Blog > Komentarze do wpisu

Barcelona i napad stulecia

Barcelona - PSG, spisek

Ilekroć sędzia popełni błąd w ważnym meczu piłkarskim, rozbrzmiewają insynuacje, że się nie pomylił, lecz oszukał. Ilekroć popełni błąd na korzyść Barcelony lub Realu Madryt, towarzyszy im jeszcze szersza teza – o ukrytych siłach sprzyjających obu potęgom, np. wywodzących się z UEFA, która chroni gwiazdorskie supergrupy dla atrakcyjności sprzedawanego produktu.

Opinii publicznej nie wystarcza nawet teza o swoistej, podświadomej uległości psychologicznej arbitrów, nakazującej im w razie wątpliwości wyrokować na korzyść faworytów. Nie, tu musi być pełna łajdacka premedytacja.

I tak było w środowy wieczór, gdy Barcelona wyrzucała z Ligi Mistrzów drużynę Paris Saint-Germain. Rozbój w biały dzień. Znaczy w biały, rozświetlony jupiterami wieczór. O „złodziejstwie” czytałem nawet u szacownych filozofów, którzy nieodurzeni piłką nożną piszą teksty wyważone, uczące intelektualnej dyscypliny.

Dla jasności: też zaobserwowałem w środę błędy na korzyść gospodarzy, choć wykryłem ich mniej niż wielu internetowych komentatorów. Roboczo, na potrzeby niniejszej notki, przystaję jednak na tezę, że pomyłek było sporo.

Jeśli sędzia popełniał je celowo, to istnieją, z grubsza licząc, dwie możliwości. Albo skorumpowała go Barcelona, albo dostał zlecenie od UEFA.

Wariantem pierwszym nie zamierzam się zajmować, ponieważ uważam, że tak poważne oskarżenie – o sportową zbrodnię – wolno brać pod uwagę, tylko jeśli istnieją jakiekolwiek poszlaki świadczące o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura też nie wszczyna śledztwa po każdym donosie.

Wariant drugi uważam za nonsensowny. W środę nie zderzył się Dawid z Goliatem, wręcz pociesznie wydaje mi się podejrzenie, że skromny katarski interesik z Paryża nie ma szans z wielkim biznesem Barcelony. Gdyby istniał prokataloński spisek, to nie sposób byłoby go ukryć w tajemnicy przed resztą futbolowej oligarchii w Europie, z oczywistych względów niezbyt zainteresowanej promowaniem konkurencji. Tu biją się sami giganci, zmowa barcelońsko-madrycka miałaby twardą opozycję. Charakterystyczne zresztą, że nawet ludzie PSG, choć wspominają o krzywdzących błędach sędziego, upierają się, że przegrali z własnej winy.

Znów: załóżmy na chwilę roboczo, że na stadionie Camp Nou arbiter świadomie „okradał” gości.

Otóż gdyby rzeczywiście był Szpiegiem z Krainy Deszczowców, to wykonywałby misję jak skończony patałach. Ewentualnie, wybaczcie język, jak ciężki idiota. Między 62. minutą, czyli golem paryżan na 1:3, a 88. minutą, czyli golem Barcelony na 4:1, bezczynnie gapi się, jak gospodarze toną? Zwleka do ostatnich sekund, choć wie, że faworytom brakuje do awansu TRZECH bramek? I jeszcze ryzykuje reputacją dopiero w okolicznościach, które i tak czynią prawdopodobieństwo osiągnięcia celu minimalnym? Przecież nikt przytomny nie zakłada, że ekipa na poziomie Paris Saint-Germain skuli się w sobie i pozwoli Barcelonie na wszystko, co się Barcelonie zachce – nawet Barcelonie popychanej przez arbitra!

Reasumując, dla mnie teoria spiskowa zwyczajnie nie trzyma się kupy. A przebieg wtorkowych (i nie tylko) wydarzeń tłumaczę sobie banalnie. Otóż sędzia, podobnie jak piłkarz, popełnia w trakcie gry mnóstwo błędów lub błędzików, a drużyna, która przez cały mecz przesiaduje na wrogim polu karnym lub pod wrogim polem karnym, daje mu mnóstwo okazji, żeby pomylił się na jej korzyść i w sposób fundamentalnie wpływający na wynik. Jeśli piłkarze PSG między 85. a 96. minutą meczu wykonują CZTERY celne podania, w tym TRZY będące wznowieniem gry po utracie gola (!), to arbiter nie gwizdnie im karnego, nawet gdyby przez słuchawki zaoferowano mu przejęcie Kataru na własność. Oni przerżnęli ten mecz w sposób skandaliczny.

Skandalicznie zachowują się też zawodnicy, którzy notorycznie usiłują oszukiwać sędziów. To jedna z okropniejszych chorób współczesnego futbolu, wszechobecna, zapadają na nią nawet wirtuozi. I to właśnie na boiskowych kanciarzach, na seryjnych (i nie tylko seryjnych) wyłudzaczach rzutów karnych, a nie na sędziach, powinien się skupiać gniew tłumu. Miałbym nawet propozycję dla kibiców brzydzących się szwindlem – niech zareagują solidarnie, najgłośniej potępiają go u piłkarzy swoich drużyn. Może nawet oficjalne oświadczenia oficjalnych stowarzyszeń? „Wstydzimy się za naszego napastnika i przepraszamy przeciwników, że zostali okradzeni”.

No dobrze, wiem, że aż tak kibice oszustwem się nie brzydzą.

czwartek, 09 marca 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/03/09 23:30:35
Nigdy nie kupowałem tych spiskowych teorii, myślę też że "mission imposible" to kiepski moment by sztuczek sędziowskich próbować - ryzyko duże, a beneficjum wątpliwe. Bądźmy uczciwi - Barcelona bez wsparcia sędziego awansu by nie wydarła, ale gdyby PSG zaprezentowało się choćby przyzwoicie, to i sędzia nie dałby rady pomóc.
-
2017/03/09 23:52:37
Założył Pan, iż powodem "pomyłek" są pieniądze, a następnie rozpatruje skąd pochodzą. Jednak proszę pomyśleć, że arbitrzy to też ludzie, mają swoje sympatie, Barca jest najbardziej lubianym klub na świecie. Może po prostu z tej sympatii gwiżdżą pod nich? Założył Pan, iż powodem "pomyłek" są pieniądze, a następnie rozpatruje skąd pochodzą. Jednak proszę pomyśleć, że arbitrzy to też ludzie, mają swoje sympatie, Barca jest najbardziej lubianym klub na świecie. Może po prostu z tej sympatii gwiżdżą pod nich?
Założył Pan, iż powodem "pomyłek" są pieniądze, a następnie rozpatruje skąd pochodzą. Jednak proszę pomyśleć, że arbitrzy to też ludzie, mają swoje sympatie, Barca jest najbardziej lubianym klub na świecie. Może po prostu z tej sympatii gwiżdżą pod nich?


Clos Gomez odruchowo chcę odgwizdać karnego, jednak zmienia decyzję, do analizy.
-
2017/03/09 23:53:29
@0twojastara
Bądźmy uczciwi. Facet zgwałcił, ale i gdyby dziewczyna zaprezentowała się przyzwoicie...

@rafal.stec
"wręcz pociesznie wydaje mi się podejrzenie, że skromny katarski interesik z Paryża nie ma szans z wielkim biznesem Barcelony"
Dokładnie. Podobnie pocieszne jest myślenie, że skromne Włochy czy Hiszpania nie ma szans z wielką Koreą, że ŁKS może kręcić przeciw Legii, że Inter z Milanem bezradni wobec Juventusu. Absurdem byłoby twierdzenie, że Enron czy WorldCom mając potężnych konkurentów mogą kręcić. JP Morgan, Citigroup czy HSBC - zabawne, że ktoś mógłby pomyśleć, że mogłyby dać się wykiwać jednej osobie, zwłaszcza takiemu sympatycznemu Berniemu. A uwierzyłby Pan, że bogatemu ktoś będący na początku swojej kariery "biznesowej" może ukraść pociąg?
-
2017/03/10 00:05:37
@yotuch
Łojezu, dotarliśmy w tej zupie bez sensu aż do jelcynowskiej prywatyzacji, za Abramowiczem to już chyba tylko Pol Pot. A można to przetłumaczyć na jakiś konkret, najlepiej podany z myślą, żeby mój maleńki rozumek nadążył? Bo na razie nie nadążam.
-
2017/03/10 00:11:52
"drużyna, która przez cały mecz przesiaduje na wrogim polu karnym lub pod wrogim polem karnym, daje mu mnóstwo okazji, żeby pomylił się na jej korzyść". Gdyby o tej regule pamiętali miłośnicy strategii defensywnej, znacznie mniej byłoby ich pomeczowego narzekania na pracę sędziego.
A jeszcze bardziej podoba mi się propozycja oświadczenia dla kibiców w sprawie symulki piłkarzy własnej drużyny. Każdej symulki, pod rygorem zakazu stadionowego. To nawet mogłoby wyeliminować zjawisko pod tytułem "panie sędzio urwał mi nogę, panie sędzio nic nie było".
Czytając wpis miałem też refleksję kogo poza miłośnikami szachów emocjonowałaby piłka, gdyby wyeliminować z niej wszystkie błędy; - piłkarzy, trenerów, sędziów? Czasami chyba warto pomyśleć, ze perfekcja bywa strasznie nudna.
-
2017/03/10 00:14:45
@up
To, że PSG ma większe pieniądze nie znaczy, że nie może zostać "przekręcony".

" drużyna, która przez cały mecz przesiaduje na wrogim polu karnym lub pod wrogim polem karnym, daje mu mnóstwo okazji, żeby pomylił się na jej korzyść i w sposób fundamentalnie wpływający na wynik"
Jeśli jakaś drużyna przesiaduje w cudzym polu karnym to możliwe, że sędzia przez pomyłkę ci karnego... nie przyzna. Jak w 2009, jak z Di Marią. Można nawet strzelać bramki i zostać oszukanym jak Hiszpania. "Wizualna dominacja" nie powoduje, że łatwiej sędziowie pomylą się na twoją korzyść.

-
2017/03/10 00:19:05
Opinii publicznej nie wystarcza nawet teza o swoistej, podświadomej uległości psychologicznej arbitrów, nakazującej im w razie wątpliwości wyrokować na korzyść faworytów.
Mnie wystarcza - gdyby w tej 90 minucie nurka odegrał Tomas Necid z Legii Warszawa albo jakiś inny prowincjonalny gracz z prowincjonalnej drużyny w starciu z jakąkolwiek drużyną nieprowincjonalną to karnego by na 100% nie było.

ad rem
Oglądałem ostatnio (wiem, wstyd) "Zapaśnika" - jest tam taka zajebista scena jak Randy umawia się z przeciwnikiem jak będzie wyglądać walka, w pewnym momencie zadaje miażdżące pytanie "No dobra, a coś ostrzejszego?". Już od jakiegoś czasu oglądając futbol klubowy mam wrażenie, że to taki europejski wrestling (wczoraj było właśnie "coś ostrzejszego"). Jasne, trzeba być bardziej subtelnym, bo jednak biznes się kręci przede wszystkim dlatego, że ludzie myślą, że to jest prawdziwy sport, ale ja sądzę, że gro Amerykanów też sądzi, że wrestling to prawdziwy sport. A przecież gdyby sport miał tu choćby marginalne znaczenie to już dawno byłyby powtórki. Przy dzisiejszej technice i kasie jaka przewala się przez LM to sędzia mógłby mieć taką powtórkę praktycznie live na goglach typu Google Glass - odpadłby idiotyczny argument jakoby miało to spowalniać grę. No chociaż drugiego koronnego argumentu - legendarnego Ducha Gry - to nawet Chuck Norris nie dałby rady obalić. Swoją drogą ciekawe jest, że rękę Schweiniego w półfinale euro, którą na jednym z ujęć musiałem oglądać przez dobre parę minut, żeby ją dostrzec, sędziowie potrafili prawidłowo ocenić, a wczorajszego nurka widocznego z Pałacu Kultury nie.

Ja nie lubię wrestlingu i dlatego co raz mniej chce mi się to g.... oglądać i komentować - to jest chyba ostatni raz, kiedy się pokusiłem. Wolę tenis - tam jak sędzia się pomyli to od razu wie co o nim publika sądzi - to jest dopiero motywacja.
-
2017/03/10 00:21:26
@Rafał
Już wczoraj miałem ochotę napisać, że też lubię tego miśka. I też zdarza mi się sięgać po cytaty z przygód jego i jego przyjaciół, kiedy uznaję, że poważna polemika mogłaby być śmieszna.
-
2017/03/10 00:22:18
@taksobiemysleze
Barca jest najbardziej lubianym klub na świecie.

I jednocześnie najbardziej nielubianym. Dowody znajdziesz w komentarzach pod ostatnimi trzema wpisami.
-
2017/03/10 00:22:37
"drużyna, która przez cały mecz przesiaduje na wrogim polu karnym lub pod wrogim polem karnym, daje mu mnóstwo okazji, żeby pomylił się na jej korzyść". Gdyby o tej regule pamiętali miłośnicy strategii defensywnej, znacznie mniej byłoby ich pomeczowego narzekania na pracę sędziego."

Chelsea w 2009 narzekałaby nadal. Di Maria narzekałby nadal.

