Blog > Komentarze do wpisu

Triumf zbójeckiego sportu

Trochę się spóźniam, bo miałem na urlopie nie pisać. Nie wytrzymałem, niedzielne popołudnie było zbyt przygnębiające. To wtedy usłyszeliśmy, że przećpana dopingiem Rosja wystąpi na igrzyskach. Największe państwo na świecie nie zostało wykluczone z największego święta sportu, choć wydawało się, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie ma alternatywy.

Putinowska dyktatura, wzorem wielu poprzedniczek chcąca legitymizować siebie poprzez sport, szprycowała zawodników na skalę przemysłową, angażując w proceder aparat państwowy. A kiedy została zdemaskowana, nie tylko nie wykazała śladowej skruchy, ale jeszcze oskarżyła świat o spisek i hipokryzję (bo gdzie indziej też biorą). Milczała o Rosjan(k)ach zdobywających medale dzięki nielegalnej farmakologii, za to jako wrogów i zdrajców dezawuowała tych swoich atletów, którzy pomagali odkryć prawdę międzynarodowym instytucjom oraz zagranicznym mediom. O łamaniu praw człowieka i niedopuszczalnym odwoływaniu się do odpowiedzialności zbiorowej krzyczeli moralni bankruci, stanowiący najpotężniejsze zagrożenie dla współczesnego sportu. Bodaj największych słów używała Jelena Isinbajewa, dotąd znana nie tylko jako kandydatka na lekkoatletkę wszech czasów, ale też zaangażowana rzeczniczka Putina.

Bolało mnie, gdy uzmysławiałem sobie - przekonany o nieuchronności najsroższych sankcji - ilu znakomitych atletów zabraknie w Rio. Choć zastanawiałem się, kto co wygrał dzięki osławionym już drinkom z anabolikami (rozcieńczonymi w martini dla kobiet i w whisky dla mężczyzn), kogo do czego zmuszono, kto pozostał czysty - i w ogóle wciąż zadaję sobie mnóstwo pytań, których nie chciałbym sobie zadawać - to wiedziałem, że igrzyska będą okaleczone. Nie ucieszyłoby mnie, gdy szanse polskich siatkarzy na medal po usunięciu Rosji znacząco wzrosły. Bo chcę, żeby nasi Rosję pokonali, a nie wyminęli.

Ale powtórzmy: MKOl zdawał się nie mieć alternatywy. Gdyby sport był państwem, to bezwzględny wyrok byłby jego racją stanu. Ta afera jest awersem kazusu Lance’a Armstronga, sportowego oszusta wszech czasów. Amerykanin był swoistym geniuszem zbrodni, przy okazji tuszowania przestępstw skrzywdził wielu ludzi, ale FBI nie kryło go, lecz pomogło schwytać. Tymczasem rosyjskie służby specjalne aktywnie w organizowaniu szwindlu uczestniczyły, nadzorujący go minister Witalij Mutko wyrósł na jedną z najmroczniejszych postaci dzisiejszego sportu.

Wszystko wyglądało na nieubłaganie logiczne. Kiedy oszukuje zawodnik, karę ponosi zawodnik. Kiedy oszukuje państwo, karę ponosi państwo. Zwłaszcza gdy przypomnimy sobie ponure lata 70., gdy malutkie NRD postanowiło udawać olimpijskie supermocarstwo za potworną cenę, poprzez ingerowanie w organizmy tak drastyczne, że prowadziło do ciężkich chorób, kalectw, nawet utraty tożsamości płciowej. W walce z dopingiem chodzi o czystość rywalizacji, ale chodzi też o kwestie jeszcze donioślejsze. (Nawiasem mówiąc, kiedy świat sportu bojkotował RPA za apartheid, też karał również tych, którzy nie byli rasistami. Ale bojkotujący za wartość najwyższą uznali bezwarunkowe potępienie dyskryminacji rasowej. A teraz można było zezwolić na start pod flagą olimpijską tym Rosjanom, których poddawano stałym kontrolom międzynarodowym).

Niewykluczone, że niezależnie od tchórzliwej decyzji MKOl zbliżamy się do ostatecznej klęski. W reakcjach Rosjan na obnażenie ich ewidentnego zakłamania odbijają się inne zjawiska współczesności - znikają jakiekolwiek wspólne wartości, każdy ma własne fakty, każdą niegodziwość wolno wynegocjować w cynicznej politycznej rozgrywce. Nasz wschodni sąsiad to w sporcie państwo zbójeckie, ale pewnie niejedyne. I tylko czekać, aż ktoś wpadnie na pomysł, by zorganizować obieg sportu równoległy, w którym dopingu się nie ściga. Chyba nie sądzicie, że ludzie nie zechcą oglądać biegających szybciej, skaczących wyżej i rzucających mocniej tylko z tego powodu, że zażyli pigułkę na porost mięśni? Jednak wtedy, gdyby zniknęły ostatnie opory, sytuacja byłaby przynajmniej etycznie klarowna. A teraz MKOl wygłosił komunikat demoralizujący ostatecznie. Skoro nie wydalił z olimpizmu Rosji, to znaczy, że nie istnieją żadne okoliczności, które uprawniają do dyskwalifikacji za doping całej reprezentacji kraju. Można działać.

wtorek, 26 lipca 2016, rafal.stec
Komentarze
2016/07/27 08:11:50
Uważam, że jedyne, co można w tym przypadku zrobić - jeśli się nie pracuje zarobkowo w sposób, który nie pozwala tak się zachować - to nie uczestniczyć, np. jako telewidz. Mam na myśli zarówno Rio jak i najbliższy mundial.

Wiem, świata to nie zmieni, ale to naprawdę nie jest tak mało, jeśli "tylko" uda nam się, aby świat nie zmienił nas.
-
2016/07/27 09:52:15
@Rafał

Zazdroszczę Ci, że po tym, jak organizację igrzysk powierzono Chinom, a organizację mundialu - Rosji, miałeś jeszcze jakieś złudzenia :/

W pełni zgadzam się z końcówką - takie mamy czasy, że każde świństwo uchodzi płazem.
-
2016/07/27 09:57:45
"każdy ma własne fakty" - to brzmi jak cytat z jakiegoś Wittgensteina 2. I jest kluczem, który pasuje do wielu drzwi. Tych naszych, polskich, też.
-
2016/07/27 09:58:47
Ja mam jednak problem z tym, że w Rio miałoby zabraknąć Rosjan, a radośnie biegaliby Kenijczycy, Etiopczycy czy Jamajczycy, ciężary by podnosili Kazachowie czy Białorusini, a za dwa lata w Pyonchang znów triumfy by odnosili jakże fantastyczni norwescy biegacze i biathloniści.

Wina Rosji jest oczywista, ale ona tu służy jako kozioł ofiarny.
-
2016/07/27 12:13:01
@"to nie uczestniczyć, np. jako telewidz"

To jest dość słuszne z wielu względów. Np. zastanawiamy się jeszcze, czy podczas przygotowań do IO w Londynie zginął jakiś człowiek na budowie? A w Brazylii? (owszem tam budowy związane z IO nie są jakimś wyjątkiem, pewnie statystyki podobne wszędzie). A to tylko jedna z wielu kwestii, ładowanie ogromnych pieniędzy na takie imprezy w kraju, w którym te pieniądze są bardzo potrzebne, to kolejny problem. Niestety zasłanianie się promocją sportu w tzw. krajach rozwijających się jest słabe.

Ale (e z akcentem francuskim) jak tu nie śledzić tych nieobliczalnych siatkarzy? Chyba zrobię wyjątek.
-
2016/07/27 13:26:42
@airboell
Mam kompletnie inaczej. Generalnie dotąd miałem pozytywne odczucia na temat postępu walki z dopingiem. To że w ostatnich latach częściej panie i panowie(nie mogę zmusić się by napisać "sportowcy") wpadali, było sygnałem progresu, skuteczniejszej walki z dopingiem - szczególnie patrząc na regres w wielu dyscyplinach. Jeśli niegdyś wyniki były lepsze, a mniej wpadało, to konkluzja jakimi metodami "trenowano" jest oczywista.

Oszuści XX wieku pozostaną w galerii sław na zawsze niestety, ale oszuści XXI wieku byli tępieni, niezależnie jak wielkimi pomnikami by nie byli. Z Armstrongiem na czele - królem szantażystów, którego ofiary przez lata obserwowały swojego prześladowce w mediach, jako wzór do naśladowania przedstawiany dzieciom.

I teraz, zdawałoby się, padło kolejne tabu, dowody winy wielkiego mocarstwa są niezbite, nic tylko się cieszyć i wysłać kolejną znakomitą wiadomość w świat, szczególnie do wszystkich pozostałych koksujących. Bo jeśli można ukarać całą Rosję, to można każdego, nie ma nietykalnych, trzeba tylko złapać na gorącym uczynku udowodnić winę. Czy Kenijczycy, czy Białorusini, nie ukrywajmy, padłby na nich blady strach.

Tyle że kary nie ma, i nie będzie. Z powodów które absolutnie nie są zrozumiałe na pierwszy rzut oka, oraz absolutnie logiczne na drugi. Argumentacja MKOI kompletnie nie broni Rosji. Ale MKOI tak naprawdę broni swojego tyłka. Wystarczy by bracia słowianie ujawnili szczegóły otrzymywania ostatnich zimowych igrzysk, i ubaw światowej opinii publicznej byłby jeszcze większy.

To jest główny problem sportu. Instytucja "działacza". Potocznie zwanego skorumpowanym ku#$im synem.

-
2016/07/27 14:43:52
Oszuści XX wieku pozostaną w galerii sław na zawsze niestety, ale oszuści XXI wieku byli tępieni, niezależnie jak wielkimi pomnikami by nie byli. Z Armstrongiem na czele - królem szantażystów, którego ofiary przez lata obserwowały swojego prześladowce w mediach, jako wzór do naśladowania przedstawiany dzieciom.

