Blog > Komentarze do wpisu

Wiara w Ligę Mistrzów

Stękają ci, że Liga Mistrzów nudna jak flaki z olejem, że zawsze kopią ci sami, że komerchą aż cuchnie, sport z multipleksu, nieautentyczny, i jeszcze ten szmal, zawsze brudny, ufajdany ropą, gazem albo innym Abramowiczem. I nawet zaczynasz się zastanawiać. Może mają rację, przecież tylu wytrawnych znawców musi wiedzieć, co jest dobre, a co złe. Wątpisz.

Ale potem zaczyna się mecz. Wjeżdża na boisko drużyna bolid, przykładowo z Paryża – ufundowanego na mamonie szczególnie obrzydliwej, bo katarskiej. I rozjeżdża ów bolid tę wielką, cudowną Barcelonę. Patrzysz w zbaranieniu, jak tka grę Marco Verratti, gapisz się na opętanego demona prędkości Draxlera, zadajesz sobie pytanie, kiedy PSG padnie trupem od wściekłego pressingu. Nie, temu nie sposób nie ulec. Oni, piłkarze, też czują, że Champions League jest ponad wszystko, widać to w każdym ich geście. Dostajesz mecz petardę, oglądasz ogłuszony, słyszysz wyłącznie własne myśli – Liga Mistrzów jest najpiękniejszym prezentem, jakim obdarowano kibica,  Liga Mistrzów to najlepszy futbol, jaki się wydarzył, niech Liga Mistrzów trwa wiecznie.

Spisałem te akapity w przerwie, nie wiem, co będzie dalej. Ale wiem, że już odzyskałem wiarę, ciut nadwątloną przez tamto marudzenie. Wystarczył kwadrans patrzenia na boisko. Tam nie widać pieniędzy ani bonzów, do których należą kluby. Tam jest tylko czysty, wielki sport.

wtorek, 14 lutego 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/02/14 22:30:24
PSG sprawia wrażenie jakby bardziej pragnęło CL niż Golum pierścienia. Może zrzucili Zlatanowy balast i tak jak Inter czy Barca podbiją Europę tuż po jego odejściu. Ibra by się chyba załamał.
-
2017/02/14 22:35:26
Wjeżdża na boisko drużyna bolid, przykładowo Betis Sevilla ufundowanego na cholera wie czym. I rozjeżdża ów bolid tę wielką, cudowną Barcelonę... serio, Rafał obejrzyj kiedyś ligę hiszpańską.
-
2017/02/14 23:28:23
Nie wiem jak było w Paryżu. Zgodnie ze swoimi zasadami oglądałem jeden mecz. Ponieważ Grzegorz nie grał, wybrałem Borussię z Łukaszem. I do tej pory nie mogę się otrząsnąć jak można było przegrać mecz, skoro w pierwszych 45 minutach można było wygrać dwumecz?
-
2017/02/14 23:31:51
Masz rację Rafał. Tego nie można nie kochać...
-
2017/02/14 23:39:29
Dla mnie cichym bohaterem był Meunier - świetny w obronie, genialna akcja przy czwartym golu. Takie mam wrażenie (może być mylne, bo jaralem się meczem jak gospodarz bloga), że najmniej widocznym zawodnikiem PSG był ich kapitan Matuidi.
-
2017/02/14 23:51:30
gra sie jak przeciwnik pozwala - psg zagrało na, barcelona stała i nie podjęła walki, dzieciakom takie mecze się pewno na maksa podobają no ale na poziomie lm wolałbym, jako bezstronny kibic, równiejszego meczu...
dziś mogło/[powinno przecież być z 7-8 od zera, goście celny strzał oddali chyba w 70 min. - serio podobają się Wam takie jednostronne, wręcz jak z gry konsolowej, widowiska? ;)
-
2017/02/15 00:08:00
@major
Wjeżdża na boisko drużyna bolid, przykładowo Betis Sevilla ufundowanego na cholera wie czym. I rozjeżdża ów bolid tę wielką, cudowną Barcelonę... serio, Rafał obejrzyj kiedyś ligę hiszpańską.

