabiera frajdę z oglądania meczu. Słucha się go gorzej od Żewłakowa, choć jeszcze niedawno myślałem, że to niemożliwe - no po prostu od słuchania tych pierdół śmierdzą później uszy. Pocieszające było wrażenie, że Borek cierpiał bardziej niż ja.
A meczycho fajne. Już mi smutno, że kiedyś to się skończy.
-
2017/06/11 11:23:25
Zieliński wczoraj pokazał, że jak mało kto w tej kadrze potrafi nadać akcji szybkości i pomysłu (nie mówiąc o umiejętności wykonywania rożnych najwyraźniej). Ale nie mogłem nie zwrócić uwagi na bolesną nieobecności Zielińskiego i Linettego przed pierwszą bramką. Wiadomo, że Polacy grać pozycyjnie nigdy nie umieli i nie jestem tutaj pierwszym, który o tym wspomniał, ale słuchanie w kółko "Pazdan, Cionek, Mączyński do Pazdana, Pazdan do Cionka..." było bolesne. Nawet Lewandowski się cofał na własną połowę, żeby to rozruszać.
Mam ogólnie takie wrażenie, że gdyby nie dość głupi faul przy pierwszym karnym, to Polacy dłuuuugo by się męczyli z Rumunami. Dopiero rozprężenie po utracie bramki dało naszym dzielnym wojakom nieco odwagi, żeby rozegrać składny atak. Trochę mi to zalatuje prezentem od przeciwnika, który ustawił mecz. Oczywiście, zacna główka Lewego nadal by mogła się wydarzyć i nie mówię, że nic by nasi nie strzelili, ale ten początek meczu okrutnie odsłonił słabości kadry. Wyobraźmy sobie, że jakaś mocniejsza drużyna też zagra ciasno z tyłu, ale będzie mieć więcej jakości i kreatywności z przodu?
Tak w ogóle, to przeszło mi przez myśl, przy okazji Euro U-21, że dobrze by było, żeby chociaż część tych młodych zawodników przedarła się do kadry. MŚ2018 to może być ostatnia szansa na porządny sukces międzynarodowy (ostatecznie Euro 2020), bo w Katarze nie będzie już Piszczka, Kuby, Grosickiego, Glika, Pazdana pewnie też, Lewy będzie grubo po 30, z bramkarzy zostanie Szczęsny. Wiadomo, Zieliński będzie już wtedy u szczytu kariery, ale nie wiem sam czy będzie miał wokół niego kto grać... Szczególnie "za nim", czyli w obronie.
Nie czuję się na tyle dobrze obeznany z kadrą U-21, żeby ocenić kto tam ma szanse zaistnieć w dorosłej kadrze. Co o tym myślicie?
-
2017/06/11 11:49:24
@bartoszcze
Facet niezmiennie mnie rozbraja. To jak widzi faule, to już przywykłem(facet przewraca typa bez kontaktu z piłką, a ten woła, że czyściutko, z drugiej strony normalny przypadkowy faul, a ten woła że kartka - może dlatego że to na Lewym było? xD), ale o mało nie popłynął wczoraj z podawaniem składu Kamerunu i innych drużyn. Hajto to stan umysłu....
-
2017/06/11 11:50:31
Z komentarzami to wszyscy tak mamy. A na jedynce faktycznie jest jeszcze gorzej. Wygląda na to, że jedyni zadowoleni to komentatorzy i dziennikarze.
-
2017/06/11 13:09:21
Co do pierwszego koszyka w turnieju to Ja tylko przypomnę, że do tych eliminacji, w których właśnie gramy byliśmy losowani z... 4 koszyka :)
-
2017/06/11 14:36:16
Nom, ewentualne 7 miejsce to jakiś kosmos. Ale zapracowali na to wynikami. Kronikarz wspominał już kiedyś zresztą jakie mają ratio. (tera mają jeszcze lepsze- wbrew powszechnej krytyce a'la Smuda, ranking nie bierze się z doopy).

