Blog > Komentarze do wpisu

Szaraki w Lidze Mistrzów

Liga Mistrzów, BATE Borisov

Wkraść się do Champions League incydentalnie, a potem już trzymać od niej z dala, zdarza się niemal każdemu, nawet Żylinie, Unirei czy innemu Debreczynowi. (Chroniczną nieśmiałość drużyn polskich pogodnie przemilczmy). Wyższa sztuka to startować z peryferiów wielkiej piłki i jeszcze dysponować szczątkowymi środkami finansowymi, a jednak wtarabaniać się na salony regularnie.

Wyższą sztukę wspaniale opanowali piłkarze BATE Borysów, najskuteczniejszego wśród małych klubów na kontynencie. Niespodzianki sprawiają seryjnie, by nie powiedzieć - nałogowo.

Do Ligi Mistrzów awansowali dziś po raz trzeci w pięciu minionych edycjach. Nikomu w krajach tworzących niegdyś blok radziecki nie udawało się to od 2008 roku częściej, choć w transfery inwestują bez opamiętania oligarchowie z Rosji i Ukrainy. Ba, jeśli BATE nie dopycha się do Champions League, pociesza się udziałem w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Od pięciu lat nieprzerwanie zabawia się w międzynarodowych rozgrywkach pucharowych co najmniej do późnej jesieni. Czasem wyeliminuje Anderlecht Bruksela, Levskiego Sofia, Liteks Łowecz, Sturm Graz lub portugalskie Maritimo, czasem pokona Everton, AZ Alkmaar lub AEK Ateny, czasem zremisuje z Milanem, Juventusem, Zenitem St. Petersburg lub Dynamem Kijów, czasem minimalnie (0:1) ulegnie Realowi Madryt lub da się rozbić Barcelonie. Ewentualnie odpadnie - wiosną! - po dwóch remisach z Paris Saint Germain. Kibice mają frajdy co nie miara.

Trenowani od 2007 roku przez młodziutkiego Wiktara Hanczarenkę mistrzowie Białorusi opowiadają historię o tyle zaskakującą, że przypominają, jak niewiele trzeba, by awansować do rozgrywek rzekomo ekskluzywnych, dla biedoty niedostępnych, u nas niemal mitycznych. Pensje oferują niższe niż w lidze polskiej, a piłkarzy niemal nie importują. Polegają na rodzimych, którzy w reprezentacji kraju szału nie robią - do awansu na mundial lub mistrzostwa kontynentu ani się nie zbliżyli, w eliminacjach do Euro 2012 wznieśli się tylko ponad Albanię i Luksemburg. Szaraki. Choć popisują się jak mogą, większe zagraniczne firmy ani nie spojrzą. To z Borysowa Lech Poznań wyjął swego czasu Siergieja Kriwca, zawodnika jak nasze standardy niezłego, ale nie znakomitego. To tam wyjechał przed chwilą z Jagiellonii brazylijski napastnik Maycon, który w Białymstoku goli nie strzelał. U nas jako tako dawał radę tylko w Piaście Gliwice, w lidze białoruskiej zaszalał już na miarę tytułu króla strzelców.

wtorek, 28 sierpnia 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/08/28 23:54:33
Przepraszam, że nie na temat, ale...

...czy są tu jacyś kibice Athletic Bilbao?

