Blog > Komentarze do wpisu

Ferguson nie odchodzi

Wstrząsnął całą planetą piłki, ale swojemu Manchesterowi United spróbuje chyba oszczędzić krwawej rewolucji. I zapewnić jej aksamitną.

Gdy planowane rozstanie ujawniły gazety, 71-letni Alex Ferguson musiał natychmiast odpowiedzieć jasną deklaracją. Notowany na nowojorskiej giełdzie Manchester nie może trzymać w niepewności akcjonariuszy w sprawach fundamentalnych dla przyszłości spółki.

A w żadnym klubie piłkarskim zmiana trenera nie była i pewnie nigdy nie będzie zdarzeniem tak traumatycznym jak na Old Trafford.

Zniebazstąpił tam Szkot niedługo po boskiej ręce Maradony, która ukarała Anglię na mundialu w 1986 roku. Miliony kibiców nie znają świata bez Manchesteru według Fergusona. Doniesienia o jego abdykacji spadły na mnie w wakacyjnej głuszy i kiedy doskoczyłem do Twittera, kiedy naczytałem się patetycznych porównań do rezygnacji Benedykta XVI, najpierw spontanicznie pomyślałem o zbiegu okoliczności ­– Szkot panował przez 26,5 roku, dokładnie tyle, ile w Watykanie rządził Karol Wojtyła, którego pontyfikat był najdłuższym w XX wieku. A przecież futbol odmierza czas w obłędnym tempie, niechętnych nieustającym wywrotom konserwatystów wśród prezesów prawie nie uświadczysz, tutaj pojedynczy mecz, ba, trwający mgnienie oka epizod strąca z tronu gigantów. Wybrany na największy klub poprzedniego stulecia Real Madryt w trakcie manchesterskiego jedynowładztwa Fergusona zdążył wpuścić do szatni 24 szefów.

Jeśli sprowadzić tę opowieść do prostej buchalterii tytułów, będzie Szkot zaledwie jednym z wielkich. Na największego wyrasta, gdy uświadomimy sobie, że od osiągnięcia przezeń bezprecedensowych sukcesów (Puchar Zdobywców Pucharów) z prowincjonalnym szkockim Aberdeen do teraz – wspaniałych triumfów Manchesteru – minęły trzy dekady. Że Old Trafford zastał w zgliszczach – na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli – i wzniósł na nich imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodzi. Globalnie popularne, z kolekcją 38 nowych trofeów, dzięki którym w angielskich tabelach wszech czasów zdetronizowało Liverpool.

Odejdzie Alex Ferguson po 1500. meczu. Żaden inny trener nie utrzymał się na szczycie tak długo. Szkot wytrwał tam kilka piłkarskich epok, wychodził nietknięty z najcięższych opresji, zdumiewał umiejętnością adaptacji do zmieniających się warunków, taktyczną elastycznością, świadomością swoich ograniczeń, nieskończoną chęcią uczenia się. Ostatnio przeżywał wręcz najznakomitszy okres w ociekającej złotem karierze, choć konkurenci – wsparci gargantuiczną fortuną Romana Abramowicza (Chelsea) i jeszcze wyższą górą emirackich petrodolarów (Manchester City) – potężnieli z każdym sezonem. Zupełnie jakby czas dla niego nie istniał. Pisałem o tym wielokrotnie (obszernie m.in. tutaj), nie ma sensu się powtarzać, zwłaszcza w chwilowym wychynięciu z urlopowych zaświatów.

Wychynąłem i aż mi się zdało dziwne, że Tottenham, Chelsea oraz reszta ferajny z Premier League wyjdzie dziś na boisko. Prędzej bym się spodziewał, że odwołają następny sezon. By w spokoju przeboleć.

Kiedy jednak ochłonąłem, pomyślałem, że Szkot wcale nie rezygnuje. I zacząłem hipotetyzować.

Gdyby z dnia na dzień zniknął, pożegnałby się z okrutną bezwzględnością, którą rezerwował dla przeciwników – wszak sam uczynił Manchester jedyną wielką futbolową firmą, która zapomniała, jak należy działać po rozstaniu z przywódcą szatni. Nie ma w tej sprawie właściwie żadnego doświadczenia, mogłaby nie zapobiec krwawej rewolucji, przecież szatnia na Old Trafford stanie się najzwyklejszą piłkarską szatnią, w której tłoczą się najróżniejsze osobowości, niekoniecznie uległe dowolnemu wprowadzonemu przełożonemu. Inaczej z Fergusonem w dyrektorskim garniturze.

Nie uwierzę, że poczynań trenera, którego sam pasuje na dziedzica, nie będzie nadzorował.

Że nie ustali zasad współpracy pozwalających mu zachować wpływ, oczywiście w sposób na tyle dyskretny, by nie podważyć autorytetu nowego szefa. I że nowy szef nie zaakceptuje propozycji z rozentuzjazmowaną wdzięcznością. Zwłaszcza faworyta nie tylko bukmacherów Davida Moyesa wyobrażam sobie w konsultacjach z poprzednikiem – jak wiadomo, nie tylko rywalem, ale i świetnym kumplem.

Nie uwierzę też, że swoją monumentalną wszechobecnością Ferguson nie pomoże utrzymać etosu ciężkiej pracy i zrozumienia dla zasady, że „nikt nie jest większy niż klub”.

Że zezwoli na inną politykę transferową (może weźmie wręcz za nią odpowiedzialność?) niż werbowanie piłkarzy trochę zakapiorowatych, bardzo zadziornych i nieustępliwych, do ostatniej kropli potu walecznych, wzajemnie się dla siebie poświęcających.

Że łatwo porzuci znane w Anglii jako „mind games” słowne wojny, którymi podnosi morale swoich ludzi, a deprymuje rywali.

Że wreszcie od razu ucichną lamenty nad jego przemożnym oddziaływaniem na arbitrów, którzy mają ulegać jego charyzmie i Manchester faworyzować, choćby podświadomie.

Czy łagodzenie wstrząsu wystarczy, by United utrzymali w Premier League władzę absolutną, nie wiemy. Wiemy, że nadpobudliwa, żądająca natychmiastowej satysfakcji nowoczesność, właściwie wyklucza nadejście następcy Fergusona – nikt nie poczeka czterech sezonów, zanim trener dorwie pierwszego trofeum. Innego końca świata nie będzie.

środa, 08 maja 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/05/08 20:48:13
Ferguson United.
-
2013/05/08 20:54:09
Przeżył Thatcher. Najs.
-
2013/05/08 21:08:53
Jako kibic United od ledwie 8 lat nie umiem sobie nawet wyobrazić tego klubu bez Fergusona.

Jednak po powrocie Scholesa z emerytury, kto wie, może SAF też się jeszcze rozmyśli :)
-
2013/05/08 21:10:04
Jest taki utarty komunał, że nikt nie jest większy niż klub, ale sir Alex jest tym klubem.
-
2013/05/08 21:50:24
Miło, że wspomniał pan, panie Rafale, o Aberdeen. W większości komentarzy umyka fakt - co niedziwne biorąc pod uwagę relację United=Ferguson - iż Ferguson osiągnął z tym małym szkockim klubem, imponujące rezultaty. Na kilka lat przełamał hegemonię wielkiej dwójki z Glasgow, zarówno w lidze, jak i pucharze krajowym oraz sięgnął po Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. Do 38 trofeów z MU, śmiało można dodać 10 z Aberdeen i otrzymujemy niebywałą liczbę 48 ważnych trofeów zdobytych na ławce trenerskiej. Przy karierze trenerskiej która trwała 41 lat, daje to imponujący wynik ponad jednego głównego trofeum w sezonie. Imponujące.
-
2013/05/08 21:57:57
Ale co z tego, skoro dla pewnie 90% fanów piłki trenerem wszechczasów jest Pep, który w idealnym momencir (szczyt karier genialnego pokolenia) dostał świetnie zorganizowanego samograja i po prostu go nie zepsuł :)

Dość trollingu. SAF to Manchester United. Czytając pierwszą informację poczułem się, jakbym tracił kolegę. Odejście najpierw Zanettiego, a teraz Sir Alexa i pewnie wkrótce Giggsa, to będzie definitywny koniec pewnej epoki w piłce.
-
2013/05/08 22:00:36
A swoją drogą, prawdziwa wielkość Fergusona nie polega na tym, ile wygrał, ale tym, że za każdym z tych trofeów COŚ szło. Jakaś zmiana, rewolucja, przebudowa, kolejny kamyczek. Ten facet naprawdę zastał United drewniane, a zostawia murowane. I dlatego w jego miejsce chcę "Murinio" :)
-
2013/05/08 22:10:24
Murinio tak pięknie zarżnie United, że aż zacierałbym ręce, ale jednak szkoda. Ferguson Paisleyem imho nie został, ale cosik tam do tego United dołożył, szkoda tego na palce w oko, ganianie po parkingach i flaka z drużyny 3 sezonie. Trener Evertonu to fajny wybór, tylko czy to nie jest na zasadzie dostarczania kieszonkowego klona Fergusona?
-
2013/05/08 22:18:26
Chyba Klopp byłby najlepszym wyborem, choć Moyes wykazuje też dobre cechy. Mourinho natomiast jest tylko na krótki okres, potem wypalają się jego drużyny - a przy tym w ilości kasy zmarnowanej na transfery przebija nawet Guardiole z jego plejadami Czygrynskich, Ibrahimoviciow, Kerrisonów. A United to nie Hiszpanie, zeby mogli sobie na takie wydatki pozwalali.
-
2013/05/08 22:31:31
Ferguson zbudował dzisiejsze United od podstaw - drugi po Busbym, albo nawet pierwszy, historia pokaże.

A Moyes to typowy, ligowy fachowiec. Z nim za sterami United na pewno dołoży kilka tytułów w Premiership, ale nie widzę go wygrywającego Ligę Mistrzów. Za duże buty dla niego.

Mourinho... Ma charyzmę żeby zapanować nad szatnią bez Fergusona na tylnym fotelu. I mógłby przygotować Giggsa jako długofalowego następcę.
-
2013/05/08 23:17:15
@Rafał
Nie uwierzę, że poczynań trenera, którego sam pasuje na dziedzica, nie będzie nadzorował.
Że nie ustali zasad współpracy pozwalających mu zachować wpływ, oczywiście w sposób na tyle dyskretny, by nie podważyć autorytetu nowego szefa. I że nowy szef nie zaakceptuje propozycji z rozentuzjazmowaną wdzięcznością.

