Blog > Komentarze do wpisu

Kobieta z dzidą, czyli sport jest dla upośledzonych

Jacek Żakowski

Sławny Publicysta Od Wszystkiego postawił w „Polityce” banalnie oczywistą tezę, że państwo powinno inwestować w sport nie wyczynowy, lecz masowy, ubierając ją w formę tak napuszoną, jakby odkrywał, że Ziemi nie dźwiga żółw, więc żółwie nogi wcale nie wyznaczają czterech stron świata.

Przy okazji Jacek Żakowski szpanuje bezbrzeżną pogardą dla wyczynowców. Chełpi się, że nigdy nie mógł pojąć, dlaczego ma być ważne, kto „miota stalową kulką dalej albo bliżej”. Miażdży dowcipem inne konkurencje: „A te kobiety z dzidą? Po diabła to im i nam? W XXI w. kobieta z dzidą wygląda groteskowo. Mężczyzna też. Także kiedy nazwie się dzidę oszczepem”. Z intelektualnych wyżyn, na które wdrapuje się po plecach brytyjskiego filozofa żądającego likwidacji piłki nożnej, poetyzuje o „stękających obywatelach w dziwnych ubrankach”, którym jego zdaniem „poprawia się samopoczucie, gdy stękną i dźwigną”. Całość opisu wybrzmiewa doniosłym posłaniem - jeśli chcesz dowieść skrajnego umysłowego upośledzenia, zostań olimpijczykiem.

Metodę ośmieszania proponuje publicysta atrakcyjną, bo łatwiutką w użyciu. Też umiem ją zastosować. Co robią szachiści, być może mylnie podejrzewający, że oddają się rozrywce klasycznie szlachetnej? Przesuwają drewniane figurki, a przecież przesuwanie drewnianych figurek wygląda groteskowo także wtedy, gdy nazwie się figurki hetmanem albo królem. Himalaiści? Dyszący obywatele w dziwnych grubych kubrakach, którym poprawia się samopoczucie, jak sobie podyszą i wlezą na wysoką górę, niekiedy odmrażając kończyny albo spadając w przepaść. Abstrakcyjni malarze? Zachlapują płótno albo pokreślą je chaotycznymi esami-floresami, toż bezsensowniej mazać się nie da. Właściwie każda aktywność pozbawiona ewidentnego utylitarnego celu to zbiór absurdalnych gestów.

Absurdalnych oczywiście wyłącznie dla ignorantów. By docenić kakofonię kolorów Kandinsky’ego albo geometryczne kombinacje Mondriana, trzeba wiedzy, wrażliwości, doświadczenia. Tak jak niezbędna jest kompetencja, by czerpać przyjemność - również estetyczną - z meczu piłki nożnej.

Żakowski czasu na naukę nie traci, wszak dla dobra Polski zniża się do dziedziny poniżej swej godności. Z beztroskim lekceważeniem faktów zmyśla, że Szwedzi uprawiają sport masowo, lecz ich wyczynowcy wyglądają słabiej niż polscy - akurat wpadła mu w oka klasyfikacja medalowa igrzysk letnich, więc skąd ma wiedzieć, że Skandynawowie wygrywają na igrzyskach zimowych, i to pomimo skromnych zasobów ludnościowych? Wyczytał nasz czołowy POW, że niektóre dyscypliny mogą człowieka okaleczyć, ale nie wysilił się, by poszperać i doznać iluminacji - otóż zawodnicy generalnie żyją dłużej i w lepszym zdrowiu niż reszta społeczeństwa. Fantazjuje autor „Polityki” bez umiaru, by w najkuriozalniejszym fragmencie zgwałcić elementarną logikę: „Sport wyczynowy ma się tak do sportu, jak do demokracji miała się demokracja ludowa”. Dlaczego Justyna Kowalczyk, Adam Małysz czy Bartosz Kurek ucieleśniają zaprzeczenie sportu (jak demokracja ludowa jest zaprzeczeniem demokracji), uzasadnić nie raczył. Dlaczego „futbol jako społeczne opium wydaje mu się istotnie groźniejszy od marihuany”, też nie wyjaśnił. Generalnie miesza Żakowski wszystko ze wszystkim. Nie obejmuje korzyści z ludzkiej skłonności - jakże widocznej w sporcie - do współzawodnictwa, przekraczania samego siebie i szukania granic, kwestionuje nawet oczywistość, że w większości krajów - uprawiające masową hodowlę sportowców Chiny stanowią wyjątek - sukcesy wyczynowców odzwierciedlają społeczne namiętności.

