Blog > Komentarze do wpisu

Real Madryt - Manchester Utd na żywo

Nie chciałbym przebojów Ligi Mistrzów rozgrywanych o świcie. Zrywania się z wyra na pięć minut przed gwizdkiem, połykania resztek pasty do zębów wraz z jego wybrzmieniem, powolnym przypominaniem sobie, o co się toczy cały ten harmider, tuż po rozpoczęciu gry. Wyczekiwanie stanowi część rytuału bezwyjątkowo nieodzowną, zdarza się wcale nierzadko, że przeżywamy je intensywniej niż sam mecz, zwłaszcza jeśli spoglądamy z perspektywy fana bezstronnego, który pożąda wyłącznie porywającego spektaklu i przyjmie każde rozstrzygnięcie.

Oglądałem kiedyś derby Mediolanu przed południem (w San Francisco) - to nie było to. Oglądałem też batalię Manchesteru United z Chelsea w środku nocy (w Tokio albo Saitamie, mam rozbałaganioną pamięć) - to też nie było to. Właściwą porą na grubą futbolową awanturę jest wieczór, obowiązkowo poprzedzony wielogodzinnymi palpitacjami wyobraźni podsuwającej miliony prawdopodobnych i miliardy nieprawdopodobnych scenariuszy. W naszych pięknych czasach łagodzonymi możliwościami jak niniejsza - blogowaniem do upadłego, które na swój użytek nazywam blogowaniem kompulsywnym.

A zatem zaczynamy. Będzie nade wszystko o hicie madryckim, ale również o całej Lidze Mistrzów, skoro zamierzam stukać do głębokiej nocy, to znajdziemy czas na prawie wszystko.

16.21. Wojnę światów na Santiago Bernabeu już zapowiadałem, ale nie wspomniałem, że nie tylko moja intuicja podpowiada, że możemy doświadczyć właśnie tego przypadku, w którym wyczekiwanie okaże się intensywniejsze niż sam mecz. Jeśli prędko po gwizdku bogowie futbolu - oni są szaleni, na szczęście - nie zrzucą z nieba jakiegoś ładunku wywołującego trzęsienie murawy, to może dziać się niewiele. Gospodarze i goście nie zaryzykują wieloosobowych wypadów na przedpole wroga, będą stąpać i kopać ostrożnie, poproszą przeciwnika, by to on w tym tańcu prowadził, uważnie poobserwują, czy tenże nie miewa ułamków sekund słabości - dekoncentracji, zawahania, pęknięcia w defensywnej skorupie - których nie wolno przegapić.

Po co zresztą tyle gadać, skoro dysponujemy ostatnimi wynikami MU w Lidze Mistrzów uzyskanych na trawach hiszpańskich: 1:0 z Valencią, 0:0 z Villarrealem, 0:0 z Barceloną, 0:0 z Villarrealem.

16.54. Wyobraźnia buzuje, właśnie wymalowała mi we łbie rozstrzygającego kopa Samiego Khediry. Lubię tego piłkarza, lubię patrzeć, jak się rozwija, a przed nami być może wieczór, w którym przyda się strzał oddany zza węgła. Obie strony będą obsesyjnie wodzić zbrojnym wzrokiem za kilerami, które mają listę ofiar ugodzonych setkami goli, nie pozwolą kilerom wziąć głębszego oddechu albo dotknąć piłki, więc może w skrawek wolnej przestrzeni wbiegną właśnie oni - przywykli raczej do ról halabardników, przyczajeni, z braku gwiazdorskiego blasku słabiej widoczni?

17.10. Inna wizja, nachodzi mnie nie pierwszy raz: decydująco myli się arbiter, ten nieszczęśnik, którego wszyscy na boisku usiłują oszukać, a jeśli im się uda, jego spotyka gromadne, zwielokrotnione przez potęgę internetu potępienie. Znacie tę hipotezę o istnieniu Wielkiego Kreatora, który manipuluje meczową realnością, by nam ją dla podgrzania kibicowskich kłótni maksymalnie uniesamowicić, ale zachowuje sprawiedliwość - komu daje, temu odbiera, a komu odbiera, temu oddaje, sędziowskimi błędami wszystkich krzywdzi i wszystkich uszczęśliwia. A jeśli tak, to w odebraniu teraz Mourinho tego, co dostał w pierwszym pojedynku z Fergusonem (nieuznany gol Scholesa wiosną 2004 roku), obejrzelibyśmy scenariusz wprost modelowy. Jak arbiter pomógł Portugalczykowi stać się trenerską ikoną, tak arbiter uniemożliwia mu wielki, jubileuszowy triumf z Realem Madryt, będącym jego największym wyzwaniem w karierze... Aż  by się chciało powzdychać o epickiej sile futbolu, niestety, już się nie da, przymiotnik „epicki” jest skutecznie zohydzany, im więcej osób go używa, tym rzadziej zdarza się, żeby używały go adekwatnie.

17.35. Alex Ferguson obiecuje niespodzianki, przysięga, że 0:0 nie wchodzi w rachubę, sugeruje, że zamierza podbić Santiago Bernabeu, a nie przetrwać na Santiago Bernabeu. Też sądzicie, że kłamie? Co wymyślił w kwestii najpilniejszej, której na imię Cristiano? Otoczy go barykadami, które nie przepuszczą piłki, jak Jürgen Klopp? Zlecenie na Ronaldo dostanie Phil Jones? Samemu Rafaelowi może pary nie wystarczyć... Ja mam wyobraźnię chorą, roję sobie beztrosko, że trener MU wywołuje wojnę między gigantami, którzy kiedyś na Old Trafford tworzyli najpiękniejszą parę na świecie - że byłego kumpla z szatni prześladuje sam Wayne Rooney, i to prześladuje go wszystkimi kończynami i pełnią samczej agresji, może nawet walka o ogień kończy się wykopem z boiska czerwonokartkowym, jak w pamiętnym mundialowym meczu Portugalia - Anglia... Football, bloody hell, ile tutaj możliwych wariantów, aż mi zakołatało w czaszce wspomnienie bajki o perskim królu, który lekkomyślnie zgodził się oddać tyle ziaren zboża, ile pomieści szachownica, jeśli rozłożymy je na wszystkich polach wedle ciągu rosnącego - 1, 2, 4, 8, 16 itd.

18.06. Oj, byłbym w tych kłębach potarganych nerwach zapomniał o zaproponowaniu Drużyny Marzeń Wyjętych Z Obu Szatni, a przecież całe dzisiejsze blogowanie w gruncie rzeczy o fantazjowaniu traktuje: CASILLAS - RAMOS, PEPE, Vidić, Evra - KHEDIRA, XABI ALONSO - Rooney, ÖZIL, RONALDO - van Persie. (Z największą taką nieśmiałością wstukiwałem nazwisko Nemanji, to już nie ta serbska skała, co przedtem, zanim kontuzje i kontuzyjki zaczęły ją kruszyć).

18.11. No i tym Casillasem we wpisie wyżej to się właściwie - a niech tam, posunę się do autodenuncjacji, w końcu cel szczytny - wymigałem od wyboru: Diego López czy David De Gea. Pierwszy operuje między słupkami, jakby wyszedł z nich wczoraj, a nie przed sześcioma laty, wychodzi, że mądrze kombinowali w Madrycie, kiedy szukali na zastępcę Świętego Ikera kogoś, kogo nie oblezą na Santiago Bernabeu dreszcze, jakby stanął przed Zaginioną Arką. Drobiazg statystyczny: przez 180 minut grał Diego López z Manchesterem United, gola nie puścił.

