Blog > Komentarze do wpisu

Okrutny koniec pięknej Polski

Ależ to okrutne. Odpaść z mistrzostw, nie przegrywając meczu. Więcej - nawet przez moment nie pozwalając żadnemu przeciwnikowi prowadzić. Zdarzyło się Polakom. W ćwierćfinale Euro 2016.

Na końcu znów wybuchła strzelanina. W poprzedniej rundzie karne nasi wykonywali perfekcyjnie, więc teraz uderzali w identycznej kolejności. Trzej pierwsi - Lewandowski, Milik i Glik - idealnie, portugalski bramkarz pewnie nawet nie usłyszał świstu mknącej piłki.

Piłkę kopniętą przez Błaszczykowskiego odbił. Po karnych zawsze ktoś krwawi, tym razem padło na bohatera meczów z Ukrainą i Szwajcarią. Najbardziej wydajnego - gole i asysty - Polaka na XXI-wiecznych turniejach. Ot, klasyczny paradoks futbolu.

Polacy mówili, że chcą zapisać się w historii, ale nie wspominali, że zapiszą kilka tomów naraz. Tymczasem do nieszczęsnego kopnięcia rozgrywali najdłuższe mistrzostwa w dziejach piłki. Jakby chcieli nadrobić to, czego nie przeżywaliśmy na poprzednich. I wykończyć kibiców przyzwyczajonych, że turnieje nie kończą się dreszczowcami, lecz bojami o honor. Znów dogrywka, znów karne.

Choć wystartowali jak sprinterzy. Znów. Mijała setna sekunda gry, gdy Lewandowski wreszcie dopadł piłki tam, gdzie nie było nikogo innego. Napastnik najwyższej klasy światowej tego gola - drugiego najszybciej wbitego w dziejach mistrzostw Europy - strzelić zwyczajnie musiał. Zresztą wiadomo, że on odpala w chwilach wiekopomnych, że jeśli uprze się zniszczyć czterema bramkami Real Madryt, to wybierze akurat półfinał Ligi Mistrzów. Wysoka stawka go inspiruje, nie przeraża.

A teraz stawka była najwyższa. I skoro rywale wiedzieli, że wypominamy supernapastnikowi Bayernu godziny bez gola, to powinni się być przerażeni. Taka anomalia nie może trwać długo.

Polacy znów natychmiast napadli z furią na rywala, jak w 1/8 finału, gdy Milik spudłował do pustej szwajcarskiej bramki. I znów nie tylko prowadzili, ale zachwycali. Gdy rozpruli defensywę Portugalii po akcji utkanej z nieskończonej plątaniny podań, trybuna prasowa westchnęła - i to nie tylko polskojęzyczna! - a analityczne serwisy zaraz te kopnięcia zsumowały. 22. Oto Polska jako synonim piękna piłki nożnej. Czy to się dzieje w jakiejś odległej przyszłości, której nie mieliśmy nigdy dożyć?!

Potem jeszcze strzelał Lewandowski, któremu gol dał olbrzymiego kopa. Wyrywał do przodu jak opętany, znów był napastnikiem torpedą, rozbijającym obrońców atletycznym monstrum. A ja rozmyślałem, czy Adam Nawałka nie ogląda polskich meczów, zanim zostaną rozegrane - w środę obiecywał kontrolę nad sytuacją i jego piłkarze długo sytuację kontrolowali, zjawiskowo wyszkoleni technicznie atakujący Portugalii wyglądali na obezwładnionych.

Do czasu. Portugalia to potęga, Portugalia jest w stanie wyrządzić krzywdę każdej drużynie świata. Im bliżej było przerwy, tym częściej łapaliśmy się za głowy. Wyrównał Renato Sanches, 18-latek wyeksportowany właśnie za 35 mln do Bayernu, a sędzia mógł jeszcze odgwizdać rzut karny za faul Michała Pazdana na Cristiano Ronaldo. Przybywało strzałów, po których Polacy musieli osłaniać bramkę całym ciałem. Samego Ronaldo blokowali trzy razy. Cierpieli.

Wiedzieliśmy, że się nacierpią. I że grozi nam mecz trudny do zniesienia dla niezaangażowanych emocjonalnie kibiców - klincz, łańcuch wystudiowanych zagrań piłkarzy chcących zredukować ryzyko do zera. Ostatecznie Portugalia wychodziła na marsylską murawę jako jedyny ćwierćfinalista, który w 90 minut nie wygrał na turnieju ani razu. A Polska - jako ćwierćfinalista, który strzelił najmniej goli. Brzmiało właśnie jak obietnica dogrywki.

Jednak nasza reprezentacja, zdolność do przemyślanej defensywy łącząca z ofensywną różnorodnością, nie funduje publice spektakli nudnych. Przeciwnie, serwuje mecze atrakcyjne. I jej gracze nigdy nie tracą głowy - ani nie uciekają się do chaotycznego wybijania piłki, ani nie idą w ułańskie szarże. Dlatego delektowaliśmy się batalią godnych siebie rywali. Jak Polacy nie odpuszczali mistrzom świata z Niemiec, tak nie odpuszczali wybitnym specjalistom od Euro, którzy jako jedyni doskakują do ćwierćfinału mistrzostw kontynentu stale, turniej po turnieju, od 1996 roku!

Nawałka znów zwlekał ze zmianami. W 1/8 finału trzymał podstawowy skład do połowy dogrywki, co się niemal nie zdarza, tutaj przed upływem podstawowego czasu gry odważył się wpuścić - też późno, 82. minucie ! - tylko zdyskwalifikowanego poprzednio Bartosza Kapustkę, jedynego rezerwowego, któremu naprawdę ufa. Tym bardziej imponujące, że Polacy wytrzymali wieczór fizycznie. Przed karnymi czasami nacierali, nie poprzestali jedynie na próbach przetrwania kanonady Portugalczyków.

I my, Polacy, wreszcie zostaliśmy pełnoprawnymi uczestnikami futbolowych igrzysk, czerpiącymi z nich radość jak inni. Piłkarze wreszcie dostarczyli nam wrażeń innych niż żenujące, ba, uczynili Euro 2016 pięknym kibicowskim przeżyciem pokoleniowym.

czwartek, 30 czerwca 2016, rafal.stec
Komentarze
2016/07/01 00:03:35
Korekta obywatelska:
"to powinni się być przerażeni."
Popraw zanim do druku pójdzie :)
-
2016/07/01 00:09:06
Szkoda, ale dziękujemy. Lepiej odpadać po karnych w 1/4 niż po padace z poprzednich kilkunastu lat. Już wątpiłem, czy tego doczekam. Teraz mogę oficjalnie ODSZCZEKAĆ sceptycyzm wobec Nawałki.

Poza tym - Kuba nie martw się.
Grosicki - dlaczego stanąłeś i odpuściłeś Sanchesa...
-
2016/07/01 00:17:45
Kultura gry. To jest kluczowe zagadnienie na najbliższe lata. Potrzeba nam takich gości jak ten młody Portugalczyk z dredami, bo techniką to odstajemy od najlepszych wyraźnie.
-
2016/07/01 00:18:06
Okropny mecz! "Granie do tyłu" przyniosło efekty. Przypadek sprawił, że wygraliśmy ze Szwajcarią... Ale i tak było miło!
-
2016/07/01 00:18:12
Wynik lepszy niż gra. Cóż football byłby okrutny gdyby to Portugalia przegrała. Dwa zespoły, którym format najbardziej posłużył - Polska i Portugalia.
-
2016/07/01 00:19:11
Po tym jak przez lata na takich imprezach nas nie było, a potem przez lata na kolejnych się błaznilismy, to turniej we Francji jawi się wręcz jako wspaniały. Mimo rzeczywiście okrutnego końca. Ale trzeba oddać, że dramaturgia była pełną gębą. Odpaść po karnych i po pudle naszego najlepszego zawodnika na tych mistrzostwach...
Tak bardziej na chłodno to o zabrakło lepszej gry do przodu (cztery gole w pięciu meczach) i lepszej ławki rezerwowych. Ale i tak należą się całej ekipie wielkie gratulacje za te mistrzostwa. A nawet nie tylko za nie ale za cały dotychczasowy okres od objęcia posady przez Nawałke. Z niemal dna podniósł reprezentację do rangi jednego z bardziej rozpoznawalnych zespołów Europy.
-
2016/07/01 00:31:01
Rozgrywanie piłki to jest bolączka nr 1 całego polskiego futbolu, nie wiem, czy akurat to się da załatwić w tym pokoleniu, ale próbować trzeba, przynajmniej ograniczyć te irracjonalne, niecelne podania.
Poza tym w porównaniu z poprzednimi kilkunastoma latami ogromny postęp w każdym aspekcie gry.
-
2016/07/01 00:35:53
Szczęście w nieszczęściu, że to akurat Błaszczykowski nie strzelił. Bo gdyby nie strzelił np. Milik, to w kraju czekała by na niego szubienica.
Polacy strzelali inaczej niż ze Szwajcarią: niżej i nie tak mocno. Możliwe, że było to celowe, na wypadek, gdyby portugalski sztab zakonotował sobie tamten nasz sposób strzelania. Zresztą, wyglądało na to, że sobie zakonotował, bo Portugalczycy strzelali Polsce dokładnie tak, jak Polacy Szwajcarii. Biedny Kuba - pół metra wyżej i byłoby okej.
Fabiański zasłużył na to, żeby wybronić choć jedną jedenastkę. Nie dla Polski, dla niego. Ujęcie, kiedy usiadł w kucki, już po ostatnim strzale - esencja dzisiejszego dramatu.
Panowie, jestem Wam wielce zobowiązany za ten dramat.
-
2016/07/01 00:38:04
lider4, weź człowieku rozbieg i pier...nij łbem w mur to może przestaniesz trollować na tym blogu.
Zagraliśmy równie dobre zawody jak z Niemcami, lecz tym razem w meczu o wszystko. Oglądam polską reprezentację od MŚ w Meksyku i tak dobrze grającej nie widziałem nigdy. Jestem dziwnie spokojny, że to dopiero początek czegoś jeszcze lepszego, bo chłopaki pokazali, że mają ogromny potencjał i mentalność zwycięzców. Nadchodzi nowa era, a te mistrzostwa jeszcze bardziej nakręcą modę na piłkarzy znad Wisły. Wymiana kilku słabszych ogniw (Mączyński, Rybus mimo wszystko na lewej za Jędzę, a Jędza jako zmiennik Piszczka), rozwój młodych talentów (Zieliński, Kapustka, Linetty, może wyskoczy ktoś nowy) i z optymizmem można oczekiwać eliminacji do MŚ! A później, czego jestem pewny, udanego turnieju finałowego.
I tylko Kuby żal...
-
2016/07/01 01:04:38
Nie wiem po co atakowac innych userow skoro kazdy po czesci ma racje.

