Blog > Komentarze do wpisu

Sukces Berga w Trzecim Świecie

Co tu dużo gadać, Chińczycy wrzucili do legijnej szatni granat. Klub nie mógł przewidzieć, że Miroslavowi Radoviciowi spadnie z nieba życiowa szansa, nie mógł też – jeśli chce pielęgnować deklarowany wizerunek firmy przyjaznej piłkarzom – tej szansy blokować. A trener nie mógł mieć pewności, że Serb w rozstrzygającym momencie nie cofnie nogi (choćby podświadomie) albo nie będzie biegał po boisku nieco roztargniony. Trochę jak w antycznym konflikcie tragicznym – dobre wyjście nie istniało. Henning Berg postanowił z najważniejszego gracza zrezygnować, więc nic dziwnego, że tuż przed meczem wyglądał jak zbity pies.

Mecz się jeszcze na dobre nie zaczął, a już widzieliśmy, że Legia spogląda na rywala zupełnie inaczej niż na rywali jesiennych. Możemy sobie powtarzać, że Ajax wygląda najmarniej od lat i że krztusił się ostatnio w lidze holenderskiej, ale nie wypada się żołądkować, że Legia – wciąż przedstawicielka kraju w europucharach wieloletnio zakompleksionego – przyjęła go z nadmiernym respektem i długo nawet nie próbowała wybijać z rytmicznego ataku pozycyjnego. Zwłaszcza że w swojej przemyślanej, głębokiej defensywie – pamiętacie polski klub o tak wyrazistym rysunku taktycznym?! – sprawiała wrażenie co najmniej satysfakcjonujące. Zwłaszcza że po utracie gola umiała gwałtownie zareagować, po przerwie chwilami wręcz przygniatała do pola karnego. A pamiętajmy, że do zaszczytu gry w Amsterdamie nie dobrnęła po mozolnym, rozciągniętym w czasie wspinaniu się w międzynarodowej hierarchii, znaczonym wieloma pouczającymi wpadkami. Nie, piłkarze pod dowództwem Berga rozkwitnęli znienacka. W minionym sezonie byli w fazie grupowej Ligi Europejskiej najsłabsi, w bieżącym należeli do najsilniejszych.

Teraz porwali się na skok jeszcze ambitniejszy – na poziom regularnego uczestnika Ligi Mistrzów. By takiemu się oprzeć, potrzebują na aktualnym etapie rozwoju idealnych okoliczności i szczytowej formy. Tymczasem Legia broniła się przed Ajaxem ledwie tydzień po wznowieniu rozgrywek, kompletnie odzwyczajona od walki o niebagatelną stawkę – to nasze realia logistyczno-klimatyczne, to również dlatego od 1991 roku czekamy, aż polski klub wygra po przerwie zimowej dwumecz w europejskich pucharach. I to nieszczęście z transferem Radovicia... Pracę Berga powinniśmy docenić specjalnie, gdy pomyślimy, że on chwilami może odnieść wrażenie, iż przyjął posadę w Trzecim Świecie. Czasem wysiłek jego i piłkarzy zrujnuje błąd administracyjny (walkower z Celtikiem), czasem trybuny pustoszeją przez kibolskich półgłówków, czasem arcyważny gracz czmychnie do Azji akurat w przededniu arcyważnego meczu. Horrendum. Każdy z tych wypadków może się zdarzyć nawet w dużym klubie, ale wszystkie naraz?!

Jeszcze raz porachujmy – przerwa zimowa, kontuzja błyskotliwego Dudy, kazus Radovicia, konieczność odwołania się do debiutanta Michała Masłowskiego, który jeszcze przed chwilą bronił się przed spadkiem z ekstraklasy i z Legią nie zdążył nawet przepracować całej zimy. Jeśli zsumować wszystkie okoliczności, imponujący popis w europejskich pucharach warszawiacy podsumowują właśnie imponującą próbą sił z Ajaxem. I po 0:1 wcale jej na razie nie przegrali.

czwartek, 19 lutego 2015, rafal.stec
Komentarze
2015/02/20 00:07:18
A mogło być jeszcze lepiej, choćby tuż przed końcem, po bardzo dobrej wrzutce Kucharczyka, ale reklamowany jako wielki talent Żyro jest tak surowy technicznie, że przerasta go przyjęcie piłki na klatę (elementarz piłkarski) i do strzelenia gola potrzebuje z 8 sytuacji.
Ogólnie jak na polski klub po zimowej hibernacji poruty nie było. Awans wciąż możliwy, nawet przy pustych trybunach.
-
2015/02/20 00:32:52
Panie Rafale - czekamy na sukces polskiego klubu w pucharach w dwumeczu na wiosnę od 1991 r? Naprawdę? Jest taki klub - Wisła Kraków. Grali w niej tacy gracze jak Żurawski, Kosowski, Szymkowiak czy Uche. I ten klub ograł w dwumeczu Schalke 04, a potem na wyjeździe z Lazio ugrał remis 3:3 szczęsliwy dla Włochów by odpaść po rewanżu i błędzie bramkarza. I to był, zdaje się, rok 2003. Nieprawdaż?
-
2015/02/20 00:36:15
trochę obok tematu, ale przejrzałem właśnie co słychać w necie na temat decyzji Radovicia i muszę przyznać, że bardzo mnie zastanawiają ci wszyscy ludzie, którzy komentują jego wybór jako absolutną oczywistość ("tylko głupi by nie poszedł" itp.) - tak jakby życie jakie wiódł do tej pory, z legijnymi zarobkami i perspektywami na przyszłość to była jakaś walka o przetrwanie...nie mam nic do samego piłkarza, niech robi co chce, ale, kurde, mówimy o nagłej zamianie wyczekiwanych od dawna meczów z Ajaxem Amsterdam na rozgrywki drugiej ligi chińskiej - to nie jest jakaś tam Machaczkała, to już trochę przestaje być śmieszne
-
2015/02/20 00:40:01
(zresztą pal sześć Ajax, ale np. ambicje dotyczące LM itp. - dobra, wiem, za stary jestem)
-
2015/02/20 01:02:51
@simgo

