Blog > Komentarze do wpisu

Anglia nadal w innym wymiarze

Skandalu tym razem nie było, choć Anglicy zdawali się w zasięgu. Jak zwykle. Najważniejsze: sytuację w grupie mają Polacy taką, za jaką latem dalibyśmy się pokroić.

Okoliczności były wybitnie mitotwórcze. Potop z nieba, potraktowanie dachu jako tarczy antysłonecznej, a nie antydeszczowej, przełożenie meczu na 17 października, czyli w dokładną rocznicę Wembley... „Najważniejszy jest dla nas skandal” - tłumaczył dziesiątki lat temu Andre Breton, o co chodzi surrealistom. Gdyby dożył cudactw na Stadionie Narodowym, byłby wniebowzięty.

Piłkarzom pozostało tylko kontynuować surrealistyczny spektakl, czyli wreszcie zrównać Anglików z murawą. By ich przynajmniej sprowadzić na ziemię, naprawdę nie trzeba płodzić futbolowych arcydzieł. Kto zdjął wczoraj okulary z kompleksami, ujrzał w reprezentacji Anglii to samo, co zwykle w minionych latach. Drużynę torturującą bezstronnych kibiców prymitywnym stylem gry, godną naszych boisk mordęgę w tkaniu sensownych natarć pozycyjnych, poleganie na dłuuugich przerzutach lub rzutach wolnych i rożnych. Często kopali rywale koślawo, żadnym zachowaniem nie zasugerowali, że należą do światowej czołówki. Punkt dali im przywódcy. Steven Gerrard i Wayne Rooney aktywnie uczestniczyli w niemal każdej akcji defensywnej i ofensywnej.

Naszego szefa - spajającego tercet dortmundzki kapitana Błaszczykowskiego - brakowało, ale wiele drobiazgów naszym sprzyjało. Wszyscy kluczowi atakujący relaksowali się bezmeczowo półtora tygodnia, bo w piątkowy sparing z RPA tylko oglądali (Piszczek i Lewandowski, Obraniak chwilę potruchtał), a we wtorek dostali jeszcze dobę niespodziewanego wolnego. Niestety, największy polski gwiazdor znów wyglądał trochę jak podczas tamtego wieczoru Ligi Mistrzów w Manchesterze City - bezcenny jako piłkarz rozszarpujący defensywę przeciwnika, nie spełnił się jako snajper. Gola dla kadry nie wbił już od 612 minut. To będzie temat, bohater Borussii będzie musiał się z nim zmagać.

Anglia pozostała nietykalna, więc pozostanie dla nas przeciwnikiem z innego wymiaru, ale ja opuszczałem trybuny z przeświadczeniem, że gdyby nasi wygrali, to wywołaliby skandal głównie w sensie historycznym. Że znów potrzebowali całej połowy meczu, by porzucić patrzenie na rywali jak na niezniszczalne zjawy. Że rzucony na wyspiarzy cały nasz potencjał to akurat tyle, ile trzeba, by ich co pewien czas pokonać. Wczoraj za niemowlaka Wszołka, który jeszcze przed miesiącem nie marzył nawet o miejscu na skraju reprezentacyjnej ławki rezerwowych, wbiegał na murawę Mierzejewski, któremu miejsca na skraju ławki rezerwowych nie dają nawet w tureckim Trabzonsporze. A jednak udało się gości przygnieść do pola karnego.

Nad drobiazgami się nie pochylam, bo pochylił się Michał Szadkowski (tutaj), nie umiem natomiast nie wyrazić zdumienia, że zrobiło się tak dobrze. Jeszcze w połowie sierpnia wywołujący niedosyt remis z Anglią wydawał się przecież snem z gatunku właśnie surrealistycznych. Naszych pobili sparingowo Estończycy, zdezintegrowaną po klapie na Euro 2012 szatnię miał zmieniać w zwartą grupę Waldemar Fornalik, trener dotąd prowincjonalny.

Tymczasem polscy piłkarze wystartowali w kwalifikacjach mundialowych bardzo obiecująco, oczywiście jeśli za racjonalnie zdefiniowany cel uważamy dającą awans do baraży pozycję wicelidera grupy. Punkt zdobyty w Podgoricy znacznie się powiększył we wtorek, kiedy Czarnogórcy zwyciężyli w Kijowie, wartość trzech punktów zebranych w miernym meczu z Mołdawią wzrosła po remisie z Mołdawią Ukraińców, remis z Anglią wobec naszego nieuleczalnego kompleksu bezcenny jest zawsze. Mundial w Brazylii wciąż daleko, ale zobaczyliśmy przynajmniej delikatny zarys jego konturów. Jeszcze przed chwilą istniał tylko tam, skąd czerpali natchnienie surrealiści - w snach.

środa, 17 października 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/10/17 20:40:11
Improvement wynika głównie z tego, że po 2 latach fantoma na ławce w końcu mamy tam trenera, który potrafi reagować na to, co się dzieje na boisku i nie boi się podejmować decyzji. Sorry za banał (za kopanie leżącego nie będę przepraszał - należy mu się), ale samo się ciśnie na klawiaturę.

Jeszcze taka mała dygresja - oglądałem mecz od 68 min., wcześniej słuchałem w radio - w tym czasie naliczyłem 1 (słownie: jedno) celne podanie Lewandowskiego (to na metr do Piszczka po zamotaniu się w polu karnym) i 2 strącenia piłki głową donikąd po wykopach Tytonia. Nie wiem, co on robił wcześniej, że zasłużył na epitet "rozszarpywacza obrony".
-
2012/10/17 20:43:13
Mnie najbardziej urzekła jedna rzecz, niespotykana w grze naszej kadry od dawna. Otóż widać było, że selekcjoner, oprócz doboru zawodników, zrobił coś więcej. Widać było pomysł bardziej oryginalny niż "macie zapierdalać". Pomocnicy i obrońcy wiedzieli gdzie się ustawiać i co robić. Fornalik dostosował taktykę i polecenia indywidualne do rywala, co Smudzie zdarzało się rzadko i wychodziło kiepsko.
-
2012/10/17 20:47:10
Lewandowski, Śrewandowski.
Krychowiak to jest gość !
-
2012/10/17 20:47:56
Lewandowski nie zagrał zbyt dobrego meczu, ale też nie był wykorzystywany tak, jak być powinien. Górne piłki dostawał właściwie tylko od Tytonia, po resztę albo musiał się cofać do linii pomocy, albo wybiegać za wysoko ustawioną linię obrony Anglików. To pierwsze wymaga opcji zgrania szybkiej klepki ze skrzydłowym lub pomocnikami (nie było tego, zazwyczaj oddawał piłki spowrotem do koła), to drugie wymaga szybkości na dłuższym dystansie, której Lewy nigdy nie posiadał. Wrzutek górą ze skrzydeł też było jak na lekarstwo.
-
2012/10/17 20:51:41
Wydaje mi się, że to raczej kwestia zagięcia perspektywy. Grę na Euro wszyscy uznali za skandalicznie beznadziejną, kiedy Polska zagrała trzy wyrównane mecze w gronie 16 czołowych drużyn Europy. Teraz zaś niewielkie szanse na wejście do grona 16 czołowych drużyn Europy są zdumiewająco dobrym wynikiem.

Myślę, że jeśli piłkarze daliby się pokroić za jakieś szanse na kolejny występ na wielkiej imprezie (co w tym stuleciu częściej Polsce się udaje, niż nie), to niewielką ambicję objawiają. No ale nie podejrzewam ich o to. Zarówno z Anglią, jak i Czarnogórą było widać, że starają się wygrać. Bo z kimś wygrać będzie trzeba, żeby chociaż wejść na ten Mundial i dopiero mieć okazję porównań do kadry Smudy.

Patrząc na to sucho, jest bardzo podobnie, jak na Euro - przewaga w meczu, ale przegrany pojedynek w obronie i remis. Różnica? Że strzelamy ze stałych fragmentów? Ale za to nie strzelamy z akcji, wynik nadal remisowy.
-
2012/10/17 20:57:43
Wasze portalowe oceny Piszczka to jest po prostu klęska pod Baligrodem Rafał. Zrobiłem szybki research po serwisach, czy to tylko moje subiektywne przekonanie a wy macie rację. No i z researchu wychodzi, że klęska pod Baligrodem.
-
2012/10/17 21:01:49
Poza tym portal "robi Ci koło pióra" wrzucając powyższy tekst z takim fragmentem:
"Punkt zdobyty w Podgoricy znacznie się powiększył we wtorek, kiedy Macedończycy zwyciężyli w Kijowie, wartość trzech punktów zebranych w miernym meczu z Mołdawią wzrosła po przegranej z Czarnogórą Ukraińców, remis z Anglią wobec naszego nieuleczalnego kompleksu bezcenny jest zawsze."
-
2012/10/17 21:08:14
"Anglia pozostała nietykalna"

E tam, nietykalna. Widział to kto, żeby Polacy pakowali jej gola z główki???... :)



@xavrasw

Coś w tym jest, choć jeszcze za wcześnie na intronizację Fornalika. Ale co prawda, to prawda - podejmowania decyzji się nie boi, zaś Smuda niestety okazał się niewypałem.
-
2012/10/17 21:08:22
Obraniak: pochwała za stałe fragmenty i strzał z dystansu. Ale mimo wszystko jak na gracza środka pola za dużo zwalniania akcji i gry wszerz, mało "ciągu" na bramkę.
-
2012/10/17 21:09:36
Zwłaszcza zabawne jest to, że Piszczek ma niższą notę niż Wawrzyniak. Wawrzyniak, który jak zwykle był czarną dziurą w obronie i kompletnie bezproduktywny w ataku.

-
2012/10/17 21:10:34
Prawe skrzydlo bez Kuby funkcjonowalo swietnie, b. dobry mecz Grosickiego, a Piszczek klasa swiatowa, nie jakies 2,5. Wszolek - falstart.

