Blog > Komentarze do wpisu

Pasja według Atletico

Barcelona miesiącami mknęła jak opętana po kolejne rekordy, aż zderzyła się z kolosami z Madrytu. W sobotę oberwała od Realu, a dzisiaj mogła oberwać jeszcze boleśniej – od Atlético. Ocalała. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów triumfowała 2:1.

Przyzwyczailiśmy się myśleć, że prawdziwe gwiezdne wojny w lidze hiszpańskiej – a może i w całym globalnym futbolu – wybuchają w El Clásico. Jeśli jednak zapomnimy o marketingowych neonach i zanalizujemy wyłącznie wydarzenia boiskowe, dojdziemy do wniosku, że w minionych latach więcej atrakcji oferują wieczory, podczas których wyzwanie obu tradycyjnym potęgom rzucają piłkarze Atlético. To te szlagiery częściej mają najwyższy poziom sportowy, najwyższe taktyczne wyrafinowanie, a przede wszystkim – najwięcej wykańczającego psychicznie i fizycznie napięcia.

Teoretycznie to starcia arcymistrzów ofensywy (sami napastnicy Barcelony strzelają grubo ponad setkę goli w sezonie) z arcymistrzami defensywy (Atlético z kolei traci gole rzadziej niż ktokolwiek na świecie). Nigdy nie są to jednak klasyczne katalońskie oblężenia wrogiego pola karnego, które stoi w ogniu od pierwszego do ostatniego gwizdka. Przeciwnie, pod bramką Jana Oblaka czas upływa często zaskakująco spokojnie. Dzisiaj też gospodarze długo zapuszczali się tam co najwyżej bez piłki. Bo kiedy próbowali wkopać ją w pobliże madryckiego bramkarza, to perfekcyjnie kontrolujący przestrzeń goście tak przeciwników blokowali, że ta albo wypadała poza boisko, albo lądowała w rękawicach Słoweńca.

Dlatego przebieg gry – i stan ducha sfrustrowanych faworytów – idealnie podsumowywała scenka sprzed przerwy. Oto na uderzenie z dystansu porwał się Javier Mascherano. Wycofany do obrony defensywny pomocnik znany z tego, że gola dla Barcelony nie strzelił nigdy. A reprezentuje ją od sześciu sezonów, dzisiaj rozgrywał dla niej 273. mecz.

Mascherano musiał być zaniepokojony, bo widział, co się święci. Do przerwy nikt inny w bramkę Atlético nie trafił. A ci, którzy próbowali, próbowali rozpaczliwie. Z daleka, bez szans na powodzenie. Messi ocknął się dopiero po wznowieniu gry, gdy uderzał (minimalnie niecelnie) z przewrotki.

I wtedy madryckie pole karne, owszem, eksplodowało. Co było o tyle zrozumiałe, że piłkarzy Atlético do własnej bramki przygniatała wówczas Barcelona mająca liczebną przewagę. Oni znów zachowywali się, jakby trener Diego Simeone kazał im przegryzać rywalom tętnice, więc za nadmierną agresję czerwoną kartką zapłacił Fernando Torres. Napastnik, którego gol dał gościom prowadzenie.

Barcelona napierała. Chwilami zdawało się, że jeszcze chwila i zredukuje pole gry do madryckiego pola bramkowego, a Oblak się w ścisku udusi. To musiało musiało kiedyś przynieść gole. I przyniosło. Oba wbił Luis Suárez, tyle że pierwszego nieintencjonalnie – dostał rykoszetem.

Po sobotnim 1:2 z El Clásico wielu komentatorów usprawiedliwiało pokonanych, zwracając uwagę, że członkowie katalońskiej triady Messi - Suárez - Neymar ledwie wyskoczyli z samolotu po podróży na mundialowe eliminacje do Ameryki Południowej, że odprężeni wielopunktową przewagą w lidze hiszpańskiej chcieli mecz odfajkować, że po osłabiającej rywali czerwonej kartce poczuli się nazbyt bezpiecznie. Wszystko brzmiało wiarygodnie i sensownie. I gdyby dzisiaj  Barcelona nie ocalała, świat odtrąbiłby jej kryzys. A gdyby wręcz przegrała, rozhuczałby się o poruszającej statystyce – dwóch z rzędu porażek u siebie w XXI w. jeszcze nie poniosła.

Tymczasem niewykluczone, że międzykontynentalna podróż istotnie przytrafiła się Katalończykom w najgorszym możliwym momencie, czyli tuż przed pakietem starć z madrytczykami. Bo dziś Barcelona nie tyle grała marnie, ile na Camp Nou napadli niezwykli rywale. I znów rozegrali – natchnieni trenerskim „w takich meczach każda minuta trwa tyle ile całe życie” – mecz wspaniały, pełen pasji, defensywnej ofiarności.

Wypada wreszcie przywyknąć, że nikt, komu ci ludzie stają na drodze, nie może czuć się faworytem. Odkąd madrytczycy przed dwoma laty wrócili do Ligi Mistrzów, powstrzymywali ich wyłącznie sąsiedzi ze stolicy, i to w obu przypadkach po potwornej mordędze. Najpierw w finale Real wpychał wyrównującego gola w doliczonym czasie gry, a sezon później w ćwierćfinale – rozstrzygnął bezbramkowy klincz w 88. minucie rewanżu.

I za tydzień pewnie też obejrzymy walkę do ostatniej kropli potu. I nie wiadomo, czyje układy nerwowe ją wytrzymają, bo w żadnym razie nie mówimy tu o wojnie bandytów z aniołami. Dzisiaj z boiska wyleciał Torres, ale powinien wylecieć też Suárez. Przeżyliśmy wieczór, w którym wszystkie gole strzelali chuligani. Ba, recydywista z Barcelony powinien wylecieć nawet bardziej.

wtorek, 05 kwietnia 2016, rafal.stec
Komentarze
2016/04/05 23:16:16
"Dzisiaj z boiska wyleciał Torres, ale powinien wylecieć też Suárez"

Niemożliwe, Suarez nie mógł wylecieć za chamskie kopnięcie rywala bez piłki. Nie gdy Barcelona przegrywa, ktoś przecież powinien rzucić koło ratunkowe dla najpiękniej grającej drużyny wszechczasów.
-
2016/04/05 23:35:10
Barcelona to nic innego jak tylko mafia. Uefa powinna w przyszłym roku ich dać z góry do finału a reszta niech walczy o możliwość zagrania z tymi symulantami
Nawet Suarez powiedział po meczu, że kartka dla Torresa była niepotrzebna..... Tragedia. I ten komentarz w nc+...
Przeciwko Barcelonie w LM drużyny dostały 30(!) czerwonych kartek, podczas gry Barca dostała 7:) Zawodowi piłkarze, którzy kładą się od podmuchu kiedy się obok nich przebiegnie
-
2016/04/05 23:44:23
Nie chcę snuć spiskowych teorii, ale rzeczywiście ciężko jest przysunąć podobny do Barcelońskiego przypadek w Lidze Mistrzów. Nie tyle czerwonych kartek dla rywali, co niezasłużonych czerwonych kartek. Tak z pamięci, na szybko to mam: dzisiejszy kartonik dla Torresa, wyrzucenie Pepe w półfinale z Realem, wyrzucenie Motty w półfinale z Interem, Van Persie z Arsenalu i jak sięgnąć nieco dalej to Drogby na Camp Nou. Ponadto każdy kibic futbolu pamięta mecz na Stamford Bridge, gdzie wyjątkowo pobłażliwy sędzia powinien był gwizdnąć dwa karne. Dziwne te zbiegi okoliczności, bardzo dziwne.

A Simeone to absolutny geniusz taktyki. Tak jak kiedyś podziwialiśmy Chelsea Mou, tak dziś Simeone przypomina nam czym jest futbol. Że monolit biegający bezustannie za piłką i rywalami jest w stanie zatrzymać prawdopodobnie najlepszego grajka w historii i ponoć najlepszą drużynę w historii. Czekam aż Vicente Calderon pokaże w przyszłym tygodniu swoją magię. Byle tylko sędziował Anglik...
-
2016/04/05 23:53:31
mimczan,
ale pierwszego meczu z Chelsea nie pamiętasz? bo nie miałes abonamentu?
ale dwumetrowego spalonego zlatana w jednym meczów w paryżu też nie. Rozmiar tego ofsajdu był zresztą komiczny.
ale też nie widzisz związku, że częściej drwal fauluje technika, niż technik drwala?
sędziowie są k... słabi i tyle. czy to trudno pojąć. czy ktoś z barcelony kazał Torresowi nażreć się szaleju? bo to że głupieje Suarez to wiemy, ale Fernando naprawdę musiał.
szukajcie dalej dziury w całym.
-
2016/04/06 00:05:47
"to że głupieje Suarez to wiemy"
no niemiecki sędzia najwyraźniej nie wi(e)dział

-
2016/04/06 00:22:31
on uznaje gole, które w ogóle nie padły.
więc naprawdę jest powód do zdziwienia?
-
2016/04/06 00:23:03
Liga Mistrzów już nie służy do rozstrzygania "kto lepszy". Służy do zaspokajania najliczniejszej grupy kibiców. Po rozmowie w komentarzach w poprzedniej notce myślałem, że już nadeszły czasy kibiców nowoczesnych, ale kibice konserwatyści (których drużyny mogą przegrać byle sędziowanie było ok) jeszcze są.
-
2016/04/06 00:36:40
Jak zawodnicy Atletico bezsensownie kopali po kostkach biegnącego w poprzek boiska Neymara, za co w końcu Torres dostał zasłużoną kartkę, to wiedziałem, że Atletico przegra. Chyba nie byli gotowi psychicznie na zwycięstwo w tym meczu i po objęciu prowadzenia zaczęli robić głupoty. Bramki dla Barcelony były tylko kwestią czasu.
Więc nie ma co gadać o sędziach.
-
2016/04/06 00:44:18
PS. Messi tradycyjnie wielki w wielkim meczu. Wprawdzie w pierwszej połowie słabo, ale w drugiej już udało mu się munimalnie(!) spudłować.
Ciekawe iloma golami jutro C. Ronaldo rozczaruje.
-
2016/04/06 01:19:28
Gracze Atletico nie wykorzystali zyciowej szansy mimo, ze pare dni wczesniej graczy Barcelony wymeczyl jak male dziwki szalejacy tradycyjnie w big games Ronaldo.Frajerstwo, nieumiejetnosc gry pod presja i bardzo slaba dyscyplina, podobna do tego jak za czasow Mourinho, kiedy Realowi ciezko bylo skonczyc klasyk w 10.Atletico wciaz nie potrafi sobie poradzic z Barcelona Lucho notujac zenujacy bilans 0-7, nic nowego w tym meczu sie nie wydarzylo, czego by znawcy futbolu nie wiedzieli. Barcelona zwyczajnie nie lezy Atletico bo jest zbyt mocna w ataku.Sily w obronie moze starczyc na pol godziny, godzine ale nie caly mecz a sedzia nie moze caly mecz przymykac oko na notoryczne kopanie po kostkach i musi reagowac co oslabia mozliwosci obronne ATM.

Znowu rozczarowal za to Bayern, ktory byl absolutnie do posuniecia nawet w sensie dwumeczu przez bardziej ogarnietego rywala a nie najslabszego w stawce.Slaby Lewandowski, slizgacze edycji.
-
2016/04/06 04:53:02
"Znowu rozczarowal za to Bayern"... Tak. Już bezpośrednio po ostatnim meczu ligowym stwierdziłem, że ostatnio Bayern gra tiki-takę w najgorszej fazie. Obrońcy między sobą, pomocnicy między sobą i obrońcami, w pole karne piłki na azymut lub spadające liście, strzały (najwięcej pomocników) z nieprzygotowanych pozycji. Dzisiaj Robert nie miał żadnej dokładnej piłki w polu karnym, Mueller jedną, Goetze żadnej. Jedyna bramka (Vidala) pada po akcji zainicjowanej przez Roberta, podobnie jak w ostatnim meczu ligowym.
Ale mnie wkurza najbardziej co innego. Czy naprawdę dwa mecze LM rozgrywane jednego dnia muszą się, zaczynać o tej samej godzinie? Rozumiem na początku rozgrywek w fazie grupowej kiedy nie da się uniknąć zbitki czasowej. Ale teraz? Czy naprawdę tak trudno pojąć, że transmisja multimedialna nie satysfakcjonuje kibiców, którzy chcą obejrzeć mecz, a nie bramki?
-
2016/04/06 10:21:25
cóż, wszyscy widzieli co się stało.
Barcelona była kompletnie zakneblowana, więc pan sęddzia postanowił wyrównać szanse i usunął z gry jednego piłkarza Atletico.

Luis Suarez ma rację. czerwona kartka dla Torresa była pochopna. pan sędzia wyraźnie poczuł się w obowiązku by ratować sytuację. Torres absolutnie nie atakował nóg gracza Barcy. powtórki wskazują, że po prostu szedł na piłkę i nie kopnął, lecz zaczepił nogą o łydkę rywala.

zważywszy na ten fakt oraz na to, że Torres kwadrans wcześniej dostał równie pochopną żółtą kartkę, pan sedzia powinien co najwyżej udzielić mu reprymendy, dać szansę na ochłonięcie, na reakcję trenerowi i współgraczom, którzy z pewnością zmitygowaliby swojego kolegę.

Atletico może grać w "10" przeciw prawie każdemu i przetrwac, ale gra w "10" przeciw Barcelonie, to oczywisty wyrok śmierci.

ofk, trzeba oddać Luisowi Enrique, że w przerwie przytomnie skorygował ustawienie i na 2 połowę wyszli szeroko, z bocznymi obrońcami niemal nonstop na pozycjach skrzydłowych, przeciw czemu Atletico musiało maksymalnie rozciągać swoją obronę, a skutkiem tego były zejścia do środka i strzały grajków Barcy.

takie oblężenie, w '10", musi przynieśc skutek, aczkolwiek można się zastanawiać, dlaczego Simeone dopiero ok 70 minuty kazał się drużynie przesunąc kilka metrów do przodu.

zaczął też dobrze. świetnie reagował na wydarzenia. Wysoki pressing odebrał Barcy możliwość budowania ataku i przenoszenia piłek do napastników. Jak się połapali, to Simeone cofnął się i skrócił pole gry, każąc dłubać w pozycyjnym. w 2 połowie uznał, że nie ma najmniejszych szans na gola, więc trzeba walczyć o to 1-0 albo wymęczyć 1-1, i jak tylko padły 3-4 próby wyjścia z piłką - momentalnie zamienił ofensywnego Carrasco na defensywnego Fernandesa.

Luis Enrique miał furę talentu i wystarczyły mu proste korekty, żeby dało to efekt. tylko - jak to jest wygrywać przeciw osłabionemu rywalowi, i to w taki sposób ? AMerykanie by powieddzieli "it's SUCKS !'. sędzia pomaga złamać zespół, który w grze 11 na 11 był po prostu lepszy.

nie wiem też dlaczego pan sędzia żałował żołtej kartki dla Neymara, który wielokrotnie nurkował, a nawet dwa razy próbował bezczelnie wycyganić rzut karny.

świetny mecz zagrał Iniesta, który dowiódł, że jest najważniejszym piłkarzem Barcelony, może nawet najlepszym. Spaja wszystko, rozgrywa akcje, montuje atak, napędza go albo zwalnia - w zalezności od potrzeb, a do tego jeszcze sam potrafi złamać obronę dryblingiem i stworzyć przewagę. wspaniały piłkarz. Neymar tez był diabelnie groźny, niepotrzebnie psuje swoją grę tymi głupawymi padami, jakby piorun w niego strzelił.

w Atletico, imo, zabrakło Gimeneza, który jest lepszym partnerem Diego Godina i znacznie lepiej orientuje się w kryciu od Hernandeza. Oba gole, cóż : Suarez był zupełnie niekryty w polu karnym. Przy całym zamieszaniu jakie temu towarzyszło, odpowiada za to młody stoper, który powinien pilnować go jak źrenicy własnego oka.
-
2016/04/06 10:23:07
"Barcelona nie lezy Atletico"

tak, wszyscy to widzieli w pierwszych 35 minutach, hehe.

a to, że BArcelona nie lezy Atletico grajacemu w "10", to pewne jak w banku. lol. mało kto komu "leży", kiedy ten ktoś musi radzić sobie w osłabieniu.
-
2016/04/06 10:26:20
"szalejacy w big games Ronaldo"

nie prowokuj.

"sily w obronie moze starczyc na godzine"

jak się gra w "10", to nawet na niecałą godzinę. lol.
nawet gracze Barcy po meczu mieli niewyraźne miny.
jako profesjonaliści zrobili swoje, ale jako ludzie doskonale wiedzą, że
sędzia im pomógł, bo w normalnej grze byli po prostu słabsi.
-
2016/04/06 10:28:36
"Messi tradycyjnie wielki w wielkim meczu"

to też dobre :]
same straty, kilka bezmyślnych rajdów zakończonych spokojnymi odbiorami graczy Atletico, a w końcówce ze dwa strzały na pałę,żeby zdobyć "swojego gola". jak to jest 'wielkośc", to ja dziękuję, postoję. wielki był INiesta. wspaniały. wybitny. najlepszy piłkarz Barcelony and don't even close.
-
2016/04/06 10:33:15
"Ronaldo rozczaruje golami"

yep, ja też zawsze twierdziłem, że to półka Pippo Inzaghiego czy Rudda Van Nistelrooya albo Raula Gonzaleza. egzekutor, ale nie lider, twórca gry, którego nie definiują gole, ale wpływ na całokształt gry. Ronaldo strasznie na te gole się zawziął, co dowodzi, że chyba wyznaje pogląd, że lepiej 5 razy wbić na pustą niż 3 razy rozegrać akcję, którą ktoś inny strzałem na pustą sfinalizuje.

dopełnianie formalności uwaza za przejaw piłkarskiej wybitności. cóż... lol.
-
2016/04/06 12:35:43
@ytuch

PS. Messi tradycyjnie wielki w wielkim meczu. Wprawdzie w pierwszej połowie słabo, ale w drugiej już udało mu się munimalnie(!) spudłować.
Ciekawe iloma golami jutro C. Ronaldo rozczaruje.