Liga hiszpańska to inna bajka, ta wspanialsze smoki. W LM Hiszpanów gonią tylko Hiszpanie, o ile dobrze pamiętam z zeszłego sezonu. Z bieżącego zresztą też.
No i serio, Major, obejrzyj kiedyś ligę francuską. Albo wejrzyj przynajmniej w tabelę, tam Paryż wcale nie nie na czele.
Dla mnie to szokujące było.
-
2017/02/15 00:09:17
@maj.or
Pan Rafał oglądał chyba tylko ostatnie 15 meczów Barcelony w lidze hiszpańskiej.
Ale faktycznie w lidze hiszpańskiej Barcelona przegrywa równie często co w LM. (Tylko w La Liga troszkę więcej meczów grają.)
-
2017/02/15 00:25:57
@maj.or
A może mniej nawet niż ostatnie 2 lata? Za tydzień mijają 2 lata od przedostatniej w lidze hiszpańskiej porażki do zera. Raz w ciągu ostatnich 70-80 meczach. No i nie 4:0 tylko... 1:0.
-
2017/02/15 02:27:49
Gdzie jest ten wielmozny januszek co domagal sie wywalenia na zbity pysk Emeryego, ktory ponoc nie nadaje sie do wielkiego klubu i zastapilby go byle dziadem albo przegrywaczem Blanciem ? :)) Zapadl sie zapewne ze wstydu 10metrow pod ziemie, gdzie jego miejsce hehe. Co ja pisalem, stay cool to tegi fachowiec jeden z 2-3 najlepszych na swiecie dajcie mu normalnie popracowac i wyniki przyjda same, ze za slabe wyniki na poczatku odpowiadal glownie dyrektor sportowy dziwkarz Kluivert, ktory stracil stycznosc z futbolem w Curacao i zaczal mu sprowadzac Jese czy Ben Arfe, ktorzy nadaja sie na turniej Grupy Wyszehradzkiej a nie do powaznego grania w LM, wystarczylo ze zawital pierwszy bardziej ogarniety grajek z bardziej zwycieskiej rasy jak Draxler i od razu widac roznice. Jesli chcesz wygrywac matchupy LM musisz miec coacha, ktory idealnie ustawi zespol w takich meczach. Emery jest idealny, wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu.Guardiole moze wygrac talentem zawodnikow ze slabszymi, ale to jest karzel w porownaniu z Emerym, ktory potrafi opitalac faworytow.

Nalezaloby sie tez zastanowic nad Tuchelem, ktory znowu przerznal wazny mecz. Czy to kolejny dyzma futbolu ? Wzoruje sie na Guardioli co objawia sie glownie w bardzo slabej grze defensywnej jego klubu i specjalizuje sie w laniu leszczy jak swego czasu rozbita Legia ale jak przychodzi co do czego to on ustawia jakas dziwna taktyke a jego druzyna dostaje z buta, do tego ledwie 4miejsce w lidze, kosztem ogurasow. Do tego jest jednym z glownych kandydatow na zastepce Wengera nie wygrywajac absolutnie niczego. Wenger nie mogl znalezc lepszego nastepcy LOL.

Messi tym wystepkiem wlasciwie wykluczyl sie ze Zlotej Pilki, czyzby znow terminator Ronaldo zakasuje znow wszystkich w big games, moze byc ciekawie w sumie Lewy ma zyciowa szanse. Jak nie z Carlo to na lawce to z kim ?
-
2017/02/15 10:01:51
Co było wczoraj, zostaje w Paryżu...

(...) Skrzydlaty Ramos wznosił się nad najwyższym szczytem górskiego pasma Sierra de Guadarrama. - Mów co widzisz Skrzydlaty Ramosie! - zawołał do niego Kristianos ze szczytu Pealara, stając na lewej nodze, unosząc ręce i przyjmując pozycję podobną literze T, wywiedzioną z systemu Rodowego Żurawia (Zong He) - Nadchodzi burza! - odpowiedział donośnym głosem Skrzydlaty Ramos. - Se acerca una tormenta! (...)

