Blog > Komentarze do wpisu

Koniec świata (wcale nie) Barcelony

Zdarzali się tacy, którzy wygrywali z tiki-taką. Bayern pierwszy się nad nią znęcał. Zwycięstwo 4:0 w Monachium, ale przede wszystkim styl gry, czynią rewanż w półfinale Ligi Mistrzów niepotrzebnym.

Za oknem wiosna, w Lidze Mistrzów trwa jesień Barcelony. Marnieli Katalończycy z rundy na rundę. W 1/8 finału dali się przechytrzyć w Mediolanie; w ćwierćfinale cierpieli już w całym dwumeczu z Paris Saint Germain, awans uciułali po dwóch remisach; w półfinale powłóczyli nogami jakby tiki-taka wyzionęła ducha.

Tak ubogich w idee nie widzieliśmy ich od lat – na połowie przeciwnika nie wymyślili właściwie niczego sensownego, głęboko wycofany Leo Messi do przerwy nie dostał ani jednego (!) podania w okolicach wrogiego pola karnego.

Manuel Neuer wzdychał przed kilkoma tygodniami, że w bramce Bayernu bywa nudno, że po niektórych kolejkach Bundesligi nie musi nawet wchodzić pod prysznic. Jego słowa cytowano jako sugestywną ilustrację oszałamiającej dominacji monachijczyków na krajowych boiskach. Mistrzostwo Niemiec odzyskali, bijąc statystyczne rekordy.

Dziś bramkarz Neuer też mógł zanudzić się na śmierć. Owszem, goście tradycyjnie piłkę oddawali niechętnie. Im od 300 meczów nie zdarzyło się trzymać ją rzadziej niż przeciwnik i passę podtrzymali. Ale uprawiali szokująco jałową sztukę dla sztuki. Niby piłkę mieli, ale zapamiętamy tylko akcje wyczarowywane przez gospodarzy. Koniec świata.

Przywykliśmy ostatnio do Barcelony rzężącej jako całość, tym razem zaniemógł nawet Messi, który zazwyczaj potrafi jednym gestem zasłonić wszystkich piłkarzy świata. Nawet nie próbował przejąć władzy nad boiskiem, nie angażował się –  co dla niego nietypowe – w pressing. Uraz doskwierał mu chyba bardziej niż przypuszczaliśmy, zwiedzeni jego wieloletnią niezniszczalnością.

Nie obyło się bez sędziowskich błędów ­– Bayern strzelał gole, który powinny zostać anulowane – ale wyniku nie wypaczyły. Przeciwnie, monachijczycy zabawiali się jak Barcelona w chwilach szczytowej chwały. Było 4:0, mogło być efektowniej. Zwłaszcza gdyby arbiter odgwizdał rzut karny za rękę Gerarda Pique.

Przed meczem mówiło się głównie o wyrwie w środku barcelońskiej defensywy, tymczasem Bawarczycy ponieśli straty kluczowe dla skutecznego wywierania nacisku na przeciwnika pod jego bramką. Stachanowców Mario Mandzukicia i Toniego Kroosa zastąpili ludzie, którzy za fizycznym znojem nigdy nie przepadali, skupiając się na pojedynczych dotknięciach dających gole (Mario Gomez) i ofensywnych piruetach (Arjen Robben).

Ale ostatnio w Bayernie wszyscy wychodzą z siebie. Nawet Robben, kiedyś niereformowalny obibok, padał dziś w defensywnych wykrokach, jakby rozgrywał ostatni mecz w życiu. Żeby osiągać spektakularne sukcesy, piłkarze muszą się zmieniać. Muszą ich zmieniać trenerzy. Jak Jupp Heynckes, który wyniósł monachijczyków na pułap finału – jeśli nie zdarzy się cud – w drugim sezonie z rzędu. Nie zdarzyło się od lat 70.

Zaraz wybrzmią kazania o końcu ery Barcelony. A może era skończyła się w maju ubiegłego roku?

Nie era Barcelony, lecz era Barcelony według Pepa Guardioli, którego fenomenalne debiutanckie lata jako trenera sprowokowały podejrzenia, że tylko udaje genialnego przywódcę, bo wpadło mu w ręce perpetuum mobile – stworzone do niekończącego się wygrywania w La Masii, najsławniejszego uniwersytetu dla piłkarzy.

Dziś widać, że wielkie drużyny bez wielkiego trenera nie istnieją. Guardiola, który latem zastąpi w Monachium Heynckesa, być może dostanie misję jeszcze trudniejszą niż wygrywanie. Zamiast Bayern ulepszać, będzie musiał znów wspiąć się na wyżyny, by go nie zepsuć.

wtorek, 23 kwietnia 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/04/23 23:27:50
Na moje oko Messi ewidentnie jeszcze się nie wyleczył po kontuzji. A Bayern to potwór. Najbardziej podobało mi się jak harowali wszyscy w odbiorze/pressingu jednocześnie nie biegając ślepo za piłką, tylko cały czas będąc dobrze ustawieni. No i to jak wyprowadzają piłkę spod swojej bramki - fenomenalne

Ps. Zabawnie czyta się Pana wpis, w którym piszę Pan jakby już była środa :D
-
2013/04/23 23:31:15
Szkoda, że Messi nie był sprawny. Lanie byłoby bardziej reprezentatywne dla mierzenia obecnego potencjału Barcy.
-
2013/04/23 23:31:56
4 - Barcelona have attempted 4 shots against Bayern, their fewest amount in a CL game since Opta started analysing the competition. Unusual.
-
2013/04/23 23:35:32
Pięknie.

Tylko czekać, aż się dzieci zlecą, żeś Waść za mało czci Niepokalanej w notce oddał. Ale to dopiero rano, jak już się w poduchę wypłaczą i rano do szkoły wstaną.
-
2013/04/23 23:37:04
"Tylko czekać, aż się dzieci zlecą, żeś Waść za mało czci Niepokalanej..."

Ty jesteś nowy na tym blogasku, prawda?
-
2013/04/23 23:38:51
Jedna uwaga, skoro Robben był NIEREFORMOWALNYM obibokiem, to nie mógł się zmienić, ponieważ znaczy to, że wcale taki Niereformowalny to on nie był.
Ot tak taka logiczna zabawa ;)
-
2013/04/23 23:44:38
@maj.or

"Ty jesteś nowy na tym blogasku, prawda?"

Nie do końca. Ale widziałem komentarze pod stecowym artykułem o inwigilacji Pique. Stąd mój wpis.

PS. Ja nigdzie od lat nie jestem nowy
Pzdr
-
2013/04/23 23:45:34
powtórzę notkę..
"coś się kończy,coś się zaczyna"
-
2013/04/23 23:48:54
"Ale widziałem komentarze pod stecowym artykułem o inwigilacji Pique. Stąd mój wpis."

Bożesz Ty mój, musisz być nowy na blogach sportowych w Bolandzie.
-
2013/04/23 23:54:21
już popłakałem.

Barca przegrała z wielką ekipą. dużo mądrego dopowiedział do tego tekstu red. Orłowski w canalu.

chociaz dziwie mnie to pisanie niedomaganiu Barcy przewlekłym itp. Tabela La Ligi i mecze na krajowym podwórku raczej co innego mówią. Pan Redaktor chyba jednak niepotrzebnie ubarwia proces, który jednak ma sporo dość logicznych wyjaśnień - pomijajać osobę trenera i jego dramatyczne przeżycia, to przecież jednak niesamowite pasmo absencji, a przy tym - co tu kryć - nieuzasadniona wiara w kilku grajków, ktorzy zamiast wpierać Leo stali sie tłem. Alexis (choć go lubię) to zbyt droga zabawka, Song całkowie bezużyteczny w skali sezonu. jeszcze ze 2-3 graczy moznaby dopisać. Pewna formuła sie wyczerpala. Teraz nalezy życ nadzieją, ze Zubi dojdzie do konretnyc wniosków i wreszcie nastąpi odświezający zastrzyk. Coś na podobieństwo transferów Martineza i Mandżukicia...
-
2013/04/23 23:55:29
Ten Bayern to jakieś monstrum. Łyka wszystkich, którzy stają im na drodze. I choć nie lubię ich tej wyniosłości, to mam wrażenie, że na naszych oczach wynaleźli formułę lepszą od tej katalońskiej, bo i efektywniejszą i jakby mniej nużącą widza.
Co do Barcelony, to oczywiście z tej drużyny można jeszcze coś wycisnąć, ale to już byłoby jak wyciskanie po raz dziesiąty tej samej cytryny. Czas na dość znaczne przewietrzenie magazynów w Barcie.
-
2013/04/23 23:58:45
Właśnie na forum Guardiana wyczytałem coś pięknego:

"A może by tak Barcelona zatrudniła latem Juppa Heynckesa?"
-
2013/04/24 00:02:00
Jak dla mnie to nie Barca taka słaba, choć faktycznie słabsza niż można było oczekiwać, tylko Bayern taki mocny. Heynckes zmontował walec, którym, zdaje się, przejedzie po wszystkich jedną ławą już do końca LM. A po sezonie idzie z torbami. Paranoja.
-
2013/04/24 00:07:22
Panie Rafale,
Zapomniał pan o drugim niepodyktowanym rzucie karnym dla Bayernu. Przecież Alexis też ewidentnie dostał piłką po ręce.
-
2013/04/24 00:10:58
tsiar
Idea jest piękna, futbol takie lubi.
A do tego ma sens.
-
2013/04/24 00:15:17
Imho, choć im tego nie życzę, Bayern przegra w finale z Realem. I będzie taki hype na Mourihno, że trzeba będzie odłączać internety. No chyba, że przejdzie Borussia.
-
2013/04/24 00:15:40
sequester
według przepisów nie było w tej sytuacji karnego (oczywiscie za rękę Pique Bayern powinien dostać jedenastkę)
Polecam tekst Lukasza Godlewskiego, który wyjąsnia tego typu sytuacje:
www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=588646927820594&id=340938289258127
-
2013/04/24 00:16:47
Ano właśnie. Odchodzi w momencie, kiedy zmontował być może jeden z najlepszych zespołów w historii. Swoja droga pięknie zadaje kłam wszelakim teoriom głoszącym, że jak ktoś ma odejść, to się nie stara.
Zwycięstwo Bayernu w dwumeczu było do przewidzenia. ale któż by pomyślał, że sprawa będzie jasna już po pierwszym meczu. Cóż. Przedwczesny finał mamy już za sobą. Ktokolwiek awansuje z drugiej pary, będzie w finale murował, i kto wie, co z tego wyjdzie, futbol kochamy także za nieprzewidywalność...
-
2013/04/24 00:23:02
Teraz pytanie - po co Bayernowi Guardiola? Jeśli wygrają wszystko w tym sezonie, a wiele na to wskazuje, do tego w imponującym stylu... Żeby nie wyszli na tej ekstrawagancji, jak Real, kiedy zwalniał z nudów Del Bosque.
Co do meczu, Tito się chyba nie nadaje. Jak przychodzi jakiś mecz z poważniejszym przeciwnikiem to jest dramat. Zero charyzmy, zero pomysłu na grę, zero zmian, brak tego agresywnego pressingu, który widzieliśmy za Guardioli (poza jednym meczem z Milanem, kiedy to pod nieobecność Villanowy piłkarze się chyba sami zmobilizowali).
Poza wszystkim trzy nieprawidłowe bramki jednak rażą mimo beznadziejnej gry Barcelony (no i karny tam powinien być dla Bayernu, to fakt). Sędziowanie w fazie pucharowej LM w tym sezonie zasmuca.
-
2013/04/24 00:25:01
az.or wyluzuj szeleczki

