Blog > Komentarze do wpisu

Niechaotyczne i nieefemeryczne kombinacje Leo Messiego

Spowiadałem się już na blogu, że przyglądanie się boiskowej pląsaninie Argentyńczyka nie daje mi przyjemności najwyższej - nawet w Barcelonie widzę piłkarzy atrakcyjnejszych w odbiorze (Iniesta), na bezludną wyspę nie zabrałbym DVD z Messim, lecz wybierał między rasowymi rozgrywającymi w typie Riquelme czy Zidane’a. Superbohater z Camp Nou wydaje mi się zbyt mechaniczny i ciut za mało oryginalny, paradoks jego geniuszu polega m.in. na tym, że składa się on nie tyle z bardzo wielu dotknięć piłki cudownych, ile z nieskończenie wielu dotknięć perfekcyjnie rzetelnych. Jest do bólu powtarzalny. Rzadko się zdarza, by mnie zaskoczył, za to nierzadko odgaduję, iż za kilka czy kilkanaście sekund strzeli gola - wnioskuję z rozwoju akcji, rzeźbionej według powielanych do upadłego schematów.

Co oczywiście nie znaczy, że gapienie się na Messiego nuży. Wręcz przeciwnie, porywa już samo obserwowanie jego wszędobylskiej wszechstronności, świetnie rozebranej kiedyś w analizie Michaela Coksa, który dostrzegł w barcelończyku trzech piłkarzy w jednym. Moje mikrozastrzeżenia natury estetycznej nie przeszkadzają mi też być absolutnie przekonanym, że jest futbolistą ponad wszystkich mu współczesnych. Pierwszym po Michaelu Jordanie gwiazdorem sportów drużynowych, który często każe mi mieć przekonanie, że sprawuje pełną kontrolę nad wynikiem. A jego ogłoszony przed chwilą triumf w plebiscycie „Złota Piłka” za rok 2012 - czwarty z rzędu, to wyczyn bez precedensu, najznakomitsi poprzednicy zatrzymywali się na trzech - uważam nawet za bardziej przekonujący niż dotychczasowe. Messi najważniejszego turnieju klubowego (Liga Mistrzów) nie wygrał, a w najważniejszym reprezentacyjnym (mistrzostwa Europy) nie wystąpił, zatem głosujący są tak przekonani o jego bezdyskusyjnej wyższości, że nie potrzebowali nawet podpierać się argumentem rutynowym i najpopularniejszym, czyli zdobytymi trofeami. Odwoływanie się do nich to metodologia jakoś uzasadniona, acz mieszająca porządki - w końcu trofea zdobywają całe drużyny, w konkursach indywidualnych oceniamy klasę indywidualną.

Rankingowi „France Football”, pomimo irytującego zamykania grona „nominowanych” w nazwiskach wskazanych przez redakcję, prestiżu dodają jurorzy - w aż dwóch trzecich piłkarze oraz trenerzy. Na forach i w pubach pyskówki mogą sobie trwać od świtu do zmierzchu, a potem od zmierzchu do świtu, podważaniu wyższości Messiego całkiem nie zapobiegnie nawet hat-trick w każdym meczu ligowym i reprezentacyjnym, a jego rywale z boiska nadal wiedzą swoje. I obstają przy swoim już w czwartej edycji głosowania.

Leo Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie. Prymat Argentyńczyka w roku 2012 rzucał się w oczy mocniej niż prymat zwycięzców z minionych przynajmniej kilkunastu lat, poddawanie tego w wątpliwość nie ma śladowego sensu, sens przyznałbym co najwyżej debatom o skali jego przewagi nad konkurencją.

A gdyby ktoś się pomimo wszystko upierał, temu umiem tylko odpowiedzieć pytaniem na pytanie, stosowanym przez zapoznanego niestety Franza Fiszera, który w kawiarniach przedwojennej Warszawy spławiał namolnych dyskutantów postawieniem problemu fundamentalnego: „No dobrze, proszę pana, ale czy chaotyczne kombinacje efemerycznych pryncypów są w stanie zdeterminować neutralną cywitatywę absolutu dobrego i złego, czy nie są w stanie? Bo od tego ostatecznie wszystko zależy”.

Kiedy już się namyślicie, odpowiecie i dołożycie satysfakcjonujące (mnie) uzasadnienie, to możemy pogadać o waszych wątpliwościach, czy Messi istotnie jest najlepszy.

poniedziałek, 07 stycznia 2013, rafal.stec
Komentarze
2013/01/07 20:20:12
Kolejny raz z rzędu ZP dla Messiego... Dlaczego mnie to nie dziwi :]
Śmieszna jest ta nagroda, nie budząca w ogóle emocji u ogółu kibiców, a to dlatego, że nie zdobywa jej piłkarz który jest najlepszy, a swoją wyborność poczynań oznacza jakością i ilością tytułów zdobytych na międzynarodowych arenach, a jedynie piłkarz którego wspaniały wizerunek to dział marketingu i PR działaczy FC Barcelony. Nie umniejszam jego talentu, bo diament to oszlifowany najwyższej jakości lecz jedynie wielkości trofeum zdobywanego przez niego po raz kolejny. Marzy mi się ZP przyznawana za całokształt roku kalendarzowego poparta zdobytymi tytułami, jakością gry, charyzmą, charakterem, stosunkiem i wpływem na jakość gry swojej drużyny. Nie ukrywam, że nie jestem fanem klubu ze stolicy Katalonii ale rozważając kandydatury piłkarzy tej drużyny zdecydowanie lepszym piłkarzem był Iniesta - mózg tej drużyny, mózg mistrzowskiej na świecie i w Europie hiszpańskiej La Furia Roja. Również Ronaldo zrobił dla Realu Madryt zdecydowanie więcej niż sam Messi dla Barcelony czy Argentyny, a przyznać trzeba, że towarzystwo Cristiano tak wyborowe i zgrane nie jest. Nooo i czarny PR który kreuje się wobec Portugalczyka to zupełnie inna bajka - obaj są wielcy, mają różne charaktery ale to boisko powinno weryfikować to kto zdobywa nagrody na wszelkiego rodzaju galach.
-
2013/01/07 20:21:10
Ja z kolei nie mogę się zachwycać Zidanem. Owszem, doceniam klasę, ale zawsze wydawał mi się grać ja wiem, koślawo, bez elegancji, przyjmował piłkę dziwną częścią buta przez co wszystko to wyglądało pokracznie.

W Messim, poza (ostatnio) rzutami wolnymi, najbardziej lubię ten moment gdy na 20-25 metrze nabiera prędkości i zaczyna się pościg. I pytanie: zdążą powstrzymać czy nie zdążą?

Co do jego arcydzieł: asysta do Abidala w Gran Derbi ponad rok temu, przejście 4 piłkarzy Realu w półfinale LM, gol z Arsenalem gdy najpierw lekko podbił piłkę nad bramkarzem by strzelić z półwoleja czy wreszcie kopia gola Maradony - gola wszech czasów.
Zidane, poza golem z Leverkusen, imho takiej magii nigdy nie pokazał.

Co do estetyki to nr 1 to Ronaldihno.
-
2013/01/07 20:22:41
@vivlaespana - 'Nie ukrywam, że nie jestem fanem klubu ze stolicy Katalonii ale rozważając kandydatury piłkarzy tej drużyny zdecydowanie lepszym piłkarzem był Iniesta - mózg tej drużyny, mózg mistrzowskiej na świecie i w Europie hiszpańskiej La Furia Roja.'

Iniesta nigdy nie był mózgiem tej drużyny. Zawsze był nim Xavi. Potwierdza to DelBosque. Chociaż tyle mógłbyś wiedzieć.
-
2013/01/07 20:27:55
Iniesta nigdy nie był mózgiem tej drużyny

Iniesta jest jej geniuszem.
O samym plebiscycie pisać nie będę, mogę tylko powtórzyć co napisałem dwa lata temu (już linkowałem kiedyś, więc więcej nie będę).
-
2013/01/07 20:29:21
@bartoszcze - ja tam uważam, że piłkarze od dziennikarzy sportowych na piłce znają się lepiej, toteż im mniej dziennikarzy a więcej sportowców w jury tym lepiej.
-
2013/01/07 20:32:09
" Potwierdza to DelBosque"
Del Bosque to wielki trener ale wyrażona opinia to jego subiektywne odczucie odnośnie gry Xaviego. Moim subiektywnym odczuciem jest to, że Iniesta być może współudział z Xavim prowadzi grę tej drużyny i grę reprezentacji. Jedyna różnica między tymi dwoma opiniami jest taka, że ja nie jestem znany szerszej publiczności, a del Bosque tak, więc możesz się z moim zdaniem nie liczyć ;)
-
2013/01/07 20:33:47
Dobrze, że światem kina nie rządzą ludzie podobni do tych, którzy nagradzają w tym futbolowym bo inaczej rok w rok najwyższe laury zdobywałyby tytuły klasy"Avatara" czy "Hobbita", a nie "Rozstania".
-
2013/01/07 20:36:14
Wątpliwości co do tego że jest najlepszy większych nie mam, bo i konkurencja licha. Marketingowa machina i tak sprowadza od lat rywalizację o ZP do pojedynku Messi & Ronaldo, ale niby kto miałby im (mu) zaszkodzić? Casillas, Zlatan, Pirlo? Ktoś ze zwycięskiej w LM Chelsea?

Nie ma co szukać dziury w całym, mógłbym napisać że Messi nie byłby taki wielki poza Barceloną, ale tego nie wiemy. Natomiast pokrótce 2 kwestie:

Prymat Argentyńczyka w roku 2012 rzucał się w oczy mocniej niż prymat zwycięzców z minionych przynajmniej kilkunastu lat (..)

Ależ dlaczego, bo nastrzelał taką liczbę goli i pobił jakiś tam strzelecki rekord? Wg mnie to stwierdzenie na wyrost. Mi Ronaldinho w 2005 bardziej imponował, Zidane 1998, oraz Ronaldo 1997. Kwestia oczywiście mocno subiektywna, ale tutaj chodzi o to co napisałeś na początku. Messi to bez wątpienia geniusz ale nie ma tego czegoś, nie porywa, jest jak robot.

Co oczywiście nie znaczy, że gapienie się na Messiego nuży.

No a mnie właśnie troszkę nuży :)
-
2013/01/07 20:38:49
P.S. - co do hiszpańskich mistrzów Europy to nie mieli szans, bo z Barcy wygrać mógł tylko Messi, a z poza Barcy Casillas, a wiadomo jak często bramkarze wygrywają takie plebiscyty.
-
2013/01/07 20:41:50
azzurrii.blox.pl - "laury zdobywałyby tytuły klasy"Avatara" czy "Hobbita", a nie "Rozstania"".

A to ciekawe, bo oba filmy akurat nagrodziła ta sama Akademia. Tak jak np. Titanica.

@salvatore82 - Zidane w 1998 r. Czerwo z Arabią Saudyjską, pauza i gol Blanca, dwa gole Thurama i dopiero Zidane błysnął w finale. Dominacja troszku słaba. Dominował to 2 lata później na Euro.
-
2013/01/07 20:44:34
Panie Rafale,
bardzo często czytam Pana blog, z reguły zgadzając się z Pana poglądami. Tym razem niestety jest inaczej. O Lionelu Messim piszą już książki, śpiewają peany, mówią używając słów wymyślonych specjalnie, żeby opisać jego grę. Coś w tym jest. Messi, mówiąc krótko jest piłkarzem robiącym różnicę. A Ronaldo i Iniesta? Oni oczywiście też, natomiast nie w aż takim stopniu jak Argentyńczyk.
O tym, że nastukał 91 goli w 2012 roku wiedzą wszyscy. Wiele osób mniej wie, że miał aż 22 asysty. Oznacza to, że miał łącznie udział bezpośrednio przy 113 golach swojego klubu i reprezentacji. To bardzo dużo! Dodatkową zaletą Leo jest jego skromność. Skomentował pobicie rekordu Mullera takimi słowami, że "co z tego, że strzeliłem tyle goli, skoro drużyna wygrała tylko jeden puchar". Ten człowiek kocha piłkę, uwielbia grać, przeznacza każdą wolną chwilę na trening. Mimo swoich i tak wysokich zarobków (ale nie najwyższych!) nie pokazuje zasobności swego portfela - fakt, potrafi się dobrze ubrać, jeździ ładną furą, ale nie jest to sportowe cacko, żeby się pokazać.
Facet nie miał w życiu lekko. Miał problemy z hormonami, przez co zmuszony był opuścić ojczyznę i tak trafił do FCB. Na gali CR7 wyglądał przy nim jak prawdziwy atleta z krwi i kości. Messi ledwo odrasta od podłogi. Cristiano Ronaldo jest również bardzo dobrym piłkarzem. Ma niestety pecha, że trafił na erę Messiego. Gdyby nie to, miałby zadatki na jednego z najlepszych i najbardziej utytułowanych piłkarzy na świecie w całej hstorii piłki nożnej.
A co do Iniesty, urodzony w Fuentabili pomocnik gra bardzo dobrze, widowiskowo, jest niesamowicie precyzyjny, natomiast nie jest decydujący. Iniesta (poza bramką w finale MŚ i półfinale FCB z Chelsea) pozostaje w cieniu innych: Xaviego, Daniego Alvesa, Ikera Casillasa (w reprezentacji), czy w ostatnich tygodniach wybornego Busquetsa. Jest jednym z trybików ówczesnej Barcelony (prawdopodobnie jednej z najlepszych drużyn w dziejach piłki nożnej), który jest graczem wartościowym, bardzo elastycznym (może grać na skrzydle, w pomocy, w ataku), który nie ma jednak zadatków na lidera, tego charakteru, który ma zarówno LM10 jak i CR7.
Widziałem tych zawodników na żywo: Messiego i Iniestę na Camp Nou w kilku meczach, w tym ostatni z Athletic Bilbao 5-1, z 1 grudnia 2012 a Cristiano na inauguracji Stadionu Narodowego w Warszawie. Chociażby na podstawie tych meczy mogę stwierdzić, że są to piłkarze ponadprzeciętni, jednakże wielkość Leo Messiego przerasta tych dwóch Panów i wszystkich innych piłkarzy na świecie w chwili obecnej.
Moje typy na 2013 rok - piłkarze, których należy obserować, bo będą w najlepszej trójce w przyszłym roku na 100%:
1. Iker Casilla
2. Zlatan Ibrahimović
3. Eden Hazard
4. Neymar
5. Wayne Rooney
6. Xavi Hernandez
7. Cristiano Ronaldo
8. Andres Iniesta
9. Radamel Falcao
10. Lionel Messi
Mam nadzieję, że jeżeli nagroda będzie przyznawana w przyszłym roku, wtedy nie będzie miał Pan już żadnych wątpliwości i usprawiedliwi ten tytuł zdobytymi przez zawodnika tytułami. W tym roku było to niemożliwe, ale i tak każdy wie, gdzie na świecie biega i gra w piłkę ten NAJLEPSZY.
-
2013/01/07 20:52:24
Gdyby kogoś nie przekonywały same niebotyczne statystyki Messiego, to myślę, że ten zalinkowany artykuł Michaela Coksa jest najlepszym uzasadnieniem, czemu Argentyńczyk znów zasłużył na Złotą Piłkę i czemu powinien co roku liczyć na wszelkie indywidualne splendory - przynajmniej dopóki znacząco nie obniży lotów. Obecnie po prostu nie ma na świecie lepszego piłkarza.
-
2013/01/07 21:01:48
@ maj.or

@salvatore82 - Zidane w 1998 r. Czerwo z Arabią Saudyjską, pauza i gol Blanca, dwa gole Thurama i dopiero Zidane błysnął w finale. Dominacja troszku słaba. Dominował to 2 lata później na Euro.

Zgoda co do tego, że poza finałem to Zidane grał słabo na Mundialu + to chamskie czerwo. Ogólnie tamta Francja się ledwo dotoczyła do finału.

Ale poza tym rozegrał bardzo dobry rok! Rozstrzygnął finał mundialu, zdobył z Juve mistrzostwo Serie A i dotarł do finału LM, będąc kluczową postacią i grając po prostu świetnie.
-
2013/01/07 21:08:56
"@bartoszcze - ja tam uważam, że piłkarze od dziennikarzy sportowych na piłce znają się lepiej, toteż im mniej dziennikarzy a więcej sportowców w jury tym lepiej."


Ci piłkarze, którzy mówią wprost, że meczów w ogóle nie oglądają albo oglądają tylko Real, Barcę i Manchester, też?

...Hm, no w sumie faktycznie, to tak jak dziennikarze sportowi.
-
2013/01/07 21:11:30
Cristiano Ronaldo jak zapytano, co sądzi o Goetze, to ten powiedział: "Goetze? A kto to jest? Gdzie on gra?". No a potem jest jedenastka roku FIFA i niespodzianka, znowu na każdej pozycji najlepszy był gracz Realu albo Barcelony.
-
2013/01/07 21:22:24
Pierwsza piątka
wg. piłkarzy:1.Messi,2.CR,3.Iniesta,4.Xavi,5.Falcao.
wg. trenerów 1.Messi,2.CR,3.Iniesta,4.Falcao,5.Xavi
wg. dziennikarzy 1.Messi,2.CR,3.Iniesta,4.Casillas,5.Falcao

czyli podium wszyscy wytypowali tak samo.
-
2013/01/07 21:28:03
@Rafał
Wróć, tak się wyłgać nie da. Co jest cywitatywa? - Google nie zna, ja też. Proszę mi tu zdefiniować absolut dobrego i złego. Z logiki jest jeden. A Ty masz albo dwa na dzień dobry, albo absolut tego i tego, a wtedy gadamy o wszystkim i o niczym. Powodzenia, jeśli szukasz zrozumienia. Czy Messi jest niewytłumaczalny?
Szatan, któren nie wygrywając nic znaczącego tak się mediom wturlał w odpowiednie szyny, że kapitanowie/trenerzy Zimbabwe czy Wietnamu nań głosują (chociaż sensownej piłki oglądają po wielokroć mniej niż my, zwykli futbolu zjadacze). Nie tylko oni, jasne. Ino 10 lat temu taka historia była by nadspodziewana, a tu już drugi raz i nikogo nie dziwi.
-
2013/01/07 21:49:48
@zdad
53% kapitanów europejskich reprezentacji na pierwszym miejscu postawiło na Messiego. CR jako najlepszego wybrało 7% kapitanów. Widocznie europejscy kapitanowie znają się tak samo słabo jak wietnamski kapitan i trener, którzy tez postawili na Messiego.
-
2013/01/07 21:51:02
salvatore82
"Wątpliwości co do tego że jest najlepszy większych nie mam, bo i konkurencja licha. Marketingowa machina i tak sprowadza od lat rywalizację o ZP do pojedynku Messi & Ronaldo, ale niby kto miałby im (mu) zaszkodzić?"

