Blog > Komentarze do wpisu

Gdyby Nawałka był Beenhakkerem

No i była rewolucja. Na razie w kalendarzu meczów towarzyskich, rozłupanym dotąd na sparingi kategorii wyższej – cenione ze względu na rzadkość występowania, rozgrywane w tzw. terminach FIFA, można zaciągać piłkarzy z klubów zagranicznych – oraz niższej – poza oficjalnym nurtem, zazwyczaj z miernymi, egzotycznymi przeciwnikami, z kopaczami z ligi polskiej, z których większość już nigdy do reprezentacji nie wraca.

Nawałka wprowadził nowe porządki. Pożenił obie kategorie, wyższą ściągając na pułap niższej. Ze Słowacją i Irlandią pogrywały drużyny o kształtach wręcz surrealistycznych – naznaczonych Górnikiem, Lechem, Cracovią, Jagiellonią, Pogonią, czyli klubami po traumatycznych przejściach w kontaktach z Europą lub bez żadnych kontaktów z Europą – a dzisiejszy mecz kończyła jedenastka bez ani jednego nominalnego pomocnika. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakikolwiek trener porwał się na podobną ekwilibrystykę w sparingu, w którym mógł mieć każdego, kogo chciał. Owszem, próbowaliśmy jednego nowicjusza albo dwóch. Ale nigdy wszystkich naraz. Nawet fantazjujący o nieprzebranym talencie polskich muraw Leo Beenhakker nie dostrzegł na nich tyle pokładów „international level”.

Czy 31-letni Robak lub 30-letni Kosznik, którego talent nasza tzw. ekstraklasa odkryła dopiero kilka miesięcy temu (karierę spędził w niższych ligach), kiedykolwiek się kadrze na cokolwiek przydadzą? Czy rzeczywiście potrzebowaliśmy przeputać dwa sparingi wyższej kategorii, żeby bohaterów tzw. ekstraklasy zdyskwalifikować jako ewentualnych reprezentantów Polski? (Selekcjoner wspominał, że niektórzy odstają nawet na treningach).

Może trener bardziej doświadczony wiedziałby więcej już przed wejściem do laboratorium, może Nawałka łudził się, że ci, którzy kopią z sensem krajowo, pokopią z sensem również międzynarodowo. To już nieważne i nie do sprawdzenia, poza tym nikt przytomny nie będzie rozliczał selekcjonera ze wstępnych gierek na blisko rok przed eliminacjami MŚ. Sam jeszcze przy powołaniach apelowałem na Twitterze, by politycznym obyczajem dać mu 100 dni spokoju. I niech ma spokój, wszak dzięki dwumeczowi dostał mnóstwo sławnego „materiału do przemyśleń”, jedynego bogactwa naturalnego, którego nasze trenerstwo ma mnóstwo.

Jeśli z tego „materiału do przemyśleń” wyłoni się choć jeden piłkarz, który przyczyni się do awansu na Euro 2016, to znaczy, że było warto. Ja dostrzegłem w tym materiale nade wszystko pięciu byłych i obecnych graczy Górnika – kto jeszcze kilka tygodni temu wyobraziłby sobie, że aż tylu będziemy w stanie upchnąć w dwóch meczach reprezentacji?! I przypomniało mi się, ile insynuacji spadało kiedyś za nieoczywiste powołania na holenderskiego przybłędę Beenhakkera – skoro wpuszczał do reprezentacji Pazdana i jemu podobnych, to musiał mieć w tym jakiś ciemny interes. Obecnego selekcjonera oczywiście o nic nie podejrzewam, ale po wstępnych pokazach jego możliwości moje oczekiwania zeskromniały. Chciałbym na początek przekonać się, że jego futbolowe horyzonty wykraczają poza Zabrze.

wtorek, 19 listopada 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/11/19 23:24:42
korekta obywatelska ;)

"To już nieważne i nie do sprawdzenia, poza tym nikt przytomny nie będzie rozliczał selekcjonera ze wstępnych gierek na blisko rok przed eliminacjami MŚ"

eliminacjami Mistrzostw Europy oczywiście:)
-
2013/11/19 23:53:10
Ja po dzisiejszym meczu odnoszę wrażenie, że Lewy jest tej kadrze zbędny. Po pierwsze nie kojarzę meczu (o punkty), który by wygrał, a po drugie obrońcy rywali zwracają na niego non-stop uwagę, przez co nie może rozwinąć skrzydeł. Po wejściu Teodorczyka odniosłem optyczne wrażenie, że jest lepiej. Nie wiem czy Irlandczycy byli już zmęczeni, czy co, ale było lepiej.
-
2013/11/19 23:58:22

Dajcie spokój już z tym Lewandowskim.
Zobaczcie sobie dzisiejszy koncert Ibry i Cristiano.

-
2013/11/20 00:28:09
Zejdźmy na ziemię 0:0 to dobry wynik. Irlandia to nie San Marino, a Polska to nie (Tutaj wstaw kraj z Europy pow 5mln mieszkańców)
-
2013/11/20 01:08:00
Na meczu Polaków zasnąłem ok. 70 minuty, więc się nie wypowiadam. po przebudzeniu obejrzałem Francja-Ukraina i mam wrażenie, że 4 koszyk to dla nas za wysoko.
PS. Z symulacji wynika, że w po Słowacji i Irlandii będziemy w granicach 75 miejsca w rankingu FIFA.
-
2013/11/20 05:51:15
Polacy według stanu na dzień dzisiejszy po prostu nie umieją grać w piłkę nożną. Dlatego Boniek powinien wycofać polską reprezentację i polskie kluby z rozgrywek międzynarodowych do czasu nabycia wiadomych umiejętności przez polskich tak zwanych piłkarzy. Bo na razie kopacze nadają się tylko i wyłącznie do pracy w kopalni. Te wszystkie Pazdany, Borysiuki, Wawrzyniaki, Kamińskie, Robaki i tak dalej.
-
2013/11/20 06:24:37
Ciekawi mnie jak wyglądałyby powołania gdyby kadra U21 nie grała ważniejszego meczu ?