18.51. Pomyśleliście, co to będzie, jeśli Mourinho jednak otworzy Sezam, znaczy dopadnie trzeciego Pucharu Europy i przywróci Realowi królewskość, jak sensacyjnie koronował pomniejsze FC Porto oraz zakompleksiony Inter Mediolan? Wiem, przed nim jeszcze daleka podróż, niejeden smok czy inne, niekoniecznie ziejące ogniem potwory staną na drodze, trzeba odrąbać mnóstwo łbów. Ale wizja intrygująca - ego Mourinho już dziś nie mieści w większości wybudowanych przez ludzkość pomieszczeń, po ustanowieniu trenerskiego rekordu rozrosłoby się poza kontynent i podniosło poziom wody w oceanach, do Anglii wracałby jako Wyjątkowy, lecz Jego Wysokość Wszechświat, z nieomylnością ponadpapieską, bo obejmującą całość dostępnych zagadnień, a nie zaledwie teologię piłki nożnej.

Wedle mojej prywatnej teorii, w Madrycie ponarażał się wszystkim Mourinho również dlatego, że pozwala sobie na jeszcze więcej - znacznie więcej - niż w poprzednich klubach. A skoro z każdym kolejnym trofeum odpala z działa większego kalibru, co wyjąłby po wyniesieniu na tron Realu? Wyniesieniu pomimo nieobecności niechętnego mu Ikera Casillasa, megalomana, któremu wydawało się, że znaczy więcej niż Jose Mourinho?

19.21. W Madrycie wojna światów, w tle rywalizacja galaktyk. Niewykluczone, że do ćwierćfinału nie dobrnie żadna planeta angielska, a będą tam aż trzy niemieckie. Ale właśnie zaświeciło mi jeszcze scenariuszem „każdemu po równo”, wszak nie tak wiele brakuje, by w następnej rundzie zmieściło się aż osiem lig: 1. w rankingu UEFA hiszpańska (Barcelona), 2. w rankingu angielska (Manchester United), 3. w rankingu niemiecka (Bayern), 4. w rankingu włoska (Juventus), 5. w rankingu francuska (Paris Saint Germain), 6. w rankingu portugalska (FC Porto), 7. w rankingu ukraińska (Szachtar) oraz 12. w rankingu turecka (Galatasaray). I wcale nie potrzeba przesadnie sensacyjnych zjawisk atmosferycznych, żebyśmy popodziwiali w ćwierćfinale wszystkie kolory tęczy.

19.50. Jeszcze tylko niespełna godzina... Już wiadomo, że na chwałę Manchesteru kopać dziś będą: De Gea, Rafael, Evans, Ferdinand, Evra, Jones, Kagawa, Carrick, Welbeck, Rooney, Van Persie. (Ćwiczenie intelektualne: na czyim miejscu widzielibyście tutaj Lewandowskiego?;-))

19.52. Są i królewicze: Diego Lopez, Arbeloa, Varane, Ramos, Coentrao, Alonso, Khedira, Di Maria, Ozil, Ronaldo, Benzema. (Właśnie wygrałem mały zakładzik: o Varane’a - że się pochwalę małym prywatnym triumfikiem).

20.09. I jeszcze trochę o intymnych dylematach: wieczór 5 marca spędzę na stadionie Borussii, będę się gapił na jej rewanż z Szachtarem. I już mnie strach oblatuje, że moja jaźń będzie ciążyła ku Old Trafford, że na trybunie odpalę transmisję i zapomnę patrzeć na boisko...

Inna sprawa, że ćwierćfinalistę Ligi Mistrzów z aż trzema Polakami w składzie widzieliśmy dotąd tylko jednego - Legię w 1996 roku. A Dortmund już wkrótce może się przekonać, ile nasi dla niego znaczą. Kiedy w Bundeslidze będzie trzeba wytrzymać trzy kolejki bez zdyskwalifikowanego Lewandowskiego. Albo wszędzie, kiedy padnie faszerowany uśmierzaczami bólu Piszczek...

20.15. Wiem, że jesteście wielozadaniowi, a jeśli nie jesteście, to was za chwilę internety i inne monstra elektronowe do wielozadaniowości zmuszą, więc migiem mi do innego blogującego wielogodzinnie świra, zapewne znanego większości czytelników Michała Okońskiego. Biedaczyko skazane przez okrucieństwo futbolu na Tottenham nadaje tutaj.

Uff, jeszcze pełne dwa kwadranse, nic nie poradzimy, musimy je przecierpieć, ostrzegam, że kopanie w zegar na nic się tu nie zda, już próbowałem.

20.42. Najważniejsze dla Manchesteru - akcje ofensywne doprowadzać do końca, choćby nieudanego, byle nie stracić piłki w ustawieniu ofensywnym, wtedy Madrytowi wystarcza ze dwa mgnienia oka, by wtargnąć w pole karne wroga. Nawet rzuty rożne dla gości mogą się okazać dla nich zabójcze, jeśli nie zwieńczą dośrodkowania strzałem i zaproszą Cristiano Ronaldo do sprintu przez całe boisko, po którym znów pół Europy będzie mu mierzyło czas i niedowierzało wynikowi.

Już wyszli. Cholera, o co chodzi z tym Welbeckiem?

20.45. Piłka w ruch. Czuję, że przeżyję to głównie na stojąco. Tak już mam przy większych bitwach.

21.37. Do przerwy w Madrycie 1:1. Pamiętacie, jak jesienią Mourinho żołądkował się na konferencji, że nie da się zachowań przy rzutów rożnych i wolnych ćwiczyć jeszcze częściej? Nie wiem, ile sesji im od tamtej pory poświęcił, ale nauczył piłkarzy Realu niewiele. Nie umieli dziś po wrogich się bronić, więc gola załadował im Danny Welbeck, nie umieli też zagrozić Manchesterowi po własnych (pomimo rozdygotanego chwilami nad ziemią De Gei). Na początku zdawało się, że ten mecz w ogóle będzie się składał głównie z rogali, bo obie strony wolą posłać długie podanie do wysuniętych placówek (Kagawy, Özila etc) niż zebrać się większą paką i coś ofensywnego wykombinować. Na szczęście tylko się zdawało.

Mam wrażenie, że Benzema po przerwie przejdzie na ławkę. Kiedyś był zdaniem trenera groźny jak kot, potem zmienił się w tygrysa, następnie znów się oddrapieżnił do kiciusa, a teraz to już zostało mu dynamiki i agresji jak u pluszaka. A fizycznej mordęgi na murawie sporo.

21.42. A w Doniecku Lewandowski położył na ziemię dwóch obrońców dzięki temu, że nie trafił w piłkę. Potem reagował już z zimną krwią, spokojnie wybrał róg, wyrównał. Najlepsi polscy strzelcy w Lidze Mistrzów: K. Warzycha - 8 goli, Lewandowski - 6, Olisadebe i Krzynówek - 3.

W tym sezonie polski napastnik Borussii (pięć trafień) ustępuje tylko Cristiano Ronaldo (mierzymy mu szybkość, może zmierzymy i wyskok?), który walnął siódmego gola i Burakowi Yilmazowi.

22.43. A może De Gea zareagował jak bramkarz hokejowy, wyciągając w wiadomym momencie nogi, ze strachu przed zbyt bliskim spotkaniem ze słupkiem? Nie wiem,w każdym razie zareagował fenomenalnie, po przerwie generalnie działał rewelacyjnie, a jego vis-à-vis Diego López wcale nie słabiej. Dlatego skończyło się remisem.

Remisem 1:1, czyli wynikiem wysoce satysfakcjonującym gości, co oznacza, że Mourinho przez najbliższe trzy tygodnie nadal będzie ostrzeliwany (atak pozycyjny Realu potrzebowałby jednak jakiegoś urozmaicenia), nie ma zmiłuj. Jeszcze o tym porozmawiamy, zaraz tutaj wrócę, tylko najpierw gazetowe sprawy opanuję - papier nadal istnieje, trzeba podać jutro do kiosków.