Potrójne złoto. Iliada - historie.

ps z inspiracji dzisiejszym tekstem Kronikarza w wyborczej.pl
-
2017/02/15 10:33:58
@Stanisław
(...) nadchodzi burza (...)
To dopiero piękne.
-
2017/02/15 12:41:59
Ale zwycięstwo PSG było do przewidzenia, tylko rozmiar zaskakuje i tak kompletnie słaba gra Barcelony. Wielu moich znajomych fanów Barcy twierdziło że w Paryżu nawet remisu nie będzie. Jeden koleżka co ogląda namiętnie obie drużyny dawał 3-0 dla Paryża.

Mam na myśli tą "nudność", przecież tutaj do żadnej sensacji nie doszło, "nuda" nie została złamana. Spotkały się 2 drużyny wymieniane w gronie ścisłych faworytów Champions League, awans Paryżan sam w sobie nie będzie żadną sensacją. Jeśli chodzi o niespodzianki to liczę że zrobi ją dzisiaj Napoli :)

P.S. - jak dla mnie nuda całkowicie zniknie jak się pojawi w Europie taki nowy Ajax Amsterdam z lat 90. Czyli taka całkowicie niespodziewana, nie nasterydowana kasą potęga. PSG jednak szykowane jest przez szejków na czołową ekipę Europy od wielu lat. Miałem kiedyś nadzieję że FC Porto Mourinho będzie taką siłą, ale szybciutko bogatsi dokonali rozbioru tamtej drużyny.
-
2017/02/15 14:22:15
Barcelona już od zeszłego sezonu kuleje i coraz częściej miewa okresy gry w chodzonego.
Wyłazi bokiem przeciętna jak na taki klub ławka rezerwowych. Jak podstawowi wylatują przez kontuzje, albo mają obniżki formy, to zostaje tylko galaktyczna nazwa - i tak było wczoraj.
-
2017/02/15 16:41:42
@salvatore
RB Lipsk? ;)
-
2017/02/15 17:20:44
@salvatore82
Atletico?
-
2017/02/15 17:41:45
(...) Nie wypływaj dziś w morze Kristianosie, nie masz już takiej mocy jak niegdyś... - prosiła Atena. - Muszę przyjaciółko... - odpowiedział Kristianos - czekają na mnie... liczą na mnie Królewscy Argonauci, któż miałby chwycić za wiosła, jeśli ja, bliźniaczy brat Achillesa, obawiałbym się nadchodzącej burzy? - Do łodzi Królewscy Argonauci!!! - w porcie rozległ się ryk Odyseusza. - A niebo na wschodzie robiło się coraz ciemniejsze, niebo na wschodzie przeszyła błyskawica... - do zobaczenia, tha ta púme metá - powiedziała Atena. - Nadchodzę burzo - rzekł Kristianos (...)

Potrójnie złoty. Iliada - historie.
-
2017/02/15 19:39:13
Wiem komu dzisiaj będę kibicował... Tylko, który mecz oglądać?
-
2017/02/16 07:58:32
(...) I wtedy Skrzydlaty Ramos mówi do mnie: "nadchodzi burza"... - rzekł Kristianos. Królewscy Argonauci wybuchli śmiechem. (...)

Potrójnie złoty. Iliada - historie.

-
2017/02/16 13:32:35
fakt, znakomity mecz.

zawsze byłem zdania, ze Barcelona , w obecnym kształcie, tak daleko zajedzie, jak daleko zawiozą ją Busquets i Iniesta.

można wiele napisać o swietnym trio napastników, ale to w środku pola bije serce zespołu, każdego zespołu który chce aspirować do wielkich rzeczy w światowej piłce.

Busquets ewidentnie nie radził sobie z agresją i motoryką francuskich środkowych, przy młodym Rabbiocie prezentował się po prostu staro i nieapetycznie. zaś Iniesta po prostu powinien powoli myśleć o emeryturze w Chinach, bo na poziomie rywalizzcji o sukces w LM wyraźnie odstaje. Nie ma sensu przedłużać kariery, w której wygrał wszytsko i to po kilka razy. Dla takiego gracza wychodzenie z ławki czy oglądanie pleców rywali jest wręcz dyshonorem.

