Blog > Komentarze do wpisu

Jeden zwierzak i superdrużyna

Luis Suárez wtargnął na boisko i zaczął działać tak, jakby chciał wywrzeszczeć światu, że to wszystko dyrdymały – opowieści, że po przerwie w grze trzeba „odzyskać czucie piłki” i na powrót przyzwyczajać się do intensywności meczu o niebagatelną stawkę, że z nową drużyną trzeba się długo zapoznawać, by nauczyć się współpracy z partnerami. Owszem, jego bezczynność była nietypowa. Nie uziemiła go kontuzja, mógł normalnie trenować, oswajać się z barcelońskim stylem. Ale i tak swoboda, z jaką po czterech miesiącach odsiedzianych na trybunach odnalazł się w szlagierze nad szlagierami, meczu obsadzonym wyłącznie piłkarzami wybitnymi lub znakomitymi, była imponująca. Jak ćwierkałem na Twitterze – Suárez to zwierzę, futbol to najwyraźniej jego natura, czynność niemal fizjologiczna, której nie sposób „zapomnieć”.

Może dlatego wszędzie, gdzie podpisywał kontrakt, już w debiucie strzelał gola. Może dlatego wczoraj potrzebował ledwie czterech minut, by dać Barcelonie inauguracyjną asystę. I kilku następnych, by zaserwować kolejne świetne podanie, które nie stało się asystą tylko przez nieporadność Messiego. To on w nowym ofensywnym supertercecie katalońskim wyglądał najlepiej, ba, moim zdaniem wyglądał najlepiej w całej jedenastce – bez piłki, szukając wolnej przestrzeni między obrońcami, biegał więcej niż Neymar i Messi razem wzięci, wymyślił najwięcej podań kluczowych (choć grał trochę ponad godzinę), jako jedyny wśród gości dwukrotnie odzyskiwał piłkę. Wrócił do futbolu wygłodniały i dał kibicom nadzieję.

Nadzieję chyba jednak niezbyt wielką, bo Barcelona wciąż wygląda na drużynę w fazie rekonstrukcji, poszukującą nowej tożsamości. Co z tego, że przez osiem kolejek krajowej ligi była nietykalna, skoro Paris Saint Germain i Real Madryt wtłukły jej sześć goli? Dziś zgodnie z przewidywaniami kardynalne, rozstrzygające błędy w obronie popełniał Pique, co prowokuje do pytania, dlaczego trener Luis Enrique znienacka, w najważniejszym meczu jesieni, wyrzucił na kraniec defensywy Mathieu (a Albę zesłał do rezerwy). Nie wiadomo też, dlaczego umieścił w podstawowym składzie coraz wolniej tuptającego Xaviego Hernandeza, a nie twardszego, bardziej nadającego się do gwałtownej walki w środku pola Rakiticia.

Im dłużej trwał mecz – który się przecież wspaniale dla Barcelony, jak mawiają nasi trenerzy, „ułożył” – tym bardziej doceniałem prowadzącego rywali Carlo Ancelottiego. Katalończycy nie umieją wygramolić się z fazy rekonstruowania drużyny całą wieczność, on swoją rekonstruuje rok w rok, bo do kombinowania zmuszają go transferowe szaleństwa prezesa. I w inauguracyjnym sezonie zrekonstruował ją na miarę triumfu w Lidze Mistrzów (poprzedzonego wychłostaniem broniącego trofeum Bayernu Monachium), a w bieżącym – na razie – na miarę 9 zwycięstw z rzędu ozdobionych 38 golami. Dzisiaj nie miało nawet znaczenia, że słabował Cristiano Ronaldo – podawał ze skandaliczną, 60-procentową celnością, wszyscy inni uczestnicy El Clásico osiągnęli przynajmniej 75-procentową. Real Madryt to znów drużyna świetnie współpracująca, uprawiająca futbol, by tak rzec, wielowymiarowy, bo potrafiąca zadusić przeciwnika na wiele sposobów. Kiedy przychodzi ważny wieczór, to po stałym fragmencie gry wysoko nad murawą unoszą się obrońcy (Ramos w finale Ligi Mistrzów, Pepe w El Clásico). Kiedy zaniemoże Gareth Bale, to rozkwita – i to jak! – Isco. I kiedy stawka rośnie, to swoje temperamenty poskramiają nawet obaj stoperzy, znani z, eufemizując, wybuchowości. To niesamowite, że Pepe i Ramos przetrwali dzisiejszy mecz bez kartki, podczas gdy oglądali je wirtuzoi – Messi, Neymar, Iniesta i Ronaldo.