Jeszcze raz - też uważam (pisaliśmy o tym w „Gazecie” z Radkiem Leniarskim), że państwo ma obowiązek dbać przede wszystkim o sport powszechny. Ale potrzebni są idole, którzy zainspirują młodych, by ci nadmiar energii, agresji i wolnego czasu topili w wysiłku fizycznym, a nie chuliganieniu i tanim winie. Zbędni są natomiast bezrefleksyjni myśliciele w typie Żakowskiego. Ba, oni szkodzą – czytelnicy opiniotwórczej „Politykę” właśnie dowiedzieli się, że lekkoatletki głupio wyglądają. Znów utwierdzili się w przeświadczeniu, że wyczynowy sport to zabawa dla półgłówków. Niech lepiej córka przyklei się do klawiatury, z dzidą w dłoni na cywilizowanych ludzi na pewno nie wyjdzie. Żakowski niby chce społeczeństwo usportowić, ale zarazem wyrokuje, że sportowcy osiągający poziom olimpijski robią z siebie bałwanów.

Nie będę go namawiał, by zamiast szydzić ze spraw, o których nie ma bladego pojęcia, zaapelował np. o ożywienie sportu studenckiego i zorganizowanie na Wiśle corocznych wioślarskich wyścigów Uniwersytetu Jagiellońskiego z Warszawskim, na wzór rywalizacji Cambridge z Oxfordem. Boję się, pewnie bym od intelektualisty dostał ostro po głowie. Przecież trzeba mieć w niej nie po kolei, żeby w czasach motorówek pocić się od wpychania w wodę drewnianych łopat.

środa, 29 sierpnia 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/08/29 21:39:18
O, stworzysz sojusz Żakowskiego ze Środą?;-)
-
2012/08/29 21:46:32
Już chciałem napisać, że zaraz będzie w komciach coś o feministkach, ale @bartoszcze był pierwszy. Zapowiada się hejt festyn pod skądinąd trafną notką. Żakowski robi się Ziemkiewiczem prawicy. Bieda risercz i ciągłe non sequitur.
-
2012/08/29 21:48:13
Daje wielki plus za to, że w mądry sposób odpowiedział Pan na głupotę tego człowieka, który śmie się zwać redaktorem. Obawiam się jednak, że nie zrobi sobie z tego wiele nawet jeżeli przeczyta Pański tekst...

ps. Na szczęście ja jestem za głupi i nigdy nie będę na tyle inteligentny żeby zrozumieć głębie przesłania wyżej wymienionego dziennikarza Polityki.
-
2012/08/29 21:48:50
Pisanie o Żakowskim "intelektualista" to spora przesada. Stylizowanie się na nieżyjącego już poetę oraz praca w tygodniku, który raz na jakiś czas publikuje kompletnie zbędny "Niezbędnik inteligenta" nie czyni jeszcze z nikogo intelektualisty.
-
2012/08/29 21:51:00
nie kryję, jestem fanem dokonań autora i nie kryję, że częsta kwiecistość mnie delikatnie irytuje. ale dziś nie mam gramma zastrzeżeń. może prosiłbym ciut mniej słów i odrobinę więcej pieprzu :)
Żakowski głupi nie jest, ale przerazająca jest ta pogoń tzw. popularnych komentatorów do roli omnibusów. ta pogoń stoi przecież w sprzeczności z ich przekonaniem o własnej inteligencji. liderem jest - tak mi się wydaje - jest Olejnik, ale Żakowskiemu przyda sie poczytać kilka słów prawdy. pewnie już komponuje błyskotliwą riposte. pewnie znowu pustą w treści.
-
2012/08/29 22:05:32
@major
Mnie akurat nie chodziło o podkreślenie feministek jako szczególnej grupy antysportowej, ile o Środę jako "osobistego wroga".
-
2012/08/29 22:09:35
Żakowski tam pisze, że w Szwecji nie ma burzy po obecnych Igrzyskach. Hmm... nie wiem jak to jest teraz, ale byłem w Szwecji podczas Igrzysk w Salt Lake City, gdzie oni nie zdobyli ani jednego złotego medalu i skończyli w tabeli dalej niż ktokolwiek z kim się porównują. To był medialny lament jakiego w Polsce sobie nie przypominam nigdy w związku z jakąkolwiek porażką sportowców wyczynowych. A szczytem wszystkiego była nagonka na hokejowego bramkarza Salo.
-
2012/08/29 22:14:22
@bartoszcze
Osobistego wroga? WTF? Nie rób ze mnie wielbłąda.