Nie ma to jak nasze polskie rozumowanie:) Biedny ten Moyes, jak wygra, to nad Wisłą napiszą, że to 14 tytuł SAFa, a jak przegra, że cienias i się starszych niewdzięcznik nie słucha.

Na poważnie uważam, że to świetny wybór. Moyes to bardzo dobry trener, a bardziej niż wyniki Evertonu przemawia do mnie jego smykałka do wyszukiwania i prowadzenia świetnych zawodników i to za małą kasę.

Myślę, że sam SAF jest na tyle mądrym i kochającym MU człowiekiem, że doskonale wie, jak wyglądałby trener pod nadzorem w oczach wielkich gwiazd futbolu i jakie to mogłoby pociągnąć konsekwencje. To po prostu profesjonalista.
-
2013/05/08 23:31:21
Ferguson musi nauczyć Moyesa ambicji, bo ten od bardzo dawna z Evertonem stoi w miejscu.
-
2013/05/09 11:23:21
maj.or
ten flak z drużyny w 3 sezonie pokonał Barcę w Pucharze Króla, SuperPucharze,a także w bezposrednich spotkanaich w lidze, wyeliminował świetną maszynę United z LM unicestwiając pewnie ukryte marzenie Fergiego.
Szkoda, że nie potrafisz trzeźwiej spojrzeć na sytuacje tylko wykrzywiasz rzeczywistość w przedziwnym zwierciadle.
Ty widzisz tylko palca w oku ( oczywiście prowokacji Tito juz nie),ganianie po parkingu, a nawet jeśli to wtedy powinieneś u Fergiego widzieć to samo, bo ten to dopiero ostry facet, Mourinho przy nim to jednak wciąż uczeń, Iker nigdy nie dostał z buta jak David itd. Incydenty Fergiego to dopiero długa lista, traktowanie sędziów,wypowiedzi, Mourinho brakuje z 20 lat żeby mu dorównać w takich pozaboiskowych zagraniach.
Jose byłby świetny w United, i prawdopodobnie pobiłby rekordy Fergiego, ale co z tą miłoscią do Chelsea wtedy?
Moyes kieszonkowy klon Fergiego? A kim był Aleks 26 lat temu w porównaniu do obecnego Sir Alexa? Też kieszonkowym klonem, wydaje sie, że to świetny wybór,on juz jest dobry a z roku na rok będzie stawał sie Wielkim Moyesem.
-
2013/05/09 12:02:12
Ja piep.... jakiej prowokacji Tito?
Moyes to kapitalny fachowiec, z tego co miał w Evertonie wyciskał i wyciska maximum. Znacznie bardziej pasuje do United niż Mou.
Na Portugalczyka czeka zresztą gorące krzesło w Chelsea i miliony Romana.
-
2013/05/09 12:40:22
Fajna laurka. Ale ja bym wolał Rafale, żebyś zastanowił się nad rekordową rotacją trenerów w naszych klubach. W tej dziedzinie chyba jesteśmy absolutnym rekordzistą świata i nikt nam przez najbliższe sto lat nie podskoczy.
A warto byłoby też zajrzeć na własne podwórko. Dlaczego nasze media zaczynają zwalniać trenera już po kilku rozegranych meczach, a czasami nawet za nim zdąży pierwszy mecz rozegrać?
-
2013/05/09 13:25:59
@znawcapilkarski Zgadzam się z tobą :)
-
2013/05/09 13:25:59
Inaczej na pewno będzie.
-
2013/05/09 14:09:33
"ten flak z drużyny w 3 sezonie... " w lidze klepnął w mate już na Mikołajki, to jakiś nowy rekord.

W lidze mistrzów do czerwa Naniego nie oddał strzału, a z Borussią jeden zawodnik machnął im 4 bramki.

Co do prowokacji Tito jednak polecam gugla.
-
2013/05/09 14:11:30
@caniggia
Ale nikt nie przeczy, że Mourinho zdobył puchar wygrywania z Barcą. Tylko troszkę się pogubił w innych sprawach. A United bez kartki Naniego by nie pokonał.

"Moyes kieszonkowy klon Fergiego? A kim był Aleks 26 lat temu w porównaniu do obecnego Sir Alexa? Też kieszonkowym klonem, wydaje sie, że to świetny wybór,on juz jest dobry a z roku na rok będzie stawał sie Wielkim Moyesem."

Niewielu można porównać z obecnym sir Alexem Fergusonem. Ale w porównaniu do Moyesa, to 26 lat młodszy Ferguson wygrywa - 3 mistrzostwa, 5 krajowych pucharów i 2 europejskie.
Nie wiem co myśleć o Moyesie. Podobnie jak Ferguson Manchester on zmienił Everton - kiedy przychodził to klub obijał się o strefę spadkową, obecnie jest to drużyna, z którą każdy musi się liczyć. Teraz będzie miał większe środki, lepszych zawodników, się zobaczy. Na plus ma też to, że ma ten głód wiedzy co Fergie, jest to trener na lata (jeśli sprosta oczekiwaniom). Będzie ciekawie i trochę... dziwnie.
-
2013/05/09 14:34:46
Jezeli Man U chce kontynuowac polityke dlugofalowych trenerow, to Moyes jest swietnym wyborem. Z gownianym budzetem i pilkarzami (w porownaniu do mocarzy tej ligi) rokrocznie ociera sie o lige mistrzow. Wyciagal fajnych pilkarzy (Rooney, Baines, Fellaini, choc ten ostatni jest chory psychicznie), czasem tylko, z niewiadomych powodow, Everton slabo wychodzil z blokow i gral piach na poczatku sezonu. Ciekawe, czy tak samo bedzie w pierwszym sezonie w Manchesterze.

Jezeli przetrwa pierwsze dwa lata, bedzie ok.
-
2013/05/09 15:34:29
Według mnie to zły pomysł. Już jednego dyrektora w postaci ustepującego trenera mieliśmy - Sira Matta Busby'ego i średnio to wyszło ;)
-
2013/05/09 17:20:11
pan opticum
ale tu nie chodzi o przeczenie, że Real potrafi wygrywać z Barcą,nie do tego się odnosi mój wpis lecz do wypowiedzi majora. Dyskutujemy w kontekście tego czy Mou dałby rade w United,a Fergi miał wiele sezonów gorszych niż Mou ostatni w Realu.
I sam uwazam, że parę spraw Mou rozwiązał źle,jego 3 lata w Realu oceniam na 4 z plusem, czyli nie na 5 czy 6 ale też nie na dwa czy jeden. W takim razie poprzedni sezon Barcy to też była drużyna z flakiem,a Pep sflaczał totalnie. Ale ja lubię realne spojrzenie a nie wykrzywianie w jedną czy drugą stronę i tak bezsensowne opinie jak ta majora.
Ty mówisz, że Real nie wygrałby zUnited z Nanim, ale tego nigdy nie udowodnisz, ja sądze np. że wygrałby i co? Bo gdzie w ogóle jest teraz Nani, a tak w ogóle po co zagrał tak głupio?odpowiedź - bo zawsze miał w sobie ten gen głupoty, kiedyś myslałem, że rozwinie się jak Cristiano. Nie udało sie.
maj.or
Tak klepnął w lidze w mikołajki, że wciąż Real ma matematyczne szanse na mistrza.
w LM nie grał tylko rewanzu z United :) a i ten rewanz i niby nieooddanie strzału do czerwa to żaden argument, Real wygrał z niesamowitą maszyną United i nie był gorszy w dwumeczu. Z Borussią zawalił Pepe a Lewy zagrał genialnie, przyznasz, że po 1 połowie wielu widziało Real w finale. Co do prowokacji Tito polecam oprócz googla gazety hiszpańskie, odczytywanie z ust i chyba nikt nie powie, że ławka Barcy zachowywała sie jak świeci,nie wyzywała,nie obrażała i nie prowokowała.
Ale i tak nie to jest najważniejsze,incydent z Tito,nawet gdyby tylko Mou był tam winien, intencją mej wypowiedzi,było to, że zauważasz tylko te kilka incydentów,i za to oceniasz pomijajac aspekt sportowy, a powtórze Fergi miał takich incydentów o wiele,wiele wiecej, to nie dżentelmen,i Jose brakuje wiele lat by go doscignąć w ostrości i tego typu zachowaniach.
A dyskutujemy o tym czy Mou mógłby zastapic Fergiego. Jeśli oceniamy pracę Fergiego nie myślimy tylko o jego wypowiedziach, sprzeczkach z dziennikarzami, arbitrami, trenerami druzyn przeciwnych,zawodnikami lecz o osiagnięciach sportowych. I w tym kontekście Mou jest godnym trenerem. I ostatni sezon jest takim , którego sir Alex nie powstydziłby sie gdyby miał taki z United.


maj.or


tak klepnął w matę w grudniu,że wciąż Real może zdobyć matematycznie mistrza.
w Lidze Mistrzów Real pokonał nie tylko United,znów masz pamięć wybiórczą pisząc tylko o rewanżu i licząc strzały Realu. Poza tym to gdybanie co by było gdyby, Real mógł wygrać 11 na 11,tak jak i nie strzelic dwóch bramek grając 11 na 10,Barsie rok temu nie udało sie wykorzystac przewagi.
-
2013/05/09 17:20:23
Odnośnie sir jedz, whisky pij, gumę żuj
Ponad dwadzieścia sześc lat menadżerki z taką kasą na transfery (ktoś pokusiłby się by obliczyć ile wydał?) i 2 PE Europy: jeden zdobyty na mega farcie, drugi po karnych - niezły wyczyn!

A jednak nie doczekałem sie tekstu o występie Blaugrany w tegorocznym półfinale przeciwko Bayernowi w stylu: "Tito maciupeńki"!
-
2013/05/09 17:27:32
@chamartin
Wielka kasa wydawana przez United ma transfery to mit. W samej FAPL Diabłów nie ma w pierwszej trójce, a więcej wydał choćby taki Liverpool...