Sorry, ale nie jest to prawda.

Aferę Fuentesa - poza kolarzami - zamieciono pod dywan. Doping w Juventusie zamieciono pod dywan. Armstrong wpadł tylko dlatego, że US Postal było finansowane ze środków publicznych i zajął się tym rządowy prokurator. Poza tym nie wpadła żadna supergwiazda światowego sportu.

Wykluczenie rosyjskich lekkoatletów - a także wielu innych rosyjskich sportowców - to już naprawdę dużo.

Oszuści XX wieku pozostaną w galerii sław na zawsze niestety

No właśnie nie rozumiem, dlaczego IAAF i inne federacje nie "zresetują" rekordów świata tak jak to zrobiono w ciężarach. Albo liczą rekordy XXI stulecia, odcinając to, co było przed 2000 rokiem.
-
2016/07/27 15:20:36
Nie wiem jakim trzeba być hipokrytą żeby pisać tylko o Rosjanach a pomijać innych koksujących. Moim zdaniem idealny jest przepis dyskwalifikacji osób złapanych na dopingu (nawet jeśli formalnie nie szło tego udowodnić przez błędy proceduralne). Ale dlaczego dotyczy to tylko Rosjan? Tak samo powinni być zdyskwalifikowani złapani w przeszłości koksownicy z Wlk.Brytanii czy USA. W Polsce też kilku by się znalazło.
-
2016/07/27 15:34:15
@airborell
Jasne, nie twierdzę, że to reguła, twierdzę że był progres. Marion Jones, Powell, reszta jamajskich biegaczy za wyjątkiem Bolta(bądźmy szczerzy, on się powinien się wliczać). To tak z głowy.

Sprawa Armstronga jest po wielokroć ciekawa - domniemanie wspomagania się przez niego nie powstały na kilka dni przed występem u Opry, przez lata oskarżała go grupka ludzi, konsekwentnie zbierająca najmniejsze poszlaki, a szczuta nie tylko przez oddanych fanów, ale ogólnie opinię publiczną, jako banda oszołomów.

Dużo jeszcze do zrobienia i wiele zależy od woli ludzkiej. Co z tego że przepisy ATP/WTA są wręcz znakomite, zakładają że zawodnik z czołówki rankingu może w każdej chwili spodziewać się nalotu, jeśli praktycznie się z tej możliwości nie korzysta?

"No właśnie nie rozumiem, dlaczego IAAF i inne federacje nie "zresetują" rekordów świata tak jak to zrobiono w ciężarach"

Dlatego że należałoby najpierw powiedzieć prawdę? Ba, czasem nawet to za mało, Agassi uroczyście oświadczył że był na dopingu w konkretnym okresie czasu (najlepsze jego wyniki) a nikt nawet nie pomyślał by odebrać mu nagrody.
-
2016/07/27 15:38:51
@szatanmaly
Ale nie chodzi o jakąś niechęć do narodu Rosyjskiego, chodzi o fakt udowodnienia ichniejszej federacji współudziału w procederze. W każdym kraju znajdziemy przypadki dopingu, fakt. Ale to nie oznacza, że federacja dostarcza środki dopingującym i tuszuje dowody.
-
2016/07/27 19:39:56
Serio wierzysz, że to, co się dzieje w norweskich biegach narciarskich czy jamajskich sprintach to nie jest system wspierany, a przynajmniej tolerowany, przez państwo?
-
2016/07/27 21:11:09
"Bo nie chodzi o to by złapać króliczka, ale by gonić go"

Wypowiadałem się na ten temat przy okazji innych afer, więc moje poglądy nikogo nie zaszokują. Gdyby chodziło tylko o sport i jego reguły, decyzja byłaby oczywista. Tak jak oczywiste jest oburzenie Rafała i wypowiadających się w komentarzach.
Ale tu nie chodzi tylko o sport a w równym stopniu o biznes sportowy i około-sportowy. Jedni działacze i sportowcy świadomie w tym uczestniczą, inni są mniej lub bardziej świadomymi królikami doświadczalnymi laboratoriów pracujących żebyśmy zdrowo i długo żyli (to chyba najdynamiczniej rozwijający się aktualnie biznes) i wreszcie co raz mniej liczna grupa tych, którzy wierzą, że samymi przysiadami zbudują formę na światowy sukces.
To, że medycyna i farmakologia są dzisiaj nieodłączną częścią treningu sportowego jest chyba dla każdego oczywiste. Problem granicy... - co jest jeszcze dozwolone, a co już zabronione.
I kolejny problem... Kara żeby była skuteczna musi być połączona z winą. Jeżeli dzisiaj po ośmiu latach od Pekinu, słyszymy o dopingowiczach, to jest to już tylko ciekawostka historyczna. Jeżeli natomiast dowiadujemy się, że środek, który łykała Szarapowa do grudnia był legalny i jego "ślady" w organizmie utrzymywać się mogą przez kilka miesięcy, to jej dyskwalifikacja po prostu ośmiesza decydentów. Tak jest zawsze, kiedy komuś się myli "gonienie króliczka" z działaniami eliminującymi nielegalny proceder.
-
2016/07/27 21:12:00
Czy koszykarze z najlepszej ligi świata poddawani są jakimkolwiek kontrolom antydopingowym?
-
2016/07/27 22:13:15
@airborell
Ale Norwegowie idą dalej niż tylko legalizacja medykamentów na astmę?
(wiem że Sundby przedawkował)
-
2016/07/27 22:35:56
Jakoś nie czuję się zaskoczony.
Pewnie gdyby to nie chodziło o globalną świętą krowę Rosję, a państwo takie jak choćby Polska, MKOL nie cofnąłby się przed "przykładnym ukaraniem".
-
2016/07/27 22:58:23
@airborell
Nie mogę tego wykluczyć, jak i nie mogę jednoznacznie stwierdzić. Tak jak powiedziałem: " chodzi o fakt udowodnienia ichniejszej federacji współudziału w procederze", a to nadal w wypadku Jamajskich czy Kenijskich biegaczy nie miało miejsca. Łatwo się takie rzeczy mówi. Być może, jak w wypadku Armstronga, nie bez przyczyny. Jednak, poza Boltem, wszystkich Jamajczyków wyłapano, megagwiazdę chronią raczej sponsorzy i milionowe kontrakty, nie lokalni działacze.

A już kompletnie nie demonizowałbym Norweskich alpejczyków. To że pań z astmą wylało ostatnio jak dyslektyków przed egzaminem gimnazjalnym, nie zmienia faktu, że w przypadku Norwegii, gdzie sporty zimowe są chlubą narodową i mają ogromne tradycje, cykliczne pojawianie się wybitnych przedstawiciele takowych dyscyplin nie powinno być szokiem. Ani tym bardziej dowodem na cokolwiek.
-
2016/07/27 23:37:51
Powinni zdyskwalifikować Rosję, bo to że się szprycowali to znany i niepodważalny fakt. Jak również USA za afery z Marion Jones, Armstrongiem i tysiącem innych sportowców. Kenie, Turcje, Ukrainy, wszystkich kolarzy i ciężarowców, Chiny i Norwegie. Oni wszyscy biorą, brali i będą brać doping. Niektórzy z nich nawet będą ustalać jaki można brać, a jaki nie, przez organizacje typu WADA. Sport już dawno nie jest czysty, o ile kiedyś był. Może legalizacja dopingu by pomogła. Przynajmniej nikt by nie udawał.
-
2016/07/28 08:40:47
W Norwegii w latach 90. istniał zorganizowany system dopingu EPO. Teraz wiemy o astmie, ale wcale na niej nie musi się kończyć.

Ja rozumiem "cykliczne pojawianie się wybitnych przedstawicieli". Nie totalną dominację, jaka ma miejsce w przypadku norweskich biegów męskich z krótkimi przerwami od IO w Albertville - a wśród kobiet od upadku systemu EPO wśród Rosjanek.
-
2016/07/28 10:39:46
mocne słowa potępienia zazwyczaj są potrzebne wteddy, kiedy nie ma dowodów w sprawie. to stara sztuczka.

zaraz ten post zostanie usunięty, więc kto przeczyta ten się czegoś dowie, kto nie - ten będzie miał pecha ;]

czy znaleziono jakieś dowody na to, ze w Rosji istniał "przemysł dopingowy, w którym uczestniczyło państwo, służby specjalne i urzędnicy" ? bo ciągle jednak, zdaje się, opieramy się na zeznaniach paru dysydentów sportowych, którzy uciekli na Zachód.

złapano jakąs grupę Rosjan na dopingu, owszem.
ale tu pojawia się kolejny problem, którego pan Stec zdaje się nie zauwazać.

provblem nazywa się MELDONIUM.

jakimś takim dziwnym trafem meldonium było dotąd dozwolone, stosowane bez żadnych ograniczeń i nikt nie majaczył o jakichś "skutkach dopingujących". Wszyscy wiedzieli, że wspomagają się nim głównie sportowcy z Rosji.

co się dzieje w 2015 roku ? Meldonium zostaje wpisane na liste środków zakazanych. I seryjnie zaczynają wpadać rosyjscy sportowcy.

dlaczego ?
tu jest cała zabawa.