Słowem, Real gra po królewsku. Kiedy rozglądam się po Europie – po boiskach, nie tabelach – widzę go wśród trzech superdrużyn górujących ponad wszystkimi innymi, obok Chelsea i Bayernu Monachium. Szkoda, że zderzyć się ze sobą mogą dopiero wiosną.

sobota, 25 października 2014, rafal.stec
Komentarze
2014/10/25 21:47:34
Para im się skończy na wiosnę, jak każdemu obrońcy trofeum LM. Czyli to Barca ma większe szanse na wygranie LM. Ale rzeczywiście Bayern i Chelsea rządzą.
-
2014/10/25 22:00:39
@chamartin
grzebiącego w jajach półgłówka z pampy

^this :D

-
2014/10/25 22:54:08
Do wiosny jest jeszcze dużo czasu i wiele może się zmienić, ale myślę że te trzy drużyny jak wszystko dobrze się ułoży powinny zagościć w półfinałach ligi mistrzów.
-
2014/10/25 22:57:29
Podstawowa różnica między Barca i Realem, to dysproporcja między Carlo i Enriqe, tego jak korzystają z potencjału swoich zawodników.

Najzabawniejsze, że rzuty rożne, nieważne z której strony, służyły wyłącznie jednej drużynie. Real miał kilka i zamienił na gola, a te Barcelony zamieniał na najlepsze swoje kontrataki w tym meczu, i kolejnego gola ;)
-
2014/10/26 07:23:03
Co kartek to trzeba powiedzieć, że sędzia był stronniczy, ale o słabości Barcelony świadczy to, że kompletnie nie wypaczył tym wyniku nawet w 1%.

Ogólnie Barcelona w drugiej połowie kryminał totalny, ale pierwsza połowa to oprócz sytuacji Benzemy to naprawdę nie wiem gdzie tam D.Wołowski widział drużynę o klasę lepszą. Real grał u siebie i miał prawo wygrać 2 bramkami.

Mam także nadzieję, że to już koniec Pique w Barcelonie. Osobiście uważam, że to siedlisko zła wszelakiego i facet powinien już głównie "klaskać u Shakiry".

Myślę, że mecz też odpowiedział na jedno pytanie dotyczące Realu, a mianowicie Real to dalej kontry i stałe fragmenty gry. W ataku pozycyjnym były wczoraj problemy i nawet przy bardzo słabej drugiej lini Barcelony(a w drugiej połowie to już po prostu stojących momentami tyczkach) Real raczej nic nie był w stanie wyprodukować.
-
2014/10/26 09:05:06
@vladito
Nie był stroniczny. Faulowaliście częściej od Realu w pierwszej połowie, wtedy kiedy dostaliście większość kartek. Messi miał dwa faule w ciągu paru minut, oba będące chamskimi atakami. Wiem, większość sędziów nie daje "geniuszowi" Messiemu kartek, ale większość sędziów popełnia wtedy błąd. Dostał słusznie kartkę. Neymar za łokieć też dostał kartkę, też słusznie. To naturalne decyzje. Nie ma w tym nic stronniczego. Było nie chamić na boisku. Bo kartka Neymara to czyste chamstwo i rewanż na Carvajalu. S
Sędzia był bardzo dobry w tym meczu.
-
2014/10/26 09:06:06
@vladito
W ataku pozycyjnym problemy, lol. xD Nie wiesz człowieku co to jest atak pozycyjny, tak jesteś spaczony "tikitaką". Szkoda gadać.
-
2014/10/26 10:53:39
Real zagrał tak samo słabo jak Barca, ale grał u siebie i był skuteczniejszy. Porównywanie tak grającego Realu do Bayernu to przestępstwo, profanacja itp.
-
2014/10/26 10:55:05
Bayern to jest drużyna a Real ma jednego gwiazdora który jest w życiowej formie i to wszystko ciągnie
-
2014/10/26 11:32:45
@czerstwy_daktyl
Możesz to po swojemu interpretować. Dla mnie atak Kroosa na Messiego tez był chamski na przyklad(atak na piszczel).

