Blog > Komentarze do wpisu

Barcelona: Strzeliłem gola, przykro mi

Wszyscy widzimy, że w futbolu trwa Epoka Narcyzmu, a w najlepszej drużynie świata napastnicy grają, jakby wstydzili się dokonać na boisku zbyt wiele. Mój felieton do poniedziałkowej „Gazety Sport.pl Ekstra” przeczytacie tutaj.

niedziela, 06 grudnia 2015, rafal.stec
Komentarze
2015/12/07 00:57:27
Szczerosci jest w tej relacji 100% wystarczy spojrzec tutaj

www.youtube.com/watch?v=GhvMKSXvsro

Nikt nie dzieli sie hamburgerami z kims kogo nie lubi! :)
-
2015/12/07 03:49:24
Myślę, że to po prostu egoizm na wyższym poziomie. Oni po prostu starają się podać drugiemu jak najlepiej, by ten nie trafił w 1000% sytuacji. ;)
-
2015/12/07 16:30:12
"To on miał wysłać SMS-a do Pepa Guardioli ("Widzę, że już nie jestem najważniejszy")"

Jest jakieś wiarygodne źródło, które to potwierdza?

"(...)to on nie zrzeka się strzelania rzutów karnych w ważnych momentach - pomimo skuteczności nie tyle przeciętnej, ile stale spadającej. Tak, to mógłby być efektowny dowód barcelońskiej przyjaźni i szalejącego tam ducha zespołu. Oto najlepszy gracz na ziemi odkrywa, że tę prostą futbolową robótkę inni opanowali lepiej"

A kto w Barcelonie lepiej opanował strzelanie karnych? Przypominam, że Neymar już dwukrotnie przestrzelił karne, które oddał mu Messi.

Jedenastki to rzecz nie do wyćwiczenia. To nie kwestia techniki, lecz psychiki. Należałoby trenować je w warunkach stresu, pod presją - tylko w jaki sposób? Prawdopodobnie taki Leo strzelając karne na treningu 10 razy na 10 prób zdejmuje pajęczynę z okienka bramki. Ale mecz to inna bajka, zwłaszcza kiedy stawka jest wysoka.

W Barcelonie to Argentyńczyk ma największe doświadczenie podchodzeniu do jedenastek w meczach o wysoką stawkę. Nie najlepsze statystyki wynikają z faktu, że miał on najwięcej okazji do pomyłki. A myliły się też takie tuzy jak wspomniany Neymar, czy Villa, który w Valencii uchodził za nieomylnego w tej kwestii.

Taki Ronaldo ma łatkę świetnego wykonawcy rzutów karnych, tymczasem pod presją i jemu lubi zadrżeć noga. Na szybko z pamięci - nie wykorzystał karnego w półfinale LM przeciwko Barcelonie (jeszcze w barwach MU) bodajże przy stanie 0:0 i w finale przeciwko Chelsea. Ma świetny procent wykorzystanych karnych w meczach przeciwko ogórkom w La Liga, gol strzelony na 4:1 w finale LM niczego tu nie zmienia.
-
2015/12/07 16:46:19
Prawdopodobnie wszystko o czym piszesz ma wpływ na grę trójzęba. Ale porównując grę Barcelony do gry innych drużyn wyróżniających się grą zespołową np. Bayernu, odnoszę czasami wrażenie, że to jest całkowicie różne podejście do rozgrywania schematu. O ile w przypadku innych drużyn rzadko mam wątpliwości, czy zawodnik kończący akcję strzałem był do niej wyznaczony i kończy ją bez względu na to jak jest ustawiony i ile mam miejsca na oddanie strzału. W przypadku Barcelony odnoszę wrażenie, ze schemat jest tylko kanwą na której trzech artystów tka obrazek. Wspaniała kontrola nad piłką w polu karnym pozwala im dłubać tak długo aż uznają, że tworzą arcydzieło.
I najważniejsze... - to im wychodzi!
-
2015/12/07 18:17:15
Najwyraźniej chłopcy znaleźli tzw. złoty środek.

Dobry ten fragment o rzutach wolnych Cristiano. Ja już od paru lat zastanawiam się, który trener wreszcie odważy się mu je odebrać. Bo na ich miejscu dawno straciłbym do tych pokracznych popisów cierpliwość.
-
2015/12/08 00:54:07
@atraxrobustus

"Prawdopodobnie taki Leo strzelając karne na treningu 10 razy na 10 prób zdejmuje pajęczynę z okienka bramki."
"Jest jakieś wiarygodne źródło, które to potwierdza?"

