Blog > Komentarze do wpisu

Forza Milan!

AC Milan

Wszedłem przed kilkoma laty do szatni rossonerich, a tam już wisiała koszulka z moim nazwiskiem, co prawda do kadry meczowej nigdy nie zostałem włączony, ale to i tak był przyjemny moment, bo Milanowi kibicuję od dziecka. Tzn. najpierw kibicowałem grasującemu na obczyźnie Bońkowi, potem nasłuchiwałem wieczorami w radiowej „Kronice Sportowej”, co się dzieje na wszystkich włoskich murawach, aż przez wiadomy tercet holenderski dotarłem do zadurzenia się w klubie - wtedy jeszcze nie wiedziałem, co to za paskudna persona - Silvia Berlusconiego. Ciąg zdarzeń chyba dla mojego pokolenia dość zwyczajny, kwestie metrykalne, jak wiadomo, miewają dla futbolowych fascynacji znaczenie fundamentalne.

Wiem, że wielu czytelników „wiedziało” o moich preferencjach, zwłaszcza zaraz się okaże, że wielu „wiedziało”, ale też wiem, że większość nie miała pojęcia, naczytałem się przez kilkanaście lat dziennikarzenia o zagranicznym futbolu mejli, których autorzy nawrzucali mi za zbrodnię – rzekomo popełnianą – bycia fanem Arsenalu, Chelsea, Manchesteru United, Interu Mediolan i oczywiście Barcelony lub Realu Madryt. Wszystko wedle prostego klucza – jeśli w danej drużynie akurat wiele się działo (np. odnosiła wielkie triumfy), to ja o niej z naturalnych przyczyn pisałem obficie i pochlebnie, a ponieważ pisałem obficie i pochlebnie, to ani chybi wiedziony przez zakuty łeb fanatyka. Nigdy tego nie pojąłem i już chyba nigdy nie pojmę, nie odczuwam potrzeby pisania o lubianych drużynach dobrze, a o nielubianych źle, przecież to jednym nie przyda, a drugim nie odejmie. Dlatego nie umiem również wykryć, skąd bierze się popularność kibicowskiego mordobicia na internetowych forach, niewiele znam aktywności nudniejszych i bardziej jałowych niż stawanie w obronie czci Barcelony czy Realu, zwłaszcza retoryczne ciosy polskojęzyczne na wynik El Clasico raczej nie wpłyną.

Każdy futbolowy dziennikarz – publicysta i reporter prasowy, komentator telewizyjny i radiowy – to zarazem fan, niełatwo wyobrazić sobie aberrację, by jakiś nie był. Swój cichutki „coming out” zamierzałem ogłosić od dawna, w ściśle praktycznym celu – na listy będę odpowiadał podaniem właściwego linka. Teraz nadeszła idealna okazja, ponieważ bez ujawnienia preferencji nie mógłby powstać felieton do poniedziałkowej „Gazety”, który zamierzam pisać z perspektywy osobistej, kibica właśnie. A chcę, żeby czytelnicy skupili się podczas lektury na wątku głównym, a nie pobocznym, czyli mojego czerwono-czarnego zaćmienia umysłu.

sobota, 02 lutego 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/02/02 16:23:33
Oczywiscie, ze wiedziało ...ale i tak szokujący ten coming out. Forza Milan! :)
-
2013/02/02 16:25:29
O w mordę, ile już wody w Wiśle upłynęło wraz z moim oczekiwaniem na Twe przyznanie się do kibicowania Milanowi :)

Pozytywnie - dosyć już mam dziennikarzy, którzy zarzekają się na wszystkie świętości, że nie kibicują żadnej drużynie (ewentualnie smęcą, że takie wywnętrzanie się byłoby "nieetyczne" ;p)

P.S. Koszulka używana do grania czy wisi w antyramie? ;))
-
2013/02/02 16:27:44
...swoja droga, to nie jestem przekonany, czy aby potrzebny. Brak ostatecznej pewnosci o klubowych sympatiach dziennikarzy jest jak ta brak techniki wspomagającej sędziów. Robi klimat.
-
2013/02/02 16:51:51
Świetnie. Wiemy, któremu z zagranicznych klubów...A z polskiej tzw. ekstaklasy? Czy może wcale nasze kluby nie wywołują najmniejszych emocji?
-
2013/02/02 16:52:35
A ja się przyznam, że nie wiedziałem, zawsze myślałem że po prostu kibicujesz całej lidze, zatem to "wyjście z szafy" jest akurat dla mnie zaskoczeniem.

Ale w dobrym momencie to zrobiłeś, po transferze Salamona Milan zapewne otrzyma świeży napływ młodych polskich kibiców, zatem dobrze że odcinasz się od tego.
-
2013/02/02 16:53:49
Łał, od dłuższego czasu kibice Milanu nie mają wiele momentów kiedy cieszą się z kibicowania Milanowi. Z drugiej strony, zawsze może ich pocieszać postawa Interu ;)

Fajny ten coming out, nie przypuszczałbym że kibicujesz tej drużynie. Zreguły większość Twoich felietonów o Milanie, które pamiętam zawsze jakoś były związane z Milan Lab i niesamowitą wydolnością piłkarskich emerytów w drużynie Rossnerich, i nie potrafiłem dostrzec w języku jakichś ukrytych podpowiedzi, że im kibicujesz, zwłaszcza, kiedy twój styl opiera się na wyolbrzymieniu.