Polska gra opierala sie na defensywie. Wlasciwie to wyszlismy na przeciwnikow w fazie pucharowej wedle zasady lekcji na macie, czyli "macie pilke i gracie". No wiec Szwajcarzy sobie podawali, a Portugalczycy wrzucali. Ale nikt praktycznie nie wpadl na pomysl rozegrania bardziej niekonwencjonalnego. Cos a`la Mourinho-Ronaldo z dzisiejszego meczu. Bog raczy wiedziec czemu w kluczowych momentach meczu Ronaldo zapomnial co to znaczy przyjecie pilki i celnosc. Zauwazmy, ze GDYBY wykorzystal swoje szanse to nie rozmawialibysmy o dobrym meczu Polski.

Co zasluguje na uwage w naszej taktyce? Jej niebywala prostota i wyjatkowa skutecznosc. Murarka-dzida do przodu-zgranie Lewego-szybkie przerzucenie do przodu-zdobycie terenu. Schemat ultrapowtarzalny, ale jaki skuteczny!
Atak pozycyjny w naszym wykonaniu byl dosc, hmm, skromny, ale to zadna niespodzianka.
Przez duza czesc Euro odnosilem wrazenie, ze gramy lepiej niz to wynika i z oczekiwan i z pewnej logiki. Chociaz musimy pamietac o korzystnej drabince turniejowej. W grupie natknelismy sie na solidna (!) Irlandie Polnocna, Niemcy (moim zdaniem wowczas zupelnie bez formy) i slabiutka Ukraine, ktora przypomniala nam, ze tacy wielcy to nie jestesmy.
Mecz ze Szwajcaria typowy fifty-fifty, ale lut szczescia spodowal, ze bylismy w cwiercfinale Euro. Dzis limit tego szczescia sie wyczerpal.

Druzyne stac na niezly wynik w Rosji, ale nie odlatujcie:)
-
2016/07/01 01:10:58
Wziąwszy pod uwagę to wszystko co się działo w tym meczu i w tym turnieju, stwierdzam, że to boli bardziej niż wszystkie przegrane mecze o wszystko w
2. kolejce gier grupowych na ostatnich turniejach. Może niedługo będziemy doceniać
ten dramat (powinniśmy to robić!), ale jeszcze nie dziś.
-
2016/07/01 01:11:53
wszystko pięknie. na turniejach liczą się emocje i te byly. Mógł być nawet mega sukces. udane euro bez względu na to jak nisko poprzeczka wisiała po poprzednich błazeństwach turniejowych. ale skoro Portugalia była do ogrania (powszechna opinia wśród narodu przed meczem) i skoro dziś Portugalia zagrała co najwyżej przeciętnie (jeśli nie słabo), to może warto już odpuścić z patriotycznym i kibicowskim uniesieniem, bo kto by chciał jeszcze raz oglądać takie widowisko, gdyby to nie grali Polacy? podnieta komentatorów ze oglądają mecz godny ćwierćfinału (strach się bać kolejnych takich widowisk) przemieszana z "mądrymi" uwagami Hajty z 4 minuty, że teraz możemy się cofnąć i i kontrować - to wszytko trochę naciągane. Skoro chcemy wygrywać i czujemy się mocni, to od razu mamy się cofać. Dlaczego Rui Patricio był bezrobotny (tzn. w innych okolicznościach by był, ale skoro grali Polacy, to słyszałem, ze zrobiliśmy kilka super akcji).
Czy można nie przeginac z radością, tak samo jak nie trzeba przeginac z krytyką? Już jesteśmy w najlepszej ósemce w Europie i tak się tym nakręcamy, że zapominamy że obok stoi nijaka Walia oraz Islandia, akurat wzbudzająca słuszną falę sympatii. Tyle że w 2004 chyba nawet Grecy takiej sympatii nie wzbudzali.

PS nie jestem szczęśliwy z powiększenia Euro. Ostatni mundial obfitował w bramki, wysokie wyniki w grupach, efektowne mecze, bo grano od początku na maksa o dwa miejsca. Mundial dawał nadzieję, ze świat chce grać ofensywnie. W układzie obecnym od początku można kalkulowac. Trzy remisy dają wyjście z grupy. Swego czasu bodaj Paragwaj doszedł do finału Copa America nie wygrywając meczu. W tym upatruję słabej fazy grupowej, choć pewnie przyczyn jest więcej,
-
2016/07/01 01:25:08
Pierwsza połowa była w porządku do oglądania, podczas reszty meczu oczy krwawiły. Żadna z drużyn nie zasłużyła by być w półfinale Euro.
-
2016/07/01 01:29:38
Brakuje nam trochę kreatywności w środku pola, ale to bolączka reprezentacji już od dłuższego czasu. Milik strasznie nieskuteczny przez cały turniej, dochodził do sytuacji, ale celownik miał dzisiaj zupełnie przestawiony.

W meczach ze Szwajcarią i Portugalią wyszedł trochę polski minimalizm. Po zdobyciu gola zamiast grać spokojnie swoje, cofaliśmy się do tyłu oddając pole rywalom. Ze Szwajcarami można to było jeszcze wyjaśnić słabszą formą fizyczną, ale dzisiaj to było wręcz uderzające. Zdobywamy bramkę, dominujemy przez pierwsze 20 minut, a później bardzo głęboko się cofamy. Nie powinno być tak, że pomocnicy stoją w jednej linii z obrońcami. Mocno kusiliśmy Portugalczyków do oddawania strzałów z dystansu. Jak tylko straciliśmy gola, to od razu nasi poszli do przodu i stworzyli kilka ciekawych akcji. Później było więcej szachów niż gry, w zasadzie to Szwajcaria była mocniejszym zespołem od Portugalii, ale miała mniej szczęścia w rzutach karnych.

PS Fabiański o ile miał świetny turniej, to w karnych zbyt wiele nie zrobił. Chyba trochę za wcześnie się rzucał, przez co ułatwiał rywalom trafianie. Spokojnie czekali aż się rzuci i posyłali piłki w drugi róg.
-
2016/07/01 01:38:16
Portugalii bym nie bagatelizował, ponieważ to drużyna, która bardzo rzadko gra jakieś super mecze jako faworyt, zazwyczaj się wtedy męczy i potem zbiera cięgi w komentarzach. Nauczyła się za to prześlizgiwać, no i trzeba pamiętać, że ME to jej ulubiona impreza.
-
2016/07/01 02:11:55
gramy tak jakie mamy mozliwosci i szacun dla Nawalki ze wykorzystal je do maximum poza jednym - na karne Boruc
-
2016/07/01 02:31:41
Różnica jest taka, że to co my budujemy od dwóch lat, Portugalczycy robią od 20stu. Już w 2000 byli w półfinale. Przewyższają polską reprezentację kulturą gry, mają więcej wybitnych jednostek, siłą rzeczy byli faworytami i wypełnili swoją rolę. Nasza drużyna dopiero powinna zacząć budowę po tym jednym dobrym występie. Już mamy wielu różnych grajków, którzy zaczynają występować w przeróżnych klubach Europy. Także w tych, które walczą o realne trofea, jak Lewandowski, Piszczek, Krychowiak. Trzeba utrzymać trend, rozwijać się na podstawie tego, co osiągnęliśmy w tym turnieju. Za 10-20 lat będzie mogli czuć się faworytami i zajeżdżać przeciwników siłą gry, a nie taktyką w stylu "autobus".
-
2016/07/01 07:41:48
Paradoksalnie, ale szybko strzelone gole nie pomogły w zwycięstwach w rozgrywkach pucharowych. Okoliczności sprzyjały, aby wykorzystać jeden z największych atutów drużyny w postaci gry z kontry, lecz do tego nie doszło. Mimowolne cofnięcie się do defensywy w obu skończyło się podobnie, stratą bramki, a później nie było pary, aby docisnąć przeciwnika. Być może wychodzi brak doświadczenia w dużych turniejach w rozgrywkach pucharowych. Jednak cały turniej trzeba zapisać na wielki plus drużyny, która w ostatnich dwóch latach zrobiła bardzo duży postęp. Obym się nie mylił, ale mamy dobrą drużynę na ładnych kilka lat.
-
2016/07/01 07:45:02
No i pytanie dnia: jednorazowy wyskok, czy początek normalności?
-
2016/07/01 08:07:26
@dyzio
No tak. Jak się pozwala strzelać przeciwnikowi, to daje mu się szansę na wstrzelenie przy słupku strzałem życia (Shaqiri) lub po rykoszecie (Sanchez). Jak się strzela, to daje się bramkarzowi szansę na popełnienie błędu (liczyłem przed meczem na to, bo Patricio wydawał się podatny).
Zabrakło trochę równowagi między obroną i atakiem, można się tylko zastanawiać, na ile dwaj kontuzjowani w ostatniej chwili zawodnicy stanowiliby atut w końcówkach meczu (bo faktycznie graliśmy ten turniej dwunastoma zawodnikami w polu).
Teraz pora na wymyślenie tej drużynie paru nowych wariantów i spokojne szukanie/hodowanie następców dla niektórych zawodników. Mundial za dwa lata, w październiku czeka Dania...
-
2016/07/01 08:54:05
Na kolejny taki turniej możemy czekać 30 lat, szkoda że nie wykorzystaliśmy tej szansy. Ale i tak gratulacje, to pierwszy mały sukces reprezentacji za mojego życia.
-
2016/07/01 08:57:47
@ytuch
" Cóż football byłby okrutny gdyby to Portugalia przegrała."