grudzień nie jest miesiącem wiosennym.
-
2015/02/20 01:05:11
@ormondroyd
Z całym szacunkiem do Legii. Radovic ma 31 lat. Nie jest dobrym piłkarzem jak na warunki europejskie. Jest przyzwoitym. W Legii grał 9 lat. W tym czasie ŻADEN klub z Polski w LM nie grał. Przez 9 lat przed jego przyjściem do Legii też nie. A sam Radovic już w LM grał. Sportowo więcej już nie mógł osiągnąć niż osiągnął.
-
2015/02/20 06:48:12
Ajax słabiutki. Pasowałby do polskiej ekstraklasy. Amsterdamski klub dzisiaj a 20 lat temu to ogromna przepaść. A Legia? Od początku miała zaatakować marnych Holendrów. Berg spieprzył sprawę. Mam nadzieję, że w rewanżu nie będzie żadnego kunktatorstwa i legioniści od razu ruszą do szturmu. Wynik 3-0 jest jak najbardziej możliwy.
-
2015/02/20 07:13:11
@simgo
A odpadnięcie bo ładnym meczu na wyjeździe nie jest sukcesem. Sukcesem jest awans do kolejnej rundy.
-
2015/02/20 11:20:25
@ormondroyd
Zastanów się chwilę... ale tak porządnie. Radovic ma 31 lat, niestety coraz bliżej mu do końca kariery. Wszyscy podkreslają, że Chińczycy składali sporo ofert, Legia początkowo odrzucała, Chińczycy podbijali cenę, w końcu i Rado i Legia pękli.