Nie rozumiem takich komentarzy. Może czas przyjąć do wiadomości, że żaden z tej dwójki nie jest robotem, i że każdemu z nich zdarzały się w ważnych spotkaniach zarówno występy wybitne, jak i bardzo słabe. Każdy, kto oglądał wczorajszy mecz, przyzna, że Messi grał piach, ale tradycją bym tego nie nazwał. Chyba, że ostatnie 10 sezonów Barcelony mi się przyśniło.
-
2016/04/06 16:05:24
Ten sędzia to najgorszy sędzia jakiego kiedykolwiek widziałem. Był kompletnie zagubiony, psuł widowisko, w ogóle nie był konsekwentny i stanowczy. Czerwona kartka dla Torresa była na granicy przepisów, dlatego jeśli miałaby być uzasadniona to Luis Suarez i Lucas Hernandez także nie powinni dokończyć spotkania. Żadnych reakcji na symulki i przedłużanie gry piłkarzy obu drużyn. Zwłaszcza Lucas wyjątkowo dziwnie kradł czas w końcówce spotkania. Dodatkowo niezrozumiała decyzja braku żółtej kartki dla Busquetsa i odgwizdanie faulu faulowanemu Sergiemu Roberto, co skończyło się niebezpieczną sytuacją w polu karnym ter Stegena.

Nie doszukiwałbym się tu żadnych spisków. Po prostu należy stwierdzić, że arbiter kompletnie nie nadaje się do pracy na poziomie ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ba, nawet na poziomie Bundesligi. Wszak to on uznał gola Kiesslingowi przez dziurawą siatkę.

Pierwsza połowa dla Atletico, druga dla Barcelony. Ilość stworzonych okazji świadczy o tym, że wynik był sprawiedliwy.

Barcelona wygrałaby ten mecz grając 11 vs 11. Nie czerwona kartka, a zmiana taktyki spowodowała, że przebieg gry drugiej połowy był zupełnie inny. Rozszerzenie gry sprawiło, że automatycznie Suarez miał więcej miejsca w polu karnym i dzięki temu zdobył dwie bramki

Naprawdę, pomimo katastrofalnej pracy sędziego, wynik nie został wypaczony.
-
2016/04/06 16:25:45
Mam coś dla kibiców Realu, wieszczących wielką niesprawiedliwość ze strony UEFA.

Proszę:

www.youtube.com/watch?v=ji1NdERBKhA
www.youtube.com/watch?v=ji1NdERBKhA

Tak było dokładnie rok temu podczas ćwierćifnałowego spotkania Ligi Mistrzów, które Real wygrał 1-0.
-
2016/04/06 16:27:17
Zapomniałem dodać jeszcze, że Carvajal skończył bez czerwonej kartki, a otrzymał ją Arda Turan, najlepszy zawodnik tamtego spotkania.
-
2016/04/06 18:23:57
"Barcelona wygrałaby ten mecz grając 11 vs 11"

Tego nie wiemy, wiemy tylko, że w 11 na 11 grała słabo i przegrała 0-1,a grając godzinę w 11 na 10 wygrała 2-0.

"Nie czerwona kartka, a zmiana taktyki spowodowała, że przebieg gry drugiej połowy był zupełnie inny"

Taktyka taka a nie inna bo grali 11 na 10, zamiast 10 na 10. Przebieg 2 połowy był wynikiem zmiany taktyki, ta była wynikiem gry z przewagą jednego zawodnika, a ta była wynikiem czerwonej kartki (zasłużonej) dla Torresa i braku takiej kartki dla Suareza 5 minut później. Ergo było to spowodowane błędnymi decyzjami sędziego na korzyść Barcy.

"Rozszerzenie gry sprawiło, że automatycznie Suarez miał więcej miejsca w polu karnym i dzięki temu zdobył dwie bramki"

Błędna decyzja sędziego sprawiła, że Suarez był na boisku i dzięki temu zdobył dwie bramki.

"Naprawdę, pomimo katastrofalnej pracy sędziego, wynik nie został wypaczony"

Oh, really?

"(Sędzia) Był kompletnie zagubiony, psuł widowisko, w ogóle nie był konsekwentny i stanowczy"

I w tym się zgadzamy.

"Mam coś dla kibiców Realu, wieszczących wielką niesprawiedliwość ze strony UEFA"

A masz coś dla kibiców innych klubów, których nie interesują te wasze katalońsko-kastylijskie waśnie na poziomie szympansów rzucających w rywali odchodami? Na przykład dla bezstronnego kibica Anaheim Ducks i Vancouver Canucks, który obejrzał
tą szopkę z ciekawości i po ludzku się vculvił?
-
2016/04/06 19:32:23
"Taktyka taka a nie inna bo grali 11 na 10, zamiast 10 na 10. Przebieg 2 połowy był wynikiem zmiany taktyki, ta była wynikiem gry z przewagą jednego zawodnika, a ta była wynikiem czerwonej kartki (zasłużonej) dla Torresa i braku takiej kartki dla Suareza 5 minut później. Ergo było to spowodowane błędnymi decyzjami sędziego na korzyść Barcy."

Luis Enrique wielokrotnie reorganizował grę Barcelony w trakcie przerwy i zreorganizowałby ją także, gdyby Suarez otrzymał czerwoną kartkę. Kilka minut po przerwie zdjąłby Rakticia z boiska i wprowadził silnego fizycznie Arde do walki z Godinem, Messi przeszedłby na pozycje Chorwata, a Alves na pozcyje Messiego. Zresztą tak było nawet w niealternatywnej wersji tego meczu. Lucas w okolicach 70 minuty skasował Neymara wychodzącego na czystą pozycje. I za to przewinienie należała się bezpośrednio czerwona kartka - nie rozumiem dlaczego nikt tego nie podnosi tak samo jak ewidentnej ręki Lahma w polu karnym Benfiki. Co więcej Barcelona mogła mieć karnego w tym meczu, kiedy Messi na metrze kwadratowym ograł 3 rywali i w ostatnim momencie Lucas Hernandez zablokował mu możliwość biegu, ale atakując nie piłke, tylko nogi. Ten etap Ligi Mistrzów widział już takie jedenastki. Sędzia nie był w żadnym stopniu stronniczy, on po prostu nie nadaje się do sędziowania na tak wysokim poziomie. Powątpiewam czy poradziłby sobie nawet w Ekstraklasie.

W tym meczu sędzia powinien pokazać 3 czerwone kartki, pokazał jedną. Jestem przekonany, że Simeone wolałby, żeby nie obrońca, a napastnik nie dograł meczu do końca. I tak się stało.

Jestem także przekonany, ze Barcelonie wygodniej byłoby grać 10 vs 9 bez Suareza niż 11 vs 10 z Suarezem. Im mniej rywali przeciw Messiemu, Neymarowi, Alvesowi i Iniescie tym więcej wykreowanych szans dla drużyny.

Zresztą takie dywagacje nie mają sensu. Mecz się skończył, Barcelona zwycięzyła zasłużenie 2-1, a kwestia awansu jest jeszcze otwarta.
-
2016/04/06 19:38:35
Simeone to genialny trener. Z solidnych obrońców średniej klasy stworzył najlepszy defensywny kwartet. Zobaczcie jak przebiegała kariera Juanfrana, Mirandy, Godina i Filipe Luisa, zanim przyszli do Atletico. W zasadzie oprócz urugwajskiego najlepszego obrońcy świata nikt nie grał wcześniej w europejskich pucharach. Lucas Hernandez i Jose Maria Gimenez po zebraniu odpowiednie doświadczenia meczowego być może także będą w czołówce najlepszych zawodników na swojej pozycji.
-
2016/04/06 21:41:22
@fidelrulez
Przepraszam postronnych. Dostało się Państwu odłamkiem poprzedniej rozmowy, w której twierdzono, że Ronaldo zawodzi w ważnych meczach, a Messi błyszczy.
Oczywiście Ronaldo ma więcej goli w LM, el Classico(od kiedy grają obaj), częściej trafia w finałach, półfinałach, meczach pucharowych MŚ/ME-CA i nie odebrał drużynie awansu jak Messi z Chelsea.
Ale to takie moje kłótnie z piaskownicy. Teraz Ronaldo może się wykazać. Czekam z niecierpliwością.
-
2016/04/06 21:46:55
I co tu teraz kurcze odpalić, Wolsburg czy Paryż, ciężkie wybory.
-
2016/04/06 22:15:16
"it's SUCKS !'
Ekhm... radzę pozostać przy wypowiedziach w języku, który Pan zna.
"ja też zawsze twierdziłem, że to półka Pippo Inzaghiego czy Rudda Van Nistelrooya albo Raula Gonzaleza"
To proszę uaktualnić dane. W gole/mecz między Ronaldo, a Raulem w Realu jest różnica jak między Raulem, a Hierro.
Pan się piłką nie interesuje, prawda?
-
2016/04/06 22:24:27
@ytuch

Szczerze? Pozwoliłem sobie skomentować, bo normalnie kojarzę Cię z celnych i rozsądnych wpisów, a ten ostatni nieco mnie zdziwił :)

Co do tych statystyk, to z ciekawości posprawdzam, bo jakoś byłem przekonany, że w finałach to akurat Messi więcej nastrzelał. A na Mundialach to już na pewno Argentyńczyk jest górą (5-3), choć tu akurat żaden z nich nie błyszczy nawet w ułamku tak mocno, jak w sferze klubowej.
-
2016/04/07 10:33:55
@ytuch

nie pogniewasz się jak powiem ci coś bez owijania w bawełnę ?

wyjmij pan nos ze statystyk i zajrzyj pan na boisko, obejrzyj pan jakiś mecz, zadaj pan sobie trud zrozumienia tego, co pan oglądasz.

mówię o tym, ze Ronaldo, tak jak Raula, Nistelrooya czy Inzaghiego DEFINIUJĄ strzelane gole [z karnych, ze 100 % pozycji stwarzanych przez kolegów, bo przecież nie z rzutów wolnych, z których ma ostatnio skutecznośc na poziomie 0,1 % - 2 z... ilu ? 125 ? ile to się już nazbierało ? ma ktoś oficjalną statystykę ?]. jak myślisz "Ronaldo, ten z Portugalii", to myślisz "tyle i tyle dopchniętych piłek do siatki", jak myślisz "Zidane", "Platini", "Maradona" to gdzieś tam pamiętasz,że strzelali, ale nie skupiasz się na tym, pamiętassz,ze po prostu byli to wybitni liderzy, kreatorzy, koła zamachowe gry całej drużyny. Ronaldo ? just another scorer. Zarra, Piola, Gerd Mueller, Jardel, Fernando Gomes czy Ronaldo - szacun za liczbę goli, ale to nie półka Maradony i Zidane'a. Nie ten rozmiar kapelusza.

"w gole/mecz roznica..."

napisz po angielsku, prędzej się połapię niż w twojej polszczyźnie :]
-
2016/04/07 10:36:22
"radze pozostac przy wypowiedziach w jezyku..."

wstydzisz się moich błędów bardziej niż ja sam :] wyższa moralnośc. i cnota. doceniam.

cóz, uczę się, więc popełniam błędy.
jest to naturalna kolej rzeczy, z czego wynika każdy postęp.
ten nie popełnia błedów, kto się nie uczy, ale to tak truizm, że
możesz go nie kojarzyć z własnego życia.
-
2016/04/07 10:49:53
ciekawe, co powiedzą ci, którzy dyskutowali z moją opinią, że PSG - podobnie jak wcześniej Inter i Barcelona - wygra LM dopiero jak odejdzie Zlatan ? :] mówiłem o taktyce zlatanocentrycznej, która uniemożliwia druzynie realizację potencjału, ale po wczorajszym karnym to już chyba nawet ostatni janusze zauważą,że coś jest nie tak, choć piszę to bez nadziei na głębszą refleksją nad wpływem Zlatana na taktykę. Na szczęcie, dla PSg, ponoć odchodzi po sezonie i nie zanosi się na to,.zeby ktokolwiek w Paryżu chciał go zatrzymać na jeszcze jeden sezon.

Real wszystko odrobi na Santiago Bernabeu. nie bądźcie naiwni :] ta wygrana ozdobi sezon Wolfsburga, ale w Madrycie Real wzniesie się na wyżyny. Real może odpaśc z Bayernem albo Barceloną, ale nie odpadnie z Wolfsburgiem, zwłaszcza grając rewanż przed własną, tyleż kochającą i wspierającą, co bezlitosną i wymagającą ekstremalnego wysiłku, widownią. może konieczna będzie dogrywka, ale Wolfsburg nie dowiezie tej zaliczki. Za mała jest, przynajmniej o jednego gola.
-
2016/04/07 11:13:43
" jak myślisz "Zidane", "Platini", "Maradona" to gdzieś tam pamiętasz,że strzelali, ale nie skupiasz się na tym, pamiętassz,ze po prostu byli to wybitni liderzy, kreatorzy, koła zamachowe gry całej drużyny" Kola zamachowe calej druzyny z 10golami i 10asystami na sezon a Ronaldo robiacy 50+15 to nie kolo zamachowe calej druzyny lol

Wielmozny januszek nie widzial nigdy techniki maestro Ronaldo i iks wygranych przez niego pojedynkow i dogranych pilkek ze skrzydla z prostego powodu wielmozny januszek ma czas tylko na plodzenie farmazonow a nie ogladanie meczow.Bo jakby ogladal to by nie porownywal gosci co stoja jak slup soli na 5metrze do tego co jest w nieustajacym ruchu na skrzydle i kreuje sytuacje.


Zidane polozyl Realowi mecz z Wolfsburgiem zbytnio skupiajac sie na klasiko i nakazujac swoim zawodnikom wypruwac sobie flaki, kiedy szanse na tytul dawno juz odlecialy i wczoraj Real za to beknal ewidentnie tracac swiezosc w kroku coz Zizou nie byl najbardziej inteligentnym zawodnikiem na swiecie, ktory nigdy nie tracil glowy i teraz widac powiela te same bledy jako coach.Inna sprawa, ze nie musialby gotowac sie jak nastolatek gdyby mial bezpiezczna posade.Ale spoko moze Ronaldo pyknie jakiego hattricka i uratuje Zizou w rewanzu a janusze w "nagrode"porownaja go do Jardela lol.

Blanc z koleli postawil goscia, ktory naplul calej druzynie i jemu najbardziej trolla Aurier :)) Do tego totalnie bez rytmu meczowego, Blanc sie skompromitowal taka decyzja i pokazal ze to miekka faja jest. Jesli dodac do tego, ze PSG ma najbardziej przereklamowana obrone swiata z mega przeplaconymi Luizem i Silva to mamy jasny obraz dlaczego wysilek Zlatana i jego znakomity gol zza pola karnego zostal zniweczony. Inna zla decyzja bylo posadzenie Lucasa na lawce, ktory sprawdzal sie we wczesniejszych meczach.Ale to trenejro,Kevin Pulapka, trolll i brazylijskie asy polozyly ten mecz dla PSG.Szkoda cale zycie z debilami zdawal sie mowic Zlatan po meczu...
-
2016/04/07 15:21:24
"technika maestro Ronaldo"

przeciw Getafe czy Saragossa - na pewno.
ale w meczach z wymagającymi rywalami zajmuje się on 3 aktywnościami :
- rajdy na pałę
- podanie na 3 metry do najbliższego i sprint z głową między nogami [tzw "głowonóg" do przodu w tłum rywali, a potem pretensje, że nie dostał piłki
- błagalne nurkowanie mna 25-30 metrze pod tytułem "panie sędzia, daj pan rzut wolny"

to wszystko składa się na zwykłe markowanie inteligentnej gry.
do "głowonoga" piłki nie dostanie, bo nikt rozumny nie podaje w taki sposób, rajdy na pałę zawsze są zatrzymywane, a jak nawet "pan sędzia da rzut wolny', to Ronaldo osobiście go spartoli, ostatnio ma skutecznośc 2/130.

jedyne co Ronaldo wychodzi, to egzekucja karniaków, czyli nie tylko w teorii najprostszy strzał w piłce nożnej, oraz wbijanie do bramki z dogodnych sytuacji w polu karnym. więcej niż Van Nistelrooy ? więcej niż Harry kane albo Jamie Vardy ?no f... way.

nie intersuje mnie jak cięzko on trenuje, ile bierze na przysiad i jak sumiennie się przykłada do pracy. Najwyraźniej psychiki nie da się wytrenować i podczas big games z trudnymi rywalami Ronaldo po prostu nie umie sprzedać teego, czego się tam pilnie uczy. Tak czasami jest. Olewus wychodzi na big games i gra świetnie, bo ma pewnośc siebie, bezczelność i przekonanie, że jest lepszy od innych. A prymus, co to na treningu albo w meczu ze słabiakami umie wszystko na piątkę - zwyczajnie nie ma pewności siebie, bezczelności i instynktu walki i dominacji, aby silnego rywala zmusić do kapitulacji. GENOTYP, miszczu. GENOTYP., nie da się tego przeskcozyć. Można trochę poprawic, ale to nie skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju, tutaj "z chomika tygrysa" nie zrobisz.
-
2016/04/07 15:30:12
lol

jesli wierzysz, że zawodowcy z Realu madryt nie mają siły rozegrać dwóch 90-100 min meczów z odstępem 72 godzin, to żyjesz w jakimś innym wymiarze.

standardowy czas regeneracji to właśnie 72 godziny, a mówimy o zawodowcach, których przygotowanie kondycyjne nie jest okreslone na 90-120 minut, ale na znacznie znacznie wiecej. Ile by nie było to "więcej" na pewno przekracza swobodnie pułap 90-120 min. To nie piłkarze podwórkowej szmacianki, tylko profesjonaliści w największym klubie świata. ba, nie tzreba naweet Realu. Gracze Wolfsburga też z pewnością są gotowi na żywe pląsy przez znacznie więcej niż 120 minut z 10-15 min przerwami.

zatem, to nie kondycja zdecydowała.

psychika ? możliwe. Na Gran Derbi strasznei się spięli. na Wolfsburg zwyczajnie mogli się już nie uzbroić mentalnie. mecze takie jak Gran Derbi wyczerpuja mentalnie, wyjaławiają z napędy motywacjo-emocjonalnego. Ofk, profesjonaliści powinni sobie z tym radzić, ale profesjonalizm na tym polu nie wystarcza. na to nie ma treningu, może farmakologia by pomogła, ale też wątpię - jak zawodnik sam w sobie nie znajdzie entuzjazmu, koncentracji i woli, to nikt i nic mu nie pomoże.

poza tym, sądze że gracze Realu chcieli wyjechać z Wolfsburga z korzystnym wynikiem, ale bez specjalnego wysiłku. zagrać dobrze, poprawnie, ugrać 1-1 albo 0-0, a na Bernabeu dokończyć robotę. Nie przewidzieli chyba, że Wolfsburg wyjdzie tak zmotywowany, zagra tak agresywnie. w końcu to drużyna środka tabeli Bundesligi. Jak się jednak okazuje - w ćwierćfinale LM nie ma zespołów przypadkowych. Każdy jest groźny. Może zatem warto spojrzeć inaczej na 1-0 Bayernu z Benfiką. Guardiola powiedział, że wszyscy którzy sa rozczarowani takim wynikiem, najwyraźniej nie widzieli nigdy Benfiki w grze, a jesli widzieli, to nie znają się na piłce na tyle, by oszacować jej siłę. w pełni się z nim zgadzam.
-
2016/04/07 15:39:33
"Blanc sie skompromitowal"

i pewnie jeszcze zawinił przy spartpolonym karnym Ibrahimovica :]]

klątwa czy taktyczna zakała - niewazne. PSG ze Zlatanem wygląda jak Inter i Barca ze Zlatanem,, czyli : jest potencjał, jest dobra gra na swoim podwórku, a w LM klapa i rozczarowanie. Teraz znów się zanosi na porażkę. Żeby chociaż z jakimś mocnym teamem, a nie City, które chwieje się przy mocniejszym podmuchu wiatru.