Bo Meldonium po zażyciu może pozostawać w organizmie sportowca nawet przez ponad ROK. ROK ! bierzecie sobie w maju 2015, kiedy jest dozwolony, a potem okazuje się, ze w maju 2016 kiedy jest zakazany, nadal go macie w organizmie i was zawieszają :] Cyrk na kołach.

nawet WADA nabiera tutaj wody w usta i twierdzi, ze "prowadzi badania", ale nie ma jeszcze żadnych wyników.

na tym wpadła Szarapowa.
z tego powodu niedawno odwołano walkę Wildera z Powietkinem, oskarżając Rosjanina o branie meldonium. Ofk, okazało się, ze było to kłamstwo grubymi nićmi szyte i WBC już ustala termin tego pojedynku.

o co chodzi ? o politykę, oczywiście. O Donbas i Krym. O upokorzenie Rosjan.
od początku wiadomym było, że nie chodzi o zawieszenie całej kadry - tutaj MKOl i w ogole zachód strzeliłyby sobie w stopę, bo Rosjanie zyskaliby tylko sympatię reszty świata, jako dotknięci odpowiedzialnością zbiorową [to tak jakby wasz kuzyn okradł straszukę, a do paki poszła siedzieć cała rodzina z wami na czele, jak byście się czuli ? Jak pan Stec by się czuł,że tak odważnie zapytam ?].

chodzi o rzucenie cienia na kadrę Rosji. Każdy sukces sportowca rosyjskiego w rio będzie się odbywał w tym cieniu, będzie pod podejrzeniem 'no tak, pewnie na koksie".

chodzi o przeczołganie Rosji. o nic więcej. polityka wlazła do sportu, i niestety cuchnie jak z... a niewazne skąd.

wszystko zaczeło się od zamachu stanu w ukrainie, kiedy demokratycznie wybrane włądze zastąpiły sponsorowane przez zachód [ proszę znaleźc wypowiedź pani Nuland] bojówki nacjonalistyczne, hufce prywatnych oligarchów i grupa przywiezionych w teczkach CIA cwaniaków. Rzucono zapowiedź "rozprawy z rosyjskojęzyczną częscią Ukrainy" i w ten sposób w Donbasie powstała partyzantka separatystyczna. Co mieli robić ? czekać na swój WOłyń zrobiony rekoma Azowów, Ajdarów i innych band najemników ? Rosja wspiera separatystów, ale nie włazi na Ukrainę. Nie ma na to dowodów. Zastanówcie się, jak Polska by postąpiła, gdyby na Litwie doszło do zamachu stanu i ichni faszyści zagięli morderczy parol na polską mniejszośc ? Tylko się zastanówicie, nic więcej.

Krym sam się odłączył od Ukrainy, w sposob równie sztuczny, co do niej został przyłączony. Jesli ktoś myśli, ze rosyjska większośc tam mieszkająca była szczęsliwa z faktu bycia częscią Ukrainy, to znów macie pecha :] Nikt im nie musiał fałszować wyborów. Wszystko odbyło się ganz legal. Albo tak jak wtedy kiedy Zachód robił sobie zabawy z Kosowem. Na jedno wychodzi. Poza tym, na Krymie są bazy wojskowe. Rosja byłaby państwem rządzonym przez debili, gdyby pozowliła, zeby Amerykanie wprowadzili sie do nich ze swoimi rakietami nuklearnymi.

takie jest tło historyczne. komuś zalezało na ruchawce i idzie w dobrą stronę. Wszystkie ciemniaki kupują broń od Ameryki, bo myślą, ze Rosja ich napadnie ;]]] Po co ? Takie pytanie nigdy nie pada w tych kilometrowych rozważaniach, bo straciłyby one swój sens, poniewąz na to pytanie nie ma celnej odpowiedzi. Rosji zwisa Polska, Estonia, LItwa czy coś tam jeszcze.
-
2016/07/28 10:57:57
po co jej te 3 bln długu, parę montowni, 1,5 mln urzędasów, parę milionów przedwczesnych emerytów, zadłużone kopalnie i padający sektor energetyczny ? Rosja teraz inwestuje w Krym.

cała ta psychoza strachu jest potrzebna, żeby jołopy z Polski i pribałtiki kupowali broń u Jankesa. No i potulnie zgodzili się na TTIP. I żeby Europa znów mogła się wykazać głupotą i osłabiać swoje handlowe relacje z Rosją, aczkolwiek Niemcy, Francuzi, Włosi i wszyscy inni - prócz głupich Polaczków - po cichu i tak z Rosjanami robią interesy olewając "sankcje". Sankcje to dzisiaj ponoszą polscy rolnicy i przedsiębiorcy. Bo polski rząd się wyżywi.

to jst tło polityczne.

Rosję trza malować na murzyna, bo takie jest zapotrzebowanie głównie Ameryki. Nowa zimna wojna, tylko bardziej zimna niż kiedyś.

Są jednak i dobre efekty : jak Rosjanie wzięli się do roboty w Syrii, to nagle Ameryka też zaczeła odnosić sukcesy, mimo że przez ostatnie 4 lata nie byli w stanie nawet zlokalizować wielokilometrowych konwojów cystern z ropą, jakie prowadziło ISIS> Może dlatrgo, ze sami tę ropę kupowali. No i sprzedawali, i nadal sprzedają, im broń. Podpalili cały Bliski Wschód dla swojego geszeftu. A tu im Rusek w paradę wlazł... Na dodatek Rusek tam jest na oficjalną prośbę legalnego rządu, a oni są tam saamowolnie, za co nalezy im się porządne karczycho. Ale świat kupuje wersje jedynie słusznie, o co dbają właściciele mediów, którzy też krowie spod ogona nie wypadli.

no i te indydenty morskie... jak to jest, że jankesi okret wojenny pływa sobie 100 km od rosyjskiej granicy, a rosyjskie samoloty robią mu niezapowiedziane odwiedziny ? Nie skandal ? No nie skandal ? Ruska prowokaacja ! Ruska agresja !

Proponuję zamach stanu w Meksyku za pieniądze z Kremla, ruskie rakiety nuklearne pod Tijuaną, i zobaczymy, co wtedy powie Biały Domek, hehe :]

od razu uprzedzam : tak, jestem ruskim agentem, biorę pieniądze z Kremla, szpieguję dla Rosji i nawet wykonuję małe akcje dywersyjne podrzucając nieświeży ser na półki w markecie. lol.

polityka. o to tutaj chodzi, i szkoda, że zabrudzony nią został sport olimpijski. Nie zobaczymy np. Isinbajewej, która przecież nie brała koksu, jest twarzą IAAF od dekady albo i lepiej, jej występy to znakomite show dla publiczności. Niczym nie zawiniła, poza tym ze urodziła się Rosjanką i nie ma zamiaru z tego zrezygnować, bo paru pajaców w Waszyngtonie politykuje aż im z uszu dym idzie.

btw, niedawno odtajnili raport w sprawie 9/11, słyszeliście ? ciekawe czy znaleźli tego Boeinga spod Pentagonu. Cały świat szuka chociaż jednej śrubki, ale od 15 lat nikt nic nie znalazł ;] TYle ton zelastwa wyparowało... 200 osób na pokładzie i też ani śladu... i taka dziurka malutka w tym budyneczku, jakby sąsiad wartburgiem przymalował, a nie gigantyczny samolot... ;]] Bujać to my, panowie szlachta. Ktoś kto jest zdolny do takich przewałów próbuje dzisiaj organizować świat sportu - czy to nie farsa z jajem ?

następne jaja czekają nas w związku z MŚ w piłce nożnej w Rosji. Nie ma najmnijeszych wątpliwości,. ze wkrótce wybuchnie :"straszna afera", wedle której Rosja dostała organizację tego turnieju, bo zapłaciła, a najlepiej - zabiła kilka osób, aby zwycięzyć w tym wyścigu.

-
2016/07/28 13:15:54
Tak z czystej ciekawości, przecinku, gdzie dokładnie przeczytałeś, że meldonium może utrzymywać się nawet rok? Jeden z zawieszonych, Markin, mówił, że myślał iż substancja utrzymuje się do kilku godzin, a może nawet 3 miesiące. Wskażesz, albo zalinkujesz?

WADA wpisanie ów specyfiku, na listę ogłosiła we wrześniu zeszłego roku, zdaje się. Wcześniej środek był gdzieś przez rok na liście "obserwowanych", jako potencjalnie zwiększający wydolność. W sumie chroniczne problemy z sercem Rosjan czy Etiopczyków mogą zastanowić. Nie było to "a kuku, mamy was".

Co do Szarapowej, obawiam się iż na konferencji tłumaczyła się, iż nie zapoznała się z nowo opublikowaną listą środków zakazanych. Strasznie głupie tłumaczenie. Jakoś nie przyszło jej do głowy, by pójść linią "to pozostałości z zeszłego roku", nie wiedzieć czemu.
-
2016/07/28 18:52:32
Zgadzam się w 100% z WielmożnyPanPrzecinek, cała ta afera z dopingiem w Rosji, to jedna wielka prowokacja polityczna mająca na celu upokorzyć Rosjan. Niestety większość zaślepiona antyrosyjską propagandą nie dostrzega tego.
Zachód za pośrednictwem kontrolowanych przez siebie organizacji takich jak WADA, stworzył "skandal dopingowy". Przekupiono ludzi aby otrzymać pożądane zeznania.
Niby "niezależne" śledztwo zostało zorganizowane w oparciu o zeznania jednego człowieka których nijak nie można udowodnić ani poprzeć.
-
2016/07/28 22:11:59
@Otwojastara

"Strasznie głupie tłumaczenie." - Dlatego nie można wykluczyć, że prawdziwe. W "wyjaśnianiu" tej sprawy zarówno Szarapowa jak i i jej otoczenie popełniło tyle błędów, że nic nie jest wykluczone. A jak już włączono mechanizm "biją naszych" to "stało się nie tylko śmieszno, ale i straszno".
Tym bardziej, że osobiście nie wierzę, żeby sportowcy na tym poziomie, brali cokolwiek (nawet aspirynę) na własną rękę. Od tego mają sztaby odpowiedzialne za przygotowanie fizyczne i odnowę biologiczną. I to przede wszystkim one, dysponując odpowiednią wiedzą i analizami medycznymi, powinny pilnować legalności procedur farmakologicznych i pilnują... - niestety często tuszując ewidentne szwindle, swoje i sportowców.
Jednocześnie nie bardzo wierzę, że sportowcy szprycują się nie będąc przynajmniej ogólnie zorientowani, ze sięgają bo niedozwolone medykamenty lub procedury. Przy tak masowych kontrolach antydopingowych, proceder wymaga ścisłej współpracy.
-
2016/07/28 23:43:08
@alp
Także raport WADY na to wskazuje - bodaj, po zwolnieniu lekarza w 2013, to manager miał pilnować takich spraw jak lista zakazanych środków. Nie zwalnia to tenisistki z odpowiedzialności. Tak przynajmniej twierdzi ITF - bo to oni ostatecznie podjęli decyzję o zawieszeniu ślicznej Marii, nie Światowa Organizacja Antydopingowa.
-
2016/07/28 23:51:30
@Otwojastara

"Nie zwalnia to tenisistki z odpowiedzialności" - Pełna zgoda.
-
2016/07/29 09:57:04
I tylko czekać, aż ktoś wpadnie na pomysł, by zorganizować obieg sportu równoległy, w którym dopingu się nie ściga. Chyba nie sądzicie, że ludzie nie zechcą oglądać biegających szybciej, skaczących wyżej i rzucających mocniej tylko z tego powodu, że zażyli pigułkę na porost mięśni? Jednak wtedy, gdyby zniknęły ostatnie opory, sytuacja byłaby przynajmniej etycznie klarowna.