Ale może jest tak, że Barcelona jest na tyle mocna, że gdy sędziowie się mylą na jej korzyść to awansuje nawet jeśli jej nie idzie, a gdy na niekorzyść to awansować i tak ma szanse i o takim przypadku zapominamy... ale na to trzeba by zrobić sprawdzenie danych.
-
2017/03/10 00:26:04
Łojezu, dotarliśmy w tej zupie bez sensu aż do jelcynowskiej prywatyzacji, za Abramowiczem to już chyba tylko Pol Pot. A można to przetłumaczyć na jakiś konkret, najlepiej podany z myślą, żeby mój maleńki rozumek nadążył? Bo na razie nie nadążam.
Wywód kolegi Ytucha, jak mniemam, sprowadzał się do tezy, że nikt nie jest tak duży, żeby nie dało się go przekręcić. Ty taką opcję obśmiałeś. Za czym tu nie nadążać?
-
2017/03/10 00:37:31
@xavrasw
Dzięki.
-
2017/03/10 00:46:48
@xavrasw

A przecież gdyby sport miał tu choćby marginalne znaczenie to już dawno byłyby powtórki.

Problem w tym, że np. w sytuacji z karnym podyktowanym za faul na Neymarze powtórka nic by nie dała, bo jeden arbiter oceniłby to tak, a inny śmak (chyba zresztą w dzisiejszej Marce zapytali dwóch sędziów o zdanie i dostali dwie sprzeczne opinie). A potem kolega ytuch darłby szaty, że arbiter przekupiony, bo mimo powtórki wskazał na wapno.

Dyskysji w temacie 'pieniądze zniszczyły piłkę nożną' nawet nie chce mi się prowadzić. Jak Cię nie kręci, nie oglądaj, mnie akurat futbol po ponad dwóch dekadach oglądania nie przestaje fascynować i jakoś mi z tym dobrze.
-
2017/03/10 08:01:55
Dla miłośników ligi włoskiej sędziowskie szwindle to nic strasznego. Przecież Serie A i korupcja to dwie siostry od lat nierozłączne.
-
2017/03/10 08:21:58
Pozwolę się nie zgodzić z tezą, jakoby gniew kibiców powinien być skierowany w stronę nurków, a nie sędziów niedostrzegających ich podstępu, otóż uważam takie rozumowanie za absolutnie błędne: piłkarze mają święte prawo do stosowania w celu osiągnięcia sukcesu wszelkich metod jakie tylko wymyślą, a sędzia ma zdecydować jaka spotka ich za to kara, jeśli przekroczyli przepisy.
Nie ma nic zdrożnego w chamskim, taktycznym faulu przerywającym kontrę rywala, albo zatrzymaniu zmierzającej do bramki piłki ręką - to są normalne metody rywalizacji, za które przewidziana jest odpowiednia kara i nikt nie ma pretensji do piłkarza, który postanowił tak uczynić, bo to po prostu jego sposób na zwycięstwo, identyczna sytuacja to symulowanie faulu - napastnik ma do tego pełne prawo, a sędzia przyznaje mu za to przewidzianą przepisami karę i koniec dyskusji. Nie widzę żądnego powodu, żeby potępiać nurkującego napastnika, a nie potępiać taktycznie faulującego obrońcę - oboje w swojej sytuacji poczuli się słabsi od przeciwnika i postanowili złamać zasady, żeby spróbować wygrać pomimo swojej słabości.
Piłkarze niech robią co chcą, a trzeba się skupić na tym, żeby sędziowie bezbłędnie wychwytywali ich przewinienia.
-
2017/03/10 08:25:15
Ja myśle, że nawet najbardziej przekupny sędzia nie ogarnąłby tematu, gdyby Cavani nie strzelił w Ter Stegena jak junior w swoim debiucie, albo Di Maria widział coś więcej, na przykład nadbiegającego kolegę, niż tylko plączącą mu się pod nogami piłkę.
Paryż nie zasłużył, nie zdał egzaminu, był jak dziecko we mgle. Trener po każdej kolejnej bramce Barcelony coraz mocniej wtapiający się w fotel, zapewne bardzo wygodny. Kurzawa po swoim samobóju tak blady, że pomimo ciemniejszej karnacji nie mogłem odróżnić go od koloru koszulki, w której grał. Thiago Silva i Verratti powiedzieli wszystko: nie zasłużyliśmy na awans.
-
2017/03/10 08:33:28
@xavras
nikt nie jest tak duży, żeby nie dało się go przekręcić. Ty taką opcję obśmiałeś

Tyle że nie. Roztrząsany fragment zawiera tezę, że nie mieliśmy do czynienia z pojedynkiem Dawida z Goliatem, tylko z pojedynkiem Goliatów. Nic w tym, że jakikolwiek Goliat jest zbyt potężny aby go przekręcić.

Ja nie lubię wrestlingu i dlatego co raz mniej chce mi się to g.... oglądać i komentować

To już jest w ogóle jakiś fenomen: oglądać coś o czym się od początku wie, że się nie lubi. A już miałem zapytać, po co oglądacie ten pojedynek na przekręty (bo taką myśl odczytuję, że rywalizują nie zawodnicy, tylko ich działacze - o to kto lepiej taki mecz ustawi).

@siemk&fidel
trzeba się skupić na tym, żeby sędziowie bezbłędnie wychwytywali ich przewinienia
zapytali dwóch sędziów o zdanie i dostali dwie sprzeczne opinie

Przypomnę zatem:
bartoszcze.blox.pl/2011/10/Obrazy-klamia.html

PS ponawiam prośbę o wskazanie innych fotek lub filmów z drugim karnym, zwłaszcza takich na których widać co się dzieje za plecami Suareza

-
2017/03/10 09:33:26
W przedwiecznej ramocie "Lalce" Prusa jest taka scena, kiedy po wyjściu Wokulskiego z arystokratycznej balangi hrabina pyta się księcia: - "czy teraz będziemy przyjmować pana Wokulskiego?". "Tak" - odpowiada książę z pobłażliwym uśmiechem - "w przedpokoju"
Już któryś raz, przeglądając naszą dyskusję na blogu, z tyłu głowy kołacze mi się z tyłu głowy ta scena. Może dlatego, ze w ferworze dyskusji często zapominamy, że najważniejszy jest umiar. W końcu moja racja jest "najmojsza". Ja też nie czuję się wolny od tej przywary, chociaż staram się jej wystrzegać.
A jeszcze na to nakłada się zwykłe kurdupelstwo. Bo jak inaczej nazwać pochwałę dla "brutalnych fauli, nurkowania, zatrzymania piłki ręką... - a sędzia niech to bezbłędnie wyłapuje." W końcu "jak ktoś wie, że jest słabszy" to jak ma grać i załapać się na kontrakt piłkarski, cieszenie się z roli piłkarskiego celebryty i związane z tym profity.
JEST RÓWNOŚĆ, CZY NIE ?!!! - to już scena z Nikosia Dyzmy i grabarze:- "my też byśmy tak chcieli".

P.S.
@Bartoszcze
O tym, ze punkt widzenia, a często również siedzenia ma olbrzymi wpływ na nasze postrzeganie zupełnie zapominamy. A potem na to nakłada się ta cholerna "najmojsza" racja.
-
2017/03/10 09:36:18
Za powtórzenie "z tyłu głowy" przepraszam. Właśnie zauważyłem.
-
2017/03/10 09:52:57
Ja tam się nie znam na sędziowaniu, więc nie będę sam oceniał kontrowersyjnych sytuacji, ale trochę dziwi mnie rozdźwięk między opiniami, które czytam na najpopularniejszym portalu o sędziowaniu ( footballrefereeing.blogspot.com/2017/03/deniz-aytekin-to-referee-barcelona.html#comment-form ) a tym co widzę np. w mediach społecznościowych. (Dodam dla wyjaśnienia, że na w/w portalu komentują głównie sędziowie, portal jest całkowicie niezależny od UEFA, często się tam krytykuje - w merytoryczny sposób - zarówno federację jak i poszczególne występy sędziów.)

Tymczasem w komentarzach pomeczowych większość komentatorów dobrze ocenia pracę arbitra. Kontrowersje skupiają się wokół kilku sytuacji z drugiej połowy (nikt np. nie podważa braku karnych za zagrania ręką w pierwszej połowie):
- SPA/VC Neymara, gdzie opinie są podzielone
- domniemanego faulu Mascherano na Di Marii. gdzie większość wskazuje na faul - DOGSO, aczkolwiek bez konsensusu przede wszystkim z braku dobrych powtórek. Komentatorzy wskazują też, że ewentualny błąd wynika tutaj przede wszystkim ze złego ustawienia arbitra (to podobno jest znany problem Aytekina, który nawet w tym meczu zdarzał się częściej). Raczej nie podzielają teorii spiskowych
- drugi karny dla Barcy - tutaj też opinie podzielone
- brak drugiej żółtej dla Verrattiego w końcówce - tutaj po prostu błąd bez specjalnych kontrowersji

Ogólna opinia jest raczej pozytywna - trudny mecz dla zespołu sędziowskiego, wiele sytuacji trudnych do oceny, większość decyzji podjęta poprawnie, co najmniej jeden poważny błąd (Verratti), ok. 3 sytuacje sporne (prawdopodobnie co najmniej jeszcze jeden błąd), pewne rzeczy trzeba poprawić (ustawianie...), ale ogólnie nieźle jak na poziom trudności meczu (chociaż ocena wydawana w tradycyjnym systemie będzie zależeć od oceny spornych sytuacji).

Tyle streszczenia, nie będę przepisywał tamtych komentarzy - kto chce to zajrzy. Są tam też linki do powtórek interesujących sytuacji, jakby ktoś szukał.
-
2017/03/10 10:10:24
@siemk
Nie ma nic zdrożnego w chamskim, taktycznym faulu przerywającym kontrę rywala, albo zatrzymaniu zmierzającej do bramki piłki ręką - to są normalne metody rywalizacji, za które przewidziana jest odpowiednia kara

Głupszej rzeczy dawno nie czytałem.

Parafrazując: Nie ma nic zdrożnego w brutalnym gwałcie odbierającym kobiecie cnotę, albo zamordowaniu człowieka - to są normalne metody rozwiązywania ludzkich potrzeb/problemów, za które przewidziana jest odpowiednia kara.

Zasady (prawo) nie są po to by ludzie wiedzieli co mogą (i z czym się to wiąże), tylko czego NIE mogą. Gdyby, tak jak piszesz, to były normalne metody, to byłyby dozwolone i nie było za nie kar.

Nurków, symulantów, brutali i oszustów trzeba piętnować. Powinni wiedzieć, że robią źle. Sędziowanie powinno być lepsze, ale to już sprawa drugorzędna (głównie chodzi o wsparcie techniczne i generalnie środki wspierające podejmowanie decyzji) - w pierwszej kolejności to piłkarze powinni dostać po tyłku.
-
2017/03/10 11:24:53
Również jestem zdania, że wszystkie niedozwolone chwyty mogą stanowić wachlarz zachowań piłkarza, ale on musi zdecydowanie mieć w tyle głowy, że to grozi gorszymi dla niego/zespołu konsekwencjami. Na ten moment piłkarze częściej pozwalają sobie na tego typu symulacje, czy zagrania faul/nieprzepisowe, ponieważ zbyt często uchodzi to im płazem.
No nie można porównywać zagrania ręką, która ma ochronić zespół przed stratą bramki od zabójstwa. Nie chodzi tu też o akceptację publiczności, a przede wszystkim konsekwencje. Co innego zostać oszustem, a co innego pozbawić kogoś życia, czy...

Chyba jednak większość osób idzie w kierunku lepszego sędziowania, a raczej bez doradców technicznych to się nie może poprawić.

Jako kibic nie tylko Barcelony, jednak poniekąd byłoby mi żal widowiska. Ostatnie 10 minut meczu na pewno nie mogłoby tak wyglądać. Nie tylko dla tego, że sędziowie mogliby zmienić decyzję, ale i dla tego, że emocje nerwowość, ocena sytuacji też by się zmniejszyła i ciężko byłoby kogoś tak zdominować. To jest bardzo ważne: nie wypaczać naturalnych emocji, dominacji. Pytanie czy ważniejsze strategia szachów (choć i tam emocje są ważne i psychika), czy "wojny".
-
2017/03/10 11:43:24
Tytułem wstępu:

Ludzie! Jeśli nawet nasza dyskusja jest żywiołowa i emocjonalna, to czy naprawdę nie można poszukać innych porównań lub odniesień niż do gwałtów i morderstw?

@siemk

Zaprezentowane przez Ciebie stanowisko, jest bardzo ważnym głosem w prowadzonej dyskusji.

Trudno jest wytyczyć jednoznaczną linię, odgraniczającą niezgodne z regulaminem gry, ale akceptowalne - na podstawie szerszego spojrzenia na problem - działania zawodników, od działań zawodników niezgodnych z regulaminem gry, ale jednak - na podstawie szerszego spojrzenia na problem - akceptowalnych.

Ja np. zaakceptuję taktyczny faul przerywjący kontrę rywala (szczególnie, jeśli zostanie wyłapany przez sędziego), ale nie zaakceptuję już na pewno faulu "chamskiego", szczególnie takiego, który grozi poważną krzywdą bliźniego i przypuszczam, że niedokładnie się wyraziłeś i też takiego faulu nie uznajesz za "normalne metody rywalizacji".

@wirone

Nie lubisz fauli, a sam faulujesz! Mam na myśli zastosowaną "parafrazę".

Odpowiedź na pytanie, którą proponujesz - w mojej ocenie - nie jest pełna lub w peni prawidłowa, między innymi z przyczyn, które przedstawiłem w tezach kierowanych powyżej do @siemk (i nie tylko) Dodam, że między "prawem" i "zasadami" nie ma znaku równości, tak samo nie ma znaku równości pomiędzy tym co jest lub powinno być uznane za dobre i piękne, a tym co wynika z zakazów i nakazów stanowionego prawa (również prawa sportowego).

