Blog > Komentarze do wpisu

Pan jest zerem, panie Smuda

Przy tym wywiadzie powinno stać ostrzeżenie, że jest drastyczny. Piłkarz skopał trenera z brutalnością, jakiej w polskim futbolu nie pamiętam. Robert Lewandowski nie tyle Franciszka Smudę skrytykował, ile zrównał z murawą. Przygotowanie fizyczne? Fatalne, kadrowicze zostali przed Euro 2012 zarżnięci. Przygotowanie taktyczne? Nie było wcale. Mentalne? Katastrofa, szef mógł zarażać podwładnych co najwyżej strachem. Charyzma? Żadnej, piłkarze sami ustalali, jak grać. Smuda nie miał ani ułamka atutu, składał się z samych wad. Okazał się trenerskim zerem.

Gdyby Lewandowski swój akt oskarżenia wygłosił wtedy, kiedy można było jeszcze interweniować, i gdyby wiarygodnie uzasadnił go troską o Euro 2012, pewnie zastanawialibyśmy się, czy trzeba go docenić za odwagę, czy bardziej za odpowiedzialność. Jeśli wartość Smudy jako fachowca istotnie wynosi zero, to klęska na najważniejszej imprezie w dziejach polskiego futbolu była nieuchronna. A jeśli była nieuchronna, to stawało się niemal moralnym obowiązkiem piłkarza, by spróbować jej zapobiec.

Nie wiem, gdzie napastnik Borussii Dortmund ma rację, a gdzie się myli (tutaj możecie sami przeczytać wyjaśnienia fizjologa). Wiem, że dziś nie ma powodu, by doceniać go za odwagę ani odpowiedzialność. Skopać pokonanego jest łatwo, a publiczne wyliczenie wszystkich jego zbrodni na rzeczywistość nie wpłynie - mistrzostwa się skończyły, trenera przepędzono.

Dostrzegam jeden, poza wywołaniem skandalu, skutek wywiadu - precyzyjne wskazanie winnego niepowodzenia. Jednego winnego, zasługi w żadnym razie nie rozkładają się tutaj na wiele głów.

Lewandowski bąka co prawda, że piłkarze też zawiedli, ale pojedyncze słowa skruchy giną w nawałnicy oskarżeń wymierzonych w selekcjonera. Nikt po lekturze nie zostanie z wrażeniem, że napastnik kadry się kajał. Nie, on wydał wyłącznie wyrok skazujący na trenera. Z uzasadnieniem naturalistycznie sugestywnym, na granicy sadyzmu. Wszak jeśli piłkarz celnie podsumował kompetencje trenera, już nikt nie powinien go - trenera - zatrudnić. A nasi kadrowicze na Euro 2012 okazali się bohaterami. Pomimo bezdennej ignorancji Smudy zdobyli dwa punkty, do ostatniej kolejki walczyli o awans, wyglądali ładniej niż ich poprzednicy na ostatnich wielkich turniejach, po których żaden gracz nie zdobył się na sprowadzenie selekcjonera do zera.

Ja dostałem w Smudzie trenera, jakiego się spodziewałem. Zawsze ucieleśniał dla mnie chaos i kulturę posługiwania się „nosem” polskiej myśli szkoleniowej, po programowej rezygnacji z zatrudniania obcokrajowca widziałem w nim naturalnego kandydata na selekcjonera nieobcojęzycznego. I ze względu na wyniki, i ze względu na czas utrzymywania się na rynku, i ze względu na reprezentatywność dla pewnej, nazwijmy ją, formacji intelektualnej. Fachowca krańcowo odmiennego od Jürgena Kloppa, pod którym nasze dortmundzkie gwiazdy lśnią w Borussii.

Jemu Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek się podporządkowują. Czy podporządkują się Waldemarowi Fornalikowi, z ich perspektywy człowiekowi znikąd? Czy nowy selekcjoner powinien po pierwszych zajęciach podejść do naszego najlepszego napastnika i zapytać, czy zaproponowane ćwiczenia uważa - cytuję oczekiwanie wyrażone w wywiadzie - za „sensowne”? Czy powinien spodziewać się, że po rozstaniu z kadrą też usłyszy szczegółową recenzję swojej pracy? Ucieszyć się, że Lewandowski obiecał mu pomoc? Wątpliwości tylko przybywa.

Dziś najwięcej klasy wykazał ten nasz marny selekcjoner Smuda, który nie rewanżował się byłemu podwładnemu wypominaniem zmarnowanych szans na strzelenie gola (było ich więcej niż jedna, napastnik Borussii podał w wywiadzie nieprawdę), lecz rzucił coś o błędach młodości. Oby jutro najwięcej klasy wykazali piłkarze reprezentancji. Oby jaja wreszcie pokazali w trakcie gry, a nie dopiero po zejściu z boiska, kiedy skopać da się już tylko swoich.

sobota, 14 lipca 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/07/14 22:08:51
Jak już byłem napisałem u siebie, skoro Lewy z kolegami tak dobrze oceniali sytuację i nie cenili zmysłu taktycznego selekcjonera, to czemu choćby w trakcie meczu nie podpowiedzieli sobie, jak się lepiej ustawić na boisku?
(tego, co napisał kolega Albiceleste, nie zlinkuję, albowiem czasem wpada tu młodzież i to przed 23)
-
2012/07/14 22:18:00
Najpierw Blaszczykowski z biletami, teraz Lewandowski z tym... Zupełnie jakby klęska ich nie dotyczyła, stała poza nimi:/ Brzydko przegrywają własnie w tym momencie:/
-
2012/07/14 22:21:38
Hmmm.... Dla mnie oczywistym jest fakt, że najbardziej winnym porażki jest trener. Zawsze tak jest, że władza idzie w parze z odpowiedzialnością. Jeżeli brygada robotnicza w fabryce nie wyrobi normy, to największa odpowiedzialność za porażkę spada na brygadzistę nadzorującego pracowników. Szeregowi pracownicy także są winni, mogli pracować sprawniej, szybciej. Jednak za to wszystko - motywację, organizację odpowiedzialny jest brygadzista. Trener jako osoba przełożona względem piłkarzy ma nad nimi władzę. Może kogoś nie wystawić, przesunąć na inną pozycję itd. Piłkarze nie maja za dużo do gadania, mają grać. Jeżeli coś nie idzie - w pierwszej kolejności odpowiedzialny jest trener. To jest normalne i zgodne z odwieczną hierarchią w społeczeństwie i wynikającej z niej zależności - władza=odpowiedzialność.

Popieram Lewandowskiego i cieszę się, że wreszcie ktoś z piłkarzy zarzucił coś konkretnie Smudzie. Dyskusja o tej sromotnej klęsce powinna toczyć się jak najdłużej - aż do momentu w którym wyciągnięte zostaną z niej odpowiednie wnioski.

wokolzycia.blox.pl/2012/07/2-lata-Wokol-Zycia.html
-
2012/07/14 22:25:17
Wypowiedział się Kuba, wypowiedział się Lewy, każdy coraz ostrzej jedzie na PZPN albo na Smudę. Teraz czekam na to, co ma Piszczek do powiedzenia :D
-
2012/07/14 22:26:25
Całkowicie wierzę naszemu fizjologowi. W sensie, że statystyki mieliśmy wysokie. Cała druga połowa grecka i czeska to były nieudolne straty piłek. Non stop straty. I ciągłe wracanie się i ciągłe odzyskiwanie (Jaką normę musiał wyrobić Murawski, czy jego brzuch też dostanie felieton?, żeby wrócić po swojej stracie i omal nie zpobiec utracie gola? przecież prawie mu się udało).

Więc przykra prawda jest taka, że jak się nie ma techniki to się biega, to raz.

Druga sprawa taktyka. Inne zespoły grały o punkty więc siłą rzeczy dysponowały powtarzalnymi schematami. Co więcej jak się ma dobrych piłkarzy, można implementować nowe rozwiązania na bieżąco licząc na ich boiskową inteligencję i kunszt- Hiszpania, Niemcy,trochę Włochy. Anglicy, którzy mają lepszych piłkarzy, ale mało czasu postawili na proste 4-4-2 bo nie można tworzyć taktyki na nowo w kilka tygodni.

Myśmy, najsłabszy zespół euro, przecwiczyli taktycznie pietnascie wariantow, ostatni wariant wykreowal sie tuz przed meczem z Grecja, by po meczu stworzyc nowy, nie pamietam wszystkich wygibasow kadry Smudy, ale raczej nie cwiczony. I wobec watlego sukcesu tego wariantu w meczu z Rosja, uznalismy ze jest to podstawa do sukcesu w kolejnym meczu z Czechami. Proste?
-
2012/07/14 22:33:13

Uff! Wreszcie jakiś głos rozsądku na Sport.pl.
Po tym co zrobili Błoński z Polem, obawiałem się, że w Agorze już wszyscy powariowali (mam na myśli "specjalistów" od piłeczki).

Jakiś kopacz miałby wywierać presję na selekcjonera? Na swojego szefa? Wolne żarty.
Dołączam się do głosu Albiceleste 10:
wlasnieno.blox.pl/2012/07/Pajac.html#ListaKomentarzy
Pierwszą decyzją Fornalika powinno być usunięcie tego pajaca z kadry. Takiej sodówy w towarzystwie zaślinionych pismaków dawno nie widziałem.
Dziwię się też leśnym dziadom z PZPN-u. Dlaczego ta banda śmierdzących leni nie reaguje? Typowa anarchia w polskim wydaniu.

-
2012/07/14 22:45:22
Wywiady udzielane przez Lewandowskiego zachwycały mnie niemal w tym samym stopniu co jego sukcesy w Bundeslidze (inteligencja, rozwaga sportowa pewność siebie). Do czasu rozpoczęcia Euro, gdy to po meczu z Grecją wyżalił się dziennikarzom, że dostaje za mało podań. Jasne, że miał rację ale to nie był moment na marudzenia publiczne, na narzekanie na kolegów. Nie spodobało mi się to już wtedy i... no cóż, wygląda na to, że sodóweczka jednak uderzyła. Smuda jaki jest, każdy widzi. Że jego twarz w czasie meczów przypominała tę postać na moście z obrazu Muncha widzieli wszyscy. Ale przybieranie postawy którą przyjmuje Lewandowski, a którą ja odczytuję w następujący sposób: "Jam jest Lewandowski, Jam Jest Najlepszy Piłkarz Bundesligi, Jam jest Wiedzący, nie ponoszę winy bom jest Lewandowski", nie podoba mi się bardzo.
-
2012/07/14 22:48:25
Lewandowski miał prawo tak powiedzieć, co to za podejście - całe życie chować głowę w piasek, ale faktycznie z całej sytuacji najlepiej wybrnął Smuda zachował się z klasą
-
2012/07/14 22:50:30
Lewandowski zachowal sie poprawnie.
Powiedzial prawde o trenerze.
Trener reprezentacji w prestizowym turnieju, zarabijacy z pewnoscia duze pieniadze za swoja prace, nie powinen po kompromitujacej Polske porazce, bo tym byl nasz wystep, pozostac w mgle niedomowien, unikow typu:"nie mamy lepszych graczy"-(tak wlasnie powiedzial smuda po Euro), wskazujac na pilkarzy jako winnych kleski, a nie na siebie!-dostal jasna odpowiedz.
I chwala Lewndowskiemu, ze powiedzial to co powiedzial.
tylko z takich mocnych slow moze wyniknac jakas pozytywna zmina w polskiej pilce.
Jestem przekonany ze taka byla intencja Roberta lewnadowskiego w tym wywiadzie.
-
2012/07/14 22:56:44
Panie Rafale to w końcu źle że Lewy tak pojechał czy wszystko jest ok? Bo chyba nie potrafię czytać między wierszami Pana notki... Takie rzeczy trzeba nazywać po imieniu i głośno zamiast posługiwać się zaowalowanymi piruetami.

Jak Lewego szanowałem i ceniłem (przede wszystkim za skromność i pracowitość której wielu naszym brak) tak teraz będę się mu w dwójnasób przyglądał.

pozdr
Gwal - m.p.k.
-
2012/07/14 23:07:30
Parafrazujac slowa Chiraca - "niektorzy zmarnowali szanse, aby siedziec cicho".
-
2012/07/14 23:07:58
Dobry tytul i naprawde prawdziwy.
-
2012/07/14 23:14:01

Rafał, czytałeś może ten rozpaczliwy tekst Błońskiego?
www.sport.pl/celebrities/1,96810,12129126,Za_co_go_krytykujecie__Lewandowski_znow_powiedzial.html

Jeśli pozwolisz, zacytuję fragment:
Trzy miesiące później była ostatnia szansa, by PZPN zmienił Smudę. W czerwcu 2011 r. w Warszawie Polska grała z trzecią kadrą Argentyny i potem z Francją. Brak jednego choćby zwycięstwa mogłoby spowodować zamianę Smudy na Jerzego Engela. Dyrektor sportowy związku miał największe szanse...

WJE wybawcą? To już jest skrajna desperacja.

Warto dodać, że to dziennikarze pompowali ten balon przed i podczas Euro, pisząc głupoty o jakimś niesamowitym pokoleniu polskich biegaczo-kopaczy.
Może po zdymisjonowaniu Smudy warto by było, aby redaktorzy naczelni z turniejowej fuszerki rozliczyli swoich pismaków.
Ja tam żadnym ekspertem od polskiej kopaniny nie jestem, ale przed Euro typowałem (dowody na linkowanym powyżej blogu) do wyjścia z naszej grupy Greków i Czechów.
Nie wiem, na jakiej podstawie, ktoś liczył na sukces kadry Franciszka Smudy?
A teraz trwa wielkie rozliczanie z fantasmagorii.

