Blog > Komentarze do wpisu

Jest plan na Czarnogórę

reprezentacja Polski, przypadek, Waldemar Fornalik, planowanie

Strategię gry o mundial trener reprezentacji Waldemar Fornalik przez całe eliminacje starannie ukrywa. Ukrywa skutecznie, więc niełatwo odgadnąć, jak piłkarze zamierzają pokonać dziś Czarnogórę w meczu o przetrwanie. Ale spróbować można.

Szczególnie efektownym ruchem jest wyłączenie z gry Roberta Lewandowskiego. Nasz najlepszy piłkarz od ćwierćwiecza wygląda na boisku jak dzielnica ciążąca ku niepodległości, nie ma tylko pewności, czy to bardziej ona chce oderwać się od reszty kraju, czy to reszta kraju zerwała współpracę. W każdym razie nasi przeciwnicy mogli zbaranieć, jeśli wyśledzili, że snajper Borussii, który w Dortmundzie służy do masowego strzelania goli, w polskiej kadrze służy do niestrzelania. I że naszą jedyną gwiazdę europejskiego formatu fani podczas sparingu z Danią – zwycięskiego, powinni być w humorze! – żegnali przeraźliwymi gwizdami.

Funkcja Lewandowskiego zaskakuje tym bardziej, że jest on nie tyle napastnikiem najlepszym, ile jedynym dostępnym. Jako jego zmiennika selekcjoner powołał Pawła Brożka, czyli napastnika byłego, który co prawda właśnie próbuje wrócić do wyuczonego zawodu – przygarnęła go Wisła Kraków – ale pracy przed nim wiele. Na razie to snajper, który w minionych trzech sezonach wydłubywał średnio półtora gola. I to niekoniecznie pierwszoligowego, bo wegetował również w drugoligowym Recreativo Huelva.

Gdyby natomiast Czarnogórcy wysłali swoich ludzi na przeszpiegi do Kiszyniowa, na poprzedni mecz eliminacyjny reprezentacji Fornalika – zremisowany w mizernym stylu z Mołdawią – ani oni, ani nikt z wziętych ewentualnie na języki Polaków nie wpadliby na pomysł, że już w meczu następnym, dzisiejszym, na środku obrony stanie Łukasz Szukała, za Lewandowskim – Mateusz Klich, a na lewym skrzydle – Waldemar Sobota.

Ba, nikt nie wymyśliłby, że kogokolwiek z tego tercetu selekcjoner powoła. Wtedy nie powołał nikogo.

Niewielu kibiców wiedziało wówczas, jak wychowany w Niemczech i mający również niemiecki paszport Szukała wygląda. Niewielu pamiętało, że Klich w ogóle istnieje – odkąd przed dwoma laty wyjechał z Cracovii, przepadł bez śladu w mrokach rezerw Wolfsburga. Niewielu przypuszczało, że Sobota z szeregowego ligowca, błąkającego się co najwyżej po reprezentacyjnych obrzeżach, rozbłyśnie latem na bohatera kwalifikacji do Ligi Europejskiej i zasłuży na kontrakt w Club Brugge.

Wszyscy jednak zjawili się niespodziewanie w podstawowym składzie na zwycięską towarzyską gierkę z Danią, która była dość klasycznym dla reprezentacji pomieszaniem z poplątaniem. Do przerwy jedynym powtarzającym się odruchem w szamotaninie całej drużyny były podania do Kuby Błaszczykowskiego. Polacy nie naciskali na przeciwnika, nie asekurowali się, nie współdziałali, więc pojedyncze zrywy traciły sens.

Po przerwie nie sposób było jednak nie dostrzec, że sfrustrowanego Lewandowskiego otaczają trzej gracze o charakterystyce dawno niespotykanej w tym stężeniu w naszej kadrze. W Błaszczykowskim, Sobocie oraz 19-letnim Piotrze Zielińskim ujrzeliśmy atakujących ruchliwych, uporczywie szukających wolnych przestrzeni, śmiało dążących do dryblingu. Duńczycy, którzy wcześniej panowali nad sytuacją, zetknęli się nagle z zagrożeniem nadciągającym zewsząd, gra Polaków zyskała znienacka nieprzewidywalność. Zwłaszcza że także przed obroną jedną z pozycji przeznaczonych u nas tradycyjnie dla dwójki ograniczonych defensywnych pomocników zajął wykazujący inicjatywę Klich.