zatem, Barca ten mecz przegrała, i to z hukiem, a PSG zrobił to, co powinien zrobić nie mając już obciążenia w postaci Ibrahimovica, który zwalniał im gre, kazał ciągle oglądać się na siebie, neutralizował element zaskoczenia w ich ofensywnwej grze i nie uczestniczył w aktywnościach defensywnych, bo był za słaby kondycyjnie. Nie był ? To dlaczego Cavani zap...przał przez 90 + minut tak i z powrotem ? Jesli cavani mógł, to Zlatan albo nie chciał albo nie mógł. O brak motywacji go nie posądzam.

widzę tutaj głosy ludzi, którzy niedawno pisali, że "Emery chowa Krychowiaka na Barcelonę, bo Rabiot jest śmiechu wart" i że "Luis Enrique, to trener na poziomie Guardioli".

prawda jest zaś taka, że :
a] Krychowiak nie dorasta do pępka Rabiotowi, a Emery nie chowa go na Barcelonę, tylko co najwyżej na jakiś mecz w pucharze Francji z IV ligowcem, bo to jest poziom technicznej różnicy między PSg, a rywalem, którego nawet Krychowiak nie zdoła wyrównać na korzyśc rywala

b] Rabiot jest świetny, nawet na tle gasnącego Busquetsa

c] Guardiola nie dostał samograja w BArcelonie - on go sobie wyhodował; to LUis Enrique dostał samograja, w dodatku w Suarezem i Neymarem po 80 mln każdy.

a kto ile jest wart, to teraz widać. Enrique brakuje lidera środka pola i kluczowego łącznika ofensywnego i od razu 0-4 w meczu z pierwszym wymagającym rywalem. Facet jest skończony w Katalonii.

Barca musi sobie kupić nowych pomocników. Tyle że wydawanie kasy na Andre Gomesa, to ryzykowna inwestycja.

przewaga PSg we wtorek polegała m.in na tym,, że u nich żaden zawodnik nie spał w obronie. W Barcelonie spało trzech napastników, przuyzwyczajonych do tego, ze ktoś za n ich robi brudną robotę.

No i widać brak Daniego Alvesa, który zawsze robił grę na swojej flance, kiedy nie można było uruchomić napastników z drugiej linii.

gwiazdami są i byli inni, ale w tym meczu wszystko rozegrało się w duelu Rabiot kontra Busquets.

tak czy siak, to był mecz, który może być końcem Barcelony jaką znamy z ostatnich sezonów. Niektórzy ofk nie muszą znac się na grze na tyle, by rozumieć, iż jeden mecz - odpowiednio znaczący - może stanowić o końcu lub o początku epoki, ale pozostawmy ich z klockami w bawialni. Barcelona może ten mecz przepracować, potraktować jako insporację i zagrać naprawdę dobrą resztę sezonu walcząc o mistrzostwo Hiszpanii. Tyle że na dłuższą metę nie da się ukryć, że trzeba wymienić kilka rzeczy. A będzie z tym kłopot, bo przyjdzie wymieniać najlepszych w swoim fachu [do niedawna] piłkarzy na świecie.

znów jakiś jegomość pisze o Emerym, że we wtorek dobrze nastawił zespół.
A jak miał nastawić ?
I że "nie nadaje się".

weź człowieku napisz, że dotychczasowe wyniki nasuwają wątpliwości, to ci zaraz ktoś napisze, ze chodzi ci o to, że się nie nadaje :]

on musi udowodnić, ze się nadaje.
ja taki jestem, ja muszę to widzieć.

nie jestem jak jakiś czereśniak, który na wiarę wszystko bierze. Jak widac, z Polski mozna wyjechac, ale trudniej przestać wyznawać typowe wartości Polaka-cebulaka - z wiarą na czele.

a kiedy wiara jest naczelnym postulatem, to żadne racjonalne znaki zapytania ani dowody faktograficzne nie mają znaczenia, bo taki rysiek we wszystko wierzy albo nie wierzy ? Żyrafa ? Nie ma takiego zwierzęcia !
-
2017/02/16 13:39:55
"nalezaloby sie zastanowic nad Tuchelem. znow dyzma ?"

w rewanżu Tuchel wygra wyraźnie i znów niektórzy będą mieli wyraźny kłopot z artykulacją, z racji trzymania głowy w sedesie :]