Bieg na 100/200 - Usain Bolt i nikt "bo i konkurencja licha."
Tenis męski przez wiele lat - Federer i Nadal "bo i konkurencja licha"
Tenis kobiecy - siostry Villiams "bo i konkurencja licha"
Pływanie - Phelps i ? "bo i konkurencja licha"
Biegi narciarskie - Kowalczyk i Bjoergen "bo i konkurencja licha"
skok o tyczce kobiet - Isinbayeva i ? "bo i konkurecja licha"
jest tego duża wiecej, ale nie chce mi się pisać:-) Jakieś wnioski poza marketingowa machina?
-
2013/01/07 21:51:22
to że wybór ogranicza się zawsze do dwóch zawodników to patologia
-
2013/01/07 21:55:16
forest23.dwa
Wiedziałem, że się dam na to złapać. Klaruję kryterium: piłkarz, który miał największy wpływ na świetne wyniki osiągane przez jego drużynę - Hiszpania (Iniesta, Casillas), Włochy (Pirlo), Chelsea (Drogba), Bayern (Gomez?). Messi miał największy wpływ na zdobycie CdR, to nie jest Wow!
-
2013/01/07 21:56:12
Salvatore na pewno jest fanem koszykówki.
-
2013/01/07 22:24:48
Messi? wszystko się zgadza. wyjątkowo dużo drużyn padło ofiarą jego strzelaniny toteż i najwyraźniej dostał w kategorii Ballon d'Or dożywocie :)

a tak serio to piłkarsko pewnie jest najlepszy (bo jeśli chodzi o wpływ na drużynę to już bym się dobrze zastanowił), ale co z tym plebiscytem się porobiło?... nuda i przewidywalność że szkoda gadać ,i nie chodzi nawet o wybór zwycięzcy.

kiedy wszystkich w końcu zamuli ten marketing i pompowanie kultu superherosów? mnie osobiście smuci że Hiszpania wygrywając 3 TURNIEJE Z RZĘDU nie doczekała się żadnego zwycięzcy, no ale to taki znak czasów, w sumie spodziewałem się.

-
2013/01/07 22:34:20
Przykładem marketingowej machiny jest Zidane i jego legendarne MŚ 98. Jak marna ofensywnie była ta drużyna niech świadczy fakt, że do finału przeciągnęli ja obrońcy. Lilian Thuram dokonał zawodowego cudu i strzelił dwa gole na wagę awansu do finału. Piłkarz ten rozegrał w reprezentacyjnej karierze 142 mecze i strzelił tylko 2 bramki. Czy kiedykolwiek o tym mówiło się? W finale bramki Zidane'a nie były również jakieś nadzwyczajne, ot dwa stałe fragmenty gry szczęśliwie wykonane. Za te zagrania postawiłbym tego zawodnika na równi z Puyolem, który dał zwycięstwo Hiszpanii w meczu z Niemcami w MS2010. Marco Materazzi miał lepszy występ w MS2006 gdzie strzelił bramkę w meczu grupowym w walce o awans z Czechami i również główka po rożnym w finale z Francją.
Produktem marketingowym jest Zidane i jego legendarna elegancja w grze. Produkt dla miłośników "tańca z piłkami". Ode mnie nota również 10 za wrażenia artystyczne, ale jeżeli chodzi o ocenę na najlepszego piłkarza nigdy nie dałbym mu złotej piłki.
-
2013/01/07 23:18:35
@RafałStec
Pierwszym po Michaelu Jordanie gwiazdorem sportów drużynowych, który często każe mi mieć przekonanie, że sprawuje pełną kontrolę nad wynikiem.

Tradycyjnie już przyczepię się do wpisu kiedy zahaczasz o koszykówkę;) No bo jednak wpływ Jordana na drużynę był większy - głównie z powodu różnić pomiędzy obiema dyscyplinami. Jordan był jednocześnie mózgiem drużyny (w najlepszych latach 6-8 asyst na mecz, wynik na poziomie całkiem niezłego playmakera), superstrzelcem i niesamowitym dryblerem/dunkerem - i tu jeszcze Messi jest podobny zgodnie z przytoczoną z opinią Coksa. Natomiast MJ miał niewspółmiernie większy wpływ na obronę niż Leo- aż 9 razy był wybierany do All-Defensive First Team (raz nawet był najlepszym obrońcą), absolutna czołówka w całej historii ligi. Messi może sobie kontrolować grę w ataku (ale chyba jednak jest bardziej zależny od Xaviego i Iniesty niż MJ od kolegów, patrz: Argentyna)- Jordan kontrolował wszystko;) OK, miał jeszcze takiego jednego skurczybyka do pomocy i w obronie (przede wszystkim) i w ataku, swojego Robina;)

P.S. Nie można by spamerów jakoś przyblokować albo chociaż ich posty zedytować i 10 osobnych równoważników zdań podsumować postem zbiorczym? Może tylko mi to przeszkadza ale mam wrażenie, że forum trochę dziadzieje ostatnio, łapię się na tym, że już go nie czytam od deski do deski jak kiedyś...
-
2013/01/07 23:29:55
@ormondroyd
Ale przecież Messi jest po prostu najlepszy... W 2010 to jeszcze Sneijder mógł dostać albo Hiszpan z Barcelony... ale teraz? 91 goli... Przecież gdyby nie przyzwyczaili nas C.Ronaldo z Messim przez ostatnie lata do takich numerów to byśmy z szoku nie wychodzili długie miesiące. W ogóle samo to jakie zarzuty są stawiane Messiemu czy CR świadczą o nich jak najlepiej: Messi nie trafił Chelsea (pamiętacie piłkarza, o którego słabości miało świadczyć to, że nie trafił JEDNEJ wielkiej firmie gola?), CR7 nie strzela w ważnych meczach (poza pół/finałem LM...). Nie wystarczy zagrać świetnie, asysta, 2, skupienie na siebie uwagi całej obrony rywali by partnerzy mieli miejsce. Musi być gol, a to i tak bez rewelacji.

No i regularność. W KAŻDYM meczu gol, 2. Statystyki ma oszałamiające, a przecież to nie są dostawienia nogi. Czasem tak, ale potrafi kiwnąć, rozegrać.. Wiadomo.

Złote Piłki dostawali już Rivaldo, Owen, Ronaldo(97), Nedved - każdy w roku właściwie bez najwyższego trofeum (LM, reprezentacja).
Kaka, Zidane(98) czy Cannavaro za najwyżej kilka dobrych występów. Jakby Francja wygrała karne to nikt by Włocha w ogóle nie rozważał.

Podsumowując: Można ZP dostać za kilka meczów, można bez ważnego trofeum. A można za 91 goli w sezonie.
-
2013/01/07 23:43:45
croolick83
Błagam cię, spróbuj zrozumieć rzecz jaką komentujesz i następnie rób to:-) widziałeś choć raz w życiu mecz koszykówki? Na pewno nigdy nie grałeś bo nie napisałbyś swojego komentarza. Porównaj wymiary boisk do koszykówki i piłki nożnej, zrozumiesz (może) dlaczego istnieje w koszykówce taka pozycja w zespole koszykarskim jak rzucający obrońca a nie ma strzelającego obrońcy w piłce nożnej. Jordan był rzucającym OBROŃCĄ więc nie powinna dziwić jego obecność w All-Defensive First Team.

" ale mam wrażenie, że forum trochę dziadzieje ostatnio"
Ostatnio? od początku mojej obecności na tym forum mam wrażenie, że osoby komentujące tu sport maja ogromne problemy z logiką, nie mówiąc już o rozumieniu sportu.
-
2013/01/07 23:54:28
Mam z Messim taki sam problem jak Rafał - on mnie nie zachwyca, jest przewidywalny.

Piłkarsko niezmiennie największe wrażenie robi na mnie Zlatan. Na drugim miejscu van Persie - sposób, w jaki on jednym ruchem przyjmuje piłkę i ustawia sobie do strzału, jak uderza bez jednego zbędnego ruchu, jest mistrzowski. Messi i Ronaldo są trochę w innej lidze po pierwsze za sprawą umiejętności i statystyk, po drugie - co tu kryć - pijarowej machiny, która za nimi stoi.
-
2013/01/07 23:57:51
@wiem_najlepiej

eh:) przeczytałeś uważnie mój wpis? zacytuje sam siebie: No bo jednak wpływ Jordana na drużynę był większy - głównie z powodu różnić pomiędzy obiema dyscyplinami

To w zasadzie wyczerpuje dyskusję między nami:) Blog jest jednak piłkarski a mój wpis miał być tylko delikatną dygresją i oddaniem Majkowi tego co Majka;) Nie ma powodu zaśmiecać tematu dyskusją o tym, że np. w All-Defensive jest miejsce nie tylko dla rzucających obronców ale (upss) też dla Forwards (czyli- no tak, zgadza się, atakujących:) ). No offence- ale ostrożnie tutaj ze złośliwością, wraca jak bumerang;)

Aha- gram w koszykówkę, od 20 lat:) I tyleż samo oglądam i to dość intensywnie...



-
2013/01/08 00:09:43
zaryzykuję stwierdzenie, że w 2013 piłkarzem roku zostanie Iniesta. Jak to się mówi - łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Messi z Ronaldo postawili poprzeczkę tak wysoko, że jeśli w tym roku ustrzelą "tylko" po 50 goli, to media nawet na nich nie spojrzą. Iniesta musi tylko zagrać do końca sezonu na tym swoim niesamowitym poziomie, na jakim gra w tej chwili, plus strzelić 2-3 gole w ważnych meczach - w lidze na Bernabeu, może coś w finale pucharu króla, nie mówiąc już o finale LM bo to by była 100% gwarancja sukcesu.
-
2013/01/08 00:21:06
W 2013 sezonie zwycięzca może być tylko jeden a będzie nim Messi. Barcelona ma już majstra w kieszeni na półmetku/ Messi już bije rekordy strzeleckie, ma na koncie 27 bramek w 18 meczach (sic!). W tym roku nie ma ani Euro, ani MŚ, więc nie ma na czym zabłysnąć. A jak nie ma tego, to prawdopodobnie wygra ktoś, kto pociągnie swój zespół do wygrania LM. A kto może pociągnąć zespół jak nie Messi? No, chyba, że będzie to Ronaldo, ale w chwili obecnej Real jest w tak żałosnej formie, że nie nie widzę ich przyszłości w LM, chyba, że zdążą się ogarnąć.
-
2013/01/08 00:21:52
@Rafał Stec
"Superbohater z Camp Nou wydaje mi się zbyt mechaniczny i ciut za mało oryginalny, paradoks jego geniuszu polega m.in. na tym, że składa się on nie tyle z bardzo wielu dotknięć piłki cudownych, ile z nieskończenie wielu dotknięć perfekcyjnie rzetelnych. Jest do bólu powtarzalny."

Mam czasem podobne odczucia co do Messiego. Ale mam również wrażenie, że wynika to z tego, że jego dobrych i świetnych akcji mamy w nadmiarze. Nikogo nie dziwi jak minie pięciu czy sześciu rywali. To jest Messi. Wielkość jego polega też na tym, że on nie musi się posiłkować podaniami i uderzeniami arytrudnymi jak robił to Zizou czy też Ronaldinho. Podejrzewam, że gdyby Zizou robił skutecznie piruety w każdym meczu tak skutecznie jak Messi potrafi dryblować, to mielibyśmy Zizou za zwyczajnie średniego piłkarza. Taki urok postrzegania drugiej osoby przez pryzmat wyjątkowych momentów.
-
2013/01/08 00:23:57
Z podium plebiscytu sie zgadzam, ale ta 'najlepsza' jedenasta to jeden wielki lol.
-
2013/01/08 00:33:16
@rzym3k
ale Messi w 2013 ma jak na razie jedną bramkę, z karnego ;) podtrzymuję, że jak na koniec sezonu Messi będzie miał mniej niż 50 goli w lidze, a w jakimś finale (LM, Puchar) Iniesta strzeli zwycięskiego gola, to nagrode ma gwarantowaną. Po prostu Messi nie będzie już miał takiej "prasy". No chyba, że znowu pobije rekord bramek w LM, w lidze, a koło listopada będzie miał w sumie 85 bramek i szansę na strzelenie 100 bramek w jednym roku kalendarzowym... ale i wtedy znajda się tacy, co napiszą, że jest przewidywalny i "troszkę" nudny ;)
-
2013/01/08 00:36:06
@azzurri

Dobrze, że światem kina nie rządzą ludzie podobni do tych, którzy nagradzają w tym futbolowym bo inaczej rok w rok najwyższe laury zdobywałyby tytuły klasy"Avatara" czy "Hobbita", a nie "Rozstania".

Z ciekawości - a gdyby światem futbolowym rządzili jednak ludzie podobni do tych, którzy nagradzają w tym kinowym, to rok w rok najwyższe laury zdobywałby...?
-
2013/01/08 00:46:56
croolick83
Najpierw piszesz "głównie z powodu różnić pomiędzy obiema dyscyplinami" a następnie jednak usilnie brniesz w nielogiczność słowami " Natomiast MJ miał niewspółmiernie większy wpływ na obronę niż Leo. Messi może sobie kontrolować grę w ataku (ale chyba jednak jest bardziej zależny od Xaviego i Iniesty niż MJ od kolegów, patrz: Argentyna)- Jordan kontrolował wszystko;)"
Jeszcze przyczepie się do "(ale chyba jednak jest bardziej zależny od Xaviego i Iniesty niż MJ od kolegów" i "OK, miał jeszcze takiego jednego skurczybyka do pomocy i w obronie (przede wszystkim) i w ataku, swojego Robina"
Dennis Rodman najlepszy w zbiórkach 7 sezonów z rzędu, prawdopodobnie najlepszy w historii specjalista od zbierania piłek z tablic. 7 razy w" all defensive team" i 2 razy najlepszy obrońca sezonu.
Jordan miał w zespole dwie legendy koszykówki jakimi Xavi i Iniesta nie zostaną nigdy.
Przepraszam, nie chciałem być złośliwy, ale twoja wypowiedź wydała mi się trochę... "no offence " defence! deeefence! deeefence!
-
2013/01/08 01:18:10
@wiem_lepiej

Naprawdę nie wiem gdzie tu brak logiki:) Nie starałem się porównywać MJ do Messiego- dlatego na początku zaznaczyłem, że się nie da. Ot- trochę się podroczyłem (jednostronnie) z autorem bloga w zakresie tezy o wpływie jednego zawodnika na drużynę: pół żartem, pół serio. Żartem- bo dyscypliny nieporównywalne. Serio- bo MJ był królem całego parkietu, także w obronie.
Piszę, że Messi był bardziej zależny od kolegów w ataku- wpływ Robaka (swoją drogą czemu piszesz akurat o nim a nie o Pippenie...?) na ofensywę MJ był taki mniej więcej jak Puyola na poczynania Leo... MJ w dużo większej mierze sam sobie kreował grę - nigdy praktycznie nie grał z wybitnym PG (cieżko za takich uznać Harpera, Paxsona czy BJ'a, w wymiarze rozgrywania rzecz jasna). Czy Leo z wybitnymi kreatorami gra? Chyba jednak tak... Czy zostaną legendami piłki? Nie wiem, nie ma to znaczenia chyba w naszej małej dyskusji.

Nie musisz przepraszać - czytaj jeno wpis dokładnie zanim chcesz komuś przysrać;)

-
2013/01/08 02:09:02
Prawda jest taka, że gdyby France Football nie połączył się z plebiscytem FIFA to Messi miałby 2 złote piłki mniej. Dwa lata temu wygrałby Sneijder co pokazały ujawnione wyniki głosowania w samym FF. Teraz swoje głosy oddają nawet ludzie z takich krajów gdzie nie ma dostępu do oglądania spotkań ME i najważniejszych lig, głosują tylko na podstawie PR-u.
-
2013/01/08 02:14:09
Panie Rafale Messi jest najlepszy tylko dlatego ze jest taki zawodnik jak CR7. Tu nie chodzi o to zeby wygral Messi w takich plebiscytach tylko o to zeby nie wygrał tego Ronaldo. Tak jak pan pisze Messi jest niesamowicie przewidywalny wszystkie jego zagrania sa niemal takie same zreszta jak całej Barcelony. Opieraja sie na podstawowych zagraniach w pilce noznej. Messi nie potrafi zagrac nic czego nie widzielibysmy juz w histori futbolu. Tylko jakims dziwnym trafem wszyscy zaczeli sie tym zachwycac zwłaszcza dziennikarze. Messi lekko podcinka strzela gola w sytuacji sam na sam i wszyscy wpadaja w zachwyt mimo ze takie zagrania potrafia dzieci w szkole podstawowej. I ogladajac to co gra Messi to przynajmniej we mnie wzbudza to niedowierzanie ze ci zawodnicy ktorzy graja przeciwko Messiemu daja sie robic na zwody i zagrania tak przewidywalne i z pilkarskiego abecadła. A juz najwieksza zagadka jest to ze zachwyca to dziennikarzy ktorzy widzieli o wiele wiecej niz zwykly kibic futbolu. O co chodzi z tym zachwytem nad Messim?? Moim zdaniem chodzi o to zeby zdetronizowac i zniszczyc Cristiano Ronaldo. I zeby tego dokonac postanowiono wywyzszac i zachwycac sie przecietnymi zagraniami Messiego ktory sie wyroznial wsrod pozostalych pilkarzy. Zaczeto wiec nakrecac ta cala walke miedzy CR7 a Messim przez co zaklamywano rzeczywistosc i zaczeto jechac po CR7. Glownie brylowali w tym dziennikarze w tym tez pan. Przypomne slynny artykul w ktorym napisal pan ze w meczu Real- Barca Messi niczym duch w polowie boiska przejal pilke minal 5 rywali i strzelil gola, a jak wiemy Messi przejal pilke w polowie połowy boiska i minal 2 rywali. Wszystkie artykuly ktore sie pojawialy byly negatywne o Ronaldo. CR7 byl non stop gnojony i wyolbrzymiano jego potkniecia natomiast bagatelizowano potkniecia i porazki Messiego. Niesamowicie sie gimnastykowano zeby wymyslac dlaczego CR7 jest slabszy i wogole słaby. CR7 nie strzelal goli z rzutow wolnych od pół roku to natychmiast pojawialy sie artykuly na wszystkich pilkarskich portalach i blogach ze Ronaldo nie powinien juz podchodzic do wolnych a nie zauwazono ze Messsi wykonywal wolne od 4 lat i w tym czasie strzelil tylko 2 gole w ten sposob. Ronaldo slabo gral w trzech kolejnych meczach odrazu prasa drukowala ze Mou powinien go posadzic na ławie. Wojtek Kowalczyk po meczu Niemcy-Portugalia krzyczal ze trener Portugali powinien CR7 posadzic na ławce rezerwowych nawet jesli jest kapitanem druzyny. Poprostu dramat!!!!! Ronaldo mial strzelac jako ostatni karnego w polfinale z Hiszpania wszyscy na niego psy wieszali ze tchorz i słaby psychicznie. Messi nie strzelil w tym sezonie trzech bardzo waznych karnych i jakie byly wypowiedzi po tych meczach???? Wszyscy łacznie z pilkarzami, dzialaczami i dzienikarzami mowili ze on nadal bedzie wykonywal jedenastki bo jest najlepszy na swiecie. I to jest wlasnie roznica przemawiajaca za CR7 ze gra pod ciagla presja i w ciaglym stresie i przy nienawidzacych go kibicach a Messi gra w złotej klatce bez stresu, bez presji, wszyscy przed nim klekaja, gra w duzo lepszej druzynie niz Ronaldo, mecze Barcelony sa w wiekszosc rozszczygniete juz przed wyjsciem na boisko wiec Messi pod jaks wieksza presja gra moze 4 mecze w sezonie. Wszyscy jakby sie bali skrzywdzic Messiego bo nie wiadomo jakby to on zareagowal na jakies negatywne opinie. Ronaldo do wszystkiego co osiagnal doszedl sam, nikt mu nie pomagal. Ma petrde w nodze to kazali mu strzelac z wolnych i karne. Messi zaczal strzelac karne jak zaczal rywalizowac z Ronaldo bo zawsze to wiecej goli w statystyce w rywalizacji z Ronaldo. Zarzucali Messiemu ze nie potrafi strzelac z wolnych jak Ronaldo to Messi zaczal trenowac i wykonycwac wolne regularnie w meczach i po 5 latach treningu wreszcie cos zaczal trafiac. Poszedl Messi do Guardioli i powiedzial ze jak ma strzelac wiecej goli i dorownac CR7 to musi grac blizej bramki wiec Pep posadzil Ibre na ławce a i tego bylo mu mało i kazał wywalic Ibre bo powiedzial ze żle sie z nim czuje w druzynie. Takze troche wiecej obiektywizmu i rozsadku panie Rafale.
-
2013/01/08 02:24:52
"Takze troche wiecej obiektywizmu i rozsadku panie Rafale." życzę nam wszystkim w 2013 roku.
-
2013/01/08 02:25:19
Widzę, że mamy insidera w szatni Barcelony...
-
2013/01/08 03:43:08
@moriente44

