Blog > Komentarze do wpisu

Babymetal, dziewczęta w służbie szatana

Hello Kitty

O japońskiej scenie rockowej wiemy stosunkowo niewiele, w każdym razie wysokonakładowi recenzenci specjalnie się w nią nie wsłuchują, a dzieje się i działo tam dynamicznie, także w najwspanialszych artystycznie latach 60. i 70. – miłośnikom progresywnego, lekko psychodelicznego grania musiały wpaść w uszy takie cuda jak Far Out. Muzyczne upodobania Japończyków też znamy o tyle, o ile składają hołdy Chopinowi, choć lubią się oni zatracać w bardzo ciężkim brzmieniu, nasz Nergal dawał tam po garach jeszcze w październiku (w Saitamie, nie mam pojęcia, czy i jakie święte księgi masakrował).

Każdy przeciętny zjadacz popowej pulpy zetknął się natomiast prawdopodobnie z kulturą kawaii, idealizująca i tęskniąca do dzieciństwa Japonia bez tej infantylnej ornamentyki nie istnieje. Jej najsławniejsza ikona to oczywiście Hello Kitty, którą wlepiłem pod tytuł notki (starałem się o możliwie różowiutko-delikatniusio-słitaśną). Zjawiska sam nie zdefiniuję, jest zbyt złożone, wolę zacytować znawczynię, laureatkę nagrody Nike Joannę Bator: „Słowo kawaii tłumaczy się na angielski jako cute, ale termin ma nieco inny zakres znaczeniowy. Służy bowiem do opisywania ludzi i rzeczy, które są nie tylko ładne i atrakcyjne seksualnie, miłe, słodkie i wdzięczne”, lecz także niewinne, słabe, bezbronne, maleńkie, troszkę żałosne. (…) służy także opisowi ogólnie pozytywnych cech człowieka, zwierzęcia, rzeczy i zjawiska, odnosząc się jednak tylko do tego, co jest słodkie lub fajniutkie w sposób dziecinny, niedojrzały, bierny. Przeciętny człowiek może użyć tego słowa w znaczeniu bierny, ale w świecie lolitek to coś, co jest fajne inaczej: na przykład kocię, które spadło właśnie z tapczanu, pluszowe zwierzątko doczepione do damskiej torebki, miękka wielkooka maskotka pozbawiona ust, różowy toster, włochata ramka na wewnętrzne lusterko w samochodzie”.

Spędziłem w Japonii parę miesięcy (a chętnie spędziłbym parę lat), dodam tylko, że od kawaii nie sposób uciec, ten estetyczny lukier oblepia cię wszędzie, gdzie są ludzie, i wszędzie, gdzie nie ma nikogo, możesz kupić skąpany w nim dowolny sprzęt AGD albo nawet autobus…

Autobus kawaii, znaczy słodziutki

…gdzieniegdzie bez żadnego słodziutkiego bibelociku wyglądasz na dziwaka. Styl kawaii obejmuje i seks, kiedy w metrze zajrzysz przez ramię facetom w średnim wieku, którzy jeszcze nie zeszli z przepracowania i czytają komiksy, pomyślisz, że wdepnąłeś w wagon z samymi pedofilami, to samo w filmach porno, w erotycznych fantazjach Japończyków mieszczą się chyba wyłącznie lolitki, najlepiej rozszczebiotane i rozchichotane, ubrane w szkolny uniform – granatowe spódniczki i białe, luźne skarpetusie pod kolana.

Nikogo to naturalnie nie oburza, w japońskiej kulturze postaci dziecka nie chroni, jak w zachodnim świecie, tabu, tamtejsi twórcy umieszczają je w zaskakujących kontekstach. Jak w „Battle Royale” – by znów odwołać się do dzieła znanego także w Polsce – które byłoby zwykłą – choć brutalną – opowieścią o reality show z bohaterami rzuconymi na bezludną wyspę i mającymi się pozabijać, gdyby jego uczestnikami nie byli uczniowie wyłonionego w losowaniu liceum. Wyobrażacie sobie taką osobliwość w europejskim mainstreamie? Tam rzecz zaadaptował na duży ekran Kinji Fukasaku, reżyser wówczas 70-letni.