A w ogóle to: a jednak, faworyt, David Moyes, i to od razu na sześć lat. Ciekawe czy "w pakiecie" z Fellainim.
-
2013/05/09 17:39:46
Aby być precyzyjnym: w ostatniej pięciolatce Manchester United jest 12 wśród klubów Europy, za kolejno City, Realem, Chelsea, Barcą, PSG, Liverpoolem ale i np. Genuą i Zenitem. A w dziesięciolatce jest szósty - za żelazną piątką, Interem i... Tottenhamem.

Licząc cały okres panowania SAF-a Manchester jest 9., a przed nim (oczywiście): Real, Chelsea, Inter, Barcelona oraz Juve, Man City, Milan i Liverpool. Wnioski są dwa: po pierwsze, ze wszystkich "firm", które za czasów Sir Alexa wygrywały Ligę Mistrzów, United wydał więcej tylko od Bayernu (14). Po drugie: wskażcie jedyny klub będący przed United, który Ligi Mistrzów w omawianym okresie nie wygrał. He, he, he, he :))

I jeszcze ciekawostka: przez ostatnie 27 lat Real, Chelsea, Inter i Barca wydały na transfery ponad lub prawie dwa razy tyle, co Manchester United. A tylko Barca na czysto przebija go osiągnięciami :) Nuff said.

Statsy za transfermarkt.de.
-
2013/05/09 17:48:01
A, wybaczcie serię, ale jeszcze przytoczę, o jakich kwotach mówimy:

- ostatnie 5. lat: 167mln funtów wobec 428 City, 386 Realu, 330 CFC i 245 Barcy
- ostatnie 10. lat: 495mln wobec 868 CFC, 855 Realu, 711 City i 555 Liverpoolu
- cała "era Fergusona": 687 baniek wobec 1,2 miliarda Realu, miliarda CFC i Interu, 900 baniek Barcy.

W sumie to sam się przeraziłem: wujek Roman wydał przez 10 lat o 1/4 więcej, niż Manchester United przez prawie TRZYDZIEŚCI lat, a i tak ogląda plecy.
-
2013/05/09 18:08:37
@l echo_himself
A Moyes to typowy, ligowy fachowiec. Z nim za sterami United na pewno dołoży kilka tytułów w Premiership, ale nie widzę go wygrywającego Ligę Mistrzów. Za duże buty dla niego.

Troszkę nie rozumiem. Zakładasz, że Moyes dołoży kilka tytułów w Premiership (w tym majstra jak mniemam) czyli do LM dotrze ale się nie "dotrze" na tyle żeby osiągnąć tytuł mistrzowski. To jak rozumieć przypadek Kloppa? W zeszłym sezonie debiutując (czy coś pomyliłem?) w LM raczej za kolorowo nie było, a w tym? Jakoś nie sądzę, że bezpiecznie i rozsądnie od razu zakładać, że LM to za wysokie progi.
-
2013/05/09 18:33:08
"tak klepnął w matę w grudniu,że wciąż Real może zdobyć matematycznie mistrza"

Jak od grudnia liczysz już tylko matematycznie mistrza to klepiesz w matę. Spytaj Manciniego o ten rok.

W LM do czerwonej kartki Real nie istniał jak w 1 meczu z Borussią.
-
2013/05/09 19:03:21
@metal
Najzwyczajniej w świecie obawiam się, że Moyesowi może brakować doświadczenia w Europie, bo bądź co bądź Everton to nie United i na jednego Kloppa, który poradził sobie w Dortmundzie, znajdzie się kolejny Villas-Boas, który w klubie z czołówki się nie odnalazł,

Choć oczywiście mam nadzieję, że nowy boss da sobie radę.
-
2013/05/09 19:09:30
@lecho.himself
Wielka kasa wydawana przez United ma transfery to mit. W samej FAPL Diabłów nie ma w pierwszej trójce, a więcej wydał choćby taki Liverpool...
Porównywanie w kwotach bezwględnych nie jest w pełni miarodajne.
Nie można zapomnieć, że MU za Fergusona 3-krotnie biło rekord transferowy w brytyjskim futbolu ściągając kolejno Cole'a, Verona, Ferdinanda. Stam był swego czasu najdroższym obrońcą, a De Gea jest aktualnie drugim bramkarzem pod tym względem.
W pierwszej połowie lat 90-tych MU wydawało na zawodników kwoty na poziomie do 50% rekordu światowego. Z Veronem doszedł nawet do 75%.
-
2013/05/09 19:30:37
@gustav adolf
Jak chcesz, to tutaj masz artykuł z wydatkami United od powstania Premier League.
De Gea jest piątym najdroższym bramkarzem (mądrości za transfermarkt oczywiście).
-
2013/05/09 19:44:36
@caniggia
Ja się cieszę, że póki co nie będziemy sprawdzać jak poradziłby sobie Mourinho w Manchesterze. Old Trafford po jego odejściu by wyglądało jak po II Wojnie Światowej, kiedy stadion zbombardowali Niemcy.
Ja mówię, że przed czerwoną Naniego Real nie istniał i przegrywał 1:0. I co?

Co do braku doświadczenia Moyesa w europejskich pucharach, to nawet najlepszym zdarzało się nie wyjść z grupy. Wierzę, że się nauczy.
-
2013/05/09 19:49:19
pan_opticum
Nie chodziło mi o szacowaną wartość, tylko o kwotę transferową, jaką zapałacono. Pierwszy jest Buffon, drugi Neuer, a trzeci De Gea (sorry za pomyłkę).
Ten artykuł potwierdza moje zdanie. Ferguson czasami kupował drogo. Trzymał się topu.
-
2013/05/09 20:07:43
Każdy czasami kupował drogo i nikt temu nie przeczy. Dyskusja raczej wynikła z tego co napisał chamartin, że Fergie z ogromną kasą na transfery był. No nie był, inni wydawali więcej. A że wolał dać dużo kasy za jakiegoś świetnego grajka zamiast kupić pięciu średnich to i miał bite rekordy transferowe. Największy i tak ma w sprzedaży.
-
2013/05/09 20:57:51
pan opticum i major - znowu wnikamy w szczegóły a nie kontekst zastapienia Fergiego przez Mou jako całość ale okej,możemy i o szczegółach a nie o całości.
pan opticum
Ja też się cieszę, że nie idzie Jose do United bo ich nie lubię a utrzymałby ich potegę. Nie wiem skąd twoja opinia o 2 wojnie światowej. Jak na razie wszędzie Mou ma sukcesy,większe bądź mniejsze ale nie mniejsze niż Fergiego w MU.
Real nie istniał i było 0:1,czy to wynik nie do nadrobienia? Dlaczego skoro Real nie istniał przegrywał tylko 0:1? czy Chelsea istniała na Camp Nou? Kto awansował?
maj.or
spytaj Xaviego co sie stało w roku 2007 za Capello w Realu,jak to klepali w matę w grudniu.
Manciniego tez pytałem. Jeszcze w marcu wierzył i nie klepał w matę, może ty tak lubisz robić, ale to juz twoja sprawa.
Real w dwumeczu był zespołem conajmniej równym, piłkarsko według mnie lepszym,wyższa kultura gry, lepsi technicznie zawodnicy.Wygrał w rewanżu 2:1, strzał Modricia był poza wszelką czerwoną kartką, genialny.Barca nie przeszła Chelsea grając dłużej w 11 na 10 niż Real.
-
2013/05/09 21:06:59
a co do Moyesa
Wydaje mi się, że to strzał w 10. Przyjemnie było patrzeć na to co zrobił z Evertonem. Kulturą osobistą również przewyższa poprzednika. Profesjonalnie MU załatwiło tą zmianę, szybko, na swoich prawach, bez niedomówien,brazylijskich seriali.
-
2013/05/10 00:38:07
Ciekawe czy wśród polskich czytelników stron i blogów sportowych jest w ogóle możliwa dyskusja o piłce i nienawiązywanie do Barcelony i Realu? Panowie na emeryturę odszedł jeden z najwybitniejszych szkoleniowców w historii, a Wy znowu przewijacie na tym blogu ten sam temat...
-
2013/05/10 10:45:21
@winqu
SAF nie umarł, więc zasada de mortuis aut nihil aut bene się nie stosuje. A skoro tak, to można dyskutować o o kalibrze jego sukcesów i wtedy nieuchronnie zaczynają się porównania do Paisleya, Ancelottiego czy...

@chamartin
A jednak nie doczekałem sie tekstu o występie Blaugrany w tegorocznym półfinale przeciwko Bayernowi w stylu: "Tito maciupeńki"!

Mógłbym Ci wytłumaczyć dlaczego, ale nie wydajesz się być w stanie zrozumieć, a na próżno mi szkoda czasu.
-
2013/05/10 10:48:08
@gustav_adolf
W kwestii faktów, gdyż troszkę nie pasowała mi przytoczona kolejność. Powinna wyglądać następująco: Buffon (54,2M), Toldo (26,5M; Fiorentina-Inter), Neuer (22M), Frey (21M; Inter-Parma), de Gea (20M). Po uwzględnieniu inflacji zapewne dwa transfery Perruziego również znalazłyby się wyżej niż transfer pomiędzy Atletico i United. Za transfermarkt.
-
2013/05/10 11:13:16
Tylko jedno umknęło: co dalej z tym "malutkim" i nieistotnym dla wszystkich komentujących (z autorem na czele) Evertonem.
To cios dla tego niezwykłego klubu, klubu który właśnie w trwaniu jest najlepszy w Anglii. Najlepszy.