Tylko jakims dziwnym trafem wszyscy zaczeli sie tym zachwycac zwłaszcza dziennikarze. Messi lekko podcinka strzela gola w sytuacji sam na sam i wszyscy wpadaja w zachwyt mimo ze takie zagrania potrafia dzieci w szkole podstawowej. I ogladajac to co gra Messi to przynajmniej we mnie wzbudza to niedowierzanie ze ci zawodnicy ktorzy graja przeciwko Messiemu daja sie robic na zwody i zagrania tak przewidywalne i z pilkarskiego abecadła.

Łomaterdyju, toż to spisek!

Moim zdaniem chodzi o to zeby zdetronizowac i zniszczyc Cristiano Ronaldo.

Żeby można go było zdetronizować, to najpierw musiałby być na tronie.

@szatanmaly

Teraz swoje głosy oddają nawet ludzie z takich krajów gdzie nie ma dostępu do oglądania spotkań ME i najważniejszych lig, głosują tylko na podstawie PR-u.

Wątpię, czy są jeszcze takie kraje, może poza Koreą Północną. To tylko z perspektywy futbolowego i światowego mocarstwa, jakim jest Polska, wydaje się inaczej :)
-
2013/01/08 06:44:46
Ze względu na dzieciaki, na których wyobraźnię indywidualności takie jak Messi i CR7 odziałowują przecież silniej niż na nas, "wyczynowych kibiców", wolałbym, żeby wygrał CR7, stanowiący w dzisiejszych realiach lepszy przykład, wzór do naśladowania, dla młodych kibiców.

Już wyjaśniam. Jakkolwiek wiemy, że każdy z nich jest wybitnym profesjonalistą, to właśnie CR7 uznaje się obecnie w piłce za symbol ciężkiej pracy, pogoni za doskonałością, chęci ciągłego rozwoju. Niczego nie odmawiam Messiemu, po prostu zauważcie jak się pisze o Messim, a jak o CR7. Messi - dar od boga, niesłychany talent, naturalny geniszu etc. CR7 - ciężka praca, pokonywanie barier organizmu.

A zatem, biorąc pod uwagę właśnie takie wizerunki obu graczy, jako przykład dla młodych bardziej nadaje się CR7. Praca jest większą wartością niż talent, przynajmniej dla mnie. Z wychowawczego punktu widzenia, lepiej, żeby dla dzieciaków wzór stanowił CR7, niż Messi, któremu (pominąwszy przeciwności losu związane z jego wzrostem) było zawsze dość lekko - przyjazne środowisko barcelońskiej szkółki, gra w drużynie z kolegami z niej, etc.

Taki trochę inny punkt widzenia chciałem przedstawić, bo przecież z dziewięćdziesięcioma golami niespecjalnie dla się polemizować, pozdrawiam ;)
-
2013/01/08 07:31:09
@fidelrulez
to najpierw musiałby być na tronie

Przecież kiedy był, to tylko dlatego, że się głosy na Hiszpanów rozłożyły.
-
2013/01/08 08:00:12
Ale szatanmaly prawdę napisał - odkąd Złota Piłka straciła swój oryginalny charakter, równie dobrze mogłaby zmienić nazwę na Złota PR-iłka. Mam wrażenie, że od 2010 chodzi w niej tylko o to, kto nastrzela worek goli i będzie popularny. W obecnej formule nie wyobrażam sobie zwycięstwa innego piłkarza, niż napastnik względnie fałszywy napastnik. Bramkarz, obrońca czy pomocnik - nawet najlepszy (Iker, Iniesta, ale i paru innych) nigdy nie zdobędzie takiej globalnej popularności, nie sprzeda tylu koszulek.

Szkoda.
-
2013/01/08 08:38:06
oj jak wszystkich boli ten mały człowieczek...
-
2013/01/08 09:28:06
Hahaha, widzieliscie jak niektorzy glosowali? I nie zamierzam powtarzac slabego argumentu, ze na Messiego glosowali glownie przedstawiciele 3. świata, bo akurat najwazniejsze pilkarskie kraje Europy też, zaś CR7 ma np 5 pktow od kapitana Makau. Ogarnijcie wybor Joachima Lowa. Pierwszy Ozil drugi Neuer. Żenada.
-
2013/01/08 09:31:40
@moriente44 - najlepsze, że ty naprawdę nie trollujesz.

@czerstwy_daktyl - któryś raz spotykam się z tą kliszą i troszku tu czegoś nie kumam? Przecież to kwestia nierozstrzygnięta, który z nich trenuje więcej tymczasem przedstawiane to jest jako czysty talent Messi vs. pracuś Ronaldo.
Co ciekawe historia pełna jest przykładów zmarnowanych talentów (patrz choćby Balloteli), którzy być może mieli jeszcze większy dar niż Messi, ale nie potrafili/nie chcieli tyle trenować.
Postulowanie, żeby wygrał ten mniej utalentowany, to troszku taka dziwna akcja afirmatywna, gdzie, ja wiem, konkurs szopenowski ma wygrywać ma nie ten co najlepiej gra, ale ten co ma najmniejszy talent. Dla dzieci to byłby dość dziwny sygnał, że na cholerę szlifować własny talent, no i Złotą Piłkę powinien co roku wygrywać jakiś gracz angielski z EPL;)

@lehoo_himself - tak to pisać mogą tylko ci, co nie pamiętają awantur Stoiczkowa, że niesłusznie Złotą Piłkę dostał Van Basten, wściekłości Hiszpanów, że Raula wyprzedził Owen, zmiany kryteriów pod nagrodę dla G.Weaha albo tego, że w ponad 50-letniej historii Zlotej Piłki wygrało ją tylko 4 obrońców. Ale lepiej pisać coś o PR niż spróbować zrozumieć, że skoro teraz aby wygrać Zlotego Buta potrzeba (w najlepszych ligach) nie 25 bramek a ponad 40, to oczywiste, że zwycięzca będzie spośród napastników.

-
2013/01/08 09:33:48
Messi jest pilkarzem genialnym , i nie chce tu tego negowac , ale dla mnie nr. 1 na swiecie jest w ubiglym roku INIESTA . gdyby nie nie genialne zagrania Andreasa , Messi nie mialby tylu goli na koncie.
Co do CR , to gdyby ten chlopak mial polowe skromnosci Messiego , bylby polowe lepszym pilkarzem niz jest obecnie . facet jest narcyzem , i to nie pozwala mu blyszczec jak nalezy , kazde swoje nieudane zagranie kwituje poza , która zdaje sie mówic - cooo ? mi sie nie udalo ? i swiecie przekonany ze caly swiat nastepnego ranka bedzie o tym zagraniu dyskutowal - dusi w sobie zlosc na samego siebie , która maskuje milionami na koncie i wizytami u kosmetyczki . wystarczy popatrzec na jego mine po ogloszeniu wyników... , byl swiecie przekonany ze to jemu sie nalezy tytul.
dlatego Messi jest lepszy . pilka go bawi , nie jest dla niego sposobem na pokazanie swojego narcyzmu .
-
2013/01/08 10:01:31
odkąd Złota Piłka straciła swój oryginalny charakter

Złota Piłka straciła swój oryginalny charakter w 1995 roku. A i wcześniej potrafił ją wygrać zawodnik, który w dał d..y na najważniejszej imprezie sezonu, za to w fazie grupowej LM kopnął 4 gole jakimś Szwedom, w tym jednego przewrotką.
-
2013/01/08 10:04:35
POLECAM !!!!!
-
2013/01/08 10:11:05
Przecież właśnie triumfem PR w Złotej Piłce byłoby zwycięstwo Sneijdera w 2010 r. Chłopak miał dobre 3 miesiące, słabszą końcówkę sezonu, beznadziejny mundial (wielki Sneijder na MŚ 2010 to taka sama miejska legenda jak Zidane '98) i tragiczną jesień, a miał wygrać "bo trofea". Trofea są dla drużyn, za LM czy MŚ piłkarze dostają medale i git, ale nagroda indywidualna jest dla najlepszego, a nie dla tego, który zdobył najwięcej (bo jeśli nie, to dajmy ZP Torresowi - LM, król strzelców i złoty medal na Euro).

Aha, Casillas też od jakichś 2-3 sezonów jedzie bardziej na opinii "Świętego Ikera" - nie gra słabo, ale nie ma też już dziesiątek genialnych interwencji miesięcznie.

@wiem_najlepiej
"zrozumiesz (może) dlaczego istnieje w koszykówce taka pozycja w zespole koszykarskim jak rzucający obrońca a nie ma strzelającego obrońcy w piłce nożnej. Jordan był rzucającym OBROŃCĄ więc nie powinna dziwić jego obecność w All-Defensive First Team."

Kolego, rąbnąłeś taką głupotę że nie wiem od czego zacząć. Więc gwoli ścisłości:
1. W tych różnorakich zestawieniach najlepszych piątek jest po jednym przedstawicielu każdej pozycji, dlatego obecność jakiegoś rzucającego obrońcy jest tzw. oczywistą oczywistośćią (ale są rzucający obrońcy, którzy są tak beznadziejni w obronie, że ich obecność w defensywnej piątce byłaby szokiem).
2. W koszykówce nie jest tak, że obrońcy są od bronienia, a skrzydłowi od ataku (a center od stania na środku). Od każdego wymaga się pracy tak samo w obronie jak i w ataku. Co więcej, zazwyczaj głównym punktującym drużyny są właśnie rzucający OBROŃCY.
-
2013/01/08 10:13:17
@wiem_najlepiej

Bieg na 100/200 - Usain Bolt i nikt "bo i konkurencja licha."
Tenis męski przez wiele lat - Federer i Nadal "bo i konkurencja licha" (..)


Wykombinuj jeszcze jaka jest różnica między sportem drużynowym a dyscyplinami indywidualnymi i zastanów się dlaczego w tych pierwszych wybory na najlepszego zawodnika przeważnie budzą kontrowersje.

Produktem marketingowym jest Zidane i jego legendarna elegancja w grze.

Doprawdy? No cóż, elegancja w grze danego zawodnika jest to chyba kwestia indywidualnych odczuć i upodobań oglądającego-widza. Jak dla mnie Zidane był zajebiście elegancki w grze i CR7 do spóły z Leo nie mają do niego w tej kwestii podejścia. Ale może ucinając ewentualny beef od razu podkreślę jeszcze raz zwrot jak dla mnie.
-
2013/01/08 12:29:00
@lolwaldek
"bo jeśli nie, to dajmy ZP Torresowi - LM, król strzelców i złoty medal na Euro"

a do tego zdobył jeszcze Puchar Anglii - oddać mu tę nagrodę natychmiast! :)
-
2013/01/08 12:40:29
nie wolno wybierać najlepszego piłkarza patrząc tylko na listę strzelców
-
2013/01/08 13:17:24
Plebiscyt ten można by chyba podzielić na dwie części. Najlepszym piłkarzem jest Messi. Ale niewiele zdobył, więc poza tą jurysdykcją za trofea, charakter, wpływ na zespół i całokształt nagrodziłbym chyba Casillasa. Śmieszą mnie natomiast opinie, że powinien wygrać Iniesta. Wspaniały zawodnik ale 2012 to klęska w jego wykonaniu. Spójrzcie w statystyki, ani goli ani asyst tam zbyt wiele nie znajdziecie.
-
2013/01/08 13:42:00
@wiktorek.pl

Co do Casillasa zgoda - gdyby wyłączyć Messiego, Iker byłby jednym z głównych kandydatów do Złotej Piłki. Ale...

Śmieszą mnie natomiast opinie, że powinien wygrać Iniesta. Wspaniały zawodnik ale 2012 to klęska w jego wykonaniu. Spójrzcie w statystyki, ani goli ani asyst tam zbyt wiele nie znajdziecie.

Za coś jednak tym najlepszym piłkarzem Euro został :) A w Barcelonie nie grał gorzej (wiosna) lub grał nawet lepiej (jesień).
-
2013/01/08 14:04:31
jeśli chodzi o estetykę, to Zidane absolutny numer jeden, przyjęcie ze zwodem, elegancja, wrażenie jakby idąc pieszo przechodził rywali. Ronaldinho jak i reszta Brazylijczyków, który mi się kojarzy z tancerzami spod remizy i polega wyłącznie na szybkości
-
2013/01/08 14:08:49
@czungumangu

Zidane - elegancja
Ronaldinho - magia
Messi - perfekcja
-
2013/01/08 14:49:34
fidelrulez
Moim zdaniem trafnie :) Jak byś w tej konwencji opisał jednym rzeczownikiem CR7
-
2013/01/08 14:55:43
Jak byś w tej konwencji opisał jednym rzeczownikiem CR7

"Mi-ju-fak-fak"? (przepraszam, to było ohydne)
Dynamika.
-
2013/01/08 15:07:55
"Mi-ju-fak-fak"?
nie rozumim :) Sugerowałeś, cobyśmy się pięknie pospierali jak to drzewiej bywało?
Dynamika - myślałem podobnie (moc). "Uroda" - też by pasowało :)
-
2013/01/08 15:19:45
@kaleb
Nie, to był fonetyczny zapis legendarnego dialogu CR z pewną laską, w Hameryce chyba :-)
-
2013/01/08 15:29:32
Acha :D . Więc Cristiano zna angielski w stopniu jak najbardziej komunikatywnym :)
-
2013/01/08 15:39:38
@zdad
Wróć, tak się wyłgać nie da. Co jest cywitatywa? - Google nie zna, ja też.
O! Jest piękniej niż przypuszczałem, nawet gugiel nie zna odpowiedzi! To jedna z przyjemniejszych chwil w historii mojego blogowania;-)

Szatan, któren nie wygrywając nic znaczącego tak się mediom wturlał w odpowiednie szyny
Wturlał się też kilka razy w pole karne. I piłkę do bramki. I w ogóle turlał się jak nikt, to turlanie jako czasownik opisujący jego styl podoba mi się cholernie, mogę pożyczyć do swojego słownika?

że kapitanowie/trenerzy Zimbabwe czy Wietnamu nań głosują (chociaż sensownej piłki oglądają po wielokroć mniej niż my, zwykli futbolu zjadacze).
Opowiesz więcej o obyczajach jurorów z Wietnamu i Zimbabwe? Mam sporą lukę w wiedzy na ich temat, a ciekawią mnie;)

@croolick
No bo jednak wpływ Jordana na drużynę był większy
A gdzieś jest zasugerowane w notce, że nie był?;-)

@lager23
Z podium plebiscytu sie zgadzam, ale ta 'najlepsza' jedenasta to jeden wielki lol.
Howgh.

@lecho_himself
odkąd Złota Piłka straciła swój oryginalny charakter, równie dobrze mogłaby zmienić nazwę na Złota PR-iłka. Mam wrażenie, że od 2010 chodzi w niej tylko o to, kto nastrzela worek goli i będzie popularny.
Czyli Messi zdemaskowany. Załapał cwaniak, że chodzi głównie gole, i się na nich skupił. Będzie miał przechlapane, jak konkurenci też załapią, nie podpowiadać głośno lepij:)

@fidelrulez
Zidane - elegancja
Ronaldinho - magia
Messi - perfekcja


Dobre. Od siebie dodam: CRonaldo - moc

@munmarc
Zaraz usunę tę twoją litanię. Jeśli się nie opamiętasz, następnym razem usunę stąd również ciebie.

-
2013/01/08 15:43:14
@l.m-siewicz
"@Rafał Stec
"Superbohater z Camp Nou wydaje mi się zbyt mechaniczny i ciut za mało oryginalny, paradoks jego geniuszu polega m.in. na tym, że składa się on nie tyle z bardzo wielu dotknięć piłki cudownych, ile z nieskończenie wielu dotknięć perfekcyjnie rzetelnych. Jest do bólu powtarzalny."

Mam czasem podobne odczucia co do Messiego. (...)"