-
2012/07/14 23:15:03
Lewy: Ziemia jest okrągła.
Smuda: Błędy młodości, wybaczam mu.
Dziennikarze: No co ten Lewy opowiada, jak śmie!
-
2012/07/14 23:15:26
Nie widzę nic złego w tym co zrobił Lewandowski. Przypominam, że to właśnie "Lewy" przed Euro mówił o tym, że nie dostaje podań, że jest osamotniony, że musi walczyć z trzema, czterema piłkarzami, czyli dokładnie to co widzieliśmy w meczu z Grecją, Rosją i Czechami. Jak świetnie byli przygotowani nasi piłkarze było widać w meczu z Czechami, gdy w drugiej połowie przyspieszyli, a także w meczu z Grecją w drugiej połowie.

Poza tym nie ma dobrego czasu na taki wywiad. Już widzę jak rzuciliby się na niego dziennikarze gdyby o wszystkich swoich obawach wobec trenera Smudy podzielił się przed Euro2012. Krzyku byłoby co nie miara.

Pozostaje mieć nadzieję, że Fornalik nie będzie grać choinką...
-
2012/07/14 23:29:49
Ja dosyc dlugo bylem przygnebiony po tej klesce na Euro i napewno nigdy nie zaspiewam pilkarzom " nic sie nie stalo" . Majac taka niepowtarzalna wrecz szanse koncertowo spieprzyli nam kibicom to swieto ,dlatego bede pamietal im to dlugo.Moze kiedys odkupia dobra gra swoje winy.Poki co teraz olewam kibicowanie naszym orlom.
Dobrze,ze Lewy naswietlil nam troche cala otoczke panujaca w kadrze i wokol niej.Mamy teraz pelniejszy obraz tego jaka amatorszczyzna panowala w reprze.
Bylo juz kilka spraw w kadrze,ktora wymagala ostrej reakcji rowniez zawodnikow,np: sprawa orzelka. Czemu wtedy zawodnicy solidarnie nie zaprostestowali ostro wobec Pzpn.
Co do trenera, to juz nie chce sie znecac nad nim bo on pewnie od Euro boi sie swojego cienia nawet. Ale zeby chociaz uderzyl sie w piersi i przeprosil nas kibicow, to on smie jeszcze belkotac cos o radosci w 3 meczach..........zenua.

-
2012/07/14 23:34:09
Koko Euro Spoko. Najważniejsze że z Niemcami Smuda wygrał :)
zeszlami.pl/pokaz/289/polska-_-niemcy.html
A tak na poważnie to wszystko byłoby fajnie ale dlaczego tego wszystkiego Lewandowski nie powiedział przed mistrzostwami? Czy coś się zmieniło w jego podejściu do pracy na 2 miesiące przed Euro czy zawsze tak było?
-
2012/07/14 23:48:00
Boruc powiedział to samo przed Euro, tylko użył jednego słowa - Dyzma. I wiadomo jak skończył. Gdyby Lewandowski zrobił to samo, zostałby zjedzony przez wszystkich żywcem i wywalony z reprezentacji.
Jeśli to co mówi jest prawdą (a nie wygląda mi na ściemniacza), to jestem przerażony poziomem podobno jednego z najlepszych polskich trenerów.
Nie widzę nic złego w tym co zrobił, odwagi może w tym nie ma, ale widocznie nie wytrzymał i chciał to z siebie wyrzucić. Prawda nas wyzwoli podobno :]
-
2012/07/14 23:52:35
Gdyby Lewy krytykował Smudę podczas Euro to pewnie atmosfera w drużynue by totalnie siadła. Zresztą krytyka w pełni uzasadniona, wystarczy spojrzeć na wynik Polski na Euro 2012.
-
2012/07/14 23:59:06
Witam :)

Niestety się stało - powiedział w pierwszym zdaniu wywiadu Robert. I trudno się z nim nie zgodzić.. Dobrze, że sobie z tego zdaje sprawę... Zgadzam się z nim w pełni, że drużyna nie wiedziała jak ma grać. Nie było opracowanej taktyki...

Zgadzam się też, że trenera cała ta sytuacja przerosła.. presja, oczekiwanie wyniku.. ale ludzie to jest przecież reprezentacja narodowa a nie drużyna podwórkowa. Od selekcjonera, oczekuję, że wybierze najlepszych (jakkolwiek śmiesznie to nie brzmi) polskich piłkarzy i wyciśnie z nich wszystko co mają najlepszego... I oni dadzą z siebie wszystko.. bo tylko wtedy kiedy razem, w jedną stronę trener i zawodnicy będą szli - wtedy mogą coś osiągnąć.. Z wywiadu wynika, i w sumie to się piłkarzom nie dziwię, że mieli go tam gdzie kończą się plecy a zaczynają nogi.... Dlaczego się nie dziwię:
od początku kadencji trener, jedno mówił drugie robił, be przerwy zmieniał zdanie - praktycznie w każdej sprawie; pozbył się z kadry piłkarzy, którzy tej kadrze daliby charakter, nie byli mięczakami (mowa o Borucu i Żewłakowie)... ale nic to...

Do rzeczy. Mimo wszystko uważam, że tym wywiadem Lewandowski szuka alibi, usprawiedliwia się, (Ja jestem najlepszy, to wszystko przez trenera). Przecież był w kadrze widział co się dzieje... skoro mu zależało (w co nie wątpię na dobrym wyniku) dlaczego odpowiednio wcześniej nie zareagował.. Bał się?
A gdybyśmy jakimś cudem wygrali z Czechami? - czy też by tak się wypowiadał...

Zwalić winę na trenera teraz jest najprościej... Trzeba mówić jak był na to czas..

A i jeszcze jedno.. w wywiadzie pada taka wypowiedź: "Chcemy...zrobić coś ekstra dla kibiców, zrekompensować im Euro zwycięstwami".. Przykro mi, moim zdaniem zrekompensować Euro się nie da... To był wyjątkowy turniej i czas w przynajmniej w moim życiu... Drugiej takiej szansy już nie będzie... Szkoda, że piłkarze się nie dostosowali...Mogliśmy się emocjonować grą naszych dużo dłużej niż tylko 3 mecze...
-
2012/07/15 00:05:42
Z jakim zupełnym rozpadem drużyny musieliśmy miec do czynienia pod wodzą Smudy, że jej najlepszy zawodnik poczuł się do odpowiedzialności, żeby o tym powiedziec, w sytuacji gdy w polskich mediach nie było atmosfery do rozliczania selekcjonera i jego ekipy.
-
2012/07/15 00:07:38
No ale kiedy miał o tym powiedzieć? Przed Euro, żeby podzielić los Boruca, na Euro, żeby rozpieprzyć atmosferę (poczytajcie sobie, drodzy znawcy własne typy i oceny repry na dzień przed meczem z Czechami, ilu z Was miało Smudę za Dyzmę), czy tuż po Euro?

A nawet jeśliby nie podzielił losu Boruca, to wyobraża sobie ktoś, że PZPN zmienia Smudę, bo go Lewandowski zaczyna krytykować? Ja tylko przypomnę, że Lewandowski sprzed 2 lat to nie jest Lewandowski z tego sezonu, gdzie był objawieniem Bundesligi. Pozycja w kadrze trochę inna. A na krytykę rok przed Euro było za późno.

To o co do niego, i do dziennikarzy także, można mieć pretensje to napieprzanie na Smudę, ale przyznanie taryfy ulgowej piłkarzom. Ile było krytycznych artykułów o Piszczku, który, a to nie wina Smudy, dawał się na skrzydle jeździć jak junior? Ile było wychwalania Lewandowskiego, choć z Greakmi miał piłkę na głowie w pierwszych minutach? Ile razy ginął w meczu Błaszczykowski? Kto podarował gola zdupy Grekom?
-
2012/07/15 00:08:09
i dodam: gdyby miał jaja udzieliłby tego wywiadu już dawno, dawno temu
-
2012/07/15 00:08:16
@ Rafał:

Czy nowy selekcjoner powinien po pierwszych zajęciach podejść do naszego najlepszego napastnika i zapytać, czy zaproponowane ćwiczenia uważa - cytuję oczekiwanie wyrażone w wywiadzie - za sensowne? Czy powinien spodziewać się, że po rozstaniu z kadrą też usłyszy szczegółową recenzję swojej pracy? Ucieszyć się, że Lewandowski obiecał mu pomoc? Wątpliwości tylko przybywa.

Błądzisz, Rafale i kompletnie nic z nowych czasów nie rozumiesz.

1. nowy selekcjoner powinien przed pierwszymi (i każdymi następnymi też) zajęciami skonsultować ich planowany przebieg z Jaśnie Panem Robercikiem.

2. praca Fornalika zostanie zrecenzowana przez Jaśnie Pana Robercika już za kilkanaście miesięcy (co najwyżej, może się zdarzyć, że znacznie wcześniej). Trudno przecież oczekiwać, by jakiś patałach Bóg wie skąd umiał wyciągnąć z JPR to, co najlepsze.

3. pomoc zaoferowana przez JPR powinna wywołać u selekcjonera stan przewyższający każdą wyobrażalną euforię. Nie rozumiem, jak w ogóle możesz stawiać tu jakiekolwiek znaki zapytania. Zaoferował pomoc! Jaśnie Pan Robercik! Pan i Władca całej polskiej kopanej, który jednym skinieniem mógłby odesłać Fornalika w niebyt, powiedział, że łaskawie pomoże mu wejść do drużyny! Ludzki pan! Łaskawy!

Jak widać, żadnych wątpliwości nie przybywa, wszystkie zostały dawno temu rozwiane. Najlepiej byłoby od razu zrobić Robercika selekcjonerem. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, że rzeczywistość została usankcjonowana.
-
2012/07/15 00:12:13
Drogi Redaktorze,

W tym wywiadzie nie ma nic drastycznego, są same fakty, które są oczywiste dla każdego w miarę zorientowanego w świecie kibica. "Polska myśl szkoleniowa" nie istnieje, wiedza i umiejętności szkoleniowców zatrzymały się na latach 80tych ubiegłego wieku. Zdumiewa mnie ta krytyka Lewandowskiego. Zrobiliście z nim wywiad, zadaliście mu konkretne pytania. Spodziewaliście się, że będzie kłamał albo bąkał coś niekonkretnie? Chłopak powiedział, co myśli, zrobił to w sposób rzeczowy i konkretny, bez wycieczek osobistych.

Sprawa Euro nie powinna zostać zamieciona pod dywan. Zagubienie i bojaźliwość trenera Smudy była widoczna we wszystkich meczach; poza pierwszą połową z Grecją, całą resztę oglądałem zgrzytając z wściekłości zębami. Moja żona mogłaby zaświadczyć, że to wszystko, co Lewy powiedział, ja wykrzykiwałem (w dużo mniej kulturalnej formie) w trakcie meczów. To było widoczne, szkoda, że panowie dziennikarze nabrali wody w usta po turnieju. Może to jest filozofia "nie kopać leżącego", a może nadzieja, że po okresie "błędów i wypaczeń" przyjdą normalne czasy. Ogólna buźka i spokój. Otóż nie przyjdą normalne czasy, dopóki w piłce nożnej nie będzie posprzątane od góry do dołu. Panowie już odpuszczają JW Prezesowi, który z tym swoim bezczelnym uśmiechem troglodyty opowiada, że przegrali piłkarze, a PZPN odniósł sukces. Pomagajcie im dalej się utrzymywać krytykując co chwila piłkarzy, że użyli złych sformułowań, że zły moment, że nie poszli do Canossy.

A przecież Pan Redaktor Stec ma tak duże doświadczenie w walce z prezesami związków sportowych... choćby z byłym prezesem Biesiadą. Toż to była prawdziwa krucjata! To było dopiero kopanie leżącego! Biesiada zorganizował od nowa polską siatkówkę (to, że teraz takie radości przeżywamy jest w dużej mierze jego zasługą), i kiedy okazało się, że PZPS to łakomy kąsek, środowiska związane z b. Prezydentem RP bardzo skutecznie pozbyły się go z władz i w ogóle z siatkówki. Pan wydatnie w tym pomógł, Panie Redaktorze, zapewne pod wpływem swego mentora, śp red. Ambroziaka, który przecież działał w środowisku tenisowym, a stąd blisko było do grupy, o której wyżej wspomniałem. Janusz Biesiada ciągany po sądach przez dłuższy czas zniknął z siatkówki, zarzuty się nie potwierdziły, ale o tym już Pan Redaktor nie pisał.

Tyle osobistej dygresji, trochę poza tematem.

Nie mogę zrozumieć po prostu, czemu pisze Pan tak kabotyńskie rzeczy: "Wiem, że dziś nie ma powodu, by doceniać go (Lewego) za odwagę ani odpowiedzialność." A czy jest powód, żeby go oceniać za to, że powiedział, co myśli? Ochoczo przytacza Pan wywiad z fizjologiem, w którym podaje nam się wyrwane z kontekstu statystyki. Naprawdę uważa Pan, że fizjolog cokolwiek wyjaśnił? jeśli tak, to chyba czytaliśmy różne teksty.

Jeżeli chodzi o reakcję Smudy, to można ją różnie interpretować. Właściwie to każdy wywiad, którego udzielił, to klasa sama w sobie, ponieważ nie przypominam sobie, by kiedykolwiek trener odpowiedział na zadane mu pytanie. Zawsze były to komunały. Dyzma również tak odpowiadał na pytania i uznano, że był "tajemniczy". Smuda może być zatem "z klasą".