@dziwnezmiany
Też ich nie rozumiem, ale dopóki lejemy wszystkich jak leci nie zaprzątam sobie tym głowy, tylko cieszę się chwilą. Spodziewam się jakiegoś zjazdu formy po mundialu, a w końcu kryzysu i wtedy będzie czas na krytykę, ale teraz? Phi!
Jedyne czego bym sobie życzył jako dodatkowej wartości to tego aby Kuba zapracował na taką formę jaką ma Piszczek. Po 30tce nadal jest się młodym facetem i da się naprawdę wiele jeśli się bardzo chce. Jeśli Błaszczykowski wszedłby w taką formę mielibyśmy zacne skrzydła.
-
2017/06/11 14:47:50
@prywatnyofftopzaktóryprzepraszam
Borek wczoraj powiedział, że chłopaczki na podwórkach grają w koszulkach Lewego. No więc w mojej wiosce (siedziba gminy wiejskiej) od miesięcy nie widziałem żadnego chłopaczka na szkolnym "orliku" grającego w piłkę (prócz samotnego i sfrutrowanego siebie). Chłopaczki w wieku 8-12 lat z którymi grałem w zeszłym roku już nie grają. Pewnie wyrośli, ale tak naprawdę to nie wiadomo. Nie wyciągam ich z domu i nie namawiam, żeby nikt nie wziął mnie za pedofila. Smutno mi.
-
2017/06/11 14:48:05
@kaleb
"nie zaprzątam sobie tym głowy, tylko cieszę się chwilą"

A ja się cieszę i sobie zaprzątam. Nie ma tu bowiem żadnej sprzeczności. Chciałbym usłyszeć chociaż jedno sensowne uzasadnienie dla tego Monty Pythona w końcówce. Dycha na koszulce Krychowiaka takim uzasadnieniem nie będzie. Na razie mam dwa alternatywne: 1 "Adam Nawałka is trolling the spectators" (zwłaszcza tych z innych drużyn, którzy nagrywają te mecze do analizy - mało prawdopodobne uzasadnienie) 2. "Rumuni nam już nic nie zrobią, nawet jeśli zagramy bez drugiej linii, więc dam pograć komukolwiek, kto w przekroju sezonu zasłużył."

No bo co? Lewandowskiemu i Milikowi każę grać w pomocy? A skrzydłowi zmęczeni meczem mają atakować i asekurować jednocześnie?
-
2017/06/11 14:52:10
Lewy cofnięty za linię ataku ma jakiś sens, ale przy takich zmianach to Grosicki i Błaszczykowski powinni się solidnie cofnąć do 4-3-1-2. Zresztą jeśli zmiennicy weszli na skrzydła do 4-3-3, to też...
-
2017/06/11 15:05:22
@martin
Pomyślałem dokładnie tak samo :)
-
2017/06/11 15:08:04
@bartoszcze
"Grosicki i Błaszczykowski powinni się solidnie cofnąć."

No właśnie nie widzę tego w żaden sposób w przypadku Kamila (co do Kuby jeszcze OK, ale nie w tym stanie fizycznym). Nawet chwalący Kamila brytyjscy komentatorzy niejednokrotnie podkreślali, że po jego stronie boiska jest zagrożenie... ale w obydwie strony. Można się oczywiście spierać, że Rumunia to nie Manchester City i żaden Navas tam po prawej flance nie biega, ale pythonowskich zmian to nie broni.
-
2017/06/11 15:23:24
No dobra, mam jeszcze jedno uzasadnienie: "ktoś mi jeszcze Piotrka kopnie i złamie nogę, mam dość problemów przez długą absencję Arka".
-
2017/06/11 15:33:31
@ Bartoszcze
"4-3-3, 4-3-1-2"... - też tak próbowałem kombinować. Ale zaraz sobie przypomniałem, że mamy Narodowy Program, a w nim jak wół zapisany system 4-4-2 jako powszechnie obowiązujące ustawienie we wszystkich grupach wiekowych i od razu zarzuciłem takie herezje. Przypomniałem też sobie uzasadnienie z ust prominentnej postaci naszej piłki, z którego wynikało, że nasi piłkarze nie potrafią grać w innych systemach, więc od dziecka powinni przyzwyczajać się do ustawienia, którym gra reprezentacja.
Więc nadal jestem głupi...
A jak jeszcze nasunęła mi się refleksja... - z filmu tanecznego z Patrickiem Swazy: "jak pozwolimy im tak tańczyć jak chcą, to co my będziemy robić, przecież my ich tego nie potrafimy uczyć" to zrobiło mi się wstyd i od razu ugryzłem się w język. Jeszcze dzisiaj mnie boli...
-
2017/06/11 15:48:17
Takie ma się Bernabeu, na jakie się zasługuje. Że tylko Niemcy byli z topu? Nie szkodzi, wszak jak nas rzeczywiście umieszczą w pierwszym koszyku, to jest spore prawdopodobieństwo, że nikt już nikt z topu tutaj o punkty grać nie przyjedzie.