mecz słaby, chociaż kibicuję Realowi, a może dlatego...
w podsumowaniu polscy komentatorzy od razu i naturalnie porównali Wilanowę do Smudy, ciekawe czy komentatorzy z innych krajów też mieli tak łatwo :)
-
2013/04/24 00:39:16
a ja wam powiem i mowie to jako fan Realu Barcelona zagrala dobrze,zaprezentowala tiki take,zagrania z klepki,szalal Alves, Iniesta, przez dlugi czas 1 polowy byli lepsi technicznie,pilkarsko,a jednak czegos im juz brakuje,wiekszej szybkosci na pewno,bledem bylo tez jednak wystawienie Bartry,takie lisy pola karnego jak Mueller i Gomez zjedli go.
Bledem byl brak rreakcji Villanovy,czemu nie wszedl Fabregas? Alcantara?
Bayern wygral wysoko,gryzl trawe to fakt,ma niesamowity zmysl do pieknych niekonwencjonalnych akcji,ta pierwsza bramka, i Dante po skosie podajacy do Muellera,brawa
slabo zagral Ribery w ataku choc oddal serducho w defensywie, Robben niesamowita szybkosc,przepiekna bramka trzecia,Dante - genialny obronca
Co do sedziow,jesli bramki byly nieprawidlowe to nalezaly sie tez 2 karne dla Bayernu.
Barca wciaz moze wygrac rewanz bo ma potencjal.
Po raz kolejny tez pokazala ze jej zawodnicy to nie swieci,a tak byli najczesciej przedstawiani przez prase, Alba pokazal chamstwo, non stop naciskanie na sedziego i rozmowy,pretensje przy kazdej decyzji - tak wiem,robia tak wszyscy pilkarze,ale wlasnie o to mi chodzi ,pilkarze barcy sa tacy sami ,nie lepsi,sa tez bunczuczni i agresywni jak Alba, Alves,gadajacy Xavi, wywierajacy presje na sedzim, udajacy i aktorzacy, gdy przegrywaja pokazuja twarz jak wiekszosc pilkarzy.
Ale powiem wam,ze wciaz widac klase wich graniu....remontada jakos tam jest mozliwa,bo to jest pilka :)
-
2013/04/24 00:45:29
Jak sklonują Messiego 9 razy a przed bramką postawią solidną żelbetonową ścianę, to może faktycznie te 4:0 odrobią u siebie. Inaczej kiepsko to widzę.
-
2013/04/24 00:47:33
Pierwsze rysy na tiki - tace pojawiły się w sezonie 09/10, kiedy to murujący się Inter zatrzymał Barcelonę w 1/2 LM. Potem w 10/11 Mourinho zdołał tą samą taktyką wyrwać im Puchar oraz zremisować w Lidze. W 11/12 Real przegrał wiele meczów z Barceloną (o Superpuchar, w 1/4 Pucharu, w Lidze), by wygrać ten ostatni 2:1 - Mourinho wtedy próbował różnych taktyk i ustawień. Przede wszystkim jednak w tamtym sezonie to Chelsea znalazła sposób na Barcę. Sezon 12/13 pokazał, że coraz więcej drużyn zaczęło korzystać z tego, co wykombinował Mourinho i Chelsea. Tak grał w Lidze Mistrzów Celtic (2:3 i 2:1 bodajże w grupie), Milan, Real i po części PSG. To pokazuje, że potrzeba było wiele, wiele lat aby na tiki - takę znaleźć odpowiednie rozwiązanie.

Bayern oprócz świetnych wykonawców potrafił przeanalizować to, co poprzednie drużyny, które wygrywały z Barceloną - odkryły, i wykorzystał to. Liczę na finał Real - Bayern. Mało tego, uważam, że to Real go wygra (chociaż po dzisiejszym meczu pewnie zdecydowana większość nie będzie go stawiać w roli faworyta). Należy im się najbardziej z obecnej 4. Wszyscy wiemy co znaczy legendarna Decima w Madrycie.
-
2013/04/24 01:05:58
Należy im się najbardziej z obecnej 4. Wszyscy wiemy co znaczy legendarna Decima w Madrycie.
Dlaczego? Bo są Realem? Niech najpierw pokaże, że zasługuje na finał. Dość popularnym pogląd głosi, że Realu nie powinno być już w 1/4.
-
2013/04/24 01:08:46
Ja się zgadzam z tezą Rafała. Genialnemu pokoleniu brakuje równie utalentowanego trenera. Suma talentu u obu zespołów zbliżona, ale różnice robi ławka (trener czy rezerwowi) jak również brak uzależnienia od indywidualności (Puyol, Messi w słabszej dyspozycji). Inna sprawa, że nawet Barcelona grająca piłkę jak przy 5-0 z Realem miała by spore problemy z tak grającym Bayernem.
-
2013/04/24 01:36:23
Dopóki maj.or nie przekreśli szans Barcelony w rewanżu, dopóty ostateczny wynik jest sprawą otwartą.
-
2013/04/24 01:37:37
To nawet ciekawe, jeśli Bayern wygra na Wembley Jupp Heynckes wyleci po raz drugi z drużyny, z którą dopiero co wygrał CL. Kluby te w dodatku na ten puchar trochę sobie czekały. Chyba nie warto:) No i ten finał może być z Realem.
-
2013/04/24 01:45:57
@pan_opticum
Chyba właśnie, gdy już przekreśli to dopiero wynik stanie się sprawą otwartą, a szanse Barcy wzrosną.
-
2013/04/24 01:57:07
@fixmix444
Fakt, nie wyszło mi jak Batrze mecz.
-
2013/04/24 03:43:52
Umarł Król, Niech żyje Król (?)!

Doszła (chyba) kresu trwająca całą wiosnę, powolna i męcząca dla widza agonia katalońskiego dream teamu. Podłączona do kroplówki Barca zdołała jeszcze wspiąć się na wyżyny sztuki piłkarskiej, by zaprezentować błysk swej dawnej świetności w meczu z Milanem, ale to wszystko na co było ją stać. Ostatnie donośne ryknięcie i pobrzękiwanie wyszczerbionym mieczem podstarzałego już nieco króla, którego w piłkarskiej Europie niewielu się już obawia. Niestety. Straszyła Barcelona tej wiosny przede wszystkim duchem ubiegłych sezonów i blaskiem minionej świetności. Tym starała się przygnieść przeciwników do parteru, a nie rzeczywistą potęgą na boisku. Mam świadomość, że piłką kopaną nie rządzą kryteria przyznawane za wrażenie artystyczne, ale gdyby jednak zdarzyło się Barcelonie wygrać obecną edycję LM, byłoby to mocno niesprawiedliwe. Trudno odczuwać respekt dla tryumfatora z przypadku, którego szczęśliwe zrządzenia losu i wymęczone zwycięstwa krótkotrwale usadowiły na najwyższym tronie (vide Porto, Inter, Chelsea).

Potykając się z Bayernem, trafiła Barca na świeższą wersje samej siebie. W grze komputerowej nazywałoby się to nowszą edycją. Nie dała rady wygrać, bo i nie mogła. Twórcy Bayernu wprowadzili więcej innowacji i nowocześniejszych rozwiązań, dla Barcy jako starszej wersji już nie dostępnych. Z gry Bayernu biło polotem, nieszablonowością i lekkością. Czyli tym wszystkim czym jeszcze do niedawna zachwycała Barcelona. Imponujące było bokserskie zwarcie w jakie Bayern wdał się w pierwszej połowie, by je przetrzymać i bezlitośnie zaprezentować swą wyższość, zadając nokautujące ciosy w drugiej części. Nie wiem, czy są tu prawdziwy kibice Bayernu, bo to klub w moim mniemaniu mało sympatyczny, ale szczerze im gratuluję. Wielu głosi hegemonię Bawarczyków na kilka dobrych lat. Nie mam pojęcia, czy są do tego zdolni i czy wznieśli odpowiednią do tego celu budowlę. Na pewno w obecnym sezonie żadna inna drużyna nie cieszy oka prawdziwego kibica tak jak to czyni Bayern. Można powiedzieć, że tegorocznej wiosny nie ma lepszego zajęcia niż oglądanie Bayernu w akcji i nikt tak jak oni nie zasłużył sobie na tryumf w tegorocznej LM.

Jeśli chodzi o Barcę No cóż, tylko wariat albo niepoprawny optymista mógł sądzić, że jej dominacja w europejskim futbolu będzie trwać wiecznie. Jak uczy historia, wszystkie wielkie imperia mają swój koniec. To katalońskie również musiało kiedyś runąć. Zachwycała swą grą Barcelona przez ostatnie lata, tworząc z futbolu dziedzinę sztuki. Budziła zazdrość, ale i miała mnóstwo naśladowców. Także w Bawarii. Z roku na rok, z sezonu na sezon zmniejszał się dystans dzielący resztę stawki od piłkarskiego nieba, by w końcu dziś w ostateczności stary król - a w zasadzie królowa - była zmuszona abdykować oddając władzę. Żal jedynie starych mistrzów tak boleśnie dzisiaj upokorzonych i odartych ze złudzeń.

Wielki szacunek dla Bayernu za to co pokazał i gratulacje dla jego kibiców. Mają powody do dumy i radości. Barcelonie zaś jestem wdzięczny za to, co dawała mi przez ostatnie lata. Jestem szczęśliwy, że żyje w chwili, która pozwoliła mi podziwiać właśnie taką Barcelonę. Jestem przekonany, że liczba jej zagorzałych sympatyków z pewnością radykalnie się zmniejszy, ale to akurat jest chyba jeden z niewielu pozytywnych aspektów. Swoje pięć minut odbiorą z nawiązką zawistni i wszelkie loże szyderców. Czas jednak goi rany i liczę, że dzisiejsza nauka zostanie poprawnie odebrana. Wierzę też, że dzisiejsze wydarzenia to nie pogrzeb, a jedynie mocne uderzenie pięścią w stół, które wymusi burzę mózgów i nowe, świeże pomysły na rekonstrukcje drużyny. Wszak już za kilka miesięcy kolejne starcia gigantów w nowej edycji LM i szansa wzięcia skutecznego odwetu.

(Od 19-stu lat wierny i zagorzały kibic Barcy)
-
2013/04/24 07:36:15
Zaiste piękne epi(prawie)tafium.