-
2012/07/15 00:13:56
Z jedną rzeczą się zgadzam w Pana tekście: czy gwiazdy Borussi podporządkują się Fornalikowi - to jest dobre pytanie. Ale znów adresat jest nie ten, bo to nie wina piłkarzy, że wybrano "człowieka znikąd". I za dwa lata wrócimy do tematu po przegranych eliminacjach, kiedy ledwo wyrośnie gwiazda Wolskiego i udzieli on wywiadu "Gazecie Wyborczej" i dziennikarzowi Błońskiemu. A red. Stec zagrzmi, że Wolski zmasakrował Fornalika, a od siebie napisze:

"Ja dostałem w Fornaliku trenera, jakiego się spodziewałem. Po programowej rezygnacji z zatrudniania obcokrajowca widziałem w nim naturalnego kandydata na selekcjonera nieobcojęzycznego."

Czyli wyjdzie na to, jak zwykle, że red. Stec to wszystko przewidział i dlatego są mu nie na rękę słowa piłkarza. Bo po co wylewać z siebie takie rzeczy? przecież wszyscy to wiedzą, wszyscy się tego spodziewali. Nie kopie się leżącego. Trener Fornalik wybąką, że dziękuje dziennikarzom za wsparcie i zniknie. Prezes Lato nadal pozostanie prezesem. Redaktor Stec napisze, że Lato powinien odejść, ale przecież nie można się po nim niczego innego spodziewać, czyli norma, nie ma się czym przejmować. Ach, gdzież ten dawny redaktor sprzed 10 lat... Wszystko płynie...
-
2012/07/15 00:23:43
Zdumiewa mnie ta krytyka Lewandowskiego.

Pewnie, bo przecież jak ustalał z kolegami, jak mają grać, to przecież to trenera wina (tego zagubionego i bojaźliwego, co nie podawał i nie trafiał), że im nie wyszło.
-
2012/07/15 00:26:31
empatia dobra rzecz ale no nie jest w dużej mierze tak jak powiedział lewandowski?
ja też się nie spodziewałem po smudzie niczego poza tym co napisał autor bo pamiętam wypowiedzi że fizjologia psycholgia taktyka indeksy itd. sobie a jemu wystarczy że spojrzy w oczy i wie czy gracz da radę....i serio też mi go żal no ale bez przesady, pomijami braki czysto trenerskie taktyczne wydolnościowe itp. (to w końcu tylko polski, trener kadry jednak) ale oczekiwałem że stworzy, bo w tym jest dobry, mentalnie zespół który za siebie na boisku umrze a tu takie małe cipki jak sie okazało podobierał czy wyhodował...

no przecież każdy kto grał w piłkę wie że jak nie idzie i się jest w dupie na boisku to choćby z boku stał murinio z vanhalem to się gra na żywioł i improwizuje a przede wszystkim pokazuje charakter jak się go ma (i do tego żaden trener nie jest potrzebny)... - i tu mam do naszych żal że sami nie dobili greków i przede wszystkim za 2 połowę z czechami bo to naprawdę nie był wybitny mecz taktycznie żeby go nie można było zwyczajnie wygrać wybiegać właśnie ambicją i tzw. argentyńską fantazją...
pozdr!
ps. a już kupa śmiechu czepianie się tej tzw. choinki - za moich czasów barcelona tylko nią grała i młóciła tak ultraofensywnie że tylko ta obecna guardioli może się z nią równać czy wręcz być lepsza
-
2012/07/15 00:27:04
@ Bartoszcze:

No przecież, że trenera. To w końcu nikt inny, jak ten zakichany Dyzma, stał przy linii i wysyłał złe fluidy, żeby tylko Robercik nic nie trafił. I tak cud, że raz się udało.
-
2012/07/15 00:45:46
@bartoszcze - "Pewnie, bo przecież jak ustalał z kolegami, jak mają grać..."

Ale odróżniasz "ustalał ad hoc jak mają grać, choć to nie jego zadanie" od "nie ustalił przez dwa lata, choć to jego zadanie i brał za to kasę'? Odróżniasz naprędce sklecone zarządzanie kryzysowe pracownika od dwuletniego opierdalania się dyrektora generalnego"? To trochę jak mieć pretensję do stewardessy, że jednak nie udało się jej podejść do lądowania...
-
2012/07/15 00:46:27
zacząłem już pisać komentarz, ale jednak zrezygnowałem, szkoda czasu - wywalam tego bloga z rss.
-
2012/07/15 00:47:45
@albiceleste -"No przecież, że trenera. To w końcu nikt inny, jak ten zakichany Dyzma, stał przy linii i wysyłał złe fluidy, żeby tylko Robercik nic nie trafił. I tak cud, że raz się udało."

O ile dobrze pamiętam, kolega bartoszcze bardzo bronił Robercika i bynajmniej nie uważał, że Robercik miał stuprocentowa szanse strzelić coś więcej:)
-
2012/07/15 00:49:03
@major
Czy jak dwa razy o tym napisałem, to za mało, by zauważyć, że odróżniam?
To nie jest kwestia "czy rację ma Franz, czy Lewy". To jest kwestia "czy Lewy rozumie, co mówi".
-
2012/07/15 00:57:35
@bartoszcze - Srsly, ale ja nadal nie kumam tego zarzutu do Lewego o tę taktykę i ewentualne błęd logiczne. Przecież tu chyba jest non sequitur. Ja mam do niego zupełnie inne pretensje, tak jak do Smudy np za rzadko podnoszony zarzut mobbingu, jakiemu poddaje wybrane ofiary (pisał o tym Kosowski, potwierdza to Grosicki).
-
2012/07/15 01:05:36
Chwała za ten wywiad żadna, raczej domyślał się, że spadnie na niego krytyka. Dyskutowanie nad tym, czy powinien, jest kompletnie pozbawione sensu. Istotne jest to, że potwierdził to, czego można się było do tej pory domyślać.

Zarzut, że powinien mówić wcześniej, a nie teraz, kompletnie nietrafiony. Po pierwsze, wspominał nieśmiało już rok temu pewne rzeczy, po drugie, "No ale kiedy miał o tym powiedzieć? Przed Euro, żeby podzielić los Boruca, na Euro, żeby rozpieprzyć atmosferę (poczytajcie sobie, drodzy znawcy własne typy i oceny repry na dzień przed meczem z Czechami, ilu z Was miało Smudę za Dyzmę), czy tuż po Euro? ". Sarkazm bartoszcze czy albiceleste uważam za kompletnie nietrafiony. Piłkarzy mamy jakich mamy, lepszych, gorszych, ale dobrze przygotowany do Euro to był Błochin czy Prandelli, a nie Smuda. Tyle. Pisanie o niewykorzystanej sytuacji to już w ogóle skandal. Indywidualne statystyki to jedno, ale organizacja zespołu to drugie. Kto odpowiada za to ostatnie?

Zresztą, kogo to obchodzi po ostatnich popisach Piechniczka. U steru organizacji zarządzającej polskim futbolem jest człowiek bez kontaktu z rzeczywistością.
-
2012/07/15 01:11:38
Sprawa jest prosta - nie jest istotne, czy Lewandowski ma rację, czy jej nie ma, czy faktycznie piłkarze byli przetrenowani, przygotowanie złe, a taktyka nie taka. To nie jest ważne z prostego powodu. Wszyscy wiedzą, że Smuda przegrał. Smuda wie, że przegrał. Piłkarze wiedzą, że przegrali.

Po co teraz to rozgrzebywać? Po co dorzucać kolejne kamyczki do ogródka przegranego trenera, przegranego (sportowo) turnieju? Jeśli w drużynie było tak źle, czas na reakcję był podczas Euro, a już na pewno przed meczem z Czechami. Teraz jest czas żeby zabrać się do roboty przed kwalifikacjami MŚ, bo pracować jest nad czym. Reasumując, rozgrzebywanie win Smudy pomiędzy złotem siatkarzy w LŚ a olimpiadą jest tyle nie na miejscu, co zwyczajnie zbędne. Nie to miejsce, nie ten czas.
-
2012/07/15 01:28:47
Widzę tu pewien postęp, ponieważ kiedyś jako winną pewnej sromotnej porażki polskiej piłkarskiej husarii wskazano pewną artystkę, która przed arcyważnym
meczem utopiła nasz dziarski hymn w smętnych odmętach soulowego łkania.
I to tak straszliwie, że rzeczonej husarii z wrażenia odpadły skrzydełka i na boisku
zmieniła się w stadko nielotów kiwi, pomimo że do boju prowadził nieprzeciętny
hetman, niemal anioł rzekłbym... Co do Lewandowskiego to jednak naocznie
przekonujemy się, że facet ma rasowe gwiazdorskie ego, może to i dobrze,
ale z wyczynami gwiazdorów holenderskich albo francuskich wciąż nie może
iść w paragon.


-
2012/07/15 01:49:03
Nie widzę absolutnie ani jednego plusa tego wywiadu.
Dowiedzieliśmy się czegoś nowego o Smudzie co zmieniłoby jego ogólny odbiór? Nie sądzę. Tak jak pisał Rafał- widziały gały co brały.
Czy ten wywiad zmieni przyszłość polskiej piłki? Oczywiście, że nie - przecież nie wprowadzimy nagle kontrolerów jakości treningów (no chyba, że taką rolę pełnić będzie Piechniczek przy Fornaliku).

Co więc zyskaliśmy? Mało smaczny spektakl w którym kopie się leżącego.
Co byśmy zyskali gdyby Lewandowski wcześniej tak ostro skomentował Smudę? Pewnie nie byłoby czasu na "normalną" rekrutację więc w reakcji na sytuację wyjątkową rękawy zakasałby faktycznie Engel, jak ktoś tu wspominał. Ewentualna krytyka na samym Euro? To już prawdziwe seppuku.

Moim zdaniem miejsce na takie rzeczy jest w biografiach, po latach - kiedy wszyscy nabiorą już odpowiedniego dystansu . Tak jak to zrobił ostatnio Iwan w odniesieniu do Mundialu w 1982 i Piechniczka. Na pewno nie w wieku dwudziestu paru lat...

Pomijam całkowicie to czy Lewandowski ma rację - serio, nawet jeśli ma to zachował się po szczeniacku. Faktycznie chyba sodóweczka uderza do głowy. Szkoda- do tej pory wydawało mi się, że wespół z Kubą są symbolem jakości i rozsądku jednocześnie. A tymczasem idą w stronę Wojtka "Jestem Bogiem" Szczęsnego.
-
2012/07/15 01:59:35
1. Smuda nie może mieć racji, bo on nic nie mówi, tzn. coś mówi, ale nic sensownego w tym nie znalazłem. Być może podobne odczucia mieli piłkarze. :)
2. Ja z wywiadu zrozumiałem, że piłkarze między sobą ustalali, bo od trenera nie dostali wytycznych albo dostali takie, że i tak musieli między sobą ustalić.
3. Co do improwizacji zawodników - żadna improwizacja nie pomoże, jeżeli po drugiej stronie gra dobrze poukładana taktycznie drużyna, a dla nas nie gra Messi.
4. Jak nie idzie gra, to trener przede wszystkim ma za zadanie zapobiegać w przerwie, kiedy może porozmawiać z zawodnikami albo na nich nawrzeszczeć. Kiedy są na boisku to ma robić zmiany. Może zmienić zawodnika albo ustawienie. Ale ustawienia muszą być przećwiczone. Co ma do rzeczy, że Barcelona grała choinkę? Trener ma za zadanie dopasować ustawienie i taktykę do zawodników, jakimi dysponuje. Trener ma powołać zmienników, którzy mają być przygotowani do tego, żeby zmienić sytuację na boisku, a nie tylko zapchajdziury na zasadzie "mam nadzieję, że nie będzie kontuzji i nie będzie potrzebny". Jak można zakładać, że zagra się turniej 11-12 zawodnikami?
5. Co do osiągnięć Smudy. Wygrał mistrzostwo z Widzewem mając Citkę, który układał całą grę na boisku, a Legioniści bardziej koncentrowali się na tym, gdzie ich biznesmen Romanowski sprzeda po sezonie, potem podebrał połowę pierwszego składu Legii, wygrał drugie mistrzostwo, do LM awansował, ale ledwo ledwo a w grupie to już padaka z zachodnimi drużynami. Z Lechem nie wygrał mistrzostwa, chociaż obiektywnie mówiąc miał najbardziej obiecujący skład w lidze. Jakoś mało jak na "ikonę myśli trenerskiej". Trochę za mało na świętość, której nie wolno szargać. Ja uważam, że trzeba mówić wprost pewne rzeczy, szczególnie w sytuacji polskiej piłki. Brak ludzi fachowych wokół tej dyscypliny jest zatrważający biorąc pod uwagę pieniądze, które zarabiają. Ja myślę, że Lewandowski jako najlepszy aktualnie polski piłkarz świadomie wziął na siebie tę rolę, by o pewnych rzeczach powiedzieć.
6. W meczu z Czechami ja nie widziałem braku zaangażowania, ale brak pomysłu. W pierwszej połowie było jeszcze w miarę ok, ale w drugiej nie było drużyny, nie było pomysłu, była głupia strata Murawskiego i tyle, na tym poziomie taki błąd stanowi o wyniku. Nie chodzi o choinkę, chodzi o 3 defensywnych pomocników w meczu, który trzeba było wygrać.
-
2012/07/15 02:00:29
Lenczyk w przerwie meczow tez nie mowi nic zawodnikom, to co przeciwiczyli n a treningach maja w glowach i wiedza czego sie od nich oczekuje, a jakos Orest wygrywa, wiec bez przesady.
-
2012/07/15 02:04:30
Well... prawdę mówiąc to tu i tam Lewy już dawno coś przebąkiwał, że fajnie nie jest. Nie mówił nic wprost i nie ferował wyroków, ale dało się odczuć, że zadowolony nie jest.