Co do zmian, to ja tak to sobie tłumaczę: jak zmiany były "racjonalne", to traciliśmy bramki (Kazachstan, Dania). Wpuszczam więc napadziorów, Lewego trochę cofam i liczę na wynik 5:1. Na pewno wynikało to z dużej pewności siebie: Rumunia i tak nie strzeli trzech bramek w 20 minut a chłopaki przynajmniej sobie pobiegają.
-
2017/06/11 16:03:20
@alp
system 4-4-2 jako powszechnie obowiązujące ustawienie

I jak to nim wyszliśmy na ten mecz? ;-)
-
2017/06/11 18:35:39
@ Bartoszcze
Jak zwykle asekuracyjnie...
Oczywiście 4-4-2 grać się nie dało, bo to system na grę z kontry, a Rumuni na początku nie zamierzali ruszać się z własnego pola karnego.
Nie zagraliśmy również skrzydłami, bo od dłuższego czasu gramy z jednym na temblaku, więc głównie gramy jednym, a drugim od czasu do czasu.
Nie zagraliśmy również z jednym napastnikiem, bo Robert od początku musiał cofać się po piłkę i dlatego po kilku akcjach skrzydłem (prawym jeśli się nie mylę tylko raz w ciągu meczu) Robert do dośrodkowań był spóźniony.
Próbowaliśmy grać atak pozycyjny trzema zawodnikami z tyłu i szeroko ustawionymi lekko z przodu bocznymi obrońcami, ale to od lat zmienia nam się w grę ja do ciebie ty do mnie.
Próbowaliśmy grać prostopadłymi podaniami, ale w polu karnym aż roiło się od żółtych, więc też trudno coś było zwojować, do czasu aż Piotrek się nie wkurzył i nie postanowił wypracować stałych fragmenty gry, które Robert zamienił na bramki.
No i oczywiście niektórzy przestali grać jak uznali, ze mecz jest wygrany (polecam wypowiedzi pomeczowe Roberta, a dla kontrastu Kuby).
Złośliwie? - Na pewno! I na pewno niesprawiedliwie pod adresem takich zawodników jak Cionek, Mączyński, Linetti, Grosicki, czy Piszczek zwłaszcza, że trzej pierwsi zagrali swój najlepszy mecz w reprezentacji. Tylko to wszystko było w grze ofensywnej nieposkładane (ciągle brak nam pomysłu na wygrywanie), a wygraną zawdzięczamy jakości Roberta i Piotra.
Ale pewnie już dawno zauważyłeś, że lubię sobie pokpić jak widzę niespójność obrazu i słowa. No chyba, że odniesiemy się do zapowiedzi przedmeczowych... - miało być trudno i trudno było. I nie zmienia tego znakomite zakończenie.
-
2017/06/11 18:42:16
@kaleb86
Problem w tym, że w ostatnich trzech latach, to poza Niemcami i Portugalią, jednak nie mierzyliśmy się z potentatami. Każdym zwycięstwem rośnie balon nadziei na sukces w Rosji i przez to nawet solidny występ może zostać odebrany jako klęska. Z drugiej jednak strony warto wygrywać. Nabijamy sobie punktów do rankingu i być może już na mistrzostwach będziemy losowani z pierwszego koszyka. Grecy po Euro 2004 byli tak wysoko w rankingu, że aż do Euro 2012 byli losowani z pierwszego koszyka.
-
2017/06/11 18:47:56
Błagam nie piszmy już więcej o pompowaniu balona, bo to takie zakompleksione powiedzonko, że nie powinno być żadnych oczekiwań względem naszych sportowców...
-
2017/06/11 18:55:30
vince1987
Oczekiwania powinny być, ale na miarę możliwości, a nie w stylu jechania po puchar jak za czasów Engela. Świetny selekcjoner po mundialu musiał odejść i nie chciałbym, aby w przypadku niepowodzenia (tfu, tfu) podobny los czekał Nawałkę.
-
2017/06/11 21:00:22
@tomo1989

nie mierzyliśmy się z potentatami? zależy jak liczyć, na przykład najbliższy ranking fifa będzie podobno twierdził, że na ostatnim turnieju graliśmy z wszystkimi bez wyjątku europejskimi drużynami zajmującymi w nim pozycję wyższą niż my i że z żadną z nich nie przegraliśmy
-
2017/06/11 21:12:30
@marekkrukowski
Ranking FIFA w mojej ocenie nie jest obiektywny. Nikt mi nie wmówi, że obecnie Szwajcaria jest lepsza od Hiszpanii czy Włoch. Niemniej jednak trzeba korzystać z walorów jakie daje.
-
2017/06/11 21:18:40
@tomo
"świetny selekcjoner"