Lewandowski mniej widoczny, ale w niektorych zagraniach bylo widac, ze to pilkarz na innym poziomie. Nigdy jeszcze nie widzialem, zeby ktorys z naszych jakiegos Anglika osmieszyl sztuczka techniczna.

Krychowiak - pies niezmordowany, niestety, nie potrafi podawac. Ale kazda kadra potrzebuje swojego van Bommela.

Ogolnie nie chce mi sie w to wierzyc, ale Polacy obiektywnie byli od Anglii lepsi i zasluzyli na zwyciestwo. Joe Hart - who?
-
2012/10/17 21:26:52
@ogqozo

"Wydaje mi się, że to raczej kwestia zagięcia perspektywy. Grę na Euro wszyscy uznali za skandalicznie beznadziejną, kiedy Polska zagrała trzy wyrównane mecze w gronie 16 czołowych drużyn Europy.Teraz zaś niewielkie szanse na wejście do grona 16 czołowych drużyn Europy są zdumiewająco dobrym wynikiem ."

Hmm rzeczywiście kwestia zagięcia perspektywy, z mojej Polacy zajęli ostatnie miejsce w najsłabszej grupie, jako gospodarz. Co najgorsze, bez przejawów jakiekolwiek myśli taktycznej, wypracowanych schematów.
Z tej perspektywy Fornalik w 3 miesiące nauczył tę drużynę więcej niż Smuda przez 2,5 roku. Wystarczy "tylko" odpowiednia selekcja tzn. grają ci w formie, a nie ci których ja widzę w jedenastce bez względu na wszystko.
I nie chodzi o to żeby Fornalika zagłaskać po dobrej grze z Anglikami, ale obiektywnie ocenić jak jego praca wygląda na tle Smudy.
-
2012/10/17 21:35:10
Żeby nie zagłaskiwać Fornalika: na początku, gdy się dopiero buduje drużynę, łatwo wybierać tych, co są w formie. Potem każdy trener zaczyna mieć ulubieńców, którzy grają niezależnie od formy.
-
2012/10/17 21:38:46
@jossek

Moim zdaniem bardzo dobry mecz Obraniaka. Ale ocenę wizualną obniżył mu Wawrzyniak, który zrobił ruch do piłki, by za chwilę się zawahać i poszła kontra Anglików.
-
2012/10/17 21:46:46
Bo z kimś wygrać będzie trzeba, żeby chociaż wejść na ten Mundial i dopiero mieć okazję porównań do kadry Smudy.
Nie rozumiem tego zdania - kadra Smudy na żaden turniej nie awansowała, więc nigdy nie będzie okazji do porównania "dokonań". Benhakker, Janas czy Engel mają tą przewagę nad Smudą, że oni na imprezę główną awansowali.
Dobra, już nie pastwmy się nad Franzem, niech już jedzie spokojnie na tą emeryturę do Emiratów.
-
2012/10/17 21:55:18
@kapciowy silva

No tak to zawsze można napisać. Rywal był słaby (tacy Czesi na przykład rozbili w barażach Czarnogórę - od razu widać, że dużo słabsi od Czarnogóry i Anglii), a poza tym nie było myśli. Ale to wiele nie tłumaczy, konkretu brak. Ja tam laik futbolowy, myśli widzę w tych meczach podobne ilości. W każdym z tych meczów mieliśmy sporo okazji, które dochodziły do tego momentu, że była już tylko kwestia zawodnika, nie trenera. Teraz ani ich więcej, ani mniej, ani lepsze czy dużo gorsze. Ja wielkiej różnicy nie widzę, toteżżem podwójnie ciekaw, gdzie widzą ją inni.


@xavrasw

Nie umiem tego lepiej wytłumaczyć. Kadra Smudy grała o stawkę tylko na Euro. To oczywista różnica w porównaniu z eliminacjami. Nie rozumiem po prostu, dlaczego wyrównane mecze w eliminacjach miałyby być postępem wobec wyrównanych meczów w gronie ekip, które przeszły eliminacje.
-
2012/10/17 22:02:48
Moim zdaniem zagrali bardzo dobrze i konsekwentnie cały mecz (i w tym właśnie inaczej wyglądali niż grając nierówno zrywami na EURO), a pierwsza połowa tym jedynie różniła się od drugiej, że kto inny strzelał w niej gole. Niestety obrona nadal jest dziurawa i nieradzi sobie ze stałymi fragmentami - dlatego frajersko stracona bramka. I ogólnie piłkarze są do dupy ale lepsi pojawią się raczej nieprędko. Ale jest myśl przewodnia, jest próba wyciśnięcia z tych naszych miernot tyle ile się da, nie ma bufonady i pustych przechwałek, tylko twarde stąpanie po ziemi i trzymanie się realiów - za to lubię Pana Fornalika i cieszę się że udało mu sie zebrać tych nieudaczników do kupy i nauczyć ich czegoś sensownego - powodzenia Panie trenerze - jest Pan moim skromnym zdaniem dobrym fachowcem.
-
2012/10/17 22:03:17
nie podniecałbym sie zbytnio, gdyby trenejrem był benhakker mysle ze bysmy dzis wygrali, a tak to wiedziałem to samo co w meczu z grecją, strach przed porażką raczej niz chęć wygranej, fornalik to dobry trener ale raczej z rodzaju tych zawsze drugich albo trzecich, nie wróże awansu ale blamaży też nie będzie
-
2012/10/17 22:05:22
Polacy niezle na tle beznadziejnych Anglikow. Doprawdy wstydliwy wystep Wyspiarzy.
-
2012/10/17 22:12:20
@qjaf
Znalezione na forum Guardian'a:
Didn't travel all the way to Poland, didn't buy a ticket, watched the game at home.
Still feel like i deserve a refund.
Awful stuff.

-
2012/10/17 22:59:46
@xavrasw
oglądałem mecz od 68 min

To Lewego faktycznie się nie napatrzyłeś, a momenty były.
-
2012/10/17 23:03:14
Doprawdy, nie mam bladego pojęcia, jak niektórzy nie dostrzegają wartości jaką wniósł do zespołu Lewy. Zastawiał się, przytrzymywał piłkę, dawał kluczowe podania, mijał rywali. Jak czytam, że grał średnio, to się pytam wg jakich standardów???
-
2012/10/17 23:11:06
Właściwie dość zabawnie się czyta angielskie relacje (FA, Daily Mail, Guardian - wszystkie wyguglane pod "Lewandowski pass England 2012").
-
2012/10/17 23:25:58
W dupie mam remis z Anglią.

Przykro mi, ale to prawda. Mój syn nadal rozprawia o EURO, wszystkie mecze do tego porównuje. Anglia nie znaczy dla niego NIC. Ważna jest Grecja, Czechy i Rosja.


ANGLIA = CZARNOGÓRA.
Remis jest remis i tyle.

Dla siedmiolatka, dla mnie, dla awansów. Po co mamy być mądrzejsi ? Punkty liczy się inaczej ?


Grali u siebie i ZNÓW NIE WYGRALI.


Ten remis, to po prostu remis u siebie w wyrównanej grupie, po niezłej grze. Niezadowalający.

Ps. @Rafał - napisz jakąś książkę. Czyta się Ciebie super, ogląda i słucha słabo.
-
2012/10/17 23:26:12
Ja wiem, że to jeszcze wcześnie, ale co z tym Fornalikiem sterującym Jumbo Jeta pomimo posiadania papierów na pół awionetki? Kurde, fajnie patrzyło sie na trenera, który nie muruje bramki na siłę, który po straconym golu nie mówi "Stało się, a tak dobrze szło", który ładuje do składu Wszołka, Milika, Krychowiaka, czy Grosickiego, o którym niby każdy trener wiedział ale dawał mu grać jakieś ogony? W sumie to nawet strzyka mnie to, czy awansujemy, ale miło mi nie czuć wstydu.

Ps. wynik 1-1 z angolami nie jest jakiś przesadnie dobry. To mimo wszystko remis u siebie, jeśli przerżniemy na wyjeździe, to wynik dwumeczu będzie w plecy, a nie o to nam wszystkim tak uradowanym chodzi, nieprawdaż?
-
2012/10/18 00:20:25
Piszczek, który podawał najgorzej w całej drużynie (pomijając Lewandowskiego, którego w tym meczu możnaby w ogóle pominąć), miałby mieć lepszą notę od Wawrzyniaka? Dlaczego? Piszczek stracił więcej piłek, odebrał mniej, podawał gorzej. Ja rozumiem, że nazwisko, że ładniejszy, że Borussia, ale zagrał dziś słabo, a Kuba dobrze, taka prawda.
-
2012/10/18 00:40:33
Dziś była szansa pokonać Anglię jak nigdy i znów się nie udało.... Jeden punkt bardzo cieszy , bo został wywalczony w dobry sposób , ale od gloryfikowania tego remisu jestem daleki. Po trzech meczach mamy 5 punktów i nie jest , to jakaś kosmiczna zdobycz. Zwłaszcza , że Mołdawia ma tych punktów 4 { choć jeden mecz rozegrany więcej} Oczywiście drużynie należą się wielkie brawa za styl i walkę do końca , choć mi osobiście zabrakło po bramce na 1-1 odwagi. Tak jak by się przestraszyli , że mogą z Anglią wygrać.

Ten mecz wykreował nam Krychowiaka jako kogoś od kogo radzę zaczynać ustalanie składu. Chłopak naprawdę zagrał dobrze. Doceniam też Polańskiego zwłaszcza , ze sytuacja rodzinna nie jest zbyt wesoła a jednak pokazał , ze ma silny charakter i odporność psychiczną. Grosicki zagrał chyba lepiej niż sam potrafi.