A co do Euro, sprawdziło się to, co pisałem wcześniej, że w 3 tygodnie nie da się zbudować zespołu i przygotować taktycznie drużyny. Mamy swoje 2 lata sprawdzania charakterów graczy :[

Choć jak pewnie większość Polaków w trakcie imprezy zachłysnąłem się wiarą w awans i szukałem na siłę pozytywów święcie wierząc, że jest dobrze :) ech ta wiara kibica ;)
-
2012/07/15 02:07:40
@croolick83
Oj tam, Smuda to twardy gość i przeżyje takie tyrady, w końcu nie od dziś zbiera
cięgi że przaśny, że kaleczy język, że Dyzma itd itp. Akurat ja mam takie wrażenie,
że Franz dał z siebie tyle ile mógł, tak jak umiał najlepiej i chociaż wyszło koślawo
to trudno mieć do niego pretensje że jest jaki jest. Natomiast trójca z Dortmundu
zagrała grubo poniżej oczekiwań i możliwości, i o ile rozumiem że Lewy nie dostawał
takich piłek jak w BvB to jednak miał sytuacje które powinien wykorzystać, a tego
nie zrobił. Smuda nigdy nie aspirował do roli gwiazdy europejskiej myśli trenerskiej,
Lewandowski do statusu europejskiej gwiazdy aspiruje, więc powinien zrozumieć
że powinien wymagać więcej od samego siebie. Ale znowu robić egzekucję
Lewego za ten wywiad to przesada, ma jeszcze czas by dojrzeć.
-
2012/07/15 02:40:22
"Gdyby Lewandowski swój akt oskarżenia wygłosił wtedy, kiedy można było jeszcze interweniować, i gdyby wiarygodnie uzasadnił go troską o Euro 2012, pewnie zastanawialibyśmy się, czy trzeba go docenić za odwagę, czy bardziej za odpowiedzialność"
już widzę to zastanawianie i interweniowanie, jakby Lewandowski powiedział "sorry, trener jest kiepski, dajcie lepszego' rok albo dwa przed Euro. Pytali go o przyczyny porażki, to powiedział co myśli, a ze po wspolpracy z Kloppem Smuda wydaje mu sie ignorantem... nihil novi
-
2012/07/15 02:52:34
Na początek chcę zauważyć że ja w tym wywiadzie też znajduję krytykę pod adresem samych piłkarzy, choć jest ona słabsza niż trenera. Lewy akurat powiedział prawdę, może za późno, może w złej formie, ale nikt nie powinien mu zarzucić, że nie ma racji.
Uważam że wina leży po wszystkich stronach.

Zaczynając od PZPN i tego że od wielu lat polskie szkolenie tkwi w marazmie. To że w Polsce wychowuje się wyroby płkarzopodobne to wina Leśnych Dziadków którzy myślą tylko o tym aby się nie narobić, a kasę wydoić. Parę wyjątków, niczego tu nie zmienia. To są wyjątki które wyrosły pomimo chorego i patologicznego systemu stworzonego i pielęgnowanego przez mafię z piłkarskiej centrali. Widać to bardzo dobrze po Piszczku, który w Niemczech jest najlepszym obrońcą, a w Polsce był umoczony w korupcję. System niszczy tych którzy w normalnych warunkach mogliby rozwinąć skrzydła. Jeśli piłkarz nie wyrwie się do zachodniej piłkarskiej cywilizacji to się zmarnuje. Najgorsze, że nie widać aby coś w tym układzie się miało zmienić jeszcze przez długie lata. Zdecydowanie największa wina leży po stronie PZPN i nóż (a nawet tasak) mi się w kieszeni otwiera jak słyszę że Euro to był sukces związku i Lato i spółka nie mają sobie nic do zarzucenia.

Winny jest Pan Smuda któremu tak wiele razy dopisywało szczęście w jego trenerskiej karierze że wszyscy widzieli w nim zbawcę tej reprezentacji. W godzinie próby szczęście się skończyło i gdy trzeba było polegać na umiejętnościach kompletnie stracił głowę i opadła kurtyna ukazująca brak charyzmy i pomysłu na grę. Jakim cudem przez wiele lat Smuda szczycił się autorytetem jako trener cudotwórca? Kto widział drużynę w której gra ofensywna zależy tylko od 3 zawodników? Jeden napastnik na szpicy walczący z kilkoma obrońcami, Kuba i Ludo cofający się po piłkę tak że między nimi a Lewym była przepaść. Brak włączania się do akcji środkowych (defensywnych) pomocników. Dlaczego nie było pomocnika ofensywnego grającego do przodu (Wolski, Mierzejewski)? Gdzie zmiany i korekty, analiza, reakcja na zdarzenia na boisku? To fakt, że uśredniając polscy piłkarze są mocno przeciętni, ale dobry trener potrafi ulepić drużynę ponad stan osobowy (Voller w 2002, Rehhagel w 2004, Hiddink w 2006 i 2008, Prandelli w 2012).

Wina leży też po stronie piłkarzy. Lewandowski może teraz narzekać, że miał przeciwko sobie kilku obrońców, ale ja nie widziałem, żeby on nawet próbował udawać że na nich naciska. Obrońcy sobie klepią piłkę kilka metrów od niego, a on stoi i patrzy (druga połowa z Czechami Gdy trzeba było walczyć o wszystko !!!). Pomijam słabe umiejętności kilku piłkarzy, bo to mogę wybaczyć (lepszych w Polsce nie ma). Pomijam indywidualne wpadki takie jak Szczęsny zawalający gola z Grecją, (akurat przy faulu na karny to nie miał dużego pola manewru i o to pretensji nie mam) Murawski ze startą z Czechami (nie wiem po co Smuda go wystawiał tego przeciętnego grajka), ale braku zaangażowania nie wybaczę. I właśnie tego zabrakło w 2 połowie z Grecją i Czechami. Najwięcej pretensji mam o to że jak Czesi się dowiedzieli że muszą wygrać to ruszyli do przodu, a nasi nie. Najwięcej walki widziałem u Perquisa, Polańskiego i Boenisha, nawet jak im gra nie szła to gryźli trawę. Widać wychowani byli w innym systemie. No i na koniec Kuba mówiący na gorąco, że nie dostawali na czas biletów. To ja się pytam czy oni jako reprezentacja grają dla rodziny czy dla Polaków? Kuba już publicznie żałował za te słowa, ale jeszcze dłuuuuugo będzie mu to wypominane.

Mam sobie za złe że dałem się nabrać. Wcześniej zawalili eliminacje w słabiutkiej grupie na MŚ2010. Jeszcze rok temu wieściłem klęskę na tych mistrzostwach, ale głównie dobry rok tria dortmundzkiego dawał mi nadzieję że uda się coś zbudować. Wyszło jak zwykle.

cdn.
-
2012/07/15 02:53:52
cd.

Podsumowując takie Euro (w Polsce) się już nigdy nie powtórzy. To była najważniejsza impreza piłkarska w karierach tych piłkarzy, a nawet za ich (i mojego) życia. Nie oczekiwałem cudów, ale walki i wyjścia z najsłabszej grupy w historii Euro (ja słabszej nie pamiętam, czy ktoś taką znalazł?). Dlatego oświadczam, że polska reprezentacja piłkarska przestała mnie właśnie obchodzić. Wali mnie to czy awansują na MŚ 2014, choć wiem że nie awansują. Oraz na kolejne. Najważniejszą imprezę zepsuli i tego już nie naprawią. Może jak się coś w końcu zmieni na górze w PZPN, jak ruszy szkolenie to już po 20 latach będzie lepiej. Ech może.

Przerzucam się już całkowicie na siatkówkę. Siatkarze udowadniają, że jak się chce to można.
-
2012/07/15 08:06:06
1. Działacze = pijaczki, nieroby i handlarze kopaczami
2. Trenerzy = marni taktycy, mentalni przegrańcy
3. Zawodnicy = nażelowane gwiazdki, kopacze bez ambicji i umiejętności
4. Dziennikarze = pseudoznawcy futbolu, pismaki piszące o bzdurach zamiast o rzeczach istotnych
Tak wygląda polski świat futbolowy w dniu dzisiejszym. Siatkówka to inna bajka.
-
2012/07/15 08:21:00
Też wypociłem kilka słów o Lewym i Smudzie

kolejnyblogosporcie.blogspot.com/2012/07/jak-sie-kopia-kopacze.html

Jak dla mnie jednak najbardziej winny jest trener, bo jeżeli piłkarze w najważniejszym meczu sami się zgadują by zrobić coś wbrew szkoleniowcowi to albo taktyka faktycznie była szalona albo nie potrafił do niej przekonać piłkarzy.
-
2012/07/15 08:28:14
Dziennikarz zapytał Lewego dlaczego przegrali. Ten odpowiedział uczciwie i dojrzale na zadane pytanie. Ktoś ma z tym problem? Dlaczego dziennikarz który ponoć reprezentuje pewien poziom uważa że zrobił źle? Chaos i nastawienie na "piła do przodu i zobaczymy co będzie" to taktyka Smudy i miliony przed tv i na stadionach to widziało. Szanowny pan redaktor nie widział? Nikt go nie lubi bo jest chamskim gburem a to nie wróży dobrze w sporcie drużynowym gdzie zgrany kolektyw to podstawa.
Robert powiedział jak było i jest i szacunek mu za to.
pozdrawiam
-
2012/07/15 08:37:20
@major
Srsly nie kumasz? Eee.. no miałem to wytłumaczyć, ale mi się nie chce o poranku, dlaczego OMC treneiro Lewandao nie powinien się tak mocno walić w cudze piersi. Może ten wywiad uważnie przeczytaj?
-
2012/07/15 09:08:27
Gdyby Lewandowski powiedział to wszystko przed mistrzostwami to byśmy oglądali go na turniejowej murawie jak swoje ucho bez lusterka. Nie od dziś wiadomo, że Smuda nie toleruje żadnej krytyki swojej osoby. Efekty jego pracy widzieliśmy na boisku kiedy to zawodnicy po półgodzinie gry stawali w miejscu. Czyli potwierdza się to co mówił Lewandowski, że byli zarżnięci. Co do taktyki to też widać było, że Smuda nie potrafił zmodyfikować jej odpowiednio do tego co się działo na boisku. Jeśli do tego dołożyć drużynę składającą się z 4 graczy i 7 kopaczy to czego można było się spodziewać.

Co do tego, że piłkarze mieli w d...e grę to nie zgodził bym się z tym do końca. Nie ma przecież lepszej okazji do wypromowania się jak taki turniej. A przecież to są zawodowcy którym zależy na kasie. Chyba, że się mylę. Chyba, że to są amatorzy którym wisi kasa a grają bo nic lepszego nie mają do roboty. Skoro tak to co robili na tym turnieju? Czemu taki rzekomo wspaniały trener z cudowną wręcz intuicją która miała mu zastąpić rzetelną wiedzę trenerska nie potrafił oddzielić ziarna od plew? Czemu nie pogonił w cholerę kopaczy od siedmiu boleści i nie wziął takich, może nawet gorszych, którym zależy na kasie i którzy gryźli by trawę byle by do tej kasy przez swoją postawę na boisku dogryźć się. A może dlatego, że bardziej mu zależało na jego kasie i wiedząc kogo ma siedział cicho żeby go nie wywalili z roboty przed terminem bo jeszcze brakowało mu na kafelki do łazienki i parkiet do pokoi. Za to teraz rżnie honorowego i "nie będzie się kopał". Od tego, że komuś nie przedłużyli kontraktu nie umiera się a co udało się zgarnąć to jego. Teraz niech sobie ten swój honor w buty wsadzi. Będzie mu cieplej. Trzeba mieć naprawdę charakter i ambicję żeby powiedzieć wprost, że sprawowana funkcja przerosła moje umiejętnośći, nie dałem rady i pojutrze odniosę kasę którą wziąłem za coś czego nie potrafiłem zrobić.

Walnij się też pan, panie Stec we własną dziennikarską pierś. To przecież dziennikarze podbijali bebenek i zastanawiali się na kogóż to trafi nasza reprezentacja w półfinałach bo przez eliminacje i ćwiećfinał mieliśmy w/g gazetowych speców przejść w krótkich abcugach.
-
2012/07/15 09:14:30
Dziennikarze pytają a zawodnicy i trenerzy wypowiadają:
1. komunały i wtedy czytać się tego nie da ("ciężko pracujemy, ale ta praca przyniesie efekty w sezonie", "mieliśmy okres słabszej gry i wykorzystał to przeciwnik strzelając bramkę", "musimy wyciągnąć wnioski z porażki" itp. pierdoły) albo
2. odpowiadają szczerze, tak jak myślą. Po takich wypowiedziach (a czyta się je z zaciekawieniem) zaczyna panować atmosfera skandalu.
Dziennikarze, zdecydujcie się. Albo chcecie wywiadów typu "ble, ble, ble", albo nie miejcie pretensji o szczerą wypowiedź.
Uważam, że trener, który nie wypracował formuły rozmów z zawodnikami, przekonania ich do tego, że zaprogramowana praca ma sens, zasługuje na krytykę.
Miałem okazję porozmawiać z trenerem siatkarzy Resovii Andrzejem Kowalem na temat definicji "dobrego trenera. Andrzej powiedział coś ważnego i mądrego: "Zawodnicy wysokiej klasy doskonale potrafią ocenić kto jest dobrym a kto złym trenerem". Kowal ma w klubie zawodników światowego formatu i nie boi się ich oceny. Dlaczego? Może dlatego, że nie bał się rozmawiać z poszczególnymi graczami. Rozmawiać, a nie mówić do nich.
Lewandowski jest zawodnikiem wysokiej klasy. Ciekawe czy miał okazję porozmawiać ze Smudą tak szczerze, jak z dziennikarzem? Myślę, że Franz nie wypracował takiej formuły. To źle.
-
2012/07/15 09:17:11
Ja dostałem w Smudzie trenera, jakiego się spodziewałem. Zawsze ucieleśniał dla mnie chaos i kulturę posługiwania się nosem polskiej myśli szkoleniowej, po programowej rezygnacji z zatrudniania obcokrajowca widziałem w nim naturalnego kandydata na selekcjonera nieobcojęzycznego. I ze względu na wyniki, i ze względu na czas utrzymywania się na rynku, i ze względu na reprezentatywność dla pewnej, nazwijmy ją, formacji intelektualnej.