Ja już od paru lat mam wrażenie, że to nie jest obieg równoległy, tylko podstawowy. To, że Ameryka nie doczekała się jeszcze swojej Stiepanowej to jest prawdopodobnie kwestia tego, że w USA proceder jest bardziej rozproszony i tego, że nie są w niego zaangażowani odpowiednicy FSB czyli FBI tylko prywatne firmy. Dlatego przy sprawie Marion Jones nikt nie mówił o zorganizowanym procederze. A i w przypadku Armstronga odium spadło na UCL. Ruscy zawsze robią wszystko na skróty i na chama, dlatego dostają po uszach, a tu trzeba delikatnie, marketingowo - tak jak za oceanem.

@meldonium
Sprawdziłem sobie listę do tej pory złapanych - jest tu: en.wikipedia.org/wiki/Meldonium#Doping. Lek produkowany na Łotwie, a więc w UE, a na kilkadziesiąt nazwisk tylko jeden Szwed. 80% to Ruscy, reszta to Ukraińcy, Białorusini, Rumuni (ok, to też UE). Ciekawe jest, że tylko te nacje mają takie problemy z sercem? I że gdzie indziej nie ma odpowiednika tego leku, który działa tak samo?
-
2016/07/29 09:57:42
Rafał, jakaś masakra z tym dodawaniem komentarzy - jest coraz gorzej
-
2016/07/29 11:08:49
@xavras
Techniczni mieli nadzieję zrobić to na dniach
forum.gazeta.pl/forum/w,8,161710007,161710007,komentarze.html?p=161970458
-
2016/07/29 11:18:41
@xavrasw
"jest coraz gorzej" - mógłbyś to doprecyzować?
-
2016/07/29 12:22:00
@xavrasw
Nie Szwed, tylko Szwedka, a w zasadzie Etiopka ze Szwedzkim paszportem - przy okazji tej afery wypłynęło kilka innych, mianowicie nadużycie w nadaniu jej obywatelstwa(ominięto kilka przepisów) oraz fakt że jest bigamistą, jeden mąż w Szwecji, drugi w Etiopii. ;)

Obecnie jest to UE, ale produkcja zaczęła się w latach 70-80 jeszcze za żelazną kurtyną. Pewnie stąd ta popularność. Co prawda żyjemy w czasach mocno globalnych, przy Macu za każdym rogiem, wrażenie można odnieść, jakby wszystko było dostępne wszędzie. Ale widać z lekami jest jak z pisarzami - tych zza dawnej żelaznej kurtyny Anglosasi niechętnie wydają.

@alp
"z twojego adresu przed 10 sekundami dodano komentarz, poczekaj chwilę(...)" brzmi znajomo?
-
2016/07/29 13:00:50
@0twojastara

WADA w maju bodajże, sama zweryfikowała swoje pierwotne przypuszczenia odnośnie meldonium.

najpierw sądzili, że specyfik znika z organizmu po tygodniu, wedle najnowszego komunikatu : nie mają żadnych dokładnych badań i wiążaych wyników, poza tym ze zajarzyli, iż czyszczenie organizmu z meldonium może trwać "WIELE miesięcy". Nie sprecyzowali, co znaczy 'wiele". Można sądzić zatem, że zapewne nie 2-3, a ponad 10.

mnie co innego zaciekawia : dlaczego wydano wyrok na meldonium w roku olimpijskim ? właśnie na meldonium, o którym wiadomo było, że przyjmują go/je głównie Rosjanie.

i dlaczego WADA wcześniej nie przeprowadziła żadnych badań, które by okresliły jakieś warunki na którym można łapać sportowców. Wprowadzono zakaz bez zaprzątania sobie głowy formalnościami. Zachowanie upośledzonego amatora, albo... motywowane w bardzo jasny i oczywisty sposób - dowalić Ruskim.

ja tego nie kupuję, i myślę że nie trzeba być ruskim agentem, szpionem czy kochać rosyjskiej poezji, żeby zauważyć manipulacje.

Rosja jest na cenzurowanym politycznie, ekonomicznie, a teraz zadbano także o to, by była umazana w sporcie.

wedle najnowszych oświadczeń WADA Szarapowa najpewniej nie będzie zdyskwalifikowana.

na zdrowy rozum : czy profesjonalistka tej klasy ryzykowałaby uparcie doping wiedząc, ze dany środek zaraz zostanie wpisany na listę ? trudno w to uwierzyć. Ryzykowałaby kontrakty reklamowe, markę, 2 lata zawieszenia dla jakieś zawiesiny, która nie podnosi precyzji uderzeń ?

meldonium latami mozna było brać i nikomu do głowy nie przyszło, że to może być "doping" ? To co się stało takiego, jaka nastąpiła ewolucja w obrębie samego specyfiku, że nagle jest to straszny doping i trzeba wyrzucać całą drużynę lekkoatletów rosyjskich z Rio, nieważne nawet czy istotnie biorących czy czystych jak łza ?

-
2016/07/29 13:01:34
@delphi87

własnie tak jest jak piszesz.

szkoda, że tak właśnie jest.
-
2016/07/29 13:05:14
co do dodawania komentarzy, z którym jak czytam macie kłopot, panowie.

proponuję taki wariant : jesli wyświetli się "poczekaj, w ciągu 10 sekund... itd", kliknijcie prawym klawiszem na "wyślij", ale niczego nie wybierajcie z listy, usuńcie to co wyskoczyło i już normalnie - lewym przyciskiem - wyślijcie post.

jesli nie zadziała za pierwszaym razem - powtórzyć procedurę.
maksymalnie za trzecim powinno ruszyć, przynajmniej u mnie tak to działa.
-
2016/07/29 13:11:43
@xavrasw

pal licho, dlaczego lek nasercowy zażywają sportowcy.

wg mnie, problemem jest to, ze przez lata zażywanie go przez sportowców nie było traktowane jako doping, a teraz, znienacka, na progu roku olimpijskiego - nagle tak to zaczęto klasyfikować.

w dodatku nie mając żadnych badań określających wiarygodny czas pozbywania się tego specyfiku z organizmu, tak żeby nie krzywdzić sportowców, którzy być może w 2016 go nie brali, ale brali wcześniej, kiedy jeszcze nie był zakazany i nie zdązyli się z niego 'wypłukać".

najpierw WADA miała "czas wypłukania" szacowany na 5-7 dni, a teraz "wyszło" jej, ze to może być "wiele miesięcy" [ja spotkałem się z opiniami i wynikami wedle których może to być nawet rok].

to wszystko pozornie wygląda na akcję ad hoc, na wariata, bo się komuś spieszy, ale wg mnie intencje są nazbyt czytelne. najpierw strzelamy, a potem pytamy o nazwisko. Rosjanie już są umorusani jako "koksiarze", przeciętny kowalski nie zagłębia się w szczegóły, wie tylko że ruskie to kłamcy, oszuści i swołocz. Cel osiągniety.
-
2016/07/29 13:51:21
@up

Tylko ja mam wrażenie, że Ty mieszasz dwie różne rzeczy: sprawę meldonium i kwestię przekrętów w ruskich laboratoriach antydopingowych. O ile w kwestii meldonium niejasności (albo okoliczności wskazujących na to, że sprawa faktycznie może mieć charakter polityczny) jest sporo, o tyle w przypadku laboratoriów tych niejasności już specjalnie nie ma. Gdyby były to po cholerę Ruscy sami ścinaliby wiceministra sportu (wiadomo, że Mutko jest za silnie obsadzony).

Ale widać z lekami jest jak z pisarzami - tych zza dawnej żelaznej kurtyny Anglosasi niechętnie wydają.

Ano właśnie - dlatego na listę wpisano Meldonium, a nie np. preparat na astmę zażywany przez Norweżki tudzież specyfiki działające analogicznie do Meldonium, produkowane gdzie indziej. Słyszałeś o jakichś innych preparatach wspomagających wydolność serca wpisanych w ostatnim czasie na listę środków zakazanych?
-
2016/07/29 14:54:25
@wpp
Czyli "hiperbolizowałeś" jak zawsze z tym rokiem...

"na zdrowy rozum : czy profesjonalistka tej klasy ryzykowałaby uparcie doping wiedząc, ze dany środek zaraz zostanie wpisany na listę ? trudno w to uwierzyć. Ryzykowałaby kontrakty reklamowe, markę, 2 lata zawieszenia dla jakieś zawiesiny, która nie podnosi precyzji uderzeń ?"