Ostatnio spadł z Polonią Warszawa do III ligi. Facet przyfarcił najlepsze losowanie w historii naszej repy(Norwegia z pierwszego koszyka!) miał niekulawych piłkarzy i na tym zbudował mit wielkiego trenera Engela.

Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości, co do wielkości Engela, to w internetach powinien być dostępny tekst o "wpływie wiatru na mecz piłki nożnej., jego wąsatego pióra. Serio, serio.
-
2017/06/11 21:25:03
@0twojastara
Nie oceniam faceta za pracę w klubie, tylko za kadrę. Tutaj spisał się co najmniej dobrze.
-
2017/06/11 21:28:46
"Ranking FIFA w mojej ocenie nie jest obiektywny"

Ogromną zaletą wyliczanych matematycznie rankingów, jest właśnie to że są stuprocentowo obiektywne. Subiektywnym jest właśnie stwierdzenie, że ta czy inna kadra powinna być wyżej, bo ma takich świetnych piłkarzy i kadrę.

Nic co zaprezentowała Hiszpania w ostatnich 4 latach, nie wskazuje że jest to top10 światowym, poza nazwiskami, które jednak tam są od zawsze. Na turniejach rozczarowywali, w "ciężkich" sparingach też niekoniecznie błyszczeli.

To nie wina rankingu FIFA, ani rankingu Elo. Po prostu w międzynarodowych rozgrywkach, nie każdy może grać z każdym, zatem jeśli ktoś dostanie fajną grupę eliminacyjną (jak Engel swego czasu), a potem jeszcze fajną drabinkę na turnieju, to może być faktycznie wyżej w rankingu, niż należałoby. Ale to wina konstrukcji rozgrywek, nie rankingu.
-
2017/06/11 21:45:34
Już nie raz dyskutowaliśmy na temat rankingu i pozostaje przy swoim. Taki ranking byłby obiektywny dla zespołów klubowych. Kadry grają zbyt rzadko i wystarczy źle się przygotować do jednego turnieju, aby polecieć w nim na łeb na szyję. Nie oznacza to jednak, że nagle kadra jest słaba. Przykład Greków, którzy przez lata utrzymywali się w pierwszym koszyku a nic nie grali, najdobitniej to obrazuje. O pozycji Argentyny i ich realnym wpływie można można pisać rozprawki. Co innego gdyby ranking obejmował dłuższy zakres lat, tyle że tutaj znowu dochodzi wymiana pokoleń etc. Nie, ten ranking nie jest obiektywny.

Porażka z silną kadrą Włoch nie jest znowu jakimś wielkim rozczarowaniem.

A propos Engela. Stawiam tezę, że gdyby pozostał selekcjonerem zagralibyśmy na Euro 2004. Zgodzisz się czy nie bardzo?

Rozgrywki źle skonstruowane? System ligowy średnio sprawdzi się na mistrzostwach, bo nie ma na to czasu. Inna sprawa, że ligę niekoniecznie wygrywa najlepszy, co po prostu najrówniejszy.
-
2017/06/11 23:34:47
@tomo
Nigdzie nie napisałem, że rozgrywki są źle skonstruowane, po prostu ich format może implikować okazjonalne nieścisłości w rankingu. Na system ligowy, kadry nie mają czasu.

Myślę że zagralibyśmy w barażach o Euro. Zakładając oczywiście, że kadra utrzymałaby poziom z poprzednich eliminacji. Co wcale nie jest pewne.
-
2017/06/12 08:56:02
@twojastara
Obiektywność rankingów polega na tym, że stuprocentowo dokładnie odzwierciedlają kryteria przyjęte w algorytmie.
Drużyna, która zdobędzie mistrzostwo świata, po czym się całkowicie posypie, będzie w rankingu wysoko, pomimo że jakość jej gry lokowałaby ją znacznie niżej.
-
2017/06/12 10:24:05
0twojastara
Może łatwiej jest napisać, że to ranking jest źle skonstruowany, niż szukać dziury w czymś co świetnie funkcjonuje?