Cóż, musi Ci być przykro, że trafili na Barcę w LM...
-
2013/02/02 17:02:29
A z polskiej tzw. ekstaklasy?

Też wiemy:)
-
2013/02/02 17:02:55
A ja myślałem, że kibicujesz nie Milanowi, a LZS Gierałtowice...
-
2013/02/02 17:03:43

(...) najpierw kibicowałem grasującemu na obczyźnie Bońkowi, potem nasłuchiwałem wieczorami w radiowej Kronice Sportowej, co się dzieje na wszystkich włoskich murawach, aż przez wiadomy tercet holenderski dotarłem do zadurzenia się w klubie...
Ciąg zdarzeń chyba dla mojego pokolenia dość zwyczajny, kwestie metrykalne, jak wiadomo, miewają dla futbolowych fascynacji znaczenie fundamentalne.


Ja przeszedłem troszkę inną drogę. Fanem Milanu, czego wielokrotnie żałowałem, nigdy nie zostałem.
U mnie wszystko zaczęło się od futbolu reprezentacyjnego (okolice Mundialu'82).
Cztery lata później byłem już oddanym kibicem Diego Maradony i jego Argentyny.
Z tego co pamiętam, to moja droga do calcio nie była taka prosta (Argentyna-Maradona-Neapol-Włochy).
W drugiej połowie lat 80-tych za sprawą toto-lotka, gdzie można było grać w ligę angielską (i trafić "13") bardzo mocno interesowałem się także First Division.
Słuchałem też radia BBC (na falach średnich). Entuzjastą wyspiarskiej kopaniny nigdy na szczęście nie zostałem, ale w czasach szkolnych miałem nawet ulubioną drużynę z tamtej ligi (coming out nie nastąpi :-)).

Nawet nie wiem, kiedy calcio mnie tak wciągnęło. Koniec lat 80-tych? Początek 90-tych? To było silniejsze ode mnie.
Najbardziej we włoskiej piłce fascynowało mnie to, że nikt jej nie lubił. ;-)

-
2013/02/02 17:21:35
Oczywiście, że każdy uważny czytelnik bloga powinien o tym się domyśleć. Redaktor Stec nawet przy okazji wygrania ligi przez Juventus zrobil wpis, którego tytuł brzmiał "Juventus mistrzem", a w treści 3/4 o milanie
-
2013/02/02 17:25:12

Niby wszyscy wiedzieli (słynna kuchnia), ale...
Dla wielu niedzielnych zjadaczy popcornu to będzie szok.
"Futbol rasistów", "faszystów", "oszustów", "narkomanów", etc., a wśród nich Stec.

Paweł Czado za Argentyną, gdzie "mordują kibiców na trybunach".
Rafał Stec za Włochami, gdzie "odpalają zabronione prawem race".
No ładnie...
Ciekawi mnie jeszcze, komu kibicuje Paweł Wilkowicz z "Rzepy".
Ciemna strona mocy staje się potężna. :-)

-
2013/02/02 17:43:37
No, to teraz jak nic doczekam choć pół zdania o Baggio- i to w papierowej Gazecie! ;) Salvatore- podbij temat, niech gospodarz wie że nas cała kupa tutaj baggiofilów!

-
2013/02/02 17:50:45
to w ogole ciekawe socjologicznie zjawisko ze kibicuje sie jakiemus klubowi z nie swojej wioski no bo przeciez sedno calej tej sportowej zabawy polega na tym ze jest sie za swoimi a wiec co sprawia ze nagle swoi sa np ci z Mediolanu ?
-
2013/02/02 18:10:18
Przyznam szczerze, że trochę mnie zaskoczyłeś.. zawsze podejrzewałem cię raczej o nerazzurrizm :). Ale cieszę się, że powiedziałeś o tym otwarcie - niewielu dziennikarzy sportowych stać na takie wyznanie.
-
2013/02/02 18:15:10
A mnie właśnie ta "słynna kuchnia" zmyliła, bo ciężko mi było sobie wyobrazić kuchnię czerwono-czarną. Dlatego z kibica Milanu redaktor przeobraził się w mojej głowie w kibica Juventusu. Za co przepraszam.
-
2013/02/02 18:52:17
fajny coming out:)...muszę się jednak przyznać że pochodzenie z pokolenia "Milanu" (jestem kilka lat młodszy) nastawiło mnie swego czasu odwrotnie czyli WROGO do tej drużyny! zacząlem oglądac piłkę w 1990 i wtedy wszyscy w podstawówce podniecali sie wlaśnie Milanem i holenderskim trio a mnie krew zalewała :)...poza tym od mundialu we Wloszech byłem fanem La Seleccion (Butragueno!, Michel!) mimo ze niewiele tam ugrali a biorac pod uwage ze w polfinale PE'89 Real dostał od rossonerich 0-5 tym bardziej mnie ten wszechobecny Milan drażnił:) oddam im jednak ze mieli zajebiste koszulki z okresu gdy na przedzie widniało "Mediolanum". to zresztą wiele mówi o mojej ówczesnej niechęci do klubu bo ja zwykle faworyzuję dobrze prezentujące się drużyny:) do dzis pamietam jak skakalem po pokoju gdy pare lat pozniej w sportowej niedzieli widzialem jak Faustino Asprilla z AC Parmy strzela im bramke i konczy serie ligowych meczow bez porazki:))))