Koleś pojedzie do Chin, do drugiej ligi i na pewno nie jest to szczyt jego piłkarskich marzeń. Własciciele Legii i sam trener też nie sa na pewno zadowoleni, bo nie wierzę że planowali sprzedawać Rado. Gdyby to planowali to zrobili by to w styczniu a nie dzień przed meczem z Ajaksem.
Jednak za sezon Rado ma dostać 6 milionów złotych (z tego co pamiętam). Zagra chłopak sezon czy dwa i zostanie milionerem. Powtórzę milionerem!!!
Ustawi sie na ładnych parę lat, jeśli nie do końca życia. Ma chłopak rodzinę, chce dla niej jak najlepiej. Ja to rozumiem i szanuję. Nie powiem o Radovicu złego słowa. Ambicje sportowe to jedno ale pieniądze w życiu też są potrzebne.
-
2015/02/20 11:23:40
W sytuacji Berga nie chciałby się znaleźć zapewne żaden trener. Ale rzeczywistość jest taka a nie inna. Chciałoby się powiedzieć, taki mamy klimat. Co do Dudy to dramat, złapać kontuzję w meczu sparingowym, w akcji zupełnie nie zagrażającej przeciwnikowi, w dodatku w środku pola, przy lini bocznej. Masłowski, owszem nie notuje przysłowiowego wejścia smoka jak Słowak w ubiegłym roku. Ale był sprowadzony z myślą o odejściu Dudy po sezonie. Teoretycznie ma jeszcze czas. No i wreszcie Radović. Ostoja tej drużyny. Pierwszy wybór Berga, jeśli chodzi o ustawianie wyjściowej jedenastki. Jeden z kluczowych elementów jego taktycznej układanki i pomysłu na Legię. Zawodnik, który jeszcze dzień wcześniej trenował z kolegami pod kątem rozwiązań ofensywnych na mecz z Ajaxem. Ta sytacja z Radoviciem rzecz jasna, budzi kontrowersje i wyciąga na światło dzienne te wszystkie wymienione w artykule problemy. Bo gdyby nie było tematu Radovica, pewnie nie lamentowalibyśmy nad kontuzją Dudy - przecież lada chwila wraca, nie mówilibyśmy o przerwie zimowej, bo po drugiej połówce meczu z Ajaxem, zdaje się że Legia i tak nadzwyczaj szybko zaczyna łąpać rytm. Masłowskiemu dalibyśmy czas. Wszystko więc sprowadza się do Miro i tej oferty.
Dziś znajomy powiedział mi, że też bym skorzystał będąc w takiej sytuacji. I tutaj pozwolę sobie przedstawić moje zdanie.
Rzecz w tym, że ja bym nie odszedł...Miro i tak jest już ustawiony na całe życie. Owszem są piłkarze, którzy zarabiają w lepszych ligach zachodnich kilkadziesiąt razy więcej na sezon od niego ale w Legii ma status gwiazdy, ulubieńca kibiców i nawet te 300 tys Euro na sezon to nie jest mała kasa. A do tego trzeba doliczyć wszystkie premie, za mistrzostwa, za awanse...Twierdzi, że przyszłość wiąże z Warszawą i Polską. Z całym szacunkiem, ale jeśli przez 9 sezonów samej gry w Legii dostawał nienajgorsze jak widzimy pieniądze, przy odrobinie wiedzy na temat jak te pieniądze ulokować, zdaje się że nie może nie być ustawiony na całą resztę życia. Nie wspominam o życiu w Serbii gdyby zdecydował sie wrócić. Tam wogóle miałby sielankę. Co z tego, że w tych Chinach dostałby, niech będzie nawet te 1,5 mln Euro na sezon. Legia jest na fali wznoszącej, za chwile zdobędzie pewnie Puchar Polski, Mistrzostwo Polski i być może, wreszcie skutecznie zawalczy o Ligę Mistrzów. Podział premii na lini klub-kibice jest bardzo korzystny dla piłkarzy Legii. Więc nie, naprawdę by mi to wystarczyło. Zwłaszcza, że w Legii może sie wciąż realizować jako sportowiec, a w chińskiej prowincji, o której nikt nie słyszał - nie! Trzeba mieć do niego szacunek za te wszystkie lata w Legii, dużo dzięki niemu klub zarobił, ale po co te deklaracje z grudnia o pozostaniu do końca kariery. Ośmieszył się, to najdelikatniej mówiąc. Jeśli w wieku 31 lat, rozsądny i ukształtowany już piłkarz jak Radović, mówi coś takiego a potem wybiera ofertę drugiej ligi chińskiej, to wybaczcie ale traci w oczach wielu. Tyle lat czekał na to, żeby wreszcie ten klub dał mu możliwość walki o trofea, o sukcesy w Europie. Kiedy Legia jest na dobrej drodze, Radović z tego rezygnuje dla KASY. Nie, nie postąpiłbym jak on. Pieniądze to nie wszystko, są jeszcze ludzie którzy wierzą w ideały, choć to dziś niełatwe. Są ludzie, którzy tesknią za czasami Maldiniego, Hierro, Del Piero, Zielińskiego. Radović ma tu wszystko: europejskie miasto, wkraczający do Europy klub, rozpoznawalność, poparcie kibiców i KASĘ o której 90% ludzi w naszym Kraju może tylko pomażyć. Nie powiem, że właśnie się sprzedaje przez wzgląd na to, co dla Legii zrobił przez te wszystkie lata. Ale straci w moich oczach, jeśli odejdzie, bo jak wiemy ponoć jeszcze nic nie podpisał. Grając w Legii, nie odszedłbym z tego klubu w obecnej sytuacji, gdzie naprawdę rośnie on w siłę. Ale dla mnie Legia była zawsze jedynym klubem, a Radović pokazuje(pokazał), że jest kolejnym, który tylko przychodzi i idzie dalej. Jest niesmak.
A Berg, kto jak kto, ale można wierzyć, że ten gość akurat to poukłada. Być może, stwierdzimy ten fakt już po meczu rewanżowym.
-
2015/02/20 12:05:49
gacekpg

To piłkarze w Polsce aż tak marnie zarabiają w porównaniu do kosztów życia? Jakoś mi się nie chce wierzyć.
-
2015/02/20 12:15:11
@kamro1916 "Grając w Legii, nie odszedłbym z tego klubu w obecnej sytuacji, gdzie naprawdę rośnie on w siłę. Ale dla mnie Legia była zawsze jedynym klubem, a Radović pokazuje(pokazał), że jest kolejnym, który tylko przychodzi i idzie dalej. Jest niesmak."

Niesmak to budzą takie komentarze jak twój, poczynając od mokrych snów o potędze ( a już myślałem ze pyraki są zarozumiałe...) a kończąc na uderzaniu w nuty honoru.
-
2015/02/20 14:41:40
@kamro1916 ,
Niestety, Twój tok rozumowania, choć zrozumiały dla mnie, ma jedną przypadłość - jest obarczony emocjami. Jesteś kibicem związanym z klubem i emocjami odbierasz każdą decyzję.
A piłkarz, w tym przypadku Rado decyzje podejmuje w mniejszym stopniu kierując się emocjami, a w większym czystą kalkulacją i dlatego zrobił, jak zrobił.
Sportowo źle zrobił (ale to też do niego pytanie czy jeszcze są jakieś ambicje sportowe, których nie spełnił) Finansowo znakomicie. Zwłąszcza że jego kariera długo nie potrwa i powinien pomyślec o "miękkim" lądowaniu po zakończeniu kariery i zabezpieczeniem finansowym.
Idę o zakład, że pogra w Chinach 2 lata, zakończy karierę i wróci do Legii, jako pracownik klubu. I mało kto będzie miał mu to za złe.
Podjął decyzję, jaką wielu się kieruje przy zmianie pracy: jaka jest kasiora i jaki zakres obowiązków/odpowiedzialności.
I teraz się zastanów przykład z życia: w obiecującej firmie A płacą Ci 10tys. miesieęcznie, jesteś cenionym pracownikiem, noszonym od lat na rękach, ale zjawia się firma B i proponuje ci, łatwiejszą pracę za 50tys. miesięcznie.
Dodatkowo masz jeszcze rodzinę i kredyt we frankach. Co robisz? No kuźwa zaczynasz się zastanawić i rozważać opcje.....
Ja jestem z Wrocławia i ostatnio, może na mniejszą skalę była podobna dyskusja wokół Mili, który poszedł do Lechii.
I słyszę, że jak przyjedzie do Wrocka to ludzie będą gwizdać...Bzudra ja nie będę, bo będę pamiętał jak grał Śląsk kiedy tu był i co klub mu zawdzięcza.