23.30. „Mnóstwo drużyn potrafiło w tym roku strzelić gola na Old Trafford, a żadna nie dysponuje ofensywnym potencjałem Realu” - rzekł właśnie Mourinho. Święta prawda, ale upieram się, że pozycyjnie atakują jego gracze bezapelacyjnie poniżej możliwości, które dają im indywidualne umiejętności. A w Manchesterze gra rozpocznie się przy wyniku premiującym gospodarzy...

Chyba zacząłbym sądzić, że akcje „Diabłów” gwałtownie skoczyły (Mourinho znów dziś narzekał po meczu na jałowość wytrenowywania reakcji na stałe fragmenty gry), gdyby nie czynnik o potencjalnym wpływie na wynik niezmierzonym - Cristiano Ronaldo. Jeszcze komukolwiek wypśnie się, że nie dorósł do wielkich gier? A on wie, że to na Old Trafford i ewentualnych kolejnych rundach rozstrzygnie się, czy będzie miał szansę zdetronizować Leo Messiego w plebiscycie „Złota Piłka”. Rok 2013 zaczął jak bolid.

I jeszcze na marginesie - typowany przeze mnie na bohatera Niemiec bohaterem nie został, ale był świetny, zabrakło drobiazgów. Moje podium za ten mecz: 1) De Gea; 2) Ronaldo; 3) Khedira. Choć paru centymetrów zabrakło, by wszystkich zakasował Welbeck - jedyne nazwisko w podstawowych składach, które nie tylko u mnie wywołało zdumienie. Sir Alex ani myśli o abdykacji.

środa, 13 lutego 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/02/13 16:37:29
Normalnie, przewidywalbym scenariusz podobny do meczu Real - Liverpool w 1/8, kilka sezonow temu. Real probowal caly mecz i nie mal ani pol okazji, Liverpool mial jeden rzut wolny, ktory zamienil na bramke.

Z drugiej strony, obrona ManU jest dziurawa jak ser szwajcarski i z tego powodu licze na gole. 1:1, ew. 2:1.
-
2013/02/13 16:48:17
Jak dla mnie wszystko rozstrzygnie się po dzisiejszym meczu:) 3:0 dla Realu!!!Ronaldo,Ronaldo,Benzema:)Hala Madrid!
-
2013/02/13 17:06:55
Ten mecz będzie ważny nie tylko dla Ronaldo, RvP, Ronneya czy innych gigantów. Jeśli Phil Jones zagra i wytrzyma presję, podczas dwumeczu z Realu z MU możemy być świadkami narodzin box2boxa, jakiego światowa piłka dawno dawno nie widziała.
-
2013/02/13 17:14:19
'Jeśli Phil Jones zagra i wytrzyma presję, podczas dwumeczu z Realu z MU możemy być świadkami narodzin box2boxa, jakiego światowa piłka dawno dawno nie widziała."

Hahahha
-
2013/02/13 17:20:42
@maj.or @hobry

'Jeśli Phil Jones zagra i wytrzyma presję, podczas dwumeczu z Realu z MU możemy być świadkami narodzin box2boxa, jakiego światowa piłka dawno dawno nie widziała."

"Hahahha" - nie moglbym lepiej oddac swojej reakcji po przeczytaniu powyzszego tekstu
-
2013/02/13 17:25:52
No dobra, "box2boxa, jakiego światowa piłka dawno dawno nie widziała" jest moze lekka przesada, ale Jones ma niesamowity potencjal przeciez.
-
2013/02/13 17:28:14
Wyobraźnia zawodzi, ortografia i gramatyka również, ale wciąż się przyjemnie połudzę. Przynajmniej przez te kilka godzin.
-
2013/02/13 17:33:44
@Rafał

Możesz wyjaśnić o co chodzi z tymi ziarnami piasku?
-
2013/02/13 17:36:16
@rafał
A ja już na widok wczorajszej notki myślałem, że zaczynać blogować na żywo:)

@bezcyferek
To trzeba rozumieć cyferki.
-
2013/02/13 17:39:19
Rafał,
to chyba ziarna zboża miały być, a nie piasku. ;)
-
2013/02/13 17:39:53
@up
Król obiecał komuś tyle ziaren piasku ile by zmieściło się na szachownicy zakładając, że na każde kolejne pole przypada 2 razy większa liczba ziaren niż na poprzednie. Na 64 polu zmieściło się całe jego królestwo :) coś w tym guście :)
-
2013/02/13 17:40:17
@bartoszcze

Jakoś nie widzę nic imponującego w 89 440 ziarnach piasku ;)
-
2013/02/13 17:41:54
Oczywiście król obiecał ziarna zboża, nie piasku. Przejęzyczenie, już poprawiłem.
-
2013/02/13 17:42:05
@up
Coś jest nie tak z tą historyjką w takim razie :)
-
2013/02/13 17:43:11
@bezcyferek
dude, 2^64 wiesz ile to jest?
-
2013/02/13 17:45:07
@up
18446744073709551615? Nie jestem pewien, liczyłem w pamięci :P
-
2013/02/13 17:49:02
@up
18446744073709551616 to zakładając, że na pierwsze pole położymy tylko 2 ziarna zboża. ale skoro na jedno pole mogłoby się zmieścić np 20 ziaren to... ;)
-
2013/02/13 17:50:37
OK, mój błąd, źle spojrzałem na ciąg we wpisie :)
-
2013/02/13 17:53:03
@up
Rafał napisał, że zaczynamy od 1 ziarna :) Dla porównania, na ziemi jest ponoć
7000000000000000000000 ziaren piasku :)
18446744073709551616 <- dla porównania :) Czyli całkiem niezły kawał pustyni się zmieścił na szachownicy :)


-
2013/02/13 17:53:09
Jeśli Real wyjdzie jak na mecz z Barceloną, to po Manchesterze nie będzie czego zbierać. Choć przecież hurtowo mogą pudłować. Ciekawi mnie pojedynek Ronneya i RvP z Pepe i Ramosem. Będzie ostro? Nie przepadam za cwanym Holendrem i patologicznym Pepe, ale to może być ozdoba meczu;]
-
2013/02/13 18:10:22
Niekoniecznie, nawet szybkie prowadzenie Realu 2-3:0, nie będzie stawiało MU jednoznacznie na straconej pozycji. To są puchary, więc nawet porażka np. 3:2 będzie umiarkowanie dobra dla United.
-
2013/02/13 18:14:11
Wszystko zależy o co zagra Fergie, szczerze mówiąc jeśli United zagra ofensywnie to będę w ciężkim szoku. Nie takie drużyny jak Real już ich skutecznie kontrowały w tym sezonie, a żaden szanujący się trener posiadając słabszy skład nie naraziłby się na obrywanie najsilniejszymi bombami przeciwnika, przecież.

Raczej w tym przypadku posłucham cynicznego głosu rozsądku i obstawię niezbyt emocjonujące 0:0 po zachowawczej grze z obu stron. Większe fajerwerki raczej w rewanżu. Chociaż pewnie i tak obejrzę ten mecz zamiast Shakhtar - Borussia, ciężko powiedzieć nie spotkaniu takiego kalibru, no bo przecież a nóż, widelec...
-
2013/02/13 18:17:14
@endriuuu2 A ja myślę że Real dziś wyjdzie na Man U jak na Barce i Seville razem wzięte:)Hasta el final!!!Vamos Real!!:D
-
2013/02/13 18:17:15
@Rafał

Rafael jest w niesamowitej formie, ciężko mi wskazać lepszego prawego obrońcę w tym sezonie.
-
2013/02/13 18:23:34
@dziaam
Toż właśnie stoczyłem w redakcji twardą walkę w obronie Rafaela tegosezonowego. Tyle że i tamten drugi - madrytczyk - niezłą formę osiągnął ostatnio, brawurowo bym powiedział, że jest w stanie powyzabijać wszystko, co się napatoczy.
-
2013/02/13 18:31:28
A ja myślę, że Real nie na darmo ma 16 punktów w plecy w lidze. Skoro takie "potęgi" jak Betis, Celta czy Granada były w stanie ich "poskładać", to tym bardziej może Manchester United. Że zmotywowani, bo muszą skupić się na LM? To też można widzieć odwrotnie - piłkarze Realu kolektywu nie tworzą, presji nie lubią i jeśli coś w tym meczu pójdzie po ich myśli, to mogą spuchnąć. Sam Ronaldo wszystkiego nie wygra.

