Blog > Komentarze do wpisu

Demonstracja polskiej mocy. I słabości

Takiego horroru polski kibic jeszcze nie przeżył. Nie przeżył, bo nigdy nie widział reprezentacji wykańczającej rywala w rzutach karnych, tego najbardziej okrutnego spektaklu w piłce nożnej.

Nie wiadomo, skąd Grzegorz Krychowiak wytrzasnął tyle energii, by przyłożyć z karnego, jakby chciał rozpruć piłkę. Ale przyłożył i wyrzucił Szwajcarię z Euro 2016. A jeszcze bardziej nie wiadomo, jakim cudem ustał ułamek sekundy później na nogach, gdy uwiesiła się na nim cała drużyna. Przecież widzieliśmy, że w dogrywce z trudem łapał oddech.

My tych dodatkowych 30 minut nie zapomnimy nigdy, polscy piłkarze mogą jej nie pamiętać wcale. Tak byli wycieńczeni. W połowie chcieli już chyba tylko dożyć do karnych. Nawet on, Krychowiak - wojownik sprawiający zazwyczaj wrażenie, że im dłużej umiera na boisku, tym bardziej czuje się wypoczęty.

Gdyby Polakom się ostatecznie nie powiodło, gdyby do ćwierćfinału nie awansowali, wszyscy odebralibyśmy to jak potworną niesprawiedliwość. Bo zanim pokazali słabość, obejrzeliśmy spektakularną biało-czerwoną demonstrację mocy.

Już po kilkunastu sekundach Szwajcarzy powinni mieć ciemno przed oczami - gdyby tylko nie spudłował, biegnąc na pustą bramkę, Arkadiusz Milik. Już do przerwy powinniśmy oklaskiwać goleadę - gdyby tylko Polacy zachowali trochę więcej precyzji, gdy oddawali 12 strzałów na bramkę. Podziwialiśmy najlepsze 45 minut reprezentacji za kadencji trenera Adama Nawałki. A może nawet najlepsze w XXI wieku.

Gdy spisujesz wrażenia na gorąco, rozpalony emocjami rozsadzającymi stadionowe trybuny - jak niżej podpisany - ryzykujesz przesadę w każdym zdaniu. Ale jeśli Polacy tym razem nie zasłużyli, by zapędzić się w komplementach, to znaczy, że nikt nigdy nie zasłuży.

Zanim piłka poszła w ruch, można było przypuszczać, że dla bezstronnego, niezaangażowanego po żadnej ze stron kibica będzie to widowisko trudne do zniesienia. Że obaj rywale będą raczej chcieli uniknąć przykrego, niż wykreować przyjemne, zgodnie z duchem mistrzostw, na których prawie wszyscy stawiają na futbol powściągliwy, minimalizujący ryzyko.

Tymczasem Polacy natychmiast przygnietli Szwajcarów agresywnym pressingiem. Natychmiast w sensie ścisłym, stąd koszmarny błąd, który rywale popełnili już po kilku sekundach gry. I okazało się, że nie ma sensu rozdzielanie opowieści o naszej reprezentacji na część ofensywną - eliminacyjną, byli wtedy najbardziej bramkostrzelni w Europie - oraz defensywną - z turnieju we Francji, jako jedyni obok Niemców nie stracili tu gola. Bo Nawałka zbudował drużynę elastyczną, zdolną przystosować się do każdych okoliczności. Szwajcarzy bledli i wtedy, Polacy cierpliwie cyzelowali natarcie pozycyjne, i wtedy, na ich pole karne szedł ponaddźwiękowy kontratak. Jak przy pierwszej bramce, poprzedzonej idealnym wyrzutem bramkarza Łukasza Fabiańskiego, chaotyczną plątaniną kopnięć Kamila Grosickiego, przepuszczeniem piłki przez sprytnie uchylającego głowę Milika, wyrokiem wykonanym z zimną krwią przez Kubę Błaszczykowskiego. Niewykluczone, że przemknęła nam przed oczami najszybsza zakończona strzałem kontra podczas całego turnieju.

To właśnie były kapitan - Błaszczykowski - zasłonił wszystkich na boisku. Pierwszy zawodnik od czasów Zbigniewa Bońka, który na turnieju strzelił gole w dwóch polskich meczach z rzędu. Nasz najskuteczniejszy na mistrzowskich imprezach reprezentant po upadku komuny. Sam wbijał lub asystował przy wszystkich golach na Euro 2012 i Euro 2016. A teraz jeszcze odwalił tytaniczną robotę w defensywie. Gigant.

Być może ładniej opisuje jednak naszą reprezentację 100-procentowa celność podań, z jaką na przerwę schodził do szatni Krychowiak. Bo gdyby nie tamte nieszczęsne strzały, to musielibyśmy w pierwszej połowie krzyczeć, że Polacy długo grali niemal perfekcyjnie. Że kopią w skupieniu i z rozwagą, wyglądają na piłkarzy, którzy starają się przemyślać każdy wykonany na boisku gest. I że ich forma - to wiadomość najwspanialsza - wraz z rozwojem turnieju rośnie. Aż strach pomyśleć, co zostałoby ze szwajcarskiej defensywy, gdyby sobą był Lewandowski, znów osaczony przez tłum rywali. W Europie nikt nie wierzy w jego słabą formę, nadal posyłają na niego cały pluton.

Ze strachu umieraliśmy dopiero w drugiej połowie. Szwajcarzy uderzali w poprzeczkę, zmuszali do fruwania przy poprzeczce Fabiańskiego, który znów musiał popisać się najwyższym kunsztem. To normalne, chwile słabości miewają na wielotygodniowym turnieju wszyscy. A rywale, żeby Polskę skrzywdzić, muszą porwać się na coś ekstra, wyczyn magiczny. Żeby nasza bramka przestała być na Euro 2016 nietykalna - dopiero po 352 minutach! - potrzeba było najpiękniejszego gola na turnieju.

Z czasem jednak coraz bardziej zapominaliśmy o demonstracji polskiej siły, a zaczęliśmy dostrzegać polską słabość. Bo Nawałka zwlekał ze zmianami. Przywoływał traumatyczne wspomnienia z poprzednich mistrzostw Europy, podczas których bezczynnie zastygał trener Franciszek Smuda. I też nie chciał wstrzyknąć w drużynę świeżych sił.

Łatwo pojąć, co obecnym selekcjonerem powodowało - choć sam tego nigdy nie przyzna, rezerwowym zwyczajnie nie ufa. Zmiennicy rozczarowali z Ukrainą, nieustraszonego młodziana Bartosza Kapustkę uziemiła dyskwalifikacja za kartki, więc Nawałka postanowił wycisnąć z podstawowego składu ostatnią kroplę potu. Najwyraźniej uznał, że dotarł do granic możliwości polskiego futbolu, któremu zasobów ludzkich wystarcza na bardzo dobrą jedenastkę, ale nie wystarcza na przyzwoitą rezerwę. I złamał się dopiero w dogrywce, gdy Krzysztofa Mączyńskiego dopadły skurcze. W 101 minucie! W batalii z przeciwnikiem, który po fazie grupowej odpoczywał dwa dni dłużej! I którego najpierw przygniatało się tak kosztownym energetycznie pressingiem!