Co do ataku pozycyjnego:
"W ataku pozycyjnym problemy, lol. xD Nie wiesz człowieku co to jest atak pozycyjny, tak jesteś spaczony "tikitaką"
Świetny argument. To tylko obrazuje, że jednak jest coś na rzeczy ;).
-
2014/10/26 11:39:12
Nie wiem jak Wy, ale ja jak wczoraj widziałem "atak pozycyjny" barcelony (po 10 razy przenoszenie gry z jednej strony na drugą - oczywiście na własnej połowie) to cieszyłem się że drużyna przeciwna wyznaje inną filozofię gry.
-
2014/10/26 11:47:18
@bavarson

Oglądałeś Ty w ogóle mecz? CR7 partolił wczoraj podania strasznie, był jednym ze słabszych na boisku.

@vladito
Jeszcze lepszy argument. Ktoś się ze mną nie zgadza, więc muszę mieć rację. A to jak klepał piłkę Real, to furda.
-
2014/10/26 11:56:07
@0twojastara
Nie powiedziałem, że Real nie klepał piłki. Miał momenty, ale te momenty były dokładnie tym co zarzucacie Barcelonie czyli klepanie od stopera do DMa i z powrotem. Jeżeli się mylę to proszę o konkretne sytuacje, które rzekomo obrazują teorię, że Real gra dobrze w ataku pozycyjnym.

Ja swój przytoczyłem, czyli brak stworzonych sytuacji z ataku pozycyjnego. Czekam na twój.

P.S. Real wygrał zasłużenie i nie neguje tego.
-
2014/10/26 12:15:58
@R.Stec
"Kiedy przychodzi ważny wieczór, to po stałym fragmencie gry wysoką na murawą unoszą się obrońcy".

Chyba powinno być "wysoko nad murawą" :)
-
2014/10/26 12:43:22
Statystyki podań z wczorajszego meczu, po lewej Real, po prawej Barca
Passes
463 - 635
Direction
303 Forward 382
156 Backward 245
242 Left 329
217 Right 302
Length
46 Long 38
417 Short 597
Zatem procentowo: Real 65% piłek grał do przodu a Barca 60%, dysproporcji w długich podaniach też nie ma dużej 9% Real i 6% Barca. Posiadanie piłki 42% - 58%.
-
2014/10/26 12:51:46
@vladito
Benzema w 5 min miał sam na sam. Mam teraz robić recap z całego meczu?
-
2014/10/26 15:42:45
Real lepszy, Barca sanotowana głupotą Luche. Skoro cały sezon gra Rakiticem pokrywającym przestrzeń za Alvesem i Mathieu na CBi nie traci ani 1 bramki, totylko dureń rezygnuje z tego na Gran Derbi. Mecz wygrał Marcelo, Alves zawalil dwa gole.