Dla mnie te słowa Rafała to kwintesencja Messiego i jego geniuszu. Zawodnik, o którym nie mogę powiedzieć, że robi coś niesamowicie, nieziemnsko, rewelacyjnie... Że w czymś jednym ma kolosalną przewagę, która robi różnicę...
Ja zawsze przyglądam się ze zdumienia, jak Messi robi to co robi tak jakby normalnie, zwyczajnie, właśnie mechanicznie - jest po prostu we wszystkim o tę wyraźną odrobinę lepszy i właściwie się nie myli

Nigdy za Barceloną nie przepadałem, uważam, że takie plebiscyty powinny brać coś z wyników, a pod tym względem mimo wspaniałego wyczyny bramkowego Messiemu trochę brakowało i chyba w tym roku powinien ten C.Ronaldo... Ale tak czy owak aż trochę życzę zwycięstw i Barcelonie i Argentynie (choć jako kibic od laty Hiszpanii nie mogę z drugiej strony nie liczyć, że przejdzie ta jeszcze bardziej do historii) by Messi w sposób absolutnie nie dający podstaw do wątpliwości wszedł do grona tych absolutnie największych w historii futbolu. Tych wyników mu trochę brakuje na razie i jeśli ich nie będzie zawsze będą wątpliwości, na któe chyba Messi nie zasługuje.
A po Messim niech Barcelona się rozsypie ;)
-
2013/01/08 15:54:28
@Rafał Stec
od siebie dodam CRonaldo - moc
Dodałem to od siebie nieco wyżej :)
Też mi się wydały fajne te mini opisy :)
-
2013/01/08 16:00:16
@kaleb86
Rzeczywiście, gapa jestem. Przepraszam.
-
2013/01/08 16:20:36
Facet skopiował najpiękniejszą bramkę świata autorstwa Maradony. Co ma jeszcze zrobić?

BTW Ronaldihno nigdy nie bazował na szybkości, również dlatego, że biegać nie kubił.
-
2013/01/08 16:31:35
@lecho_himself
"odkąd Złota Piłka straciła swój oryginalny charakter, równie dobrze mogłaby zmienić nazwę na Złota PR-iłka. Mam wrażenie, że od 2010 chodzi w niej tylko o to, kto nastrzela worek goli i będzie popularny."

Akurat to jest raczej oczywiste, że bombardierzy mają łatwiej, ciężko dyskutować w jakim stopniu to jest niesprawiedliwe względem np. wybitnych golkiperów czy rozgrywających, ale nawet jeśli drugim kryterium w kolejności będzie - dajmy na to - liczb asyst, to i wśród nominowanego towarzystwa Messi nie ma sobie równych i wyprzedza konkurencję o kilka długości. Na marginesie to w tym sezonie nie jest już tak hojny, do tej pory naliczyli mu 7 - 8, jeśli jako asystę zaliczamy niedzielną bramkę Pedro; intencją nie było podanie, ale to wciąż asysta, nie? ;)

@bartoszcze
"A i wcześniej potrafił ją wygrać zawodnik, który w dał d..y na najważniejszej imprezie sezonu, za to w fazie grupowej LM kopnął 4 gole jakimś Szwedom, w tym jednego przewrotką."

Od wczoraj przeglądam sobie listę pierwszych trójek Ballon d'Or i dosyć zabawnie potoczyły się kariery niektórych grajków po zdobyciu nagrody; Kaka, Szewczenko, Owen. Heh.

@fidelrulez
"Zidane - elegancja
Ronaldinho - magia
Messi - perfekcja"

Balotelli - Bentley w moro
-
2013/01/08 16:55:09
Wszystko to kwestia podejścia i kryteriów.

Jeśli uznamy bramkostrzelność i regularność - Messi pobił wszelkie rekordy. Należy mu się. Wtedy jednak pomocnicy, bramkarze i obrońcy odpadają na dzień dobry. Poza tym nagroda jest indywidualna, owszem ale piłka to sport drużynowy i jakiś wpływ na drużynę powinno się brać pod uwagę, bo jeśli jakiś Sasin sypnie na Cyprze w rok 105 bramek to jest lepszy niż Messi?

No właśnie. Jeśli wpływ na drużynę indywidualnych kopnięć to CR pokąsał Barcę w każdym meczu odbierając podobno 'najlepszej drużynie w historii' tytuł Mistrza La Liga, w dodatku z rekordową ilością punktów. Drogba strzelał mało ale strzelał kluczowe bramki i z przodu niemal sam wywalczył dla Chelsea puchar LM. Casillas jako kapitan zdobył drugie z rzędu ME ze swoją reprezentacją, jest niepokonany od rekordowych minut, a w lidze zatrzymał Barcę. A Messi? Strzelił rekordową ilość bramek i jest absolutnie kluczowy dla Barcy ALE strzelił za mało bramek w lidze, żeby ją wygrać i przypominam, że nie strzelił absolutnie KLUCZOWEGO karnego w NAJWAŻNIEJSZYM meczu/momencie sezonu. Być albo nie być Barcy w LM zależało od jednego kopnięcia Leo z 11 metrów i chłop się pomylił. Dla mnie to jest okoliczność dyskwalifikująca.

To było pokrótce dlaczego dałbym tą nagrodę komuś innemu. Komu? Nie potrafię wskazać, napisałem tylko czemu nie Messi. Nie ma natomiast sensu debatować nad sensownością werdyktu odkąd takie, a nie inne grono wybiera gracza roku. Przecież to wcale nie rywale go wybierają tylko fani. Jasne, że kapitan Niemiec, Szwecji czy Włoch może widzieć w nim rywala ale cała reszta pomniejszych reprezentacji, a już na pewno dziennikarzy głosuje jak w konkursie na popularność, a nie z sensem. Naprawdę uważasz Rafale, że nasz kochany Kuba Bileter waży swoje głosy i zastanawia się długo kogo wskazać? Dlatego Cristiano Ronaldo (którego nie lubię) z Messim nie wygra nigdy. Bo media robią z niego (czasem słusznie) aroganta, indywidualistę i człowieka mocno przekonanego o własnej, wysokiej wartości. Taki kopiący Mourinho tylko ze słabszą psychiką.

Jeśli uważasz Rafale, że nie mam racji pomyśl nad taką hipotetyczną sytuacją:
Zima 2013, koniec roku. Messi strzelił 80 bramek w roku. Cristiano Ronaldo strzelił ich 115. Jednocześnie Barcelona zgarnia La Ligę i Superpuchar, a Real Puchar Hiszpanii. Żadna z drużyn nie triumfuje w LM. Jak myślisz, kto zgranie tą nagrodę? Kto bierze Złotą Piłkę? :) No właśnie.

Last but not least: jak mówiłem, niepoważny jest ten plebiscyt i ja przestałem się nim emocjonować. Jak serio traktowany jest nawet przez fachowców widać po trzecim miejscu Iniesty - uwielbiam go ale rozegrał jeden z gorszych sezonów w karierze. A na podium jest. Ot, Złota Piłka stała się plebiscytem popularności, a nie nagrodą przyznawaną przez fachowców.
-
2013/01/08 16:55:59
@maj.or
"Facet skopiował najpiękniejszą bramkę świata autorstwa Maradony. Co ma jeszcze zrobić?"

Hola. hola. Nie jest to jakaś idealna kopia bramki Maradony - liczą się detale w postaci np. rangi meczu; chyba zgodzisz się, że decydująca bramka w szlagierowym meczu dwóch zantagonizowanych krajów o półfinał MŚ (bo w pamięci Falklandy i w ogóle reszta), to co innego niż potyczka z Getafe w Copa Del Rey.
Z całym szacunkiem dla Getafów i innych Gijonów, to nie ta sama skala trudności; to jak z iphone'ami - możesz mieć identyczną z frontu podróbkę za ćwierć ceny, ale detale w postaci OS i bebechów elektronicznych będą się różnić, a przecież to wokół nich się kręci zabawa, nespa?
Na marginesie to imo bramka Messiego ładniejsza. ;)
-
2013/01/08 16:56:56
Messi na siłe jest czy był ciagniety do gory przez wszystkich poczynajac od trenerow i dzialaczy a konczac na dziennikarzach i udał im sie doskonale ten zabieg. Ronaldo zeby mial jakiekolwiek szanse wygrac z Messim musi strzelic w sezonie 150 goli wygrac LM gdzie w finale strzeli 3 gole i wygrac Euro strzelajac 3 gole w finale w przeciwnym razie nie ma kompletnie szans na wygranie Zlotej Pilki. Jak rok temu CR7 zdobyl najwieksza ilosc goli w lidze i pobil rekord to to kompletnie nie mialo znaczenia bo wszyscy pisali ze ogorka wszyscy potrafia strzelac i co mu po tylu golach jak wygral tylko puchar króla a w obecnym sezonie kompletnie sie nagle opinie ekspertow zmienily nie wiadomo czemu. Messi nawet jakby byl kontuzjowany caly sezon to i tak pewnie by wygral złota piłke bo za bardzo Ronaldo jest znienawidzonym pilkarzem. Od wczoraj na wszystkich portalach najwazniejsza informacja jest mina CR7 a nie to ze Messi wygral Zlota Pilke a czy wyobrazacie sobie co by sie dzialo jakby Ronaldo byl wczoraj ubrany w taki obciachowy i cyrkowy garnitur w jakim byl wczoraj Messi???? No ale niestety zyjemy w czasach w ktorych takie cechy jak charyzma,ambicja, zarozumialosc, pewnosc siebie i wiara we wlasne umiejetnosci jest przedstawiana jako wady a zaleta jest byc skromnym, pierdołowatym , pokrzywdzonym przez los i zupelnie bez wyrazu czyl poprostu przecietnym. No ale coz zyjemy w socjalizmie wiec nie mozna za wysoko nosic glowy a pilka nozna to sport dla plebsu i chcemy aby przedstawiciel naszej klasy utarl nosa takiemu pyszalkowi i gwiazdorowi jak Ronaldo
-
2013/01/08 17:09:16
@sithf
Jeśli uznamy bramkostrzelność i regularność - Messi pobił wszelkie rekordy. Należy mu się. Wtedy jednak pomocnicy, bramkarze i obrońcy odpadają na dzień dobry. Poza tym nagroda jest indywidualna, owszem ale piłka to sport drużynowy i jakiś wpływ na drużynę powinno się brać pod uwagę, bo jeśli jakiś Sasin sypnie na Cyprze w rok 105 bramek to jest lepszy niż Messi?
Tyle że tym razem chodzi o skalę snajperskiej przewagi nad innymi strzelcami. Żaden Sasin nie walnął 105 goli, w ogóle nikt nie walnął tyle, ile wyklepał Messi - nawet grający w lidze cypryjskiej, mołdawskiej albo luksemburskiej.

dałbym tą nagrodę komuś innemu. Komu? Nie potrafię wskazać, napisałem tylko czemu nie Messi.
To za łatwe. Jeśli nie Messi, to chciałbym wiedzieć, na którym miejscu powinien być. Za kim.
-
2013/01/08 17:18:32
@sithf
"Zima 2013, koniec roku. Messi strzelił 80 bramek w roku. Cristiano Ronaldo strzelił ich 115. Jednocześnie Barcelona zgarnia La Ligę i Superpuchar, a Real Puchar Hiszpanii. Żadna z drużyn nie triumfuje w LM. Jak myślisz, kto zgranie tą nagrodę? Kto bierze Złotą Piłkę? :) No właśnie."

To nie jest nagroda ani dla króla strzelców (dla nich są osobne), ani dla tego, który zdobył najwięcej trofeów (bo za każde z nich dostaje medal), tylko dla najlepszego, najlepiej grającego piłkarza, a przez ostatnie kilka lat jest nim Messi.
-
2013/01/08 17:36:25
Jak nie cierpię Carlo Garganese z goal.com, tak tym razem jednak napisał coś, z czym mogę się zgodzić.

Temat - Jedenastka Fifpro: The most bizarre inclusion was that of Dani Alves at right-back. At the start of last season, the Brazilian was arguably the best full-back in world football. But 2012 was his worst year since arriving in Spain, as he endured problems with Pep Guardiola and then spent time on the bench under Tito Vilanova.

There were numerous superior right-backs in Europe, including Borussia Dortmund's Lukasz Piszczek, Juventus' Stephan Lichtsteiner and Shakhtar Donetsk's Darijo Srna, to name just a few, all of whom unlike Dani Alves won a league title in 2012. The footballers who picked Alves clearly chose him on reputation, and watched little to no German, Italian or Ukrainian football. Most will have barely heard of Piszczek, let alone be capable of spelling his name on a ballot paper.


Sad but true.
-
2013/01/08 17:37:09
Jestem tak zbulwersowany decyzją Chelsea o nieprzedłużaniu kontraktu z Lampardem, że musze prosić Pana Redaktora o jakiś soczysty wpis. Podsuwam leitmotiv wypowiedzi: los piłkarzy legendarnych na wygnaniu.

Gdyby ktoś pytał, to ja już mam gotowy komentarz:
Jeśli idzie o decyzje transferowe, to Benitez (aka Benek) jest antywzorem. Wszyscy wiedzą, że zawodników traktuje jak elementy układanki taktycznej, dodajmy, układanki, którą wcześniej konsultował ze swoim laptopem, a nie rzeczywistością. Twierdzić, że Lampard się zestarzał, to odkrycie w stylu: Giggs ma siwe włosy. Każdy kto zna się na futbolu wie, ze zawodnicy w stylu Lamparda z wiekiem stają się tylko lepsi (patrz Pirlo, Zidane). Tylko debil sprzedaje zawodnika, który jest MÓZGIEM zespołu. Wniosek nasuwa się sam: Benitez to debil. Zainteresowanie Fergusona tylko potwierdza tę skromną obserwację.

Za słownictwo przepraszam.
-
2013/01/08 17:37:53
Złota Piłke powinien dostac Iker Casillas bo wygral lige hiszpanska pokonujac podobno najlepsza druzyne wszechczasow z najlepszym podobno zawodnikiem wszechczasow Messim. Doszedl do polfinału LM i obronił mistrzostwo Europy z Hiszpania bedac najlpeszym zzawodnikiem tej druzyny i kilkukrotnie ratujac jej tyłek w tej imprezie przy naprawde nedzniej grze calej reprezentacji Hiszpani.

Drugi powinien byc CR7 bo w lidze i LM zrobil to samo co Iker strzelaac przy tym mnostwo goli tak porownuajac go z Messim to Ronaldo w lidze strzeli 46 goli a Messi 50 wiec nie ma jakiejs duzej przepasci. Z druzyna Portugalii dotarł do pólfianlu gdzie dopiero po karnych odpadł z przyszlymi mistrzami Europy. Ponadto na Euro wyszedl z grupy smierci byl najlepszym zawodnikiem swojej druzyny i to on strzelal glownie decydujace bramki. Strzelil 3 gole czyli tyle samo co krol strzelcow. Wiec sezon mial bardzo dobry jakby nie patrzec

Na trzecim miejscu moglby byc dopiero Messi mimo ze ten sezon to raczej jego porazka i w waznych momentach jednak zawodzil a jego wystepy w drugej polowie roku ograniczaly sie tylko do odliczania ilosci nastrzelanych goli Osasunom czy innym ogorkom

Co do Iniesty to kompletnie nie powinien sie liczyc w tym plebiscycie bo na Euro nic nie pokazal wielkiego, Hiszpania grała bardzo słabo jak na swoj potencjał i generalnie sie przeslizgiwala do finalu, a Iniesta nie wyroznial sie niczym na tej imprezie nawet nie strzelil gola tym bardziej kompletnie nie wiem na jakiej podstawie zostal wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. W lidze hiszpanskiej mial duzo gorsze statystyki niz Kaka!!!!ktory praktycznie nie gral w tym sezonie w Realu.
-
2013/01/08 17:51:49
@ wiem_najlepiej
Przykładem marketingowej machiny jest Zidane i jego legendarne MŚ 98?
Raczej nie.. Przykładem marketingowej machiny jest David Beckham, śmiem twierdzić, że nawet teraz gdy jest już prawie na emeryturze przewyższa Messiego i Ronaldo.
A jeśli chodzi o przyszłość być może dorówna im Neymar innych kandydatur nie widzę.
-
2013/01/08 17:54:23
@rafal.stec: Podobno w jakimś Zimbabwe ktoś strzelił w latach 70tych koło 100 bramek :) W tym punkcie chodziło mi tylko o to czy w ogóle ilość bramek ma tu stanowić kryterium, bo jeśli tak to zmieńmy nazwę na Króla Strzelców Europy, Złotego Napastnika i zabierzmy nagrodę Cannavaro.

Natomiast jeśli już muszę wskazywać, żeby nie było łatwo:
- wersja bardziej na serio: Cristiano Ronaldo - Casillas - Messi
- wersja mniej na serio (bo Chelsea rządzi!): Drogba - Cristiano Ronaldo - Messi ;)

Brałem pod uwagę postawę w najbardziej kluczowych meczach, bramki i tytuły zdobyte przez drużynę przy wydatnym udziale tych piłkarzy. Bez CRa i Ikera Real nie zdobyłby Ligi, bez Drogby, Cole'a i Cecha Chelsea nie zdobyłaby LM. Barcelona bez Messiego nie zdobyłaby w 2012...?

@lolwaldek " To nie jest nagroda ani dla króla strzelców (dla nich są osobne), ani dla tego, który zdobył najwięcej trofeów (bo za każde z nich dostaje medal), tylko dla najlepszego, najlepiej grającego piłkarza"

Mhm, czyli przyznajesz, że kryteria są takie, że ich nie ma. Bo Petr Cech powie, że najlepszy na świecie w danym roku jest Buffon, Terry wskaże Cannavaro, a Lampard Pirlo, żeby użyć angielsko - włoskiej przenośni. O tym mówię. To co proponujesz - "najlepszego, najlepiej grającego" - jest niemierzalne więc kończy się jak pisałem - na konkursie kto jest bardziej lubiany. Moje pytanie z hipotetycznym końcem 2013 roku jest aktualne i ja uważam, że czego którykolwiek piłkarz na świecie nie zrobi, znów wygra Messi. Za dwa lata pewnie też.

Zresztą, spójrzmy na media, jak Messi ze złością kopnie piłkę w kibiców to dzień później jest cisza, a zdjęcia Ronaldo, który się piekli na decyzję sędziego automatycznie wchodzą w kanon memów internetowych.

Dla mnie powinna być jakaś Europejska Akademia Futbolu, coś jak Filmowa i takie gremium mogłoby fachowo wybrać biorąc pod uwagę wszystko pod kątem piłki nożnej, a nie popularności. Chciałbym zobaczyć na kogo głosowałby Mou, Benitez, Guardiola, Mancini, Ancellotti, Ranieri, Wenger, Ferguson, Hiddink, Capello, Ranieri itp. Tu mamy głosy z Mozambiku, Namibii czy nowej Kaledonii. Obawiam się że to mało poważne gremium i z całym szacunkiem, nie sądzę żeby kapitan reprezentacji Omanu miał mniej nabożny stosunek do Messiego niż polski kopacz-hobbysta z A klasy.
-
2013/01/08 17:55:33
Dzisiejszy mecz z Schalke w którym Bayern prowadzi 4:0 jest dowodem na to że Ribery robi największą różnicę, ale nie ma go na liście strzelców, a najwięksi "znawcy" tacy jak Stec tylko na to patrzą.
-
2013/01/08 18:10:43
Ribery miażdży Messiego dryblingiem i odbiorami. To zdecydowanie najsprawniejszy piłkarz świata.
-
2013/01/08 18:16:16
markus_messner
"Hola. hola. Nie jest to jakaś idealna kopia bramki Maradony - liczą się detale w postaci np. rangi meczu"
Gdy byłem dzieckiem po obejrzeniu pierwszy raz gola Maradony i zasłyszeniu wiele razy o jego genialności utwierdziłem się w przekonaniu, że on strzelał takie bramki na zawołanie, kiedy tylko chciał. Czy kiedykolwiek powtórzył ten wyczyn chociażby w meczu o Puchar Włoch? Skoro strzelił na MŚ z takim przeciwnikiem to we Włoszech powinien pociskać po kilka takich na sezon.
Bramki diamenty zdarzają się tylko kilka razy w karierze i nie ma na nie reguły.

