Blog > Komentarze do wpisu

Bulimia

Kilka sezonów temu, dokładnej daty nie pomnę, bodajże „Observer” irytował się – chyba nawet wściekał – że wielkie angielskie kluby przesadziły z obżarstwem, że 62-osobowa kadra Liverpoolu, wówczas najbardziej utuczona w Premier League, to już patologia. Przypomniałem sobie tamten chwilowy rejwach dziś, gdy Chelsea potwierdziła, że pomieści w szatni niesamowicie zdolnego Williana z Anży Machaczkała, klubu właśnie poddającego swój budżet drastycznej kuracji odchudzającej. Zapłaci zań około 38 mln euro.

Chelsea, która ma już wszystko. Na każdej pozycji bogato, w rezerwie bogato, kadra jak Rosja długa i szeroka, brakuje tylko chorągiewek z morskiego jedwabiu w narożnikach boiska i Schwarzeneggera z Kliczkami jako ochroniarzy przy stadionowej bramie.

W pakiecie z Willianem ma Chelsea wziąć Samuela Eto’o – jego już za cenę symboliczną, co nie znaczy, że tanio, Rosjanie zrzucają wraz z nim balast gigantycznej pensji. Eto’o wypełni zapewne w kadrze przestrzeń, którą mógłby wypełnić Wayne Rooney, również pożądany przez trenera londyńczyków, ale desperacko zatrzymywany w Manchesterze United. Obaj lubią robić za środkowych napastników, obaj umieją działać również nieco dalej od bramki – Eto’o z imponującą wydajnością harował kiedyś w innym klubie José Mourinho na lewym skrzydle, Rooney wirował już na Old Trafford wszędzie.

To oznacza, że na cztery najbardziej ofensywne pozycje w domyślnym ustawieniu 4-2-3-1 Chelsea zbierze eskadrę w składzie: Eto’o/Rooney, Willian (koszt 38 mln), Eden Hazard (40 mln), Juan Mata (27 mln), Oscar (32 mln), Marco van Ginkel (9,5 mln), Kevin de Bruyne (8 mln), Andre Schürrle (22 mln), Victor Moses (11,5 mln), Romelu Lukaku (22 mln), Demba Ba (8,5 mln), Fernando Torres (58 mln, wszystkie sumy z serwisu transfermakt.de).

Spośród wymienionych trener wybierze czterech do podstawowego składu. I maksymalnie czterech, których posadzi obok siebie w rezerwie – musi tam wepchnąć jeszcze bramkarza, przynajmniej jednego obrońcę, defensywnego pomocnika.

Ostatnich czterech obejrzy mecz z trybun. Aż strach typować nazwiska, zesłanie jakiegokolwiek poza skład na mecz to bluźnierstwo, zresztą i tutaj obowiązywać będzie słynna rotacja, ona obejmuje już nie tylko pierwszą, ale i ostatnią jedenastkę, o czym zbyt chętnie zapominamy. To co, wykopujemy poza kadrę Schürrle (22 mln), van Ginkela (9,5 mln), Demba Ba (8,5 mln) i Lukaku (22 mln)? A w następnej kolejce – nie czepiajcie się nazwisk, dość dowolnie nimi żongluję – Oscara (32 mln) lub Torresa (58 mln)?

Obroty na rynku transferowym rosły, coraz częściej widywaliśmy figurki za dziesiątki milionów, które nawet nie dotykają murawy, ani się spojrzeliśmy, jak zasoby ludzkie za sto i więcej milionów ślęczą wysoko na trybunach, na pojedyncze mecze kompletnie zbędne. I nie epatuję cenami dla samych cen, nadal zupełnie nie dostrzegam ich wzniosłości, dostrzegam przede wszystkim autentyczny talent, który albo pozostaje w ukryciu, albo rozkwita wolniuteńko, znacznie wolniej niż mógłby, gdyby Abramowicza i jego funfli nie było stać na dopłacanie do biletów na mecze kilkudziesięciu milionów – przecież to miejsce, które zajmie luksusowy podrezerwowy spoza kadry, można by sprzedać...