@Alp

Za przypomnienie "Lalki" masz 100 pkt, a za nazwanie "Lalki" przedwieczną ramotą, masz - 100 pkt. Jest trochę powieści w moim życiu (oczywiście nie tak wiele jak bym chciał i wcale nie tak dużo jakbym to próbował przedstawiać), ale ta jest jedną z najważniejszych i ulubionych, jest przeuniwersalna. Z jej tekstu można wywieść między innymi, że trzeba szukać, być otwartym na świat, nie zamykać się w jednym tylko postrzeganiu rzeczywistości, przyjmować różne punkty widzenia.

@Rafał

Jeśli to jest ta nota, o której wspomniałeś wczoraj, to faktycznie - chcoć uznaje ją za interesującą (wiadomo) - nie jest to perspektywa, która mnie satysfakcjonuje. Ja prawdopdobnie chciałbym jednak podyskutować w kontekście szukania odpowiedzi na pytanie, które ty nazwałeś "wielkim i filozoficznym".

Zadam pytanie - również tym, którzy krytykowali Kapuścińskiego po twojej nocie - jak to jest, że macie problem z uznaniem piękna (opartych mniej lub bardziej na kłamstwie) dzieł Kapuścińskiego, a nie macie problemu z uznaniem piękna (opartego mniej lub bardziej na kłamstwie) przedwczorajszego dzieła futbolowego?

Istotny jest końcowy fragment Twojego tekstu o Szpiegu z Krainy Deszczowców (jak ja uwielbiam tę postać, jak ja uwielbiam Smoka Wawelskiego, Baltazara i Profesora!), taki rzec można prowokacyjny.

Odpowiem uczciwie: "Ajax nie strzelił gola Legii w Warszawie, takiego gola nie było, nie było, nie było, sędzia podjął jedynie właściwą decyzję!!!"
-
2017/03/10 11:44:33
Aha, zapomniałbym:

JESTEM ZA WIDEOWERYFIKACJĄ!!!
-
2017/03/10 11:49:30
Problem w tym, że np. w sytuacji z karnym podyktowanym za faul na Neymarze powtórka nic by nie dała, bo jeden arbiter oceniłby to tak, a inny śmak...


BINGO.
Cała /kontrowersyjność/ tych karnych ma charakter wyłącznie interpretacyjny.

-
2017/03/10 11:51:12
@black spider
Najciekawsze komcie dotyczące tego całego newsu z Colliną. Oczywiście na takim sport.pl wiernie skopiowane i przedstawione jako gruby "hedlajn". Pewnie na całym świecie w internetowych portalach sportowych to samo. Za tym idą tasiemce komciów i milion czytelniczych "kompulsji". I potem fakt zostaje w świadomości. "Nawet Collina chciał dać mu grubą karę"! "Przekręt stulecia".

Nie zgadzam się z Twojąstarą co do oceny pierwszego karnego. Moim zdaniem był. Karny Suareza to nur, jak na moje oko (udało mu się). Podzielam zarazem, może i wyjątkowo ;), opinię Przecinka. I to tym bardziej ją podzielam, ponieważ po meczu w Paryżu byłem pełen uznania dla Unaia. Mając takich zawodników i nie próbować "dziabnąć" skutecznie już w pierwszej połowie, raz, drugi (a kij z golami dla Barsy, wymiana ciosów OK) to taktyczny "kryminał". Ja wiem, że prawie im się udało, ale wyobraźmy sobie dwa gole PSG w pierwszej połowie. Z trzy:dwa na dwa do siedmiu? Już przy 3:1 w drugiej połowie te miny zawodników, którzy nagle muszą zrobić coś jeszcze bardziej niemożliwego, wyglądały nieźle. Ta świadomość niewyobrażalnego znoju. Trzeba strzelić jeszcze trzy! A strzelić cztery po pierwszej połowie i nie stracić żadnej przy PSG, które już zdążyło dziabnąć dwa razy? No bez jajec.

Dajcie spokój z tym spiskiem. Były błędne decyzje, ale jako względny ostatnio sympatyk Barsy nie mam zamiaru żałować PSG. Barcelona nie musi wcale tej LM wygrać. To tylko przejście jednej ósmej, zachowanie twarzy z pomocą sędziego w końcówce (błędy, nie spisek). Za to fani Arsenalu mają chociaż gratkę.
-
2017/03/10 12:07:16
@antropoid

"BINGO! Cała /kontrowersyjność/ tych karnych ma charakter wyłącznie interpretacyjny."

No ale kwestia drugiego karnego (bezsprzecznie kulminacyjnego i zwrotnego punktu zawodów), to jest chyba jasna, czy może obudziałem się w świecie, w którym Suarez został naprawdę sfaulowany?

Wiadomo, że wideoweryfikacja nie jest 100% rozwiązaniem wszystkich problemów i pzozostaje czasem margines interpretacyjny, ale jak miałem wątpliwości wcześniej odnośnie jej wprowadzenia w piłce nożnej, tak od przedwczoraj,

chciałbym wideoweryfikacji w piłce nożnej, jestem tego pewien.
-
2017/03/10 12:20:07
@stanislaw414
"Ja np. zaakceptuję taktyczny faul przerywjący kontrę rywala (szczególnie, jeśli zostanie wyłapany przez sędziego), ale nie zaakceptuję już na pewno faulu "chamskiego", szczególnie takiego, który grozi poważną krzywdą bliźniego i przypuszczam, że niedokładnie się wyraziłeś i też takiego faulu nie uznajesz za "normalne metody rywalizacji""

Chodziło mi oczywiście o chamski w sensie "przerywający akcję w najważniejszym momencie", a nie brutalny. Zdaje się, że sama UEFA rozróżnia przewinienie na takie, które są niedozwolone, ale akceptowalne (zwykłe faule, zagrania ręką, opóźnienia gry itd.) i na te niedozwolone i nieakceptowalne (obraza sędziego, rasistowskie teksty, brutalne faule, faule bez piłki itd.), bo za te drugie rozdaje zawieszenia również po meczu. Pytanie do której grupy należy symulowanie? Według mnie powinno do pierwszej.
-
2017/03/10 12:22:31
Inna sprawa, że tak głośna "remontada" i ta cała podnieta tym wielkim odwróceniem losów meczu i wybrykiem statystycznym (mnie osobiście to mało ekscytuje) może się przyczynić do zmiany poglądów dotyczących futbolu w wielu kwestiach w samej UEFA czy FIFA.

Spójrzmy na to od takiej niecodziennej strony. Czasami odnośnie wideoweryfikacji pojawiały się głosy, nawet jeśli niezbyt częste, że piłka nożna to nie hokej, nie można dopuścić do zabicia spektaklu. No właśnie, a dlaczego nie hokej? Jaki był wynik? Co robił Ter Stegen? Czy to nie był, jak to zwykł mawiać Dariusz Szpakowski czasami, zamek hokejowy po piłkarsku? I co, news na cały świat, emocje w studiu BT Sport w zenicie, fair-play Gary podskoczył jakby zapomniał o reakcjach fair-play w sytuacji krzywdzących pomyłek sędziowskich. I czy przy efektywnym czasie gry drużyny lepiej operujące piłką nie miałyby lepiej? No cóż, przeciwnie do Bartoszcze jestem za poluzowaniem tych konserwatywnych spodenek. A niech analizują wideo.
-
2017/03/10 12:28:19
Wszystkim mędrcom, których oburzyło "porównanie zagrania ręką do morderstwa" (nota bene: to nie było porównanie) polecam zapoznanie się z terminem "parafraza" i w przyszłości branie pod uwagę coś takiego jak "zachowanie skali" (może powinienem to zaznaczyć wprost, nie byłoby wtedy może nadinterpretacji). Nie twierdzę, że brutalny faul ma taką samą wagę co gwałt - chodzi o ZASADĘ, że można robić co tylko przyjdzie do głowy, bo i tak przecież jest na to paragraf.

Wszystko jest kwestią punktu wyjścia. Jeśli założymy, że takim punktem jest "bezdyskusyjnie tego i tamtego NIE WOLNO", wtedy brutalny faul czy symulka nie mogą być traktowane jako "normalne metody", tylko jawne naruszenia zasad. Ale widzę, że niektórzy mają punkt wyjścia inny: "to i tamto wolno, tylko że za to będzie kara".
-
2017/03/10 12:38:13
@wirone: a Ty nie masz takiego punktu wyjścia jeśli chodzi o granie w piłkę? Według Ciebie każdy, nawet najdrobniejszy faul jest godny potępienia? Przecież piłka nożna to GRA, gra w której uczestniczy umawiają się i akceptują fakt, że obrońcy czasami przerwą akcję faulem lub ręką, dostają za to karę i wszyscy zadowoleni. Tak samo z symulowaniem fauli - nikt nie napisał dotychczas czemu symulowanie faulu w celu oszukania sędziego ma być bardziej naganne, niż dotknięcie piłki ręką w taki sposób, aby zatrzymać akcję przeciwnika, a sędzia się nie zorientował.
-
2017/03/10 12:44:47
@wirone
"Wszystko jest kwestią punktu wyjścia. Jeśli założymy, że takim punktem jest "bezdyskusyjnie tego i tamtego NIE WOLNO", wtedy brutalny faul czy symulka nie mogą być traktowane jako "normalne metody", tylko jawne naruszenia zasad."

Zgoda. A tak nawiasem w kryminalistyce też rządzi wykrywalność. Same kodeksy karne (jakkolwiek ostre) czy "więzienia jak hotele" (takie dla Breivika) nie przekładają się na takie czy inne statystyki odnośnie sukcesów w walce z przestępczością. I też innym "szacunkiem społecznym" cieszy się gruby przekręt finansowy (a już na pewno kombinacje przy podatkach, skoro jesteśmy przy tej Barcelonie) od brutalnego gwałtu.

Jakość sędziów piłkarskich to baza.
-
2017/03/10 12:47:17
"A potem kolega ytuch darłby szaty, że arbiter przekupiony, bo mimo powtórki wskazał na wapno."
Nic nie mówiłem, że arbiter przekupiony. Odrzucałem tylko argumentację, że PSG zbyt bogate by je oszukać i że jeśli przebywa się w cudzym polu karnym to łatwiej o korzystny błąd.
-
2017/03/10 12:55:43
@stanislaw

No ale kwestia drugiego karnego...


Kwestia drugiego karnego to jest kwestia obrońcy (a nie Suareza) - gdyby choć udawał zainteresowanie piłką...
Tymczasem desperacko skoncentrowany na powstrzymaniu atakującego nawet na nią nie zerknął - i to go zgubiło.



PS. JA TEŻ JESTEM ZA POWTÓRKAMI WIDEO i nie mogę już słuchać "argumentów" blokujących wprowadzenie tego przepisu jajogłowców.
-
2017/03/10 13:34:10
@Stanisław
A 100 pkt. za grabarzy?
Wiem... Sam już po wysłaniu komentarza miałem wątpliwości, czy trochę z tym "kurdupelstwem" nie przegiąłem, chociaż traktowałem swój komentarz jak szklankę zimnej wody. Czy przypadkiem nie należy mi się linijką po łapach?
Ale jak czytam kolejne komentarze o zasadach i przepisach, wyrażające poglądy charakterystyczne dla relatywizmu prawniczego (m.in. falandyzacja prawa), jak ze zdumieniem czytam o "parafrazie" jakbym był uczestnikiem pijackiej debaty o literaturze i propozycje traktowania sędziów jak sprzątaczki, które mają zaprowadzić porządek w burdelu po upojnej nocy, to zaczynam się zastanawiać czy 100 pkt. za grabarzy, to nie jest przypadkiem minimum.
Przypominam wszystkim, że piłkę nożną kochamy tak bardzo za prostotę reguł i im bardziej próbujemy je skomplikować tym bardziej staje się ona mniej piękna i emocjonalna.
A ponieważ wszyscy jesteśmy kibicami (głównie telewizyjnymi) to zadam wszystkim zwolennikom wideoweryfikacji pytanie; - co my kibice będziemy robić w jej trakcie? - Oglądać reklamy w telewizji i na telebimie? A co będą robić piłkarze, gdy sędzia będzie zajęty oglądaniem kolejnych ujęć spornej sytuacji? - Umówią się na piwo, czy spróbują w tym czasie uzgodnić przy pomocy "najprostszych środków" wspólne stanowisko?
Największą bolączką współczesnej rzeczywistości jest niebranie pod uwagę konsekwencji JEDYNIE-SŁUSZNYCH rozwiązań.
-
2017/03/10 13:35:39
@siemka Nie każde zagranie jest godne potępienia.

Jest zasadnicza różnica między intencjonalnym faulem, a zwyczajną próbą interwencji, która skończyła się niepowodzeniem (faulem). Jest zasadnicza różnica między "ręką" Mascherano wykonującego wślizg w sposób jaki zawsze się go wykonuje (spróbuj zrobić ślizg bez takiej podpórki, z rękami przy ciele), a ręką taką jak była bodajże w meczu Barcelony z Sevillą, gdzie leżący na ziemi piłkarz z premedytacją wystawił rękę, by zablokować strzał.

Ja uważam, że NIE MOŻNA akceptować świadomego przekraczania przepisów. Nie można mówić, że "piłka nożna to GRA, gra w której uczestniczy umawiają się i akceptują fakt, że...", bo chyba żaden piłkarz nie umawia się na to, by np. odpaść z LM bo ktoś świadomie ręką zablokował piłkę lecącą do bramki (100% gol), po czym bramkarz obronił podyktowanego karnego.