Nie zrozumiałe dla mnie jest dlaczego w dyskusji o najlepszym zawodniku często głównym argumentem są właśnie diamenty w postaci cudownych bramek, które nigdy wcześniej albo nigdy później nie przydarzyły się zawodnikowi.
Czy świetne dwie bramki Thurama w 142 występach dla reprezentacji Francji zapewniające awans do finału MŚ robią z niego genialnego snajpera? Materazzi strzelił również dwie bramki w całej przygodzie z reprezentacją i akurat były to TE bramki.
Jak widać " to nie ta sama skala trudności" nie ma często zastosowania.
Kolejnym przykładem niech będą osławione bramki fenomenalnego Ronaldo na MŚ.
W 1998 strzelił w meczach z Marokiem(1), Chile(2), Holandią(1). W 2002 na MŚ z Brazylią w jednym z najmocniejszych składów w historii, na tej imprezie Ronaldo strzelał bramki Turcji(1), Chinom(1), Kostaryce(2), Belgii(1), Turcji(1), Niemcom(2). Która z tych drużyn była dla ekipy Brazylii bardziej wymagającym przeciwnikiem od przeciwników Barcy w Pucharze Króla? Rok 2006 - z Japonia(2) i Ghana(1).
Poza Holandią wszyscy ci przeciwnicy byli dla reprezentacji Brazylii taką przeszkodą jak Getafe dla Barcelony w meczu o Puchar Króla.

-
2013/01/08 18:22:03
@sithf
Podobno w jakimś Zimbabwe ktoś strzelił w latach 70tych koło 100 bramek :)

szku.blox.pl/2012/12/Chitalu-Messi-Wilimowski.html
(może już linkowałem, nie pamiętam)

Natomiast jeśli już muszę wskazywać, żeby nie było łatwo:

Biorąc pod uwagę, że najważniejsze jest Euro, a potem LM i liga krajowa, to:
Casillas, Iniesta, Pirlo
Iker solidnie Hiszpanom pomógł, nie ma co ukrywać, Realowi też (nie mniej niż CR).
Iniestę bym najchętniej dał na #1, ale trochę brakuje mu wymiernego indywidualnego wkładu (no i wynikami Ikera nie przebił).
Pirlo ma tyły, bo nie występował w pucharach, a w finale Euro... no można mu współczuć.

Dopiero potem można się zastanawiać, Leo czy Cristiano (IMHO Leo statystykami, choć CR7 ma na mistrzostwo). Gdyby CR trafił w ostatniej minucie półfinału w Doniecku... może byłby pierwszy.
-
2013/01/08 18:24:10
@sithf - Ale czemu nie rozumiesz, że tu nie chodzi o bramkostrzelność typu strzelił 40 bramek, jak każdy co roku, tylko największą bramkostrzelność ever w najtrudniejszej lidze świata (liga mistrzów) i jednej z najtrudniejszych lig świata (la liga). Jeśli to takie nic, czemu nikt tego nie zrobił przez ostatnie kilkadziesiąt, sto lat?

"No właśnie. Jeśli wpływ na drużynę indywidualnych kopnięć to CR pokąsał Barcę w każdym meczu odbierając podobno 'najlepszej drużynie w historii' tytuł Mistrza La Liga, w dodatku z rekordową ilością punktów."

Ale miał Euro w kratkę, spudłował karnego w półfinale i słabą wiosnę co pokazuje tabela. Być albo nie być Realu w LM i na Euro w dużej mierze zależało od Ronaldo. Jesień już w ogóle, bo reszta klubu gra padakę.

"Drogba strzelał mało ale strzelał kluczowe bramki i z przodu niemal sam wywalczył dla Chesea puchar LM.'

Drogba spudłował w Pucharze Narodów Afryki, i sprokurował 2 karne w półfinale i finale ligi mistrzów. Gdyby nie Cech i poprzeczka, dostałby nagrodę idioty roku, bo te faule były idiotyczne.

'Casillas jako kapitan zdobył drugie z rzędu ME ze swoją reprezentacją, jest niepokonany od rekordowych minut, a w lidze zatrzymał Barcę."

I dostał za to medale, nota bene w lidze nie był najlepszym bramkarzem, bo to on wpuszczał gole po rzutach wolnych w końcówce sezonu, gdzie Real roztrwonił przewagę i przyjeżdżał niemal z nożem na gardle. Jesień jeszcze słabsza. Na Euro miał 2 bardzo istotne parady, ale defensywna tiki taka tak obezwładniała przeciwnika, że nie miał okazji się spocić.

"A Messi? Strzelił rekordową ilość bramek i jest absolutnie kluczowy dla Barcy ALE strzelił za mało bramek w lidze, żeby ją wygrać i przypominam, że nie strzelił absolutnie KLUCZOWEGO karnego w NAJWAŻNIEJSZYM meczu/momencie sezonu."

Nie zawiódł Messi, tylko reszta ataku (spójrz jaki jest rozdźwięk w golach i asystach trójki atakujących) pomoc (Fabregas) obrona (Alves zerowa forma, brak Abidala, Valdes przy golu Ramiresa). Bez wchodzących obrońców, którzy są w formie tiki-taka ma niezwykle utrudnione zadanie, bo łatwo wtedy zawęzić im pole gry. Teraz jest Alba i gra wygląda zupełnie inaczej. Porównaj Real z Marcelo i bez.

"Być albo nie być Barcy w LM zależało od jednego kopnięcia Leo z 11 metrów i chłop się pomylił. Dla mnie to jest okoliczność dyskwalifikująca.'

Ależ mamy styczeń 2012 i dzięki kopnięciom Messiego Barcelona ma 16 punktów przewagi nad Realem i już teraz bardzo prawdopodobne mistrzostwo.

"Przecież to wcale nie rywale go wybierają tylko fani. Jasne, że kapitan Niemiec, Szwecji czy Włoch może widzieć w nim rywala ale cała reszta pomniejszych reprezentacji, a już na pewno dziennikarzy głosuje jak w konkursie na popularność, a nie z sensem."

Pomijając tę żenująca selekcję, to akurat Messiego wybrali ci kapitanowi, którzy mogą widzieć w nim rywala, Ronaldo, poza kumplem z repry, został wybrany jako nr 1 głosami państw afrykańsko-azjatyckich. Dziennikarze wybrali w 2010 Sneijdera.

Jeśli Ronaldo zostałby królem strzelców LM, a wiosną Barcelona byłaby 16 punktów za Realem, a w lidze Ronaldo wyprzedzał Messiego o jedenaście trafień to oczywiste, że CR zgarnąłby Złota Piłkę.

"Jak serio traktowany jest nawet przez fachowców widać po trzecim miejscu Iniesty - uwielbiam go ale rozegrał jeden z gorszych sezonów w karierze. "

No co za brednia, poprzednie sezony miał przeplatane kontuzjami, teraz wreszcie jest zdrowy. Wystarczy poguglać. Na dziś ma 15 asyst- najwięcej w Europie. Strzelił gola w półfinale LM, asystował w Gran Derbi, na Euro zachwyt wzbudzał u takich kibiców i nie fachowców jak dajmy na to Zidane. Trzeba naprawdę nie kumać jaką rolę odgrywa Iniesta (penetracja, wiązanie przeciwników, robienie przestrzeni) żeby opowiadać takie dyrdymały
-
2013/01/08 18:29:25
@markus_messner - "Nie jest to jakaś idealna kopia bramki Maradony'

No oczywiście, że nie. Stąd patrzymy tylko na artyzm, nie na rangę i stąd tylko kopia, nie oryginał. Ale jak czytam o elegancji Zidana i mechaniczności Messiego to się uśmiecham, bo facet w meczu o stawkę potrafił strzelić kopię gola wszechczasów. No ale gdzie to do dostawienia głowy Zidana w 1998;)

PS Barca ten dwumecz z Getafe akurat przegrała:)
-
2013/01/08 18:42:40
to jest własnie wymyslanie nowych pojęc w futbolu zeby tylko udowodnic swoje racje. Penetracja, wiązanie przeciwników, robienie przestrzeni co to wogole za pojecia???? Iniesta to ofensywny, kreatywny pomocnik ktorego zadaniem jest przedryblowanie przeciwnika, zrobienie przewagi, dobre dogranie pilki do kolegi lub strzelanie goli!!!! i to sa podstwowe zadania takiego zawodnika a opowiadanie o jakis penetracjach to jest tylko szukanie na sile jakis zadan ktore niby wykonuje bo z podstawowych za bardzo sie nie wywiazywal w poprzednim sezonie.
-
2013/01/08 18:48:56
Troll to, czy naprawdę dzieci Mou wyróżniają się spędzaniem 4 lat w 4 klasie?
-
2013/01/08 18:53:31
@moriente 44 "to jest własnie wymyslanie nowych pojęc w futbolu zeby tylko udowodnic swoje racje.'

Nie, to jest próba zrozumienia futbolu na nieco innym poziomie niż sztuczna mgła i słychać strzały (ubij, Ronaldo, ubij).

'Penetracja, wiązanie przeciwników, robienie przestrzeni co to wogole za pojecia????"

Polecam zonalmarking, Odwrócona Piramidę Wilsona, wywiady z trenerami (może być Villa Boasem) i generalnie powinieneś chyba więcej czytać a mniej pisać. O wszystkim.

'Iniesta to ofensywny, kreatywny pomocnik ktorego zadaniem jest przedryblowanie przeciwnika, zrobienie przewagi, dobre dogranie pilki do kolegi lub strzelanie goli!!!! i to sa podstwowe zadania takiego zawodnika a opowiadanie o jakis penetracjach to jest tylko szukanie na sile jakis zadan ktore niby wykonuje bo z podstawowych za bardzo sie nie wywiazywal w poprzednim sezonie.'

'Andrs Iniesta has delivered more assists in competitive games in 2012 (23) than Lionel Messi (22) & Cristiano Ronaldo (12)." Via OptaJoe
-
2013/01/08 19:04:35
Garstka statystyk.
W obecnym sezonie Ronaldo w lidze strzelał na bramkę przeciwnika 138 sztuk z czego ustrzelił 16 bramek. Po odjęciu bramek z rzutów karnych mamy 134 strzały i 12 bramek co daje nam skuteczność 8.9% - tra-ge-dia. W poprzednim sezonie 249 strzałów i 34 bramki co daje 13.65% - taka skuteczność w rzutów wolnych nie robi wrażenia.
Ronaldo ma pełną zgodę na strzelanie kiedy chce, jak chce i ile chce. Gdyby jego koledzy z drużyny mieli taką skuteczność i pozwalali sobie na marnowanie kilku setek piłek na sezon, nie schodziliby z ławki.
Ile sił kosztuje zespół praca na takiego zawodnika?
Messi na 93 strzały ustrzelił 25 bramek (bez karnych).
Najśmieszniejsze z tego jest osławione "Messi bez Xaviego i Iniesty nie strzelałby tyle. Gdyby Ronaldo miał takich pomocników również tyle by strzelał." W poprzednim roku Ozil i Di Maria mieli więcej asyst przy bramkach Ronaldo niż Xavi i Iniesta przy Messiego. Wniosek? gdyby Ronaldo miał przy sobie Inieste i Xaviego miałby po prostu mniej piłek do zmarnowania:-)W Realu u boku swojego trenera jest nietykalnym i dlatego prezentuje nędzną skuteczność.
-
2013/01/08 19:11:20
@wiem_najlepiej - problem z asystami w Barcelonie jest taki, że one się rozkładają na wielu piłkarzy : tradycyjnie Messi, Xavi, Iniesta, kiedyś Alves, a teraz Alba, Cesc, Pedro i ostatnio nawet Busquets:) Stąd imho asysty nie odzwierciedlają umiejętności graczy, gdy asystować może dosłownie każdy.

Natomiast często (i dotyczy to już wszystkich drużyn) w statsach nie ma zagrania przed asystą, które bywa dużo trudniejsze, jak np. minięcie zwodem jednego zawodnika przy linii końcowej i zagranie piłki do środka, gdzie asystent wykłada gotowca strzelcowi bo korzystają z przewagi. Albo podanie piłki w tempo do wychodzącego z linii spalonego skrzydłowego, który ma już tylko odegrać piłkę do środka, gdzie czeka środkowy napastnik i strzela do pustej bramki.Tutaj jak pisał M. Cox jest właśnie geniusz podania Messiego, Iniesty ale też Ozila, Modrica, Cazorli, Zidana itd.
-
2013/01/08 19:29:47
Chciałbym zobaczyć na kogo głosowałby Mou, Benitez, Guardiola, Mancini, Ancellotti, Ranieri, Wenger, Ferguson, Hiddink, Capello, Ranieri itp.

Z prasowych wypowiedzi ponad połowy z nich wnioskuję, że Messi wygrałby w cuglach.
-
2013/01/08 19:34:30
@dziaam - mistrzem jest trener repry Niemiec;)
-
2013/01/08 19:35:04
W zeszłym sezonie Kaka zdobył 8 goli i zaliczył 16 asyst. Iniesta w zeszłym sezonie strzelil 8 goli i miał 13 asyst!!!! w tym dwa gole zdobyl tylko w lidze hiszpańskiej!!!! Jak dobrze wiemy Kaka prawie wogole nie gral w Realu a Iniesta byl w trojce najlepszych pilkarzy swiata. Te wszystkie penetracje i inne dziwolągi to sa jakies drugorzedne sprawy. Popatrzmy na glowne zadania takiego pomocnika i tu statystyki ma niestety nie najlepsze jak nie słabe. A jesli chodzi o statystyki Ronaldo to normalne ze bedzie mial duzo wiecej nieudanych prob niz Messi bo Cr7 ma niesamowite uderzenie z dystansu wiec duzo razy probuje tak strzelacco wiaze sie z duzym ryzykiem bo ciezej jest strzelic celnie i niebezpiecznie z 30 metrow niz z 14 co przewaznie robi Messi. Ta statystyka jest bezsensowna bo styl Barcy to zblizenie sie jak najblizej bramki a Real nie potrafi tak zepchnac pzreciwnika zeby sobie strzelac z 15 metrow
-
2013/01/08 19:49:37
ktoś tutaj zasugerowal, ze gdyby tak mialo wygladac wybieranie kandydatów do Oskara, to statuetkę dostawalby "Avatar"

rozumiem, ze Messi jest dla swoich konkurentów tym, czym "Avatar" jest np. dla "W imię ojca" z D.Day-Lewisem.

nie wiem, może twórca tej tezy pomysli jeszcze raz.

a jeszcze ktoś inny wspomnial, ze powinien powstać piłkarski odpowiednik Akademii Filmowej. Rozumiem, ze wtedy mozna by pisać, ze nagroda dla Messiego to taki sam zart jak Oskar dla Halle Berry.

ciekawe czy ktoś z nas dożyje chwili, gdy rekord Leo zostanie pobity. Niech to bedzie nawet Rumun w TME , Pucharze Polski i Lidze Europejskiej. Niech strzeli po 10 goli zdegradowanym Belchatowom i Podbeskidziom, ale niech zwyczajnie strzeli. przeciez to takie banalne, jak niektorzy uroczo przekonują.....
-
2013/01/08 19:58:26
@maj.or

"Jeśli to takie nic, czemu nikt tego nie zrobił przez ostatnie kilkadziesiąt, sto lat?"

Ok, czyli kto bije rekordy ten wygrywa ZP?

"Ale miał Euro w kratkę, spudłował karnego w półfinale i słabą wiosnę co pokazuje tabela."

Słabą wiosnę czyli mistrzostwo Hiszpanii w Lidze z Barcą w tym decydujący gol w starciu na Camp Nou. Słaba wiosna, oj słaba.
"Gdyby nie Cech i poprzeczka, dostałby nagrodę idioty roku, bo te faule były idiotyczne."

A gdyby Messi strzelił z 11 metrów Barca nie miałaby po dwumeczu z Chelsea frajerów roku. Gdybanie. Liczą się fakty, a fakt jest taki, że Chelsea wygrała LM, a Madryt La Ligę. Drogbie wypominasz (słusznie) głupie faule ale niestrzelony karny Messiego jest bez znaczenia?

"Ależ mamy styczeń 2012 i dzięki kopnięciom Messiego Barcelona ma 16 punktów przewagi nad Realem i już teraz bardzo prawdopodobne mistrzostwo."

Styczeń mamy ale 2013. Z Twojego wywodu rozumiem mniej więcej tyle, że super-jesień w wykonaniu Messiego wystarcza za cały rok i wiosna nie ma znaczenia, bo karny i wtopa z The Blues w LM były wiosną.

"Pomijając tę żenująca selekcję, to akurat Messiego wybrali ci kapitanowi, którzy mogą widzieć w nim rywala"

Naprawdę? Czyli Namibia, Oman itp.? Dlaczego żenująca selekcja? Uważasz, że kapitan Kataru albo Papuy Nowej Gwinei to ekspert piłkarski wielkiego formatu? Nie chcę ich obrażać i deprecjonować. Messi to piłkarz i Sikorski to piłkarz ale chyba nie postawisz znaku równości między nimi? Ja po prostu nie silę się na polityczną poprawność i dla mnie 'ekspercki' głos trenera Kongo jest tak samo fachowy (albo mniej) jak mój, Twój albo sąsiada, który chodzi na polską ligę.

"Jeśli Ronaldo zostałby królem strzelców LM, a wiosną Barcelona byłaby 16 punktów za Realem, a w lidze Ronaldo wyprzedzał Messiego o jedenaście trafień to oczywiste, że CR zgarnąłby Złota Piłkę."

Czyli znów - wiosna nie ma znaczenia, liczy się tylko to co jesienią plus król strzelców w LM (zobacz z kim grała Barca w grupie, a z kim Real :).

No co za brednia, poprzednie sezony miał przeplatane kontuzjami, teraz wreszcie jest zdrowy. Wystarczy poguglać.