Granic możliwości podstawowej jedenastki wciąż jednak nie poznaliśmy. Przybywa powodów, by nie obawiać na Euro niemal nikogo. Przybywa też powodów, by to inni obawiali się Polaków.

sobota, 25 czerwca 2016, rafal.stec
Komentarze
2016/06/25 18:12:14
Polacy jak na kims usiada, przyspiesza w kontrze, to naprawde potrafia napsuc krwi. Nie jest to wielka pilka, ale faktycznie wiele druzyn (nawet faworytow) nie gra tutaj porywajaco. Mysle sobie, ze poki rywale beda grac atakiem pozycyjnym poty Polacy beda sobie radzic.
-
2016/06/25 18:20:18
Niestety Lewandowski zdecydowanie najsłabszy na boisku. Tak wiem, absorbował 28 obrońców, ale dzisiaj nawet nie potrafił przetrzymać piłki.
Najlepiej jego grę podsumowuje kontra z ok. 60 minuty gdzie wychodziliśmu 5 na 3 a on zamiast wbiec w pole karne wziął się za dośrodkowanie (oczywiście w trybuny).
-
2016/06/25 18:25:48
Dobra, teraz cztery dni na plan taktyczny na ćwierćfinał.
Na szczęście wraca zawodnik nr 12.
-
2016/06/25 19:13:45
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że horror drugiej połowy zafundowaliśmy sobie sami. Po przerwie na boisko wyszła drużyna. Oddała piłkę rywalowi, w konsekwencji straciła kontrolę nad dwudziestym metrem (kluczowym dla bezpieczeństwa własnej bramki) i... - już do końca meczu kontroli nad nim nie odzyskała.
Myślę (do tego Nawałka też się nie przyzna), że to jego decyzja, żeby oszczędzać siły i zagrać na utrzymanie wyniku. W konsekwencji zafundował zawodnikom dodatkowe 30 minut przez, które się ledwo przeczołgali, a meczu omal nie przegraliśmy.
Na szczęście w karnych okazaliśmy się jedną bramkę lepsi, albo o jedną bramkę szczęśliwsi.
-
2016/06/25 19:15:04
Przepraszam. Oczywiście powinno być "wyszła inna drużyna".
-
2016/06/25 19:20:45
Zadziwiajaca jest sytuacja, w ktorej polska obrona i pomoc gra turniej zycia, a atak, w ktorym mamy zdecydowanie najwiecej talentu, jest w ewidentnym dolku.

-
2016/06/25 19:40:05
Bo organ centralny ataku stracił pod koniec sezonu klubowego formę i wciąż walczy, by ją odzyskać, a jego wice mimo arcyważnego, zwycięskiego gola w I meczu wydaje się być przytłoczony rangą turnieju.
-
2016/06/25 21:51:35
Jeżeli nie ufa zmiennikom, to dlaczego zostawił w Polsce Milę?
-
2016/06/25 21:56:07
Bo potrzebował zmienników do których można mieć zaufanie.
-
2016/06/25 22:00:11
Panie Rafale... Bartosz Bosacki... 2 gole z Kostaryką.
-
2016/06/25 22:03:25
@ antropoid
Co do wice sto procent racji. Gdyby jeszcze do tego wszystkiego co dzisiaj spartolił, przeciął podanie Grosika do Kuby (tak jak wcześniej prostopadłe podanie do Lewandowskiego na 16 m) to należałoby go za całokształt turniejowy powiesić za podroby na drzewie i trzymać go tam tak długo aż by nie odpadł.
Natomiast organ centralny na turnieju nadal realizuje centralne zadania tylko nie w ataku. W związku z sytuacją w/w, nadal w ciągu całego turnieju drużyna wykreowała mu tylko jedną! sytuację strzelecką. Jak na 4 mecze z dogrywką to musisz przyznać, że specjalnie się nie wysilają.
-
2016/06/25 22:25:39
"drużyna wykreowała mu tylko jedną! sytuację strzelecką. Jak na 4 mecze z dogrywką to musisz przyznać, że specjalnie się nie wysilają. "

No super, ale patrząc na to ile akcji spartaczył dziś Lewandowski, to naprawdę nie może mieć do nikogo - poza sobą - pretensji. Żeby nie było - nie hejtuję go, skoro nie ma formy, to dobrze, że chociaż tyra.
-
2016/06/25 22:46:26
"Opisz jak powinien grać lider i największa gwiazda zespołu na przykładzie Cristiano Ronaldo w meczu z Chorwacją".
-
2016/06/25 22:47:31
@leuthen
Nie no wspaniale, że nie hejtujesz.
Mam pytanie w takim razie: co więcej można zrobić niż "wystawić" koledze piłkę na pustą bramkę???
Milik jest dziadem bez formy i to jego nie skuteczność doprowadziła dzisiaj do dogrywki i karnych.
-
2016/06/25 23:03:47
Po pierwsze: nic nie wystawił, nawet piłki nie dotknął, a wysoki pressing robili obaj z Milikiem.
Po drugie:
Milik: 1 gol, 1 asysta, 22 lata.
Lewy: 1 celny strzał, 4. miejsce w Plebiscycie Złotej Piłki FIFA., kapitan drużyny.

No przepraszam, że mam wobec nich nieco różne oczekiwania.


-
2016/06/25 23:07:24
Zwycięstwo 1:0 (poza jednym plusem: pozwoliłoby oszczędzić trochę sił) byłoby zbyt łatwe. I, patrząc na drugą połowę, za bardzo przypominałoby 1:0 z Ukrainą, w pakiecie ze szczęśliwą obroną Cz-wy w ostatnim kwadransie. Natomiast to 1:1 plus karne może oznaczać, że co ich nie zabiło, to ich wzmocniło. Nas kibiców też wzmocniło, no bo skoro Fabiańskiemu można strzelić tylko tak, to możemy odetchnąć na kolejne kilkaset minut. Tym głębiej odetchnąć, że oglądając Chorwatów z Portugalczykami, w zasadzie nie wiadomo, których mniej się bać.
-
2016/06/25 23:11:25
Poziom meczu Chorwacja-Portugalia przebil najczarniejsze przewidywania. Tego to chyba juz za wiele.
-
2016/06/25 23:21:01
Mecz Chorwacji z Portugalią to jest kpina z kibiców. Gdybym był na meczu zażądałbym zwrotu pieniędzy za bilet.
-
2016/06/25 23:31:29
Problem tylko w tym, że Milik powinien mieć już trzy gole, a nie jednego. I wiek go nie tłumaczy. A przy Lewym ciągle dwóch, trzech zawodników i koszą równo z trawą.
-
2016/06/25 23:45:11
Portugalię można puknąć. Ale nasz atak musi w końcu coś pokazać. Głupia UEFA organizuje ME dwa tygodnie po finale LM i efekty widać. Piłkarze ledwo powłóczą nogami.
-
2016/06/25 23:55:42
@ytuch
Miało być o dwóch meczach z rzędach na turnieju. Poprawione, tak jak i inne literówki i dziwnie wykręcone zdania. Ewidentnie nie zachowałem zimnej krwi jak piłkarze w karnych, trochę nie wyszło to pisanie dzisiaj, sorry.
-
2016/06/26 00:05:01
@alp61