Być może mam zbyt "romantyczne" podejście, bo sam zawsze starałem się grać czysto. Ale np. swoje dzieci wolałbym uczyć postawy szacunku i uczciwości, a nie tego, że "niby nie można, ale jednak można, tylko jakimś kosztem".
-
2017/03/10 13:56:17
@alp
"co my kibice będziemy robić w jej trakcie? - Oglądać reklamy w telewizji i na telebimie? A co będą robić piłkarze, gdy sędzia będzie zajęty oglądaniem kolejnych ujęć spornej sytuacji? - Umówią się na piwo, czy spróbują w tym czasie uzgodnić przy pomocy "najprostszych środków" wspólne stanowisko?"

Kibice - obrazy z monitorów, słuchanie komentarzy w stylu: "no ciekawe, jak to sędziowie zinterpretują". Nie spotkałem się z tym, żeby Czerkawskiemu w TVP przerywano reklamami.

Zawodnicy (i trener) - czas na istotne wskazówki taktyczne, mniej zdarte gardło i mniej wyskakiwania z trenerskiego "prostokąta". Względnie sami w napięciu pooddychają i pogapią się na telebim.

Szukanie problemów na siłę. W Meksyku mnie nie raziły podania do bramkarza, a teraz by mnie chyba coś trafiło, gdybym to musiał oglądać. Uff. Ze sporów interpretacyjnych też mogą być korzyści. Np. przepisy się ujednoznaczni, mniej będzie pozostawione do dyskrecji arbitra.
-
2017/03/10 13:57:35
Film z drugim karnym z kilku ujęć:
vimeo.com/207560355
-
2017/03/10 14:02:18
Mnie zawsze irytują najbardziej dyskusje o rękach, zwłaszcza tych ewidentnie nabitych z metra, gdzie piłkarz nie ma możliwości się przed tym uchronić oraz te wszystkie niejasne sformułowania "gdy ręka powiększa powierzchnię ciała". To jest dużo większe wyzwanie przecież niż sama wideoweryfikacja. Natomiast taką rękę jak w meczu Sewilli już wideoweryfikacja załatwi prawidłowo i sprawiedliwie. I tylko o to mi chodzi. Podobnie z nurem Suareza, jeśli był ewidentny. Dopiero zamierzam kliknąć na link Bartoszcze.
-
2017/03/10 14:14:36
@Bartoszcze
No więc z daleka to wygląda jakby mu łokciem szyję zaatakował (cios i Suarez powalony), a z kolejnych ujęć już całkiem inaczej. Co widział sędzia, tego nikt nie jest w stanie dokładnie wiedzieć. Nie był to klasyczny nur, ale jednak symulka, która przekonała sędziego, a na wideoweryfikacji wyglądałaby jak zbyt łatwy upadek i niemożliwe, by od takiego ruchu ręką stracił równowagę czy wpłynęłoby to na rytm jego kroków. "Fell down way too easy", "he was searching for it", jak powinien był podsumować fair-play Gary.
-
2017/03/10 14:16:14
*easily
-
2017/03/10 14:20:25
@martin
przepisy się ujednoznaczni, mniej będzie pozostawione do dyskrecji arbitra

Jako prawnik od razu powiem, że próby ujednoznacznienia prowadzą do rozbudowania przepisów, a jednocześnie generują problem w sytuacjach stykowych i nieuregulowanych (srsly, wiecie że jest przepis o skutkach zatrzymania piłki wskutek rzucenia butem?). Link Black Spidera zresztą daje piękne przykłady, jak sędziowie debatują, czy faul Neymara podchodzi pod X czy pod Y.
A o rękach tłukę co najmniej od czasów Ovrebo, że ludzie mogliby się dowiedzieć, jak to jest ujęte w przepisach.
-
2017/03/10 14:42:19
@bartoszcze

Dzięki za link. Najbardziej mi się podoba fragment, tak mniej więcej 18 - 19 sekunda, jak sędzia asystent tłumaczy bramakarzowi co zaszło przed chwilą w polu karnym, odczytywałbym to - na podstawie gestykulacji - tak: "No jak to, nie widziałeś? Najpierw go prawie udusił, a potem powalił łokciem na ziemię!"
-
2017/03/10 15:17:04
Tyle że nie. Roztrząsany fragment zawiera tezę, że nie mieliśmy do czynienia z pojedynkiem Dawida z Goliatem, tylko z pojedynkiem Goliatów. Nic w tym, że jakikolwiek Goliat jest zbyt potężny aby go przekręcić.

Przeklejam poniżej fragment wpisu Rafała, o którym mowa:
"Gdyby istniał prokataloński spisek, to nie sposób byłoby go ukryć w tajemnicy przed resztą futbolowej oligarchii w Europie, z oczywistych względów niezbyt zainteresowanej promowaniem konkurencji"

Kolega Ytuch podał szereg sytuacji, w których znalazły się sposoby na bezczelniejsze zagrania.

To już jest w ogóle jakiś fenomen: oglądać coś o czym się od początku wie, że się nie lubi. A już miałem zapytać, po co oglądacie ten pojedynek na przekręty (bo taką myśl odczytuję, że rywalizują nie zawodnicy, tylko ich działacze - o to kto lepiej taki mecz ustawi).

Każdy ma pewnie inną motywację: z sentymentu, z nudy, z nadziei "a może się coś zmieni" albo "a może tym razem będzie inaczej". Ale masz rację, to w pewien sposób chory fenomen.

Dyskysji w temacie 'pieniądze zniszczyły piłkę nożną' nawet nie chce mi się prowadzić.

Nie jestem do końca przekonany, że tu chodzi o pieniądze albo tylko o pieniądze. Fakt, że w kopanej jest ich najwięcej, ale poza tym jest mnóstwo niewiemzczegowynikającego konserwatyzmu, który, moim zdaniem, bardzo szkodzi tej dyscyplinie, bo inne sporty idą wolniej lub szybciej w kierunku obiektywizacji wyników, a futbol w tym aspekcie stoi w miejscu. Nie ma się co zatem dziwić, że pojawiają się teorie spiskowe.
-
2017/03/10 15:23:11
@xavras
Przeklejam poniżej fragment wpisu Rafała, o którym mowa

Tyle że kol. Ytuch powoływał się na taki fragment:
"wręcz pociesznie wydaje mi się podejrzenie, że skromny katarski interesik z Paryża nie ma szans z wielkim biznesem Barcelony"
-
2017/03/10 15:36:47
@ytuch, xawrasw
Ok, rozumiem. Ale przecież ja nie piszę o jednym meczu czy jednym turnieju, jak koreański mundial, na którym poszaleje sędzia z drugiego końca świata (Moreno się nazywał?) czy nawet dwóch, odnoszę się do bardzo popularnej tezy o wieloletnim, strukturalnym wspieraniu Barcelony przez UEFA. Serio, konkurenci nic nie wiedzą? Dlaczego UEFA pomaga akurat Barcelonie? Barcelona płaci? Całej instytucji czy ludziom z komisji sędziowskiej? Ja bym się chętnie dał przekonać - bardzo lubię zmieniać zdanie - ale potrzebuję jakichkolwiek poszlak. Porównywanie LM do Rosji z czasów jelcynowskiej prywatyzacji nie wystarczy, niemądre.
-
2017/03/10 15:43:25
@bartoszcze
"Film z drugim karnym z kilku ujęć"

Powtórki nie pokazują perspektywy sędziego, a przede wszystkim tempa i kierunków biegu Marquinosa i Suareza. Z tego klipu do oceny decyzji sędziego nadaje się tylko wersja z transmisji na żywo, w której wygląda to jakby obrońca wbiegł w Suareza z uniesionym łokciem. Powtórki pokazują ile w tym było gry aktorskiej, ale sędziego w tej sytuacji bym rozgrzeszył zupełnie.
-
2017/03/10 15:57:50
@dziaam

Nie do końca rozumiem.

Czy chcesz rozgrzeszyć sędziego głównego, czy też i sędziego głównego i asystenta? (to raz); Czy jeśli sędzia główny nie był dostatecznie dobrze ustawiony, żeby ocenić sytuację, to jest to jego błąd czy nie? (to dwa); Czy masz wątpliwości odnośnie tego, że karny został niesłusznie podyktowany? (to trzy).
-
2017/03/10 15:58:28
@dziaam
Ani sędziego głównego, ani asystenta bramkowego.
Niemniej powtórki wyraźnie podpowiadają, że wybór jednego tylko ujęcia może mylnie sugerować jaki był rzeczywisty przebieg wydarzeń. Obrońca zachował się źle (musiał strasznie akrobatyczne ruchy wykonywać jeśli uniknął kontaktu), napastnik przyaktorzył wzmacniając wrażenie (zapewne został trącony w taki czy inny sposób) - ani to czysty faul, ani czysta symulka.
-
2017/03/10 16:16:19
@Rafał
Żebyśmy się dobrze zrozumieli (bo mam trochę wrażenie, że myślimy i piszemy o czym innym do tej pory): ja nie odnoszę się do tej konkretnej tezy, że UEFA wspiera systemowo Barcelonę - szczerze to nawet o takiej tezie nie słyszałem - nie czytam maniakalnie piłkarskich forów internetowych. Odnoszę się do Twojego konkretnego stwierdzenia, że skoro PSG jest przynajmniej równie duże i bogate, co Barcelona to nie może zostać przez Barcelonę i jej, domniemanych lub nie, pomagierów, przekręcone - dla mnie taka teza logicznie się kupy nie trzyma, a i przykładów organoleptycznych na takie lub podobne zdarzenia jest mnóstwo.

Całkiem inną dyskusją jest czy UEFA i wszystkie oblepione wokół niej korpo w typie Nestle, Pepsico, Coca-Coli etc. faktycznie nie podejmują działań mających na celu uprawdopodobnienie konkretnych scenariuszy wydarzeń na boisku. Pamiętam Twoją notkę o przedstawicielce Okocimia, która nagabywała Cię na wywiad z Bartmanem zaraz potem jak tenże wyleciał z kadry Anastasiego chwilę potem jak Okocim podpisał z nim kontrakt i puścił kampanię we wszystkich możliwych mediach. Sam sobie odpowiedz na pytanie czy takie Nestle czy Pepsico byłoby stać na taką wpadkę.
-
2017/03/10 16:21:28
Mecz nie byl kupiony bo Uefa robi takie rzeczy dla uefalony za free, sedzia mial pomoc barcelonie zeby sie szol nie skonczyl po 20minutach. Pilka na tym poziomie to biznes, janusze nie chca ogladac Barcelony bijacej w mur przez 90minut albo konczacej w 10 za druga zolta dla Pike po pol godziny i PSG robiacego kolejny gwalt. Sedzia zrobil ile mogl by ten szol trwal i dal Barcelonie furtke, ktora mogli ale nie musieli wykorzystac. Tego nie mogli zagwarantowac ale dajac Barcelonie rownowartosc kilku goli za free, wiedzac ze to mentalnie da kopa jednym i pobudzi publicznosc jako 12-13 zawodnika i podlamie miekiszonow z PSG bez Zlatana i Grzeska szanse byly bliskie fifty-fifty.

Nie ma mozliwosci by sedzia na tym poziomie mylil sie notorycznie w jedna strone, jakby sie mylil to by pozniej oddawal drugiej stronie.Tak sie to robi. A on jechal w jedna strone bezwstydnie po bandzie az do mety. Barcelona zawsze sie przedstawia jako fair-play zespol mimo ze to banda symultantow, placzkow, gryzon i podpierdalaczu, ale gdyby naprawde mieli cos wspolnego z fair-play to oddali by miejsce w PSG bo to sedzia "zapracowal" w 90% na ten sukces, ktory nalezal sie Emeryemu, ktoremu zlodzieje lamia kariere.
-
2017/03/10 16:30:23
@stanislaw414

Czy masz wątpliwości odnośnie tego, że karny został niesłusznie podyktowany?

Szczerze? Im więcej powtórek tej sytuacji oglądam, tym mniej jestem przekonany o błędzie sędziego, o celowym drukowaniu już nie wspominając. Tu chyba zbiegło się kilka rzeczy jednocześnie: głupie zachowanie obrońcy, sprytne zachowanie Suareza, uderzenie ręką w szyję (choć chyba nie na tyle mocne, żeby spowodować upadek), dotknięcie nogą, wreszcie sędzia stojący pod takim kątem, że z jego perspektywy mogło to wyglądać jak ewidentny faul. Czy to jest klarowna i łatwa do oceny sytuacja? Moim zdaniem nie do końca.
-
2017/03/10 16:36:33
@alp

w Lalce "w przedpokoju" przyjmowany miałby być mierny skrzypek Molinari, a nie Wokulski.
-
2017/03/10 16:43:38
@stanislaw414

Raz - głównego. Dwa - sędzie nie może być zawsze ustawiony tak, żeby widzieć każdą sytuację z właściwej perspektywy, a czy tym razem mógł ustawić się lepiej - nie wiem. Trzy - nie mam, oceniam decyzję sędziego podjętą dwie sekundy po zdarzeniu.
-
2017/03/10 16:48:07
@wpp
Odśwież sobie. To było wtedy kiedy Wokulski zaproponował wyższym sferom lokowanie pieniędzy w swoje przedsięwzięcia.
-
2017/03/10 16:50:02
a co do meczu : oba karne dla Barcelony wątpliwe, a niepodyktowany karny dla PSG - zawstydzający.

inna rzecz, że PSg samo się podłożyło Barcy, i - jak kto chce - sędziemu, bo zamiast uprawiać taki sam agresywny pressing jak w 1 meczu, postanowiło zabarykadować się na swoim przedpolu. oddało tym samym środek pola, w którym Barca zgromadziła 6-7 piłkarzy i uruchamiała jeden atak za drugim, weszła w rytm, a jak ona wchodzi w rytm, to wszystko się mozę zdarzyć.