...no a wkrotce potem pochłonęla mnie liga angielska i pewien klub ktory dzis ZNOWU STRACIL BEZCENNE PUNKTY w bardzo waznym meczu!!!!!!!! -aaaaaaaaaaaarrrrrrrrrrrggggggggghhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
(spokojnie, przecież to tylko pilka nożna)

na szczęście Hiszpania ma się ciągle lepiej niż dobrze ,odpukać...a Milan, no cóż, od lat jestem neutralnym obserwatorem:)
-
2013/02/02 18:52:58
Hmmm, przebyłem praktycznie podobną drogę co Autor, z tym, że nigdy nie kibicowałem Juve, nawet z Bońkiem w składzie. Za to Gullita, Rijkaarda i Van Bastena wielbię do dziś i żadna Barcelona, Real czy MU nigdy nie grali lepiej niż Milan w tamtym okresie.

PS. W przyszłym roku 20 rocznica pamiętnego lania Barcy w Atenach, wypadało by to jakoś uczcić, choćby kolejnym scudetto :)
-
2013/02/02 19:07:05
wcale nie zaskoczenie, przecież redaktor swoje felietony zwykł sygnować trzema znamiennymi literami: "mln" ;)
-
2013/02/02 19:15:05
A nie było tak, że w którymś felietonie na łamach GW (dawno, dawno temu) przyznał się Pan, Panie Rafale do mediolańskich sympatii? Gotów byłbym się założyć, że właśnie wtedy pojawił się już pierwszy coming out, bo od tamtego czasu wiedziałem, że jest Pan kibicem Milanu.

Niemniej - tym bardziej czekam na kibicowski felieton w poniedziałek.
-
2013/02/02 19:27:19
Chyba kazdy bezstronny obserwator po wizycie na SS, a wlasciwie odwiedzeniu szatni lokalnych rywali, mial natychmiastowa chec staniecia po stronie Milanu. Szatnia Interu troszke z epoki kamienia lupanego, a Milanu, no jak sama przewodniczka powiedziala, "Berlusconi style":)
-
2013/02/02 19:36:31
To że jesteś kibicem Milanu wydaje mi się, że powiedziałeś w TV, gdy jeszcze dawno temu TV 2 miało Ligę mistrzów i byłeś tam jako ekspert :) Zdaje się, że to był sezon 2003, gdzieś przed meczem z Deportivo :) O ile dobrze pamiętam wprost wtedy powiedziałeś komu kibicujesz :)
-
2013/02/02 19:36:38
kiedyś w jakims materiale wideo z Polem na sport.pl byles ubrany też w oldschoolową koszulę Milanu ;)
-
2013/02/02 19:43:12
@zeta9z

O tym mówisz? -> www.sport.pl/pilka/10,65057,8375271,Rusza_Liga_Mistrzow__Inter_bez_szans_na_obrone_trofeum_.html ;-)

A właśnie, a'propos tego o czym wspomniał @f.seydlitz - czemu już się Rafale nie pojawiasz w studiach? Tak regularnie.
-
2013/02/02 19:43:15
A co do mojego kibicowania - jestem za młody by pamiętać holenderską trójcę, więc zacząłem Milanowi kibicować jak przeszedł do nich... Oliver Bierchoff :D
-
2013/02/02 20:15:44
Krótko mówiąc - typowy sezonowiec :).
-
2013/02/02 20:32:35
Czy to znaczy, że zdejmiesz z łam papierowej Wyborczej to strasznie duże zdjęcie w tej strasznie dziwnobrzydkiej koszulce polo Milanu? ;)

BTW Na serio ludzie do Ciebie listy piszo i jeszcze pytajo komu kibicujesz? jezujezu...
-
2013/02/02 20:32:57
Ha, kwestie metrykalne rzeczywiście są kluczowe. U mnie zaczęło się od pierwszego turnieju, jaki pamiętam, czyli Euro 88 (miałem wtedy 6 lat). Wtedy, co oczywiste, zakochałem się w reprezentacji Holandii, potem trzy tulipany w Milanie i tak już poszło. Później życiu sympatyzowałem z różnymi drużynami ze względu na ich styl gry i ulubionych piłkarzy w składzie(Barcelona, MU, Francja, Argentyna), ale jakiś sentyment do Milanu pozostał, co ciekawe silniejszy niż do reprezentacji Holandii. Bergkampa jeszcze uwielbiałem, ale w ostatnim finale MŚ byli mi obojętni.