Z jakich stron czerpiecie newsy na temat klubu? Mógłby ktoś polecić jakieś w miarę aktywne forum klubu? Niestety słabo władam kastylijskim, a tym bardziej językiem baskijskim, dlatego preferowałbym strony anglojęzyczne (ale te pierwsze też proszę podawać; może się czegoś nauczę :)).
-
2012/08/28 23:59:39
Nasza indolencja w temacie "Polskie drużyny w Lidze Mistrzów", jest niezwykła. Ostatnio sobie uświadomiłem, że w tych "elitarnych" rozgrywkach nie zagramy przez kolejnych 17 lat! Klątwa Bońka to przy tym pikuś...
-
2012/08/29 00:08:25
@Rafał
Jak nic zajrzałeś na tablicę mojego FB, pisałem tam kilkadziesiąt minut temu o trzecim awansie BATE:) I jeszcze o tym, że spece z transfermarkt twierdzą, że Legia ma o 5 mln droższy zespół niż Białorusini...
-
2012/08/29 01:17:17
To smutne, ta drużyna nie wygrała nawet jednego meczu w LM o ile się nie mylę, a my marzymy żeby zająć ich miejsce, może nawet więcej, chcemy ich naśladować! Zastanawiamy się co zrobić by być na ich miejscu? To kurde cholernie smutne. Szaraki z ligi, która jest na podobnym poziomie sportowym co nasza liga według Rankingu UEFA, przeżywają już trzeci raz emocje LM, a my w Polsce pragniemy chociaż tej LE z polskim zespołem. Nie wiem jak wyjaśnić ich fenomen, tak samo nie wiem jak wyjaśnić fenomen APOEL-u, który zniknął z mapy LM na ten sezon, a był ćwierćfinalistą, mimo wszystko zazdroszczę innym krajom emocji, nawet tych Borysowych, szarych i raczej smutnych.
-
2012/08/29 06:01:38
Startując z peryferiów jest dużo łatwiej grać w Lidze Mistrzów. BATE grało ostatnio częściej w LM, niż inne kluby z krajów postkomunistycznych. Ale o czym to świadczy? Mistrz Rosji i Ukrainy ma gwarantowane miejsce, więc gdyby tam była konkurencja na poziomie ligi białoruskiej, mistrz grałby w LM częściej. Nikt nie powie chyba, że taki Zenit grając na Białorusi nie wygrywałby co roku.

BATE zmierza po siódme mistrzostwo z rzędu w lidze mającej ogólnie notowania na poziomie polskiej - to świadczy o poziomie konkurencji. To jest monopol. A mając monopol, trochę łatwiej prowadzić długoterminowy i przemyślany biznes. Nie trzeba się martwić, że w razie przejściowych trudności zatoniemy.


Słabość białoruskiej ligi gwarantuje im zaś łatwe eliminacje. "Droga dla mistrzów" od paru lat doprawdy nie stawia wielkich wymagań i Borysów na tym korzysta... zazwyczaj. Czy strzelenie w dwóch meczach o bramkę więcej od Lewskiego Sofia to taka niespodzianka? Sturmu Graz? Jakkolwiek się odmienia ten izraelski klub? Trudno tu mówić o tym, że wygrał underdog. Grają dwa underdogi, jeden z nich wygrywa i ma honor "niskiej porażki, a czasem remisu" w grupie. BATE w tej pięciolatce nie pokonało żadnej naprawdę mocnej ekipy, za to zdarzało im się odpaść z Ventspilsem, co dla dowolnej polskiej drużyny zostałoby uznane w mediach za kompromitację.

Czyli jaki z tego wniosek, BATE to fuksiarze? Od kiedy pracuje Ganczarenko, na pewno ich poziom się podniósł. Ale nie wiem, z kim ich porównać. Z Partizanem? Dynamem Zagrzeb? Jedyne znane mi kluby, które mają tyle bezpieczeństwa. Partizan odpadał w LM z mistrzami Turcji, Cypru. Może Sturm Graz by wyeliminowali. Ach, futbol.
-
2012/08/29 08:20:15
@ogqozo

W Polsce Legia czy Wisłą mając przemyślany plan działania mogłyby mieć monopol bez problemu. Tylko, że u nas nikt nie potrafi przemyśleć przyszłości klubu. A później mistrzem zostaje Śląsk...
-
2012/08/29 09:05:40
Nie wiem czy chciałbym, by nasze drużyny były takimi "szarakami" w Lidze Mistrzów. Wolę już chyba, gdy nasza drużyna odpada z kimś mocnym i widzimy po nich wiele wylanego poty i łzy po przegranej (mam nadzieję, że jutro Legia i Śląsk pokażą pierwsze, nie drugie). O ile Śląsk trafił w III rundzie na drużynę, gdzie zebrał solidne baty od Helsingborga, o tyle BATE Borysów, które gości co roku w europejskich rozgrywkach, tak po cichu wygrała z węgierskim Debreczyn VSC.
Ale kurcze wygrali i to się liczy w futbolu, bo nawet FC Barcelona może czarować piłką, a przeciwnik postawi dwupiętrowy autobus, zrobi kontrę i mamy niespodziankę.