Jeszcze jedno: kluby w Anglii nie dzielimy na wielkie i małe, tylko bogate i mniej bogate. Czekam na śmiałka, który uważa inaczej i udowodni wielkość Man. City nad Evertonem...
-
2013/05/10 11:46:17
winqu
en.wikipedia.org/wiki/Goalkeeper_%28association_football%29#Highest_fees
Na tej liście nie ma ani Toldo, ani Freya. De Gea chyba był drugi w momencie transferu do MU. Neuer wyprzedził go kilkanaście dni później.
Top 10 zamyka też Barthez, który w momencie transferu był drugi po Peruzzim.
-
2013/05/10 12:05:27
"A skoro tak, to można dyskutować o o kalibrze jego sukcesów i wtedy nieuchronnie zaczynają się porównania do Paisleya, Ancelottiego"
W sensie, że jak zsumujemy ich sukcesy to będzie podoba ilość tytułów?
-
2013/05/10 12:21:18
@up
W sensie, że Ancelotti w 8 lat 2 razy wygrał LM, tyle co SAF w 26.
-
2013/05/10 12:26:31
@f.seydlitz
W sensie, że Ancelotti nie wygrał więcej, m.in. dlatego, że został zwolniony z Chelsea za słabe wyniki?
-
2013/05/10 12:33:42
stradovius
Nie dopinaj od razu autorowi i wszystkim piszacym łatki braku zainteresowania Evertonem.
Temat był inny,dla wielu ważniejszy. MU i Ferguson wiecej znaczą w swiecie futbolu niż Everton.
Kluby dzielimy i na wielkie i małe, i na bogate i mniej bogate i biedne itd.
I Everton jest przeciętnym klubem ostatnio, Manchester City bardzo dobrym. City to nie tylko era szejka, to klub z bogata historią i prawdopodbnie bardziej lubiany w samym Manchesterze niż United. Zauważ również, że takie United straciło w katastrofie lotniczej prawie cały skład,odbudowało się, potem spadło do drugiej ligi,odrodziło się, gdy przejmował je Fergi byli na pozycji jeszcze gorszej niz obecnie Everton a jednak zbudowlai potege w 10 lat i trwa już 26. Także zapytaj raczej dlaczego Everton, który ma wiecej tytułów mistrza niz City nie potrafił tego przekuć na zbudowanie wiekszej potęgi. Nikt nikomu nie broni zostać bogatym. Nie wszysyc otrzymali sławę i bogactwo z afree. Niektórzy sami to zbudowali. Everton okazuje sie słabszy pod tym wzgledem i tylko sam moze siebie obwiniać, że taką tworzy swoja historię. Manchester posiada dwie potęgi, z czym Liverpool jako miasto jest gorsze? Po prostu oba kluby są ostatnie 25 lat gorzej zarządzane.
Zobaczymy na co teraz bedzie stać Everton, czy sprzedadzą Bainesa,Fellainiego jak kiedyś Rooneya, kto zostanie trenerem. Fajnie grali ostatnio ale jak widzisz nawet puchary to za wysokie progi i lokalny Liverpool mimo gorszej pozycji w tym sezonie w przyszłym ma większe szanse na sukces.
winqu
rozmowa na Real i barce zeszła przy okazji rozmowy o tym czy Mou byłby godnym zastepcą Fergiego. Z winy paru czytelników zeszła na te same wałkowane szczegóły.
Ale w ogólnym kontekście było to naturalne nawiązanie aby argumentować za Mou jako godnym zastępstwa. Poza tym nic nie poradzisz, że te kluby są tak legendarne i budzą takie emocje :)
-
2013/05/10 12:37:17
ytuch
Gdyby Ancelotti prowadził United tak mądrze zarządzane nie wyleciałby z klubu.
W Chelsea przez Romana normalnie nie jest. Ferguson miał czasem gorsze wyniki niż Carlo i zostawał na stanowisku. Postawiłbym przy nich znak równości jako trenerach.
-
2013/05/10 12:49:42
@caniggia
Masz prawo. Ja stawiam m.in. 2 PZP i wiele innych tytułów dodatkowych nad krótki czas pracy.
Kto wg. Twoich kryteriów czasowych jest trenerem wszech czasów? Di Mateo?
-
2013/05/10 12:56:56
"został zwolniony z Chelsea za słabe wyniki?"

Masz na mysli mistrzostwo w pierwszym roku pracy z rekordową liczbą strzelonych goli, 4 trofea, 2 miejsce w drugim sezonie pracy? Hm, no tak, masz rację, to rzeczywiście słabe wyniki, których Ferguson nigdy nie zanotował. A teraz może coś z sensem napisz?
-
2013/05/10 13:00:08
"Gdyby Ancelotti prowadził United tak mądrze zarządzane"
1. GDYBY
2. Ferguson to zarządzanie współtworzył. Jasne, na początku pewnie ledwo się utrzymał. Potem jednak wraz z sukcesami zdominował klub. Zresztą czy zarząd, który nie ma odwagi zmienić trenera dobrze zarządza (np. Arsenal)? Może po prostu bronił się wynikami. :)
-
2013/05/10 13:07:53
@f.seydlitz
A club statement read: "This season's performances have fallen short of expectations and the club feels the time is right to make this change ahead of next season's preparations."

"A teraz może coś z sensem napisz?"
Zazdroszczę pewności siebie. Milsza byłaby dyskusja gdyby z brakiem znajomości tematu chociaż kultura i elegancja wypowiedzi szła. :)
-
2013/05/10 13:08:54
"(Ferguson) po prostu bronił się wynikami"

Ile lat czekał Ferguson na pierwszy tytuł? 5? Porównaj to z dorobkiem Carlo w Chelsea w 2 lata pracy. To jak, kiedy zaczniesz pisać z sensem?
-
2013/05/10 13:18:58
@cytat
No i? Śmieszne oczekiwanie Abramowicza, że jeśli tylko rozsupła kabzę, co roku będzie wygrywał LM i mistrzostwo w jaki sposób podważają osiągnięcia Ancelottiego? W żaden? No własnie. Capello stracił pracę po wygraniu mistrzostwa, Heynckes po wygraniu LM, co świadczy tylko o tych, którzy ich wyrzucali.
-
2013/05/10 13:22:35
@f.seydlitz
Oficjalny komunikat Chelsea: wylatuje za rozczarowujące wyniki.
Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, ale jej nie zmienisz. Wyleciał za słabe wyniki

"Ile lat czekał Ferguson na pierwszy tytuł? 5? Porównaj to z dorobkiem Carlo w Chelsea w 2 lata pracy."
Jak mocny był Man Utd. w 1986., a jaka Chelsea za Carlo? SAF czekał 4 lata na Puchar Anglii. Nikt nie oczekiwał, że zacznie wygrywać od razu Mistrzostwo Anglii. Dlatego jego wyniki nie były "rozczarowujące".

"To jak, kiedy zaczniesz pisać z sensem?"
Może zapoznaj się z faktami na temat w którym próbujesz dyskutować, będziesz więcej sensu widział.
-
2013/05/10 13:31:15
"Wyleciał za słabe wyniki"

Tak samo jak Capello i Heyncks, czyli, odpowiednio, za mistrzostwo i ligę mistrzów. Jak widać pojęcie "słabych wyników" może być bardzo względne. Ferguson niejednokrotnie zaliczał dużo słabsze sezony niz wicemistrzowski sezon Carlo i to już w okresie potęgi MU.

"Możesz sobie zaklinać rzeczywistość, ale jej nie zmienisz."
No właśnie, co byś nie mówił Ancelotti 2 Puchary Europy, Ferguson 2 Puchary Europy. A ponieważ Carlo ma 53 czy 54 lata to nim osiągnie wiek Fergusonowy może mieć tych Pucharów ciut więcej.
-
2013/05/10 13:31:51
Porównywanie Fergusona do Ancelottiego to jak porównywanie Małysza do Stocha.
Obaj mają tyle samo złotych medali IO, ale Stoch w krótszym czasie.
-
2013/05/10 13:39:10
"A ponieważ Carlo ma 53 czy 54 lata to nim osiągnie wiek Fergusonowy może mieć tych Pucharów ciut więcej."
Mówimy o tym rzeczywistym Carlo czy o hipotetycznym? Na ten moment JEDYNĄ przewagą Carlo jest wiek. Trochę mało wg. mnie. Też mogę zdobyć więcej tytułów niż Ferguson, bo mam na to pół wieku, ale to jeszcze nie znaczy, że już jestem lepszym trenerem. Może chociaż tutaj jest jakiś sens?
-
2013/05/10 13:50:12
"Na ten moment JEDYNĄ przewagą Carlo jest wiek. Trochę mało wg. mnie."

Całkowicie się z Tobą zgadzam, na chwilę obecną trudno mówić o Carlo jako o lepszym trenerze. Skoro jednak zacząłeś już rozważać przewagi Carlo nad Fergusonem mogę uznać, że zaakceptowałeś w końcu, iż jeśli chodzi o najważniejsze trofea jest między nimi remis? Trochę to trwało, ale pierwszy krok ku oświeceniu został uczyniony.
-
2013/05/10 14:00:50
Porównywanie Fergusona do Ancelottiego to jak porównywanie Małysza do Stocha.
Obaj mają tyle samo złotych medali IO, ale Stoch w krótszym czasie.


Mateja też ma tyle samo :D
-
2013/05/10 14:11:35
"Ferguson niejednokrotnie zaliczał dużo słabsze sezony niż wicemistrzowski sezon Carlo i to już w okresie potęgi MU."
To akurat prawda jeśli. Gorzej niż 2. miejsce w lidze i brak trofeum?
III miejsca (od sezonu 1991-1992 roku): 2002, 2004 (ale Puchar Anglii), 2005
Czyli gorszy sezon niż 2. sezon Carlo w Chelsea Alex miał "niejednokrotnie" - dokładnie 2 razy w ciągu 23. ostatnich sezonów.
(Gdzie "dużo słabszy sezon" to 3. miejsce zamiast 2.)

"Całkowicie się z Tobą zgadzam, na chwilę obecną trudno mówić o Carlo jako o lepszym trenerze."
Aż mam ochotę powiedzieć:
Trochę to trwało, ale pierwszy krok ku oświeceniu został uczyniony.
-
2013/05/10 14:25:08
"gorszy sezon"
No tak, bo rok z 4 miejscem w grupie nie był gorszym sezonem od Carlo 2011.