Dlaczego? Portugalia od 45 minuty grała jakby czekali na karne. Bardziej niż przegraną Polski jestem wkurzony że takie patałachy psim swędem weszły do półfinału.
-
2016/07/01 09:06:08
"Na kolejny taki turniej możemy czekać 30 lat, szkoda że nie wykorzystaliśmy tej szansy."

Wydaje mi sie, ze nie, jesli tylko nikt nie zacznie jakiejs "dobrej zmiany", zostawi Nawałke i piłkarzy w spokoju, to myślę, że ćwierćfinał na MS nie bedzie niespodzianką.
Druga sprawa to kontynuowanie szerokiego skautingu. Szkielet drużyny już jest. Teraz pora go obudować zmiennikami i zawodnikami na brakujące pozycje.
-
2016/07/01 09:42:09
Na kolejny taki turniej możemy czekać 30 lat, szkoda że nie wykorzystaliśmy tej szansy

Nie no, bez jaj. Ćwierćfinał ME i awans do 16 MŚ powinien być dla kraju o wielkości i potencjale ludnościowym Polski normą. To że przyzwyczailiśmy się że nie jest, to bardzo źle, ale pora to zmienić.
-
2016/07/01 09:44:02
@digan
Ćwierćfinał nie, ale tutaj była szansa na finał, drabinka ułożyła się znakomicie. Poza tym wydaje mi się, że dwa lata to prawie wieczność, to będzie jednak w dużej mierze inna drużyna, część innych zawodników, w innej formie, starszych, itp. Nie mamy uzdolnionego pokolenia jak Belgowie, tylko kilku wybitnych piłkarzy i team spirit, ale to jest tu i teraz, czy za dwa lata nadal będzie taka chemia w drużynie, czy Lewy, Krychowiak, Glik nadal będą piłkarzami światowej klasy, co z Błaszczykowskim i Piszczkiem, którzy będą już bliżej emerytury, a którzy teraz są jednymi z kluczowych postaci drużyny. Jestem urodzonym pesymistą wybaczcie:).
-
2016/07/01 09:47:53
Krótka ocena.
BRAMKARZE - znakomici (z wyjątkiem Fabiańskiego w karnych)
OBRONA - znakomita (rywale strzelili tylko 2 gole i to z trudnych pozycji)
POMOC DEFENSYWNA - dobra (ale Mączyński musi odejść)
POMOC OFENSYWNA - przyzwoita (troszkę za dużo chaosu w rozegraniu)
ATAK - beznadziejny (Milik partolił niemiłosiernie, Lewandowski tylko z jednym golem)
TRENER - dobry (za długo zwlekał ze zmianami, kondycyjnie Polacy też nie najlepiej)
-
2016/07/01 09:47:58
Ja tam po tym meczu nie rozpaczam, Mam wrażenie, że to dopiero początek. Myślę, że się wreszcie obudziliśmy. Pi
-
2016/07/01 09:48:32
@airborell

Ale ćwierćfinał ME i 1/8 MŚ to nie są sukcesy, co najwyżej sukcesiki. Wiadomo, że po tylu latach blamażów i absencji na dużych imprezach każdy wynik powyżej wyjścia z grupy bierzemy w ciemno.
-
2016/07/01 10:48:34
po takich meczach każdy już wie, dlaczego soccer nigdy się nie przyjmie w Ameryce, oraz dlaczego Premier League to jest najlepsza liga świata, którą wszędzie - poza Ameryką - chcą oglądać.

Ameryka nie chce oglądać piłki, w któreej przez 120 minut nikt nie jest zaainteresowany zwycięstwem. A Premier League, która zadaje temu kłam, i gdzie zainteresowanie zwycięstwem zazwyczaj rośnie w miare jedzenia, zawsze będzie zarabiała miliardy, bo ludzie chcą to oglądać.

a piłka reprezentacyjna, w której chodzi wyłącznie o zwycięstwo, jest na drodze do upadku i takie mecze będą tylko pogłębiały skalę kryzysu. Gdyby nie to, że na trybunach i przed tv siedzą wierni kibice, którzy w piłce widzą ekwiwalent wojny albo okazję do pikniku - NIKT by za to g%$%^ nie zapłacił ani złamanego grosza.

To był jeden z najgorszych meczów w historii Euro. Takiego kunktatorstwa, żenującej beznadziei i kompletnego braku wigoru i dynamiki ze świecą szukać.

Trener Portugalii może świętować awans, ale wczoraj obraził wszystkich kibiców nie będących Portugalczykami, a podejrzewam że i i część Portugalczyków też obraził. Mają takich piłkarzy zaserwować taki zakalec...

Nie policzę, bo mi się nie chce, ile razy ci portygalscy debile wrzucali piłkę w pole karne, gdzie stało zawsze 3 polskich obrońców i Ronaldo, który nawet nie udawał, że chce o piłkę powalczyć. zachowywał się jak pałkarz w bejsbolu - ja sobie poczekam na dobrą piłkę. I czekał. A jak już dostał, to kijkiem nie umiał wcelować w kuleczkę. I cała drużyna grała mu te piłki nieustannie, a brak nadziei,ze jakakolwiek z nich padnie jego łupem był aż porażajacy. nie wiem nawet czy zupełnie serio nie należałoby tych zawodników i ich trenera określić mianem debili. nie po to by ich obrazić, ale po to by stwierdzić, że z ich procesami intelektualnymi jest bardzo niedobrze.

RAZ Portugalia zdobyła się na rozegranie piłki inazcej niż do "jego ekscelencji Ronalda". Nani wymienił ładną klepkę z Saanchesem i był gol. Niekonwencjonalne, sprytne, ładne. Piękne. Ale to było 20 sekund. Przez pozostałe 119 minut i 40 sekund Portugalia grała pokazując kibicom środkowy palec. Obrażając wszystkich, którzy kupili bilety, wykupili abonament na te ME, ewentualnie, jak ja, po prostu poświęcili 2 godziny cennego czasu, żeby obejrzeć ten mecz.

Polski do tego nie mieszam, bo jaki jest koń, to każdy widział, a jak kto nie widział, to zdrów. Polska inaczej grać nie mogła, bo Polska to ulubiony pluszak Russella Crowe'a, który zobaczył "sympatyczny zespół" i postanowił mu kibicować. polscy kibice też tam kiedyś komuś w ten sposób kibicowali. jakiemuś Senegalowi, który sensacyjnie przez pół meczu grał jak równy z równym z Dream teamem z NBA na Igrzyskach. Teraz pan aktor bedzie kibicował Islandii, bo ona taka sama "biedna i dzielna". To lekki nietakt cieszyć się, ze pan aktor akurat Polskę sobie wybrał na ulubienicę.

zatem, Polska jak Polska. Ale po Portugalii spoedziewałem się wiećej. Mają przecież talent, technike, zawodników, któzy umieją grać niesszablonowo. A tutaj zamordowali mecz debilnie tłukąc nieprzynoszący efektu schemat, a przez ostatnie 40-45 minut w ogóle mając w nosie ofensywę i pilnując tylko, żeby nie dostać gola i postawić wszystko na rzuty karne.

Wszyscy narzekający na nadmiar kasy w futbolu powinni ten mecz dokładnie obejrzec, o ile zdołają. Tak się kończy gra, w której drużyny nie są zobligowane do pokazania dynamicznej piłki, w której chodzi o zwycięstwo, ale także, a może przede wszystkim, o styl, o coś co porwie kibica, co sprawi że nie będzie - jak portuyfgalscy fani na trybunach - patrzył wszędzie tylko nie na boisku, bo tam się nic ciekawego nie dzieje. Jak się gra dla pieniędzy, jak trzeba pokazać świetną, intensywną piłkę, bo inaczej telewizja, kibic,sponsor nie zapłaci, to się od razu zmienia perspektywa. Dlatego w PL jak się prowadzi 1-0, to się nie gra na dowiezienie, ale po to by podwyższyć na 2-0, a potem celem jest zdobycie 3 gola. Tego wymaga fan, tego wymaga telewizja, tego wymaga ktoś kto płaci duże pieniądze klubowi.
-
2016/07/01 10:53:01
No więc mówię, że to powinna być norma. A jak to będzie norma, to raz na jakiś czas i jakiś medal wpadnie.
-
2016/07/01 11:03:20
@narsisus23
Włosi wystawili zespół po 30 i mają się świetnie. Akurat o upływ czasu się nie martwię. Drabinka jak drabinka - widocznie nie była aż tak prosta, skoro Polacy odpadli, bo nie byli wstanie wbić Portugalii drugiej bramki. Może za dwa lata Polska repra będzie lepsza, albo drabinka będzie równie dobra ;)

@wpp

"A Premier League, która zadaje temu kłam"

Nie no, Chelsea, Stoke, ManU, drużyny słynące z ofensywnego, błyskotliwego stylu :))
Dlatego też przecież kluby z Premier League są w ścisłej czołówce, innowacyjne technicznie i taktycznie. A nie, nie są.