Ot, tak samo się złożyło, jakoś bez związku zupełnie...

"A kto w Barcelonie lepiej opanował strzelanie karnych?"

Mamy wybór z całych dwóch piłkarzy którzy robili to publicznie. Nie ma co, świetnie postawione pytanie.

"Nie najlepsze statystyki wynikają z faktu, że miał on najwięcej okazji do pomyłki."
"Ale mecz to inna bajka, zwłaszcza kiedy stawka jest wysoka."
"Taki Ronaldo ma łatkę świetnego wykonawcy rzutów karnych(...)Ma świetny procent wykorzystanych karnych w meczach przeciwko ogórkom w La Liga, gol strzelony na 4:1 w finale LM niczego tu nie zmienia."

Ja po prostu muszę stawiać te zdania obok siebie, by uwypuklić ich wspaniałość, przyprawioną nutą oksymoronu.

Otóż Messi uderzając każdy karny, poddany jest niewyobrażalnej presji, zatem się myli - bo może. Inni nie mogą, bo nie mają okazji, zatem robią to źle. Nie wspominając o tym, że ci inni, jak już te karne strzelają, jak Ronaldo, presji nie czują, bo ogórkom strzelają, nie to co Argentyńczyk, który strzela karne tylko w ważnych momentach - widać tylko w takich otrzymuje je FCB. Inni dostają je wyłącznie w sytuacjach nieistotnych, no chyba że nie strzelą, wtedy akcja nabiera charakteru przełomowego dla nowoczesnego futbolu. Nie wspominając, iż nie mają tylu okazji do pomyłki, nawet jeśli karnych strzelają tyle by zapracować na ironiczny przydomek.

I nic, choćby 4 karne wbite na GD, najwidoczniej nieważnych i nieistotnych, nie są w stanie tego zmienić.
-
2015/12/08 08:22:28
0twojastara, widzę, że nic nie zrozumiałeś, więc spróbuję prościej.

Z karnych mylą się wszyscy, zwłaszcza postawieni pod presją. Messi, Ronaldo, kiedyś Zico, Platini, Maradona, Baggio i dziesiątki innych gwiazd. To logiczne, że jak ktoś wykonuje kilkanaście karnych w sezonie, to po trzech latach może mieć procentowo gorsze statystyki od gościa, który strzelił w tym czasie trzy razy.

Fakt, że Messi strzelał w GD, potwierdza moją tezę - nie jest gorszym wykonawcą jedenastek niż inni. Ani lepszym. W trudnych momentach bierze odpowiedzialność na siebie (tak, Twój ukochany Ronaldo też, piszę to od razu, żebyś się nie przyczepił) i prawdopodobnie jest to dla drużyny optymalny wybór. Nikt nie daje lepszej gwarancji, że jedenastkę zamieni na gola. Bo nie da się wytrenować strzelania jedenastek w warunkach meczowego stresu.

"Prawdopodobnie taki Leo strzelając karne na treningu 10 razy na 10 prób zdejmuje pajęczynę z okienka bramki."[/]

Za Leo można podstawić dowolnego piłkarza z ponadprzeciętną techniką. Skoro potrafią rzucać czterdziestometrowe podania na nos, to tym bardziej są w stanie trafić w punkt o średnicy kilkudziesięciu centymetrów z jedenastu metrów. Zwłaszcza, jeśli ewentualna pomyłka jest bez znaczenia.

Zresztą obejrzyj sobie parę filmików z treningów Barcelony. Messi robi z piłką rzeczy, przy których trafienie z jedenastu metrów w okienko bramki to jak splunąć.
-
2015/12/08 18:31:56
@atraxrobustus

Tyle widzisz, a choćby różnicy w sile uderzenia między Messim a Ronaldo czy Forlanem to już nie koniecznie? Zawodnik który uderza technicznie, jeśli nie nada 100% precyzji, nie zmyli bramkarza, musi liczyć się z błędem. Taki Pirlo niejedną "Panenkę" posłał wprost w ręce bramkarza.

Wszystko jest do wyćwiczenia, a pewność zdobyta na treningu, przekłada się na pewność na boisku. Wiadomo im większa presja, tym większe ryzyko błędu, ale porównanie dwóch piłkarzy z których jeden myli się niezależnie od presji, a drugi od wielkiego święta i praktycznie zawsze pod wysoką presją, po czym postawienie ich na równi jest absurdem i drwiną z obiektywizmu.