"Aż mam ochotę powiedzieć:"
A teraz zagadka, gdzie i kiedy napisałem, ze Carlo jest lepszym trenerem? Nigdzie? No właśnie. Jak widzę pospieszyłem się z wychwalaniem Twych postępów, nadal tkwisz w wiekach ciemnych.
-
2013/05/10 14:35:32
f.seydlitz
CO ty za gierki tu uprawiasz? Weź się wyluzuj.
-
2013/05/10 14:36:35
To wszystko ode mnie. Dzękujję...
-
2013/05/10 14:57:38
W ogóle by wyważyć jakoś LM i mistrzostwo kraju porównałbym "ile tytułów mistrza kraju potrzeba do wygranej w LM" (oczywiście tylko dla zabawy). Biorę pod uwagę tylko te kluby co mają >2 wygrane w PE/LM, bo inaczej musiałbym uwzględnić Nottingham Forest.

Zawsze naciągam w górę:
Real Madryt 32/9 = 4
AC Milan 18/7 = 3
Liverpool F.C. 18/5 = 4
Bayern Monachium 23/4 = 6
FC Barcelona 21/4 = 5
Ajax Amsterdam 32/4 = 8
Inter Mediolan 18/3 = 6
Manchester United F.C. 20/3 = 7

"Potrzeba" więc średnio około 5 tytułów krajowych na LM. Jeśli wolno zastosować przelicznik 1 pkt mistrzostwo kraju, 5 pkt PE/LM to nawet Paisley (jedyny, który ma równe lub lepsze wyniki w PE/LM) przegrywa.

"No tak, bo rok z 4 miejscem w grupie nie był gorszym sezonem od Carlo 2011."
Trofeum jakieś tam jednak wtedy było, a ze startów w LM do tej pory brałeś tylko pod uwagę wygrane, bo jeśli nie... to żadnego remisu między Carlo, a SAFem w LM nie ma. SAF ma 2 drugie miejsca, Carlo 1.

@durubar
Każdy fan piłki na swój sposób przeżywa emeryturę tego wybitnego trenera z chyba najlepszymi wynikami w historii piłki. Niektórzy z agresją przesłaniającą rzeczywistość. Dzięki za komentarz, na pewno teraz dyskusja będzie przyjemniejsza, o mały włos sam nie dostosowałem kultury dyskusji do emocji f.seydlitz. :)
-
2013/05/10 15:26:33
"do emocji f.seydlitz."
Żadnych emocji nie odczuwam, ot, dyskutuje z Tobą czekając na koniec dnia pracy. A że w takim a nie innym stylu... Cóż, jutro też pracuję, to chyba wszystko wyjaśnia. Mam nadzieję, że zbyt wielu łez przeze mnie nie przelałeś.

"z chyba najlepszymi wynikami w historii piłki. "
Ferguson, jak i cała PL, jest mi idealnie obojętny, ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że jego wyniki były tak dobre jak twierdzisz. Te wszystkie pucharki z kartofla moim zdaniem są malo istotne, najważniejsze są mistrzostwa i liga mistrzów, a choć mistrzostw saf nastukał mnóstwo, to pucharów europy już nie.

""Potrzeba" więc średnio około 5 tytułów krajowych na LM."

Ciekawa ciekawostka, choć średnio miarodajna. NIektóre kluby w swych ligach nie mają konkurentów do tytułów, toteż łatwiej im gromadzić mistrzowsta.
-
2013/05/10 16:50:27
Ależ durne jest porównywanie Fergiego w United do Ancelottiego w Chelsea. Są dwie proste, oczywiste kwestie: SAF od 1986 budował ten klub od podstaw - w zasadzie dosłownie - a Ancelotti dostał nie dość, że gotowca, to jeszcze z nieograniczonym budżetem.

Fergusona nie można porównywać z innymi trenerami pod względem samych trofeów (choć średnia powyżej jednego pucharu na rok i tak stawia go w ścisłej czołówce), ale stabilności pracy, wpływu na klub, umiejętności współpracy z najtrudniejszymi zawodnikami, współwychowania niezliczonej rzeszy piłkarzy, którzy grają dziś nie tylko w United, ale na poziomie Premier League. Skala rewolucji, jakiej on przez te 27 lat dokonał w Manchesterze United jest niepoliczalna ani na pieniądze, ani na trofea.
-
2013/05/10 16:53:20
@f.seydlitz
"Ciekawa ciekawostka, choć średnio miarodajna. NIektóre kluby w swych ligach nie mają konkurentów do tytułów, toteż łatwiej im gromadzić mistrzowsta."

Jest prosty sposób na uczynienie tej statystyki miarodajną - trzeba byłoby wziąć tabele konkretnych lig rok po roku i sprawdzić, ile klubów z pierwszej dziesiątki osiągnęło 75, 80, 85 czy tam 90% punktów zdobytych przez mistrza.

(Podpowiedź: wtedy Hiszpania przegrywa)
-
2013/05/10 18:31:35
ytuch
Piszesz
" Ja stawiam m.in. 2 PZP i wiele innych tytułów dodatkowych nad krótki czas pracy.
Kto wg. Twoich kryteriów czasowych jest trenerem wszech czasów? Di Mateo?"
Zupełnie nie rozumiem co ta wypowiedź ma do mojej?
Ja tez stawiam wiele tytułów nad krótki okres pracy. Ancelotti ma wiele tytułów w długim okresie pracy.
Uważam, że Ancelotti jest conajmniej równym trenerem Fergiemu. Fergi u Romana wyleciałby bo miał gorsze sezony niz Carlo. I tyle w temacie.
Moze według twoich kryteriów czasowych trenerem wszechczasów jest Di Matteo, nie wiem skad w ogle taka propozycja, bo na pewno w mojej wypowiedzi nie ma ni krzty czegos by na ten trop naprowadzało.
A z innej beczki to jednak Fergi i równy mu Ancelotti zajmuja u mnie miejsce poza pierwszą piątką jeśli chodzi o najlepszych, współczesnych trenerów świata.
-
2013/05/10 19:03:57
@canigggia
Te "wiele" Ancelottiego to jest 1/4 tego co zdobył Ferguson i mniej niż 1/3 tego co MU zdobyło pod wodzą Szkota, nawet jeśli obu policzy się puchary "z kartofla".
-
2013/05/10 19:17:36
Biorąc pod uwagę tylko najważniejsze trofea (mistrzostwo, krajowy puchar i europejskie puchary), a pomijając wszystkie pucharki do lodów, przy wzięciu pod uwagę sukcesów SAF-a od chwili rozpoczęcia kariery trenerskiej przez Ancelottiego, liczby wyglądają tak:

- Ferguson: 11x mistrzostwo, 3x puchar, 2x Liga Mistrzów
- Ancelotti: 2x mistrzostwo (po razie z Milanem i Chelsea), 2x puchar (też po razie), 2x LM (obie z Milanem)

Zwracam zwłaszcza uwagę na wyniki w lidze, gdzie mając bajeczny skład najlepszego przez kilka sezonów w Europie Milanu Ancelotti dawał się ogrywać nuworyszowi Manciniemu. CZTERY LATA Z RZĘDU - coś, co nigdy nie przydarzyło się Fergusonowi, chociaż nie miał nigdy takiej kadry, a rywali mocniejszych i bogatszych.

Zatem cannigia, albo widzisz coś, czego my nie widzimy, albo może nie znałeś tych statystyk. Lub jesteś fanem włoskiej piłki :)
-
2013/05/10 20:25:23
"przy wzięciu pod uwagę sukcesów SAF-a od chwili rozpoczęcia kariery trenerskiej przez Ancelottiego, liczby wyglądają tak:"

Ciekawy sposób przedstawiania liczb. Przypomina dawne powiedzonko, nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy. Fajnie, że zaczałeś liczyć trofea od momentu, gdy Carlo rozpoczął trenerską pracę, ale to tak jakbyś Fergusonowi wziął pod uwagę jego pracę z East Stirlingshire i St Mirren... Z Parmą Carlo zajał zresztą najwyższe w jej historii 2 miejsce w lidze.

Ale spójrzmy dalej, zaliczyłeś Fergusonowi tytuł z tego roku. Fajnie, ale Carlo prawie na pewno weźmie tytuł z PSG... Wybacz osobiste pytanie, ale jesteś może politykiem?

"dawał się ogrywać nuworyszowi Manciniemu. CZTERY LATA Z RZĘDU"

Heh, temu samemu nuworyszowi, który ograł Fergusona? I jakie 4 lata? Mancini zdobył 3 tytuły we Włoszech, w tym 1 przy zielonym stoliku.

"nie miał nigdy takiej kadry, a rywali mocniejszych"

Nie no, oczywiście, MU miał gówniany skład, a o takich zawodnikach jak Bonera to mógłby pomarzyć. Ferguson miał także przez całą karierę ultra mocnych rywali, szczególnie w tym roku, kiedy to siłę angielskich zespołów mogliśmy w pełni ujrzeć w LM :|
-
2013/05/10 20:41:36
f.seydlitz
Ancelotti nie wygrał jeszcze tytułu z PSG. Fakt, że w ten weekend to pewnie zmieni się.
Nawet jeśli wziąć pod uwagę pierwsze 18 lat Fergusona a nie ostatnie, to Włoch nie wychodzi lepiej, bo Ferguson w tym czasie wygrał 3 razy ligę z Aberdeen, 5 razy puchar krajowy (4 Aberdeen, 1 MU) i 2 PZP (1 Aberdeen, 1 MU). Parę wicemistrzostw też nazbierał. Odebrano mu 2 starty Pucharze UEFA przez Heysel.
-
2013/05/10 20:57:00
@gustav_adolf
"2 PZP (1 Aberdeen, 1 MU). Odebrano mu 2 starty Pucharze UEFA przez Heysel"

Ancelottiemu po czterech latach odebrano szansę zdobycia PZP jako trenerowi kiedykolwiek w przyszłości, można powiedzieć.
-
2013/05/10 21:00:23
@f.seydlitz
Akurat takie kryterium działa na korzyść Ancelottiego, bo chyba nie chcesz porównywać jednorazowego 2. miejsca z Parmą do przełamania hegemonii Old Firm w Szkocji i zdobycia PZP z nad wyraz przeciętnym jako całokształt Aberdeen?

"Heh, temu samemu nuworyszowi, który ograł Fergusona?"
Różnicą bramek, po sezonie w którym United od grudnia do maja nie grało podstawowym składem z powodu kontuzji, prowadząc najdroższą w tym czasie drużynę w Anglii. Gdzie jest United a gdzie City to pokazał ten sezon; we Włoszech Mancini Ancelottiego w lidze ogrywał regularnie.

