Blog > Komentarze do wpisu

Bohater gorszego sortu

Od miesięcy, a może i lat, Łukasz Piszczek naprasza się – graniem, nie gadaniem – żeby złożyć mu hołd. No to złożyłem, felieton do „Gazety Wyborczej” przeczytacie tutaj. Przy okazji też zapraszam do reportażu z Lipska, gdzie wszedłem w tłum kibiców najbardziej znienawidzonej drużyny w Bundeslidze – jest tu.

niedziela, 19 lutego 2017, rafal.stec
Komentarze
2017/02/20 09:42:02
Troszkę korekta obywatelska, albo niesłuszne czepialstwo, ale czemu "kongenialny"?
-
2017/02/20 11:59:41
No właśnie - Deutschland "A" und Deutschland "B".
Podział, o którym w Polsce też niewiele słychać, pośród krzyków o tym, jak to Niemcy chcą nas pożreć.
Mnie się podobała wypowiedź tego kibica, który przyciął Dortmundowi Signal Iduną :)
Chyba jest w tym sporo racji, że ta cała "nienawiść", to głównie strach przed zburzeniem starej hierarchii.
-
2017/02/20 19:15:20
O, to już nie "na świecie" tylko "w Bundeslidze"? ;).

Ja tam coraz bardziej lubię RB. Nie kupują gwiazd, tylko je kreują - a to jest podejście fundamentalnie różne od tych wszystkich Realów, Bayernów, PSG i Manchesterów, klubów niewątpliwie z wspaniałymi tradycjami - i lejącą się strumieniami kasą od sponsorów (często z jakiegoś Kataru albo innego Azerbejdżanu).
-
2017/02/20 20:19:32
Świetny ten reportaż o Lipsku, Rafał.
-
2017/02/21 12:18:06
@siadczyk
kongenialny

Nie, nie wymyślam nowych znaczeń polskim przymiotnikom;) Czasami tylko wyginam język i tu idzie o to, że Wawrzyniak przekłada szczytowy popis, jaki może dać lewy obrońca, na szczytowo doskonałą definicję tej roli. W korekcie się już do tych wygibasów przyzwyczaili, hehe.
-
2017/02/21 14:22:11
Mistrzu!

Nazywasz naszego skrzydłowca, naszego X - Winga, "bohaterem gorszego sortu", poniekąd oczywiście słusznie, ale - tak to odczuwam - z pewnym żalem, z pewnym współczuciem w głosie, w stukocie klawiatury, z gorzką ironią.

Pochylasz się nad losem Piszczka, mówiąc nam: "patrzcie, ten jest pierwszy pośród niedocenionych, pośród zapominanych", pouczając zarazem słusznymi słowami: "błogosławieni cisi, albowiem do nich należy tajemnica zielonej polany".

Jakże ja to doceniam!

Ileż ja razy dzieciom swym, razem z ich matką, mecz reprezentacji rodzinnie oglądając, uwagę zwracam: "patrzcie, to zasługa Piszczka!", "wszystko się zaczęło od zagrania Piszczka!", lub "wiecie co by było, gdyby nie Piszczek?!"

Jest ci więc należna wielka pochwała... ale jest jedno ale, ale jest jedno tzw. "ale tak naprawdę to nie wiadomo!" Albowiem kiedy już ukułeś pomnik naszemu skrzydłowcowi, naszemu X - Wingowi, odwołujesz przetarg!

Jak śmiesz!

Przecieram oczy z niedowierzaniem..., najpierw żałujesz Piszczka, a następnie sklejasz należną mu stronę Kroniki, należną tylko jemu - nie przerywaj mi! - ze stroną poświęconą Lipskowi?!!!

Tekst o Piszczku na wieki zalewasz czerwonym napojem?!!!

Toż nawet wiadomy nauczyciel nie będzie w stanie w przyszłości dojrzeć go, a uczniom przedstawić...

Na koniec rzeknę ci jeszcze, zanim Piszczek zupełnie zniknie przygnieciony kolejnymi stronicami Kroniki, że mylisz się, że jest on "bohaterem tysiąca akcji". Piszczek jest bowiem bohaterem tysiąca i jednej akcji!!!

414
-
2017/02/21 16:24:42
@stanislaw
Zdradzę Ci - ale tylko tobie, proszę nie ujawniać - że tam miało być 1001, nie 1000. Tak chciała głowa, ale ręka czasami nie słucha. I było mi bardzo przykro, kiedy nazajutrz odkryłem w papierze, że zjadłem tę jedną akcję. Nie poprawiałem już w internetach, żeby nie mnożyć apokryfów, rzeczywistość i tak już zbyt pokićkana.
-
2017/02/21 16:37:59
@Rafał

Zjadeś? Chwileczkę...

Przecież ty tę akcję wyciąłeś!

W porządku, nikomu nie ujawnię.

Ale tak naprawdę, to nie wiadomo.