Jako entuzjasta talentu Lukaku chciałem, by w rozpoczętym sezonie zakasował wszystkich, teraz obawiam się, że będę go oglądał zbyt rzadko, a jeśli nawet Mourinho postanowi inaczej, to skandalicznie rzadko będę oglądał Demba Ba, napastnika, który w innych barwach mógłby zachwycać w każdy weekend. Tę karawanę piłkarzy wypadałoby ciągnąć, ktoś musi w Chelsea nie grać, by grać mógł ktoś, najokropniejsze, że nie o problemie Chelsea tu mówimy, za dzień lub dwa będę przecież blogował o kolejnym świecidełku, które trener niekoniecznie potrzebuje, w Madrycie już przyszykowali scenę, on już wylądował w okolicy, za momencik ludzie w USA czy Kanadach zapoznają się na pierwszych stronach gazet z fizjonomią Garetha Bale’a, może co przytomniejsi dostrzegą nawet, że uszy ma jak Puchar Europy, to wróży przed Ligą Mistrzów wspaniale.

Rozumiem – bez szerokiego składu ani rusz, wielość rozgrywek, kontuzje i nagłe spadki formy, rywale w wyścigu zbrojeń nie odpuszczają. Jest w tym jednak jakieś wynaturzenie, że hierarchia pieniądza burzy hierarchię sportu, że piłkarze słabsi grają, podczas gdy piłkarze wybitni siedzą, ba, coraz wybitniejsi siedzą, niestety, oni też bywają winni, gdy coraz częściej muszą – wodzeni na pokuszenie – wybierać między futbolem a szmalem i wybierają wbrew naturze, znaczy wbrew naturze sportu, natura ludzka lgnie chyba do posiadania, „mieć” wygrywa z „być” walkowerem.

Wyobrażacie, że próbujemy leczyć transferową bulimię podatkiem od luksusu? Np. od każdego transferu powyżej kwoty X lub pensji wyższej niż Y odpalasz odpowiedni procent do podziału dla ligowej konkurencji? Ja sobie nie wyobrażam, fantazjuję świadomy, że wyższe sfery chorują z rozkoszą, w dodatku trudno byłoby o ponadnarodowy konsensus, który zaakceptowaliby i w Anglii, i Hiszpanii, i Rosji. Dziwię się natomiast, że nie powstało jeszcze lobby forsujące znaczne rozbudowanie tzw. ławki rezerwowych i znaczne zwielokrotnienie liczby roszad dokonywanych w trakcie gry – może nie do standardów z hokeja, w którym odpoczywasz, wracasz na boisko odpoczywasz i tak w kółko, ale do dozwolonych sześciu, siedmiu czy nawet dziesięciu zmian. Większa elastyczność uprzyjemniłaby życie i trenerom, i piłkarzom, pozytywne skutki byłyby przynajmniej takie, że obowiązki zawodowe kilku milionerów wyraźniej wykroczyłyby poza trenowanie. Ale byłyby i negatywne – Chelsea i jej podobni potrzebowaliby osobnej trybuny na podrezerwowych za 30 baniek od pary nóg, a przepaść między klasą panującą a plebsem jeszcze by się pogłębiła.

niedziela, 25 sierpnia 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/08/25 19:31:19
Rafał, wybacz tę laicko medyczną uwagę, ale bulimia oprócz obżarstwa obejmuje jednak odruch przeciwstawny, czyli albo przeczyszczenie, albo zaciśnięcie pasa lub przetrenowanie. Czy Chelsea ma dość frontów, żeby całe to dobro na nie rzucać?....
-
2013/08/25 19:43:00
Samaniewiem

Torres to jednak docelowo powinna być ławka. Eto'o z ławką się pogodzi. Podstawowa trójka Hazard- Mata- Oscar do rotacji z tymi dwoma nowymi na ogórków. Imho mają po jednym w nadmiarze. Po sezonie ktoś odejdzie.
-
2013/08/25 19:52:11
Czyli Frank Lampard będzie musiał na stare lata przebranżowić się w defensywnego pomocnika, żeby choć na chwilę pojawić się na murawie. Na pewno jest przeszczęśliwy.

A najlepsze jest to, że na stoperze mają do dyspozycji tylko nieobliczalnego Luiza, weterana Terry'ego i przeciętnego Cahilla i pewnie będą musieli przesuwać z prawej strony Ivanowicia, jak będą jakieś kontuzje.

Generalnie nie wróżę jakiegoś nadzwyczajnego sezonu Chelsea. Za duża dysproporcja między defensywą a ofensywą.
-
2013/08/25 20:17:22
Ten nadmiar talentu to faktycznie moze byc problem ego w szatni, chociaz licze ze Mournho nad tym zapanuje.