Ja tę sloganową już harówę RL doceniam, jak również i to, ile musi w jej trakcie znieść, poza tym wpływ na drużynę i przykład mentalny, godny funkcji kapitana. Natomiast jego słabszej formy nie mierzę brakiem goli i sytuacji, lecz kontaktami z piłką - straty w wyniku błędów w przyjęciu, oraz bardzo niedokładnych zagrań.
-
2016/06/26 00:14:01
Pełnię mozliwosci kadry poznalibysmy, gdyby do poziomu bloku defensywnego zblizyliby sie napastnicy, ze skutecznoscia kilkakrotnie wyzsza niz obecnie.
-
2016/06/26 00:33:34
straty w wyniku błędów w przyjęciu, oraz bardzo niedokładnych zagrań.

Oraz złych decyzji. Tak jak ta o centrze dzisiaj, gdy prosiło się wchodzić w pole karne.
-
2016/06/26 00:45:19
@alp61
Alp Ty naprawdę tego nie widzisz że Lewy był najsłabszy w drużynie. Ciągle wszyscy mówią "ale jak walczy, jak się boksuje z obrońcami". Kurna to dajmy jodłowca do ataku, też będzie walczył i nic ponadto. Każdy na boisku walczy a 4 piłkarz świata powinien jednak dawać nam coś ekstra, tak jak coś ekstra dał Szwajcarii dzisiaj Szakira. A że go pilnują, to szkoda że mu obrońcy szpaleru nie zrobią żeby mógł spokojnie strzelić. Piszesz że spełnia swoje zadania na rozegraniu. No nie spełnia, ponieważ nie rozgrywa, psuje kontrataki, podejmuje złe decyzje. Ba! popełnienia proste błędy w przyjęciu piłki (nie ma Lewy nam tym turnieju kompletnie przyjęcia kierunkowego, piłka zwykle odskakuje mu na metr do tyłu, on musi wtedy o dwa kroki się cofnąć, a w tym czasie doskakuje do niego dwóch przeciwników i albo go z sfaulują, albo poda do tyłu, albo straci). I nie będzie miał pierdyliona sytuacji żeby mógł strzelić gola. To reprezentacja Polski przechodząca coraz trudniejsze egzaminy, a nie Bayern grający z Mainz. Od Lewego wymagamy zmieniania na bramkę jednej jedynej sytuacji w meczu, a nawet pół sytuacji, bo Lewy to przecież miała być nasza najgroźniejsza broń.
Ale OK Przeszliśmy, to wszystko już nieważne ja nadal wierzę że on odpali i da nam dużo radości. Bo do tej pory wystarczała wysokiej próby solidność całej drużyny, ale przydałoby się nam coś ekstra w późniejszych etapach :)
P.S. Co do Milika pełna zgoda
-
2016/06/26 00:58:10
Komentarz najpierw się wyświetlił a potem zniknął, jeśli będą dwa powtórzone to nie moja wina
alp61
Alp Ty naprawdę tego nie widzisz że Lewy był najsłabszy w drużynie. Ciągle wszyscy mówią "ale jak walczy, jak się boksuje z obrońcami". Kurna to dajmy jodłowca do ataku, też będzie walczył i nic ponadto. Każdy na boisku walczy a 4 piłkarz świata powinien jednak dawać nam coś ekstra, tak jak coś ekstra dał Szwajcarii dzisiaj Szakira. A że go pilnują, to szkoda że mu obrońcy szpaleru nie zrobią żeby mógł spokojnie strzelić. Piszesz że spełnia swoje zadania na rozegraniu. No nie spełnia, ponieważ nie rozgrywa, psuje kontrataki, podejmuje złe decyzje. Ba! popełnienia proste błędy w przyjęciu piłki (nie ma Lewy nam tym turnieju kompletnie przyjęcia kierunkowego, piłka zwykle odskakuje mu na metr do tyłu, on musi wtedy o dwa kroki się cofnąć, a w tym czasie doskakuje do niego dwóch przeciwników i albo go z sfaulują, albo poda do tyłu, albo straci). I nie będzie miał pierdyliona sytuacji żeby mógł strzelić gola. To reprezentacja Polski przechodząca coraz trudniejsze egzaminy, a nie Bayern grający z Mainz. Od Lewego wymagamy zmieniania na bramkę jednej jedynej sytuacji w meczu, a nawet pół K, bo Lewy to przecież miała być nasza najgroźniejsza broń.
Ale OK Przeszliśmy, to wszystko już nieważne ja nadal wierzę że on odpali i da nam dużo radości. Bo do tej pory wystarczała wysokiej próby solidność całej drużyny, ale przydałoby się nam coś ekstra w późniejszych etapach :)
P.S. Co do Milika pełna zgoda
-
2016/06/26 01:14:06
Nawet i ta centra mogła coś przynieść, gdyby znów nie była z gatunku: nie wiadomo do kogo.
-
2016/06/26 01:17:37
Całe eliminacje Nawałka "zrobił" skrzydłami., które niestety stracił przed EURO, a przynajmniej nie są one dzisiaj w takiej formie jak w ubiegłym roku. Ponadto musiał wzmocnić obronę, ograniczając rolę bocznych obrońców w akcjach ofensywnych.
Dlatego postanowił wykorzystać Roberta do prowadzenia gry. Rafał ma rację, że Robert "wozi za sobą pluton"... - i to nie "obrońców", ale pluton egzekucyjny. Ale dzięki temu naszych dziewięciu zawodników gra przeciwko 7-8 rywalom, a na dodatek drużyna rywala przesuwa się w kierunku Lewandowskiego posiadającego piłkę. Tworzy to przewagę w innych rejonach pod bramką rywala, a nawet naszej linii obronnej pozwala zachować przewagę liczebną pod warunkiem, że gra wysoko, a linie grają blisko siebie.
To dlatego wszyscy (Nawałka, Boniek i zawodnicy) jednym głosem mówią: - Robert "robi dobrą robotę, pracuje dla drużyny". Zwyczajne ble! ble! Ale co, mają powiedzieć, że głównym zadaniem Roberta jest zrobienie kisielu w głowach rywala i wypracowanie przestrzeni dla rozegrania przez kolegów bramkowej akcji. To dlatego Kuba tak ostro zareagował na brutalny faul na Robercie, ponieważ odgrywa on kluczową rolę w strategii gry, anie jak próbował przekonywać Borek w relacji, że się "lubią czy nie lubią" - to jest najważniejsze u cioci na imieninach.
Pokażcie mi chociaż jedną klasyczną dziewiątkę na tym turnieju, na którą nie był wykonany żaden rzut wolny, rożny, a żadna akcja pod bramką rywala nie była rozgrywana była pod nią. Owszem Robert je zamyka ale na ewentualną dobitkę... - odprowadza wzrokiem piłkę wpadającą do siatki (dzisiaj nawet tego nie musiał robić). To się sprawdziło we wszystkich czterech meczach, a dzisiaj w pierwszej połowie zobaczyliśmy majstersztyk, który powinien się zakończyć przynajmniej trzema bramkami.
Nie wiem tylko co Nawałka wymyśli na Portugalię. Oni ten schemat gry mają doskonale opanowany... - dodatkowo potrafią zakończyć akcję na głównego grajka i po przeanalizowaniu naszej gry na EURO, na pewno będą wiedzieli jak sobie z tym "patentem" radzić.
-
2016/06/26 01:19:14
Na razie miał jeden dobry (tylko dobry) mecz - z Niemcami, w którym niosła go skumulowana ambicja udowodnienia czegoś kolegom i znajomym z Bundesligi.
Gdyby był w formie, to obstawiam, że Boateng by go zablokować nie zdążył.
-
2016/06/26 01:25:38
@centra
Zdaje się że tam Błaszczykowski w tym momencie wbiegał w pole karne kompletnie nie pilnowany... Ale dobra już, było minęło, jeśli z Portugalią drużyna zagra tak dobrze jak dzisiaj, Lewy ogarnie się w ogóle (przyjęcie, wiązanie przeciwnika, dobre decyzje, dochodzenie do sytuacji, strzały, drybling) a Milik w szczególe (strzelamy Arku pod porzeczką, nie nad ;-) to będzie bardzo dobrze. A o CR7 nie martwię się za bardzo (może by tak kibice na meczu poskandowali Bronowicki! Bronowicki!)
-
2016/06/26 01:47:23
@kaleb86, antropoid
Mam nadzieję, że mój komentarz w części jest odpowiedzią na Wasze, które pojawiły się w międzyczasie.
Boateng ograł Roberta wykorzystując doskonałą znajomość jego gry. Nawet nie skakał do piłki, tylko poczekał aż Robert ją zatrzymał i przejął jak jeszcze był w powietrzu.
Gra Roberta mogłaby wyglądać inaczej, gdyby Milik wykorzystał chociaż 1/4 sytuacji jakie miał. Rywale nie mogliby pozwolić mu na swobodne bieganie na boisku i koncentracja na Robercie byłaby mniejsza.
Jakie są Roberta możliwości zobaczyliśmy dzisiaj po długim podaniu jakie otrzymał na 16 metr (pierwsze Milik mu przeciął). Zakręcił dwójką obrońców pomiędzy których wszedł, już nie na metrze ale w miejscu i oddał celny strzał przy lewym słupku. Niestety w tej sytuacji tylko tam mógł zmieścić piłkę, co dla bramkarza było czytelne. W podobnej sytuacji minimalnie przestrzelił w meczu z Ukrainą.
I to były jedyne sytuacje bramkowe, które miał w 4 meczach. Co prawda próbował jeszcze parę razy strzelać przepychając się z rywalami, ale z nich żadnej nie nazwałbym dobrą/czystą sytuacją i sam je wypracował.
-
2016/06/26 01:58:16
Muszę przyznać, że jestem zaszokowany grą Kuby. Co prawda nie jest on w stanie tak jak przed kontuzją rozrywać skrzydła szalonymi rajdami, ale kultura i dojrzałość piłkarska pozwalają mu zawsze na czas być tam gdzie jest najbardziej potrzebny. Nie potrafię sobie przypomnieć polskiego piłkarza, który by tak mądrze przemieszczał się po boisku oszczędzając siły. Strzały to po prostu egzekucja.
O Pazdanie napisano w zasadzie wszystko, ale Jędza gra na poziomie, którego trudno by się po nim spodziewać. O pozostałych można powiedzieć, że grają tak jak się spodziewaliśmy.
-
2016/06/26 02:01:59
Niuanse taktyczne jednak mi umykają. Przeczytałem tekst zafiksowanego na punkcie taktyki Michała Zachodnego o roli jaką odegrali nasi napastnicy w meczu ze Szwajcarią i otworzyło mi to oczy. Polecam:
m.sport.pl/euro2016/1,136511,20303641,euro-2016-szwajcaria-polska-1-1-jak-milik-i-lewandowski.html