Moim zdaniem bardziej przydatne byłyby powołania Chrapka czy Furmana (nie są gorsi w TME od Pazdana a na pewno bardziej perspektywiczni). Ogólnie jestem zdania, że lepiej powołać 5 młodych zawodników z których choć jeden może wskoczyć na international level a czterech się nie rozwinie, niż promować zawodników, którzy nie wskoczą na wyższy poziom mimo że mogą wydawać się bardziej solidni (oczywiście chodzi mi o zawodników do powołań tzw. szerokiej kadry nie do wyjściowej 11- stki ale teraz chodziło chyba o testowanie zawodników)

Podobnie ze skrzydłowymi -wydaje się, że lepiej byłoby sprawdzić Peszkę na tle Soboty, Mierzejewskiego (choć to bardziej zawodnik środka pola) zamiast Hołoty i Ćwielonga (nie oszukujmy się szanse, że zabawią dłużej w reprezentacji były/są znikome ). Nikogo więcej nie widać - ogólnie pustynia.... jeżeli Pawłowski, Wszołek, a przede wszystkim Zieliński nie zaczną grać regularnie w klubach to naprawdę nie mamy kim straszyć :(

Co do środka obrony to mam nadzieję, że selekcjoner widzi więcej ale ja nie. Kilku przeciętnych zawodników nikt się za bardzo nie wyróżnia. Na Kamińskiego chyba jeszcze nie czas powinien zacząć grać w lepszej lidze ( z akcentem na grać ) bo się nie rozwija (zresztą jak ostatnio większość piłkarzy w Lechu ).

Na lewej obronie wiemy po meczu, że nic nie wiemy... najbardziej przerażające, że te powołanie były optymalne ( chyba jednak trzeba było ich sprawdzić na tle Boenischa bo nie ma siły żeby nie był powoływany jeżeli będzie grał w miarę regularnie )
A na prawej trzeba czekać na Piszczka liczyć, że Bereszyńskiego będą omijały kontuzje i będzie się rozwijał. Zawsze mogą tam grać Jędrzejczyk czy Celeban.


Z Bramkarzami i napastnikiem nie ma dyskusji. Nawałka sprawdził Teodorczyka i Robaka czyli totalnie rezerwowe opcje więc nie ma o czym gadać. Nowak niestety złapał kontuzję, szkoda bo ten typ napastnika przydałby się do szerokiej kadry.

Ogólnie dwumecz nie wydaje mi się za bardzo owocny. Steny raz odkrywamy to samo !!! Szkoda czasu. Taka selekcja negatywna głupota, chyba niespotykana w europie.
W kadrze wcześniej nie radzili sobie zawodnicy dużo bardziej wyróżniający się w naszej lidze.
-
2013/11/20 07:42:05
Irytuje mnie jak niektórzy powołują zawodników, których mecze nie widzieli na oczy. Kadra U-21 i ich mecze to jest inna bajka. Nie dziwi mnie, że Kamiński nie poradził sobie w meczu ze Słowacją. Podobnie Mierzejweski chwalony za mecze w Turcji, jako rozgrywający reprezentacji nie może swojego meczu zaliczyć za udany. Na Legii też niewiele pokazał. Zarzucało się Fornalikowi, że nie jezdził po Europie i nie oglądał zawodników (za wyjątkiem Borussi) a kibice selekjonerzy a nawet media proponują zawodników po prostu słabych (Peszko, Boenish).
-
2013/11/20 07:56:02
Nie będzie lepiej. Dopóki Urbany i Łukasiki będą dominować w polskim futbolu.
Liczba strzelonych goli w ostatnich 4 meczach międzynarodowych przez polską reprezentację = 0 + 0 + 0 + 0 i przez polski klub = 0 + 0 + 0 + 0. Kompletna katastrofa.
www.warszawa.sport.pl/sport-warszawa/1,124557,14973935,Leszek_Pisz_o_rzutach_wolnych__Tluklem__tluklem__tluklem_.html
Łukasz Cegliński: Jak wyglądały pana treningi rzutów wolnych w Legii?

Leszek Pisz: Była to regularna, ciężka praca. Bo żeby coś wykonywać dobrze, jeśli dąży się do perfekcji, to praca jest podstawą. Dlatego nie chce mi się wierzyć, kiedy czytam, że Daniel Łukasik twierdzi, że trener Jan Urban mówi, by piłkarze nie doskonalili jakiegoś elementu gry, żeby lepiej odpoczęli. Nie wydaje mi się to realne. Liczy się trening, trening, trening, to nie ulega wątpliwości. Ja zostawałem po zajęciach, by jeszcze poćwiczyć, i zawsze znajdowałem na to czas.

Ile czasu potrafił pan spędzić na takim treningu?

- Na pewno więcej niż pół godziny. Ale to też zależało od tego, jakie mieliśmy wcześniej zajęcia - jeśli mocne, to strzelałem krócej. Z drugiej strony - zawsze zostawałem potrenować wolne co najmniej dwa razy w tygodniu. Zdarzały się też dni, kiedy większość chłopaków jechała do lasu na trening biegowy, bez piłek, a ja z bramkarzem - Maćkiem Szczęsnym lub Zbyszkiem Robakiewiczem - zostawaliśmy na Łazienkowskiej. Tłukłem, tłukłem, tłukłem. Ileś strzałów musiało wpaść do bramki, a to, że noga potem bolała i miałem zakwasy mięśnia czworogłowego, nie miało znaczenia. Takie zajęcia trwały ponad godzinę - przesuwaliśmy sztuczny mur, który był wtedy bardzo ciężki, po całym polu karnym, naśladowaliśmy różne sytuacje meczowe. Chłopaki wracali z lasu, a my byliśmy na boisku.
-
2013/11/20 08:39:32
Moim zdaniem katastrofa. Kompletne amatorstwo i intelektualny poziom reprezentacji wiejskiej remizy strazackiej. Zadaniem selekcjonera nie moze byc powolywanie kolegow z podworka i sprawdzanie ich na tle reprezentantow. Nie moze byc takze sprawdzanie 30-letnich graczy Gornika Zabrze czy np. Odry Opole.

Rynek pilkarski jest wielokrotnie zweryfikowany. Tysiace skautow i trenerow wyszukuja i dobieraja talenty wedlug umiejetnosci. Prawdopodobienstwo, ze w drugim sorcie ekstraklasy albo na Wyspach Owczych gra jakis diament, ktorego caly swiat nie dostrzegl jest tak samo wysokie jak to, ze jakis nigeryjski agent zaoferuje komus pilkarskiego subowtora Samuela Eto za powiedzmy 50 tys. Czyli zadne. Dobrzy pilkarze graja w dobrych klubach i odpowiednio kosztuja. I tyle w temacie.