"Nie no, oczywiście, MU miał gówniany skład, a o takich zawodnikach jak Bonera to mógłby pomarzyć."
Gdzieś tam niżej robiłem porównanie budżetów wydawanych na transfery przez United a czołówkę Europy; zdaje się że Milan Ancelottiego był wyżej niż Manchester. Poza tym od 2007 roku każdy kolejny skład United eksperci i część kibiców regularnie nazywają "najsłabszym w historii/najsłabszym Fergusona" i jak realnie na to spojrzysz to zobaczysz, że Ferguson rzadko kiedy kupował piłkarzy klasy światowej, ale często oni do tego poziomu dobijali już w United.

(Co miało skutek uboczny taki, że na jednego Ronaldo czy Phila Jonesa przypadało pięciu Djembów-Djembów, Bellionów, Obertanów i innych transferowych wtop za relatywnie dużą kasę, ale też z drugiej strony trudno odmówić Fergiemu jaj w stawianiu na nowe nazwiska "znikąd".)
-
2013/05/10 21:33:01
Ferguson wygrał 2 LM na 26 lat, Mou 2 razy na 11 lat, Ancelotti 2 razy na 8 lat, Guardiola 2 na 3 lata. Do tego Ferguson ma z nich wszystkich najniższe ratio wygrywanych finałów. Ba z 3 na 4 jego drużyna była w finale wyraźnie gorsza.

PS Cytowanie oświadczeń z klubu Abramowicza na poparcie własnej oceny pracy Carlo ma tyle samo sensu, co przytaczanie wywiadów z Józiem Wojciechowskim.
-
2013/05/10 21:34:52
"porównanie budżetów wydawanych na transfery przez United a czołówkę Europy; zdaje się że Milan Ancelottiego był wyżej niż Manchester. Poza tym od 2007 roku każdy kolejny skład United eksperci i część kibiców regularnie nazywają "najsłabszym"

Proszę, pisz tak jeszcze, śmiech to zdrowie, więc chcę się śmiać. Ostatnie wielkie transfery Milan zrobił w roku 2002. Od tamtej pory nie wydał na żadnego zawodnika więcej niż 25 mln, a takich, na których wydał więcej niż 20 mln zliczysz na palcach jednej ręki. I bynajmniej nie kupował dziesiątkami szrotu po 10 mln. Albo brał za free albo za grosze typu 3-4 mln. Więc proszę, pisz dalej o porównywaniu budżetów.

"Ferguson rzadko kiedy kupował piłkarzy klasy światowej, ale często oni do tego poziomu dobijali już w United. "

Wymień jednego piłkarza klasy światowej - nie zdziadziałego, jak Dinho - którego kupił Milan Carlo po 2002 roku.

" chyba nie chcesz porównywać"

Noż polityk z Ciebie. Jeslich chcesz porównywać pierwsze lata pracy to mała wskazówka - Ferguson nie zaczynał w Aberdeen.

"Gdzie jest United a gdzie City to pokazał ten sezon; "

Gdzie jest cała PL poza MU i jaka jest siła rywali MU to pokazała LM. No super po prostu, MU wygrał rywalizację z drużynami, które nie są w stanie wyjść z grupy LM... :|
-
2013/05/10 21:41:46
Ferguson ma z nich wszystkich najniższe ratio wygrywanych finałów

Co zarazem oznacza, że do finału dochodził najczęściej. Ot, uroda porównań od czapy.
-
2013/05/10 21:46:14
@maj.or
Nigdy nie twierdziłem, że Ferguson wygrał z United w Europie tyle, ile mógł. On sam wie, że zdobył w sumie za mało. Z drugiej strony poniżej pewnego poziomu nigdy nie zszedł, a i sama liczba wygranych LM nie jest specjalnie miarodajna. A co do tego, że drużyna Fergusona była gorsza - kto był w tym czasie lepszy od Barcy? Pytanie retoryczne.

@f.seydlitz
Za to United masowo sprowadza uznane, wielkie gwiazdy za ogromne pieniądze. Np. Younga za 18 baniek. To jest w sumie coś, co można Fergusonowi zarzucić - on niby wydawał dużo, ale często na przeciętniaków, chybione strzały, o których już pisałem.

No i nie wciskaj kitu, że Milan za Ancelottiego gwiazd nie kupował. Rui Costa, Inzaghi, Nesta, Seedorf, Kaka, Gilardino, Ronaldo, Pato, Ronny, Thiago Silva - same anonimy. Że kupowali relatywnie taniej niż United? To wynika z tego, co napisałem wyżej, SAF lubił przepłacać za przeciętniaków w których wierzył i często się mylił.

A ja w drugą stronę zapytam: ile pierwszoligowych gwiazd w ich prime kupił od 2002 roku Ferguson?

Swoją drogą, rozbraja mnie ciągłe deprecjonowanie Premiership jako ligi na podstawie wyników kupnych drużyn w LM i jednoczesne gloryfikowanie Primera Division, w której Real i Barca mogłyby dla sportu kupić wszystkich piłkarzy pozostałych drużyn i rozgrywać ją między sobą.
-
2013/05/10 21:47:23
Zeby było jasne, nie silę sie tu na dowodzenie, że Ancelotti jest lepszy niż Ferguson. Po prostu osiągnięcia Fergusona biorąc pod uwagę komfort pracy, jakiego nie ma i nie miał w ostatnich latach żaden inny trener, nie są AŻ tak wspaniale jak niektórzy twierdzą. Moim zdaniem ofc.
-
2013/05/10 21:52:54
@f.seydlitz
Toć ja niczym przysłowiowej krowie na granicy powtarzam, że okres panowania SAF-a należy traktować jako całość: to ile wygrał i sposób w jaki zrewolucjonizował, zmienił ten klub.

On sobie ten komfort pracy sam stworzył, zasłużył na niego, zbudował sobie. Nikt mu go za darmo nie dał, "bo Ferguson".

A swoją drogą - 27 lat, 13 krajowych mistrzostw, 5 pucharów krajowych, 3 europejskie i 17 pucharków do lodów - śmiem twierdzić, że na papierze raczej mało który trener ma takie osiągnięcia, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst pracy Fergiego w MU (rewolucja, o której pisałem wyźej).
-
2013/05/10 21:56:28
"Rui Costa, Inzaghi, Nesta, Seedorf, Kaka, Gilardino, Ronaldo, Pato, Ronny, Thiago Silva "

A czytać to Ty umiesz? Pierwsza 4 - 2002 i wcześniej, reszta to albo nieznani grajkowie, mniej lub bardziej anonimowi w Europie przed ich przyjściem do Milanu, albo Dinho po przejściach, o którym wszak pisałem... Ok, nie chce mi się dyskutować z kimś kto nie czyta - albo nie rozumie - tego co piszę. Cya.
-
2013/05/10 22:18:36
Za Fergusonem przemawia perspektywa czasowa. To jest mistrzostwo świata tyle lat w jednym klubie i tyle sukcesów. Proste.
-
2013/05/10 22:19:49
@maj.or
"Ferguson wygrał 2 LM na 26 lat, Mou 2 razy na 11 lat, Ancelotti 2 razy na 8 lat, Guardiola 2 na 3 lata."
Jak robisz takie porównania, to chociaż rób to dokładnie.
Ferguson przez pierwsze 4 sezony nie mógłby wygrać LM nawet gdyby miał Platiniego i Maradonę w składzie ze wzlędu na Heysel.
Mourinho zgadza się.
Ancelotti prowadził w LM jeszcze Parmę, Juventus, Chelsea i PSG, więc wygrał LM 2 razy na 16 sezonów w tych klubach. Raz z Milanem nie załapał się do LM, ale skoro Fergusonowi się dolicza lata, w których grał w Pucharze UEFA, to czemu innym nie?
Guardiola przecież był trenerem Barcelony w sezonie 2011/12, więc 2 razy na 4 lata.

@bartoszcze
Ancelotti sam by się pozbawił szans, bo według zasad sprzed 1997, miałby prawo zagrać w PZP tylko raz. Z kolei dzięki temu dostał kilka razy więcej szans w LM.
-
2013/05/10 22:22:46
Everton jest przeciętnym klubem ostatnio, Manchester City bardzo dobrym - Nie zrozumiałeś - Everton gra na najwyższym poziomie rozgrywek 110 sezon - w historycznie jeszcze do niedawna najbardziej wyrównanej i pozbawionej odwiecznego hegemona lidze (mistrzowie broniący się przed spadkiem byli normą) to wyczyn doprawdy bardzo niedoceniany. Everton jest przeciętny tak długo, że nikt nie jest w stanie mu póki co dorównać. Dla mnie o wielkości klubu świadczy jego dziedzictwo, dla Ciebie aktualna pojemność konta, nie dogadamy się. Masz także prawo uważać, że Nieciecza jest większym klubem od Warty Poznań czy Polonii Bytom...

Gdy przejmował je Fergi byli na pozycji jeszcze gorszej niz obecnie Everton - WTF? Z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że Everton doznał straszliwej hekatomby 6 miejsca :) Początki pracy Moyesa to jednak większe tragedie niż 6 miejsce...

Manchester posiada dwie potęgi, z czym Liverpool jako miasto jest gorsze? Po prostu Oba kluby są ostatnie 25 lat gorzej zarządzane - Everton jest z tego co wiem wzorcowo zarządzany (w porównaniu z wszystkimi wymienionymi)!

Lokalny Liverpool mimo gorszej pozycji w tym sezonie w przyszłym ma większe szanse na sukces - W zeszłym sezonie też miał gorszą pozycję i większe szanse na sukces w aktualnym...

Wychodzi na to, że ciężko udowodnić wielkość Manchesteru City względem poczciwego przeciętnego Evertonu... Chyba, że rozprawiamy o wielkości kieszeni właściciela, bo aktualna pozycja w tabeli tylko z tego wynika, na pewno nie jest efektem "lepszego zarządzania".
-
2013/05/10 22:46:07
@f.seydlitz
No ale co ja na to poradzę, że dynamicznie zmieniasz sobie perspektywę żeby udowodnić tezę, której udowodnić się NIE DA?