P.S. ale i tak liczę na coś ekstra z ich strony w następnych meczach (liczba mnoga umyślnie)
-
2016/06/26 02:48:06
@ kaleb86
Dzięki za adres. Zachodnego często przeglądam. On sporo widzi. Znacznie więcej niż my kibice, zwłaszcza kiedy siedzimy przed telewizorem i kamera, koncentrując się na akcji zawęża nam i dodatkowo spłaszcza obraz. Staram się o tym pamiętać, intuicyjnie odgadując co się dzieje poza kadrem, po tym jak pojawiają się w nim nowi piłkarze. Gra Milika w obronie mi dzisiaj umknęła zwłaszcza, że większość z niej działa się poza kadrem.
Nie zmienia to też mojej opinii o jego indolencji strzeleckiej na turnieju i egoizmie boiskowym, o którym pisałem po meczu z Ukrainą.
Inaczej niż Zachodny myślę, że Milik jednak przerwałby podanie Grosika (uruchomionego przez Roberta na lewym skrzydle) do Kuby, gdyby to nie był schemat na gola na dzisiejszy mecz, wypracowany na treningu po meczu z Ukrainą. Miał piłkę na głowie na 11 metrze i tego napastnik nie odpuszcza. Ale jakby zmarnował sytuację to Nawałka by mu pewnie urwał (....). A tak wyszedł na inteligentnego piłkarza.
-
2016/06/26 05:51:57
Po co Lewandowski notorycznie cofa się do drugiej linii i próbuje rozgrywać skoro tego nie potrafi? Jego technika jest kiepska i jak biegnie z piłką to widać, że się chłop męczy i naprawdę nie powinien tego robić. Lewy to typowy gracz pierwszej linii i tam powinien walczyć o pozycje strzeleckie. Jeżeli chodzi o rozegranie w środku pola to Nawałka musi w końcu odsunąć bezproduktywnego Mączyńskiego od pierwszego składu i powinien postawić na Kapustkę lub Zielińskiego, którzy potrafią coś zagrać w przodzie.
-
2016/06/26 09:39:17
Zieliński faktycznie pokazał co potrafi zagrać w przodzie. Połowę tego co beznadziejny Lewy. Plus jedną dziesiątą tego, co każdy w drużynie gra z tyłu, włącznie z napadem.
-
2016/06/26 09:41:00
@lider4
Nie zgodzę się, że Mączyński był bezproduktywny. Właśnie różnica w jakości naszej gry w meczach z Ukrainą i Szwajcarią (Niemcami, Irlandią Pn) pokazała, jak ważnym i dobrze grającym zawodnikiem jest Mączyński. Przyznaję bez bicia - nie doceniałem go wcześniej. Ale wczoraj zwróciłem większą uwagę na to co robił. Celne podania, dobre ustawianie się, świetnie uzupełniał Krychowiaka. Niestety jest niezastąpiony.