To Real jest na musiku i może się spalić. Manchester może grać swoje - nawet jak przegra 0:3, to nikt nie będzie płakać w poduszkę, zwalniać trenera i połowy składu.
-
2013/02/13 18:33:13
A jak MU wyjdzie w 3/8 jak na Liverpool, w 4/11 jak na Everton i 23/88 jak na Man City, to Mourinho przed końcem meczu poda się do dymisji.
-
2013/02/13 18:36:51
Real nie przegra u siebie, zrobią niesamowity pressing i watpie ze Mu cos strzeli
-
2013/02/13 18:42:20
Tak na papierze, to Real miażdży MU w środku pola(Alonso-Khedira-Oezil), a to jest często kluczowe. Z drugiej strony zaangażowaniem i zmotywowaniem w grze obronnej można dużo nadrobić, a gra z sercem to w tym sezonie ich duży (główny?) atut, więc może nie przegrają. Jeśli SAF zagra ofensywnie, w co nie wierzę, to Ronaldo ich zmasakruje.
Trudno tak naprawdę coś przewidzieć (w przeciwieństwie do wielu innych spotkań) i właśnie dlatego nie mogę się tego meczu doczekać.
-
2013/02/13 18:44:05
Czy też "jaracie" się tym meczem bardziej niż Gran Derbi? :)
Zawsze w rozmowach o nadmiernej częstotliwości tych ostatnich pada argument o tym, że to są Gran Derbi i zawsze jest to święto dla piłki (bo jest, jak najbardziej!) i grają dwie najlepsze drużyny na świecie, ale dla mnie dzisiejszy mecz ma znacznie większą wyjątkowość :)

Chyba za dużo zajawek obejrzałem na yt.com ;)
-
2013/02/13 19:13:40
Rafał, w Madrycie Iker zawsze będzie znaczył więcej niż Mou. Nie wyobrażam sobie, co musiałoby się wydarzyć, żeby to zmienić. I nie mówię tu o różnicy między trenerem a piłkarzem.
-
2013/02/13 19:26:50
Paliłeś dziś ?
"może nawet walka o ogień kończy się wykopem z boiska czerwonokartkowym"
i tak dalej... qwa co to jest?
-
2013/02/13 19:37:48
kurcze, nie sugeruję, ze warunkiem wielkosci jest wygrywanie LM co rok i takie tam pomniejsze tytuly, ale bez jaj - nie popadajmy w skrajności. Jeśli Mou wygra LM, a pewnie nikt z nas tego dziś nie wyklucza (jest chętny?), to jednak uczyni to z Realem, ktory ma CR7 (nikt inny nie ma, jesli na chwile zapomnimy o FCB), mega-sklad, glowe spokojną od wyniszczającęj ligi...
Rozumiem, ze ego Mou to wdzięczny temat, ale pamiętajmy z kim on pracuje. To nie bedzie powtórka z Porto. Poza tym pracuje w Realu trzeci sezon. Juz rok temu upominalem się u p. Rafała o docenienie Juppa. Ale Jupp przegral final i musialem pokornie obejść się smakiem. A przeciez w tym roku Jupp znowu moze zaskoczyc Mou. Specjalnie napisalem znowu, bo niektorzy - chwalac pod niebo taktyczną madrość Mou - zapominają, ze w Europie jest jeszcze kilka mózgów.

i dla jasności - nie neguję klasy Mou, jedynie dziwi mnie zestawianie go zazwyczaj w kontrze do całej reszty. a przeciez nikt z nas nie wie, czy rok temu Real nie wygralby LM gdyby mial na ławce tego gościa z Malagi...
-
2013/02/13 19:38:47
Kwiecisty język gospodarza tego bloga jest rzeczą powszechnie znaną, więc jeśli Waszmości nie odpowiada, zawsze może poszukać sobie nowego ulubionego miejsca w sieci.
-
2013/02/13 19:51:32
@mac1a
stary wyluzuj - czytam tego bloga chyba ze 4 lata już, to jest tak, że czasem mi ten język nie przeszkadza bo filtruje w nim niesamowitą wiedzę piłkarską i ciekawe podejście do tematu. Ale niestety często jest to na granicy grafomaństwa, które przeszkadza. Ja wiem, że marudzenie nic nie zmieni ale czasem zastanawiam się jakby fajnie było gdyby autor poczytał Bukowskiego
-
2013/02/13 19:58:01
Carvera, nie Bukowskiego, ale Carvera. Bukowskiego to masz na weszło;)
-
2013/02/13 20:01:11
Lewy za Welbecka, widzę to.

Zaskakuje troszkę ofensywne nastawienie MU. Byłem przekonany, że rwać z przodu będą tylko Roo i RvP.

Nic to. Cieszę się, że nie ma Pepe, że dostają szansę młodzi utalentowani. Będzie może dzięki temu więcej strzelania w wykonaniu Diabełków.
-
2013/02/13 20:06:19
Czytałem Bukowskiego, aż się przestraszyłem, że zdechnę z nudów, i przestałem.
Carvera próbowałem, ale jego drobiny przyjmuję tylko rozwlekłym patchworku uszytym przez Altmana.

Howgh
-
2013/02/13 20:24:57
"Sponsorami UEFA Champions League są ....." i już przypomniałem sobie po co odbędzie się mecz Ligi Mistrzów.
Mecz Di Marii.
-
2013/02/13 20:28:10
Może jakaś mała sonda kto ogląda MU-Real, a kto BD-SD. Tych pierwszych chyba nie jest aż tak dużo.
-
2013/02/13 20:30:31
ja sie nie nadaję do sondy. real na kompie, a borussia w tv, ale jednak w tle odległym o 3 metry i wyciszonym.
-
2013/02/13 20:39:11
"Carvera próbowałem, ale jego drobiny przyjmuję tylko rozwlekłym patchworku uszytym przez Altmana."

Bluźnierca. A Bukowskiego trzeba w oryginale. Carvera już nie.
-
2013/02/13 20:51:43
Problem to mają ci, którzy chcą jednocześnie oglądać LM i Slasha w katowickim Spodku:)
-
2013/02/13 21:05:35
Wellbeck:(
-
2013/02/13 21:16:06
Ronaldo:)
-
2013/02/13 21:38:57
Oby BVB przeszło dalej; w innym wypadku prezydent Komorowski będzie zmuszony ogłosić żałobę narodową, zaś TVP zrezygnuje z transmitowania Ligi Mistrzów.
-
2013/02/13 21:46:01
Bukowski niekoniecznie jest najlepszy w powiesciach tylko raczej w felietonach, esejach, pisaniu o pisaniu i takich tam ("zapiski starego swintucha" albo "fragmenty notatnika poplamionego winem" na przyklad) - wtedy nie musi byc w oryginale bo poza stylem gosc ma po prostu racje w tym co mowi. do tego polecam wiersz pt. "nirvana" ktory jest tak wyjebisty ze kasuje wszelkie "ale" co do tego autora.
-
2013/02/13 22:00:21
...ale ten juz musi byc w oryginale:)
-
2013/02/13 22:05:51
Mecz rzutów rożnych i długich piłek? Real w tym momencie 20 strzałów 11 celnych i kilka okazji na strzelenie gola z kombinacyjnych akcji.
-
2013/02/13 22:38:14
Chyba TVP dobrze wybrała.
-
2013/02/13 22:40:36
jesli chodzi o atak pozycyjny Realu, to poziom Legii czy innego Lecha.

ale meczyk, jak dla mnie, piękny. coraz bardziej doceniam RVP, DeGea mnie zszokowal.