A skoro Japończycy poślą dzieci – zwłaszcza rodzaju żeńskiego – wszędzie, to musieli zawlec je również na służbę do szatana. Polskim wielbicielom popkulturowego fusion zawsze marzyło się, wiem to z pewnych źródeł, żeby na przykład frontman naszego Behemotha porwał się na coś piekielniej obrazoburczego niż targanie książek i oddał mikrofon Muminkom, Smerfetce albo pszczółce Mai, oczywiście się nie doczekali, nędza bogobojnej nadwiślańskiej wyobraźni niech będzie przeklęta, na szczęście szalona wędrówka genów po planecie zrodziła tamtą wyspę bez klamek, gdzie wolno wszystko. Czyż metalowa ściana dźwięku nie powinna służyć za podkład dla słodziusiej miłosnej odzie do czekolady? Sami liźnijcie (instrukcji obsługi, mam nadzieję, nie trzeba, do słuchania tylko na pułapie rozłupania bębenków):

)

Tańczą i gardłują dziewczęta w sensie ścisłym, to nie ucharakteryzowane na uczennice kobiety, lecz 14-, 14- i 16-latka, znane wcześniej gwiazdeczki pop, których wcale nie natchnęło międzygatunkowo, przeciwnie, nie miały zielonego pojęcia o istnieniu muzyki metalowej, zanim same zaczęły do jej ciężkich riffów śpiewać. To nie niszowy wybryk, one zostały wykorzystane w czysto merkantylnym celu przez macherów z agencji talentów Amuse, razem z kopiącymi po strunach i bębnach kościotrupami wydały w zeszłym miesiącu pierwszy album, który miał świetne przyjęcie. Listy przebojów podbite, You Tube płonie, koncerty wyprzedane. Słitaśnie.

)

czwartek, 13 marca 2014, rafal.stec
Tagi: inne światy
Komentarze
2014/03/13 17:30:42
no i co ztego wynika???/komu to przeszkadza ?Nikt nie zmusz ado ogladania,kupowania a nawet gapienai sie.
Zapomniane slowo "tolerancja" .U na s za pomniane,bo na zachodzie kazdy robi co chce,byle by innym nie szkodzil.I to jest piekne
-
2014/03/13 18:39:57
Panie Rafale.
Doczekałem się wpisu o muzyce. Szacun.Więcej proszę. Wszystko ok ale te dziewczeta śpiewają z playbacku.
-
2014/03/13 19:13:09
Czyli grają nie rock'n'rolla ale plastik. Chciałbym przykład bardziej łączący hallo kitty z prawdziwą kulturą ( muzyczną)
-
2014/03/13 19:13:48
Pomijając sam fakt absolutnego braku spontaniczności w takich zespołach, to muzyka jest co najmniej tak nudna jak ostatnie płyty In Flames, jak ostatnie Omnium Gatherum, jak większość płyt Malevolent Creation, jak każdy album Horse the Band i sam nie wiem, co jeszcze... niezliczone klony Ministry?

Nie da się tego słuchać dłużej niż 30 sekund.

Japonia ma mnóstwo znakomitych artystów, to tylko produkcik.
-
2014/03/13 19:28:28
Odważę się postawić tezę, że to jest wpis o muzyce.
-
2014/03/13 19:29:10
Pomyłka. Miało być: Odważę się postawić tezę, że to NIE jest wpis o muzyce
-
2014/03/13 20:30:03
Który to wpis w historii bloga nie o sporcie??? Ja chyba kojarzę z przeszłości tylko jeden, chyba o polityce- ale i tego jednego pewien nie jestem.
-
2014/03/13 20:37:19
W temacie dziewcząt w służbie szatana to najlepsza jest 6 letnia dziewczynka śpiewająca black metal:
www.youtube.com/watch?v=VhQK-6iI7cI
-
2014/03/13 21:15:57
Przebijam, co prawda bez szatana, ale jest jamnik: www.youtube.com/watch?v=uU6U-8LP1DY
-
2014/03/13 22:02:13
@kosien74
Czyli grają nie rock'n'rolla ale plastik.

