Blog > Komentarze do wpisu

Euro 2017 jako karczemna awantura

Przyzwoitej gry na razie nie pokazali, przypominają raczej dyskusyjny klub futbolowy, którego członków – dość przypadkowy tłum – nie łączy żaden wspólny cel. Felieton o młodzieżowej reprezentacji Polski i jej najgłośniejszym gwiazdorze, Krystianie Bieliku, przeczytacie tutaj.

poniedziałek, 19 czerwca 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/06/19 11:44:58
jakoś nikt tego nie zauważył, jakim systemem grała ta drużyna w meczu ze Słowacja,
dlaczego nie trenuje i nie gra jak kadra tj. na dwóch napastników,
przecież o to także chodzi w szkoleniu
-
2017/06/19 22:55:38
2:2. Mecz dało się oglądać, komentarza nie dało się słuchać. Też remis!
-
2017/06/19 23:07:10
Szkoda tylko, że jak trenerzy lub dziennikarze w stosunku do piłkarzy nazywają rzeczy po imieniu, to jakoś się tak obrażają nasi grajcarze. Ponadto, ja czuję wstyd gdy reprezentant Polski płacze przed kamerami zamiast załatwić sprawę po męsku i nazwać rzecz po imieniu w rozmowie z trenerem. I to zawodnik, który nie złapał się do pierwszego składu. Słabe Panie Bielik. Słabo Pani Kowalczyk za bezmyślne popieranie gołowąsa.
-
2017/06/20 00:06:33
Obecny prezes tez nie byl swiety i wyszedl na ludzi. Bielik do tej pory jeszcze zadnego mistrza olimpijskiego nie zjechal:). Gdy skonczy kariere, moze komentowac w slonecznej stacji, jak kolejny z grzecznych chlopcow.
-
2017/06/20 12:09:31
Pewnie gdyby wczoraj udało się wygrać karczemną awanturę zastąpiłaby euforia i ogólna miłość - narodowe cechy zobowiązują.

A szansa na zwycięstwo była (choć przebieg wydarzeń na to nie wskazywał), żeby tak jeszcze ktoś nauczył ich podejmowania właściwych decyzji, to może nie byłoby takich bubli jak ostatni rzut wolny.
-
2017/06/20 18:01:29
jakoś nikt tego nie zauważył, jakim systemem grała ta drużyna w meczu ze Słowacja,
dlaczego nie trenuje i nie gra jak kadra tj. na dwóch napastników,


Tylko że kadra nie gra na dwóch napastników.

A taktykę się dostosowuje do piłkarzy, jakimi się dysponuje.
-
2017/06/20 23:53:02
I Salzburg i Lipsk dopuszczone do LM. Wygrała piłka! A co mnie jeszcze bardziej cieszy, to kliknąłem sobie na WP pod informacją o decyzji i... - okazało się, że 77% kibiców oceniła decyzję UEFA pozytywnie.
-
2017/06/21 20:26:12
Nie rozumiem, po co się podniecać młodzieżówką. Ma się to nijak do dorosłej piłki. Mamy słabych obrońców, więc tracimy bramki, i Milik z Zielińskim niewiele by pomogli.
A ten Bielik to ma tak pomieszane w głowie, że może skończyć jak Pawłowski, tamten też był za dobry na kadry juniorskie...
-
2017/06/21 22:43:57
"Nie rozumiem, po co się podniecać młodzieżówką". Nie jest tak źle. Niektóre mecze da się oglądać. Np. dzisiejszy Niemców z Duńczykami.
Ale faktycznie Puchar Konfederacji dostarcza większych wrażeń.
-
2017/06/22 10:53:13
Do "karczemnej awantury" wokół Euro 2017 U21 swoje 5 groszy dorzucił Prezes Boniek w niewybredny sposób naśmiewając się z Pauletą z Tomasza Hajty za mecz Polski z MŚ2002 przeciw Portugalii.
Pal licho wątpliwą klasę żartu, ale Prezes chyba powinien mieć większe wyczucie, wspominając jedno z większych upokorzeń Polaków na MŚ. Widok rozbawionego Bońka pokazującego na palcach ile goli Polacy stracili w tym meczu dzięki Paulecie, to czarny PR dla PZPN-u.
-
2017/06/22 14:28:22
@alp61
Mam tylko nadzieję, że jeśli Salzburg i Lipsk trafią na siebie to nie będzie żadnych "team orders" rodem z Formuły, że jeden zespół ma się podłożyć drugiemu. Do tej pory Salzburg był traktowany przez RB jak przybudówka, przystanek autobusowy dla zawodników zmierzających do Lipska, a jakoś mało mi się te praktyki podobają.
-
2017/06/22 14:53:40
To jeszcze daleka droga - Salzburg musi przejść eliminacje. Dalej obie drużyny muszą trafić do innego koszyka - Lipsk na bank trafi do 4-go, Salzburg jest na granicy 4-go i 3-go(ze wskazaniem raczej na ten pierwszy). No i losowanie musiałoby się ułożyć. Mało, bardzo mało prawdopodobne. Pewnie dlatego panowie z UEFA nie robili z igieł wideł.
-
2017/06/22 22:36:19
@grzespelc
"Nie rozumiem, po co się podniecać młodzieżówką."