Jednak żeby nie było tak wesoło ten mecz pokazał też , ze nie mamy lewego obrońcy { choć może to wiadomo od dawna} Niestety Wawrzyniak na tym poziomie rozgrywek jest jak dziecko we mgle. Myślę sobie , ze Lewandowski zagrał jednak słabo. Był niby wszędzie , ale nie tam gdzie być powinien. On jest od strzelania bramek a właściwie nie miał ani jednej czystej sytuacji strzeleckiej. Marzenia o wyspach musi odłożyć na inny czas. Muszę też przyznać , ze Piszczek pozbawiony gry ofensywnej traci wszystkie swoje atuty. W meczu z Anglią był bezbarwny.

Jestem w stanie się z Panem Rafałem się zgodzić , że widać jakieś kontury drużyny , ale na pewno nie na MŚ w Rio. Może na następne ME...

Tak czy owak brawa naszym chłopakom się należą za postawienie się Anglikom... Obawiam się jednak , że jeśli nie ograliśmy ich dziś , to przyjdzie nam na , to czekać kolejne 40 lat...
-
2012/10/18 01:01:40
@bukaj22
Nie wiem, czy ten mecz wykreował Krychowiaka, ale widziałem, że pcha się do rządzenia z taką pasją, że moim zdaniem spadł nam z nieba kawał dużego muru na lata.

@scv78
strzyka mnie to, czy awansujemy, ale miło mi nie czuć wstydu.
Boję się, że oni kombinują podobnie.

@hellme
Doprawdy, nie mam bladego pojęcia, jak niektórzy nie dostrzegają wartości jaką wniósł do zespołu Lewy. Zastawiał się, przytrzymywał piłkę, dawał kluczowe podania, mijał rywali. Jak czytam, że grał średnio, to się pytam wg jakich standardów?
Może według tych, według których Angoli nie zadowolił Rooney?

@qjaf
Polacy niezle na tle beznadziejnych Anglikow.
Jeszcze gorszych niż na Euro, niebywałe. Ja ich wybitnie nie doceniam od lat, ale żeby aż tak?!

@gary76
Moim zdaniem bardzo dobry mecz Obraniaka. Ale ocenę wizualną obniżył mu Wawrzyniak, który zrobił ruch do piłki, by za chwilę się zawahać i poszła kontra Anglików.
Zaniżył mu też chyba Lewandowski. Nie lubi z nim grać? Nie chce? Wybierał trudniejsze rozwiązania, gdy miał łatwiejsze z Ludo. Trudne do udowodnienia, ale może być arcyważne. Dla mnie Francuz cholernie ważny dla tej drużyny.

cdn
-
2012/10/18 01:04:58
@ogqozo
Wybacz ale jesli widzisz w tym meczu tyle samo mysli trenerskiej badz boiskowej co za Smudy to faktycznie laik wobec siebie to prawidlowe okreslenie.

Oczwiscie jak zawsze bardzo brakowalo wykonczenia. A to niedokladnosc, a to niewiara, a to zly wybor badz centymetry gdziestam brakujace. Ale!
Byla dobra (jak na nasze mozliwosci i wczesniejsze dokonania) asekuracja, odbior, jakikolwiek pomysl w obronie na to kto, co, czemu i gdzie. Niby nic wielkiego, ale jakos podejrzanie czesto brakowalo tego wczesniej.
Byla walka do konca. Nasi nie zwiesili glow i grali, a nie snuli sie po boisku po stracie gola. Ze rywal na to pozwolil ich problem, coz zawsze to Anglia. Generalnie nic nie osiagajaca, ale zawsze niby znaczaca.
I oczywista oczwistosc, ktora nie zawsze u nas dzialala. Zaistniala selekcja. Sa nowe twarze, gracze chcacy cos udowodnic i to cieszy.
To malo?
Wybaczcie brak polskich znakow, oraz niektorych znakow interpunkcyjnych. chwillowo nie posiadam takowych. Generalnie dzisiejsza radosc, ze jednak istnieje cos po tym leju po euro-bombie, a raczej uscislajac niewypale, ktory i tak zrobil dziure... whatever. Musialem sie uzewnetrznic. Na zdrowie!
-
2012/10/18 01:10:28
@ Kamil.Lyszkowski:

Przestań nas próbować wzruszać dykteryjkami, jak to siedmiolatkowi mecz z Anglią złamał serce. Powiedz mu, że od 30 lat każdy siedmiolatek tak ma, i że dzięki temu doświadczeniu awansował na Prawdziwego Polaka. Za rok, za pięć, za piętnaście o Czechach nie będzie pamiętał, za to Anglicy zaktualizują mu się jeszcze wiele razy. Remis u nas, 3:0 w papu na Łembleju. Rozumiem, że wychowanie bezstresowe, ale musisz zahartować chłopaka.

Spróbuj tak: jak będzie następny źle zapowiadający się mecz, to zacznij krytykować jak popadnie, a potem powiedz "patrz synu, jak oni dziś chrzanią grę, dawniej tak nie było!". Popatrzy jak na obrazek.

@ scv78:

"Ja wiem, że to jeszcze wcześnie, ale co z tym Fornalikiem sterującym Jumbo Jeta pomimo posiadania papierów na pół awionetki."

Ależ mleko jeszcze się wyleje. Cierpliwości...
-
2012/10/18 01:14:13
@zamorano102
Wasze portalowe oceny
Zdołam kiedyś wyżebrać o niezwracanie się do mnie w lidze mnogiej? Ja nawet nie wiem, jakie oceny. I nie mam zamiaru szukać, żeby się odnieść.

@dziaam
Lewandowski nie zagrał zbyt dobrego meczu
Bez niego nie byłoby dzisiaj nic. Ale jak polskiego Rooneya, to było średnio.

Wrzutek górą ze skrzydeł też było jak na lekarstwo.
To jasne się zdawało, dlatego w tamtej mojej jedenastce przedkładałem Borysiuka nad Wszołka, którego obecność w jedenastce tak cię ucieszyła;-)
Tobie u Fornalika nie podobał się tylko środek obrony kogo byś tam zmienił, bo konkretu nie dałeś?

@xavrasw
oglądałem mecz od 68 min., wcześniej słuchałem w radio - w tym czasie naliczyłem 1 (słownie: jedno) celne podanie Lewandowskiego (to na metr do Piszczka po zamotaniu się w polu karnym) i 2 strącenia piłki głową donikąd po wykopach Tytonia. Nie wiem, co on robił wcześniej, że zasłużył na epitet "rozszarpywacza obrony

Stały czytelnik, cholera... Nie czujesz obciachu, komentując po obejrzeniu ostatnich 22 minut?;-)
-
2012/10/18 01:20:38
Nei wiem czy to czytasz. Po dawnej fryzurze życzliwie przechodzę na TY. Rafale - po pierwsze - gdybyś zajął się inną branżą piśmienniczą pewnie byłbyś kolejnym PILCHem, PASSENTem i byś gdzieśna boku wydziergał sobie nagrodę NIKE itd. PEch Twój, że i jak ja jesteś fanem najpiękniejszego sportu na świecie (pewnie błąd wychowania ojca :) ) Tyle moidu. Jeśli chodzi o Lewandowskiego - żeby było jasne - jak na typowanego na wielkiego formatu gwiazdę ma FATALNĄ SKUTECZNOŚĆ. Ale ... w meczach reprazentacji nawet nie łudziłem się przez chwilę, że Grosicki, czy stremowany (choć w przyszłości zapewne gwiazda Polski)Wszołek zacentrują mu tak jak zagrywał Kagawa, jak zagrywa Kuba. Ale nie podlega wątpliwości, że nikt jak on w polskiej reprezentacji nie potrafi nie stracić piłki, zagrać niekonwencjonalnie, przytrzymać, odegrać. Byle ktoś nauczył mu się dogrywać. Czyż nie zasługuje on na więcej racjonalnego oddania cerzarzowi co cesarskie? Na boga poczekajmy - on nim będzie. SKUTECZNOŚĆ!
-
2012/10/18 01:25:55
jecze do do Lewandowskiego - Rafale - w tym meczu, a szczególnie w pierwszej połowie wiele akcji było wyprowadzanych na Roberta, ale nikt nie podawał mu w sytuacji, gdy Gotze, Reus itd. robili mu miejsce, a miał tłum wokół siebie. Nikt mu się tak nie wystawiał (jak to Reus głównie teraz czyni). Podał wiele piłek światowej klasy. TYlko ta skuteczność. Przepraszam za literówki, ale rozumiesz - był mecz, postawiłem na Polaków 170 zł (dotąd mój rekord to 5 zł w jakimkolwiek zakładzie bukmacherskim). Trzeba było się pocieszać :] Pozdrawiam!
-
2012/10/18 01:29:01
Ja chcialbym, zeby wszyscy zrozumieli, ze Lewandowski to nie jest snajper typu Gomez, co w dwoch meczach ma pilke lacznie przez 20 sekund i strzela trzy gole. To jest napastnik-marzenie dla jajoglowych trenerow - silny jak tur, swietny technicznie pracus wspolpracujacy z linia pomocy, ale to nie jest gosc ktory bedzie ladowal 30 goli w sezonie (2011/2012 dla mnie jest jednostkowym odstepstwem od normy). Lewandowski sam nie bedzie przesadzal meczow, ale znaczaco bedzie pomagal je przesadzac innym (ew. czasem sam strzeli gola i wygra mecz, jak chociazby z Ajaxem).
-
2012/10/18 01:39:19
@czarnynegro, wroblon
Dlaczego zakładacie, że Lewandowski z 17/10/2012 to już Lewandowski jako dzieło skończone? Nie jest już juniorem, ale też jeszcze ma czas, coby urosnąć piłkarsko. Znaczy - snajpersko.
-
2012/10/18 01:47:31
Ujmujesz parę komentarzy w zbiorową całość - jak pisałem nie jest. SKUTECZNOŚĆ, SKUTECZNOŚĆ, SKUTECZNOŚĆ - którą Hummels w Borusii ma większą. Dużo przed nim, ale jak na swój wiek potrafi naprawdę wiele. A poza tym - komentować głupio, miód wydaje się jakiś taki niepewnie grząski od łatwej do skonforntowania krytyki, ale Rafale - dziś podium w operowaniu językiem, conajmniej w komentowaniu spraw piłkarskich. Tak w ramach buddystyczno/jezusowego sprawiania radości szczerze od serca ... :) Czytam od dawna, dziś mój pierwszy komentarz (i drugi, trzeci...)
-
2012/10/18 01:47:58
Dla mnie Francuz cholernie ważny dla tej drużyny.

