Blog > Komentarze do wpisu

Futbol w raju

AS Monaco

Ośmiocyfrowe ekscesy transferowe spowszedniały, więc 16 milionów euro przelane kilka dni temu za argentyńskiego nastolatka czołówek światowej prasy sportowej nie zdominowało. A przecież padł rekord wszech czasów - na Lucasa Ocamposa wykosztowało się AS Monaco, klub drugoligowy. To na tym pułapie inwestycja absolutnie bez precedensu.

Sfinansował ją Dimitrij Rybołowlew, kolejny wschodni oligarcha w piłce nożnej. Właściciel majątku szacowanego na dziewięć miliardów dolarów dojrzewał biznesowo w warunkach typowych dla rosyjskiej prywatyzacji lat 90. - przygotowywano zamachy na jego życie, rodzinę w trosce o jej bezpieczeństwo wywiózł do Szwajcarii, blisko rok spędził w areszcie, oskarżony (przez gangstera) o morderstwo. Przeżył, stał się najbogatszym człowiekiem w okręgu permskim, nazywanym „królem nawozów”.

Monaco przejął w grudniu, gdy piłkarze leżeli na dnie drugiej ligi francuskiej. Niżej nie spadli, a dziś zajmują pozycję lidera. Rządzi nimi Claudio Ranieri (moda na włoskich trenerów nie słabnie), wybitny specjalista od awansów i w ogóle przygotowywania fundamentów pod wielkie drużyny. Powrót do najwyższej klasy ma być tylko wstępem do rzucenia wyzwania Paris Saint Germain, którego arabscy właściciele przez rok wydali na transfery 257 mln euro.

Nie blogowałbym o kolejnym agresywnym kapitaliście, który jeszcze napędzi i tak już rozszalałą inflację w futbolu, gdyby nie wybrane przez niego miejsce. Książę Albert II panuje w mikroskopijnym powierzchniowo raju dla obrzydliwie bogatych - z najwyższą w świecie, sięgającą 90 lat spodziewaną długością życia, z najniższą stopą bezrobocia (okrągłe zero), z największym odsetkiem milionerów i miliarderów. Nade wszystko jednak w Monaco nie płaci się podatków. Osoby fizyczne nie płacą ich wcale, firmy płacą - drobne - tylko wtedy, jeśli sporą część zysków wypracowują za granicą.

Przywileje nie obejmują Francuzów, ale któż wznosi futbolową potęgę na Francuzach? W podstawowej jedenastce Paris Saint Germain zaraz nie zmieści się ani jeden, trenerzy i dyrektorzy też zostali importowani.

Klub operujący w raju podatkowym może zyskać niezwykłą przewagę nad konkurencją. Zwłaszcza nad konkurencją francuską. Tamtejsze firmy futbolowe od dawna toczą nierówną walkę z Anglikami, Hiszpanami, Niemcami czy Włochami, bowiem przyduszają ich obciążenia fiskalne. Wkrótce być może jeszcze dotkliwsze - jeśli prezydent Francois Hollande przeforsuje obłożenie milionerów 75-procentowym podatkiem, to trzyletnie utrzymanie zarabiającego 14 mln za sezon Zlatana Ibrahimovicia będzie szejków PSG kosztowało, wliczając wszystkie składki, 237 mln euro. A to ledwie jeden gracz...

Wyjąwszy bezgotówkowe transfery młodzieży, po przybyciu Rybołowlewa Monaco zatrudniło: Argentyńczyka, dwóch Greków, dwóch Włochów, Urugwajczyka, Szweda, Kongijczyka, Duńczyka, Chorwata, Niemca, Węgra, Holendra i Marokańczyka. Przypadek, że wyłącznie obcokrajowców?

czwartek, 23 sierpnia 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/08/23 14:05:46
A teraz czekamy na Stixa:-)
-
2012/08/23 14:27:00
No tak, klub monegaski powinien zatrudniać wyłącznie monakijczyków :).

A w brydżu Monako kupiło sobie reprezentację: załatwiło rezydencję dwóm słynnym parom - z Włoch i Norwegii. Na razie wystarczyło do trzeciego miejsca Olimpiady - za Polską :).
-
2012/08/23 14:56:23
Bańka futbolowa.
-
2012/08/23 15:01:48
"Bańka futbolowa"

No właśnie problem w tym, że chyba nie. Bańka jest wtedy, zadłużają się kluby bez dobrego wujka, co spłaci rachunek. Chyba, że nowych ruskich&szejków jest tak dużo, że znacząco zawyżają ceny na rynku, co zmusza resztę do zadłużenia.
-
2012/08/23 15:45:13
Każda rodzina ma skończoną ilość wujków, a niektórzy na starość robią się skąpi, np. Berlusconi. Mnie się wydawało, że City daje sobie trochę na wstrzymanie, ale szejkowie na ostatniej prostej dali zielone światło.