"Trudno odczuwać respekt dla tryumfatora z przypadku, którego szczęśliwe zrządzenia losu i wymęczone zwycięstwa krótkotrwale usadowiły na najwyższym tronie (vide Porto, Inter, Chelsea). "

Oczywiście w przeciwieństwie do Barcelony, która rokrocznie zdobywała trofeum i tylko nieliczni czasem ośmielali się odebrać jej na chwilę to wspaniałe trofeum, które i tak się Barcelonie należało.....
-
2013/04/24 08:07:00
" liczba jej zagorzałych sympatyków z pewnością radykalnie się zmniejszy, ale to akurat jest chyba jeden z niewielu pozytywnych aspektów. "
" Od 19-stu lat wierny i zagorzały kibic Barcy"
Taki długi wpis, że aż zdążyłeś zmienić kibicowskie upodobania:)

#wojna o to czy Barcelona jest najlepsza w historii:
Pamiętajmy, że 2. razy z rzędu do finału nie dotarła. Udało się to w XXI w. Bayernowi, United (broniąc tytułu) czy Valencii.
Odpaść pechowo w dwumeczu jest znacznie trudniej niż pechowo przegrać finał.
-
2013/04/24 08:26:03
Tiki-sraka może dobra była 5 lat temu. Real ją rozpracował, inne kluby podchwyciły i teraz te miliard podań skutkuje jednym strzałem w meczu.
-
2013/04/24 08:32:28
"Remontada" na Bayernie? Na TYM Bayernie? Prędzej niż w wygraną Barcy 4:0 uwierzę w wygraną Niemców 2-3:0 na Camp Nou.

To jest pozamiatane, jako kibic Diabłów żałuję, że tej ostatecznej dekonstrukcji tiki-taki nie dokonał Manchester United. No ale pewnie wciąż znajdą się tacy (może i wśród komentatorów/ekspertów), co będą twierdzić, że Barca wciąż faworytem i ma szanse, "bo Messi".

Nie ma żadnych szans. Przez całą fazę pucharową LM wlokli się jak ślimaki, teraz grają już tylko o honor.
-
2013/04/24 08:34:53
Bardzo interesujące, jak Pep wciśnie do tej machiny Goetzego.
-
2013/04/24 08:35:18
Wynik bardzo efektowny, ale panowie, bilans tej Barcelony w fazie pucharowej to 1-2-2, nie powala na kolana. Jedyny dobry mecz rozegrali z Milanem na CN, a nie jest tajemnicą że z trójki Milan - PSG - Bayern to chyba właśnie (niestety) Włosi są najsłabsi.

Bayern to bardzo silna drużyna, ale zważywszy na ogólnie fatalną grę Barcelony (w skali katalońskiej) w ostatnich miesiącach, jakoś bardzo nie jara mnie to. Rozbili w puch Barcę będącą cieniem samej siebie, kończącą pewien cykl, i tak już osuwającą się ze szczytu. Gdyby taki wynik padł powiedzmy 2 lata temu to gały by mi z orbit chyba wysadziło na widok takiego rezultatu.

A komu kibicować dzisiaj? Finał z Realem i Mourinho byłby ciekawszy i smakowitszy, w BVB grają nasi reprezentanci...
-
2013/04/24 08:44:22
@reyer_92
Weź mi wytłumacz, w czym Bayern naśladuje Barcelonę.
-
2013/04/24 08:46:30
Ja tam trzymam z BVB, po pierwsze, bo chcę zobaczyć jak Lewy pakuje im bramki, po drugie - lubię Mou, ale jeśli nie zdobędzie decimy to jest duża szansa, że wyfrunie z Madrytu.

A wtedy, na fali promadryckich rewolucji, może uda się przeprowadzić operację "Cristiano wraca do Manchesteru". A wtedy, Zaha - Kagawa - RvP - Rooney - Ronaldo... Zawsze można pomarzyć :)
-
2013/04/24 08:53:35
A wtedy, na fali promadryckich rewolucji, może uda się przeprowadzić operację "Cristiano wraca do Manchesteru". A wtedy, Zaha - Kagawa - RvP - Rooney - Ronaldo... Zawsze można pomarzyć :)

I dalej ani jednego klasowego środkowego pomocnika.
-
2013/04/24 09:08:42
Bardzo interesujące, jak Pep wciśnie do tej machiny Goetzego.

IMO nie wciśnie. Tak samo jak nie potrafił wcisnąć Fabregasa do Barcelony.
-
2013/04/24 09:09:05
Bayern w rewelacyjnej formie, ale TEJ Barcelony jeszcze nie widziałem tak sflaczałej fizycznie i poza nielicznymi meczami wygląda to tak całą wiosnę (jakiś błąd w przygotowaniach?). W tej sytuacji jeszcze bardziej wyłazi bokiem niski blok defensywny. Ile pojedynków główkowych można przegrać pod własną bramką na tym poziomie?

Po trenerze i jego "reakcjach" widać, że równolegle toczy ważniejszy mecz (oby zwycięski), a Messi znów na jednej nodze. Choć nawet zdrowy pewnie niewiele by pomógł.
-
2013/04/24 09:14:54
IMO nie wciśnie

Tym bardziej zastanawiające, po co mieliby jeszcze wykosztowywać się na Lewego.
-
2013/04/24 09:17:33
Dopóki piłka w grze...

Arsenalowi prawie udało się na Alianz Arenie, tutaj wprawdzie jest więcej bramek do odrobienia, ale dajmy im pograć :) Bayern wyglądał genialnie, zero wolnej przestrzeni, wszyscy jakby połączeni nicią na pewną odległość, Barcelona to brak alternatywy i to rzucało się w oczy, gdy nikt nie umiał przytrzymać piłki u przepychać się z obroną. Barcelona w ataku widziała tylko fizyczną siłą Bayernu, Xavi i spółka słyszeli tylko świsty uderzeń, gdy podanie było choć odrobinkę niecelne. Mecz zawiódł jeśli chodzi o jednostronność.
-
2013/04/24 09:21:36
@bartoszcze
stawiam, że w odstawkę pójdzie ktoś z pary Robben/Ribery
-
2013/04/24 09:22:13
Przecież Robben JUŻ jest w odstawce.
-
2013/04/24 09:23:42
Nie można zawsze grać tak samo. W Barcelonie pomyśleli, że mają już pomysł na ciągłe wygrywanie. Jednak to co wystarcza na słabeuszy w Hiszpanii, w Europie już nie musi. Sposób gry Katalończyków jest już oczywisty dla wszystkich, więc nic dziwnego, że coraz więcej drużyn odnajduje sposób na ich pokonanie. Nie zgadzam się z opiniami jakie słyszałem, że z tak grającą Barceloną każdy by wygrał. Bawarczycy po prostu na wiele nie pozwolili. Juventus we Włoszech dominuje, a w spotkaniach z Bayernem był bezradny.
-
2013/04/24 09:28:15
@rozpracowanie tiki-taki

Zabawne zdają mi się próby racjonalizowania ostatnich porażek Barcy poprzez koncepcję "rozpracowania" ich sposobu gry, czy też teoretyzowanie na temat "wyczerpania się" tiki-taki. Nie widzę wielu zbieżnych punktów między grą Interu, Realu, chelsea i Bayernu w ich meczach przeciwko Barcy. Zresztą, twierdzenie, że "Chelsea znalazła sposób na Barcę" w ogóle jest śmieszne, bo Barca odpadła wówczas na własne życzenie niemalże.

Nie da się wygrywać zawsze i wszędzie, Barca tej wiosny nie jest w formie z czasów Pepa i stąd takie wyniki. Gdyby wczoraj w monachium zjawiła się Barca sprzed 2-3 lat z pewnością wywiozła by inny wynik, choć czy by nie przegrała to juz tak pewien bym nie był, i to grając tę samą co zawsze piłkę.

Co do siły Bayernu to rację ma salvatore, akurat wygrana z taką Barcą, w takiej formie i bez obrony, nie jest osiągnięciem, jakim pozornie może sie zdawać. Skoro Milan był w stanie wygrać 2:0, to wygrana 4:0 Bayernu średnio mnie dziwi.
-
2013/04/24 09:28:34
Heh, co ja czytam. To już nawet ManUTd miał zakończyć dominację Barcelony. Ten sam ManUtd, co sezon temu nie wyszedł z grupy, a w tym sezonie w 1/8 nie potrafił przez 20 minut powstrzymać straty 2 bramek na swoim boisku. Strach się bać...

Mimo gry z kulejącym Messim i Bartra Barcelona poradziła sobie świetnie w 1 połowie (jedna groźna akcja Bayernu). Druga połowa to kumulacja wszystkich taktycznych błędów, błędów sędziego (2 bramki) i przede wszystkich fizycznej klapy. Dopóki mieli siłę biegać, dopóty dawali radę w środku pola.

Imho choć już po awansie, to spokojnie można patrzeć w przyszłość. Materiał nad którym można pracować jest, (Iniesta, Messi, Busi, Alba), kasa na transfery jest (100 baniek) + kilku do sprzedania, zmiennicy na ogórki są no i będzie motywacja, jakiej zabrakło na wiosnę. No ale widzę, że niektórzy już pochowali tę ekipę. Dla mnie zaczyna się teraz najfajniejszy okres przebudowy drużyny.
-
2013/04/24 09:32:45
"Arsenalowi prawie udało się na Alianz Arenie, tutaj wprawdzie jest więcej bramek do odrobienia, ale dajmy im pograć :)"

Arsenalowi bodajże 2 lata temu prawie się udało wyciągnąć z 4:0. Tyle właśnie dostali na SS z Milanem, by u siebie do przerwy prowadzić 3:0. No ale to było przeciwko Milanowi, który ma niezaprzeczalnie najwspanialszą historie przegrywania - bądź, jak w tym przypadku, prawie przegrywania - wygranych rywalizacji.
-
2013/04/24 09:36:32
@Ytuch:
Widzisz chłopie, jeszcze sporo wody upłynie nim zrozumiesz, że można być kibicem jednej drużyny i równocześnie doceniać klasę przeciwnika.

@pan_opticum:
Nie twierdze, że kalkuje dokładnie te same rozwiązania. Nie mniej, żadną tajemnicą jest, że Bayern czerpał i powielał rozwiązania stosowane przy pracy z młodzieżą w La Masii. Kierownictwo Bayernu poszło po rozum do głowy, co również zostało przymuszone przepisami, poświęcając więcej uwagi szkoleniu wychowanków.
Jeśli chodzi o stan rzeczy na boisku, to czas i kontrola utrzymywania się przy piłce. Duża wymienność funkcji i błyskawiczne przejście z ataku w obronę. Oczywiście wszystko to zaadoptowane i przystosowane do lokalnych warunków, lecz fakt jest faktem. Na pewno daleki jestem od twierdzenia, że Bayern gra dokładnie taką sama piłkę jak Barca, ale przez ostatnie lata Barcelona była wzorcem i odnośnikiem, do czego większość klubów się zresztą przyznawała.