"Gdyby nie to, że na trybunach i przed tv siedzą wierni kibice" - a gdyby zamiast jednej piłki były dwie, albo trzy, to dopiero byłoby widowisko.

"To był jeden z najgorszych meczów w historii Euro." - tradycyjnie już potwierdzasz, że - mówiąc bardzo brzydko - w dupie byłeś i gówno widziałeś. Trolling to sztuka mój drogi, dobry troll wie o czym pisze. Ty zaś randomowo wybierasz opinie i wklejasz je tutaj, męcząc tylko wszystkich ścianami tekstu. Mógłbym z marszu wymienić z 20 gorszych meczów, z czego z pięć z obecnego Euro.

"Mają takich piłkarzy zaserwować taki zakalec... " - jakich dokładnie?

"bo Polska to ulubiony pluszak Russella Crowe'a," - nie no, totalnie, o strategii polskiej kadry decyduje znany aktor za pośrednictwem twittera. Owszem, cala sytuacja jest głupia i napędzana dodatkowo głupotą "redaktorów" działow sportowych, ale to nie jest argument w dyskusji o polskiej reprze.

"Mają przecież talent, technike, zawodników, któzy umieją grać niesszablonowo." - ty zdaje się widziałeś Portugalie poraz pierwszy na tym Euro. Ale dobrze, ważne, że zabierasz głos, on jest ważny dla nas.
Nie jest.

"Wszyscy narzekający na nadmiar kasy w futbolu powinni ten mecz dokładnie obejrzec, o ile zdołają." - sto razy wałkowano ten temat. Piłka reprezentacyjna to nei jest piłka klubowa. Jak idziesz do znajomych na grilla to też marudzisz, że w sumie to najbardziej masz ochotę na barszcz wigilijny?
-
2016/07/01 11:06:04
siedzi sovbie taki Jankes i mówi ; dobra, powiedz mi, o co chodzi w tym twoim futbolu, że ogląda go tak wielu i ludzie się nawet zabijają za barwy narodowe. Pokazuję mu i mówię : o, patrz, tamten facet, to "najlepszy piłkarz świata". I potem taki Jankes obserwuje Cristiano Ronaldo i mówi : ale co on takiego robi, że "najlepszy" ? "na świecie" ? serio, przecież on przez 2 godziny nic nie zrobił. No i jak ja mam z tego wybrnąć ?

jak ja widzę naj koszykarza w NBA, futbolistę w NFL, albo piłkarza w Premierleague, to ja wiem, że tak na pewno jest, bo mnie przekonuje o tym w każdym swoim występie. A to, to co to ma być ? Ukryta kamera ?

w tym półfinale powinna grać Szwajcaria. ich piłkę dało się oglądać. a tutaj Portugalia była zadowolona, że Polska atakuje nieporadnie albo wcale, a Polska cieszyła się, ze Portugalia przypomina środkowy palec wyciągnięty w stronę kiobiców, telewidzów i kogokolwiek kto na to patrzy. Nawet przez palce, jak ja.

wyrzucić tę dogrywkę. Po co oni je grają ? przecież przy wyniku remisowym w 75 minucie widac, że nikt nie ma większej ochoty na szturmowy atak po wygraną. Niech od razu stzrelają karne, a jak się lenią, to sędzia powinien mieć prawo wcześniejszego zakończenia meczu. Podchozi do kapitanów i pyta : panowie, chcecie grać te ostatnie 15 minut, czy godzimy sie na remis i strzelamy karniaki ? Kapitanowie się zgadzają i koniec tego nabijania w balon kibiców, że ktoś tu chce wygrać.

cbhodzi teraz Nawałka i mówi : "boziu ty moja, odpadliśmy, a meczu nie przegraliśmy na tych ME !". czemu nie przegraliście, panie trenerze ? boście, k...., wytgrać nie chcieli. strzeliliście gola, a potem muruj, Janek, muruj ! podaj cegłę ! a w loży wipów Boniek odmawia chyłkiem rózaniec i obiecuje sfinansować największego J. świata z pieniędzy PZPN. ze Szwajcarią się udało. Portugalia widac ma lepsze chody, bo ich bramkarz coś wyciągnął, a fabiański nic. Swoją drogą, Fabiański to jedyny piłkarz który naprawdę robił swoje w najlepszym stylu. I umie się wypowiedzieć, ma prezencję, kulturę, styl bycia. Prawdziwa wizytówka polskiej drużyny. I Lewandowski. profesjonalista w każdym calu, który większy wywarł wpływ na całą tę drużynę niż trener, vipy z loży, rząd i kibice z ich flagami i pomponami. zaraził ich osobistą świadomością własnej wartości i zmusił do pracy i poważnego podejścia do zagadnienia.

aha, i Portugalia powinna mieć karnego. to im musze oddać. Sędziowie krzywdzą ich już drugi raz na tych ME. w 1/8 Chorwat nie trafia w piłkę i z całej siły kopie Naniego w żebra. rzecz się dzieje w polu karnym. sędzia nie widzi. Liniowy nie widzi. Ten co stoi za linią też nie widzi. wszyscy widzą, oprócz tych którzy są zobligowani by takie rzeczy dostrzegać. A teraz Pazdan ewidentnie rzuca Ronaldem o boisko, a sędzia znów nie widzi.

Pazdan wyprowwadza piłkę. jest na 20 m, rywale daleko cofnięci. Kolega stoi przy linii, około 40 metra. Tez niepilnowany. Pazdan podaje mu piłkę za plecy w aut. Pazdan w Barcelonie ? chyba jako największy czopek świata. Besiktas ? kpina w żywe oczy. Zostanie w Polsce i będzie grał Ekstraklapie, bo tam jego miejsce. sprokurował karnego, nie umie wyprowadzać piłki, a sprowadzony do gry jeden na jeden gubi się jak dement w lesie.
-
2016/07/01 11:11:37
gramy tak jakie mamy mozliwosci i szacun dla Nawalki ze wykorzystal je do maximum poza jednym - na karne Boruc

Albo Szczęsny. Fabiański jest dobrym bramkarzem, ale karne moim zdaniem broni najsłabiej z tej trójki - zresztą to było widać: na 10 prób ani razu nie wyczuł strzelca, już nie mówiąc o tym, żeby dotknął piłki. Szkoda, że Nawałka nie zastosował myku Van Gala tym bardziej, że i ze Szwajcarią i wczoraj miał możliwość takiej zmiany.
Co do tego, że potencjał został wykorzystany na maxa - pełna zgoda. Wczoraj, z całym szacunkiem do naszych chłopaków, oglądaliśmy drużynę trochę za słabą na ćwierćfinał ME.

Różnica jest taka, że to co my budujemy od dwóch lat, Portugalczycy robią od 20stu. Już w 2000 byli w półfinale.

Ano, tu jest właśnie cała tajemnica wiary. Jeszcze jedna nowość w naszej piłce reprezentacyjnej tego lata - po turnieju nie rozpierdziela się wszystkiego, co było i nie zaczyna budowania od nowa. Tzn. mam dużą nadzieję, że tak się nie stanie - na razie nic nie wskazuje.

Nie no, bez jaj. Ćwierćfinał ME i awans do 16 MŚ powinien być dla kraju o wielkości i potencjale ludnościowym Polski normą.

Ale z racji czego? Samej demografii i PKB? Czy z racji tego, że 40 lat temu mieliśmy kilku dobrych grajków? Sorry... bez jaj.
-
2016/07/01 11:17:37
wpp

"siedzi sovbie taki Jankes i mówi..."
A na przykład w takich szachach...!
Panie, sadzam takiego Jankesa i mówię: patrz, to jest Caruana, to jest Nakamura, dwójka najlepszych amerykańskich szachistów. I on patrzy na ich partię, na dogłebne zrozumienie gry pozycyjnej i wie, że ci faceci rzeczywiście są geniuszami w swojej dziedzinie.
A potem przychodzi fifa i mówi, że Ronaldo to najlepszy piłkarz świata, a on ani jednego dośrodkowania w swoim zespole nie potrafi wykorzystać. Bessęsu!

W skrócie - mieszasz myślowo dwa systemy walutowe. Znowu. Tak jak post wcześniej.

"w tym półfinale powinna grać Szwajcaria." - dlaczego? Strzeliła o karnego więcej niż Polska, czy coś?

"wyrzucić tę dogrywkę. Po co oni je grają ? " - no żeby strzelić bramkę, jak np. w finałach Mundialu. Albo w meczu Portugalia-Chorwacja, którego nie oglądałeś,

"czemu nie przegraliście, panie trenerze ? boście, k...., wytgrać nie chcieli. " - o, to zupełnie jak szwajcaria co to "powinna" grać w ćwierćfinałach.

"Portugalia powinna mieć karnego." - Hm. To jest osobna kwestia. Sam nie jestem pewien, czy ten faul był tak ostry, żeby aż wklejać karnego drużynie, który ustawiłby cały mecz. Inna sprawa, że nurkowanie na krystynie w końcu się zemściło. Nurkował 50 razy bez powodu. Raz powód rzeczywiście był, ale sędzia już miał w nosie jego dramaty.
-
2016/07/01 11:21:46
albo piłkarza w Premierleague, to ja wiem, że tak na pewno jest, bo mnie przekonuje o tym w każdym swoim występie.

Ty oglądasz czasami z tym swoim kolegą Jankesem tych najlepszych piłkarzy z Premier League w Lidze Mistrzów? Czy z definicji nie oglądasz niczego, gdzie za pierdnięcie płaci się mniej niż kilka baniek funtów?
Faktycznie, Jankesi to mają gust: płacą miliardy dolarów takiemu Mayweatherowi Młodszemu, który w ringu jest równie porywający jak nasza reprezentacja za Fornalika, a potem jeszcze uwielbiają oglądać jak sobie tą kasą dupę wyciera.
-
2016/07/01 11:25:57
@wpp
To jest całkiem niezłe, ale "Trociny" Vargi są dużo lepsze i od razu kilkaset stron, nie trzeba czekać, aż się pojawią komcie i odświeżać bloxa. Polecam również Tobie.