Zadaniem Nawalki musi byc powolywanie najlepszych pilkarzy i dobieranie taktyki tak, aby ich walory byly jak najlepiej wykorzystywane. Oraz tworzenie jednosci i zgrywanie zespolu. Kompletnie nie rozumie, dlaczego reprezentacja Polski, chociaz przegrywa wszystko co sie da, ciagle gra w ustawieniu 4-2-3-1 ??? Bo tak graja czolowe druzyny swiata??? Ale my jestesmy w czwartym koszyku! Bo tak gra Borussia Dortmund??? Ale my nie jestesmy Borussia!!! Czy zadnemu selekcjonerowi nie wpadlo na mysl, od podstaw wypracowac taktyke, ktora by Polakom pomagala, zamiast sprawdzac 500-set pilkarzy??? Czy w ogole w ekstraklasie gra jeszcze jakis Polak, ktory kiedys nie dostal powolania?

Podejzewam, ze tym naszym geniuszom trenerskim po prostu brakuje wyksztalcenia trenerskiego. Malpowac taktyke od innych druzyn kazdy potrafi. Mamy Lewandowskiego, ktory naprawde jest wartosciowym zawodnikiem. Widac takze, ze sie stara. Co z tego, jak od lat biega w reprezentacji bez ladu i wali dosrodkowania w puste pole karne? Nikt tego taktycznie nie naprawil. Czy to takie trudne do zauwazenia?

Panie Nawalka, jest garstka bezsprzecznych pilkarzy, ktorzy w reprezentacji musza grac. Na dzien dzisiejszy to Boruc/Szczesny, Glik, Piszczek, Boenisch (! albo gramy bez bocznych obroncow, po prostu nikogo innego nie ma), Krychowiak, Klich, Blaszczykowski, Obraniak, Lewandowski. To grono, jesli sa zdrowi i graja regularnie w klubach po prostu musi grac. Nie mamy odpowiednich zasobow pilkarskich, zeby kogokolwiek pomijac, jak np. w latach 70-tych. A pana zadaniem jest wypelnic rozsadnie luki i poustawiac ich tak, zeby grali jak najlepiej. A jak pan to juz zalatwi i zostanie jeszcze troche wolnego czasu, wtedy moze pan sie kopnac do Zabrza na mala gierke ze starymi kumplami.
-
2013/11/20 08:53:07
Fornalik zostawił po sobie schede do przejęcia, a mianowicie system 4-1-4-1, ale narazie Nawałka tego nie widzi. Skoro nie mamy obrońców, trzeba ich odciążyć i grać bardziej ofensywnie. Klich z Zielińskim potrafią znakomicie uzupełnić lukę jaka powstaje gdy Lewandowski zciąga na siebie obrońców rywali, a przez to też Kuba ma łatwiej na skrzydle. Przesunął bym też Krychowiaka na środek obrony, gdyż nic nie wnosi ofensywnie, a wręcz rozprasza go to w defensywie. My przecież mamy dobrych piłkarzy tylko nie mamy drużyny.
-
2013/11/20 08:55:02
Nawałka mocno przekombinował.. linia pomocy pod koniec meczu składała się z zawodników, którzy w pomocy nie grają.. co to za selekcja? co takie ustawienie miało sprawdzić? Bez sensu.. Fornalikowi nie udały się eliminacje, ale moim zdaniem zostawił po sobie w miarę dobrze wyselekcjonowaną grupę piłkarzy, którzy powinni grać w kadrze i ta grupa piłkarzy powinna się zgrywać, zgrywać i jeszcze raz zgrywać + powinni być do niej zaproszeni naprawdę jedynie perspektywistyczni piłkarze (ok, wiem, że młodzieżówka grała swój mecz w tym czasie).. jednak nie oszukujmy się, brak Glika (stoperzy Szukała-Glik to moim zdaniem najlepsze na co nas dzisiaj stać) to lekka parodia, w szczególności na tle takiego Kamińskiego, który ostatecznie i tak pojechał do młodzieżówki na mecz, a ze Słowacją wiemy jak wyglądała jego gra.. dodatkowo w kadrze powinni się znaleźć Obraniak (jest lepszy od Mierzejewskiego), Beonisch (niestety nie mamy lepszego lewego obrońcy pomimo, że gra w reprezentacji słabo).. Perquis i Polański to akurat inna bajka i na ich pozycjach znajdują się dobrzy zawodnicy, ale tak czy siak również reprezentują wyższy poziom niż każdy inny piłkarz na ich pozycjach z Ekstraklasy. APELUJĘ WIĘC.. niech ta w miarę wyselekcjonowana grupa piłkarzy zacznie się zgrywać, trenować różne warianty gry, schematy, zagrania, taktykę, wtedy to może przynieść jakiś efekt, bo czego mogą się nauczyć piłkarze, którzy zagrają ze sobą raz w 'życiu' czyt. kadrze? Niczego.
-
2013/11/20 08:58:42
Według mnie nieźle pokazał się Brzyski. W grze przeciętny jak wszyscy pomocnicy (za wyjątkiem Błaszczykowskiego) ale za to najlepiej mu wolne wychodziły, a wiadomo jak stałe fragmenty są ważne. Wczoraj nieźle Jodłowiec.

Co do reszty wynalazków to też jestem zaskoczony ilością kosmitów, ale niech szuka. Mi się wydaje, że Nawałka musi zdawać sobie sprawę, że w obronie Piszczek i Glik to po prostu mus i wybór oczywisty. Dlatego szuka dublera dla Piszczka i partnera dla Glika. Może dlatego brakowało Kamila na tych 2 meczach? Bo inaczej tej absencji nie mogę zrozumieć.

Wśród rozgrywających prochu trener nie wymyśli. Mierzejewski się nie nadaje, udowadniał to już wielokrotnie. Pozostają chyba tylko Zieliński i Obraniak.

A i nie mogę skumać czemu od Smudy, przez Fornalika po Nawałkę uparli się żeby grać jednym napastnikiem. Ja wiem że partner Roberta nie będzie na pewno miał takiej renomy itd., ale osamotniony Robert nie jest w stanie zrobić czegokolwiek, tym bardziej, że pomocnicy nie bardzo go wspierają, nie potrafią też wykorzystać faktu że obrońcy rywali dość mocno się na nim koncentrują.
-
2013/11/20 10:50:34
Myślę, że u Nawałki dużą rolę odgrywa czynnik psychologiczny. Niepowołując nowych zawodników z "ekstra"klasy w jakiś sposób zanegowałby swoją dotychczasową karierę. To tak jakby ktoś przez 20 lat był kontrolerem jakości w Oplu, ale jezdził VW, bo "Ople się psują".