Czy dobrze widziałem, że schodząc dostał standing ovation?
-
2012/10/18 01:56:38
dostał, dostał. Ale jak racjonalnie czasami za bardzo spowalnia grę (jak w pierwszej połowie), tak naród wychowany na sukcesach polskiej piłki ostatniach lat, bardziej docenia ułańską fantazję, niż to jak Ludo potrafi ją nie stracić, nie dopuścić do kontry, skutecznie podać, nawej jeśli bezpiecznie. Może dlatego, że Francuz ;)
-
2012/10/18 02:42:36
cholera jasna!!! jak czytam cyt..improvent wynikał z tego ze.. koniec cyt, to robi mi sie słabo DO CHOLERY JASNEJ TO JEST POLSKA I PISZ PO POLSKU ZAKOMPLEKSIEONY CZŁOWIECZKU KTÓRY STARA SIE PRZYSZPANOWAC OBCYM SŁOWNICTWEM !!! zaznaczam ze swietnie znam angielski,wiec nie pesze tych słow z zazdrosci ,ma serdecznie dosc tych tanich szpanerkow którzy wszedzie gdzie moga staraje sie błysnać swoimi umiejetnosciami lingwistycznymi.
-
2012/10/18 07:04:08
No i niestety stało się. Nie ponieśliśmy porażki z dumnymi synami Albionu. Ba, na ich tle przez długie okresy gry wyglądaliśmy na Brazylijczyków Europy. Zrazu też co prognozowałem podniosły się z kolan, a nawet zaczęły grzmieć głosy, że jest nadzieja, bo z tą polską kopaną nie jest wcale tak źle jak się jeszcze niedawno wydawało, a żenujący występ na Euro i w ogóle, to chyba tylko wypadek. Powoli wskrzeszamy nowych (niby)idoli i (niby)bohaterów. W zawrotnym tempie tworzone są mito-legendy jak ta o krasomówczym talencie Marcina Wasilewskiego, po którego to mowie polskim orłom urosły jakoby husarskie skrzydła u ramion, mocy dodając tajemnej. Historia zatem zatacza kolejny raz koło.

Nie chce mi się szperać wyszukując artykuły prasowe i komentarze po meczach (nie wyszczególniając) kadry Endżela, która udawała się do Azji mierząc w pudło. Po meczach kadencji Leo. Mecz z Włochami, Portugalią, Czechami. Po najgłupszej chyba z możliwych euforii, ubiegłorocznym remisie z Niemcami, który dawał nam awans z klasy przeciętnej do ligi drużyn dobrych i nieźle się zapowiadających. Nadzieje przed Euro, nadzieje i hura optymizm po meczu z Rosją. To tylko niektóre. Wszystkiemu temu towarzyszą kolejne zmiany trenerów lub selekcjonerów, jak to obecnie w nazewnictwie fachowym funkcjonuje. Społeczeństwo jak jedność, a kraj jak długi i szeroki, ekscytuje się wyborem nowego sternika kadry łudząc się, że ten posiada cudowny napój z gumi jagód i sprawi, że nasi napastnicy zyskają lekkość Messiego, terminatorową precyzję Ronaldo, pomocnicy wirtuozerię Xavi-ego, a obrońcy hardość, charyzmę i nieustępliwość Ferdinanda, Vidica, Puyola i paru innych wziętych do kupy.

Niestety, po krótkich chwilach nadziei okazuje się, że kolejny trener nie jest posiadaczem cudownego napoju. Wraca stare. Przez jakiś czas żyliśmy nadzieją, że może Endżel? Może Leo? Chcieliśmy Smudę, dał nam Lato Smudę, a sobie spokój na ponad dwa lata. Niestety i ten nie posiadał rzeczonego napoju. Wciąż składamy w garażu, domowym sposobem starą Syrenkę. Co i rusz zakładamy do niej nowsze opony o bardziej sportowym zacięciu, dokręcimy spojlerek kupiony na giełdzie, zmienimy lusterko i wciąż zachodzimy w głowę, czemu to dalej jeszcze nie jest sportowe auto?

Tak jest z naszą polska kadrą kopaną. Jeżeli nasi piłkarze są w większości miernotami, to z dnia na dzień nie staną się geniuszami futbolu. Nie sprawi tego przyjście Smudy, Fonalika, czy nawet Mourinho. Będą sobie dziergać to co potrafią, czyli najczęściej nic. Od czasu do czasu wyjdzie im poszczególny mecz, ale nie będą w stanie wytłumaczyć w jaki sposób tego dokonali. Przypadek, korzystna konstelacja gwiazd na niebie? Kopacz Grosicki, który - nota bene, nie on pierwszy i ostatni oddając mu sprawiedliwość zanotował udany występ, ale idę o zakład, że był to jednorazowy wyskok i więcej tak porządnego (nie mylić z dobrym) spotkania w kadrze nie zaliczy. On sam nie wie jak tego dokonał i tu ma chłop zagwozdkę na kilka najbliższych dni. Przypadek, jak sam określił siatkę Cola.

Nie chcę być posądzony o defetyzm, czy umniejszanie wczorajszemu występowi narodowej, od kiedy jednak świadomie, podkreślam świadomie śledzę wydarzenia piłkarskie, czyli od lat mniej więcej 26-ciu, wczorajszy zlepek Anglosasów jest najbardziej przeciętną drużyna jaką pamiętam. Przeciętną odczytałbym jako duży eufemizm. Nie wiem jak długo jeszcze będziemy się karmić jednomeczowymi sukcesikami, zrywami, głoszonymi komunałami, nadziejami? W kółko tymi samymi historiami. Może teraz, może w następnym meczu i tak bez końca?

(CDN...)
-
2012/10/18 07:08:34
(...CD) mojego nieco przydługiego komentarza

Odrzyjmy się ze złudzeń. Piłkarze biegający obecnie po boiskach nic nie stworzą. Taka jest realna ocena. Obowiązkiem ludzi zajmujących się futbolem, powinno być skupienie na młodych chłopakach, łebkach w wieku 7-10 lat uganiających się za piłką po podwórkach. Gwoli prawdy, takie obecnie nie występują na nowych, cudnych, zamkniętych osiedlach. Jeśli cała uwaga skupiona zostanie na pracy z taką że młodzieżą, za lat 12-15 doczekamy reprezentacji dającej nam radość. To jest jedyne wyjście i nie czarujmy się. Innego nie ma. Im dłużej się z tym zwleka tym później przyjdą efekty. To wymaga czasu. Z pustego nawet Salomon nie naleje. I nie pomogą tu teksty red. Szadkowskiego Co wiemy, a czego nie wiemy. Nie zachłystujmy się pojedynczymi wyskokami, czy to reprezentacji, czy drużyn klubowych występujących w pucharach. To apel do trenerów (których nie posiadamy na odpowiednim poziomie), działaczy (to samo co wyżej), dziennikarzy sportowych.

Wracając na koniec jeszcze do wczorajszego pojedynku. Nie trzeba być psychologiem, by dostrzec, że między Lewandowskim i Obraniakiem nie ma mięty. Lewandowski bardziej przeszkadzał Obraniakowi, aniżeli pomagał. Często wchodził bez sensu w piłki adresowane do Obraniaka, jak by chodziło mu tylko o to, aby do niego nie dotarły. Masz rację Rafale, zdaje się nie dostrzegać ciśnie się powiedzieć Francuza, a to przecież Polak Ludovica, przy wyborze opcji zagrania piłki. Nie wiem jak jest między nimi prywatnie, ale na boisku wygląda to źle. Zresztą trio dortmundzkie jak je zwą cierpi chyba generalnie na syndrom grania głównie ze sobą. Rozumiem wbite do głowy schematy, ale jednak Kopacz Piszczek zbyt mocno koncentruje się na wyszukiwaniu w polu karnym tylko i wyłącznie kopacza Lewandowskiego, zarzucając inne, czasem dogodniejsze rozwiązania.
-
2012/10/18 07:23:29
reyer92
A czy można wiedziec, czym tłumaczyć twoją obecność w gronie osób w jakiś sposób jarających się polską piłką (bo zakłądam, że w większości te osoby biorą udział w tej dyskusji)? Skoro jesteś tak bardzo świadomy ułomności polskiej piłki, skoro jesteś tak bardzo pewien nieuleczalności tego stanu, to z czego wynika sam fakt, że raczyłeś się pochylić nad problemem? Wiesz, my może po prostu jesteśmy mniej świadomi, głupsi, bardziej naiwni i ekscytujemy się sprawą niewartą ekscytacji, ale ty - czym to tłumaczyć? Koniecznością udowodnienia tezy sformułowanej w rozprawie habilitacyjnej? Masochizmem?
To bardzo miło, że zawitałeś, podzieliłeś się swoimi spostrzeżeniami i wielu z nas uświadomiłeś jak jałowym zajęciu się oddajemy w czasie który moglibyśmy przeznaczyć choćby na słuchanie szopena.

Ps. Lewandowski zagrał bardzo dobry mecz - jeśli chodzi o grę bez piłki, to jest to już klasa światowa. MOmentami zdawało mu się nie dostrzegać partnerów - w ogóle, nie tylko Obraniaka - ale mecz zdecydowanie na plus.
-
2012/10/18 07:24:33
@reyer: ja kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie mamy robić jednego i drugiego.