A teraz proszę poczytać to:
rafalstec.blox.pl/2012/06/Jakich-bledow-nie-popelnil-Smuda.html
Polegał na odkryciach analityka Huberta Małowiejskiego, który w rozbieraniu stylu gry przeciwników na cząstki elementarne wygląda na fachowca dużej klasy, jakiego nie odnaleźlibyśmy wśród asystentów poprzednich selekcjonerów. Wziął też Smuda na zgrupowanie psychologa, którego wszyscy poprzednicy uznawali za zbędnego - nigdy nie dowiemy się, czy jego obecność znacząco wpłynęła na postawę drużyny, ale widać, że trener nie zamierzał przegapić żadnego potencjalnie istotnego drobiazgu. A piłkarze ani na Greków, ani na Rosjan nie wyszli przerażeni skalą wyzwania. Wreszcie podołali mentalnie.

Podołali też fizycznie - moc zademonstrowana przez nich we wtorkowy wieczór każe uwierzyć, że w inauguracji z Grekami istotnie padli ofiarą specyficznego mikroklimatu zadaszonego Stadionu Narodowego. A trener podołał taktycznie - rozszalałych w pierwszym meczu Rosjan jego koncepcja wręcz obezwładniła, tym razem przez defensywne zasieki musieli się z mozołem przedzierać, a nie z uśmiechami na ustach przenikać, jak w zabawie z miękkimi na tyłach Czechami.

Organizacja gry zasługuje na szczególne uznanie, bowiem Smudzie scalić jednostki w grupę było trudniej niż jakiemukolwiek selekcjonerowi uczestniczącemu w Euro 2012. Damiena Perquisa oraz Eugena Polanskiego pozyskał dla kadry dopiero minionej jesieni, a rozłożonego ciężką kontuzją Sebastiana Boenischa właściwie dopiero w maju, przez co jako jedyny na turnieju polegał na obronie w niemal połowie złożonej z implantów wszczepionych do niej pięć minut przed rozpoczęciem imprezy wszech czasów.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mówiłem, że redaktor Stec traci często kontakt z rzeczywistością. Czy wpływ na to ma mikroklimat zadaszonej siedziby Gazety Wyborczej?
-
2012/07/15 09:29:17
Generalnie na Lewandowskim się zawiodłem tak na Euro , jak i po imprezie. Tak na dobrą sprawę Robert krytykuje faceta dzięki , któremu zaistniał w piłce. Może i ma racje , że Smuda nie potrafi przekazać do końca swoich myśli { widać to też w wywiadach} , ale od Reprezentanta Polski i ponoć " gwiazdy" Dortmundu wymagam klasy i szacunku. To boli , że piłkarze zwalają wszystko na trenera a mam wrażenie , że Smuda bardziej tą porażkę {pod względem sportowym} na Euro przeżywa niż piłkarze. Błaszczykowski nie potrafi przeprosić , ale domaga się biletów. Lewandowski coś gada o analfabecie trenerze. Jedynie widziałem u Wasilewskiego i Tytonia taką prawdziwą złość i przygnębienie zarazem. Swoje też przeżyli Polanski , Boenisch i Perquis. Natomiast po trio z Dortmundu skruchy nie widziałem.

Poza tym z tego co pamiętam Lewandowski dostał wolne po meczu z Andorą. No ludzie , ale to byli pół amatorzy ! { bez urazy} Jakim cudem taki klasowy napastnik może mówić o zmęczeniu po sparingu z Andorą? Tak na marginesie w tym sparingu zupełnie nic nie pokazał a sytuacja , gdy z Błaszczykowskim nie potrafili pokonać bramkarza Andory była komiczna.

Jeszcze jedna sprawa. Chodzi mi o trenera Fornalika i słowa Lewandowskiego gdy mówi , że pomogą trenerowi jak przedstawi " wizję" Czyli jak trener Fornalik nie przedstawi wizji gry , to Lewandowski bojkotuje Reprezentacje ? Tak , to zrozumiałem że zabierze zabawki i nie będzie grał. Dla mnie takie wypowiedzi Lewandowskiego są nie do przyjęcia i tylko mnie utwierdzają , że sodówka mu uderzyła mocno do głowy. Aż jestem strasznie ciekaw jaki będzie miał ten szon w Dortmundzie.. Nos mi podpowiada , że tak kolorowo wcale nie będzie , ale zobaczymy.

Co do Smudy , to powiem szczerze że zaskoczył mnie w jednym : Zagrał zbyt defensywnie na Euro dla mnie jest , to znak że Euro go po prostu przerosło. Nie przypominam sobie , by Smuda kiedykolwiek grał trzema defensywnymi pomocnikami. To chyba wbrew jego naturze , bo zawsze lubił ofensywną piłkę. W innych aspektach Smuda niczym mnie nie zaskoczył. Nigdy nie był wybitnym strategiem. Smuda wierzy w ciężką pracę , masę potu wylaną na treningach , zgranie i szybką grę z pierwszej piłki. To , że nie lubi robić zmian w trakcie meczu też wiedzieliśmy przed Euro.

I teraz trzeba zadać pytanie czy trener Smuda był odpowiednim trenerem na tak dużą imprezę , jak Euro? Myślę , że to co zdawało egzamin w Europejskich pucharach z Widzewem czy Lechem zupełnie nie miało zastosowania na Euro. Tzn mamy zbyt słabych piłkarzy , by podołali takiej imprezie. Niestety , ale trójką piłkarzy z Dortmundu nie da się wyjść z grupy. Po prostu nikt nie chce otwarcie przyznać , że mamy słabych piłkarzy. Oczywistym jest , że Smuda popełnił błędy , ale piłkarze nie są bez winy.I to nie jest kwestia tego , ze zagrali poniżej oczekiwań. Po prostu takie mają umiejętności i takie zasłanianie się trenerem jest takim maskowaniem własnych słabości. Nasuwa mi się prosty przykład Piszczka. Dlaczego w Dortmundzie jest tak dobry a w Kadrze nie? Bo w klubie wspomaga go Kehl z Benderem a w Reprezentacji , gdy przychodzi co do czego i trzeba zagrać 1 na 1 jest po prostu przeciętny.

Pierwsza myśl jaka mnie naszła po artykule z fizjologiem to " Leo miał rację" Pamiętam jak Leo mówił , że nasi piłkarze biegają bezsensu i myślę , ze tak było na tym Euro. Co z tego , ze przebiegli masę km , skoro nie tak jak trzeba. Pirlo biega mało , ale wie jak to zrobić , by być w odpowiednim miejscu i czasie. I tutaj kłania się już inteligencja naszych kopaczy. Nie starczy być szybkim atletą , by być dobrym. W futbolu trzeba tez myśleć. Nasza liga nie zmusza do myślenia bo jest tylko młóceniem piły na dzidę " a może coś wpadnie" Na takiej imprezie jak Euro trzeba myśleć i poruszać się tak , by chociaż sprawiać wrażenie " gryzienia trawy" Tego wg mnie nie było.
-
2012/07/15 10:19:20
Teraz sporo osób krytykuje Lewandowskiego, ale jest to po prostu odpowiedź na wywiad udzielony przez Smudę w TVP. "Nic bym nie zmienił", "Byliśmy świetnie przygotowani", "niczego nam nie brakowało" - właśnie to mówił były selekcjoner reprezentacji Polski. Wszyscy pamiętają, że nie z jego ust słowo przepraszam, że nie poczuwał się do winy. Oczywiście przeżywał to wszystko bardzo, bo już taki jest.

Lewandowski po prostu powiedział wprost to o czym wszyscy mówili w trakcie i po Euro 2012. Smuda zawiódł. Jak powiedział znajomy dziennikarz "On nadaje się do murowania ścian, a nie do bycia trenerem". Cała prawda o kadrze Smudy
-
2012/07/15 10:40:27
Lewy się po prostu wyżalił, bo sam do Euro się przygotował, Polska jest gospodarzem, mamy wszystko co trzeba żeby odnieść sukces. Prawie wszystko poza trenerem.

Czy on się minął z prawdą? Przecież powiedział to co każdy kibic mówił po kolejnym meczu.
Smuda przez 2,5 roku byl aroganckim bucem, zarozumiałym typem, sam mówił żę przyjdzie czas na rozliczenia. I przyszedł. I ma prawo go rozliczyć facet który w jakimś stopniu przez niego stracił sportowo na tym Euro. Bo wie że z Kloppem byłyby zupełnie inne mecze, inna piłka i ma prawo być wkur..... i sfrustrowany.
I nie widzę żadnego powodu dla którego miałby to zabierać do grobu, a argument że mógł o tym mówić przed lub w trakcie turnieju jest tak absurdalny że nawet nie wymaga komentarza.

Robin Stec, obrońca "biednego stłamszonego trenera" jak to ma w zwyczaju formę stawia nad treścią, zamiast merytorycznie odnieść sie do zarzutów wolał rozdmuchać do niebotycznych rozmiarów słowa Lewandowskiego.
-
2012/07/15 10:42:24
Jak na mój rozum, to jak ktoś się do trenerki nie nadaje i wszyscy o tym wiedzą, to ciężko, żeby zawiódł.
-
2012/07/15 11:18:07
Jedyne pretensje do Lewego można mieć o to, że wcześniej tego nie powiedział. Co do treści wywiadu to jest ona dla każdego oczywista.

Dziwi mnie to, że Dyzma do teraz ma dużo zwolenników, mimo że żaden trener w historii polskiej piłki tak bardzo się nie skompromitował. Janas choć miał praktycznie samych ławkowiczów zbudował w miarę dobrą ekipę jak na nasze warunki. A jak jest w porównaniu z Dyzmą traktowany jak trenerski inwalida.
-
2012/07/15 11:24:42
zgadzam sie z Lewandowskim, taka była moja ocena szans rteprezentacji z trenerem Smuda, taka sama pozostaje z Fornalikiem, trzeba umiec powiedziec prawde - bez fachowca u steru żadna reprezentacja nie odniesie sukcesu; obaj trenerzy to "fachowcy" na poziomie polskiej ekstraklasy, a to potrzeba klasy z górnej połowy najlepszych lig europeskich, a to różnica nie jednej, tylko kilku klas...

czytaj na moim blogu: odyseja1948.wordpress.com/category/pzpn-reprezentacja-i-trener/
-
2012/07/15 11:27:01
Nie m się co dziwić, że nic nie mówił przed ME, mało to ludzi wyleciało z kadry Smudy? Jak ktoś chce wątpić to podam przykład zagraniczny: Roy Keane i MŚ w Korei i Japonii. - może i miał rację z krytyką ówczesnego trenera ale to "Keano" był obwiniany za porażkę.
-
2012/07/15 11:29:53
@bartoszcze

Jak na moje, to Smuda jest jak do tej pory (i pewnie jeszcze kilka lat tak zostanie) ostatnim trenerem, który grał z polskim zespołem w LM.

To tak a propos, że brali go na selekcjonera z pełną świadomością, iż nie ma pojęcia, co robi.

Albo inaczej. Na przykładzie Smudy, wykaż mi na przykład, że lepszym trenerem jest Maciej Skorża, który jak do tej pory spieprzył koncertowo kilka razy swoją robotę, mimo że wszystkie okoliczności sprawiały, że tytuły miał podawane na srebrnej tacy.

Gdzież w pozasmudowych okolicach, jest ten talent "polskiej myśli szkoleniowej". Hę?

Jak na razie po Piechniczku (mój Boże...) nikt nie sprostał roli selekcjonera. Wszyscy w mniejszym bądź większym stopniu okazywali się smudodyzmami.
Na bezrybiu i rak ryba.



-
2012/07/15 11:37:45
@Robin Stec, obrońca "biednego stłamszonego trenera" jak to ma w zwyczaju formę stawia nad treścią, zamiast merytorycznie odnieść sie do zarzutów wolał rozdmuchać do niebotycznych rozmiarów słowa Lewandowskiego.

Że Smuda sobie z wyzwaniem pod tytułem Euro 2012 nie poradził to jest oczywista oczywistość. To jakim Smuda bywa człowiekiem w pracy (mobbing w Legii Boruca, czy w kadrze Grosika) też wiemy. Ale z całym szacunkiem tzw. zarzuty Lewandowskiego się w paru miejscach kupy nie trzymają. Piłkarze mogli by się uderzyć w pierś, bo dokładnie tak jak Smuda przegrali ten turniej. Razem. Perquis, Tytoń, Mierzejewski, Wasilewski jakoś potrafią. A gwiazdy zespołu Lewandowski, Błaszczykowski czy Szczęsny nie. A oni nie udźwignęli tego turnieju mniej więcej w tym samym zakresie co Smuda. Celebrytyzm zamiast koncentracji. Smuda transferuje na konferencjach trójkę z Dortmundu do czołowych klubów świata i wybacza krytykom na ostatniej konferencji, mówi że ma świetną drużynę, a jak ma prowadzenie w meczu, przewagę zawodnika ale ten przeciwnik nie poddaje się i mamy problemy z długą piłką to ogarnia go paraliż. Nie zmienia rysunku taktycznego, nie robi zmian. Gwiazdki latają po telewizjach, imprezach Playboya, pokazach mody, udzielają zaczepnych wywiadów, a potem znikają na pół meczu w ogóle. Błąd Szczęsnego to chyba zadecydował generalnie o tym, że nie było ćwierćfinału ("to że Boruc coś wybronił w sumie gówno dało" - rzucanie takich tekstów w wywiadach to jest proszenie się o kłopoty od losu i sodówka). Słyszałem: - Spokojnie, będziesz miał jedną okazję i strzelisz. No i jedną na Euro miałem . Szkoda, tylko że to bzdura. To Robert przestrzelił setkę z Czechami, a nie Smuda (który na krytykę owszem zasłużył).
-
2012/07/15 11:42:56
@qba841
a propos, że brali go na selekcjonera z pełną świadomością, iż nie ma pojęcia, co robi

Tak a propos to nie była moja teza, tylko kolegi dwumiennego.