Nie mam wątpliwości, że ekipa Engela rozbiłaby Łotwę, a i wydaje mi się, że podjęlibyśmy walkę ze Szwecją. Niestety Listkiewicz i spółka o tym nie pomyśleli.
-
2017/06/12 10:57:04
@bartoszcze
"Drużyna, która zdobędzie mistrzostwo świata, po czym się całkowicie posypie, będzie w rankingu wysoko, pomimo że jakość jej gry lokowałaby ją znacznie niżej."

Nie widziałem, żeby ktoś domagał się wywalenia Rafy Nadala z czołowej 10 rankingu ATP po jego odpadnięciu w pierwszej rundzie Wimbledonu, kilku słabych występach i wycofaniu się z rozgrywek. Bez wątpienia jego ówczesny poziom nie przystawał nawet do top10, ale co sobie wypracował, to jego. Podobnie z triumfem na dużym turnieju - wypada chyba za to jakaś nagroda? Czy mamy co kolejkę tworzyć mocno subiektywny PowerRanking, bo ktoś zagrał słabiej, to wywalić o 50 miejsc do tyłu?

Ranking FIFA czy Elo nie są idealne, ale nie widziałem by malkontenci zaproponowali kiedykolwiek rozwiązanie sensowniejsze.

@tomo
"Może łatwiej jest napisać, że to ranking jest źle skonstruowany, niż szukać dziury w czymś co świetnie funkcjonuje? "

Pewnie że łatwiej, ale niewiele będzie miało to wspólnego z prawdą. Rozgrywki Europejskie funkcjonują w porządku, ale nadal występują sytuacje gdy ktoś ma szczęście na kolejnych etapach losowania i zachodzi wyżej niż jego faktyczny poziom. A potem widzę utyskiwanie na ranking, o przecież oni nie tacy dobrzy, farta w losowaniu mieli. Dokładnie, w losowaniu, zgodnie z regułą rozgrywek.

Nie oznacza to że należałoby reformować rozgrywki, jak powiedziałem, z grubsza są ok. Po prostu irytuje mnie kierowanie zarzutów w niewłaściwe miejsce. Taka Belgia, która była "dowodem" jak fatalny jest niby ranking FIFA, miała w ostatnich latach ultra-szczęście w losowaniach, w el. do Brazylii ich jedynym rywalem w grupie była Chorwacja(rozbita lekko po odejściu BIlicia), na turnieju pierwszego klasowego przeciwnika dostali w 1/4(i odpadli) po czym dostali jeszcze przyjemniejszą grupę eliminacyjną do Euro, gdzie ich najgroźniejszym rywalem była Walia. No to kolekcjonowali zwycięstwa, zgodnie z zasadami rozgrywek, i dochrapali się wysokiego miejsca.
-
2017/06/12 11:38:07
@twojastara
Pisałem o tym, dlaczego pozycja w rankingu nie odzwierciedla rzeczywistej siły drużyny, pomimo że ranking jest "stuprocentowo obiektywny".
-
2017/06/12 13:04:01
@0twojastara
Nienawidzę teksów w stylu, że ktoś miał szczęście bądź pecha w losowaniu. Belgowie wykorzystują wady systemu losowania z koszyków bazujących na rankingu FIFA. My też już na tym korzystamy jeszcze bardziej ośmieszając ranking.

Otrzymali Chorwację z pierwszego koszyka oraz Serbię z drugiego, która obecnie prowadzi w swojej grupie eliminacyjnej do mundialu.

Dlaczego dostali pierwszego rywala dopiero w 1/4? Pewnie dlatego, że dzięki rankingowi byli losowani z pierwszego koszyka i wygrali swoją grupę. Na Euro 2016 znowu byli losowani z pierwszego koszyka, a dzięki zajęciu drugiego miejsca przy chorym systemie 24 drużyn, dziwnym wynikom otrzymali łaskawą drabinkę i nie mieli problemu z przechodzeniem kolejnych rywali. Zamknięty krąg z którego już kiedyś korzystała Grecja.
-
2017/06/12 14:03:51
@tomo
"Serbię z drugiego, która obecnie prowadzi w swojej grupie eliminacyjnej do mundialu. "

Obecnie. Wówczas prezentowała poziom podobny do Polski, jeśli nie gorszy. Oczywiście ówczesnej Polski, Fornalikowej. 4 lata to futbolowa epoka.Dobrze że ranking uwzględnia taką właśnie cezurę czasową.