@salvatore82
Jodłowiec rzeczywiście niezle, chociaż nie wiem na ile to była zasługa jego, a na ile gry jego porzedników.

Jeśli chodzi o Glika, to widziałem chyba tylko jeden mecz Torino w tym sezonie i trudno mi się wypowiadać merytorycznie. Ale naprawdę nie rozumiem jak możemy sobie pozwalać na omijanie podstawowego obrońcy zespołu Serie A. Nawet mając na uwadze jego przeciętne występy w kadrze.
-
2013/11/20 11:34:14
Mam nadzieję, że to był taki chwyt Nawałki, żeby sobie "eksperci" i kibice obejrzeli, jak wyglądają w kadrze piłkarze z ekstraklasy i przestali w końcu pierniczyć, że mamy lepszych, niż Boenisch, Obraniak czy Polański. Musimy sobie w końcu uświadomić, że mamy około 15 zawodników, którzy jako tako nadają się do kadry,z czego 4 to bramkarze, i nie ma co kombinować, tylko zgrywać ich tak, żeby się dobrze poznali i umieli ze sobą grać.

PS. Nie rozumiem tego czepiania się Górnika, to zespół niewiele gorszy od Legii, w której i tak najlepsi to Kuciak, Astiz, Radović i Vrdoljak, a na powołania z Legii to każdy kiwa potakująco głową, chociaż taki Kucharczyk czy Furman pewnie nigdy nie osiągną poziomu reprezentacyjnego... W Górniku przynajmniej, poza jednym Nakoulmą, dominują Polacy.
-
2013/11/20 11:58:53
Życzę Nawałce dobrze. Z Polaków był najbardziej oczywistym IMO wyborem. Ale jego pierwszy dwumecz nie podobał mi się. Powołania z kosmosu. Jeśli idzie o samą jakość gry w porównaniu z Fornalikowymi bojami spadek o jakieś 2, 3 poziomy (vide mecze z Danią, Czarnogórą czy na Ukrainie). Kadra Fornalika była totalnie nieskuteczna, ale momentami pokazywała kawałek jakości. Nawałka ma niestety jakieś idee fixe i kombinuje z szukaniem piłkarzy - rzemieślników z TME, z zespołów które dawno nie grały nawet w rundach wstępnych pucharów. Nie podoba mi się gra dwoma DMami. W ofensywie niczego lepszego niż Błaszczykowski, Lewandowski, Klich (wiem, że nie mógł zagrać), Zieliński, Sobota, w do rotacji pewnie Pawłowski, Milik z olimpijskiej nie znajdziemy. Kombinowanie ze zmianą systemu i wpuszczeniem no namów z Górnika czy Cracovii nie ma sensu. Nie wymyślimy ponownie koła Nawet ci co mało grają we Włoszech jak Salomon, Wolski pokazywali dużo więcej jakości niż wynalazki Nawałki. Mam nadzieję, że Nawałka nie obrazi się na Krychowiaka po jednym słabym meczu.
-
2013/11/20 12:28:48
@michal3michal3
Prośba, Teodorczyk 2 razy na 3 nie umiał piłki utrzymać. Przy całej niesamowitej bezproduktywności RL nie da się obronić tezy, że ŁT był lepszy.
@aquanaut2004
To skąd ta powszechna krytyka Lewandowskiego? Czyżbyś nazywał jego krytyków idiotami, którzy nie odróżniają dobrego piłkarza od słabego?
@Pablo8008
Klich jest kontuzjowany, a Zieliński był w młodzieżówce. Ale przecież Fornalik grał zawsze 4-2-3-1, co za debil wam wmówił, że to było 4-1-4-1? Klich grał obok Krychowiaka, a nie obok Zielińskiego. A Krychowiak jest o wiele zbyt elektryczny jak na środek obrony.
@salvatore82
Brzyski tak, jako trzeci lewy pomocnik lub obrońca się nadaje. Za to nie kumam tego chwalenia Jodłowca. Przecież ten gość nie umie podać na więcej niż 10 m! Po jego wejściu gra podaniami kompletnie siadła. Robił dobre wrażenie, bo Irlandczycy mu zostawiali mnóstwo miejsca i najwyżej jeden z nich go atakował, a że jest silny, to się rozpychał i holował piłkę do przodu. Jak jeszcze dogrywał do skrzydła, to było ok, ale w pozostałych przypadkach można było tylko płakać. Jedyni dający w tym meczu sensowne piłki to Mączyński i RL, ale ten pierwszy chyba zrobił to 3-4 razy, a RL ciągle podawał niedokładnie (zresztą Kuba też, niestety).

Sama gra była tragiczna, prymitywna, gorsza niż ze Słowacją i gorsza, gdy Fornalik grał z Irlandią. No ale był remis. Generalnie też jestem za zmianą ustawienia, ale na 4-3-3.
-
2013/11/20 12:55:25
sparingi kategorii wyższej cenione ze względu na rzadkość występowania, rozgrywane w tzw. terminach FIFA, można zaciągać piłkarzy z klubów zagranicznych oraz niższej poza oficjalnym nurtem, zazwyczaj z miernymi, egzotycznymi przeciwnikami, z kopaczami z ligi polskiej, z których większość już nigdy do reprezentacji nie wraca.


Nawałka to nieodrodny syn Polskiej Myśli Szkoleniowej - jemu tak samo jak pozostałym wielbicielom oddawania się rzewnym wspomnieniom wciąż jeszcze wydaje się, że ligę mamy na poziomie kontynentu, na którym się znajdujemy.

Zastanawiam się tylko, po co oni na te staże zagraniczne jeżdżą.



-
2013/11/20 13:10:14
Wobec zmasowanej krytyki Lewandowskiego i w ogóle części piłkarzy z lig zagranicznych fascynuje mnie to dyskredytowanie powołań dla piłkarzy z ekstraklasy. Rozumiem, że to dwie różne grupy ludzi się tym zajmują? Jedni jadą po Lewym, a inni po Pazdanie?
-
2013/11/20 13:22:32
Zdecydowanie się zgadzam z @aquanaut2004. Ja w ogóle mam problem z bezmyślnością i nie wyciąganiem wniosków przez polskich selekcjonerów. O ile Smudę można pod tym względem jeszcze jakoś zrozumieć, tak następców już nie.

