Blog > Komentarze do wpisu

Idealny korpoświat futbolu

FC Barcelona, La Masia, FIFA

Tam, gdzie Barcelona przechwyci każdego genialnego dzieciaka z drugiego końca świata, zanim wychowają go (a potem zarobią na sprzedaży) tubylcy. I tam, gdzie Chelsea pozwoli zdolnym grać dla kogo innego, tylko jeśli zagwarantuje sobie, że w każdej chwili może wezwać go do siebie (lub zarobić na jego sprzedaży). Mój felieton do „Sport.pl Extra”, magazynu z dzisiejszej „Wyborczej”, przeczytacie tutaj.

poniedziałek, 07 kwietnia 2014, rafal.stec
Komentarze
2014/04/07 13:05:25
I śmieszno, i straszno...
-
2014/04/07 13:08:39
Pokazujesz Rafale trafnie patologię przepisów i jej skutki dla czubka piramidy szkolenia młodzieży i to w najbogatszych klubach. Na tym czubku koncentruje się również dyskusja i co gorsze działania wokół szkolenia piłkarskiej młodzieży w Polsce. Kiedy dowiedziałem się o aferze w Barcelonie postawiłem sobie zupełnie inne pytanie.
Jak to jest, że klub z wzorcowo zorganizowaną nie tylko szkółką, ale całym system szkolenia na najwyższym poziomie, w którym dzieciaki od 5-6 roku życia objęte są już profesjonalnym szkoleniem, musi uzupełniać juniorskie drużyny talentami z jakiegoś "zadupia". Przecież one za nim trafią do pierwszego klubu o warunkach, które w cywilizowanym świecie (również u nas) uznane zostałyby za wystarczającą podstawę dla wieloletnich wyroków za znęcanie się nad nieletnimi, przechodzą wstępną brutalną selekcję na "podwórkach" za dopuszczenie do której rodzice powinni być natychmiast i dożywotnio pozbawieni praw rodzicielskich i to połączonym z przymusową sterylizacją (oczywiście nie posądzaj mnie, że jestem zwolennikiem tak drakońskich działań).
Czy nie sądzisz, że jedna z odpowiedzi na to pytanie kryje się w powiedzeniu, że sfora sytych psów, zawsze zostanie rozszarpana przez stado zgłodniałych wilków? Może więc warto w naszych dyskusjach na temat szkolenia młodzieży zejść na samo dno piramidy szkolenia i zastanowić się co trzeba zrobić, żeby dzieciaki nauczyć elementarnych zasad rywalizacji?
-
2014/04/07 14:10:33
Barcelona = hipokryci
-
2014/04/07 16:15:21
"Przecież one za nim trafią do pierwszego klubu o warunkach, które w cywilizowanym świecie (również u nas) uznane zostałyby za wystarczającą podstawę dla wieloletnich wyroków za znęcanie się nad nieletnimi, przechodzą wstępną brutalną selekcję na "podwórkach" za dopuszczenie do której rodzice powinni być natychmiast i dożywotnio pozbawieni praw rodzicielskich i to połączonym z przymusową sterylizacją (oczywiście nie posądzaj mnie, że jestem zwolennikiem tak drakońskich działań)"

No i odechciało mi się wchodzić tu na najbliższy miesiąc... Rozumiem, że prosty, klarowny przekaz (taki bez redundancji, hiperboli i poetyzowania) to już jest towar luksusowy i nie przystoi do piłki nożnej?

-
2014/04/07 20:19:58
Ja również nie potrafię odgadnąć jaka myśl stoi za słowami alp61.

Przecież to jest oczywiste, że nawet i najlepsza szkółka będzie chciała produkować piłkarzy z jak najlepszego materiału (odpowiednio miasta, kraju, kontynentu a nawet i globu - żyjemy bowiem w XXI wieku) bo to daje największe prawdopodobieństwo stworzenia jak najlepszych zawodników.

To jest chyba oczywiste i nie trzeba tego tłumaczyć?
-
2014/04/07 22:35:28
Pewnych trendów, niestety, nie da się odwrócić. Jak zmieniały się w przeszłości ustroje gospodarcze i polityczne, tak zmieniać się będzie otoczenie sportu. Korzyść ekonomiczna jest dominującym motywem działania każdej jednostki, czy chcemy to zaakceptować, czy też nie. A duży zawsze może więcej. Co mogłaby zrobić FIFA - to zezwalając na działania takie, jak FCB wymagać przy ściąganiu chłopców do Barcelony/innego klubu wypłaty natychmiastowej rekompensaty dla klubu i zagwarantowania części zysków z dalszej odsprzedaży (i obowiązkowo klub powinien być reprezentowany przez swojego przedstawiciela, żeby próbować ukrócić oszukańcze praktyki pośredników nad tym też FIFA powinna pomyśleć).
-
2014/04/07 23:14:35
Futbol dzisiaj to jedna wielka patologia. Pieniądz zawłaszczył wszystko. Zamiast systemu konkurencyjnego mamy system oligarchiczny. I dlatego kibice przez następne 50 lat będą katowani w kółko meczami Real-Bayern, Chelsea-PSG, MU-Juventus, MC-Barcelona. Dość ponura perspektywa.
-
2014/04/08 07:56:54
Nie wiem, czy jest to aż tak ponura perspektywa, jeśli te kluby faktycznie trzymają świetny poziom. Bardziej martwi mnie to, że kluby są uzależnione od kupowania - kupowania hurtowego i marnowania na masową skalę tych, którzy choć talent mają ogromny, to jednak nie są w stanie dorównać Messiemu czy Ronaldo (obojętnie czy marketingowo czy sportowo).

Prawdę mówiąc nigdy w lidze mistrzów nie wybieram meczu Sparta Praga vs Schalke, jeśli na sąsiednim kanale jest Juventus i Barcelona (przykładowo). Legii też nie oczekuję w LM... To jednak są rozrgywki dla absolutnie najlepszych/najbogatszych.

Szkoda tylko, że marnują tak dużo potencjału - vide Kalu Uche. Pamiętam, że Wisła wyciągnęła go gdzieś z rezerw Espanyolu (przepraszam jeśli konfabuluję) i myślę, że takich zawodników jest o wiele więcej, tylko coś im się w głowach zacina, gdy trafiają do korpo-futbolowej maszyny i nie mogą się przebić.
-
2014/04/08 16:26:30
W tekście jest mowa o jakimś wielomiesięcznym szlabanie transferowym dla Barcelony. To znaczy, że w najbliższe wakacje nikogo nie mogą kupić?
-
2014/04/08 17:12:01
"Po co odpalać choćby półtorej bańki za młodego z Ameryki Południowej albo Holandii, skoro można go wrogo przejąć wcześniej, zanim nalepią mu na koszulkę metkę z ceną?"

A bo to później jest za free? Utrzymanie go, treningi, szkoła, sprzęt, przeloty dla rodziny, może jakieś zatrudnienie dla nich, mieszkanie - to wszystko kosztuje, więc klub tak znowu dużo nie oszczędza. Ma dużo lepszą ocenę jego rozwoju, ale też sporo ryzykuje poświęcając takiemu dzieciakowi masę czasu i pieniędzy.