A propos feministek, to mi się przypomniało, że od miesięcy mam ochotę na notkę o Nadeshiko, ale okazji brak, cholera. Gdyby wzięły złoto na igrzyskach...
-
2012/08/29 22:16:11
@rafał
Ty dla niej, nie ona dla Ciebie. Wiem, mało przejrzyście się wyrażam, wracam do pracy...
-
2012/08/29 23:15:22
Żakowski udaje kolejnego znawcę sportu,jak nie siedzi w tym temacie,niech lepiej nie pisze o tym.Plus dla Pana Rafała,żenujący jest wywód Żakowskiego.
-
2012/08/29 23:18:43
@Rafał
Akurat regaty międzyuczelniane to już mamy i to (prawie) od 10 lat. Co więcej- zamiast Wisły wystarczyła Piotrkowska :)

m.torun.gazeta.pl/torun/1,106521,11612368,Wioslarze_wplyna_na_Szeroka_stalowymi_lodziami_z_Lodzi.html
-
2012/08/30 01:01:20
żakowskiemu to buty lazać.zawodowcy sobię poradzą,sponsorzy lub skarb państwa a sport masowy to podstawa. najskuteczniejsi w sporcie,Americanos stawiają na zawodowców??? nie, na niezarabiającą lekkąatletykę,siatkówkę czy pływaków. wolny rynek sobie poradzi a marnotrawienie środków na floret,wkkw czy kolarstwo. żenada p.Stec..
-
2012/08/30 01:09:07
niech tak Pan dalej nie pisze na Żakowskiego bo lewniwa Policja to właśnie Pana obudzi , kiedy już ktoś "jasia fasolę" Żakowskiego miłościwie zaciuka.
-
2012/08/30 01:09:21
i trochę szacunku dla starszego i mądrzejszego kolegi...
-
2012/08/30 01:22:54
Odnośnie regat:

Drużyny uniwersyteckie/politechniczne wioślarskie istnieją. Na Brdzie był nawet wyścig Cambridge vs Uniwersytet Kazimierza Wielkiego.

A jeśli chodzi o inne wiosłowania to w Warszawie, na Wiśle odbywają się co roku (od blisko 10 lat) wyścigi ósemek wioślarskich obsadzonych przez licea. Za moich czasów licealnych poza moim Staszicem, startował Władysław IV, Czacki i Poniatowski. Jaki jest obecnie skład tych zmagań - nie wiem.

Wydarzenia są. Brakuje popularyzacji ich przez media. Naprawdę dużo, fajnych imprez sportu powszechnego się odbywa w Polsce, brakuje na nich ludzi bo nie są odpowiednio nagłośnione. Media wolą się podniecać wypocinami piłkarzyn z naszej ekstraklasy. A im więcej o tym mówią, tym większe zainteresowanie powodują. Zatem mamy samonapędzającą się maszynę. Relacjonujemy bo dużo osób się interesuje, więc się opłaca. Dużo osób się interesuje, bo o tym jest głośno. Chciałbym aby kiedyś powszechnie ludzie biegali, pływali itd. Zdrowsze społeczeństwo to tańsze społeczeństwo.
-
2012/08/30 02:35:06
@Rafał!
A może jest to publicystyczna abstrakcja i po prostu brak Ci odpowiedniej wiedzy aby zrozumieć przekaz zawarty w tym arcydziele? ;-)

A tak serio to andrzej_burgs uderzył w dość istotną kwestię.