O grze Zielińskiego w meczu z Ukrainą powiedziano już wszystko. Chłopak ma niewątpliwy talent, ale w niedzielnym meczu pokazał że nie potrafi zagrać dla reprezentacji na odpowiednim poziomie. Mam nadzieję, że jeszcze nie potrafi i to się zmieni, ale ryzykować, szczególnie na tym etapie turnieju, nie można.

Co do rozgrywania Lewandowskiego - wszyscy się tu zgadzamy, że nie jest w najlepszej formie. Ale daje drużynie bardzo dużo. A na rozegranie, przy absencji Zielińskiego i braku Mili (w jak marnej musiał być formie, skoro nie został wybrany do składu) nie mamy nikogo lepszego od Lewego. Przy czym nie zgodzę się, że nie potrafi. Lewy dużo widzi, potrafi dobrze podać, przerzucić piłkę. Widać efekty gry za napastnikiem u Kloppa i współpracy z Guardiolą. A że nie mamy na tę pozycję nikogo lepszego? - trudno. Zgadzam się z Rafałem, że poza pierwszą jedenastką brakuje nam wartościowych zmienników. Mamy ich trzech, z czego dwaj to bramkarze (Boruc na skrzydło? ;) )
-
2016/06/26 11:16:44
1. Szwajcaria lepsza, znacznie lepsza od Polski. Zaczęli zbyt spokojnie, a potem przez własną opieszałośc stracili gola. Od razu się przegrupowali i dominowali do samergo końca. POlacy nie przegrali 1-4 dlatego, ze mieli wspaniałego, niesamowitego Łukasza Fabiańskiego. I furę szczęscia, bo te słupki i poprzeczki aż jęczały po bombach Szwajcarów.

2. Trener Szwajcarski mimo wszystko popełnił błędy, bo nie uczulił swoich graczy, żeby wszystko grali przez Shaquiriego i Xhakę. za każdym niemal razem, gdy na 35 metrze brał piłkę Shaqiri atak zespołu zmieniał momentalnie bieg na wyższy. Ba, od razu dwa przeskikiwał. a Xhaka doskonale regulował tempo i ustawiał figurki, ale paru kolegów wyraźnie za rzadko zdawało się na niego przy rozpoczęciu akcji. Stąd niepotrzebne straty.

3. Polscy prymitywiści w ćwierćfinale... boże, jak ja mam w ciebie uwierzyć ;]

4. Dajcie spokój Milikowi. Dlaczego nie strzelił gola w 1 minucie ? Bo jest zbyt dobrze wyszkolony. Ot, taki paradoks.

Normalny czereśniak z A klasy by strzelił. Dlaczego ? Bo walnąłby z kazia w środek bramki. A Milik jest szkolony i to bardzo dobrze - na to wygląda - w Ajaxie. I tam go uczą, że ma strzelać w okno. W okno ! Bo nawet średniemu bramkarzowi nie da się strzelić w środek. W okno trzeba celować. I Milik tak to sobie zakodował, że nawet kiedy ma pusta bramkę, to bije w okno. Popatrzecie na te jego pudła, jedno po drugim. Wszystkie idą w okno bramki. Tyle że na razie za wysoko. Ale to kwestia świetnego szkolenia, które wdrukowało mu bardzo dobry nawyk. Teraz tylko Milik musi naumieć się trafiac w bramkę. Przy słupku albo w okno - tak uczą. Ofk, ci bardziej doświadczeni umieją potem wypośrodkowywać, dostosowywać się do sytuacji, uelastyczniać swoje zamysły. Milik jest na etapie początkowym, wieć ma jeszcze na to czas. Ale idzie w dobrym kierunku.

-
2016/06/26 11:31:03
5. Ten turniej, ale i parę wcześniejszych, pokazują pewną ciekawą rzecz.

Pokazuje wszystkim jak Zlattan Ibrahimovic, Cristiano Ronaldo, Robert Lewandowski i wielu innych graczy z wysokiej półki wyglądaliby na codzień, gdyby w piłce klubowej obowiązywał model organizacyjny z czasów Maradony czy Platiniego.

TYLKO 2-3 cudzoziemców w klubie, NIE MA dream teamów, kapitał nie decyduje. I co ? I nie mamy Bayernu, który wystawia Lewandowskiemu 40 goli w sezonie, Realu który produkuje ROnaldowi 50 goli, czy PSG które robi Zlatana na 40 golio w sezonie. Mamy zawodników niewątpliwie bardzo uzdolnionych, ale w takim otoczeniu, które skazuje ich na brak błysku, na niewielką ilość łatwych strzałów. I po gwiazdach, jakimi są postrzegani dzisiaj.

oto smutna prawda.

ofk, są po sezonie, motywacja pewnie nie taka co zwykle, ale wg mnie jest to dośc oczywista konstatacja. Bez swojego zaplecza, jakie mają w klubach tacy gracze są warci tyle, ile na tych mistrzostwach. To otoczenie czyni ich talent tak znakomitym. Gdyby kluby mogły zaoferować im supporting cast na poziomie ich reprezentacji, to... widać wszystko na załączonym obrazku.

5. Zżymamy się czasami na znaczenie kapitału w sporcie, na komercję, na dominację paru koncernów piłkarskich nad innymi.

Teraz wszyscy, którym się nie podoba taka sytuacja, mogą popatrzeć, co by było, gdyby w piłce klubowej wprowadzić stary model.

Dzisiaj zachwyt wzbudza Atletico, które grają mniej widowiskową piłke, wkrada się pomiędzy tych gigantów i kradnie im show. A co by było, gdyby gigantów nie było, tylko zespoły klubowe na poziomie reprezentacji jakie widzimy na Euro ? [bo to byłby ten właśnie poziom] Ile można by obejrzeć takich spotkań jak na Euro ? Fajnie, walka, intensywnośc... ale gdzie magia, gdzie show, gdzie wirtuozeria ?

Atletico jest kochane, bo jest jedno. Gdyby były same Atletica, to futbol stałby się nie do zniesienia. Dlatego - patrząc na te ME warto zacząć naprawdę kochać Barcelony, Reale, Bayerny, PSG i wszystkie inne dream teamy i nie narzekać za wiele na ich dominację oraz wpływ pieniędzy na futbol.

Gdyby nie kasa, to zostałby tylko sport.
A dla sportu, to wszyscy biliby się o 1-0. Jak wczoraj Chorwacja z Portugalią, dwa techniczne, widowiskowe zespoły, które zamurowały się nawzajem i przez 115 minut nie oddały celnego strzału na bramkę.

Jak jest kasa, to jest show. Bo Real, Barcelona czy Bayern, a także cała Premiership, nie mogą tylko wygrywac. To za mało. One muszą robić show dla kibiców płacących za bilety, dla telewizji wykupujących transmisje za horrendalne kwoty. I dlatego ta piłka bywa interesująca i urodziwa. I na poziomie. Bo nie chodzi TYLKo o wynik. Chodzi o pokaz znakomitej roboty piłkarskiej dla widowni. Widz się liczy.