No i ten wątek jankeski. Są przecież różne mecze piłki nożnej, tak jak różne są mecze koszykówki. Czy w 1999 roku w finale LM nie było dramaturgii, bo wynik brzmiał 2:1, a nie 116 do 115? Szybkie zmiany na tablicy wyników niczego nie gwarantują, a dyletant z Polski też mógłby trafić na mecz basketu, gdzie jakiś Kobe Bryant ma występ mocno przeciętny i wtedy to jankes będzie miał trudne zadanie. "Dzianie się" jest mocno względne i uwarunkowane kulturowo, ot, taki banał.
-
2016/07/01 11:29:12
Ale z racji czego? Samej demografii i PKB?

Demografii, PKB, tradycji. Przez ostatnie 30 lat byliśmy ciągłymi underperformerami i się do tego niebezpiecznie przyzwyczailiśmy. Pora się odzwyczaić. Wiadomo, że nie będziemy Niemcami, Hiszpanią czy Włochami. Mniej dla mnie jasne jest, dlaczego nie mamy systematycznie produkować tylu talentów co dużo mniejsze od nas kraje jak Portugalia czy Chorwacja, no ale powiedzmy że to też mało realne. Ale nawet przy takich założeniach stać nas na drużynę, która będzie regularnie w pierwszej dziesiątce w Europie.

To zdaje się Ty nie mogłeś zrozumieć, dlaczego stawiam ćwierćfinał jako zupełnie realistyczny cel na Euro? Minimalizm nas gubi. Drużyna Nawałki była od niego wolna.
-
2016/07/01 11:38:56
Czy w 1999 roku w finale LM nie było dramaturgii, bo wynik brzmiał 2:1, a nie 116 do 115?

Nie, nie było. Były totalne nudy przez większość meczu, a potem nagły, nieusprawiedliwiony wcześniejszym przebiegiem wydarzeń zwrot sytuacji. To nie jest dobra dramaturgia.
-
2016/07/01 11:44:25
@airborell
"a potem nagły, nieusprawiedliwiony wcześniejszym przebiegiem wydarzeń zwrot sytuacji."

No, ale przecież chodzi mi właśnie o ten zwrot dramatyczny. Rzucanie punkt za punkt do kosza może być równie nużące.
-
2016/07/01 12:06:01
@digan23
to dlaczego, wg ciebie, Premierleague świat chce oglądac w taki spósob, że najsłabsze kluby więcej na tym zarabiają od krezusów z LM, a w np. La Liga odwleka się tylko w czasie strajk całej ligi, która protestuje przeciw temu, że Barca i Real zjadają cały tort ?

jak negujesz moje wyjaśnienie, to zaproponuj własne. Chyba że sądzisz, że w świecie rzeczy same się dzieją i bez przyczyny.

"w dupie byles, gowno widziales, trolling" - chcesz zebym to skomentował czy podarujesz ?

"moglbym z marszu wymienic 20 gorszych meczow ME"

no i co z tego ? twoja subiektywna opinia jest bardziej obiektywna od mojej subiektywnej opinii ? Can U dig it ?

"jakich dokładnie ?" - takich o jakich mowa. sądzisz, ze Ronaldo, Nani, Quaresma czy Sanches nie są w stanie grać dynamiczniej, szybciej, bardziej kombinacyjnie niż w tym systemie dziadka Santosa ?

"ty zdaje sie widziales Portugalie po raz pierwszy na tym Euro"

oglądałem wszystkie jej mecze, wyobraź sobie. z Węgrami wyglądało to zupełnie inaczej. z Chorwacją ich strategię w pewien sposób rozumiałem, bo Chorwaci to zespół szalenie groźny ofensywnie, wspaniale wyszkolony. Ale kunktatorstwo przeciw Polakom, to przegięcie.

"pilka reprezentacyjna to nie klubowa"

więc jako taka powinna zostać ograniczona do meczów z udziałem juniorów albo trampkarzy.
-
2016/07/01 12:16:04
@digan

"a na przykład w takich szachach"

no, a w cymbergaju, to dopiero.

człowieku, mowa o "najpopularniejszej grze zespołowej na świecie", która dlatego taką jest, bo największy bałwan zrozumie o co w niej chodzi. A ty porównujesz ją do sportów niszowych, hermetycznych, specjalistycznych w taki sposób, że już bardziej nie można ?

"w polfinale powinna grac Szwajcaria. Dlaczego ?"

bo jako jedyna w troójkącie Polska-Portugalia-Szwajcaria właśnie, chciała wygrać mecz.

"graja dogrywke zeby strzelic bramke"

bez przesady. oglądałem już wiele dogrywek, ale w żadnej nie widziałem drużyny, która chce strzelić bramkę. no chyba,że wcześniej przypadkiem jakąs straci. Wtedy chce strzelić,żeby znowu móc udawac,ze chce wygrać mecz, zamiast strzelać rzuty karne. Karne dają dobre alibi : panie, zmęczenie,stres, w ogole - karne to loteria. A przegrać w dogrywce ? wstyd. Było do karnych czekać ! Było dowieźć wynik ! Nikt nie ryzykuje, jakby co najmniej na szali leżało życie jego najbliższych, nie mówiąc o wykresleniu z testamentu dziadka milionera.

"sedzia juz mial w nosie nurkowanie Ronaldo"

w nosie, to można mieć nurkowanie dziadka milionera bez maski tlenowej. zwłaszcza jeśli figurujesz w testamencie.

a sędzia piłkarski jest w pracy. I nieważne, czy Ronaldo 50 razy wcześniej zanurkował. jesli ten jeden jedyny raz był faulowany, to sędzia - ba, 3 sędziów - ma obowiązek to zobaczyć i podjąc właściwą decyzję.

-
2016/07/01 12:20:54
@xavrasw

pilkarze z PL w LM nie są tak dobrzy, z pewnego prostego powodu : gros energii zostawiają tam, gdzie się za to o wiele lepiej płaci.

jakbyś miał doskonałą posadę za 50 tys m-cznie i drugą, za 500 zł, to gdzie byś się bardziej starał ? a gdzie byś oddawał tylko mały procent swojej energii i kreatywności ? sam sobie odpowiedz.

"Jankesi placa miliardy Maywaetherowi"

płacą i wiedza za co.
częśc płaci za to, żeby zobaczyć jak ktoś go wreszcie powala i nokautuje, albo przynajmniej rozcina mu twarz. druga częśc płaci, bo kupuje jego marketing. a trzecia za to,zeby w ringu zobaczyć kapitalny boks, nie tępego furmana spod budki z piwem, ale artystę w swoich fachu. I, jak sam zauważyłeś, finansowe przychodzy z jego walk nie kłamią : ludzie rozumieją jego wirtuozerię. I kupują jego styl.
-
2016/07/01 12:23:21
@w.p.p:
E tam, wystarczyłoby wprowadzić zasadę, że po 90 minutach gramy do usr... do złotej bramki. Aż ktoś nie padnie. Problem kunktatorstwa by się rozwiązał.
-
2016/07/01 12:31:38
@martin.slenderlink

fakt jest taki : Amerykanie nie chcą soccera.
pozostaje poszukiwanie odpowiedzi : dlaczego ?
dlaczego cały świat ogląda, a oni wolą swój baseball, football, basketball i hokej ?

ofk, można mówić o tym,że w trakcie meczu piłkarskiego mało jest czasu na reklamy, więc telewizja nie ma ochoty go pokazywać.

można mowić o tradycji, która nie przewiduje sportów importowanych.

ale czy to wzystko wyjaśnia ? wg mnie, nie. Oni uważają,ze to po prostu jest nieatrakcyjny sport, bo akcji jest mało, tempo słabe, a kunsz indywidualny nie dośc widoczny na tle zespołowej współpracy.

i pokaż jankesowi na przykładzie Portugalia-Polska, ze się myli ?

chodzi o to,ze w koszykówce, football, hokeju czy baseballu są przerwy w meczu, lecą reklamy, ale za to w każdej niemal sekwencji gry jest akcja, tempo, dynamika i kunszt. nie można się oderwać od telewizora. co więćej : w piłce nożnej musisz obejrzeć Bayern-Atletico albo Liverpool-Dortmund, żeby zobaczyć naprawdę pasjonującą grę. Ile takich meczów masz w sezonie ?

w NBA, NFL, MLB czy NHL w 80 % meczów masz taką ofertę.

w piłce nożnej musisz czekać na jakieś starcia gigantów, żeby doczekac się wybitnego meczu.

w koszu, footbbalu, hokeju czy baseballu masz to na niższym poziomie rozgrywkowym. Po prostu, te sporty w swojej naturze mają zaklepane pewne walory i zalety, które można dostrzec niezaleznie od klasy rozgrywkowej.

w piłce nożnej jedynie Premier League umywa się częściowo do amerykańskich lig. Dlatego tak dużo zarabia. Tam jest inna kultura piłkarska, inne podejście do kibica, inne traktowanie widowni. I inne wymagania widowni. Im większe są pieniądz,e tym większe oczekiwanie gry z ekstremalną intensywnością, do przodu, po kolejne gole. Styl gry przyciąga telewizje, sponsorów i widownię. Nie wyniki. One tak naprawdę nikogo nie obchodzą. Ludzie chcą zobaczyć jakośc, walkę, ofensywną grę, tempo, intensywnośc, na wysokim poziomie technicznym. A potem idą zjeść kolację.

tylko nerdów obchodzi piłka jako wynik, tabela i inne takie. Kibole mają zaś piłkę za pretekst do wandalizmu i zadymy. Ale to marginesy. Gros tych, którzy za trę piłkę płacą, dla których telewizje wydają miliarduy na kontrakty z PL, to ludzie którzy chcą po prosu zobaczyć świetne widowisko. I tyle/.
-
2016/07/01 12:43:39
wpp
"jak negujesz moje wyjaśnienie, to zaproponuj własne"
Przecież kwestia promocji nakręcana jeszcze od lat 90. NBA też chcą oglądać za jeszcze większy hajs z tego co pamiętam, a na końcu i tak liczą się dwie drużyny.