W pamięci zapadło mi zdanie z Twojego tekstu z podziękowaniami dla odchodzącego redaktora naczelnego sportu w Gazecie(nazwisko mi nie utkwiło-przepraszam). Mianowicie o misji i celach, które sobie stawialiście. Wydaje mi się, że nie ma mediów w kraju, które na poważnie potraktują uświadamianie społeczeństwa, iż istnieją inne dyscypliny (niż piłki, tenis czy sporty zimowe, z rzadka żużel) i zachęcanie do trenowania tego co się da-szukania swojego bzika.

Poruszę to na konkretnym przykładzie, bo znam go od środka. W mediach nie porusza się niemal tematu wielu pięknych dyscyplin. I tak o naszym Judo wiele osób ma zdanie, że to dyscyplina niszowa i dodatkowo w ogóle nikt poważnie się tym nie zajmuje. A prawda jest taka, że nie ma kasy, bo nie ma zainteresowania. Nie ma zainteresowania, bo media ignorują dyscyplinę.
Zupełnie niesłusznie. Zasady walki wbrew pozorom wcale nie są trudne, wystarczy chwila, żeby wiedzieć o co chodzi. Słyszałem niegdyś(niestety nie potrafię nigdzie znaleźć żadnego badania tego tematu, jednak wiele razy spotkałem się już przypadkowo z ludźmi, którzy styczność z tym sportem mieli), że Judo jest w ścisłej czołówce najczęściej w Polsce uprawianych dyscyplin indywidualnych-więc na pewno trochę ludzi zainteresowanych tematem jest już teraz. Wbrew pozorom nie jesteśmy tacy ostatni, w Londynie Paweł Zagrodnik w zasadzie wygrał walkę o brąz(został bezwstydnie okradziony), w Atenach Robert Krawczyk przegrał wygrany półfinał-jego błąd, ale praktycznie był wtedy najlepszy. Do tego zdobywamy całkiem sporo medali MŚ i ME w kategoriach juniorskich i młodzieżowych. Np w minionym roku moja klubowa koleżanka zdobyła srebra MŚ juniorów i ME młodzieżowców, do tego dołożyła brąz ME jun. Słyszał ktoś o Halimie Mohamed-Seghir? Wielki talent i ogromna pracowitość. Niestety u nas brak kasy, a to sport bardzo wymagający i na świecie nawet w Judo wchodzi naprawdę profesjonalne przygotowanie. Brak pieniędzy powoduje również, że wielu zawodników musi porzucić myśl o oddaniu się dyscyplinie, bo musi zarabiać albo nie stać ich na porządne leczenie. Mimo tego ludzie kochają to co robią i naprawdę się temu poświęcają(w przeciwieństwie do takich naszych piłkarzy).
Oprócz tego kolega fizjoterapeuta mówił mi, że badania pokazują iż trening Judo jest znakomity dla kręgosłupa dziecka i poprawy ogólnej sprawności. Do tego, jak to sport walki, kształtuje charakter. Więc nic tylko propagować Judo-dla zdrowia amatorów i chwały zawodowców ;-)
-
2012/08/30 08:17:12
No, być osobistym wrogiem to byłby zaszczyt... Trudno o wyraźniejszy drogowskaz, że życie toczy się w prawidłowym kierunku.
-
2012/08/30 08:17:55
ps. oczywiście osobistym wrogiem pani Środy
-
2012/08/30 08:44:10
Radziłbym trochę jednak bliżej się przyjrzeć tekstowi P. Żakowskiego. Jego wywód dotyczy przede wszystkim tzw. "sport-bizu" jak go sam nazywa. Całej otoczki biznesowo sponsorskiej nie sposób nie dostrzec. Wiadomym jest, że na ideę współzawodnictwa i szlachetnego wygrywania nie ma tam miejsca, a chodzi przede wszystkim o zarobek, liczony w wielu cyfrach po przecinku. Kolejna sfera życia jest zawłaszczana przez korporacje, przemielona i zaserwowana gawiedzi, która niewiele zdaje sobie z tego sprawę. Sama konkluzja o wspieraniu sportu amatorskiego i wpływanie na przyzwyczajenia ludzi do aktywnego wypoczynku, być może jest dla Pana banalna, jednak dla rządzących niekoniecznie (bez względu na przynależność). Dla mnie bardziej żenująca od artykułu P. Żakowskiego była konferencja prasowa Pani Muchy, która nagle zaczyna się znać na każdej dyscyplinie sportu i zamierza wyciągać konsekwencje (ciekawe jakie i wobec kogo?) po wyniku igrzysk. Ponadto należy zauważyć, że sam kiedy oglądałem konkurs pchnięcia kulą na igrzyskach, miałem wypieki na twarzy i kibicowałem z całego serca. Po czym za 10 minut złapałem się na tym, że w samej formie jest to wyjątkowo idiotyczne zajęcie (co nie wpływa na moją ocenę P. Majewskiego, którego bardzo cenię za występy i dystans do samego siebie). Ja również uważam, że objęcie 100 mln programem multimilionerki Radwańskiej zakrawa na kpinę. Ja sam także nie podzielam niektórych argumentów P. Żakowskiego (argument szwedzki bardzo ładnie Pan storpedował), ale odbieranie komuś prawa do pisania artykułu o kontekście sportowym uważam za zupełnie zbyteczne.
-
2012/08/30 10:18:53
A ja sobie poblogowałam na powyższy temat, w odpowiedzi obu Panom. Zapraszam :)