Podczas Euro nie liczy się widz. Podczas Euro liczy się kibic. A to co innego. Bo kibic chce zwycvięstwa. Strzel tyłkiem, a potem wywalaj na auty i stawiaj trzy autobusy w polu karnym. Jak dowieziesz 1-0, to kibic cię ukocha i pomnik postawi. Zagraj pięknie i przegraj 0-3, to cię udekoruje pomidorem. W piłce narodowej nie liczy się uroda. Liczy się efekt. Bo wtedy jeden naród nad drugim triumfuje. To się liczy, a nie styl w jakim się odbyło.

Oto słowo pańskie :]
-
2016/06/26 12:03:56
"Oto słowo pańskie :] "
Nie potrafimy grać, a wygrywamy z lepszymi od siebie. Żadne proroctwo się nie spełniło. Nawet z Niemcami nie przegraliśmy, a Szwajcarów oszukaliśmy w karnych...
Trudno się dziwić, że odbiło. I od razu poszło na całość. Nawet Napoleonem po drodze nie został!
-
2016/06/26 12:44:35
Wielmożny pan ewidentnie cierpi na zaburzenie narcystyczne. Im bardziej rzeczywistość przeczy wszystkiemu co pisze - i o naszych, i o pozostałych drużynach, tym bardziej ten odkleja się i raczy nas jakimiś "pszczółki moje kochane" i słowem "pańskim". Jedno prawdziwe, że nie gramy nic zbliżonego do tiki taki, bo nie mamy na to materiału (i czasem inne, podobne rewelacje), ale ile można to wałkować, ile można upajać się własnym ględzeniem?

A z Portugalią, zwłaszcza taką jak wczoraj i wcześniej na tym turnieju nasi mają realne szanse i to jest niesamowite, samo to, że powalczą w meczu takiej rangi. Piąty mecz na turnieju, nasi awansują i mają rezerwy - szapo ba, jako kibic marzyłem o tym od zawsze i wreszcie się spełnia.
-
2016/06/26 12:49:38
Widzę przecinku, że zmieniasz narrację. Ktoś napisał, że twoje brednie zweryfikuje turniej - tak się właśnie stało.

Jak Polska ogra Portugalię, to się chyba powiesisz na żyrandolu.
-
2016/06/26 13:13:31
"1. Szwajcaria lepsza, znacznie lepsza od Polski."

Jakby była lepsza, to by wygrała. To nie skoki narciarskie, za styl nikt punktów nie przyznaje.

"Od razu się przegrupowali i dominowali do samergo końca. " - to "od razu" de facto miało miejsce w okolicach 70 minuty. Zresztą - jeszcze w dogrywce nadziali się na kontrę, którą spartolił Piszczek.

"2. Trener Szwajcarski mimo wszystko popełnił błędy, bo nie uczulił swoich graczy, żeby wszystko grali przez Shaquiriego i Xhakę. "

Xhaka był właściwie niewidoczny przez pierwszą połowę. Głównie dlatego, że miał Milika na plecach. Shaqiri też zresztą obudził się dopiero po własnej, cudownej bramce.

-
2016/06/26 14:44:31
@digan
Po pierwszej połowie (a zwłaszcza jej początku) zastanawiałem się, czy naszym sprzymierzeńcem nie jest świecące Szwajcarom w oczy słońce. Na początku drugiej połowy byłem już prawie pewny, że tak właśnie było - bo role się odwróciły.
Statystycznie Szwajcarzy mieli przez cały mecz przewagę w posiadaniu i podaniach, ale strzały wyszły mniej więcej na równo (oni mieli więcej celnych). W dogrywce strzelali prawie wyłącznie oni.
Przypuszczam, że gdyby Nawałka miał sensownych zmienników (także biorąc pod uwagę, że niektórych trzymał na karne), to końcówka II połowy i dogrywka wyglądałyby inaczej.
-
2016/06/26 14:54:01
@wielmozny.pan.przecinek

1. Ktoś już napisał, że jakby była znacznie lepsza to by wygrała. W futbolu jest dużo niespodzianek, ale są pewne granice.

Zresztą Polska stworzyła kilka dobrych okazji. Owszem przebieg gry wskazuje na Szwajcarię, ale lekko. Dla mnie siła obu drużyn do 55-45 dla Szwajcarii, a to mała różnica.

2. Gdyby tak było to graliby jak Portugalia - najbardziej czytelną piłkę mistrzostw. Szwajcaria przegrała, ale nie przez to, że nie każda piłka szła przez Shaquiriego.

4. Sory, ale to bzdura, której nie da się skomentować.

Piłkarz pudłuje na pusta bramkę, bo jest doskonale wyszkolony. Milik, spudłował, bo skiksował/zjadła go presja cokolwiek. Piłkarz na boisku przede wszystkim myśli. Naprawdę nie jest rzadkością nastoletni piłkarz z czołowych szkółek europejskich strzelający bramki i nie jest tak, że jest młody i głupi więc ładuje wszystko w okienka a jak podrośnie to będzie strzelał tam gdzie chce ;).

Sprawa jest prosta, było pudło, powinna wpaśc, na szczeście gramy dalej.

5. Diagonozę postawiłeś dobrą, ale przyczyna jest inna. To nie tyle pokazuje ile są warci czołowi piłkarze świata, bo oni umiejętności mają te same, co świadczy o tym, jak jest ważna cała 11 w piłce. Czołowe kluby mają tak wielu kreatywnych zawodników, że po prostu gwiazdy rozwijają skrzyda. Zresztą w czołowych klubach to pół drużyny da się spokojnie podciągnąc pod termin gwiazdy.

A model organizacyjny co by niby zmienił? Też byłyby gwiazdy, tylko do rozbłyśnięcia potrzebowałyby genialnego pokolenia w swoim kraju. Wyniki klubów (Bayern, Ajax) pokrywały się z generacjami osiągającymi świetne rezultaty w reprezentacji.

Dlatego dawne gwiazdy wielkie sukcesy osiągały w reprezentacjach, przez całe generacje. Nie dlatego, że były bardziej "gwiazdorskimi gwiazdami od dzisiejszych" ;)

Tylko nie rozumiem, w czym tamten model organizacyjny byl lepszy...
-
2016/06/26 15:33:50
@alp61

jak widać zrozumiałeś tylko zakończenie :]
a nie, przepraszam, nie zrozumiałeś.

czyli, nihil novi sub sole, jak chodzi o ciebie.
-
2016/06/26 15:34:58
@zawszeparowki

a czym ma raczyć 'wielmozny pan", jesli nie 'pańskim" słowem ? :]]
-
2016/06/26 15:35:37
@hugobugo

jakie piękne życzenia !

dziękuję.
jak miło !