W Maladze szybko im się odechciało, co powinienem przewidzieć. Prowadziłem tę drużynę w Football Managerze, awansowałem po pierwszym sezonie do Champions League, a potem w uznaniu zasług dostałem cały milion euro na transfery.
-
2012/08/23 16:15:48
Niby tak, ale pytanie czy te kilkaset baniek to nie jest drogie hobby, a Malaga to nie jest przykład na bańkę, ale na podejrzanego właściciela. Bańkę to przeżywają inne kluby, w tym Malaga sprzed szejka, gdy się okazało, że liga żyje grubo ponad stan i nie ma za co płacić pensji.
-
2012/08/23 16:24:02
@Rafał
11 nie 16 mln euro, chociaż w dalszym ciągu obłędnie dużo :)
-
2012/08/23 16:47:24
bańka to była z akcjami pejsbuka a nie piłką nożną. Nie mylcie kupowania ponad stan (na kredyt) z kupowaniem za petrodolary szejków.
-
2012/08/23 16:53:14
@bartoszcze

Nie wywołuj wilka z lasu:)
-
2012/08/23 17:17:12
Coś czuje, że jak wejdzie ten podatek to coś wymyślą, żeby jednak tego podatku nie płacić. Może pojawi się jakiś nowy klub w Monako, który będzie właścicielem paru gwiazd, pożyczanych następnie do Ligue 1?
Obchodzi się Fair Play, obejdzie i podatki.
-
2012/08/23 18:24:42
kurcze czemu jakis miliarder nie zainwestuje w polski klub..;) juz nie chodzi by kupowal zlatanow czy innych neymarow ale by chociaz polscy kopacze mieli sie od kogo uczyc pilke prosta kapnac ... i ja przyjac na dodatek.
-
2012/08/23 20:08:17
Nie wiem czy wierzyć w te wyliczenia o kosztach pensji Zlatana.
Wygląda to co najmniej nieprawdopodobnie, jakaś kaczka dziennikarska, którą ktoś w Francji puścił a reszta świata powtórzyła bez weryfikacji.
14 mln obrócą w 237 ? Nie ma głupca na świecie, który się na to zgodzi.
Szejki może nie skąpią, ale na biznesie się znają. Ten brzmi jak chory pomysł zombie-Lenina na kwasie.
Gdyby był chociaż cień możliwości na wejście takich przepisów w życie, we Francji w ciągu roku może dwóch nie będzie żadnych milionerów. Zostaną tylko ci co są idiotami.
Już sam pomysł zabierania 3/4 tego co ktoś zarobi jest niedorzeczny, wręcz złodziejskie myślenie. Skończyłoby się tak, że szejkowie się wynieśliby się z Ligue 1 szybciej jak tam weszli a i cała liga upadłaby, bo co jak co, ale piłkarze nie zarabiają mało. Nikt tam grać by nie chciał. Oczywiście zakładając, że takie pomysły faktycznie zrodziły się w gabinetach francuskich urzędasów (co jest prawdopodobne) i są poważnie rozważanie (wręcz nieprawdopodobne, prędzej ktoś rzucił hasło pod publikę a "ciemny lud to kupił").
-
2012/08/23 20:21:57
Jakie 3/4?
-
2012/08/23 20:46:08
75% to nie 3/4 ?
-
2012/08/23 21:14:27
Skończyłoby się tak, że szejkowie się wynieśliby się z Ligue 1 szybciej jak tam weszli

To jest argument za.

14 mln obrócą w 237 ? Nie ma głupca

Są jednak tacy, którzy zwyczajnie nie rozumieją, co czytają.
-
2012/08/23 21:40:32
Przede wszystkim pensje piłkarzy są i tak horrendalnie wysokie. Jak od tego miliona euro miesięcznie zapłacą 75% podatku, to w dalszym ciągu zostanie im kwota większa niż większość z nas zarobiła przez całe życie.

