Blog > Komentarze do wpisu

O kilku takich, co ukradli piłkę nożną

Wiele lat temu usiadłem w pociągu z Mediolanu do Rzymu obok obficie już sprószonego siwizną wykładowcy uniwersyteckiego, który usłyszawszy, że fascynuje mnie jego kraj, zaczął opowiadać, jak jest źle, a właściwie coraz gorzej. Pojękiwał nad dekadencją kultury, wszechogarniającą demoralizacją klasy politycznej, odmóżdżeniem społeczeństwa, któremu wrażliwość i krytycyzm stępiła prymitywna telewizja  spod znaku Berlusconiego. Aż w pewnym momencie zirytował się – trochę nadmiernie – również na mnie, pojął bowiem, że posądzam go o znajomość piłki nożnej. Że jestem przekonany, iż jako Włoch musi o niej wiedzieć wszystko, zgodnie ze stereotypowym wyobrażeniem „każdy Włoch się interesuje”. – Nienawidzę futbolu, wśród moich znajomych też nie ma prawie nikogo, kto by się nim zajmował. Posługujesz się uproszczeniami, które nie mają związku z rzeczywistością. Gdyby faktycznie każdy w tym kraju wariował na punkcie piłki, to w trakcie meczów ulice powinny pustoszeć, wszyscy siedzieliby na stadionie albo przed telewizorem. A nie pustoszeją, wciąż chodzą po nich tłumy. Oczywiście, calcio jest lubiane, ale nie jest, jak się bezmyślnie powtarza, religią – perorował mój rozmówca, czekałem tylko, aż zacytuje Borgesa, który nauczał, że „piłka nożna jest popularna, bo głupota jest popularna”.

Być może wówczas po raz pierwszy dotarło do mnie, że każda fraza o kraju owładniętym futbolową obsesją nosi w sobie przesadę. Nie istnieją kraje, które „oddychają futbolem”, kibice wszędzie stanowią mniejszość. Wystarczy przeanalizować stadionowe frekwencje oraz oglądalności transmisji, by zorientować się, że romantyczne sentencje o najpiękniejszej z gier jako „sprawie dalece poważniejszej niż życie i śmierć” to kod dla wtajemniczonych, inni usłyszą w nich co najwyżej nieporadne próby uwznioślenia błahej rozrywki.

Sam należę do nieuleczalnych maniaków, więc nie całkiem wierzę w to, co wyżej napisałem, ale czuję potrzebę odczarowywania mitów, ilekroć słucham ludzi zdumionych, że „nawet Brazylia, najbardziej zadurzona w piłce nacja świata, masowo protestuje przeciw mundialowi”. „Najbardziej” nie oznacza bynajmniej, że wszystkie tamtejsze jaźnie – czy choćby ich większość – zostały umeblowane słupkami, poprzeczkami i dywanami z trawy. Świadomość, że futebol współtworzy brazylijską kulturę i tożsamość, zawsze chętnie konfrontuję ze statystykami, z których wynika, że na pierwszoligowe brazylijskie stadiony zachodzi mniej ludzi niż na stadiony w USA, czyli krainie barbarzyńców, którzy preferują inne sporty.

Brazylia oczywiście nie protestuje przeciw mundialowi. Protestuje, ponieważ została okłamana – politycy przysięgali, że przygotowania do turnieju sfinansuje prywatny biznes, tymczasem sfinansował je budżet państwa. Protestuje też dlatego, że została obrabowana – ona udźwignie koszty (co najmniej 10 mld dolarów), FIFA zaopiekuje się zyskami (około 5 mld). Protestuje wreszcie dlatego, że w kraju, o paradoksie, dzieje się lepiej – bogaci się, wyciąga z nędzy do klasy średniej, rozbudza w ludziach świadomość, że mają prawo żądać więcej. Zdolność do buntu to też luksus, dostępny wyłącznie państwom wysoko rozwiniętym. Nie będą mieli go gospodarze następnych mistrzostw, Rosjanie, ale to nie oznacza, że stać ich na organizację bardziej niż Brazylię, rozpędzoną siódmą gospodarkę świata.

Nie wiem, czy Brazylię „stać” na mundial. Nie wiem nawet, jakie kryteria przyjąć, by ustalić, kogo „stać”. Wszędzie istnieją socjalne potrzeby, przy których wznoszenie stadionów wyda się fanaberią podlaną znieczulicą na to, co naprawdę istotne. Wiem natomiast, że mundial mógłby – powinien – być tańszy. Zdecydowanie tańszy. Z łatwością wyobrażam sobie mniej rozbuchany – gospodarze nie wyrzucają ćwierci miliarda na obiekt w Manaus i inne, które staną się zbędne nazajutrz po ostatnim meczu MŚ; więcej gier upychają np. w Rio de Janeiro i Sao Paulo; wnętrza wystrajają skromniej; FIFA nie wyłudza zwolnień podatkowych i dzieli się zyskami. Koszty maleją o połowę, część przychodów przejmuje gospodarz, ekonomiczny bilans radykalnie się zmienia. Sport na pewno by nie ucierpiał.

Niestety, szantażystom z FIFA nie oparł się jeszcze nikt. Prezydent Dilma Rousseff tylko przez chwilę próbowała odmówić działaczom komercyjnych przywilejów, więc Brazylia stała się kolejnym krajem, który sfinansuje najdroższe party na planecie. Wielkie turnieje futbolowe i igrzyska olimpijskie to zdarzenia całkowicie osobne – ludzkość zabawia się na mnóstwo sposobów, ale nikt nigdzie nie płaci tyle jedynie za to, żeby zbudować scenę i zaprosić resztę kontynentów na tańce. FIFA nie daje od siebie właściwie niczego, mundialowe know-how to nie jest wyrafinowana, przechowywana w arcytajnym sejfie receptura, do której wynalezienia potrzeba najtęższych umysłów. Działacze czerpią gargantuiczne zyski z praw autorskich do piłki nożnej. Albo inaczej: żerują na jej atrakcyjności. Żerują, bo choć są niezbędni – organizacyjny nadzór jest niezbędny – to nawet przy maksymalnym wysiłku woli nie dostrzeżemy w nim misji tak doniosłej, by wynagradzać ją tantiemami wyższymi niż jakiekolwiek inne w świecie.