Zacznę od Smudy, który długi czas trenował ustawienie 4-2-3-1. Ustawienie bardzo popularne do dziś na świecie - Borussia, Real, Bayern, a nawet Barcelona często wyglądają podobnie na boisku. Wszystko pięknie, ale po co? To ustawienie zakłada umiejętność dobrego i kombinacyjnego rozegrania piłki. Czy ktoś z naszych to potrafi? Na przyzwoitym czy nawet dobrym poziomie to Kuba. Klich czy Zieliński? Też nie najgorzej. Ale patrząc na naszych piłkarzy, na ich wyszkolenie i umiejętności taktyczne to taktyka samobójcza. Pamiętam problem jeszcze sprzed "ery Roberta", że kadra nie umie rozgrywać piłki. I to zostało. Tylko teraz nawet utraciliśmy umiejętność gry kontratakiem. Bo na siłę chciało się grać jak najlepsi - na jeden kontakt, gra w trójkącie na małej przestrzeni itp. Skoro polski piłkarz (nie tylko w Polsce, ale i klubach zagranicznych) nie gra tego w klubie to tym bardziej w reprezentacji nie zagra gdzie intensywność i poziom jest jeszcze wyższy. A oprócz tych umiejętności to przydałoby się, aby choć 1-2 graczy miał znakomity przegląd pola i do tego umiejętność długiego podania. I dlatego Mączyński wypadł lepiej niż Mierzejewski czy inni, bo ze Słowacją puścił 2-3 piłki do przodu. Wczoraj szukał Błaszczykowskiego i stworzył mu korzystną sytuację. I to mnie utwierdza w przekonaniu, że ci piłkarze z polskiej ligi są bardzo ograniczeni, ale mogą być bardzo pożyteczni przy odpowiednim wykorzystaniu. Coś co zrobił Engel mając Kałużnego, Świerczewskiego czy Hajtę - każdy z nich miał wady, które były widoczne (mała szybkość, brak zwrotności), ale mieli swoje zalety - dobra gra głową, dobre ustawienie się czy strzał z dystansu (jak Radek na przykład czy Świr) i mocny charakter.

A teraz? Większość szuka teraz gotowych piłkarzy, którzy będą potrafili wszystko. Boczni obrońcy? Przecież muszą atakować i włączać się na skrzydłach. Błąd. To ma być DODATEK do tej gry. Jeśli mam do wyboru solidnego obrońcę, który raz na jakiś czas popełni błąd, ale jest w miarę równy, a z drugiej strony także znacznie gorszego obrońcę, ale gracza, który ładnie się podłącza i dobrze dośrodkowuje to wybieram pierwszego. A u nas nastąpiło odwrócenie pojęć, bo każdy chce, aby jego obrońca grał jak Marcelo, Alves, czy Lahm. Błąd. Znajdźmy choćby 4 obrońców bez pojęcia o ataku i nie wychodzących do ofensywy za to solidnych i dających pewność w obronie.

Po drugie to Lewandowski. Piłkarz (jak na nasze warunki) dosyć kompletny i to największy problem. Wejście Teodorczyka - piłkarza o co dwa poziomy niżej od Lewego dał więcej tej drużynie niż gra tego pierwszego. Dlaczego? Teodorczyk nie szukał dryblingów, nie brał się za rozgrywanie, nie przetrzymywał bezsensownie piłki. I to wystarczy, aby przeciętniak był w tej kadrze lepszy od Lewego. I nie wiem, czemu Lewandowski ciągle tak gra. Jeśli to pomysł selekcjonerów to jest chybiony i trzeba go zmienić. Jeśli to jego własna "inicjatywa" to Nawałka powinien po męsku porozmawiać i dać ultimatum albo gra jak powinien (mniej angażowanie się w akcje, więcej czekania w polu karnym i mniej dryblingów!), albo grać nie będzie. Ktoś się oburzy, że kadra bez Lewego to idiotyzm. Czy na pewno? Zagrał 60 meczów, a nie wygrał nic, kadrze daje niewiele. Bramki strzela europejskim słabeuszom (mowa o kadrze).

c.d.n.
-
2013/11/20 13:23:35
c.d.
I z tym wiąże się drugi przykład braku wyciągania wniosków. Patrząc na porażki na EURO, a potem w eliminacjach do MŚ i nawet teraz to tylko kilka nazwisk się powtarza. To nie tak krytykowani Sobota, Ćwielong, Obraniak czy Mączyński dają ciała od kilku lat - nazwiska, które się powtarzają to Lewandowski, Błaszczykowski i w mniejszym stopniu Mierzejewski. Dziwne jest to, że kadra gra źle to wymieniamy całą pomoc (oprócz tych nazwisk) i jest jeszcze gorzej. Więc zmieniamy jeszcze razi i teraz ponownie. Kilka całkowitych przemeblowań i nic. Dlatego (nawet na logikę myśląc) może coś jest na rzeczy z tym Lewandowskim i Błaszczykowskim. O Mierzejewskim specjalnie nie napisałem, bo dla trenerów to dodatek - jako najlepszy technicznie piłkarz (w teorii) najlepiej się sprawdzi w grze ze wspomnianą dwójką. Nie mówię żeby od razu wyrzucać ich z kadry, ale skoro tak zawodzą to OBOWIĄZKIEM jest sprawdzenie innych piłkarzy. Wczoraj większy pożytek dla zespołu był z przeciętnego piłkarsko Teodorczyka niż z Lewandowskiego. Błaszczykowski zagrał nieźle, ale też warto było zacząć mecz bez niego. To można było sprawdzić wczoraj. Lepszej okazji nie było i nie będzie. Nawałka pokazał, że jest zakładnikiem Bońka, mediów i piłkarzy. Przecież sam Boniek mówił, że kadrę mamy budować na Szczęsnym i Lewandowskim. Szkoda, że umiejętności trenerskie, czy jako prezesa odbiegają znacząco od piłkarskich.