"znakomity gol zza pola karnego Zlatana"

haha, a to nie został "nastrzelony" piłką przez zdolniachę z Manchesteru ? :] lol

Zlatan hamuje PSG, tak jak hamował Inter i Barcę. mówię o tym od dawna. system zlatanocentryczny nie działa. Nie wygrywa się z takim zawodnikiem. niech się go pozbędą, zaczną grać szybciej, z większą wymiennością pozycji, bez ciągłego oglądania się na ten sunący parowóz z węglem, który w dodatku nigdy w życiu nie rozegrał wybitnego big game. zresztą... Lewandowski słabo, Zlatan słabo, Ronaldo słabo - cóż, te pierwsze mecze nie wyszły niektórym, a niektórzy po prostu odświeżyli swój antybrand.

"cale zycie z debilami zdawal sie mowic Zlatan"

tego karnego tez zepsul przez drużynę, lol.
pamiętam legendarnego samobója, który Janusz Jojko wbił sobie za pomocą wyrzutu piłki do własnej bramki. Co zrobił Jojko zaraz po tym kiksie ? wszyscy mogą sprawdzić na jutubie - zaczął mieć pretensje do kolegów :]] Janusz Janusza zawsze znajdzie w tłumie.

Zlatan "całe życie z debilami" ?
to dlaczego Inter wygrał LM od razu po jego odejściu ?
dlaczego Barcelona dokonała tego w identycznej sytuacji ?

jak Zlatan odejdzie z PSG, to będą oni murowanym faworytem do wygrania pierwsszej nadarzającej się edycji LM. tako rzecze... Historia. Kto się z historii nie uczy, ten dowodzi że inteligencja nie jest jego mocną stroną, co musze podkreslić, jako pedagog, autorytet i szlachcic ;]

-
2016/04/07 17:22:58
Wielmozny januszek sam sie przyznal niedawno, ze nie widzial jak Ronaldo strzelil z Roma, nie widzial tez co robil z Barcelona.Wiec januszek moze sobie jedynie cos ubzdurac o Getafe, choc tych meczow tez pewnie nie widzial :)))

Nikt nie strzela wiecej od Ronaldo zza pola karnego, porownac szybkosc, drybling i technike Ronaldo w porownaniu z VanNisterlooyami i Kane`ami to jakby porownac warsztat pisarza wydajacego bestsellery z warsztatem trolla januszka.

No i pewnie dlatego, ze ma slaba psychike to on wytrzymuje mecze psychicznie a nie zawodnicy Atletico albo kiedys Zidane lapiac czerwone kartki na potege, pewnie dlatego strzela jak w zegarku w klasykach i przeciw najlepszym obroncom na swiecie jak Atletico i Juve rok temu.Pewnie dlatego, ze zle znosi presje kibice na wyjazdach najpierw na niego gwizdza a pozniej oklaskuja, a on konczy jak krol strzelcow najwazniejszych rozgrywek na swiecie. Pewnie tez dlatego, ze zle znosi presje wygral 2razy LM z 2roznymi klubami jako bezapelacyjny lider.


Wlasnie widzielismy ile sil mieli zawodowcy, 2tyg. wczesniej inni zawodowcy z Madrytu zdechli fizycznie jak muchy z Gijon.W bajki o pelnej regeneracji moze sobie wierzyc januszek, ktory nigdy nie gral powaznego meczu.
NIKT nie jest w stanie zagrac dwoch takich meczow jak przeciw Barcelonie 2razy w tygodniu.To jest science-fiction.Tak jak nie biega sie dwoch maratonow w tygodniu na rekord swiata.Zidane zlekcewazyl Wolfsburg i cala para poszla w prestizowy pojedynek ale jednak przegrana dawno lige.

Biorac pod uwage jak Real dal sie kontrowac nie celowali raczej w 0-0 lol.

Biorac pod uwage co Bayern prezentowal od 2minuty po strzeleniu gola 1-0 to az za dobry dla nich wynik, spokojnie moglo sie skonczyc 1-1, 2-1.

Jasne, ze niewazne winny tego, ze PSG stracilo 2bramki u siebie wedlug wielmoznego januszka jest tylko jeden Zlatan :))) Strzelili tylko 2bramki, 2razy wiecej niz Bayern i Real razem wzieci z 2razy lepszym rywalem, januszek wiec postanowil znalezc winnego w najbardziej ofensywnym zawodniku, pyszne :) Wedlug januszka juz przeciez z Chelsea nie mieli zadnych szans w rewanzu :))

Mistrzowski pressing, mistrzowski gol.

Tak hamowal Inter, ze zanim tam przyszedl gamonie niczego nie potrafili wygrywac, a PSG gra swoj najlepszy futbol w historii.

Zepsul, spartolil lol.Z opisow wyglada jakby to byl jakis strzal po pijaku januszka 2metry nad poprzeczka a nie mocny strzal w rog obroniony przez jednego z najlepszych bramkarzy na swiecie :)) O ile sobie przypominam mecz toczyl sie dalej i tylko ciota moze sie rozczulac nad ta jedenastka kiedy Zlatan i PSG strzelalo pozniej gole.Jak januszek nie strzeli z 11metrow to biegnie z placzem do mamy i konczy mecz ?

Ciekawe czemu Inter nie wygral niczego zanim tam trafil lol, nie dosc ze nauczyl ich wygrywac, zaszczepil odpowiednia mentalnosc to jeszcze dostali za niego kilku graczy klasy swiatowej tworzac dream team.Czy wygraliby LM gdyby Zlatan odszedl za darmo ? No fucking way.

Guardiola dostal Ferrari i prowadzil je jak Poloneza, kazdy to przeciez wie...Pytanie czemu Barcelona przegrala pozniej lige bez Zlatana skoro z nim wygrywali w cuglach :))

No i gdzie jest twoja historia w przypadku Malmoe,Ajaxu, Juventusu pedalgogu ? Znasz historie jak dlugo poszczegolne kluby musialy czekac na tytul zanim trafil tam pan pilkarz Zlatan ?

-
2016/04/08 02:55:25
Przepraszam, że zacząłem tę dyskusję o Ronaldo/Messi. Po prostu po raz kolejny Messi w ważnym meczu był niewidoczny i nie mogłem się powstrzymać.
-
2016/04/08 11:21:12
Jesli ktoś na podstawie meczów z Gaetafe buduje opinię o Ronaldo jako o "najlepszym na świecie", to w zasadzie dalsze pytania są zbędną fatygą. Lol.

pisarze wydający bestsellery to zwykle sprawni przyziemni rzemieślnicy, którzy nigdy nie będą wybitnymi artystami, więc porównania które stosujesz, @the yanusz, są dośc ryzykowne. Zachodzi podejrzenie, że nie wiesz o czym piszesz.

"on wytrzymuje mecze psychicznie [bo nie dostaje kartek]"

to, że Ronaldo nie jest piłkarzem walecznym, agresywnym i zostawiającym na boisku całe serce, to chyba pozostaje poza sferą wątpliwości.

dochodzi jeszcze kwestia jego histerycznych zachowań na boisku : machanie rękoma, krzyki, miny. Zawsze ma pretensje do kolegów o coś. I zwykle nikt nie wie o co. to pewnie ta "żelazna psychika".

"krol strzelcow najwazniejszych rozgrywek"

brawo !
a Mirek Klose strzelił najwięcej goli w historii MŚ. napisz, że Klose to wybitny piłkarz :] Silvio Piola strzelił najwięcej goli w historii Serie A - uznajesz to za najlepszego piłkarza w historii włoskiej ligi ? Telmo Zarra jeszcze do niedawna dzierzył rekord w ilości goli w LA Liga - uważasz, ze do 2015 czy 2016 roku Zarra był najlepszym pił/karzem w historii hiszpańskiej ligi ? itd itd. Przykłady można mnożyć. same gole nic nie znaczą.



-
2016/04/08 11:28:33
"zawodowcy z Madrytu zdechli fizycznie"

to tylko twoja interpretacja, więc spokojnie można przejśc nad nią do porządku dziennego. Nie od dziś wiadomo,ze napiszesz każdą bzdurę i zaprzeczysz każdej oczywistości, byle tylko uzasadnić swoje istnienie opozycją wobec mnie.

porównanie meczu piłkarskiego do maratonu, to skrajny przykład niekomptencji. maraton to bezmyślny bieg. Piłka nożna to gra, w której zawodnik podejmuje mnóstwo decyzji, wyborów, znosi presję przeciwnika, okoliczności, własnych nerwów, w której ogromną rolę odgrywa koncentracja. maraton męczy tylko ciało. Piłka nożna męczy przede wzystkim UMYSŁ. ofk, nie na poziomie wesołej szmacianki pod blokiem. Ale i przecież nie o takiej grze tutaj mówimy. Nawet jeśli chciałbyś zawodową piłkę nożną sprowadzić do 22 umorusanych chłopców pląsających sobie za kulką papieru, którzy nie mają pojęcia o taktyce, o presji, o koncentracji, a jedynie chcą przykopać w balon. Sądzę, że z takim traktowaniem futbolu powinienes sobie poszukać innego zajęcia niż komentowanie tego sportu. Jestem dośc obcesowy, ale parę słów prawdy ci się należy, w końcu nawet swoim nickiem krzyczysz rozpaczliwie o kilka słów szczerości in your face.

"co Bayern prezentowal od 2 minuty"

zapomniałeś, że Bayern grał przeciw Benfice. jesli ignorujesz klasę i wysiłek przeciwnika i wydaje ci sie, że jak Bayern nie strzelił 5 goli, to znaczy że się skompromitował, to - ponownie - co ty robisz na forum gdzie komentuje się zawodową piłkę nożną ?



-
2016/04/08 11:37:46
historia dowodzi,że zespoly z Ibrahmovicem w składzie nie realizowały swoich ambicji na arenie międzynarodowej. we własnej lidze - owszem, zwykle dlatego, że były po prostu znacznie silniejsze od lokalnych rywali [jak dzisiaj PSG]. ale już przeciw rzetelnej konkurencji - porażka goniła porażkę. żadnych sukcesów w LM, żadnych sukcesów reprezentacji szwecji. zlatanocentryzm jest jedną z najefektywniejszych metod przegrywania we współczesnym futbolu. A inaczej się nie da grać mając Zlatana w klubie. Albo pod niego albo wcale. Rzecz w tym,że grać pod niego, to tak jakby wcale nie grać, bo efekt dokładnie ten sam. Chyba że ktoś lubi kolekcjonować krajowe tytuliki, które są tyle samo warte w zawodowym futbolu, co pasek od spodni w zawodowym boksie.

"PSG gra swoj najlepszy futbol w historii"

najlepszy, to oni grali na Stamford Bridge rok temu. NAwet mogę ci podać dokładny moment rozpoczęcia tego seansu : sekunda po wyrzuceniu z boiska ZLatana Ibrahimovica.
PSG rozegrało najlepszy mecz w ostatnich 5 latach albo i dalej.
dziwne, ze bez niego ?
wcale.
Inter i Barcelona już to przećwiczyły. Zlatan jesat jak słoń w składzie porcelany, jak ta koza ze szmoncesu - wstaw, podduś się, zachoruj na klaustrofbię, potem wystaw i poczuj ile tu teraz miejsca i ile przed toba nowych cudownych możliwości. PSG też to poczuje, jak wreszcie się go pozbedą.

wg ciebie, spudłowanie rzutu karnego w kluczowym meczu LM, to kolejny highliight reel z kariery Zlatana :] cóż, jaki zwycięzca, takie highlight reel.

-
2016/04/08 11:44:46
"ciekawe czemu Inter nie wygral niczego zanim Zlatan tam trafil"

ciekawe dlaczego Inter wygrał największy puchar w swojej historii w sezonie następującym bezpośrednio po wypędzeniu Zlatana ?

w Barcy było to samo. po wykopaniu Zlatana -od razu najlepszy sezon i wygrana w LM.

w PSG - to samo. Najlepszy mecz w ostatnich latach to ten BEZ Zlatana.

ile trzeba dowodów, żebyś zaczął widzieć rzeczywistość taką, jaką ona jest naprawdę ?

no to rozbawiłeś chyba nawet największych ponuraków.
"Zlatan walnie przyczynił się do wygranej Interu w LM, bo jak go Inter wywalał, to dostał w zamian kilku wybitnych graczy, którzy potem odegrali swoje role w tym historycznym sukcesie" :]

tak trzymaj :] robisz dobrą robotę.

"Malmoe Ajax..."

czyżby Malmoe i Ajaz ze Zlatanem wygrały coś w Europie i w ten sposób zaprzeczają brutalnej prawdzie, że ze Zlatanem się nie wygrywa niczego
poważnego ? no to może rzuć paroma datami, jak to Malmoe i Ajax szarżowały po Europie i ze Zlatanem osiągały sukcesy rangi historycznej.
-
2016/04/08 12:28:59
Wielmozny januszek nie widzial nawet popisow Ronaldo przeciw Romie czy Barcelonie wiec mamrocze cos bez sensu o Getafe albo wczesniej Santander (lol), ktorych tez nie widzial :))

Bestsellerowy Ronaldo to tez zapewne "przyziemny rzemieslnik", ktory potrafi tylko karniaki wbijac buahhaha.

Wedlug januszka, ktos kto robi 50+15 nie walczy i nie zostawia serca na boisku. Pewnie symbolem walczaka jest za to Serdzio"mam orzeszka zamiast mozgu" Ramol bo kopie bezsensownie po kostkach kiedy nie potrzeba i regularnie wylatuje z boiska :)))

Januszek niech sie nie wyglupia w zyciu na oczy nie widzial tych pilkarzy o ktorych pitoli bo by zauwazyl pewne roznice, chocby takie ze Ronaldo nie jest srodkowym napastnikiem.

To ja pierwszy zwrocilem uwage na bledy Zidane`a w przygotowaniu do meczu z Wolfsburgiem, wiec to januszku mozesz byc najwyzej marna opozycja do faktow.
Jesli januszek zmierza do tego, ze wysilek po klasyku zagranym na 110% jest wiekszy od maratonu bo dochodzi zmeczenie mentalne to tylko potwierdza moja teze.Januszek moze spoczac.

Benfica to nic specjalnego kazdy o tym, wie o ile Guardiola jak kazdy trener moze uprawiac kurtuazje przed meczem.To co uprawia januszek auto-zenade probujac zrobic z Bayernu jakis bolkow, ktorzy u siebie nie moga strzelic 2-3goli Benfice ?

LOL pewnie ambicja Interu,Ajaxu,Juventusu klubow ktoreg dawno nie wygrywaly nawet ligi bylo wygranie LM w 1sezonie ze Zlatanem, mimo ze wczesniej nawet sie nie lapaly do tamtych rozgrywek :))))

"Chyba że ktoś lubi kolekcjonować krajowe tytuliki, które są tyle samo warte w zawodowym futbolu, co pasek od spodni w zawodowym boksie." Krajowe tytuly sa najwazniejsze w kazdej lidze lol, cala reszta to ledwie dodatki januszek wciaz nie rozumie o co w pilce chodzi :))

"żadnych sukcesów reprezentacji szwecji" Loser na miare Giggsa,Szewczenki i G.Weah :))

Januszek nie zrozumial chyba, ze PSG bylo w czarnej dupie na mapie pilkarskiej Europy zanim przyszedl tam Zlatan, a teraz 4raz z rzedu graja w cwiercfinale LM i wygrywaja po 4trofea na sezon. Jesli januszek lubi sie tak zajmowac historia a moze raczej histeria to powinien przyjac ten gwalt na swoim mozdzku z pokora.