Wczoraj BATE awansował po pojedynku z Hapoel Kiryat Szmona z Izrealu (3:1 w dwumeczu). Tutaj można spojrzeć tak: no, dobra drużyna ten BATE, na awans sobie zasłużyli i niech pograją w Lidze Mistrzów.
Ale gdyby spojrzeć na rangę przeciwnika, to trochę coś wynik spotkania odnośnie sukcesów jakie odnosi ta drużyna jest za mały. I właśnie tutaj jest pies pogrzebany - ekipa z Białorusi bardzo, bardzo często trafia na słabszych przeciwników, którzy może są na ich poziomie, ale dadzą radę ich pokonać. Potrafią grać fajnie w piłkę, zasługują na awans. Ale gdyby zagrali z takim Hannoverem, czy Malagą, to pewnie inaczej by wyglądał wynik.

Jeśli na Białorusi potrafią pokonywać rywali o tych samych gabarytach, to czemu taki Lech Poznań, czy Śląsk Wrocław dostają baty od rywali? O Ruchu tutaj nie wspominajmy...
Chce żeby nasza drużyna awansowała do Ligi Mistrzów, ale czy ma być taką drogą jak BATE? Marzy mi się IV runda eliminacji LM, gdzie Polski klub walczy z europejskim gigantem o awans. Ahhh, oby się tak udało kiedyś:)
-
2012/08/29 09:30:58
Ach, ta nasza głęboka potrzeba wielkich, przegranych bojów. Przegrać z wielkim, to zaszczyt, wygrać ze słabym, żadna frajda. Być może dlatego polscy sportowcy mają problem z wygrywaniem, skoro celem najwyższym nie jest wygrana, tylko jakieś heroiczne bitwy.
-
2012/08/29 10:39:17
@clone

Dokładnie to samo miałem napisać - ubiegłeś mnie. Może tylko dodam, że parę lat temu Wisła miała taki monopol i g...o z tego wynikło. I niech nikt nie pisze, że to dlatego, że wtedy nie było reformy PLatiniego, bo po odpadnięciu z LM z np. Barcą dostawali baty w PUEFA z Tbilisi albo inną Vaalarengą.

O ile Śląsk trafił w III rundzie na drużynę, gdzie zebrał solidne baty od Helsingborga, o tyle BATE Borysów, które gości co roku w europejskich rozgrywkach, tak po cichu wygrała z węgierskim Debreczyn VSC.
Faktycznie wielka drużyna ten Helsingborg. Od Celticu zbiorą pewnie 0:5 w dwumeczu. Na 180-którymś miejscu w rankingu też są pewnie przypadkiem.

Wczoraj BATE awansował po pojedynku z Hapoel Kiryat Szmona z Izrealu (3:1 w dwumeczu). Tutaj można spojrzeć tak: no, dobra drużyna ten BATE, na awans sobie zasłużyli i niech pograją w Lidze Mistrzów.
Ale gdyby spojrzeć na rangę przeciwnika, to trochę coś wynik spotkania odnośnie sukcesów jakie odnosi ta drużyna jest za mały. I właśnie tutaj jest pies pogrzebany - ekipa z Białorusi bardzo, bardzo często trafia na słabszych przeciwników, którzy może są na ich poziomie, ale dadzą radę ich pokonać. Potrafią grać fajnie w piłkę, zasługują na awans. Ale gdyby zagrali z takim Hannoverem, czy Malagą, to pewnie inaczej by wyglądał wynik.