Filozofię "im gorzej tym lepiej" kiedyś nawet wyznawał Szanowny Gospodarz. Ale ona nie działa, po prostu. Gdyby tak było, to polska piłka dawno by się zaczęła reformować - po szesnastu latach bez awansów na wielkie turnieje, po szesnastu latach bez Ligi Mistrzów.
-
2012/10/18 08:43:57
Im gorzej, tym mniejszy poziom oczekiwań.
-
2012/10/18 09:37:52
@Rafał
Zdołam kiedyś wyżebrać o niezwracanie się do mnie w lidze mnogiej? Ja nawet nie wiem, jakie oceny. I nie mam zamiaru szukać, żeby się odnieść.

Przepraszam. Zapamiętam.
Chodzi o to:
www.sport.pl/pilka/1,65037,12690471,Polska___Anglia__Oceny_polskich_pilkarzy.html

Nawiasem pisząc są portale, które uznały Piszczka graczem meczu:
www.goal.com/en/match/92424/poland-vs-england/player-ratings
-
2012/10/18 09:48:34
Już byłem skłonny z optymistycznym bananem na gębie i podniesiony na duchu ruszać do roboty, kiedy mi się jeszcze ta wczorajsza przypomniała A.., no chyba Anglia to była. Czy nie? Patrząc jak w drugiej połowie cofnęli się w dziesięciu do obrony, rzucając co i rusz bezsensowne piłki na Dafoe przed oczami stawała mi nasza kadra kochana z chlubnych inaczej czasów. Zgroza. Przyjmuję ten remis na własnym terenie z dużą dozą "ale".
Ale Tytoń i te piłki wybijane od bramki hen daleko na zatracenie.
Ale Wasilewski czyniący po długich namysłach to samo - swoją drogą to ciekawy obrazek: ma Wasyl piłkę przy nodze, zbliża się do środkowej linii boiska i nagle zaczyna się chłop niepokojąco rozglądać. Czyni to z taką wnikliwością, jakby upatrzył Lewandowskiego z 30 metrów od najbliższego obrońcy. Opuszcza wzrok na futbolówkę, zamach bierze nagą prawą i fiu, do Anglików. I tak kilka razy.
Ale Obraniak przecież z ligi jest francuskiej, fizycznej, gdzie bez zaiwaniania, po kulach kopania i obrywania się nie uchowasz - skąd to truchtanie oldboya, kiedy trzeba piłkę odebrać rywalom?
Ale skąd te wnioski, że w zasadzie zasłużyliśmy na więcej, bo ładniej ta nasza gra wyglądała - czy była Polska stworzyła sobie chociaż jedną stuprocentową sytuację, jakich kilka z RPA się udało?
Remis u siebie po niezłej grze ze średniutkim przeciwnikiem. Czy to brzmi dumnie?
Glik (mnóstwo wybić, świetnie się ustawiał w polu karnym), Krychowiak, Grosicki, Piszczek na plus. Gra defensywna w formacjach całkiem poukładana, zrywy w kontrach, owszem, wykańczanie akcji....hm.
A po meczu dzwoni do mnie kolega w euforii: "Jak jeszcze trochę ich Fornalik poukłada to będziemy roz..., ci młodzi są zaj... Pierwsze miejsce w grupie murowane, druga Czarnogóra" :)
-
2012/10/18 09:52:53
@scv78:
Bardzo się cieszę, że odniosłeś się do mojego komentarza, mimo prób jego deprecjacji, bo to by znaczyło, że tak czy owak zadałeś sobie trud przeczytania mojej rozprawy habilitacyjnej. Że nie do końca ze zrozumieniem, mogę jedynie ubolewać, iż znajdujesz się w szerokim gronie osób nie rozumiejących czytanego tekstu.

Nie jaram się jak to raczyłeś ująć futbolem w rodzimym wydaniu. Jestem jedynie jego obserwatorem. Uważam, że toczy go gangrena. Polska kopana oferuje mi pomidora zgniłego w lub pomidora zgniłego tylko w połowie. Nie chce takiego wyboru. Chcę produkt całkowicie dobry i świeży. Awans na dużą imprezę już od pewnego czasu przestał być sukcesem samym w sobie. Pojedyncze zwycięstwa znaczą jeszcze mniej. Mam się cieszyć, że nie zszedł mi paznokieć, skoro za godzinę amputują mi dłoń? Moja rozprawa habilitacyjna dotyczyła jedynie powtarzającego się cyklu wydarzeń i zachowań na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat. W żadnym punkcie tekstu nie ma wzmianki o nieuleczalności zjawiska zatytułowanego polska piłka. I dziwi mnie gdzie Ty to dostrzegłeś? Podobnie zresztą jak nikogo nie posądzam o głupotę, naiwność i mniejszy stopień świadomości. To są Twoje słowa. Nie wiem z czego wynikają? Braku pewności siebie, potrzeby akceptacji, chęci bycia dowcipnym? Nie mniej, nic takiego z moich ust nie padło.

@airborell:
Podobna uwaga jak wyżej. Awans na dużą imprezę to żaden sukces. Po co mi taki event, skoro i tak polska narodowa zbiera tam cięgi? Na kolejnym Euro udział wezmą 24 drużyny. W mojej logice stawia to pod znakiem zapytania zasadność rozgrywania eliminacji. Udziału w nich nie będą brały chyba jedynie San Marino, Luksemburg, Malta, Cypr i duże prawdopodobieństwo, że Polska. Nie jestem wyznawcą filozofii Im gorzej, tym lepiej. Szczerze i naprawdę dobrze życzę tej reprezentacji. Śmieszy mnie tylko powtarzalność wydarzeń, bo już dziś z dużym prawdopodobieństwem mogę przewidzieć scenariusz na najbliższe kilka lat.

Przed rokiem, kiedy w rozgrywkach LE występowały dwie polskie drużyny, reprezentacja mając w perspektywie Euro zremisowała z Niemcami, z polską piłką było więcej niż nieźle. Można powiedzieć, że dobrze i rozwojowo. Mija pół roku, atmosfera blamażu po Euro, komplet drużyn odpada z rozgrywek pucharowych i okazuje się, że jest tragicznie. Mijają dwa miesiące, remisujemy dwa mecze, zwyciężamy w jednym i już ponoć jest zalążek nowej drużyny, są perspektywy i rodzi się nadzieja. Jeśli wiosną wygramy dwa mecze, okaże się, że możemy spać spokojnie, ponieważ polska piłka się odradza. Jeśli zaś kopacze z orłem na piersi przegrają owe mecze, dominować będzie retoryka dramatu. Wszystko to już było.

Chciałbym jedynie rzetelnej oceny sytuacji i wydarzeń. Nie upajania się mało znaczącymi, pojedynczymi zwycięstwami.
-
2012/10/18 10:05:50
znajdujesz się w szerokim gronie osób nie rozumiejących czytanego tekstu

Przepraszamy, jesteśmy tylko prostymi komcionautami blogowymi, na docenienie swojego tekstu musisz zaczekać do najbliższego zjazdu profesorów profetyki stosowanej.
-
2012/10/18 10:08:20
@Chciałbym jedynie rzetelnej oceny sytuacji i wydarzeń.

No problem jest taki, że Twoja narracja wskazuje, że nie chciał byś rzetelnej oceny sytuacji i wydarzeń. Tylko upustu emocji. "Po co mi te awanse" i takie tam. Jak bez awansów poprawiać zaplecze dyscypliny? To przecież mieszanina komunałów i jakiś wirtualnych (tzn. takich, które nie zachodzą) związków przyczynowo skutkowych jest to co piszesz.
-
2012/10/18 10:18:04
@rafal.stec
Dlaczego zakładacie, że Lewandowski z 17/10/2012 to już Lewandowski jako dzieło skończone?

Nie zakladam, ze to jest dzielo skonczone. Ale mam wrazenie, ze skutecznosc czy instynkt strzelecki to nie jest rzecz ktorej tak do konca mozna sie nauczyc. Wiele mankamentow w grze mozna wyeliminowac tytaniczna praca, ale skutecznosc? Mam nadzieje, ze sie myle.
-
2012/10/18 10:37:24
reyer_92
No i niestety stało się. Nie ponieśliśmy porażki z dumnymi synami Albionu. vs Szczerze i naprawdę dobrze życzę tej reprezentacji. - no widać właśnie.
Że nie do końca ze zrozumieniem, mogę jedynie ubolewać, iż znajdujesz się w szerokim gronie osób nie rozumiejących czytanego tekstu. - zapewniam Cię, że akurat tutaj większość komentujących doskonale potrafi czytać ze zrozumieniem jak również pisać zrozumiale. A Twoje komentarze pachną grafomaństwem niestety. Załóż własny blog najlepiej. Myślę, że się w tym spełnisz .
-
2012/10/18 10:43:23
reyer_92
A żeby łebkom w wieku 7, 10 lat chciało się poświęcić treningom na poważnie to ktoś musi najpierw rozpalić ich wyobraźnie i choćby taki efekt mogą przynieść pojedyncze sukcesy kadry.
-
2012/10/18 10:56:06
@wroblon
@rafal.stec
Dlaczego zakładacie, że Lewandowski z 17/10/2012 to już Lewandowski jako dzieło skończone?

Nie zakladam, ze to jest dzielo skonczone. Ale mam wrazenie, ze skutecznosc czy instynkt strzelecki to nie jest rzecz ktorej tak do konca mozna sie nauczyc. Wiele mankamentow w grze mozna wyeliminowac tytaniczna praca, ale skutecznosc? Mam nadzieje, ze sie myle.