Unai Emery był 12 graczem Barcelony w stopniu większym niż sędzia i kibice na stadionie.

jak mozna wygrać 1 mecz 4-0 i nie wyciągnąc z tego oczywistego wniosku, że w drugim meczu trzeba zagrać tak samo ? niepojęte.

z Emery';ego wyszedł fakt, że przez całe dotychczasowe trenerskie życie był coachem zespołów średnich, które zawsze przeciw silnym musiały klękać na jedno kolano.

jak trenował Sevillę, to zawsze bronił się całym zespołem na 40 m przed Barcą czy Realem. dlatego ma taki marny bilans z tych meczów.

nigdy się niczego nie nauczył, a po sukcesie w Paryżu w 1 meczu - w rewanżu wyszedł z niego znów ten sevillski nawyk : bronimy się całym zespołem, 5 goli nam nie strzelą, nie ma takiej możliwości :]

PSG powinno go odesłać gdzie jego miejsce, facet nie wyjdzie nigdy poza swoje ograniczenia. od trenowania wybitnie utalentowanych zespołów są inni trenerzy niż ci od trenowania zespołów średnio zasobnych w talent.

te dwa rodzaje teamów grają zupełnie inaczej, mają zupełnie inne priorytety i trzeba do nich podchodzić w zupełnie rózny sposób. Emery świetnie się przyda średniakowi, który potrzebuje ojca, wodza, guru. PSG zaś trzeba coacha, który przede wszystkim szanuje umiejętności swoich piłkarzy i wie, że są one podstawą przy ustalaniu taktyki. Emery tego nie rozumie, bo całe życie miał do czynienia z przeciętniakami, dla których ważniejsza jest zawsze strategia, taktyka, rady trenerskie i rudymentarium. Nie są kreatywni, nie mają wyobraźni piłkarskiej na odpowiednim poziomie, brak im świadomości dążenia do najwyższych celów w piłce.

niektórym może imponować parokrotny triumf w LE, gdzie w połfinale grają Dnipro albo inne wynalazki, ale lets face it : z tej trenerskiej mąki chleba w LM nie będzie.

tak jak Adamowi "byle nie sp..ić, byle nie sp..ić !" Nawałce nikt nie dałby do poprowadzenia żadnej drużyny mającej talent i gwiaazdy, tak samo Emery nie powinien prowadzić zespołów o klasie sportowej i poziomie umiejętności wyższym niż Sevilla.

sądzę, ze po tym blamażu na Camp Nou jest to już dla wszystkich jasne.

I nie ma wątpliwości, że znów dobrze oceniłem sytuację, przewidując że ten trener to samospełniejąca się przepowiednia o katastrofie :]
-
2017/03/10 16:53:44
Nie no, wiadomo że to nie spisek czy celowe skrzywdzenie PSG. To była seria pomyłek sędziego, bez których nie byłoby historycznej remontady. Najlepiej to wszystko oddał red. Wilkowicz w swoim podsumowaniu.

Co nie zmienia tego, że Barcelonam delendam esse (choć accusativu nie jestem pewien).
-
2017/03/10 16:54:47
@alp

o 'przyjmowaniu w przedpokoju' mowa jest w Lalce wyłącznie w odniesieniu do Molinariego.

zresztą, są w necie pedeefy, więc mozesz zlokalizować stronę i podać ten cytat z odnośnikiem.

tutaj cytat właściwy :
www.lektury..waw.pl/214/215/lalka
-
2017/03/10 16:56:07
coś przeskoczyło, więc raz jeszcze link :
www.lektury.waw.pl/214/215/lalka
-
2017/03/10 17:44:53
@wpp
Pomyliłeś tomy...
-
2017/03/10 18:10:12
@w.p.p.
Tak naprawdę to Emery mógł sobie w tym meczu pozwolić na szaloną wymianę ciosów, autobus nie był potrzebny masz całkowitą rację. Zwłaszcza, że jego ludzie autobusu stawiać nie umieją.
-
2017/03/10 19:30:14
@rafal.stec
Oczywiście, że trzeba by złapać za rękę. Zazdroszczę optymizmu w kwestii uczciwości w świecie piłki nożnej. Niestety ja jestem dość stary by pamiętać historie Olympique Marsylia czy Juventusu. Póki nic nie zostanie udowodnione to obowiązuje domniemanie niewinności. Sprzed komputera nic nie udowodnimy, ale piłka nożna jest po to by się posprzeczać bez dowodów, ale za to z emocjami.
Wykluczanie możliwości oszukania bogatszego klubu, twierdzenie, że jeśli pozwala się rywalom przebywać dłużej we własnym polu karnym to ma się większe szanse na bycie "oszukanym" jest nieprawdziwe. Przedstawiłem fakty z przeszłości.
Zaś to czy porównanie do Rosji jest mądre czy niemądre to już tylko opinia.
-
2017/03/10 20:34:13
@ytuch
Pan Rafał lubi zmieniać zdanie (o ile nie jest to jego zdanie)

Obiektywnie rzecz ujmując, bez dramatycznie słabej postawy PSG pomyłki sędziego nie wpłynęłyby na losy dwumeczu.

W naszej ekstraklasie dzieją się o wiele ciekawsze rzeczy w tym względzie. Mam na myśli bilanse całych sezonów. Nazwy klubów notujących ujemny bilans pomyłek sędziowskich są co roku zadziwiająco do siebie podobne (może to taki naturalny cykl, hę?). Nie sugeruję wcale inicjatywy z góry, nawet przyzwolenia. Wystarczy niestety podświadome przekonanie sędziego, że jednego czy drugiego "małego misia" można skrzywdzić ewentualną pomyłką bezkarnie. Wystarczy pomnożyć ten sposób myślenia przez ilość trudnych do oceny sytuacji i mamy zadziwiające dysproporcje, co roku podobne.
-
2017/03/10 22:48:55
No to sobie chyba jeszcze podyskutujemy... - Właśnie Milan wygrał z Juve po rzucie karnym. Ręka (z tego co widziałem przy ciele i chyba nastrzelona z 1-2 metrów) miała miejsce kilkanaście sekund przed upływem dodatkowego czasu gry.
-
2017/03/10 22:53:32
Otóż to. Wykrakałem trochę z tymi rękami. W dalszym ciągu jestem ciekaw, co by orzekli obiektywni sędziowie po wideoweryfikacji.
-
2017/03/10 23:08:06
Widziałem tylko kiepskiej jakości filmik, ale w polu karnym nie zostawia się tak wystawionej ręki idąc na zablokowanie przeciwnika.
-
2017/03/11 00:50:18
Nieźle odwróciłem kota ogonem.
Faktycznie sytuacja nie była zbyt wyraźnie widoczna (oglądałem transmisję) i trochę prowokacyjnie ją zinterpretowałem, kierując się głównie protestem piłkarzy Milanu.
Ale karny w wykonaniu Dybali bardzo ładny.
-
2017/03/11 07:20:09
Dlaczego Neymar nie dostał czerwonej kartki w tej sytuacji?
www.youtube.com/watch?v=YOhprZiY5TA

Neymar nie powinien grać w ostatnich 30 minutach i dlatego trzeba zweryfikować wynik na 4-1. PSG powinno grać dalej.

Karny dla Juventusu to kolejny śmiech na sali. Serie A znowu pokazała swoje prawdziwe oblicze. Dopóki nie zdelegalizują Juventusu, dopóty nie będzie lepiej na półwyspie Apenińskim.
-
2017/03/11 09:55:25
@alp61

człowieku, chciałeś się popisać znajomością klasyki polskiej literatury - walnąłeś wstydliwego babola, ja ci kulturalnie zwróciłem uwagę, a ty brniesz w zaparte :]

o "przyjmowaniu w przedpokoju" mowa jest w "Lalce" wyłącznie w odniesieniu do włoskiego skrzypka Molinariego.

Nie ma nic takiego w odniesieniu do Wokulskiego.

podałem ci pod nos cytat z powieści, więc przestań pajacować i przyznaj, że się pomyliłeś.

pisałem już kiedyś, że nie jesteś zadufany w sobie do granic możliwości, i mam kolejne potwierdzenie tej opinii.

zebyś chociaż przy tym był błyskotliwy, sarkastyczny, dowcipny i oczytany, jak dr House albo Sherlock Holmes. Ale ty jesteś nie dośc, że zadufany w sobie, to jeszcze bezbarwny i tępy.
-
2017/03/11 09:56:09
że jesteś, a nie że "nie jesteś", shit.
-
2017/03/11 10:50:08
Jako wielbiciel najspiskowszych teorii dorzucę dwie.

Wieksza jest taka: opłacono nie jednego sędziego (dużą kwotą), ale kilkuset dziennikarzy na całym świecie (małymi kwotami; budżetowo wyszło na to samo), żeby przez trzy tygodnie, na wszelkich paierowych i szklanych łamach, pracowicie wypisywali i wygadywali, że 4:0 to jest już grobowa deska, że nikt się jeszcze po 4:0 nie podniósł na tym poziomie rozgrywek, że statystyki nie dają temu, kto przrżnął 0:4, żadnych szans, że przy 0:4 to Barcelona nie da rady etc., etc. Szczególnie, po golu Cavaniego (czyli: kiedy ten mecz tak n a p r a w d ę się zaczął) było widać, że piłkarze PSG skwapliwie te wszystkie artykuły czytali, nagłowki portalowe klikali, programy oglądali - a to ponieważ wydawali się dziwnie spokojni, jakby zapomnieli że są na Camp Nou, jakby nie przyszło im do głowy, że te artykuły i programy były spiskowo sponsorowane, że zawierały swoiste anty-lokowanie produktu.

Natomiast mniejsza idzie tak: jedna koperta dla sędziego by nie wystarczyła (na tym, że tak rzucę jakże wyświechtanym ostatnio frazeologizmem, poziomie rozgrywek), to musiały być dwie koperty. Pierwsza koperta dla diMarii - żeby nie strzelił z tego sam na sam, co by dało 2:3 (p o w i n i e n był to strzelić; to był obowiązek tyleż piłkarski, co moralny; obrońca był dwa metry za nim, bramkarz pięć czy sześć metrów przed nim, na tym poziomie rozgrywek to były dziesiątki kilometrów). Druga koperta dla Neimara - żeby przestał był bajecznie utalentowanym gnojkiem, bezczelnym smarkaczem, a zrobił się dojrzałym liderem drużyny, przy którym Messi (mając słabszy dzień) wycofuje się z szacunkiem, kiedy Neimar bije wolnego lub karnego.
-
2017/03/11 11:12:23
A teraz juz bez spisków, całkie serio: Unai Emery powiedział w wywiadzie, że w lutym 2017 czuł się tak, jak Bronisław Komorowski w lutym 2015. Że miał po swojej stronie statystykę - czyli Boga. I że już rozumie, w jak zabobonnych wiekach przyszło nam żyć.

:]
-
2017/03/11 11:59:11
Kazdy porzadny coach zaparkowalby busa z taka zaliczka, Emery zachowal sie zgodnie z kanonami futbolu, do tego lebski plan z Lucasem ktory mial penetrowac flanki ktorych Barcelona nie miala i Di Maria wchodzacy z lawki na dobicie, genialne po prostu, zabraklo moze Grzeska w pelni formy zamiast pizdusia Rabiota i Barcelona bilaby w mur do polnocy. Nie liczac indywidualnych errorow, ktore nie przystoja w okregowce, darowizm sedziego i flaszu geniuszu juniora PSG bronilo zacnie a Barcelona nie stawarzala zadnych czystych okazji strzeleckich. 3-1 dla Barcelony, karny za ewidentny faul od tylu na Maryji, czerwona kartka 3:2 pol godziny do konca, rozbita w 3dupy Barcelona i PSG ten mecz wygrywa albo minimum remisuje. Emery ogral Barcelone, ogral Lucho ale przegral z gwizdkami. Smrod stulecia, ktory powoduje ze tak wybitny taktyk jak Emery przez januszow postrzegany jest jako winny.
-
2017/03/11 12:14:05
Parę osób czepia się fragmentu "drużyna, która przez cały mecz przesiaduje na wrogim polu karnym lub pod wrogim polem karnym, daje mu [sędziemu] mnóstwo okazji, żeby pomylił się na jej korzyść i w sposób fundamentalnie wpływający na wynik", a ja bym w nim po prostu wyciął pogrubiony fragment i się z nim zgodził.