Ale profesjonalista wiedzieć powinien, od 1 stycznia 2015 środek znajdował się na liście obserwowanych, od września 2015 było ogłoszone, że wraz z listą publikowaną 1 stycznia 2016(co roku jest taka lista) znajdzie się na niej także meldonium. Profesjonalista - Szarapowa - miała masę czasu by się zapoznać i przygotować. Jej zeznania jasno wskazują("nie zapoznałam się z listą") że brała środek także PO wpisaniu na listę. Inaczej od razu poszłaby w tę linię obrony. Nawiasem, w tenisie kluczem jest wytrzymałość, także do precyzji uderzeń. Przy wyrównanych 3-5 godzinnych meczach, wygra nie ten minimalnie lepszy, tylko ten który zachomikował więcej sił - więc będzie lepiej korzystał ze swoich umiejętności, nawet jeśli są mniejsze.

"wedle najnowszych oświadczeń WADA Szarapowa najpewniej nie będzie zdyskwalifikowana. "

Szkoda że decyzja należy do ITF. Ale słodka Maria będzie się odwoływać.

Zgodzę się, że sprawa meldonium jest dziwna. Nawet jeśli WADA złagodziła trochę restrykcje, zostawiając federacjom decydujący głos przy banach, oraz nie traktując gardłowo przypadków śladowych zawartości w wypadku pozytywnych prób do marca 2016. Jawi się meldonium jak magiczny środek, nikt, wliczają twórce, nie wie dokładnie jak działa i ile się utrzymuje w organizmie.

Natomiast to o czym pisze @xavrasw, mianowicie laboratoria, to fakt udowodniony, wystarczający, także dla światowej opinii publicznej, by wyrzucić Rosjan z olimpiady. Bawi mnie trochę Twoje założenie, że wyrzucenie ich spowodowałby przypływ sympatii powszechnej, bo świat szlag właśnie trafił, że wyrzuceni nie zostali. Przecież banowanie tylko zawodników których kiedyś na dopingu złapano jest bez sensu, gdy, jak wszyscy oficjalnie wiemy, federacja większość tych przypadków zatuszowała - egro wielu koksiarzy pojedzie na te igrzyska. Nawet Rosjanie nie do końca to rozumieją, jedna z rosyjskich gazet wskazała, że szef MKOI jest w radzie nadzorczej firmy mającej biuro w Moskwie i kilkunastu przedstawicieli handlowych. Nad "włażeniem w d..." Putina przez Bacha podczas Sochi nawet nie będę się rozwodził.

Nawiasem, jeśli, czysto teoretycznie,cała sprawa byłby rok wcześniej, tj, wysyp koksiarzy meldonium w 2015, oraz 2-letnie i dłuższe zawieszenia, to byłby wszystko ok? Niestety, ważne imprezy sportowe bywają zbyt często, by tego typu sytuacja nie odbiła się mocnym echem.

"pal licho, dlaczego lek nasercowy zażywają sportowcy. "

Dla poprawy wydolności.

"meldonium latami mozna było brać i nikomu do głowy nie przyszło, że to może być "doping" ?"

Aż ktoś dodał dwa do dwóch, jeśli lek, który powinno się zażywać tylko w konkretnych przypadkach, stosuje się masowo, no to może ma też "niepożądane skutki uboczne"? Norweżki przynajmniej udają że mają astmę ;p

-
2016/07/29 15:01:34
Ps. Wciąż czekamy na usuniecie postu ;p

Naprawdę powinieneś sobie darować te próby"wróżenia z fusów".
-
2016/07/29 16:24:45
@twojastara
Wciąż czekamy na usuniecie postu

Pewnie NSACIA na urlopie :))
-
2016/07/29 19:08:28
@0twojastara
Jeżeli to było o 12, 22 to nie był to mój komentarz. Co dziwniejsze w tym czasie nikt nie miał dostępu do mojego komputera.
-
2016/07/30 00:32:09
Jak już wyrzucili Rosjan, to czy np. taki koksiarz jak Gatlin, któremu udowodniono doping będzie mógł startować w IO? W końcu jako byłego dopingowicza powinno się go usunąć ze sportu, czy te zasady dotyczą tylko Rosjan?
-
2016/07/30 00:36:02
PS Jeszcze pozostaje sprawa Fuentesa, który miał szprycować hiszpańskich sportowców. Na jego liście mieli być między innymi piłkarze Realu, Barcelony, Nadal czy kolarze. Podczas procesu hiszpańska sędzia nie zdecydowała się na ujawnienie tych nazwisk z wiadomych względów.
-
2016/07/30 14:02:43
@0twojastara

w dyskusjach przy okazji odwołania Wilder-Powietkin czytałem wiele wypowiedzi nt. meldonium, popieranych dobrymi linkami do dobrze uarumentowanych medycznych wskazań, ze to może być i rok, zanim specyfik w pełni oppuści organizm sportowca. Tyle że to było dawno temu i nie ma dziś tych dyskusji przed oczami i tych linków też nie.

zamiast tego podaję opinię samej WADA, która mówi o "wielu miesiącach". "wiele", to na pewno nie kilka, a jak chcesz jednoznacznego dekretu, to się go prędko nie doczekasz, bo tak naprawdę nikt nie wie, jak to jest z tym meldonium, poza tym, że na pewno wydalanie go z organizmu to proces długotrwały - 10 miesięcy, 11, 12, a możę 9 i pół ? a może ponad rok ? tego nikt nie okresli co do dnia, więc jesli na coś takiego czekasz - wszystkie przybliżone wyniki danych będą dla ciebie "hiperbolizowaniem".

"chomikowanie sił" w profesjonalnym sporcie na poziomie Szarapowej, to nie jest kwestia dopingu, tylko ekonomii korzystania z zasobów energettycznych.

"jej zeznania wskazują"

ja bym wolał gdyby jakieś BADANIA to potwierdziły, a nie grzebanie w jej słowach. Póki co jednak, żadne badania tego nie mogą potwierdzić, ze sama WADA nie ma żadnych narzędzi do takich stwierdzeń. Wpisali na listę meldonium, zanim w ogóle zrobili badania nt czasu jego rozpadu w organizmie. Tak działają albo dyletanci albo politycznie motywowani czynownicy.

"jawi sie meldonium jako magiczny srodek"

g.wno nie magiczny.
wykorzystano fakt,że meldonium lubią stosować właśnie Rosjanie, żeby im zrobić koło pióra. Meldonium, to nie cel saam w sobie, nawet nie doping ewentualny, ale środki do celu, którym jest polityczne uderzenie w Ruskich. za Krym, Donbas, plany przejścia na rozliczenia finansowe bez użycia dolara, a takzę dla zwykłego interesu, jakim dla zbankrutowanego Wuja Sama jest dzisiaj nakręcanie spirali zimnej wojny, nowego wyścigu zbrojen i szantażowanie Europy widmem strasznego Ruska, co wychodzi - na szczęście - coraz mniej skutecznie, przynajmnniej na poziomie głównych graczy.


-
2016/07/30 14:12:37
chciałbym zobaczyć te FAKTY o "laboratoriach".

Rosjan próbowano wyrzucić w całości, co byłoby rażącym naruszeniem wszelkich zasad i kultury. Już IAAF się skompromitowała. MKOl nie zrobił tego, ale nie musiał. Rzucono cień na wsszystkich rosyjskich sportowców, obarczono ich start w Rio bardzo nieprzyjemnym odium, i to wystarczy. Taki był cel od samego początku.

jak już mówiłem : wyrzucenie wszystkich byłoby czymś podobnym do sytuacji, gdy twój kuzyn okrada sklep, a do paki idzie siedzieć cała rodzina, z tobą na czele. głupio by było, prawda, i jakby po barbarzyńsku ?

"wiekszosc tych przypadkow zatuszowala"

jakieś dowody ? fakty ? zeznania "skruszonych" dysydentów, którzy prysnęli na Zachód, w nadziei na frukta i nową szansę w życiu, są mało wiarygodne. Za pieniądze ksiadz się modli, za pieniądze lud się podli. wystarczy posmarować, żeby klient zaczął kręcić piruety jak rasowy łyżwiarz.

gdyby opierać się na samym podejrzeniu, że dopingują się wszyscy [co wcale nie musi być przesadą, biorąc pod uwagę poziom zawodowego sportu w niemal każdej dziedzinie], to trzeba by albo sport zawodowy zlikwidować albo usankcjonować doping. PÓki co, póki jesteśmy kulturą ludzi cywilizowanych, zawieszać można TYLKO tych, którym udowodniono cokolwiek. I nie sądzę aby od tej reguły istniała alternatywa.

"az ktos dodal dwa do dwoch"

w roku olimpijskim.
nie mając dokłądnych badań nt czasu rozpadu.
drąc japę na pełny regulator.
tworząc sytuację, w której świat ma kupić informację pt. każdy Rusek na koksie [a reszta anioły].

daj pan spokój.
polityką aż na kilometr cuchnie.

-
2016/07/30 14:19:14
@xavrasw

co dowodzi istnienia jakiegoś "przemysłu dopingowego" w Rosji ? zeznania "świadków" ? a gdzie dowody, bo na razie ejst z nimi tak jak z dowodami na obecnośc ruskich na Ukrainie. Niby są ale jakoby ich nie było. Po co zresztą mają wchodzić, skoro posiadają rakiety którymi mogą naparzać najemników z Aidara i Azowa na odległośc kilku/nastu tys km z bardzo dobrą precyzją ? Jankesi i nadwiślańska husaria takie bzdety może sprzedawac debilom, których jest w obu narodach pod 90 %.

"po co scinaliby wiceministra sportu"

bo podskakiwanie byłoby na nic ? zacięta gęba słabą kartą przetargową ? to są mistrzowie dyplomacji, wiedzą w co gra zachód i wiedzą, że sami muszą parę pionków poświęcić, żeby partię ocalić.

zresztą, to naturalne posunięcie polityczne - to tylko u nas minister wobec którego są podejrzenia pozostaje na stanowisku.W innych krajach taki minister zostaje zwolniony albo sam się zwalnia. On i jego szefostwo wiedzą doskonale, że im dłużej taki człowiek trzyma się stołka, tym cięższa atmosfera wokół całego rządu i resortu. U nas nikt się tym nie przejmuje, co ciemnota i tak nic nie rozumie.