"PSG rozegrało najlepszy mecz w ostatnich 5 latach albo i dalej" No na pewno wymeczony remis to byl lepszy mecz od tego jak z nim w skladzie wygrywali w cuglach z Chelsea czy to u siebie czy na wyjezdzie :))))

Kiedy januszek celebrowal nie wykorzystany karny, Zlatan strzelil juz nastepnego gola tym sie roznia chlopcy od mezczyzn :)

"bezpośrednio po wypędzeniu Zlatana ?
LOOOL najwiekszy transfer w historii Interu, dostali za niego nie tylko jednego z najlepszych wtedy pilkarzy Eto ale i mnostwo kasy, za ktorych kupili kilku graczy klasy swiatowej to "wypedzenie" :)))) Troll januszek jest po prostu bezradny.

Ajax nie wygral ligi od kilku lat zanim tam trafil, ciekawe z takim "przegrywaczem" udalo sie juz to w 1sezonie lol, Inter od prawie 20lat z nim w 1sezonie,Milan od 7lat z nim w 1sezonie,PSG od 10lat z nim w 1sezonie :)))Histeryk januszek niech rozkminia takze jak to sie stalo, ze w Barcelonie wygral 4trofea a Pepus w swoim ostatnim sezonie w Barcelonie ledwie 1 :))) Lezysz i kwiczysz wiejski trollu.



-
2016/04/08 14:24:49
@ytuch

'Przepraszam, że zacząłem tę dyskusję o Ronaldo/Messi. Po prostu po raz kolejny Messi w ważnym meczu był niewidoczny i nie mogłem się powstrzymać.'

Rozpocząłeś dyskusję, bo zobaczyłeś jak Messi znowu był niewidoczny w ważnym meczu. Jeśli twoje kryteria niewidoczności wyglądają tak to masz rację
- posiadanie piłki na poziomie 7.9%
- celność podań na poziomie 85%
- 7 udanych dryblingów
- 1 bezpośredni odbiór piłki
- 110 kontaktów z piłka

Domyślam się także, że Ronaldo był według ciebie widoczny w spotaniu z Wolfsburgiem. Jeśli według ciebie tak wyglądają kryteria widoczności to także masz rację.
- posiadanie piłki na poziomie 2.9%
- celność podań na poziomie 82%
- 1 udany drybling
- 0 bezpośrednich odbiorów piłki
- 43 kontakty z piłką

lol
Właśnie przedstawiłem ci liczby obu zawodników w pierwszych ćwierćfinałowych spotkaniach Ligi Mistrzów tego sezonu. Jeśli nadal się upierasz, że Cristiano jest widoczny w big games i gra dobrze to mogę napisać liczby z poprzednich lat.

I ja wcale nie sądze, że Messi był najlepszym piłkarzem Barcelony w spotkaniu z Atletico. Po prostu zagrał tylko solidnie. Lepsi byli chociażby Neymar, Alves czy Iniesta.
-
2016/04/08 14:28:43
Niewidoczność Messiego w tym spotkaniu przejawią się także w statystyce największej ilośći dryblingów w ćwierćfinałach ligi mistrzów i największej ilości kontaktów z piłką spośród ofensywnych zawodników na tym etapie turnieju.
-
2016/04/08 18:21:44
@the-truth
"PSG bylo w czarnej dupie na mapie pilkarskiej Europy zanim przyszedl tam Zlatan"

E, prawda to jest taka, że było w d.... zanim przyszedł hajs z ropy. Aczkolwiek oczywiście nie neguję, że taki Zlatan był częścią większego projektu. Takoż, żeby było jasne, nie wspieram tu stanowiska, że Zlatan to element hamujący potencjał zespołu.
-
2016/04/09 11:32:35
@ten yanusz, poniekąd twoje nieudolne porównanie, z moją pomocą interpretacyjną, wyprowadziło słuszny wniosek : Ronaldo JEST piłkarskim rzemieślnikiem. dobrze wytrenowanym, wybieganym, pracowitym na treningach, nie powiem - regularnym w wykańczaniu doskonale podanych asyst albo po błędach rywali [a la fatalnie obliczony przelot Daniego Alvesa w ostatnich Gran Derbi]. kiedy jednak trzeba wykazać nieco finezji, popisać się wyobraźnią, złamać schemat - cóż, Ronaldo traci przy bliższym poznaniu.

"ktoś kto robi 50+15"

powiedzmy sobie szczerze, Real Madryt gra może z 10-12 big games w sezonie. Reszta to pojedynki madryckiego Goliata z wieloma karłowatymi Dawidami. tacy gracze jak Ronaldo, Ibrahimovic czy Lewandowski, w mniejszym stopniu Lionel Messi, są napastnikami, egzekutorami, pracuje na ich sytuacje golowe cała drużyna, złożona zwykle z zawodników najwyższego formatu światowego. Jak w takich warunkach mają nie zaliczać mnóstwa goli, a i asyst w okreslonych sytuacjach ?

o tym jak są naprawde dobrzy świadczą TE MECZE, w których ich rywalem nie są Dawidowie wszelkiej maści, ale ktoś równie mocny albo przynajmniej sprawiajacy takie wrażenie. A to, ze cała trójka ww., w mniejszym stopniu Messi, w big games zupełnie się nie wyróżnia na tle innych graczy - nie jest przypadkiem.

-
2016/04/09 11:46:21
"symbolem walczaka jest Ramol bo regularnie wylatuje z boiska"

nie ulega wątpliwości, że Ramos jest symbolem sukcesów Realu Madryt. kapitan, wojownik. co się dzieje, gdy tacy gracze odchodzą, wiedzą najlepiej kibice Manchesteru United - po odejściu Vidica, Keane'a, Scholesa ich zespół ciągle nie moze podnieśc się z upadku. Podobnie Chelsea, która po odejściu Lamparda czy Drogby, i przy zmierzchu kariery Terry'ego, jest zespołem bezpłciowym i pozbawionym woli zwycięzania. A bez waleczności nie da się wygrywać w meczach z mocnymi rywalami.

"zwrocilem uwage na bledy Zidane'a"

nie popełnił żadnych błędów, po prostu zespół nie był w stanie odzyskać świeżości mentalnej i motywacji po niezwykle angażującym jego psyche Gran Derbi. Wolfsburg nie był na tyle markowym rywalem, aby wzbudzić w Realu odpowiednią żądzę walki, wygrywania i bicia się o każdy metr boiska. Poza tym, nie ulega wątpliowści, że zejscie z boiska Benzemy już w 40 minucie sprawiło, że atak Realu zupełnie siadł, bo - nie dbam o to jak wygląda to w liczbach - Benzema jest najbardziej kreatywnym piłkarzem ofensywnym Realu. duża strata.
Jesli nie zagra w rewanżu, może to mieć wpływ na obniżenie szans RM na awans.

"wysilek po klasyku wiekszy od maratonu"

wysiłek umysłowy 100 min meczu w piłkę nożną na zawodowym poziomie jest w oczywisty sposb większy od analogicznego wysiłku podczas maratonu.

bieg maratoński jest czynnością tak jałową intelektualnie, że w sumie ktoś bardziej ambitny mógłby usnąć w trakcie. Może dlatego w tej dziedzinie specjalizują się niepiśmienni chłopi z afrykańskiego buszu [rasizm stop !].

"Benfica to nic specjalnego"

Pep Guardiola przed i po meczu mówił coś innego.
I komu tu uwierzyć... ;]

wytłumacz dlaczego Inter wygrał LM od razu po odejściu Zlatana, podobnie było z Barcą, a PSG zagrało najlepszy mecz w ostatncih latach właśnie wtedy kiedy Zlatan zszedł za czerwoną kartkę ? twoja opornośc w przyjmowaniu faktów jest zdumiewająca. Nieestety, to wszystko czym jestes w stanie zadziwić otoczenie.

"krajowe tytuly sa najwazniejsze w kazdej lidze"

dla tych, którzy je wygrywają, jest to absolutne minimum w sezonie [Bayern, PSG, Barca/Real itp]. Prawdziwy sukces, to Liga Mistrzów.

jeszcez do niedawna pisałes, ze wygrane Guardioli z Bayernem w Bundeslidze są 'nic nie warte", bo "Bundeslige to z palcem w d..." powinien wygrywać" i "Bundesliga to dla Bayernu pryszcz". Co się stało, że nagle zmieniłeś zdanie ? potrzeba chwili ? "mądrośc etapu" ? Jakieś inne kłamstweko żeby przypudrować buraka na twarzy po drugiej stronie druta ?

-
2016/04/09 11:59:29
Liberia, Walia czy Ukraina nigdy nie odnosiły znaczących sukcesów jako reprezentacje. Szwecja za Liedholma czy Ravellego & Larssona liczyła się w świecie. Za Zlatana przestała się liczyć. ja lider zupa, to i zespół kupa. wielcy piłkarze umieli zawsze doprowadzać swoje drużyny do sukcesów międzynardoowych. ci gorsi królowali na własnym podworku, a i to zwykle dlatego, ze konkurencja była wątła. jedna silniejsza paka we Francji i PSg ze swoim zlatanograniem też by zaczęło się chwiać na stołku. Jestem o tym przekonany. Pytanie, kto zainwestuje odpowiednią kasę w coś, co nie ma stadionu w Paryżu.

"Zlatan strzeli nastepnego gola"

Radio Erewań wypisz-wymaluj.
nie Zlatan - tylko bramkarz City.
i nie strzelił - tylko : nastrzelił.
Podobny gol padł na stadionie Villarreal w czwartek.

ubawiłeś sugestią, że Zlatan przyczynił się wygrania przez Inter LM, bo jak go wyganiali, to dostali w zamian paru klasowych grajków, którzy potem przyczynili się do tego historycznego sukcesu. Nie psuj tego wyśmienitego dowcipu :]

jasne, to że Ajax ze Zlatanem wygrał mocarną ligę holenderską całkowicie dezawuuje fakt, że Inter BEZ Zlatana od razu wygrał Lm, Barca BEZ Zlatan od razu wygrała LM,a PSG najlepszy mecz w historii zagrał BEZ wyrzuconego z boiska za czerwoną kartkę Zlatana. Ale to tylko pokazuje, że choćbyś i się skichał, to nie potrafisz zanegować rzeczywistości. Mozesz ją jedynie wypierać. Coraz bardziej pływając rozpaczliwcem.

-
2016/04/09 12:48:41
@w.p.p

Proponuję najpierw PRZEBIEC maraton i dopiero wtedy się wypowiadać, bo w tym wypadku to bardzo januszujesz :)
-
2016/04/09 14:36:48
@w.p.p

no dobra. jako że tu zaglądam, to może się wypowiem...

zaobserwowałem, że masz jeden podstawowy problem a chyba nikt ci tego na razie nie powiedział, więc może ja to zrobię, bo mam akurat wolne pięć minut.

znacznie bardziej niż w piłce jesteś zakochany w swoim pisaniu. to bardzo łatwo da się wyczuć. niestety, niekoniecznie jest zaletą i nie ma nic wspólnego z dobrze rozumianą pewnością siebie. osoba pewna siebie nie musi tak drobiazgowo bronić każdego szczegółu, będącego nie po jej myśli.

nawet jak zahaczasz o coś, z czym można by się zgodzić (jak np. przereklamowanie dzisiejszych "herosów" , fetysz statystyk itp., czyli sprawy przewijające się w wielu postach pod rożnymi wpisami), masz wyraźną tendencję do popadania od razu w skrajności, nierzadko wręcz bajki, a mając do dyspozycji rozmowę o faktach i kolorowe opisy uzasadniające jakąkolwiek tezę, która jest twoja - wybierasz zawsze to drugie.

niby szczegółowo odnosisz się do zarzutów adwersarzy, ale tak naprawdę bawi cię po prostu "zalewanie" ich swoim tekstem i zatracanie się w forsowaniu swojego stanowiska. niby spoko, masz prawo, tylko dziwię się, że poważnie nawołujesz do merytorycznej dyskusji, podczas gdy sam do wszystkiego podchodzisz na zasadzie: "mam swoją teorię i choćby nie wiem co mi ktoś powiedział, obronię ją, nawet za cenę wypatroszenia jej samej - tak, że zmieni się w swoją karykaturę".

tyle że właśnie w ten sposób ta teoria traci na wiarygodności.

to ostatnie zdanie daję ci pod szczególną rozwagę.

oczywiście to tylko moje wrażenie i może być inaczej... na przykład ty sam, prywatnie, aspirujesz do bycia nowym Andersenem, i nie chodzi tu o tego obrońcę, mistrza Europy z 1992... jeśli tak to sorry, ale uprzedzam - bajka też ma swoją konstrukcję, należy unikać zbyt wielu powtórzeń itp. itd.

ok, to tyle ode mnie.

aha, to co napisałem nie znaczy, że automatycznie zgadzam się z wszystkim, co mówi ktoś akurat spierający się z tobą. potraktuj to jak głos widza z sektora dla neutralnych.

-
2016/04/09 16:37:46
@sikiratka

skąd wiesz, że nie przebiegłem maratonu i nie są to moje spostrzezenia post factum ?

dlaczego z góry zakładasz, że kieruje mną prostacka ignorancja, którą musisz koniecznie napiętnować ? :]

poza tym, zawsze mozna mówić o konkretach.
w meczu piłkarskim, ofk na poziomie zawodowym, musisz podejmować ciągle jakieś decyzje, 'czytać grę", wybierać, utrzymywać maksymalną koncentrację.

a w trakcie biegu maratońskiego ? Jakie ważne decyzje, jakie procesy analityczne wykonuje zawodnik, które można by porównać do tych z futbolu ?
-
2016/04/09 16:42:05
@ormondroyd

"jestes zakochany w swoim pisaniu"

to twoje zdanie. nie zamierzam z nim polemizować.

"masz tendencje do popadania w skrajnosci"

nie pytam o szczegóły, bo chyba nie chodzi ci o rzeczową polemikę.

"rozmowe o faktach"

no własnie, to jest problem.
drugi akapit i wciąz czekam na "fakty" w twoim poście o mnie :"]

'bawi cie zalewanie ich swoim tekstem"

nie polemizuję z czyimiś odczuciami.
nawet jesli nie przepadam za zamienianiem forum dyskusyjnego o piłce nożnej w kozetkę psychologa.

"podchodzisz na zasadzie - obronie swoja teze [za wszelką cenę]"

mało rzeczowa uwaga, zupełnie zbyteczna.
-
2016/04/09 16:51:32
'masz jeden podstawowy problem"

jakbyś tak dodał, WG MNIE [masz problem], to od razu twój wywód zyskałby na wiarygodności :]

przedstawiasz swoje wynurzenia na mój temat, jakby były faktami i miały jakiś naukowy wymiar pewników.

poza tym, ja tu przychodzę aby wyrażać swoje zdanie nt piłki nożnej, dyskutować o niej, a nie po kazania kaznodziejów od domorosłej psychologii.

po ostatnie - w POLEMICE nie ma znaczenia, czy ktoś "pisze bajki", czy ktoś "broni swojego zdania za wszelką cenę" itp.

znaczenie ma wymiana zdań, która pozwala zobaczyć omawiane zjawisko z jak najszerszej perspektywy. I niewążne, kto jakie ma motywacje i na cyzm mu zależy.

poza tym, jesli "piszę bajki", to żadnym problemem nie powinno być wykazanie mi tego, a jakoś nie czynisz mi tej łaski, nie mówiąc o innych uczestnikach, którzy pewnie z chęcią by fiknęli radosnego kozła, gdybyś się na mnie uwziął i dowiódł, że "naśladuję Andersena".

na tym zresztą polega róznica między nami.
ja dyskutuję, polemizuję, upominam się wręcz o rzeczowość.
a ty się bawisz w psychologię postaci.
w wirtualnym świecie jest to jałowa aktywność.
liczy się sens albo bezsens argumentacji, a nie doszukiwanie się czegoś co rzekomo powoduje polemistą. Nigdy w tej materii nie dotrzesz do "faktów", na których rzekomo tak ci zależy. Zostaną ci tylko twoje subiektywne spostrzeżenia, które w swojej zawartości kompletnie nie pasują do profilu tego forum.
-
2016/04/09 16:53:14
Hajs z ropy poszedl tez do City a dopiero osiagneli 1 cwiercfinal LM.

G.Pique" Ronaldo jest najlepszym pilkarzem wsrod ludzi"
Troll januszek "Ronaldo umie tylko karniaki kopac" :)))

"Przecietny rzemieslnik" robi z innych druzyn "karly" lol. Januszek z jeden strony klania sie przed Ronaldo twierdzac, ze gros druzyn jest niegodnych jego butow z drugiej twierdzi ze umie tylko karniaki kopac :)))

Ramol jest symbolem takze spektakularnych klesk Realu kiedy byl prywatna prostytutka Ronaldinho czy dzisiaj Messiego albo w pojedynke przegrywal derby.

"nie popełnił żadnych błędów, po prostu zespół nie był w stanie odzyskać świeżości mentalnej i motywacji po niezwykle angażującym jego psyche Gran Derbi." lol trener nie potrafil zmotywowac zespolu i nastawic mentalnie i nie popelnil bledu :))))

"nie dbam o to jak wygląda to w liczbach - Benzema jest najbardziej kreatywnym piłkarzem ofensywnym Realu" :))) Nie dbasz o nic co ma wspolnego z logika.