No i na to nieszczęsne ustawienie 4-2-3-1. Grają nim najlepsi, grają nim też średni. Tylko jednego nasi selekcjonerzy nie zauważyli - gra tym sposobem nie wygląda lepiej, a coraz gorzej. Trzymanie się tego i niesprawdzenie innych możliwości jest głupotą. Ja sam bym sprawdził grę 5 w obronie. Może to archaiczne dla niektórych, ale niech mecz z Irlandią nikogo nie zwiedzie - problem z obroną jest aktualny. Czy gra trójką obrońców w środku poprawiłby obronę? Na pewno jest to możliwe. Bo póki co większość jest za wariantem dwóch wież na środku Glik - Szukała. Można ten duet zostawić i dokoptować kogoś bardziej mobilnego. Kogo? Jędzę? Kamińskiego? Solomona? A może Krychowiaka? Wszyscy na pewno są szybsi od tego duetu. Piątka w obronie oznacza jeszcze jedno - oddanie rywalowi inicjatywy. I to też jest jakiś sposób. Rozgrywać nie potrafimy, a straty, które z nieudolnego rozgrywania wynikają są groźne. Wystarczy prostopadła piłka i na tych 30-40 metrach do bramki szybki napastnik wyprzedzi Szukałę bez problemu. Z "5" w obronie to w ataku trzeba nastawić się na szybkie skrzydła, napastnika w polu karnym rywala i raczej mało dryblingów, a najważniejsze powinny być dokładne podania na wolne pole i szukanie się w szybkim ataku. Ponadto 5 obrońców powoduje, że mam mniejsze obawy wynikające z gry Piszczka czy nawet Boenischa, którzy w obronie są przeciętni (ten pierwszy) i raczej słaby (ten drugi). A w momencie straty bramki można zaryzykować i obu przesunąć do pomocy, a Błaszczykowski czy drugi skrzydłowy operowaliby bardziej w środku. Ponadto pressing. Tak też grają najlepsi na świecie. Tylko to idiotyzm w naszym wykonaniu. Nie mamy sił, umiejętności przesuwania się i chyba niektórzy piłkarzy do czego służy pressing. Najlepiej w pressingu "zamknąć" bocznego obrońcę. Tylko za to powinien odpowiadać nie tylko jeden skrzydłowy i napastnik jak teraz. Jeśli już się Lewemu i Sobocie, czy Kubie (ze Słowacją) "zamknąć" obrońcę to ten drugi skrzydłowy, ofensywny pomocnik, a może i nawet jeden z defensywnych powinni przesunąć się do środka, do przodu. Obstawianie drugiego skrzydła jest bez sensu! Właśnie o to chodzi, by rywal albo stracił piłkę na rzecz piłkarzy, którzy go bezpośrednio atakują, albo żeby rzucił gdzieś chaotycznie długą piłkę. Jak przerzuciłby na drugie skrzydło to brawa dla niego za dokładność i działanie pod presją, ale na kilka takich piłek sporo będzie strat i okazji do kontr. A u nas pressingiem biegają tylko ci, którzy czują, że piłkę bezpośrednio przechwycą. Wymuszenie błędu czy gorszego podania na "słabej stronie" nie istnieje.
c.d.n. II
-
2013/11/20 13:25:35
c.d. II
No i jeszcze jedno - pressing jest bardzo niebezpieczny w obliczu kiksów i małej zwrotności naszych środkowych obrońców. I tutaj nie wystarczy wymienić powolnych Glika i Szukały na kogoś szybszego, bo błędy się powtarzają niezależnie kto gra i jak szybki jest.

Dlatego ja radziłbym Nawałce skupić się na obronie i zrezygnować z prób rozgrywania przez cały czas piłki - żaden polski piłkarz tego nie potrafi na co najmniej dobrym poziomie. Chyba, że objawi mu się wielki talent do rozegrania, a reszta się podporządkuje. Póki co trzeba wzmocnić obronę (nawet w ilości defensorów!) i w ataku stawiać na skrzydła i kontrataki. Możliwe są oczywiście też inne zmiany (np. 2 napastników), ale to najważniejsze - zmiany. A przynajmniej szukanie czegoś nowego, świeżego. I te zmiany powinny być zarówno personalne (także najważniejszych graczy skoro zawodzą) jak i taktycznego czy pomysłu na grę, a nawet stałych fragmentów gry (tutaj mały plusik, bo widać jakieś pomysły i rozwiązania, ale trzeba poprawić dokładność).

Komentarz długi i rozbity (to już wina bloga), ale jak się widzi głupotę, bezmyślność i błędy to frustracja się zbiera i czasem trzeba dać jej upust. A polska kadra (zarówno selekcjonerzy jak i piłkarze) to dała kibicom ostatnio (2-3 lata) powodów aż za wiele, aby to nastąpiło. Nawałka? Może i dostał carte blanche, ale póki co to nadal tabula rasa. A raczej tablica pomysłów zapisanych przez poprzedników. Od siebie dodał kilku piłkarzy, ale pomysł czy taktyka to odgrzewane kotlety. Miał 2 mecze, aby choć trochę poprawić wizerunek kadry, a także swoją pozycję (większość w niego wątpiła od początku), a stało się odwrotnie. Ale z tego eksperymentu "krajowego" mogą być jakieś korzyści - Mączyński, czy Brzyski mogą dać coś nowego tej kadrze. Ale trzeba ich sensownie wykorzystać, bo inaczej będą bezproduktywni.
-
2013/11/20 13:57:28
@michal3michal3

...obrońcy rywali zwracają na niego non-stop uwagę, przez co nie może rozwinąć skrzydeł...

Zwracają uwagę na niego, bo szybko się orientują, że na innych (poza JB) nie bardzo muszą.
-
2013/11/20 14:08:02
@fedcba321
Sporo racji, ale wyłącznie obrońców z akcji ofensywnych praktycznie wymusza wyłącznie grę z kontrataku i ciągłe straty piłki na połowie rywali, czyli jeszcze większe ograniczenie ilości okazji strzeleckich.
-
2013/11/20 14:13:00
Ja offtopicznie w sprawie propozycji uskładania repry "reszty świata" z dobrych wyeliminowanych. Bardzo jestem za, tylko jakie kryteria wyboru "lucky losers" będziemy przyjmowali? Lewandowski w rezerwie, a Ibra w podstawowym? To może i prawdopodobna decyzja jakiegoś niezłego selekcjonera (wiadomo, że reszty świata nie mógłby prowadzić leszcz), ale chyba nie taki superoczywisty. No i co z innymi pozycjami?
-
2013/11/20 14:20:00
Sorry, powinno być: "nie taka superoczywista" (wybór zmieniłem na decyzja, żeby się nie myliło z wyborem selekcjonera na stanowisko, i stąd byk się wkradł).
-
2013/11/20 14:25:47
Może jeśli nie na poważnie, to chociaż jako mecz charytatywny by to wypaliło? Jakieś trofeum honorowe, o które grają mistrzowie świata po mundialu, np. jakoś pod koniec sierpnia właśnie z reprą lucky loserów.
-
2013/11/20 14:49:50
@acckid