Pozdro





-
2015/02/20 14:48:26
Dla co poniektórych, Legia jest szczytem sufitu i innej perspektywy przyjąć nie mogą. A teksty, że Liga Mistrzów już już, za rogiem się czai, pewna ona jako słonko na niebie, wyłącznie mogą bawić. Nawet bez walkowera, Legia jeszcze kawałek do raju miała, nikt nie gwarantował, że tam się znajdzie. A jeśli jeszcze Duda odejdzie w lecie(może ta kontuzja go uratuje dla polskiej ligi), to raczej na bank Legia na LM będzie za słaba.
-
2015/02/20 14:58:53
Poza tym, teraz mówimy o Rado:
- ale podbne rozmowy były dawno temu jak Kosowski poszedł z Wisły do Kaiserslautern (że osłabia klub, że LM tuż, tuż etc.) i w ogóle czemu Cupiał go puścił..
- Samuel Eto do Anży to już w ogóle był hit :) Facet w szczycie formy idzie od zwycięczy LM, na prowincję,


-
2015/02/20 15:04:30
@twojastara
"Dla co poniektórych, Legia jest szczytem sufitu i innej perspektywy przyjąć nie mogą."

Cokolwiek masz na myśli pisząc "szczyt sufitu", w Polsce Legia nim jest. Nie ma żadnych sportowych argumentów za tym, żeby opuszczać ją na rzecz chińskiego drugoligowca.
-
2015/02/20 18:17:48
@dziaam
"Cokolwiek masz na myśli pisząc "szczyt sufitu", w Polsce Legia nim jest."

Czyli jeśli teraz wyznam, że "szczytem sufitu", jest klucz gęsi odlatujących do ciepłych krajów, to Legia nim jest?

To może jakoś prościej, by obwody wszystkim załapały, cytat z Kaisera: "Piłka nożna jest najważniejszą z rzeczy nieważnych".

Spekuluję, ale dla Rado "szczytem sufitu" może być jego rodzina, tak na przykład. Albo jego pies, któremu chce postawić budę ze złota. Whatever. Nie jest wychowankiem, jak trafnie ujął redaktor Stec zawdzięcza Legii tyle co ona jemu, nie przechodzi do odwiecznego rywala, więc te jęki "zawiedzionych" i "zniesmaczonych" śmieszą.

I nawet jeśli Legia jest teraz najlepszym klubem piłkarskim w Polsce, to ciężko nazwać to lokatą długoterminową. Może się okazać, że do wrót raju nadal nie zapuka. A może być i odwrotnie - rozrośnie się, kasa z LM ściągnie kolejnych grajków, a dla samego Rado zabrakłoby z czasem miejsca. Teraz jest pewniakiem, ale czy za 2-3 lata, klub regularnie grający w LM chciałby, by jego filarem był 33-34 letni Serb?
-
2015/02/20 18:26:58
I teraz się zastanów przykład z życia: w obiecującej firmie A płacą Ci 10tys. miesieęcznie, jesteś cenionym pracownikiem, noszonym od lat na rękach, ale zjawia się firma B i proponuje ci, łatwiejszą pracę za 50tys. miesięcznie.

Rado w Legii zarabia więcej niż 10 tys. miesięcznie. Naprawdę nie rozmawiamy o facecie, który martwi się, za co przeżyć do pierwszego. Raczej rozmawiamy o dylematach w stylu "czy kupię sobie ferrari, czy dalej będę musiał jeździć swoim bmw".