Wynikiem samym to jasne, że bez sensu się jarać, ale...
Ta kompletna katastrofa nie napawa jakimkolwiek optymizmem, że znajdą się jacyś następcy zawodników obecnej kadry seniorskiej. To nie była piłka nożna, tylko jakaś inna dyscyplina. Ta kadra to jakiś dramat. Powtórzę - nie chodzi o to, że z grupy nie wyszli. Tutaj nie było ani taktyki, ani grania piłką. Po prostu wypada sparafrazować Kononowicza - nie było niczego. Różnica tylko taka, że twarz tej całkowitej żenady jest ciut przystojniejsza i zamiast swetra w romby ma ładnie skrojony gajer. O rany, zaczynam sam sadzić jakieś wyolbrzymienia. Sorry, nie dało się tego oglądać.
-
2017/06/22 22:51:36
Chłopaki wielkimi piłkarzami pewnie nie będą, ale z pewnością można było zrobić z nich lepszą drużynę, ergo: Dorna dał ciała (ale, że dobrze żyje z prezesem to sobie będzie dalej spokojnie "pracował").
-
2017/06/22 22:58:42
Anglicy tylko wbili trzy gwoździe w wieko, które zamknęli już Słowacy.
Tylko szybkie wyjazdy za granicę (ale nie na ławkę) mogą spowodować, że po epoce Lewandowskiego nie wrócimy tam, skąd przyszliśmy.
Bo jak widać dalej szkoli się tu dwudziesto- dwudziestoparoletnich trampkarzy.
-
2017/06/22 23:00:19
Z grupy wyjsc nie mogli, bo ponoc wychodzi tylko jedna z 2 miejsca. Poziomu Hiszpanii, Niemiec, Francji i paru jeszcze innych ekip w mlodziezowkach nie osiagniemy. Pewnych zaniedban w kestii techniki nie da sie nadrobic.
Odpadli, bo musieli. Stylu 0 chociaz momenty byly. Taka klasyczna polska kopana. Pieknie przykryta dobra postawa doroslej reprezentacji, ktora wywija niebotyczne rezultaty na przecietnych przeciwnikach.
-
2017/06/22 23:20:34
@kaleb
Obstawiam inaczej. I to nawet pomimo tego słynnego "przecież trener nie gra". Po prostu prezesa zjedzą, jeśli go nie zwolni. A Zibi nie jest aż takim twardzielem, żeby firmować swoją facjatą taką klapę i przyjmować w tym wypadku jakąś nieugiętą postawę. Zobaczymy.
-
2017/06/23 00:19:23
Nie bardzo rozumiem te utyskiwania. Chyba, że nasze oceny kształtujemy w odniesieniu do rozbuchanych przez sprzedawców reklam oczekiwań. Przecież zabiegi Bońka o udział w Euro Milika i Zielińskiego, to nie były zabiegi o turniejowe złoto tylko o wyście z twarzą...
A już dziennikarskie zarzuty, ze naszym zabrakło nie tylko jakości (fakt!), ale woli "chęci i woli zwycięstwa" (nie tylko niejaki Kapusta) to coś równie precyzyjnego jak zarzucanie trenerowi Dornie braku charyzmy.
P.S.
Jak ktoś spotka "charyzmę" niech koniecznie da mi znać. Jeszcze jej nie widziałem, a tak bardzo chciałbym zobaczyć tą zwidę.
-
2017/06/23 01:11:30
@alp61
"Nie bardzo rozumiem te utyskiwania."