Tutaj to nawet nie wiem jak skomentować. Widziałeś kiedyś to: kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/data/method4/trank2013.html i wiesz co to jest mechanizm rozstawiania drużyn wyżej klasyfikowanych?
-
2012/08/29 10:43:05
I jeszcze o tym, że spece z transfermarkt twierdzą, że Legia ma o 5 mln droższy zespół niż Białorusini...
Co totalnie obala tezę, że awans do LM to pochodna wyłącznie albo głównie kasy. Myślę, że z Dinamo Zagrzeb jest podobnie...
-
2012/08/29 10:45:49
jak można porównywać przeciwników Śląska i BATE skoro Ci drudzy sobie na takich zasłużyli dzięki regularnym występom w pucharach właśnie?

tak samo jak można faktem, że BATE ma monopol na swoim podwórku na mistrzostwa, usprawiedliwiać naszych kopaczy? to że żaden klub nie potrafi pomyśleć dalej niż sezon w przód ma być zaletą?

piłkarze z Białorusi udowodnili, że tej LM to wystarczy tak naprawdę bardzo bardzo chcieć. my się dziwimy, że nie potrafimy tyle lat awansować, a po meczach w el. LM słyszymy że "dopiero po jakimś czasie zdaliśmy sobie sprawę że możemy sobie pozwolić na więcej bo piłkarze Śląska tylko stali"
-
2012/08/29 11:05:53
Wczoraj BATE awansował po pojedynku z Hapoel Kiryat Szmona z Izrealu (3:1 w dwumeczu). Tutaj można spojrzeć tak: no, dobra drużyna ten BATE, na awans sobie zasłużyli i niech pograją w Lidze Mistrzów.
Ale gdyby spojrzeć na rangę przeciwnika, to trochę coś wynik spotkania odnośnie sukcesów jakie odnosi ta drużyna jest za mały. I właśnie tutaj jest pies pogrzebany - ekipa z Białorusi bardzo, bardzo często trafia na słabszych przeciwników, którzy może są na ich poziomie, ale dadzą radę ich pokonać. Potrafią grać fajnie w piłkę, zasługują na awans. Ale gdyby zagrali z takim Hannoverem, czy Malagą, to pewnie inaczej by wyglądał wynik.


Sugerujesz, że w dwumeczu z Helsingborgiem BATE osiągnęłoby wynik 1:6?
-
2012/08/29 11:12:36
Pamiętajmy o tym, że przy całej beznadziejności naszej ligi to jednak w Polsce o mistrzostwo walczy 6-8 drużyn, a na Białorusi BATE nie ma żadnej konkurencji (co widać po wynikach innym drużyn białoruskich w Europie), więc cały rok może się spokojnie przygotowywać tylko na el. LM.
Z naszej ligi to jednak więcej drużyn może błysnąć w Europie (4 i 2 lata temu Lech, rok temu Wisła i Legia za rok może to być np. Śląsk jak będzie w normalnej formie).
-
2012/08/29 11:26:31
@seba.91

Czy mógłbyś mi wyjaśnić, w jaki sposób "spokojne przygotowywanie przez cały rok" miałoby pomóc drużynie w awansie do Ligi Mistrzów?
-
2012/08/29 12:12:38
Tutaj to nawet nie wiem jak skomentować. Widziałeś kiedyś to: kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/data/method4/trank2013.html i wiesz co to jest mechanizm rozstawiania drużyn wyżej klasyfikowanych?
Ja dobrze wiem na czym to polega, ale jak nadmieniłem wyżej, gdyby miał przeciwnika lepszej rangi, wątpię że by awansowali. Bo w poprzednich latach to jedynie Anderlecht był bardziej znanym zespołem, który pokonali w drodze do Ligi Mistrzów i było to w sezonie 2008/2009, kiedy jeszcze nie było reformy Platiniego.

Sugerujesz, że w dwumeczu z Helsingborgiem BATE osiągnęłoby wynik 1:6?
Nic nie sugeruję. Obie drużyny są dobre i mecz byłby wyrównany, choć na pewno BATE nie dostało by lania takie jak Śląsk. Tak mi się wydaje, po tym co widać w eliminacjach LM.
-
2012/08/29 12:25:50
W taki, że wiedząc rok wcześniej, że będą grać w eliminacjach mogą spokojnie "zbierać" zawodników z reszty klubów białoruskich. Zresztą patrząc na kadrę BATE to większość zawodników stanowią piłkarze, którzy wyróżniali się w innych rodzimych drużynach. W polskich warunkach jest to nierealne.
-
2012/08/29 13:32:05
ale jak nadmieniłem wyżej, gdyby miał przeciwnika lepszej rangi, wątpię że by awansowali. Bo w poprzednich latach to jedynie Anderlecht był bardziej znanym zespołem, który pokonali w drodze do Ligi Mistrzów i było to w sezonie 2008/2009, kiedy jeszcze nie było reformy Platiniego.
Coroczna gra w pucharach do końca jesieni + reforma Platiniego powodują, że nie muszą i nie będą musieli się martwić "przeciwnikami lepszej marki" w el. LM. Deprecjonowanie sukcesów BATE na tle polskich zespołów jest o tyle niestosowne, że nasze drużyny nawet z "przeciwnikami gorszej marki", które BATE pyka w el. LM z palcem w nosie, dostają ostro w dupę.

