Blog > Komentarze do wpisu

Radwańska i Konkurs Chopinowski

Agnieszka Radwańska, tenis

Ze wstydem wyznaję, że w Polkę jako wszechzwyciężczynię nigdy nie wierzyłem i chyba nadal nie wierzę, i to wcale nie ze względu na jej ograniczenia atletyczne, które powszechnie się wytyka, ja wrednie podejrzewałem, że Agnieszce Radwańskiej zwyczajnie nie staje wściekłej pasji do zabijania, pardon, wygrywania, że ona raczej wiedzie dość przyjemne globalne życie celebrytki, która czasem wyskoczy na kort, a czasem – po nowe buciki i torebusię.

Zarazem jednak nie ma innej polskiej sportsmenki, do której tak chętnie wracam. I o której już teraz wiem, że poczuję tęsknotę, gdy tylko ogłosi, że odkłada rakietę na zawsze.

Są bowiem w naszym sporcie zawodniczki wybitniejsze i bardziej utytułowane – każdemu natychmiast staje przed oczami Justyna Kowalczyk – ale jedyną wirtuozką, a może w wręcz jedynym wirtuozem, jest właśnie Radwańska.

Nie każdy atleta może nim zostać. Narty przesuwasz po śniegu z lepszą lub gorszą techniką, ale zasadniczo wszyscy przesuwają podobnie. Tak jak wszyscy podobnie pedałują na rowerze albo pływają żabką, różni te ludzkie maszyny jedynie tempo, w jakim pracują kotły. Wirtuozerię, przynajmniej wedle mojej prywatnej definicji, można osiągnąć w szczególnych okolicznościach – gdy manipulujesz instrumentem lub instrumentami, gdy w coś GRASZ, gdy do celu można podążać różnymi metodami, ładniejszymi i brzydszymi. Dlatego wirtuozem był Michael Jordan, a nie był Lance Armstrong.

Radwańska jest, niezależnie od osiąganych wyników. Tak jak pianista, który szarpie palcami za nasze zmysły, ale nie zdobywa nagrody w Konkursie Chopinowskim, bo twórczość kompozytora interpretuje w sposób dla jury niedopuszczalny. W całym naszym sporcie minionych lat nie umiem znaleźć nikogo innego, kto dostarczałby tyle estetycznych wzruszeń, może poza Robertem Lewandowskim. Dlatego lubią ją wszędzie. Kibic dopinguje zazwyczaj według klucza narodowościowego, ewentualnie wiąże się emocjonalnie z zawodnikiem z powodu jego osobistej historii czy przymiotów charakteru. Ostatnia kategoria to wirtuozi, oni przemawiają językiem najbardziej uniwersalnym. Wymyślna geometria zagrań Polki, jej tenisowa wyobraźnia, zachwycą każdego, kto choć trochę rozumie, co się dzieje na korcie (ja rozumiem tylko troszeczkę). Dlatego gdybyśmy zorganizowali światowy plebiscyt, to niewykluczone, że okazałoby się, że napastnik Bayernu jest najpopularniejszym, a Radwańska – najbardziej lubianym sportowcem z Polski.

I nawet jeśli nigdy nie wygra turnieju wielkoszlemowego, to prawdziwi entuzjaści tenisa jej nie zapomną, na zawsze pozostanie romantycznym ucieleśnieniem gracji, która usiłuje nie poddać się tępej sile. A w mojej pamięci pozostanie jedyną polską sportsmenką, której porażki w ogóle mi nie przeszkadzają. Tak jak na seansie uroczego niszowego filmu nie ma żadnego znaczenia, czy odniósł kasowy sukces.

niedziela, 01 listopada 2015, rafal.stec
Komentarze
2015/11/01 15:18:24
"Są bowiem w naszym sporcie zawodniczki wybitniejsze i bardziej utytułowane każdemu natychmiast staje przed oczami Justyna Kowalczyk"