By nie było tak pompatycznie, to źródła donoszą, że Barcelońska ziemia zatrzęsła się w posadach. Od wczesnych godzin rannych head hunterzy w poszukiwaniu nowego szkoleniowca zarzucili sieci na polskich tuzów myśli trenerskiej, gdyż jak wiadomo Ci cenieni są niezwykle, a w naszej ojczyźnie na poniewierkę skazani. W grę wchodzą:
- Polski Żoze Murinio Czesiu wałek Michniewicz któren to już uruchomił swe hiszpańskie kontakty, by dało się jeszcze mecz rewanżowy z Bayernem na 5 : 0 ustawić.
- Wykopany ze stołka niedawno nasz kochany Pan prezes jedyny Grzegorz Lato
- hiszpańską ziemię jak i piłkę znający doskonale, przecież właśnie na Camp Nou przed trzydziestu laty bezlitośnie Belgów 3:0 okładł Antek Piechniczek
- Jachu kasa misiu, kasa Wójcik podobno przebił Czesia i jest w stanie ustawić 7:0
- ulubieniec autora bloga i specjalista od spraw beznadziejnych jak on sam Dżordż Endżel
-
2013/04/24 09:37:49
Przecież Robben JUŻ jest w odstawce.

No właśnie. Więc jeśli Ribery zostanie posadzony to razem z Robbenem (wtedy tworzy się niesamowita stricte niemiecka siła napędowa Goetze-Kroos-Mueller). Chyba że będzie szersza rotacja.
-
2013/04/24 09:40:57
kasa na transfery jest (100 baniek)

Kasa na transfery to była zawsze. Tylko że jakoś ci sprowadzeni zawodnicy zapominali w Barcelonie, jak się gra w piłkę.
-
2013/04/24 09:44:07
@lecho_himself

To jest pozamiatane, jako kibic Diabłów żałuję, że tej ostatecznej dekonstrukcji tiki-taki nie dokonał Manchester United.

Szczerze mówiąc nie wiem - sądząc po nienadzwyczajnej postawie MU w dwumeczu z Realem - czy w ogóle miał na to szanse.
-
2013/04/24 09:47:07
@airborell

Zawsze było 50 baniek. Teraz będzie więcej (zaoszczędzono z w tamtym roku, regulaminowe 50 z tego plus brak premii za wygrany finał). Imho jest przełom. Wreszcie chcą kupić stopera, a nie przerabianego DM. I pewnie już teraz przyjdzie Neymar.

Szkoda Javi Martineza. Zdaniem Coxa to on był kluczowy i zawsze z nim mieliśmy problemy w Bilbao. Trzeba było go brać, a nie Songa i inne wynalazki. Przy dobrym stoperze i Neymarze (idealny do kontry i ściągania zawodników) pozostaje tylko problem centymetrów Alvesa.
-
2013/04/24 09:52:00
Panowie, nie piszcie o remontadzie, bo to jedynie napędza u niektórych złe emocje.
Jednego finalistę znamy, koniec, kropka.
serce boli, ale trudno.

lepiej skupić się na drugim finaliście. rozumiem, ze pogromcy tiki-sraki (jak słodko zauważyl siemstein) nie powinni miec kłopotu...
ja podzielam zdanie J.Urbana, ze BVB doszła do ściany.

PS jak maj.or żyję nadzieją, ze wreszcie Barca zrobi mądre transfery.
-
2013/04/24 09:59:00
Dla mnie problemem Barcy jest straszna hermetyczność grupy, która wygrała już wszystko i powoli zaczyna się wypalać w tej formie. Nowi gracze z zewnątrz nie mogą się przebić. Ostatnim transferem, który coś wniósł był Alves, . Gość jest podstawowym graczem i zaadaptował się do systemu który wówczas budował Pep. Później nie było już nic. Villa - ławka, Fabre-to samo, Zlatan wyleciał, Affelaya nie ma, Sanchez gra w kratę i można tak wymieniać, no dobra i jeszcze Mascherano się przyjął. Trzon drużyny jest niezmienny od lat, teraz odnoszę wrażenie, że to oni decydują o składzie a nie trener.
Wczoraj ewidentnie miejscem dla Messiego była ławka, ale Tito zabrakło pary aby go posadzić. Coś chłopaki musza zmienić, bo wierzę, że wciąż stać ich na triumfy w LM, ale coś trzeba u nich odświeżyć, bo ewidentnie wkradł się zastój.
Bayern rządził, ale jak wpadnie na Real chyba przegra. Nie dlatego, że jest gorszy, tylko dlatego, że jest tam zbyt dużo wicemistrzów :), a brak jest mistrzów...
-
2013/04/24 10:00:47
@maj.or
"Mimo gry z kulejącym Messim i Bartra Barcelona poradziła sobie świetnie w 1 połowie (jedna groźna akcja Bayernu). Druga połowa to kumulacja wszystkich taktycznych błędów, błędów sędziego (2 bramki)"

W pierwszej połowie błędów sędziego nie było, hm? :> No i ilu jeszcze zawodników za piłkę w twarz Robbena zobaczyłoby żółć jak Alba? Taki Pepe dostałby czerwoną i ze dwa mecze zawieszenia.

@reyer_92
"Trudno odczuwać respekt dla tryumfatora z przypadku, którego szczęśliwe zrządzenia losu i wymęczone zwycięstwa krótkotrwale usadowiły na najwyższym tronie (vide Porto, Inter, Chelsea)."

Widzę, że ból dupy po porażkach, brak szacunku dla lepszego* rywala i bufonada nadal są obecne wśród fanów Barcelony. Mają się świetnie i rozwijają. Szanujecie dopiero takiego rywala, który waszych ulubieńców upokorzy i wytrze sobie nimi buty. Smutne. Zero pokory.

* - lepszego, tak tak. Chelsea rok temu wygrała w sumie 3:2. Piłka ma takie przepisy, że więcej bramek daje wygraną, ot, ciekawostka. CFC wygrała u siebie, na Camp Nou zremisowała 2:2 grając godzinę 10 przeciw 11 i prowokując karnego. Takiej przewagi 'najlepsza drużyna świata' nie potrafiła wykorzystać? No to jednak Chelsea była lepsza. Deal with it (żartuję, nigdy się z tym nie pogodzisz i zawsze napiszesz o przypadkowym mistrzu). Styl się liczy jak masz taką ławkę jak Bayern i możesz sobie pozwolić na dominację. Chelsea zagrała najlepiej jak się dało tym co miała i to i tak na Blaugranę wystarczyło. No ale lepiej napisać, że to przypadek (trwający ponad 180 minut, nieźle). Inter to samo. Brak pokory i tyle. Zapominasz też o 2009 ale nic dziwnego, takie przekręty, które prowadzą do tytułu wypiera się z podświadomości ;)

Zero szacunku dla przeciwnika i potem się dziwicie, że ludzie przez was hejtują Barcę.

A w samym temacie krótko: czas tej Barcelony się skończył rok temu ale super start w La Lidze uśpił trenera. Potem nie było trenera i tak wyszło. Zostawić Messiego, Albę, Busquetsa i Iniestę, a wokół nich budować nowy zespół. Innej drogi nie ma, bo cała reszta to dramat.
-
2013/04/24 10:03:50
@ maj.or

Dla mnie zaczyna się teraz najfajniejszy okres przebudowy drużyny.

O kurka, toś mnie zagiął. Jak dla mnie okresy przebudowy drużyny to zawsze najgorsze okresy, szczególnie jeśli przebudowywać trzeba zespół genialny który po prostu, naturalną koleją rzeczy, zaczął gasnąć. Prawie nigdy nie udaje się już w następnym cyklu zbudować równie silny team.
-
2013/04/24 10:06:56
Piłka ma takie przepisy, że więcej bramek daje wygraną

Ojej, naprawdę? Z jakiegoś powodu się czasem odróżnia lepszego i wygrywającego (as in: Chelsea vs Bayern).
-
2013/04/24 10:09:17
No cóż, szacun dla Bayernu, wielki mecz.

Co do Barcelony, to mimo, że nie lubię wyciągania zbyt daleko idących wniosków po pojedynczych meczach, to istotnie jestem skłonny przyznać, że pewna era się kończy. Styl Barcelony za Guardioli był idealistyczną ekstrawagancją i właśnie zdolność wygrywania w takim stylu decydowała o wielkości tej drużyny. Ale od dawna pisałem, że taki styl jest nie do utrzymania na dłuższą metę. Po pierwsze, wymaga on wielkiego wysiłku w pressingu mecz w mecz. Po drugie, stosunkowo łatwo jest się przed nim zamurować, a sforsowanie "autobusów" wymaga jeszcze większego wysiłku całej drużyny. A po trzecie, ten styl wymaga Xaviego w najlepszej formie. To jest jedyny piłkarz, który setkę, krótkich, z pozoru nic nie znaczących podań, potrafi przeplatać z kilkoma absolutnie kluczowymi wrzutkami, albo rozcinającymi obronę podaniami. Niestety taki jest Xavi tylko gdy jest w najwyższej dyspozycji. Gdy dyspozycja spada zostaje tylko ta setka krótkich podań, która jeżeli nie jest przeplatana odważniejszymi zagraniami, faktycznie niewiele znaczy. Znaczący był któryś z ostatnich słabych meczów Barcelony, gdzie Xavi nie miał ani jednej straty, wszystkie podania dotarły do adresata - i to jest niestety fatalna statystyka, bo znaczy, że najprawdopodobniej nie próbował nawet kluczowych zagrań, odważniejszych niż krótkie podanie do znajdującego się blisko partnera. Niestety Xavi ma już swoje lata, długą historię kontuzji i mnóstwo meczy na karku (więcej niż starszy Puyol, który później zaczął grać w pierwszym zespole).

Dlatego tiki-taka Guardioli faktycznie się kończy, Tito wydaje się to dostrzegać, ale nie wiadomo czy uda mu się wymyślić Barcelonę na nowo. O ile ten, dziwny przecież, sezon nie pozwala bez wątpienia by nazwać go słabym trenerem, to trzeba też pamiętać, że niewiele dał Tito powodów, by nazwać go trenerem dobrym, bo też i nic wielkiego dotąd nie osiągnął. Sezon oczywiście nie jest stracony, bo liga jest wygrana, ale wydaje się, że w większym stopniu jest to zasługa słabej formy Realu w pierwszej części sezonu i ogólnej słabości ligi.

To są problemy większego kalibru, jest też cała masa mniejszych. Od początku sezonu w ataku nie ma nikogo oprócz Messiego, Villa jeszcze przynajmniej ma przyzwoitą ilość bramek, ale często w meczach znikał i był nijaki, Pedro i Alexis mimo sporej ilości czasu gry ledwo w lidze uzbierali po 5 bramek i rażą dramatyczną nieskutecznością, tylko częściową rekompensowaną ciężką pracą na boisku. Tello ma potencjał, ale brakuje mu zaufania Tito i na dłuższą metę może być zbyt jednowymiarowym zawodnikiem, dobrym na średniaków, ale niewiele mającym do zaoferowania przeciwko najlepszym.
W pomocy też nie jest tak różowo jakby się mogło wydawać, Cesc jest nadal enigmą, niby wiadomo, że to b. dobry piłkarz i potencjalnie może wiele dać, ale nie wiadomo jaką rolę miałby pełnić w tak grającej drużynie. Thiago miewa dobre mecze, ale wydaje się, że w tym sezonie się nieco zatrzymał w rozwoju.
W obronie oczywiście odciska piętno brak zakupu środkowego obrońcy z prawdziwego zdarzenia - absolutna konieczność po tym sezonie - szczególnie, że dochodzą plotki, że z kolanami Puyola jest tak źle, że już będzie w stanie co najwyżej od czasu do czasu rozgrywać pojedyncze mecze. Jego brak niestety oznacza też utratę wyraźnego lidera, a następców z podobnym charakterem nie widać (najprędzej widziałbym w tej roli Pique, ale musi trochę dojrzeć jeszcze, ustatkować się i wyrównać formę).
No i niestety nawet bramka będzie wymagała obsadzenia od nowa.