Osobiście tej młodzieżówki wcześniej za bardzo nie śledziłem. Mediom w ogóle nie dowierzałem (medal sredal, Asencio, Delofeu, Bellerin, takie nazwiska się kojarzą a nie jakieś Piątki czy Niezgody ekstraklasowe, a wymieniłem tylko z jednej drużyny). Wcześniej raczej obijały mi się o uszy jakieś dość przeciętne wyniki młodych Polaków. Z grupy mogli nie wyjść, ale gra to w większości koszmar, więc nie rozumiem niezrozumienia dla utyskiwań. Przeraziło mnie to, co zobaczyłem. A ten "najłatwiejszy rywal" (zza południowej granicy) według mediów zachował właśnie szanse na awans.

Co do Dorny, mniejsza o charyzmę (tę sobie można pooglądać np. na jakimś wideo The Doors Live albo na urywkach z mundialu 94, kiedy nabuzowany Diego cieszy się z gola, zanim go jeszcze na czymś przyłapali, mocno środowiskowa sprawa, choć czasami uwodzi szersze kręgi), ale ten trener się wpisuje w klasyczny polski schemat: "nie wypaliło, ale nie potrafię wskazać żadnej przyczyny, pracowaliśmy świetnie". I to mnie najbardziej irytuje. Nawet Nawałka mnie zirytował ostatnio, kiedy nie był w stanie podać żadnego sensownego powodu dla dokonanych zmian, a co dopiero ten względny młodzieniaszek, który za darmo też nie pracował.
-
2017/06/23 02:43:00
@ martin.slenderlink
W zasadzie to podzielam Twoje refleksje, poza pytaniami które stawiasz.
Wrzucasz parę nazwisk, które "robią" ten turniej, pewnie na parę innych też byśmy się wspólnie zgodzili, a paru fajnych chłopaków zostało w domach bo mają poważniejsze problemy niż turniej... - właśnie analizują oferty po kilkadziesiąt milionów od sztuki. Znamy te nazwiska z silnych europejskich lig, LE i LM. W naszej drużynie jest jeden chłopak grający w średniaku ligi włoskiej. Reszta grzeje ławę w Europie lub grywa wcale nie pierwsze skrzypce w naszej ekstra.
Kluczowe pytanie jakie się nasuwa oglądając turniej to, dlaczego nasze dwudziestolatki prezentują charakterystyczny dla młodzieńczej piłki gwałtowny/głęboki brak stabilizacji dyspozycji meczowej z meczu na mecz, a nasi rywale wręcz przeciwnie; - stabilizację formy charakterystyczną dla dojrzałej piłki? Czy za to odpowiada trener Dorna?
I jaki jest jego wpływ, że dzisiaj totalnie mecz "nie wypalił" Karolowi, a Wrąbel za którego był mieszany z błotem po pierwszych dwóch meczach był najlepszy na boisku? Może więc wcale nie dokonywał wyborów tylko grał w ruletkę, albo w totka na chybił trafił?
Podobnie jak większość z nas "młodzieżówki za bardzo nie śledziłem" (widziałem tylko parę meczy), ławkowiczów trudno dostrzec, a ekstra prawie nie oglądam i myślę, że dlatego łatwo nam wcisnąć każdy kit. Ale nie mogę sobie nie postawić pytania dlaczego ten w powszechnej opinii ZNAFCÓW "najłatwiejszy rywal" (zza południowej granicy) dał nam lekcję piłki i zachował właśnie szanse na awans?
Myślę, że Dorna poskładał drużynę z tego co od ZNAWCÓW klubowych dostał. Pewnie nie uniknął jakiś pojedynczych błędów (Bielik sam mu nie dał wyjścia) ale spróbował poskładać z tego co mógł mieć do dyspozycji. A teraz robi za brudną zasłonkę w kuchni... - poleci do prania i powiesi się nową, żeby zasłonić brudne gary w zlewie. Zmywania naczyń raczej się nie należy spodziewać.
P.S.
Na pewno zauważyłeś, że "totalne ble! ble! stało się od dawna jedynym językiem komunikacji na wszystkich poziomach polskiej piłki. Dorna nie jest tutaj wyjątkiem. On raczej pilnuje się, żeby nie zostać czarną owcą i nie wypaść z gry. Może nawet dlatego (takie opinie w formie ataku na niego też pewnie słyszałeś), że ma papiery na to, żeby coś w naszej piłce zrobić.

