Blog > Komentarze do wpisu

Juventus, parszywa dwunastka

Juventus Turyn jak wulkan, Massimiliano Allegri

W Turynie zadyma goni zadymę, a ja obserwuję ten serial z uciechą zoologa, który podgląda stado małp nowo odkrytego gatunku, ponieważ lubię, gdy upadają tzw. stare piłkarskie porzekadła, uchodzące za prawdy przenajświętsze, obowiązujące w każdych okolicznościach. A mit o „dobrej atmosferze w szatni” jako warunku koniecznym do wygrywania jest wiecznie żywy. Mój felieton do „Gazety Wyborczej” przeczytacie tutaj.

niedziela, 26 lutego 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/02/26 21:50:54
Ciekawe dla mnie jest to, jak w takiej atmosferze czuje się ktoś taki jak Buffon. Czy stara się konflikty "gówniarzy" łagodzić, czy raczej tylko z dystansu kręci głową.
-
2017/02/26 22:29:14
@baandzior
To są raczej wybryki niż konfilkty. A najlepsze jest to, że na Buffona też się Allegri wydarł - wtedy w Doha, po Superpucharze.
-
2017/02/27 12:23:57
1) "Juventus, parszywa dwunastka";

2) "Obserwuję ten serial z uciechą";

3) "Włosi znają tę fabułę doskonale";

4) "zmieniają się w lojalną kompanię braci";

Tak przeklejam, żeby się zachowało, żeby nikt nie miał wątpliwosci, kiedy powstał felieton "Juventus, parszywa dwunastka", żeby upamiętnić, że Kronikarz dokonał owego dzieła tuż przed oscarową nocą.

A ponadto:

1) "zareagował z furią, nawrzucał podwładnemu od ch..., kazał mu spier...;

2) "w Juventusie wrze, to nic nie powiedzieć, turyńska szatnia przypomina bulgoczący, rozżarzony krater wulkanu."

3) "W jednej przebierała się banda Chinaglii, hersztem w drugiej był Luigi Martini. Ćwiczebne gierki były krwawymi bitwami, a trener tak manipulował składami, by kończyły się remisem, w przeciwnym razie jego podwładni by się pozabijali"

(na marginesie: to mój ulubiony fragment, zapamiętajcie na następny raz, gdy ktoś powie, że trener ma niewiekie znaczenie!!!)

4) "Między nimi wrze, z przeciwnikiem rozprawiają się z zimną krwią"

Tak przeklejam, żeby dodatkowo zobrazować, jakie emocje budzi w Kronikarzu włoskie kino. Wydawałoby się, ża ma swój ulubiony film z akcją w Mediolanie, ale nic podobnego, najchętniej porozdawałby Oscary wszystkim włoskim filmom.

Zwróćcie uwagę - to ważne - że gdy uwierzymy jego recenzji (nie widzę innych możliwości), to okazuje się, że po osiągnięciu niebotycznego pozimu w innych gatunkach, Włosi stali się aktualnie mistrzami również kina wojennego.

Aha, przyznaję ci Mistrzu Oscara w kategorii "najlepszy scenariusz oryginalny".





-
2017/02/27 22:02:56
@stanislaw
Jeszcze jeden wątek był!

A co do największych filmów, to owszem - z akcją w Mediolanie. I z Monicą Vitti, i z Marcello, i z Jeanne. Choć oczywiście nie tylko ten wśród dzieł all'italiana, trzeba by było całą jedenastkę zestawić!
-
2017/02/27 22:28:50
@rafał