Na przykładzie Smudy, wykaż mi na przykład

Ale po co? Wady, zalety, możliwości i osiągnięcia Smudy oraz jego przydatność na stanowisko selekcjonera i ocena pracy na tymże to jedna sprawa. Tu głównym tematem jest ocena kanoniera-trenera z Dortmundu i jego wypowiedzi.
-
2012/07/15 11:54:25
@bartoszcze

<i>Ale po co? Wady, zalety, możliwości i osiągnięcia Smudy oraz jego przydatność na stanowisko selekcjonera i ocena pracy na tymże to jedna sprawa. Tu głównym tematem jest ocena kanoniera-trenera z Dortmundu i jego wypowiedzi</i>

Pytanie, czy Lewandowski w innej reprezentacji, byłby w stanie wypowiedzieć chociaż pół zdania krytycznego, wiedząc, że piłuje gałąź na której siedzi, wyleciałby z niej z hukiem.
Podejrzewam, reprezentanci wielu krajów, mogliby opowiadać ciekawe anegdoty z szatni. Gdy się wygrywa, to mogłaby tam nawet w przerwach siedzieć koza i beczeć, who cares?
Co innego, gdy mówi to piłkarz totalnie przegranej (który to już raz) reprezentacji.

Już zamorano przed chwilą zrobił małe: sprawdzam Robertowi i cóż....
Dodałbym do tego sytuację z Grecją przed golem, gdy piłka z niewiadomych przyczyn nie trafiła Lewandowskiego w głowę.


-
2012/07/15 12:10:58
@qba
Ale ja nawet nie chcę rozkminiać, na ile Lewy mógł lepiej wychodzić na pozycje lub je wykorzystywać (za długo kłóciliśmy się z Majorem, czy z Rosją miał setki, czy nie, żebym teraz chciał choćby zastanawiać się, na ile trudna była pozycja z Czechami). Ja patrzę na to co Lewy powiedział i jak się to wszystko trzyma kupy (nie trzyma się).
-
2012/07/15 12:30:09
Oj brakuje naszym piłkarzom klasy. Osobiście pokładam w naszym trio z BvB wielkie nadzieje (jak zapewne wielu rodaków), za Lewym stałem murem odkąd stawiał pierwsze kroki w Ekstraklasie, reprezentacji, Borussii... Wstyd mi czytać, że po przegranych mistrzostwach nie potrafi wziąć choć odrobiny odpowiedzialności na swoje barki. Może faktycznie Lewy nie ma sobie nic do zarzucenia, ale na litość boską zwykła przyzwoitość wymaga żeby powiedzieć: "ja tez mogłem zrobić coś więcej" (nawet jeśli nie mogłeś).

Nie podoba mi się ani ton słów Roberta ani moment, w któym je wypowiada, bo tak jak pisze Rafał, czemu to ma służyć w tym momencie? Nie wiem. Odbieram to jako swoistą słabość charakteru. Lewego zżera od środka poczucie straconej szansy. Trochę z nim walczył, starał się stłumić, ale nadszedł w końcu moment że nie wytrzymał i wylał swoje żale przy okazji wywiadu.
Z drugiej jednak strony, może faktycznie wyglądało to źle i piłkarze wyczuwali, że cos jest nie tak. Może Robert robi słusznie waląc prosto z mostu. To może uchroni nas przed podobnymi problemami w przyszłości

Ciężko mi jednak wyzbyć się wrażenia, że zarówno boje Kuby z Grzesiem Endless Summer o bilety jak i te rewelacje Lewego to takie ciche kwilenie niespełnionych chłopców, którzy chcieli więcej, ale się nie udało. Teraz nie wiedzą komu się wypłakać w rękaw i na kogo zwalić winę. Przykre.

A bedzie to podwójnie przykre, jeśli Robert (i jego koledzy z BvB) nie spełnią do końca oczekiwań jakie mają wobec nich polscy kibice. Oczywiście z całego serca im tego NIE życzę. Będę najszczęśliwszy jeśli Robertowi, Kubie i Łukaszowi uda się osiągnąć jak najwięcej. Jednak, nauczony doświadczeniem, wiem jak piłkarskie gwiazdki potrafią szybko zgasnąć ... dziś zainteresowanie ze strony ManU, jutro ława w Lechu. Na dodatek mój wrodzony, wewnętrzny, polski niedowiarek każe mi cały czas powątpiewać (może niesłusznie) w klasę światową takiego Roberta - cały czas czekam na kolejne potwierdzenia jego fantastycznych popisów z zeszłego sezonu (to samo zresztą mogę powiedzieć o Kubie i Łukaszu). W związku z tym mam taką cichą prośbę, do Lewandowskiego i jego kolegów: "Do roboty panowie, do roboty. Nie jesteście jeszcze Cantona, Figo i Cafu, jest jeszcze sporo do zrobienia. A doskonalić można się tylko wtedy gdy dostrzega się swoje niedoskonałości. Swoje- nie trenera czy prezesa związku!"
-
2012/07/15 12:38:34
Ktoś mniej- więcej to samo co Lewandowski napisał zaraz po mianowaniu Smudy. Czy to nie był Kosecki? Kto pamięta?
-
2012/07/15 12:45:23
Jak dla mnie to właśnie Lewandowski wykazał się klasą, że nie powiedział tego zaraz po porażce z Czechami, tylko dopiero teraz. Ustawienie każdy Polak widział, nawet futbolowy debil mówił, że tak defensywnie nastawieni gówno ugramy - Smuda jednak wiedział swoje.
Wszystkie przykłady, które użył Lewy było widac w każdym meczu. Dobrze, że to powiedział. Może czas pseudotrenerów z tak zwanej 'polskiej myśli szkoleniowej' się skończy. Bo 'polska myśl szkoleniowa' to synonim żadnej myśli.
-
2012/07/15 12:46:13
Zapomniałem zadać wam jeszcze pytanie. Czy wyobrażacie sobie Wasyla, który w taki sposób wypowiada się o Euro i Smudzie? Tak całkowicie odsuwając wszystkie przyczyny porażki od swojej osoby, jadąc po sztabie i stwierdzajac - ja dałem z siebie wszystko to inni schrzanili.
-
2012/07/15 12:51:10
Byłem i jestem jednym z tych, którzy uważają, że Smudę EURO przerosło, że nie podołał i narobił kupę błędów. I przyznam szczerze, że choć wywiad Lewego to klasyczne kopanie leżącego, to nie potrafię Smudzie współczuć. Nie potrafię, ponieważ były już selekcjoner, ciężko i uczciwie sobie zapracował na brak szacunku swoich byłych już podopiecznych. Już zresztą kiedyś na tym blogu pisałem w komciu, że Smuda z faceta z opinią "twardego" i wiedzącego czego chce, zamienił się w chorągiewkę na wietrze i oportunistę. Skoro Smuda nie poczuwa się do żadnej winy, skoro uważa, że wszystko zrobił dobrze, skoro wyżywa się na graczach (chcieliście Grosickiego, to mieliście Grosickiego), to naprawdę nie powinno dziwić, że ci odpowiadają mu tak a nie inaczej.
Żeby nie było, że za wszystko winię tylko Smudę. Piłkarze też ponoszą winę za porażkę na EURO, w tym i Lewandowski. To, że nie trafiali w idealnych sytuacjach, mieli głupie straty, dali się ogrywać jak dzieci czy nie potrafili wymienić kilku podań między sobą, nie jest winą trenera. Tak samo jak winą trenerów nie jest to, że kilku z nich nie ma charakteru. Niektórzy też "gwiazdorzą", choć szczerze napiszę, że ten wywiad Lewandowskiego mnie nie oburzył w takim stopniu, jak żenujące wynurzenia Błaszczykowskiego o braku biletów dla "teściowej".
Lewandowski zapytany, odpowiedział szczerze co myśli. Inna sprawa czy ma rację czy nie - niektóre jego słowa są przecież nieweryfikowalne, przynajmniej przez bywalców tego bloga - ale nie można mieć do niego pretensji o to, że się wypowiedział. Choć przyznaję, niektóre jego wypowiedzi są trudne do zaakceptowania, jak te o wizji czy sensownych treningach.
-
2012/07/15 12:53:58
@bartoszcze
"Ja patrzę na to co Lewy powiedział i jak się to wszystko trzyma kupy (nie trzyma się)."

Przyklady.
-
2012/07/15 12:57:41
No, czesto sie ni zgadzam z artykulami Steca, ale ten naprawde dobrze sumuje.
1) Czy latwo jest skrytykowac trenera pokonanego? Nie.
2) Czy Lewandowski ma racje? I tak i nie, ale to juz malo istotne.
3) Kro w koncy zachowal troche klasy? Smuda.

Time to move on, gentlemen...
-
2012/07/15 13:02:39
@wroblon
Linkować nie będę, bo to luźna notka jednym akapitem ledwie zahaczająca o temat, ale ma tytuł "Powrót do zwykłości", tam zestawiałem cytaty. Jeśli sam nie doczytujesz sprzeczności w tym wywiadzie.
-
2012/07/15 13:20:34
@bartoszcze

W twojej notce nie widze jak to wszystko rzekomo nie trzyma sie kupy. Z przyjemnoscia przeczytam konkretne przyklady, bo chyba slepy jestem.
-
2012/07/15 13:22:57
zadaje sobie pytanie czy gdyby zamiast Smudy na lawce siedzialby Klopp Lewandowski and company graliby inaczej ? I dlatego Smuda JEST ZEREM !!! inne pytanie : czy pytany L ma odpowiadac tak jak mysli czy wg kanonu na okraglo ? ma Pan pretensje Panie Rafale o szczerosc ? a to ciekawe
-
2012/07/15 13:31:55
@wroblon
Sorki, nie chce mi się po raz piąty w szczegółach pisać, że jak Lewy z kolegami coś ustalili, to przecież to wina Smudy. Don't see it, won't see it.
-
2012/07/15 13:34:22
Widzę, że kilku lizodupów tchórza Lewandowskiego się i tutaj znalazło. Teraz się obudził po EURO odważny gwiazdor, ktory chce do Premier League, ale nie za bardzo ktoś chce go kupić skoro Bayern juz wybrał Mandzukicia hahaha.
-
2012/07/15 13:54:00
a dla mnie ten wywiad idealnie pokazuje glowna przyczyne porazki. mianowicie brak charakteru naszych kopaczy i trenera. jeden jedyny wasilewski potrafil powiedziec, ze dal ciala i nalezy im sie kop w dupe, a nie podziekowania. smuda nawet nosa poza hotel nie wychylil i wciaz powtarza, ze by nic nie zmienil. poza lewym to jst najwiekszy tchorz. nie wziecie zawodnikow typu boruc czy zewlakow to tez ogromny blad wplywajacy na brak motywacji w druzynie. poza tym sam wybor na kapitania niezbyt dojrzalego mentalnie blaszczykowskiego tez daje pytanie kto i jak mial te druzyne trzymac w ryzach jesli nie bylo w niej trenera. przeciez tego goscia tylko kasa interesuje. przy tym potrafi robic wrazenie dzieciaczka skrzywdzonego przez los, ktoremu wszyscy wspolczuja. w historii mistrzostw swiata czy europy bylo kilka druzyn, ktore potrafily sie same zorganizowac i bojkotowac slabego trenera i nie skompromitowac sie jak kadra smudy na euro.
-
2012/07/15 14:15:56
No i się zaczęło... To, że będzie WIELKA klapa wiadomo było przed turniejem. I już wtedy wiedzieliśmy kto będzie winnym. Bo czymże niby Smuda miałby zbudować swój ehm... autorytet u piłkarzy? Swoją "kulturą osobistą"? Nienaganną polszczyzną? Erudycją? Osiągnięciami trenerskimi tudzież piłkarskimi? Wypisz wymaluj szykuje nam się powtórka z rozrywki z Fornalikiem. Z jedną małą różnicą: ten potrafi sklecić zdanie podrzędnie złożone.
-
2012/07/15 14:17:52
@bartoszcze
Mi tylko chodzi o to, ze z tego wywiadu wylania sie spojny obraz, ktory pokazuje reprezentacje rozsypana i bez pomyslu, a trenera owej reprezentacji jako taktycznego abnegata (co mnie akurat przeraza - dla mnie Smuda wielkim trenerem nigdy nie byl, ale to jest kadra narodowa, zwienczenie kariery, miejsce dla najlepszych). No ale przeciez Lewy mial wiecej niz jedna setke, a powiedzial ze tylko jedna wiec ojacieniemoge, ale z niego klamca. Albo mowi, ze robil co trener przykazal, po czym kombinowal samemu z kolegami - gdzie tu sprzecznosc? Widzial, ze Smuda jest o kant dupy roztrzasc, wiec pilkarze probowali wziac sprawy w swoje rece. Ze nieudolnie, to inna historia.
-
2012/07/15 14:30:25
@wroblon
Ale ja nieszczególnie piszę o obrazie reprezentacji, tylko o obrazie gwiazdora omc trenera.
A co do samego obrazu kreowanego przez zainteresowanego - mam takie obawy, że skoro panowie gwiazdorzy ustalali, że rozłożą akcenty dokładnie odwrotnie niż trener określał przed meczem, to może i w większości pozostałych kwestii też robili tak jak sobie poustalali (zwłaszcza jeżeli ustalał sobie Trójkąt Dortmundzki). Bo przecież i tak będzie trenera wina..
Nie dziwi Cię, że po paru tygodniach i co najmniej jednym meczu panowie gwiazdorzy nie wiedzieli co mają robić i wtedy nie uważali za tego za problem na tyle istotny, aby omówić to z trenerami (za to kiedy trzeba było odrabiać cykl treningowy, to zaraz pospieszyli wyjaśnić, że im się on nie podoba)?
Wiarygodny to Lewy już teraz nie będzie - no chyba że z góry go uznamy za Szarą Eminencję, takiego (scusi) Wojtusia Kowalczyka.
-
2012/07/15 14:32:10
" Ten nasz marny selekcjoner Smuda " nie odpowiedział ,bo nic sensownego nie jest w stanie odpowiedzieć .
Przypominam sobie jaką butę pokazał tuż przed Euro2012, by potem pokazać że jedyne co potrafi to skakać i machać rękami.
Brawo dla Roberta że publicznie powiedział to o czym dziennikarze /zwłaszcza sportowi /powinni głośno mówić a nie owijać g..wno w sreberko.
-
2012/07/15 14:32:15
"Dziś najwięcej klasy wykazał ten nasz marny selekcjoner Smuda, który nie rewanżował się byłemu podwładnemu wypominaniem zmarnowanych szans na strzelenie gola (było ich więcej niż jedna, napastnik Borussii podał w wywiadzie nieprawdę), lecz rzucił coś o błędach młodości."