-
2017/06/23 11:21:19
W tym właśnie cały szkopuł - jak się patrzy na taką grę, przy której nawet nasi sąsiedzi z małej Słowacji wyglądają na profesorów, to trudno nie utyskiwać.
-
2017/06/23 11:29:39
@alp
"Kluczowe pytanie jakie się nasuwa oglądając turniej to, dlaczego nasze dwudziestolatki prezentują charakterystyczny dla młodzieńczej piłki gwałtowny/głęboki brak stabilizacji dyspozycji meczowej z meczu na mecz, a nasi rywale wręcz przeciwnie; - stabilizację formy charakterystyczną dla dojrzałej piłki? Czy za to odpowiada trener Dorna?"

Jak na moje oko, to nie żaden "brak stabilizacji dyspozycji meczowej" spowodował tzw. całokształt. Dla przykładu - krytykowany słusznie za cały turniej Stępiński zaraz po wejściu zanotował doskonałe zagranie (tak, jedno zagranie, więcej nie było) do Frankowskiego. Więc wychodzi na to, że się da, że nawet piłkarz, który w Nantes wypadł całkowicie z kadry meczowej jakieś umiejętności MA. Czyli taktyka? Anglicy zapewne bardzo szybko się zorientowali, jakie może być zagrożenie i je natychmiast wyeliminowali. Podpowiem: Polska to nie była drużyna. A za to odpowiada trener. Nie chodzi o sam fakt odpadnięcia z turnieju. Chodzi o grę, naukę funkcjonowania w zespole. Przez dwa lata miał czas na pracę i nikt go nie niepokoił, a teraz ma nie być za cokolwiek odpowiedzialny?

"I jaki jest jego wpływ, że dzisiaj totalnie mecz "nie wypalił" Karolowi, a Wrąbel za którego był mieszany z błotem po pierwszych dwóch meczach był najlepszy na boisku?"

Owszem Linetty zepsuł jedno konkretne podanie do Piątka w obiecującej sytuacji w drugiej połowie, ale więcej pamiętam sytuacji typu: poradził sobie z jednym siedzącym mu na plecach, poradził sobie z drugim, doskoczył trzeci, a... wciąż nie ma komu zagrać. Trener Dorna powinien mieć świadomość, że to nie jest Messi ani Busquets i uczyć swoich podopiecznych ruchu bez piłki na treningach (wiesz, takie abecadło, bo jak kapitan Delofeu zrobi pusty przebieg, to od razu może liczyć na pogadankę po meczu za to, że nie zagrał, a miał pięciu wychodzących, a na co może liczyć Linetty?). No, ok. Zamknę się bom laik. Problem w tym, że ten pewny siebie względnie młody trener (chyba jedyna cecha, która pozytywnie mnie zaskoczyła, to jego pozytywne nastawienie do rzeczywistości, tak trzymać, ale może już na innym stanowisku) niczego ciekawego nikomu nie powie na żadnej konferencji (pytanie, czy potrafi w szatni) i jak jakieś 10-20 milionów ma się nie czuć od niego większymi ekspertami i wyzywać od "kumpli prezesa"?