Wiadomo. Dlatego przy mojej propozycji gry piątką w obronie można grać z Boenischem (jeśli wykaże znacznie większe zaangażowanie niż dotchczas), czy nawet z Marciniakiem/Kosznikiem/Brzyskim i Piszczkiem z drugiej strony. I można przechodzić płynnie do nawet trójki obrońców, a Piszczek/drugi boczny obrońca w ataku mogą stawać się skrzydłowymi. Albo jeszcze inna metoda, czyli na lewej obrońca o charakterystyce Wawrzyniaka/Wojtkowiaka, czyli bardzo rzadko podłączający się do ataku i w ataku zostawać czwórką w obronie i Piszczek grałby na całej długości boiska. Można wtedy nawet zrezygnować z prawego pomocnika (Kuba operowałby i w środku i z prawej strony, a także zostawiał dużo miejsca Piszczkowi). Byłoby to z dużym obciążeniem dla Piszczka, ale jest wybiegany i pracowity, więc w obronie wspierałby 4 kolegów, a w ataku wychodziłby dalej niż jakikolwiek inny obrońca. A w przypadku straty w asekuracji zostaje więcej piłkarzy.

Rozumiem, że poświęcenie jednego z piłkarza z ataku na rzecz obrony wpływa na jakość ofensywy, ale ta i tak jest marna. I nawet w obecnej formie niedopuszczalna w rozegraniu piłki. Nie ma piłek prostopadłych, nie ma walki w powietrzu, a są ciągłe straty. I tak większość akcji, które tworzymy to z powodu skrzydeł i przebojowości Kuby (rzadziej Soboty). Te dwa mecze pokazują wyraźnie - ta drużyna nie stwarza sobie prawie w ogóle jakichkolwiek sytuacji. A głównym problemem jest brak rozegrania. Więc jeśli problem się nie rozwiąże jakimś dobrym piłkarzem (może Zieliński z Klichem wypadną lepiej niż Mierzejewski) to należy porzucić pomysł o pozycyjnym rozgrywaniu piłki jako źródło głównego zagrożenia. I nastawić się na grę defensywną z szybkimi ofensywnymi piłkarzami. Przy okazji dopracować stałe fragmenty gry, aby stwarzać z nich realne zagrożenie. Albo pójść w drugą stronę, czyli postawić na atak - 2 napastników, 1 defensywny pomocnik i ofensywne skrzydła. Ale trzeba coś zmienić w samym sposobie, czy wręcz w pomyśle na grę. Bo póki co nie ma ani ataku, ani obrony, ani akcji, ani kontr, ani rozgrywania pozycyjnego. Ta drużyna jest do bólu nijaka, bez pomysłu i bez stylu. Nie twierdzę, że moja propozycja jest najlepsza, czy jedyna właściwa (każdy może mieć swoją wizję i o każdej można dyskutować), ale póki co jest stagnacja. A stagnacja w sporcie czy w życiu oznacza regres, bo reszta na nas czekać nie będzie.

Nawałka ma teraz ponad 3 miesiące na obserwację, selekcję, rozmowy i myślenie nad reprezentacją. Jak z Rosją wypadną tak samo słabo jak w meczach z listopada to nie zdziwię się jak będzie jednym z nielicznych trenerów, który poleci bez rozegrania oficjalnego meczu. Stachurski poleciał po 4 towarzyskich, więc jego pewnie nie pobije. Ale jak z Rosją będzie blamaż, a potem jeszcze gorzej to całkiem możliwe, że za niecały rok będziemy szukali selekcjonera z zagranicy i to tuż przed eliminacjami.
-
2013/11/20 16:31:09
-
2013/11/20 17:04:58
@acckid
Nie napisałem, że Teodorczyk spisywał się lepiej niż Lewy. Napisałem, że po zejściu Roberta gra naszej reprezentacji wyglądała lepiej. Możliwe, że obrońcy Irlandii byli już zmęczeni, a może dlatego, że się rozluźnili. W końcu nie było tego, kogo mieli się tak obawiać.
-
2013/11/20 17:11:53
@acckid: Nikogo nie nazywam idiota.

Problem Lewandowskiego jest wielowarstwowy. Nasza taktyka jest bardzo przejzysta. Pilka na Lewego i niech on sie martwi. Niemal kazdy szuka go podaniem, przede wszystkim obroncy po zdobyciu pilki dlugimi przerzutami. To moze funkcjonowac tylko wtedy, kiedy mamy kilku szybkich pilkarzy, ktorzy natychmiast przechodza z obrony na atak. Tych nie mamy, albo nie zostalo to odpowiednio wypracowane. Skutkiem tego Lewy, nawet jak utrzyma sie przy pilce, czeka na wasparcie i jest z nia odpychany od bramki przeciwnika. Ale na ogol traci ja przeciwko 1-3 obroncom.

Drugi problem to za mala liczba atakujacych zawodnikow. Uwazam ze polscy trenerzy ogolnie ustawiaja taktyke za bojazliwie (vide Smuda z Czechami na ME), przez co czesto mamy maksymalnie czterech graczy w poblizu pola karnego przeciwnikow. Wielkie druzyny grajace 4-2-3-1 atakuja na ogol 7-8 graczami, z tym, ze 3-4 z nich przy stracie pilki zakladaja ostry pressing, aby reszta zdazyla sie wrocic. My tego prawie nigdy nie ryzykujemy. Przez to przy dosrodkowaniach Lewy stoi sam wobec 2-3 obroncow, ktorzy maja czas sie na nim skupic bo innych zadan im nie zadajemy.

Trzeci to kwestia opuszczania centrum ataku. W klubie Lewandowski wymienia sie pozycjami z kolegami i wyglada to calkiem niezle. W reprze nikt za niego do centrum nie wchodzi i nie ma do kogo podawac.

A czwarty to oczywiscie problem mentalny. Lewandowski nie jest Ibra czy CR7. Moze kiedys kims takim bedzie, oni tez w jego wieku grali nieco inaczej w reprezerntacjach. Mimo to oczekiwania wobec Roberta sa podobne. I on probuje je spelniac, cos zrobic sam, zagrac pokazowo itd. Na razie wychodzi mu to tylko z San Marino...