Moja opinia o dyskusji nt. sport-biz
-
2012/08/30 11:33:01
olać żakowskich, środy, czwartki i innych ideologów.. gratulacje dla Realu - pierwsze 30 min. spadałem z krzesła trzy razy..
-
2012/08/30 15:54:17
@andrzejburgs
Regaty: Wiem, że się ścigają, nie mógłbym nie wiedzieć, bo siedzę nieopodal wariata, który w wiosłowaniu głęboko, że tak powiem, siedzi;-) Ale piszę o czymś dużym - gdyby się ścigały corocznie na Wiśle uniwerki warszawski i jagielloński (raz w obecnej stolicy, raz w byłej), to i media by się zainteresowały.

@baandzior
badania pokazują iż trening Judo jest znakomity dla kręgosłupa dziecka i poprawy ogólnej sprawności.
Zapraszam do sobotniej Gazety. Jeden pan, którego przepytuję w długim wywiadzie, rekomenduje właśnie twój ulubiony sport.

@buka81
odbieranie komuś prawa do pisania artykułu o kontekście sportowym uważam za zupełnie zbyteczne
Każdy ma prawo pisać, co mu ślina na klawiaturę. Ale jestem radykalniejszy - daję sobie jeszcze prawo skomentować to, co uważam za głupie albo szkodliwe. A Żakowski szkodzi. Ośmieszaniem sportowców na pewno umasowienia sportu nie napędzi, pogarda elit dla wysiłku fizycznego to też jedna z przyczyn plagi zwolnień z WF.
-
2012/08/30 16:17:11
@rafal.stec
cytat: ''gdyby się ścigały corocznie na Wiśle uniwerki warszawski i jagielloński (raz w obecnej stolicy, raz w byłej), to i media by się zainteresowały.''

Ho, ho! Na coś takiego to nawet prywatnie pod Wawel bym przyjechał!:)
-
2012/08/30 16:25:24
a co zrobic z myslicielami ktorzy krytykuja zbednych myslicieli?
-
2012/08/30 16:31:13
We Wrocławiu co roku się ścigają uniwerek z polibudą i przyciąga to kibiców, choć raczej na skalę lokalną ;)
-
2012/08/30 20:32:50
Wyczytał nasz czołowy POW, że niektóre dyscypliny mogą człowieka okaleczyć, ale nie wysilił się, by poszperać i doznać iluminacji - otóż zawodnicy generalnie żyją dłużej i w lepszym zdrowiu niż reszta społeczeństwa.