Wspomina się niektóre migawki z tamtego wieczoru z przyjemnością, ale to był zaledwie sparing, i to sparing wyrwany z kontekstu całej kadencji Fornalika. Gdyby wyskubać ze wszystkich meczów pod jego przywództwem niezłe momenty, być może od biedy usypalibyśmy – z Danii, może też zeszłorocznych meczów w Czarnogórze i z Anglią – jedno niezłe 90 minut. Generalnie trener wystawia niepoukładaną zbieraninę, której nie sposób przypisać ani zdefiniowanego stylu gry, ani nielicznych choćby schematów gry. Organizującą akcje wedle zasady, że intensywnie porusza się tylko ten, kto prowadzi piłkę. Zasady na wysokim poziomie nie do przyjęcia.

Kiedy pytania o atuty drużyny słyszy selekcjoner, odpowiada, że „największym atutem są perspektywy rozwoju” (a perspektywami rozwoju, jak wiadomo, nikt jeszcze z nikim nie wygrał), unika natomiast jakichkolwiek kwestii taktycznych. Na piłkarzy narzeka, że mu ich brakuje, choć jego poprzednicy osiągali okazalsze wyniki – czasami znacznie okazalsze – z grupami ludzi uboższymi w talent. Z ujawnionego przezeń w wywiadzie dla „Gazety” przesłania na Czarnogórę – „dać z siebie wszystko” – możemy wyinterpretować, że zaproponuje na dzisiaj plan klasyczny, przećwiczony w naszej historii nie tylko na polach piłkarskich, a mianowicie zaproponuje zryw, który być może, o ile mecz się ułoży, przyniesie zwycięstwo.

I nie wolno nam wykluczyć, że zryw, znaczy plan, zwycięstwo istotnie przyniesie (remis zredukuje szanse na awans do iluzorycznych). Czarnogórcy przywiozą trenera zręcznie reagującego taktycznie na przebieg meczu, ale nie przywiozą graczy znakomitszych od polskich, a tym bardziej nie przywiozą zimnej krwi, niezbędnej w sytuacji krytycznej, wywołanej niekiedy przez przypadek.

Tak, przypadek to może być, jak wynika z najbliższej przeszłości reprezentacji Polski, jej wielki sprzymierzeniec. Musi się nam kiedyś trafić świetny mecz na Stadionie Narodowym. Przynajmniej jeden. Jeśli trafi się dzisiaj, będziemy mieć nadzieję – łudzić się? – na awans do MŚ do ostatniej serii gier – wyjazdów na Ukrainę i do Anglii. Jeśli się nie trafi, rozpoczniemy inne emocjonujące losowanie – wybory następnego selekcjonera.

czwartek, 05 września 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/09/06 01:22:06
zal mi fornalika i zal mi nastepnego trenera... w przypadku kady fornalika 90% winy ponosza pilkarze... ich brak motywacji... maksymalnego zaangazowania... i umiejetnosci... jaki trener nie przyjdzie nie wyczaruje 4 solidnych obroncow... bramkarza... itd itd... a wy dziennikarze potraficie tylko najpierw bic piane...pozniej zwalic na trenera..i znowu bic piane...
-
2013/09/06 01:35:43
@oko-85
A Wy potraficie stawiać tylko wielokropki nagminnie, co po pierwsze nie jest żadnym sposobem na rozwiązanie Waszych problemów z interpunkcją, a po drugie jest takie trochę... obciachowe?
-
2013/09/06 02:10:26
@martin.slenderlink
jaki obiektywizm i poziom racjonalnej oceny na www - takie zasady pisowni i nterpunkcji...............
-
2013/09/06 06:26:20
Witam
-
2013/09/06 06:39:37
Male problemy techniczne. Chciałem się przywitać jako że czytam Twojego bloga od kilku lat jednakże nie brałem nigdy czynnej służby w dyskusjach.
Szanuję rzetelnie prowadzonego bloga.