Sek w tym, ze tu lezy najwieksze zadanie dla Nawalki. Wykorzystac odpowiednio najlepszy atut swojego zespolu. A mozna to tylko zmieniajac taktyke. Tez mi sie wydawalo, ze Polacy po zejsciu Lewego zaczeli grac w ofenzywie bardziej nieobliczalnie dla przeciwnika. Oczywiscie zachowujac wszelkie proporcje. Sadze, ze Klich powinien zastapic drugiego defensywnego pomocnika, a przed nim moglby grac Obraniak z Kuba i Waldkiem. Ewentualnie Lewy moze zamiast tego grac na 10tce a z przodu Milik lub Sobiech ale tez z Klichem za soba. Wtedy mialby odpowiednie wsparcie, a obroncy mieliby klopot, czy pilnowac go w trojke, rownoczesnie odpuszczajac innych Polakow czy traktowac go na rowni. Mysle ze problem Lewandowskiego w reprezentacji wtedy szybko przestal byc problemem.
-
2013/11/20 19:55:28
@martin.slederlink
Ja offtopicznie w sprawie propozycji uskładania repry "reszty świata" z dobrych wyeliminowanych. Bardzo jestem za, tylko jakie kryteria wyboru "lucky losers" będziemy przyjmowali? Lewandowski w rezerwie, a Ibra w podstawowym?

Idealnie byłoby, gdyby po prostu ja wysyłał powołania, jak również mianował selekcjonera. Ale to jest do przedyskutowania, najpierw potrzebujemy decyzji FIFA, że wpuszcza na mundial Resztę Świata. No i komu odbieramy miejsce, znaczy któremu kontynentowi.
-
2013/11/20 19:59:39
Ibra i Lewy, obaj w pierwszej, jak to mozliwe? oj znajdziemy trenera co potrafi, a na mundial nie jedzie!
-
2013/11/21 10:44:50
O grze piątką w obronie już pisałem dawno temu, bo to jest jak dla mnie jedyna opcja wykorzystania w reprezentacji Piszczka i Boenischa, kiedy obaj byli w formie.

Co do "problemu Lewandowskiego" - to nie jest tylko nasz problem, że pozwolę sobie wrócić do tekstu ZM:

"An intriguing debate at the international level is how to use a No. 9 when he's the best footballer in the side -- Falcao clearly belongs in the penalty box, but it sometimes seems a waste to keep him up front, receiving little service. Zlatan Ibrahimovic, Samuel Eto'o and Nwankwo Kanu have all dropped into deeper roles for Sweden, Cameroon and Nigeria, respectively, in recent years and while Falcao is unlikely to become a No. 10, he often drops deep to link play at international level rather than staying up front as a pure poacher."

Coraz bardziej skłaniam się do potraktowania tego jako opcji dla reprezentacji Polski.
-
2013/11/21 13:57:50
Pomysl na gre 5 w obronie pojawial sie tu juz wszesniej. Czasem w wersji 3 obronscow tak aby wykorzystac skrajnych jako skrzydlowych. Przejscie z 5 na 3. Ciekawi minie ze od tej pory zaden trener rep nie zdecydowal sie na eksperymenty taktyczne w obronie kiedy golym okiem widac ze cos tu nie dziala. Jednym pomyslem bylo dodawanie DM.

Jezeli chodzi o Lewego to podobny pomysl chodzi mi po glowie. Przeciez swojego czasu w Dortmundzie gral za plecami napastnika i byl bardziej rozgrywajacym. Jasne ze jest on "krolem pola karnego" i tak indywidualnie pasuje najlepiej, ale otwarty pozostaje pytanie czy druzyna nie grala by lepiej z RL jako cofnietym rozgrywajacym. I tak jego potencjal z przodu nie jest wykorzystny wiec moze trzeba go cofnac? Mam czasem wrazenie ze jezeli jakis zawodnik sie wyroznia indywidualnie to patrzymy jak wyeksponowac jego indywidalne umiejetnosci zapominajac o calosci druzuny i torche szerszym obrazie.

Co prawda proba gry 2 napastnikow nie do konca dzialala ale ja bylbym gotowy posunac sie do herezji i nawet ustawic RL w pomocy z 2 ofensywnymi graczami przed nim. Odwazne ale co nam szkodzi. Umiejetnosci zeby utrzymac sie z pilk w srodku ma, a i podaniem do przodu potrafi zagrac.Szkoda tylko ze nie dysponuje on uderzeie z dalszej odleglosci. To chyba jego najwiekszy mankament w grze na ten moment.

Problemem pozostaje tylko kto przed nim... i tu troche mizeria.

-
2013/11/21 22:42:41
@klasyczna9
W takim razie ja zupełnie inaczej widzę Lewandowskiego. Zupełnie.
Jest świetny w świetnej drużynie. To jest gracz typu "balans, twarde rozepchnięcie się, dwa długie kroki (maks!) i bomba albo odegranie" albo "biegnę, biegnę, leci do mnie piękna centra, doskonale się zastawiam, przyjęcie i bomba"
Jest w tym świetny, nawet na poziomie europejskim.
Ale tylko w tym !
Niestety gra w drużynie mizernej obnaża umiejętności RL. Umiejętności playmakera słabiutkie, piłka często odbija się jak od drewna, dryblingu finezyjnego brak itd.
LR nie może grać cofnięty. On musi być 9-tką.

Popieram grę na 3-ch stoperów i dwóch bocznych obrońców.
I gra z kontry zza podwójnej gardy. Tylko tak !
Porzućmy już te mrzonki o ataku pozycyjnym znad Wisły. Do tego trzeba techniki.
-
2013/11/22 11:39:28
@22drexler
Ja nie mowie ze on jest swietny ale moze najlepszy ze wszystkich jakich mamy. :)
Styl jego gry wynika z miejsca na boisku i taktyki jaka jest ustalona. Jezeli byl by dluzej cofniety i mial by inna role to jego gra wygladala by inaczej. Czy lepiej dla druzyny? Nie wiem. Ale to moze jakis pomysl.

Choc juz widze najazd na trenera ktory sie decyduje na takie eksperymenty. To jest mysl szkoleniowa: "cofac najlepszego napastnika na swiecie - trener idiota!"

No i jest jeszcze problem zeby przekonac Roberts od pelnienia takiej roli.