Blog > Komentarze do wpisu

Dziecięca radość Ajaxu

Fajnie widzieć amsterdamski klub w finale europejskiego pucharu – jutro zagra z Manchesterem United – i fajnie widzieć jego powrót do przeszłości. Pięknej przeszłości. W cotygodniowym felietonie do sławię Ajax nie za kult młodości, lecz za wierność tradycji. Przeczytacie go tutaj.

poniedziałek, 22 maja 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/05/22 22:40:17
Szkoda, że już bez Milika taka frajda!
-
2017/05/22 23:09:31
Przynajmniej w tym finale nie ma dylematu, komu kibicować.
-
2017/05/23 07:23:33
Jak mawiał Johan Cruyff, nikt nigdy nie widział, żeby worek pieniędzy strzelił gola.

:D W ustach 17-latka to musiało brzmieć świetnie ;) Fajny tekst.
-
2017/05/23 12:17:57
Jeszcze w poprzednim rodziale opowieści ("Szalejący Holender"), była mowa o klęsce Holandii pod Szczecinem, na ilustracjach dominowały połamane wiatraki, zwiędłe tulipany i niebo pochmurne bez śladu słońca.

Przewracamy kilka stron do przodu, a tam: "Brzdące wracają w długim cieniu Cyruffa" (ten nieoficjalny - wyćwierkany - tytuł jest lepszy!), optymistyczne kolory, pomarańcze i nowa nadzieja.

Liczę, że w kolejnym rozdziale, Brzdące ukończą szkolenie, odbudują dawne bibiloteki czerpiąc z odnalezionych ksiąg zapomnianych filozofów i namalują wiele radosnych obrazów, których nie sprzedadzą za żadne skarby.

Będę dokładnie patrzył, żeby owego rozdziału opowieści nie przeoczyć.

Czy mógłby mi ktoś pożyczyć różowe okuary?
-
2017/05/23 13:25:39
@stanislaw414
Uprzedzam, że brzdące amsterdamskie nie zapobiegną ewentualnej kolejnej holenderskiej klęsce pod Szczecinem - Kolumbijczyk Davinson Sanchez, Marokańczyk Ziyech, Burkińczyk Traore, Niemiec Younesa, Duńczyk Dolberga etc nie zostaną nawet dopuszczeni do pędzli.
-
2017/05/23 16:40:19
To chyba w dzisiejszej piłce jest mniej ważne. Oglądając na co dzień ligi zagraniczne przyzwyczailiśmy się do międzynarodowego i międzyrasowego koktajlu. Nasza liga też w dużym stopniu oparta jest na "gościach". Nawet w futbolu reprezentacyjnym ważniejszy dla nas kibiców jest piłkarski poziom.
No chyba, że kibicujemy naszym. Ale tu też mamy już za sobą pierwsze doświadczenia z naturalizacją. Tylko z Polonusami nam na razie nie wychodzi.
-
2017/05/23 18:32:11
@alp61
Dylematy są - niestety lub stety - zawsze lub prawie zawsze. Wiem, że Ajax to entuzjazm, piękno, brak zepsucia wielkim szmalem i brak Mourinha (w moim najgłębszym przekonaniu, par excellence złego człowieka). Ale co zrobić, jeśli własny Najlepszy Przyjaciel jest - od ok. 20 lat - wielkim kibicem ManU i w razie porażki będzie bardzo smutny? W takiej sytuacji - niestety lub stety - nie można nie kibicować Diabłom.
-
2017/05/23 23:18:27
@ St.Pauli
Fakt. Przyjaciół się ma z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ale kibicować Mou? - Nie zazdroszczę Ci.
-
2017/05/24 06:59:40
@alp61
Tłumaczę to sobie tak: nie kibicuję portugalskiemu nałogowemu Pinokiu (nawiasem, Jose Pinokho brzmi frapująco), tylko drużynie, której triumf da ogromną radość mojemu Najlepszemu Przyjacielowi.
-
2017/05/24 09:50:47
A da się kibicować Dżepetto? Dla osoby z powyższym dylematem chyba niezła opcja.

U mnie schadenfreude jest chyba na topie. W trakcie (pod względny koniec) ligowego sezonu Mou odważnie przyznawał, że wolałby wygrać LE niż zająć... itd. Celta w ostatniej akcji mogła mu zrobić małe kuku, przetrwał i gdy już dopinał swego... to by było niezłe.