środa, 11 czerwca 2014, rafal.stec
Tagi: Mundial 2014
Komentarze
2014/06/11 20:18:14
Doskonały tekst. Dziękuję.
-
2014/06/11 20:19:15
świetny tekst, trudno się nie zgodzić
-
2014/06/11 21:03:27
FIFA po prostu mieni się właścicielem futbolu, tak jakby bez niej nie dało się zbudować stadionu, zaprosić najlepszych drużyn i zacząć kopać piłkę. Być może powinna powstać alternatywna organizacja, która postarałaby się przełamać monopol Blattera i jego kumpli. Wystarczy, że przyjęłaby politykę opisaną pokrótce w tekście. Pieniądze wszędzie liczą tak samo i gdyby bardziej się opłacało to każdy by do takiej organizacji dołączył. Problem w tym, że budowanie struktury zajęłoby wiele lat, odbijanie silnych sponsorów również. To są główne problemy w walce z wielkimi organizacjami nie tylko sportowymi, ale każdymi innymi, które wyzyskują zrzeszonych tylko dlatego, że są na rynku od wielu lat i nikt nie wierzy, że można by podjąć jakąś rywalizację z nimi.
-
2014/06/11 21:09:03
Mniej kosztowne mundiale zaczną być dopiero wtedy, gdy żadne państwo nie będzie się chciało zgodzić na warunki FIFY, może wtedy powróci normalność i zniknie gigantomania, bo przecież mistrzostwa możnaby rozegrać choćby i jutro na istniejących stadionach połowy krajów Europy.
-
2014/06/11 21:35:18
Futbol został zeżarty przez pieniądze. Stał się plastikowy i niejadalny. Kto ukradł piłkę nożną?
1. FIFA (Katar i inne ciemne sprawy)
2. UEFA (Liga Mistrzów i sprzyjanie bogatym)
3. Reprezentacje (nienaturalne naturalizacje obcych)
4. Kluby (skupione na kasie zamiast na sporcie)
5. Zawodnicy (brak przywiązania do barw klubowych)
6. Menadżerowie (ordynarny handel piłkarzami)
7. Trenerzy (komputerowe taktyki zabijające radosną grę)
8. Kibole (ohydne i prymitywne zachowania)
9. Dziennikarze (płytcy i powierzchowni)
10. Właściciele (prostackie zarządzanie klubami)
-
2014/06/11 21:45:27
To będzie pierwszy mundial, w którym będzie się więcej działo poza stadionami niż na stadionach. Takich czasów dożyliśmy. Zobaczymy jak katar zostanie wyleczony.
-
2014/06/11 22:25:37
Jak to zwykle bywa w życiu, może być fajnie, ale gdy popatrzysz w górę, na to, kto za tym wszystkim stoi, to się odechciewa.

The Onion jak zawsze celny nagłówek: "Największe gwiazdy futbolu na świecie przybywają do Brazylii w celu miesięcznej reklamy Coca-Coli" (nie żeby Amerykanie mieli podstawy się wymądrzać, ich transmisje sportowe to 3x tyle reklam co gry). Oczywiście sport jest tak przesiąknięty reklamami, że fani już tego nie dostrzegają. Ale nagle pomyślałem sobie o ludziach, którzy interesują się tym raz na cztery lata. A dostają dawkę bezwzględnego biznesu i wciskania im masówki która, patrząc z zewnątrz, powinna być uznana za toksyczną. Brazylia zapłaciła za to, żeby firmy wykupujące coraz większą część świata zapłaciły nierobom z FIFA za rząd miliardów dusz.

Idę do sklepu spożywczego i co drugi produkt ma logo Mundialu, twarz piłkarza, albo w razie braku praw, przynajmniej flagę Brazylii albo piłkę. Zacznę oglądać mecz, a tam co chwila będę oglądał logo napojów typu "cukier + niewielka ilość dodatków" oraz fast foodów. Trudno rozróżnić jedno od drugiego. Na co dzień w zasadzie o tym nie myślę, wytężam mózg by wyselekcjonować futbol z tego całego szumu dokoła, tak jak czytając gazetę mało kto zapamięta reklamy. Tylko od czasu do czasu człowiek popatrzy z dystansu i pomyśli, że jest coś obrzydliwego w takim modelu finansowania.

Cfc napisał chyba słusznie - siłą FIFA nie jest to, że cokolwiek związanego z graniem w piłkę oni jakoś specjalnie pomagają robić, za to mają takich sponsorów, że nie ma mowy o jakiejś alternatywie. Wszystkie największe firmy świata, które się reklamują dla mas, są z FIFA. Dlatego grać w piłkę reprezentacyjną można tylko dla nich.
-
2014/06/11 23:28:38
www.sport.pl/mundial2014/1,128351,16139182,MS_2014__Blatter_proponuje_powtorki_wideo.html?v=1&obxx=16139182#opinions
To się nazywa timing. Pięć minut przed najważniejszą imprezą Blatter rzuca takie propozycje. Nic tak nie rozwija jak konkurencja.
-
2014/06/11 23:44:40
Wiem, że trochę nie na temat, ale wieczne narzekanie Włochów to jakiś fenomen. Nie znam Włocha, który podczas 5 minutowej pogawędki nie wspomniałby o kryzysie i złych czasach :).
-
2014/06/12 00:08:32
Tylko co, za tę FIFE dać w zamian? Powołać "Nową uczciwą organizację"? Bo uwierzę. Czy wprowadzić zdrową konkurencję, kilka organizacji, jak w boksie? Widać jak to tej dyscyplinie posłużyło.
-
2014/06/12 08:33:51
To będzie pierwszy mundial, w którym będzie się więcej działo poza stadionami niż na stadionach

Tia, oczywiście. Już nikt nie pamięta Mundialu w Argentynie organizowanego na grobach desaparecidos? Albo podobnego w klimacie pierwszego mundialu w Meksyku? To, że Brazylijczycy protestują, to jest tylko objaw skoku cywilizacyjnego, jaki dokonał się w tym kraju pod rządami Luli i Rousseff.