PS skopiowalem sobie wątek literacki. po cytowane książki sięgne przy najbliższej wizycie w bibliotece. choć nie wiem czy koledzy nie orbitują za wysoko jak dla mnie
-
2013/02/13 22:50:04
Taka gra bramkarza United to standard, nogami wprowadza pozycję bramkarza w nowe rejony piłki nożnej. Polecam jego interwencje z meczu z Manchesterem City. Jedyny element, który nie czyni go bramkarzem absolutnie fenomenalnym to piiłki przecinające pole karne na wysokości 2,5-3m
-
2013/02/13 22:53:33
Imho United nie zagrał nic specjalnego, uratował ich DeGea. Ale wynik całkiem ok. Nie wiem tylko czemu kibice United świętują na Bernabeu. Że Ronaldo może im wsadzic tam ze dwie sztuki to oczywiste.
-
2013/02/13 22:57:51
Bukowski tylko w oryginale:) Cokolwiek to znaczy
-
2013/02/13 23:01:28
maj.or --> dla Cienie nawet gdyby United wygrał 5:0, to nie zagrałby nic specjalnego :P

Mówiąc o DDG zwróć uwagę, że gdyby nie tandem Diego Lopez + Xabi Alonso, to bramkowy remis w tym meczu zaczynałby się jeśli nie od 4:4, to od 3:3.
-
2013/02/13 23:13:42
@lecho_himself
maj.or był rozczarowany poziomem meczu zanim się zaczął, normalna sprawa.

Real mocno siedział na United w pierwszej połowie, ale wiele z tego tak naprawdę nie miał. W drugiej połowie Królewscy trochę zmęczeni, to był moment żeby ich przycisnąć.

Mnie zaskoczył Kagawa w składzie, bo wprowadza się do zespołu troszkę niemrawo. Chętniej bym zobaczył Cleverley`a. Poza tym zero zdziwień, poza jednym, jak usłyszałem że niespodzianką jest obecność Jonny`ego Evansa. Przecież Evans odnalazł formę ze swojego debiutanckiego sezonu i dodał do niej doświadczenie. Podstawowy obrońca, a dopiero potem pytaniem jest kto z nim zagra.

@Rafał
"Już wyszli. Cholera, o co chodzi z tym Welbeckiem?"

Ktoś mądry po fakcie mógłby powiedzieć, że właśnie o to, ale to była tylko opcja, że coś strzeli. Przede wszystkim Danny świetnie pomaga w rozegraniu i tyra w polu. Wyszło na odwrót.
-
2013/02/13 23:18:12
pan opticum.
Zdziwił Cię komentarz? Przecież wygłosił go Jagoda. A to taki geniusz że nie musi meczów oglądać by wiedzieć najlepiej.
-
2013/02/13 23:18:51
Oglądam skróty, kto to jest DeCHEA?
Za kierownicą Darek, musi być wesoło...
-
2013/02/13 23:21:21
Ja się nie znam na komentatorach, zazwyczaj traktuję ich jako część szumu, chyba że komentują Twarowski i Nahorny.
-
2013/02/13 23:24:07
Brawo SAF, to była dobra i odważna selekcja (może zmiany trochę gorsze, ale na szczęście były późne, nic nie udało im się zepsuć).
W MU najbardziej podobała mi się rotacja środkowych obrońców; Evans i Ferdinand zamiast typowego ustawienia i sztywnego wypełniania zadań w miarę możliwości elastycznie wymieniali się stronami, z Rio jako tym bardziej dominującym, bardziej skłonnym do konfrontacji i inicjatywy defensywnej, co ma sens przy względnej zwinności Evansa i wynikającej z tego możliwości korekty błędu Ferdinanda.
Mou jak na szlagier i dwumecz w CL niestandardowo pozostawił pustawy środek, ale dzięki zaskakująco dobremu Khedirze i Alonso (jeden z drugim procentowo byli topowymi podającymi, topowymi biegaczami i to Khedira był z Oezilem najbardziej kreującym w RM). Di Maria dobrze. Coentrao dobrze. RVP b. dobrze - niesamowite jak bardzo niebezpieczny potrafi być nawet w meczu, w którym miał piłkę przy nodze krócej niż 45 sekund - dziś to Lopez uratował Real przed RVP, w Anglii już się nie uda, to MU będzie miało inicjatywę, a RVP będzie przy piłce ponad minutę, akurat wystarczy na dwie bramki.
btw Nie rozumiem jak można czytać Bukowskiego - obleśny, pretensjonalny i monotematyczny mizogin. Nawet ambitni czytelnicy, co wzgardzą przekładem i zabiorą się za oryginał nie usprawiedliwią taką podkładką wartości tej szmiry.
-
2013/02/13 23:35:15
@f00tix
Wiem, że De Gea lubi używać nóg, ale żeby do piłki, która pcha się do rąk?!
-
2013/02/13 23:41:43
lecho_himself - No liczyłem na kontry United, a tu RVP trochę kopał się w czoło. Ten lob to powinna być bramka. Dla mnie najlepsza ekipa z danej ligi, która nie potrafi wymienić kilku podań to jednak dosyć słabo. Tak jak dziś United tak na Bernabeu zagrał np. Espanyol, a przecież potencjał jest inny. Jak dla mnie na dziś szanse 50-50.
-
2013/02/13 23:43:42
po obejrzeniu tego myślę że za parę lat się okaże że paru graczy (z pbu drużyn) leczyło się u znacznie lepszych lekarzy niż ten Lance'a.....
serio to są bioroboty, wspomnicie moje słowa
poza tym tak wogóle chyba był skandał bo Welbeck sfaulowany wychodził sam na sam i w normalnym świecie byłby gol bądź czerwona a tu nie było nic. :)
rewanż będzie pasjonujący
-
2013/02/14 00:00:41
@rafał
Może właśnie o to chodzi, że broniąc w takiej sytuacji nogami, pozostawia sobie ręce do obrony w przypadku strzału w długi róg. Delikatnie wątpliwe tłumaczenie, ale mimo swoich wpadek, nogami się chłopak się jeszcze nie pomylił. Nadal będę się upierał, że De Gea wprowadza pierwiastek nowości na swojej pozycji.
-
2013/02/14 00:02:49
@markus_messner

bycie mizoginem, obleśnym i monotematycznym (choć akurat na pewno nie pretensjonalnym w tym przypadku) nie wyklucza bycia pisarzem - przenikliwym, utalentowanym a nawet, w porywach, wielkim.

hmmm, tak jak bycie plastikowym, zakochanym w sobie chłopcem z plakatu nie przeszkadza w byciu, dajmy na to, wybitnym piłkarzem :)
-
2013/02/14 00:08:30
maj.or --> nie żebym usprawiedliwiał United, ale wydaje mi się że wpływ na to mogła mieć decyzja SAF-a o wystawieniu podstawowego składu na Everton. Kilku graczy z Rooneyem na czele wyraźnie miało ten mecz w nogach. RvP zresztą też świeżości już nie ma, trzeba pamiętać że okres przygotowawczy to on przepracował w zasadzie na pół gwizdka.