A piłkarz akurat ma dość umiarkowane możliwości ucieczki od podatku - zwłaszcza gdyby największe kraje UE przestały prowadzić durną konkurencję podatkową. Liga Liechtensteinu czy nawet Cypru to jednak nie to. A Monaco wystarczyłoby wyrzucić z ligi francuskiej.
-
2012/08/23 22:52:52
@airborell
No właśnie się zastanawiam. Słabo się co prawda znam na prawie podatkowym we Francji- ale czy jest powiedziane, że piłkarz ma zarabiać tylko za grę? A kontrakty reklamowe?
Potrafię sobie wyobrazić, że Ibra dostaje parę euro za grę - ale za to reklamuje za kilka milionów firmę X z Bliskiego Wschodu... Albo z Monaco:)
-
2012/08/23 22:54:25
Oddawaliby 3/4 gdyby wprowadzono jedną stawkę 75%. A to będzie nowy próg podatkowy od kasy, która go przekracza.
-
2012/08/23 23:01:17
Potrafię sobie wyobrazić, że Ibra dostaje parę euro za grę - ale za to reklamuje za kilka milionów firmę X z Bliskiego Wschodu... Albo z Monaco:)

No i co z tego? Podatki płaci tam, gdzie mieszka.
-
2012/08/23 23:12:44
Problem polega na tym, że taki podatek nie dotyczyłby tylko piłkarzy, tylko potencjalnie wszystkich we Francji.

"14 mln obrócą w 237 ? Nie ma głupca

Są jednak tacy, którzy zwyczajnie nie rozumieją, co czytają."

I to byłbyś ty nieprawdaż ? Ja bym szukał nie tych co nie rozumieją co czytają, ale tych co nie wiedzą co piszą.
Wiem, że te 237 M nie bierze się z samego podatku od pensji, tylko jeszcze z obciążeń dla pracodawcy, ale na na prosty rozum - jeśli taki podatek zostanie wprowadzony to taki PSG wydając na pensje ok 100 mln będą faktycznie wydawali 1,5 miliarda z wszystkimi podatkami według takich obliczeń jak te w notce czy artykułach o tej całej reformie i transferze Szweda.
Real Madryt, klub z największymi przychodami na świecie w sezonie 10-11 miał je na poziomie 470 M . Nie ma głupców na taki biznes, PSG w sezonie 10-11 nie było nawet w Top 20 klubów z największymi przychodami, gdzie 20. Napoli miało je na poziomie ok. 115 M .
Sam Zlatan kosztowałby dwa, trzy razy więcej PSG niż ich roczny przychód i jak wiem, że szejkowie wydawać pieniędzy się nie boją tak szczerze wątpię, żeby przy takich obciążeniach dalej chcieli "inwestować" w klub. A jeśli szejków na to nie stać to nikogo innego też nie, tak więc te liczby są wyssane z palca. Stwierdzam po prostu, że takie wyliczenia nie są rzetelne, taki podatek nie tylko udupiłby kluby we Francji, ale właściwie każdy większy biznes, który płaci wysokie pensje. Czyli sektor bankowy, giełda, rozrywka właściwie każda spółka czy firma, która ma kogoś z wysokimi zarobkami miałaby problem z rentownością.
Albo zaczęliby płacić pod stołem albo szukali by kogoś do zarządzania za drobne.
Cała gospodarka ujebana, nie ma tu o czym pisać.
Ktoś kto takie liczby podaje albo sobie żartował albo uprawia fikcje literacką.
A może po prostu jest bardzo słabym z matematyki.

Właściwie to ma ktoś jakieś poważne źródło dowodzące, że ten Holland faktycznie ma zamiar wprowadzić podatek w formie, jaka jest podana w notce ? Czyli 14 mln pensji = 237 M kosztów pracodawcy ?
-
2012/08/23 23:16:25
@pan_opticum
To i tak nie ma najmniejszego sensu. 75 % + takie obciążenia o jakich mowa to nie reforma a zwykły rabunek. Dlatego nie wierzę w prawdziwość takich wyliczeń.
Ktoś może źle to przepisał, albo Francuzi stracili rozum.
-
2012/08/23 23:17:15
Ja przypominam, że w latach 50. i 60. w najbogatszych krajach Zachodu obowiązywała najwyższa stopa podatkowa od dochodów osobistych w granicach 90%, i jakoś nie tylko biznes nie był, cytuję "udupiony", ale wręcz przeciwnie, rozwijał się jak nigdy przedtem i nigdy potem.
-
2012/08/23 23:27:51
@Rafał
Przyglądam się awanturze na forum i tak sobie myślę, że mógłbyś podać nam jakieś rachunki z których wynika tych 237mln. Bo mi się też w to nie chce wierzyć. 75% od całego przychodu? A gdzie progi podatkowe?

@his_dudeness
Uwaga dotyczyła tego, że wychodzisz z 14 mln a nie 42- Stecu pisał o 3-letnim koszcie kontraktu...