Z perspektywy czasu żałuję, że nie załapałem się na Mundial '86 i to, co wyprawiał wtedy Maradona...
-
2013/02/02 20:36:48
Jak można było zachwycić się tymi topornie grającymi i niemiłosiernie przepychanymi przez sędziów Holendrami? Ja ich wtedy znienawidziłem i ta nienawiść oczywiście przeszła na Milan...

Na szczęście Holendrów dopadła karma - od tamtego Euro nie wygrali nic...
-
2013/02/02 20:43:46
@airborell

No nie wiem, Van Basten był świetny, zwycięstwo z Anglią 3:1, zwycięstwo z ZSRR po fantastycznym golu Van Bastena. Dla 6-latka wystarczyło. Może po prostu szedłem ze zwycięzcą, szczególnie, że chyba niezbyt wtedy spodziewanym.
-
2013/02/02 20:47:29
Aha, do tego wygrali z Niemcami i mieli super koszulki! :P
-
2013/02/02 21:10:31
Niemcy mieli ładniejsze. Ten trójkolorowy pas był super.
-
2013/02/02 21:12:46
Ja ich wtedy znienawidziłem i ta nienawiść oczywiście przeszła na Milan...

Moja ograniczyła się do Milanu, może za sprawą Bergkampa i Ajaxu:)
-
2013/02/02 21:20:50
Wy tu gadu gadu a Łukasik piętką gola strzela Rumunom. Ogląda ktoś? Bo ja od 10 minut i pierwszy raz od 100 lat na tzw. reprezentację ligi patrzę z przyjemnością.
-
2013/02/02 21:51:02
Howgh!
Ta sama droga. Rocznik '76, zza miedzy, lekko na północ od B-B.
-
2013/02/02 21:58:01
Dla Milanisty to było do odczytania miedzy wierszami od daaawna
-
2013/02/02 22:15:22
Taki mały ekshibicjonizm to ja popieram - sam też już takowy mam za sobą. Bez takich sympatii nie ma mowy o pasji do futbolu gorejącej latami...

andrzejkotarski.wordpress.com/2012/09/11/moj-pilkarski-ekshibicjonizm/
-
2013/02/02 22:17:02
Bergkamp to była już inna generacja Holendrów. Grająca swoją drogą dużo ładniej, ale w decydujących momentach sędziowie jej nie dyktowali wymyślonych karnych ani nie uznawali bramek ze spalonych, jak w 1988.
-
2013/02/02 22:20:13
@rafal.stec

Podejrzewałem Cię o najgorsze od pamiętnego finału LM Milanu z Juventusem ;)
-
2013/02/02 23:00:32
@Rafał

Tak przy okazji. To było już sporo czasu temu, lata 90-te chyba,
ruszało w Gazecie to Wygraj Ligę czy jakoś tak.
Coś tam z okazji tego konkusu prorokowałeś (sic!),
przedstawiłeś się (bądź Ciebie przedstawiono) jako kibic Widzewa.
Still czy to był sezonowy był klimat ?
-
2013/02/02 23:17:24
Bergkamp to była już inna generacja Holendrów.

Ale widoczna już w 1992.
-
2013/02/02 23:36:37
Forza... INNNNTEEEEEEERRRRRRRR!!!:)
-
2013/02/02 23:46:58
Ja wiedziałem, przynajmniej wydawało mi się, że wiem. Chyba gdzieś kiedyś przy okazji jakiejś transmisji LM było to powiedziane ;-)

Pozdrawiam
-
2013/02/02 23:58:30
Odbiegając od wszystkiego tutaj.

Wampir Murinho i jego ciemniejsza strona daje o sobie znać.

Przeczucie mam takie, że jeśli go nie zwolnią, to zdobędzie to trofeum CL.

Natomiast przegonią po sezonie w pieruny, zresztą pół Realu zostanie rozkupione... przebudowa idzie, przebudowa... :-) a jeśli Cristiano zostanie, to może z nim być tak, jak ze Sneijderem :)
-
2013/02/03 00:31:43
A myślałem, że po prostu jesteś fanem całej ligi włoskiej, bo piszesz o niej zbyt wiele w stosunku do tego, co ostatnio jest warta. Rozumiem to, to był pierwszy klub, który miał warunki, aby zdominować europejską piłkę, co oczywiście nie jest tak łatwe, jak się mogło wydawać. Ale ja jakoś nigdy nie potrafiłem zachwycać się cudzoziemskimi zespołami, za bajtla kochałem Widzew, a liga polska była wtedy całkiem fajna, a wierzyło się, że nasi piłkarze mogą walczyć o zwycięstwo z każdym...
-
2013/02/03 03:26:03
Felietony tego nie zdradzały ale kolor włosów swego czasu i Michał Pol już tak :))
-
2013/02/03 09:13:00
Rafał Stec za Milanem? A to ci niespodzianka. Można nawet powiedzieć, że przez autora tego bloga nie dostałem pracy w Gazecie ;).
Będąc na rozmowie wstępnej z Andrzejem Olejniczakiem opowiadałem na standardowe pytania - dlaczego tutaj, powiedz coś o sobie bla bla bla. I w pewnym momencie zadał mi pytanie jaką ligą chciałbym się zajmować. Bez zastanowienia rzuciłem, że Serie A. A Olejniczak a komu kibicujesz? ja na to, że Milanowi. Chwila ciszy... a on, że jest już tu taki jeden co kibicuje i raczej ciężko byłoby mi go wygryźć. Dał do zrozumienia, że to Rafał Stec. Zdałem sobie sprawę, że rozmowa kwalifikacyjna jest do nieuratowania :)