Z drugiej strony ta gra kombinacyjno-taktyczna momentami naprawdę dobrze wyglądała, a przed rewanżem jest kilka czynników, które zdecydowanie przemawiają ZA United:

- gol na wyjeździe
- własny stadion (+ nadająca się do wymiany murawa, co Realowi będzie bardziej przeszkadzać)
- dzień odpoczynku więcej (teraz dzień więcej miał Real)
- banalny kalendarz: Reading i Norwich u siebie, QPR na wyjeździe.

A Real w tym czasie 2x Gran Derbi. Nie ma siły, żeby oni tego nie mieli w nogach na OT, stając naprzeciwko maksymalnie wypoczętym Diabłom. Nie sądzę, aby Mourinho zdecydował się pokerowo olać Gran Derbi. Gdyby mu tam wpadła jakaś manita, to na OT mógłby jechać jako kibic i na winko z Fergusonem.
-
2013/02/14 00:37:48
hola.
Czy coś tam przemawia za Utd?! Bez jajec!
Fergi ugrał ładny wynik!
jak Roo przesunie 20m bliżej bramki RM to...
aha kto statystyk niech powie, kiedy w fazie play-off było 41 strzałów w obie strony.
-
2013/02/14 00:51:31
@maj.or
"Dla mnie najlepsza ekipa z danej ligi, która nie potrafi wymienić kilku podań to jednak dosyć słabo. Tak jak dziś United tak na Bernabeu zagrał np. Espanyol"
Dopiero po godzinę po meczu?!
Dla mnie mistrz danej ligi, który nie potrafi celnie kopnąć stojącej piłki to jednak dosyć słabo. Tak jak dziś Bernabeu tak dla United niegościnne było np. Norwich.
[Temat już się chyba znudził, skoro tylko ja dałem się złapać na to trollowanie.:(]
-
2013/02/14 00:58:34
Fajnie bylo. Ale do rzeczy.
@Rafal
"Cholera, o co chodzi z tym Welbeckiem?"

Teraz juz pewnie wiesz :). Dla mnie bezapelacyjnie man of the match. Genialny przy pierwszej bramce. Genialny w uprzykrzaniu zycia madryckim obroncom. Genialny w ogole. Moze jeszcze Khedira byl blisko.

@markus
"RVP b. dobrze - niesamowite jak bardzo niebezpieczny potrafi być nawet w meczu, w którym miał piłkę przy nodze krócej niż 45 sekund"

RVP zmarnowal cos, czego nie ma prawa zmarnowac na takim poziomie, wiec dla mnie jednak wystep dla minus (chociaz ladna sztuczka na poczatku meczu).

@maj.or
"Dla mnie najlepsza ekipa z danej ligi, która nie potrafi wymienić kilku podań to jednak dosyć słabo"

Jasne, lepsza jest ekipa ktora w ataku pozycyjnym wyglada jak nasza repra.

A tak poza tym:
1. Dla mnie pewniakiem do zmiany po pierwszej polowie byl Rafael. Niemilosiernie ogrywany + zolta kartka. Ale Ferguson zamknal to skrzydlo.
2. Giggs - czemu nie strzelales z pierwszej?
3. Benzema - trup. Higuain - trup. Real powinien zainwestowac w Lewandowskiego.
4. De Gea - to juz nie pierwszy raz gdy nienaturalnie broni nogami. Dopoki nie ma klopsa, nie mam prawa (niestety) tego krytykowac.
5. Real jest dla mnie w rewanzu faworytem.

-
2013/02/14 01:30:42
lehoo_himself - zgadza się, tylko że problem z Realem jest taki, że imho najlepiej na świecie grają z kontry. A wynik maja wcale nie taki zły, idealny na przyczajenie. Jeśli ManuTD nie podpali sie frajersko jak Valencia i zagra ostrożnie, powinno byc ok. Jeśli zaczną szarżować, to dwa rajdy Ozila z Ronaldo i może byc po meczu.

A Fergusona z Evertonem nie kumam, chyba że chciał zamknąć ligę. Ale na to miał kupę czasu, bo City od miesięcy wygląda marnie.
-
2013/02/14 01:43:02
Patrząc czysto statystycznie: 71% starć w LM, w których pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:1, skutkowało awansem drużyny grającej rewanż u siebie.
-
2013/02/14 01:51:54
@ rafal.stec
W jednej z tych akcji gdyby łapał, a nie kopał, wpadłby z piłką do bramki, więc ekwilibrystyka usprawiedliwiona.
-
2013/02/14 01:59:08
Ja mam taką smutną dla mnie, a wesołą dla sympatyków Realu myśl:

Jeśli SAF nie postawi na nogi skrzydeł w trzy tygodnie, to zobaczymy powtórkę z rozrywki - nie ma co się łudzić, że Old Trafford cudownie zniweluje pressing Realu. Nie ma co liczyć na sentymenty Ronaldo. 1:1 to żadna zaliczka.
-
2013/02/14 05:47:02
Padł dziwny bądź co bądź tekst o środku pomocy wystawionym przez Mou, wiec..
przepraszam, ale albo ja się nie znam, albo nie rozumiem niektórych spraw. 'PUSTAWY ŚRODEK'?! zdaje mi się to być absurdem mówiąc o Alonso (spróbujmy poszukać lepszego środkowego/defensywnego pomocnika na świecie), Khedirze (kolejny, dla którego ciężko wydaje mi się znaleźć konkurenta) i do tego Ozil (szczerze w ostatnich latach w europie [zwłaszcza: w LM] widziałem tylko jednego lepszego, wyżej grającego, playmakera. Kaka się nazywa.)

próbując wyjaśnić:
Nikt na świecie nie jest w stanie z tak chirurgiczną precyzją posłać piłki /niezależnie czy krótkieg podania czy tzw. krosa/, poza tym być tak wyśmienitym/rzec y się chciało perfekcyjnym/ w odbiorze jak Alonso
Khedira, piłkarz chyba jako jeden z nielicznych z naprawdę z rzadkim darem tak świetnego rozumienia tempa gry i jej arytmii.
No i jeszcze jeden, błyskawicznie podejmujący decyzje, zaskakująco trafne, co komplementuje go najbardziej. A do tego niesamowicie kompletnego piłkarza, niebojącego się wyzwań.
-
2013/02/14 07:29:10
ajronmajk

Też mi się zdaje, że Varane powinien czerwo otrzymać za zatrzymanie wychodzącego sam na sam Welbecka. Może sędzia źle był ustawiony.

maj.or

Przemyślana decyzja SAF-a co do składu z Evertonem, cudem nie zakończyła się porażką z królewskimi. Naliczyłem 4-5 sytuacji w których piłkarze Realu mogli bez problemu oddać strzał bo obrońcy się rozpierzchli gdzieś. Rooney to niby biegał a niby nic nie robił. Evans i Jones po sprincie też musieli "odpoczywać".

szukagnik

Nie twierdzę, że się nie znasz, ale mówią Tobie coś nazwiska Busquets i Iniesta? Różnią się stylem od piłkarzy madryckich, ale na pewno nie są gorsi.

P.S. Oby rewanż był równie piękny
-
2013/02/14 08:19:48
3. Benzema - trup. Higuain - trup. Real powinien zainwestowac w Lewandowskiego.