I nie ma co zwalać wszystkiego na FIFA i UEFA - to nie oni, a gospodarze mistrzostw wychodzą z założenia "zastaw się, a postaw się". Austria i Szwajcaria pokazały, że można zorganizować Euro tanio i na ludzką miarę.
-
2014/06/12 12:26:13
Moje pierwsze skojarzenie z tekstem:

uproxx.com/tv/2014/06/john-oliver-took-fifa-to-the-woodshed-just-in-time-for-the-2014-world-cup/

Nawiasem, wspomniany przez J. Olivera "Budweiser bill" do tej pory cholernie mnie bulwersuje, jako jawne naruszanie nie tylko zasady partnerstwa w interesach pomiędzy państwem brazylijskim a FIFA, ale wręcz suwerenności państwa. Nawiasem: komentarze, jakie w tej sprawie wydała FIFA, nie chcą brzmieć inaczej niż jak siarczysty policzek:

"We shall look forward and not backwards,"Blatter said. "I invite not only the executive in Brazil, but also the legislative, the senate, to look forward in solidarity and the benefit of this World Cup".

Za: en.mercopress.com/2012/05/10/brazilian-senate-approves-budweiser-bill-ending-dispute-with-fifa-over-world-cup-sponsoring
-
2014/06/12 12:45:43
Jest tak chyba dlatego, że wszyscy liczą, że coś uda się z tej góry pieniędzy uszczknąć, a jakie to będzie miało skutki - nieważne. To trochę jak z handlowcami - sprzedać klientowi produkt/usługę za wszelką cenę, bo od tego będzie prowizja, a czy produkt jest czegoś wart, to sprawa drugorzędna.
-
2014/06/12 13:16:05
W zasadzie problem jest na tyle złożony, że nie ma ani początku, ani końca - jedynie permanentny środek, zasyfiały od korupcji, głupoty, kunktatorstwa i wszelkiej maści prostytucji moralnej. Nic się z tym nie da zrobić i żadnej recepty na to nie ma.

Jedna z komentujących osób pisze: "(...) sport jest tak przesiąknięty reklamami, że fani już tego nie dostrzegają (...)". I to jest chyba kluczowe, żeby się wyłączyć. Bo dopokąd reklamy, kontrakty i baltery nie wkraczają w samo widowisko i go nie wypaczają, to i tak jest już nieźle...

Gorzej jeśli nawet w to zaczyna się ingerencja i nikną wszelkie pozory (jak choćby w drodze Korei do półfinałów czy przy okazji sprawy powtórek wideo).

Powołać alternatywną organizację to oczywiście super pomysł. Taki sam, jak wyrolować PZPN z zarządzania ligą - zbierze miliony głosów poparcia i... nic więcej. Bo niby kto i jak miałby to zrobić? Dekretem? Przemówieniem na placu defilad?

A mistrzostwa nigdy nie stanieją, bo w kolejce do ich organizacji będą Chińczycy, Hindusi, inne nacje Arabskie i pewnie jeszcze Australia, a za 30-40 lat Azerbejdżan czy Kazachstan.

To nie ma końca.
-
2014/06/12 13:21:41
gdyby nie ta ohydna komercjalizacja [futbolu], gdyby nie te ordynarne pieniądze, gdyby nie ta cała marketingowa "szopka", to dzisiaj byście tego futbolu w ogole nie mieli szansy oglądać. bez pieniędzy, i to dużych, ta maszyna się nie będzie kręcić. eko-kibice zawsze mogą po prostu zignorować mundial, żeby "nie nabijać kabzy grubasom".

tak jest ten świat skonstruowany : zawsze ktoś na całym tym interesie musi zarobić. o co chodzi ? o to, że działacze FIFA nie działają con amore, co przekłada się na to, że mają jachty, wille i złote kible ? a niech mają ! mam w d,pie jachty, wille i złote kible - jesli tym pajacom potrzebne są one do życia, to niech się bogacą, choćby i na organizowaniu futbolowych mistrzostw.

normalny kibic dostaje towar - piłke nożna w telewizji [kilkadziesiąt tys na stadionie, ale co to jest wobec miliardów przy odbiornikach wszelakich]. o coś jeszcze chodzi ? wam też chodzi o to samo :] zżymacie się na dyktat pieniądza, ale tylko do momentu, kiedy sędzia zagwiżdże - wtedy zabilibyście każdego, kto by wam nagle telewizor wyłączył. łatwo więc wam zrozumieć, że szmal rządzi i na końcu tego łańcucha pokarmowego jest armia takich jak wy kibiców, którym do szczęścia nie trzeba willi i złotego klopa, a po prostu dobrej piłki w telewizji. ktoś się na tym musi wzbogacić, tak ta zabawka jest skonstruowana i to zapewne od czasów starożytnych :]
-
2014/06/12 14:08:24
@maniacos
Polaków też wielu nie znajdziesz ;)
-
2014/06/12 16:02:33
Czekam aż ktoś (pisząc ktoś mam na myśli jakieś sportowe autorytety, może polityków) zainauguruje poważną dyskusję nad zasadami organizacji dużych imprez i rozkład ciężarów i zysków między wszystkich zainteresowanych. Problem dotyczy nie tylko Mistrzostw Świata czy Europy w piłce nożnej, ale też w jeszcze większym stopniu - igrzysk olimpijskich. Dzisiaj mamy sytuację, w której organizacja ponosząca w zasadzie minimalne koszty (FIFA, MKOl) partycypuje w lwiej części zysków. Z kolei komercjalizacja sportu i presja na robienie kolejnych jeszcze bardziej "niezapomnianych" i "olśniewających" imprez kończy się tym, że kolejne mistrzostwa są coraz droższe, a społeczeństwo coraz mniej entuzjastycznie nastawione do ich organizacji. Nie dziwi zatem, że Brazylia - podobno zakochana w futbolu - protestuje przeciwko fifowskim kapłanom swojego bożka. Bo i Kraków kilka tygodni temu, a wcześniej i Oslo objawiły swój sportowy ateizm, żeby trzymać się tej religijnej konwencji.
-
2014/06/12 18:09:50
Wszystkie największe firmy świata, które się reklamują dla mas, są z FIFA