"dajcie mu normalnie popracowac i wyniki przyjda same'

wynik w LM nie ma wiele wspólnego z wynikiem w lidze.
zdecydowanie inaczej drużyna motywuje się do 1-2 punch niż do kolejnej rutyny w lidze, kiedy trzeba jechać na jakiś stadion tam gdzie diabeł mówi dobranoc, z nieprzyciętą murawą, z rywalami atakującymi nogi, a nie piłkę, gdzie trzeba przełamywać zwyczajne ludzkie braki w inspiracji i wykazać choć 90 % profesjonalizmu.

co innego mecz na który patrzy cała Europa, z wybitnym rywalem, z oprawą, ze stawką tu i teraz. Od razu rosną skrzydła.

wexmy to na logike.
w L1 PSg przegrało parę meczów, z jakimś Caen czy La Cinema.
z Barcą wygrało 4-0.
czy Caen Cinema to lepszy zespół od Barcy ?
raczej nie.

o co więc chodzi ? wiadomo o co. proste i logiczne do bólu.

pytanie zatem, na ile coach, który w lidze nie potrafi zmotywować zespołu do czegoś więćej niż zawodny profesjonalizm, jest w stanie być architektem sukcesu przeciw Barcelonie ?

decyduje entuzjazm graczy, ich energia wynikająca z motywacji i inspiracji. Trener jej nie wykrzesał z nich. gdyby to potrafił zrobiłby to z nimi w lidze, gdzie PSG potrzebuje punktów jak grzyby deszczu.

-
2017/02/16 13:47:11
"trzeba miec trenera ktory ustawi"

o ile masz w składzie Ibrahimovica, bo wiadomo że choćby ustawiał i przestawiał, to nic z tego nie będziesz miał, jesli twój lider ma w nosie grę obronną i w ataku robi za pomnikową postać, przez którą muszą iśc wszystkie ataki, bo inaczej się obrazi i będzie sabotował grę choćby tylko swoją mową ciała wyrażającą niezadowolenie z całego świata.

dobrze, ze mu wystawili walizki za okno, bo za długo to już trwało.

"Ronaldo zakasuje wszystkich w big games"

hehe, i niektórzy piszą to w kontekście ZŁotej PIłki ;]

za 2016 Ronaldo dostał Zp mimo że nie grał w finale ME, a w półfinale grał tragicznie, i generalnie już od fazy grupowej wszystkie media pisały, że gra rozczarowująco i słabo.

po wygranej Portugalii nagle przestano o tym pisać, a ja jestem ciekaw - why ?
czyżby po fatalnej fazie grupowej Ronaldo rozegrał kosmiczne mecze w pucharowej ?
bo ja sobie nie przypominam żadnego.

a w LM ?
w półfinale w ogóle go nie było.

w finale - karnego chyba strzelił na koniec i to było wsxzystko, co przez 120 minut gry siedział pod nakryciem z czapki.

Złotą Piłkę dostał za ładne oczy. Za bycie Miss piłkarstwa. jak ktoś napisze kiedykolwiek, że dostał za to, co prezentował na boisku - niech będzie przeklęty na wieki.
-
2017/02/17 12:57:11
To się akurat zgadza - podstarzały Iniesta, w dodatku nie w pełni formy - i konstruowanie akcji w najtrudniejszych meczach zaczyna zdychać, bo Messi nie w każdym meczu będzie "jechał" z piłką przez pól boiska zostawiając za sobą pół drużyny rywala.
-
2017/02/23 14:30:01
@salvatore

Twoje twierdzenie, że Ajax w latach 90. był niespodziewaną potęgą jest zupełnie ahistoryczne. Akurat na początku lat 90. Ajax miał krótką przerwę w byciu potęgą, może Twój rocznik jakoś usprawiedliwia brak pamięci w tym zakresie, ale będąc na tym forum takie luki wypadałoby uzupełniać.

Ja to bym chciał, żeby wyłoniła się jakaś niespodziewana, choćby krótkotrwała potęga spoza oligarchicznego układu piątki najbogatszych lig, no ale chyba nie ma na co liczyć... No nawet już to PSG jakoś zjem z braku laku, ale tylko z sympatii do Francji i Paryża...