@seba.91
Wisła w latach 2000-2004 mogła sobie z polskiej ligi wybierać kogo chciała i "spokojnie" przez cały sezon przygotowywać się do LM, bo wtedy jeszcze Ekstraklasę wygrywała w cuglach. Efekt znamy. U nas też mogłaby być drużyna nie mająca konkurencji w lidze (wystarczyłyby 2 kolejne sezony w LM albo 3-4 kolejne w LE) tylko u nas nikt nie ma cierpliwości, wiedzy i stosownych ludzi (zarządzających klubem), żeby taką drużynę zbudować. Wszystko inne jest już dawno.
-
2012/08/29 13:32:25
u nas o mistrzostwo walczy 6-8 drużyn tylko dlatego, że nikt nie jest wystarczająco dobry by wybić się ponad stawkę. mistrzem nie zostaje najlepsza drużyna tylko ta która zaliczy najmniej frajerskich wpadek. no bo jak to jest możliwe, że Legia w decydującej fazie sezonu nagle zaczyna przegrywać nawet z Lechią?

BATE ma spokój i może sobie budować drużynę na następne lata? oczywiście. tylko że pierw musieli dojść do takiego statusu. nie są mistrzami Białorusi od zawsze. każda drużyna musi przejść fazę budowy, u nas ta faza zaczyna się w większości klubów co 3 miesiące od nowa.

a to że nie stać naszych drużyn na zakupy na własnym podwórku? cóż, same do tego doprowadziły dając Sadlokom, Boninom i innym setki tysięcy złotych za sezon gry.
-
2012/08/29 13:34:44
@xavrasw

Właśnie o Wiśle miałem pisać :).
-
2012/08/29 13:36:09
Bo w poprzednich latach to jedynie Anderlecht był bardziej znanym zespołem, który pokonali w drodze do Ligi Mistrzów i było to w sezonie 2008/2009, kiedy jeszcze nie było reformy Platiniego.

ten sam Anderlecht, któremu nie sprostała Wisła? kiedy BATE potknęło się na takim przeciwniku jak Levadia na przykład?
-
2012/08/29 13:52:07
Polscy trenerzy z 'wyższej półki' to analfabeci taktyczni (Smuda, Lenczyk, Skorżą, Urban, Probierz...). Śląsk i Legia to taktyczne porażki. Ljuboja nie biega, Saganowski nie biega... Przecież tak się grało 20 lat temu. Ljuboja nie załapałby się nawet do 2 ligi niemieckiej. Tylko biegająca drużyna (cała), może zdominować przeciwnika, wysoko odebrać piłkę.. Najśmieszniejszy w Legii jest pressing. Ludzie, wy tam to w ogóle trenujecie?!!! Nikt nie wie kiedy i gdzie ma biegać... Atak pozycyjny, gdzie piłkarze stoją od siebie ustawieniu w kilometrowych odstępach. Brak słów... Co do Śląska, to tam jest jeszcze gorzej!!!
Nie ma tak, że w jednej drużynie są piłkarze głupsi, a w innej mądrzejsi. Wszędzie są tacy sami. Będą biegać i ustawiać się dokładnie tak, jak ich nauczy trener.
Jedyną drużyną w lidze, która gra bardzo nowocześnie, to Piast Gliwice. Taktycznie są świetni... I dopóki Legii, śląska, Wisły, Lecha nie będą trenować tacy ludzie, jak ten gość z Piasta, do LM chyba nie wejdziemy. A nawet jak wejdziemy, to się tylko ośmieszymy. AMEN.
-
2012/08/29 16:21:42
@xavrasw
O właśnie! Wisła to doskonały przykład. Sprawdź sobie z kim Wisła wtedy odpadała ostatnich rundach el. LM. Gdyby wtedy obowiązywała reforma Platiniego to byłaby co roku w Lidze Mistrzów.
-
2012/08/29 17:32:04
Widocznie Liga Mistrzów to nie jest "Miś" na miarę naszych możliwości.
Nawet TVP to rozumie :)
-
2012/08/29 18:24:14
Swoją drogą Cypr U-17 pokonał nas w piłce kopanej2-1!!! Trzeba stawiać na zagranicznych piłkarzy a będzie jeszcze lepiej.
-
2012/08/29 18:37:21
Ostatni raz byłem szarakiem w 1979 roku.
-
2012/08/29 20:04:33
@and288