Czegoś się jednak nauczył, bo niedawno jeszcze sam bez skrupułów flekował swego poprzednika. Lekcja pokory jaką były dla niego nieudane ME zrobiła swoje, zaś Lewandowski zdaje się ma ją jeszcze przed sobą.
-
2012/07/15 15:39:09
dante1002
2012/07/15 13:34:22
Widzę, że kilku lizodupów tchórza Lewandowskiego się i tutaj znalazło. Teraz się obudził po EURO odważny gwiazdor, ktory chce do Premier League, ale nie za bardzo ktoś chce go kupić skoro Bayern juz wybrał Mandzukicia hahaha.

Kurwa ! skąd sie biora takie pajace ???
-
2012/07/15 16:20:41
Właściwie to powinnyśmy wymagać od naszych piłkarzy i trenera reprezentacji wyjaśnień, dlaczego się nie udało. Oczekiwania były wielkie, głównie dlatego, że to NASZE EURO 2012, balon też został lekko napompowany, a wyszło, jak wyszło. I ja chcę od nich wyjaśnień....
Uważam, że Smuda niejako zrzucił winę na piłkarzy, mówiąc, że "wszystko w przygotowaniach było dobre, nic bym w nich nie zmienił, również w taktyce". Skoro ze strony trenera wszystko było OK, to kto jest winny?

Myślę, że my jaki kibice mamy prawo wiedzieć, co było nie tak, KTO jest winny. Ale merytorycznie proszę. Czy popełniono błąd w przygotowaniach? Zajechano piłkarzy? Czy ilość przećwiczonych wariantów taktycznych była nieodpowiednia?

Ja chcę to wiedzieć, kibice mają PRAWO to wiedzieć, choćby po to, żeby przed następnymi ważnymi meczami/imprezami zapytać: "czy nie popełniamy błędów z EURO 2012?".

Na razie merytorycznie to jedynie fizjolog na to odpowiedział, choć też przytoczył zaledwie kilka liczb.
A Smuda odpowiedział jak zwykle, unikając faktów - "Ja się z gówniarzem nie będę kłócił". Sam Rafał narzekał, że najgorsze w procesie wyboru nowego selekcjonera jest to, że nie ma żadnej dyskusji merytorycznej.

Dlatego jestem wdzięczny Lewemu, że wywołał tę dyskusję, choć sam zbiera za to baty.
Pełna zgoda, że w trakcie, czy przed Euro to nie było możliwe.
Ale dzięki temu może coś się dowiemy o tym, jakie są przyczyny porażki, a nie tylko "zabrakło szczęścia, daliśmy z siebie wszystko", albo przeciwnie "chcieliśmy wygrać, ale się nie udało...".
Fakty, liczby, konkrety.
-
2012/07/15 17:25:22
co więcej, Lewandowski w tym wywiadzie zaprzecza sam sobie. Najpierw mówi, że piłkarsko nie byli gorsi od takich Czechów (dalej tłumaczy, że zawiódł trener), ale gdy już red. Błoński wspomina samokrytykę, jakiej dopuścił się w 2006 roku Boruc, zaczyna coś bełkotać, o tym, ze byliśmy w sumie drużyną najniżej sklasyfikowana w rankingu. Tak samo twierdzi, że zawodnicy na pewno mentalnie imprezie podołali, że jeśli kogoś Euro przerosło, to co najwyżej trenera. Ciekawe, w drugich połowach meczów z Grecją i Czechami to jednak piłkarze biegali po murawie i na pewno nie wyglądali na ludzi, którzy są pewni siebie, zmotywowani i wiedzą co jest grane. Wręcz przeciwnie.
-
2012/07/15 17:59:37
polski pilkarz - oczywiście w całej swojej masie, od A-klasy - to osoba bezkrytyczna, materialistycznie nastawiona, o niskich aspiracjach sportowych. Autor bloga ma zresztą podobne zdanie sądząc po lekturze ssskopanej (lubię wracać do tej ksiązki). choć niekoniecznie podzielam poglądy red. na blogu (od czasu tekstu o Ekwadorze, hehe) kiedy wielokrotnie niesmialo tu pisalem, ze mamy pilkę na poziomie dajmy na to Izraela, to aż się bałem zjebki. kiedy oglądałem ten eurowy szal z flagami, to podniecanie się remisem z Rosją (pan Rafał niestety też nie był temu obojętny), to chciałem, zeby ten festiwal narodowego oszukiwania samych siebie zostal zakończony, zeby Czesi nam wpieprzyli, co zreszta bylo do do przewidzenia. Podziwiam Bońka za gre i mądrość, ale nawet on budował opinię, że Czesi nie są lepsi od nas. tymczasem im wystarczyło 30 min, zeby zmieść Polaków z boiska.
teraz wychodzą brudy. gdybysmy się nie okłamywali, nie byloby dziś tyle żółci. jak to w życiu. zapamiętam to na długo - oburzenie tu jakiegoś młodziania, kiedy napisalem, ze gra z kontry to nie jest taktyka, a już na pewno nie droga do sukcesu. skoro ktoś ogląda pilke, to dla niego takie rzeczy powinny być oczywiste. zebysmy chociaż bronili jak Chelsea...
ale nie - lepiej pompować się Piszczkiem w Realu (dla mnie żart), wciskaniem Lewego do MU (może?, chociaż jak MU chciał kupić Kagawę to kupił), itp. te bluzgi w kierunki Tomaszewskiego, obrona farbowanych lisów. tak to jest z naiwnymi. najpierw wszystko łykają, a potem się wyżywają za swoje rozczarowanie.
ale przed eliminacjami MŚ znowu entuzjam wróci. znowu zacznie sie gadanie, ze mamy pokolenie świetnych pilkarzy (fakt mamy kilku pilkarzy, ale np. taki Szczęsny to zaden rodzynek w skali Europy). wszystko wokół pilki jest wyolbrzymiane, nawet syf w pzpn. a tymczasem prawda jest taka - idziesz na mecz Lechia - Lech w ekstraklasie i nie wierzysz własnym oczom. kopanina i wybijanka. 1 akcja na 20 minut. po prostu zbiera się na wymioty, gdy widzi sie Rudniewa, bohatera milionów. a potem muszę czytaĆ (A oglądałem wszystkie mecze Hiszpanów na PGE) ze Hiszpanie przynudzaja. przeciez od tej można zejsć.
lepiej patrzec na ludzi co wiedza co z pilkę zrobić niż na tych , ktorych cała logika pilkarska opiera się na "może się uda" "może obrońca się pomyli", "może zagram na aferę". To takze uwaga na Canal+ który bezczelnie sprzedaje ligę, która nie ma ządnej wartości. ale oczywiście kiedy Lech pokonał olewające LE Juve i MC, to był to powód do budowania opini o polskiej lidze. a tymczasem opinii nie buduje się na zdarzeniach przypadkowych, ale na długotrwałym trendzie.
niestety, u nas to herezja. lepiej się oszukiwac.
ch... mnie strzela na te wszystkie enuncjacje. wiem ze pisalem raczej nie w temacie :)
zrozumcie mamy pilkarzy ciut lepszych od hokeistów. w Polsce mamy dobrych siatkarzy, ew. pilkarzy ręcznych. nożni są przeciętni. takie sa fakty.
-
2012/07/15 18:03:35
Jak dla mnie Lewy powiedział to, co myśli po cichu większość reprezentantów. Na co dzień pracują z prawdziwymi fachowcami (Klopp, Gillot, Schaaf,Gunes) i to co działo się na treningach kadry było dla nich pośmiewiskiem, ale nie chcieli psuć atmosfery przed turniejem i słusznie powiedzieli o wszystkim co widzieli ustami Lewandowskiego jak ta cała farsa się skończyła.
-
2012/07/15 18:33:23
Lewandowski w pewnym sensie odpiera zarzuty Smudy jakoby to piłkarze byli winni porażki. Skoro Smuda mówi, że było wszystko cacy więc w domyśle winni byli piłkarze. Jeśli Lewandowski myślał inaczej to miał prawo to wyrazić i to zrobił. Jest to również połkosie tego, że dziennikarze zachwycali się grą biało czerwonych w pierwszych dwóch meczach kiedy to radować się nie było czym, gdyż w ten sposób mogło się mieć wrażenie jakoby to Smuda odniósł wielki sukces. Ktoś w końcu musiał powiedzieć jaka była prawda i zrobił to ten, który akurat miał do tego największe prawo.
-
2012/07/15 18:34:04
@bartoszcze @wroblon

Też pomyślałem o tym, że słowa Roberta świadczyły o graniu w dortmundzkim trójkącie, ale to też świadczy o słabości trenera. Od meczu z Grecją było widać, że warianty z wyłączeniem nawet na kilka minut tria z Borussii albo nie zostały opracowane albo nie są zupełnie realizowane. Rybus przecież biegał od bramki do bramki, a piłkę dostał może kilka razy. Boenisch nie włączał się do akcji ofensywnych. W pozostałych meczach też tak było.

Ok, może nasi najlepsi zawodnicy grali pod siebie i ze sobą, ale jest jeszcze osoba stojąca ponad nimi. Ta osoba powinna decydować o wszystkim co się dzieje w reprezentacji. I jak wielkim paniczom grać się chciało tak, a nie inaczej, to powinni usiąść na ławie.

I tutaj jest pies pogrzebany, bo nietrzeźwo myślący Smuda przez ostatnie pół roku powtarzał jedną rzecz: "byleby zawodnicy z Borussii nie doznali kontuzji". Tak bardzo im zaufał, tak bardzo był od nich uzależniony, że nie przygotował planu B, nie miał żadnej alternatywy. Wyrzucił z kadry Żewłakowa i Peszkę, którzy mogliby być przydatni. Na kapitana wybrał człowieka małostkowego i pysznego, ale mało charyzmatycznego. Nie wierzył w zmienników, choćby Grosickiego. Z Rybusa, który miał być przeciwwagą dla Kuby zrezygnował po 60 minutach turnieju. Smudze po prostu wszystko leciało z rąk, nad niczym nie panował.

Bronić Smudy nie mam zamiaru, ale Lewandowskiego tak. Czy już zapomniałeś bartoszcze, że Robert został najlepszym zawodnikiem czołowej ligi w Europie. Tytuł dali mu nie Polacy, lecz Niemcy, którzy na piłce się znają. Konkurentów przecież miał wybitnych. Gomez czy Huntelaar do ułomków nie należą. Smuda z kolei zapanować nad dortmundzkim żywiołem nie potrafił.

Bardzo trafnie ktoś nieco wyżej napisał, że tylko najlepsi mają prawo oceniać trenerów, bo tylko oni mają punkt odniesienia, wiedzą co trenerzy robią źle i dobrze. Święta racja.
-
2012/07/15 18:44:57
@dwuimienny
Rybus przecież biegał od bramki do bramki

A po której stronie linii bocznej?

Boenisch nie włączał się do akcji ofensywnych

ROTFL.

Robert został najlepszym zawodnikiem czołowej ligi w Europie

Jej, naprawdę? I to prawda, że dzięki temu w nowym kontrakcie ma zapis o prawie pouczania Kloppa?


-
2012/07/15 19:15:29
@bartoszcze

Czy pamiętasz, żeby lewą stroną była przeprowadzona choćby jedna składna akcja? Ja upatrywałem w tym winy trenera. Choćby wśród Czechów działała i lewa i prawa strona. Pilarz, Jiraczek, a także Gebreselassie i Petrzela w każdym meczu śmigali aż miło. Wśród Greków Samaras i Salpingidis, choć oni z racji taktyki latali raczej umiarkowanie. U Rosjan brylowali Arszawin i Dżagojew, do akcji ofensywnych włączał się też Żirkow. U nas czasami podrygiwał Błaszczykowski rzadko wspierany przez Piszczka.

Daleki jestem od krytyki Boenischa, który wcale nie był najgorszym biało-czerwonych na Euro 2012. Po prostu jego współpraca z zawodnikami po lewej stronie była na niskim poziomie. Tak samo nie twierdzę, że Rybus zagrał dobrze. Był niewidoczny, obok gry, ale to piłkarz, który w wielu meczach udowodnił swoją dobrą dyspozycję. Poza tym przykład Rybusa również świadczy o słabości Smudy.