Jakkolwiek (trochę) rozumiem cały szum, tak nie bardzo ogarniam jego skalę. Chciałbym zauważyć że nawet i w tym sezonie mylono się też na niekorzyść Barcelony, a podobnego oburzenia nie pamiętam. Można powiedzieć że to przez rangę rozgrywek - Chelsea 2009 czy PSG 2017 oglądało więcej osób niż jakiś mecz ligi hiszpańskiej. Ale to też wszystkiego nie wyjaśnia, bo w poprzednim finale LM Real Madryt strzelił gola na 1:0 ze spalonego - nie wykluczam że mam słabą pamięć, ale takiego gardłowania nie było. Po prostu staram się zrozumieć co powoduje, że kontrowersje akurat w meczu tej konkretnej drużyny nawet naczelnego poetę tego bloga są w stanie zmusić do przemawiania prozą, wzbudzają tyle emocji. I średnio to rozumiem.
-
2017/03/11 14:54:57
@dosia1922
Liczba błędów.
-
2017/03/11 14:55:05
@ytuch
Wykluczanie możliwości oszukania bogatszego klubu () jest nieprawdziwe.
Dlatego niczego takiego nie sugeruję i chyba w ogóle bym nie zdołał takiego nonsensu wymyślić (zresztą wcale nie traktuję PSG jako bogatszego klubu). Przeciwnie, zwolennikom spiskowej teorii o Barcelonie potajemnie wspieranej przez sędziów, bo to wielki biznes, zwracam uwagę, że Paryż to równie wielki biznes

twierdzenie, że jeśli pozwala się rywalom przebywać dłużej we własnym polu karnym to ma się większe szanse na bycie "oszukanym" jest nieprawdziwe.
Jest nie tylko prawdziwe, ale dość oczywiste. Jeśli co rusz wjeżdżam w pole karne i sędzia musi ocenić 10 razy sytuację, w której mój piłkarz się przewraca, to przy 2 błędach na moją korzyść i 3 na moją niekorzyść (powiedzmy, że 5 razy decyzje są słuszne) dostaję 2 karne. Jeśli w moje karne rywal w ogóle nie wjechał, to szans na karnego nie ma żadnych.

Przedstawiłem fakty z przeszłości.
Tak, zgadzam się, wszystko się może zdarzyć, ta teza może zamknąć każdą dyskusję. Ale rozmawiamy o tym, co bardziej, a co mniej prawdopodobne. Jeszcze raz: naprawdę trzyma się Twoim zdaniem kupy teza, że sędzia zwlekał z ofiarowaniem Barcelonie 3 goli do 88. minuty?

@wielmozny-przeciwnek
Nie będę wskazywał, gdzie zachował się Pan po chamsku, nie wiem też, jak często tak się Pan zachowuje, bo akurat Pańskie komentarze omiatam wzrokiem. Nie będę też tłumaczył, czego ma Pan unikać w przyszłości, jeśli chce Pan tu pozostać. Informuję tylko, że jeśli jeszcze raz zobaczę równie ordynarne sformułowanie, banuję. Bez ostrzeżenia. Proszę to przemyśleć.
-
2017/03/11 15:16:30
@ytuch
Rozumiem, że tylko w meczach Barcelony sędzia popełnia dużą ilość błędów.

Zresztą, w środowym meczu tych błędów było, tak konkretnie, ile? Ja sam patrząc na kolejne powtórki skłaniam się ku temu, że przy karnym na 5-1 jednak był faul. Ale teatr Suareza zdaje się to kompletnie przykrywać, to jest zapewne kwestia interpretacji. Powtórkę wyjaśniającą sytuację z Mascherano i Di Marią z chęcią bym zobaczył, ale takiej powtórki nie ma.

Dalej: ile konkretnie było tych błędów w (dwu)meczu z Chelsea, i czy aby na pewno wszystkie na korzyść Barcelony? A jednak wydźwięk jest podobny i pobrzmiewa UEFAloną. Wiele osób uderza w tony przekrętu i podejrzeń zamiast przejść do porządku dziennego nad faktem, że obejrzał kolejny w swoim życiu mecz z kilkoma błędami sędziego - ani pierwszy, ani ostatni.
-
2017/03/11 16:51:25
@dosia
Powtórkę wyjaśniającą sytuację z Mascherano i Di Marią z chęcią bym zobaczył

vimeo.com/207560257
www.youtube.com/watch?v=JhYXbGO7ylc

ile konkretnie było tych błędów w (dwu)meczu z Chelsea, i czy aby na pewno wszystkie na korzyść Barcelony?

Nie wiem jak w Barcelonie, ale w Londynie największym błędem było wyrzucenie Abidala (tak na marginesie, sędziowie dość zgodnie twierdzą, że największym błędem sędziego w meczu z PSG było niepokazanie Verrattiemu żółtej kartki za faul na Ter Stegenie, co byłoby drugą w ciągu dwóch minut...).
-
2017/03/11 17:19:26
@dosia1922
Nie ocenię czy "tylko w meczach Barcelony". Umiem odpowiedzieć tylko na pytanie - dlaczego po konkretnych meczach Barcelony jest taki szum: bo kontrowersji było sporo. No i awanse nie były zdecydowane tylko na skraju. Bez 2 błędów nie awansowaliby.

@rafal.stec
"Jest nie tylko prawdziwe, ale dość oczywiste."
W 2009 Chelsea przebywała na polu karnym Barcelony dość często i mimo to (a może i między innymi dlatego) została oszukana*. Skandal* polegał na tym, że odebrano* jej karne.
Jeśli wejdziesz w pole karne rywala 3 razy - 1 błędnie podyktowany karny dla Ciebie, 2 razy błędnie karny odebrany to możesz powiedzieć: Mamy remis 1:1, bo sędzia dał nam 1 karnego zamiast 2.
[Opinia: wydaje mi się, że częściej sędziowie przegapiają karne niż przyznają je niesłusznie. To o tyle możliwe, że łatwo coś przegapić - planów jest kilka, łatwiej jest nie podjąć decyzji o karnym.]
(*Na potrzeby powyższej wypowiedzi przyjmuję, że wszystkie kontrowersje to błędy. Nie chodzi mi o konkretny mecz/spisek, tylko to czy styl gry sprzyja błędom.)
Widzę tylko 1 "styl gry", ułatwiający sędziom podejmowanie błędnych decyzji na korzyść - nurkowanie.

"naprawdę trzyma się Twoim zdaniem kupy teza, że sędzia zwlekał z ofiarowaniem Barcelonie 3 goli do 88. minuty? "
Nie zdziwiłoby mnie gdyby sędziowie podejmowali decyzje w "stykowych" sytuacjach na korzyść konkretnej drużyny. Karne były na 3:0 i 5:1. Piłkarze Barcelony to w dużej części jawni oszuści, mam wątpliwości czy reszta klubu jest uczciwa. A przykłady Korei, OM, Juventusu pokazują, że różne rzeczy są możliwe. Oczywiście nie mam dowodów i nie ma sensu oskarżać nikogo (poza "nurkami") ani węszyć spisków. Po prostu szkoda jak sędziowie wypaczają widowisko, a uważam, że było tak i z PSG i z Chelsea.
-
2017/03/11 18:37:52
Oczywiście "Lalkę" cytowałem z pamięci (zawsze tak robię i mam świadomość, że bardziej to odzwierciedla moje opinie niż dokładność cytatu... - myślę, ze w swobodnej dyskusji to jest dopuszczalne...).
Nie zaglądałem do niej od wielu lat i nie wykluczam, że na powieść nałożył mi się film... - myślę, że mógł to być przede wszystkim serial. Ale na pewno sobie odświeżę tylko, że na dzisiaj nie jest to moje priorytetowe zajęcie.
-
2017/03/11 22:17:18
Hej tam w górę!

Czuję potrzebę podsumowania swojego stanowiska. Mnie wzburzyło, że mecz został uznany za arcydzieło. Nie mogłem i nie mogę się z tym zgodzić, uważam, że to nieprawidłowa ocena.

Boli mnie to jakoś tym bardziej, że na arcydzieło po cichu liczyłem, arcydzieła jednak nie ujrzałem (tak mówią oczy duszy, ale też szkiełko!), a recenzenci, których cenię, wskazują, że się mylę.

Wrócę teraz poprzez "Lalkę" do poprzedniego "ja". Kronikarz w jednym z tekstów (po meczu Napoli - Real) napisał, że Ramos zasłużył na pomnik zawieszony nad ziemią. Profesor Geist się kłania!

414

Ps Nawet jak Prus tego wprost nie napisał, to Wokulski na pewno był przyjmowany któregoś razu w przedpokoju.
-
2017/03/11 23:21:26
@Stanisław
Kto wie, być może wciąż tam siedzi :)
-
2017/03/12 01:12:18
Panie Redaktorze,
z pewnością kojarzy Pan sprawę Krzysztofa Olewnika i jedno z trafniejszych jej podsumowań: nie chodziło o okup.
W naszym przypadku można by rzec: nie chodzi o spisek.
To kwestia zwykłej uczciwości i przyzwoitości.
Relacja z meczu Barcelona-PSG powinna wyglądać tak: oszuści i złodzieje, przy wsparciu totalnego patałacha, ograli gamoni, którzy sami siebie zastraszyli przed meczem.
Polecam tekst Pana redakcyjnego kolegi, Pawła Wilkowicza, który jako jedyny, rzetelnie opisał to, co się stało w środę.
-
2017/03/12 09:10:37
@fadiga
Aha, czyli oszuści i złodzieje strzelili gamoniom pięć czystych goli i lekko dyskusyjny szósty? Fajn baj mi.
-
2017/03/12 09:53:39
@up
Radzę nie wstawiać własnych opinii do cudzych. Karny po nurku Suareza nie dla każdego był "lekko dyskusyjny", dla niektórych wejście w głowę leżącego można uznać za faul w ataku, a nie karny na 3:0.
Poza tym wspominając o 6 golach "zapomniał" Pan o 5 PSG. Czyli lepiej jakby Pan to ujął tak:
"Oszuści i złodzieje strzelili 6 goli w tym 1 nieprawidłowy, 1 kontrowersyjny, a stracili 5 w tym 1 u siebie, a jeszcze ta kontrowersja z Di Marią. Fajn baj mi."
-
2017/03/12 09:59:59
W tej sytuacji są jakieś kontrowersje?

www.youtube.com/watch?v=H6WomBkrbbI

mobile.twitter.com/FCBW_A7/status/840275981550137345/photo/1

W momencie kiedy obrońca PSG dostrzegł, że przegrał walkę o pozycję, nie był w ogóle zainteresowany piłką.
-
2017/03/12 10:10:03
@ytuch
Najserdeczniej Pana upraszam o dyskutowanie z tezami napisanymi, a nie z tezami, jakie Pan w swojej łaskawości raczy sobie dopisywać. Gdyż kol. Fadiga wyraźnie napisał:
"Relacja z meczu Barcelona-PSG powinna wyglądać tak"
Jeżeli dostrzegł Pan w meczu (nie w dwumeczu) Barcelona-PSG "pięć goli PSG", to usilnie upraszam o udostępnienie jakiegoś materiału filmowego który by to potwierdzał - gdyż nie chcę bezpodstawnie Pana oskarżyć o bredzenie.
Pańskie opinie o karnych są uprawnione jako opinie, jako oceny zastosowania przepisów przez sędziego kwalifikują się bliżej jakiegoś fanbojstwa z okręgówki.
-
2017/03/12 11:43:21
@alp61

to czy się pomyliłeś czy nie - zupełnie mnie nie obchodzi, ale robienie z tata wariata, byle się do błędu nie przyznać, jest irytujące, zwłaszcza że przy obecnych możliwościach technicznych każdy cytat z klasyki można znaleźc w 3 minuty wpisując odpowiednie tagi w wyszukiwarkę. A jak szuka się 3 dni i nie znajduje, to znaczy że szuka się czegoś, co nie istnieje.
-
2017/03/12 11:45:05
PS : w filmie jest tak samo jak w książce, czyli chodzi o Molinariego, a nie Wokulskiego
-
2017/03/12 11:55:58
Jeśli nadal Wam trudno pojąć dlaczego arbiter zagwizdał faul na Suarezie to
proszę sobie obejrzeć przewinienie Marqinhosa z 71 minuty.
Sędzia był konsekwentny, przynajmniej w tym przypadku.

fullmatchsports.com/full-match-highlights-barcelona-vs-psg-ucl-2016-17/?tab=second-half
-
2017/03/12 12:11:05
Cały czas odnoszę wrażenie, że dyskusja tak naprawdę nie dotyczy wydarzeń meczowych tylko słów jakich używamy dla określenia tego co się stało.
Nikt z nas nie lubi nurków, zwłaszcza nurków rywala. I tak już mamy, że w sytuacjach spornych stajemy najczęściej po stronie słabszych. A w piłce tak się jakoś składa, że ci "wybitni" nurkowie to piłkarze lepsi technicznie, często o statusie kosmicznie wynagradzanych gwiazd i grający w bogatych klubach o utrwalonym statusie Mistrza. Zlać Mistrza to największa frajda... - dla piłkarzy na boisku i dla nas kibiców. W tym meczu na pozycji słabszego grało PSG.
I nikt z nas nie lubi pomyłek sędziowskich, najbardziej tych dokonywanych na niekorzyść naszych. Jak na sympatie nałożą się emocje to efekt jest oczywisty.
W tym meczu omyłek było sporo, w tym dwie najbardziej jednoznaczne, które przesądziły o losach meczu, bo popełnione w kluczowych momentach gry... - myślę o braku karnego dla PSG (byłoby na pewno pozamiatane, jeżeli gol z karnego by padł) i karny za nurka/nie nurka Suareza dla Barcelony, w konsekwencji którego pozostała ona w grze.
Mniej istotnych błędów i sytuacji stykowych było oczywiście więcej, co dodatkowo podkręca emocje zwłaszcza, że te w ostatnich minutach premiowały Barcę.
Tylko czy wydarzenia, które obserwujemy niemal w każdym meczu, uzasadniają teorie spiskowe, stawiane zarzuty oszustwa i przekupstwa?
Dopóki nie będę miał jednoznacznych dowodów nikt mnie do tego nie przekona.
-
2017/03/12 12:37:38
@alp
No Stach się na przykład uparł na słowo "arcydzieło", które nie wystąpiło w żadnej z notek Rafała :) a już na pewno nie w kontekście popisu gry gry Barcelony.