A nie słyszałem o tym. Wiadomo =o co chodziło?
W sumie to podejrzewam, że nawet Maldini czy Puyol mogli kiedyś na burę zasłużyć(choć ciężko mi to sobie wyobrazić). Jednak takich zawodników dyscyplinować należy pewnie trochę inaczej.
Cóż, zarządzanie dziś szatnią pełną (często nastoletnich) gwiazdorów-milionerów, w żadnym klubie nie może być Łatwe. Stąd Ancelotti to dla mnie niemal cudotwórca ;)
-
2017/02/28 11:14:09
@baandzior
Cóż, zarządzanie szatnią .... nie może być łatwe". - Czasami odnoszę wrażenie, że dzisiaj trener musi być specjalistą od zarządzania kryzysowego i to wąskiej specjalizacji - od rozwiązywania kryzysów personalnych. Może nawet bardziej niż wybitnym specjalistą od piłki.
Jeszcze jak drużyna "idzie na sukces" to jakoś to leci, ale jak trzeba utrzymać sukces, to niezbędna jest pomoc psychologa, a może nawet psychiatry.
-
2017/02/28 11:28:25
W sumie na każdy mit piłkarski, znajdzie się "obalający" go sukces. Marsylia z lat 90-93 jest żywym dowodem, iż Józef Wojciechowski miał rację i był znakomitym prezesem, którego metody(wymianę trenera co pół godziny) niesłusznie dyskredytowano.

Czy atmosfera w Juve faktycznie zahacza o toksyczność? To że piłkarze nie rzygają tęczą, nie oznacza iż brak im motywacji, przeciwnie, zdają się wręcz nadmiernie zmotywowani.
-
2017/02/28 12:41:33
@otwojastara
Błagam. Tylko nie zakładaj komitetu wyborczego "znakomitego prezesa" na szefa PZPN. Jeszcze by przeszedł...

A co do reszty? - W pełni się z Tobą zgadzam.
-
2017/02/28 14:13:35
Po tym co napisał Kronikarz o Juventusie, bardzo się przestrszyłem tej drużyny jako całości i każdej postaci wchodzącej w skład parszywej dwunastki z osobna, prześladują mnie mroczne wizje...,

ciągle mam przeczucie np., że skrada się za mną Chiellini z mordem w oczach.

A dziś dowiedziałem się, iż zaplanowano na 20:45 rzucenie w Turynie na pożarcie Juventusowi, najzdolniejszych młodych polskich uczniów, Milika i Zielińskiego, którzy przyjechali do Neapolu na studia, żeby zgłębiać piękno sztuki.

Postanowiłem zmówić za nich wierszyk, powtarzam go w każdej wolnej chwili i jeśli chcecie, możecie się przyłączyć. Jeśli razem uwierzymy w te słowa, może Zielińskiego i Milika ominie okrutny los, może wyjdą cało z opresji...

Wierszyk za Milika i Zielińskiego w Pucharze Włoch (Juventus - Napoli, 28.02.2017)

Gdy nadejdzie dzisiaj pucharowa godzina
Panie! Chroń Zielińskiego, miej w opiece Milika
Owiń ich mocą rozpostartej Nocy
Niech parszywą dwunastkę, w oczy drapią koty
Niech parszywej dwunastce, krew się zagotuje
Niech ciśnienie podniosą "k..." oraz "ch..."
Niech Allegri pogryzie Leo Bonucciegio
Odwróć ich wzrok od Milika, zasłoń Zielińskiego
Panie! W Tobie się kończy i w Tobie się zaczyna
Oni w Turynie przejazdem, u swojego kuzyna
Mama im mówiła, że będzie bezpiecznie
Błagam! Przecież Zieliński, to jest jeszcze dziecko!
Niech parszywą dwunastkę zatrują toksyny
Niech Mandzukić zazdrości Khedirze dziewczyny
Niech Allegri ukarze samego Allegriego
Odwróć ich wzrok od Milika, zasłoń Zielińskiego

414
-
2017/02/28 16:46:57
@stanisław
To raczej modlitwa np. o deszcz (bramek) niż wierszyk. Ale niech tam! Ważne, że znowu spędzimy razem wieczór.
-
2017/02/28 22:45:18
Wypożyczyłem nawet "Noc" z Mediolanu i nic.

Jestem przerażony coraz bardziej.

Biedny Milik, biedny Zieliński, biedne Napoli.

Chlip, chlip.