Wrąbel był przyzwoity, wybronił się interwencjami, widać, że na linii umie się zachować i ma w tym aspekcie rzemiosła potencjał nie mniejszy niż jakiś Wojciech Szczęsny. Gdyby piłka nie dostała leciutkiego rykoszetu przy pierwszym strzale... OK.
Jednak nie zmienia to faktu, że w turnieju był niepewny podejmował złe decyzje, źle oceniał sytuacje. Ta ksywka "Neuer", jeśli prawdziwa, nabiera mocno ironicznego brzmienia. Ale zgoda, jego nikt nie powinien skreślać, jak Tomaszewski wpychając do bramki Drągowskiego od razu. Inna sprawa, czy Dorna tej niepewności u zawodnika nie widział i nie wpadł wcześniej na pomysł, by nad tym pracować.
-
2017/06/23 13:02:26
@ martin.slenderlink
Ok. Ja też w tym wszystkim widzę rolę trenera. Tylko którego? Klubowego, który ma piłkarza na co dzień, czy selekcjonera, który ma piłkarzy w różnej dyspozycji na dwóch/trzech treningach i odprawach przedmeczowych i próbuje z tej mozaiki stworzyć w miarę harmonijny obraz.
Myślę, że selekcjoner to taki układacz puzzli, który w procesie selekcji i na paru treningach próbuje lepiej/gorzej je poukładać pod założenia meczowe, żeby trybiły bez zbyt głośnych zgrzytów.
Obrabianiem puzzli zajmują się na co dzień trenerzy i sztaby w klubach. Niestety te puzzle na tle innych, które widzimy ME wykazują sporo braków, a na pewno wypadają gorzej, nawet jeżeli od czasu do czasu potrafią błysnąć jakością.
Do tego dochodzi to, co się dzieje na turnieju w tle sportowej rywalizacji... - ambicje, nadzieje i interesy piłkarzy oraz działaczy klubowych i menadżerów.
Nie potrafię ocenić na ile występ naszych piłkarzy to obiektywna ocena ich jakości, a na ile wypadkowa jakości, emocji i interesów. Ta samo jak nie potrafię z zewnątrz ocenić jaki udział w tym sukcesie ma praca selekcjonera, a jaki praca w klubach. Staram się jednak wyciągać wnioski jak trudno naszym piłkarzom (nawet starszym od "młodzieżowców" adaptować się w zagranicznych ligach i wnioski nasuwają się nie wesołe. I dotyczą one nie tylko umiejętności, ale przede wszystkim przygotowania do "poważnej piłki".
-
2017/06/23 15:55:18
Ja się zgadzam z @martin.slenderlink. Jeśli trener/selekcjoner nie odpowiada za porażki bo jeden czy drugi młodzieżowiec zagrał słabo to analogicznie nie będzie jego żadnej zasługi w ewentualnych zwycięstwach. Trener ZAWSZE odpowiada za obraz gry drużyny - od tego jest, a jeśli jego wymówki brzmią jak u Formalika czy Smudy ("Anglia jest poza naszym zasięgiem", "macie swojego Grosika" - a my mamy partaczy więc będziemy wygrywać tylko z San Marino - taki był sens ich wypowiedzi - nienawidziłem ich za to, sami byli partaczami) to ja przepraszam bardzo, ale trzeba było nie brać tej roboty i aplikować do Barcy.
Oczywiście głębia problemu leży gdzie indziej, czyli w selekcji najmłodszych dzieciaków. Jestem przekonany, że system szkolenia (osławiona "polska myśl szkoleniowa" - rzyg!) ustawiony jest na to żeby odsiać wszystkich dzieciaków, którzy mają klej w nogach, błyskotliwość i odwagę. Dla polskiego trenera to u dziesięciolatka o zgrozo, coś niepotrzebnego bo to tylko dziecięce wygłupy, a liczy się żeby był wysoki, silny, a że kopie się po czole - tym lepiej, nie będzie się popisywał, będzie grał zgodnie z "polską myślą szkoleniową" (rzyg!) czyli "łojezu atakują mnie, lepiej podam do tyłu do bramkarza, on do mnie, a potem dzida do przodu. Że niedokładnie? Ważne, że piłka jest daleko ode mnie" - ot obraz produktu "polskiej myśli szkoleniowej" (rzyg!). Należy dodać, że ów dryblas, a w przyszłości polski piłkarz, jest synem lokalnego przedsiębiorcy, który to przedsiębiorca jest kolegą trenera i który to przedsiębiorca wymyślił sobie, że jego małokumaty syn będzie szportowcem i niech tylko mu ktoś powie, że młody się nie nadaje!