Autor powyzszego artuykulu wytyka Zakowskiemu ze dla zrozumienia natury danego tematu (sportu, sztuki itp..) nalezy miec podstawowe zrozumienie tegoz. Mimo takiego roztropnego oswiadczenia, sam reklamuje sie podobnym zachowaniem, czego dowodem jest cytat powyzej. Nalezy bowiem ogarnac o jakiej 'reszcie spoleczenstwa' tu mowimy i z czego owa roznica dlugosci zycia wynika. Sportowcy zawodowi nie zyja dluzej od pozostalych szarakow z racji takiej, iz uprawiaja sport wyczynowo, tylko statystycznie, wychodzi, iz reszta spoleczenstwa kiepsko sie odzywia i/lub prowadzi jeszcze gorszy dla organizmu/psychiki tryb zycia od sportowcow zawodowych. Mozna bowiem porownac statystyki sportowcow wzgledem takich mieszkancow Gruzji. Tam prawie nikt sportu zadnego nie uprawia, a statystycznie wszyscy zyja znacznie dluzej od wyczynowych/zawodowych sportowcow. Co do idoli, jesli Muhammad Ali ma byc dla kogos zacheta do uprawiania boksu, to jest ona dosc srednia, chyba ze mamy ochote na Parkinsona, celem poprawy wlasnego zdrowia. Moze byc tez Sebastian Swiderski, i jego problemy z kolanami, albo koksujacy Lance Armstrong (jak i wszyscy inni kolarze) badz Marion Jones. Jest tu w czym wybierac.

Ja chodze regularnie na basen, jezdze na rowerze, czeste wyruszamw gory, kompletnie majac w dupie idoli sportowych, tego wlasnie nalezy uczyc ludzi, zrozumienia korzysci plynacych z aktywnosci fizycznej, a nie durnego malpowania wyczynowcow.

Zanim wiec zaczniemy 'gasic' innych, warto zastanowic sie wpierw nad wlasnymi tekstami, no chyba, ze sie chce pojsc na latwizne, liczac ze nikt z czytajacych tego nie wylowi ;'))
-
2012/08/30 21:16:36
@jan_stereo
"Nalezy bowiem ogarnac o jakiej 'reszcie spoleczenstwa' tu mowimy i z czego owa roznica dlugosci zycia wynika."

Słusznie, Stec niezłego babola tu palnął. Dodatkowo należy pamiętać, z jakiej części społeczeństwa rekrutują się zawodowcy i w konsekwencji, z jaką częścią społeczeństwa należy ich porównywać - w skrócie z najzdrowszą.

@Stec
Masz, tutaj dla "sportowców", bardziej przystępnie, Żakowski wyjaśnia, o co mu chodzio:
natemat.pl/29213,jacek-zakowski-adam-malysz-wcale-nie-uprawial-sportu-dla-mnie-to-bardziej-byl-cyrk-wywiad

Zanim przeczytasz, skup się na "sport-biz".

@baandzior
"o naszym Judo wiele osób ma zdanie"

He, he, jaki fajny sportowiec! To pewnie jest i Piłka Nożna, Rzut Oszczepem Na Odległość, Pływanie Kraulem; czemu nie od razu HOKEJ albo PCHNIĘCIE KULĄ? :)
-
2012/08/30 22:50:00
@ajsrod
Dodatkowo należy pamiętać, z jakiej części społeczeństwa rekrutują się zawodowcy i w konsekwencji, z jaką częścią społeczeństwa należy ich porównywać - w skrócie z najzdrowszą.

Z taką logiką to ja nie wygram. Nawet nie próbuję.
A ten wywiad może i bardziej przystępny (skoro tak oceniasz, nie będę się spierał), ale powielający ten sam błąd, niczego nowego już nie wnosi ani nie dowyjaśnia. Znów czytam, że komercjalizacja sportu jest fe (dość oczywiste) i że publicysta gardzi sportowcami. Nuda.
-
2012/08/30 22:56:16
Ba, oni szkodzą czytelnicy opiniotwórczej Politykę właśnie dowiedzieli się, że lekkoatletki głupio wyglądają.
Jeśli ktoś czyta Politykę, żeby mu red. Żakowski wytłumaczył czy lekkoatletki wyglądają głupio czy fajnie to bardziej widzę w tym problem takiego czytelnika niż red. Żakowskiego. Lepiej jest jednak odbierać świat swoimi oczami niż cudzymi.