Rowniez sciskam kciuki za Lukaku, ale Torres w pierwszym meczu wygladal dobrze...mysle ze czekaja nas jeszcze jakies transfery/wypozyczenia.
-
2013/08/25 21:07:59
Gdyby to było NBA to czekalibyśmy na trade'y mające na celu pozyskanie solidnych obrońców ;-)
btw i to przysłowiowo w Realu się marnuje zawodników :P
-
2013/08/25 22:45:41
Coś czułem, że po transferze Williana pojawi się notka o mojej Chelsea, hehe, zbyt długo tu jestem.
Jednak szerokie(bardzo) kadry meczowe wśród bogaczy to żadna nowość, wystarczy spojrzeć na Bayern, Real, City, PSG czy Barcelonę(no, ostatnio trochę lepiej po sprzedaży Villi i Thiago). Ale czy to nie właśnie te zespoły są najpoważniejszymi kandydatami na zwycięstwo w LM?
-
2013/08/25 22:46:33
@pesy.mista
*Wybaczcie, w przypadku Barcelony to oczywiście gorzej a nie lepiej.
-
2013/08/25 23:48:11
@Rafał

Mnie akurat nie musisz przekonywać do koncepcji tzw. Salary Cap- pisałem tutaj już kilka razy o przeniesieniu tej koncepcji z NBA do Ligi Mistrzów. Chcesz zdobywać mistrzostwo ligi za tryliardy - twoja sprawa. Chcesz grać w LM- płać nie więcej niż wynosi limit płac, ewentualnie bądź gotowy na Luxury Taxes.
-
2013/08/26 00:30:54
@croolick83
Mnie akurat nie musisz przekonywać do koncepcji tzw. Salary Cap- pisałem tutaj już kilka razy o przeniesieniu tej koncepcji z NBA do Ligi Mistrzów.

Nie przeniesiesz, NBA ma się do Ligi Mistrzów jak Unia Europejska do całej Europy (mniej więcej, miękka analogia). Tutaj nie ma stałych członków, którzy sobie uzgodnili reguły, tutaj są członkowie cosezonowo zmienni, którzy nie tylko nie ustalili, ale jeszcze każdy pochodzi z ZUPEŁNIE innej kultury, że tak powiem, nie tylko ekonomicznej. Trza by zorganizować Superligę.
-
2013/08/26 00:51:56
@Rafał
Ale właściwie czemu? Już słyszałem ta argumenty że "się nie da". Ale wyobraź sobie, że masz jednak twardy limit i nie grasz w LM jeśli go przekraczasz, ewentualnie płacisz podatek od bogactwa dzielony potem na tych którzy go nie przekraczają. Powtórzę jeszcze raz: nie interesuje nas liga rosyjska, angielska itd. Zasady dotyczą tych, którzy chcą grać w LM. Oczywiście, to zawsze daje przewagę drużynom z lig bardziej przyjaznych do grania (podatki, klimat, prestiż)- ale byłby to jakiś pierwszy krok...
-
2013/08/26 09:58:23
Zamiast salary cup - limit piłkarzy, ktorych mozna zgłosić w lidze. Przed rozpoczęciem sezonu ligowego każdy zespół może zgłosić określoną liczbę piłkarzy, poza nimi grać mogą tylko wychowankowie z drużyn juniorskich. Już coś takiego funkcjonuje w LM, "wystarczy" przenieść rozwiązanie na grunt lig krajowych.
-
2013/08/26 10:10:04
@croolick83
Gdyby UEFA zdecydowała się na taki krok szanse na powstanie prywatnej Superligi dla bogaczy wzrosły by, sądzę, niepomiernie.
Natomiast nad ideą wprowadzeniem większej ilości zmian nawet bym się nie zastanawiał. Samo dobro - większe tempo gry, większa ilość zawodników wąchających murawę, a zagrożenie tym, że trenerzy będą owe dodatkowe zmiany wykorzystywać w celu opóźniania gry można przecież rozwiązać - albo uproszczeniem procedury, albo możliwością ich przyprowadzenia w przerwie meczu. Nie rozumiem dlaczego ten temat właściwie nie istnieje w środowisku futbolowym.
-
2013/08/26 10:56:01
Ale Chelsea zmieści się w limicie 25. A że dwudziestym piątym zawodnikiem składu będzie ktoś, kto w większości klubów byłby gwiazdą drużyny - kogo to obchodzi.