Wysilek po klasyku odbywa sie na wielu plaszczyznach nie tylko mentalnym ale glownie fizycznym.Biorad pod uwage popisy Ramola nie potrafiacego nigdy utrzymac nerwy na wodzy z kims kto bije rekordy i musi odpowiednio rozkladac sily nalezy sie powaznie zastanowic kto nie mysli.

Guardiola zrobi dobrze kazdemu przeciwnikowi, taka ma prace.

Pewnie dlatego, ze po sezonie doszli pilkarze swiatowej klasy jak Sneijder,Milito,T.Motta,Lucio,Pandev i Eto za jednego Zlatana lol. Nawet tak durny trolll z intelektem miedzy popielczniczka a orzechem powinien ogarnac to, ze Inter z 6nowymi zawodnikami w polu sie jednak "troche"roznil od Interu, ktory gwalcil Ronaldo w LM lol.

"absolutne minimum" dla Realu lol. Pewnie dlatego, ze to bylo takie minimum kluby do ktorych trafial nie potrafili tego zrobic od lat :)))
Ibrahimovic nie gral w Bayernie lol, no chyba ze januszek porownuje sztuke zdobycia scudetto z Milanem czy Interem z trudnoscia wygrywania przez Bayern w b-lidze :)))

Dzieki Zlatanowi w ogole dostaja sie na wielkie imprezy jak uczyl dwumecz z Dania a troll januszek znow nie uwazal.Obecne pokolenie Szwecji to sa ogory poza Zlatanem dlatego januszek ochoczo wymienia kilku zawodnikow z dawnej Szwecji i tylko jednego Zlatana z obecnych czasow.

Bramkarz City strzelil gola noga Zlatana ? lol. Januszek juz wszystkie winy w obronie przypisal Zlatanowi teraz postanowil jeszcze zabrac mu gola.Co dalej obarczenie za ataki terrorystyczne w Paryzu czy moze obarczenie za spadek wartosci korony szwedzkiej ?:))))

W koncu 6pilkarzy czyli 60% w polu w te czy we wte, co za roznica, januszek nigdy nie gral nawet z dwoma, wiec jak ma sobie wyobrazic przemeblowanie ponad polowy skladu :)))

Januszek chcial pogrzebac w historii, to wyszlo czarne na bialym ze kluby do ktorych przychodzil doskonale wychodzili na tym, a teraz januszek moze zabrac zbite zeby i przestac bajki opowiadac.
-
2016/04/09 23:18:05
@w.p.p

ależ proszę bardzo. wprawdzie jestem po paru piwach, ale chętnie ci wyjaśnię o co mi chodzi z twoim popadaniem w skrajności.

na przykład Ibrahimovic. nie jestem jego fanem, ale ty jesteś wobec niego zwyczajnie tendencyjny. uczepiłeś się WYBRANYCH faktów i budujesz na nich całą mitologię. po co? nie wiem, ale widocznie chłop ci czymś podpadł. akurat tak się złożyło, że rok po jego odejściu Inter i Barca wygrywały LM. I co z tego? Nic.

Ja mogę zrobić to samo np. z Michaelem Owenem. W następnym sezonie po jego odejściu z Liverpoolu ten klub wygrał LM.
kilka lat później, kiedy grał w Newcastle, Owen spadł z nimi do drugiej ligi (2009), co temu klubowi się wówczas nie zdarzało. potem odszedł a klub wrócił do elity i póki co tam jest (na razie, bo dziś słabo przędą i prawdopodobnie w tym roku spadną)

i teraz tak - gdybym podchodził do faktów tak wybiórczo jak ty, mógłbym łatwo udowodnić jakim to cienkim napastnikiem był Owen - przecież podałem fakty! wprawdzie przypadkowe dwa, wybrane z całej jego kariery, tak jak ty robisz z Ibrahimoviciem, ale jednak! nieważne, że każdy kto oglądał wtedy piłkę doskonale wie, że Owen zarówno w Liverpoolu jak i Newcastle był najgroźniejszym napastnikiem, co to kogo obchodzi, prawda?
gadanie że PSG nie zagrało lepszego meczu niż wtedy w 10-kę to kpina. gadanie, że wystarczy się pozbyć Ibrahimovicia i klub od razu zawojuje LM to już nie kpina, to właśnie bajkopisanie, dlatego użyłem tego słowa w zeszłym poście.

podobnie tendencyjne jest twoje deprecjonowanie dzisiejszych piłkarzy. to że są przereklamowani, bo się nimi media podniecają na okrągło, nie znaczy że nie są zjawiskowi na tle innych. pamiętam jak zlewałeś 5 goli Lewandowskiego przeciw Wolfsburgowi ,że to jakieś ogórki. w tym tygodniu okazuje się, że w trakcie tego samego sezonu te ogórki pokonują 2-0 Real i są o krok od półfinału LM ,ale pewnie cię to nie rusza. być może byś docenił jakby Lewandowski załadował piątkę Barcelonie w finale ,ale też nie mam pewności. dla ciebie ostatnim zjawiskowym piłkarzem był Zidane - bo tak i koniec.

Messi, Ronaldo i reszta to dla ciebie są cieniasy, bo żeby cię zadowolić musieliby pewnie strzelać regularnie hat-tricki w meczach na szczycie a i tak byś się dowalił że niektóre z tych goli były z bliska albo z karnego. fakt, że przed ich erą też nikt na zawołanie nie strzelał w takich meczach ignorujesz - bo tak ci wygodnie.

podkreślasz jak to Ronaldo tylko dostawia nogę i tyle, bo ma ludzi na niego pracujących, ale ignorujesz kompletnie fakt, że przed Ronaldo w Realu też grali wielcy "kreatorzy sytuacji" (z twoim ukochanym Zidane'm na czele) a jakoś nikt nie strzelał tylu goli, choć przecież wystarczyło dostawić nogę, prawda?. no bo niby czemu za czasów Zidane'a czy Figo miało by to być dla kogoś aż takie trudne? przecież to byli wielcy gracze ,dużo lepsi niż ci dzisiaj, prawda? a też grali przeciw różnym Getafe czy innym Majorkom.

nie chce mi się więcej przykładów podawać. powtarzam: bardzo łatwo wpadasz w przesadę i to podważa sens 90% twoich wypowiedzi. oczywiście, każdy ma prawo żyć w swojej głowie ,tylko niech nie apeluje wtedy o merytoryczną dyskusję, bo to się kupy nie trzyma.
-
2016/04/10 11:36:00
@the yanusz

nie użyłem słowa "przeciętny", więc rzemieślniczą "przeciętność" Ronaldo sam wymyśliłeś, a to może sugerować, co naprawdę na jego temat sądzisz :]

"umie tylko karniaki kopac"

nie użyłem słowa "tylko", ale podoba mi się twój tok "rozumowania" :]

"Ramos jest symbolem klesk"

każdy zwycieza ma na koncie także porażki. nikt nie wygrywa bez przerwy. Szkopuł w tym, że zwycięzca zawsze przegrywa po walce, w którą wkłada maksimum energii, ambicji i pragnienia.

"trener nie potrafi zmotywowac zespolu"

jak Luis Enrique wczoraj ?
żaden zespół nie gra wszystkich meczów w sezonie na najwyższych obrotach, bo nie wszystkie mecze są w stanie wpłynąc na drużynę w sposób max motywujący i inspirujący.

motywację Real będzie miał w rewanżu, bo jest konkretna stawka do ugrania. Na tym polega właśnie piłka na wysokim poziomie - trudno wyzwolić w zespole max energii psychicznej w dwóch następujących po sobie bezpośrednio eventach. w oczywisty sposób wiadomo, że Real kondycyjnie jest tip top, przerasta również Wolfsburg jak chdzi o wyszkolenie i umiejętności, jedyną strefą w której Wilki miały nad Realem przewagę była psychika, stan umysłu i motywacja. I to pokazuje, jak znaczącą rolę w sporcie na wysokim poziomie odgrywa strona mentalna.

w rewanżu Wolfsburg ofk zagra z poświęceniem i da z siebie wszystko, ale Real tym razem dorówna im ambicją i walecznością oraz determinacją. W połączeniu z przewagą umiejętności technicznych i wpływem widowni - zapewne Królewscy,z wysiłkiem - bo w 1/4 LM zabawy już nie ma , pokonają tę przeszkodę.



-
2016/04/10 11:48:44
"wysilek na plaszczyznie fizycznej"

sądzisz, ze 72 godziny to za mało na regenerację dla zawodowców, którzy mają zdrowie i kondycję na znacznie wiećej niż 2 godziny z przerwami biegania ?
twój problem polega na tym, ze zawodowy futbol widzisz na podobieństwo własnego biegania za piłką pod trzepakiem w dzieciństwie.

"Guardiola zrobi dobrze kazdemu przeciwnikowi"

najwyraźniej ma respekt dla innych profesjonalistów, którego tobie brakuje, bo sam jesteś trampkarzem.

"Inter z 6nowymi zawodnikami"

co z tego ?
Inter z Ibrahimovicem wygrywał Serie A, a potem zbierał lanie w LM.
Inter bez Ibrahimovica wygrał LM. Milito w jednym sezonie LM zagrał lepiej i strzelił więcej waznych goli niż Ibrahimvoc przez całą karierę.

Inter BEZ Zlatana wygrał LM.
powtórz :] : BEZ BEZ BEZ.I tak ze 100 razy :]

nieważne - Z KIM, ważne że BEZ niego.
na tym polega istota zagadnienia.

mówiłem : zlatanocentryzm pozbawia szans na wygraną w powaznej rywalizacji.

"obecne pokolenie Szwecji to sa ogory"

a pamięta ktoś "ogóry" z pokolenia Maradony'86 ? też nikt. wybitny piłkarz może takie "ogóry" zmienić w dorodne cukinie. Ale nie Zlatan, on nawet w Interze czy Barcelonie był zbędnym meblem. w defensywnym Interze - zbędny, w ofensywnej Barcy - zbędny. w PSG - też zawadza.Może strzelić 40 goli w sezonie, ale przychodzą 3-4 najważniejsze mecze i jest klapa, bo zespół nie rozwija skrzydeł kiedy on jest na boisku i nikt nie staje się przy nim lepszy. Wszyscy czekają na Zlatana, wszscy grają do Zlatana, wszyscy grają przez Zlatana, a efekty są dopiero wtedy, kiedy go pominą i zagrają coś łamiącego ten nieruchawy schemat. Kto nie wierzy, ten niech popatrzy jak gra PSG z nim na boisku, a jak bez niego, choćby wtedy na Stamford Bridge.

poza tym, a propos rep Szwecji : poowszechnie wiadomo, że czasami takiego wirtuoza warto usunąc z zespołu przeciętniaków, aby przeciętniacy weszli na wyższy poziom jako drużyna. Nie każdy wirtuoz ma cudowną moc czynienia inncyh lepszymi. do tego trzeba czegos więćej niż techniki.

-
2016/04/10 11:49:51
"bramkarz City strzelil gola ?"

de facto.

"kluby do ktorych przychodzil doskonale wychodzily na tym"

jak odchodził - wychodziły jeszcze lepiej.
-
2016/04/10 11:57:18
@ormondroyd

"w przypadku Ibrahimovica akurat tak sie zlozylo"

nonsens.
wszyscy wiedzą, może poza tobą ?, że jego przyjście do Barcy były kosmicznym niewypałem i błędem. Gdyby dało się go jeszcze spacyfikować, to pół biedy, ale za duża to była ryba, żeby ją w podbieraku trzymać. Musiał grać, bo na ławce rozwaliłby drużynę od środka. Tyle że system z dośc klasyczną "9" był dla Barcelony kompletnie nieefektywny. Odszedł i Barca wygrała, bo pozbyła sie zawodnika, który hamował grę i znieszkształcał ją.

Inter. dlaczwego wygrali LM ? Bo Mourinho postawił na system defensywny na boisku i zerowy poziom egoiozmów w szatni. A Zlatan to największe ego w piłce nożnej w historii. I zawodnik, który po prostu wymusza grę na siebie. On albo gra główną rolę albo się wścieka, nie sposób mu przypisać roli mniejszej, w ciieniu. Nie byłby to kłopot, gdyby systemy gry z nim w roli głównej i największej były zwycięskie. A tak nie jest.

Mourinho miał wiećej defensywnę, twardzieli w środku pola i do ataku nie potrzebował wirtuoza z ego, ale kogoś solidnego, bez ambicji dominacji, w dodatku chętnie pracującego w obronie. Znalazł sobie Milito i zagrało mu pierwszorzędnie. Dlatego Inter bez Zlatana wygrał LM, a ze ZLatanem nie wygrywał. I dlatego odejście Zlatana było kluczem do tego, by - taktycznie i mentalnie - Inter był zdolny tę LM zdobyć.

zatem - wg mnie, w obu przypadkach się mylisz.
-
2016/04/10 12:06:56
"ja moge to samo z Owenem"

bardzo proszę.
przeprowadź taką analizę jak ja powyzej i jak ci wyjdzie na to, ze Owen był zakałą, to będziesz miał okazję, zeby jeszcze jedno piwko chlapnąć :]

"gadanie ze wystarczy by PSG pozbyło się Ibrahimovica to bajki"

"bajki", bo wciąż tam gra i nie sposób udowodnić, ze bez niego PSG grałby skuteczniej. Paradoksalnie, może nie w lidze, choć wciąz byłby mistrzem i to bez większyhc trudności.

rzecz w tym, i o tym cały czas mówię, ze bez Zlatana PSG byłby lepszym zespołem w dwumeczach LM. Bo z kim PSG rywalizuje w Lique1 ? z kimś mocnym ? Tam sovbie Zlatan może nawet 80 goli strzelić. PSg po prostu ma za duża przewagę, żeby liczyły się taktyczne niuanse. Te taktyczne niuanse zaczynają się liczyć, kiedy PSG staje do walki z czołówką europejską.

droga do wygrania LM nie wiedzie przez dwumecze z Rennes, Caen czy Bordeaux, tzreba ograć zespoły z najwyżśzej półki. I to właśnie na TYM poziomie system ze Zlatanem w roli głównej jest po prostu niewydolny. A szejkowie chcą wygrać LM. I LM jest wyznacznikiem skuteczności systemu, a nie Lique1.

"PSg nie zagralo lepszego meczu niz wtedy w 10"

a zagrało lepszy ?
okoliczoności : LM, 1-1 po pierwszym meczu czyli koniecznośc odrabiania strat, obce boisko, silny rywal, gra w '10" i to bez - rzekomo ORAZ wg ciebie Ibrahimovica, który jest taki fajny.

styl ; radzę ten mecz sobie przypomnieć. tak pracującego na całym boisku, zespołowego, mobilnego PSg nie widziałem jeszcze. jakaż róznica wobec meczów granych ze Zlatanem.

można sobie tylko wyobrazić, o ile byliby lepsi gdyby Zlatan nie tkwił w środku całej ofensywy, a Di Maria, Cavani i inni mogli wymieniać się pozycjami swobodnie i nie oglądać się ciągle na to, czy Zlatan jest zadowolony, czy wyszedł do piłki czy już podjął decyzję, ze jednak się ruszy do piłki itd.
-
2016/04/10 12:18:32
"deprecjonowanie dzisiejszych pilkarzy'

lol
to ze uważam iż kilku z nich jest stanowczo przereklamowanych, nie oznacza że generalnie neguję współczesnych graczy. wprost przeciwnie.

"zlewales 5 goli Lewandowskiego"

no i nie miałem racji ?
w najwazniejszym momencie sezonu Lewandowski gra jeden słaby mecz za drugim. I co komu z tych 5 goli na jesieni ? wybitny pił/karz to taki, który gra wybitnie w wybitnie wąznych meczach.

"ogorki z Wolfsburga pokonuja 2-0 Real"

w formie z tego meczu, w którym Lewandowski strzelił im 5 goli nie pokonaliby nawet "R", a co dopiero całego REALU :]

Wolfsburg z października, a Wolfsburg z kwietnia to dwie rózne opowieści. Nie mają ze sobą kompletnie nic wspólnego, tak samo jak lewandowski z października nie ma nic wspólnego z Lewandowskim z kwietnia.

"Messi Ronaldo i reszta to dla ciebie sa cieniasy"

to twoja opinia. ja wskazuję na ich pewne braki i wady, których inni nie zauważają, bo juz zadekretowano, ze Messi i Ronaldo to najlepsi gracze w historii i nie mają żadnych słabości. uważam to za nonsens. co nie oznacza, ze automatycznie uwążam ich za "cieniasów". radziłbym z tą manichejską wizją moich ocen trochę zbastowac, bo to nie służy sensownej polemice.

"zeby cie zadowolic musieliby strzelac..."

wiele razy pisałem, ze definiowanie wybitnych piłkarzy na podstawie samej liczby goli, to głupota. w ten sposób można definiować Piolę, Zarrę albo Jardela albo Tomasza Frankowskiego.

wg mnie, Ronaldo nie wytrzymuje obciązenia big games i zwykle - w takich spotkniach - nie wyróznia się na tle innych graczy, a niekiedy nawet odstaje. nie wygląda tak okazale jak przeciw zespołom znacznie słabszym, w rywalizacji z którymi Real najczęściej wygrywa po prostu siłą całej drużyny,a Ronaldo jest tym, który stzreal bramki, bo jako napastnik ma po prostu najwięcej okazji do tego. Tyle że to nie takie mecze tworzą wybitnych graczy i nie one są papierkiem lakmusowym ich wielkości. wielkośc trzeba potwierdzić w big games, a Ronaldo zwykle w big games po prostu niczym się nie wyróznia, jest przeciętny. Ofk, czasami strzela gola, dostawi nogę albo wykończy z dobrej pozycji z pola karnego. świetnie. Nie odmawiam mu skuteczności. Ale to za mało, żeby w mojej ocenie być wybitnym piłkarzem.