Ustawmy rzeczy we właściwej perspektywie, bardzo Was proszę.
-
2015/02/20 18:40:07
Airborell,
Zastosowałem perspektywę zwykłego człowieka. Eto idąc z Interu do Anzy zarabiał jeszcze więcej, ale wciąż mu było mało.
-
2015/02/20 18:42:20
jasne, Legia na dzień dzisiejszy jest daleko od LM i kto wie jaki skład i losowanie będzie mieć latem (o ile najpierw wygra ligę), ale bardziej niż te kibicowskie "mokre sny" o potędze (jak to ktoś tu ujął), śmieszy mnie uzasadnianie, że Radović musi "myśleć o przyszłości" i że "za chwilę skończy karierę"... Przypominam - facet ma 31 lat, przy dzisiejszych standardach dbania o piłkarzy to jest spokojnych kilka sezonów gry na jego normalnym, wysokim poziomie. naokoło po boiskach biega mnóstwo jego rówieśników i to w znacznie bardziej wymagających ligach. Wasilewski gra w PL choć jest znacznie starszy i o mało mu kiedyś nogi nie urwali, więc nie żartujmy sobie z tym wiekiem, proszę...
no ale przede wszystkim jeśli chodzi o tę wielką kasę to jak to słusznie powiedział kolega wyżej - Radovic najprawdopodobniej już od dawna jest ustawiony i do szaraków pod względem ekonomicznym jest mu bardzo, bardzo daleko. tak, wiem, że Eto'o też się zdegradował sportowo, nawet bardziej spektakularnie, tylko co z tego? chluby mu to nie przyniosło na pewno, nawet jeśli dziś pali sobie w kominku banknotami o dużym nominale.

Radović nie jest bynajmniej człowiekiem na dorobku, tylko właśnie na etapie gdy ma ten komfort , że mógłby sobie pozwolić na takie ekstrawagancje jak nieco staroświeckie słowo "ambicja". Ok ,jego wybór, jego życie, spoko. po prostu to tłumaczenie obrońców jego decyzji mnie rozbraja. to nie jest bezrobotny hydraulik z alimentami do płacenia, któremu się nagle otworzyła szansa na wyjście z dołka bo ktoś mu załatwił fuchę w Norwegii.
-
2015/02/20 19:12:19
Ehh, Po prostu argument ekonomiczny zawsze ma znaczenie, mniej lub bardziej istotne. Jeden zmieni pracę bo mu zapłacą o połowę więcej inny jak 3 razy więcej, a jeszcze inny jak 5 razy więcej. Kwestia ceny i ambicji. Co do wieku, tak Rado może pograć jeszcze ok. 5 lat pod jednym warunkiem, że uniknie kontuzji, która może zmienić wszystko. A wracając do kasy, czy nie mdli was news ze np. Rooney który zarabiał 100 tyś. Tygodniowo czyli masę forsy, kłócił się o kolejną 100, tak jakby ona miała coś zmienić w jego życiu. Sorry, ale w piłce i ni tylko też obowiązuje zasada nie ważne ile masz zawsze możesz mieć więcej, zwłaszcza że nie grasz wiecznie
-
2015/02/20 19:22:12
@ormondroyd
"to tłumaczenie obrońców jego decyzji mnie rozbraja"

Nie ma żadnych "obrońców jego decyzji". Nikt z nas nie ma nic do gadania.
-
2015/02/20 19:30:47
1. Dziwi mnie zdziwienie odejściem Radovicia - gdyby kierował sie przywiązaniem do barw, tudzież perspektywami sportowymi, to nigdy nie przyszedłby do Legii, tylko grałby całe życie w Partizanie, który akurat w LM grał.

2. Ja chyba inny mecz oglądałem, bo w pierwszej połowie widziałem rozpaczliwie broniący się zespół, który nie umiał wyjść z własnej połowy, dopiero kiedy Ajax po bramce trochę odpuścił, doszli na poważnie do głosu i nawet strzelić mogli, ale ogólnie na tle rywala nie Legia nie wyglądała korzystnie i ja jej w kolejnej rundzie nie widzę.
-
2015/02/20 19:32:04
Aha, i 3. Radović powinien był grać. Gadanie o odstawianiu nogi to jakieś bdzdury - czy Lewy przez pół roku odstawiał nogę?
-
2015/02/20 19:39:05
@ytuch

nie mamy nic do gadania w sensie podejmowanej przez niego decyzji, ale ponieważ jest to osoba publiczna a kibice interesują się najważniejszą postacią w swoim zespole to jak najbardziej mogą go atakować/ bronić, zwłaszcza w świetle jego opowieści o przywiązaniu do barw, miasta itp. i w kontekście osłabiania drużyny w kluczowym momencie sezonu. i mówię to jako osoba generalnie obojętna na losy Legii.
-
2015/02/20 19:40:12
PS : "atakować" oczywiście w wypowiedziach takich jak tu a nie fizycznie:)
-
2015/02/20 19:40:57
Ile mógł dotychczas zarobić Radovic? Średnio powiedzmy 200 k euro przez 13 lat kariery, niech będzie 3 mln euro. Dużo, ale nie aż tak dużo, by możliwość zarobienia w 2 lata tyle, co przez całą dotychczasową karierę, nie robiła wrażenia. Owszem, to jest wybór między bmw a ferrari, ale któż nie chciałby mieć ferrari, to raz. A dwa, mieć 3 miliony, a mieć 2 razy po 3 miliony to jednak jest różnica :)

JUż bardziej Eto bym się dziwił, który jednak i do wygrania miał więcej (udział w LM to dla Radovicia rzeczywiście wielki sukces by był...), i kasę na przepuszczenie nieporównywalną.
-
2015/02/20 19:47:14
A wracając do kasy, czy nie mdli was news ze np. Rooney który zarabiał 100 tyś. Tygodniowo czyli masę forsy, kłócił się o kolejną 100, tak jakby ona miała coś zmienić w jego życiu. Sorry, ale w piłce i ni tylko też obowiązuje zasada nie ważne ile masz zawsze możesz mieć więcej, zwłaszcza że nie grasz wiecznie

Oczywiście że nas mdli. Nie bójmy się słów - greed is NOT good.