Czas (najwyższy!) na zmiany, bo powyższe zarzuty można też sprowadzić do tego, że problemem Barcelony był brak zmian. Brak zmian w składzie, w stylu. Żadna drużyna grając tak samo tym samym składem nie jest w stanie utrzymać się długo na topie i najlepiej pokazuje to Ferguson w MU, który nie bał się odważnych zmian w zespole i żegnania się nawet z największymi gwiazdami.
-
2013/04/24 10:09:49
"W pierwszej połowie błędów sędziego nie było, hm? :>"

Deliberate handball + słownik

'No i ilu jeszcze zawodników za piłkę w twarz Robbena zobaczyłoby żółć jak Alba? Taki Pepe dostałby czerwoną i ze dwa mecze zawieszenia."

Chodzi o tego Pepe, co za celowe deptanie po dłoni nie dostał ani kartki, ani żadnego zawieszenia?

Chelsea nie jest fartownym mistrzem. Pokazał to Superpuchar z Atletico i awans z grupy w LM, gdy okazało się, że taktyka "jednak 1 strzał na bramkę i gol" niestety przestała działać.

PS Ale skąd sobie ubzdurałeś, że ktoś się dziwi, że kogoś hejtujesz?
-
2013/04/24 10:10:45
@ salvatore82
"Prawie nigdy nie udaje się już w następnym cyklu zbudować równie silny team."

Tak silnej Barcy jak Barca Guardioli już nie będzie, to jest prawie pewne. Ale to ciągle może być czołówka i drużyna wygrywająca LM. Po odpowiedniej przebudowie. Jak podobnie jak major z niecierpliwością czekam na świeżą krew w drużynie.
-
2013/04/24 10:19:28
@salvatore 82

"O kurka, toś mnie zagiął. Jak dla mnie okresy przebudowy drużyny to zawsze najgorsze okresy, szczególnie jeśli przebudowywać trzeba zespół genialny który po prostu, naturalną koleją rzeczy, zaczął gasnąć. Prawie nigdy nie udaje się już w następnym cyklu zbudować równie silny team."

True, ale rzadko się zdarza, żeby genialna drużyna była tak młoda i miała 4 krotnego zdobywcę Złotej Piłki. Coś, co martwi to przede wszystkim olbrzymie trudności adaptacyjne nowych piłkarzy w ataku, choć jest kilka pereł w La Masii. W obronie powinno być dobrze, a Xavi wystarczy na wyjątkowe spotkania przez 2-3 sezony.
Resztę dogra Thiago.

Zastanawiam sie tylko z Tito. To jest facet, który przegrał dwa dwumecze pucharowe z Realem, gdy w każdym z pierwszych spotkań mogła spokojnie zapewnić sobie awans. I facet, co przegrał półfinał z Bayernem dając sobie wrzucić 4 bramki i nie robiąc zmian do 82 minuty. Nie chcę być złym prorokiem, ale oby za rok się nie okazało, że podziękują mu z ulga.

@kay84 - kto oglada ligę hiszpańską, ten wie, że rekord wygranych na jesieni był wywalczony i wyszarpany. Jednowymiarowość tej drużyny jest coraz większą kulą u nogi.
-
2013/04/24 10:19:50
A może by tak włożyć kijek w mrowisko? Nie sądzicie, że taki Lewy by się mógł nieźle odnaleźć w przebudowanej FCB?
-
2013/04/24 10:20:49
Barca po raz kolejny pokazała, że nie potrafi uczyć się na błędach.
Za każdym razem, gdy ktoś wygrywał z Barcą, jak choćby Real na Camp Nou 3:1 w Pucharze Króla, stosował podobną taktykę, której kopię wzbogaconą o niesamowite bieganie, walkę, i przede wszystkim - skuteczność pokazał wczoraj Bayern. Sposób na Barcę wymyślił nie kto inny, jak Jose M, w półfinale z Interem. Potem różni są wykonawcy, ale sens generalnie ten sam, a końcowy efekt uwzględnia różnice między drużynami.

Bayern jest wielki, ale nie koronujmy ich na najlepszą drużynę Europy już w tym momencie. Real, jeśli dostanie się do finału, to nie jest drużyna, która pozwoli na dwa gole po rożnych. Ma solidniejszą obronę od Katalończyków.

Rok temu Blancos de facto zremisowali z Bawarczykami 3:3, potem polegli w karnych. Obecny Madryt właściwie nie różni się od drużyny z ubiegłego sezonu. Jeśli pokonają Borussię, będzie arcyciekawie.
-
2013/04/24 10:22:44
Nie sądzicie, że taki Lewy by się mógł nieźle odnaleźć w przebudowanej FCB?

Mniej więcej tak jak Ibra.
-
2013/04/24 10:27:51
Hehe, Gomez pierdola, ale swoja bramke strzelil. Dobrze, ze Mandzukic nie bedzie pauzowal za kartki w finale.
Gratulacje dla Muellera za udzial przy wszystkich golach - ten bodiczek przy trzeciej, palce lizac, jakby zywcem wyjety z NBA.
Ciezko oglada sie schylek Xaviego, a bez konca jego kariery ja nie widze tej wielkiej przebudowy, ktora ma nastapic.

@maj.or
"Deliberate handball + słownik"
Reka Pique to byl bardzo wyrazny przypadek deliberate handball. Ale przeciez nie w tym rzecz.
-
2013/04/24 10:30:01
Tak naprawdę zdecydowała siła fizyczna, szybkość i wzrost. Maluchy z Barcy musiały się czuć jak w strasznym lesie, w którym drzewa biegają szybciej od nich i rozgrywają piłkę gdzieś tam wysoko nad nimi.
-
2013/04/24 10:32:15
@wroblon

W NBA taki "bodiczek", to byłaby ruchoma zasłona i odgwizdany faul.
-
2013/04/24 10:38:01
czertswy-daktyl - "Za każdym razem, gdy ktoś wygrywał z Barcą, jak choćby Real na Camp Nou 3:1 w Pucharze Króla, stosował podobną taktykę, której kopię wzbogaconą o niesamowite bieganie, walkę, i przede wszystkim - skuteczność pokazał wczoraj Bayern"

Błąd, Bayern ewidentnie grał na długi słupek i centymetry Alvesa. Tak padły 2 pierwsze bramki. Real tego nie robił.
-
2013/04/24 10:46:10
@bartoszcze

"Ojej, naprawdę? Z jakiegoś powodu się czasem odróżnia lepszego i wygrywającego (as in: Chelsea vs Bayern)"

Ojej, naprawdę! Jak ktoś strzela bez pomocy sędziego więcej bramek to jest lepszy. Taki ten świat jest okrutny. Chelsea strzeliła w finale tyle samo bramek co Bayern i o jednego karnego więcej. Bayern miał więcej okazji ale fatalną skuteczność. To oznacza, że był lepszy? Nie. Po prostu nie docenia się gry defensywnej Chelsea. Ja wiem (jako kibic CFC), że dla postronnych osób taki futbol jest mniej atrakcyjny, czasem nie da się na to patrzeć. Nikt jednak nie zaprzeczy, że to sztuka wygrywać mając do dyspozycji skład o dwa razy (vs Bayern) czy trzy razy (vs Barcelona) mniejszych możliwościach.

@maj.or
"Deliberate handball + słownik"

Chcesz powiedzieć, że dotknięcie Pique było przypadkowe? No to nie pogadamy :)

"Chodzi o tego Pepe, co za celowe deptanie po dłoni nie dostał ani kartki, ani żadnego zawieszenia?"

Sędzia nie zauważył. Należała się kartka i zawieszenie wtedy ale jaki to ma związek z Albą? Odwracasz kota ogonem. Tu sędzia widział i powinien dać czerwoną. Chyba, że stosujemy myślenie: dwa miesiące temu Pepe nie dostał w innym meczu więc Albie się nie należała. To już jednak za duża abstrakcja dla mnie.

"Chelsea nie jest fartownym mistrzem. Pokazał to Superpuchar z Atletico i awans z grupy w LM, gdy okazało się, że taktyka "jednak 1 strzał na bramkę i gol" niestety przestała działać."

Chelsea sprzedała Kalou, Drogbę, zmieniła w międzyczasie trenera (faza grupowa LM) i przebudowuje mocno/odmładza skład (Hazard, Oscar, Azpilicueta). Po triumfie w LM było wiadomo, że to koniec tej ekipy i trzeba zacząć coś nowego. Na ten moment trafiło Atletico i rozbiło CFC w walce o puchar, który wg mnie jest tak samo prestiżowy jak KMŚ. Czyli raczej z nazwy. Nadal jednak mają szansę na drugi triumf w Europie z rzędu, tym razem w LE. Tylko żeby to wiedzieć trzeba widzieć dalej niż czubek nosa Messiego.

Chelsea wygrała swoją grupę. Wróciła z dalekiej podróży do Neapolu z 3:1 w plecy tam na 4:1 u siebie po dogrywce, w fantastycznym stylu. Ćwierćfinałowe mecze wygrała. Oba. W półfinale wyeliminowała podobno najlepszą ekipę w historii grając drugi mecz w dziesiątkę przez godzinę. Na Camp Nou. Potem wygrała finał, przegrywając jeszcze w 87 minucie 0:1. Na boisku rywala, nie na neutralnym gruncie. Potem wygrała karne z niemiecką drużyną. W żadnym meczu sędzia im nie pomógł w sposób, który by wywołał jakieś kontrowersje. Na ławce mieli trenera kumpla bez doświadczenia, drużyną sterowało trio Lamps-Terry-Drogba.

I to wszystko fartem? Można wygrać LM gdzie, żeby wygrać trzeba zagrać z powodzeniem trzynaście spotkań na najwyższym poziomie? Litości... boli was to strasznie. Tak bardzo, że nie jesteście w stanie odnieść się do tych osiągnięć z szacunkiem należnym mistrzowi. Cóż. Jedni potrafią przegrać z godnością, inni włączają zraszacze. Tak tak, to wasze gadanie o farcie, przypadkowym mistrzu itp to takie werbalne zraszacze przykrywające brak pokory i niemożność pogodzenia się z porażką.

Cheers.
-
2013/04/24 10:48:19
bartoszcze Airborell

A może Guardiola przewiduje dla Mullera lub Goetzego role Messiego.
Czwórka z przodu Muller, Goetze, Kroos, Ribery byłaby zabójcza.
-
2013/04/24 10:48:31
Ja raczej nie o takich detalach, tylko o całokształcie pomysłu na Barcę - btw, Zonal Marking, zdanie wyjęte z wniosków z ich tekstu o wczorajszym meczu:

"That is essentially the standard recipe when taking on Barcelona its what Jose Mourinho did when Real Madrid first appeared capable of defeating Pep Guardiolas side, for example"

Doszedłem do tego samego jeszcze przed przeczytaniem, chociaż przeze mnie może przemawiać sympatia do Realu i trenera ;)
A Real przy wrzutkach nie musi grać na centymetry Alvesa, bo Ronaldo jest w stanie urwać się chyba każdemu...