O kadrze Fornalika zbyt wiele dobrego powiedzieć nie można, pastwić się natomiast nie mam zamiaru bo żółci już wylano zbyt dużo tu i wszędzie dookoła. Zgadzam się z Tobą. Teoria chaosu, przypadek itp. będą dziś znów na pierwszym planie. Pozdrawiam
-
2013/09/06 07:41:36
Wedlug mnie najbardziej prawdopodobny jest dzis remis, ze wskazaniem na gospodarzy. Stevan "nie gram" Jovetic i Mirko "dzis odpoczywam" Vucinic to za malo na wyjazdowe zwyciestwo Czarnogory.
Tak w ogole to jestem ciekaw czy za dekade, lub dwie Czarnogorcy beda mieli jeszcze pilkarzy tej klasy. Z niewielu ponad 600 tys. obywateli trudno jest wybrac dobrych graczy.
-
2013/09/06 08:20:15
Dekadę z kawałkiem temu mieli Savićevicia i Mijatovicia. Regres jest, Jovetić i Vucinić to jednak nie ta klasa.
-
2013/09/06 09:04:48
Cóż, ciekawe co wymyśli nadtrener Boniek. Karty leżą w jego rękawie. Albo stanie z boku i zacznie krytykować ergo WF ułoży (umie/może?) taktykę, jakiej pragnie prezes, albo poklepie po plecach i WF zadowolony z akceptacji zrobi to, czego prezes chce. Tak czy inaczej czeka nas 10-15 agreywnej gry i ataków na hurra. Jak padnie gol, to kontra i klincz (a nóż sie uda jak z Portugalią i Belgią Benhakkerowi). Jak nie padnie, to przegramy lub przegramy remisując (vide Austria na Euro). W wygraną wątpię, a samo sięganie po Wszołka, Zielińskiego czy Szukałę uważam za akt rozpaczy.
Janas takich pilkarzy nie miał, Leo też, nawet Smuda o zgrozo miał gorzej. A teraz cóż: obrona w każdym meczu praktycznie inna, środek pola jest kreatywny i szczelny jak pajęczyna w trawie.
Lidera w drużynie nie ma. Boruc nie chce, Kuba się nie nadaje, Lewy jest Le(ni)wy. Obrona wolna i stytyczna. Lewe skrzydło od czasu Krzynówka/Smolarka jest kulawe/przypadkowe. Śmiem twierdzić, że to większy przypadek od lewej obrony.
Koncepcji też nie ma żadnej. Szczerze chyba wolałem grę na trzech defensywnych i murarkę z szansą na przypadkową kontrę niż notoryczne granie do tyłu i laga na Lewego. Czyżby Fornalik nie zdawał sobie sprawy, że to nie polska liga i długa piłka na napastnika nic nie da.
Osobna kwestia to ustawienie.
"Będziemy grać 2 napastnikami" - ha mamy 1
"Będziemy grać ofensywnie" - ha nie mamy pożądnej 10, nie mówią o 8.
"korci mnie spróbowac Kuby jako rozgrywającego" - ciekawe kiedy?
w personalia ciężko uderzać, ale tu trener sam sobie strzela w kolano.

Cóż kilka rzeczy, które powinien zrobić następca:
- obywatelstwo dla Radovicia (pozycja 8) przynajmniej nie wymięka w meczach o stawkę, niekonwencjonalny.
- ustalenie hierarchii na pozycjach
- stałe fragmenty?
- jakieś dwa schematy rozgrywnia akcji?
-
2013/09/06 09:11:50
Plany można mieć piękne i dopracowane w szczegółach. Przypomina mi się wtorkowa konferencja Dirka Bauermana i opowieści z detalami o rozwiązaniach Gruzinów w ataku, o systemach w obronie. Na wszystko polscy koszykarze mieli być przygotowani i mieć odpowiedź. Jak to wyglądało w praktyce, to wszyscy wiedzą. Jeśli chodzi o kadrę piłkarską, to chyba ostatnim trenerem, który słowa "konsekwencja" i "stabilność" stawiał na pierwszym miejscu był Jerzy Engel. Potem każdy kolejny treneiro zaskakiwał, plątał się i gubił.
-
2013/09/06 10:05:00
Ta kadra swoją grą nie zasługuje na awans.
-
2013/09/06 10:07:19
Radović w ogóle w swoim życiu kiedyś grał na "ósemce"?
-
2013/09/06 10:07:28
Lepsza taka piękna złośliwość niż desperacka napinka do ostatniej kropli.
-
2013/09/06 11:31:34
Podstawowa kwestia jest taka, że nasi kopacze nie są tak silni i szybcy jak Ronaldo czy Bale i tak precyzyjni jak Messi czy Neymar powiedzmy. Dzięki wam umiejętności są tematem taby i o tym się nie mówi, tylko o jakichś pierdołach.
-
2013/09/06 11:31:40
Rafał,

Czy zdjęcia komentujące dany temat sam wyszukujesz? Czy masz pomocników? Kolejny raz fajnie ilustrują temat.