-
2016/06/26 15:43:44
@digan

Szwajcaria grała lepszą piłkę. naprawdę uważasz, ze robieni przez 70 minut w jajo Polacy byli lepsi dlatego, że Szwajcar przestrzelił jednego karnego ?

zwycięstwa Polaków nie kwestionuję przecież. lol. ale gvdyby zwycięstwa wszystko wyjaśniały, to by nie było żadnego medium sportowego. chyba że jakieś informacyjne, żeby sprzedawac suche fakty, jak ten chleb dla konia.

chyba co innego mamy na mysli mówiąc o "przegrupowaniu".

ta kontra, jak i większość akcji z których Polacy przedostawali się pod pole karne Szwajcarów była rozegrana z pomocą błędów rywali. Tu ktoś zaspał, tam ktoś za krótko podał, gdzieś indziej ktoś coś jeszcze innego spartaczył, tam się komuś od nogi odbiło. Natomiast Szwajcarzy zmuszali Polaków do błędów. Oto róznica.

jasne, kto robi mniej błędów własnych tego można tytułować "lepszym", ale jesli nie umie sam nic stworzyć i w zasadzie pasie się na cudzesach, to trudno chwalić za taką lewiznę :]

powiem więcej, Xhaka byl "niewidoczny' przez cały mecz. a przy okazji był wszędzie. za to Arsenal zapłacił 45 mln funtów. PSg za rzucającego się w oczy Krychowiaka zapłacił jakoś o połowę mniej. wczorajszy mecz pokazał dlaczego.

wariant z Shaqirim na pełny regulator zaczął działać po wprowadzeniu kolejnego napastnika. Powinni grać na niego więcej akcji. Polacy zupełnie nie mieli odpowiedzi na jego dryblingi.

-
2016/06/26 15:48:53
wielmozny.pan.przecinek jesteś zwyczajnie przykry. Wszystkie twoje przewidywania wzięły w łeb, wszystko co mówiłeś okazało się bzdurą. Nie masz żadnych podstaw, żeby dalej mędrkować. Turniej cię zweryfikował. Stałeś się żałosnym trollem.

Ps. Słaba wg ciebie Irlandia jest właśnie o krok od wysadzenia francuzów z Euro.
-
2016/06/26 15:52:00
Dzisiaj frexit, jutro brexit.
-
2016/06/26 15:52:47
@hugobugo
Gdyby był w stanie zrozumieć, to i tak by nie uwierzył. Marnujesz czas na stwierdzanie oczywistości.
-
2016/06/26 15:53:31
"powiem więcej, Xhaka byl "niewidoczny' przez cały mecz. a przy okazji był wszędzie. za to Arsenal zapłacił 45 mln funtów. PSg za rzucającego się w oczy Krychowiaka zapłacił jakoś o połowę mniej. wczorajszy mecz pokazał dlaczego.
"

No dlaczego? Pewnie dlatego, że pasuje do Aresnalu - notorycznych looserów. Krychowiak wygrał z Sevilla więcej w dwa lata, niż Arsenal przez ostatnią dekadę. Pudłujący kluczowego karnego "szwajcar", będzie do nich pasował.
-
2016/06/26 15:54:22
hugobugo

Patrząc jak Francuzi grają, to tylko o mały kroczek. Ale poczekajmy...
-
2016/06/26 16:00:03
@kalle anka

2. Portugalia i walia, grajaće gros akcji przez swoich liderów, awansowały wczoraj do 1/4. I to przeciw rywalom, którzy stawiali solidny opór. Niemniej, jest spora róznica międszy graniu na lidera, którym jest napastnik, a grą na lidera, którym jest ofensywny pomocnik atakujący z głębi pola i łatwo wygrywający pojedynki. Ten drugi wariant stwarza znacznie większe spektrum dobrych decyzji do podjęcia. Ten pierwszy jest statyczny i faktycznie przewidywalny.

4 proponuję popatrzeć raz jeszce na te wszystkie pudła Milika.

a poza tym, jak sądzisz, dlaczego w sytuacji sam na sam z pustą bramkę Milik nie strzela tam gdzie nakazuje instynkt czyli w środek, tylko wyraźnie szuka okienka, co w dziwny, niewytłumaczalny wrećz sposób, koreluje z jego innymi "widowiskowymi" pudłami na tych ME ?

jesli nie masz lepszego wytłumaczenia tych zazębiajacych się faktów, to może nie operuj tak smiało "głupotą" wobec kogoś, kto oferuje jakieś racjonalne wytłumaczenie zamiast powiedzonka "ale zj... bał !".

4 "umiejetnosci maja te same"

umiejętności realizowane w otoczeniu A nie są tożsame z tymi realizowanymi w ootczeniu B. to co możliwe w A, nie musi być możliwe w B.

takiego Zlatana widziałeś w PSg najczęsciej. na Euro patrzysz i sądzisz, ze umie nadal to samo. Problem w tym, że... show me what you got.
Domagasz się szacunku dla faktów pt. "Kto wygrał - ten lepszy. Amen", a ignorujesz zasadę "Co pokazał - to umie. Czego nie - nie umie. Amen" ? a to się zdziwiłem ;]

pytanie brzmi : na ile doskonałe otoczenie tworzy gwiazdy, a na ile są one nimi same w sobie ?

dlatego wymieniłem tych paru zawodników, którzy wyraźnie nie są na poziomie na którym realizują się w klubach. Ich status gwiazd zależy od otoczenia w jakim się znajdują. I od marketingu, rzecz jasna, ale to na marginesie.

gdyby futbol był dzisiaj grany wg starego modelu, w którym niemożliwe było budowanie dream teamów - czy Ronaldo, Ibrahimovic, Lewandowski i jeszcze paru innych byliby takimi gwiazdami jakimi są ? Ofk, każdy może to sobie subiektywnie interpretować. Ale także może pora już przestać gaworzyć o tym,że gwiazdy najczęściej nie są gwiazdami, keidy przychodzi do turniejów drużyn narodowych i gry w reprezentacjach. MOże nie chodzi o "zmęczenie", ale własnie o to, że wychodzi cała prawda o tym, kto lub co, ich kreuje i ile ich umiejętności są warte bez obudowania ich zawodnikami z najwyższej półki.

Ale jest jak jest. ja odnoszę to do przeszlości, do dawnego modelu, aby porównać pewne rzeczy, może także ludzi.

cóż, ciekawa teoria. Na pewno znaczenie generacji i pokrywanie się sukcesów klubów skupiających krajowe gwiazdy z tworzonymi reprezentacjami, ma swoją wagę.
-
2016/06/26 16:07:29
@hugobugo

"wszystko co mowiles okazalo sie bzdura"

ależ po co takie kategoryczne kwantyfikatory :]
pisałem np. że wiara w to, iż Lewandowski będzie na tym turnieju strzelał bramki jak w Bayernie, i w ogole grał jak w Bayernie, to naiwnośc, bo w Bayernie ma lepszych kolegów, dzięki którym moze strzelać 40 goli w sezonie. w rep Polski będzie to wyglądało znacznie mniej widowiskowo.

i co ? myliłem się ? :]

a takich rzeczy, które zapowiadałem i się sprawdziły, było więcej. zatem, sprobuj być bardziej obiektywny i selektywny.