Ja mam wrażenie, że Real nie kupi topowego środkowego napastnika, bo taki Falcao odebrałby część blasku CR7 - co prowadziłoby do konfliktów w drużynie. Tylko to jest przypadek, kiedy ego jednego zawodnika szkodzi zespołowi.
-
2013/02/14 09:27:48
maj.or --> dokładnie, chciał zamknąć ligę. W zeszłym roku w okolicach lutego też był taki moment, że City wyglądało słabo, ale sześć oczek United i tak roztrwoniło. To teraz jest dwanaście, a City w perspektywie ciężkie mecze m.in. z Chelsea. Coś czuję, że Mansour po sezonie wyprzedaż urządzi :))

endriuuu2 --> z jednej strony masz rację, z drugiej obrona Realu wcale nie była szczelniejsza - van Persie mógł strzelić dwa (w FAPL takie sytuacje strzela z zamkniętymi oczyma), drugą setkę miał Welbeck, a w końcówce sam na sam mógł też wyjść Giggs, ale zbaraniał (?!?! dlaczego, Ryan). To był w gruncie rzeczy otwarty mecz z obu stron.
-
2013/02/14 09:44:24
Alonso (spróbujmy poszukać lepszego środkowego/defensywnego pomocnika na świecie

Alonso w tym sezonie to głównie nazwisko.
-
2013/02/14 10:55:14
@airborell
Alonso w tym sezonie to głównie nazwisko.

Oraz ponadczterdziestometrowe przerzuty na nos. Ale poza tym nic, to prawda.
-
2013/02/14 11:10:32
Które są jakby mało użyteczne, gdy przeciwnik stawia autobus.
-
2013/02/14 12:31:51
Rooney zagrał słabo, a w drugiej połowie bardzo słabo, nie dość, że mało udzielał się w defensywie, to jeszcze psuł co drugą kontrę.
Za to gra van Persiego bardzo mi się podobała, potrafił świetnie przytrzymać i rozegrać piłkę.
Ale jego głupota mnie poraża, mając żółtą kartkę z premedytacją zagrał piłkę ręką i to na oczach sędziego, nie pamiętam która to była minuta ale na pewno pierwsza połowa, tym jednym zagraniem mógł wyrzucić swój klub z LM.

Ja też więcej się spodziewałem po MU. Barca w meczu z Realem dwa tygodnie temu wyglądała dużo lepiej. W tamtym meczu duża intensywność była z obu stron, a tutaj miałem wrażenie, że piłkarze MU w drugiej połowie odpuszczali dużo piłek.
Choć trzeba przyznać, że bronili się bardzo mądrze, a stawka dwumeczu bardzo duża większa niż w PK), więc może tak mieli grać.
-
2013/02/14 13:54:11
Jako kibic United spodziewałem się właśnie takiego wyniku meczu. Piłkarze Fergusona mieli jeden dzień mniej odpoczynku i bardzo ważny mecz z Evertonem w nogach. To było widać, ale zagrywka Fergusona się opłaciła. Rafael i Rooney zwłaszcza wyglądali na zmęczonych.

Rewanż będzie zupełnie inny. Real nie poklepie bo murawa jest w fatalnym stanie. Obrona Realu zagrała gorzej niż takie Norwich, skoro Van Persie pomylił się tutaj to na Old Trafford strzeli niemal na 100%. I tak grał świetnie, na tak mało kontaktów z piłką potrafił coś wnieść do meczu.

United teraz będzie odpoczywać, na Real wyjdą w najsilniejszym składzie z wypoczętymi ludźmi. Real będzie zmęczony po meczach z Barceloną i wykończony psychicznie nagonką mediów. Nie będzie mógł prowadzić kontr bo to United może się bronić. To idealny scenariusz dla Czerwonych diabłów. Daje szansę 60 do 40 dla United.
-
2013/02/14 13:56:02
* Jako kibic United spodziewałem się właśnie takiego przebiegu meczu.

Pierwsze zdanie i już klops :P
-
2013/02/14 14:49:29
"Obrona Realu zagrała gorzej niż takie Norwich, skoro Van Persie pomylił się tutaj to na Old Trafford strzeli niemal na 100%. I tak grał świetnie, na tak mało kontaktów z piłką potrafił coś wnieść do meczu."

Nie wpadłeś na to, że tak mało kontaktów z piłką miał właśnie dlatego, że był podwajany i odcinany od podań przez obrońców. BTW Z Norwich van Persie też miał 2 sytuacje na całe 90 minut.

"Real będzie zmęczony po meczach z Barceloną i wykończony psychicznie nagonką mediów."

Real na 2 mecz z Barceloną, ten ligowy, wyśle drugi skład, zwłaszcza jeśli awansują w pucharze króla. Nagonki mediów po wczorajszym meczu nie ma, wyraźnie widać ulgę. O ile Real nie zaliczy widowiskowej wtopy, o tyle będzie miał wsparcie mediów do rewanżu. Stąd kluczowy będzie pierwszy mecz z Barceloną na Camp Nou. Rozpierduchę może zrobić im wysoka przegrana, ale na to bym nie liczył. Ile razy Barcelona miała Real na widelcu i mogła niemal wyrzucić Mou z Madrytu, tyle razy dawała ciała.

'Nie będzie mógł prowadzić kontr bo to United może się bronić. To idealny scenariusz dla Czerwonych diabłów. Daje szansę 60 do 40 dla United."

Strzelić jednego gola na OT to nie jest aż tak wielka sztuka.
-
2013/02/14 15:10:06
@szatanmaly
Real nie poklepie bo murawa jest w fatalnym stanie...

...będzie zmęczony po meczach z Barceloną i wykończony psychicznie...


Z tej wypowiedzi kibica MU wyłania mi się obraz MU znacznie gorszego piłkarsko od Realu. Naprawdę nie widzisz możliwości wygranej dzięki lepszej grze?
-
2013/02/14 15:11:49
@airborell
Ciekawi mnie, co uważasz za bardziej skuteczne na "autobusy", tiki takę czy grę przerzutami? Czysto teoretycznie, bez odwoływania się do obecnej sytuacji w tabeli La Liga.
-
2013/02/14 15:35:40
^ Wystarczy obejrzeć dwa mecze by poznać odpowiedź: Celtic v Barca i Celtic v Juventus. ;)
-
2013/02/14 15:45:28
@dziaam
"Z tej wypowiedzi kibica MU wyłania mi się obraz MU znacznie gorszego piłkarsko od Realu. Naprawdę nie widzisz możliwości wygranej dzięki lepszej grze?"
A to wytrzymałość psychiczna i umiejętność adaptacji do murawy nie jest ważnym elementem świadczącym o byciu potencjalnie lepszym piłkarsko?
-
2013/02/14 16:03:20
"Ciekawi mnie, co uważasz za bardziej skuteczne na "autobusy", tiki takę czy grę przerzutami? Czysto teoretycznie, bez odwoływania się do obecnej sytuacji w tabeli La Liga."

Przecież to zależy od tego jakimi dysponujesz zawodnikami. Generalnie im wyższy pressing tym Barcelonie trudniej, bo ta, nie wiedzieć czemu, nadal relatywnie słabo gra z kontry i rzadko długimi piłkami, co znowuż jest jakoś tam racjonalne wobec braku typowej 9. Ale żeby tak grać musisz mieć rewelacyjnych zawodników, przećwiczyć to w iluś meczach z Barceloną i potrafić się przestawić na autobus, gdy już zabraknie ci sił w II połowie (a zabraknąć musi). Stąd Real Madryt oraz u siebie Valencia, Betis i Sevilla potrafią zagrać z Barceloną tak, że tikitaka ma ogromne problemy.

Natomiast jeśli odpowiednich zawodników nie masz, to zostaje murarka, tyle że murarka to jest zawsze poleganie na szczęściu i wybitnym meczu bramkarza. Chelsea, Inter-rewanż , Celtic to właśnie tego przykłady.
-
2013/02/14 16:04:06
Co do murawy, to przecież nie przypadkiem Mou ją niszczył przed meczem z Barceloną. do kontrataków aż tak gładkiego dywanu nie trzeba.
-
2013/02/14 16:05:54
Ciekawi mnie, co uważasz za bardziej skuteczne na "autobusy", tiki takę czy grę przerzutami?