Śląsk i Legia to taktyczne porażki. Ljuboja nie biega, Saganowski nie biega... Przecież tak się grało 20 lat temu. (...) Tylko biegająca drużyna (cała), może zdominować przeciwnika, wysoko odebrać piłkę.. Najśmieszniejszy w Legii jest pressing. Ludzie, wy tam to w ogóle trenujecie?!!! Nikt nie wie kiedy i gdzie ma biegać... Atak pozycyjny, gdzie piłkarze stoją od siebie ustawieniu w kilometrowych odstępach. Brak słów... Co do Śląska, to tam jest jeszcze gorzej!!!

I to jest moim skromnym zdaniem bardzo trafna diagnoza jednego z powodów słabej jakości polskiej piłki. Dlatego też polska ekstraklasa to kopanina, jeśli cała drużyna nie przesuwa się razem to nigdy nie będzie możliwości przeprowadzenia ciekawego ataku. Arrigo Sacchi, gdy trenował Milan w latach 90-tych, kazał im patrzeć nie gdzie jest przeciwnik, ale gdzie jest kolega z drużyny. Mieli też treningi bez przeciwnej drużyny, gdzie biegali sobie w 11 po boisku i strzelali bramki. Kto pamięta jak tamten Milan grał, zgodzi się, że były to skuteczne metody treningowe.

Aż obejrzę mecz Piasta przy najbliższej okazji. Dziwne jest tylko to, że przecież te Skorże i Michniewicze wyjeżdzali czy dalej wyjeżdzają na staże do Liverpoolu czy gdzieśtam. Przykre jest jedynie to, że w wywiadach pomeczowych czy innych trenerzy w ogóle nie rozmawiają na temat taktyki. Podobnie jest zresztą wśród dziennikarzy i komentatorów. I nie mówimy tu o tym czy będziemy grali 4-4-2 czy 4-2-3-1, bo takie dywagacje to można przeprowadzać przed meczem w PESa albo inną FIFĘ.

A propos, gra tu ktoś online w PES na PS3? ;)
-
2012/08/29 20:37:47
@seba.91

Wiem doskonale z kim odpadała. Ty sobie sprawdź z kim potem odpadała w PUEFA. I naucz się czytać ze zrozumieniem.
-
2012/08/29 20:41:10
@seba.91

O sorry, wycięło mi akapit o tym jak Wisła łapała dół po porażkach z Barcą i będąc w tym dole przegrywała z takimi "przeciwnikami lepszej marki" jak Dynamo Tbilisi czy Vaalarenga Oslo.
-
2012/08/29 21:25:03
Kolejne szaraki już u bram LM. Ja na razie rumuńskie Cluj prowadzi z Basel.
-
2012/08/30 17:12:29
@ arek_bp
www.youtube.com/watch?v=P5d-CcKnsZQ
Popatrz sobie na ten film, a wieczorem na Legie i Śląsk, i znajdź różnice:)
Tu są fragmenty meczów Bilbao z Barcą i z Man utd.
-
2012/08/30 17:23:14
-
2012/09/12 00:52:38
@and288

dzięki za te linki! szczególnie w tym drugim, wszystko jest świetnie wyjaśnione.

Polecam!