Jeszcze odnośnie selekcjonera: wiele osób krytykowało Smudę publicznie - na blogach, w komentarzach, portalach. Robili to dziennikarze i kibice, wszyscy oczekiwali słów przeprosin od trenera, który zawalił. Lewandowski po prostu powiedział to co wszyscy wiedzieli już wcześniej.

I tak na koniec:
- Panie trenerze, co tam u Pana słychać?
- U mnie bez zmian...
-
2012/07/15 19:18:02
@Czy pamiętasz, żeby lewą stroną była przeprowadzona choćby jedna składna akcja? Ja upatrywałem w tym winy trenera.

Ja się zgadzam, że Smudę Euro przerosło. Ale hej, Dwuimienny tu Ziemia, tu Ziemia, nie wymyślaj alternatywnego przebiegu meczów w alternatywnej rzeczywistości w alternatywnym Euro 2012 ok?
-
2012/07/15 19:21:38
Zerem jest ten, który szuka dziury w całym, zwraca uwagę na pierdoły, najmniej istotne rzeczy.
-
2012/07/15 19:24:16
@dwuimienny
Lewandowski po prostu powiedział to co wszyscy wiedzieli już wcześniej

W tym sęk, że powiedział znacznie więcej.
Co do reszty, wyręczył mnie Zamorano.
-
2012/07/15 19:35:07
co by tam ciekawego nie powiedzial w tym wywiadzie,to jednak zawodnicy z klasa sie tak nie zachowuja i publicznie brudow nie piora. to podstawowa zasada w kazdej druzynie-co w szatni,pozostaje w szatni.

tym bardziej,ze Smuda to taki ojciec chrzestny kariery Lewandowskiego,to pod jego wodza stawial pierwsze kroki w ekstraklasie i na dobra sprawe nie wiadomo gdzie by dzis byl,gdyby wtedy Smuda na niego nie postawil. moze zamiast strzelac w Lechu biegalby po boiskach pierwszej/drugiej ligi i czekal,az ktos dostrzeze w nim to czego nie potrafili dostrzec w Legii. jakas kontuzja,itp i moglo byc roznie... wiec niesmak powstal tym wiekszy w moim odczuciu.
-
2012/07/15 19:54:38
Cytacik z pewnej netowej bulwarówki o piłce nożnej:
"Niestety, nie zawsze Robert wypowiadał się w ten sposób co rujnuje jego wiarygodność. Obejrzyjcie raz jeszcze Kropkę nad i (TUTAJ) tam Monika Olejnik nie pyta Lewandowskiego o przygotowanie fizyczne zespołu, on sam podkreślamy: niepytany wyskakuje z tekstem: Z Rosją już pokazaliśmy, że to przygotowanie fizyczne stoi na bardzo wysokim poziomie (po sześciu minutach programu). Nie padło pytanie czy macie siły? Nikt nie pytał się czy nie jesteście zajechani? Nie, wtedy, na bazie powszechnego optymizmu po meczu z Rosją, sam Robert poczuł, że trzeba płynąć z falą. Że jest super! Że pokazaliśmy wszystkim! Że mówili, że przygotowanie było złe, a my im na to wcale nie! Dobre Bardzo dobre! Bardzo dobre!!!Czy ty, Robercie, mówisz wszystko to, co ludzie chcą usłyszeć? Teraz strzelasz Smudzie w plecy (akcentowaliśmy, że zrobią to ci, którzy będą najbliżej selekcjonera), ale kiedy był mocny po remisie z Rosją to brakowało ci odwagi, czyż nie? Wtedy podklejałeś się pod sukces z taką gorliwością, z jaką się teraz chcesz odkleić się od porażki. "
No właśnie mi się takie zagrywki nie podobają Roberta.
-
2012/07/15 20:17:08
To może Robert rzeczywiście powinien pograć w MU i spróbować uświadomić Fergusonowi, że jego zalecenia nie są "sensowne". I ewentualnie pomóc mu wprowadzić się do drużyny.
-
2012/07/15 23:44:14
zgadzam się w całości z osobnikiem arsr
ja np. nie miałem żadnych złudzeń co do naszego poziomu i spokojnie oglądając liczyłem tylko na cud (nie stał się)
pozdr!
ps. niesamowite jest tak wogóle że jasne wszyscy od lat pastwią się nad piechniczko łazarkami i całą tą tzw. szkołą talagi ale najbardziej szokujące jest to że wszyscy ci nasi młodzi trenerzy ligowi mają przecież świat otworem, mają globalną wioskę, dostęp do materiałów, indeksów, szkolenia, staże, (tele)konferencje itp. itd. i niby jeżdżą uczą się, mądrych wywiadów udzielają i potem idę na mecz oglądam co wdrożyli i serio aż się chce wyjść z meczu.... :)
może są to po prostu tzw. uwarunkowania genetyczne...
-
2012/07/16 10:34:39
@bartoszcze
"A co do samego obrazu kreowanego przez zainteresowanego - mam takie obawy, że skoro panowie gwiazdorzy ustalali, że rozłożą akcenty dokładnie odwrotnie niż trener określał przed meczem, to może i w większości pozostałych kwestii też robili tak jak sobie poustalali (zwłaszcza jeżeli ustalał sobie Trójkąt Dortmundzki). "

No wiec wlasnie, Ty masz swoje wrazenie, ja mam swoje, let's agree to disagree.

"Nie dziwi Cię, że po paru tygodniach i co najmniej jednym meczu panowie gwiazdorzy nie wiedzieli co mają robić i wtedy nie uważali za tego za problem na tyle istotny, aby omówić to z trenerami (za to kiedy trzeba było odrabiać cykl treningowy, to zaraz pospieszyli wyjaśnić, że im się on nie podoba)?"

Ja wychodze z zalozenia ze cale to trenujemy jak trener kaze/nie trenujemy/sluchamy taktyki sztabu/wymyslamy wlasna itd. to jest wlasnie wina trenera u ktorego brak autorytetu i warsztatu niz pilkarzy majacych muchy w nosie. Z timingiem omawiania pewnych sprawach tudziez udzielania wywiadow tez jest problem, bo niby widzisz ze trener wciska Ci bulszit, z drugiej strony euro, atmosfera, jakos to bedzie, damy rade. Tak czy siak, to selekcjoner finalnie jest odpowiedzialny za powstaly chaos.
-
2012/07/16 14:19:08
Wpis o tym, dlaczego uważamy, że Lewandowski pieprzy bez sensu, nie ma kalsy i nie umie przyjąć porażki na klatę: twoboredmen.blogspot.com/2012/07/zenujace-zeznania-pikarza.html
-
2012/07/16 15:05:30
@wroblon
to jest wlasnie wina trenera u ktorego brak autorytetu

Czyli jak panowie gwiazdorzy leją trenera to są zwolnieni z odpowiedzialności? Well... agreed to disagree, bimajgest.
-
2012/07/16 17:17:01
Jeśli już krytykować trenera, to tylko teraz. Gdyby Robert skrytykował trenera w trakcie przygotowań do Euro, to Robert nie grałby w tej drużynie. Trener zostałby, z jeszcze słabszym autorytetem dodajmy. Nie tylko Robert krytykuje trenera.
Podobne oceny słyszałem z innych źródeł. Od człowieka, który wiele lat pracował z kadrą na stanowisku niesportowym dowiedziałem się, że "dobre relacje trenera i kadry to potężny mit". Od kolegów, którzy spotkali pewnego kadrowicza podstawowej 11 grającego w dużym klubie na Zachodzie wiem, że mówił o trenerze wyłącznie per Dyzma. Robert nie wypowiada się o Smudzie agresywnie i niegrzecznie. Nie próbuje z siebie zrobić alfy i omegi. Mówi wprost, szczerze i jedyne, co można mu zarzucić, to brak proporcji między opisem grzechów drużyny a grzechów trenera. Dalej: większość z tego, co podsumował Lewandowski widać było na boisku. Brak komunikacji z trenerem, brak elastycznego reagowania na zmiany taktyki przeciwnika, brak zmotywowanej ławki rezerwowych, braki w rozgrywaniu stałych elementów gry, brak schematów co robić po przechwyceniu piłki.
Bez sadystycznego i niegrzecznego wchodzenia w szczegóły, mnie Lewandowski wydaje się bardziej wiarygodny niż trener. Sorry.
-
2012/07/16 22:07:03
Rzadko się nie zgadzam z Rafałem Stecem ale zdarza się. Jak w tym przypadku ( i z większością komentujących również). Wywiad Lewego to nie wybryk porównywalny do wpadki Błaszczykowskiego. Zobaczcie Lewandowski miał miesiac,żeby ochłonąć i skryć w sobie frustracje. Ale uznał,że jednak powie o tym co mu na wątrobie siedzi. Bo ta rana zamiast się goić jest coraz większa i teraz dopiero dochodzi do nich w pełni co się stało. Jak wielką rzecz przegrali. Lewandowski nigdy nie był kontrowersyjną postacią, szukał przyczyn porażki a że jest inteligentnym człowiekiem doszedł do wniosku, że w jego przekonaniu największą winę ponosi trener i powiedział o tym. Właśnie przez wzgląd na to,że Lewy unikał dotychczas kontrowersyjnych wypowiedzi tym bardziej cenie jego publiczną krytykę Smudy. Doskonale zdawał sobie sprawę,że za chwilę dziennikarze ( chociaż R.Steca bym nie podejrzewał) będą zarzucali mu,że jest płaczącym dzieciakiem, brak klasy ( jak ja nie cierpię tego słowa,szczególnie wypowiadanego przez facetów:) i takie tam. W końcu jest jednym z najlepszych polskich piłkarzy grajacym w wielkim klubie. Uważam,że miał prawo wyrażenia tego zdania, ku przestrodze i dla dobra polskiej piłki. Smuda się nie powinien obrżać. Każdy kto zna się na piłce musi uznać,że argumenty Lewego z tego wywiadu w większości są trudnopodważalne. No niestety trener reprezentacji na takim turnieju jak EURO musi być wyjątkowo mądrą charyzmatyczną i z megaanalitycznym umysłem postacią. Smuda dowiódł ostatecznie, że taką nie jest. Ja bronię Lewego. Do tej pory był grzeczniutki. Tym wywiadem wcale nie przegiął.

-
2012/07/16 22:24:16
wszystko dobrze sie ułożyło. Teraz w kadrze bedziemy mieli dwóch informatorów - osoby zdające relacje z przygotowań i atmosfery w drużynie.
nawet potrafie sobie wyobrazić kolejne konferencje, wygladac będa nastepujaco:
Dziennikarz: Panie Kubusiu co dobrego w kadrze słychać?
Kubuś: Dobrze jest.
Dz: kanapeczki, picie, wygodne łóżeczka na zgrupowaniach , okragłe piłeczki, poziome boiska są?
K: związek zadbał o wszystko. Kubus zadowolony.
Dz: Bileciki dla rodziny są?
K: Są :-) (uśmiech zadowolenia po granice kontynentu)
dz: O bileciki dla znajomych rodziny równiez związek zadbał?
K: :-) (uśmiech zadowolenia przekroczył granice kontynentu)

Dz:Panie Robercie nóżki nie przetrenowane.
Robert: Nigdy tak świetnie nie czułem sie
Dz: Taktyczka na przeciwnika jest?
R: Najlepsza z możliwych czyli "wystawcie Robercikowi seteczke a on wepchnie w bramkę piłeczke".

-
2012/07/16 22:56:22
Uzupełnię Twój dialog jeśli pozwolisz:
Dziennikarz: Kasiorka jest ustalona?
Kubuś: (Uśmiech oczywiście od bieguna do bieguna) Jest! Na waciki jeszcze starczy.
Dziennikarz: Nie ma obsuwy w wypłacie?
Kubuś: Od Euro już płacą terminowo.
-
2012/07/17 21:34:59
Panie Rafale, czy Pan udaje, czy Pan nie wie? Przecież jest Pan dziennikarzem sportowym, a piłka nożna - jak mniemam - jest obiektem westchnień nie tylko w wymiarze werbalnym (o;. Piłkarz Lewandowski powiedział coś o czym wszyscy kadrowicze doskonale wiedzą. Każdy z nich - może poza Brożkiem (uczestniczyć w Euro nie kopiąc poważnie piłki przez rok, to nie lada sztuka) i Błaszczykowskim - podpisze się pod tymi słowami. Smuda nie jest wstanie poważnie odpowiedzieć Lewemu, a Pan to odczytuje w pokrętny sposób - naprawdę nie wypada.
-
2012/07/17 21:48:14
Panie Rafale, czy Pan udaje, czy Pan nie wie? Przecież jest Pan dziennikarzem sportowym, a piłka nożna - jak mniemam - jest obiektem westchnień nie tylko w wymiarze werbalnym (o;. Piłkarz Lewandowski powiedział coś o czym wszyscy kadrowicze doskonale wiedzą. Każdy z nich - może poza Brożkiem (uczestniczyć w Euro nie kopiąc poważnie piłki przez rok, to nie lada sztuka) i Błaszczykowskim - podpisze się pod tymi słowami. Smuda nie jest wstanie poważnie odpowiedzieć Lewemu, a Pan to odczytuje w pokrętny sposób - naprawdę nie wypada.
-
2012/07/19 16:43:29
Szczerze mówiąc, Lewandowski mógł sobie oszczędzić tego wywiadu w tym momencie.
-
2012/07/22 02:42:34
Ja tam powoli mam dosyć tej naszej pokręconej piłki. Czy to Lewandowski czy inny znakomity piłkarz powie swoje zdanie to i tak jedno jest pewne - mamy burdel i tyle...