No właśnie. I też mam nadzieję, że się mylisz, a właściwie, że mylimy się obaj. O moich wątpliwościach co do umiejętności snajperskich Lewego napisałem w komentarzu pod notką Rafała Borussia wchodzi do Europy ale był to ostatni tam komentarz i chyba nikt go już nie przeczytał. W skrócie: piłkarz z niego świetny, ale brakuje mu zajebistego instynktu strzeleckiego, do tego, żeby był w ścisłej (nawet top 5) czołówce piłkarzy ofensywnych na świecie.
-
2012/10/18 11:00:00
Spójrzcie na terminarz tej grupy i dwie ostatnie kolejki:
11.10. 2013 r. - UKRAINA - POLSKA
15.10.2013 r. - ANGLIA - POLSKA
Gratulacje dla tego kogoś, kto zgodził się na taki kalendarz... Teraz jeszcze jest o tym cisza ale za rok wybuchnie bomba ( przyjmując , że jeszcze będziemy się liczyć w walce o awans). Przykładowo Anglia ma też dwa ciężkie mecze tylko że obydwa u siebie. Czarnogóra gra z Anglią ale później u siebie z Mołdawią...
Jak wyglądają negocjacje i ustalanie terminarza? rozumiem , że ma to miejsce po "ceremonii " losowania, ale kto o tym decyduje?kto zatwierdza? czy można się nie zgodzić? kto przełamuje impas itd?
-
2012/10/18 11:03:04
Stały czytelnik, cholera... Nie czujesz obciachu, komentując po obejrzeniu ostatnich 22 minut?;-)
Rafał, ja się dzielę wrażeniem, które odniosłem przez 25 minut oglądania tego meczu. Nie piszę przecież, że Lewy grał wczoraj piach - nie widziałem tyle, żeby ocenić. Takie spostrzeżenie po prostu mi się nasunęło (liczyłem mu wczoraj te podania), bo już od pewnego czasu mam WRAŻENIE, że to jest piłkarz, który w kadrze nie daje z siebie wszystkiego. Podobny fragment, może trochę dłuższy, oglądałem Dortmundu z MC - porównując te 2 fragmenty można powiedzieć, że oglądałem innego zawodnika. Uprzedzając - tak wiem, że Grosicki i Wszołek/Mierzejewski to nie Goetze i Reus.

Zaniżył mu też chyba Lewandowski. Nie lubi z nim grać? Nie chce? Wybierał trudniejsze rozwiązania, gdy miał łatwiejsze z Ludo. Trudne do udowodnienia, ale może być arcyważne.
No właśnie - to też rzutuje na moją ocenę Lewandowskiego. Nie tylko wczoraj.

Lewandowski zagrał bardzo dobry mecz - jeśli chodzi o grę bez piłki, to jest to już klasa światowa.
Być może masz rację. Tylko kto w tej sytuacji ma grać z przodu z piłką?
-
2012/10/18 11:10:11
xavrasw naszym problemem jest to, że w kadrze często prawie nikt nie idzie za akcją ofensywną. I Lewandowski siłą rzeczy po tym jak już się przy tej piłce utrzyma stosunkowo długo nie ma z kim pograć. Widziałeś to słynne podanie do Grosickiego?
-
2012/10/18 11:12:14
brawa dla Obraniaka za kolejną ważną asystę,chocby człapał na boisku i nie rozumiał sie z Lewandowskim, to i tak jest dla tej drużyny skarbem nie do przecenienia
-
2012/10/18 11:28:56
@darcheville
zaraz niezastąpiony. Są tacy, którzy uważają, że Sebastian Mila byłby lepszy :)
właściwie to już rytuał na Polsacie, że omawianie meczu zaczynają od hejtu Obraniaka. A o ten brak współpracy na lini Lewy - Obraniak na podstawie sytuacji opisanych przez pana Rafała obwinili wiadomo kogo.
-
2012/10/18 11:40:08
@ kitano:

Można się nie zgodzić. Impas przełamuje UEFA za pomocą losowania. I wtedy dopiero wszyscy są niezadowoleni.

@ scv78:

"Lewandowskiemu momentami zdawało mu się nie dostrzegać partnerów"

I dobrze. Na dłuższą metę run na bramkę to u napastnika atut. Kłopot byłby, gdyby to Obraniak nie dostrzegał Lewandowskiego.

@ Zamorano:

"Jak bez awansów poprawiać zaplecze dyscypliny?"

Na to akurat jest odpowiedź. Przykład Francji w latach 70-tych, tych ich całych Akademii. Gdybym był Piechniczkowcem, przypomniałbym w tym miejscu, że Polacy mieli niejaki udział w budowie francuskiego zaplecza, a więc i w sukcesach w dwóch następnych dekadach, no więc nie mamy się czego wstydzić i polska myśl szkoleniowa rulez. Ale nie jestem, więc nie przypomnę.
-
2012/10/18 11:45:51
@zamorano

Nie widziałem - może zmieniłbym pogląd. Natomiast z tym "niepójściem nikogo za akcją ofensywną" to trochę uogólniasz - w tych 25 minutach wczoraj widziałem przynajmniej 3 sytuacje, w których przed Lewandowskim była 2-3 innych naszych, a od niego szły podania niecelne - raz do Obraniaka, 2 razy nie wiadomo do kogo. Tak jak pisałem - wiem, że nasza repra to nie Borussia i potencjał graczy jest zupełnie inny, ale jeśli Lewy nie będzie umiał się przestawić z grania "tam" na granie "tu" to pożytek z niego będzie ograniczony.
-
2012/10/18 12:18:40
@gary76
właściwie to już rytuał na Polsacie, że omawianie meczu zaczynają od hejtu Obraniaka. A o ten brak współpracy na lini Lewy - Obraniak na podstawie sytuacji opisanych przez pana Rafała obwinili wiadomo kogo
Bardzo trafne spostrzeżenie, istnieje jakaś totalnie hejtująca Obraniaka grupa, która już niby święci triumfy (czerwona kartka piłkarza ostatnio - eksplozja hejterstwa), ale ciągle jednak Ludo robi im na złość np. taką asystą jak wczorajsza.
-
2012/10/18 12:21:33
No i co w tym takiego tragicznego, dwa mecze na wyjeździe na koniec? Nie rozumiem tej histerii. Kiedyś i tak do tego Kijowa i Londynu trzeba jechać. Ukraina może już być w październiku bez szans (zwłaszcza jak pokonamy ją u siebie, a bez tego i tak trudno myśleć o Brazylii), a wyjazd do Anglii nie musi być kluczowy.
-
2012/10/18 12:30:02
Jej, w 73 kończyliśmy z Anglią na Wembley i?
-
2012/10/18 12:47:25
Ktoś tu napisał, że Krychowiak nie umie podawać, tam bliżej początku. Nie będę wymieniał nicka, żeby mu wstydu nie robić.

Z tą krytyką Lewandowskiego i Obraniaka faktycznie nie można się bezproblemowo zgodzić, bo obydwaj grali W KRATKĘ, po prostu trzeba było obejrzeć cały mecz. Lewandowski ciągle na zmianę głupie straty i złe podania, a potem świetne przytrzymanie i doskonała piłka, z kolei Obraniak w pierwszej połowie człapak z II ligi izraelskiej, w drugiej niezły kreator sytuacji i dobrze szukający pozycji w bocznych obszarach. Piszczek też grał dobrze, tylko, do cholery, znowu zawalił krycie podczas sfg.
-
2012/10/18 12:49:45
@acckid
"Ktoś tu napisał, że Krychowiak nie umie podawać, tam bliżej początku. Nie będę wymieniał nicka, żeby mu wstydu nie robić."

Tzn wiesz, do kolegi obok to on potrafi podac do nogi. Raz na jakis czas wyjdzie mu przerzut. Ale podanie do przodu to u niego straszna bolaczka i tej opinii bede bronil - Krychowiak potrzebuje strasznie duzo czasu do namyslu, a najczesciej wybiera rozwiazania najbezpieczniejsze.
-
2012/10/18 12:54:07
No to rzeczywiście, jak ktoś nie umie rzucić dobrej prostopadłej piłki = nie umie podawać. Semantycznie wszystko w porządku, rzeczywiście. Defensywni pomocnicy nawet nie powinni podawać do przodu, bo tylko bezsensowne straty z tego wychodzą, jak pchają piłkę w tłok. :] Co do ilości czasu potrzebnego do namysłu, to pewnie potrzebuje go więcej niż Xavi czy nawet Carrick, coś takiego, w jego wieku powinien już to umieć z palcem w nosie.
-
2012/10/18 12:57:34
BTW, na WhoScored.com są statystyki. Krychowiak - 8 długich piłek, 7 celnych. Raz na jakiś czas?

Nie rozumiem, czemu czasem tak się krytykuje najlepszych, zamiast tych średnich i słabych. Zwłaszcza, gdy chłopak pierwszy raz grał z takim rywalem. Nie lepiej napisać "przyzwoity grajek, coś z niego powinno być"?
-
2012/10/18 12:59:48
Ale ja nie kaze mu byc Xavim, i co rusz zagrywac w uliczke. Krychowiak jest po prostu przecinakiem w stylu van Bommela. Jak ty doslownie odczytujesz "nie umie podawac" kiedy ktos pisze o pilkarzu na poziomie reprezentacji, to nie moja wina.
-
2012/10/18 13:00:46
PS Ja Krychowiaka bron boze nie krytykuje.
-
2012/10/18 13:02:35
Wedlug mnie taktyka Fornalika nie zadzialala w jednym aspekcie-trojka srodkowych pomocnikow nie nadazala za fajnymi akcjami na skrzydlach.w borussi bylyby z tego gole, wlasnie dlatego, ze bender czy goetze wbili by przebitke do siatki
-
2012/10/18 13:04:22
Trudno mi siedzieć w Twojej głowie i domyślać się, co rozumiesz przez "nie umie podawać". Rozumując w ten sposób to Vidić czy de Jong też nie umieją podawać.
-
2012/10/18 13:11:11
A ten październik z Anglią to nie będzie 40-sta rocznica Wembley ? :-))))

Hihi...

@reyer_92

Wystarczyło napisać, że chodzi Ci o szkolenie... cała ta otoczka... wylałeś po prostu swoje emocje. Nie musisz dzielić się tym, że nie chcesz cieszyć się z "mini" sukcesów reprezentacji czy klubów. Zauważ, że dukają tutaj ludzie, którzy się tym interesują i mają ochotę czerpać z tego radość. Trzeba pozytywnego podejścia by móc zrobić coś większego.