PS jeśli faule Messiego, Iniesty i Neymara hehe na żółtko, to Kroosa i Modrica na czerwo. Tymi kartkami lekko pomógł bo przy żółtku spada pressing
-
2014/10/26 17:40:31
Mecz przeciętny, żadna z tych drużyn na dziś nie miałaby wielkich szans z Bayernem i Chelsea. Barcelona po przerwie spuchła.
-
2014/10/26 18:00:26
@grzespielc
Twoja wspaniała Chelsea, jak na razie nie potrafi ugryźć, beznadziejnych przecież w obronie, United. Zobaczymy drugą połowę, ale kto wie, może pierwszy raz od QPR Diabły zachowają czyste konto ;)
-
2014/10/26 18:08:04
@ grzespelc
Ciekawa opinia, zwłaszcza ta część o Chelsea. Jakoś to uzasadnisz? Wymień może więc piłkarzy Chelsea innych od bramkarza lepszych od swoich odpowiedników z Realu, i powiedz czemu są lepsi.
-
2014/10/26 20:54:08
"wymień może więc piłkarzy Chelsea innych od bramkarza lepszych od swoich odpowiedników z Realu"

Costa > Benzema, Iwanović > Carvajal, Matić > def. pomocnik Realu (Real zdaje się gra bez def pomocnika, ale ani Modrić, ani Kroos w fazie defensywnej nie zapewniaj tego co Matić), Hazard>James (tak, wiem że pozycja się nie zgadza, ale musiałem gdzieś Hazarda wepchnąć :P).

Łącznie z bramkarzami wychodzi mi 5 piłkarzy lepszych w Chelsea niż w Realu :P
-
2014/10/26 20:56:46
@grzespielc
No i wywołałeś wilka z lasu, Bayern też nie umiał dziś wygrać. Kogo naznaczysz następnego, tą niemocą? ;p
-
2014/10/26 21:03:43
@leuthen
Z Serbem, toś dał do pieca. Rzeczywiście, od kiedy Khedira stracił miejsce w składzie, brakowało jakiegoś drewna.

Maticia bym nawet rozważył, niemniej Real świetnie radzi sobie bez def. pomocnika, więc porównywanie do Kroosa i Modrića nie na miejscu. Obaj też nieporównywalnie lepiej grają do przodu.
Z Costą ciężko polemizować, ale chimeryczny Hazard nie gra na pozycji Jamesa, tylko Ronaldo. Od niego też jest lepszy? ;p
-
2014/10/26 21:04:36
Jamesa to z Willainem porównuj, a Hazarda do CR7, ale z tym powodzenia. A Ivanovic lepszy od Carvajala nie jest. Z Costą w sumie można się zgodzić.
Matic? Co to za drewno? Lepszy od Khediry, mistrza świata?
-
2014/10/26 21:06:53
A, tym pierwszym drewnianym Serbem, był Ivanović, oczywiście ;)
-
2014/10/26 22:57:45
Akurat Ivanović w tym sezonie mnóstwo gra do przodu. Wiele było takich meczów, gdzie był najaktywniejszym piłkarzem w ofensywie, nie nabijałbym się z tego zawodnika, bo to bardzo dobry obrońca. Ponadto nabijanie się z Maticia świadczy tylko o tym jak telewizja wyprała niektórym mózgi. Jak zawodnik nie ma jeszcze wyrobionego nazwiska, to znaczy, że od razu gorszy od wielkiego gwiazdora pozującego do zdjęć?
-
2014/10/26 22:59:25
PS Choćby mecz z dzisiaj, gdzie dobrze znalazł się w polu karnym i minimalnie przestrzelił. Ostatecznie mecz niezbyt dobrze się dla niego skończył, ale tutaj można polemizować z decyzją sędziego.
-
2014/10/26 23:24:29
E tam od razu nabijać się. Ale żeby od razu był lepszy od defensywnego pomocnika Realu, czyli Khediry? Na jakiej podstawie? Co robi lepiej? Czy może dlatego, że gra w lidze angielskiej? xD
Zresztą, Khedirę w skali Realu też nazywam drewnem, tylko tak z sympatią.
A w ogóle opinię o grze Khedirzy to najlepiej sobie wyrobić oglądając reprezentację Niemiec, tam dopiero błyszczy.
-
2014/10/27 00:46:24
Ivanović jest już, przede wszystkim, trochę stary, szczególnie na grę na skrzydle. Nie jest zły, ale w Realu musieliby oszaleć, by zamienić Daniego na niego.