@airborell

Dochody "osobiste"- słowo klucz:) Nie znam historii ekonomii lat 50. i 60. - ale przecież możesz kupować dobra dla spółek handlowych a nie dla siebie:) A na co dzień mała pensyjka na drobne przyjemności:)
-
2012/08/23 23:30:38
Barcelona zaczyna ten sezon bardzo agresywnie. To co dzisiaj oglądamy to jest miazga i chyba tylko jakiś cud może jej zabrać superpuchar.
-
2012/08/23 23:36:17
A może po prostu jest bardzo słabym z matematyki

Jesteś bardzo słabym z matematyki. Z rozwiązywania zadań tekstowych. Jak Ci już podpowiedział Croolick.
-
2012/08/23 23:49:16
mam źrodło które to potwierdza. Ale jednocześnie piszą o tym co sugerowałem- są możliwości obejścia podatku:)

www.france24.com/en/20120718-france-politicians-slam-disgusting-salary-psg-zlatan-ibrahimovic-football-tax-wages
-
2012/08/23 23:50:52
o tych możliwościach obejścia przeczytałem tutaj, sorry...
www.soccerblog.com/2012/07/will-francois-hollande-target.htm
-
2012/08/24 00:39:39
Ta liczba została podana m.in. przez "Le Monde", które w internecie linkuje tutaj:

sportbusiness.blogs.challenges.fr/archive/2012/07/18/ce-que-va-rapporter-ibrahimovic-a-l-etat.html

Żeby dostawać 14 mln euro rocznie na rękę przy tym projektowanym podatku, Ibrahimović musiałby zarabiać 54 mln brutto. Dodając szacunkowo 10% ubezpieczenia i 20% kosztów pracy, wychodzi te prawie 90 mln rocznie. To obliczenie "na oko" - jak ktoś wspomniał, Ibra jako repatriant pewnie by płacił dużo mniejszy podatek, znacząco obniżając całość tych kosztów.


Ogólnie komentarze zabawne, ale jesteśmy na blogu piłkarskim. Kto się chce interesować ekonomią ten się interesuje, a kto nie... Wspomnę tylko tyle: mówimy o naprawdę bogatych wśród bogatych. Piłkarzy zarabiających choćby ten milion euro rocznie są w Europie... setki. Około 100-150 we Francji, w innych dużych ligach pewnie też gdzieś tylu, w słabszych ligach - pewnie ich w ogóle nie ma. Oszacujmy, że jest ich może tysiąc w Europie. To grupa, którą spokojnie można nazwać wybrańcami. Podziwiam ich, ale jednak ci ludzie grają w piłkę i dostają za to miliony, a ich pensje coraz częściej opłacają arystokraci z Bliskiego Wschodu.

Podatek 75% ma, przy obecnych planach, zaczynać się do 2 mln euro rocznie. Jeszcze mniejsza grupa tyle zarabia.

Ibrahimović zaś to zawodnik dostający na rękę kilkanaście milionów rocznie - tych jest tylko kilku. Gdy sprawdzałem rok temu z okazji transferu Eto'o, nikt na świecie nie zarabiał 14 mln na rękę. Messi czy Ronaldo - owszem, zarabiają dużo więcej na reklamach, ale nie w kontrakcie klubowym, w nim mają odpowiednio 10 i 13 mln. Mówimy o najwyższym kontrakcie w historii. Szejkowie nie zaoferowali Ibrahimoviciowi takich pieniędzy na podstawie chłodnej, biznesowej kalkulacji opłacalności - zaoferowali mu tyle, bo nie mają co zrobić z pieniędzmi, a chcą wielkiego futbolu w Paryżu.
-
2012/08/24 00:51:34
@munmarc

Bardziej miałbym pretensje do Realu za to co dzis widzielismy. Miazga bym tego nie nazwal, ale przytaknąłbym teorii o agresywnosci w sensie ofensywnym, biorac za punkt odniesienia jedynie pierwsza polowe. Barcelona prezentowala sie nieco lepiej kondycyjnie, bylo to dokladnie widac w ostatnich 20 minutach i czego efektem była trzecia bramka. Valdes za to standardowo sobie włożył, wiec wypada sie cieszyc, ze mecz na Bernabeu nie bedzie tylko formalnościa.
-
2012/08/24 00:58:12
@airborell - "Ja przypominam, że w latach 50. i 60. w najbogatszych krajach Zachodu obowiązywała najwyższa stopa podatkowa od dochodów osobistych w granicach 90%, i jakoś nie tylko biznes nie był, cytuję "udupiony", ale wręcz przeciwnie, rozwijał się jak nigdy przedtem i nigdy potem.'