Z drugiej strony to nie była "zła" drużyna przez cały sezon i pogrążyła się nieskutecznością oraz remisami. Oczywiście tak naprawdę byli kiepscy, bo w piłce nożnej chodzi o strzelanie goli i nietracenie ich. Chodzi mi jednak o to, że ten United się naprawdę dało oglądać, to nie było brzydkie United Moyesa. To była drużyna prowadząca grę, dominująca często na boisku, tylko coś tam było "niedokręcone" w tym mechanizmie. I jako prognozujący na początku sezonu miejsce na podium nie powinienem się nadmiernie cieszyć z takiego ewentualnego klopsa w finale LE. Ale co tam ;). Mou to Mou, jego frustracja jest dość atrakcyjna, choćbym nawet sam kiedyś uznał, że EPL mu służy i wygląda na spokojniejszego psychicznie.
-
2017/05/24 10:25:39
@martin.slenderlink
A kto to jest Dżepetto? Jeśli Allegri, to tak, jeśli Zidane, to nie.
-
2017/05/24 10:52:33
Ktoś kto "stworzył" pinokia-Mou (jak go określiłeś). Czyli nie ma znaczenia, że mu (Mou) coś wyjdzie, bo i tak jest tworem? Nie wiem, gubię się w tych waszych bajkowych labiryntach.
-
2017/05/24 15:23:08

@rafal.stec

Poproś o różowe okulary, a zrobią ci operację wzroku, i to bez znieczulenia.

Nie mniej, teraz widzę, że po odbudowywanej bibliotece biegają również holenderskie brzdące, zaś otwartość i różnorodność, to tradycyjne wartości tamtejszej kultury. Szkoli ich zaś niderlandzki mistrz - Bosz (jakież nazwisko!)

Dziś, na zielonym płótnie, wspólnie namalują odzyskany raj, piekłu (diabłom?) ofiarę wydrą!
-
2017/05/24 15:36:43
@st.pauli

Nie przesadzajmy z tymi ocenami, że od razu zły (Mou) czy, że jednowymiarowy narcyz (Cristiano). Przecież jesteśmy widzami (uczestnikami) wielowątkowego spektaklu, nie kreskówki, zaś przedstawiane nam postaci nie są czarno-białe.

Szukając kompromisu, powiem, że jakoś strasznie działa mi na nerwy Mou jako Człowiek z Piwem.
-
2017/05/24 22:36:32
Pewnie i defensywa United zagrała bardzo dobrze, ale nie da się ukryć, że Ajax w polu karnym w tym meczu to... potworna nędza. Pozycji dla Milika do strzału to było na oko jakieś pięćdziesiąt. Well deserved Champions League place i tyle dla United.
-
2017/05/24 23:04:56
@St. Pauli
Gratulacje dla przyjaciela.
@Martin
Ajax zgubiła "szczenięca radość" z holowania piłki... - przyjęcie, zwód, drybling, podanie niemal w chwili całkowitej utraty nad nią kontroli. A Mou przeciwstawił coś, co Europa testowała już ponad czterdzieści lat temu na genialnych Brazylijczykach... - grę zespołową i zagęszczanie pola gry. Do tego dwie zdobyte szczęśliwie/nieszczęśliwie stracone bramki i ten mecz nie mógł się inaczej ułożyć.
-
2017/05/24 23:09:16
Jak Nadal - Federer. ;)
-
2017/05/25 00:18:07
Radosne dzieci niestety fizycznie stłamszone. W sferze fizycznej trochę przypominało to nieszczęsny pojedynek Adamek - Kliczko.
Ale ten MU-rinho jak na potencjał dalej jest drużyną mdłą, bez charakteru i stylu, było to widać szczególnie w Premiership.
-
2017/05/25 09:27:19
@antropoid