Proszę, nie chce mi się pisać po swojemu, bo ktoś już podsumował idealnie:
www_weszlo_com/news/12547-Iniesta_2012_najbardziej_przereklamowany_pilkarz
Polecam. Pisane 31.10.12 więc od tego czasu Iniesta za wiele nie na wywijał, a na pewno nie na tyle, żeby być w trójce najlepszych.
-
2013/01/08 20:06:16
maj.or
Trochę mi przeszkadza u Iniesty brak właśnie tego ostatniego podania. Miesza obrońcami gdzieś przy linii, tańczy z nimi co wprawia w podziw, ale najczęściej kończy się to wycofaniem i jedyną korzyścią jest zachowane posiadanie piłki i show dla widzów. W jednym z sezonów zakończył La Liga z zerowym dorobkiem asyst. trzeba się natrudzić by przy takiej sile ofensywnej nie zaliczyć w ciągu całego sezonu ostatniego podania przed zdobyciem bramki. Dopiero w tym sezonie zaczął odważniej wchodzić w pole karne i dogrywać konkretne piłki. Przy takiej technice jaką posiada Iniesta powinien kończyć sezon z dwucyfrową ilością asyst.
-
2013/01/08 20:11:21
@moriente44

"W zeszłym sezonie Kaka zdobył 8 goli i zaliczył 16 asyst. Iniesta w zeszłym sezonie strzelil 8 goli i miał 13 asyst!!!! w tym dwa gole zdobyl tylko w lidze hiszpańskiej!!!! Jak dobrze wiemy Kaka prawie wogole nie gral w Realu a Iniesta byl w trojce najlepszych pilkarzy swiata."

Abstrahując od faktu, że nagroda za rok 2012 jest nagrodą za rok 2012 ( w tym za Euro), a nie za sezon 2011/2012, wg wiki Kaka wział udział w 40 meczach Realu Madryt. W Lidze zagrał 17 razy (10 jako zmiennik) strzelił 5 bramek i dał 7 asyst.
Iniesta zagrał w 46 meczach, w lidze zagrał 21 razy (w 6 jako zmiennik). Strzelił 2 bramki i miał 9 asyst. Mimo to spiskowcy z whoscored Iniestę zakwalifikowali na 6 miejscu a Kakę na 65 (ranking 7.48 Iniesta, 6.9 Kaka). Z bramek, które strzelił Iniesta poza ligą jest ta w półfinale z Chelsea czy z finału z Bilbao.

Cieszy mnie, że Ronaldo ma tak "niesamowite uderzenie z dystansu" że jego strzelanie wiąże się z "duzym ryzykiem" i że "Ta statystyka jest bezsensowna" w przeciwieństwie do liczenia asyst zawodnikom tiki-taka.

-
2013/01/08 20:34:50
@sithf - 'Ok, czyli kto bije rekordy ten wygrywa ZP?"

Nie rekordy, tylko określony rekord. Zdaniem niektórych rekord wszechczasów. Jak ktoś ma np. goal per game 1,33 to jest to megaosiągnięcie. Piłka nożna promuje (niestety) tylko za zdobywanie bramek. A to nagroda indywidualna. Trudno tego pod uwagę.

"Słabą wiosnę czyli mistrzostwo Hiszpanii w Lidze z Barcą w tym decydujący gol w starciu na Camp Nou. Słaba wiosna, oj słaba."

Tak, indywidualnie relatywnie słaba wiosna. Nie strzelił karnego Bayernowi, przegrał pojedynek o króla strzelców ligi mistrzów i ligi hiszpańskiej. Zespołowo lepsza.

"Liczą się fakty, a fakt jest taki, że Chelsea wygrała LM, a Madryt La Ligę. Drogbie wypominasz (słusznie) głupie faule ale niestrzelony karny Messiego jest bez znaczenia?'

Wskazuje na idiotyzm tezy, że Drogba sam wygrał Chelsea LM. Bzdura, co spieprzył, to nadrobił, bilans wychodzi na lekki plus. Imho wobec ciągłego ostrzeliwania Chelsea Cech jest większym bohaterem.

"Styczeń mamy ale 2013. Z Twojego wywodu rozumiem mniej więcej tyle, że super-jesień w wykonaniu Messiego wystarcza za cały rok i wiosna nie ma znaczenia, bo karny i wtopa z The Blues w LM były wiosną."

To przeczytaj jeszcze raz. Nagroda jest za cały rok 2012. Nie za wiosnę, a właściwie trzy miesiące (marzec, kwiecień, maj). Messi miał indywidualnie super wiosnę (król strzelców ligi mistrzów, la liga - rekord) i super jesień. Do ideału indywidualnie zabrakło jednego strzału, zespołowo tutułów. Zapamiętaj sobie jak NAPASTNIK zostaje w jednym sezonie królem strzelców LM i Ligi (bijąc przy tym jej rekord) to jest to SUPERWIOSNA. Może nie wiosna wszechczasów, nie wiosna idealna, ale superwiosna.

"Naprawdę?'

Naprawdę, zerknij jak glosowali kapitanowie i selekcjonerzy z Europy

"Czyli Namibia, Oman itp.? Dlaczego żenująca selekcja? Uważasz, że kapitan Kataru albo Papuy Nowej Gwinei to ekspert piłkarski wielkiego formatu?"

Uważam, że lepszy niż Ty, polski dziennikarz sportowy i niewiele gorszy niż kapitan reprezentacji polski. On zarabia tak na życie, ty nie.

"Nie chcę ich obrażać i deprecjonować."

Ale to robisz.

"Messi to piłkarz i Sikorski to piłkarz ale chyba nie postawisz znaku równości między nimi? Ja po prostu nie silę się na polityczną poprawność i dla mnie 'ekspercki' głos trenera Kongo jest tak samo fachowy (albo mniej) jak mój, Twój albo sąsiada, który chodzi na polską ligę."

No cóż, wyższość Polaczka biorąca się z nie wiadomo skąd jest zawsze dosyć zabawna, zważywszy na to, że suma sumarum reprezentacja Kongo ma piłkarzy grających w lepszych ligach niż reprezentanci Polski (aż 7 w lidze francuskiej). BTW trenerzy Kongo to głównie Francuzi, Belgowie, Holendrzy jeśli interesuje to wroga politycznej poprawności.

"Czyli znów - wiosna nie ma znaczenia, liczy się tylko to co jesienią plus król strzelców w LM (zobacz z kim grała Barca w grupie, a z kim Real :)."

Nie, wiosną było remis ze wskazaniem na Ronaldo (choć to Leo zgarnął nagrodę gracza La Liga), Ronaldo mógł dostać bonusa na Euro ale zagrał w kratkę. Jesienią dał się znacznie wyprzedzić Messiemu i przez to przegrał. PS Zobaczy z kim grał Real wiosną w lidze mistrzów.


"Proszę, nie chce mi się pisać po swojemu, bo ktoś już podsumował idealnie:
www_weszlo_com/news/12547-Iniesta_2012_najbardziej_przereklamowany_pilkarz
Polecam. Pisane 31.10.12 więc od tego czasu Iniesta za wiele nie na wywijał, a na pewno nie na tyle, żeby być w trójce najlepszych."

Stary, nie obraź się, ale jeśli argumentacją jest linkowanie to rzygło, to chyba się nie dogadamy. Daj jeszcze Zarzecznego albo komcie pod tekstami.
-
2013/01/08 20:46:14
moriente44
" bo Cr7 ma niesamowite uderzenie z dystansu wiec duzo razy probuje tak strzelac"
Ilość powielanych bzdur na temat Ronaldo jest oszałamiająca. W poprzednim sezonie na 34 bramki strzelił tylko 6 zza pola karnego. Ile zmarnował przy tym piłek? Ile strzelił bramek w tym i poprzednim sezonie po indywidualnej akcji? okrągłe zero.
Nie ma żadnej niesamowitości w uderzeniach Ronaldo z dystansu, jest ogromna siła połączona z tragiczną celnością.
-
2013/01/08 20:56:57
Ronaldo nie dal sie wyprzedzic Messiemu na wiosne przez co przegral bo Cr7 juz na wiosne przegral bo niby za co Messi dostał nagrode najlepszego gracza ligi???? Za to ze najlepszej druzyny nie potrafil doprowadzic do mistrzostwa hiszpani??? Zawodzac w najwazniejszych meczach i momentach??? Czy za to ze strzelil 50 goli ogorkom a CR7 stzrelil tylko 46 goli?? No chyba za to tylko. Ronaldo zeby wygrac z Messim musi wygrac mystrzostwo świata z 15 golami zdobytymi i do tego jeszce byc najlepszym pilkarzem w kazdym meczu i to zdecydowanie i wtedy moze bedzie brany pod uwage w rywalizacji z Messim inaczej nie ma szans
-
2013/01/08 20:57:46
Nie uważam tego wyboru za słuszny. Co z tego, że Messi nastrzelał masę bramek różnym Granadom i innym Santanderom, skoro nic nie wygrał. A jego klubowi koledzy bez niego tworzą historię, więc jak ja mam wierzyć, że Messi najlepszy?
A to, że dostał tą nagrodę już 4 raz z rzędu to kompletny absurd. W 2010 dla mnie nie był nawet w pierwszej "5".
-
2013/01/08 21:03:04
@maj.or

O tym, że się nie dogadamy wiedziałem po pierwszym komentarzu gdzie widzisz Zidane'a grającego koślawo ;)

"Wskazuje na idiotyzm tezy, że Drogba sam wygrał Chelsea LM."

Nie uważam, że sam. Pisałem, że to głównie zasługa Cecha, Cole'a i Drogby plus Ramires za mecze z Barcą.

"Naprawdę, zerknij jak glosowali kapitanowie i selekcjonerzy z Europy"

Zerkałem na tych, którzy coś znaczą w piłce i nie jest wesoło. Zobacz choćby typy trenera roku. Chyba nie powiesz, że on też jest nacjonalistą i uważa, że Messi jest najlepszy ale głosuje tylko na swoich? :>

"Uważam, że lepszy niż Ty, polski dziennikarz sportowy i niewiele gorszy niż kapitan reprezentacji polski. On zarabia tak na życie, ty nie."

Wiesz kto jeszcze tak zarabia na życie? Sikorski w Wiśle, Ujek w PGE GKS, Piszczek w Zagłębiu Lubin tak zarabiał, Gikiewicz ze Śląska. Smuda tak zarabia. Majewski też. Wymieniać dalej? To, że ktoś tak zarabia na życie nie znaczy, że się na tym zna. Dotyczy to każdego zawodu. Pomijam już fakt Wysp Owczych czy San Marino gdzie oni nie zarabiają tak na życie, bo mają normalną pracę. Nie uważam, żebym ich obrażał, nie są gorszymi ludźmi ale jeśli Kowalskiego od Messiego dzieli milion lat świetlnych to kapitana Andory dzieli tylko jeden kilometr mniej i na pewno nie patrzy na niego jak na kolegę po fachu tylko jak na idola. Daj spokój, mówimy o piłkarzu, o którego koszulkę po meczu biją się kopacze pierwszych lig europejskich. Kim on jest w oczach amatorów i pół-amatorów? Bogiem. Dlatego uważam to za niewymierne.

"No cóż, wyższość Polaczka biorąca się z nie wiadomo skąd jest zawsze dosyć zabawna, zważywszy na to, że suma sumarum reprezentacja Kongo ma piłkarzy grających w lepszych ligach niż reprezentanci Polski (aż 7 w lidze francuskiej)."

Wyższość Polaczka - co Ty, z Gazety Wyborczej jesteś? Zrozum przekaz, a nie łap za słówka, Kongo rzuciło mi się na klawiaturę odruchowo jako egzotyka. Wstaw sobie za Kongo Czad, Jemen, Tadżykistan czy inne piłkarskie państwo amatorskie.

"Stary, nie obraź się, ale jeśli argumentacją jest linkowanie to rzygło, to chyba się nie dogadamy. Daj jeszcze Zarzecznego albo komcie pod tekstami."

Zarzeczny to skończony... nie chcę przeklinać :P Weszło czytam z rzadka ale zamiast się obruszać i denerwować polecam zakryć czymś logo strony i przeczytać treść linkowanego artykułu. Wielki i zagorzały fan Barcy i wielbiciel, ba! Wyznawca Messiego napisał bardzo przyzwoity tekst o tym, że Iniesta jest fantastycznym piłkarzem (ja osobiście go bardzo lubię) ale 2012 rok to naprawdę był dla niego niezbyt udany okres i wkładanie go do trójki jest bez sensu. Serio, zmuś się i przeczytaj, bo ciekaw jestem jakie miałbyś argumenty przeciw podniesionym tam kwestiom. Najłatwiej powiedzieć, że to weszło i nie czytam ale nawet tam czasem ktoś pisze z sensem.
-
2013/01/08 21:05:25
grzespek,

bardzo prosze, abys podal pilkarza, ktory w XXI w. strzelał santanderom i innym ekipom (które zapewne uważasz za ogórkowe) co najmniej 90 goli rocznie, no, moze 80. Oki, niech bedzie 70.

zebys kogoś zdyskredytować, mimo wszystko trzeba sie postarać, podać argument. inaczej post raczej dyskredytuje swojego autora. W tych okolicznościach Twoja piątka za rok 2010 jest taka jakaś nieeksluzywna.
-
2013/01/08 21:10:07
@vivalaespana
Del Bosque to wielki trener ale wyrażona opinia to jego subiektywne odczucie odnośnie gry Xaviego. Moim subiektywnym odczuciem jest to, że Iniesta być może współudział z Xavim prowadzi grę tej drużyny i grę reprezentacji. Jedyna różnica między tymi dwoma opiniami jest taka, że ja nie jestem znany szerszej publiczności, a del Bosque tak, więc możesz się z moim zdaniem nie liczyć ;)

Uwierz mi, to nie jedyna różnica między tymi dwiema opiniami. Jest ich troszkę więcej, o to one:
Vecente del Bosque
Sukcesy:
Jako zawodnik:
mistrzostwo Hiszpanii: 1975, 1976, 1978, 1979, 1980
Copa del Rey: 1974, 1975, 1980, 1982
Jako trener:
mistrzostwo Hiszpanii: 2001, 2003
Superpuchar Hiszpanii: 2001
Liga Mistrzów: 2000, 2002
Superpuchar Europy: 2002
Puchar Interkontynentalny: 2002
Copa Iberoamericana: 1994
Reprezentacja Hiszpanii
mistrzostwo Świata: 2010
mistrzostwo Europy: 2012

user vivalaespana
Sukcesy:
Jako zawodnik: 0
Jako trener: 0
-
2013/01/08 21:13:30
Sithf,

red. Stanowski nie jest zagorzalym kibicem, prędzej orędownikiem fenomenu, o czym wielokrotnie pisal. akurat jestem takze stalym czytelnikiem Weszło (z wyjątkiem red. P.Z.)

a tekst o Inieście popełnił w cholernie niefortunnym momencie, jeśli się nie mylę, krótko przed show Iniesty w Levante (bodaj 3 magiczne asysty i gol, czy coś w tym stylu). Moim zdaniem, Stanowski mial trafne uwagi, ale zgubil proporcje. I to nieco odebrało znaczenia jego wywodom.

W ogole pisanie w sposób "Wyznawca Messiego" - widze, ze teraz mozna w jednym zwrocie probować obniżyć rangę i Leo, i jego fana. Mądry tego nie wymyślił.
-
2013/01/08 21:18:39
Nie czytałem wszystkich komentarzy więc wybaczcie jeżeli ktoś już o to zapytał. Czy nie wydaje wam się, że słuszniejsze byłoby wybieranie najlepszego piłkarza sezonu, a nie roku kalendarzowego czyli np. piłkarza sezonu 2011/2012 i wybory w lipcu zamiast 2012 i wybory w styczniu? Chyba wtedy byłoby trochę mniej wątpliwości i kontrowersji.
-
2013/01/08 21:26:43
@RafałStec

No bo jednak wpływ Jordana na drużynę był większy
A gdzieś jest zasugerowane w notce, że nie był?;-)

Literalnie niby nie;) A intencje jakie miałeś?;)

@wiem_najlepiej

Co żeś tak w temacie piłki koszykowej ucichł?;)
-
2013/01/08 21:29:09
@arsr Show Iniesty z Levante to jeden mecz, nawet jeśli potem trochę podokazywał to nadal jest ile? Listopad? Nagroda jest za piłkarza roku, a nie miesiąca. Stanowski podsumował jego grę od stycznia do końca października i nie uważam, żeby zgubił proporcje.

Wyznawca Messiego - absolutnie nie obniżam rangi Leo. Uważam, że jest już teraz legendą, a ma mnóstwo czasu, żeby się wznieść jeszcze wyżej (np z reprezentacją). To raczej szpila w Stano, bo on owszem, ma się jedynie za orędownika fenomenu ale jego teksty o Messim to nie artykuły tylko hagiografie :P
-
2013/01/08 21:36:49
Sithf,
Dodam od siebie, ze Messi niczego nie musi udowadniać w reprezentacji.
Tak samo Bale nie bedzie słabszym pilkarzem od tego, ze nie wygra nic z Walią. Chcialbym, zeby w futbolu bylo wiecej takich pilkarzy jak Leo, także takich jak CR7. Niestety, to są "wybryki przyrody". Drugiego Leo pewnie nie dozyjemy. Dlatego jestem nieco zdziwiony, ze kibic futbolu nie potrafi sie cieszyc widokiem takich sportowców. Szkoda, ze nie interesuję się koszem. Wtedy pamiętałbym argumenty hejterów Jordana :)
-
2013/01/08 22:02:47
@Sithf - Nie uważam, że sam. Pisałem, że to głównie zasługa Cecha, Cole'a i Drogby plus Ramires za mecze z Barcą.

Dokładnie napisałeś "Drogba strzelał mało ale strzelał kluczowe bramki i z przodu niemal sam wywalczył dla Chesea puchar LM.' To nieprawda.

"Zerkałem na tych, którzy coś znaczą w piłce i nie jest wesoło. Zobacz choćby typy trenera roku. Chyba nie powiesz, że on też jest nacjonalistą i uważa, że Messi jest najlepszy ale głosuje tylko na swoich? :>'

Ależ oczywiście, że Low i DelBosque zagłosowali na swoich. Przy czym DelBosque może jak najbardziej się obronić. No i jak głosowali kapitanowie reprezentacji? Na 16 z PIERWSZEJ 20 reprezentacji FIFA (nie liczyłem Argentyny, Hiszpanii, Portugalii - wiadomo i Wybrzeża Kości Słoniowej bo nie było na liście) Messiego jako 1 wybrano 7 razy, jako drugiego 5 razy, jako 3 dwa razy i raz nie wybrano w ogóle. Ronaldo jako pierwszego nie wybrano ANI RAZU.


"Wiesz kto jeszcze tak zarabia na życie? Sikorski w Wiśle, Ujek w PGE GKS, Piszczek w Zagłębiu Lubin tak zarabiał, Gikiewicz ze Śląska. Smuda tak zarabia. Majewski też. Wymieniać dalej? To, że ktoś tak zarabia na życie nie znaczy, że się na tym zna."