Nie, tylko salary cap wchodzi w grę. A prywatna Superliga dla bogaczy niech sobie powstaje - obecnej sytuacji, z coraz większą przepaścią między garstką bogaczy a resztą stawki, po prostu nie da się utrzymać. To niech już grają między sobą, liga hiszpańska byłaby dużo ciekawsza bez Realu i Barcelony.
-
2013/08/26 15:35:58
Chelsea z taką kadrą może dzisiaj spokojnie wygrać z ManU!
-
2013/08/27 03:34:39
Tak samo radzę poobserwować to, jak prezentował się Ba od drugiego meczu w barwach Chelsea (bo dobry tak naprawdę był tylko ten pierwszy) zamiast złorzeczyć na drania Mourinho, że trzyma magika z Senegalu na ławce. Ba okazał się typową dużą rybą w małym stawie, jedyne co prezentuje w Chelsea to przyzwoite zastawianie piłki. Poza tym jest okrutnie wolny, toporny, a w grze kombinacyjnej jest niezręczny jak krowa z uciętą nogą - w sparingach prezentował się słabo, z AV beznadziejnie, trudno wymagać by Mourinho stawiał na napastnika który najmniej pasuje do zespołu, bo Lukaku to podobny typ ale znacznie szybszy i z lepszym wyczuciem gry na 1 kontakt a Torres, mimo, że jako strzelec jest (o matko!) jeszcze bardziej bezużyteczny to chociaż umie przedłużyć akcję dobrym podaniem na skrzydło zamiast wodzić wzrokiem za piłką odskakującą na 3 metry. Poza tym powiedzmy sobie wprost - rok temu Benitez miał prawie tyle samo zawodników do ofensywnej czwórki (miał Marina, Benauyouna, za nich przyszli Kevin, Schurrle i Willian - jakość to inna sprawa) i przez brak wartościowych zmienników Mata musiał się męczyć przez prawie 70 meczów w sezonie i łapie już urazy mięśniowe mimo, że sezon dopiero się zaczyna. Chelsea prawie na pewno zagra coś w okolicach 55-60 meczów (38 w lidze, 1 w superpucharze, 10 w LM (1/4, w niżej chyba nikt nie wierzy), i z 10 w krajowych pucharach) więc każdy z tych zawodników zacznie ok. 30 meczów w wyjściowym składzie a licząc ławkę to będą mieli po 40 występów. Tym bardziej, że Moses prawie na pewno w klubie nie zostanie (nie ten poziom patrząc na ubiegły sezon), Lampard jest już stary (choć jary) i na pewno nie jest kandydatem na wszystkie mecze itp.
-
2013/08/27 08:27:19
Ale właśnie nie chodzi o ilość tych rezerwowych, ale o jakość.

Dla mnie wzorem idealnej kadry jest zeszłoroczny Bayern. Bardzo silna pierwsza jedenastka, a na ławce: dwie gwiazdy klasy światowej ostro walczące o wejście do składu i gotowe w każdej chwili dać jakość z ławki (Robben, Gomez), jeden uniwersalny zawodnik o bardzo dużej klasie sportowej, mogący grać na wielu pozycjach (Gustavo), jeden młody i bardzo zdolny skrzydłowy (Shaqiri), reprezentacyjny stoper (Badstuber), plus paru solidnych, często bardzo doświadczonych zawodników gotowych do gry na dobrym poziomie, ale na pewno ustępujących pierwszej jedenastce (Rafinha, van Buyten, Contento, Tymoszczuk, Pizarro).

Czyli - wiadomo, kto jest zawodnikiem pierwszego składu, kto jest w wąskiej, a kto w szerszej rotacji. W każdej formacji jest zmiennik gotowy do wejścia bez straty jakości (boki obrony i defensywna pomoc - Gustavo, środek obrony - Badstuber, ofensywna pomoc - Robben i Shaqiri, atak - Gomez). A z drugiej strony, każdy dostaje szansę na grę proporcjonalną do swojej klasy sportowej.

Tegoroczny Bayern tę równowagę zaburzył (odejście Gustavo jest IMO ogromnym błędem). O Chelsea czy Realu nie mówiąc.

A jeśli Ba jest słaby, to trzeba go sprzedać. Albo lepiej trzeba go było nie kupować...
-
2013/08/30 14:57:15
I stało się - pożarli jeszcze Eto'o. Jeżeli tytuł wpisu ma się spełnić, to przed końcem okienka musi jeszcze Chelsea kogoś zwymiotować. Faworyci to Moses i Demba Ba. Może nie być łatwo. bo tygodniówki duże.