Są z FIFA bo uważają to za dobry interes. Jak interes przestanie dobrze wychodzić (z powodu protestów Brazylijczyków i opinii publicznej w innych krajach) to zaczna na FIFę naciskać, żeby coś zmienić. Jeśli przestanie dobrze wychodzić, podkreślam.
-
2014/06/12 19:22:04
"Działacze czerpią gargantuiczne zyski z praw autorskich do piłki nożnej. Albo inaczej: żerują na jej atrakcyjności" - Nie sądzisz Rafale, że to pasuje również do naszej piłki? Oczywiście w skali mikro, bo skąd mamy brać działaczy kalibru Blattera.
A tekst mi się podoba.
-
2014/06/12 20:53:21
Fajną ceremonię otwarcia funduje swoim abonentom TVP... :)
-
2014/06/12 20:53:37
Fajną ceremonię otwarcia funduje swoim abonentom TVP... :)
-
2014/06/12 20:54:40
Sorry za dubel, problemy z połączeniem.
-
2014/06/12 21:05:52
eurosport.onet.pl/mundial-2014/mundial-2014-fifa-podala-wynik-meczu-brazylia-chorwacja/cj4z3
Mundial 2014 rozpoczął się od małej wpadki FIFA. Światowa Federacja Piłki Nożnej na swojej stronie internetowej podała wynik meczu otwarcia mistrzostw świata, w którym zmierzą się Brazylia i Chorwacja.
-
2014/06/12 21:20:16
zureklukasz.com/worldcup2014_1/ chwilę przed mundialem wyplułem:) Zapraszam
-
2014/06/12 21:22:16
zureklukasz.com/worldcup2014_1/ udalo mi sie jeszcze wypluc przed pierwszym gwizdkiem. zapraszam
-
2014/06/12 22:06:17
Głos wyprzedza obraz. Brawo TVP.
-
2014/06/12 22:10:51
W finale LM to się nc+ zdarzyło, gdy w TVP było ok.
-
2014/06/12 22:19:39
@lider

Tradycja w TVP, ale po paru minutach jakby się poprawiło.

I tak nic nie przebije "problemów technicznych", które zeżarły ceremonię. Wiadomo było, że znikną, gdy nadejdzie mecz... :)
-
2014/06/12 22:21:35
@lider

Tradycja w TVP, ale po paru minutach jakby się poprawiło.

I tak nic nie przebije "problemów technicznych", które zeżarły ceremonię. Wiadomo było, że znikną, gdy nadejdzie mecz... :)
-
2014/06/12 23:01:02
Chorwaci odwrotnie niż TVP. Pięknie zaczęli a potem była kicha. Brazylia niby atakuje ale więcej w tym wszystkim chaosu niż mistrzowskiego sznytu. Mecz ciekawy dzięki trenerom, którzy postawili na ofensywę. Oby tak dalej.
-
2014/06/12 23:29:46
No i wydrukowali.
-
2014/06/12 23:38:59
Sytuacja pasuje do tytułu.
Ale to żadna tajemnica, że Brazylijczycy oprócz umiejętności mogą liczyć na sędziów.
-
2014/06/12 23:51:14
Uboga Brazylia. Nawet sędziowie nie zdołają jej ozłocić.
-
2014/06/12 23:52:47
Pomijając sędziego, to Chorwaci jednak przegrali przez brak prawdziwego DM-a i słabego bramkarza. Dwie bramki stracone w taki sam sposób...
-
2014/06/13 00:01:26
Ciekawe, ile kosztuje zwycięstwo na mundialu... Kurde, człowiek czeka, cieszy się, żę zobaczy dobrą piłkę, a dostaje wały jak w polskiej lidze...
-
2014/06/13 00:01:58
Słaby bramkarz? Bez żartów, to były dwa precyzyjne strzały , przy czym gol Oscara to mały majstersztyk. Niesygnalizowany, świetna decyzja co do sposobu i najlepsze z możliwych wykonanie.
-
2014/06/13 00:14:47
Taa, jeżeli Pletikosza popełnił błąd, to Boruc w eliminacjach popełniał je w każdym meczu...
-
2014/06/13 00:18:09
Japoniec zbyt długo w Polsce sędziował. Mecz wydrukowany. Inaczej się atakuje przegrywając, inaczej remisując. Przy 1-1 to ciężko oddychające kanarki, przynajmniej teoretycznie, powinni dążyć do strzelenia bramki. Trzeci gol, to wyłącznie efekt drugiego.
-
2014/06/13 00:28:57
Kazimierz Pawlak: No i co gapę rozdziawiła? Tu o naszą przyszłość chodzi.
Mania Pawlakowa: A jakaż to przyszłość będzie, jak od zwykłej świni zależy?
Kazimierz Pawlak: To jest dzik, zapamiętaj to sobie i cicho sza.
Mania Pawlakowa: Przecież to oszukaństwo.
Kazimierz Pawlak: Oj, tam oszukaństwo, oszukaństwo! Zwyczajna polityka. ()
-
2014/06/13 00:56:39
Pytałeś Rafał w poprzedniej notce jaki to będzie mundial.
Wtedy jeszcze się wahałem czy odpowiadać, co by nie wyjść na paranoika, ale dziś się już nie obawiam i odpowiadam - wydrukowany...