-
2016/04/10 12:27:16
"podkreslasz jak to Ronaldo tylko dostawia noge"

nie napisałem,ze "tylko", ale jesli ocena Ronaldo, co jest zjawiskiem powszechnym w piłkarskim mikrokosmosie, sprowadza się do ilości strzelonych przez niego goli, to w swojej znacznej większości są one efektem wykorzystywania dośc łatwych sytuacji golowych. To nie wirtuozeria czy kreatywnośc, to po prostu solidne rzemiosło i regularnośc. Doceniam. Ale nie przeceniam.

"przed Ronaldow w Realu nikt nie strzelal tylu goli"

możliwe.
ale i obecny Real nigdy nie rozgrywał tak porywających meczów Lidze Mistrzów jak Real Zidane'a i Figo, o którym piszesz.

można ofk znęcać się nad Saragossą czy Getafe, ale jak to wygląda, kiedy potem jęczy się pod butem silniejszego rywala ? dlatego, na twoim miejscu nie oceniałbym klasy graczy i zespołów na podstawie meczów z rywalami zbyt łatwymi. Skupiłbym się raczej na poziomie ich rywalizacji z zespołami co najmniej dobrymi.

"tez grali przeciw roznym Majorkom"

zapewne.
ale uwiarygodniały ich późniejsze sukcesy przeciw silnym.
wybitni grają wybitnie wtedy kiedy muszą, a nie wtedy kiedy wystarczy być tylko lepszym.

"90 % twoich wypowiedzi"

cóż za precyzja :]
godna podziwu, zważywszy na to, że zasypałeś mnie zarzutami, które w gros nie mają ani cienia argumentacji. Ale jak widzisz, moja zasadnicza umiejętność polega na tym, ze z bylejakich i niechlujnych zarzutów potrafię swoimi odpowiedziami zrobić całkiem sensowny kawałek polemiki.

-
2016/04/10 13:25:14
@w.p.p

dalej podciągasz pod swoje teorie to co ci pasuje.

sęk w tym, że wrzucanie sytuacji Ibry z Interu i Barcelony do tej samej kategorii (co nieustannie robisz) nie ma sensu.

nie pomyślałeś o tym, że Barcelona w tamtym czasie (10/11) i tak byłaby jednym z murowanych faworytów do wygrania LM, wszystko jedno z Ibrą czy bez, bo po prostu miała taki potencjał? i może jego odejście wcale tak bardzo nie zmieniło szans tej drużyny (która z nim w składzie odpadła zresztą rok wcześniej dopiero po zaciętym półfinale), bo mając Xaviego, Messiego i innych I TAK BYŁA BARDZO SILNA? gdyby w sezonie 09/10 przez niego odpadli np. w grupie albo 1/8 finału z byle kim, to byś mógł go nazwać "hamulcowym". a tak to możesz sobie gdybać, bo fakty są takie, że nie da się obiektywnie powiedzieć, że to on im przeszkodził zdobyć puchar i że dopiero z jego odejściem zwiększyli swoje szanse na jego wygranie rok później. To była silna Barcelona a on był tylko jedną z wielu gwiazd.

co do Interu: odejście Ibrahimovicia wpłynęło oczywiście na kształt tej drużyny powodując odpowiednie ruchy kadrowe, ale nie znaczy to z definicji, że on był jej hamulcowym przez ten czas kiedy w niej grał. równie dobrze można skupić się na tym, że Mourinho był na tyle dobry żeby to odpowiednio poukładać po odejściu Ibry a nie odwrotnie - że Inter stał się mocny dlatego że Ibrahimovic odszedł.

proponuję ci napisanie długiej analizy na temat tego, że Buffon jest hamulcowym bramkarzem, bo nigdy drużyna mająca go w składzie nie wygrała LM. pewnie ma niewystarczający posłuch wśród obrońców w big games, co nie? inaczej wygrałby choć raz ten puchar, gra w końcu tyle lat? i miał więcej okazji niż Ibrahimovic a nie gorszych kolegów w polu. powodzenia.

niewypał jakim można określić pobyt Ibrahimovicia w Barcelonie jest czymś co się zdarza, po prostu. mający porównywalnie duże ego Robben też nie wypalił np. w Realu a z Bayernem zdobył potem LM.

jest czymś oczywistym, że Ibrahimovic lubi być w centrum i ja tego nie neguję, natomiast jest przegięciem określać go z tego powodu od razu hamulcowym, a do tego zmierzają twoje analizy. nie możesz mieć żadnej pewności, że gdyby trafił do klubu z potrafiącym wykorzystać jego umiejętności trenerem, to by się nie sprawdził. ale wygodniej jest skupić się na swojej tezie.
Suarez pod Guardiolą też mógłby się gorzej odnaleźć - nie dowiemy się tego. a przypominam ci, że grając w Liverpoolu był on w podobnej pozycji "króla" jak dziś Ibra w PSG i że cała gra była robiona "pod niego" oraz że też ma duże ego i uzasadnione powody by patrzeć z góry na mniej utalentowanych kolegów. znalazł się jednak ktoś kto umiał to dobrze poukładać dla dobra drużyny.

wbrew temu co piszesz, Ibrahimovic też potrafi grać w zespole a jego wyniki ze Szwecją nie są wcale rozczarowaniem, tylko ponad stan - biorąc pod uwagę jak niewielu znaczących piłkarzy w tym pokoleniu ona posiada. dziś jest to dosłownie on plus anonimy, czego nie było od lat. gdy miał z kim grać (Larsson, Ljungberg) od razu lepiej to wyglądało bo - niespodzianka - jest to jednak sport zespołowy. zastanów się ilu piłkarzy szwedzkich wyróżnia się w tej chwili i sobie odpowiedz czemu ta kadra nie sięga po medale, jak w latach 90. i proszę, nie wyjezdżaj mi tu z Maradoną '86 bo w Szwecji od wielu lat nie widać graczy klasy Valdano czy Ruggeriego.

a co do gwiazd współczesności - podkreślam - mnie osobiście wyniki Ronaldo, Messiego czy Ibrahimovicia ani ziębią ani grzeją. nie jestem ich kibicem. z drugiej strony nie da się zauważyć ich klasy, co wcale nie oznacza że któryś z nich "jest najlepszy w historii". ty za to notorycznie próbujesz udowodnić, że nie są dość dobrzy, stosując sztuczny podział na big games i inne, zapominając że twoi ukochani piłkarze sprzed lat też nie zawsze wypadali przekonująco w owych grach.

krótko mówiąc- analizy, którymi się chwalisz, są robione pod konkretną "tezę" , bardzo często z czystej przekory bycia "pod prąd". na dłuższą metę to ślepa uliczka.
-
2016/04/10 13:43:56
PS: ponieważ jednak świetnie się bawisz w swoim towarzystwie i najwyraźniej bardzo lubisz pisać, jestem przekonany, że i tak będziesz wiedział swoje, więc po prostu nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci dobrej zabawy i dalszego upajania się swoją Przenikliwością i swoim Wyrafinowaniem w "Polemice".
-
2016/04/10 18:14:44
Wielmozny januszek stwierdziles, ze "Ronaldo dobrze strzela tylko karniaki" wiec wychodzi, ze to nawet nie jest przecietniak i nie probuj sie wymigiwac tchorzu.Jestes zwyklym trollem.

Aha "nikt nie wygrywa bez przerwy" dlatego dupodajstwo Ramola w big games uchodzi plazem a nie wygrywanie przez Zlatana mistrzostwa swiata ze Szwecja i 5zamiast marnych 4tytulow z Barcelona to powod do wstydu.Witajcie w swiecie wedlug januszka :)))

LuisEnrique nie przegral 1meczu w pucharach 0-2.No chyba, ze januszek mecz ligowy w lidze z przewaga w tabeli porownuje do fazy pucharowej LM :))

"w 1/4 LM zabawy już nie ma , pokonają tę przeszkodę" Tak samo jak PSG nie mialo czego szukac, ze Zlatanem w Londynie LOL

Skoro 72h to tak w ch,j duzo to czemu BvB wystawia rezerwy na lige, czemu Real wystawia rezerwy na lige, itd.Przeciez to w ch,j czasu na regeneracje lol.

Zaden trener na swiecie nie powie przed meczem, ze gra ze slabym rywalem i latwo go pykna, to nie jest wynalazek Guardioli tylko januszek ze wsi nie wie jak to sie kreci.

""Inter z 6nowymi zawodnikami"
co z tego ? "
Co z tego ? LOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL
Wytlumacze janusi inaczej, jednego roku ma 1duza krowe, ale nastepnego sprzedaje ja i dostaje 6innych nowych krow, ktore daja wiecej mleka i czy wielmozny januszek takze wini 1krowe, ze nie dala tyle mleka co 6nowych ? :))) Ibrahimovic gral w zupelnie innej druzyna, znacznie slabsza personalnie.Nazwa zostala ta sama januszku ale jednak sporo sie zmienilo. Juz prosciej chyba wytlumaczyc sie nie da:)

Hahha czyli reprezentanci Argentyny to byly ogory na miare Szwecji ? :)))Januszek bredzi po omacku.

Brawo wedlug januszka w koncu napastnicy nie pracuja w obronie, wiec to bramkarz strzelil gola a nie Zlatan :)




-
2016/04/11 12:39:35
@ormondroyd

"Barcelona byłaby..."

ja o faktach, a ty o "by" :]
tak to się nie dogadamy.

napisałem dlaczego Barca ze Zlatanem nie dała rady, a jego odejście było kluczowe by Barca odzyskała blask i skuteczność. Nie odnosisz się ani słowem do mojej argumentacji, która wprost odnosi się do FAKTÓW.

Faktem boiwme jest, że Barca BEZ Zlatana wygrała LM od razu po sezonie, w którym z nim przegrała i była znacznie słabszym zespołem.

moja analiza wyjaśnia FAKT, a twoja analiza - co wyjaśnia ?
twój własny punkt widzenia.
i to nas rózni.

co do Interu sytuacja jest podobna.
ja o zupie, a ty o... :]

"nie oznacza że był hamulcowym"

drugi przypadek, w którym Zlatan odchodzi, a zespół od razu wygrywa najwiękse rozgrywki w piłce klubowej. Przypadek :]

to, ze inter wygrał LM zaraz po tym jak odszedł Zlatan, to po prostu kolejny dowód na to, ze system zlatanocentryczny jest niewygrywalny. Pisałem o tym 67 razy. odnosząc się, znów , do faktów. Interpretując FAKTY.

"dlaczego Buffon jest hamulcowym"

Buffon nei jest hamulcowym, bo o ile w przypadku Zlatana mamy do czynienia z sytuacją : Zlatan odchodzi, zespół od razu wygrywa LM, tak w przypadku Buffona takiej sytuacji nie mieliśmy nigdy, Buffon od 2002 roku gra w Juventusie. Jakby odchodził z Juventusu i JUve od razu zawojowało Europę, a potem po roku odszedł z klubu, do którego przyszedł i ten klub od razu takze zawojował Europę, to byśmy teraz gadali o Buffonie. Ty byś twierdził, że to przypadek, a ja bym miał więcej szacunku dla faktów, czyli - nihil novi sub sole.

aha, i Buffon jest mistrzem świata, wicemistrzem Europy, co dowodzi, że "hamulcowym" bynajmniej nie jest. Zlatan ejst jakimś mistrzem świata czy Europy ? Bo może coś mi umknęło.
-
2016/04/11 12:52:27
"hamulcowy"

systemy gry z Ibrahimovicem w roli głównej po prostu są niewygrywalne na poziomie wyższym niż liga krajowa, zazwyczaj daleko mniej konkurencyjna i rozgrywana w innym systemie niż LM albo MŚ czy ME.

"nie mozesz miec zadnej pewnosci ze gdyby"

ja o faktach.
a ty o "gdyby".
tak to się nie dogadamy.

"Suarez mógłby pod Guardiolą"
znów coś przypuszczasz ?
wiesz, ze "gdyby" i "jakby" można uzasadnić dokladnie każdy idiotyzm, zawrócić kijem Wisłę ?
"gdyby" i "jakby" przeciw faktom ?
lol

"Ibrahimovic potrafi grac w zespole"

tyle że te zespoły nie realizują swojego potencjału i nie wygrywają najważniejszych rozgrywek, kiedy on w nich jest. Potem się po pozbywają i od razu wygrywają LM. To nie moje mądrości, to mądrości działania Pepa Guardioli i Jose Mourinha. Chcesz z nimi podyskutowac ? To oni pozbywali się Zlatana, żeby ich zespół miał lepsze warunki do gry o najwyższe trofeum. Uwazasz, ze popełnili błędy, nawet jesli osiagnęli cel ?

"jest to jednak sport zespolowy"

w którym jednostki odgrywają role kluczowe.

"ilu szwedzkich pilkarzy wyroznia sie w tej chwili"

przed chwilą pisałeś, ze to sport zespołowy.
A jesli tak, to musisz wiedzieć, że zgranie, współdziałanie, leadership potrafią z zespołu średniaków zrobić drużynę wysokiego formatu, i odwrotnie : brak zgrania, współdziałania i leadershipu z zespołu wirtuozów mogą uczynić podrzędną chaotyczną grupkę grajków do kopania szmacianki.

"medale" ?
niech z grupy jakiejś Zlatan ich wyprowadzi, tyle dobry lider potarfi chyba zrobić. Jesli zaprzeczasz, że osobowośc lidera i jego wpływ na zespół potrafią z dxrużyny średniej zrobić zespół całkiem dobry, to się mylisz. Żeby cię zaskoczyć, podam przykład Lewandowskiego, który takim właśnie kimś jest dla polskiej reprezentacji i nie ma wątpliwości, że jego osobowośc, profesjonalizm i ambicja w dużym stopniu decydują o tym, że Polska z dna rozpaczy podniosła się dziś do miana zespołu docenianego przez wielu fachowców.

"probujesz udowodnic ze nie sa dobrzy"

posługując się rzeczowymi argumentami, z którymi możesz dyskutowac, zamiast się mazać i narzekać.


-
2016/04/11 12:55:50
"sztuczny podzial na big games i inne"

jasne, bo starcie z Bayernem w finale LM, to to samo, co stracie z Caen w Lique1. Dokładnie ta sama presja, warunki, cięzar gatunkowy :] sztuczne jak cholera :]]

"analizy pod teze"

analizy odnoszące się do faktów.
fakty uprawomocniają moje interpretacje.
czego nie mozna powiedzieć o twoich kontraanalizach, które zupełnie w nosie mają fakty i rzeczywistość.

"PS"

złośliwy jesteś jak baba w ciąży albo jak jakiś zgred ;]
-
2016/04/11 13:10:48
@the yanusz

"stwierdziles ze Ronaldo dobrze strzela tylko karniaki"

a co jesczcze "dobzre strzela' ? wolne ? ile on tam ostatnio nastukał : 2 z 200 ?

pisałem wiele razy, ze jak dostaje dobrą piłkę, najlepiej w polu karnym, to solidnie wykańcza, regularnie wykorzystuje karne, umie dostawić nogę. Na podstawie liczby goli jest oceniany i klasyfikowany, więc warto się przyjrzeć JAK te gole zdobywa. Jakjby był ceniony za walecznośc albo leadership, to bym o golach nie pisał. Ale co on innego wnosi do gry poza golami ? A gole zdobywa głównie w okolicznościach takich jak Raul gonazalez, Rudd Van Nistelrooy i inni egzekutorzy pola karnego. Dla mnie to jest rzemiosło i nic wiećej, bo w big games Ronaldo zazwyczaj ginie w tłumie i niczym się nie wyróznia, a to przekresla go jako "najlepszego", "wybitnego" albo aspirującego do takich ozdobników.

ze 3 lata piszę o tym, najpierw na SG, a teraz powtarzam, a ty nadal nie zrozumiałes i nie zapamiętałeś ani jednego zdania, mimo że cały czas chcesz być przeciw. Niepojęte :]

"d.podajstwo Ramola w big games"

no tak, jak strzelał 2 gole Bayernowi w Monachium w póółfinale Lm, jak ratowa Real w finale LM, to "dawał d...". jemu akurat nikt nie wystawiał piłek na tacy, tylko o te gole sam zawalczył. nie mówiąc o tym, że w tych meczach świetnie grał w obronie.

"Luis Enrque nie przegral"

pytanie jest proste : Sociedad-Barca 1-0, Barca ma tylko 3 pts nad Atletico. Enrique zawalił mentalne przygotowanie do meczu z Sociedad czy nie ? proste pytanie, a ty nie jesteś w stanie wprost odpowiedzieć. co za lipa... :]

"PSG w Londynie"

o szansach PSg w Londynie, to ja mówiłem wtedy, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, że John Terry ponownie nie zagra.

awans PSG potwierdził to co pisałem : bez Terry'ego, jego doświadczenia, p[ostawy w obronie i leadershipu, Chelsea nie wygra tego dwumeczu. Wyszło tak jak zapowiadałem.

"czemu wystawia rezerwy na lige"

dla higieny mentalnej i psychologicznej ?
człowiek, który całe życie sport uprawia z puszką piwa i czipsami na kanapie przed telewizorem, nie ma zielonego pojęcia czym jest przetrenowanie CUN [centralnego układu nerwowego]. wyjałowienie psychiczne z powodu nadmiaru obciążeń umysłu, zbyt długich okresów maksymalnej koncentracji i zbyt wielu wyczerpujących dla psychiki sekwencji pozostawania w stanie podwyższonej presji.