-
2016/07/30 20:24:36
@wpp
Oj, podniósł ci się grzebyk. Jak zawsze zdystansowany obserwator, za nic w świecie nie potrafi złapać dystansu ;)

"chomikowanie sił" w profesjonalnym sporcie na poziomie Szarapowej, to nie jest kwestia dopingu,"

Ależ Ty nie masz pojęcia o czym mówisz.

"zanim specyfik w pełni oppuści organizm sportowca. "

Obawiam się, że śladowe ilości WADA jak najbardziej toleruje, pisałem o tym, próbki pobrane do marca, poniżej pewnego stężenia, są traktowane nieco inaczej.

"ja bym wolał gdyby jakieś BADANIA to potwierdziły, a nie grzebanie w jej słowach."

Ponownie wracamy do krytyki źródeł, to co jeden z nas miał na studiach, a drugi zdecydowanie nie. Ja wyciągam z wypowiedzi to co z nich wynika, tobie, ponieważ nie pasują do ustalonej z góry tezy, wypada tę wypowiedź zlekceważyć i możliwie się do niej nie odnosić. Co osłabia całość i sprawia że nie idzie cię traktować poważnie - jak łapiesz dyskutanta na nieścisłościach, ale wręcz przekręcaniu faktów, to troszkę innego wyjścia nie ma, a twoje nieustanne skłonności do hiperbolizowania, lub pospolitego łgania, powodują na ogół taki oddźwięk, jak zawsze. Czyli ogólne hejcenie Twojej osoby. Jak to mówią, z siejącymi wiatr...

"jak już mówiłem : wyrzucenie wszystkich byłoby czymś podobnym do sytuacji, gdy twój kuzyn okrada sklep, a do paki idzie siedzieć cała rodzina, z tobą na czele. głupio by było, prawda, i jakby po barbarzyńsku ? "

Jeśli cała rodzina kryje kuzyna, oraz jest zamieszana we współudział, to cała idzie siedzieć. Na podstawie zeznań wiarygodnego świadka. Którego zeznania podważa wyłącznie mający długi nosek wielmożny pan przecinek. jak to mówią, sprawiedliwość ślepą bywa ;)

"bo podskakiwanie byłoby na nic ? zacięta gęba słabą kartą przetargową ? "

Bo nie pasuje mi do tezy, więc wpiszę losowy szit, może nie zauważą ;)

-
2016/07/30 20:39:58
By uściślić, abyś nie zagubił się w hiperbolach - nie przeczę że sama sprawa meldonium jest dziwna(jak już wcześniej napisałem), nawet jeśli dla mnie najdziwniejszym, że to ludzie którzy środek stworzyli i masowo korzystali od kilku dziesięcioleci, nie są w stanie uściślić, ile utrzymuje się w organizmie. Nawet nie wykluczam, że sprawa ma podtekst polityczny - nawet pomimo oczywistej korelacji z absurdalnie dobrymi wynikami Rosjan w Sochi. Ale pewien jestem, że Rosjanom nie dostaje się za niewinność.
-
2016/07/30 21:07:26
@otwojastara
Masz wyjątkową cierpliwość do Przecinka. On niestety jest jak głuszec na tokowisku, tak zasłuchany w swój głos, że nic innego do niego nie dociera. Nawet jak kury odlecą to i tak tokuje dalej.
P.S.
Przepraszam, ale wczorajszą Twoją uwagę, tak jak i post xavrasw "załapałem" dopiero po jakimś czasie.
-
2016/07/31 11:31:51
@0twojastara

"alez ty nie masz pojecia"

ależ to dziecinna odpowiedź.

na poziomie topu światowego tenisistek [i w innych sportach również] wspomaganie takie czy inne istnieje niezależnie od wszystkiego. Nie twierdze, ze wszystko są na takim dopingu, że w ciemności świecą, ale na ryżu i dodatkowych porcjach gotowanej marchewki nie jadą.

w dodatku, DO TEJ PORY Szarapowa, wedle wskazań wszelakich, NIE BYŁA na dopingu. Przecież meldonium było dozwolone.

więc : wersja,że w listopadzie 2015, kiedy Meldonium było dozwolone, Szarapowa nie była czysta, bo przecież od 1 stycznia 2016 jest ono zakazane jako doping. To idiotyzm, pokazujący przy okazji skalę samoośmieszenia się światowego sportu.

tak więc, póki grała Szarapowa była czysta. Meldonium nie dawało jej przewagi, bo było dozwolone. Każda inna mogła również go używac. Zreszta, używają stu innych preparatów, pewnie jeszcze lepszych, tyle że te specyfiki na razie nie są na czarnej liście.

a zatem, jeśli wszystkie świetnie trenują, są profesjonalistkami otoczonymi przez najlepiej opłacanych specjalistów od wszystkiego, jesli w sposób kontrolowany otrzymują doskonałe wspomaganie medyczne, to co decyduje o 'zachomikowaniu sił" ?
wg mnie, umiejętność gospodarowania nimi, ekonomia korzystania z zasobów, zdolnośc rozumnego rozkładania energii na cały dystans [meczu, turnieju, sezonu etc].

a wg ciebie ?
powiedz coś konkretnego, przedstaw jakąs analizę, jak ja powyżej.
tekst "ależ ty się nie znasz" już nawet w przedszkolu zapewne by cię zdyskwalifikował jako dyskutanta.

"sladowe ilosci WADA toleruje"

bzdura. walkę Wildera z Powietkinem anulowano, bo właśnie WADA dopatrzyła się własnie śladowej obecności meldonium w organizmie Rosjanina.
-
2016/07/31 11:56:47
"wracamy do krytyki zrodel"

bierzesz wypowiedź Szarapowej i szukasz w niej dowodów na to, że świadomie brała doping ? na podstawie jakichś nieelokwencji w wywodach, być moze pod wpływem zdenerwowania albo konfuzji, chcesz oceniać coś, co powinno być dowiedzione badaniami ?

powtórzę : wedle najnowszych oświadczeń WADA, że meldonium może 'wychodzić" z organizmu sportowca nawet przez 'wiele miesięcy' - Szarapowa nie będzie zdyskwalifikowana.

jesli jej samej coś się pokręciło w wywodach, to może dlatego, że ona ma doskonale opłacanych ludzi od tego, zeby przygotowywali jej odżywki, posiłki, medykamenty i całą resztę. Ona jest od trenowania i grania. Nie chodzi [tak ja sądzę] po kuchni, nie chodzi po aptece, i nie zagląda do każdego garnka i fiolki. Nie dopytuje się, co jej dzisiaj zaaplikują. to jest profesjonalna drużyna i każdy wie co robi.

teksty pt "brała już PO wpisaniu meldonium na listę" są idiotyczne z dwóch powodów co najmniej : a] 'wiele miesięcy' czasu rozpadu środka w organizmie, b] profesjonaliści z jej sztabu musieliby być sabotażystami na zlecenie niewiadomoczyje, żeby taki numer wykręcić.

"jesli cala rodzina kryje kuzyna"

zwłaszcza ciocia Jelena, lol.

"zeznania wiarygodnego swiadka"

toś mnie rozbawił :]
w sprawie dopingu trzeba mieć dowody.
nikogo nie obchodzi, czy Iwan, co uciekł w walizce na Zachód, widział jak Sasza i Tamara podmieniali kubki z moczem.
na tej podstawie każdego można załatwić, bo zawsze znajdzie się "wiarygodnego świadka", ktory 'coś widział".

tutaj trzeba dowodów.
jeśli są dowody, to świadek może je potwierdzić albo im zaprzeczyć.
ale sam świadek i jego zeznania ?
metodą na gębę ?
na gębę w poważnym sądzie chcesz sportowców zawieszać i medale odbierać ?
litości...

nawet przyznanie się do winy samego podejrzanego nie załatwia sprawy, bo przecież może być to wynik załamania nerwowego, próby chronienia kogoś innego, wynik szantażu itd. DOWODY na stół, a jak nie ma, to do widzenia.

dziwi mnie, że ci wszyscy rzekomi świadkowie wiedzieli o rzekomym "przemyśle dopingowym" w Rosji i od wielu lat go obserwowali, a nie postarali się o jakąś dokumentację. W dobie istnienia aparatów fotograficznych wielkości guzika, kamer ukrywanych w oprawkach okularów, i tysiąca innych gadżetów elektronicznych - NIC. żadnych dokumentów dowodzących prawdziwości ich słów. żadnego materiału dla mediów.

ile było trzeba, żeby skontaktowac się ze służbami z Zzachodu i bez szumu zorganizować jakąś akcję, prowokację, sledztwo prowadzone bez szumu i za kulisami. jak w filmie, lol.

a tak - d... goła i szekspirowskie słowa, słowa, słowa.

"zeznania podwaza wylacznie"

lol
zeznań to w ogóle nie trzeba by podwazać.
skoro nie ma w nich dowodów, to można je pospolicie olać i zapomnieć.

jak napiszę na forum, że próbowałeś mi zaproponować wspólne porwanie dla okupu Rafała Steca, to oddasz się w ręce policji ? będziesz się tłumaczył ? czy może... zażądasz ode mnie dowodów ?

podejrzewam jednak, że po prostu machniesz ręką i potraktujesz mnie jak wariata.

skoro tak [jesli tak ?], to dlaczego wierzysz dysydentom sportowym z Rosji opowiadającym, że "porywa się tam Steców dla okupu" przez cały czas ?