Radovicia jeszcze rozumiem. W przypadku Rooneya i jemu podobnych chodzi już wyłącznie o status, a nie o pieniądze jako środek do zaspokojania jakichkolwiek (choćby najbardziej luksusowych) potrzeb.
-
2015/02/20 20:02:42
@airboell
"Ustawmy rzeczy we właściwej perspektywie, bardzo Was proszę."

I należałoby w tej perspektywie uwzględnić, że jako piłkarz ma przed sobą najwyżej 5 lat zarobku, pytanie jakiego. Dalsza jego przyszłość jest cholernie niepewna, może zostanie trenerem(choć tu tylu etatów na zespół jak piłkarze to nie ma) może ekspertem, a może będzie nosił przez jakiś czas pudła w magazynach angielskich, niczym zasłużony reprezentant Polski, Radosław Kałużny.
-
2015/02/20 20:20:16
@Otwojastara

wszystko fajnie co mówisz, ale generalnie to nikt nie jest pewny przyszłości - pracownik w korporacji też może mieć wypadek na rowerze i jego zarobki stają pod znakiem zapytania jak nie będzie w stanie się stawić potem na swoim stanowisku... zawód piłkarza ma wiele plusów, ale jest też m.in. wystawiony na ocenę publiczną a nie tylko swojego zwierzchnika. Radovic zrobił bardzo dużo dla Legii, to oczywiste, ale odchodzi jednak w słabym stylu - byle gdzie, w złym momencie i przecząc temu co mówił zaledwie parę miesięcy temu, więc kompletnie mnie nie dziwi, że ktoś to krytykuje.
akurat tak się składa, że rewanż jest przy pustych trybunach, ale dajmy na to, że jednak kibice mogą wejść i ja np. jestem fanem Legii i mam już bilet na ten mecz. tymczasem nagle, za pięć dwunasta, mam taką niespodziankę, że najlepszy gracz i ktoś kto przyciąga ludzi na stadion wybiera kierunek na jakieś chińskie zadupie o którym przedwczoraj nawet nikt nie słyszał. no sorry, można się wkurzyć troszeczkę.
-
2015/02/20 20:54:52
W dzisiejszych czasach większość ludzi może powiedzieć, że ich przyszłość zawodowa jest cholernie niepewna. Górnikom zamkną kopalnie, dziennikarzom gazety, informatyków wyoutsourcują do Indii.

3 miliony euro to jest ponad 12 milionów złotych. Jak się te pieniądze da do zwykłego banku, to można spokojnie utrzymywać się na bardzo dobrym poziomie z samych odsetek. Przestańmy wreszcie usprawiedliwiać chciwość, nieważne czy dotyczy to bankowców, prezesów korporacji czy piłkarzy.
-
2015/02/20 21:35:08
A tak na koniec, to pokazali Rado jeszcze w TVP, gdzie wyglądał na totalnie przybitego sytuacja i się zastanawiam czy gość jest właścicielem swojej karty czy inni/manago o nim decydują?
-
2015/02/20 22:52:04
"Przestańmy wreszcie usprawiedliwiać chciwość"

Ale tu nie ma czego usprawiedliwiać, tak długo jak przez swą chciwość bliźniemu nie odbiera chleba od ust, nikomu nic do jego chciwości. Ja, dla przykładu, chciwy jestem niepomiernie i dlatego po nocach zdarza mi się zapierdalać, bo chcę więcej zarobić. A nie muszę, na chleb z omastą starcza mi z tego co normalnie zarabiam. Ale chciwości tej się nie wstydzę i usprawiedliwienia dla niej nie szukam. Bo ona jego - usprawiedliwienia - nie potrzebuje. I tak samo swej chciwości Radovic się wstydzić nie musi. BO to nie chciwość pracodawcy co zatrudnia za najniższą krajową, by samemu jeździć ferrari a nie bmw. To chciwość, która nikogo nie krzywdzi. Może poza ludkami, którzy nie potrafią porządku rzeczy w perspektywie należytej zobaczyć. TO jest w takiej, że wierność klubowym barwom to rzecz ważna dla kibica, dla piłkarza zaś to jeno hobby, któremu się oddają, gdy im to nie szkodzi.
-
2015/02/20 22:56:19
@ormondroyd
"pracownik w korporacji też może mieć wypadek na rowerze i jego zarobki stają pod znakiem zapytania jak nie będzie w stanie się stawić potem na swoim stanowisku"

Rozróżniałbym losowy rozbrat z pracą, od planowanego i nieuniknionego.

"Radovic zrobił bardzo dużo dla Legii, to oczywiste, ale odchodzi jednak w słabym stylu - byle gdzie, w złym momencie"

Jak się nazywali ci trzej, co ich Skorży podebrali? Darcia szat nie było, a rozwój w mateczce Rosiji niesamowity. Czy w 2 Bundeslidze.
Skorżę wtedy zlinczowano, ciekawe czy, gdyby Berg hipotetycznie majstra nie dociągnął, to zostałby podobnie potraktowany, czy jego by rozgrzeszono? Zobaczymy na koniec sezonu.
Zresztą pamiętam dyskusje z kibicami Legii na ten temat, jak tłumaczyli, że chłopaki chodziliby jak struci, gdyby im życiowe szansy pozamykali(głównie na dobrą kasę).