Na pewno zna się lepiej od Ciebie, to oczywiste. Ty jesteś laikiem on zawodowcem.

"Daj spokój, mówimy o piłkarzu, o którego koszulkę po meczu biją się kopacze pierwszych lig europejskich. Kim on jest w oczach amatorów i pół-amatorów? Bogiem. Dlatego uważam to za niewymierne."

Ale siebie i miliony kibiców przed netem uważasz za odpornych na ten blichtr. Litości. Bicie o koszulkę to nie przyczyna popularności skutek dobrej gry.

"Zrozum przekaz, a nie łap za słówka, Kongo rzuciło mi się na klawiaturę odruchowo jako egzotyka. Wstaw sobie za Kongo Czad, Jemen, Tadżykistan czy inne piłkarskie państwo amatorskie.'

Zrozum, że to Ty jesteś egzotyką. Nie żaden trener Kongo. Mówisz w egzotycznym języku w kraju z bardzo słabą reprezentacją. Zaszufladkowałeś sobie Kongo bo państwo afrykańskie. A niedaleko są tez inne 'egzotyczne" Np. Kamerun albo właśnie Wybrzeże Kości Słoniowej. Też się na piłce ich trenerzy nie znają? BTW państwa egzotyczne głosowały właśnie na Twoich wybrańców (Drogba, Ronaldo). Nie wstyd Ci;)

"ciekaw jestem jakie miałbyś argumenty przeciw podniesionym tam kwestiom."

Błąd argumentacji Stanowskiego widać najlepiej gdy za Iniestę wstawisz Xaviego za dajmy na to rok 2009, 2010, 2011. Wnioski i liczby byłyby podobne, podobną przecież maja pozycję odkąd z tyłu gra Busquets. Ale artykuł wyjdzie bez sensu, prawda? BTW Sprawdź sobie bramki Zidana w poszczególnych sezonach:)
-
2013/01/08 22:04:16
@croolick
A intencje jakie miałeś?;)

Leniwy jestem, sam se zobacz na Twitterze moim z wczoraj, tam mogą być tropy, siemicośprzypomina:)
-
2013/01/08 23:44:20
@rafal.stec i kaleb86

Cristiano Ronaldo i "moc" - podoba mnie się to ;) Mi zabrakło słów - przyszła mi do głowy jedynie "siła", która nie oddaje wielkości CR. Moc is better :)
-
2013/01/09 00:01:56
MJ i LM to moim zdaniem dobry trop. Tyle tylko, że ja mam całkiem odmienne wnioski.

MJ był prawdziwym generałem i przywódcą - i piszę to jako wielki fan Tłoków :( To samo przywództwo widziałem w zeszłym roku i u Drogby i u Ronaldo, gdy osiągali i mistrzostwa oraz gdy CR grał na ME. Pasja, zaangażowanie, motywowanie kolegów, wola walki. Do tego jednak decydujący wpływ na wynik swojego zespołu. Takim przywódcą - pewnie za zeszły rok największym - był też Casillas, który poprowadził ESP do niewiarygodnego REKORDU 3 wielkich tryumfów pod rząd!!!! Moim zdaniem, choćby dlatego to Iker zwycięzcą być powinien, a mamy przecież i rekord bez strat bramkowych w fazach pucharowych wielkich turniejów. U LM takiego głodu wygrywania, dowodzenia całą drużyną, ustawiania całej sytuacji na boisku i siły psychicznej niestety nie widzę. I tu ja z LM mam problem. Widzę geniusz piłkarski, ale nie mentalny. On nie umiera za sukces drużyny, on jako czempion nie zagarnia na zawsze dostępnych trofeów, nie miażdży pretendentów wzrokiem. Co więcej mam nieodparte wrażenie, że Barca bardziej odczułaby brak Puyola niż jego. Moje wnioski potwierdza i brak sukcesów reprezentacyjnych ( a reprezentacja jest taka, że hoho), no i mimo wszystko nawet skromnej obrony wygranej w CL dotychczas (a skład Barcy też jest przepotężny przecież).
-
2013/01/09 03:04:56
@doogee
"Jedyna różnica między tymi dwoma opiniami"
Chciałeś popisać się zmysłem polonisty ale niestety jak marny dziennikarzyna wyrwałeś coś z kontekstu i przytaczasz mi tutaj zbędne statystyki które znam ;)
Sformułowanie "jedyna różnica" jest w bliskim sąsiedztwie "tymi dwoma opiniami" i dotyczy właśnie tych dwóch opinii w rzeczy samej, a nie osiągnięć które przytaczasz :)
Pozdrawiam.
-
2013/01/09 04:36:02
@vivalaespana

Zanim zaczniesz poprawiać innych popatrz może czy masz poprawnie skonstruowany nick.
Wrzucę z Yahoo odpowiedź. Jeśli masz problem ze zrozumieniem angielskiego chętnie Ci to wytłumaczę (nie dworuje sobie z Ciebie bynajmniej). Miałem okazję mieszkać 5 lat w Italii oraz 2 lata w Hiszpanii, nic na to nie poradzę ale mnie drażnią po oczach takie błędy w sposób niewysłowiony (albo się po prostu nudzę ;)

Viva - (Long) Live
Espana - Spain
La - Spanish article for "the" Only used before feminine nouns.
L' - Italian article for "the". Only used for before words that start with a vowel.

Soo....
Viva Espana = correct
Viva La Espana = (Long) Live the Spain = incorrect
Viva L'Espana = if Spanish = incorrect
= if Italian --> Viva la Spagna

Co do przedmiotu rozmowy to ja się nie będę nawet wychylał, przedmówcy rozbili cały temat na atomy :)
Strzałeczka!
-
2013/01/09 11:38:33
"Na pewno zna się lepiej od Ciebie, to oczywiste. Ty jesteś laikiem on zawodowcem."

No ok, jeśli uważasz, że Gikiewicz jest zawodowcem to faktycznie mamy inne spojrzenie na piłkę. To, że ktoś gra w piłkę w ekstraklasie to znaczy, że ma zawód piłkarz ale od kopacza do zawodowca droga daleka. Zawodowcem to jest Ljuboja, może Mila, na pewno Lewandowski. Z ich opinią można się liczyć.

A"le siebie i miliony kibiców przed netem uważasz za odpornych na ten blichtr. Litości. Bicie o koszulkę to nie przyczyna popularności skutek dobrej gry."

Wiadomo, że to nie przyczyna popularności, a skutek popularności. Skąd pomysł, że przyczyna? Ja jestem odporny na ten blichtr, bo nie sikam po nogach na widok Messiego. Gra fajnie ale jak ktoś kiedyś pisał - mechanicznie. Nie ma tu cudownych zagrań Ronaldinho, mało która bramka Leo nadaje się do rankingów na ładne gole. Ja zresztą generalnie zawsze wolałem oglądać świetnych pomocników ponad napastników. Miliony przed netem nie są odporne na ten blichtr. Tak jak sporo piłkarzy, którzy za mediami uważają Messiego za geniusza, a CRa za zło i womity, bo jest arogancki ;) To nie mój wymysł. Dlatego oddałbym taką decyzję jakiemuś gremium z autorytetem. Gremium ze Smudą nie ma autorytetu.

"Zrozum, że to Ty jesteś egzotyką."

Ile jest krajów zrzeszonych w FIFA? Na którym miejscu w rankingu my jesteśmy? Właśnie. Polska reprezentacja to piłkarski słabeusz ale ile jeszcze krajów jest za nami? To jest właśnie egzotyka. Ja rozumiem, że dla Ciebie kapitan jakiejś Sri Lanki jest autorytetem piłkarskim. Dla mnie nie. Proste.

"BTW państwa egzotyczne głosowały właśnie na Twoich wybrańców (Drogba, Ronaldo). Nie wstyd Ci;)"

Nie, nadal uważam, że nie powinno się w ten sposób głosować. Pewnie tam gdzie mógł wygrywać C. Ronaldo to też efekt jego popularności w Japonii czy Chinach, a nie dobrej gry.

"Błąd argumentacji Stanowskiego widać najlepiej gdy za Iniestę wstawisz Xaviego za dajmy na to rok 2009, 2010, 2011. Wnioski i liczby byłyby podobne, podobną przecież maja pozycję odkąd z tyłu gra Busquets."

Nadal nie widzę błędu. Daj jakiś konkret, a nie wstawianie Xaviego za Iniestę. Oni grają na tej samej pozycji? Od kiedy?

"Sprawdź sobie bramki Zidana w poszczególnych sezonach:)"

Co mają do tego bramki? Zidane wg Ciebie był napastnikiem? :>
-
2013/01/09 12:58:42
@ metal_flows_in_my_veins
Nie polemizuje z Twoim tłumaczeniem, bo wydaje się ono być słuszne i poprawne ;)
Mojego nicka używam odkąd pamiętam w takiej formie gdyż zauważyłem ten zwrot właśnie w takiej formie (!sic) podczas transmisji jakiegoś meczu z Hiszpanii "X" lat temu - nie wydaje Ci się dziwne, że rodowity Hiszpan użył takiego zwrotu - przynajmniej według niego poprawnie? Podziwiam Cię, bo sam od zawsze marzyłem, żeby osiedlić się w Hiszpanii, poznać jej kulturę i język od podszewki ale wydaje mi się, że przez dwa czy cztery lata nie można nauczyć się języka perfekt i nawet Ty mógłbyś być zaskoczony poprawnością tego czy innego zwrotu uważanego przez Ciebie za niepoprawny ;)
A moje jak to nazwałeś "poprawianie" miało raczej na celu sprostowanie mojej własnej wypowiedzi, bo kolega wycinając z kontekstu wypowiedzi dwa słowa prowadził do flejmu, a nie konstruktywnej wypowiedzi.
Pozdrawiam.
-
2013/01/09 15:17:59
Jasna sprawa, że moglem się nauczyć tego i owego niepoprawnie. Moja szanowna rodzicielka spędziła 20 lat we Włoszech i nawet po takim okresie dowiadywała się, że robiła jakieś małe błędy ponieważ nikt jej nie strofował. Wystarczyło, że tubylcy ją rozumieli i nie poprawiali, prawdopodobnie z grzeczności.
Nie sugerowałbym się tym, że Hiszpan użył rodzajnika w tym przypadku. We włoskiej telewizji czasem się łapałem za głowę jak słyszałem co rodowici makaroniarze potrafili za koszmarki tworzyć. Ja swojej wiedzy jestem pewien ponieważ łażę i męczę wszystkich żeby mi wytłumaczyli co i dlaczego :)
Nie chciałem Cie urazić w żadnym wypadku, po prostu miałem kłopoty ze snem i napadł mnie moment zgryźliwości i czepialstwa :)

Pozdrawiam również.

P.S Żeby Cie przekonać ostatecznie wrzucę definicję ze stronki

hiszpanski.crib.pl/rzeczowniki-rodzajniki-w-jezyku-hiszpanskim.html

KIEDY NIE STOSUJEMY RODZAJNIKÓW ?

- w przypadku rzeczowników poprzedzonych zaimek dzierżawczy, zaimek pytajacy lub zaimkiem wskazującym
- w konstrukcji "NO HAY"
- w konstrukcji "NO TENER"
- gdy pytamy ogólnie czy ktoś coś posiada w ogóle.
- nie używamy rodzajników z rzeczownikami niepoliczalnymi
- w przypadku następującego typu rzeczowników: imona,nazwiska, nazwy miast, krajów
-
2013/01/09 17:54:53
Arsr: Nie chodzi o to, czy strzela 50 czy 100. Co z tego ma Barca, że wygra 5-0 zamiast 3-0, a Messi strzeli 2 zamiast 1? Chodzi generalnie o to, że jakoś bez Iniesty i Xaviego w poważnych meczach tych bramek nie potrafi strzelić, a potrafi w ważnym momencie zawalić karnego. Wielkość piłkarza widać też po tym, ze nie zawodzi w najważniejszych chwilach. A piątka za 2010 jest jak najbardziej ekskluzywna: Iniesta, Xavi, Sneijder, Forlan, Casillas. Nawet do 10 za tamten rok z trudem się Messi łapie, na mistrzostwach był cienki, Schweinsteiger z ekipą go czapką nakryli, wcześniej Inter zrobił to samo.
Generalnie doceniam to, że strzela mnóstwo bramek, ale inni też mają osiągnięcia, i to myslę, że ważniejsze.
-
2013/01/09 20:31:32
Grzespek,
zrozumialem, nie ma tematu. Messi nie zdobywa trofeów, nie strzelal goli w dwoch finalach LM...
to jasne jak slonce, ze jak Messi strzela, to FCB ma wygrywac po 6 trofeów w roku (wygrala tylko 14 w ciągu 4 lat plus 2 polfinaly LM, final CdR i przegrany SuperH przy rownej liczbie bramek). O kant dupy polfinal LM. Powiem Ci, ze jesli FCB ma nie wygrac LM, to niech Messi w ogole nie wychodzi na boisko. No bo po co, prawda? Przeciez jego bramki i tak będa ch.... warte.

jak juz pisalem, chcesz dyskredytować, podaj nawet nazwiska kochanek, ale niech to bedzie mialo sens.
-
2013/01/09 22:39:08
Arsr: zrozum chłopie jedno - dla mnie jego 90 bramek jest nic nie warte wobec historycznej obrony tytułu mistrza Europy przez Hiszpanię. Wniosek prosty i oczywisty: Iniesta i Xavi nie potrzebują Messiego, żeby wygrywać, Messi bez nich nie daje rady (w sumie ostatnio radzi sobie trochę lepiej, ale nie są to naprawdę ważne mecze). Dlatego to oni są najlepsi.
-
2013/01/10 02:54:08
@metal_flows_in_my_veins
"P.S Żeby Cie przekonać ostatecznie wrzucę definicję ze stronki

hiszpanski.crib.pl/rzeczowniki-rodzajniki-w-jezyku-hiszpanskim.html

KIEDY NIE STOSUJEMY RODZAJNIKÓW ?

- w przypadku rzeczowników poprzedzonych zaimek dzierżawczy, zaimek pytajacy lub zaimkiem wskazującym
- w konstrukcji "NO HAY"
- w konstrukcji "NO TENER"
- gdy pytamy ogólnie czy ktoś coś posiada w ogóle.
- nie używamy rodzajników z rzeczownikami niepoliczalnymi
- w przypadku następującego typu rzeczowników: imona,nazwiska, nazwy miast, krajów"


W żadnym przypadku nie poczułem się urażony - wszak nie mam o co się obrażać. A Tobie chwała za wytłumaczenie mi błędu o którym nie miałem w zasadzie pojęcia, bo zwrotów hiszpańskojęzycznych znam kilka - kilkanaście, a nigdy szczerze mówiąc nie zgłębiałem ich gramatyki ;)
W ogóle wielki szacunek za to, że są jeszcze w tych czasach ludzie którym się chce wytłumaczyć coś takiego i których razi ten czy inny błąd gramatyczny czy ortograficzny, bo coraz mniej ludzi zwraca uwagę na swój język i styl w jaki się nim posługują.
Pozdrawiam :)
-
2013/01/10 10:23:39
"Chodzi generalnie o to, że jakoś bez Iniesty i Xaviego w poważnych meczach tych bramek nie potrafi strzelić,"

Najwięcej asyst Messi ma od Alvesa.

"a potrafi w ważnym momencie zawalić karnego. Wielkość piłkarza widać też po tym, ze nie zawodzi w najważniejszych chwilach. "

Przecież nawet jeśli nie zawodzi w ważnych chwilach, to i tak powiesz, że nie zawodzi tylko dlatego, bo ma Xaviego z Iniestą. Chociaż w Gran Derbi potrafi przejśc 4 zawodników, strzelić z wolnego, po asyście Adriano czy Busquetsa to i tak zawsze przyjdzie łoś z tezą o Xavim i Inieście.
-
2013/01/10 10:25:31
"Wniosek prosty i oczywisty: Iniesta i Xavi nie potrzebują Messiego, żeby wygrywać"

To ile Iniesta z Xavim wygrali z Barceloną, gdy nie grał w niej Messi?
-
2013/01/10 19:48:10
Major - Xavi i Iniesta to w bardziej przykład. Wstawiaj kogo chcesz. Uważam jednak, że to oni rządzą w tym zespole, w reprezentacji widać to jeszcze bardziej Owszem, Messi z Realem trafiał, ale w LM od 1/4 trafiał tylko z karnych, i to nie wszystkich. A w reprezentacji, kiedy brakuje kolegów z Barcelony, jakoś sukcesów nie ma. A z drugiej strony tak się dziwnie składa, że grając w kadrze Hiszpanii z tymi zawodnikami, z którymi na codzień gra Messi, nawet Torres atakuje czołówkę listy strzelców, że nie wspomnę o osiągnięciach Villi. Zresztą oni radzą sobie nawet bez napastnika.
-
2013/01/11 03:54:19
'Xavi i Iniesta to w bardziej przykład. Wstawiaj kogo chcesz.'

Znaczy kogo? Mascherano i Puyola? Valdesa z Pique?

"Uważam jednak, że to oni rządzą w tym zespole,"

To źle uważasz. Z 80%akcji przechodzi przez Messiego, który przy bolących achillesach Xaviego i chimerycznym Inieście, ciągnie drużynę tydzień w tydzień strzelając bramki, często z niczego. Ma najwięcej strzałów i dryblingów, mnóstwo podań otwierających drogę do bramki. DLATEGO został ustawiony w środku. Bo teraz PRZECHODZĄ przez niego wszystkie akcje.


"Owszem, Messi z Realem trafiał, ale w LM od 1/4 trafiał tylko z karnych, i to nie wszystkich."

Ależ to jest horendalna bzdura. Trafiał w dwóch FINAŁACH, trafił z Realem, z Chelsea ostatnio miał asystę i grał świetnie. Na cała lige mistrzów, której został CZTERY RAZY KRÓLEM STRZELCÓW miał 2 lata słabych półfinałów z Interem i Chelsea. Ale też słabo bo tam 11 chłopa stało w polu karnym i wybijało wszystko do przodu, a Xavi z Iniestą nie zagrali wcale lepiej.

"A w reprezentacji, kiedy brakuje kolegów z Barcelony, jakoś sukcesów nie ma."

W tej reprezentacji nie ma sukcesów od 20 lat. Ta reprezentacja ma ciągły problem z obroną, nie ma Puyola i przede wszystkim Busquetsa. Oczywiście, że Messi ma wygodniej w Barcelonie niż Argentynie, ale też Xavi z Iniestą przez lata nie grali w reprezentacji nic, choć sa tacy zajebiści. Sukces w reprze to suma b. wielu czynników. Jeden Messi to za mało.