A propos meczu:
Dziś nawet nadzieja umrze. Kolejny remis. Nie widzę tego dobrze. Zastanawiam się czy w ogóle obejrzeć...Brożek w kadrze? Skoro on już wraca tzn. , że nie mamy napastników na poziomie. Generalnie mam pesymistyczne wizje, nie mogę nawet nic optymistycznego z siebie wykrzesać.
-
2013/09/06 11:37:29
Nic dodać, nic ująć Rafale. Wreszcie ogólna ocena z którą trudno się nie zgodzić. Reprezentacji brak pomysłu na wygrywanie a powołaniami rządzą przypadek i medialne osiągnięcia piłkarzy, nie zawsze podbudowane ich faktycznym poziomem gry.
Najmniejsze mam pretensje do piłkarzy - wyżej d.... nie podskoczą. A poza tym na ich miejscu każdy by zgłupiał. Jeżeli zawodnik dostaje powołanie na jeden mecz, wychodzi na boisko w podstawowym składzie z kluczowymi dla meczu zadaniami, a na następny mecz nie dostaje nawet powołania, to co mają myśleć. Podałem przykład najbardziej jaskrawy, ale można je mnożyć.
Podobno zasługą trenera jest odmłodzenie kadry. Otóż jedyną efektywną zasadą wyboru pomiędzy młodym a starym jest wybór lepszego. Ale żeby wybrać lepszego trzeba mieć wizję gry drużyny i pod tym kątem analizować przydatność zawodnika.
Puzzle na dzisiejszy mecz zostały wybrane, ale czy pasują do obrazka i czy w ogóle jest obrazek, przekonamy się już za parę godzin.
-
2013/09/06 11:44:06
Czyli bez względu na wynik i tak będzie ciekawie.
-
2013/09/06 11:46:59
My tu gadu-gadu, a tu Google zrobiło Doodle z Leonidasem.
-
2013/09/06 11:53:11
@madapaka
Zastanawiam się czy w ogóle obejrzeć...Brożek w kadrze?

A ja wlasnie ze wzgledu na Brozka obejrze ten mecz. Bo dopoki nie zobacze jego facjaty na ekranie, dopoty nie uwierze ze to powolanie faktycznie mialo miejsce.
-
2013/09/06 12:08:58
Statystyki to nie wszystko. Trzeba wiedzieć, czym jest piłka nożna. To fizyczne działanie 22 obiektów + decyzje tzw. sędziów.
-
2013/09/06 12:10:19
Panie Rafale, powinno być chyba "dzielnica dążąca ku niepodległości" ... no chyba że "dzielnica ciążąca ku niepodległości" tylko w moim odczuciu brzmi dość dziwnie :)
-
2013/09/06 12:21:15
Nie wiem, czy zobaczysz, bo może trafić na trybuny.
Mam wrażenie, że Waldek latem przemyślał parę rzeczy i zaczyna naprawiać niektóre popełnione wiosną błędy. Szuka zmiany w ustawieniu, próbuje nowych piłkarzy (Grosickiemu i Rybusowi serdecznie dziękujemy), jeszcze jakby odstawił słabego bramkarza i na lewej obronie postawił na tego, co trzeba, to... spełniłby wszystkie moje postulaty (nie będę twierdził, że na pewno mam 100% racji...). Zmiany taktyki i składu to zawsze jakieś zaskoczenie i na krótką metę (ten mecz) powinny dać pożądany efekt.
-
2013/09/06 12:24:35
"Generalnie trener wystawia niepoukładaną zbieraninę, której nie sposób przypisać ani zdefiniowanego stylu gry, ani nielicznych choćby schematów gry. Organizującą akcje wedle zasady, że intensywnie porusza się tylko ten, kto prowadzi piłkę. Zasady na wysokim poziomie nie do przyjęcia."

To jest nie do pomyślenia, w kontekście tego co, ostatnio pisałem u siebie na blogu. Mamy teoretycznie zawodowego trenera, który nie zdaje sobie sprawy z istoty i znaczenia ruchu bez piłki i nie potrafi przełożyć na piłkarzy żadnych schematów z tym związanych. Dziwne tym bardziej, że u takiego Lewandowskiego w klubie ruch bez piłki jest jednym z głównych atutów.