Bardzo dobry atak pozycyjny (niekoniecznie zaraz tiki-taka) i stałe fragmenty gry. No i przydałby się klasowy środkowy pomocnik.

Przerzuty Xabiego są idealne do gry z kontry, którą Real miał opanowaną do perfekcji w ostatnich dwóch latach. Tylko teraz wstrętne Granady robią Mourinho na złość i na grę z kontry nie pozwalają...


-
2013/02/14 16:06:18
Strzelić jednego gola na OT to nie jest aż tak wielka sztuka.
Owszem nie jest, ale Real stoi także przed dużo trudniejszym zadaniem - nie stracić tam gola.
-
2013/02/14 16:07:30
@ytuch
Wytrzymałość psychiczna i jakość murawy to elementy pozapiłkarskie.
-
2013/02/14 16:09:07
Ależ oczywiście wytrzymałość psychiczna jest elementem piłkarskim.
-
2013/02/14 16:09:31
@gustav_adolf

"Owszem nie jest, ale Real stoi także przed dużo trudniejszym zadaniem - nie stracić tam gola."

Owszem, ale jak już sobie obie ekipy strzela po bramce, to w lepszej sytuacji jest Real. Każdy następny gol zaczyna się liczyć podwójnie. Stąd strata gola przez United, zwłaszcza w pierwszych 30 minutach może być dla nich dużym problemem. Każda następna kontra to ryzyko na de facto 2 gole w plecy.
-
2013/02/14 16:24:40
"Ależ oczywiście wytrzymałość psychiczna jest elementem piłkarskim."

Pewnie, łatwo zwalić na nią słabszy występ. Jednak uważam, że piłkarze tej klasy z defnicji muszą być psychicznie odporni na tyle, żeby umieć zaprezentować swoje umiejętności w każdej chwili. Jak nie potrafią, to nie powinni grać w MU ani Realu.

-
2013/02/14 16:25:09
Stąd strata gola przez United, zwłaszcza w pierwszych 30 minutach może być dla nich dużym problemem. Każda następna kontra to ryzyko na de facto 2 gole w plecy.

Ale żeby Real strzelił, to musi zaryzykować i tym samym narazić się na ryzyko kontr MU. Strata gola na początku jest niestraszna United. Wtedy ten zespół gra najlepiej. Najgorszy scenariusz to wożenie się na 0:0 i gol dla Realu w ostatnich 10-15 minutach.
-
2013/02/14 16:30:40
Strata gola na początku jest niestraszna United.

No ale przecież wóczas Real może się cofnąć i grać z kontry, w czym jest, zaryzykuję, niegorszy od United. A i bramek umie nie tracić, kiedy zależy im jedynie na tym.
-
2013/02/14 16:57:02
2,77 - to średnia punktów zdobywanych w tym sezonie e PL przez MU na własnym stadionie. Dosyć wymowna w perspektywie nadchodzącego meczu.
A co do jego przebiegu? SAF od 2 sezonów przestawia drużynę na walkę z Barceloną. Nawet często w meczach ze średniakami w PL, pozwala sobie na taktykę polegająca na oddaniu przeciwnikowi pola i grę z kontry. W meczach, gdzie MU wygrywał różnicą kilku bramek przewaga w posiadaniu piłki na jego korzyść była minimalna. SAF odrabia systematycznie lekcje z potyczek Mou z Barceloną i tworzy drużynę przeciw niej właśnie. Zbudował szybki i skuteczny atak, wykorzystujący - tu zaryzykuję, ale pewnie się nie pomylę - najwyższy procent sytuacji potencjalnie bramkowych ze wszystkich drużyn czołowych lig europejskich. A dzięki temu remisowi w Madrycie, będzie miał przeciw sobie drużynę, która musi atakować, a więc otwierać możliwości gry z kontry w której, akurat moim zdaniem, patrząc na skuteczność obu drużyn, MU wcale nie ustępuje Realowi, o ile nawet go nie przewyższa. Z mojej perspektywy cała sytuacja wygląda dość korzystnie dla Czerwonych Diabłów i szanse Realu Madryt na awans właśnie drastycznie spadły.
-
2013/02/14 17:38:55
Naprawdę świetny mecz :)
-
2013/02/14 18:02:59
@dziaam
""...będzie zmęczony po meczach z Barceloną i wykończony psychicznie... ""
"Z tej wypowiedzi kibica MU wyłania mi się obraz MU znacznie gorszego piłkarsko od Realu."
"Jednak uważam, że piłkarze tej klasy z defnicji muszą być psychicznie odporni na tyle, żeby umieć zaprezentować swoje umiejętności w każdej chwili. "

@szatanmaly nie twierdził, że MU jest znacznie gorszy, tylko, że Real ma braki kondycyjne, psychiczne...

A teraz zastanówmy się czy elementem piłkarskim nie jest jeszcze umiejętność gry na każdej dopuszczalnej murawie, a nie tylko na swojej?
-
2013/02/14 18:17:30
Jak nie potrafią, to nie powinni grać w MU ani Realu.

A gdzie powinni?
-
2013/02/14 20:11:57
@ytuch, szatanmaly

Szatanmaly - kibic MU - liczy w meczu z Realem na wyczerpanie fizyczne i psychiczne przeciwnika oraz murawę. Ja się dziwię, że nie liczy na piłkarskie przewagi MU. Teraz z kolei dziwię się, że moje zdziwienie prowokuje te analne komentarze o piłkarskości psychiki, fizyki, czy murawy. Ja wiem, wszystko ma znaczenie, golonka i łosoś też, jak nimi odpowiednio nakarmisz poszczególnych piłkarzy.

@bartoszcze

Nie słyszałeś o przypadkach geniuszy piłkarskich, których geniusz wyparowywał jak tylko przyszło grać przed publicznością, albo o punkty, a nie na treningu? Jeśli nie słyszałeś, to m.in. dlatego, że do Realu taki raczej nie trafia.
-
2013/02/14 20:41:09
@dziaam
Czy mam przez to rozumieć, że Real i MU były symbolem całego profesjonalnego futbolu?
-
2013/02/14 20:50:53
Smieszne jest to niedocenianie Utd i nawet po korzystnym wyniku (tak 1:1 na wyjezdzie w LM w fazie pucharowej to korzystny wynik panowie!) ocenianie szans na pol na pol. Przed meczem mowiona ze Utd bedzie miec problem teraz mowi sie to samo... Kurde moze warto juz sie zaczac godzic z tym ze mrzonki SAFa o potrojnej koronie nie sa do konca sci-fi?
-
2013/02/14 21:20:06
@bartoszcze Czy mam przez to rozumieć, że Real i MU były symbolem całego profesjonalnego futbolu?

Byłbym zaskoczony, ale cóż, nie mnie Ci mówić, co masz jak rozumieć.
-
2013/02/14 21:45:56
@dziaam
Mógłbym zapytać, dlaczego w takim razie odpowiedziałeś na pytanie pisząc o czymś zupełnie innym, niż pytałem, ale najwyraźniej nie masz ochoty rozwijać swojej wypowiedzi.
-
2013/02/14 22:55:36
odpowiedziałeś na pytanie pisząc o czymś zupełnie innym

Od początku pisałem o MU i Realu. Teraz weź sobie przeczytaj swoje własne pytanie - co ja Ci miałem niby odpowiedzieć? Wymienić kluby, w których powinni grać piłkarze psychicznie niezdolni do gry w Realu i MU?
-
2013/02/14 23:15:34
@dziaam
Wymienić kluby, w których powinni grać piłkarze psychicznie niezdolni do gry w Realu i MU?

Hmmm... czytam moje pytanie i niezmiennie właśnie tak to brzmi.
-
2013/02/14 23:20:07
Podziękuje.
-
2013/02/15 00:07:41
Przecież nie zmuszałem.