Tak jak ktoś napisał... zapalić tą młodzież.

Jeśli obserwujesz kopaną, to pewnie dlatego, że urzekło Cię kiedyś jakieś spotkanie/zdarzenie związane z nią.
-
2012/10/18 13:11:14
@bartoszcze:
Dziwi mnie trochę Twoja niska samoocena, ale jeśli chcesz będę Cie nazywał prostym komcionautą. Za innych jednak się nie wypowiadaj.

@zamorano:
Pewnie, że chciałbym upustu emocji. Bo czy sport, w tym przypadku piłka, to nie emocje? Zdrowe emocje. Sport bez emocji wygląda jak stadion narodowy podczas Euro. Cicho i posępnie. Nim jednak dojdzie do emocji, muszę mieć czym się emocjonować. Jak napisałem, nie chcę zgniłego pomidora i udawać, że to świeży i pierwszo-gatunkowy produkt.

Jak poprawiać zaplecze dyscypliny bez awansów?
Ktoś tu słusznie wspomniał o Francji. Dokładnie. Francja lat siedemdziesiątych. Ta sama Francja dotknięta kryzysem po epoce Platiniego. Dodałbym do tego Holandie w latach 78-88, odbudowującą potęgę po erze Cruyffa i spółki.
Jak widać, można.

@kaleb86:
Ależ ja też uważam, że moje wypociny, to grafomania w najczystszej formie. Dlatego nie param się zawodowo pisaniem, ani też myślę o zakładaniu blogu, choć to ostatnio stało się modne. Spełniam się doskonale i bez tego. Zaś czytanie tekstu bez jego zrozumienia, nie ja wymyśliłem. Takie są statystyki. Ponad połowa dorosłych Polaków ma problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu. Pełen szacunek, ale wstrzemięźliwość chłopie byłaby więc na miejscu. Nie wypowiadaj się za innych i nie bierz odpowiedzialności na kark jeśli nie masz pewności.

Wciąż twierdzę, że dobrze życzę reprezentacji. To, że chcę aby ten cykliczny ciąg beznadziejnych wydarzeń został przerwany najlepiej o tym świadczy. Nie chcę zachłystywania pojedynczymi zwycięstwami, ani pojedynczych zrywów. Wciąż jesteśmy tym karmieni.

O piłkarskie autorytety nie musisz się obawiać. W Polsce ich brakuje, ale smyki sobie radzą biegając w koszulkach Messi, Ronaldo, Rooney itd. To akurat chyba najmniejszy problem. Problemem jest brak lub niewielka ilość wykwalifikowanej kadry szkoleniowej, która mogłaby się zajmować bajtlami. Dla przykładu, 6-7 latkami Ajaxu zajmują się emerytowani piłkarze o znanych nazwiskach. To póki co jest wystarczająca motywacja dla tych chłopców. W Polsce zaś p. Tomaszewski poza negowaniem wszystkiego i wszystkich, łojeniu mandaryny w kuluarach sejmowych nie robi nic aby poprawić stan polskiego futbolu. I wielu innych jemu podobnych, których potencjał mógłby być wykorzystywany w podobny sposób. Chwała więc Koseckiemu za jego akademię i próby robienia czegoś.

I już na koniec. Zaspokój moja ciekawość. Co uważasz za grafomanię? Długość tekstu? Nikt nikogo nie zmusza pod pistoletem do czytania, a wnosząc z odzewu, jest na tyle pokrętny, że przeczytała go więcej niż jedna osoba. Poprawność językowa? odmienność poglądów?

Nie zacietrzewiaj się, to tylko piłka.

Pozdrawiam wszystkich wymienionych.

-
2012/10/18 13:13:50
@wroblon

A po co ma kopać do przodu do nikogo ? To jest właśnie polska myśl szkoleniowa - kopnij do przodu a nuż się coś uda.

Lepiej odzyskać piłkę niż bezproduktywnie kopnąć ją do przodu i znowu za nią biegać.
Tutaj raczej widać mądrość Krychowiaka. Zobaczymy co będzie dalej :-)
-
2012/10/18 13:16:52
@reyer
Za innych jednak się nie wypowiadaj.

Przepraszam, panie psorze, rozumiem, że wypowiadanie się o zbiorowości to wyłączna kompetencja pana psora, no nie wiedziałem.
-
2012/10/18 13:18:53
@reyer_92

Akademii jest wiele. Trzeba jednak za nie nieźle płacić, zachód na to stać... :-)

A nasz premier potrzebuje 700-800 mld złotych na plan inwestycyjny... brzmi to tak jak pożyczka 100 mld euro dla Grecji... Czyżby recesja :PP
-
2012/10/18 13:20:38
Panie blogowładco!

Co z jasnowidzem i jego kolejną edycją !
-
2012/10/18 13:27:03
@wroblon @acckid
Odnośnie Krychowiaka to myślę, że nie ma co szukać dziury w całym. Nikt przecież nie powie, że nie był to występ na plus, albo, że Krychowiak to słaby punkt drużyny. Widać przecież, że będzie z niego pociecha. Ja tam załamany jestem Wawrzyniakiem. Wyrwa w defensywie i bezproduktywność w ataku. Zagubiony mi się zdaje w czasie meczu jak bździna w zamieci.
-
2012/10/18 13:27:07
@rockier
I dobrze. Na dłuższą metę run na bramkę to u napastnika atut. Kłopot byłby, gdyby to Obraniak nie dostrzegał Lewandowskiego.

ten wczorajszy "run" Lewandowskiego to od biedy można nazwać truchtem na bramkę... ;)
-
2012/10/18 13:43:34
reyer_92
Ależ ja też uważam, że moje wypociny, to grafomania w najczystszej formie
Jak się ze mną zgadzasz i wiesz, że to grafomania to po co mnie pytasz?
Co do reszty to zgadzam się, że szkolenie jest najważniejsze, po prostu twierdzę, że permanentne przegrywanie kadry w niczym tu nie pomoże.

Ponad połowa dorosłych Polaków ma problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu. Pełen szacunek, ale wstrzemięźliwość chłopie byłaby więc na miejscu. Nie wypowiadaj się za innych i nie bierz odpowiedzialności na kark jeśli nie masz pewności.

Nie biorę odpowiedzialności za naród, nie śmiałbym i nie mam tak mocnego karku. Jednakże, byłbym już skłonny ręczyć za umiejętności czytania ze zrozumieniem obecnych na tym forum.

Nie zacietrzewiam się, wręcz przeciwnie: ślę czułe pozdrowienia również.
-
2012/10/18 13:54:35
reyer,
Tożesz pytałem co ty robisz w gronie osób w jakiś sposób jarających się polską piłką - weź chłopie i zastanów się, zanim komuś publicznie zarzucisz czytanie bez zrozumienia, bo zacznę podejrzewać, że to jakiś happening artystyczny:)

WIesz, poczekaj te 7-10 lat az doskonale wyszkolone maleństwa wybiegną na boiska i wtłuką po hat-tricku każdemu kto się nawinie i do tego czasu nie komentuj zjawisk tak słabych jak polski futbol - ty będziesz zdrowszy, ja trochę smutniejszy, świat jednym słowem stanie sie piękniejszym miejscem. I masz rację, "głupota, naiwność i mniejszy stopień świadomości" to moje słowa nie twoje. Użylem ich po to, by podnieść pewność siebie, zapewnić sobie akceptację tłumu i żądzę bycia dowcipnym. ...kurde, to co na wstępie - czytaj ze zrozumieniem, a przynajmniej miej przyzwoitości na tyle, by innym braku tegoż nie zarzucać:)
-
2012/10/18 14:03:43
@kaleb86
Najwyższy czas zastąpić go Magierą, tak jak Wojtkowiaka Olkowskim. :]
-
2012/10/18 14:54:10
Najważniejsze, że wykonaliśmy więcej rożnych od angoli, to oznacza, że mecz był udany. A tak serio to zaskoczony byłem statystyką posiadania piłki, 42 do 58 procent dla Anglii, choć może iluzja tego, że byliśmy częściej przy piłce wywołana była faktem większej produktywności naszych w grze pozycyjnej, co samo w sobie brzmi nierealnie, ale jakoś tak miło łaskocze po brzuszku. Polska grająca po ziemi (częściej niż zwykle, przynajmniej) i dobrze pressingiem po stracie, niebywałe. Jak tu się nie jarać? Jeszcze niech zrobią hipnoterapię Tytoniowi i Wasylowi żeby ich oduczyć celowania w satelity i będzie git. Albo i nie. Ale tak czysto subiektywnie bardziej mi się podoba taka gra niż te defensywne bierki za Franza.
-
2012/10/18 15:06:27
Refleksje co do występu poszczególnych graczy - Lewy powinien zostawać z przodu a nie cofać się do środka po piłki. Nie wiem czy to wynik niecierpliwości co do braku podań do jakości których się przyzwyczaił w BVB, ale imo lepiej by to wyglądało gdyby trzymał się pozycji. Wszołek stremowany ale i tak bez tragedii. Wawrzyniaka lubię bardzo, to fajny chłopak i bardzo się stara, ale starcia z solidnymi drużynami to już nie te progi, widać braki w jego grze których już nie nadrobi. Para Polański - Krychowiak mi się podobała, jak Eugen ogarnie swoje problemy osobiste i będzie w 100% skupiony na grze to myślę, że to może być jedno z najsolidniejszych ogniw tej drużyny, no a Krychowiak potwierdził, że hajp nie był przesadzony. Co mnie najbardziej interesuje to występ Grosickiego - taki one-off, ponad stan, umotywowany przeciwnikiem czy wyznacznik jego jakości na przyszłe mecze? Oby to drugie, ale mam swoje wątpliwości. Ciekawią mnie te skrajne opinie co do występu Piszczka, no chyba jeden (kosztowny bo kosztowny) błąd nie powinien przekreślać jego mimo wszystko pozytywnego występu? Dawno nie widziałem żeby tak zapieprzał do przodu w reprze, no i miał kilka dobrych akcji z tyłu, choćby jak asekurował Wasyla w pierwszej połowie. Reszta nieźle.
-
2012/10/18 15:16:24
Jeśli Lewandowski ma grać jako jedyny napastnik, to nie może cofać się na środek boiska żeby pomóc w rozegraniu - nie jest na tyle szybki, żeby potem dobiec do pola karnego na czas, a w efekcie nie ma tam nikogo. Podobny problem, z jakim borykała się Legia w zeszłym sezonie - Ljuboja cofał się, świetnie zastawiał, pomagał rozgrywać etc., ale był jedynym napastnikiem i bardzo często brakowało go w polu karnym.
-
2012/10/18 15:36:44
Dokładnie. Ja bym rozumiał takie granie jakby z przodu czatował w krzunach Saganowski czy, od biedy, Sobiech, Milik albo Piech, ale jak gramy jednym napastnikiem, to gramy jednym napastnikiem. Oby Waldzio o tym przypomniał Lewemu. Choć opcja z dwoma napadziorami, Lewym w "dziurze" i target manem w polu karnym jest nęcąca. Ew. stestować chociażby Obraniaka albo Mierzejewskiego w tym ustawieniu i zostawić Lewego na pozycji z instrukcją żeby się nie cofał choćby tam wybuchał wulkan. Inna sprawa czy możemy sobie pozwolić na takie zabawy, ale, do cholery, jak już szaleć to szaleć.
-
2012/10/18 15:54:02
Ew. stestować chociażby Obraniaka albo Mierzejewskiego w tym ustawieniu i zostawić Lewego na pozycji z instrukcją żeby się nie cofał choćby tam wybuchał wulkan