Miałeś co do tego jakiekolwiek wątpliwości, że dopiero w drugim komciu ta refleksja?;)

@Midori_Ito
Pomyłka. Miało być: Odważę się postawić tezę, że to NIE jest wpis o muzyce
Blogowe forum nie zawodzi mnie nigdy. Wiedziałem, że znajdzie się tu przynajmniej jeden cwaniak! Przepraszam, cwaniara. (Aż se zaraz wyguglam, co Midori tera robi w życiu)

@acckid
Japonia ma mnóstwo znakomitych artystów, to tylko produkcik.
To jest najciekawsze.

Nie da się tego słuchać dłużej niż 30 sekund.
Oj, znam amatorów naprawdę ciężkich dźwiękonawałnic, którzy słuchają dłużej, ale właściwie zgoda.
-
2014/03/13 22:34:48
Nie rozumiem. Przez chwilę myślałam, że wpadłam przez pomyłkę na blog podróżniczy. Czyli nie ma już piłki nożnej ? Rozwiązana na forum ONZ czy co ? bo Pan Redaktor w roli przewodnika po Japonii? Czyli jednak koniec z pisaniem o szmaciance ? Uff, to świetna wiadomość. Bo zawsze uważałam że ma Pan za dobre pióro dla naszej piłki nożnej.
-
2014/03/14 00:33:34
Tekst jak najbardziej jest o piłce nożnej, w szczególnosci o stanie psychiki kibica po porazce jego ukochanego zespołu. Nijaki Silvio Berlusconi dostrzegł, że piłka nożna nie daje tak ogromnej radości jak bunga bunga w towarzystwie młodych dziewcząt. Po ostatniej porazce w LM kibice Milanu zagubili się w swiecie, jak widać niektórzy z nich tylko na chwilę. "lolitki, najlepiej rozszczebiotane i rozchichotane". Można również w "Smerfetce albo pszczółce Mai" znaleźć pocieszenie.
-
2014/03/14 01:04:09
Więcej takich wpisów. Chętnie poczytałbym coś o filmie.
-
2014/03/14 08:42:43
:)
-
2014/03/14 11:12:57
@Rafał
Najciekawsze może pod kątem kulturowo-społecznym, ale nie jako muzyka mająca wywołać emocje lub będąca podkładem do emocji. Dowolna płyta Boredoms jest ciekawsza (co nie znaczy, że świetna), że tak pojadę mainstreamem.
-
2014/03/14 14:48:50
To jest najbardziej radykalna wersja japońskiego stylu muzycznego:
www.youtube.com/watch?v=pUUQXedtfwo
Tego już nie da się przebić.
-
2014/03/14 18:27:44
Muzyka raczej nie powinna wywoływać emocji, tylko je studzić.
-
2014/03/14 21:16:20
@rafal.stec

Nie slynę z dobrego gustu muzycznego, bo lubię wszystko co wpada mi w ucho od AC/DC przez Macklemore'a do Zacieru, więc te piski na tle melodyjnego metalu bardzo mi się podobają.
Ukochana powiedziała że Gimme chocolate olustruje jej odczucia związane ze spozywaniem czekolady - metalowa żądza przed konsumpcją i piskliwe ukojenie po spożyciu :D
-
2014/03/15 20:37:50
"Wyobrażacie sobie taką osobliwość w europejskim mainstreamie?"
- "Igrzyska śmierci"?