Johan Cryuff powiadał "W piłkę najpierw gra się głową, a potem nogami"
I miał 250 % racji.
Nie dodał tylko, ze stosownie do pkt 1 : najpierw męczy się głowa, a potem dopiero nogi. Zmęczenie nóg profesjonalistom z Realu czy BVB nie grozi, za dobxzre są wytrenowani. Zmęczenia umysłu nie sposób opanowac albo oszukać "lepszym ustawianiem się" lub "mniejszą ilością wybieganych km". Tutaj trzeba regeneracji.

w NBA zawodnikom po sezonie zabrania się wręcz dotykać piłki. Bo co "? Bo nogi mają słabe ? Nie. Zabrania się, bo umysł musi odpocząć od koszykówki.

a ty, a wy, nadal słuchajcie SZpakowskich i innych znawców sportu, futbolu, którzy mają zadyszkę po pokonaniu trzech pięter w swoim bloku.
-
2016/04/11 13:19:06
"zaden trener nie powie ze gra ze slabym"

co nie jest równoznaczne z komplementowaniem słabeuszy.
gdyby Guardiola powiedział, ze Benfica jest "bardzo groźna", a potem wygrał 4-0, to by się ośmieszył tak samo jak mówiąc że jest "słaba" i remisując albo wygrywając z najwyższym trudem.

przed meczem mówi, ze Benfica jest mocna, wynik brzmiał 1-0 a mecz był dla Bayernu trudny, po meczu powtórzył to, co przed meczem powiedział. Fakty się zgadzają. rzeczywistośc potwierdziła jego prognozy i do rzeczywistości się odnióśł po meczu. Jeszcze jakieś uwagi ?

"co z tego ? LOOOL"

powtarzam : co z tego ?
Inter mógłby sprowadzić nawet 66 nowych zawodników, ale nie dałoby to żadnego efektu, gdyby zostawił Zlatana, bo z jego obecnośącią w skłądzie, na boisku, po prostu nic by nie wygrał w LM.

dlatego, tych 6 graczy miało znaczenie, ale nie w kontekście faktu, iż Zlatan był w Interze po prostu zakałą, przez którą klub nie mógł myslec o niczym powaznym w LM.

zastanów się dlaczego Zlatan, zawodnik zaliczany do światowego topu, do tej pory nie wygrał LM, ani nawet nie zagrał w finale tych rozgrywek/. Pokaż mi drugiego tak wysoko ocenianego piłkarza, który grał w tak renomowanych klubach, i nie potrafił z nimi dojść do finału. Śmiało, zaczekam. JEDNEGO mi pokaż. Tylko nie Lewandowskiego :]

"reprezentanci Argentyny to byly ogory na miare Szwecji"

jestem znany z wielkiego serca.
mozesz sobie proporcje ustalić.
Argentyna wygrała MŚ.

"wiec to bramkarz strzelil gola"

"strzelił gola" oznacza premedytację i celowośc.
Zlatan po prostu został nastrzelony przez bramkarza, więc de facto to bramkarz sobie strzelił gola używając do tego Zlatana.
-
2016/04/11 18:17:31
Wedlug januszka Ronaldo nie potrafi strzelac rzutow wolnych majac z pol setki goli z nich i wykonujac je dla najlepszych klubow swiata i w ogole nic nie potrafi poza karniakami.Ronaldo nic nie umie, po prostu. Wedlug januszka gole strzelone zza pola karnego albo po dryblingach jakich ma full Ronaldo to gole strzelone w stylu VanNisterlooya albo Raula :))) Januszek w dupie byl i g,wno widzial.

Pewnie reputacja meskiej dziwki na SG sprawila, ze twoje farmazony nie zostaly wziety na powaznie jak zreszta tutaj gdzie ludzie miedzy bajki twoje posty wkladaja,

Pewnie 2gole z Bayernem maja przykryc cale gafy w obronie popelniane latami, lol.

Wiecej niz 3pkt. ptysiu bo maja lepsze bramki i bilans bezposredni.Jak widac porazka bez konsekwenci poki co.To wedlug januszka w lidze hiszpanskiej sa sami leszcze, ktorych latwo sie obija a regeneracja 72h po meczu to przeciez pikus bo to zawodowcy lol.

To ciekawe bo Terry byl pierwszym ktory zdjal majty i wypial dupsko przed Zlatanem kiedy ich lali 3-1 albo pozniej 2-1.Jego postawa i liderszip w obronie niemal zepchnela Chelsea w otchlan Championship, ciekawe ze zaczeli cos grac jak zlapal kontuzje ;)))

"dla higieny mentalnej i psychologicznej ?" LOL przeciez to sa zawodowcy, ktorzy regeneruja sie try miga.Dortmund wlasnie sobie spartolil mistrzostwo Niemiec dla higieny ? :))))

Aha a przeciwnicy to pewnie glow nie maja, ciekawe co decyduje jak spotykaja sie dwie jednakowe glowy ale roznica jest w nogach :)

"w NBA zawodnikom po sezonie zabrania się wręcz dotykać piłki. " Bzdura znajdz ten przepis, wiekszosc jezdzi sobie po campach i trenuje zeby w sezonie byc w jak najlepszej formie i podpisac nowy wyzszy kontrakt.Inna sprawa, ze niektorym to kompletnie nie pomaga i rzucaja na zenujacej skutecznosci z gry kolo 35%.

Guardiola by sie osmieszyl jakby wygral 4-0 ? LOL nowa forma osmieszenia wedlug januszka.

Przestan maurdzic januszku Zlatan gral w zupelnie innym zespole, znacznie slabszym personalnie i nijak tego nie potrafisz zamaskowac.

LM nalezy do Messiego i Ronaldo nikt nie mowil, ze Zlatan jest na ich poziomie niech januszek sie uspokoi i znajdzie lepszego wygrywacza, ktory zrobil wieksza kariere i zgarnal wiecej tytulow nie grajac cale zycie w jednym klubie jak gracze zBarcelony.

Znaczy Maradona wygral mundial z ogorami a Zlatan nie potrafil, januszek niech sie nie wstydzi swoich bajeczek opowiadac :))

Januszek nie ogladal nawet meczu to pomocnik City popelnil blad a nie bramkarz, znow wyszly cale sucharki z worka :))))

-
2016/04/12 10:42:26
"umieć coś", to znaczy wykonywac to "coś" z odpowiednią skutecznością.
w przeciwnym wypadku : co to za róznica czy Ronaldo będzie miał skutecznośc 2/200 czy będę ją miał ja ? Na jedno wyjdzie.

gros goli Ronaldo, to Van Nistelrooy/Raul case.
zwłaszcza z rywalami silniejszymi od Saragossy czy Levante.

'reputacja meskiej dziwki"

pracujesz na bana na tym forum. zapominasz,ze to nie bezpański SG, gdzie mogłeś popisywać się chamstwem bez konsekwencji. Pracuj dalej, słabeuszu psychiczno-fizyczny.

"gafy w obronie popelniane latami"

zabawne, że taki bogaty i wybitny klub jak Real Madryt nie pozbył się Ramosa, skoro taki z niego słaby obrońca. A nawet nosi on opaskę kapitana, co chyba świadczy o zupełnym szaleństwie klubu, lol.

"porazka bez konsekwenci"

porażka bez konsekwencji oznacza automatycznie dobre przygotowanie mentalne do meczu ? zabawne :]

nie obchodzi mnie to.
powiedziałem : Terry gra - Chelsea wygra, Terry nie zagra - Chelsea nie wygra.
i koniec tematu.

zawodowcy mogą wytrenować ciało, ale umysł zawsze będzie miał obszary,których wytrenowac się nie da, a przynajmniej nie da się tego zrobić tak dobrze jak z ciałem. Dlatego końcówka sezonu, po wielu miesiąciach wytęzonego wysiłku mentalnego, to zawsze rozgrywka na poziomie głowy. Barca nie przegrywa z Sociedad, bo nagle siadły jej nogi, Real nie dostaje 2-0 od VFL w 1/4 LM, bo tak się strasznie nabiegał 3 dni wcześniej, a Lewandowski nie ma serii słabych jak noc meczów, bo nagle tchu mu brakuje. W końcówce sezonu wszyscy płacą cenę za kilka m-cy nieustannej pracy umysłowej, "czytania gry", ciągłego pozostawania w stanie max koncentracji podczas meczów. dzisiaj higiena umysłu i zdolnośc do odpowiedniego rozkładania sił mentalnych na cały sezon jest kluczem do sukcesów w klubowej piłce.

"przeciwnicy glow nie maja"

może i mają, ale co z tego ?
to w rękach silniejszego są losy [dwu]meczu.
jak się nie stawi w odpowiedniej kondycji mentalnej, to słabszy zyskuje, a przy max motywacji [nie trzeba mówić, ze dla VFL 1/4 LM, przy słabiznie w Bundeslidze, i rywalizacja z wielkim Realem, to max kop motywacyjny] może nawet zrobić niespodziankę.

-
2016/04/12 10:48:47
"znajdz ten przepis"

przeczytaj lead.
tu nie chodzi o "przepis", a o wewnętrzne uregulowania w klubach.
www.polskieradio.pl/43/1598/Artykul/1582930,Nietypowe-kontrakty-sportowcow

"wiekszosc jezdzi sobie po campach"

częśc ma zobowiązania reklamowe, to wszystko.
ewentualnie z powodu gry w reprezentacji kraju podczas IO czy MS.
to są wyjątkowe sytuacje.

"trenuje"

ale kiedy ? po długim okresie wypoczynku, z odświeżoną psychiką.

"Guardiola by sie osmieszyl"

owszem. wyszłoby na to, że przeceniał rywala, źle analizował, zawyżył jego możliwości. Nie zna się. Tymczasem ostrzegał przed Benficą i miał rację.

-
2016/04/12 10:57:14
ani w zespole gwiazd ani w zespole wyrobników Zlatan nie daje żadnych profitów. słabych nie podciąga, silnym zawadza [Barca, teraz PSG w big games]. mistrzem świata albo zwycięzcą LM mógłby być najwyżej w grze jeden na jednego. bez partnerów z zespołu, bez systemu gry, bez potrzeby efektywnej współpracy.
I to nie jest z mojej strony krytyka, ale interpretacja faktów.

"LM nalezy do Messiego i Ronaldo"

w jakim niby sensie ?
znów chodzi o liczbę goli, czyli w większości strzałów z łatwych pozycji po podaniach od znakomitych partnerów ?

"Maradona wygral mundial z ogorami a Zlatan nie potrafil"

MS 86, to przykład na to, jak wybitna jednostka potrafi wpłynąc na kolektyw. Zlatan to przykład na to, ze nie zawsze tak jest. podobnie Ronaldo w rep kraju, w której nie brakuje niezwykle utalentowanych graczy, a wyniki są słabe od lat. Messi podobnie. Poza Barceloną wygląda to dośc bezbarwnie. na ostatnich MS nieskończenie większy wpływ na rep Argentyny wywierał MAscherano.

dobrze, ze w ogóle przestałeś nawijać makaron na uszy,że Zlatan 'gola strzelił".to już postep. keep it real.
-
2016/04/12 15:16:50
Januszek mialby moze 2/200 ale bez muru, jakos i moc strzalow Ronaldo jest tak dobra ze nawet jak bramkarz obroni to czesto mozna go dobic.

A ile to jest gros goli w przypadku goscia co ladowal ponad 50na sezon. 35-40 z czego zostaje 15zajebistych bramek po solo akcjach i strzalach zza pola karnego.Wiecej niz taki Zidane czy Maradona strzelali overall lol. Reasumujac nikt nie strzela tylu trudnych goli co Ronaldo, wiec mozesz najwyzej poklonic sie przed mistrzem.

A co ma reputacja meskiej dziwki jaka zyskales na SG co mozna w banalny sposob sprawdzic z banem tutaj ? lol

Zabawne, ze w klubie tak bogatym i wybitnym jak Real to Ronaldo jest liderem od lat a wedlug januszka wciaz uchodzi za goscia co umie strzelac tylko karniaki :)))

Barcelona przegrala kilka meczow z rzedu, nie ma nic wspolnego z mentalnym przygotowaniem do meczu.

Tak samo jak z Terrym wygrywali ze Zlatanem i PSG wczesniej:))))

To, ze ktos gra w pilke i trenuje nie znaczy jest maszyna ktora moze grac caly sezon co 3dni.Trenerzy tylko to potwierdzaja rotujac jak sie da przed waznymi meczami.
Praca umyslowa na boisku :))) Sure niedlugo zastepi okularnikow z Oxfordu z IQ 180 zdominuja tepych kopaczy z Brazylii i reszty swiata bez edukacji :)))

Taki zakaz, ze sobie James z Durantem razem trenuja i robia jakies campy cos nie do pomyslenia wsrod pilkarzy, albo Gortat sobie robie jakies szopki i jezdzi po Polsce.

Wychodzi na to, ze sie osmieszyl przed meczem z Porto kiedy im wbili 7goli w rewanzu, kiedy Lewy uratowal jego zadek a 0goli przez ostatni 88minut na wlasnym boisku z Benfica to nowy powod do dumy dla Bayernu i jego kolcza :)))

Nie daje profitow i dlatego wygrywa ligi i trofea od chyba dekady w klubach ktore mialy zawsze dluga przerwe w wygrywaniu, pocieszne :))) LM nie wygrywali tez Ronaldo,Totti,Batistuta,R.Baggio, Cantona etc.Zlatan tak potrzebuje wygranej w LM zeby byc leganda jak papiez prezerwatyw.

Z malymi wyjatkami to wlasnie zespoly oparte na Ronaldo i Messim wygrywaja korzystajac z ich genialnych mozliwosci do kreacji innym open lookow i strzelania trudnych goli pod wielka presja.

Ciekawe, ze reprezentacja Ronaldo w ktorej" nie brakuje niezwykle utalentowanych graczy" przez jakies 20lat nie mogla sie nawet dostac na WC w erze przed CR7 a teraz jezdzi non-stop i od dawna nie moze sie doczekac srodkowego napastnika swiatowej klasy. Argentynski kolektyw to za pewne polka szwedzkich ogorkow i talanciakow z Portugalii :)))
Szkoda, ze Mascherano nie przypilnowal dobrze Robbena ktory mogl poslac Argentyne do domu ani szwabow w dogrywce na pare minut przed koncem, nie mial 4goli,dwoch rozstrzygajacych akcji w ostatnich 5minutach meczu ani najwiecej wykreowanych sytuacji i wygranych pojedynkow na WC :)))

Nie nie strzelil, bramkarz strzelil gola lol.




-
2016/04/13 13:03:30
"często"

?

"ile to jest gros goli"

tyle co "często"

"wiecej niz Zidane i Maradona"

tyle że Zidane i Maradona, jak już strzelali, to tak że te gole przechodziły do historii i rozstrzygały o tytułach mistrza świata albo zwycięzcy Ligi Mistrzów. ot, taka "drobna" róznica.

"po solo akcjach"

kiedy ? :] podaj z 10 przykładów z tego sezonu. chętnie się dowiem czegoś, o czym się fizjologom nie śniło.

"nikt nie strzela tylu trudnych goli co Ronaldo"

spróbuj mnie o tym przekonać faktami, a nie swoimi solennymi zapewnianiami, bo twoja wiarygodność jest zerowa.

"reputacja meskiej dziwki"

pracuj na bana, pracuj :] płakać nikt po tobie nie będzie.

"Ronaldo jest liderem"

tak jak Miro Klose w tabeli strzelców MŚ :]

lol
porazki Barcy "nie maja nic wspolnego z przygotowaniem mentalnym do meczu"., a porażka Realu, to "straszny błąd trenera"

wczoraj było widać róznicę.
dokładnie tak jak zapowiadałem.
w Madrycie Real zagrał z ogromną intensywnością i determinacją i odrobi straty.Tak też się stało. cały zespół na to zapracował, tak jak ty na swojego wkrótce bana.

możesz sobie już odpuścić.
PSg przegrało, zagrało słabo i odpadło z zespołem tak bezbarwnym jak Man City. KLAPA. niestety, Zlatan Curse działa nadal :] trzecia topowa drużyna, która nie wykorzystuje swojego potencjału, z powodu 'zlatanocentryzmu".

-
2016/04/13 13:13:22
PSg moze podziękować swojemu trenerowi, który nie mia odwagi zmienić schematu, w którym grzązł ich atak.

"z Terrym wczesniej"

a co ma "wczesniej" wspólnego z tym, że o Terry case mówiłem w kontekście tegorocznego dwumeczu ? myślisz czasaami, czy głowę masz po to, żeby ci deszcz nie padał do środka ?

"praca umysłowa na boisku"

cóż, ktoś kto nie grał nigdy, albo grał na poziomie kopania na poprawinach u szwagra, ten nie zrozumie, że w piłce nożnej mózg bierze udział w grze.
ktoś kto 'czyta" grę, podejmuje decyzje, analizuje na bieżaco sytuacje w jakich się znajduje na boisku, obserwuje wydarzenia obok siebie i musi szybko dokonywać wyborów z piłką i bez piłki, kto gra z maks koncentracją - ten cały czas używa mózgu. tzw szare komórki, centralny układ nerwowy, znajduje się w mózgu, co możźe być dla ciebie szokiem poznawczym.

widac,.ze dla ciebie "używanie mózgu" to od razu "Oksford". to wiele tłumaczy, jak chodzi o to, co wypisujesz i w jaki sposób to czynisz. Lol.

"taki zakaz ze..."

że mogą sobie trenować, ale po odpowiednim okresie przerwy.
najpierw się dowiedz, kiedy Durant z Jamesem "sobie trenowali", a potem dopiero powołuj się na ten przykład.

"Gortat jezdzi po Polsce"

ja mówię o "GRANIU, a nie o huśtaniu dzieci na kolanie podczas campu i jakichś przebieżkach, udawanych "meczach" plus paru wsadach dla gawiedzi.

a co Pep mówił o Porto przed rewanżem ? że są "jednym z najlepszych zespołów w Europie", jak o Benfice ? cytat daj, to może ocalisz chociaż resztki godności.

"wygrywa ligi i trofea'

kogo obchodzi, kto i ile razy wygrał Lique1.
Barca chciała wygrać LM, tak jak Inter, tak jak teraz chce PSG. to są globalne marki, a nie jakieś lokalne zespoły, dla których tytuł na krajowym podwórku, to szczyt marzeń i cel maksimum.