Chłopaczek natomiast, który od małego nie rozstaje się z gałą, który odkąd skończył 8 lat kiwał wszystkich na podwórku i który zapisał się do trampkarzy trzecio czy czwartoligowego klubu z wielkimi marzeniami w sercu z roku na rok równo olewamy przez trenerów coraz bardziej traci zapał. Potem ma lat 16 ostatni raz jest okazja, żeby dalej mu się chciało i żeby zrobił kolejny krok w rozwoju, chce grać w pierwszym zespole, na treningu oliwa jednego starego, drugiemu zakłada siatkę i już nie ma czego szukać w pierwszym zespole, staje się wrogiem (nawet jeśli dadzą mu zagrać w końcówce meczu pierwszego zespołu to starsi koledzy - znacie ich, opisałem ich wcześniej - postarają się żeby mieć go z głowy. Chłopaczek po pozornie nieudanym debiucie wraca do juniorów, po dwóch latach odechciewa mu się chcieć, a poza tym musi pomyśleć o jakimś normalnym zawodzie ponieważ w domu się nie przelewa i rzuca piłkę. Talent zmarnowany.
To, że Zieliński się uchował, to ewidentny błąd systemu, luka. Wprost niesamowite, że "polska myśl szkoleniowa" go nie uziemiła. No ale jemu się poszczęściło, że jego ojciec znał się na rzeczy i umiał nim pokierować.
Tak czy siak to jak już system wypuści te kilka tysięcy piłkarzy to selekcjoner jest od tego, żeby wybrać tych co coś tam jednak potrafią, dobrać taktykę, ograć jakieś schematy poruszania się i stworzyć niezły zespół z przeciętnych piłkarzy (w piłce przecież to możliwe). Jeśli na Słowacji się da...
-
2017/06/23 16:09:29
P.S. Potencjalnych "Zielińskich" biega w Polsce dużo i nigdy nie uwierzę, że Polacy mają genetycznie gorsze predyspozycje do dryblingu niż Hiszpanie. To efekt myśli szkoleniowej. Dorna za to nie odpowiada, ale jest nową twarzą starej struktury. Teraz działacze zatrudniają swoich dziennikarzy (Zachodny w laczynaspilka) i tworzą dzięki pierwszej reprezentacji propagandę sukcesu. Dlatego bardzo dobrze, że EuroU21 się odbyło, ponieważ dowiedzieliśmy się dzięki niemu, że król jest nagi, tyle że na codzień kryje się za parawanem reprezentacji Nawałki.
-
2017/06/23 18:30:18
Ok. Ja też w tym wszystkim widzę rolę trenera. Tylko którego? Klubowego, który ma piłkarza na co dzień, czy selekcjonera, który ma piłkarzy w różnej dyspozycji na dwóch/trzech treningach i odprawach przedmeczowych i próbuje z tej mozaiki stworzyć w miarę harmonijny obraz.
Trochę pojechałeś, bo na 2-3 treningi to może dojechał Linetty, pozostałych miał na pewno dużo dłużej i mógł coś z tego sensownego poskładać. Mam wrażenie, że lepiej dla Dorny, że Napoli zblokowało Milika i Zielińskiego, bo z nimi byłaby taka sama kaszana (2 zgranych ze sobą gości na poziomie nie zastąpi wbrew pozorom całej 11-stki), a tak jest przynajmniej alibi - i od początku miałem przeczucie, że ta cała przepychanka z Napoli ma na celu właśnie stworzenie alibi. Jeszcze inna kwestia: Dorna pracuje przecież z tymi chłopakami kilka lat - nie umie ocenić ich dyspozycji? To kiedy się tego nauczy?
Ja nie miałem żadnych oczekiwać, ale teza, że wszystkiemu winne polskie szkolenie nie jest do końca prawdziwa - jasne, nie szkolimy Asensiów czy Delofeuów, ale drużyna Dorny nie dostała 0:3 od Asensiów tylko od chłopaków z Anglii, z których (jako kibic średnio-zaangażowany) nie kojarzę żadnego. Mączyński (jako produkt polskiego szkolenia) w I reprze potrafi dać drużynie jakość - jakby Dorna zrobił 11-stkę jakości Mączyńskich to by to tak żałośnie nie wyglądało.
-
2017/06/23 18:52:50
@xavraswyżryn
Otóż to. Moglibyśmy szkolić Asensiów, ale skoro nie szkolimy to nawet z tego co się ma można było wycisnąć więcej, tym bardziej, że Dorna nie jest selekcjonerem od wczoraj, a tak na dobrą sprawę powinien być najlepiej zorientowanym człowiekiem w kraju w kwestii aktualnej dyspozycji chłopaków u21. A jeśli uważa, że się nie da to nie powinien być selekcjonerem.
-
2017/06/24 12:28:52
Moim zdaniem należy się cieszyć, że dostali łomot, bo nie będą się potem uważali za wielkie gwiazdy. Pamiętam, jak to po sukcesach juniorskich Grzelak i Madej zostali wschodzącymi wielkimi gwiazdami światowego futbolu i co z tego wyszło. Za to największy łomot dostawała kadra rocznika 88...