To całe kawaii to nie przejaw bądź efekt zwalczania japońskiego militaryzmu, dziedzictwa samurajów itp.?:)

Super wpis!
-
2014/03/15 20:58:02
Może i dzieci grają metal, no spoko, ale zbiorowej fiksacji jak na punkcie AKB48 to to raczej nie wywoła
-
2014/03/15 21:11:26
Myślałem że przynajmniej growlu uraczę - jakże się zawiodłem.
Redaktor wspomina o Nergalu i Behemocie - to ma tyle wspólnego z Nergalem i Behemothem co Lewandowski ze strzelaniem goli dla Reprezentacji i z poświęceniem dla niej. Czyli praktycznie nic. Choć jedno i drugie to jasełka, co słusznie ustalono i już kiedyś powiedziano.
Tak jak jasełkami jest wspomniany Lewandowski w Reprezentacji.
-
2014/03/15 22:21:15
@bavarson
|Muzyka raczej nie powinna wywoływać emocji, tylko je studzić."

Też sobie wymyśliłeś. :-) Każdy ma własne potrzeby w kontekście muzyki.

@mixail
"Tak jak jasełkami jest wspomniany Lewandowski w Reprezentacji."

Racja, oby w następnych meczach grał już Teodorczyk albo najlepiej Michał Efir, im się będzie chciało, a gole strzelać umieją.
-
2014/03/15 22:31:45
Nie masz Pan o czym pisać?
Na dno zszedł ten blog i jego autor - podobnie zresztą jak jego klub...
-
2014/03/15 23:06:53
[...To całe kawaii to nie przejaw bądź efekt zwalczania japońskiego militaryzmu, dziedzictwa samurajów itp.?:)...]

Czytając takie coś,(aż się prosi o epitet), przysłowiowo spada się z krzesła:D...

Proponuję, "Dziesięć tysięcy liści. Antologia literatury japońskiej" Przystępna literatura dla ignorantów;)
-
2014/03/15 23:14:04
[...Spędziłem w Japonii parę miesięcy...]

Wybacz kolokwializm,ale" zatkało kakao",nie...;)
-
2014/03/16 10:43:19
w takim razie dorzucam swój typ jeśli chodzi o japoński rock:

www.youtube.com/watch?v=FVrvI7pGMak
-
2014/03/16 15:09:41
Muzyka dobra, bo japońska to między innymi:

www.youtube.com/watch?v=ed0_QuZJjS4

www.youtube.com/watch?v=q0z08OpmEPc

www.youtube.com/watch?v=n6jCJZEFIto

www.youtube.com/watch?v=HKWDQ3DbtsE#t=98

To tylko kooperacja z Japonką, w ramach japońskiej memosfery kulturalnej zresztą Yko Kanno.;-):

www.youtube.com/watch?v=EIVgSuuUTwQ&list=RDEIVgSuuUTwQ

A tak nawiasem pisząc już nie odnosząc się do tej konkretnej informacji z notki o kulturze Kawaii Gospodarza to tekstom pani Joanny Bator o Japonii trochę nie ufam. Za wiele razy złapałem ją na bugach ;-)
-
2014/03/16 19:39:35
Dopiero bomby atomowe ucywilizowały dzicz japońską. Ale jednak nie do końca.
wiadomosci.onet.pl/prasa/pocieszycielek-nie-pocieszy-nikt/xzdf8
Co tydzień w każdą środę, od ponad 22 lat, protestują pod ambasadą japońską w Seulu. W Korei Południowej zostało ich około 50. Staruszek, które odważyły się mówić o tym, co spotkało je w młodości. Tych, które nadal milczą, może być więcej. Ale większość "pocieszycielek" i tak już dawno odeszła. Czy zanim umrą ostatnie z nich, uda się wreszcie zwrócić honor tym seksualnym niewolnicom z czasów II wojny światowej? Niedawna zapowiedź japońskiego rządu odebrała im resztki nadziei na jakąkolwiek zmianę.
-
2014/03/16 21:27:37
@nezperce

Dzięki, w wolnej chwili w bibliotece zerknę. Szkoda tylko, że nie udało Ci się pomóc bez zgrywania dupka. Nie można się znać na każdej dziedzinie, więc po prostu zadałem pytanie.