Z całym szacunkiem dla Justyny Kowalczyk, ale jednak trudno porównywać tytuły zdobyte w sporcie niszowym, jakim są biegi narciarskie kobiet, do sukcesów w tenisie, który jest jednym z najbardziej prestiżowych sportów, i jednym z nielicznych popularnych na całym świecie.
-
2015/11/01 15:55:35
@0apud0

Ale bardziej utytułowana chyba Kowalczyk jest?
-
2015/11/01 17:35:05
Ja tez jestem bardziej utytułowany - mam 4 mistrzostwa dzielni w bierkach.
-
2015/11/01 18:01:58
@lorenzo_van_matternhorn

Są jakieś materialne dowody na te tytuły, czy mam zaufać przechwałkom?
-
2015/11/01 18:04:39
Wpis w niedzielę? Chyba emocje wzięły górę na zawodową higieną?
Nie muszę dzisiaj posypywać głowy popiołem. Broniłem Agnieszki wiosną i w lecie kiedy spadła na 15 miejsce w rankingu, polemizując z opiniami "ekspertów" i "samozwańczych znawców tenisa", którzy radzili Agnieszce odpuszczenie tenisa i zajęcie się na poważnie życiem celebrytki. Podkreślałem, że będę z przyjemnością oglądał jej mecze, nawet jeżeli nigdy w życiu nie wygra żadnego poważnego turnieju. I po dzisiejszym sukcesie Agnieszki dla mnie nic się nie zmieniło, chociaż jestem przekonany, że kolejne wygrane przyjdą. Trzy wygrane z rywalkami, które zawsze sprawiały jej problemy i samo zwycięstwo w turnieju dodadzą jej pewności siebie. To musi się przełożyć na grę w trudnych momentach. I cholernie się z tego cieszę.
P.S.
Już pierwszych komentarzach ekspertów i kibiców po zwycięstwie Agnieszki pojawiło się narzekanie na poziom kobiecego tenisa (dyskredytowanie sukcesu?).
Nie wiem... Na pewno kobiecy tenis jest bardziej rozedrgany emocjonalnie od męskiego. Dzisiaj mieliśmy cudowne zagrania z obu stron i okresy kiedy emocje tenisistek bezpośrednio przekładały się na słabsze momenty w grze. Dla mnie jako kibica to jest w sporcie najpiękniejsze.

-
2015/11/01 19:28:36
Wiadomo, Paganini to ona nie jest.
-
2015/11/01 19:46:43
Cieszę się, żę wygrała, bo bardzo lubię jej styl gry, trochę mi przypomina Hingis, która dla mnie była ideałem tenisistki. Łatwo wygrywać, kiedy sie ma siłę pozwalającą uderzyć tak mocno, ze rywalka nie odbierze, a na mnie zawsze robiła wrażenie technika i pomysł na zagranie, a nie siła (dlatego też nie lubię stylu Janowicza). Mam nadzieję, że Radwańska kiedyś wygra szlema, należy jej się.
-
2015/11/01 19:58:29
Stec to ten koleś, który pisał tydzień temu, że Radwańska zostanie wieczną "prawie mistrzynią"? twitter.com/RafalStec/status/658290372053987329
-
2015/11/01 20:31:45
@alp61
Wpis w niedzielę? Chyba emocje wzięły górę na zawodową higieną?

Akurat u mnie w niedzielę zawsze najwięcej roboty, taki urok pracy w gazecie. Wolna zdarza się tylko podczas urlopu:-)

@aksjologiczny
Link do tego tweeta jest nawet wklejony w notkę. I tak, cały czas sądzę, że zostanie 'prawie mistrzynią', choć chciałbym, żeby stało się inaczej.
-
2015/11/01 21:35:40
Ona jest w stanie wygrać z każdym. Żadna tenisistka nie radzi sobie z Radwańską gdy ta chce dyktować warunki na korcie. Niestety ona nie chce za bardzo i zawsze w jakimś momencie meczu zaczyna grać w środek krótkie piłki na przebijanki. W pełni zrozumiałem irytację Nawratilowej, gdy w ten sposób Radwańska położyła kolejny mecz.
-
2015/11/01 21:44:20
Z całym szacunkiem, ale jeśli piszesz, że Radwańska "raczej wiedzie dość przyjemne globalne życie celebrytki, która czasem wyskoczy na kort, a czasem po nowe buciki i torebusię", to najzwyczajniej ją obrażasz. Tak, wiem, że później wylewasz wiadro lukru, ale cały czas w głowie siedzi pierwszy akapit.