Podobny(gorszy) cyrk był, jak Kalu Uche chciał odejść z Wisły. jak obcokrajowiec śmie wybrać inny klub, to niektórzy reagują jakby im barwy deptał.

"ale dajmy na to, że jednak kibice mogą wejść i ja np. jestem fanem Legii i mam już bilet na ten mecz. tymczasem nagle, za pięć dwunasta, mam taką niespodziankę, że najlepszy gracz i ktoś kto przyciąga ludzi na stadion wybiera kierunek na jakieś chińskie zadupie o którym przedwczoraj nawet nikt nie słyszał. no sorry, można się wkurzyć troszeczkę."

No i jesteś wkurzony, rozumiem. Tylko że jeśli Ty masz konkretne oczekiwania wobec kogoś, to Ty za nie odpowiadasz. Nie zatruwa się dziecka własnymi marzeniami, nie wymaga od innych wymarzonego przez siebie scenariusza. Proste.
A, ciekawe czy Chińczycy z zadupia, wiedzą gdzie na mapie leży Polska i Warszawa. Nie czepiam się, eurocentryzm dla europejczyka jest jak oddychanie.

@airboell
"W dzisiejszych czasach większość ludzi może powiedzieć, że ich przyszłość zawodowa jest cholernie niepewna. Górnikom zamkną kopalnie, dziennikarzom gazety, informatyków wyoutsourcują do Indii."

Dlatego Górnika który dostanie kontrakt w Chinach też nie będę potępiał.

Nawiasem, ciekawa ta natura ludzka. Tak samo wszyscy jesteśmy narażeni na ból, i jak ktoś np. spadnie z roweru i go boli, to nie nabijam się z niego że ciota, ponieważ rozumiem jego punkt widzenia, jest mi on z grubsza znany. Zatem, jeśli wszyscy jesteśmy niepewni jutra, dlaczego potępiamy kogoś, kto tę pewność może sobie generalnie zapewnić? Dodatkowo ubierając to w moralizatorski ton? Okradł kogoś? Robi coś nielegalnego? Łamie reguły, jakieś tabu?

"3 miliony euro to jest ponad 12 milionów złotych."

Tak z ciekawości, skąd te wyliczenia? Bo niżej ktoś pisał że Rado dostaje 300 tyś. Euro za sezon, a 10 lat w Legii nie ma, dodam też, iż wątpię, by mu taką kasę z miejsca dali. Raczej kontrakt poszedł w górę z czasem.
Oczywiście, te dziennikarskie zestawienia "Złotych setek" i tych podobnych pierdół regularnie nie uwzględniają kwestii podatkowych, więc bym się do nich tak nie przytulał.
-
2015/02/20 23:16:56
A, zapomniałem. Dziennikarze czasem w wywiadach lubią zadawać durne pytania w stylu "czy kiedykolwiek zagrałby Pan dla lokalnego rywala" itp. Odpowiedź jest jedna właściwa i nie uwzględnia zakrętów życiowych. A potem się człowiek musi tłumaczyć.

Taki Fabregas, zrobiono z niego kozła ofiarnego w Barcelonie, generalnie jego notowania szły nisko. Arsenal miał prawo pierwokupu, ale nie skorzystał. Potem Fabegas wybrał najlepszą ofertę jaką otrzymał(mimo iż, podobno, nie znajdował się na liście życzeń Mou). Dostał łątkę zdrajcy, a wywiad mu wywleczono, pal licho że to Arsenal mu podziękował, że w ofertach nie przebierał. Zeszmacił się dla kasy, przecie wszyscy to wiedzą.

To samo z Benitezem. Podobne inteligentne pytanie dziennikarza i co ma Rafa odpowiedzieć? Że zobaczymy co przyniesie czas, może za ileś lat będzie to najlepsza dla mnie droga? Już widzę wyrozumiałych ultrasów, z transparentami i chusteczkami. Już widzę tytuły brukowców - "Benitez negocjuje po cichu z Chelsea!". Tak, takie pytania pozostawiają ogromną swobodę wypowiedzi.
-
2015/02/20 23:25:54
Up
To było odnośnie wypominanego wywiadu i ambicjach awansu do LM. Co miał mówić, że ma to w d***? Nie każdy ocenia filmy na filmwebie na 0 lub 10, także hierarchia wartości i potrzeb może być odrobinę bardziej skomplikowana i nie tak oczywista. I raczej się w jednym wywiadzie nie zmieści.
-
2015/02/20 23:31:31
@Otwojastara

z tymi trzema co odeszli za czasów Skorży też źle wtedy wyszło - bo również był to zły moment (za mało czasu na załatanie dziur), różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do Radovicia żaden z nich nie był wizytówką zespołu a nie na tym, że Radovic to obcokrajowiec.