"słaba wg ciebie Irlandia o krok od wysadzenia Francuzow"

gdyby Irlandia była silna, to byś tego faktu nie stwierdzał z takimi pąsami na policzkach :]

zatem, z jednej strony mi zaprzeczasz, z drugiej dajesz do zrozumienia, że miałem rację i to co się dzieje jest po prostu sensacją albo dużego kalibru niespodzianką.

a stąd już krótka droga do pytania, czy oczekujesz ode mnie, ze będę przewidywał wszystkie sensacje i dużego kalibru niespodzianki na tych ME ? nie sądzisz, że jakby były one do przewidzenia, to przestałyby być niespodziankami ?

zatem, dziękuję za życzenia, ale jak chodzi o twój poziom argumentacji, to wydaje mi się, że odstaje on znacząco.
-
2016/06/26 16:16:43
"Szwajcaria grała lepszą piłkę."

Jakby była lepsza, to by wygrali. To ilość strzelonych bramek się liczy i tylko to, a nie ilosć dośrodkowań, podań, słupków i poprzeczek.

"ta kontra, jak i większość akcji z których Polacy przedostawali się pod pole karne Szwajcarów była rozegrana z pomocą błędów rywali." Każda kontra jest rozegrana z pomocą błędu rywala. To jest jakby z definicji, więc nie utyskuj. Komiczne to jest w ogóle, bo KAŻDA drużyna wykorzystuje błędy rywala i jest to zupełnie normalne. Tylko nie wiem czemu to jest argument dla ciebie w stosunku do Polski, a nie do Hiszpanii czy Niemiec.

"powiem więcej, Xhaka byl "niewidoczny' przez cały mecz. a przy okazji był wszędzie. za to Arsenal zapłacił 45 mln funtów."

Mhm. Czy to nie ty dwa posty wyżej płakałeś, że gwiazdy ligowe nie błyszczą na euro?

"PSg za rzucającego się w oczy Krychowiaka " - lepszego we wczorajszym meczu.

"Polacy zupełnie nie mieli odpowiedzi na jego dryblingi. " - znów: mieli w pierwszej połowie. W drugiej było ciężko.
-
2016/06/26 16:27:26
wielmozny.pan.przecinek

Grochem o ścianę. Ja rozumiem, że wpierdzielając za każdym razem "wall of text" starasz się zamaskować brak wiedzy.

Nie odwracaj kota ogonem. Mam ci wkleić co pisałeś? Mądrości o Niemcach grających z kontry na Polskę, o Rotanie dewastującym naszą obronę. O szwajcarach którzy nas zweryfikują. Tak pomyliłeś się i to nie podlega dyskusji.

Tak powinieneś przewidywać sensacje. Bo dla "eksperta" twojego kalibru wszystko jest sensacją. Zwyczajnie, twoje przepowiednie nigdy nie mają potwierdzenia w faktach.
-
2016/06/26 16:56:14
@digan

o tym, kto jest LEPSZY, a mean really LEPSZY!, wiemy w NBA, NHL albo MLb. Jest seria, kto wygrywa 4 razy ten jest lepszy. w takim formacie nie da się niczego zafałszować.

a w one and done ? tutaj wszystko można zafałszować.
zwyciestwa nikt nie neguje, ale z lepszością nie zawsze ma to wiele wspólnego.

"kazda druzyna wykorzystuje bledy rywali"

nie każda.
jedne są 'sępami' zjadającymi porzuconą przez inne zwierzęta padlinę, a inne polują i zabijają.

w tenisie rozróżnia się "unforced errors".
jak Radwańska wygrywa z Williams, bo Serena 30 razy sama pie,prznęła w aut, to nie znaczy zę Radwańska jest "lepsza", tylko że Serena nie miała dnia, boli ją noga, myśli o wieczornej randce zamiast o grze albo whatever else.

"lepszego we wczorajszym meczu"

o yeah, zwłaszcza te 3 czy 4 z rzędu straty w środku pola w dogrywce :] sam miód, ludzie z PSG już się zaczęli skrobać po głowach. Na szczęście, uj nich Krychowiak nie będzie prowadził piłki, tylko biegał, odbierał i podawał do najbliższwego. Jak w Sevilli.

przecież o Shaqirim pisałem cały czas wkontekście tego, co robił kiedy cofnął się trochę i zaczął rozgrywać. Po co wiec mówisz coś o "1 połowie" ? Trzymaj pan kontekst.
-
2016/06/26 17:01:44
@hugobugo

o "Niemcach grajacych z kontry" mówiłem w kontekście ewentualnego spotkania w ostatnim meczu, w którym Polacy musieliby wygrać, a Niemcom wystarczałby remis. więc - mylisz się albo kłamiesz. Nie wiem, co gorsze, w twoim przypadku.

No i ? czyżby Szwajcarzy nie zweryfikowali Polaków ? A za to co peany w mediach dla Fabiańskiego ? Za to, że siedział i się opalał ? Nie wiem, jak można było oglądać mecz i sądzić coś innego, jak to, ze własnie Szwajcaria pokazuje, jak słabą technicznie, momentami bezradną drużyną jest Polska, której d... chroni wybitnie usposobiony bramkarz.

"powinienes przewidywac sensacje"

nie rozumiesz, że sensacje są nimi dlatego, zę nie da się ich przewidzieć ? jeszcze ze 2-3 takie twoje "riposty" i skieruję cię do dyskusji z moim lewym butem, bo uznam że jego numeracja i twoje IQ tworzą idealną parę dyskutantów, w której jeden nad drugiego poziomem nie wystaje.
-
2016/06/26 17:11:33
" jeszcze ze 2-3 takie twoje "riposty" i skieruję cię do dyskusji z moim lewym butem, bo uznam że jego numeracja i twoje IQ tworzą idealną parę dyskutantów, w której jeden nad drugiego poziomem nie wystaje."

Błysnąłeś jak chrząstka w salcesonie.
-
2016/06/26 18:02:54
Pamietam czasy gdy chlonalem wiekszosc tego co pisano na tym forum, bo przewazaly tu wypowiedzi co najmniej sensowne.
Ignorujcie tego trolla, to najlepszy sposob. Jak nie bedzie z nim polemik to mozna bedzie bez wahania to przewijac. Zalu za jakas trafna teza ktora akurat umiesci w swoim "zlotoustym" pierniczeniu chyba jednak nie bedzie.
-
2016/06/26 18:32:34
o tak, ignorujcie moje wpisy, a wtedy "@hugobugo i @parowki zapewnią wam błyskotliwą, pełną oryginalnych myśli i elokwentnych wywodów popartych argumentacją konwersację :]

@hugobugo przepowie wam,że się "powiesicie na żyrandolu", a @zawszeparowki ustali wasze menu bez podawania karty dań ;] TAkA! będzie rozpusta !
-
2016/06/26 18:43:21
Tak
-
2016/06/26 19:44:30
Czy gdzieś jest prowadzona statystyka goli strzelonych na tym Euro w podziale na kluby? :)
-
2016/06/27 12:41:41
Naprawdę olejcie tego trolla. To osobnik z takich, który zmienia zeznania w zależności od sytuacji wtedy gdy coś idzie nie po jego myśli.