Rafał, you bastard! ;)
-
2013/02/03 11:11:13
Bardzo sympatyczne zdjęcie, chyba każdy kibic marzy o podobnym przeżyciu w odniesieniu do swojego ulubionego klubu.
P.S. "Każdy futbolowy dziennikarz publicysta i reporter prasowy, komentator telewizyjny i radiowy to zarazem fan". Komentator jest telewizyjny, radiowy - tylko sprawozdawca. Wytknę Ci, a co;)
-
2013/02/03 14:21:00
@ croolick83

Ha! Chciałbym tekst o Baggio, ale pewnie bez specjalnej okazji się nie ukaże u Rafała a nasze ewentualne jojczenie w komentarzach niewiele tu zmieni. Jestem jednak przekonany że najpóźniej w 2017 na 40 urodziny Roberto coś się u Rafała na jego temat pokaże hehehe... No chyba że wcześniej Roberto błyśnie jako trener. Właśnie ledwie kilka dni temu porzucił pracę w federacji piłkarskiej Italii więc kto wie, kto wie...

Póki co czekam na obiecany tekst o Raioli, może właśnie o nim będzie ten jutrzejszy...
-
2013/02/03 14:39:46
@ croolick83

Ha! Chciałbym tekst o Baggio, ale pewnie bez specjalnej okazji się nie ukaże u Rafała a nasze ewentualne jojczenie w komentarzach niewiele tu zmieni. Jestem jednak przekonany że najpóźniej w 2017 na 40 urodziny Roberto coś się u Rafała na jego temat pokaże hehehe... No chyba że wcześniej Roberto błyśnie jako trener. Właśnie ledwie kilka dni temu porzucił pracę w federacji piłkarskiej Italii więc kto wie, kto wie...

Póki co czekam na obiecany tekst o Raioli, może właśnie o nim będzie ten jutrzejszy...
-
2013/02/03 14:40:52
Sorry za dubla w komentach ale wcześniej mi się komp wysypał podczas wysyłania i nie sprawdziłem czy się komentarz pojawił. Przeglądarka zapamiętała treść i wysłało się jeszcze raz ;/ Sorka sorka...
-
2013/02/03 15:35:49
Mnie P. Rafał zaskoczył całkowicie. mam nadzieję, ze to nie objaw dyskwalifikującej ignorancji... co by nie mówić, szlachecki klub

niestety, nigdy nie lubiłem milanistów, zwłaszcza Rijkaarda i Massaro (chyba dobrze napisalem). w finale z OM cieszylem sie jak diabli. a po 0:4 FCB prawie ryczalem, choć nie podzielam opinii, ze Barca wtedy zostala zlana totalnie (może to szczęnięcy sentyment, nie wiem). zawsze będę sie upierac, ze ten Czarnogórzec (zapomnialem nazwiska, sorry) faulował przed tym jak lobem załatwił Zubiego...
z drugiej mańki nigdy nie zapomnę meczu LM, w którym palnął MU (bodaj 3:0), a Seedorf przechodzil samego siebie (pięknie się starzał w Mediolanie). chyba lało wtedy okrutnie.

dziś z przyjemnościę obejrze mecz Milanu, ale głownie dlatego, ze podziwiam Di Natale, ktore jeszcze bardziej ujął mnie swoim występem w Gdańsku.

ps pomijając lokalny klub, od 85 kibicuje Barsie i choletnie cierpię w ostatnich latach, ze zostalem przypisany do partii i zakwalifikowany jako wróg reszty.
-
2013/02/03 15:36:47
a-ha, tekst o Roberto Baggio bardzo mnie uradowal. dołączam się niniejszym do próśb

albo o M.Laudrupie
-
2013/02/03 16:01:58
*50 urodziny Baggio w 2017 oczywiście miało być. Nie teges dzisiaj z matmą :)
-
2013/02/03 16:28:17
Coś dla fanów interu I nie tylko ostatnigwizdek.blox.pl/html zapraszam na mojego bloga!!!
-
2013/02/03 16:36:59
Też wydaje mi się, że bardzo dawno temu w jakimś felietonie na łamach gazety Rafał przyznał się do tego, ze kibicuje właśnie Milanowi... Jednak nie tak dawno temu (może 2 miesiące wstecz) w studio OrangeSport Paweł Zarzeczny stwierdził że autor tego bloga jest gorącym fanem Interu, ale kiedy tydzień temu zobaczyłem zdjęcie Rafała w czerwono-czarnej koszulce nad swoim felietonem w GW juz byłem pewny, że jest to jednak AC Milan :)