-
2014/06/13 07:05:05
Zgadzam się z komentarzami powyżej, wczorajszy mecz to skandal. Ja nawet nie musiałem oglądać powtórek, na żywo gołym okiem wypatrzyłem, że żadnego faulu na Fredzie nie było. Nie wiem jakim cudem sędzia stojący kilka metrów od piłkarzy zobaczył nieprzepisowe zagranie. Albo chciał pomóc Brazylii....albo pomóc Brazylii. Chorwacja mogła strzelić drugiego gola, było by po meczu. Co by się stało gdyby Canarinhos odpadli z grupy? Skończył by się mundial bo protestujący zaczęli by rozwalać kraj. I właśnie po to są sędziowie, by tacy ludzie jak Blatter mogli mieć jednak kontrolę nad meczami. Wprowadzenie technologii pozwalającej oglądanie przez sędziego powtórek było by zbyt niebezpieczne, bo wtedy wyniki stały by się nieprzewidywalne. Do dziś pamiętam jak sędzia w skandaliczny sposób ograbił Włochy z wygranej, bezczelnie pomagając Korei Południowej, gospodarzowi MŚ z 2002. Przypadek? Nie sądzę.
-
2014/06/13 07:13:20
Wprowadzenie technologii pozwalającej oglądanie przez sędziego powtórek było by zbyt niebezpieczne

Niby jak byłoby zbyt niebezpieczne, skoro to nadal sędzia oglądałby powtórki i podejmował decyzję, a nie Miliardowa Zbiorowość Która Wie Najlepiej?
-
2014/06/13 07:25:47
Taa, jeżeli Pletikosza popełnił błąd, to Boruc w eliminacjach popełniał je w każdym meczu...

Nareszcie ktoś to powiedział :).
-
2014/06/13 07:26:40
Już mam kaca moralnego po mundialu...

Sędziowanie meczy pod szyldem FIFY to kryminał. Retorycznym pozostawiam pytanie dlaczego mecz otwarcia sędziował anonimowy Nishimura.
-
2014/06/13 07:59:28
Oj tam, oj tam. Poczekajmy z tym drukowaniem. Generalnie Chorwatom łatwiej by było wygrać gdyby Modrić w ogóle wyszedł na boisko, Rakitić zagrał dłużej niż ćwierć meczu, a Jelavić nie kłócił się co chwila z przodu z Kovaciciem.
-
2014/06/13 08:00:25
Brazylia w drugiej połowie nie istniała. Potrzebne było coś na wzmocnienie. I zjawił się pan doktor z dalekiej Japonii. Wiedziałem, że Azjata w takim meczu to zły prognostyk.
Do mojej listy dopisuję:
11. Sędziowie (zawsze do usług)
-
2014/06/13 08:11:10
Tak. Chorwaci zamknęli ich w hokejowym zamku, a przy golu Oscara sędzia telekinetyczną mocą ninja wniósł piłę do bramki. Karny z dupy, ale to Brazylia była lepsza w tym meczu.
-
2014/06/13 08:13:51
Kiedyś jednak w obu drużynach grali lepsi piłkarze. Kto prowadzi futbol na manowce?

Chorwacja 1998
Dražen Ladić - Slaven Bilić, Zvonimir Soldo, Igor Štimac - Robert Prosinecki (78. Goran Vlaović), Krunoslav Jurčić, Aljoša Asanović, Robert Jarni - Zvonimir Boban (87. Igor Tudor) - Mario Stanić, Davor Šuker

Brazylia 1998
Cláudio Taffarel - Cafu, Júnior Baiano, Aldair, Roberto Carlos - Leonardo (72. Emerson), Dunga, César Sampaio, Rivaldo (88. Zé Roberto) - Ronaldo, Bebeto (64. Denílson)
-
2014/06/13 08:17:23
@rafaryk
Co Brazylia pokazała w czasie od 46 do 69 minuty? Pletikosa był wtedy bezrobotny!
-
2014/06/13 08:35:37
Lider4
W Twojej wyliczance Chorwacja - Brazylia '98, są lepsi piłkarze, ale zauważ, że wymieniasz składy dwóch medalistów Mundialu (gdzie dodatkowo żaden z ich nie był wtedy gospodarzem :p).
-
2014/06/13 08:37:24
Co Brazylia pokazała w czasie od 46 do 69 minuty?

Myślałem dotąd, że mecz futbolowy trwa 90 minut, a nie 23. Muszę się zapoznać z tymi nowymi zasadami...
-
2014/06/13 08:42:03
Myślałem dotąd, że mecz futbolowy trwa 90 minut, a nie 23. Muszę się zapoznać z tymi nowymi zasadami...

Czy pomoc sędziego była kluczowa biorąc pod uwagę to, że Brazylia grała padaczkę w drugiej połowie?

-
2014/06/13 08:46:11
@bartoszcze
Nie, spoko, przepisy w dalszym ciągu nie wskazują, kiedy konkretnie sędzia ma gwizdać karne z kapelusza.
@rafaryk
To, że drużyna jest "lepsza" nie znaczy, że wygrywa. Przynajmniej w piłce nożnej
-
2014/06/13 08:46:18
To ile trwają teraz te mecze?
-
2014/06/13 09:01:44
kwestia kamer:

Kilka lat temu oglądałem ćwierćfinał hokejowych mistrzostw USA-Finlandia. Na początku trzeciej tercji było 2:0 dla USA, wtedy Finlandia strzeliła gola, którego sędzia postanowił obejrzeć sobie na powtórkach. No i na tych powtórkach widział, że krążek wleciał przez dziurę w bocznej siatce. Na pewno. A mimo to wskazał na środek. Punkt zwrotny meczu, po którym amerykańskiemu trenerowi zostało tylko kilka bluzgów na temat europejskiego sędziowania i Europy w ogóle.