W polskiej kadrze jest problem z nawet prostym wychodzeniem na pozycje, o robieniu miejsca kolegom nawet nie wspomnę.
-
2013/09/06 12:25:17
@wroblon,

A jak już go zobaczysz to co zrobisz? :)
-
2013/09/06 12:33:44
co do Brożka w kadrze: weszlo.pl/news/16317-Tekst_czytelnika_Dlaczego_nie_bulwersuje_mnie_powolanie_dla_Pawla_Brozka


Wszystko w temacie. Podpisuje się obiema rękami. Fornalik błaznował i ściągał kontuzjowanych piłkarz, żeby sprawdzić czy aby na pewno sa kontuzjowani i jak sie okazało że są to musiał sobie kogoś powołać. Słyszałem/ czytałem już milion komentarzy wyśmiewających powołanie Brożka i ani jednej konstruktywnej opinii. Jedyna alternatywą jest dla mnie Saganowski, który na moje oko, nie wniósłby do reprezentacji więcej niż pół promila jakości więcej niż Brożek. Piłkarz Wisły ("szumnie nazywany przez niektórych napastnikiem") i tak przesiedzi caaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaały mecz na ławie, wiec o co tyle szumu. Mamy miliard poważniejszych zmartwień, a na treningach obok Lewego może biegąc z podobnym rezultatem Brożinho jak i inne Sagany, what's the difference?
-
2013/09/06 12:34:17
Co Wy tu mówicie, Polska ich zmiecie w pył!!
-
2013/09/06 12:50:44
brakuje realnego zrozumienia
-
2013/09/06 16:38:32
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest, że bukmacherzy uważają Polskę za faworyta!!
-
2013/09/06 16:58:42
@up,
W koncu to gospodarz z nozem na karku, a moze i w plecach.
-
2013/09/06 18:27:01
OK, w związku z faktem, iż targa mną wyrzut sumienia, związany z faktem, że zawstydzająco zwisa mi wynik, to powiem, że Polacy wciągną Czarnogórę lewą dziurką nosa. Argument: Gruzja złomotała koszykarzy (w kadrze Gruzińskiej grali ponoć wszyscy mężczyźni poniżej 50 roku zycia którzy mają przynajmniej 160 cm wzrostu i nie byli zaangażowani w jesienny wypas owiec), Radwańska odpadła z jakąś kelnerką od makaronu, Stal Rzeszów spdała do II ligi - a kiedyś musi się odwrócić, więc zakłądam, że od dzisiaj czeka nas 7 tłustych lat w futbolu (i mam nadzieję że nie chodzi o to, że Błaszczykowski osiągnie w ciągu kilku miesięcy rozmiar prezesa koseckiego)
-
2013/09/06 19:28:16
Pozwolę sobie zacytować osobę mi nieznaną.
"Wygramy dzisiaj bo dziś jest piątek a jak wszyscy wiemy w piątek klopsów nie ma"

Może Lewy się dziś odblokuje tak sobie myślę. ..
Może, może ten skład będzie cudownym objawieniem na następne dwa mecze wyjazdowe...
Może...ech trochę za bardzo się rozmarzyłem
-
2013/09/06 20:11:34
Dzisiaj prawdopodobnie skoncza sie dla niektorych meki z liczeniem szans, ktore pozostaly na wyjazd do Brazylii.
-
2013/09/06 21:05:39
Lewandowski musial sie sam okiwac zeby sie w koncu odblokowac.
-
2013/09/06 22:42:09
Plan prawie wyszedł. Ten gol to z powodu drugiego nieistniejącego spalonego czy z powodu za wysoko uniesionej nogi przy przewrotce?
-
2013/09/06 22:46:25
Zasluzyc na wygrana to jedno, a sedziowskie urojenia to drugie.
-
2013/09/06 22:52:34
A nie, oczywisty spalony jednak, propsy dla bocznego.
-
2013/09/06 22:54:51
I bardzo dobrze. Kolejne niepowodzenie reprezentacji. Hurrah !! :)
-
2013/09/06 23:10:04
Sędzia z tym karnym pokpił sprawę, gwiżdżąc spalonego, to było w drugiej połowie po podaniu lobem Kuby do Soboty.
Tak czy inaczej, awans przegraliśmy z Mołdawią.