Fizycznie - tak, jasne. Ale to uproszczenie, bo przede wszystkim taktycznie. Nie mogę się zgodzić, że MU nie zaprezentował żadnego stylu. Wyglądał w finale jak Inter Mou ileś tam lat temu. Trzeba docenić i bić brawo.
-
2017/05/25 10:58:57
"Fizycznie" to chyba uproszczenie. W pojedynkach jeden na jeden wcale to tak źle nie wyglądało. Myślę, że finał trochę przerósł młody Ajax emocjonalnie. Bardzo chcieli, ale stres, szansa na nieprawdopodobny sukces ich przerosła, spaliła.
No i taktyka. Trudno się gra, nawet silnym fizycznie piłkarzom, gdy po otrzymaniu piłki siada na nich natychmiast dwóch/trzech zawodników rywala, odcina od możliwości podania.
A na dodatek dwie przypadkowe bramki. Pierwsza po ewidentnym błędzie przy wyrzucie z autu, która i tak wpadła tylko dzięki szczęśliwemu,nieszczęśliwemu rykoszetowi i druga już w trzeciej minucie dogrywki, w zamieszaniu w polu karnym po ekwilibrystycznym i bardzo szczęśliwym/nieszczęśliwym zagraniu Michitariana.
To ustawiło mecz, podcięło piłkarzom Ajaxu skrzydła.
Manchester też trzeba docenić. Trudno zrealizować założenia taktyczne przeciwko tak szybkim i zaawansowanym technicznie piłkarzom. To wymaga nie tylko wyższości taktycznej, ale i dużych umiejętności piłkarskich.
W sumie wygrała drużyna dojrzalsza, bardziej doświadczona. W przekroju całego wczorajszego spotkania lepsza.
-
2017/05/25 11:00:44
Przepraszam. Oczywiście powinno być drugiej połowy, a nie dogrywki.
-
2017/05/25 12:58:05
@stanislaw414

W meczu z radosnymi (ale wczoraj nieco mniej) dziećmi tak. Mnie jednak chodziło o całokształt, patrząc na cały sezon ta drużyna mimo przebłysków ogólnie grała mdłą i nieciekawą piłkę (jak zresztą we wszystkich sezonach po przejściu na emeryturę AF). W Premiership, gdzie fizycznie miała rywali ze swojej kategorii męczyła się okrutnie nawet z walczącymi o utrzymanie.
-
2017/05/25 14:49:41
Ajax przypadkiem dostał się do finału, bo priorytet tego klubu, to nie zwycięstw w Europie, ale rozwijanie młodych talentów, na których można zarobić na utrzymanie klubu.

wygrać chciał Manchester, zwłaszcza, że to była jego ostatnia szansa na LM w przyszłym roku, a jak każdy bogaty klub - także ten chce grać w LM. Nie dla kasy, ale dla prestiżu.

Manchester wygrał musiał, bo miał-nie miał Zlatana.
musiała zostać zachowana tradycja.
Zlatan opuszcza Inter - INter wygrywa od razu LM.
Zlatan opuszcza Barcę - Barca wygrywa od razu LM.
Zlatan opuszcza [bo jednak tak było] MU - MU wygrywa od razu LE [LM akurat nie było pod ręką].

tylko pSG się wyłamało, ale co poradzić... jak się jednocześnie wyrzuca trenera i nie umie utrzymać przewagi 6-1 z pierwszego meczu...

UNited na LM ma skład zbyt wątły, trzeba będzie wydać trochę pieniędzy latem. przydałby się jakiś napastnik rasowy, żeby to utaletnowany Rashford mógł atakować ze skrzydła i asystować, a nie jemu asystowano, bo do wykańczania się nie nadaje. w środku pomocy jest jedno miejsce, a flanki są do obsadzenia. I przydołoby się choć jedna ofensywnie czynna boczna obrona. jeden rajd i strzał Valencii, to za mało jak na 90 minut gry w meczu o LM.

swoją drogą, dlaczego UEFA toleruje fakt, że piłkarz Fellaini gra w czapce z nutrii, która swoją objętością daje mu istotną przewagę nad wieloma rywalami ?

-
2017/05/25 18:43:54
@martin.slenderlink
Wygląda więc na to, że Dżepettem był/jest Bobby Robson lub najsłynniejszy Aloysius Paulus Maria.

@stanislaw414
Kłopot w tym, że nie przesadzamy. Nie twierdzimy, że jeden jest w stu procentach zły a drugi w stu procentach narcystyczny (najprawdopodobniej nie ma takich ludzi), ale jesteśmy przekonani, że każden w swojej konkurencyji zawyża średnią światową w sposób dostrzegalny - jak by to ujął Autor - nieuzbrojonym okiem.

@alp61
Dziękuję. Przyjął to znacznie spokojniej niż się spodziewał. Najwyraźniej zwycięstwo ukochanej drużyny w tych rozgrywkach nie jest niczym nadzwyczajnym, gdy się świętowało dwa triumfy w tej fajniejszej Lidze.

@wielmożny.pan.przecinek
"Czapka z nutrii" - miodne!