Macie rację, panie Krugman:)

PS 3-2 City, 3-2 Chelsea, 3-2 Barcy. Tęskniłem za klubową piłką.
-
2012/08/24 07:55:36
Dochody "osobiste"- słowo klucz:) Nie znam historii ekonomii lat 50. i 60. - ale przecież możesz kupować dobra dla spółek handlowych a nie dla siebie:) A na co dzień mała pensyjka na drobne przyjemności:)

No nie za bardzo kupisz np. luksusowy jacht na firmę tak żeby się fiskus nie doczepił. Zresztą tak mogą robić prezesi, ale nie Ibrahimović.
-
2012/08/24 08:44:44
@airborell
Prezesi i udziałowcy sobie radzili, jestem pewien:) Fakt posiadania nawet kilku "luksusowych" samochodów nie przeszkadza we wrzucaniu je w koszty podatkowe- więc czemu miałoby to nie zadziałać przy jachcie? Ot, uruchamiasz usługę pt. "luksusowe wycieczki jachtem" i już masz podkładkę dla fiskusa. Od czasu do czasu organizujesz taką "wycieczkę" dla zarządu powiązanej spółki (czy wręcz spółki z grupy kapitałowej) i "interes" się kręci.

A co do Ibry- poczytaj te artykuły które zalinkowałem, już się mówi o sposobach obejścia 75% podatku. No i jeszcze dochody z reklam (chyba, że zastosują taki sprytny podatek jak bodajże angole, wymuszający na zawodnikach występujących nawet na jednodniowym mityngu dzielenie się w formie podatku dochodami z reklam).

-
2012/08/24 10:32:56
W ogóle, to na krytykę nie zasługuje Hollande, tylko taki pasożyt podatkowy jak Monaco.
-
2012/08/24 11:37:54
@panopticum
Mają inny model finansowania. Mali są, stać ich.
-
2012/08/24 17:44:44
-
2012/08/24 19:27:54
TWOJE TANIE OC ZA 342 zł+ prezent do każdej wyceny tinyurl.com/ UBEZPIECZENIE-AVIVA

pozdrawiam
-
2012/08/24 22:33:29
spoko tekst
-
2012/08/25 10:04:46
@ airborell:

"No i co z tego? Podatki płaci tam, gdzie mieszka."

No to jest problem. Łatwo mogę sobie wyobrazić piłkarza mieszkającego na Wyspie Man, a grającego w Liverpoolu, mieszkającego w Lichtensteinie, grającego w Bayernie etc.
-
2012/08/25 10:36:46
@rockier
Ba! Klubowi spokojnie się może opłacać dopisanie do kontraktu prywatnego samolotu latającego na linii X-Monaco, z Francji czy Włoch (Lyon, Marsylia, Mediolan, Turyn...), może i z Hiszpanii. Zysk na podatkach będzie gigantyczny.
Dopóki nie wejdzie model brytyjski, oczywiście. I jeżeli piłkarz zgodzi się dojeżdżać:-)
-
2012/08/25 11:20:23
@bartoszcze
A czasem nie jest tak, że płacisz podatki tam, gdzie pracujesz?:)
-
2012/08/25 11:39:56
@ croolick83:

Nie ma problemu. Popracujesz w Bayernie za stawki rodem z Petera Hartza, a miliony zgarniesz pracując przy reklamówkce szamponu do włosów w Monaco. Ponadto będziesz kosił ciężki szmal inwestując i nie płacąc podatku od zysków kapitałowych. To się opłaca. Przecież tenisiści czy kierowcy Formuły 1 płacą podatki tam, gdzie je wygrywają, a mimo to opłaca im się zamieszkiwać w rajach podatkowych.
-
2012/08/25 18:16:17
Taktyka Barcy to ciągłe napieranie a taktyka Realu polega na spokoju i wyrachowaniu. Mourinho jest zainteresowany wyłącznie wygrywaniem na boisku. Bo gdyby naprawdę on chciał się lansować i wymuszać presję, to robiłby to inaczej. Działałby pod siebie, a nie przeciwko komuś (bo Barcelona tworzy sobie PR i zbiera zwolenników a Mou chce jedynie ten jej nieczysty atut wyeliminować, według niego na boisku mają wygrywać ci co lepiej grają, a nie ci którzy są grzeczniejsi i mają więcej fanów).
-
2012/12/17 13:18:10
Ciekawe. Najbardziej podoba mi się, że kiedy odpada formularz pit do wypełnienia, wszystko kręci się jak należy. Ciekawe, jakby sprawdziło się to u nas w kraju.