"A z drugiej strony tak się dziwnie składa, że grając w kadrze Hiszpanii z tymi zawodnikami, z którymi na codzień gra Messi, nawet Torres atakuje czołówkę listy strzelców,"

Nie, nie atakuje. Strzelił trzy bramki na Euro, ale wcześniej niemożebnie marnował jedną sytuację za drugą. Grał tak słabo, że ledwo pojechał na Euro. Hiszpanie celowo zrezygnowali z gry napastnikiem. BTW Torres gra zupełnie na innej pozycji. Messi nigdy nie gra wysuniętej 9.

"że nie wspomnę o osiągnięciach Villi.'

Ale Ty w ogóle oglądasz mecze Barcelony? Objerzyj sobie te 91 bramke Messiego i sprawdź ile ma po samotnych rajdach, a ile po wystawce "na czystą" Xaviego z Iniestą. Bardzo pouczczające.
-
2013/01/11 15:26:19
"ale też Xavi z Iniestą przez lata nie grali w reprezentacji nic, choć sa tacy zajebiści"

2x złoto ME i 1x złoto MŚ czyli 3 najważniejsze trofea w jakieś 7-8 lat (liczę z eliminacjami). Faktycznie, NIC nie grali przez lata ;) Nie mówiąc już, że mówimy tu o specyficznej sytuacji: takiej gdzie piłkarz gra super w klubie i słabo w reprezentacji ;)
-
2013/01/11 19:48:48
Xavi w reprezentacji debiutował w 2000r. Wygrał coś dopiero w 2008. Jakieś wnioski?

Iniesta zadebiutował w Barcelonie w 2002 wygrał coś w 2008 (w 2006 był tylko rezerwowym)

Jakieś wnioski? Kiedy Barcelona zaczęła demolować rywali? Hmmm wtedy, kiedy do I składu przebił się Messi?

BTW proponuję zerknąć na kilka rankingów i spojrzeć jak kolejka po kolejcew sezonie wygląda ocena Messiego, Xaviego i Iniesty. Ten ostatni jest chimeryczny (ostatnio trochę mnie) a Xavi ma od lat problemy z achillesami. Najlepsze oceny zbiera Messi.

Bo znaczna część jego goli to głównie jego zasługa.
-
2013/01/12 00:12:00
Iniesta debiutował w kadrze nie w 2002, tylko w 2006 r., a już 2 lata później zdobył pierwszy tytuł.
Mówiąc o osiągnięciach Viili, mam na myśli rekordowe 53 bramki w kadrze i współkrólowanie strzelcom MŚ. A Messi na mistrzostwach ile bramek strzelił? Zawodnik wybitny potrafi wygrywać i w klubie, i w reprezentacji, jeżeli ma partnerów na jakimś poziomie, a partnerzy Messiego są na dobrym poziomie. Ronaldo ma trudniej - nie gra z Higuainem czy Aguero, tylko z Quaresmą albo Almeidą i trochę lepiej daje radę. Możesz sobie opowiadać o tym, jak to źle Messi ma z kadrą Argentyny, ale jakoś Maradona też tak miał w 1990 r., ale jakoś potrafił pociągnąć swoją drużynę do finału. A Messi wali te bramki w lidze, która słynie z tego, że napastnicy maja dużo miejsca, a jak przychodzi grać z silnym rywalem, to bywa różnie, a jak przychodzi z nim grać bez kolegów z Barcy, to nie bywa różnie, tylko po prostu marnie. I dlatego uważam, że to nie Messi jest najlepszy, bo zwyczajnie fakty tego nie potwierdzają.
A tak się składa, że Barcelona miała się dobrze zanim Messi zaczął grać w pierwszej "11", przechodząc tylko krótki kryzys po spadku formy Ronaldinho.
Głównym źródłem sukcesów Barcelony nie jest skuteczność Messiego, tylko styl gry w środku pola: ruchliwość i dobra technika umożliwiające grę na jeden kontakt oraz natychmiastowy agresywny odbiór po stracie piłki. To im daje posiadanie piłki przez znaczną część czasu gry, i spokojnie mogą budować akcje. To samo robią w kadrze bez Messiego i też dają radę, i to lepiej, bo wygrywają wszystko.
Ma jeszcze chłopak czas, to może w kolejnych sezonach udowodni, że się mylę, ale na razie jest dla mnie po prostu bardzo skutecznym napastnikiem i graczem znakomitym, ale nie wybitnym.
-
2013/01/12 02:38:07

Iniesta w Barcelonie debiutował w 2002. Zanim zaczął coś osiągać grać z Xavim kilka dobrych lat w Barcelonie, i jakieś wielkie sukcesy? Rozumiesz już, że correlation is not causation. Cieszę się, że pytasz o gole Messiego na mundialu, ale jakoś nie pytasz, ile w ogóle strzelił goli w kadrze, choć Villi liczysz. Otóż w kadrze Messi strzelił 31 bramek i dał 21 asyst w 75 meczach. Villa strzelił 53 gole i dał 9 asyst w 85 meczach. Messi ma ratio 0,43 Villa 0,62. W tym roku, w którym Messi nie zasłużył ponoć na Złotą Piłkę strzelił 12 bramek, co nota bene jest wyrównaniem rekordu Batistuty dot. największej ilości goli w roku. Dla porównania Maradona przez całą karierę zdobył... 34 bramki dla Argentyny czyli uwaga aż o 3 więcej, w tym najwięcej w roku to było 7 bramek. Oczywiście, że najważniejsza jest waga bramek, nie ilość. Tylko że musisz zrozumieć że, po pierwsze wyczyn Maradony w 86 to był wyjątek, zwykle jeden piłkarz nie dowiezie ekipy samemu do medalu (Francja 98, Włosi 2006, Hiszpanie...). Po drugie nie można takiemu piłkarzowi przeszkadzać. Argentyna miała trenera amatora, grała radosny futbol, a Messi? Po jego akcjach Higuain przykładał tylko nogę i dobijał do pustej bramki.

"Zawodnik wybitny potrafi wygrywać i w klubie, i w reprezentacji, jeżeli ma partnerów na jakimś poziomie, a partnerzy Messiego są na dobrym poziomie. Ronaldo ma trudniej - nie gra z Higuainem czy Aguero, tylko z Quaresmą albo Almeidą i trochę lepiej daje radę."

Ronaldo w kadrze strzelił 37 bramek w 100 meczach, co daje ratio 0,37 niższe od ratio Messiego. Skoro na przykładzie Villi tak bardzo lubisz bramki. W tej kadrze Ronaldo grał z L. Figo a teraz gra z taką obroną, że ta wychwalana przez Ciebie Hiszpania raz na turnieju wygrała z nimi ledwie 1-0 po golu bodajże ze spalonego i raz po karnych, gdy było 0-0. W towarzyskim meczu Portugalia Hiszpanów ograła. Naprawdę sądzisz, że Ronaldo z taką obrona ma gorzej?

"Możesz sobie opowiadać o tym, jak to źle Messi ma z kadrą Argentyny, ale jakoś Maradona też tak miał w 1990 r., ale jakoś potrafił pociągnąć swoją drużynę do finału."

W tym 1990 Maradona przestrzelił karnego. A poziom drużyn był słabiutki plus patrz wyżej.

"A Messi wali te bramki w lidze, która słynie z tego, że napastnicy maja dużo miejsca, a jak przychodzi grać z silnym rywalem, to bywa różnie,"

W mało którym meczu Barcelony w La liga, a oglądam wszystkie, Messi miał tyle swobody, co w dwóch finałach z MU czy z Arsenalem. Obrońcy La liga, grają przeciw Messiemu już 6 rok i stąd znają go lepiej, niż kołki z Anglii, gdzie przelobować głową dał się nawet Van Der Saar. Messi był też CZTERY RAZY Z RZĘDU królem strzelców ligi mistrzów. Jest jej DRUGIM STRZELCEM wszech czasów. Z czego słyną z kolei obrońcy tej ligi?

"a jak przychodzi z nim grać bez kolegów z Barcy, to nie bywa różnie, tylko po prostu marnie.I dlatego uważam, że to nie Messi jest najlepszy, bo zwyczajnie fakty tego nie potwierdzają."

Ratio w reprezentacji lepsze niż Ronaldo, tylko 3 bramki mniej od Maradony. Oprócz tego, że nie znasz faktów, mylisz je jeszcze z własnymi opiniami. Hint: Messi gra marnie to opinia, nie fakt.

"A tak się składa, że Barcelona miała się dobrze zanim Messi zaczął grać w pierwszej "11", przechodząc tylko krótki kryzys po spadku formy Ronaldinho.'

Zanim Messi zaczął grać w Barcelonie, Barcelona zdobyła w ponad stuletniej historii ledwie raz Puchar mistrzów. Gdy zaczął grać zdobyła go 3 razy.

'Głównym źródłem sukcesów Barcelony nie jest skuteczność Messiego, tylko styl gry w środku pola:...To im daje posiadanie piłki przez znaczną część czasu gry, i spokojnie mogą budować akcje.To samo robią w kadrze bez Messiego i też dają radę, i to lepiej, bo wygrywają wszystko."

To teraz porównaj ratio goli repry na mundialu z ratio Barcy, ja wiem, w lidze mistrzów. Messi daje statystycznie 2 bramki i asystę w dwumeczu, rozumiesz? Statystycznie nie było meczu Guardioli, żeby Messi nie strzelił gola. Wiesz jakie to daje możliwości taktyczne ekipie, której bramkarz 5 razy wygrał trofeo Zamorry za najmniej puszczonych bramek?
-
2013/01/12 13:54:53
Ech, ciężko z Tobą, naprawdę.
1) Iniesta zaczął owszem ,, w 2002 r., ale miał wtedy 18 lat, a jak miał 22, wygrał z tym klubem LM. Messi owszem, był w kadrze, ale w końcówce sezonu nie grał i żadnego wkładu w ten tytuł nie ma. Więc to jest 2-2, 1 nie 1-3 dla Messiego.
2) Skoro mówisz, że Maradona zrobił wyjątek, to dlaczego nie zrobił go Messi, skoro jest taki wybitny? Chyba mu trener nie zabronił w meczu z Niemcami np. wrócić się po piłkę, minąć wszystkich, dać się sfaulować w polu karnym na czerwoną kartkę, a potem wykorzystać karnego. OK, nie był wtedy jeszcze tak dobry, do tego rywal był mocny, ale rok później w Copa miał innego trenera, rywali słabszych i też nie poprowadził swojej drużyny do wygranej.
Nie powiedziałbym też, że Argentyna ma taką słabą obronę. Skład z MŚ: Samuel, Heinze, Burdisso, Demichelis na kolana nie powala, ale jest dosyć solidny. Rok później na Copa nie było Heinze i Samuela, ale grali grali Mascherano i Zabaleta. Owszem, obrona Portugalii wygląda lepiej, ale za to w pomocy maja, takich "wirtuozów" jak Tiago i totalnie przereklamowany Simao (2010).
3) Nie piszę, że Messi gra marnie w kadrze, tylko że ma marne wyniki z kadrą. Moim zdaniem wynika to z tego, że brakuje mu przywództwa, rzadko potrafi w trudnych momentach pociągnąć drużynę. Porównaj z Zidanem, którego tak nie cenisz. Ile razy potrafił pociągnąć zespół, nawet jak grał słabo, to potrafił zespołowi wygrać mecz, vide mecz z Anglią w 2004 r. Jak trzeba było strzelić karnego, zawsze trafiał.
4) Torres z tymi 3 bramkami został współkrólem strzelców ME. Villa jest najlepszym strzelcem kadry w historii, królem strzelców ME 2008, współkrólem MS 2010. Torres w klubie do takich wyników osiągnięć sie nawet nie zbliżył, Villa gra w klubie lepiej, ale też nie powala na kolana, chociaż partnerzy prawie ci sami.
Wniosek: w kadrze Hiszpanii napastnicy osiągają więcej. Dlaczego? Bo mają najlepszych partnerów, lepszych w klubach, w których grają.
Piłka to gra zespołowa, i osiągniecia indywidualne liczą sie o tyle, o ile przekłądają się na wyniki. Najlepsi nie są ci, którzy mają lepsze statystyki, tylko ci, którzy wygrywają. Iniesta, Xavi, Puyol, Fabregas od 2008 r. wygrywają niezależnie od tego, czy w ataku mają Messiego czy Villę albo Torresa, w bramce Casillasa czy Valdesa, a na skrzydłach Alvesa czy Capdevilę albo Albę.
Wniosek: to nie ich partnerzy decydują o wygranej, tylko oni sami.
-
2013/01/12 17:29:06
Iniesta w Barcelonie debiutował w 2002. Zanim zaczął coś osiągać grać z Xavim kilka dobrych lat w Barcelonie

Jak już tak wyliczasz, to powiedz kiedy obaj przestali być zawodnikami rotacji, a stali się zawodnikami podstawowymi.
-
2013/01/12 18:32:58
" Iniesta zaczął owszem ,, w 2002 r., ale miał wtedy 18 lat, a jak miał 22, wygrał z tym klubem LM. Messi owszem, był w kadrze, ale w końcówce sezonu nie grał i żadnego wkładu w ten tytuł nie ma. Więc to jest 2-2, 1 nie 1-3 dla Messiego.'

W sezonie 2005/2006 w lidze mistrzów Messi zagrał w 4 spotkaniach od początku i w 2 jako rezerwowy strzelił gola i miał asystę. Iniesta zagrał w 5 spotkaniach od początku i 6 jako rezerwowy i ... strzelił gola i miał 2 asysty. Wkład podobny, tyle tylko że zasługą Messiego jest kluczowy mecz z Chelsea na wyjeździe, który Chelsea przegrała po tym jak w starciu z Messim Del Horno dostał czerwo.

"Skoro mówisz, że Maradona zrobił wyjątek, to dlaczego nie zrobił go Messi, skoro jest taki wybitny? Chyba mu trener nie zabronił w meczu z Niemcami np. wrócić się po piłkę, minąć wszystkich, dać się sfaulować w polu karnym na czerwoną kartkę, a potem wykorzystać karnego."

#Facepalm

'OK, nie był wtedy jeszcze tak dobry...Nie powiedziałbym też, że Argentyna ma taką słabą obronę. Skład z MŚ: Samuel, Heinze, Burdisso, Demichelis na kolana nie powala, ale jest dosyć solidny. Rok później na Copa nie było Heinze i Samuela, ale grali grali Mascherano i Zabaleta."

Demichelis? Mascherano w kadrze to DM.

"Owszem, obrona Portugalii wygląda lepiej, ale za to w pomocy maja, takich "wirtuozów" jak Tiago i totalnie przereklamowany Simao (2010).'

I Naniego, a Simao w 2010 wygrał Ligę Europejską, miał 7 goli i 7 asyst. Dla porównania Iniesta miał wtedy 1 gola i 7 asyst. Świetna obrona, plus dwóch skrzydłowych Ronaldo i Nani, w środku Simao i dobry DM. Plus Scolari jako trener.

"Nie piszę, że Messi gra marnie w kadrze, tylko że ma marne wyniki z kadrą."

Nie, piszesz, że jak 'przychodzi z nim GRAĆ bez kolegów z Barcy, to nie bywa różnie, tylko po prostu marnie'.

'Moim zdaniem wynika to z tego, że brakuje mu przywództwa, rzadko potrafi w trudnych momentach pociągnąć drużynę. Porównaj z Zidanem, którego tak nie cenisz. Ile razy potrafił pociągnąć zespół, nawet jak grał słabo, to potrafił zespołowi wygrać mecz, vide mecz z Anglią w 2004 r. Jak trzeba było strzelić karnego, zawsze trafiał."

Kwestia Zidana to kwestia na długi flejm, i ja go cenię, tylko nie podziwiam. Z braku przywództwa się zgadzam, ale kwestia tkwi w taktyce.

"Torres z tymi 3 bramkami został współkrólem strzelców ME. Villa jest najlepszym strzelcem kadry w historii, królem strzelców ME 2008, współkrólem MS 2010. Torres w klubie do takich wyników osiągnięć sie nawet nie zbliżył, Villa gra w klubie lepiej, ale też nie powala na kolana, chociaż partnerzy prawie ci sami.Wniosek: w kadrze Hiszpanii napastnicy osiągają więcej. Dlaczego? Bo mają najlepszych partnerów, lepszych w klubach, w których grają."

Torres w reprezentacji 2010 w 11 meczach strzelił 3 gole, w 2011 w 9 meczach strzelił aż 1 gola, w 2012 w 10 meczach strzelił 4 bramki. To jest tak DUŻO?
Dla porównania w Chelsea 26 goli w 100 meczach. Ratio w reprezentacji z ost. 3 lat to 0,23 w Chelsea 0,26. W reprezentacji Torres strzela JESZCZE MNIEJ NIŻ W CHELSEA. Generalne ratio goli Torresa w całej karierze 31 goli na 100 meczy, czyli 0.31. Ile ma Messi? 0,43. Bez Iniesty, Xaviego, Cazroli, Silvy, Cesca.

"Piłka to gra zespołowa, i osiągniecia indywidualne liczą sie o tyle, o ile przekłądają się na wyniki. Najlepsi nie są ci, którzy mają lepsze statystyki, tylko ci, którzy wygrywają. Iniesta, Xavi, Puyol, Fabregas od 2008 r. wygrywają niezależnie od tego, czy w ataku mają Messiego czy Villę albo Torresa, w bramce Casillasa czy Valdesa, a na skrzydłach Alvesa czy Capdevilę albo Albę.' Wniosek: to nie ich partnerzy decydują o wygranej, tylko oni sami'

To jest system, a Hiszpania ma kadrę na 3 reprezentacje przy czym pierwsza wcale nie jest gorsza do drugiej. A mimo to na każdej imprezie ratować ich musiał BRAMKARZ. Rozumiesz już? Obejrzyj grę Barcy z Messim i grę repry z Chorwacją. Mnóstwo napisano, że Hiszpanom brakuje penetracji Messiego dlatego zanudzają grą wszerz. I strzelają 1 gola na mecz. Barca strzela, zdaje się, ponad 3.
-
2013/01/12 18:56:27
1. Skład Portugalii - w 2010 Nani nie grał z powodu kontuzji, a żadnego dobrego DM tam nie widzę. A kontynuując temat środka - w 2012 łapał się tam do składu tak wybitny gracz, jak Miguel Veloso.

2. Statystyki - daj spokój ze średniami rocznymi, nikogo nie obchodzą statystyki z meczów towarzyskich, liczą się turniejowe.

3. Zgadzam się, że gdyby Hiszpania miała Messiego, byłoby lepiej, aczkolwiek może jeszcze lepiej byłoby, gdyby mieli kogoś pokroju Klosego albo Drogby, ale to w ogóle inny temat. Na ostatnim Euro wystarczyłby też zdrowy Villa. Brak napastnika to zawsze problem, ale Hiszpania i tak jakoś daje radę, nawet jak tam ma Fabregasa. A 12 goli w 6 meczach to równo 2 na mecz, a nie 1.

Dobra, koniec dyskusji, dzięki.