napisałem "chińskie zadupie" w kontekście znaczenia tych stron na mapie piłkarskiej. wiem, że Warszawa to nie Madryt w tym względzie, ale jednak nieporównywalnie "bliżej świata"...o Buenos Aires ani nawet Rosario bym tak nie napisał, mimo że nie leżą w "mojej" Europie.

nie do końca też zgadzam się z Twoją argumentacją o nieuzasadnionych oczekiwaniach choć rozumiem ten punkt widzenia. wydaje mi się, że kluby i zawodnicy szanujące swoich kibiców po prostu znacznie taktowniej rozegrałyby tę sytuację, np. przynajmniej zaczekały z wszystkim do końca dwumeczu z Ajaxem. kibic ma prawo czuć się tutaj olany i generalnie ma prawo mieć swoje oczekiwania bo wspiera (również finansowo) drużynę po to by ta wygrywała a nie po to by raz na jakiś czas wpadło np. 1,5 miliona za jakiś transfer, wszystko jedno kogo i gdzie. równie dobrze można by powiedzieć, że ktoś kupuje bilet na koncert danego zespołu muzycznego ,znając jego obecny skład a tu nagle przyjeżdża on bez wokalisty bo ten miał ciekawsze rzeczy do roboty. pretensje? jakie? nazwa się przecież zgadza. wiadomo ,że jak Radovic nie zagrałby z powodu kontuzji albo spadku formy to nie mam prawa mieć żadnych "ale", jednak co innego w przypadku takim jak wczoraj - to po prostu duży nietakt był, traktowanie kibiców na zasadzie "skoro kochają to wszystko zniosą, ważne że nam się interes zgadza". zdecydowanie nie popieram takiego podejścia.
-
2015/02/20 23:34:07
Panie Simgo,

Dwumecz z Schalke 04 po przerwie zimowej? Od kiedy listopad jest po przerwie zimowej? No, może w Krakowie jest inna strefa czasowa niż w reszcie Polski?
-
2015/02/21 00:12:36
@ormondroyd
"różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do Radovicia żaden z nich nie był wizytówką zespołu"

Oj, Borysiuk, wychowanek, jeden z produktów Legijnej akademii, tak szeroko promowanej, sławiącej klub promowaniem młodzieży(tylko dlatego chyba Żyro jeszcze gra w tym zespole). Rybus, regularny reprezentant Polski, dorosły futbol też tylko w Legii. Nie są wizytówkami zespołu? Bo Komorowski to faktycznie nie.

Oczywiście, Rado miał status trochę inny.

"wydaje mi się, że kluby i zawodnicy szanujące swoich kibiców po prostu znacznie taktowniej rozegrałyby tę sytuację, np. przynajmniej zaczekały z wszystkim do końca dwumeczu z Ajaxem. kibic ma prawo czuć się tutaj olany"

Tutaj się zgodzę. Ale nie winiłbym wyłącznie Radovicia. Do decyzji miał absolutne prawo, ale odbyło się to wszystko paskudnie szybko i jakoś nieelegancko. Nagle bomba dziennikarska, nie wiadomo z której, kto, po co, dlaczego...
-
2015/02/21 08:11:48
"nikomu nic do jego chciwości"

"Zatem, jeśli wszyscy jesteśmy niepewni jutra, dlaczego potępiamy kogoś, kto tę pewność może sobie generalnie zapewnić? Dodatkowo ubierając to w moralizatorski ton? Okradł kogoś? Robi coś nielegalnego? Łamie reguły, jakieś tabu?"

Radović nie jest niepewny jutra. Ja go tam akurat nie potępiam, ale kompletnie nie akceptuję tej argumentacji, że jedzie do Chin, bo chce "zapewnić przyszłość rodzinie". Tak może argumentować górnik z Brzeszcz, a nie facet, który już zarobił tyle kasy, że powinno mu wystarczyć na utrzymanie na dobrym poziomie do końca życia. Nie, jedzie tam, bo on (a może bardziej jego agent) chce mieć ferrari zamiast bmw.

I nie, nie każdy z nas by się zachował tak samo w tej sytuacji.

-
2015/02/21 10:17:34
@airboell
"I nie, nie każdy z nas by się zachował tak samo w tej sytuacji."

Istotnie. Na przykład nieco młodszy Radović, gdy dostawał podobnie intratną ofertę z drugoligowego wówczas AS Monaco się tak nie zachował.
-
2015/02/21 16:44:18
Odnośnie do powyższej dyskusji chciałbym tylko zauważyć, że jednak klub, piłkarz, agent przy wszystkich innych czynnikach takich jaki, korzyści finansowe, interes piłkarza i tak dalej, powinni brać pod uwagę, jakkolwiek zabrzmi to patetycznie, również uczucia kibiców. Dla nich bowiem istnieją kluby, piłkarze i cały ten cyrk. Ja akurat nie jestem kibicem żadnego konkretnego klubu w sposób szczególny, ale lubię piłkę w ogóle pod wieloma względami. Biegający po boisku milionerzy (nie hejterzę - stwierdzam istotę rzeczy) grają dla kibiców i powinni o tym z pokorą pamiętać, dlatego w tym konkretnym wypadku odbyło się to wszystko bardzo niesmacznie, bo właśnie uczuć kibicowskich nie wzięto pod uwagę.