Jeżeli zaś chodzi o nurkowanie i inne naciąganie przepisów... Ileż mamy sytuacji, w której cwany obrońca minimalnie naciąga przepisy "bo tego się nie gwiżdże". Z podobnych powodów cwany napastnik wyolbrzymia znaczenie kontaktu. Mnie się nasuwa taka refleksja, inspirowana trochę przywołanym przez Ciebie meczem Juve: obrońcy się uczą, że idąc na zablokowanie piłki ręce się chowa, nawet za plecy. W dyskutowanej sytuacji Marquinhos skacząc do piłki tak się odmachnął łokciem (!! machanie łokciem to piłkarski kryminał!) że aż ciężko uwierzyć, jak udało mu się tę rękę wyhamować, jednocześnie zaś z rozpędu zbytnio zbliżył się do zadka Suareza (widziałem sugestie, że Suarez cwanie wyhamował, żeby zostać sfaulowanym). Niestety, taka nieostrożność to też błąd obrońcy (aha, zwracam uwagę, że Marquinhos wcale nie protestował...)
Tak na marginesie, to gdyby di Maria się efektownie wywrócił po puknięciu go w piętę przez Mascherano, to mecz byłby pozamiatany.
-
2017/03/12 12:55:46
@bartoszcze
Powiedzieć dyskusyjny o karnym na Suarezie, to nic nie powiedzieć. Rozumiem-biedny sędzia był źle ustawiony. Tymczasem na powtórce z faulem Neymara (ewidentna czerwona kartka) widać wyraźnie, że sędzia był ustawiony odpowiednio. I co?
I nic!
Nie sprowadzajmy wszystkiego do jednej sytuacji. Tych spornych było naprawdę podejrzanie dużo.
Swoją drogą jak czytam Twoje wpisy w tym temacie, stawiałbym w ciemno, że masz jakąś rodzinę w Barcelonie ;-)
-
2017/03/12 13:11:03
Literatura piękna oczami wyszukiwarki??? Wygooglana rzeczywistość???
Dla mnie chyba na to już za późno...
Chyba ju z na zawsze fundament poznania wyznaczać będą trzy wierzchołki; - wiem, rozumiem, wierzę.
Chociaż, jak przekonuje nas Stanisław, "tak naprawdę to nie wiadomo"

@Bartoszcze
Tak. A przy tym całkowicie pomijamy, że PSG przyjętą taktyką i sposobem jej realizacji aż prosiło się o taki finał.
-
2017/03/12 13:13:59
@fadiga
Powiedzieć dyskusyjny o karnym na Suarezie, to nic nie powiedzieć.

Sędziowie mówią, że dyskusyjny. I taki jest wszędzie poza Paryżem, Madrytem i Barceloną ;)

na powtórce z faulem Neymara (ewidentna czerwona kartka)

To dla sędziów też jest dyskusyjne. Jak pisałem wcześniej, dla sędziów najbardziej bezdyskusyjny jest brak drugiej żółtej kartki dla Verrattiego :)
-
2017/03/12 13:23:29
Skoro już pociśnięty jest wątek tego sędziego, to dobrze, że po golach dla Barcelony nie zaprezentował czegoś takiego:
www.youtube.com/watch?v=StRVqK7xgw4

Niektórzy tłumaczą, że dobrze zastosował przywilej korzyści i stąd ta celebra, ale tak czy owak pojechał trochę po bandzie:) W sieci można wyszukać inny mecz, gdzie też okazuje radość po bramce Spurs, których ponoć jest fanem.
Z innych wpisów można się dowiedzieć (nie sprawdzałem), że Arsenal w meczach prowadzonych przez tego arbitra (Mike Dean, to o nim mowa), wygrywa jeden mecz na cztery.
Co do samego sposobu prowadzenia zawodów się nie wypowiadam, bo nie wiem, czy on w tych meczach pomaga rywalom Kanonierów i samym Spurs, czy nie.

Postać, że tak napiszę nietuzinkowa:) Polecam odpalić Mike Dean funny moments czy coś w ten deseń. Śmiesznie i strasznie..
-
2017/03/12 15:54:26
@alp61

"wygooglana rzeczywistosc ?"

what ?

myślisz, że "Lalka" w pdf rózni się czymś od "Lalki", którą wypożyczasz w bibliotece ? :]

nikt ci uwagi nie zwrócił, poza mną, bo nikt tej ksiązki nie zna i nikt się nie kapnął, że zrobiłeś błąd.

propozycja sklorzystania z gugla celem odnalezienia cytatu, to nie "guglanie rzeczywistosci", ale próba wyjaśnienia sytuacji, skoro już postanowiłeś proste i banalne sprostowanie potraktować jak atak na własną godnośc i sens istnienia.

coś mi się zdaje, ze cały problem polega na tym, że pechowo to ja ci zwróciłem uwagę na ten błąd. gdyby to zrobił ktoś inny, to chętnie to zaakceptował. A tak... siły brak :]

zresztą, pal licho, nie zamierzam ciupasem egzekwować od ciebie czegokolwiek. rozbawiło mnie do irytacji wyłącznie to, w jaki drybling, którego patronem śmiało mógłby zostać św. Wit, wdałeś się celem negowania faktów. Garrincha przy tobie, to niezdarny trampkarz.
-
2017/03/12 16:11:45
@ytuch
Piłkarze Barcelony to w dużej części jawni oszuści, mam wątpliwości czy reszta klubu jest uczciwa.

Co znaczy 'jawni oszuści'? Znaczy oszukują bardziej niż piłkarze jakiej drużyny? Czy to 'fakt', czy 'opinia'?
Ale może wreszcie docieramy do sedna - nurkujesz we wrogim polu karnym i kiedy jesteś przy piłce. A tylko wtedy sędzia może nabrać się na oszustwo. Dlatego styl gry, owszem, wpływa. Nurkują niemal wszyscy, tylko nie każdy ma tyle samo okazji.

Nie zdziwiłoby mnie gdyby sędziowie podejmowali decyzje w "stykowych" sytuacjach na korzyść konkretnej drużyny. Karne były na 3:0 i 5:1.

Tak już zupełnie nawiasem, bo nie mam siły rozbierać na cząstki elementarne każdego epizodu - gdyby sędzia nie miał aż wyrafinowanej strategii, to przed przerwą miał dwie okazje na karne dla Barcelony po zagraniach ręką PSG (nie twierdzę oczywiście, że powinien był podyktować).

@stanislaw414
Mam nadzieję, że 'arcydzieła' nie wytropiłeś u mnie. Ja wręcz podkreśliłem, jak brzydko Barcelona wygrała, i to już w pierwszym tekście, pisanym w wariackim tempie na gorąco.
Natomiast cały wieczór był niezwykły, bez dwóch zdań.
-
2017/03/12 16:45:37
"nikt ci uwagi nie zwrócił, poza mną, bo nikt tej ksiązki nie zna"... - to chyba zamyka merytoryczną dyskusję.
-
2017/03/12 16:55:04
@alp
Ale patrz jaką masz zasługę, dzięki Tobie Przecinek przekartkował Lalkę! (przynajmniej wirtualnie)
-
2017/03/12 17:54:24
@bartoszcze
Ja tymczasem uważam, że sport jest dla kibiców, a nie dla sędziów.
I ci kibice w dużej mierze czują się oszukani i zwyczajnie nie chcą widzieć takiego dziadostwa w lidze mistrzów.
-
2017/03/12 17:54:24
Wiadomo, że poza Barceloną sami kryształowi - nabieraniem sędziów się brzydzą, nie nurkują, nie faulują, ręką sobie nie pomogą, etc.

Ręce opadają...

Jakby słuchać paplania polityków wiadomej partii, wg której wszyscy spoza ich stada, to komuniści, złodzieje, zdrajcy i nie-Polacy.
-
2017/03/12 18:24:19
@Rafał

"Mam nadzieję, że 'arcydzieła' nie wytropiłeś u mnie. Ja wręcz podkreśliłem, jak brzydko Barcelona wygrała, i to już w pierwszym tekście, pisanym w wariackim tempie na gorąco. Natomiast cały wieczór był niezwykły, bez dwóch zdań."

No jak nie u Ciebie, jak właśnie że również u Ciebie, a nawet przede wszystkim u Ciebie. Nie chodzi o to, że podkreśliłeś, jak Barcelona brzydko wygrała, ale - między innymi - o to porównanie do Stambułu.

Stambuł to było arcydzieło! Jeśli dyskutowany mecz stawiasz z nim w jednym rzędzie (a nawet - o zgrozo - ponad nim), to znaczy, że też uznajesz go za arcydzieło. Jasne, potem się z tego wycofałeś (uff!), ale w przepaść tegoż Camp Nou, też nie strąciłeś.

Nie chodzi o to, czy ktoś ładnie grał czy nie, przecież wiesz. Już nawiazywałem wcześniej do oczywistości o tym, iż brzydki mecz może być piękny, a piękny może być brzydki, można o tym dyskutować dzień i noc.

Ten piękny nie był i nie chodzi o grę Barcy. Nie wiem, co rozumiesz pod sformuławniem "wieczór był niezwykły". Jesteś nim zachwycony? Ja nie jestem i jestem wręcz zaskoczony konsekwencją swojego stanowiska w całej naszej dyskusji.

Zdaję sobie sprawę z tego, że być może się trochę zagalopowałem i dopuszczam również myśl, że nie do końca dobrze interpretuję tzw. intencję autora w ostatnich Twoich tekstach.

Na koniec dodam, iż te teksty mi się bardzo podobają (wiadomo). Przecież nie są one po to, żeby się z nimi w całości zgadzać. Dodam również, iż narzucanie autorowi tez, jakie powinien on zawierać w swych utworach, uważam za absurdalne.

Aha, i na pewno piękna jest dyskusja, w którą nas wciągnąłeś!

Rety!!! Słyszę Róg Pierwszgo Herolda Księstwa!!! Na Trygława i Swaroga!!! Synkowie, synkowie!!! Szybciej, przynieście ojcu zbroję!!! Spóźnię się, no nie ma szans, spóżnię się (...)

414

Ps

Załuję, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie z nawiązaniem do Twojego tekstu o "Wojnie futbolowej" (dotyczące "piękna" dzieła) ani nie dałeś mi namiarów na jakiś materiał po meczu Włochy - Korea Południowa.

Z niecierpliwością czekam na kolejny felieton.
-
2017/03/12 18:39:00
@kaleb

Nie ma takiej opcji, że Woklski siedzi teraz w przedpokoju, bo poszed na mecz. Zabrał ze sobą Molinarego, kibica Juve. Od razu po zakoczeniu spektaklu w Warszawie, wiadają w pociąg do Turynu, bo z kolei Molinari zabiera Wokulskiego na mecz Ligi Mistrzów.
-
2017/03/12 18:49:47
@Stanislaw414
A, dopiero teraz control efem znalazłem prośbę o tę Koreę. Z samego meczu na pewno nie nadawałem korespondencji - spędziłem cały mundial w Japonii (na własną prośbę, byłem pewien klęski Engela i nie miałem ochoty). Na pewno coś w podsumowaniach, ale nawet nie wiem, czy linki istnieją, to były chyba czasy przedportalowe (mogę poszukać, gdy będę w redakcji). Ale pamiętam, że i po latach wspominałem o 'szwindlu wszech czasów'.

Wieczór niezwykły w tym kontekście to po prostu inny niż wszystkie, niezapomniany, absolutnie wyjątkowy etc. Bez zabarwienia pozytywnego ani negatywnego.
-
2017/03/12 19:18:20
@fadiga
Ja tymczasem uważam, że sport jest dla kibiców, a nie dla sędziów.

Ale to oznacza, że Twoim zdaniem kibice mają decydować kiedy był faul, a nie sędziowie?
Ja się odwoływałem do sędziów jako do tych, którzy: 1. szkolą się w tym zakresie (kibice często nawet nie znają przepisów), 2. znają wytyczne w tym zakresie, 3. widzą faule z bliska, a nie tylko w TV, 4. są oceniani za to, czy prawidłowo odczytują takie sytuacje na boisku. Mam głębokie przekonanie że ich zdanie jest bardziej kompetentne.

@rafał&stach
Na portalu są jakieś materiały z mundialu 2002, ale żadnej relacji z tego akurat meczu nie wykopałem. Może z poziomu redakcji będzie łatwiej.
(nie wspominając, że kiedy mówisz "dla kibiców", to musisz sprecyzować dla których)
-
2017/03/13 00:09:56
"Znaczy oszukują bardziej niż piłkarze jakiej drużyny?"
To była raczej opinia. :) Nie muszą bardziej oszukiwać niż inni. Po prostu Suarez, Busquets , Neymar, Dani Alves (kiedyś) oszukują. W innych klubach oczywiście też są tacy. W Barcelonie (w innych klubach pewnie też) się oszustów toleruje, więc trudno się dziwić, że podejrzewa się, że nie tylko piłkarze oszukują.

Co do innych sytuacji - może nie widział, może uznał, że nie należy. Akurat karne podyktował na "dające nadzieję" wyniki. Mógł nie podyktować i chyba niewiele osób zarzuciłoby mu błąd.