Piszesz o sporcie, cenię twój warsztat, ale chyba nie masz pojęcia ile trzeba poświęcić, żeby zostać zawodowym sportowcem. Jeśli byś miał, w życiu nie odważyłbyś się na taką tezę. Radwańska czy by wygrała w Singapurze, czy nie, czy wygra w Wielkim Szlemie, czy nie, solidnie zapracowała na każdego dolara zarobionego na korcie i na te "torebusie".

-
2015/11/01 21:50:09
@bergkamp89
chyba nie masz pojęcia ile trzeba poświęcić, żeby zostać zawodowym sportowcem

Chyba nie masz pojęcia, ilu zawodowych sportowców sądzi inaczej, choć głośno o tym nie powiedzą.
Co oczywiście nie oznacza, że Radwańska nie zasłużyła na torebusie i że nie włożyła mnóstwo pracy, by zostać tenisistką. Ludzie często wkładają mnóstwo pracy w to, by zostać wybitnymi specjalistami w jakiejś dziedzinie, niekoniecznie medialnej i tworzącej hierarchie dzięki organizowanym mistrzostwom.
-
2015/11/01 22:18:27
Zależy o jakich sportowcach dyskutujemy. Oczywiście jedni pracują ciężko i osiągają niewiele. Innym, którzy mają więcej talentu, niektóre rzeczy przychodzą łatwiej, ale jeśli nie włożą w to intensywnych treningów, nie dojdą na szczyt. Jeśli wspinasz się do ścisłej czołówki (w tym przypadku Top 10 rankingu WTA), to stoi za tym katorżnicza praca.

Wiem, że mógłbyś wymienić kilka osób, które osiągnęły duży sukces, mimo że prowadziły rozrywkowy tryb życia, ale chyba nie ma sensu walczyć na argumenty o błahostkę, bo przecież chciałeś pochwalić, a nie zganić, Radwańską w tym wpisie. Tylko, moim zdaniem, pierwszy akapit był nietaktowny. Tyle.

Pozdrawiam, dobranoc.
-
2015/11/01 22:29:37
@bergkamp
Jest taki dowcip:
- Kim chciałbyś zostać?
- Rezerwowym w NBA. Roboty mało, a kasa duża...

Sądzisz że rezerwowy w NBA nic nie musiał zrobić żeby dojść do swojej pozycji? Ale później nie zostanie Bryantem ani nawet Gortatem.

A ten pierwszy akapit to przeczytaj ze zrozumieniem, bo mam wrażenie, że widzisz w nim to co chcesz, a nie to co jest tam napisane.
-
2015/11/02 08:38:03
Z całym szacunkiem dla Justyny Kowalczyk, ale jednak trudno porównywać tytuły zdobyte w sporcie niszowym, jakim są biegi narciarskie kobiet, do sukcesów w tenisie, który jest jednym z najbardziej prestiżowych sportów, i jednym z nielicznych popularnych na całym świecie.

Bla bla, prestiżowy i popularny na całym świecie, a w czołówce światowej prawie same Wschodnie Europejki. Poza siostrami Williams zero Amerykanek, zero Azjatek, pojedyncze zawodniczki z Europy Zachodniej (najczęściej i tak wschodnioeuropejskiego pochodzenia).
-
2015/11/02 13:40:13
wypisz wymaluj Eddie Edwards - też nie wygrywał, też było wielu wybitniejszych, ale ta niezapomniana geometria jego skoków, ta improwizacja, kreatywnośc, co tu duzo kryć : mocno zajeżdżały wirtuozerią.