"Dlaczego dostali pierwszego rywala dopiero w 1/4? Pewnie dlatego, że dzięki rankingowi byli losowani z pierwszego koszyka i wygrali swoją grupę."

Mistrzowie świata nie byli losowani z pierwszego koszyka? Zdaje się że dwóch rywali, mieli w grupie.

@bartoszcze
Najgorszym w tego typu dyskusjach, nie są faktyczne wady rankingów, tylko święte przekonanie dyskutantów, że ich wizja futbolu, oraz prywatny ranking który mają w głowie, jest tym "najmojszym" i jedynym słusznym. Trochę jak z tymi błyskotliwymi dyskusjami na ZP, gdzie malkontentów jest masa, ale gdyby urządzić powszechne głosowanie, wynik byłby niezmienny. Boje się, że gdyby wyciągać średnia ze wszelakich "prywatnych" rankingów, to wynik byłby podobny.
-
2017/06/12 14:31:32
@twojastara
Kurczę, nie będę zgadywał w jaki sposób to się odnosi do mojej wypowiedzi! :)
-
2017/06/12 15:31:59
@bartoszczę
Pomogę, bo faktycznie trochę pogmatwałem - jak rzetelnie zmierzyć "rzeczywistą siłę drużyny" poza subiektywną oceną? No właśnie.
-
2017/06/12 16:02:41
0twojastara
Bardziej zbliżony do Chorwacji, co na mundialu zagrała.

Chile co przepadło w 1/8 czy może Holandia turlająca się do półfinału?
-
2017/06/12 16:19:54
@twojastara
Żeby daleko nie szukać: reprezentacja Rumunii dziś vs jej pozycja rankingowa w chwili losowania :)
-
2017/06/12 17:29:06
@tomo
"Bardziej zbliżony do Chorwacji, co na mundialu zagrała. "

Chyba sobie jaja robisz. Gdzie Rzym, a gdzie Krym. Serbia po 4-5 kolejkach tamtych eliminacji, była pewna tego że nie awansuje.

"Chile co przepadło w 1/8 czy może Holandia turlająca się do półfinału?"

No tak, jak potrzeba, to wszyscy grają słabo. Juventus słabo broni, Barcelona słabo atakuje, albo Walia "jest dowodem na słabość rozgrywek". Wszystko marność, nikt prosto piłki nie kopie ;)

@bartoszcze
Ha, to już prawie dwa lata będą. Losowanie grup eliminacyjnych było pod koniec 2015 chyba? Wówczas Rumuni świętowali 1,5 roku bez porażki, 2 lata bez porażki w meczu o punkty, remisowali 2-2 z chyba mocną reprezentacją Włoch, by na wiosnę remisować z Hiszpanami. Na samym Euro zbierali niezłe recenzje, z Francją przegrali w końcówce, a krytyka spadła na Trójkolorowych, ze Szwajcarą zremisowali, ale nad Wisłą chyba nikt nie powinien im tego wypominać xD, dopiero z Albanią, gdzie mieli iluzoryczne szanse na awans, zagrali poniżej możliwości.

Reprezentacja Dauma, to już jednak nowa, niezbyt piękna historia. Chciałoby się rzec, że nikt nie powinien zaliczać regresu, bo szkodzi to rankingom, ale mało sportowe to rozwiązanie xD
-
2017/06/12 17:47:33
@twojastara
To inaczej.
Rzeczona Rumunia jest w rankingu na miejscu 46, pomiędzy liderami grup Szwecją i Serbią.
Jednocześnie będąca w rankingu na miejscu 13 Walia prawie już poległa z rzeczoną Serbią w rywalizacji o wyjście z grupy.
-
2017/06/12 18:38:34
Przyglądając się dyskusji nt. rankingu przypomniał mi się stary dowcip o tym jak Lew Król chciał wprowadzić trochę porządku do Świata zwierząt. Zwołał je wszystkie i poinformował, że dość już tego bałaganu i na początek zaproponował, że same podzieliły się na piękne i mądre.
Gazela bez namysłu skoczyła do pięknych. Sowa miękko sfrunęła do mądrych (mądry wygląd). Inne zwierzęta po dłuższym lub krótszym namyśle też zajmowały (jak im się wydawało) właściwe miejsca.
Przykicała żaba. Patrzy w lewo, patrzy w prawo i... aż się spociła z wysiłku. Kombinuje, nadyma się i stoi. Kolejka zaczęła się robić, jedne zwierzęta zaczęły się podśmiewać, inne sykać... W końcu żaba nie wytrzymuje i wybucha: - no przecież się nie rozerwę!
-
2017/06/12 18:49:12
@alp
Jakem slender link, muszę szczerze wyznać, iż nie obczajam związku.
-
2017/06/12 19:06:10
@bartoszcze
To już celniej.