"twoja subiektywna opinia jest bardziej obiektywna od mojej subiektywnej opinii ? "

Tak, bo widziałem i pamiętam więcej meczów od ciebie. Łącznie z tymi najważniejszymi, które radośnie pomijasz, jak pokazane poniżej.

"Szwajcaria właśnie, chciała wygrać mecz" - chcieć to sobie mogła, za chęci nikt nie przyznaje punktów.

" ty porównujesz ją do sportów niszowych, hermetycznych, specjalistycznych w taki sposób, że już bardziej nie można ? "

Sam zacząłeś porównywać Euro do NBA, myślałem, że chcesz sobie pożartować.

"oglądałem już wiele dogrywek, ale w żadnej nie widziałem drużyny, która chce strzelić bramkę. no chyba,że wcześniej przypadkiem jakąs straci. "

Ojej, czyli finału Mundialu 2014 nie widziałeś :( Ani finału Ligi Mistrzów 2014. Ech i ty sie uważasz za specjalistę od sportu.

"Ronaldo, Nani, Quaresma czy Sanches nie są w stanie grać dynamiczniej, szybciej, bardziej kombinacyjnie niż w tym systemie dziadka Santosa" Nie, nie są. Przecież Nani to fenerbahce, Quaresma to Besiktas. To już polska repra wygląda lepiej pod tym wzgledem.

"a sędzia piłkarski jest w pracy. " Mhm. Jeśli widział, że ktoś pod jego stopami robi piękne szczupaki, a potem to samo 30 metrów od niego, to nie chce mu się zawracać tym głowy. Normalna sprawa. Plus, zapominasz, że normalną częścią pracy trenera jest brifing, na którym omawia się co większych gagatków. I co lepszych aktorów-dramaturgów.

"więc jako taka powinna zostać ograniczona do meczów z udziałem juniorów albo trampkarzy." - nie powinna, bo ludzie to chcą oglądać, a piłkarze w niej grać. Plus, że każdy sport ma swoją odmianę reprezentacyjną, łącznie z twoimi ulubionymi szachami. Sam przecież się cieszysz, że hajs wszystkim kręci, więc dlaczego nie cieszysz się, że decyduje o pompowaniu futbolu reprezentacyjnego?
-
2016/07/01 12:46:07
w piłce nożnej musisz czekać na jakieś starcia gigantów, żeby doczekac się wybitnego meczu.

Oczywista nieprawda - ludzie oczekują emocji, a niekoniecznie wybitnej gry. Co widać właśnie po BPL, bo tam jak się West Ham tłucze z Hull City, to chłopaki biegają od bramki do bramki i jest ciekawie. A jak później te kluby grają z zespołami z kontynentu, to dostają srogie lanie.

I dlatego też lepiej się oglądało mecz np. Portugalii z kopiącymi się po czołach Węgrami, niż ze znacznie lepszą piłkarsko Chorwacją.
-
2016/07/01 12:51:41
płacą i wiedza za co.

Ty masz ciekawy dualizm umysłowy: parę postów wcześniej demaskujesz nam, naiwnym prostaczkom, jak to nowoczesny futbol jest ustawiony przez globalne korporacje, a teraz piszesz, że Amerykanie, naród, który statystycznie jest głupszy niż naród polski, który też do światłych nie należy (nie piszę, żeby ich obrażać, to jest pochodna ich systemu edukacji, który jest tak skonstruowany, że jak ktoś nie chce się uczyć to nie musi) wiedzą za co płacą ;) Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak spójność poglądów?

Demografii, PKB, tradycji

No please. Jaka tradycja? Te 10 minut drużyny Górskiego i 5 minut Piechniczka to jest wg Ciebie tradycja? "Piłkarska kadra czeka" naszego ex-posła PIS to jest tradycja?

Mniej dla mnie jasne jest, dlaczego nie mamy systematycznie produkować tylu talentów co dużo mniejsze od nas kraje jak Portugalia czy Chorwacja

Dlatego, że to, co my szumnie nazywamy Narodowym Modelem Gry i przyjmujemy do realizacji w roku 2016 oni w mniej patetycznej nazwie mają już od lat nastu co najmniej. To i owoce tego w postaci ćwierćfinałów i półfinałów wielkich imprez. My i tak dostaliśmy ten ćwierćfinał wcześniej niż to wynikałoby z logiki. Pisał o tym niżej szydercazmroku.

Minimalizm nas gubi. Drużyna Nawałki była od niego wolna.

To, że minimalizm gubi to prawda. Nie do końca prawdą jest natomiast to, że brak minimalizmu gwarantuje sukces. Nawet taki jak ćwierćfinał ME.
-
2016/07/01 13:01:47
Nie no, bez jaj. Ćwierćfinał ME i awans do 16 MŚ powinien być dla kraju o wielkości i potencjale ludnościowym Polski normą.

Nie no, umówmy się, że z czynników wpływających na sukces akurat ten jest na szarym końcu.
-
2016/07/01 13:07:00
Euro, a więc przeszło do bez echa, ale Cracovia i Zagłębie właśnie przegrały swoje mecze.
-
2016/07/01 13:17:11
Tyle tu analiz gry Polaków, ich wad i zalet, to co się będę rozpisywał. Krótko:

Główną różnicą między tą reprezentacją, a większością poprzednich, jest to że nie pękła. Każda miała swoje problemy, kontuzje, piłkarze nie w najwyższej formie, ale tu Panowie uznali, że nie będą szukać wymówek i patrzeć z byka na siebie nawzajem, tylko zrobią tyle ile się da. Zrobili nawet coś więcej.
-
2016/07/01 13:25:26
@wielmozny.pan.przecinek,
Tez uwazam, ze karny byl, ale pewnie ze wzgledu na slynne aktorskie zdolnosci Ronaldo, jedenastka nie zostala podyktowana.
"Stajesz sie lepszym wojownikiem gdy mierzysz sie z lepszymi" - to haslo dobrze oddaje forme Pazdana na Euro, ale rzeczywiscie nie widzialem w nim przez moment pilkarza swiatowej klasy.
Nie zgodze sie co do tego, ze Szwajcaria powinna byc w 1/4. To byl mecz fifty-fifty.
-
2016/07/01 13:45:23
No please. Jaka tradycja? Te 10 minut drużyny Górskiego i 5 minut Piechniczka to jest wg Ciebie tradycja?

To nadal więcej niż taka Szwajcaria czy Belgia. Przy czym niekoniecznie chodziło mi o jakieś wielkie sukcesy z przeszłości (gdyby one miały decydować, w półfinale ME powinny być Węgry, a nie Portugalia), ale o masową popularność piłki w Polsce.

Nie no, umówmy się, że z czynników wpływających na sukces akurat ten jest na szarym końcu.

Nie jest. W kilkumilionowym kraju pula talentów jest po prostu mniejsza niż w kraju kilkudziesięciomilionowym. Poziom PKB z kolei ma bezpośredni wpływ na poziom szkolenia. Oczywiście, dziesięciomilionowa Portugalia czy pięciomilionowa Chorwacja sobie radzą i tworzą kolejne silne drużyny - ale nas jest po prostu więcej i nie widzę żadnego powodu, żebyśmy nie mieli być od nich lepsi.

-
2016/07/01 13:55:37
Ten sam januszek ktory przyklaskiwal Atletico teraz placze nad gra Portugalii i poziomem widowiska, co za obludna kreatura lol. Portugalia stara sie grac dokladnie to co Atletico ze 4srodkowymi pomocnikami zamiast skrzydlowych. Spotkaly sie dwa mocne zespoly i odbyla sie piekna partia szachow jak redaktor Hajto zauwazyl oba zespoly mysla 2ruchy do przodu nie jak ci marni anglosascy kopacze jak Sterling czy Raszford kopnij biegnij nie mysl. Dlatego takie zespoly jak Atletico czy Portugalia zachodza daleko a angole odpadaja w przedbiegach.
Tak wlasnie wygladaja mecze fazy PO gdzie publika czeka na ten jeden blad jak w dobrym thrillerze ze stopniowanym napieciem a nie tysiac bezsensownych ruchow nadgarstkiem czy ruchow kijem w sportach dla debili made in USA.

Ronaldo ofkors potwierdzil swoja klase, widok Glika jezdzacego na dupie po jednym przyjeciu pilki CR7 i faulujacego bezsilnie spanikowanego Pazdana na rzut karny bezcenny co nawet janusze widzieli. 2mecze mu zostaly by zostac best ever pilkarzem.
-
2016/07/01 14:38:36
"Ronaldo ofkors potwierdzil swoja klase, widok Glika jezdzacego na dupie po jednym przyjeciu pilki CR7"
No potwierdził swoją klasę, szczególnie jak nie trafił w piłkę będąc sam na sam z bramkarzem... Tyle kiksów, co on miał w tym meczu, to Milik w całym Euro nie zrobił.
-
2016/07/01 14:57:59
@airborell
To nadal więcej niż taka Szwajcaria czy Belgia. Przy czym niekoniecznie chodziło mi o jakieś wielkie sukcesy z przeszłości (gdyby one miały decydować, w półfinale ME powinny być Węgry, a nie Portugalia), ale o masową popularność piłki w Polsce.