-
2015/11/02 17:41:20
@airborell

Tą logiką można ogłosić że pisarstwo w jakimś kraju straciło na popularności, bo dawno noblisty nie mieli ;)

Szczególnie to o Azjatach nie trafione, jeszcze nie tak dawno Szlema wygrywała Na Li, rok temu finał US open zaszczycił Kei Nishikori.

Prestiż najlepiej określa hajs od sponsorów, konkurencja popularna, to dotują dużo, a finansów biegaczek i tenisistek nie da się porównywać.
-
2015/11/02 21:09:43
Mówię o tenisie kobiecym, nie męskim.
-
2015/11/02 21:17:07
@airborell

A jak ze Wschodu, to znaczy, że gorsze, czy jak? Masz jakiś problem?
-
2015/11/02 21:17:42
@airborell
Do komentarza twojejstarej można dodać że piłka nożna jest sportem numer 1 w Polsce, choć jako żywo trudno uznać że ten kraj znajduje się w czołówce światowej, a ostatni sukces odniósł za wczesnego Jaruzelskiego :-)
-
2015/11/02 21:35:21
@grzespelc
Hint: sport popularny na całym świecie.
-
2015/11/03 10:16:47
Zapominacie o jednym, ale kluczowym elemencie. Mianowicie turniej Masters jest najbardziej specyficznym turniejem z całego turniejowego światka i to z kilku powodów.
Po pierwsze, to jedyny turniej gdzie po dwóch porażkach(czy choćby jednej, w innych nie możesz przegrać żadnego) można nadal odnieść zwycięstwo.
Po drugie pamiętajmy, że to koniec sezonu i zawodniczki grające siłowo(czyli praktycznie cała czołówka, oprócz Radwańskiej) odczuwają już mocno trudy sezonu i to widać.
Nie wspomnę o po trzecie, czyli że nie wszystkie najlepsze wystartowały.
Oczywiście nie oznacza to, że Radwańska nie osiągnęła wielkiego sukcesu i szczerze go jej gratuluję, ale mówienie, że teraz to już jedzie po Wielkiego Szlema(nie mówię o p. Rafale, po tym wpisie widać, że on jeden stoi twardo na Ziemi, ale o komentatorach tenisowych przewijających się w każdej telewizji śniadaniowej czy innej) to już specyfika polskiego kibica, gdzie jedna jaskółka czyni nie tylko wiosnę, ale wręcz wieczną wiosnę.
Patrząc realnie, gdyby to był Szlem, odpadła by w trzeciej rundzie(bo jednak w pierwszych rundach w Szlemie gra z ogórkami, w Masters ich nie ma).
Tak czy siak, przyszły sezon będzie kluczowy w temacie czy Agnieszka może wygrać Wielkiego Szlema. Bo wydaję się, że to jej ostatnia szansa, choć konkurencja nie śpi, a nawet młodziutkie zawodniczki walą tą rakietą kilkanaście razy mocniej niż Agnieszka. Wiem, że siła nie jest najważniejsza, ale prawda jest taka, że jak Aga gra z Topową zawodniczką grającą siłowo, to wygrać może tylko wtedy, gdy tamta popełnia sporo błędów. Bo jak obie grają prawie bezbłędnie, to niestety ale Agnieszka nie ma nawet pierdnięcia.

A co do polskich sportowców wirtuozów, to czemu zabrakło miejsca dla np. Kubicy??
Jakby nie było, wygrał nawet GP Formuły 1, a nawet teraz mimo, że nie odnosi już takich sukcesów, w rajdowym światku jest jednak uznawany za wirtuoza(w prywatnym samochodzie potrafi rywalizować i wygrywać odcinki z największymi załogami, mimo że patrząc na możliwości sprzętowe(finansowe), to znajduje się pod koniec stawki).
-
2015/11/03 16:54:40
@bartoszcze

hint4u: popularity vs havinbestplayers

PS. Weźże pisz jak człowiek!!