Matić to inna sprawa. Świetny piłkarz, w Benfice rozwinął się kapitalnie, zdecydowanie lepszy od Khediry. Ale Khedira nieprzypadkowo jest rezerwowym w Realu i przy jakości jaką dają obecnie Modrić z Kroosem, Serba czekałby ten sam los. A sprowadzenie Matica na ławę Realu, to prawdziwe marnotrawstwo.

@czerstwy
Czytanie gry, gra głową, podania. Matić jest piłkarzem o klasę lepszym od Khediry.
-
2014/10/27 00:50:50
@0twojastara
No tak, w sumie racja, w Anglii jest taka kopanina, że czytanie gry trzeba mieć opanowane do perfekcji, by się w tym połapać. ;)
-
2014/10/27 10:22:36
@grzespelc

"żadna z tych drużyn na dziś nie miałaby wielkich szans z Bayernem i Chelsea. "

a może zupełnie odwrotnie? raczej niech oni się boją Realu
-
2014/10/27 15:37:08
A (tak zupełnie przez przypadek nawiązując do treści notki, która nie przeszkadza Wam pisać o Bayernie i Chelsea), to nie uważacie, że Barcelona już wcale nie ma wybitnych zawodników, a co najwyżej bardzo dobrych?


Co gra Messi w ważnych meczach? Ile minut jest widoczny Neymar z poważnymi przeciwnikami? Co gra Busquets? Co od****ala Pique? W którym momencie wybitny jest Iniesta?

Chociaż preferuję Barcę, to myślę, że jedynie Real wyszedł dziś z wybitnymi zawodnikami w składzie, a Barca w przyszłym roku znów zmieni trenera...

Już za samo to, co Luis Enrique zrobił na Santiago Bernabeu ze swoją jedenastką, powinien dostać wilczy bilet.

Co to za żarty z Xavim grającym od początku w wyjściowej 11? Co to za JAJA z tym Mathieu na boku? Dlaczego nie gra Rakitić?

Był taki moment meczu, kiedy Marcelo poszedł do kontry i fatalnie zagrał przed polem karnym FCB. Komentator chwalił Ronaldo (który też do tej kontry poszedł), że wraca przyzwoitym tempem. To był moment kiedy Barca w przewadze poszła na kontr-kontrę. I w momencie, gdy doszła pierwszych zasieków obronnych Realu, piłkarze zaczęli grać w poprzek i do tyłu...

Zero zmiany w stosunku do zeszłego roku! Ani taktycznie, ani mentalnie!