Z Belgią, jeżeli chodzi o tradycje to się nie zgodzę, bo mimo wszystko, trzy razy byli w strefie medalowej na wielkim turnieju i zagrali jeden finał. Uważam, że poziom "tradycji" podobny jak u nas - ostatni sukces to lata 80-te.

Oczywiście dziś to się pewnie zmieni i będą mieli 4. medal.

Nie jest. W kilkumilionowym kraju pula talentów jest po prostu mniejsza niż w kraju kilkudziesięciomilionowym. Poziom PKB z kolei ma bezpośredni wpływ na poziom szkolenia

100% zgody. Było parę osób, które się zdziwiły na Twoje twierdzenie, ale ciekaw jestem, że nie zastanowiło ich jak wygląda potencjał ludnościowy tradycyjnych potęg piłkarskich (Anglia, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Argentyna, Brazylia).

Wiadomo, czynników jest wiele PKB, PKB per capita, zasoby ludzkie, zainteresowanie, know-how, system rozgrywek dający szanse na rozwój itp. (dlatego np. Azji będzie ciężko przekroczyć pewien poziom). Jednakże zasoby ludzkie mają to znaczenie, że kraje już rozwinięte piłkarsko i ludne (tradycyjne potęgi) będą miały zawsze co najmniej dobre reprezentacje, natomiast kraj taki jak Chorwacja musi liczyć na bardzo zdolne pokolenie.

Portugalia czy Chorwacja to zresztą raczej wyjątki jeżeli chodzi o potencjał ludnościowy.

Jeżeli chodzi o Polskę, to cały czas jestem zdania, że wystawiamy za mało piłkarzy jak na potencjał - ludność*PKB*zainteresowanie, co świadczy o tym, że te 10 lat temu dalej nie funkcjonował system szkolenia. Nie mam pojęcia jak jest teraz i ilu zawodników "wyprodukujemy" z dzisiejszych 10-12 latków, ale powinniśmy być naprawdę na stałe przyspawani na granicy 1 i 2 koszyka (oczywiście wedle dzisiejszego podziału).

@wpp

Tak szczerze mówiąc Twoje narzekania na futbol reprezentacyjny kojarza mi się z naturalną fazą rozwoju kibica, którą większość osób przeżywa w wieku nastoletnim. Pilkę zazwyczaj zaczyna się lubić w wieku dziecięcym przy okazji ME, MŚ, potem przychodzi zainteresowanie zachodnimi klubami i po kilku latach człowiek odkrywa, że pika reprezentacyjna mi niski poziom i część - jak Ty - wysnuwa twierdzenia mające zdemaskować coś oczywistego dla całej reszty.

Otóż owszem, piłka reprezentacyjna odstaje i to ewidentnie, ale ma magię, której kluby nigdy nie osiągną, bo elektryzuje całe narody, ludzi niezainteresowanych tym, jak zakończy się El-clasico, czy ManU zagra w LM itp.

Poza tym, cale narody potrzebują wydarzenia, gdzie mogą sobie rywalizować z innymi, poczuć wspólnotę, nacieszyć się barwami narodowymi i symboliką itp.

Piłka klubowa przyciąga miliony, generuje krociowe zyski, ale pod tym względem zawsze będzie odstawać od reprezentacyjnej i zawsze wielkie turnieje reprezentacyjne będą przyciągały ludzi, bo popkultura potrzebuje tego jednego, globalnego sportu i z wielu różnych powodów jest nim piłka.
-
2016/07/01 15:01:37
@airborell

Chorwatów i byłych Jugoli zostawiam w spokoju, to inny wymiar, błąd w matriksie, coś co wymknęło się spod kontroli i mam na myśli cały sport.

Co do talentów, to już pisałem, że moim zdaniem najpierw to ziemia musi obrodzić, gdzie są ofensywne talenty Brazylii i Włoch, a ilu wspaniałych graczy ma obecnie malutki Urugwaj czy Chile.

Dalej system i porównaj sobie ile na szkolenie i zajmowanie się piłką może rzucić federacja niemiecka, francuska czy angielska a ile PZPN, to jest przepaść.
Ilu mamy wykwalifikowanych trenerów do szkolenia młodzieży i jakie pieniądze oni zarabiają?
Reprezentację dobrze budować w oparciu o silną piłkę klubową, nasza jest w czarnej dupie.
Dużą grupę talentów, o której piszesz stanowią dzieciaki z biednych rodzin. Jaką mamy dla nich ofertę. Znam nieodległą historię, gdzie rodzice zaprowadzili dzieciaka do klubu ekstraklasowego, gdzie kazano na trening brać mu własną piłkę, płacić za stroje a jak rzucono ile muszą zapłacić za obóz jego przegoda z futbolem się zakończyła. A Ty o PKP i demografii, którą zresztą mamy słabą, starzejemy się, masa młodych par wyjechała i ich dzieci będą grały dla Anglii.
-
2016/07/01 16:33:42
a ilu wspaniałych graczy ma obecnie malutki Urugwaj

Jednego. Urugwaj jest akurat świetnym potwierdzeniem mojej tezy - mały naród może stworzyć wielką drużynę (to, które wygrało CA 2011 i było czwarte na MŚ 2010), ale to będzie zawsze jednorazowy wyskok, a nie coś trwałego. W tym roku nie wyszli z grupy.

Ilu mamy wykwalifikowanych trenerów do szkolenia młodzieży i jakie pieniądze oni zarabiają?

No ale to już jest kwestia decyzji i tworzenia systemu. Do którego stworzenia jak najbardziej są w tej chwili warunki.

-
2016/07/01 17:39:51
@airborell

Nie no, kurde, gdzie tam Cavani, Godin czy niedawno jakiś tam Forlan. Dwukrotni mistrzowie świata, bijący kanarków na 200-tys Maracanie, zdaje się, że rekordzista wygranych Copa America mający za sąsiadów Argentynę i Brazylię.

Nie, do stworzenia nowoczesnego systemu wciąż jako państwo i społeczeństwo jesteśmy za biedni. I zamiast patrzeć na zamieszkujących tą krainę 30kilka milionów warto rzucić okiem na przedziały wiekowe, zdaję się, że mamy niż demograficzny i niemałą emigrację.

Z tą normą 1/4 i medalami po prostu trochę odleciałeś. Przypomnę, że nie było nas na dwóch ostatnich mundialach. Na początek życzyłbym sobie, abyśmy co dwa lata jeździli na każdą jedną imprezę. A później myśleć tylko o pierwszym meczu, później drugim, trzecim itd. Przecież wczoraj ten biedny Nawałka widząc słaniających się piłkarzy nie miał kogo wprowadzić, a z drugiej strony wchodzili Moutinho czy Quaresma. Jeśli zorganizować turniej drugich garniturów wypadlibyśmy słabiej.
-
2016/07/01 17:42:48
Mam proroctwo dotyczące niedalekiej przyszłość zawodników naszej kadry:
Kapustka - dojrzeje
Zieliński - szybko urośnie
Milik - strzeli jeszcze tysiąc goli
Grosicki - jeśli odejdzie z Rennes gdzie go cenią to tylko za dobrą kasę
Linetty - wkrótce zwiąże się z lepszym klubem
Krychowiak - będzie się coraz mniej krygował się w grze ofensywnej
Mączyński - z tej mąki chleba nie bedzie (lepszego niż dotąd)

Nie to żebym Mączyńskiego nie lubił albo nie doceniał, ale tak wychodzi z mojej metody, której się trzymam ;)

Reszta nazwisk jest nieczytelna, poza jednym, które akurat może coś powiedzieć o wszystkich pozostałych. Pozostali zostaną na tym poziomie co są, albo zaczną się już chylić ku końcowi - vide Starzyński.
-
2016/07/01 17:47:41
Wyobraźmy sobie grupę Szwajcaria (1/8), Niemcy i Portugalia (1/4).
Uczciwa grupa na Euro z 16 drużynami. 3 remisy i do domu.
Ta drużyna od tej z Euro 2012 różni się głównie systemem rozgrywek.
-
2016/07/01 17:55:45
Ale zapotrzebowanie jest jak mało gdzie - powitanie mieli, jakby przywieźli tytuł :)
-
2016/07/01 18:40:15
Wyobraźmy sobie grupę Szwajcaria (1/8), Niemcy i Portugalia (1/4).
3 remisy i do domu.


To jakie byłyby te wyniki w meczach SUI-GER, SUI-POR i POR-GER?
-
2016/07/01 18:58:35
Grupa z Niemcami, Szwajcarią i Portugalią? Niemcy nr 4 rankingu, Portugalia nr 8, Szwajcaria 15, ciekawe jak pomieścić te wszystkie teamy w jednej grupie.
-
2016/07/01 20:44:05
@parówki

Ewidentnie mylisz się co do Starzyńskiego i Linettego (chyba że inaczej rozumiemy słow "wkrótce").

@airborell - tak, chińscy kibice też pewnie uważają, że dla takiego kraju jak Chiny 1/4 MŚ to obowiązek...
-
2016/07/01 21:44:54
Nie no, kurde, gdzie tam Cavani, Godin czy niedawno jakiś tam Forlan. Dwukrotni mistrzowie świata, bijący kanarków na 200-tys Maracanie, zdaje się, że rekordzista wygranych Copa America mający za sąsiadów Argentynę i Brazylię.

Forlan zakończył karierę reprezentacyjną. Godin i Cavani - powiedzmy. Faktem jest, że nie jest to już tak silna drużyna jak parę lat temu i nic nie wskazuje, żeby takie pokolenie jak to miało się powtórzyć.

Nie, do stworzenia nowoczesnego systemu wciąż jako państwo i społeczeństwo jesteśmy za biedni.

Biedniejsi niż Chorwacja i Portugalia? Mamy gorszą demografię niż Chorwacja i Portugalia?