Obraniak nie ma predyspozycji do takiej gry. To jest duża różnica, czy w 4-2-3-1 "dziesiątką" jest rozgrywający (Obraniak), czy napastnik (Kagawa/Reus).
-
2012/10/18 16:10:09
Idealny kandydat - Błaszczykowski :-))))
-
2012/10/18 16:14:21
Lewa pomoc - dalej Wszołek lub Sobota. Ustawienie nie wypala - Błaszczykowski na prawo z powrotem, Grosik/Sobota zmieniają się z Obraniakiem... z tym, że następne spotkanie 'ważne' dopiero w marcu... a wtedy duuużo może się zmienić, ktoś zgaśnie, ktoś rozbłyśnie... :-)))
-
2012/10/18 17:22:18
@"Lewy nie powinien się cofać"

Jakby się nie cofał to by nie powąchał piłki nawet.
-
2012/10/18 19:12:17
@airborell
"Obraniak nie ma predyspozycji do takiej gry. To jest duża różnica, czy w 4-2-3-1 "dziesiątką" jest rozgrywający (Obraniak), czy napastnik (Kagawa/Reus)."

No dokładnie. Idealną sytuacją byloby, gdyby Obraniak był lepszy w grze defensywnej, nie tracąc walorów ofensywnych, wtedy byłby idealny na pozycję obok Polańskiego/Krychowiaka. Jesli chcemy upodabniać reprę do Borussii to właśnie takiego odpowiednika Gundogana musielibyśmy znaleźć.
-
2012/10/18 19:37:49
Tia, tylko klasowy DLP to jest rzadkość na skalę europejską. Ferguson szuka takiego od iluś tam lat i dalej bez efektu...

W sumie to nie wiem, czy nie wrócić do systemu gry z czasów Engela, gdzie graliśmy 4-4-2, ale głównym rozgrywającym był boczny pomocnik (wtedy Koźmiński).

Tytoń
Piszczek Wasilewski Glik jakiś lewy obrońca

Polański Krychowiak
Błaszczykowski Obraniak
Lewandowski Grosicki


-
2012/10/18 19:40:10
Błaszczykowski na prawej pomocy, Obraniak na lewej, Lewy nieco cofnięty, Grosicki (albo np. Piech) jako najbardziej wysunięty napastnik.
-
2012/10/18 19:55:44
@Rafał
dlatego w tamtej mojej jedenastce przedkładałem Borysiuka nad Wszołka, którego obecność w jedenastce tak cię ucieszyła;-)

Wciąż sie cieszę, że zagrał Wszołek, a nie Borysiuk. Ja bym go tylko częściej wymieniał z Grosickim na skrzydłach i kazał częściej dośrodkowywać.

Tobie u Fornalika nie podobał się tylko środek obrony kogo byś tam zmienił, bo konkretu nie dałeś?

Komorowskiego za Wasilewskiego, któremu nie ufam mu na środku. W ogóle w obronie z Piszczkiem spróbowałbym chętnie trójkę z zeszłorocznej Legii: Jędrzejczyk, Komorowski, Wawrzyniak.
-
2012/10/18 19:58:20
Ale u Engela to bardziej chyba Świr rozgrywał, a Kałużny był odpowiednikiem koszykarskiego centra :-) Kożmiński to chyba tylko w meczach z Walią i Armenią został wystawiony jako rozgrywający.
Myślę też, że to kwestia zgrania drużyny. Jeśli Fornalik będzie miał ułożoną tylną formację i zgraną to będzie skłonniejszy więcej zaryzykować w formacji środkowej.
-
2012/10/18 20:13:40
Obraniak jako skrzydłowy odpada.


@gary76


'Świr' ma znajomości... w ogóle to on ma znajomości...

-
2012/10/18 20:26:31
U Engela głównym rozgrywającym był Koźmiński.

Obraniak jako skrzydłowy odpada.

A jako boczny pomocnik?
Widzę jeden problem - brak odpowiedniej ochrony dla najsłabszego ogniwa naszej obrony. Ale może do tego czasu znajdzie się jakiś lewy obrońca?
-
2012/10/18 20:36:08
dziwię się, że z braku laku ani przedtem Smuda, ani Fornalik (może jeszcze to zrobi) nie spróbuje manewru jak Leo z Bronowickim/Klinsmann (Low) z Lahmem po prostu stawiać tam solidnego prawego obrońcę. Smuda próbował przekwalifikować ale stopera. Na przykład tego Jędrzejczyka z Legii.
-
2012/10/18 20:44:59
Jako boczny pomocnik traci tak samo jak skrzydłowy. To jest gość od nietypowych miejsc na boisku...
-
2012/10/18 21:15:30
Tak z innej beczki: widział ktoś niejakiego Ambroziaka5? :-)
MSPANC
-
2012/10/18 21:17:09
Jędrzejczyk to straszne drewno.

@gary76
Smuda z Fornalikiem po prostu widzą to, czego dużo osób zaślepionych hejtem (bo brzydki, bo się pośliznął, bo gra w Legii) nie dostrzegają - że Wawrzyniak to najlepszy polski lewy obrońca.

@Wszołek i Obraniak

Wszołek wyglądał na zagubionego z lewej strony, to jest jednak prawy pomocnik. A Ludo najlepiej się sprawdza jako ten, który schodzi do boku i pomaga skrzydłowym, tworząc tam 2 na 1. Sam na skrzydle dużo nie zdziała, drybler czy sprinter to on nie jest.
-
2012/10/18 21:25:47
@Wawrzyniak:

Smuda jednak uważał nie grającego od półtora roku Boenischa za lepszego od Wawrzyniaka. Tak, ja też uważam, że w tej chwili to jest najlepszy polski obrońca - ale uważam też, że nie jest na poziomie reprezentacyjnym i nie wierzę, że kiedykolwiek będzie.
-
2012/10/18 21:30:11
Wawrzyniak to najlepszy polski lewy obrońca

Pomijając kwestię trafności tego osądu (Boenisch w ofensywie jest o 3 klasy lepszy, a w defensywie na Euro nie był ani trochę słabszy niż Wawrzyniak wczoraj, mimo że był po kontuzji), to Wawrzyniak zwyczajnie nie prezentuje poziomu reprezentacyjnego. Smutne, lecz prawdziwe.
-
2012/10/18 23:34:17
@lolwaldek

Wszołek w Polonii gra po lewej stronie głównie. Mi tam przypomina nieopierzonego Błaszczykowskiego, gdy wchodził do reprezentacji.


@Wawrzyniak
zgadzam się, że to najlepszy lewy obrońca z polskim paszportem w naszej lidze, ale bardzo boleję nad tym, że klubu nie ma Boenisch, bo zgadzam się z tym co napisał Bartoszcze.
-
2012/10/19 08:32:34
@bartoszcze
Boenisch w ofensywie jest o 3 klasy lepszy, a w defensywie na Euro nie był ani trochę słabszy niż Wawrzyniak wczoraj, mimo że był po kontuzji), Wawrzyniak zwyczajnie nie prezentuje poziomu reprezentacyjnego. Smutne to, lecz prawdziwe.
Też się zgadzam w całej rozciągłości.

Jeśli mnie pamięć nie myli to dawno dawno temu epizod na tej pozycji miał Mila, ale nie pamiętam, u którego selekcjonera. Chyba że mi się coś uroiło. Pamięta ktoś dokładnie?
-
2012/10/19 10:53:43
I znowu walnąłem ostatni komentarz pod notką i nikt mi nie odpowie. Hej zagląda tu kto jeszcze? Bo zrobię offtopica pod jasnowidzem :)
-
2012/10/19 11:08:56
Dobra to robię offtopic
-
2012/10/19 12:59:35
Na lewej obronie Mila? To mnie się takie coś nie uroiło.
-
2012/10/19 15:20:42
Mila grał w młodzieżówce na tej pozycji i to sporadycznie. Poza tym lewy obrońca wtedy miał trochę inne zadania, no i teraz to ja w ogóle Sebka nie widzę biegającego od pola karnego do pola karnego :)