Podsumowując:
1. Kilku piłkarzy często nurkujących, oszukujących.
2. Klub toleruje takie zachowania.
3. Sędziowie popełniają błędy na korzyść Barcelony (kilka na mecz).
4. Barcelona ledwo, ledwo przechodzi.
Czy jest dziwne, że 1 + 2 + 3 + 4 => teoria spiskowa?
-
2017/03/13 09:09:39
@bartoszcze
Ja z kolei mam głębokie przekonanie, że w kwestii gaf sędziowskich doszliśmy już do ściany. O czym dobitnie przekonujemy się oglądając poniższy skrót(50 sekunda):
www.youtube.com/watch?v=4DEyFxhIMw8

Najwyższa pora na wprowadzenie zapisu video, tak jak zostało to zrobione w wielu innych dyscyplinach. Jestem pewien, że problem teorii spiskowych i skandalicznych decyzji sędziowskich rozwiąże się sam.
-
2017/03/13 09:35:48
@fadiga
Ale doszliśmy do ściany bo?
Nie chcę powtarzać tego, co już było pisane (w tym powtarzać linków), na swoich blogach mam tag "sędziowanie", pod którym opisywałem rozmaite historie związane zarówno z pomyłkami, jak i niuansami sędziowania. Także o stosowaniu techniki wideo :)

A na koniec i tak decydować będzie interpretacja: czy Mascherano na pewno trącił di Marię, czy było to przed strzałem czy po, czy mogło to spowodować zachwianie czy upadek, czy faul Neymara był brutalny, czy tylko nierozważny, czy Marquinhos popchnął lub potrącił Suareza etc etc. Wideo co najwyżej pozwoli się bliżej przyjrzeć (i mówię to po obejrzeniu iluś tam powtórek, a nie przed)
-
2017/03/13 12:42:41
@bartoszcze
Bo jeśli sędzia dyktuje karnego za rękę zawodnika drużyny atakującej, to już gorzej być nie może.
Tu zapis powtórki rozstrzyga wszystko i to w bardzo krótkim czasie.
A przy okazji z czasem uda się wyeliminować oszustów w typie Suareza.
-
2017/03/13 13:09:12
Ręka Maradony, ręka Furtoka, ręka Henry'ego, ręka Vilforta.
Karny za rękę bramkarza (Turcja, XII 2016).
A ilu przypadków nie znamy i nie poznamy...
To gdzie ta ściana?

A jeżeli chciałeś tylko powiedzieć, że jesteś za powtórkami wideo, to tak trochę chaotycznie o tym piszesz i trudno zgadnąć.
-
2017/03/13 13:40:26
@bartoszcze
Chyba jednak nie aż tak chaotycznie, skoro udało się odgadnąć ;-)
Nadto nie podoba mi się fakt, iż do marnego meczu i mocno dyskusyjnego(jak to zgrabnie ująłeś) zwycięstwa dorabia się romantyczną historię o wspaniałym zespole.
To wszystko co chciałem powiedzieć.
-
2017/03/13 13:47:28
@fadiga
Chaotycznie, bo dopiero za którymś razem wymyśliłem do czego zmierzasz :)

Czy ktoś dorabia romantyczną legendę - nie wiem, może w Barcelonie, natomiast na pewno ten mecz/dwumecz przejdzie do historii niesamowitych powrotów/finiszy, jak Liverpool-Milan, Manchester-Bayern, Korea-Portugalia czy Deportivo-Milan.

-
2017/03/13 13:59:39
@alp61

merytoryczną dyskusję zamknęło sprostowanie przeze mnie twojego błędu.

@bartoszcze

tyle wysiłku, starań, specjalnych diet i nikogo nie rozbawiłeś.









-
2017/03/13 14:06:01
@bartoszcze
Otóż nie tylko w Barcelonie:
okonski.blog.tygodnikpowszechny.pl/2017/03/09/barcelona-czyli-tu-i-teraz/

Tak się składa, że wymienione przez Ciebie mecze widziałem i błędów sędziowskich decydujących o końcowym wyniku jakość sobie nie przypominam.
Kojarzę wolę walki i wiarę w zwycięstwo, a nie cwaniactwo, kombinowanie i wywieranie chorej presji na arbitrze.
Trochę nie na miejscu wydaje mi się więc porównanie barcelońskiego gniota z meczami, w których wydarzyło się naprawdę coś wielkiego.
-
2017/03/13 14:48:56
@fadiga
Rozumiem, że Ty również nie zauważyłeś, że Barcelona musiała strzelić sześć goli żeby awansować, a pretensje masz do jednego? Te pozostałe pięć to sędzia z kapelusza?
Naprawdę wszystkich w Madrycie aż tak d..y bolą?

PS pogratulować oglądania Eusebio!
-
2017/03/13 15:26:42
@bartoszcze
Nie bardzo kojarzę skąd Ci ten Madryt wyskoczył... Chyba mnie z kimś pomyliłeś???!!!
Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie mam rodziny w Hiszpanii ;-)

A pretensje mam do całokształtu. Bardzo dobrze wiesz, że kontrowersji było znacznie więcej niż jedna bramka. Sam te sytuacje wymieniałeś, więc nie ma potrzeby robić tego ponownie.

P.S.
Z Eusebio faktycznie trochę popłynąłem ;-)
-
2017/03/13 16:09:04
@fadiga
A bo to mało meczów z kontrowersjami?
Strzały Hursta czy Luisa Garcii już wymieniałem. Każdy może długo jeszcze. Także meczów, w których błąd w jedną stronę uruchamiał korzystną sytuację dla drugiej strony. Gdzie widzisz cwaniactwo, chorą presję na sędziego przy faulu Neymara lub przy sytuacji di Marii?
Karny to nie gol (kłania się ręka Suareza w ostatniej minucie ćwierćfinału mundialu). Neymar mógł pomylić się w każdej sytuacji: przy wolnym, przy podaniu do Suareza, przy karnym, przy podaniu do Roberto, i tematu by w ogóle nie było. Roberto mógł nie wykorzystać tej sytuacji, i tematu by w ogóle nie było. Sędziowie mogli się pomylić i gwizdnąć spalonego przy akcji Roberto, tematu by nie było (lub inny)...
Trzy gole od 88 minuty, w sytuacji gdy dokładnie tyle było potrzebne do awansu - tego sędzia nie podarował. To jest rzecz nieprawdopodobna, bez względu na to co sądzimy o karnym (zasygnalizowanym przez asystenta). Nawet jeśli sędzia dał szansę, to trzeba ją było wykorzystać. To jest właśnie niesamowite w tym meczu, a nie to że akurat Barcelona awansowała.

PS Jak ja bym chciał mieć kogoś znajomego w okolicach Barcelony! ;)
-
2017/03/13 16:37:56
@bartoszcze
Wszystko to prawda.
Jednak smród i niesmak pozostanie na zawsze.
Ładnie to ujął jeden z forumowiczów na blogu red. Okońskiego - to tak jakby zachwycać się zwycięstwem Man.Utd nad Bayernem po golu strzelonym ręką.

I to właśnie kibiców Barcelony boli najbardziej. Ilekroć nieopatcznie napomkną o sławetnym 6:1, znajdzie się ktoś, kto przypomni im okoliczności tego zdarzenia.
-
2017/03/13 18:06:45
@fadiga
Zawsze mogą się odwołać do meksykańskiego mundialu i meczu Argentyna-Anglia ;)
6:1 i trzy gole od 88 minuty zostaną na zawsze, kontrowersje się z czasem zatrą (choć kibice są pamiętliwi); jeżeli Barcelona szybko odpadnie, to mało kto będzie do tego awansu wracał, jeżeli Barcelona zdobędzie trofeum, to nikogo w Barcelonie nie będzie obchodziło co mówią o sędziowaniu w tym meczu.
I podkreślmy jedną rzecz bardzo wyraźnie: mówienie o pięknie w kontekście tego meczu jest uzasadnione kiedy mówimy o pięknie futbolu jako takiego, a nie o pięknie Barcelony czy tego meczu.
-
2017/03/13 18:51:30
@bartoszcze i @fadiga

Obiła mi się o oczy taka fraza, że najpiękniejszy mecz, to byłby taki, w którym po 24 h nieustannej gry, wciąż wisiałby wynik 0:0, a niezmordowane drużyny prowadziłyby kolejne akcje. Wy gracie już dłużej, goli było mnóstwo, a do dogrywki wciąż daleko!

Szacun i ukłony!!!
-
2017/03/13 18:52:05
@fadiga

Na pewno kibiców Barcelony nie mogą boleć porównania do wygranej po golu ręką - bo takie porównanie to bzdura.
-
2017/03/13 20:44:08
@bartoszcze
I znowu się zgodzę. O tym czy ten mecz zostanie zapamiętany zdecyduje końcowy efekt.

W poszukiwaniu piękna w futbolu polecam Newcastle-Arsenal z 2011.
Tego widowiska nie zapomnę do końca życia.
-
2017/03/13 20:59:19
@stanislaw414
Dziękuję :-)
Myślę, że powoli finiszujemy, bo ile można ;-)
-
2017/03/14 22:37:43
Podobno w meczu Leicester-Sevilla na kwadrans przed końcem sędzia dał Sevilli na wyrównanie stanu dwumeczu karnego "którego się nie gwiżdże".
I... Sevilla odpadła.
-
2017/03/15 21:49:45
Baaardzo odległa analogia ;-)
Oj bolą te kontrowersje sprzed tygodnia, bolą.
-
2017/03/15 21:52:21
W Madrycie może bolą ;)
-
2017/03/15 22:36:56
@bartoszcze
Podobno ŁKS w 1993 wygrał 6:0... i nie wyprzedził w tabeli Legii.
-
2017/03/16 16:01:16
@bartoszcze

I podkreślmy jedną rzecz bardzo wyraźnie: mówienie o pięknie w kontekście tego meczu jest uzasadnione kiedy mówimy o pięknie futbolu jako takiego, a nie o pięknie Barcelony czy tego meczu.

Exactly.

@fadiga

Oj bolą te kontrowersje sprzed tygodnia, bolą.

Kogo bolą, tego bolą :) Podejrzewam, że na wszystkie tego typu teksty w Barcelonie pada jedna odpowiedź: Whatever, dude, właśnie awansowaliśmy do kolejnej rundy mimo przegranej 0:4 w pierwszym meczu.
-
2017/03/16 19:23:45
@up
Myślę, że tak właśnie jest. A A. Ruud Marusarzowi puchar chciał oddać... Piłkarze i kibice Barcelony zapominają, że to takie historie się pamięta 80 lat.
-
2017/03/17 13:31:14
@fidelrulez
Niech sobie tam mówią co chcą.
Przynajmniej wiadomo z kim mamy do czynienia - banda cwaniaków i oszustów, którzy nie cofną przed niczym, byle tylko wygrać.
UNICEF na koszulkach zobowiązuje - niech się dzieci uczą, jaki jest świat.
-
2017/03/17 13:36:49
@fadiga
OK.
To wskaż zawodników, którzy nie przewrócą się w polu karnym będąc potrącanym przez rywala, i którzy sami potwierdzą, że faulowali rywala w swoim polu karnym. Bo - jak rozumiem - tylko tacy nie są "cwaniakami i oszustami, którzy nie cofną się przed niczym".
-
2017/03/17 13:56:05
@bartoszcze
Proszę bardzo: Sergio Aguero.
Rok 2012, ostatni mecz sezonu, City potrzebuje zwycięstwa. W 94 minucie jest 2:2. Piłkę w polu karnym dostaje Aguero i przyjmuje kosę, po której piłkarz Barcelony zostałby pewnie zniesiony na noszach. Tymczasem on robi swoje i paru sekundach cieszy się z mistrzostwa.
Przykład drugi: Lionel Messi.
Jakoś nie kojarzę, żeby kładł się przy byle okazji.

Wcale nie trzeba daleko szukać ;-)
-
2017/03/17 14:13:13
@bartoszcze
A skoro wywołujemy się do odpowiedzi, to wskaż proszę inną drużynę z logo UNICEF na koszulkach ;-)
-
2017/03/17 14:42:06
@fadiga
Ten Aguero?
www.youtube.com/watch?v=K4sPElYvDgo
Ten Messi?
www.youtube.com/watch?v=z8SrMhUYRM8
www.youtube.com/watch?v=Kp1oQnszyxI
;)

PS Czy tylko z logo UNICEF jest się cwaniakiem i oszustem?
-
2017/03/17 15:02:56
@bartoszcze
Naprawdę słaby jest argument skoro wszyscy, to ja też. A już na pewno nie powinnyśmy pochwalać ani usprawiedliwiać oszustwa.

Ilekroć Ronaldo bywał faktycznie faulowany, a sędzia tego nie gwizdał, cieszyłem się. Dostawał bęcwał nauczkę, że cwaniactwo jednak nie popłaca.
Swoją drogą ze swoimi padolinami świetnie pasowałby do Barcelony ;-)

P.S.
Czy tylko mnie się wydaje, że logo UNICEF do czegoś zobowiązuje???
-
2017/03/17 16:05:21
A gdzie ja pochwalam lub usprawiedliwiam oszustwa?
Zadałem pytanie o zasadność oraz implikacje Twojego twierdzenia o cwaniakach i oszustach, zwłaszcza jeśli podstawą ma być mecz FCB-PSG, więc skup się na temacie, a nie pływaj w dygresje.
-
2017/03/17 19:21:00
@bartoszcze
A ja zadałem pytanie o UNICEF i też się nie doczekałem odpowiedzi.
-
2017/03/18 09:11:30
@fadiga
Znaczy uważasz, że przepisy gry w piłkę nożną nie są wystarczającą motywacją, żeby nie faulować, a dopiero znaczek UNICEF?