Apropos Neymara - strasznie się na niego uparliście (wy, czyli Cules) a to może być przypadek Robinho - wymiatacza z Brazylii z brakami w warunkach fizycznych, który niespecjalnie poradził sobie w Europie, nie wyrósł na taką gwiazdę, jak oczekiwano. Brałbym Bale'a na waszym miejscu.
-
2013/04/24 11:02:51
"Ojej, naprawdę! Jak ktoś strzela bez pomocy sędziego więcej bramek to jest lepszy"

Ale chyba nie masz na myśli meczu Chelsea z Benficą?

"Chcesz powiedzieć, że dotknięcie Pique było przypadkowe?"

Chce powiedzieć, że wolę karnego po ręce Pique niż dwa stracone gole po spalonym i koszykarskiej blokadzie.

"Na ten moment trafiło Atletico i rozbiło CFC w walce o puchar, który wg mnie jest tak samo prestiżowy jak KMŚ. Czyli raczej z nazwy."

Na ten moment grało tę samą nędzę, co w LM, tylko fart się skończył. Ot, różnica.

"Nadal jednak mają szansę na drugi triumf w Europie z rzędu, tym razem w LE. Tylko żeby to wiedzieć trzeba widzieć dalej niż czubek nosa Messiego."

Podobno jak się tak bardzo bardzo zepną to nawet zagrają znowu w lidze mistrzów. Ale cieszy mnie, że oto wreszcie angielskie kluby zaczynają doceniać ligę europejską. Tyle się naczytałem jak to ją lekceważą hehe.


"W żadnym meczu sędzia im nie pomógł w sposób, który by wywołał jakieś kontrowersje."

Spytaj kibiców Benfiki. Zdaje się, że możesz też Napoli przy spalonym w dogrywce (bodajże Cavaniego).

"Na ławce mieli trenera kumpla bez doświadczenia, drużyną sterowało trio Lamps-Terry-Drogba. I to wszystko fartem?"

Tak. Jesteście jak Grecja na Euro w Portugalii. Choć nie, oni nie mieli tak fartownej obrony.

'Tak tak, to wasze gadanie o farcie, przypadkowym mistrzu itp to takie werbalne zraszacze przykrywające brak pokory i niemożność pogodzenia się z porażką"

Jak na kibica klubu budowanego za złodziejską kasę gangstera zabawne brzmią te pouczania o pokorze, szacunku itd.
-
2013/04/24 11:03:31
A może Guardiola przewiduje dla Mullera lub Goetzego role Messiego.
Czwórka z przodu Muller, Goetze, Kroos, Ribery byłaby zabójcza.


Ja już zacząłem myśleć, że będą grać 4-3-3 z Müllerem jako fałszywą dziewiątką i Kroosem w roli Iniesty. Ale mając takich środkowych napastników jak Mandżukić i Gomez (i Pizarro do tego?).

Siłą Bayernu jest elastyczność. Mogą grać piłkę zarówno nastawioną na posiadanie, jak i bardziej bezpośrednią. Ja się obawiam, że Guardiola przywiązany do swojej filozofii gry tę elastyczność zatraci. To będzie wielki test dla niego.
-
2013/04/24 11:05:24
Gratulacje dla Bayernu.
Fantastyczny mecz w ich wykonaniu, bramki kontrowersyjne, sędzia dziwnie gwizdał od początku (pociągnięcie Busquetsa za bark i dwie sekundy później podobny faul na Bawarczyku bez gwizdka w obu sytuacjach).
Wynik jednak w pełni zasłużony. Ciężko mi wyróżnić któregokolwiek z zawodników Bayernu, bo byłoby to chyba niedocenieniem kolektywu, który stworzyli. Wyszli na murawę po to by ją gryźć i to właśnie zrobili. Barcelona pokazała podobny pazur przez 3 minuty po stracie pierwszego gola. I na tym zakończyła.

Jeżeli o Barcelonę chodzi, to niestety do poprawy jest dużo.
1. Brak pressingu, którym mordowali przeciwników. Możliwe, że nie mają już na to sił, wiem jakie to jest męczące. Jednak to dzięki temu zawsze mieli przewagę nad rywalami.
Bo łatwiej jest przebiec 30 metrów do bramki, odzyskując piłkę na połowie rywala, niż 80.
Imponująca zasada 6 sekund już nie działa.
2. Brak szybkości. Od dwóch (trzech?) sezonów Barcelona tylko dreptała. Nie przyspieszała. Bardzo spodobało mi się zdanie kaya_84 na temat Xaviego, który już nie rzuca prostopadłych piłek w pole karne, nie podejmuje ryzyka.
Wierzyłem w jego rolę generała. Niestety obecnie żyjącego dawną świetnością.
3. Brak ruchu. Już nie ma wymienności pozycji, nie ma zabiegania przeciwnika w linii pomocy.
4. Brak klasycznej 9. Nadal uważam, że w Barcelonie potrzebny jest środkowy napastnik, bo najczęściej Dani Alves nie ma nawet do kogo wrzucać w pole karne. Zwłaszcza teraz, gdy Messi nie był w stanie biegać i być na polu bramkowym.
Może rozwiązaniem jest 4-3-1-2, gdzie tym 1 byłby Messi biegający gdzie chce? Ale z potencjałem Alby z Iniestą i samego Alvesa skrzydła dalej nie stanowią problemu.

Żałowałem też, że Affelay stracił sezon z powodu poważnej kontuzji, a potem już mu nie dano szansy. A zamieszanie na skrzydle potrafił robić lepsze niż Alexis i Pedro razem wzięci.
5. Brak strzałów z dystansu. Wchodzenie z piłką do bramki jest piękne. I cholernie trudne. Przypomnieć słowa Kazimierza Górskiego, przedstawiciela PMS, chociaż dla odmiany wybitnego? "Jeżeli nie oddajesz strzałów na bramkę, to nie zdobędziesz gola".
Deco potrafił strzelać. Adriano potrafi strzelać. Ba, Fabregas też potrafi strzelać. Xavi potrafi strzelać, Iniesta też. A czy któryś to robi poza Messim?
Przypomniałem Deco, bo ten się nie bał i bardzo często po rykoszecie mu coś wpadło. ~+10 bramek w sezonie - dobra metoda na autobusy i gąszcz nóg.
6. Pique - wczoraj nie wiedział co robi na boisku. Zwłaszcza przy rożnych Bayernu. Przez większość sezonu też nie wiedział. Wpływ Shakiry? Inwigilacji klubu? Inny?
Już nie jest jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Od dwóch sezonów.
7. Messi. Leo jest ogromnym obciążeniem. Warto przypomnieć sobie sezon MVP, gdzie bramki rozkładały się dość równo na całą trójkę. Potem niestety Pedro zapomniał jak się strzela, Villa złapał kontuzję i nie dostawał za dużo szans na powrót do formy. Alexis zapomniał jak się gra i się przewracał. Ibrahimović nie wpasował się do systemu (może za dużo strzelał?). Fabregas w Arsenalu zdobywał sporo bramek, w Barcelonie przestał. Tello z jednym zwodem, na prawą nogę i strzałem na długi słupek za wiele nie osiągnie.
Wszyscy grają pod Leo. Niestety. Przychodzą do klubu i klub zabiera im egoizm.
Może jednak Messi jest w pewnym stopniu toksyczny? Wielki, ale zabierający innym ich grę?

Często przytaczane jest nazwisko Thiago - niestety, a Barcelonę oglądam regularnie, ten piłkarz nie pociągnie Barcelony. Dopóki nie nabierze boiskowej mądrości i nie przestanie dryblować i tracić piłki, nie powinien na boisku w ogóle się pokazywać. Takie moje wrażenie. ;)
-
2013/04/24 11:07:48
Chelsea z Benficą? Tam był decydujący moment? Spalony Cavaniego? Jakieś myślenie życzeniowe. Ewidentny przekręt to taki jak np. na Stamford Bridge w 2009. Ilość błędów, która nie pozostawia wątpliwości o ile nie sędziował Steve Wonder.

"Jak na kibica klubu budowanego za złodziejską kasę gangstera zabawne brzmią te pouczania o pokorze, szacunku itd."

Powiedział kibic klubu z kasą od sponsorów Al-Ka'idy :)

A fartem do weszła Barca w tym roku do półfinału. Nie wygrała żadnego meczu w ćwierćfinale. To dopiero fart.
-
2013/04/24 11:13:15
"Chelsea z Benficą? Tam był decydujący moment?"

Heh z przekrętów weszliśmy na "decydujące momenty".

"Ewidentny przekręt to taki jak np. na Stamford Bridge w 2009."

Na Camp Nou. Karny na Henrym po faulu Ballacka.

"Powiedział kibic klubu z kasą od sponsorów Al-Ka'idy :)"

Hahaha made my day.

"A fartem do weszła Barca w tym roku do półfinału. Nie wygrała żadnego meczu w ćwierćfinale. To dopiero fart."

Ojej znaczy spalonego Zlatana też nie widziałeś?
-
2013/04/24 11:17:30
"Heh, co ja czytam. To już nawet ManUTd miał zakończyć dominację Barcelony."
:))) Przecież ManUtd nie jest z Hiszpanii, a tylko tam Barcelona dominowała. W Lidze Mistrzów nie była nawet 2 razy z rzędu w finale. Barcelona odpadła w półfinale? Jak zwykle (4/6 ~ 67% dwumeczów!). Podobny poziom "dominacji" 2/6 wygrane, 4 razy w czwórce osiągnął w tym czasie... Real w Hiszpanii.
-
2013/04/24 11:22:10
Te 100 milionów na transfery to na wykup wychowanków?
-
2013/04/24 11:34:41
@ytuch - "Przecież ManUtd nie jest z Hiszpanii, a tylko tam Barcelona dominowała. W Lidze Mistrzów nie była nawet 2 razy z rzędu w finale."

Był Bayern. I ManUTd. Ale ja mimo wszystko wolę w ciągu 3 lat wygrać w lidze mistrzów 2 tytuły czyli tyle, ile sir Alex i Morihno przez całą karierę :)

"Podobny poziom "dominacji" 2/6 wygrane, 4 razy w czwórce osiągnął w tym czasie... Real w Hiszpanii."

Bo w Hiszpanii, jak wiadomo, co roku mają innego zwycięzcę ligi a dwóch tytułów pod rząd jeszcze nikt nigdy nie wygrał. Stąd ta rzucająca się w oczy dominacja Realu.

pan_opticum - "Te 100 milionów na transfery to na wykup wychowanków?"