Zresztą już jakiś czas temu chciałem tutaj poruszyć temat poniedziałkowego "Sportu" i faktu, jak zepsuliście dodatek po który sięgałem od kilku lat... Właściwie to już nie jest dodatek, to tylko kilka stron z tyłu gazety z artykułami, które pewnie macie przygotowane do końca czerwca lub jeszcze dalej z wydrukowanymi czołówkami tabel lig zagranicznych nawet bez opatrzenia komentarzem... Szkoda.
-
2013/02/03 21:41:48
To się gospodarz cieszy. Mario kozakuje, a ACM napina muskuły przy jego debiucie.
-
2013/02/03 22:48:54
Mario pokazał że może być gigantycznym wzmocnieniem. 2 gole i ogólnie bardzo dobra gra. Choć karnego chyba nie było...
-
2013/02/04 08:04:50
Dla mnie bez znaczenia - możesz kibicować Legii, czy innemu Realowi. Grunt, że fajnie piszesz.
-
2013/02/04 09:37:29
Wiedziałem!!!Po tylu artykułach o problemach Milanu we wrześniu i październiku domyślałem się, że Pan kibicuje mojemu klubowi. Pozdrawiam :)
-
2013/02/04 10:15:48
aż przez wiadomy tercet holenderski dotarłem do zadurzenia się w klubie - wtedy jeszcze nie wiedziałem, co to za paskudna persona - Silvia Berlusconiego.

A czemu od razu paskudna? :) Bo bunga bunga? :) Oryginalny chłopina jest i ciężki żart ma, ale ogólnie nie jest zły. To samo sądzą chyba sami włosi skoro tylu na niego głosuje. Jak balowali na różnych spotkaniach G-grup z Bushem i Putinem to było przynajmniej ciekawie hehe... A bez niego nie byłoby wielkiego Milanu.
-
2013/02/04 10:35:54
ogólnie nie jest zły

Nie licząc tych paru spraw karnych o podatki i defraudacje, w których uniknął kary dzięki uchwaleniu specjalnie pod niego przepisów pozwalających się wyślizgać.
Bunga to pikuś przy tym.
-
2013/02/04 11:11:34
@salvatore82

Oryginalny chłopina jest i ciężki żart ma, ale ogólnie nie jest zły.

Mieszkałem 5 lat we Włoszech i nie spotkałem się ani razu z opinią, ze Berlusconi nie jest zły. Leciały raczej mocne inwektywy pod jego adresem i ślina w ustach mych rozmówców się zbierała żeby soczyście splunąć. Na szybko znalazłem 2 artykuły, które mogą rzucić nieco światła na powiązania z cosa nostra i w czym może mieć upaprane łapki "poczciwy i rubaszny" Silvio.

www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/berlusconi-udusze-tego-kto-nakrecil-osmiornice,116938.html

www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/sad-najwyzszy-silvio-berlusconi-placil-mafii-za-bezpieczenstwo,207886.html

I to nie są czcze oszczerstwa, za dużo smrodu się za nim unosi.

PS Mój znajomy Izraelczyk zwykł mawiać, że podziwia Berlusconiego z niekłamanym zachwytem. Nikt jak on potrafi "wyruchać" 60 milionowy kraj (raz za razem) tak lekko i z uśmiechem na twarzy. Coś w tym jest...
-
2013/02/04 11:28:22
@ bartoszcze

No to dorzuciłeś obficie do pieca ;)
+1
-
2013/02/04 12:21:22
@Rafał.Stec

W czasach gdy jeszcze tego bloga nie było (i na początku jego istnienia), była to bardzo ciekawa zagadka - komu ten cały Stec kibicuje, który tak fajnie o tej piłce pisze.

Dla mnie zagadka wyjaśniła się kilka lat temu, gdy na blogu przeczytałem tekst o Serie A, a następnie w Wyborczej w rubryce dotyczącej ligi włoskiej, przeczytałem ten sam tekst podpisany "MLN".