Jeśli wg. Ciebie Milan za Ancelottiego nie sprowadzał gwiazd, to ciekawe co powiesz o transferach Fergusona: połamanym van Nistelrooy'u, który równie dobrze mógł zgnić w gabinetach, Veronie, za którego krytykę SAF obraził się na lata na angielskie media, a może Rooneyu który przychodził do klubu owszem, za grubą kasę, ale jako nastolatek, piłkarz W PERSPEKTYWIE klasy światowej,

Tak naprawdę jedyną gwiazdą, którą Ferguson kupił w najlepszych czasach, licząc okres "nowożytny", jest Rio Ferdinand, a siła czystych nazwisk które zasilały Milan i United w omawianych latach przemawia za Włochami, i to o kilka długości.

Inna sprawa, co wyrastało z juniorów/nastolatków kupowanych lub wychowywanych przez United - ale to chyba plus dla Fergiego i stworzonego przez niego systemu.
-
2013/05/10 22:47:25
"w historycznie jeszcze do niedawna najbardziej wyrównanej i pozbawionej odwiecznego hegemona lidze (mistrzowie broniący się przed spadkiem byli normą)"

WTF? To chyba za czasów Stanleya Mathewsa.
-
2013/05/11 01:15:08
dziwie się tym co tu namiętnie przeliczają i porównują jakby sama statystyka była wszystkim i ustawiała trenerów w rankingu. jak ktoś wyżej słusznie pisał wielkość Fergusona nie polega na tym że 2 razy wygrał LM tylko, że ZBUDOWAŁ i UTRZYMAŁ potęgę. nie ma też znaczenia w jakim stylu MU wygrał finały '99 i '08 i ile w tym samym czasie wygrał Ancelotti. Ferguson jest symbolem pewnej epoki, ktora się kończy. nie wiem jak można probowac obiektywnie ocenic ze gdyby trzeci raz wygrał LM to byloby to wazniejsze niz powiedzmy, 5 tytułów mistrza Anglii...
mozna miec na koncie triumf w LM albo byc o wlos od tego (np. Avram Grant) i nie byc w zadnym wypadku wielkim trenerem a mozna nigdy nie zblizyc sie do finalu tej konkurencji a zostac legendą. Guy Roux ładnych kilka dekad pracowal w prowincjonalnym Auxerre i najwieksze sukcesy to jedno mistrzostwo Francji, bodajze 4 puchary krajowe i polfinal PUEFA. dla niektorych tu piszących to pewnie mało no bo przez 40 lat to kazdy glupi by tyle wygrał. wielki by był ewentualnie jakby Auxerre miało w gablocie z 6-7 Pucharów Europy, no nie? Mourinho i Ancelotti na pewno by to potrafili zrobic w takim przedziale czasowym.
-
2013/05/11 02:11:25
stradovius
nie wkładaj mi w ust swoich insynuacji, co napisałem to napisałem przeczytaj jeszcze raz uważnie i nie wymyślaj, że cenię stan konta wyżej niż dziedzictwo.
City ma również dziedzictwo i tego nie zaprzeczysz. Lubię też Everton tylko nie zgadzam się z tym gloryfikowaniem go za przeciętność i stawianie wyżej niż np. City.Każdy z tych klubów ma swoją drogę i historię, którą można się fascynować ale nie widzę powodu by Everton stawiać powyżej.
I naprawdę powtórzę nikt nie bronił Evertonowi tak budować potęgi i bogactwa jak United od 1986.
"Z kontekstu Twojej wypowiedzi wynika, że Everton doznał straszliwej hekatomby 6 miejsca :"
źle odczytujesz kontekst. Z niego wynikało tylko to, że Fergie przejął United z fatalnego miejsca i zbudował potęgę. Evertonovi to sie nie udało.
" Everton jest z tego co wiem wzorcowo zarządzany (w porównaniu z wszystkimi wymienionymi)! "
Ok,Everton wzorcowo, wszystkie wymienione w takim razie są jeszcze lepiej zarządzane,no Liverpool na tym samym poziomie co Everton.
Liverpool jest gorszy o jedną pozycję i 4 punkty,niby troche gorzej,ale z efektem takim samym jak Everton, brak pucharów. oczywiście nie wiadomo co będzie za rok, ale chyba jednak przyznasz, że moje przewidywania , że Liverpool ma większe szanse na sukces są bliższe rzeczywistości?
Lepsze zarządzanie to również pozyskanie lepszych sponsorów. Bogaty właściciel to szczęście czy dobre posuniecie klubu? City jest dobrze zarządzane, spójrz na QPR, niby bogate a jednak źle organizacyjnie i spadek.

-
2013/05/11 02:44:38
lechohimself -napisałeś:
"Zwracam zwłaszcza uwagę na wyniki w lidze, gdzie mając bajeczny skład najlepszego przez kilka sezonów w Europie Milanu Ancelotti dawał się ogrywać nuworyszowi Manciniemu. CZTERY LATA Z RZĘDU - coś, co nigdy nie przydarzyło się Fergusonowi, chociaż nie miał nigdy takiej kadry, a rywali mocniejszych i bogatszych.

Zatem cannigia, albo widzisz coś, czego my nie widzimy, albo może nie znałeś tych statystyk. Lub jesteś fanem włoskiej piłki :)"

Heh:) nie jestem fanem włoskiej piłki, ani Ancelottiego, jako fan Realu np. nie chciałbym by przyszedł do Madrytu, co nam grozi.
Ale przesadziłeś z tym : Ferguson zawsze miał kadrę mocną i nie walczył z rywalami mocniejszymi i bogatszymi tylko z równymi sobie. Milan Ancelottiego też nie zawsze był bajecznym składem, a zwłaszcza w czasie potyczek z Mancinim,to był Milan składany z wyprzedaży, jak ktos słusznie zauważył jeden mistrz był przy zielonym stoliku.

Na koniec dodam, że broniłem Carlo w kontekście porównania do Fergiego w Premier League, gdy zwolniono go po 2 latach z Chelsea, Fergie miał słabsze sezony a jednak zostawał. W Premier League między nimi remis, raz wygral Fergi, raz Carlo.Lm wygrali po 2 razy w tym bezpośrednio Carlo wygrał z Fergim raz po drodze po puchar raz po drodze do finału. Dlatego w bezpośrednim starciu Carlo okazuje się lepszy. Fergie rzeczywiście ogólnie w karierze pucharów zdobył więcej, szacunek, ale też pracował jednak kilkanaście lat więcej. I dlatego tylko stawiam ich na równi choć bezpośrednio Carlo był lepszy.
Jak już napisałem cenie sobie kilku trenerów bardziej niz tych dwóch co nie znaczy, że ich nie doceniam. Są wspaniali, pozazdrościć Fergiemu kariery. Coś sie skończy z jego odejściem. Ale takie życie, wszystko przemija.
-
2013/05/11 10:31:49
@cannigia

"Ferguson zawsze miał kadrę mocną i nie walczył z rywalami mocniejszymi i bogatszymi tylko z równymi sobie."
Chelsea Mourinho i City Manciniego są o wiele bogatsze nie tylko od United, ale i całej ligi angielskiej i większości klubów na świecie. Chelsea przez ostatnie 10 lat wydała na transfery 2x tyle, niż United przez 27 lat Fergusona, a sam SAF wielokrotnie przyznawał, że finansowo (kwoty transferów, tygodniówki) nie może konkurować z "hałaśliwym sąsiadem".

To, że Milan przy tym był składany - jak powiedziałeś - z wyprzedaży i trafiał z talentami (Kaka), to plus dla sztabu i Ancelottiego, ale to nie znaczy że wydawali mniej niż Manchester, bo przecież po czystych liczbach widać, że sporo więcej.

"Na koniec dodam, że broniłem Carlo w kontekście porównania do Fergiego w Premier League, gdy zwolniono go po 2 latach z Chelsea, Fergie miał słabsze sezony a jednak zostawał."
To akurat żaden argument - Romek zwolniłby każdego i wszędzie, wbrew logice, kibicom, piłkarzom, czemukolwiek. Wywalił przecież zwycięzcę di Matteo, zainstalował spadochroniarza Beniteza.

"W Premier League między nimi remis, raz wygral Fergi, raz Carlo.Lm wygrali po 2 razy w tym bezpośrednio Carlo wygrał z Fergim raz po drodze po puchar raz po drodze do finału. Dlatego w bezpośrednim starciu Carlo okazuje się lepszy."
To jest to w sumie ciekawa statystyka, ale mało istotna. Pewnie znalazłoby się kilku no-name'ów, którzy mają dodatnie lub ciekawe statystyki z legendami (ot choćby jeden z poniżej 30 meczów przegranych przez Barcę Guardioli był z Wisłą :P).
-
2013/05/11 11:11:11
Bartoszcze,
Twoje wypociny na tym blogu wskazywałyby, że częściej powinieneś przebywać na blogach typu brzoza.pl
-
2013/05/11 11:23:25
@chamartin.pl
powinieneś częściej powinieneś przebywać na blogach typu brzoza.pl

Przykro mi, że Ci mnie tam brakuje, ale będziesz musiał nadal radzić sobie sam.
-
2013/05/11 12:25:29
Bartoszcze,
Widzę, że podobnie do ludzi z pewnej kategorii zdrowotnej, nie zdajesz sobie sprawy ze swojego stanu.
Bez odbioru.
-
2013/05/11 12:32:17
lechohimself
Mało istotna? Żartujesz?To jest właśnie bezpośrednie porównanie obu panów,dwa starcia, pełne sezony w PL i dwa bezpośrednie mega ważne boje w LM.
Proszę nie porównuj tego do jakichś no-name'ów i zwycięstwa Wisły bo to oczywiste nadużycie.
Tak, City i Chelsea wydały więcej poniewaz musiały budować zespoły od nowa. Ale nie stawiajmy tu United w roli jakiegoś biednego krewniaka. To United jest najbogatszym klubem, z największymi dochodami przed Realem, słowem United jest bogaty i mocny i bije się z innymi bogatymi i mocnymi.
A z Romkiem to właśnie dobry argument był jak najbardziej, gdyż inny dyskutant zarzucał Carlo słabe wyniki i że to był powodem jego wyrzucenia. Jak sam przyznałeś Romek ze swoją filozofią pewnie Fergiego też by wywalił.
-
2013/05/11 13:33:12
Bez odbioru.