Wahają się między Pogbą a Kagawą. Może starczy.
-
2013/04/24 11:39:08
@reyer_92
Tak, są tu prawdziwi kibice Bayernu. Ja nim jestem odkąd świadomie kibicuję piłce. Wiem, że niemieckie kluby nie mają wśród kibiców takiej siły przebicia i popularności jak hiszpańskie czy angielskie, ale nie zgadzam się, że trudno je lubić (chyba, że ktoś podchodzi do tego z obciążeniami historycznymi). Ale coś już się zmienia, wydaje mi się, że nawet Pan Rafał z podziwem patrzy na dokonania Bundesligi, co nie jest taką oczywistością. Rok temu, w "Lidze upadłych Mistrzów" ubolewał nad dziejową niesprawiedliwością, która przydarzyła się wówczas Realowi i Barcelonie. Dziś historia może się powtórzyć, lecz ton wypowiedzi nieco inny: podziw i uznanie, a nie dezawuowanie zwycięzców i odbieranie im prawa do walki o tytuły.

Właśnie przeglądam tabelę z rankingiem 5-letnim UEFA (stan po wczorajszych meczach). W sezonie 2012/2013 kluby hiszpańskie ugrały 17.428 pkt., Bundesliga 16.785, Premier League 15.428. Stan na dzień dzisiejszy jest taki, że od sezonu 2015/2016 Bundesliga może wejść na drugie miejsce i wyprzedzić Premier League. Oczywiście, to tylko cyfry, ale jednak oddają pewną tendencję. To, czego brakuje Budeslidze, to tryumfu w którymś z pucharów. W tym roku jest bardzo tego bliska.
-
2013/04/24 11:46:11
airborell
Gomez podobno jet pierwszy do opuszczenia Bayernu (Atletico?), nawet przed Robbenem.
a nie wiem czy Pizarro nie ma kontraktu tylko do czerwca.

Z innej beczki:
co sadzicie o plotkach o powrocie Ibry do Juventusu?
-
2013/04/24 11:47:30
" Starczy"... Ehh, a robisz za takiego bystrego.
-
2013/04/24 11:49:36
@maj.or
Po prostu w LM nie było jeszcze okresu dominacji jakiejś drużyny. O krok były Milan, Ajax, Juve, United. Taka specyfika.
Real przez 6 ostatnich lat osiągał w Hiszpanii lepsze wyniki niż Barcelona w Europie. Nie było nigdy "ery Barcelony".
-
2013/04/24 11:56:26
@ draktomasz,
Ibrze w Juve stanowcze nie!! Anelki też się pozbyć...Ale przydałby się rasowny napadzior. od biedy wolałbym Gomeza..... o albo Cavaniego...
Ibra był w Juve i olał w trudnym momencie. Poza ty Juve ma większe ambicje niż odpadać w 1/8LM ( średni poziom Ibry) ":)
@ytuch,
jak liczysz te 6 ostatnich lat? co ma liga do LM? Policz triumfy w ostatnich 6 latach obu drużyn, na każdym froncie i wyjdzie Ci czyja to była era
-
2013/04/24 12:00:37
ytuch
w jakim Ty świecie żyjesz
2007/08 Real M CDR Valencia
2008/09 Barcelona CDR BArcelona
2009/10 Barcelona CDR Sevilla
2010/11 Barcelona CDR Real M
2011/12 Real CDR Barcelona
2012/13 Barcelona (na 95%) CDR Ateletico/Real

W jakim swiecie Real osiągnął więcej niż Barcelona?!
-
2013/04/24 12:03:22
@ madapaka

Może Llorente odpali :) Gomez to też nie byłby zły pomysł, tylko czy Juve stać na niego?
-
2013/04/24 12:04:06
sithf, gratuluję wytrwałości, że Ci się chce dyskutować dalej z ludźmi, którzy na oczach mają klapki z herbem fcb. myślę, że dopóki nie przyznasz, że chelsea wręcz ukradła w zeszłym roku ligę mistrzów, a najlepiej, że w ogóle nie powinno jej być w półfinale i nie powinna dostąpić zaszczytu występu na camp nou, bo się komuś uroiło, że sędzia przekręcił benfikę lub napoli, to dyskusja będzie się dalej toczyć tym torem.. tj major i reszta tutejszych trolli będzie wyrywać pojedyncze zdania, dopisywać "lol" "made my day" "haha" "ciekawe" itp pseudoironiczne komentarze. ale przyznać, że wygrał zespół, który uczciwie strzelił wszystkim innym więcej bramek niż stracił (pierwszy od ilu lat niekontrowersyjny zwycięzca ligi mistrzów?) to już za dużo. :)
-
2013/04/24 12:08:05
@bartoszcze
Jeśli Guardiola będzie chcial kopiować styl Barcelony w Bayernie, to myślę, że miejsca zabraknie raczej dla Muellera a grać będą Goetze, Shaqiri czy Kroos;)
-
2013/04/24 12:11:20
@salvatore82,
może odpali, ale boję się, że straci pół sezonu na dochodzenie do formy z Bilbao, kiedy grał.
Czy stać? Portfel mają gruby....chodzi raczej czy są skłonni tyle dać ile Bayern zażąda...
Ostatnio widowiskowych transferów w Serie A nie ma..., chyba że mówimy o sprzedaniu do innej ligi..
-
2013/04/24 12:14:24
@salvatore
Ej, ale nie skazuj Juve na Gomeza. W ogole, zadnej druzyny na niego nie skazuj :)
-
2013/04/24 12:15:57
Przepraszam. Chodziło mi o ligę hiszpańska.
Tam Real miał lepsze wyniki niż Barca w Lidze Mistrzów. Twierdzenia o "erze Barcy w Lidze Mistrzów" są równie, a nawet mniej uprawnione niż o erze Realu w PD.
Żeby nie było wątpliwości - równie bzdurne.

A dla tych, którzy twierdzą, że słabe Inter i Chelsea wygrały LM... Mówicie, że słabeusze/farciarze mogą wygrywać LM w dwuletnim odstępie?
-
2013/04/24 12:19:40
@ytuch
Chelsea była słaba w ubiegłym roku. Inter byl super mocny. Pokonał po drodze do tytułu Chelsea, pod wodzą Carletto idącą po rekord liczby strzelonych goli w PL, Barcy wrzucając 3 gole na SS, Bayernowi nie dając najmniejszych szans w finale.
-
2013/04/24 12:20:09
Obejrzałem raz jeszcze obszerny skrót i ogólnie to sędziowanie było b. słabe, choć szczęśliwie nie wypaczyło wyniku. Spokojnie mogły być dwa karne na Barcelonie po rękach w polu karnym, natomiast druga i trzecia bramka jednak powinny być nieuznane. Szkoda, miałem Kassaia za naprawdę dobrego sędziego, no ale grunt, że wyniku meczu nie wypaczyło. Mało kto natomiast zauważa, że o ile żadna bramka nie obciąża Valdes, to chyba przy każdej dało radę się lepiej zachować/ustawić.
-
2013/04/24 12:24:10
"sithf, gratuluję wytrwałości, że Ci się chce dyskutować dalej z ludźmi, którzy na oczach mają klapki z herbem fcb."

Sprawiedliwy wśród narodów świata. Drzewko już czeka w Yad Vashem.

@ytuch - wygrany finał, półfinał, wygrany finał. To jest dominacja. Tak przynajmniej uważa znaczna część komentatorów, ale że to jest niedookreślone kryterium to se możesz dawać swoje. Na tym polega zabawa w kryteria.
-
2013/04/24 12:26:02
Jeśli Guardiola będzie chcial kopiować styl Barcelony w Bayernie, to myślę, że miejsca zabraknie raczej dla Muellera

Pewnie fani Barcelony bardzo żałują, że Guardiola nie prowadził Bayernu już wczoraj :P.

-
2013/04/24 12:28:48
@ytuch,
strasznie gmatwasz z porównaniem PD i LM. Dla mnie zupełnie nieczytelne.
Dla mnie ostatnie lata, zwłaszcza te z Pepem, to była jednak era Barcy....3 triumfy w 7 lat. 6 razy w 1/2LM i masa tytułów krajowych.
Ja nie twierdzę, że byle frajer wygra LM. Chelsea i inter zasługują na szacunek. Mimo wszystko Inter to był taki one time Wonder... Później była jeszcze 1/4 i koniec....typowy Interowy chaos. triumf Chelsea to było ukoronowanie niezłego pokolenia, które długo było w czołówce 5-6 razy w 1/2LM, ale nie mogło wygrać. Jak dla mnie zasłużyli na triumf, choć wygrali w najmniej spodziewanym momencie. Full respect, a widok Drogby podchodxzącego do karnego i mruczącego pod nosem to było coś..
-
2013/04/24 12:48:19
Śmieszne wyglądają dzisiaj poglądy, że Barcelona jest najlepszą drużyną dekady, a może nawet w historii. Może mają najlepszego piłkarza świata, ale jaka to drużyna pokazuje w ostatnich spotkaniach sezonu. Bez Messiego nie istnieją O_o Najlepsza drużyna świata nie upada bez jednego zawodnika, a tutaj tak jest.
-
2013/04/24 12:52:22
@up
No tak, bo wczorajsza porażka przekreśla dokonania Barcy sprzed 2 - 4 lat... :O
-
2013/04/24 12:59:55
@madapaka
"strasznie gmatwasz z porównaniem PD i LM. Dla mnie zupełnie nieczytelne. "
Zapomnijmy na chwilę o tym i porównajmy coś takiego:
Miejsca drużyny A w 6 lat w rozgrywkach AA: 1., 2., 2., 2., 1., 2.-3.
Miejsca drużyny B w 6 lat w rozgrywkach BB: 3., 1., 3., 1., 3., 3.
Teraz mamy komentatorów, którzy twierdzą, że B dominowała w rozgrywkach BB, zaś A w AA już nie. :)

@maj.or
Jasne, że możemy "bawić się w kryteria", tylko jakbym na to nie spojrzał... ta dominacja jest jakaś taka... półfinałowa. Choć oczywiście czasem ten półfinał udało się też wygrać.
-
2013/04/24 13:01:56
Piszesz baranowi, ze Barca wygrała ligę 3 razy i wygra 4ty, a Real 2, a on twierdzi ze w ostatnich 6 latach Real był lepszy w Hiszpanii.
To jakiś kompletny absurd.
-
2013/04/24 13:02:47
@szatanmaly
"Śmieszne wyglądają dzisiaj poglądy, że Barcelona jest najlepszą drużyną dekady, a może nawet w historii. Może mają najlepszego piłkarza świata, ale jaka to drużyna pokazuje w ostatnich spotkaniach sezonu. Bez Messiego nie istnieją O_o Najlepsza drużyna świata nie upada bez jednego zawodnika, a tutaj tak jest."
----

Noo, bez Messiego Barcelona nie istnieje, bo reszta to przecież wiosną 2013 gra dokładnie na tym samym poziomie co w poprzednich sezonach... :)
-
2013/04/24 13:07:33
@ytuch
wiesz gdzie popełniasz błąd? Porównujesz dwie zupełnie inne "dyscypliny" LM i lige krajową.
Jak na warunki LM Barcelina faktycznie je zdominowała w ostatnich latach. Pokaż drużynę która wykręcała te cyferki o których mówiłeś- chyba nie znajdziesz.
Z kolei jak na warunki ligi hiszpańskiej- Real nie dominował, byli lepsi.