No i wtedy moje przeczucie zamieniło się w pewność :D
-
2013/02/04 12:30:22
Witam
No ja po przeczytaniu artykułu już:
1. Za późno: rozumiem, że jest to podsumowanie wcześniejszych Wielbładów transferowych, w sensie kultury klubu wręcz aktów samospalenia, jadnek bo bardziej dramatycznych bo bez żadnego długofalowego celu. Mówimy o latach 2006-2011 właściwie, kiedy pogodzono się z tym, że przyjdzie taki moment kiedy na przestrzeni max. 2 sezonów odejść będzie musiało właściwie, trudno to ocenić ale 80-90 % wartości drużyny( Nesta, Gattuso, Ambrosini, Seedorf. Inziaghi, Oddo, Pirlo- tak, musiał odejść a świadczy o tym choćby porównanie jogo gry z, powiedzmy delikatnie, dwóch ost. sezonów w Milanie oraz dwóch następnych w Juve. ważniejszym jednak było, szkoda że tak boleśnie niekonsekwentne (zakup i płacenie najemnikowi 9 mln netto za sezon gry- Ibra i innemu 4,5mln za podawanie do przeciwnika w tak absurdalnej sytuacji, że właściwie chyba dlatego ten dał się powstrzymać drugiemu obrońcy- sytuacja z przed dwóch kolejek chyba, oraz wszystko to co sam napisałeś o "mistrzu koncentracji" Mexesie. Z robinho wiązałem nadzieje poparte pierwszym sezonem, jednak po czasie- zgoda z tym co piszesz wyszła na jaw zwłaszcza po życzeniu Robinho powrotu do Brazyli "popartym" takimi żądaniami płacowymi, że znów: " Jestem Szczęśliwy w Milanie "
Naprawdę? Jesteś szczęśliwy? No co ty? W tej sytuacji powiem tak: Ja za 4,5 mln euro byłbym w stanie być szczęśliwy w Kombodżańskiej dżungli- tak bym się mógł tam zorganizować.
Takich przykładów były krocie, choćby Cassano. Jankulowski, który wiedząc, że nie będzie grał, bardziej pragnął wypełnić kontrakt. W skócie masakra.

-
2013/02/04 13:05:53
Nadzieją na racjonalizację fiansową i naprawę blędu (bardzo długich i wysokch kontraktów piłkarzom już w podeszłym piłkarskim wieku i nie dającym podstaw do prezentowania równej formy w nast. sezonach) była decyzja o trzymaniu się zasady 1 rocznych kontraktów oraz redukcji ich wysokaści, na co Pirlo się nie zgodził. Jedak to co się potem stało (w sensie finansowym, Ibra, Robinho, Mexes ):
O. Lenczyk powiedział kiedyś: " lepiej strzelić sobie w kolano niż w głowę"
W Milane tego nie słyszeli najwyraźniej. Zrobili jedno i drugie.
Bungasconi dla chwilowej chwały, w oczywistej już, a spodziewanej od kilku lat, od czasu kryzysu światowego najpóżniej, tragicznej sytuacji nazwijmy to finansowo-kadrowej. Kara dla Fininvest'u czy jak to się pisze to był gwóźdź do trumny. Jednak jeśli pan właściciel nie spodziewał się, że przy tylu procesach i nie byciu przy władzy, już nie będzie kraniku z kasą dla klubu to jest tak pusty jak myślę. Tak jednak nie było i problem zmiany pokoleniowo-finansowej odłożono, ale i pogłębiono właśnie aby jeszcze przez chwilę, jeszcze jedno Bunga Bunga, jeszcze jadna Viagra zamiast leczenia. Efektem tego jest sprzedąż Thiago, bez którego PSG by Zlatana nie kupiło i ogromno oszczędności- hahahha, spłata porzednich długów po prostu.
Musieli Sprzedać Thiago-(dramat osobny)- jedynego, ostatniego ogniwa łączącego Stare ideały z nowym Milanem- i to już gotowego, stworzonego ??? (Pato miał być drugim, okazał się porażką, także jako człowiek).
Teraz, jak podczas meczu mam nadzieję, że na boisku ktoś z duchem Milanu zrobi coś do czego to zobowiązuje to muszę myśleć o:
20-letnim wychowanku klubu grającym jako prawy obrońca lub 20- letnim fanie klubu który jak na razie w 200% spełnia pokładane w nim, bez wątpienia zbyt duże nadzieje ( wczorajsza walka w obronie, w kolejnym meczu, brawo). Szary i De Sceglio (czy jakoś tak). Nie nauczyłem się jeszcze pisać dobrze ich nazwisk a są jedynymi nadziejami na legendy klubu,nazwijmy to w dawnym dobrym stylu.
-
2013/02/04 13:08:50
Na szczęście teraz jest też Balotelli bo tu mam nadzieję, popartą chyba "chemią" na boisku, (1 połowa to Milan jakiego dawno nie było w ofensywie i pressingu), że on się tu odnajdzie akurat i będzie to piękny długi i niejeden finał w zwariowanej historii A początek: Materazzi mówił, że Mario lubił na treningach Interu zakładać skarpety Milanu. Niech się ogarnie tylko, poczuje na miejscu i złapie motywację. Liczę na to bardzo bo czas dla niego ostatni chyba, a dla Milanu napewno:
Jeśli dorzucą znów sowicie opłacanych i niechcianych gdzie indziej darmozjadów upadniemy głębiej: i przez brak pieniędzy i perspektyw.
Jeśli jednak wytrzymają ten kurs pozbywania się drogich i mało wnoszących piłkarzy
-i kupowania piłkarzy do 22 lat,
i że w każdej formacji ma być gwiazda podobno (gdyby wszystko zrobić wcześniej, mądrzej : obrona: Thiago, pomoc: powiedzmy Strootman w ostatnie lato jak im oddawaliśmy Van Bommela, atak: Balotelli i Szary- nawet dwie, a jak Niang się rozwinie jak się zapowiada to nawet trzy gwiazdy).
To jest dalej możliwe tylko trzeba konsekwencji i trochę czasu:
(Boateng jeśli to nieprawda, że chce odejść i jeśli nauczy bronić- jako box-to-box to nizbędne, papiery do pressingu ma, Salamon - oby)
- Perin