Natomiast na tegorocznych mistrzostwach kamery nie przeszkodziły sędziom (amerykańskim!) przepchnąć gospodarzy do ćwierćfinałów, nie uznając prawidłowego gola dla rywali w ostatniej minucie - również mimo powtórek. Komuś się zdaje, że była z tego afera, a sędziego na kopach odesłano do domu? Ależ nie, uhonorowano go poprzez powierzenie sędziowania finału, w którym też nie był obiektywny.
-
2014/06/13 09:15:08
@rockier
Lajkowałbym.
Aha:
bartoszcze.blox.pl/2011/10/Obrazy-klamia.html
-
2014/06/13 09:53:56
@ Braagh
No to pozwól, że ja Ci również odpowiem sentencją równie odkrywczą i godną obilbordowanego Vistulą studia z Marylą: futbol nie jest sprawiedliwy.
-
2014/06/13 10:28:17
Wszyscy skupiają się na Brazylijczykach, ale czy Chorwacja była wczoraj lepsza? Moim zdaniem grała gorzej, chociaż paradoksalnie, gdyby na początku meczu trochę przytomniej wyprowadziła kontry, mogła prowadzić 2:0. Ale między Bogiem a prawdą, to Chorwacja żadnej klarownej okazji do bramki nie miała, a mimo to długo prowadziła 1:0. Widać wśród Chorwatów jakieś animozje, kłótnie między zawodnikami, niemrawy Modric i w ogóle brak wyróżniającego się zawodnika...
Brazylia mnie nie zachwyciła, ale muszę powiedzieć, że na plus zaskoczył Neymar. Nie miałem o nim wielkiego zdania, ot gwiazdeczka napompowana przez media, ale to on wczoraj napędzał ataki, to on w pierwszej połowie cofał się na własną połowę (także po to, żeby rozegrać - czy z pomocą Brazylii tak słabo?).
-
2014/06/13 11:37:21
@rafaryk
Nie jest sprawiedliwy (dlatego jest tak fascynujący). A błędy sędziego są często ważniejsze niż to, czy któraś z drużyn na boisku wygląda na "lepszą" (za dużo widziałem zresztą meczów, w których drużyna "lepsza" nie wygrywała, i to wcale nie z powodu błędów sędziego). Tłumaczenie, że "wygraliśmy, bo byliśmy lepsi i nieważne, że sędzia gwizdnął dla nas karnego jak był remis" jest, mówiąc językiem dzisiejszych audycji radiowych, kontrowersyjne (rozumiem, że jak w radiu mówią, że wczorajszy karny był kontrowersyjny, to mają na myśli, że jeszcze poza Scolarim ktoś uważa, że jednak faul był).
A propos, Wzruszył mnie redaktor Wołek, który powiedział, że chorwaccy obrońcy "dali pretekst" sędziemu.
-
2014/06/13 13:19:33
wstrzymajmy sie z tym drukowaniem. moze sie po prostu sedzia pomylil. szum medialny jest straszny. gdbybania co by bylo gdyby eeeeh. ciagle to samo. brazylia w tym meczu byla lepsza.
watpie by ciagneli brazylie do finalu tak jak to robili w korei z gospodarzami.

http:/zureklukasz.com
-
2014/06/13 13:24:52
Snookerloopy - Chorwacja klarowną okazję miała, i z dużym fartem jąwykorzystała. Jelavić w zasadzie musiał tylko trafić w piłkę, a że nie trafił, za to trafił w Marcelo - fart. Miał też jeszcze jedną, kiedy główkował. Brazylia też nie miała zbyt wielu klarownych okazji, przy pierwszej bramce był chyba rykoszet, nieco wcześniej mieli szansę po podaniu Neymara i dobitce, a poza tym nic. Karnego nie liczę, trzeciej teżnie, bo była po faulu, poza tym mieli jeden groźny strzał. Gdyby był remis, nie mieliby prawa mieć pretensji, bo samym posiadaniem sie nie wygrywa.
Na szczeście to nie był ważny mecz, oba zespoły powinnny awansować, a mam nadzieję, żę w fazie pucharowej sędziowanie będzie prawidłowe.
-
2014/06/13 13:33:25
Niektórym jak widać wciąż trudno zrozumieć, że w futbolu póki co zwycięstw za wrażenie na boisku się nie przyznaje.
-
2014/06/13 16:39:14
@ antropoid:

Zwłaszcza Brazylijczykom :-) A nie, zaraz, osiemdziesiąty szósty dobiegł już końca.
-
2014/06/13 18:41:47
Drugi mecz - i następny pasztet sędziowski.
-
2014/06/13 19:06:31
Wczoraj był teatr. Dzisiaj jest już cyrk. Trzeba być poważnie zdesperowanym, żeby to oglądać.
-
2014/06/13 19:15:48
Ale za to mamy goal-line.
-
2014/06/13 20:42:11
Meksyk duża klasa, będę im kibicował, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Kamerun nie stawił jednak dużego oporu więc trzeba poczekać z pełną oceną. Sędzia wiadomo. A co wywinie arbiter za chwilę?
-
2014/06/13 21:22:44
Kamerun słabiutko, pierwszy poważny kandydat do odsiania. Przypominał trochę Polskę ze słynnego otwarcia z Ekwadorem.
Tylko nasi nie mieli tyle szczęścia do sędziego :)
-
2014/06/13 21:45:28
Kamerun to już nie kandydat. To pewniak do odstrzału. Przepiękny gol van Persiego.
-
2014/06/13 21:45:57
To tygrysy lubią.
-
2014/06/13 22:09:38
No i karnego nie było. Nie winię za bardzo sędziego, bo ciężko było to wypatrzeć. Pogoda holenderska. Czyżby 2-1 dla Oranje?
-
2014/06/13 22:10:59
No i wykrakałem. Mój finał Argentyna-Holandia coraz bliżej.
-
2014/06/13 22:28:15
Wiedziałem, że Costa zepsuje Hiszpanom system gry. Del Bosque niepotrzebnie kombinował. A Holendrom służą te koszulki. Oby grali w nich do końca turnieju.
-
2014/06/13 22:34:22
Sie wyrabia. Tak okładanej Hiszpanii to najstarsi górale...
Może być ciekawie w tej grupie.
-
2014/06/13 22:41:04
Jezus Maria, że tak powiem. Del Bosque musi pół składu wymienić jeżeli chce uratować turniej. To samo miał zrobić Engel w Korei i spóźnił się o jeden mecz. A Casillas niech wraca do Madrytu.
-
2014/06/13 22:44:42
Tak wygląda Barcelona na wiosnę 2014 i Real po spełnieniu obsesji.
-
2014/06/13 22:47:05
Spodziewałem się, że Hiszpania nie poszarżuje w tym turnieju za bardzo ale tego w pierwszym meczu się nie spodziewałem. Del Bosque przegapił pewne sygnały, że era tiki taki w wykonaniu barcelońskim się skończyła i trzeba wymysleć coś innego a wykonawców w Hiszpanii nie brakuje. A za przywiązanie do nazwisk się płaci...
-
2014/06/13 22:53:45
Przecież problemem Hiszpanów jest defensywa.
-
2014/06/13 23:31:42
W każdym razie Espana znów przechodzi do historii - tym razem dla odmiany już w pierwszym meczu. Bo takiej inauguracji obrońca tytułu jeszcze nie miał.
-
2014/06/13 23:42:53
Przegrana Argentyny 0:1 z Kamerunem to w tamtych czasach też Coś. A potem zajechali do finału.
-
2014/06/14 00:23:33
czemu ma słuzyc rechotanie z tiki-taki? Xavi będzie bawił wnuki, a ta gadka ciągle bedzie odbijać się echem.

pod któryms z wiosennych wpisów Autora pisałem, ze na mundialu będzie trzeba się bać duetu Pique - Ramos. oczywiście, to była tylko obawa, ale dla mnie - fana FCB - uzasadniona. Zaczynam sądzić, że Pique to dla Barcy aspekt marketingowy.
Zresztą Dani Alves tez juz zdążył pokazać na mundialu jaki z niego obrońca na ten moment jego kariery. problemy Barcy nie braly się z niczego i, niestety, często brały się z gry defensywnej. z powtórki obejrzę sobie Kamerun, ale już teraz sie zastanawiam, jak wyglądał Song, następne nieszczęście FCB. a kibicując Argentynie aż się boję jak będzie wygladał Mascherano
-
2014/06/14 00:29:17
Hiszpania z grupy raczej wyjdzie z 2 miejsca, czyli od razu trafia na Brazylię. I sędziów ;) NIe widzę Brazylii odpadającej w 1/8 (ok, spiskowa teoria dziejów :P), czyli pa pa Hiszpanio ;) ale zobaczymy.
-
2014/06/14 08:34:43
Nic dodać, nic ująć.
www.sport.pl/mundial2014/1,128351,16153721,Mistrzostwa_swiata_w_pilce_noznej_2014__Problem_z.html#MT
"Krew mnie zalewa, gdy patrzę na pomyłki sędziów podczas mistrzostw świata. Zgrzytam zębami, gdy słyszę, że powtórki wideo zabiją piękno futbolu. I nie mogę się nadziwić, czy wśród piłkarskich działaczy nie ma nikogo, kto rozejrzałby się po świecie.
W piłce nożnej nowoczesne technologie są na każdym kroku. Oddychające koszulki, buty z czipami, piłki z odpornych na namakanie materiałów etc. A do tego odżywki, badania na cito mierzące stopień zmęczenia, komputerowe analizy gry własnej i przeciwnika. Jednym słowem XXI wiek pełną gębą.

I przy tym całym postępie dziewiętnastowieczne pozostaje jedynie sędziowanie. Ono się nie zmieniło od czasów, gdy każde podanie do zawodnika z przodu było spalonym i piłkę w powietrzu można było chwycić w ręce, by rozpocząć grę rzutem wolnym. Od tamtych czasów piłkarze grają co najmniej dwa razy szybciej, a lecąca piłka nabrała przyśpieszenia wręcz odrzutowego. Jeden sędzia nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć."
-
2014/06/14 09:21:16
Jeden sędzia nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć

Przypomnę, że szef sędziów FIFA (bardzo znany sędzia europejski) powiedział, że karny przeciw Chorwacji został podyktowany prawidłowo.
-
2014/06/14 09:48:12
Gdy Holendrzy świetnie zaczynają mistrzostwa i stają się faworytem...Po którym meczu będzie wielki ból i niedowierzanie?
-
2014/06/14 10:21:16
Euro 2008, 8 - 1 w grupie, w pokonanym polu zostawione Włochy i Francja, a potem klops :( Ale może nie tym razem :)
-
2014/06/14 11:02:36
Tym razem też. Sorry, ale nie widziałem w grze Holendrów nic spektakularnego - inni trenerzy nie będą grać wysoką linią obronną przeciw Robbenowi i RvP, nie zostawią też kilometrów miejsca Blindowi.
-
2014/06/14 11:45:04
Szef sędziów FIFA rżnie głupa. Tym gorzej dla niego, bo przypuszczam, że sędziowie dalej będą pomagali przeciętnej Brazylii. I prędzej czy później będzie wielki skandal na cały świat, który pogrąży FIFA.