Messi ma tyle papierów na strzelanie karnych, co "mój ukochany Ronaldo" obecnie na strzelanie wolnych. W obu przypadkach szanse powinni dostać inni. W Realu kandydatów do wolnych nie brak - Bale, James, ew. Kroos. Jeśli chodzi o FCB, nie chce mi się wierzyć, by wśród takiej ilości wybitnych piłkarzy nie znalazł się nikt, kto by tych karnych nie egzekwował przyzwoicie. Zawsze można wypróbować wariant Kloppa - jeden koleś strzela do pierwszego pudła, potem następny, potem następny.

Aha, i proszę bez bzdurnego argumentu "karne to loteria". Po 120 minutach, gdy piłkarzy łapią skurcze, to może tak. Baggio opowiadał, że psychicznie pamiętnego karnego wytrzymał dobrze, zawiodły go technika i mięśnie wycieńczone do granic. W regulaminowym czasie gry na takie wymówki nie ma miejsca.
-
2015/12/09 08:20:52
Nie zgadzam się z tezą, że wszystko jest do wyćwiczenia, o czym wcześniej wspominałem.

Ja, choć nie jestem zawodowym piłkarzem, potrafię posłać piłkę z jedenastu metrów poza zasięgiem każdego bramkarza w jakichś siedmiu próbach na dziesięć. Ale jak założymy się o 100zł, to już z pewnością ta sztuka mi się nie uda. Bo wówczas nie liczy się już siła i precyzja, ale psychika.

Dlatego twierdzę, że są specjaliści od strzelania karnych ogórkom, natomiast nie ma specjalistów od strzelania karnych pod presją. Kiedy od jednego kopnięcia zależą losy drużyny i oczy całego świata skierowane są na strzelca, wtedy wszyscy są równi.

Przytoczyłem przykład Ronaldo, który uchodzi za wybitnego specjalistę od jedenastek, a jednak w meczach o wysoką stawkę mylił się częściej niż Messi.

Zmęczenie po 120 minutach gry oczywiście jest dodatkowym utrudnieniem, tutaj zgoda.

Porównanie do rzutów wolnych bez sensu. Z wolnego o wiele trudniej pokonać bramkarza, nikt też nie powie, że drużyna x przegrała finał bądź odpadła z rozgrywek, bo pan y nie wykorzystał rzutu wolnego. Tu nie ma żadnej presji.

Wariant Kloppa, czyli strzelamy do pierwszego pudła. A co to zmienia? Pudło to pudło. Messi ma tę przewagę nad kolegami z szatni, że wykonuje te karne od lat i wielokrotnie musiał zmagać się z presją, której oni nie znają. Przez kilka lat miał skuteczność w okolicach 100%, teraz zdarza mu się spudłować - ot, psychika. Za każdym razem, stając naprzeciwko bramkarza, ciąży mu ten bagaż niewykorzystanych jedenastek. Może się przełamać, albo zrezygnować ze strzelania karnych na zawsze. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że jego ewentualny następca nie pomyli się już w pierwszej próbie.
-
2015/12/09 08:38:24
@atraxrobustus

Taki Zidane wykonywał 1-2 karne na EURO 96' 00' 04' oraz Mundialach 98' i 06'. I wiesz co? zawsze trafiał. Niektórzy są równiejsi. Dziękuje, dobranoc.

I nie chce mi się wyszukiwać wszystkich karnych Ronaldo, tych które zadecydowały o zwycięstwie, w jakże pozbawionych presji meczach o nędzne 3 pkt, tak niezbędnych później w tabelach ligowych. Nudzi mnie walka z argumentami pod tezę i wyciągnięciem 3 karnych na krzyż.

Nie ma gwarancji na nic, ale bawi mnie to pieszczenie się nad Katalończykami, że ich presja zeżre, jakby nie musieli i tak się z nią zmagać. No biedactwa, tylko pieluszki przynieść, i całą robotę Messiemu zostawić, nawet jeśli wykonuje ją źle.

EOT.
-
2015/12/09 09:39:35
"Nudzi mnie walka z argumentami pod tezę"

Będę pamiętał i następnym razem, dyskutując z Tobą postaram się nie argumentować za wiele. Pa!