"Bo nie pasuje mi do tezy"

co ?
normalna gra dyplomatyczna ?
minister resortu, który znalazł się pod ostrzałem mediów, został zdymisjowany. Baba z wozu, koniom lżej. Normalna praktyka w państwie. wcale nie mająca nic wspólnego z przyznaniem się do winy.

dlaczego Donald Tusk zdymisjonował ministra sprawiedliwości za to, ze jakiś więzień powiesił się w celi w Wąchocku i media zrobiły z tego gorący temat ?

to też był "losowy shit" ?
-
2016/07/31 12:41:21
@wpp

"ależ to dziecinna odpowiedź."

Ależ obejrzyj sobie jeden mecz Novaka Djokovicia, albo Nadala, wspomnij swoje głupoty o "ekonomii korzystania z zasobów energettycznych". I wstydź się długo, w ciszy.

"Meldonium nie dawało jej przewagi,"

Ekspert od farmakologii przemówił.

"bierzesz wypowiedź Szarapowej i szukasz w niej dowodów na to, że świadomie brała doping ?"

Nie. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. ;)

Strasznie cię boli moje, dość nietrudne, ustalanie winy ślicznej Marii. No to poużywam sobie jeszcze trochę: "Nakładając na mnie dwuletnią dyskwalifikację, trybunał przy ITF stwierdził, że to, co zrobiłam, nie było celowe. Oceniono, że nie próbowałam nakłonić swoich lekarzy, aby przepisali mi środki wspomagające wydolność. ITF poświęciła sporo czasu, wydała niemało pieniędzy, aby udowodnić, że umyślnie złamałam przepisy antydopingowe, ale tak nie było. Trybunał nie zgodził się z ITF, ale i tak chce sprawić, żebym nie grała w tenisa przez dwa lata. Nie mogę zgodzić się na tak surową karę" - jak rzekła, już bardziej na chłodno śliczna Maria.

Co widzimy od razu? - "aby udowodnić, że umyślnie złamałam przepisy antydopingowe, ale tak nie było." - dokładnie, Szarapowa najprawdopodobniej złamała przepisy nieumyślnie. Ale wszyscy nie mają wątpliwości, że złamała. Jeśli zignorujesz list z sądu i nie stawisz się na rozprawie, to nie wymigasz się z mandatu "nie przeczytaniem". Bądźmy dorośli.

"powtórzę : wedle najnowszych oświadczeń WADA, że meldonium może 'wychodzić" z organizmu sportowca nawet przez 'wiele miesięcy' - Szarapowa nie będzie zdyskwalifikowana."

Ponownie poproszę o link, bo zwyczajnie nie widziałem tego stwierdzenia na żadnym portalu, a myślę że jego waga wskazuje na top news z głównej. Chyba że i te linki zaginęły.

"profesjonaliści z jej sztabu musieliby być sabotażystami na zlecenie niewiadomoczyje, żeby taki numer wykręcić. "

Masz wywalone w kosmos oceny profesjonalizmu w sporcie. Może to i wielki biznes, ale nie znaczy że przyciąga samych inteligentnych i kompetentnych ludzi. Już pominę się jak z dietą i profesjonalnym podejściem sukcesy odnosili taki Ronaldinho z Gutim, weźmy profesjonalistę Novaka Djokovicia. On swoją wielką przemianę z niezłego tenisisty nr3 na liście ATP, w absolutne monstrum dominujące na kortach, przypisuje... diecie bezglutenowej. To są lekko podstawy, a proszę, ile czasu "wielki profesjonalista" z list światowych potrzebował by je opanować. Co do profesjonalizmu obozu Marii już pisałem - w 2013 zwolnili odpowiedzialnego lekarza, a jego obowiązki odnośnie pilnowania czarnej listy przejął(na pewno posiadający specjalistyczną, iście doktorską wiedzę) manager. Brzmi profesjonalnie?

Masz jakieś absurdalne myślenie - "wielka marka, wielki hajs, to wszystko musi chodzić jak w zegarku" - widać że w żadnej wielkiej firmie nigdy nie pracowałeś.

Nawiasem, sam powinieneś brać do serca swoje słowa. To o "mistrzach dyplomacji"(hehehhe, dobra, nie będę się znęcał) i poświęcić kilka figur, by coś wygrać. Przestałbyś bronić przegranej Marii, to kto wie, może posądzono by cię nawet o... obiektywizm? ;)

Nawiasem, nie zapomnij dziś włożyć koszulki "Masa to kłamca, wypuścić Pruszków". To że Pruszków cały dawno wyszedł, to szczegół, idea się liczy.

-
2016/07/31 14:44:21
'śliczna Maria', 'ślicznej Marii'

Eeee tam, śliczna to jest pani Beata z teleekspresa:)
-
2016/08/01 10:56:17
zeznania "skruszonych" dysydentów, którzy prysnęli na Zachód, w nadziei na frukta i nową szansę w życiu, są mało wiarygodne.

Miałem już odpuścić, bo jak zwykle w tego typu dyskusjach na tym forum przykrawasz sobie rzeczywistość do tezy (która nota bene może jest i słuszna tylko trzeba jej mądrzej bronić), ale tego nie mogłem sobie podarować. "Skruszeni dysydenci" z takich krajów jak Rosja zazwyczaj spierd...ją przede wszystkim, żeby ocalić życie, a nie w nadziei na jakieś tam frukta, co najdobitniej pokazał casus Pana Litwinienki, któremu nawet to się nie udało. Co powoduje, że idą do mediów ze swoimi historiami? Ano to, że FSB czy KGB czy kto tam jeszcze wie, że ich wiedza coś znaczy. Bo gdyby nic nie znaczyła to chyba woleliby pędzić dalej swój żywot bez rozgłosu, za to z większym przekonaniem, że pewnego dnia ktoś im nie wzbogaci diety uranem. Gdybyś się tak chwilę zastanowił nad sytuacją życiową takich ludzi i pomyślał, to może zamiast rzucać bzdety o niskiej wiarygodności poszukałbyś przypadków odwrotnych, powieszczył, że świat dopiero czeka na sportową odmianę Snowdena, bo pewnie wcześniej czy później taka się zdarzy, albo podał jakieś interesujące argumenty za tym czemu jeszcze się nie zdarzyła.
Z całym szacunkiem, ale g....o wiesz o wiarygodności tych ludzi, tudzież jej braku. Z bardzo prostej przyczyny - nigdy w życiu nie byłeś nawet w trochę podobnej sytuacji co oni.
-
2016/08/01 12:03:47
@0twojastara

"obejrzyj sobie"

dziecinada.
albo argumenty albo pomiń ten wątek.

"ekspert od farmakologii"

skoro w 2015 meldonium było dozwolone, to znaczy że nie dawało jej przewagi. wszyscy mogli ten środek brać, a jak nie brali, to dlatego ze zapewne mieli lepsze.

"zlamala przepisy nieumyslnie"

jesli odnosiła się do tych idiotycznych wskazań WADA, z których ona sama się wycofała rakiem, to cóż innego mogłaby powiedzieć ? uznano wtedy, że "złamała przepisy", bo brała, ale jak się dziś okazuje zmieniła się cała narracja samej WADA.

na podstawie jej słów nie da się więc nic ustalić, odnosiła się do treści zarzutów.
"oni stwierdzili... oni zarzucili... oni poświęcili czas, żeby udowodnić...". Odniosła się do NICH, a nie do własnej interpretacji rzekomego brania meldonium w okresie, gdy bylo zabronione.

"poprosze o link"

www.rynekaptek.pl/farmakologia/wada-weryfikuje-swoja-decyzje-ws-meldonium,13560.html

prawosportowe.pl/czy-stanowisko-wada-w-sprawie-meldonium-oznacza-amnestie-dla-zawodnikow.html

www.przegladsportowy.pl/inne-dyscypliny,wada-lagodzi-podejscie-do-stosowania-przez-sportowcow-meldonium,artykul,663342,1,307.html


"to sa podstawy, a ile..."

może i podstawy, ale nie zawsze wiadomo, które podstawy dla którego sportowca są idealnym wyjściem z sytuacji. Rózni doradcy medyczni, trenerzy, lekarze mają rózne koncepcje, co dla danego klienta będzie najlepsze, najskuteczniejsze. Jakby od początku było wiadomo, gdzie szukać, to nikt by nigdy nie chodził z lupą przy ziemi.

"brzmi profesjonalnie ?"

cóz, jesli uważasz, ze interesów jednej z trzech najlepszyhc tenisistek świata, której kontrakty reklamowe są warte dziesiątki mln, pilnują dyletanci...

poza tym, warunki się zmieniły, WADA chyłkiem wycofała się z tej interpretacji, na podstawie której przyłapała" Szarapową.

więc o jakiej "przegranej Marii" piszesz ? przegrała WADA, która na polityczne zamówienie rozkręciła aferę, z której dziś ze wstydem musi się wycofywać.

-
2016/08/01 12:09:34
@xavrasw

"sp...ja zeby ocalic zycie"

z jakiego powodfu zagrożone ?
oni mówią, ze w Rosji nie mogliby powiedzieć prawdy o "przemysle dopingowym", więc dlatego uciekają na Zachód, żeby tam móc to powiedzieć.

i świat ma uwierzyć w ich kryształową szlachetność, uciekają żeby głosić prawdę, na poparcie której nie mają żadnych dowodów, mimo że podobno od podszewki znają cały proceder i obserwowali go latami.

jak ja bym był tak blisko przekrętu, i miał zamiar uciec na Zachód, żeby go opisywać, to bym się postarał o dowody. Przynajmniej mógłbym uczciwie powiedzieć, ze coś mi teraz zagraża.

ich "życie było zagrożone' w ich własnej głowie. poza tym, zachodnie media są tak wycelowane w Rosje, że z każdej igły zrobią widły, więc na podstawie medialnych szczekaczek nie ma sensu wyrabiać sobie zdania. Lepiej słuchać dokładnie, zdobywac wiedzę i koniecznie MYŚLEĆ samodzielnie.