- De Sceglio, Zapata, Ogbona, Constant -

- Montolivo, Salamon, Boateng -

- Niang, Balotelli, Szary -

A ja i tak czekam na Hatima Matsour'a czy jakoś tak :)
P.S. Przepraszam ze blędy i "czy jakoś tak".
O kibicowaniu prze Ciebie Milanowi byłem raczej wewnętrznie przekonany. Jakoś tak dało się wyczuć, że za największy zespół wszychczasów uważasz ten co ja. też wyrosłem wpatrzony w holenderską piłkę totalną, która połączona z włoską organizacją gry obronnej dała tak magiczny efekt. Po 4:0 w finale z Barceloną, która miała zjeść Milan podobno byłem piłkarsko najbardziej szczęśliwy w życiu (bo jestem Polakiem- patrz opinia J.K. Bielecki, ale uwaga, chyba idzie nowe). A bramka Savicevic'a- już mam ciarki.
Tylko czy tam nie było nakładki przy przyjęciu. Właśnie.
Cały Milan! Cały futbol
-
2013/02/04 13:54:23
O, kibicujesz barwom czerwono-czarnym? O jaki to klub może chodzić... czyżby Kolektyw Radwanice?
-
2013/02/04 15:08:32
Jakoś przez te wszystkie lata dało się to wyczuć :) Niemniej jednak cieszy potwierdzenie tej informacji. Ja kibicuję rossonerim od sezonu 92/93, tego w Europie przegranego, w którym Milan stracił w drodze do finału LM jednego gola (śliczne trafienie Romario). Od tamtej pory jestem z Milanem na dobre i na złe, przeżywając mecze tak samo mocno, jak przechadzający się pod moim oknem kibice Ruchu przeżywają starcia na Cichej.
Niezmiernie miło powitać najlepszego obok Tomka Wołka dziennikarza w czerwono-czarnej rodzinie :D
-
2013/02/04 18:41:04
chiller_acm:
Zgadzam się w całej rozciągłości, a co do nazwisk to zamiast:
1. Inziaghi (to chyba była literówka, przynajmniej mam taką nadzieję...)
2. Fininvest
3. De Sceglio
4.Ogbona
5.Hatima Matsour
piszę się:
1.Inzaghi
2.Finivest
3.De Sciglio
4.Ogbonna
5.Hachim Mastour

Pozdro
-
2013/02/04 18:56:27
gimlord123
dzięki bardzo, pisałem w afekcie (sporo niedokończonych lub niepołączonych myśli), ale "Inziaghi'ego" tłumaczy tylko stwiedzona dysleksja i brak zredagowania tekstu

Rafale, mam nadzieję, że na blogu dopuszczasz zwracanie sie po imieniu.
pozdrawiam
-
2013/02/04 22:29:41
To dlatego tak nie w smak było panu stecowi mistrzostwo juve.Bardzo sie zdziwilem,ze to milan,a nie barcelona,nie moge w to uwierzyc,w wiekszosci artykułów tylko barcelona no i real,jako ten,ktory dostaje lanie od barcelony.Czyzby pan stec przeczuwal wygrana milanu z barca?na scudetto nie maja szans.FORZA JUVE!
-
2013/02/05 09:17:18
@ metal_flows_in_my_veins

Mieszkałem 5 lat we Włoszech i nie spotkałem się ani razu z opinią, ze Berlusconi nie jest zły. Leciały raczej mocne inwektywy pod jego adresem i ślina w ustach mych rozmówców się zbierała żeby soczyście splunąć.

No ja w Italii nie mieszkałem więc nie wiem czy mogę polemizować. Jednak nie mogę się powstrzymać i napiszę, że jeżeli to co piszesz jest prawdą, to albo Włosi są narodem idiotów, albo polityczni konkurenci Berlusconiego to jeszcze większe gagatki. Po co głosują na znienawidzonego przez siebie Sylwka?
-
2014/03/19 15:28:43
Panie Rafale,
Wiem, że to prawdopodbnie niemożliwe, ale napiszę. Wielkim zaszczytem byłoby dla mnie to, gdyby kiedyś, z nudów, z desperacji lub z czystej chęci napisał Pan jakiś artykuł czy felieton w moim serwisie ForzaMilan.pl, który otwarty jest na dla każdego kibica Milanu. W razie czego zostawiam link na temat tego, jak założyć tam konto: proszę sprawdzić. No i Forza Milan!