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego posta. Oczywiście masz prawo do krytyki kolegi po fachu, który zrobił z siebie, w Twoim mniemaniu, durnia. Z drugiej strony mam przeczucie, że czytelnicy Polityki debilami nie są i nie chłoną tekstów Żakowskiego bezrefleksyjnie tylko dlatego, że to Żakowski. Moim zdaniem Pan Jacek popełniając ten tekst strzelił sobie w kolano, Ty popełniając swój kopiesz go w drugie.
-
2012/08/30 23:06:49
@xavrasw
Nie kopię Żakowskiego i nie pisałbym tego tekstu, gdybym tylko uważał, że zrobił z siebie durnia. Napisałem, bo pogarda dla sportu - często połączona z ignorancją - wśród naszych elit to jeden z powodów, oczywiście nie jedyny, dla których jesteśmy tak nędznie usportowieni.
-
2012/08/30 23:15:38
jan_stereo

jeżeli chodzi o alego (aliego?) to podobno choruje na parkinsonizm, nie parkinsona. boks nie spowodował choroby tylko ją przyśpieszył. karol wojtyła chorował na to samo
-
2012/08/30 23:57:34
Napisałem, bo pogarda dla sportu - często połączona z ignorancją - wśród naszych elit
Tu uogólniasz. Chociaż nie wiem do końca, bo nie znam Twojej definicji elit. Znam mnóstwo ludzi dobrze sytuowanych, z wyższym wykształceniem itd., które nie gardzą sportem - wręcz przeciwnie. Nawet, szczerze pisząc, nie znam takich wśród nich, które nim gardzą. Ale nie posunę się do uogólnienia, że takich nie ma. Chociaż socjologicznie to trochę ryzykowne stwierdzenie - myślę, że nie znajdziesz badań, które to potwiedzają ;)
to jeden z powodów, oczywiście nie jedyny, dla których jesteśmy tak nędznie usportowieni.
No, tu, na szczęście, nie uogólniasz.
-
2012/08/31 01:34:57
@ ajsrod
Sorry mate, tak zazwyczaj wszędzie widziałem pisane(bo w takich przypadkach jak Polski Związek Judo albo Jakiśtam Turniej Judo) i już taki zapis mi się podoba wizualnie ;] Krzywdy Ci chyba nie wyrządziłem?
-
2012/08/31 11:25:57
A taki offtopic mi się nasunął - pamiętacie, gdzie się z tym po raz pierwszy zetknęliście? Nie mówię np. o uśmiechach niektórych kolegów, kiedy mówiliście, że idziecie na mecz kopaczy ekstranędzy lub innej niższej ligi. Piszę o tej pogardzie ogólnej, ale też o nastawieniu anty wobec sportu wyczynowego. Ja, o ile dobrze pamiętam, najpierw zetknąłem się z tym w literaturze, a nie na żywo, czy w publicystyce/mediach. Chyba w Pożegnaniach Dygata był taki wątek, że ojciec gardził sportem i nabijał się z syna, kiedy ten się na boks zapisał. To musi być stare jak świat, ale w późnym PRLu chyba mało było takich postaw widocznych w prasie, czy TV, a w latach 90tych to pamiętam tylko przez mgłę jakiegoś rockmana, albo showmana mówiącego, że on się czuje kosmitą, kiedy jest mundial. Jakoś musiałem natknąć się w późnej podstawówce na książkę, żeby po raz pierwszy się z tym zetknąć. Musiałem mieć fatalne mało lotne środowisko na swojej prowincji.
-
2012/08/31 17:28:08
"kakofonii kolorów"???? co to ma być?
-
2012/09/01 00:27:49
@rafał stec
"Dodatkowo należy pamiętać, z jakiej części społeczeństwa rekrutują się zawodowcy i w konsekwencji, z jaką częścią społeczeństwa należy ich porównywać - w skrócie z najzdrowszą.
Z taką logiką to ja nie wygram. Nawet nie próbuję."

Miszczu (sportowcu), to nie logika, to straszne prawa statystyki.
-
2012/09/01 00:33:04
@baandzior
"Sorry mate, tak zazwyczaj wszędzie widziałem pisane(bo w takich przypadkach jak Polski Związek Judo albo Jakiśtam Turniej Judo) i już taki zapis mi się podoba wizualnie ;]"

Spoko koko euro koko, mate-srate ale:

"Krzywdy Ci chyba nie wyrządziłem?"

Nie mi. Krzywdę wyrządziłeś językowi polskiemu. Idź na mate, popytaj, może ktoś ci wyjaśni dlaczego.
-
2012/09/03 22:32:47
Brawo za tekst, dawno się tak nie uśmiałem.
Żakowski, jak sam pewnie mniema, zna się na wszystkim - również na sporcie. Tym razem wyszedł na kompletnego głupka