Podsumowując: pisząc o dominacji, przewadze danej drużyny odnieś się do warunków panujących w danych rozgrywkach.
-
2013/04/24 13:19:51
@ wroblon

Ej, ale nie skazuj Juve na Gomeza. W ogole, zadnej druzyny na niego nie skazuj :)

Why not? Juve raczej nie da rady zakupić jakiegoś napadziora z absolutnego topu kalibru Suareza, Falcao czy Cavaniego, więc przydałby się typowy egzekutor - dobijacz, a w tej roli Gomez spisuje się całkiem dobrze i myślę że mógłby się sprawdzić w Serie A. Niemniej mam nadzieję na to że Llorente mimo zaległości będzie grał na swoim najwyższym poziomie bo to napastnik na pewno od Gomeza nie gorszy :)

W temacie:
Była era Barcelony, jak dla mnie nie podlega dyskusji że ostatnie lata to był najsilniejszy klub w Europie. A o dominaty na krajowym podwórku niech się kłócą fani PD :)

Aha - przed erą Barcy była w Europie era Mialnu. Pozdrawiam wszystkich :)
-
2013/04/24 13:31:21
@ salvatore84
"Była era Barcelony, jak dla mnie nie podlega dyskusji że ostatnie lata to był najsilniejszy klub w Europie. A o dominaty na krajowym podwórku niech się kłócą fani PD :)

Aha - przed erą Barcy była w Europie era Mialnu. Pozdrawiam wszystkich :)"

Oddajmy też sprawiedliwość, że była też era Realu.

Era dominacji Barcelony się kończy i jako fan Barcelony oddycham z ulgą:) Zacząłem bliżej śledzić losy tego klubu kiedy był wiecznym, niespełnionym potencjałem, więc zejście z pozycji absolutnie najmocniejszej drużyny do jednej z kilku najlepszych i tak nie przeraża. Będzie za to można odetchnąć od spirali oczekiwań osiągania niemożliwego, nakręcanej przede wszystkim przez dziennikarzy pragnących wielkich, spektakularnych narracji. Wiele takich narracji o "najlepszych drużynach" i "największych piłkarzach" było pobożnymi życzeniami z którymi czas brutalnie się obszedł, tymczasem gra Barcelony i Messiego w ostatnich latach faktycznie dawała pewną legitymację do budowania takich narracji, co jednak stało się z czasem nieznośne. Z niecierpliwością czekam na czasy, kiedy Barca będzie "tylko" jednym z kilku równorzędnych faworytów, nikt nie będzie oczekiwał wygranej w każdych rozgrywkach, a każde niewygrane trofeum nie będzie oznaczało od razu katastrofy. Wtedy przynajmniej będzie pole dla miłych zaskoczeń, tymczasem przy takich wymagania pole było tylko do niemiłych rozczarowań.
-
2013/04/24 13:33:52
Jak ktoś strzela bez pomocy sędziego więcej bramek to jest lepszy

Ojej, jakie śmieszne, dziecko zrobiło wielki rozkrok - jak nasi wygrywajo to som lepsi a jak przegrywajo to sędzia strzelił i som lepsi :-D
Naprawdę, wystarczyło chwilę poczekać, żebyś objawił w pełnej krasie wszystkie swoje fanbojskie fobie. Do bólu typowe.
EOT
-
2013/04/24 13:40:22
Padło tu wielokrotnie nazwisko Mario Gomeza, również w dosyć lekceważącej tonacji. Napastnika rozlicza się z bramek, oto suche fakty (za fussballdaten.de)
Mecze rozegrane (BL, puchar Niemiec, reprezentacja, puchary europejskie): 378
Bramki: 222
Średnia: 0,58
Dla porównania przywoływany F. Llorente
Mecze rozegrane (liga, puchar Króla, reprezentacja, puchary europejskie): 349
Bramki: 123
Średnia: 0,35
-
2013/04/24 13:40:37
@ kay_84

Niestety już 82 a nie 84, w sumie wolałbym 84 wówczas byłaby jeszcze '2' z przodu. Dzięki za próbę małego odmłodzenia :))
-
2013/04/24 13:44:12
@ amerigo11

Ale gole w Bayernie to chyba jednak się zdobywa łatwiej niż w Blibao. To właśnie wada takich suchych statystyk że trochę przekłamują. Jak dla mnie to co przedstawiłeś absolutnie nie dowodzi że Gomez lepszy jest od Llorente.

Ja na przykład od dawna mówię, że nasz Lewandowski w takiej Barcelonie to by dawał radę pykać po 30 goli co sezon. A w takiej na przykład Granadzie, to choćby skały srały by tyle nie ustrzelił ;]
-
2013/04/24 13:46:07
@croolick83

Barcelona zdominowała LM w ostatnich latach to fakt. Ale podobną dominacjew LM, a nawet jeszcze okazalszą zaprezentował Real z przełomu XX i XXI wieku.

1998 - Wygrana
1999- ćwierćfinał
2000- Wygrana
2001- półfinał
2002-Wygrana
2003-półfinał

3 LM w ciągu 5 lat.

Jeśli chodzi o Wasz spór o dominacje LM. Obierzcie jakiś okres czasu.

Ostatnie 10 sezonów La Liga:

4 wygrane Realu
5 wygranych Barcelony

Ostatnie 6 sezonów La Liga:

3 wygrane Realu
3 wygrane Barcelony

Nie wliczałem tutaj obecnego sezonu, choć wiadomo że Lige wygra Barcelona, więc doliczcie po jednym zwycięstwie Barcelony do tej klasyfikacji. Tak więc o żadnej dominacji na arenie krajowej bym tutaj nie mówił. Raczej o lepszym okresie Barcelony. W LM owszem była pewnego rodzaju dominacja - 2 LM i 2 półfinały w ciągu 4 sezonów. Można jeszcze tutaj doliczyć LM wygrane za ery Rijkarda. Ale tak jak pisałem. Podobną a nawet lepszą passe w ostatnich latach miał Real. Już nie będe wymieniał wcześniejszych czasów (bo to bez sensu) jak np Juve z lat 96-98 (1 LM + 2 finały w 3 lata), czy też ery Milanu z przełomu lat 80 i 90, a także wiele innych dominacji w PM/LM w odległych czasach.

-
2013/04/24 13:50:08
@Salvatore82
Rozumiem, że lepsze byłyby noty za styl...?
-
2013/04/24 13:54:26
@salvatore82,
Łatwiej się strzela w Bayernie to prawda, ale weź się utrzymaj w podstawowym składzie przez kilka sezonów mając za plecami 3-4 gości na równie wysokim poziomie. Presję trzeba wytrzymać też.
LLorente mam nadzieję się zaadaptuje i wstrzeli.
-
2013/04/24 13:57:10
Padło tu wielokrotnie nazwisko Mario Gomeza, również w dosyć lekceważącej tonacji. Napastnika rozlicza się z bramek

Bzdura.
Gomez był w sezonie 2010/11 królem strzelców BL, w sezonie 2011/12 wicekrólem. Dlaczego w takim razie Bayern chciał kupić Lewandowskiego, dlaczego kupił Mandżukicia i dlaczego Mandżukić wygrywa z Gomezem rywalizację? Może dlatego, że jednak bramki to nie wszystko?
-
2013/04/24 13:58:50
@Salvatore82

Ja na przykład od dawna mówię, że nasz Lewandowski w takiej Barcelonie to by dawał radę pykać po 30 goli co sezon. A w takiej na przykład Granadzie, to choćby skały srały by tyle nie ustrzelił ;]

Tu nie trzeba aż w Granadzie szukać :))

-
2013/04/24 14:01:18
@ amerigo11

Był okres że Marek Koniarek strzelał więcej jak Batistuta, Raul, Romario czy Bebeto. Resztę sobie dopowiedz ;P
-
2013/04/24 14:39:10
@amerigo
Ja nie twierdze, ze Gomez strzela malo bramek, on ich strzela bardzo duzo, ale poza tym to nie jest za bardzo przydatny jesli chodzi o gre zespolu. Wyobrazasz go sobie biegajacego 90min za obroncami Juve/czasem Pirlo jak np Mandzukic? Obecnie najlepsi napastnicy sa wielofunkcyjni, Gomez jest tylko jednowymiarowy. Daj mu troche gorszy zespol i watpie by utrzymal dyspozycje strzelecka.
-
2013/04/24 15:29:14
Gomez to sęp, najklasyczniejsza "9", dostawiacz nogi. Świetny w "16", poza nią drewniany, bez dryblingu, bez przyspieszenia.
-
2013/04/24 16:14:14
@drakotomasz
Zuchwałe słowa. Jeden z nas 2 pewnie jest "baranem". Jeśli napisałem, że Barcelona w lidze hiszpańskiej radziła sobie gorzej niż Real to przyznam, że to ja, jeśli zaś nie napisałem... niech będzie, że 1 z nas 2 szybciej pisze niż myśli.

@croolick83
Odnoszę się do warunków. W LM nie było dominacji po prostu jeszcze. Barcelona Guardioli wygrała 2 razy w kilka lat. Lepsza od innych, ale o trochę, żaden dominator.
-
2013/04/24 16:15:24
UEFA's official distance covered statistics released after the game showed that Messi (7,409m) had run more than three kilometres less than both Bayern wingers Arjen Robben (10,997m) and Franck Ribery (10,487m), but "La Pulga" told reporters in the mixed zone that he had felt physically okay out on the pitch.
-
2013/04/24 16:45:00
@chinczol
"Jeśli chodzi o Wasz spór o dominacje LM. Obierzcie jakiś okres czasu."

Jeśli dziś jest koniec to zróbmy tak:
Ten rok? Ostatnie 2 lata? 3? 4? Jeśli w finale Bayern wygra okaże się, że to on był najlepszy w tym okresie...
"Dominacja" to była w 2009 roku... Od tego czasu do 25/05/2013 to już niekoniecznie była najlepsza na świecie, a niech nawet Bayern przegra... Wtedy do miana najlepszej drużyny czterolatki Bayernowi będzie brakować wygranych rzutów karnych. Będzie o włos za Barceloną.
-
2013/04/24 17:29:11
Dla Barcelony sezon już się zakończył. Aby wrócić na szczyt lub odzyskać dawną formę trzeba zacząć wszystko od nowa. Zacząć trzeba od nowego trenera. Z całym szacunkiem dla trenerskich umiejętności Tito, ale on jest aż za grzeczny dla Barcelony. Śmiesznie to mówić, ale wczoraj na ławce Barcy przydałby się... Jose Mourinho. Dalej to przemeblowanie składu. Nic innego Barcelonie nie może pomóc.
-
2013/04/24 18:39:57
@major
Wreszcie chcą kupić stopera

Hummels?
-
2013/04/24 21:35:33
@bartoszcze
Hummels?:)
-
2013/04/24 21:42:37
@croolick
Tak, pasuje do aktualnego poziomu stoperów Barcelony:)
-
2013/05/09 13:20:02
Era Barcy chyba pomaleńku już przemija.