Z tą normą 1/4 i medalami po prostu trochę odleciałeś. Przypomnę, że nie było nas na dwóch ostatnich mundialach.

Bośmy w beznadziejny sposób zawalili eliminacje grając poniżej swojego potencjału.

Przecież wczoraj ten biedny Nawałka widząc słaniających się piłkarzy nie miał kogo wprowadzić, a z drugiej strony wchodzili Moutinho czy Quaresma. Jeśli zorganizować turniej drugich garniturów wypadlibyśmy słabiej.

Jeśli o coś mam pretensję do Nawałki za ten turniej, to za zarządzanie rezerwowymi. Pewnie widział, w jakiej są formie, ale nie chce mi się wierzyć, że żaden z nich nie mógłby dać coś drużynie.

@grzespelc: 1/4 MŚ jak 1/4 MŚ. Na razie Chiny są w hierarchii azjatyckiej za Jordanią.
-
2016/07/02 00:09:22
'nic nie wskazuje, żeby takie pokolenie jak to miało się powtórzyć'

a niby dlaczego? aha, bo nie są ludni i mają słabe PKB.

'Biedniejsi niż Chorwacja i Portugalia? Mamy gorszą demografię niż Chorwacja i Portugalia'

Jak pisałem, Jugoli zostawiam, to dla mnie kosmos, którego nie rozkminiam.

Natomiast Portugalia to byłe imperium kolonialne, mogące sobie sprowadzać umotywowanych i utalentowanych młodych chłopaków z Brazylii, zapewne nieco większego kalibru niż Roger Guereiro. Mają klimat umożliwiający grę cały rok i fenomenalne szkółki piłkarskie, do których będziemy równali długimi latami, ale mam nadzieję, że się mylę. Kluby mają dużo bogatsze, co do federacji, nie wiem.

Bośmy w beznadziejny sposób zawalili eliminacje grając poniżej swojego potencjału.

Potencjał rzecz względna, w pierwszych może tak fakty są takie, że wylądowaliśmy nad San Marino, w tych drugich poczucia wyższości na Anglią, Czarnogórą i Ukrainą nie rozumiem.

"Jeśli o coś mam pretensję do Nawałki za ten turniej, to za zarządzanie rezerwowymi. Pewnie widział, w jakiej są formie, ale nie chce mi się wierzyć, że żaden z nich nie mógłby dać coś drużynie. "

Musisz przyznać, że nasz galowy garnitur a rezerwy i zaplecze, to jednak róźnica za duża jak na szanującą się ekipę. Dawał im szansę to zawodzili, bardziej ufał tym mega zmęczonym, to też o czymś świadczy.


-
2016/07/02 09:52:05
@grzespelc
Mysle, ze jednak Linetty odejdzie, tym bardziej ze Lecha niema w pucharach. Nie teraz,to zima. A co do Starzynskiebo tomam nadzieje, ze sie pomylilem. Moze bedzie jak wino, im starszy tym lepszy.
Moge jeszcze dodac, ze Rybus wyplynie na szersze wody ;)
-
2016/07/02 12:32:21
@digan

pominę twoje wykręty i smiałe przypuszczenia pt "oglądałem więcej meczów od ciebie" .

odniosę się do kwestii uczestnictwa piłkarzy w rep. kraju.
nikt nie sprawził czy onI istotnie "chcą' w niej grać.

brawurowo uważam, że oni wcale nie chcą. przynajmniej większośc z nich. Ale nie mogą odmówić, bo to byłaby dla nich śmierć publiczna we własnym kraju, a dla co lepszych także śmierć marketingowa. Zawodnik obłozony fatwą z powodu odmowy gry w kadrze krajowej, to dla reklamy stracony człowiek. Dlatego żaden tego nie zrobi. co najwyżej, w pewnym wieku, posłuży się eufemistyczną formułką "końca reprezentacyjnej kariery".

co ma piłkarz z repreznetacji ? ani pieniędzy ani jakiegoś specjalnego zysku. Duma z godła na piersi ? ;] w XXI wieku ?

kluby też krzywym okiem patrzą na te reprezentacyjne wygibasy, bo kontuzja kończąca karierę ich kurki znoszącej złote jaja mozę nastąpić w każdym momencie, kiedy jakiś kosiarz z Niewiadomoskąd postanowi zrównać z poziomem trawy gwiazdora.

zawodowcy w reprezentacji,to jest frajda tylkko dla kibiców narodowych. Ale oni zapewne kibicowaliby reprezentacji także wtedy, gdyby zaludniać ją zaczęli juniorzy, bo przecież chodzi o "barwy", "hymn", "dumę" i inne pocieszne rzeczy. NIe wiem zatem w czym problem ? Posłać w bój młodzież, niech się promuje, biega, uczy.
-
2016/07/02 12:36:00
@xavrasw

nie pisałem, ze "korporacje ustawiaja futbol", ale o tym, że jak są pieniądze w piłce, to jakośc gry jest wysoka i nastawiona na zadowolenie widowni, a nie na sam wynik, tabelę i inne takie. Nie wiem, gdzie w tym wywodzie było cokolwiek o tym, co sugerujesz ?

money talks, znasz to.

a więc money talks w ten sposób, że widownia kupuje to co wg niej warte jest ich pieniędzy.

jeśli kupują boks Mayweathera, to zastanowic się wypada nad tym dlaczego to robią. wytłumaczenie, że dlatego, bo 'są głupi" - jest mało ambitne.
-
2016/07/02 12:37:43
@qjaf

"fifty fifty" ?

serio ? :]
Fabiański 3 razy wyciągał "setki", Szwajcarzy bili w słupki i poprzeczki, przewazali, konstruwaoli, a nawałka po 1 golu schował się w skorupie żółwiej i od czasu do czasu jakiś kontratak wyszedł, tyle że bez strzału w światło bramki.

wg mnie, Szwajcaria była znacznie lepsza. ale - grunt to konfrontacja poglądów.
-
2016/07/02 12:42:28
@the yanusz

Portugalia grała przez 75 minut "na karne" z Polską.
to tak jakby Atletico grało "na karne" z Besiktasem Stambuł.

poza tym, porównywanie stylu gry Atletico do stylu Portugalii i Polski, nadaje się na doniesienie do prokuratury, bo ten poziom indolencji i ignorancji zahacza o przestępstwo :]

"piękna partia szachów"

gdyby to przełożyć na język szachów, to partia trwałaby 3 dni i wykonano by w niej góra 6 ruchów. Nawet zawodnicy by usnęli, nie mówiąc o widowni :]

"tak wygladaja mecze fazy PO'

oglądałeś Walia-Belgia ? obejrzyj./ zobaczysz, że można strzelić na 1-1 i nie chować się w krzaki ze strachu, tłumacząc to "planem taktycznym".

ludzie na stadionie gwizdali na Polaków. wszyscy słyszeli.

"Ronaldo potwierdzil swoja klase"

klasę to on potwierdzał w grupie, kiedy po 15 razy bił na bramkę. teraz przestał nawet w piłkę trafiac.
-
2016/07/02 12:52:41
@kalle anka

nie zgadzam się z tobą.

tak jak dla pewnego filozofa szczytem rozwoju był powrót do stanu dziecięcej ciekawości i niewinności, tak dla obserwatora piłki nożnej, szczytem rozwoju jest powrót do pierwotnej świadomości, że piłka nożna to po prostu powinna być dobra zabawa, dobra jakość gry i przyjemne spędzenie 2 godzin.

nie żadne kibicowanie "naszym", żadne męki wyczekiwania na wynik, doszukiwanie się we wszystkim trzeciego dna. Piłka to rozrywka. I dobry produkt na rynku. Czasy epopei narodowych minęły. dlatego dzisiaj klubowe rozgrywki generują tak ogromne pieniądze, a reprezentacja przyciąga co najwyżej tych biedniejszych albo mniej zorientowanych, którzy na codzień nie mogą albo nie chcą uczestniczyć w rozgrywkach lig krajowych i międzynarodowych.

o piłce nardoowej nawet politycy dyskutują, którzy na codzien meczów nie oglądają i zapewne nie wiedza, kto zdobył tytuł w Anglii w ostatnim sezonie.
ich produkt nie obchodzi, Polacy grają chałę, ale liczy się że daleko zaszli. na tym polega narodowa piłka. my lepsi, tamci gorsi. Styl nikogo nie obchodzi.

można to nazywać "magią". może ktoś taką magię dostzrega. dla mnie "magia" skończyła się dawno temu, kiedy rozwój klubowej piłki były w powijakach i narodowe drużyny, turnieje ME i MŚ, były jedynymi, na których można było zobaczyć niektórych piłkarzy. na codzień takich okazji za wiele się nie nadarzało. dzisia, kto chce Ibrahimovica, Messiego, Ronalda czy Hazarda może sobie oglądać do zmęczenia materiału p[rzez rok cały. nie musi czekać na kadrę. Chyb a że nie ma możliwości, nie ma dostęp[u do odpowiednich tv i internetu. Dlatego narodowym kadrom zwykle kibicują ludzie, którzy na codzień nie oglądają piłki. Bo pracują, bo nie mają dostępu, bo to ,bo owo.

yes, narody mają okazję do integracji, to z pewnością pozytywna strona tego całego zamieszania.

nie przeczę. klubowa piłka nie wytworzy takich nastrojów, ale wyoibraź sobie takie MŚ czy ME przez cały sezon. czy taki poziom gry, taki nastawienia na "1-0 i murujemy, Orły" byłby akceptowalny ?

MŚ czy ME przyciągają, bo są raz n a 4 lata. Jakby były codziennością, to ze swoim stylem, jakością i nastawieniem zespołów i piłkarzy stałyby się nie do zniesienia nawet dla tych roznetuzjazmowanych fanów.