"Piłkarze Chorwacji byli oburzeni decyzjami Yuichi Nishimury i żądają by to był ostatni mecz, jaki sędziuje japoński arbiter. Verdan Corluka, były obrońca Tottenhamu Londyn, stwierdził, że gdy oczekiwali od sędziego wyjaśnień na temat podejmowanych przez niego decyzji, ten wypowiadał się tylko po japońsku.

- Nigdy nie widziałem sędziego w mistrzostwach świata, który nie mówi po angielsku. To jest niesamowite. Próbował rozmawiać z piłkarzami w języku japońskim. To jest śmieszne. Mówił po japońsku, ale nikt nie mógł go zrozumieć, ponieważ nie mamy japońskich piłkarzy powiedział Corluka.

Obrońca Chorwacji uważa, że jeżeli poziom sędziowania się utrzyma, to FIFA powinna od razu wręczyć puchar gospodarzom Powinniśmy dać im puchar i każdy może wracać do domu. To jest żenujące.

Również Dejan Lovren nie krył rozżalenia. To po jego rzekomym faulu na Fredzie japoński sędzia podyktował rzut karny.

- To nie jest trudne do przyjęcia tylko dla mnie, ale dla każdego, kto oglądał ten mecz. Oczywiście, że jestem zły. Jestem tak smutny, że chyba się rozpłaczę. Wszyscy widzieli, co się działo. To jest skandal - mówił wprost po spotkaniu.

- To jest wstyd, że nie mógł mi tego wyjaśnić. Jak sędzia w mistrzostwach świata może nie mówić po angielsku?! - zakończył Chorwat."
-
2014/06/14 12:30:18
ja bym jeszcze poczekał z pogrzebem Hiszpanów, przypominają Francuzów z 2006 r (pierwsze mecze pt. "dobijcie nas, już dość snucia się"), jak się skończyło pamiętamy - tyle, że mieli Zizou ale tu cały team ma wielokrotne heart of a champion itd...
nie wiem czemu DelBosque trzyma się graczy bez formy, mając tak szeroki skład; prognozuję małe trzęsienie ziemi w składzie na następny mecz
Holendrzy zawsze w grupie są fantastyczni, potem play-off i jak to ktoś napisał może być ból i niedowierzanie
co do sędziów, szkoda gadać, przypomina mi się Janek Tomaszewski i jego bon mocik: "skoro sędziuje sędzia x z kraju y to może następny mecz posędziuje pingwin z Antarktydy"; chyba nie byłoby wielkiej różnicy.
-
2014/06/14 12:49:18
Jeśli chodzi o artykuł Kiedrowskiego, to polecany jest fragment meczu hokeja na trawie z 31:30. Kłopot w tym, że tam jest jeszcze moment 31:55. Piłkarze to symulanci. Gdyby to był mecz piłki, to dotknięty, czy nie, facet w pomarańczowym runąłby na ziemię z wrzaskiem, jakby mu po nodze przejechał tramwaj. Od lat oglądając mecze hokeja na lodzie, jakoś nie mogę sobie przypomnieć, by sędzia musiał korzystać z pomocy arbitra z telewizorem aby ocenić, czy należy kogoś posłać na karę mniejszą, albo podyktować rzut karny. Korzystają z tego raz, dwa, trzy razy na mecz. W piłce nożnej musieliby korzystać dwadzieścia razy.
-
2014/06/14 14:00:52
Hiszpania rozmontowana, pytanie czy bezpowrotnie? Abyście się Państwo przekonali o mojej opinii, proszę przeczytać niniejszy felieton: barteknajtkowski.blox.pl/2014/06/Holenderski-terror.html Zachęcam również do lektury wcześniejszych, z cyklu mundialowego napisałem już dwa, a w zasadzie trzy, włącznie z zapowiedzią turnieju.
-
2014/06/16 02:45:09
Mieszkałem swego czasu w Rzymie, w samym centrum, więc wychodząc po bułki mijałem turystów, rzesze turystów. Na co dzień żyłem z Włochami. Polska od niedawna była w UE. Dorabialiśmy się. Ale bałem się, że pewnego dnia staniemy się jak Ci z konsumpcyjnych światów. Włosi -mówią czasami na siebie - Amerykanie Europy. Bo żyją lekko, nie przejmują się, ale co sami nie widzą - w badziewiach Dolce Gabbana, czy jego podróbkach, błyskotkach, płytkich, nietrafionych, ogłupiających, opływają tak, że aż dziw, że się nie duszą tą głupotą. Tam nawet programy piłkarskie zwykle to płytka rozrywka. Jest tam jeden program, gdzie siedzą eksperci, rozmawiają a pośrodku nich siedzi kobieta z dużym dekoltem. Tak by czasami umieścić ją w kadrze, bo pewnie znajdą się tacy co już nie słuchają, a patrzą. Byle przytrzymać przy telewizorze, by zaaplikować reklamy, zarobić.

Może i świat nigdy nie był lepszy, ale jeszcze nigdy lud nie był tak okłamywany i nie dawał tak się okłamywać, tak wierzyć, że jest dobrze. Bo sklepy pełne, bo w marketach tanio.

I nadal się tego boję ... że Polacy, w których wierzyłem, że się dadzą pójdą w tą stronę. I idą, i kupują, kupują fakty z Faktu, kupują reklamy, promocje, coraz bardziej zidiociałego świata.

Bywam w takim mieście Słupsk. Jest na podium pod względem ilości supermarketów na mieszkańca. Tu nic się nie dzieje. Odpowiedzialny za to prezydent miał już dwa referenda by go usunąć i nic. Słupszczanom wystarczą markety ... ich jedyna i chyba zadowalająca rozrywka - pójść na zakupy, czasami zaaplikować sobie adrenalinę jak są limitowane promocje w Lidlu, czy Biedronce ...