"Batistuta'

o, i to jest półka Zlatana.



-
2016/04/13 13:23:07
reszta to marketing.

"zespoly oparte na Ronaldo i Messim wygrywaja"

na "ronaldo i Messim" "oparte" są Portugalia i Argentyna, aczkolwiek ta ostatnia na MŚ opierała się na Mascherano bardziej niż na Leo.

Barca i real to po prostu konglomeraty gwiazd, Dream teamy, zestawione z najlepszych graczy na świecie. Ronaldo może, jak wczoraj dopchnąc 1 gola i liczyć na kuriozum przyz 3 golu [strzał w mur, który się "rozpruł", Ronaldo nawet nie patrzył gdzie kopie, co widać w powtórce], ale nic się na nim nie 'opiera'. tak jak w Barcy, która bez Messiego również wygrywała, jako że Neymar, Suarez, a przede wszystkim Iniesta, to czołówka światowa i z Leo czy bez niego - Barca jest świetna, kiedy oni są na boisku.

prawdziwie "oparte na..." kluby, to był Juventus na Platinim, AJax na Cryuffie, Milan na Van Bastenie i Gullicie, albo Napoli na Maradonie. wtedy można było mieć 2-3 "stranieri" i wtedy dopiero dobór tych gwiaazd był kluczowy, bo one musiały podnosić wartośc swoich kolegów. Nie było możliwości tworzenia składów jak z bajki. Pieniądze nie miały takiego wpływu na budowanie składów. a dzisiaj... Ronaldo czy Messi są otoczeni takimi zawodnikami, że mogą strzelać zajadając burgera na siedzeniu samochodu przed stadionem.

co ma wspólnego rep Portugalii w czasach Ronaldo z rep Porrugalii sprzed Ronaldo ? jakich "niezwykle utalentowanych graczy' Portugalia miała przed tym pokoleniem z ostatnich 10 lat ?

"nie moga sie doczekac srodkowego napastnika swiatowej klasy"

jakby nawet mieli sprzątaczkę światowej klasy, to byś usprawiedliwiał porażki Portugalii pod wodzą Ronaldo brakiem światowej klasy czyściciela basenów.

dzięki Mascherano Argentyna nie straciła gola przez 443 minuty fazy puachrowej. w tym czasie Messi zaliczył 1 asystę i nic poza tym. tyle o tym, kto tam był ważniejszy.

"bramkarz strzelil gola"

a kto strzelił ?
Zlatan za pomocą bycia nastrzelonym piłką ?
lol
-
2016/04/13 15:23:51
@Milan na Van Bastenie i Gullicie

To chyba nie jest aż taki najlepszy przykład. Ja pamiętam, że częściej się mówiło o trio holenderskim niż duecie pod koniec lat 80., a był to zespół naszpikowany włoskimi znakomitymi zawodnikami - nie tylko w obronie (taki Donadoni prawie całą karierę tam spędził). Nawet stwierdzenie, że ofensywa była oparta na dwóch Holendrach to przecież przesada. Rozumiem, że masz na myśli głównie końcówkę lat 80 (który sezon konkretnie?). Potem to przecież tym bardziej nie. A w 1994 roku rozgromili Barcelonę, gdy Ruud siedział w Sampdorii.
-
2016/04/13 18:22:12
Ronaldo kolejna bramka z wolnego do kolekcji, in your face januszek hehehhe.

Ronaldo ma kilka bramek zdobytych w samych finalach LM i to zdobyty prawidlowo a nie reka jak Maradona.

Kiedy pisalem o golu z Roma januszek nawet nie wiedzial o co chodzilo, z Wolfsburgiem znowu zza pola karnego.Potwierdza sie ze nikt nie strzela wiecej trudniejszych goli od CR7, no chyba ze januszek znajdzie jakas godna persone, poza Messim ofc, bo on tez ponoc slaby :)))

Jesli bana daja za pisanie faktow to moze sam sie zglosze.

Liderszip czlowieka ktory ciagnie za uszy w spektakularny sposob Real w fazie pucharowej LM to lider jak Klose ? LOOL.Nawet szmatlawce barcelonskie by czegos takiego nie splodziliy.

Barcelona jest w jakims kryzysie fizycznym nic dziwnego skoro rozegrala juz bodaj 12meczow wiecej od Realu, po oklepaniu 39przeciwnikow z rzedu maja prawo sie nieco zmeczyc.

Janusz zapowiada, ze Ronaldo nie radzi sobie z presja big games a kiedy ten laduje 3gole jak zapowiadalem hehe o czym caly pilkarski swiat mowi, januszek twierdzi ze to przewidzial i go to nie dziwi brawo piekne rozdwojenie jazni.W domu pewnie plakat Ronaldo nad lozkiem wisi jak nic :)))

Przegralo bo Blanc popelnial sztubackie bledy w dwumeczu, zwlaszcza w drugim wstawiajac obronce do pomocy i zabijajac rytm PSG, jeden z graczy PSG juz to zreszta wytknal kolczowi. A wypociny januszka mozna sobie wrzucic miedzy bajeczki.

Co ma wspolnego to, ze z Terrym za kazdym razem dostawali wpierdol vs Zlatan PSG, max remisowali ? LOL, tak samo jak masz porzednego boksera z marnym rekordem startujacego do mistza swiata to raczej pewniakiem nie bedzie :))

Dla janusza ktory nigdy nie gral to rzeczywiscie umyslowa gra, ale nie dla zawodowcow ktorzy maja wypracowane wiele schematow klepia godziny na treningu w rondo na malej powierzchni i maja wypracowane schematy.

To juz nie byl trening tylko normalna gierka, pewnie bardziej wymagajaca niz spotkania chocby z Lakers.W NBA maja najdlusza przerwe chyba w calym zawodowym sporcie, wiec praktycznie nikt nie bedzie bez pilki przez pare miesiecy bo by zapomnial jak sie gra.

Gra w swoje gierki, w ktorych rownie dobrze moze sie kontuzjowac.W dodatku na innym kontynencie nikt mu w tym nie przeszkadza, NBA ma w sumie w dupie czy cos mu sie stanie czy nie byle tylko promowal NBA.

A co mowil przed meczem z Porto, ze sa slabi i ich rozjada ?

12tytulow krajowych w 6krajach.

Fakt dwaj legendarni napastnicy godni siebie.

No i gdzie te konglomeraty gwiazd byly gdy dostawaly w dupe cyklicznie w 1rundzie PO LM, albo od Wisly Krakow ? Skoro w Barcelonie mieli takie dream-teamy to czemu Messi ma 4LM a Barcelona w calej jhistorii 5, brakowalo im Mascherano ? :)))

Najlepsi nie musza patrzec gdzie kopia, Ronaldo po mistrzowsku wykorzystal blad muru, kolejny klasowy gol do kolekcji.Januszka az zazdrosc zzera :)))

Ta bo januszek ogladal Juventus i Ajax pol wieku temu, sure :))) Pewnie Platini robil cala gre a Boniek dlubal w nosie:)) W Milanie to nie bylo wloskich gigantow Maldiniego, Baresiego i reszty reprezentatnow kraju, cala gra oparata na VanBastenie i Gullicie, chociaz tej gry januszek w sumie nigdy nie widzial :)) Wiec Van Basten to jest genialny tworca systemu a Ronaldo to jest dopychacz :)))






-
2016/04/13 18:24:50
A co ma wspolnego repra Szwecji przed i ze Zlatanem ? LOL januszek grzebie w historii tylko kiedy probuje cos splodzic bez sensu.2 udzialy Portugalii na MS tych talenciakow przed Ronaldo i 4/4 z nim w skladzie, ale januszek wciaz narzeka ze to slabo bo nie wygrali MS :))))

"jakby nawet mieli " Jakby januszek mial talent to by sam dopychal gole a nie bezsensowne posty.

Tak 1zawodnik pokryl cala dlugosc i szerokosc boiska, lol.Argentyna grala defensywnie jako caly zespol, zwlaszcza po strzelonym golu Mascherano byl jednym z wielu pracujacych w obronie, to Messi przepchnal ich przez najtrudniejsze mecze.

Januszek niech sie zaopatrzy w jakis livescore i przepisy gry w pilke bo zwyczajnie nie rozumie komu naleza sie zaslugi za strzelanie goli.To jak rozmowa z analfabeta o znajomosci prawa rzymskiego.
-
2016/04/14 12:24:35
@martin.slenderlink

mozliwe, że masz rację.

ale chyba nie będzie między nami sporu, że budowanie zespołów wtedy, a budowanie ich dziś, to dwie rózne bajki i co innego "opieranie się na..." dziś, a co innego wtedy ?
-
2016/04/14 12:31:01
@the yanusz

"kolejna bramka z wolnego"

pięknie się mur rozstąpił :] coś pięknego :]

"Ronaldo ma kilka bramek w finalach LM"

z karnego na 4-1 w ostatniej minucie dogrywki z Atletico :] wyczyn. po 120 minutach kompletnej niewidoczności. Znikł jak słoń na pokazie Davida Copperfielda.
Może David wie, gdzie zazwyczaj podczas big games podziewa się Cristiano ? lol

"nikt nie strzela wiecej trudniejszych goli od CR7"

no tak, raz się mur rozstąpił z Wolfsburgiem, a raz mu zeszło i weszło w Romą. mocarne defensywy, wybitni rywale, dwa przykłady wyjątków potwierdzających regułe. keep going, my man.

"pisanie faktow"

twoje obelgi nie są "faktami", są tylko stereotypowym chamstwem.

"ciagnie za uszy Real"

CAŁY REal zagrał świetny mecz, a nie jeden Ronaldo. on po prostu zwykle jest najbliżej bramki, więc te gole zdobył. A ten trzeci... cóz, kuriozum z punktu widzenia techniki piłkarskiej. Żeby mur rozchodził się przed lecacą piłką... niepojęte. Dante przy 1 golu i Naldo przy 3 załatwili Wolfsburgowi wypadunek z LM.

"Ronaldo nie radzi sobie z presja big game"

od lat.

"laduje 3 gole"

Xs & Os na ten temat już były.

-
2016/04/14 12:34:26
zapowiedziałem, że Zlatan Curse znów wykończy jego zespół - wyszło na moje. I to idealnie, bo gdyby przegrali z Realem albo Barcą, to by były gadki, ze przegrali z zespołami obiektywnie lepszymi. Porażka z City, zespołem który jest bezbarwny, bezpłciowy i pozbawiony osobowośąci - idealnie pasuje :]

zapowiedziałem, ze Real pokaże niesamowitą intensywnośc, poświecenie i koncentrację, co pozwoli mu pobić Wolsfsburg i awansować do 1/2. Napisałem to od razu po 1 meczu. Sprawdziło się.

napisałem, ze Barca to dla Atletico łatwiejszy matchup niż PSV i dlatefgo Atletico ma wielkie szanse pokonac Barcę i może nawet jako jedyne w stawce ma realne szanse by to zrobic. Cóz, z PSV 0-0 i karne, z barcą 3-2 w dwumeczu. Trafione zatopione.

i jeszcze chccesz coś dodać a'propos trafności moich prognoz ?
-
2016/04/14 12:44:37
pisałem : albo zagra Terry albo Chelsea odpadnie. trafiłem ? widać to dobitnie :]
jak się pogodzisz z faktem, że znam się lepiej od ciebie na rzeczy, to unikniesz moich wielokrotnych powtórzeń dotyczących celności moich prognoz. A im częsciej będę powtarzał tym bardziej także tobie będą się one wżerać w pamięć i mentalność, pogrązając ciebie w odmętach rosnących kompleksów w stosunku do mnie :]

aha, wg ciebie "zawodowcy na boisku nie używają mózgu" ? :]
coś pięknego. To może lepiej wstawić do gry goryle, co ? są szybsze, zwinniejsze, silniejsze, a skoro "bezmózgowcy" nauczyli się techniki, to i one ją opanują. Co za oszczędności. "Bezmózgim" zawodowcom ludzkim trzeba płacić po 10 mln euro, a szympansy zagrają za skrzynkę bananów. Jedyny problem, to fakt, że jednak Cristiano jest przystoniejszy od przeciętnego szympansa. I tutaj chyba, idąc tropem twoich wynurzen, jest jedyna róznica na korzyśc "bezmózga"Ronaldo w konfrontacji z szympansem dowolnym.

człowieku, zajmij się czymś pożytecznym w swoim małym żyćku i po prostu przestań komentować sport zawodowy.

mówiłem ci o tym, masz to zapisane na papierze, powtarzali to komentatorzy podczas meczów NBA - w offseason zawodnicy mają zakaz gry w koszykówkę. Ofk, zobowiążania sponsorskie, jakieś pokazowe spotkania na campach itd - muszą być realizowane. Treningi owszem, ale najpierw ejst długa przerwa posezonowa. Poza tym, co innego rzucanie osobistych w przydomowej hali, a co innego rozgrywanie 5 on 5 na pełne tempo. o tym jest mowa.

"Nba ma w d,pie czy cos mu sie stanie"

Gortat nie gra dla "NBA", tylko dla washington Wixzards, którzy są członkami NBA.
i im zdecydowanie zależy na tym, by Gortat nie złapał żadnej kontuzji, a także by w offseason odpoczał i zresetował głowę, bo 6 m-cy regular season i 82 mecze na serio, to dystans jakiego bez zapasu energii mentalnej, głodu gry i odporności psychicznej nie da się łatwo pokonać, o ile w ogóle.

-
2016/04/14 12:57:55
"a co mówił przed meczem z Porto ?"

no - co mówił ?

"12 tytulow krajowych"

Giggs ma 11 w samym MU.
poza tym, co to za sukcese wygrać LIque1 z PSG, które bije innych z przewagą 30 pts i zapewnia sobie tytuł w połowie sezonu ? pobij babcię, zabierz jej rentę i nazywaj siebie "mistrzem MMA", lol. z twoim pojmowaniem tematu, tak właśnie powinieneś się zachowywać.

"w Barcelonie mieli dreamteamy"

nie mieli, ale mają dziś.
za Guardioli to jeszcze był zespół stworzony za pomocą doskonałego systemu i wizji coacha. Dzisiaj to jest po prostu zwrot zainwestowanych setek milionów papierów.

"najlepsi nie musza patrzec gdzie kopią"

i pewnie od tego "niemuszeniapatrzenia" mury się rozstępują kuriozalnie.

po zakończeniu gry w piłkę Ronaldo ma gotową fuchę : będzie wyburzał wieżowce niemuszeniempatrzenia. lol, człowieku, lol po prostu.

"wykorzystał błąd muru"

ciekawe jak, skoro kiedy podbiegał do piłki i zamierzał ją kopnąć NIE patrzył w stronę muru, a mur jeszcze nie zdązył wyskoczyhć i w wyskoku popełnić błędu ? lol po stokroć. obejrzyj powtórkę tego gola. Podcvzas meczu pokazywali ją kilka razy, nawet pijanica by zauwazył jak się rzeczy miały. Nie oglądałeś - weź sobie wklep do jutuba i obejrzyj chociaż powtórkę, nie bądź takim beznadziejnym leniem i ofermą.

Platini nie miał obok siebie zawodników za 50-10 mln euro, jacy dzisiaj szczelnie otaczają Messiego i Ronaldo. Platini nie miał w swoim otoczeniu 8 z 10 "najlepszych w wyborach do Złotej Piłki".

"włoskich gigantów"

porównaj to z dzisiejszą Barceloną albo Realem, gdzie nie ma "gigantów włoskich", a za to na każdej pozycji jest ścisła czołówka światowa.

w Milanie było 6 czołowych piłkarzy na swoich pozycjach, Real i barca mają 10-11, a jak wziąc rezerwowych, to pewnie z 15. taka róznica 'drobna".
-
2016/04/14 13:07:43
po co ciągniesz ten watek ?
gdyby Zlatan z klubami szalał po LM, a w rep Szwecji nie mógł nic zrobić, to można by to podciągnąć pod rózne okoliczności, ale wobec faktów dot. jego problemów w klubach - rep Szwecji jest tylko kolejnym dowodem na to, ze wokół niego nie da się budować kolektywów grających lepiej niż gorzej.

"1 zawodnik pokryl całe boisko"

jak zwykle twoja... inteligencja ;] każe ci absurdalną miarą dosłowności mierzyć każde zdanie i termin piłkarski.

Mascherano był liderem Argentyny, odegrał największą rolę, to on wszystkim dyrygował w obronie i to on wykonał największą pracę w zespole. to oczywoste, że jeden gracz nie robi wszystkeigo za 11, ale oczywiste jest te.ż to, że jeden gracz może być liderem, spoiwem i centralną postacią wywierającą kluczowy wpływ na zespół.

ofk, o ile nie nazywa się Ronaldo, bo jak wiemy na boisku wcale nie ma 11 graczy Realu. jest to złudzenie optyczne, po prostu Ronaldo porusza się tak szybko, że jest w 11miejscach jednocześnie.

"Messi ich przepchnal"

czym ?

Argentyna dostała się do finału, bo nie traciła goli.
atak był w zaniku i tylko świetna defensywa ratowała ich przed odpadunkiem.
443 min bez straty gola w fazie pucharowej - FAKty są bezlitosne.
w ataku Messi miał jedną asystę i nic poza tym.

-
2016/04/14 16:18:37
www.youtube.com/watch?v=UFcqRJexFXM
Patrz i placz wielmozny januszek i szukaj czy sie mury nie rozstepowaly :)))

A tu masz bramke, ktora" bramkarz City" strzelil lol
www.youtube.com/watch?v=QR6XUkSdM-M

Najpierw powinienes odszczekac pod stolem farmazony, ktore splodziles na ten temat a pozniej dobiero przepraszac za inne farmazony.