Uff, odczepił się.
-
2013/05/11 13:47:20
@caniggia
Jak porównujesz, to zrób to rzetelnie a nie pod z góry ustalonę tezę. Ancelotti też przegrał z Fergusonem w LM jako trener Juventusu w 1999 i Chelsea w 2011.
W starciach w LM jest 2:2.
Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki blians Ferguson-Ancelotti jest wyrównany (po 6 zwycięstw i remis).
-
2013/05/11 14:32:22
gustaw adolf
nie robiłem tego pod z góry ustawioną tezę :) Ale rzeczywiście masz rację, Carlo wtopił też dwa razy w LM z Fergim, ten Juventus był tak dawno,że zapomniałem a Chelsea z MU nie wiem jak mogło mi wylecieć ale jednak. Czyli w bezpośrednich starciach remis, całość kariery bogatsza Sir Alexa.
-
2013/05/11 14:56:37
Carlo kojarzy się głównie z Milanem, też nie pamiętałbym o tych meczach :P Juve - MU z '99 to jeden z lepszych dwumeczy jakie pamiętam, epickie boje :)
-
2013/05/11 16:37:55
"Guardiola przecież był trenerem Barcelony w sezonie 2011/12, więc 2 razy na 4 lata."
A na zasadach jakie panowały w latach 1986-1998 to Guardiola nie mógłby prowadzić Barcelony w 2008/09 i zostawiłby zespół bez kwalifikacji do LM. Więc 1 w 5 lat. Dokładając te 4 lata dyskwalifikacji drużyn angielskich...
To tylko pokazuje jak nieporównywalny był okres 1986-1998 z 1999-2013.
Od 99: 15 lat Ferguson, 15 Ancelotti, 11 Mourinho, 5 Guardiola,
Ciekawostka:
Ancelotti objął Juventus 3 lata po ich wygranej w LM.
Guardiola Barcelonę 2 lata po LM.
Mourinho Real 8 lat (tylko Casillas pozostał), Porto, Inter wiele.
Ferguson wiele lat.
-
2013/05/11 17:26:35
"Od 99:"
Lepiej od 2002, kiedy to Mourinho trafił do dużego klubu.
Mou: 7 mistrzostw, 4 puchary, 1 UEFA, 2 LM, do tego przez rok własciwie nie pracował, bo Abramowicz wyrzucił go we wrześniu :P
Ferguson: 6 mistrzostw, 1 puchar, 1 LM...

Mourinho łacznie przez 11 lat pracy w dużych klubach 20 trofeów.

I nie pisz proszę, że zawsze Mou miał do dyspozycji samograje, z Porto osiągnął sukcesy jakich za mojej pamięci żaden inny tak, w skalli europejskiej, mały klub nie osiągnął. Inter 2010 w połowie składał się z gości, których to Mournho sprowadził, w dodatku za niewielką kasę, do tego to był Inter, drużyna, która regularnie dostawała baty w europie.
-
2013/05/11 17:53:32
@cannigia
"Mało istotna? Żartujesz?To jest właśnie bezpośrednie porównanie obu panów,dwa starcia, pełne sezony w PL i dwa bezpośrednie mega ważne boje w LM."
Racja, tyle że Ferguson przegrał tytuł w 09/10 w sumie psim swędem (punkt), w kolejnym dołożył Chelsea dziewięć.

"Tak, City i Chelsea wydały więcej poniewaz musiały budować zespoły od nowa."
Chelsea z końca i przełomu wieków to był regularny "challenger" o puchary, zdobywcą PZP, ćwierćfinalistą Ligi Mistrzów. Przebudowa, owszem, ale proszę Cię - już dwa razy pisałem, że Romek przez 10 lat wydał tyle, co United w 30, znajmy tu skalę,

"Ale nie stawiajmy tu United w roli jakiegoś biednego krewniaka. To United jest najbogatszym klubem, z największymi dochodami przed Realem, słowem United jest bogaty i mocny i bije się z innymi bogatymi i mocnymi."
Ale z bogatych i mocnych jako jedyny idzie "drogą Bayernu", czyli nie wydaje więcej, niż ma, czerpie dochód z realnych, wypracowanych zysków biznesowych, a nie bezdennych kieszeni bogatych wujków. A do tego - o czym zdajesz się zapominać - wciąż spłaca długi Glazerów. O prawdziwym "bogactwie" będziesz mógł mówić, gdy wyjdą na plus.

"A z Romkiem to właśnie dobry argument był jak najbardziej, gdyż inny dyskutant zarzucał Carlo słabe wyniki i że to był powodem jego wyrzucenia. Jak sam przyznałeś Romek ze swoją filozofią pewnie Fergiego też by wywalił."
Co nie wnosi absolutnie NIC do dyskusji na temat klasy obu trenerów, a jedynie wystawia laurkę Romkowi :)

@f.seydlitz
Na początku lat '00 AS Monaco radziła sobie bardzo dobrze w Europie, regularnie biło się o ósemkę albo nawet i czwórkę.
-
2013/05/11 18:01:56
Od 99, bo wtedy panowały warunki podobne do obecnych - nie trzeba być mistrzem by grać w LM.
-
2013/05/11 21:00:00
@ytuch
"Ciekawostka:
Ancelotti objął Juventus 3 lata po ich wygranej w LM.
Guardiola Barcelonę 2 lata po LM.
Mourinho Real 8 lat (tylko Casillas pozostał), Porto, Inter wiele.
Ferguson wiele lat."

Fergusonowi zajęło 13 lat zdobycie LM, wszyscy inni zrobili to szybciej. A inter czekał na LM 45 lat, MU tylko 30 :P

Jeśli chodzi o skuteczność to Ferguson nie może się równac z Capello, który w ciągu 15 lat pracy zdobył 9 mistrzostw. Przy czym prowadząć Milan, JUve i Real zdobył 8 mistorzostw w 10 lat, jedynie z Romą zdobył 1 tytuł w 5 lat, ale trzeba pamiętać, zę to był 3 tytuł Romy w jej historii, pierwszy od 20 lat.
-
2013/05/11 21:29:27
Do znudzenia powtarzam - pewnie w każdym składowych elemencie znajdzie się kogoś równego / lepszego od Fergusona, ale kiedy złoży się to wszystko razem, doceni się jego wielkość.
-
2013/05/11 22:25:17
"Jeśli chodzi o skuteczność to Ferguson nie może się równac z Capello"
Myślisz, że Capello za 5 lat (różnica wieku) dogoni Fergusona? :)

"Fergusonowi zajęło 13 lat zdobycie LM"
Pisałem o różnicach. Guardiola zdobył LM w pierwszym swoim sezonie. Tyle, że z zespołem z 3. miejsca w tabeli... W latach 1986-1998 w ogóle nie mógłby zagrać w LM. Na tamtych zasadach Barcelona w ciągu ostatnich 5 lat zagrałaby 3 razy w LM, w tym nie 2008/09... + 4 za Heysel. Gdyby Pep objął Barcelonę na takich warunkach jak Ferguson MU w 1986 to:
* po 4 latach miałby 0 startów w europejskich pucharach,
* w 5. roku Tito nie grałby w LM...
* po 9 (4 (H) + 4 (pracy) + 1 brak LM) miałby 1 tytuł.
To już psuje trollowanie w stylu 2 w 3 lata vs. 2 w 27.

Nawet nie uwzględniając siły Manchesteru (przedostatni w tabeli) w momencie przejęcia przez Fergusona i Barcelony (2 lata od wygranej w LM) przez Guardiolę nie byłoby bezzasadne w rozważaniach podzielić LM na okres "mistrzowski" do 1998 i "niekoniecznie mistrzowski" później.

"A inter czekał na LM 45 lat, MU tylko 30 :P "
Chodziło mi o to, że Guardiola i Ancelotti przejmowali drużyny "ledwo co mistrzowskie". Nie ma różnicy czy 8 lat czy 100, zawodnicy są już inni. Wg. mnie wielkość Fergusona polega właśnie na tym, że z zespołu, który był na 4. miejscu w historii Anglii wspólnie z Aston Villą (za Liverpoolem, Arsenalem, Evertonem) na przedostatnim miejscu w tabeli(!).
Gdyby przejął wtedy Aston Villę to pewnie dziś mówilibyśmy.. eee tylko 2 wygrane w LM z takim wielkim klubem jak Aston Villa? Pep 2 w 3 lata. ;)
-
2013/05/11 23:57:11
Dla mnie osiągnięcia Fergusona zasługują na szacunek, ale to ledwie mistrzostwo Anglii.
-
2013/05/12 21:26:14
Pamiętajcie, że do LM Ferguson nie miał po prostu szczęścia. Potwierdzenia tej tezy nie trzeba szukać daleko - wystarczy popatrzeć na miniony sezon.
-
2013/05/13 10:07:07
"do LM Ferguson nie miał po prostu szczęścia. "

A swoje 2 LM wygrał w doliczonym czasie i w karnych... Fakt, nie miał szczęścia.
-
2013/05/13 13:51:55
Jak byłem w szkole zauważyłem, że byli tacy co mieli ciągle 5 i 6. Zawsze się dziwiłem czemu marnują czas na naukę, przecież i tak zawsze mają farta dostać pytania na które akurat znają odpowiedź. ;/

Manchester miał farta w strzelaniu karnych, rozgrywaniu rzutów rożnych i utrzymaniu przez cały mecz stanu gdzie te umiejętności można wykorzystać.
-
2013/05/15 18:38:00
f.seydlitz
Ja zgadzam się z ranking lokat. Chciałbym zauważyć, że obydwa pojedynki były dość wyrównane, dlatego ciężko mówić tu o niebywałym szczęściu. Natomiast wielokrotnie Manchester był lepszy od przeciwnika, jednak na drodze stawał pech lub sędzia (vide pojedynki z FC Porto (spalony Scholesa, którego nie było) i Realem (czerwo, którego nie było). Powiem więcej - jestem pewna, że gdyby nie wspomniane błędy sędziego, Manchester miałby przynajmniej 1 puuchar LM więcej (2004 rok).