To było tak uderzające, że zacząłem się zastanawiać, czy oni czerpią jakieś niestandardowe korzyści z tego wyniku...
-
2014/10/27 17:18:57
Czerstwy, stara i in.:
1) nieważne, kto ma lepszych piłkarzy, ważne, kto ma lepszy zespół,
2) Chelsea i Bayern nie wygrały, ale remisy na wyjeździe z groźnymi rywalami nikogo nie hańbią, zwłaszcza ten pechowy w Manchestrze, przewaga w tabeli nadal wyraźna, porażek zero, tymczasem Barcelona i Real jak dotąd nie potrafią uciec;
3) zwycięstwo po kuriozalnych błędach Barcy w obronie jakiejś wielkiej chwały Realowi nie przynosi, grał przeciętnie, wygrał dzięki słabości rywala, ok wykorzystać błędy też trzeba umieć, ale co jak ich nie będzie?;
4) takich baboli jak Barcelona to ja w wykonaniu obrońców poza ekstraklasą dawno nie widziałem (może za mało meczów oglądam)...
-
2014/10/27 19:26:18
@grzespelc
ad 1) To piłkarze stanowią zespół
ad 2) Borussia M. groźny rywal, lol xD
ad 3) Błędy wymuszone jakością Realu, zresztą w piłce wszystkie gole padają właściwie po jakichś błędach, kwestia życzliwości przy interpretacji np. CR7 genialnie okiwał zawodnika x/Zawodnik x jak ostatni frajer dał się okiwać CR7.
ad 4) to chyba mało ligi angielskiej oglądasz
-
2014/10/27 19:50:08
@grzespelc
ad 4) cd. Jak chcesz sobie porównywać cokolwiek to ekstraklasy to proponuję bramki z meczu w "najlepszej lidze świata" między Sunderlandem a Arsenalem, a nie Gran Derbi, unikniesz kompromitacji.
-
2014/10/27 23:33:23
Suarez imponuje, jak zauważył jeden z komentatorów c+ "jak ruszy to trawę wyrywa", rzeczywiście fizycznie jest okrutnie mocny, pewnie sezonu z Liverpoolem już nie powtórzy ale duża radość oglądać go jest
nie czepiałbym się wstawienia Mathieu - odpowiedź brzmi: 190 cm do próby walki przy stałych fragmentach, gdzie wieje grozą - tylko Pique i Busquets mają pow 180 cm; poza ty gdyby Casillas nie wyjął strzału Mathieu wszyscy rozpływaliby się nad wspaniałą, wizjonerską decyzją treneiro,
Maszczerano powinien grać tam gdzie jest jednym z najlepszych na świecie, na stoperze traci większość walorów; obrona Barcy w meczach z drużynami z topu wygląda b. słabo a Xavi chyba już tylko na końcówki, jak Sebek Mila :-). Nie wiem dlaczego nie grał Rakitic, który fizycznie mógłby podjąć walkę.
Barca w pierwszej połowie nie wyglądała dramatycznie źle, mieli piłkę, tworzyli sytuacje (Messi, Neymar, strzał Mathieu), do przerwy mogło być 1-3, jako kibic Realu nie czułem wcale komfortu, z tyłu głowy czaiło się "znowu równo, niby dobrze a potem 2x karliput wciśnie i po jabłkach", zwłaszcza gdy Pepe i Carvajal przy golu dla Barcy wyglądali jak Szukała i Piszczek ze Szkocją. Real nie zagrał wcale tak dobrze jak to Luka mówi ("najlepszy mecz od kiedy tu gram"); zagrał swoje - stały fragment, kontra, walka. fizyczność. Gracze Realu byli bardzo zmotywowani, wszyscy; może to rzeczywiście Carlo a nie duch Żoze...
Skandaliczne 60% Ronaldo - po prostu ma duży kredyt zaufania i gra ryzykownie i do przodu - piętka, uliczka, może rzadko się uda ale jak wyjdzie to na bank będzie w Sportowej Niedzieli
sędzia - chyba jeden z najlepszych występów, jakie ostatnio widziałem, 2-3 drobne błędy, poza tym bez zarzutu, będzie sędziował półfinał LM Bayern-Chelsea
-
2014/10/28 16:32:55
@drypit
W końcu jakiś przemyślany komentarz do meczu. Real był w tym meczu lepszy, silniejszy, bardziej zdeterminowany i po prostu w pewnym momencie meczu to wyszło, czyli w drugiej połowie. No ale histeria jaka się unosi po meczu kompletnie niezrozumiała. Jakby to był jeszcze jakiś naprawdę mecz o coś, a to tak naprawdę był tzw. statement game i datę ważności ma do meczu np. Barcelona-Atletico. Tak samo było z poprzednim czyli Real-Atletico. Nikt już o tym nie pamięta, bo w tej chwili tamten mecz absolutnie nie ma żadnego przełożenia na nic.