-
2016/08/01 12:31:33
@wpp
"skoro w 2015 meldonium było dozwolone, to znaczy że nie dawało jej przewagi."

Ekspert od farmakologi błyszczy dalej.

Co do linków...

WIEDZIAŁEM XDDD

Jesteś zwyczajnym matołkiem, przecinku, który nie umie zapoznać się z tym co pisze adwersarz. Twoje "najnowsze oświadczenia" są sprzed wielu miesięcy (niemal 4) i już się do nich odniosłem! Pisałem już, że w wypadku mniejszej zawartości meldonium w próbce pobranej do marca 2016, WADA zaczęła traktować inaczej, oraz że odstąpiła od karania Szarapowej, zostawiając decyzję ITF. I Mając to wszystko na uwadze, ITF zawiesiło, dwa miesiące temu(dwa po twoich "najnowszych oświadczeniach") Szarapową na 2 lata. Jesteś niezorientowany w sprawie której tak kurczowo bronisz. I tak jak powiedział @alp61, tak zasłuchany w swoje gdakanie, że nie zauważasz tego co, bezpośrednio w Twoją stronę, pisze inna osoba.

Zmarnowałem na ciebie wystarczająco wiele czasu, przecineczku. Nie mam go aż tyle dla gościa, który nie umie spojrzeć na daty przeglądanych przez siebie artykułów i wyciągnąć wniosków. Nie zasługujesz na więcej odpowiedzi, EOT.
-
2016/08/01 14:09:34
"najnowsze sprzed 4 miesiecy"

jak znasz nowsze, to podaj linki.
to są najnowsze i wciąż obowiązujące.

w artykułach wołami jest wypisaane, ze WADA uznaje, ze proces wydalania meldonium może trwać 'wiele miesiecy', że nie ma "żadnych naukowych dowodów" na to, ile dokładnie ten proces może trwać, a to rzuca całkowicie nowe swiatło na niemal wszystkie przypadki zawieszeń rosyjskich sportowców złapanych na używaniu tego środka.

to potwierdza wszystko, co pisałem w sprawie.

cytat : "od razu na stosowaniu zakazanej substancji wpadlo wielu znanych sportowcow, m.in Maria Szarapowa. grozila im dyskwalifikacja. PO DECYZJI WADA TAK SIE JEDNAK NIE STANIE"

zatem, jesli ktoś gdzieś zdyskwalifikował Szarapową, to powody muszą być inne niż te pierwotne, o któryc TUTAJ JEST DYSKUSJA.

jak je znasz - przedstaw.
podejrzewam, ze nie masz o niczym pojęcia, bo wszystko czytasz po tzw. łebkach, albo nie czytasz wcale, lub - co najgorsze - czytasz, ale bez zrozumienia.

nie umiesz się wycofać trzymajac jakiś poziom, więc próbujesz to robić chyłkiem i w popłochu.

aby zawiesić Szarapową musiano by jej udowodnic, że brała meldonium już w 2016 roku.

PS : jej zawieszenie jest nieprawomocne, więc na pewno będzie się odwoływała. Nie znasz akt, nie znasz sprawy, nie znasz treści decyzji, nie wiesz czy brane były pod uwagę najnowsze ustalenia WADA.

-
2016/08/01 18:50:15
"nie umiesz się wycofać trzymajac jakiś poziom, więc próbujesz to robić chyłkiem i w popłochu. "

Dlatego nie szczędzę w postach sążnistej majuskuły XD

Zlituj się nad sobą. Bez wątpienie ustalenia WADA z kwietnie nie miały wpływu na żadne decyzje w czerwcu. Logic XD

I nie zarzucaj mi czytania po łebkach, skoro nawet z moimi postami nie umiesz się zapoznać. Choćby o możliwości odwołania RÓWNIEŻ pisałem.

A dyskusję kończę - bo nie masz żadnych konkretów, tylko naciągane jak guma od gaci wymysły. Ja mam szacunek dla swojego czasu i nie zamierzam tracić go na coś takiego. Apage.
-
2016/08/01 23:18:43
@
Mamy twarde dowody na to, że Rosja przez wiele lat tuszowała doping i próbowała uchronić swoich zawodników przed konsekwencjami. Oto twarde dowody: Urzędnicy IAAF wiedzieli o dopingu w Rosji już sześć lat temu!
Jeśli chodzi o poziom meldonium, to każdy zawodnik, u którego zostanie wykryty ten składnik podczas kontroli antydopingowej dostaje informację jaki miał poziom. W tym roku, jeden z moich znajomych sportowców miał taki przypadek, początkowo miał zostać zdyskwalifikowany, ale po jakimś czasie wykazano, że poziom ten jest dopuszczalny. Gdyby Szarapowa miałaby na tyle niski poziom, jak wspomniany zawodnik, została by uniewinniona. Nie słyszałem jednak żadnej informacji, żeby tak było.
Jeśli chodzi o informację o włączeniu meldonium do substancji zakazanych, to było wiadomo o tym już w październiku, pisałem nawet o tym na blogu: Nowa lista substancji zakazanych
Osobiście jestem przeciwnikiem odpowiedzialności zbiorowej, ale uważam, że potrzeba było takiego "wstrząsu". Może w końcu trenerzy i działacze w Rosji spróbują coś zmienić, aby było uczciwie.
-
2016/08/01 23:20:05
Oczywiście odpowiedź miała być skierowana do @wielmozny.pan.przecinek :)
-
2016/08/02 11:47:36
Może w końcu trenerzy i działacze w Rosji spróbują coś zmienić, aby było uczciwie.

O ile to od nich zależy ;)
-
2016/08/02 12:24:19
@0twojastara

wiesz na pewno, że miały wpływ ?
"logic" - nie rozśmieszaj mnie.
wiesz w ogóle jak zapadają decyzje, jak wygląda praca nad poszczególnymi sprawami w takiej organizacji ?

jeśli akta dot.. Szarapowej zostały zamknięty przed oświadczeniem WADA, to nikt nie będzie włączaał treści tego oświadczenia do sprawy i od nowa interpretował sytuacji.

od tego jest odwołanie, w którym jej prawnicy powołają się na nowe ustalenia i nowe wytyczne WADA.

zatem, "logic" na pewno, ale nie w twoim koslawym wydaniu.

"a dyskusje koncze"

jakby nie mój pierwszy post, to by jej w ogole nie było, bo nie wiedziałeś nic, co by ci pozwoliło wnieśc cokolwiek do tematu.

koniec jest taki, że wystartowano 'na Ruska !" nie mając żadnego konkretnego umocowania w ustaleniach naukowych dot. meldonium, a więc byłą to czysta polityka.

zaś Szarapowa została zdyskwalifikowana na podstawie badań z początku roku, w których faktycznie miała w organizmie meldonium.

w kwietniu wyszedł komunikat WADA, wedle którego było to dopuszczalne, bo srodek może "wypłukiwać się" z organizmu nawet 'wiele miesiecy".

Szarapowa będzie się odwoływać, i najpewniej z sukcesem. Chyba że w sprawie są jakieś okoliczności, których nie znamy, które nie przedostały się do mediów, i ktorych strony nie ujawniają, czym wpływają na taki, a nie inny sposób myślenia komentatorów. i kropka. a nawet przecinek.
-
2016/08/02 12:30:14
@yellon

długi artykuł, na razie nie mam czasu przeczytać.

co do meldonium, to problem polega na tym, że w momencie wpisania tego środka na listę zakazanych WADA nie miała żadnej wiedzy nt tego, jak długo "wypłukuje" się go z organizmu. cytując klasyka : jak mozna przychodzić do pracy tak nieprzygotowanym ?

uznano więc najpierw, ze każdy kto ma trochę tej zawiesiny we krwi - out ! a w kwietniu WADA wychodzi i powiada : przepraszamy, myliliśmy się, to "wypłukiwanie" może trwać nawet "wiele miesięcy". A to już zmienia postać rzeczy.

jak teraz dyskwalifkować za meldonium, skoro nie wiadomo, czy dany gagatek brał go po 1 stycznia 2016 czy nie brał ?

co z tego, ze "w październiku było wiadomo, ze zostanie włączony na listę" ? zakazany jest od 1 stycznia 2016, a nie od października 2015.
-
2016/08/02 13:25:56
"długi artykuł, na razie nie mam czasu przeczytać. "

Leże i nie wstaje z podłogi XDDD
-
2016/08/02 20:27:01
długi artykuł, na razie nie mam czasu przeczytać.

Posta jak widać też, bo zamiast odpowiedzieć na to, co napisał kolega Yellon, dalej jedziesz ze swoją mantrą.
Sorry, ja też już nie mam czasu Cię czytać.
-
2016/08/03 11:18:09
"badania wskazują silne sugestie...", "bardzo podejrzane wartosci [badań krwi]...", "podejrzane paszporty biologiczne..." itd.

jakieś opowieści o wymianie korespondencji, w którym to opisie padają powyższe słowa, ale nic o żadnych dowodach.

artykuł zatytułowany jest tak, jakby je zawierał, a tymczasem nic nie zawiera :]

kilka informacji o dyskwalifikacjhi złapanych na sterydach Rosjan, i narzekanie, ze za "podejrzane wartości i silne sugestie" nie dyskwalifikuje się wszystkich ruskich. to żenujące.

no i że wszyscy w IAAF to korupci, biorą kasę pewnie z samego Kremla, tuszują kolejne afery itd.

gdzie tu dowody ?

jak się ich nie ma, to jedynym sposobem dotarcia staje się nachalna propaganda, wciskanie dziecka w brzuch, z "sugestii" i "podejrzeń" czynienie strasznych pewników, no i oczywiście grzmoty moralnego oburzenia.
-
2016/08/03 11:20:10
"leze i nie wstaje z podlogi"

a to nic nowego. jak się za kolnierz nie wylewa, to trudno utrzymać się w pozycji pionowej, jak sądzę.