Ale nadal trzymam się zdania, że to charakter rozgrywek implikuje nieścisłości w rankingu. Ten tenisowy całkiem dobrze oddaje rzeczywistość, ale tenisiści grają z dużą częstotliwością. Piłkarze grają w repach 1-2 mecze na 3 miesiące, albo rzadziej. To naprawdę wystarczająco dużo czasu, by dobrze grający piłkarze pogubili formę/wylecieli z kontuzjami/skonfliktowali się itp. I wartość jako drużyny spada, tylko jak to odbić w rankingu, jak zagrali jak totalne nogi kilka spotkań dopiero?
-
2017/06/12 19:51:29
@0twojastara
Byli tylko 3 oczka za Chorwatami. Wystarczyło, żeby ograli Chorwatów w zremisowanym spotkaniu, nie przegrali z Belgami i byliby na miejscu barażowym. Na prawdę to nie jest tak wiele.

Czy aby nie Ty pisałeś, że Holandia to fartem awansowała do półfinału i był to łabędzi śpiew Pomarańczowych? Z odpadnięciem Chile ciężko dyskutować.
-
2017/06/12 19:54:36
@ martin.slenderlink
Jakiś porządek musi być, a każdy jest lepszy niż wyciąganie kota z worka pełnego kotów. Można oczywiście dyskutować o szczegółowych kryteriach, ale rankingowi FIFA można chyba zarzucić tylko dwie rzeczy: - pozycja jest przesunięta w czasie i dla wielu drużyn jest to rywalizacja korespondencyjna.
Dla obecnego rankingu alternatywą byłaby wielopoziomowa liga narodów. Hierarchia byłaby jasna. Tylko kto się zgodzi na takie zabetonowanie piłki reprezentacyjnej.
P.S.
Oczywiście żab nie ma dylematu. Dla niego żaba jest i piękna i mądra.

-
2017/06/12 20:28:06
@tomo
Pamiętam że kląłem na nich za postawę przeciw Kostaryce(głównie na LvG), na którą nie mieli pomysłu, ale wniosek z tego że niby Kostaryka zasłużyła, to solidna nadinterpretacja. Ogółem pozytywnie wspominam tamtą Holandię.

"Byli tylko 3 oczka za Chorwatami. Wystarczyło, żeby ograli Chorwatów w zremisowanym spotkaniu, nie przegrali z Belgami i byliby na miejscu barażowym. Na prawdę to nie jest tak wiele. "

To już jest całkiem solidna manipulacja. Przed tym meczem, Chorwaci mieli 16 punktów, a Serbowie 8, do rozegrania jeszcze dwa spotkania - szanse były tylko matematyczne. Po tym meczu, Chorwaci mieli zapewnione baraże, praktyczny brak szans na dogonienie Belgów(z którymi też potem przegrali). na ostatnich Szkotów, wyszli bardziej z chęcią zwolnienia trenera, co zresztą się po porażce udało, facet podał się do dymisji. Ku radości vox populi, żądającej jego głowy, w 98% przypadków. Serbowie dla odmiany ostatnie mecze wygrali(pomścili porażkę w Macedonii xD) no i niby niegłupi wynik, niby tylko 3 punkty za barażami. Ale szans na nie nie było nawet przez pół minuty.
-
2017/06/12 20:29:25
@alp
"rankingowi FIFA można chyba zarzucić tylko dwie rzeczy: - pozycja jest przesunięta w czasie i dla wielu drużyn jest to rywalizacja korespondencyjna. "

Howgh
-
2017/06/13 21:01:21
Stadion nie ma nic do tego, tylko zespół, który gra. Powiem więcej, doping był słaby. Parę lat temu na tego rodzaju meczach hałas był ponad skalę, a tu jak na sparingu...